Prawda

Środa, 13 grudnia 2017 - 08:12

« Poprzedni Następny »


Czego lub kogo mamy się bać?


Andrzej Koraszewski 2017-09-05


Przeglądając informacje ze świata mam wrażenie, że zdaniem budowniczych opinii publicznej największym zagrożeniem światowego pokoju jest dziś prezydent Trump, potem oczywiście prawicowy rząd Izraela, dziwi oczywiście czasem, że ci północni Koreańczycy podskakują, testując swoje bomby i rakiety, ale to przecież nie jest poważne, eksperci podpowiadają, że raczej powinniśmy bać się Rosji, chociaż kto wie, co knują Chińczycy. Iranem to niewiadomo dlaczego głównie Żydzi straszą, a jeszcze w niektórych prawicowych źródłach to dziwne rzeczy piszą o Turcji, o czym lewy nurt donosi raczej niechętnie.


Od chwili zrzucenia bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki istniało silne przekonanie, że broń atomowa będzie któregoś dnia użyta ponownie, ale z czasem zaczęto sądzić, że bardziej odstrasza niż grozi. Od zakończenia wojny nie było ani jednego dnia bez wojny, a w Ruandzie maczetami zabito więcej ludzi niż dwoma bombami atomowymi w Japonii. Jeszcze niedawno sądzono, że najbardziej prawdopodobny jest konflikt atomowy między Pakistanem a Indiami, z czasem jednak niepokój osiadł i pojawiły się teorie, że przed wybuchem wojny na pełną skalę chroni właśnie to, że obydwie strony uzbrojone są w broń atomową.             

 

Konflikty lokalne wyprodukowały prawie siedemdziesiąt milionów uchodźców (nie licząc Palestyńczyków, którym dziesiątki lat temu ONZ zafundowała status wiecznego uchodźcy). Ponieważ jak dotychczas interwencje raczej problemy pogarszały, więc realpolitik podpowiada, iż lepiej patrzeć z boku, niż wysyłać wojsko. Problem w tym, że na patrzących z boku zaczyna się patrzeć jak na łakomy kąsek, bo jak taki tylko gada, to pewnie papierowy tygrys. Jeśli jego realpolitik podpowiada mu, że lepiej siedzieć cicho i się uśmiechać, to moja realpolitik podpowiada mi, że należy sprawdzać, czy im dalej pójdę, tym bardziej będzie się uśmiechał.      

 

Hipoteza, że przeciwnik jest beznadziejnie słaby i wyprany z woli działania, może nie mieć mocnych podstaw, ale może mieć piorunujący efekt psychologiczny. Doskonałym przykładem jest tu Korea Północna, a w jeszcze większym stopniu Islamska Republika Iranu.


Ta ostatnia wyłoniła się z nicości za czasów administracji prezydenta Cartera i rozkwitła w czasach Baracka Obamy. Oczywiście przywódcy Islamskiej Republiki Iranu gardzili Carterem i gardzili Obamą.


Pierwsze miesiące administracji prezydenta Trumpa skłoniły Iran do powściągliwości. W lutym zrezygnowano z zapowiadanego testu rakiety dalekiego zasięgu i wycofano rakietę z wyrzutni, władze irańskie powstrzymały się również od wojowniczej retoryki. Po kilku miesiącach zorientowali się, że polityka amerykańskiego prezydenta jest chwiejna, a groźby dotyczące rewizji umowy nuklearnej są puste. Test rakiety, który miał być w lutym, przeprowadzono pod koniec lipca, irańskie masy mogły powrócić do skandowania głównego hasła Islamskiej Republiki Iranu: „Śmierć Ameryce”.


Tymczasem Unia Europejska z radością powitała ponowny wybór „umiarkowanego” prezydenta Iranu, ale wygląda na to, że tzw. obóz pragmatyczny przestał istnieć i wszyscy irańscy politycy zgodnie popierają plany ekspansji regionalnej. Jeszcze niedawno w prasie irańskiej można było dostrzec ślady konfliktu między obozem pragmatycznym a Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (który jest potężniejszy od irańskiej armii), dziś ten konflikt jeśli nie zniknął, to przestał być widoczny, a prezydent i jego ludzie robią co w ich mocy, aby nie dopuścić do wpisania tej potężnej organizacji militarnej na listę organizacji terrorystycznych. Jest to, nawiasem mówiąc, utrudnione przez fakt, że Iran jest sojusznikiem w walce z ISIS, a to oznacza, że łączy nas z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej braterstwo broni.   


W przemówieniu z okazji inauguracji drugiej kadencji, prezydent Iranu, Rohani, powiedział nie mniej ni więcej, że to Stany Zjednoczone naruszają umowę nuklearną i jeśli będą to robić nadal, to Iran może w ciągu kilku godzin wznowić swój program nuklearny na wyższym poziomie.


Wojna domowa w Syrii oraz wojna z Państwem Islamskim stały się dla Islamskiej Republiki Iranu doskonałą okazją do regionalnej ekspansji i budowania szerokiego korytarza od Teheranu przez Iran, Syrię aż do Bejrutu. Ta ekspansja ma poparcie Rosji i, praktycznie rzecz biorąc, milczące przyzwolenie Ameryki.


Regionalna ekspansja jest jak się wydaje, na obecnym etapie głównym celem irańskich władz. Słowa generałów pokazują to wyraźniej niż przemówienia prezydenta. Generał Kassem Soleimani, stojący na czele Sił Kuds 20 sierpnia 2017, na konferencji z okazji Światowego dnia Meczetu mówił:

“Dzięki Bogu, dzisiaj Iran ma prawdziwą potęgę i nie można go zranić. Jest bezprecedensowe w historii Iranu, że ma taką potęgę, że potrafi zlać dwie ideologie – szyicką i sunnicką…  


Kiedy interweniowaliśmy, by bronić narodu irackiego, nigdy nie rozróżnialiśmy między interesami Iranu i interesami Iraku. Definiowaliśmy interesy narodu Iraku jak nasze własne... Nie powiedzieliśmy, że jeśli Palestyna nie ogłosi się szyicką, nie poprzemy jej. Palestyńczycy są w 99,99% sunnitami, ale bronimy ich.


Iran jest czynnikiem stabilizującym w regionie... ISIS stworzyło państwo, które było większe niż Irak lub Syria i nazwało go Państwem Islamskim Iraku i Syrii, ale Bóg zdecydował, że nasze państwo [Iran] będzie centrum świata islamskiego i będziemy odpowiedzialni za zaprowadzenie stabilności w regionie..."

Ambicje imperialne dość wyraźne, zaś obecność militarna w Iraku, Syrii (Afganistanie, Jemenie) wskazuje, że nie jest to wyłącznie buńczuczna retoryka.  


Inny generał (będący zastępcą głównego dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej), Hossein Salami mówił w lipcu 2017:

„Dzisiaj geografia dżihadu nie zna granic narodowych. Nasze [tj. Iranu] granice są granicami islamskiej ideologii i dżihadu. Musimy złapać w pułapkę wroga poza tymi granicami, pogrzebać jego politykę i wysłać jego pragnienia na cmentarz. Z młodymi, rewolucyjnymi wiernym, jakich mamy, żadna siła – nawet równa sile Ameryki – nie może nas pokonać…


Dzisiaj w równaniu regionalnym Ameryka jest marginalizowana... Nie martwimy się o sankcje, ponieważ przywódca [Chamenei] i pozostali politycy są zjednoczeni jak nigdy przedtem i postanowili stać przeciwko wrogowi na pierwszej linii frontu walki i zmusić go do zaakceptowania nieskrępowanej potęgi Iranu…


Skoro my kontrolujemy Zatokę Perską, czy świat będzie mógł oblegać nas? A skoro możemy zwalczyć każdą siłę morską, czy świat może mówić do nas językiem gróźb? Udało nam się przenieść wojnę z Karcheh i Karun w Iranie do wschodniego Morza Śródziemnego i Morza Czerwonego" (tamże).

W Iranie władza nie należy do generałów, faktyczną władzę sprawuje w tym kraju Ali Chamenei i świta wiernych mu duchownych. Jednym z jego bliskich współpracowników jest ajatollah Alam Alhoda, który w sierpniu, przy grobie imama Rezy (ósmego imama szyitów) wygłosił kazanie, w którym stwierdzał m. in.:

"Siły wychodzące stąd są faktycznie emisariuszami Imama Rezy, którzy przyszli na front walki islamu w celu zwalczania globalnej niewiary. Dzisiaj Irak, Syria i wybrzeża Morza Śródziemnego nie są już dłużej uważane za region poza granicami Iranu. Front walki islamu został stworzony tutaj. Siły idące na obronę miejsc świętych i oddające swoje życie na froncie bitew, są faktycznie emisariuszami Imama Rezy, którzy przychodzą do Iraku i Syrii w celu szerzenia religii…


O plugawi aroganci [tj. Amerykanie, naród Wielkiej Arogancji], próbowaliście zrobić z Iranu siedzibę waszego zepsucia i rozpusty; atakowaliście nas, by odrzeć nasz naród z tożsamości kulturowej i zbrukać naszą młodzież różnymi rodzajami zepsucia moralnego. Chcieliście obedrzeć religię z naszej młodzieży waszą nieskromnością, amoralnością i prostytucją… Ale to jest nasze pokolenie, które krzyczy ‘Śmierć Ameryce’… O bracia i siostry, dzisiaj Maszhad i Chorasan są uważane za kierunki modłów w islamie i miejsce grobu Imama Rezy jest uważane za Kaabę islamu na świecie". (Tamże)

Realpolitik podpowiada zignorowanie tej pustej gadaniny. Czy powinniśmy również zignorować słowa szefa Organizacji Energii Atomowej Iranu,  Alego Akbara Salehiego, który 22 sierpnia 2017 powiedział telewizji irańskiej, że tylko zewnętrzne rury reaktora w Arak zostały wypełnione cementem i w ciągu pięciu dni można je wymienić i zacząć wzbogacanie uranu do 20 procent? Jak należy odczytywać jego ostrzeżenie pod adresem Ameryki:

"Ostrzegam USA, że jeśli złamią JCPOA, Korea Północna powie, że Amerykanie nie dotrzymują swoich zobowiązań. Dlatego, zakładając, że Amerykanie chcą rozwiązać kwestię Korei Północnej dyplomatycznie i naukowo, jeśli Ameryka złamie JCPOA, to będzie to lekcja dla Korei Północnej, która powie: 'Wy, Amerykanie doszliście do porozumienia z Iranem i Iran trwa w dochowaniu go. Dlaczego łamiecie je?’ Powie: ‘Jakie są gwarancje, że spełnicie swoje zobowiązania w porozumieniu z nami?’”

Jak przypomina MEMRI, oświadczenie Salehiego, że Iran jest zdolny w ciągu zaledwie pięciu dni do powrotu do wzbogacania uranu do 20% połączone z informacją, że zalano cementem wyłącznie wyloty rur, prowokuje do pytania, na jakiej podstawie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej zapewniała, że trzon reaktora nie nadaje się już do działania? Kłamał Iran, dezinformowała Międzynarodowa Agencja, czy kłamali wspólnie z zamiarem wprowadzenia światowej opinii publicznej w błąd?      


Czytelnik gazet może się czuć nieco zagubiony i niepewny, czy Iran jest zagrożeniem dla światowego bezpieczeństwa. Równie trudno ocenić zagrożenie ze strony Turcji, członka NATO z ambicjami odbudowy imperium osmańskiego, grożącego zalaniem Europy uchodźcami, prawdopodobnie najlepszego sojusznika Rosji w NATO i przez długi czas cichego sojusznika ISIS. Dowództwo NATO przyznaje, że nie ma dziś z kim rozmawiać w Turcji, ale nikt jeszcze głośno nie mówi, że od pewnego czasu nie wiadomo, czy ten kraj jest sojusznikiem, czy wrogiem, a wielu zdaje sobie sprawę z faktu, że Turcja jest bastionem Bractwa Muzułmańskiego i (podobnie jak Iran) ma ambicję przewodzenia muzułmańskiemu światu na drodze do podboju reszty świata.


Nie wiemy i nie możemy wiedzieć ani jak rozwinie się walka o dusze muzułmanów, ani czy i kiedy ataki terrorystyczne i wojny lokalne przerodzą się w pandemonium. Jeśli jednak realpolitik podpowiada chowanie głowy w piasek, może to wybuch tego pandemonium wyłącznie przyspieszyć.


Źródło: MEMRI,  Iran w pierwszym roku administracji Trumpa

Patrz również: Dyskusja o iranskich naruszeniach JCPOA jest jałowa. Procedura inspekcji zaprojektowana przez administrację Obamy wyklucza rzeczywistą inspekcję  

Head of Iran’s Atomic Energy Organization: Only external pipelines in Arak reactor were filled


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Autor AL 2017-09-05


Notatki

Znalezionych 917 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Niebezpieczna nuklearna „dyplomacja” Rosji   Ghoshal   2017-12-12
Wiadomość z ostatniej chwili: Jerozolima nie jest w ogniu!   Tawil   2017-12-12
Gdyby Izrael był normalnym krajem   Gerstman   2017-12-11
Dlaczego Trump ma rację uznając, że Jerozolima jest stolicą Izraela?   Dershowitz   2017-12-10
Ci, którzy oddali życie za przekonania   Koraszewski   2017-12-09
Czy Donald Trump podważył watykański paradygmat?   Koraszewski   2017-12-08
Czy “Guardian” zawsze musi kłamać?   White   2017-12-07
Afryka: droga naprzód   Charai   2017-12-06
Dżihadystyczny terror nie potrzebuje wymówek   Yemini   2017-12-06
Barbie w hidżabie: użyteczni idioci kulturowego dżihadu   Bergman   2017-12-05
Liban: czyli “oszukaj i niczego nie zmieniaj”   Taheri   2017-12-04
Kiedy stworzono "naród palestyński"? Google ma odpowiedź   Grumberg   2017-12-03
Jak dziesięciu (durnych) demokratycznych członków Kongresu zachęca do posługiwania się dziećmi-terrorystami   Dershowitz   2017-11-29
Masowy morderca Charles Manson i masowa morderczyni Ahlam Tamimi: kto jest większym potworem?   Roth   2017-11-28
Chomsky i mit natychmiastowej ekspertyzy   Frantzman   2017-11-27
Niemożliwa umowa stulecia   Begin   2017-11-27
Rzeczywistym wrogiem Izraela jest Rosja   Linn   2017-11-26
Cywilizacja zniszczona przez obojętność Zachodu?   Meotti   2017-11-25
Hipokryzja odwołań i bojkotów   Yemini   2017-11-24
Czego uczą w islamskich szkołach i w meczetach na Zachodzie?   Bulut   2017-11-23
Zmowa Europy z Palestyńczykami w zawłaszczaniu ziemi   Blum   2017-11-22
Wróg otwiera bramę     2017-11-21
Dymią kominy, dym nad Dąbrową…   Koraszewski   2017-11-20
Kanarek w kopalni   Lewin   2017-11-20
Zachować żydowskie państwo   Rosenthal   2017-11-19
Kto płaci Palestyńczykom rzucającym kamienie!   Flatow   2017-11-18
Liban: długi lament nad narodem z lewego łoża   Maroun   2017-11-17
Jak Iran próbował zamienić państwa arabskie w widma   Taheri   2017-11-16
Czy wielokulturowość jest utopią?   Koraszewski   2017-11-15
Amerykański plan pokojowy dla Bliskiego Wschodu?   Tawil   2017-11-15
Dawa: sianie nasion nienawiści   Bergman   2017-11-14
Ignorujemy islamizm na własną zgubę   Maroun   2017-11-13
Problemem nie jest to, co dzieje się pod szkołami UNRWA   Bedein   2017-11-12
Tunele terroru i obrzucanie się błotem   Collins   2017-11-11
Cztery dekady irańskiej nienawiści     2017-11-10
Każdy naród ma swoją “Nakbę”   Yemini   2017-11-09
Niespodzianka! Badanie wykazuje, że islamski terroryzm jest islamski   Bergman   2017-11-08
Rewolucyjny romantyzm wiecznie żywy   Koraszewski   2017-11-07
Dlaczego jesteśmy w Nigrze?   Bryen   2017-11-07
Stalinowskie czystki Erdogana w Turcji   Meotti   2017-11-06
Milicje a palestyńskie “pojednanie”   Toameh   2017-11-04
Kryzys uchodźców Rohingja: rola islamistycznych terrorystów   Franklin   2017-11-03
Demistyfikacja Deklaracji Balfoura   Tsalic   2017-11-02
Dlaczego tak wielu twierdzi, że Iran stosuje się do porozumienia, skoro dowody pokazują, że tego nie robi?   Dershowitz   2017-11-01
Wielkie manewry na globalnej scenie   Koraszewski   2017-10-31
Europa: dziennikarze przeciwko wolności słowa   Bergman   2017-10-31
Najlepszy amerykański rektor uniwersytetu   Coyne   2017-10-30
Żydzi, mniejszość, która irytuje   Maroun   2017-10-30
Hiszpania głośno domaga się rozwiązania w postaci dwóch państw, ale nie w Katalonii   Jacoby   2017-10-29
Grona ich gniewu: Żydzi i Arabowie walczą o ugory   Dann   2017-10-28
Przekleństwo dobrych intencji   Ridley   2017-10-27
Francja: Islamiści Facebooka polują stadami   Mamou   2017-10-27
Wielka Brytania: Skrajnie selektywna wolność słowa   Bergman   2017-10-26
Na tropie islamofobów   Koraszewski   2017-10-24
“Nasz spór z Żydami jest religijny”     2017-10-23
Bajka: Gdyby arabscy przywódcy byli mądrzy   Maroun   2017-10-22
Patrząc z Jemenu na Singapur     2017-10-21
“Słodki handel” Monteskiusza i “dyplomacja Boga” Cobdena   Ridley   2017-10-20
Izraelscy Arabowie przełamują milczenie   Yemini   2017-10-20
Szwecja: kraj podwójnych standardów   Bergman   2017-10-19
Rakka zdobyta, Erdogan w Warszawie   Koraszewski   2017-10-18
Nazywam się Rachel ‘X’   Collier   2017-10-18
Islam i feminizm   Assaf   2017-10-17
Nieuczciwy artykuł redakcyjny z “Ha’aretz”   Rosenthal   2017-10-15
Państwo w państwie?   Toameh   2017-10-13
Palestyńska normalizacja – z Hamasem, nie z Izraelem   Tawil   2017-10-13
“Szlachetna dzikuska” przemówiła   Arbabzadah   2017-10-12
Odkrycie Ameryki zawdzięczamy islamowi i muzułmanom   Spencer   2017-10-12
Kiedy wilk pilnuje owiec   Nirenstein   2017-10-11
Uwolniony w umowie o Shalita pobożny Arab palestyński, morderca, wraca (zbyt późno) do więziennej celi   Roth   2017-10-10
Mowa obronna na rzecz kurdyjskiej niepodległości    Dershowitz   2017-10-09
Żydowskie matki i palestyńscy ojcowie   Bellerose   2017-10-08
Prawdziwe znaczenie “Nigdy więcej”   Rosenthal   2017-10-07
Mohammad Bakri, wróg Palestyńczyków   Yemini   2017-10-06
Walczymy z radykałami, nie z muzułmanami   Bauer   2017-10-05
Muzułmańscy reformatorzy potrzebują ochrony policyjnej   Meotti   2017-10-04
Najbardziej orwellowska instytucja świata   Koraszewski   2017-10-03
Islamskie reguły w duńskich szkołach   Bergman   2017-10-03
Demokratyczny Kurdystan zainspiruje wolność na Bliskim Wschodzie   Boteach   2017-10-01
Phyllis Chesler na wojnie z “fałszywymi feministkami” z lewicy   Landes   2017-09-30
A jednak moja żona niczego nie złamała   Koraszewski   2017-09-29
Narody Zjednoczone żądają powrotu do status quo   Koraszewski   2017-09-27
Islamiści odpowiedzialni za kryzys uchodźców Rohingya   Habib   2017-09-26
Lekcje dla Zachodu: Uwięzieni z powodu wiary   Rafizadeh   2017-09-25
Big Pharma i inne teorie spiskowe   Koraszewski   2017-09-25
Jak alarmistyczna retoryka wypacza politykę klimatyczną   Lomborg   2017-09-22
Masowe prześladowania chrześcijan i Kurdów przez Turcję   Bulut   2017-09-22
Argument przeciwko otwartym granicom i liberalna nieposkromiona pycha   Sixsmith   2017-09-21
Nazywanie Izraela państwem “białej supremacji” utrwala zachodni antysemityzm   Frantzman   2017-09-21
Testament palestyńskiego nożownika, Katiby Zahrana     2017-09-19
Czy huragan Irma był karą boską?     2017-09-18
Kulisy Porozumienia z Oslo   Carmon   2017-09-15
W poszukiwaniu merytorycznej bezstronności   Koraszewski   2017-09-14
Students for Justice in Palestine wrzucają syjonistów do jednego worka z faszystami i zwolennikami białej supremacji, i wzywają do przemocy   Coyne   2017-09-14
Centryzm: manifest umiarkowania   Winegard   2017-09-13
Oszczerstwo o eksmitowaniu Palestyńczyków z Jerozolimy szerzy się jak ogień na prerii   Julius   2017-09-12
Prawdziwy nauczyciel Chameneiego - Chomeini czy Kim?   Taheri   2017-09-11
Socjalizm głupców, czyli o lewicowym antysemityzmie   Koraszewski   2017-09-10
Patrząc na Afrykę oczyma Ryszarda Kapuścińskiego   Koraszewski   2017-09-08
Chrześcijanie, którzy kochają zbrodniarzy   MacEoin   2017-09-08

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk