Prawda

Środa, 8 lipca 2020 - 10:36

« Poprzedni Następny »


Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.


Lucjan Ferus 2019-07-07


Zachęcony artykułem Andrzeja Koraszewskiego pt. Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu, który ukazał się pod koniec kwietnia br. w „Listach z naszego sadu” i był  recenzją świeżo wydanej książki Czterej jeźdźcy Apokalipsy. Jak się zaczęła ateistyczna rewolucja, kupiłem tę pozycję i przeczytałem ją z dużym zainteresowaniem. Moje pierwsze odczucie po tej lekturze można określić jako lekki niedosyt ilością zawartych w niej informacji. Dopiero później uświadomiłem sobie na czym polegał mój błąd.

Otóż owa książka niewielkiego formatu, posiadająca 170 stron, nie mogła zawierać takiego bogactwa argumentów, jakie zawierają kilkusetstronicowe, bestselerowe pozycje tych czterech autorów nazywanych „Jeźdźcami Apokalipsy”: Richarda Dawkinsa, Daniela C.Dennetta, Sama Harrisa i Christophera Hitchensa. A ja czytając wcześniej ich dzieła, na podstawie których zyskali literacką sławę i tę znamienną nazwę, podświadomie porównywałem tę niewielką książeczkę z tamtymi pozycjami i (nie wiedzieć czemu) oczekiwałem po niej podobnej ilości informacji. Oczywiste jest, że było to niemożliwe, musiałaby liczyć nie 170 lecz przynajmniej 1700 stron tekstu.

 

Jednakże wydaje mi się (myślę, że słusznie), iż nie tylko ta czwórka Autorów zasłużyła sobie na miano owych „Jeźdźców Apokalipsy”. Bez wątpienia ich książki są bardzo wartościowe i wiele wnoszą do rozwijania i pogłębiania ateistycznych poglądów, ale wg mnie znalazłoby się  jeszcze wielu innych, posługujących się równie sprawnie słowem pisanym i mających równie dużo do powiedzenia w kwestiach religioznawczych. Autorów, których książki cieszyły się swojego czasu dużą popularnością i czytało się je z podobną przyjemnością, na długo przed tym zanim na rynku księgarskim pojawili się owi przebojowi „jeźdźcy”.

 

Mam tu na myśli chociażby Karlcheinza Deschnera z jego Kryminalną historią chrześcijaństwa, czy Opus diaboli oraz I znowu zapiał kur. Krytyczna historia Kościoła. Albo też Utę Ranke-Heinemann z jej Nie i Amen czy Eunuchy do raju. Horsta Herrmanna z jego wstrząsającymi Książętami Kościoła, Helenę Eilstein i jej Biblię w ręku ateisty, Roberta A.Haaslera z jego Zbrodniami w imieniu Chrystusa. Także Michela Onfraya z Traktatem ateologicznym, czy Dlaczego wierzymy w boga(ów) J.Andersona Thomsona Jr i Clare’y Aukofer. Też Michaela Schmidta-Salomona z jego Humanizmem ewolucyjnym oraz Poza dobrem i złem, jak i Andre Comte-Sponville’a i jego doskonałą Duchowość ateistyczną. Itd.  

 

Na powyższym wyliczeniu nie kończy się ta lista pozycji religioznawczych i ich autorów. Należałoby jeszcze wymienić doskonale napisane książki przez Edmunda Lewandowskiego, Andrzeja Nowickiego, Witolda Tylocha, Józefa Kellera, Zenona Kosidowskiego, Andrzeja J.Sarwę, S.C.Hitchcocka, czy Bertranda Russella, Kazimierza Łyszczyńskiego, jak i Woltera. Pamiętając też o Stanisławie Lemie, który potrafił wykorzystać formułę SF, by pokazać liczne sprzeczności idei Boga (np. Non serviam) oraz o ateistach starożytnych. Doskonale ten proces scharakteryzował włoski filozof Cesare Vanini, spalony na stosie na pocz. XVII w. za „przestępstwo ateizmu”: „Na fundamencie położonym przez ateistów starożytnych, ateiści nowożytni wznieśli potężny gmach własnych argumentów”.

 

Zdaję sobie sprawę, iż nie wymieniłem tu wszystkich nazwisk Autorów publikacji, które przyczyniły się do wzrostu świadomości Czytelników w kwestiach religijnych i religioznawczych, uwalniając wielu z nich od narzucanych im od dziecka niewidzialnych, aczkolwiek bardzo mocnych więzów religijnych. Chciałem tylko zaznaczyć, iż moim zdaniem podtytuł owej książki: Jak zaczęła się ateistyczna rewolucja mija się nieco z prawdą. Przede wszystkim nie jest to rewolucja, bo ta kojarzy się zazwyczaj z gwałtownymi zmianami, którym często towarzyszy przemoc i przelewanie krwi. Jest to raczej długotrwały proces (ewolucja o podłożu kulturowym), który zaczął się dużo, dużo wcześniej niż ukazały się publikacje owych „Jeźdźców Apokalipsy”, oraz odbyła się ich wspólna rozmowa, datowana na koniec września 2007 r. przedstawiona w owej książce.

 

Dlatego uznałem, że bardziej adekwatnym tytułem niniejszego artykułu będzie „Apostołowie Nowego Ładu” i nie tyle ma on związek z liczbą uczniów Jezusa (która nb. nie odpowiada liczbie wymienionych przeze mnie autorów pozycji religioznawczych), co ze sposobem przekazywania posiadanej wiedzy – dzielenia się nią z zainteresowanymi, którzy powinni przekazać ją dalej, innym zainteresowanym. I co ważne (a co nie kojarzy się raczej z religiami), powinno się to odbywać w sposób DOBROWOLNY, na zasadzie zrozumienia przekazywanych treści, dostrzegania ich zgodności z rzeczywistością i akceptowania ich w procesie rozwoju umysłowego człowieka. Czyli nie poprzez indoktrynację małych dzieci.

 

Jeszcze jeden drobiazg, do którego pozwolę sobie „przyczepić” się, to ów tytuł: „Czterej jeźdźcy Apokalipsy”. Nie wiem na jakim skojarzeniu opierali się dziennikarze, którzy wymyślili tę nazwę (chyba na podobnej ilości bohaterów: czterech autorów – czterech jeźdźców), bo raczej nie na znaczeniu słowa „Apokalipsa”, które można by odnieść do działalności pisarskiej owej czwórki. W Słowniku mitów i tradycji kultury Władysława Kopalińskiego czytamy: „Celem Apokalipsy było przedstawienie, dla pokrzepienia serc w ciężkich czasach, językiem mistycznym, symbolicznym, zrozumiałym dla wtajemniczonych, ostatecznego triumfu Dobra nad Złem; z gr. apokalypsis – odsłonięcie, objawienie”.

 

Jest to jednak przeciwieństwo tego stylu wypowiadania się, który jest charakterystyczny dla owej czwórki „nowych ateistów”. Dlaczego ich książki cieszą się taką popularnością? Ponieważ są pisane prostym i zrozumiałym językiem, respektującym logikę z doskonale uzasadnionymi argumentami, ujawniającymi prawdę historyczną i religioznawczą, bez „owijania w bawełnę” tzw. poprawności politycznej (na dodatek fałszywie rozumianej). Przede wszystkim jednak, co je wyróżnia od innych pozycji, to ODWAGA Autorów w odsłanianiu brudnych i niechlubnych stron z historii religii, które dotąd były przemilczane, gdyż w większości kultur religie są nadal „świętymi krowami”, których nie wolno obrażać.   

 

To tyle tytułem wstępu, gwoli ścisłości. Co wcale nie oznacza, iż nie warto było tej książki przeczytać, wprost przeciwnie, znalazłem w niej sporo ciekawych szczegółów wartych omówienia. Jak np. fragment z rozdziału autorstwa R.Dawkinsa, który dotyczy czyśćca:

„Czyściec np. to coś w rodzaju niebiańskiej poczekalni, gdzie martwi pokutują za grzechy, jakie popełnili za życia (są „oczyszczani”), nim ostatecznie trafią do nieba. /../ Wynajdywanie w Biblii „dowodów” istnienia czyśćca wymaga wielkiej kreatywności, bo oczywiście jak zwykle opierają się one na nader wątłych analogiach. /../ Z kolei sekcja Catholic Encyclopedii zatytułowana Dowody (istnienia czyśćca) jest o tyle interesująca, że znajdujemy w niej znakomity przykład teologicznego rozumowania i teologicznej logiki. Oto pomieszczona tu argumentacja: Gdyby martwi mieli iść bezpośrednio do nieba, modlenie się za ich dusze nie miałoby sensu. A przecież się modlimy, czyż nie? Zatem zmarli NIE idą prosto do nieba. Czyli czyściec istnieje. /../ I profesorom teologii naprawdę płacą za coś takiego!!!”.

„Powalająca na kolana” logika! Problem istnienia czyśćca jest o wiele prostszy i bardziej logiczny, jeśli spojrzymy na niego z perspektywy religioznawczej… i ekonomicznej. W książce Horsta Herrmanna Książęta Kościoła znajdują się m.in. takie fragmenty:

 

„Na soborze we Florencji w 1439 r. uzgodniono, iż kto „umrze w miłości Boga”, ale nie zdąży „godnymi owocami pokuty zadośćuczynić za winy”, jego dusza po śmierci będzie oczyszczana karami czyśćcowymi”/../.

 

„By stworzyć nowy rynek, Sykstus IV ogłosił w 1476 r., że działanie odpustów rozciąga się nie tylko na żyjących, ale i na biedne dusze czyśćcowe. Owczarnia pojęła to w lot… i płaciła. Rachunek był prosty: im więcej uzyskano odpustów, tym szybciej nieszczęsne dusze rodziców, rodzeństwa i dziadków dostawały się do nieba /../ A że nowe rozporządzenie stawiało w uprzywilejowanej pozycji bardziej zamożnych, to była już inna sprawa. /../ Duchowni dostojnicy potrzebowali pieniędzy, a na niczym nie dawało się tak łatwo zarobić, niż na „łasce”.

Otóż to! Idea czyśćca, jak i cała idea bogów/Boga jest dziełem ludzi i jako takie ma ludziom służyć: wierzącym, by mieli lepsze samopoczucie, iż dzięki ich modlitwom pomogą swym bliskim dostać się szybciej do nieba, a księżom po prostu przynosi nieustające profity, gdyż wierni często „zamawiają msze za zmarłych”, za które trzeba płacić oczywiście. Nic to, że cierpi na tym wizerunek Boga, który jakoby za tym wszystkim stoi i rzekomo to wszystko wymyślił. Natomiast w rozdziale „Pycha religii, pokora nauki” R.Dawkins pisze:

„Nauka wniosła wielki wkład we wszystko, co wiemy o świecie, ale cały czas z należytą skromnością uświadamia nam w jak wielu obszarach pozostajemy ignorantami. W przeciwieństwie do nauki zaś religia nie wniosła w naszą wiedzę o rzeczywistości dosłownie nic, ale ten jej zerowy wkład w poznanie świata nie przeszkadza jej rościć sobie pretensje do wielkiej wiedzy. Tyle, że jest to wiedza o rzekomych faktach i zdarzeniach, które religia sama sobie wykreowała. /../Ateizm zaś – w odróżnieniu od religii właśnie – wymaga prawdziwej intelektualnej odwagi”.   

Na następnych stronach książki Dawkins wyjaśnia, jak rozumie owo pojęcie „intelektualnej odwagi ateistów” (wrócę jeszcze do tego problemu). W części zatytułowanej „Czterej jeźdźcy Apokalipsy", poświęconej rozmowie tychże Autorów podczas pamiętnego spotkania u Christophera Hitchensa we wrześniu 2007 r., czytamy między innymi:

HARRIS: /../ teza, że Biblia to Słowo Boże i do tego słowo wszechwiedzącego Boga, to wyjątkowo słaba hipoteza, a przecież to jest ich epistemologiczny złoty standard. Cała reszta od niej zależy. Jeśli Biblia przestaje być magiczną księgą, chrześcijaństwo się rozwiewa. Gdy Koran straci swoją magię, zniknie islam. A jeśli weźmiesz do ręki którąś z tych książek i spytasz: „Czy jest chociaż cień dowodu, że to produkt wszechwiedzącego bytu? Czy znajdę tu choć jedno zdanie, którego nie mógłbym przypisać człowiekowi, dla którego taczki są szczytowym osiągnięciem technologii?”. Odpowiedź brzmi: „Nie, nie ma takiego zdania”. Gdybyśmy w Biblii znaleźli coś o DNA, o elektryczności albo jakiekolwiek informacje, które by nas zadziwiły, wtedy sytuacja by się zmieniła. Trzeba by zacząć poważną rozmowę o tym, jakie mogły być źródła tej wiedzy.

 

HITCHENS: /../ Problem tkwi też w tym, że totalitaryzm jest wrodzony wszystkim religiom, gdyż one żądają absolutnej, niepodważalnej i wiecznej władzy.

DENNETT: Tak, tak jest ze wszystkimi religiami.

HITCHENS: Tak musi być. Masz stwórcę, którego wola jest niekwestionowalna. To, co o niej myślimy nie ma żadnego znaczenia. Jego wola jest absolutna, działa po naszej śmierci i zanim się narodziliśmy. Takie są źródła totalitaryzmu. Twardo twierdzę, że islam ukazuje to w najbardziej alarmujący sposób, choćby przez to, że pojawił się jako trzeci z monoteizmów i mówi: „Nic więcej już nie potrzeba. My jesteśmy ostatni. Były już wcześniej inne Słowa Boże, przyznajemy to i nie rościmy sobie prawa do wyłączności, ale do tego, by mieć Słowo ostatnie /../.

HARRIS: „I oświadczamy też, że życie społeczeństwa zasadza się na teologii”.

Ponieważ zapis tej rozmowy liczy sobie sto stron, muszę się ograniczyć tylko do wybranych z niej (ciekawszych moim zdaniem) fragmentów. Zaliczyłbym do nich opis takiej np. sytuacji: Otóż na początku lat 50-tych w miejscowości Greeley w Kolorado, mieszkał przez rok Sajjid Kutb (egipski dziennikarz, pisarz i filozof, radykalny muzułmanin, jeden z założycieli Bractwa Muzułmańskiego, ulubiony filozof Osamy bin Ladena), który wspominał później, „że jego gospodarze poświęcali cały swój czas na plotkowanie o gwiazdach filmowych, strzyżenie żywopłotów i zazdroszczenie innym lepszych samochodów. To wtedy doszedł do wniosku, że Ameryka, a właściwie cały Zachód jest tak TRYWIALNY w swoich potrzebach i tak materialistyczny, że musi zostać zniszczony”.

 

Też uważam, że mnóstwo ludzi na świecie prowadzi raczej bezmyślny tryb życia, ale daleki jestem od tego, by uznawać to za powód do kwestionowania ich prawa do życia. W końcu to jest ich życie i oni powinni decydować jak je przeżyją. Tym bardziej, że owo wychwalane nie oparte na materializmie „życie duchowe” muzułmanów, także ma wiele wad różnego rodzaju, jeśli spojrzy się na ten problem z perspektywy rozumu. I nie wykluczone, że jeszcze więcej (jak choćby gloryfikowana i niebezpieczna idea męczeństwa, która pozbawiła życia wielu ludzi), niż to „trywialne w swoich potrzebach” życie ludzi Zachodu, krytykowane przez muzułmanów. Te ciekawe rozważania zakończę na tych znamiennych stwierdzeniach:

HITCHENS: Nigdy nie porzucę przekonania, że wszystkie religie są równie fałszywe. Powód jest oczywisty – są fałszywe, bo przedkłada się w nich wiarę nad rozum. I potencjalnie co najmniej wszystkie są przez to równie niebezpieczne. /../ Wymagają od rozumu poddania się. Czyli wymagają rezygnacji z jedynej rzeczy, która czyni nas wyższymi prymatami – zdolności rozumowania. A to jest śmiertelnie groźne. /../ jak pokazują ostatnie badania, wszystkie religie są równie zepsute, fałszywe, nieuczciwe, skorumpowane, niebezpieczne i ponure. /../

 

W latach 30-tych, za najbardziej niebezpieczną organizację uznałbym bez wątpienia  Kościół katolicki, ze względu na jego jawny i obrzydliwy sojusz z faszyzmem. Bardzo groźny Kościół. Dziś jednak /../ Nie mam żadnych wątpliwości, że to islam jest najniebezpieczniejszą religią, i całkiem możliwe, że właśnie dlatego, że tam nie ma papieża, który miałby coś do powiedzenia i spróbował ich powstrzymać. Wydać jakiś edykt.. /../ Sądzę, że oni doprowadzą do zniszczenia cywilizacji. Od dawna tak myślę”.   

Wypada mieć tylko nadzieję, iż nie sprawdzi się ta złowieszcza przepowiednia. Na tych fragmentach zakończę ten tekst. Jednakże jest w owej książce jeszcze parę ciekawych problemów, które moim zdaniem warte są zaprezentowania. Dlatego też postaram się omówić je w następnym i zarazem ostatnim odcinku, poświęconemu tej publikacji.

 

Czerwiec 2019 r.                                ------ cdn.-----

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
4. Odpowiedź p.Kubie Lucjan Ferus 2019-07-12
3. Sługa uniżony kuba 2019-07-11
2. Przykro mi, ale muszą Pana rozczarować Lucjan Ferus 2019-07-10
1. Nie dziwię się Pana frustracji kuba 2019-07-09


Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 645 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (II)   Ferus   2019-12-29
Jak Bóg stworzyl kiłę i dlaczego było to dobre   Kruk   2019-12-28
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości   Ferus   2019-12-22
Moje ostatnie jasełkowe refleksje   Ferus   2019-12-15
Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk