Prawda

Wtorek, 23 października 2018 - 18:02

« Poprzedni Następny »


Nie ma konfliktu między nauką i religią, jest konflikt między religią i nauką


Andrzej Koraszewski 2018-01-24


Zawarte w tytule stwierdzenie nie jest prowokacją. Nauka może kwestionować niektóre twierdzenia religii, częściej jest jednak tak, że niektóre jej odkrycia wchodzą w kolizję z religijnymi dogmatami; nauka nie zajmuje się jednak zakazywaniem wiary, nie ma takich możliwości, nie jest to również jej magisterium. Kapłani zawsze obficie korzystali z nauki, ale również często zabraniali udostępniania wiedzy ludziom świeckim, kobietom, niewolnikom, chłopom. Historia zakazywania przez kapłanów różnego rodzaju badań i głębokiej niechęci do wykorzystywania osiągnięć nauki dla poprawy jakości życia zwykłych ludzi to obszerny rozdział historii nauki.

Osławiona NOMA Stephena Goulda – twierdzenie o odrębnych i nie zachodzących na siebie magisteriach nauki i religii, to zwyczajne naciąganie rzeczywistości. Konflikt religii z nauką jest doskonale udokumentowany, co najmniej od czasów starożytnego Egiptu.         


Rewolucja kopernikańska miała miejsce nie dzięki Kościołowi, a wbrew niemu. Rozwój medycyny był przez stulecia hamowany przez zakaz sekcji zwłok, Kościół był przeciwny szczepionkom, tak jak dziś jest przeciwny in vitro, czy tak, jak zwalcza środki antykoncepcyjne.


Oczywiście prawdą jest, że wielu uczonych należało do stanu kapłańskiego i nadal wśród naukowców jest bardzo wielu ludzi wierzących. Nie jest to jednak argument, który w jakikolwiek sposób podważa tezę o trwałym konflikcie między religią i nauką.


Bodaj największą blokadą rozwoju nauki był sprzeciw wielu religii  wobec masowej oświaty. Religie systematycznie ograniczają możliwości rozwoju potencjału intelektualnego ludności. W dzisiejszych czasach najbardziej dramatyczne skutki tej stałej tendencji widzimy w świecie islamu, gdzie dominują najbardziej konserwatywne doktryny religijne. Jednostkowym symbolem jest tu Malala Yousafzai, pakistańska dziewczynka, postrzelona w zamachu za to, że chciała chodzić do szkoły i że publicznie walczyła o prawo dziewcząt do nauki. W dzisiejszym świecie islamu sekty muzułmańskie bardziej otwarte na naukę, takie jak ahmadiyya, są otwarcie prześladowane.Oświata jest w świecie islamu podporządkowana instytucjom religijnym i nastawiona głównie na religijną indoktrynację.


Chełpliwe przypominanie o sukcesach arabskiej nauki, to niezamierzony hołd dla sytuacji, w której świeccy władcy odnosili się z lekceważeniem wobec duchownych. Niall Ferguson w książce Civilization pisze o Europie w czasach Renesansu, w której małe, niezależne państwa i otwarte granice dawały szanse na ucieczkę przed tyranią Kościoła. Kopernik, podobnie jak setki innych, sądził, że przed gniewem Watykanu uchroni go litania pochlebstw pod adresem papieża. W rzeczywistości chroniła go lokalna władza. Pięćset lat wcześniej podobnie było w krajach islamu póki al-Ghazali nie rozpoczął totalnej wojny z herezją greckiej filozofii.


Reformacja stworzyła odmianę chrześcijaństwa nieco mniej wrogą wobec niezależnej nauki. Błędem byłoby sądzenie, że nagle pojawiła się religia przychylna wobec nauki i gotowa do rezygnacji z jakichkolwiek biblijnych „prawd” w obliczu postępów nauki. Zasadniczą zmianą była powszechna nauka czytania i pisania motywowana nie tyle chęcią udostępnienia wiedzy, co obowiązkowego czytania Biblii. Stopniowy wzrost ludzi uprawiających naukę był tu raczej efektem ubocznym, nie do końca pochwalanym przez instytucje religijne. Szkoły i uniwersytety nadal pozostawały pod ścisłym nadzorem instytucji religijnych, a wiele badań trąciło herezję, aczkolwiek decentralizacja władzy religijnej osłabiła możliwości walki z publikującymi heretyckie prace naukowcami.


Pochlebstwo nadal stanowiło wiodącą technikę obrony przed zarzutem herezji, rosły również szeregi ludzi zajmujących się nauką, którzy nie posiadali święceń kapłańskich, zazwyczaj wywodzących się z arystokracji i nierzadko nie tylko mających lekceważący stosunek do duchowieństwa, ale również dość władzy, aby trudno ich było dosięgnąć.


Oświecenie przyniosło kolejne osłabienie instytucji religijnych, które utraciwszy przemożny wpływ na władzę świecką, nie mogły oczekiwać, by nakładane przez nie kary były egzekwowane przez państwo. Uczeni tacy jak Charles Darwin nadal byli ostrożni i gotowi do drobnych ustępstw, przestali się jednak rozpływać w zapewnieniach o swojej pobożności i wierności religii. W naszych czasach wielu naukowców pisze otwarcie, że nauka jest niekompatybilna z religią. Pisarze tacy jak Richard Dawkins, Daniel Dennett czy Jerry Coyne piszą o tym całe książki i często są określani jako „wojujący ateiści”. 


Określenia „niekompatybilna” oznacza niedająca się pogodzić. Nie da się pogodzić wiary w dogmat z tym, co jest samą istotą nauki, a więc z „kwestionowaniem wszystkiego, tak by pozostało to, czego zakwestionować się nie da”. Nauka nie zna świętości. Na przestrzeni wieków słowo „nauka” stawało się coraz bardziej kojarzone z metodą naukową, a więc z systematycznymi i kontrolowanymi technikami badania otaczającej nas rzeczywistości. Istotnie, tak pojmowanej nauki nie daje się pogodzić z wierzeniami w istoty i zjawiska nadnaturalne. Głównym „grzechem” wojującego ateizmu jest jednak ujawnianie praktyk i działań instytucji religijnych, wypaczających samą istotę oświaty szkolnej, podważających naukę przez odwoływanie się do dogmatów, ale  również przez nieuczciwą prezentację nauki, a wreszcie przez naciski na władze świeckie zmierzające do utrudnienia bądź uniemożliwienia prowadzenia niektórych badań naukowych lub wykorzystywania niektórych odkryć.


Religia swój konflikt z nauką ukrywa pod płaszczykiem moralności. „Wojujący ateiści” pokazują, że ta religijna moralność aż nazbyt często jest głęboko amoralna. Kiedy Kościół podczas szalejącej epidemii AIDS walczy z dającymi częściową osłonę prezerwatywami, przyczyniając się do dziesiątków tysięcy niepotrzebnych  śmierci, trudno zaakceptować tę religijną „moralność”.


Nauka nie wzywa do burzenia świątyń, ani do porzucania religii, może wyjaśniać zjawiska, które ludziom wydają się cudami, może pokazywać nieskuteczność modlitw, może pokazywać historię mitów religijnych, może wreszcie wskazywać na błędne opisy rzeczywistości w różnych pismach świętych. To są grzechy nauki powodujące konflikt religii z nauką i nieustanną wojnę religii z nauką, wojnę czasem zupełnie otwartą, czasem podjazdową.      


Czy ujawniać ten stały (a w ostatnim okresie wręcz narastający) konflikt religii z nauką, czy wręcz przeciwnie, udawać, że nic się nie dzieje, że żadnego konfliktu nie ma, a religia jest samym dobrem?


Wśród naukowców, zarówno tych wierzących, jak i niewierzących toczą się zajadłe spory o to, czy należy głośno mówić, czy raczej ograniczać się do szeptów. Wielu ateistów stoi na stanowisku, że lepiej nie drażnić licha. Zapewne to z tego osławionego ducha lękliwej ugodowości wyrosła owa koncepcja NOMA, która co i rusz powraca swoim pokracznym kłamstwem.    


Ugodowcy, nazywani czasem akomodacjonistami, uwielbiają banały w rodzaju, że przecież ludzie wierzący też lubią naukę, że bardzo wielu naukowców to ludzie wierzący, zapewniają, że religia nie jest wroga wobec nauki. Te pierwsze dwa stwierdzenia są jak najbardziej prawdziwe, problemem jest twierdzenie o braku wrogości religii do nauki. Oczywiście możemy przedstawić tysiące przykładów z historii szkolnictwa, medycyny, szpitalnictwa, rolnictwa i innych dziedzin, w których instytucje religijne odegrały pozytywną rolę, ale nie da się ukryć centralnego problemu prześladowania nauki wszędzie, gdzie instytucje te wyczuwały najmniejsze zagrożenie dla swoich dogmatów i swojej władzy. Nauka nie jest wroga wobec religii, trudno bowiem powiedzieć, że teoria grawitacji, astrofizyka, teoria ewolucji, czy teoria względności są wrogie wobec religii, wielu naukowców jest krytycznych wobec religii, ponieważ gdyby nie religia, intelektualny potencjał ludzkości mógłby się rozwijać dużo szybciej. Zagrożeniem dla nauki jest religijny, czy ideologiczny dogmat, dążenie do centralnego zarządzania ludzkim myśleniem, niszczenie heretyków.


W niedawnym artykule Jerrego Coyne’a, w którym autor polemizuje z amerykańskim astrofizykiem i autorem SF, Ethanem Siegelem, pojawia się interesujący argument, iż procent ateistów wśród naukowców w różnych krajach, z grubsza odpowiada procentowi ateistów w całej populacji (z czego zdaniem Siegela wynika, że nie ma konfliktu między uprawianiem nauki i religią).  Towarzyszy tej argumentacji wykres z danymi z ośmiu państw, z którego wynika, że w Turcji jest ateistów wśród naukowców 6 procent, a we Francji 51 procent.


W socjologii za tego rodzaju danymi kryje się tyle zmiennych, iż trudno ustalić wszystkie związki przyczynowe. Nie wiemy jak w tym sondażu definiowano naukowca (Jerry Coyne zwraca uwagę na fakt zmieniających się proporcji w różnych grupach naukowców i tak wśród członków Amerykańskiej Akademii Nauk niewierzący stanowią 93 procent, czyli proporcje są odwrotne niż w całej populacji.) Ciekawe byłoby porównanie listy najlepszych uniwersytetów świata z proporcjami ateistów i agnostyków wśród naukowców, a jeszcze ciekawsza jest historia ujawniania się niewierzących i wątpiących, nie tyle nawet w miarę rozwoju nauki, co w  miarę wprowadzania rozdziału państwa i Kościoła.


Sama deklaracja wiary również mówi nam bardzo mało o stopniu akceptacji nauki i o tolerancji wobec ludzi innych wyznań oraz niewierzących. Nauka w systemach totalitarnych (niezależnie czy są to teokracje, czy ideologie w rodzaju komunizmu czy nazizmu), jest z reguły podporządkowana potrzebom systemu, jak to określił pewien radziecki dysydent, łatwiej w takim systemie wyprodukować bombę atomową niż porządny samochód. Ilość i jakość badań naukowych rośnie w miarę tego jak uczelnie i instytuty naukowe przestają się interesować wyznaniem i poglądami politycznymi swoich pracowników, interesując się tylko wynikami ich pracy naukowej. (W takiej sytuacji ubocznym efektem jest wzrost proporcji naukowców ujawniających swoje wątpliwości wobec prawd religijnych.) Inną zmienną jest rynek, powiązania nauki z biznesem (niekoniecznie bezinteresowne powiązania), zainteresowanie tym, aby myśl naukowa zmieniała się w innowacje docierające do ludzi. Ponownie ateizm jest tu raczej efektem, a nie przyczyną rozwoju badań naukowych i przekładania odkryć naukowych na dobra i usługi dostępne dla ludności.


Konflikt religii z nauką może hamować procesy laicyzacji, produkuje jednak zacofanie. Ugodowość, cofanie się przed krytyką zarówno instytucji religijnych, jak i religii jako takiej, to postawa samobójcza, tak dla nauki, jak i dla dobrostanu ludzi, którzy mogą z nauki korzystać.                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Eksperyment Jan Res 2018-01-25
2. Spętany rozum. Leszek 2018-01-24
1. Źródło dezinformacji MEF 2018-01-24


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 493 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14
Kiedy rzeczywistość zaprzecza religijnej fikcji. Czyli refleksje nad listem papieża Franciszka do ludu Bożego.   Ferus   2018-10-07
Rozum uskrzydlony wiarą (III)   Ferus   2018-09-30
Rozum uskrzydlony wiarą (II)   Ferus   2018-09-23
Rozum uskrzydlony wiarą   Ferus   2018-09-16
Zbrodnie Boga czy zbrodnie ludzi w imieniu Boga?   Ferus   2018-09-09
Kiedy stworzenie czuje się lepsze od Stwórcy.   Ferus   2018-09-02
Na skrzydłach Nauki i Wiary (III)   Ferus   2018-08-26
Na skrzydłach Nauki i Wiary (II)   Ferus   2018-08-19
Na skrzydłach Nauki i Wiary   Ferus   2018-08-12
Religia i strach, historia hidżabu   Rafizadeh   2018-08-10
Dziecko, grzech i kochający Ojciec w niebie   Ferus   2018-08-05
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary II.   Ferus   2018-07-29
Refleksje sprzed lat: Na skrzydłach Nauki i Wiary.   Ferus   2018-07-22
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (VI)   Ferus   2018-07-15
Czy panie zaorzą Kościół?   Koraszewski   2018-07-09
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (V)   Ferus   2018-07-08
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (IV)   Ferus   2018-07-01
Wolna myśl, religianctwo i nasze uniwersytety   Igwe   2018-06-29
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (III)   Ferus   2018-06-24
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby (II)   Ferus   2018-06-17
Bogowie jak ludzie: bogowie na niby   Ferus   2018-06-10
Islam jest nie do pogodzenia z wolnością   Imani   2018-06-06
Człowiek musi w coś wierzyć. Nestorianizm.   Ferus   2018-06-03
Wielkie urojenie świętych pism   Mohamed   2018-06-01
Niech przemówią tureccy uczeni: zobaczymy czym jest islamizm   Bekdil   2018-05-30
Człowiek musi w coś wierzyć. Arianizm.   Ferus   2018-05-27
Seks w Kościele Powszechnym   Koraszewski   2018-05-25
Człowiek musi w coś wierzyć. Spadkobiercy manicheizmu.   Ferus   2018-05-20
Ateizm w Nigerii Północnej   Igwe   2018-05-15
Człowiek musi w coś wierzyć. Manicheizm.   Ferus   2018-05-13
Paradoksy cudu Słońca w Fatimie   Ferus   2018-05-06
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement II.   Ferus   2018-04-29
Człowiek w labiryncie iluzji. Suplement.   Ferus   2018-04-22
Człowiek w labiryncie iluzji. Część VI.   Ferus   2018-04-15
Australijski arcybiskup odmawia informowania o pedofilii księży i ich ofiarach   Coyne   2018-04-12
Nocna rozmowa z biskupem o sensie życia   Koraszewski   2018-04-09
Człowiek w labiryncie iluzji (Część V)   Ferus   2018-04-08
Człowiek w labiryncie iluzji  (Część IV)   Ferus   2018-04-02
Czy Bóg kocha małpi patriotyzm?   Koraszewski   2018-03-26
Człowiek w labiryncie iluzji (III)   Ferus   2018-03-25
O przebudzenie sceptycyzmu w Mozambiku   Igwe   2018-03-21
Człowiek w labiryncie iluzji (II)   Ferus   2018-03-18
Ateizm i religijna nienawiść w Zambii   Igwe   2018-03-15
Człowiek w labiryncie iluzji   Ferus   2018-03-11
Refleksje sprzed lat: „Czy pewność to prawda?”   Ferus   2018-03-04
Tęsknota za bezpiecznym miejscem III.     2018-02-25
Czy Pan Bóg lubi kiszone ogórki?   Koraszewski   2018-02-21
Tęsknota za bezpiecznym miejscem (II)Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-18
Tęsknota za bezpiecznym miejscem. Czyli Królestwo Niebieskie na Ziemi.   Ferus   2018-02-11
Archipelag islam, czy mamy się bać?   Koraszewski   2018-02-08
#PrayForGaza #PrayForPalestina.   Koraszewski   2018-02-07
Religijna troska o wspólny dom - Ziemię   Ferus   2018-02-04
Niebo naprawdę istnieje? To i piekło też?   Ferus   2018-01-28
Czas pociągnąć do odpowiedzialności “kapłanów-cudotwórców”   Igwe   2018-01-27
Nie ma konfliktu między nauką i religią, jest konflikt między religią i nauką   Koraszewski   2018-01-24
Fałszywi prorocy. Zakończenie.   Ferus   2018-01-21
Fałszywi prorocy. Podsumowanie.   Ferus   2018-01-14
Fałszywi prorocy. Część X.   Ferus   2018-01-07
Śmierć w kościele proroka Mboro?   Igwe   2018-01-04
Fałszywi prorocy. Część IX.   Ferus   2017-12-31
Fałszywi prorocy. Cześć VIII.   Ferus   2017-12-24
Bóg się rodzi i inne troski   Koraszewski   2017-12-24
Fałszywi prorocy. Część VII.   Ferus   2017-12-17
Fałszywi prorocy, Część VI.   Ferus   2017-12-10
Senator fatalista i jego wyznania   Koraszewski   2017-12-05
Fałszywi prorocy. Część V   Ferus   2017-12-03
Turcja islamizuje Danię budując meczety   Bergman   2017-12-02
Meczety: piasek w trybach integracji   Frank   2017-11-30
Fałszywi prorocy. Część  IV. Suplement.   Ferus   2017-11-26
Fałszywi prorocy. Część IV   Ferus   2017-11-19
Fałszywi prorocy, Część III.   Ferus   2017-11-12
Fałszywi prorocy, Część II.   Feus   2017-11-05
Fałszywi prorocy   Ferus   2017-10-29
Moja ambiwalentna krytyka religii III.   Ferus   2017-10-22
Chcecie zamknąć mi usta? Idźcie na koniec kolejki!   Raza   2017-10-16
Moja ambiwalentna krytyka religii II.   Ferus   2017-10-15
Moja ambiwalentna krytyka religii   Ferus   2017-10-08
Nie rydzykujmy Polski   Koraszewski   2017-10-06
Relikty religijnego myślenia, Część II.   Ferus   2017-10-01
Nigeria: dlaczego religie potrzebują państwowych pieniędzy na pielgrzymki?   Igwe   2017-09-30
Relikty religijnego myślenia   Ferus   2017-09-24
Niespójne koncepcje Boga, Część II   Ferus   2017-09-17
W poszukiwaniu definicji islamu i islamizmu   Ahmad   2017-09-17
Niespójne koncepcje Boga.   Ferus   2017-09-10
Trzy stulecia bałwochwalstwa   Ferus   2017-09-03
Kościół katolicki i jego cuda   Edamaruku   2017-08-28
Czyżby bunt aniołów stróżów?   Ferus   2017-08-27
Czy nauka czyni zbędną wiarę w Boga?   Stenger   2017-08-25
Imam, który wzywał do unicestwienia Żydów, robił to, co inni   Gabra   2017-08-19
Ostatnia gimnazjalna ciąża w Rzeczpospolitej   Kruk   2017-08-14
Dlaczego jestem ateistą?   Koraszewski   2017-08-13
Boże słowo głoszone z ambony     2017-08-10
Bohaterscy imamowie, o których nic nie słychać   Khan   2017-08-03
Poznacie ich po ich owocach   Grayling   2017-07-30
Krytyczne myślenie i aktywny humanizm w Afryce w epoce Internetu   Igwe   2017-07-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk