Prawda

Czwartek, 26 listopada 2020 - 19:02

« Poprzedni Następny »


Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii


Andrzej Koraszewski 2020-04-09


Zbliżający się powoli do setki Henry Kissinger pisze na łamach WSJ, że Stany Zjednoczone walcząc z pandemią muszą równocześnie zacząć planowanie życia w nowej epoce. Chaos pandemii przypomniał mu bitwę, w której brał udział w 1944 roku, kiedy kule kosiły przypadkowe ofiary, siejąc śmierć i zniczczenie. Różnica między tamtym chaosem bitwy i dniem dzisiejszym polega na tym, że wówczas wszystkich łączył wspólny cel. Dziś  społeczeństwo amerykańskie jest podzielone. Konieczny jest skuteczny i dalekowzroczny rząd, który mógłby stawić czoła nowym problemom o niespotykanych rozmiarach i globalnym zakresie. Potrzebny jest rząd, który wzmocni zaufanie społeczeństwa, ale również pokój i stabilność na świecie.

Kissinger przypomina banalną prawdę, że kiedy ucichną wzburzone fale pandemii, w wielu krajach społeczeństwa będą uważały, że ich instytucje zawiodły. Nie jest nawet ważne to, na ile ta krytyka będzie uzasadniona. Po pandemii znajdziemy się w innym świecie. Teraz spory o przeszłość wyłącznie utrudniają podejmowanie niezbędnych działań.  


Pandemia uderzyła z szczególną siłą w Amerykę. Na zarazę nadal nie ma lekarstwa. Szpitale cierpią na niedobór sprzętu, skuteczna szczepionka będzie najwcześniej za rok, a może nawet za półtora roku.  


Zdaniem nestora amerykańskiej dyplomacji, obecna administracja wykonała solidną pracę próbując powstrzymać katastrofę. Ostatecznym testem będzie jednak to, czy i kiedy uda się zahamować wzrost liczby nowych zarażeń i przywrócić zaufanie społeczeństwa, że życie wraca do normalności. Już jednak trzeba budować nowy, postkoronawirusowy porządek.


Kissinger pisze, że przywódcy państw podejmują wyzwanie obecnego kryzysu w oparciu o narodowe interesy. Sam kryzys nie respektuje jednak granic. Pandemia minie, spowodowane przez nią gospodarcze załamanie może mieć konsekwencje na wiele pokoleń. Zaś uporanie się z tymi konsekwencjami wymagać będzie wizji i ponadnarodowej współpracy.     


Ameryka musi przypomnieć sobie lekcję planu Marshalla. Pierwsza sprawa to możliwość powtórki pandemii. Wcześniejsze zwycięstwa nauki nad dręczącymi ludzkość chorobami uśpiły nas, ale taka pandemia może się powtórzyć i wszyscy muszą być na to przygotowani.    


Kryzys ekonomiczny, którego prawdziwej skali jeszcze nie znamy, uderzy najsilniej w najsłabszych. Kissinger daje do zrozumienia, że skuteczność naprawy systemu gospodarczego zależy od tego, na ile uda nam się uratować liberalny porządek świata. Początki nowoczesnych państw zaczynały się od obwarowanych murami miast, rządzonych przez silnych władców, czasem despotycznych, czasem łaskawych, ale wystarczająco silnych, by chronić przed zewnętrznymi wrogami. Oświecenie podważyło tę ideę państwa, sugerując, że głównym celem prawowitej władzy jest zabezpieczenie fundamentalnych potrzeb społeczeństwa: bezpieczeństwa, ładu, dobrobytu i sprawiedliwości. Pandemia cofnęła nas do czasów państwa - warownego miasta w czasach, w których dobrobyt jest uzależniony od globalnego handlu i swobody przemieszczania się.

    

Walka będzie się toczyć o zachowanie wartości Oświecenia. Kissinger pisze o demokracjach, które muszą tych wartości bronić. Nie pisze przed kim. Pisze, że konieczne jest pohamowanie zarówno na domowym froncie, jak i w międzynarodowej dyplomacji. Słowa Kissingera nie wydają się specjalnie odkrywcze, a jednak warto zwrócić na nie uwagę. 


Profesor Wang Wen nie jest postacią tak znaną jak Henry Kissinger, jest dziekanem Chongyang Institute for Financial Studies oraz dyrektorem China-US People-to-People Exchange Research Center. Jego artykuł pod tytułem Błędy COVID-19 sygnalizują koniec ‘Amerykanskiego stulecia’ ozdobiony jest poniższą karykaturą.



Chiński autor zaczyna od stwierdzenia, że obecna walka z pandemią jest od 1941 roku pierwszym globalnym problemem, z którym walka nie toczy się pod przewodem USA. W 1941 roku Stany Zjednoczone przewodziły w walce z faszyzmem. Podczas obecnej wojny z niewidocznym wrogiem Stany Zjednoczone z trudem próbują bronić same siebie.  


Profesor Wang Wen zarzuca administracji Tumpa nadmiar pewności siebie oraz (co w ustach chińskiego autora może wydawać się cokolwiek groteskowe), że kłamiąc na temat pandemii przegapiły szansę powstrzymania wirusa. Dziś – pisze Wen – Stany Zjednoczone mają największą liczbę zakażeń i największą liczbę ofiar śmiertelnych.  


Ameryka jest samozwańczym przywódcą świata – czytamy w tym artykule – ale to Chiny stoczyły najcięższą bitwę z tym wirusem i dziś pomagają ponad 80 krajom. Oczywiście nie pada tu nazwisko doktora Li Wenlianga, który pierwszy zaalarmował świat o groźnym wirusie, ani o jego prześladowaniach przez władze chińskie za ujawnienie tajemnicy państwowej, ani o jego śmierci 21 lutego 2020 r. w wyniku zakażenia od pacjentów, których leczył. Profesor Wen nie pisze również o tym, że Chiny początkowo przekazały Światowej Organizacji Zdrowia kłamliwą informację, że wirus nie przenosi się od człowieka do człowieka (w chwili przekazywania tej „informacji” władze chińskie doskonale wiedziały już o niesłychanie łatwym przenoszeniu się tego wirusa między ludźmi).  


Chiński uczony koncentruje swoją uwagę na upadku amerykańskiej hegemonii. Odwołuje się do wcześniejszych przepowiedni zachodnich uczonych w rodzaju norweskiego socjologa-komunisty, Johana Galtunga, który przez lata obwieszczał światu swoje rewelacje z Kuala Lumpur, gdzie miał katedrę na International Islamic University i który „już w 2009 roku” przewidział upadek USA jako kraju, który wykorzystywał i uciskał inne kraje. Profesor Wen spogląda na historię czterech ostatnich prezydentów USA, przypominając próbę usunięcia Clintona z powodu skandalu seksualnego, wojny Busha w Afganistanie i Iraku, które jego zdaniem doprowadziły do kryzysu finansowego w 2008 roku, niską skuteczność Obamy, który miał przeciwko sobie Kongres i wreszcie Trumpa, którego doktryna "America First", naruszyła jego zdaniem porządek świata.    


Amerykańskie społeczeństwo jest podzielone, a polityka wewnętrzna nie ma pełnego poparcia, Ameryka w oczach świata zmienia się z globalnego imperium w regionalne mocarstwo bez większego znaczenia – czytamy w tym artykule.    


Autor artykułu zapewnia czytelników, że naród chiński nie odczuwa z tego powodu żadnej przyjemności, chociaż mimo pandemii Trump nie przestał atakować Chin, a Pompeo używa rasistowskich nazw tego wirusa przy różnych okazjach (chiński wirus – A.K.). Najwyraźniej Chiny uważane są za konkurenta upadającego mocarstwa.

„Chiny, jeśli zostaną o to poproszone – pisze w zakończeniu swojego artykułu Wang Wen – gotowe są pomóc Ameryce w walce z pandemią. Nasze dwa kraje współpracowały podczas kryzysu finansowego w 2008 roku i powinny działać razem dziś. Ale sytuacja się zmieniła. Pandemia COVID-19 ukaże niespotykane zmiany, które już się zaczęły – ruch odwrotu od stulecia Ameryki”.

Ten głos chińskiego uczonego dziwnie współbrzmi z wypowiedzią Timofieja Bordaczowa z moskiewskiej Wyższej Szkoły Ekonomii. On również zapewnia nas, że dotychczasowy porządek świata nie przetrwa, koncentruje jednak uwagę na Europie. Pisze, że „liberalny porządek świata rozleciał się”. Ten porządek zdaniem rosyjskiego autora, był wynikiem zimnej wojny, równowagi sił i konfrontacji między dwoma blokami. Silniejsza strona, czyli Stany Zjednoczone i ich sojusznicy nie mogła działać arbitralnie, gdyż była ograniczona międzynarodowymi prawami oraz przez Radę Bezpieczeństwa ONZ. Jednak silniejsza strona zaczęła słabnąć, a słabsza wzrastała w siłę.         

„Wśród graczy na globalnej scenie – pisze Bordaczow – główny cios uderza w Europę. Była potężna w świecie, w którym siła militarna nie miała znaczenia, a jej państwa opiekuńcze miały niezwykłe osiągnięcia pod względem rozwoju.


Teraz patrzymy ze zdumieniem jak kraje europejskie zamykają swoje granice, również te między sobą, ujawniając narodowy egoizm na skalę, której wcześniej nie umieliśmy sobie wyobrazić.  Pojawia się pytanie – czy pandemia koronawirusa okaże się ‘ostatnią bitwą’, której uderzenia europejska integracja nie wytrzyma?”

Zdaniem rosyjskiego autora, impotencja europejskich instytucji nie jest wyłącznie efektem nowych dramatycznych okoliczności. 

„Liberalny porządek dożywa swoich ostatnich dni – pisze w zakończeniu swojego artykułu  Bordaczow – byłoby dobrze, gdyby jego śmierci nie towarzyszyła światowa wojna. Jest mało prawdopodobne, że nowy porządek okaże się lepszy lub bardziej sprawiedliwy – silne państwa, wśród których są dziś Chiny i Rosja, borykają się z problemami tak wielkimi, że rozwiązanie nie pozostawia wiele miejsca na prawa i uczucia słabych państw. Europa, która niestety, nie zdołała zbudować ludzkiego raju, dobiega ostatnich dni, miesięcy, może lat. Była przykładem możliwości, a przynajmniej udawania, postępu w kierunku ponadnarodowego porządku łączącego utopię z rzeczywistością.”

Wyraźniej niż rosyjski analityk mówi dziennikarz turecki, a zarazem jeden z najbliższych współpracowników prezydenta Erdogana, redaktor naczelny dziennika Yeni Şafak”, Ibrahim Karagűl.        

Turcja na początku marca zapewniała, że u nich żadnego wirusa nie ma. Dziś oficjalnie podają, że mają ponad 30 tysięcy zrażonych, a ich system opieki medycznej jest w rozsypce. To zupełnie nie przeszkadza nadziei na wielkość w nowym świecie.

„Musimy zanotować, że obecnie Turcja prowadzi lepszą koordynację, skuteczniejszą walkę niż większość głównych mocarstw świata. Państwo, centralna władza, przywództwo, instytucje, publiczne formacje i obywatele zajmują się sprawami w wielkiej harmonii.” – pisze Ibrahim Karagűl.

Turecki autor stwierdza, że narzucony światu przez Zachód system w postaci globalnego dyskursu i porządku dobiega końca. Standardy wartości mogą zmienić się radykalnie. Pojęcie władzy może zostać przedefiniowane. Finansowy system, polityczny system, teorie bezpieczeństwa Zachodu upadły. Ludzkość nie ma dłużej wobec nich oczekiwań.

„Turcja jest jednym z nowych supermocarstw świata… Jeśli będą jakieś kraje, które wzniosą się po koronie – a będą – Turcja będzie jednym z nich” – dowiadujemy się z Ankary.

Nie brak oczywiści polskich głosów, autorów próbujących przewidzieć jak będzie wyglądał świat po pandemii. Zatrzymałem się przy artykule Grzegorza Kołodki opublikowanym w „Rzeczpospolitej”. Kołodko pisze, że właściwie nie powinno się takich pytań zadawać. Najtrudniej dostrzec to, czego nie widać, a wszystkim próbom towarzyszy deficyt wyobraźni. Próba odpowiedzi jest raczej ćwiczeniem wyobraźni niż proroctwem.

„Kreśląc wizje postpandemicznej przyszłości, trzeba przeto brać pod uwagę wiele okoliczności z nią niezwiązanych, ale ważnych z innych powodów. Szczególnie interesujące w odniesieniu do przyszłości jest to, co nie jest oczywiste, co zdarzyć się może, ale nie musi.”

Gdzie były wicepremier widzi możliwe punkty zapalne? Na pierwszym miescu wymienia Hong Kong. Obawia się, że konflikt z rządem w Pekinie wybuchnie z nową siłą, Pekin przywróci porządek w sposób trudny do zaakceptowania dla Zachodu, pojawią się nowe sankcje i nowa wojna handlowa. 


Oczywiście, że jest to możliwe, ale nie jestem pewien, czy to jest akurat pierwsza sprawa, nad którą rządy powinny się dziś zastanawiać.


Na drugim miejscu Kołodko wymienia możliwość zbombardowania przez Izrael irańskich instalacji nuklearnych. A to spowoduje zablokowanie cieśniny Ormuz i wzrost cen ropy naftowej. I znow raczej nadmiar wyobraźni, aniżeli jej deficyt. Nawet w ćwiczeniach z wyobraźni warto ustalać jakieś priorytety, a przyczyn ponownego wzrostu cen ropy naftowej może być wiele. Rozwój sytuacji w Iranie jest faktycznie nieprzewidywalny.


Trzecie zagrożenie jest zdecydowanie bardziej realne, a mianowicie, że Turcja zacznie ułatwiać masowy napływ syryjskich uchodźców do Europy. Tu Grzegorz Kołodko dotyka problemu, który faktycznie może spotęgować konsekwencje pandemii. Erdogan groził wiele razy, że to zrobi, już podjął działania w tym kierunku, podobne naciski będą również z Afryki i to może być w Europie jeden z najbardziej zapalnych problemów. Zalecenie profesora Kołodki, że trzeba szukać pragmatycznych rozwiązań wygląda tak, jakby polski polityk nie zauważył tych poszukiwań „pragmatycznych rozwiązań” podejmowanych przynajmniej od czasów, kiedy niejaki Jimmy Carter pomógł ustanowić władzę Chomeiniego w Teheranie, wcześniej doprowadził do spotkania premiera Izraela z prezydentem Egiptu (żeby mogli się umówić, że załatwią sprawę traktatu bez jego pomocy), uzbroił również afgańskich mudżahedinów, żeby wciągnąć ZSRR w takie samo bagno jak wojna wietnamska (powodując, że Amerykanie siedzą w tym bagnie do dziś). Dalsze poszukiwanie „pragmatycznych rozwiązań” polegało na ściągnięciu przez Clintona międzynarodowego terrorysty Arafata na terytoria palestyńskie i oferowanie mu stanowiska jedynego przedstawiciela „narodu palestyńskiego”, potem było jeszcze kilka takich prób, o których Grzegorz Kołodko mógł gdzieś słyszeć.     


Trzeba przyznać byłemu wicepremierowi rację, że sytuacja jest dynamiczna:

„Przede wszystkim nie wiemy, jakie będą rezultaty pandemii dla ludzi. Zachorują tylko miliony czy dziesiątki milionów? Odejdą z tego padołu ziemskiego tylko setki tysięcy czy miliony? W sprawach bardziej przyziemnych: nie wiemy, jak mocno pozrywane już są łańcuchy zaopatrzeniowo-produkcyjne. Nie wiemy, jak dalece i na jak długo zahamowane zostało świadczenie rozmaitych usług. Nie wiemy, jak duże, gdzie skierowane i w jakiej sekwencji czasowej oraz jak skuteczne z punktu widzenia podtrzymywania aktywności gospodarczej będą pakiety interwencyjne uruchamiane przez coraz to więcej rządów i organizacji międzynarodowych.”

Głęboka recesja jest nieunikniona, ale zdaniem Kołodki dotknie głównie kraje zamożne, bo zaraza jak dotąd nie czyni większych szkód w krajach ubogich. Obawiam się, że to mogą być błędne rachuby, wirus dociera do tych krajów wolniej, ale efekty zarazy  mogą być w tych krajach znacznie bardziej dramatyczne, co może zwielokrotnić siłę fal imigracyjnych uderzających w Europę, Stany Zjednoczone, czy Australię.   


Grzegorz Kołodko jest ekonomistą i raczej zasadnie podejrzewa, że dotychczasowe dogmaty dotyczące państwowego budżetu i długu publicznego legną w gruzach. Pytanie, co z tego wynika, pozostaje otwarte. Strategia podtrzymywania życia gospodarczego dziś i ponownego ożywiania gospodarki w miarę możliwości jest z pewnością sprawą gardłową i zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że kluczem do sukcesu będzie tu elastyczność, maksymalne złagodzenie barier biurokratycznych i pozwolenie ludziom na inicjatywę.


Oczywiście, będzie problem nadużyć, oszustw, zawyżania cen. Politycy, którzy ulegną pokusie ręcznego sterowania, prawdopodobnie nie przyspieszą wychodzenia z katastrofy.


Kołodko chwali hojność prezydenta Trumpa i patrząc chłodnym okiem ekonomisty stwierdza, że krytycy twierdzący, iż pakiet pomocowy powinien być pięciokrotnie większy, po prostu mówią głupstwa. Ciekawa rzecz, bo na tym samym oddechu powtarza kłamstwo o tym, że Trump kilka tygodni „wcześniej mówił o zagrożeniu pandemią jako o ‘manipulacji’ demokratów". Prawdopodobnie ma na myśli wystąpienie Trumpa z 28 lutego, gdzie mówił, że demokraci używają wszystkiego, żeby go oczernić, ale trzeba bardzo dużo złej woli, żeby dojść do wniosku, że uznał pandemię za wymysł demokratów. Przeciwnie, jego wczesne kroki, kontrola medyczna osób powracających z Chin (17 stycznia), informacja o pierwszym przypadku zakażonego, (21 stycznia), powołanie specjalnego zespołu ds. koronawirusa przy Białym Domu (29 stycznia), ogłoszenie koronawirusa jako sprawy priorytetowej w służbie zdrowia (31 stycznia), ograniczenie połączeń lotniczych z Chinami (1 lutego).


Ten ostatni krok uznany został przez Joe Bidena za krok rasistowski i ksenofobiczny, w podobny sposób wyśmiewana była decyzja o ograniczeniu połączeń lotniczych z Europą. Żaden z tych kroków nie wskazuje na możliwość powiedzenia przez Trumpa, że koronawirus to wymysł jego przeciwników politycznych. 


Kiedy Trump wprowadził restrykcje na podróże z Chin i do Chin, a w Nowym Jorku był już pierwszy przypadek chorego na COVID-19, odpowiedzialna za zdrowie w tym mieście Oxiris Barbot, wezwała do nieprzejmowania się histerią prezydenta i masowego uczestnictwa w obchodach Księżycowego Nowego Roku w Chinatown. Poparł ją w tym burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio i pani Nancy Pelosi. (Cała trójka poszła się tam bawić).


26 lutego Trump powierza swojemu wiceprezydentowi nadzór nad walką z koronawirusem, 27 lutego Pence mianuje doktor Deborah Birx krajowym koordynatorem reagowania na pandemię. Zdaniem amerykańskiej prasy głównego nurtu prezydent Trump następnego dnia powiedział, że ”koronawirus to wymysł demokratów”. Nawet ludzie, którzy nie raczyli samodzielnie przeczytać wystąpienia Trumpa powinni usłyszeć dzwonki alarmowe. (Nad Wisłą analogiczne do tych, które odzywają się, kiedy słyszymy wrzask ”wina Tuska”.)   


Henry Kissinger uważa, że administracja Trumpa wykonała solidną pracę. Pisze również, że kiedy pandemia się skończy, będzie wiele pretensji do odpowiedzialnych instytucji, dodając że mogą być one uzasadnione lub nieuzasadnione. Zastanawiając się nad tym jak będzie wyglądał świat po tej pandemii być może warto uwzględnić fakt, że na ten świat będą oddziaływały emocje mas kształtowane zarówno przez tych, którzy marzą o skorzystaniu z okazji, by zniszczyć nasze zachodnie wartości, jak i tych, ktorzy po trupach będą dążyli do władzy, często oczerniając ludzi, którzy dla ratowania życia zrobili najwięcej.


Jedno pewne, w nowym świecie po pandemii będziemy atakowani starymi kłamstwami.

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Proroków na pęczki Marek Eyal 2020-04-09


Notatki

Znalezionych 1693 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13
Dlaczego znowu głosowałam na Trumpa   Nykiel-Herbert   2020-11-12
„Co izraelscy żołnierze robią palestyńskim dzieciom” -  recenzja   Kalwas   2020-11-12
Hipokryzja Demokratów szkodzi demokracji   Tobin   2020-11-11
Oblężenie Francji, 2020   Rosenthal   2020-11-10
Europa musi bezwarunkowo bronić swoich wartości   Harris   2020-11-10
Sukces Trumpa na Bliskim Wschodzie wynika z jego konkretnego (nie tylko retorycznego) poparcia dla trwałości Izraela     2020-11-09
Ataki na chrześcijan ukazują hipokryzję kontrowersji wokół  “bluźnierstwa”   Frantzman   2020-11-07
Corbyn to tylko jeden człowiek. Lewicowy antysemityzm to tradycja   Johnson   2020-11-07
Dziennikarz: rzemieślnik czy misjonarz?   Koraszewski   2020-11-06
Europa świadoma konsekwencji nadal finansuje radykalizację AP   Sucharewicz   2020-11-06
Odpowiedzialność instytucji za tsunami współczesnego antysemityzmu   Nirenstein   2020-11-05
Jak “New York Times” pomógł ukryć masowe morderstwo Stalina na Ukrainie   Tabarovsky   2020-11-04
Jak wygląda palestyńska porażka   Toameh   2020-11-04
Rzeczywisty dylemat Netanjahu (i Trumpa)   Glick   2020-11-02
Pora rozliczyć grupy “praw człowieka” za ich antysemityzm   Tobin   2020-10-30
“GUARDIAN” znowu propaguje kłamstwo o “50 rasistowskich prawach”   Levick   2020-10-29
Roosevelt i Żydzi   Rosenthal   2020-10-28
Dlaczego islam pilnie potrzebuje reformacji   Ayaan Hirsi Ali   2020-10-28
Jedna wojna i sześciu przegrywających   Taheri   2020-10-27
Zamordowanie francuskiego nauczyciela i sprawa terminologii używanej przez media   Frantzman   2020-10-26
Czy koniec wojen o ropę naftową?   Koraszewski   2020-10-24
Zakup Chevron jest kolejnym gwoździem do trumny ruchu BDS   Tobin   2020-10-21
Całkowicie nieodpowiedzialny wirus   Koraszewski   2020-10-21
Saeb Erekat pospiesznie przewieziony do szpitala Hadassah   Fitzgerald   2020-10-20
Media społecznościowe i radykalna wolność słowa   Rosenthal   2020-10-20
Po co Żydom państwo, a szczególnie żydowskie?   Koraszewski   2020-10-19
“Przebudzony” świat idzie na wojnę przeciwko Wonder Woman   Tobin   2020-10-18
Arabia Saudyjska: My także mamy dosyć Palestyńczyków   Toameh   2020-10-17
Pokój z Izraelem jest koniecznością   Al-Dughaither   2020-10-16
Czy możliwe jest pohamowanie skrajnej stronniczości BBC?   Gerstenfeld   2020-10-15
Umowa Izrael-ZEA pokazuje hipokryzję “aktywistów ruchu pokojowego”     2020-10-14
Życie na salonach światowego humanizmu   Koraszewski   2020-10-14
Nagle nie ma zgody co do tego, jak ma wyglądać izraelsko-palestyński pokój   Amos   2020-10-12
Ostatni gwóźdź do trumny palestyńsko-arabskich stosunków?   Toameh   2020-10-11
Ścigając i będąc ściganym: wiara w czarnoksięstwo i afrykańskie oświecenie   Igwe   2020-10-10
UE staje po stronie “najgorszego na świecie sprawcy łamania praw człowieka”   Rafizadeh   2020-10-10
Jak BBC tworzy materialy edukacyjne dla szkół   Sela   2020-10-09
Wojna o pokój w mediach drukowanych i elektronicznych   Koraszewski   2020-10-08
Czy faszyzm to już tylko wyzwisko?   Koraszewski   2020-10-06
Czy państwa arabskie rzeczywiście popierają Palestyńczyków?   Kedar   2020-10-04
BBC idzie na wojnę z Żydami w Jerozolimie   Collier   2020-10-03
Zadawanie złych pytań o ekstremistyczną przemoc   Tobin   2020-10-02
Lekcja białoruskiego, czyli Francišak Viačorka i inni   Zbierski   2020-10-02
Znamienne toponimy w “New York Times”    Fitzgerald   2020-10-01
Autocenzura w USA   Bergman   2020-09-30
Arabowie: "Palestyńczycy powtarzają te same błędy"    Toameh   2020-09-30
Nowe szaty cesarza   Doran   2020-09-29
Arabscy muzułmanie są ludźmi kolorowymi, arabscy chrześcijanie są biali   Greenfield   2020-09-28
Międzynarodowe prawo dla jednego narodu   Kontorovich   2020-09-27
Dla postmodernizmu tożsamość jest ważniejsza od rozumu   Rosenthal   2020-09-25
Nieprzyjemna wiadomość dla Thomasa Friedmana   Flatow   2020-09-25
Arabowie przyznają się do błędu   Koraszewski   2020-09-24
Więcej niż stracona okazja dla Palestyńczyków   Tobin   2020-09-23
Symbole (i symbolizm) ujawniają gorzką bliskowschodnią prawdę   Flatow   2020-09-22
Wojna Czerwono-Zielonego sojuszu przeciwko Izraelowi trwa   Glick   2020-09-21
Dlaczego John Kerry i inni nie mieli racji w sprawie pokoju i Izraela - analiza   Frantzman   2020-09-20
Obnażenie palestyńskich kłamstw    Blum   2020-09-19
Niewolnice w Al-Dżazira   Fernandez   2020-09-19
Arabowie: Izrael nie jest naszym wrogiem   Toameh   2020-09-18
Prośba o pokorę od Benjamina Franklina   Jacoby   2020-09-17
Ostry zakręt historii   Koraszewski   2020-09-16
Niewolnictwo: czy jest monopol na cierpienie?   Taheri   2020-09-15
Kulturowe wojny w szkołach w Kalifornii   Julius   2020-09-15
Przegląd wiadomości w drodze na zakupy   Koraszewski   2020-09-13
Pożegnanie lata, czyli prywatne drzewo życia   Ferus   2020-09-13
ZEA: Nie jesteśmy zdrajcami, palestyńscy przywódcy są skorumpowani   Toameh   2020-09-11
Nawet antysemickie media w Iraku mówią z zainteresowaniem o normalizacji     2020-09-10
Normalizacja może stworzyć prawdziwy „Nowy Bliski Wschód”   Rosenthal   2020-09-09
Milczenie ONZ i UE wobec “szokującego łamania praw człowieka” przez Iran   Rafizadeh   2020-09-08
Kiedy Palestyńczyk wreszcie się obudzi?!   Al-Dahiri   2020-09-08
Lot nad Arabią Saudyjską   Jacoby   2020-09-07
Kogo Żydzi powinni bać się najbardziej podczas „powstania”?   Tobin   2020-09-06
Wielki krok naprzód dla światowego pokoju – i ci, którzy wolą go ignorować   Kemp   2020-09-05
Harvard zaprasza głównego palestyńskiego negacjonistę    Lipman   2020-09-04
Obietnica i zagrożenia porozumienia pokojowego z Dżuba    Fernandez   2020-09-04
Arabski antysemityzm za europejskie pieniądze   Koraszewski   2020-09-03
Zgraja „proizraelskiej surowej miłości” a umowa z ZEA   Frantzman   2020-09-02
Dlaczego niektórzy Palestyńczycy popierają porozumienie Izrael-ZEA?   Toameh   2020-09-01
Krótka historia europejskich obserwatorów w Gazie   Steinberg   2020-08-31
ONZ doprowadza mnie do szału   Collins   2020-08-30
Świat na śliskiej drodze   Taheri   2020-08-29
Co finansuje Europa?   Henig-Cohen   2020-08-29
Appeasement: Europejska choroba   Kemp   2020-08-27

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk