Prawda

Sobota, 14 grudnia 2019 - 07:31

« Poprzedni Następny »


”Antyimperializm” i apologetyka morderstwa


Ben Sixsmith 2018-10-03

Sartre i Che Guevara.
Sartre i Che Guevara.

Stałą cechą brytyjskiej socjalistycznej Partii Pracy Jeremy’ego Corbyna jest poparcie dla dyktatorów islamistycznych i z Trzeciego Świata. Sam Corbyn podejmował swoich ”przyjaciół” z Hamasu i Hezbollahu i zachwycał się dyktatorem Wenezueli, Nicolasem Maduro. Andrew Murray, jeden z jego doradców, jest sympatykiem reżimu Dżucze w Korei Północnej. Yasmine Dar, członkini Komitetu Wykonawczego Partii Pracy, podziwia ajatollaha Chomeiniego. Poseł Chris Williamson, wieloletni zwolennik i przyjaciel Corbyna, jest wielkim wielbicielem reżimu Castro na Kubie. A Seumas Milne, dyrektor ds. strategii i komunikacji Corbyna, był publicystą „Guardiana”, o którym lewicowy komentator, Brian Whitaker, napisał kiedyś:

[Milne] patrzy na politykę międzynarodową niemal całkowicie przez antyimperialistyczną soczewkę. To z kolei prowadzi do życzliwego poglądu na te dyktatorskie reżimy, których charakter jest antyimperialistyczny. To samo dotyczy ruchów islamistycznych, kiedy przeciwstawiają się popieranym przez Zachód władzom…

Dla zrozumienia tego dziwacznego zjawiska konieczny jest powrót do postaw Zachodu po II Wojnie Światowej.


Porażka w Pierwszym Świecie, nadzieja w Trzecim Świecie


Po zakończeniu II Wojny Światowej zachodni komuniści właściwie porzucili nadzieję na rewolucję na Zachodzie. Radziecki komunizm był oczywistą katastrofą, a reformy Franklina D. Roosevelta i Clementa Attlee w USA i w Wielkiej Brytanii odebrały radykalnym lewicowcom ich bazę. Francja i Włochy oferowały może więcej potencjału lewicy, ale także tam komuniści mieli tendencję do ewoluowania w kierunku socjaldemokracji. Tak więc radykalni lewicowcy skupili swoje wysiłki na aktywizmie kulturowym we własnych krajach i działalności antyimperialistycznej za granicą.  


W tym czasie europejskie imperia kolonialne właściwie upadły. Nie było dla nich wiele nadziei, ani nie powinno było być. Kiełkujące ruchy niepodległościowe zyskiwały popularność, a koszmarne wydarzenia, takie jak klęska głodowa w Bengalu, zrobiły wiele na rzecz zdyskredytowania europejskich rządów. Wyłonił się dwubiegunowy porządek świata, ze Stanami Zjednoczonymi jako najpotężniejszą siłą zachodnią. Zamiast zajmować się jawnym wspieraniem demokracji, USA popierały życzliwe rządy wrogie wobec Związku Radzieckiego i jego sojuszników. Trzeba przyznać, że zarzuty lewicowców wobec tych praktyk były uzasadnione. USA wspierały potwornych tyranów w Gwatemali i Indonezji i wplątały się w katastrofalną i brutalną wojnę w Wietnamie. Znacznie później lewicowcy słusznie sprzeciwiali się napędzanej pychą interwencjonistycznej lekkomyślności, która doprowadziła do horrorów w Iraku.


Błędem antyimperialistycznej lewicy nie zawsze była opozycja wobec polityki Zachodu, ale odruchowa idealizacja przeciwników Zachodu. Do pewnego stopnia można to tłumaczyć jako konsekwencję instynktownej sympatii dla słabszego. Z wyjątkiem Związku Radzieckiego przeciwnicy Stanów Zjednoczonych i innych mocarstw zachodnich byli stosunkowo biedni i słabi.


John Pilger, 2011
John Pilger, 2011

Problem polega na tym, jak wie każdy, kto miał psy, że małe psy mogą być co najmniej równie złośliwe jak ich więksi kuzyni i potrafią dręczyć psy mniejsze od nich. Weterana lewicowego dziennikarstwa, Johna Pilgera, do retorycznych łez poruszył „marnie uzbrojony, odważny” iracki „ruch oporu”, nie raczył jednak zauważyć, że ich domowej roboty bomby rozrywały na strzępy cywilów w meczetach i na targach, jak również amerykańskich, brytyjskich i irackich żołnierzy, których ten ruch uważał za uprawniony cel.   


Współczucie dla ciemiężonych nie wystarcza, by wyjaśnić to dziwne zjawisko. Są ludzie na lewicy, którzy wierzą, że ruchy rewolucyjne w Trzecim Świecie są nie tylko słabszą stroną, ale są zbawicielami – ruchami bardziej oddanymi, odważniejszymi i bardziej pryncypialnymi niż stary, słaby, rozpieszczony, liberalny, kapitalistyczny Zachód. 


Wyznawali romantyczną i rewolucyjną ideologię, która czerpała pełnymi garściami z książki Frantza Fanona z 1961 r. The Wretched of the Earth. Fanon, urodzony na karaibskiej wyspie Martynice, był zaciekłym przeciwnikiem europejskiego imperializmu i orędownikiem panafrykańskiej walki. W zakończeniu swojej książki Fanon napisał:

Porzućcie tę Europę, gdzie nie kończą mówić o Człowieku, niemniej mordują ludzi wszędzie, gdzie ich znajdą, na rogu każdej z własnych ulic, we wszystkich zakątkach świata. Od stuleci dławią niemal całą ludzkość w imię tak zwanego duchowego doświadczenia.

Oczywiście, Europejczycy dokonali straszliwych potworności ludom Afryki, Azji i Ameryki, jak też sobie wzajemnie. Ale ten uproszczony światopogląd manichejski nie potrafi pomieścić muzułmańskich podbojów, arabskiego handlu niewolnikami lub Imperium Japonii. Nieludzkość i imperializm były uniwersalnymi dolegliwościami i w żadnym razie nie były wyłączną domeną Europejczyków.   


W słynnej przedmowie do książki Fanona, filozof-egzystencjalista, czcigodny eseista, apologeta Związku Radzieckiego i maniak seksualny Jean-Paul Sartre pisał entuzjastycznie o antykolonialnej energii Fanona i ruchu, jak reprezentuje. Zwracając się do „Europejczyków”, napisał:  

…musicie otworzyć tę książkę i wgłębić się w nią. Po kilku krokach w ciemności zobaczycie obcych zgromadzonych wokół ognia; podejdźcie bliżej i słuchajcie, bo mówią oni o losie, jaki spotka wasze ośrodki handlowe i najemnych żołnierzy, którzy ich bronią. Może was zobaczą, ale będą dalej rozmawiać między sobą, nie ściszając głosów… Teraz, to wy będziecie czuć się podejrzani i umierający z zimna. Obróćcie się wokół; w tych cieniach, z których wyłoni się nowy świt, to wy jesteście zombi.

Ludzie Zachodu, wśród których ideologiczni poprzednicy Sartre’a  próbowali podsycać rewolucję, byli wszyscy współwinnymi. Nawet jeśli nigdy nie posiadałeś niewolników ani nie broniłeś imperializmu, „twoja bierność [służyła] tylko temu, by umieścić cię w szeregach ciemiężycieli”. „Byliśmy ludźmi jego kosztem”, wzdychał Sartre o tych „obcych”: „on czyni się człowiekiem naszym [kosztem]: innym człowiekiem; o wyższej jakości”.


Każdy, kto zna postkolonialny dyskurs, będzie znał słowo „wyobcowywanie” [„othering”], które ogólnie odnosi się do prób przedstawienia mniejszości jako obcych, groźnych i ułomnych. Sartre oddawał się innemu rodzajowi wyobcowywania. Ludzie z Trzeciego Świata są tajemniczy, dostojni i nieposzlakowani, nie tylko inni od Europejczyków, ale w kolektywnym sensie od nich lepsi. Odkupienie dla tego ”tłustego, bladego kontynentu” może przyjść tylko z ognia antykolonialnej rewolucji. „My tworzyliśmy historię – pisał Sartre – a teraz jest ona tworzona z nas”.


”Trzecioświatowość” stała się światłem przewodnim nadziei dla zachodnich lewicowców, którzy patrzyli, jak marksizm kwitnie na odległych kontynentach. Stała się także źródłem autokreacji dla marksistowskich rewolucjonistów z Trzeciego Świata. Mogli odnieść sukces tam, gdzie Europejczykom się nie udało. Chiński komunista Lin Biao oznajmił w 1965 r.:

Od II Wojny Światowej proletariacki ruch rewolucyjny z różnych przyczyn wyhamował tymczasowo w krajach kapitalistycznych Ameryki Północnej Europy Zachodniej, podczas gdy rewolucyjne ruchy ludowe w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej bujnie rosły… W ostatecznej analizie cała sprawa rewolucji światowej zależy od rewolucyjnej walki ludów azjatyckich, afrykańskich i łacińsko-amerykańskich, którzy stanowią przeważającą większość populacji świata. Kraje socjalistyczne powinny uważać za swój międzynarodowy obowiązek popieranie rewolucyjnej walki ludów w Azji, Afryce i Ameryce Łacińskiej.

Biao unikał pytania, dlaczego właściwie ”proletariacki ruch rewolucyjny” ”wyhamował” w USA i Europie Zachodniej. Rosnący poziom życia w gospodarkach mieszanych? Wiedza o katastrofalnej porażce radzieckiego komunizmu? Nie, nie mogło o to chodzić. Takie teorie rzucały wątpliwości na maoistowski projekt. Dużo lepiej pochwycić ich pałeczkę i pobiec z nią, a wielu zachodnich lewicowców zachwycało się, że pałeczka została podjęta.  


Gdyby zrozumieli, że porażka marksizmu na Zachodzie oznacza, że ich idee zawiodły, mogliby ostrzec swoich towarzyszy w Trzecim Świecie, by nie szli tą samą drogą. Ale nie. Ich zdaniem to Zachód zawiódł ich ideały i teraz obserwowali, jak są wprowadzane w życie w Afryce, Azji i Ameryce Środkowej, zachwycając się dalekimi ruchami rewolucyjnymi, nawet kiedy – w wielu wypadkach – zamieniały się one w chaos i ucisk.  


Kibice terroru


Sartre – rozczarowany do pewnego stopnia Związkiem Radzieckim  - szukał inspiracji. Spotkał na Kubie Che Guevarę i Fidela Castro i był pełen entuzjazmu wobec nich. “Po raz pierwszy w życiu – pisała jego partnerka, Simone De Beauvoir – byliśmy świadkami szczęścia, jakie można osiągnąć dzięki przemocy”. Oboje przeżyli wyzwolenie Francji, która, dzięki przemocy, osiągnęła pewien stopień szczęścia. Ale wyzwolicielami byli kapitaliści.


W 1971 r. Sartre apelował do Castro o uwolnienie uwięzionego poety i nagle spotkał się z oskarżeniem o bycie „burżuazyjnym, liberalnym gentlemanem” oraz “drobnym agentem kolonializmu”. Błagał Castro, by oszczędził Kubie „stalinizmu”, ale Castro był głuchy na jego błagania. Może poczuł się “podejrzany i umierający z zimna”, kiedy logika jego wstępu do The Wretched of the Earth zwróciła się przeciwko niemu.  

Lewicowe zauroczenie komunistami z odległych krajów nie mogło być bardziej niszczące.  W 1975 r. komuniści z Czerwonych Khmerów zwyciężyli w wojnie domowej w Kambodży i przechwycili władzę, natychmiast zaprowadzając olbrzymi plan kolektywizacji. Kambodżańsko-amerykański akademik, Sophal Ear opisał, jak zachodnich marksistów pociągała ta ambitna i optymistyczna polityka. Autarkia – pisał: 

…rzuciła urok na młodych, idealistycznych studentów, którzy byli coraz bardziej krytyczni wobec, ich zdaniem, „neokolonialnego świata”. Kiedy spoglądali gdzie indziej, żeby iść do przodu, ich wzrok zatrzymał się na Kambodży, gdzie właśnie odbyła się rewolucja i jej czarujący przywódcy zamknęli kraj dla reszty świata. Zakochali się.

Ear dokumentuje, jak zachodni akademicy, tacy jak Laura Summers, wybielali Czerwonych Khmerów, zamieniając każdy sygnał informujący o ich morderczych ambicjach w pozytywną cechę nowego reżimu. Niewielu Kambodżan opuściło kraj, pisała Summers, sugerując, że warunki tam były tak dobre, że nikt nie chciał wyjeżdżać. Nie wspomniała faktu, że granice były zamknięte. Malcolm Caldwell, brytyjski akademik, był jeszcze bardziej entuzjastyczny wobec Czerwony Khmerów. Pojechał do Kambodży, by spotkać obiekty swego uwielbienia i został szybko przez nich zamordowany w tajemniczych okolicznościach, dołączając do trzech milionów innych ofiar.


Najdziwniejszym, być może, przypadkiem akademickiego zachwytu dla rewolucjonistów z Trzeciego Świata był romans  Michela Foucaulta z Chomeinim. Mimo swojego radykalnego libertynizmu Foucault z jakiegoś powodu darzył wielkim szacunkiem tego najsurowszego z duchownych, nazywając go „starym świętym” i mówiąc o „miłości, jaką wszyscy [w Iranie]  odczuwają do niego”. Janet Afary Kevin B. Anderson napisali w książce Foucault and the Iranian Revolution, że dla Foucaulta powstanie Chomeiniego było:

…”być może pierwszym wielkim powstaniem przeciwko globalnemu systemowi, formą buntu, który jest najbardziej nowoczesny i najbardziej szalony”. Uznał, że rewolucja irańska jest ”szalona”, ponieważ wykraczała poza zachodnie granice racjonalności. Być może ...  takie wykraczanie... może złamać binarną logikę nowoczesności.

Islamska rewolucja była antykomunistyczna, ale nadal była trzecioświatowa, zaspakajając pragnienie radykalnych i energicznych cudzoziemców, by wstrząsnąć zadowoloną z siebie, bierną Europą. Chomeini kontynuował wykraczanie poza zachodnie granice racjonalności  masowo mordując przeciwników politycznych i próbując doprowadzić do zamordowania brytyjskiego pisarza.


Najnowszym przykładem urzeczywistniania przez lewicowców ich marzeń poprzez odległe wydarzenia, jest Wenezuela. Pod koniec XX wieku wielkie zło kolonializmu zostało zastąpione w lewicowej wyobraźni przez jego nieślubnego potomka: neoliberalizm. Lewicowcy rozpaczliwie pragnęli czegoś – czegokolwiek – by postawić wyzwanie liberalnemu porządkowi, kiedy kraje postkomunistyczne otwierały rynki na świat a europejscy wyborcy trzymali się socjaldemokratów.


Owen Jones
Owen Jones

Hugo Chavez i jego lewicowy, populistyczny program miał pewne godne podziwu cele i kilka osiągnięć, ale jego koncentracja władzy, klientelizm i nadmierna zależność od eksportu ropy naftowej doprowadziły do katastrofalnej inflacji i nędzy, jaką widzimy dzisiaj. Nigdy nie dałoby się zgadnąć, że jest to możliwe, z lektur tego, co napisała większość lewicowych komentatorów. Dla nich Wenezuela była świetlanym ideałem. Chavez, twierdził Owen Jones, “pokazał, że można oprzeć się neoliberalnemu dogmatowi, który dominuje wśród większości krajów”. John Pilger wierzył, że Wenezuela stała się ”źródłem inspiracji dla reformy społecznej”. Jeremy Corbyn zgadzał się, że była „inspiracją dla nas wszystkich, walczących z biedą i neoliberalną ekonomią w Europie”. Od kiedy mieszkańcy Wenezueli zaczęli stać w kolejkach po papier toaletowy, wielbiciele ich rządów dziwnie ucichli.  


Systematyczne porażki ostudziły optymizm takich idealistycznych lewicowców. Niektórzy z nich jednak szukają kulturowego zbawienia nie w buntownikach, ale w migrantach. Alain Badiou, francuski maoista, napisał esej w 2017 r., broniąc masowej imigracji i sprzeciwiając się żądaniom, by imigranci integrowali się i asymilowali. Jego motywy nie były liberalne; podobnie jak Sartre żywi on postkolonialne pragnienie, by nie-Europejczycy uratowali Europę przed nią samą. Napisał:

Masa cudzoziemskich robotników i ich dzieci zaświadcza w naszym starym, zmęczonym kraju o młodości świata, o jego przestworzach, o jego nieskończonej różnorodności.  To wraz z nimi wynaleziona zostanie nowa polityka, która nadejdzie. Bez nich utoniemy w nihilistycznej konsumpcji i pozwolimy, by zdominowały nas małe Le Peny i ich policjanci.

“Cudzoziemcy – kontynuował – nauczą nas przynajmniej stania się cudzoziemcami dla samych siebie… a nie więźniami tej długiej, zachodniej, białej historii, która jest skończona i od której nie możemy dłużej oczekiwać niczego poza bezpłodnością i wojną”. Można współczuć imigrantom, z których większość po prostu pragnie lepszego losu, że zostają zaprzęgnięci jako narzędzie w tej destrukcyjnej, masochistycznej fantazji. 


Oskarżenia o sympatię dla terrorystów i tyranów były czasami błędne, jak pokazał na tych łamach Jack Staples-Butler. W czasach wojny irackiej używane były zbyt łatwo i przypadkowo przez orędowników inwazji. Niemniej, ponieważ ludzie, którzy w sposób oczywisty zasługują na takie oskarżenie, zdominowali brytyjską Partię Pracy i mają dużą szansę na stworzenie następnego rządu Zjednoczonego Królestwa, niezbędna jest świadomość tej irracjonalnej i obrzydliwej tendencji w lewicowej myśli. Powstania i reżimy, których takie postaci są energicznymi apologetami,  inspirujące: to jest inspirujące w sensie pokazania, że nie ma takiego dna, na jakie nie opadliby niektórzy lewicowi intelektualiści i orędownicy, by bronić swoich utopijnych, antyzachodnich ideałów.

 

Anti-Imperialism and Apologetics for Murder

Quillette, 15 września 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Ben Sixsmith


Ben Sixsmith angielski pisarz mieszkający w Polsce.  Prowadzi stronę internetową http://bsixsmith.wixsite.com/home .

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Urojenia a religia MEF 2018-10-03


Notatki

Znalezionych 1426 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zwróćcie uwagę, naiwni zachodni dobro-czyńcy   Chesler   2019-12-11
Hopium czyli stan umysłów   Koraszewski   2019-12-09
Spisek przeciwko szczelinowaniu   Ridley   2019-12-07
W studio aktorów uświadomionych: jak szkoliłam przyszłych lekarzy, by pilnowali swoich zaimków   Slatz   2019-12-06
Antysyjonizm na kampusie widziany oczyma syryjskiego uchodźcy    Dandachi   2019-12-06
Pies Pawłowa wiecznie żywy   Koraszewski   2019-12-05
Elizabeth Warren gra kartą ”seksizmu”   Jacoby   2019-12-04
Irańczycy: “Dlaczego świat milczy, kiedy nasz rząd nas morduje?”   Bulut   2019-11-30
Zerwana zasłona zniewolenia   Koraszewski   2019-11-28
Socjalizm stał się antysemityzmem oświeconych   Tobin   2019-11-28
Dokąd zmierzają ludowe powstania na Bliskim Wschodzie?   Fernandez   2019-11-23
Socjalizm? Nie, dziękuję.   Koraszewski   2019-11-20
Hańba Europie     2019-11-19
Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04
Czy Autonomia Palestyńska przygotowuje kolejną intifadę?   Tawil   2019-09-02
BBC przedstawia Izrael jako kraj, którego armia krzywdzi palestyńskie dzieci   Plosker   2019-08-29
Muzułmanie przeciwko antysemityzmowi   MacEoin   2019-08-28
W Absurdystanie bez zmian   Koraszewski   2019-08-27
Jak TRUMP rozpoczął wojnę domową między Hamasem a agendą ONZ   Greenfield   2019-08-27
Najdłużej istniejąca teoria spiskowa   MacEoin   2019-08-26
Dlaczego zachodni lewicowcy uwielbiają prawicowych ekstremistów za granicą?   Frantzman   2019-08-26
Iran: chłostanie martwego osła jest daremne   Taheri   2019-08-25
Palestyńczycy: co jest złego w budowaniu szpitala?   Tawil   2019-08-21
Czy Izrael jest państwem bliskowschodnim?   Koraszewski   2019-08-19
Czy Palestyńczycy w Gazie mogą zbuntować się przeciwko Hamasowi?   Toameh   2019-08-18
Chińczycy trzymają się mocno   Koraszewski   2019-08-17
Najnowszy horror ONZ: ignorowani uchodźcy chrześcijańscy   Bulut   2019-08-16
Państwo, naród, społeczeństwo   Koraszewski   2019-08-15
Zaślepienie w sprawie muzułmańskiego antysemityzmu   Julius   2019-08-15
Polowania na czarownice wymagają międzynarodowego działania   Igwe   2019-08-13
"Sprawiedliwość" jest dla lewicy antyizraelskim wytrychem. Nie ma nic wspólnego z prawdziwą sprawiedliwością.     2019-08-12
Barack Obama i ludobójstwa    Isaac   2019-08-10
Słabość cywilizacji i zderzenie barbarii z barbarią   Koraszewski   2019-08-09
Demon ISIS jest w nas wszystkich     2019-08-09
Coraz groźniejszy impas między cywilizacjami   MacEoin   2019-08-07
Dlaczego Palestyńczycy zaatakowali Saudyjczyka?   Toameh   2019-08-03
Jordania podziela obawy Izraela   Koraszewski   2019-08-02
Schadenfreude i skandal w UNRWA   Blum   2019-08-01
Szczęśliwe zakończenie dramatów palestyńczyka prześladowanego za uratowanie rannych Żydów   Blum   2019-07-31
Jordania, pokój i jak niewiele się naprawdę zmieniło   Roth   2019-07-30
Demaskowanie oszukańczych organizacji praw człowieka   Gerstenfeld   2019-07-24
Biafra kiedyś i w przyszłości?   Fitzgerald   2019-07-24
W BDS nie chodzi o bojkot. Chodzi o zamianę Izraela w państwo pariasa.     2019-07-23
Kocha, lubi, szanuje   Koraszewski   2019-07-22
Pora, by Europa przebolała ”najgorszą możliwą umowę”   Coughlin   2019-07-21
Zamienianie Holocaustu w metaforę   Greenfield   2019-07-20
Tylko nie nazywaj jej palestyńską Arabką!   Flatow   2019-07-19
Trzy „nie”, które ustawiły Bliski Wschód na drodze konfliktu   Lipman   2019-07-18
USA i Iran: Co NIE jest mądrą polityką   Rafizadeh   2019-07-16
Dziesięciolecia szczucia na brytyjskich Żydów   Collier   2019-07-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk