Prawda

Wtorek, 7 lutego 2023 - 16:08

« Poprzedni Następny »


Zielone marzenia, inflacyjne realia


Joel Kotkin i Hügo Krüger 2022-08-03

Źródło zdjęcia: Wikipedia
Źródło zdjęcia: Wikipedia

Politycy, szczególnie w zamożnym świecie, mają obsesję na punkcie marzeń o zielonej energii. Narzucanie coraz bardziej sztywnych metod ograniczania emisji gazów cieplarnianych jako sposobu na „ratowanie planety” jest praktycznie w mediach, środowiskach akademickich i zarządach korporacji krajów rozwiniętych poza dyskusją. Wyniki w terenie są mniej przekonujące, głównie ze względu na cenę wszystkiego, poczynając od energii i żywności po koszty materiałów budowlanych. Ceny rosną do astronomicznych poziomów, a handel międzynarodowy kurczy się w miarę zbliżania się do globalnej recesji. Miliardy ludzi są dziś w obliczu zubożenia, niedożywienia lub głodu. Ekonomistka Isabel Schnabel nazywa ten proces „zieloną inflacją” (greenflacją) — wysiłki firm na rzecz redukcji emisji spowodowały wzrost cen, gwałtownie przyspieszając od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

 

Ta pogoń za zieloną energią spowodowała ogromną presję cenową na metale ziem rzadkich, miedź i inne materiały niezbędne do produkcji baterii. Tymczasem zielone lobby i jego medialni zwolennicy lubią twierdzić, że energia odnawialna jest już  ekonomicznie opłacalna. Jednak w miejscach, w których wprowadzono surową politykę zielonej energii, koszty energii drastycznie wzrosły. W Kalifornii mieszkańcy płacą za energię elektryczną około 80 procent powyżej amerykańskiej średniej krajowej. W Teksasie uzależnienie od energii wiatrowej spowodowało poważne problemy całej sieci energetycznej.Zamiast uczyć się na tych doświadczeniach, inne stany, zwłaszcza Nowy Jork, zdecydowały się przyjąć podobną politykę.


Największymi przegranymi na greenflacji jest przede wszystkim bezsilna klasa robotnicza i mieszkańcy krajów rozwijających się. Ale nawet kraje bogate w energię i historycznie prosperujące, takie jak Australia, stoją dziś w obliczu poważnych podwyżek cen i niedoborów energii, podobnie jak Kanada i Stany Zjednoczone. Gospodarki zostały poważnie dotknięte, zwłaszcza rolnictwo i sektory produkcyjne. W rozwijającym się świecie, gdzie „ekolodzy” od lat pracują nad blokowaniem elektrowni wykorzystujących paliwa kopalne, ponad 3,5 miliarda ludzi odczuwa braki dostępu do niezawodnej energii. Greenflacja wywołała nową falę niestabilności politycznej, co ostatnio pokazuje przykład jakim jest załamanie się gospodarki na Sri Lance.


Patrząc wstecz


Przed rewolucją przemysłową cywilizacja ludzka niezmiennie wykorzystywała zwierzęta i niewolniczą (lub pół niewolniczą) siłę roboczą jako główne źródło energii. Zmiana wywołana przez rewolucję przemysłową rozpoczęła się pod koniec XVIII wieku w Wielkiej Brytanii wraz z odkryciem zmechanizowanego przędzenia, napędu na parę wodną i produkcji żelaza. Pisząc w 1863 r. w Das Kapital, Karol Marks zastanawiał się nad zmianą, jaką spowodowało wprowadzenie silnika parowego w porównaniu z niekonsekwentną i niekontrolowaną naturą energetyki wodnej i wiatrowej:

Wiatr był zbyt niestały i niekontrolowany, a poza tym w Anglii, kolebce nowoczesnego przemysłu, wykorzystanie energii wodnej przeważało już nawet w okresie manufaktur. W XVII wieku próbowano obracać dwie pary kamieni młyńskich jednym kołem wodnym. Jednak konieczne zwiększenie przekładni było zbyt duże dla energii wodnej, która teraz stała się niewystarczająca, i była to jedna z okoliczności, która doprowadziła do dokładniejszego zbadania praw tarcia.

Przejście na gęstsze formy energii, takie jak paliwa kopalne, pozwoliło na ogromny spadek ubóstwa, spadek śmiertelności dzieci, ograniczenie głodu i na ogólny rozwój demokratycznych państw narodowych. Teraz zachodnia obsesja na punkcie zerowej emisji netto może odwrócić trzy wieki postępu. „Energia pozwala na poprawę jakości życia i interweniujemy tam tylko w najbardziej przekonujących przypadkach”, ostrzega prof. Michael Kelly z Wydziału Inżynierii Elektrycznej Uniwersytetu Cambridge.


W ciągu ostatnich 20 lat wydano biliony dolarów na zieloną energię, zauważa przedsiębiorca energetyczny i inwestor Brian Gitt, ale procent światowej energii wytwarzanej z paliw kopalnych spadł tylko z 85,54 do 82,28 procent; większość redukcji emisji CO2 pochodzi z zastąpienia węgla gazem ziemnym. Krytycznym punktem zwrotnym była awaria nuklearna w Fukushimie w 2011 r.: Japonia wycofała się z energetyki jądrowej, a teraz cierpi na niedobory energii, a także boryka się z rosnącą inflacją i słabnącą gospodarką. Niemcy również przyspieszyły swoją Energiewende— ambitny program mający na celu zwiększenie mocy energii słonecznej i wiatrowej przy jednoczesnym zamykaniu pozostałych elektrowni węglowych i jądrowych — z katastrofalnymi skutkami.


Zależność od importu gazu ziemnego i irracjonalny strach przed energią jądrową sprawiły, że większość krajów europejskich znalazła się w trudnej sytuacji. Gdy fizyczne ograniczenia okresowych dostaw energii ustąpiły, Niemcy stały się coraz bardziej zależne od gazu ziemnego – do końca 2021 r. ponad 55 procent ich importu pochodziło z Rosji. Korzyści dla środowiska są trudne do oszacowania: tuż przed inwazją Rosji na Ukrainę Niemcy ogłosiły, że zamykają trzy z sześciu pozostałych elektrowni jądrowych. Sześć miesięcy później Niemcy dołączyli do Holendrów i Austriaków w spalaniu większej ilości węgla, aby przetrwać kryzys energetyczny. Ceny energii w gospodarstwach domowych już przed rosyjską inwazją na Ukrainę wzrosły o ponad 50 procent w całej Europie, zwłaszcza we Włoszech, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii.


Wysokie koszty energii to jeden z głównych powodów, dla których Niemcy odnotowały swój pierwszy deficyt handlowy od czasu upadku muru berlińskiego, w całym kraju w wielu budynkach wprowadzono ograniczenia ogrzewania mieszkań nocą. Z powodu zapału Brukseli, cała UE stoi w obliczu racjonowania energii, a sankcje wobec Rosji mogą spotęgować braki. Euro po raz pierwszy od 20 lat jest słabsze niż dolar. Inflacja skoczyła do 8,3 proc. w strefie euro i 9,1 proc. w Wielkiej Brytanii — czyli do najwyższego poziomu od 40 lat. Racjonowanie energii może okazać się nieuchronne w Wielkiej Brytanii. Odsetek ludności doświadczającej „niepewności związanej z zaopatrzeniem w żywność” również podwoił się, dwukrotnie przekraczając wskaźnik sprzed pandemii COVIDU.


W akcie desperacji unijni regulatorzy ogłosili niedawno, że zarówno gaz, jak i energia jądrowa mogą być klasyfikowane przez inwestorów jako część nowej zielonej taksonomii – co jest przyznaniem, że obecny kryzys energetyczny wynika w dużej mierze z nierealistycznej próby dekarbonizacji sieci do roku 2050 tylko w oparciu o energię wiatrową i energię słoneczną. Energia jądrowa może powrócić, Francja już zdecydowała się odnowić swój niegdyś prężny przemysł jądrowy.


Zmieniające się równanie polityczne


W 2016 roku Stany Zjednoczone wybrały Donalda Trumpa, który wysunął hasło  spalania „czystego węgla”. Trump wyraźnie przemawiał do zubożonych społeczności  Ameryki, które prawdopodobnie będą największymi przegranymi w efekcie tej próby  szybkiego przejścia do zerowych emisji gazów cieplarnianych netto. Społeczności te widziały, jak wiele z ich miejsc pracy przeniesiono do fabryk w krajach rozwijających się, zwłaszcza w Chinach, Brazylii i Indiach, gdzie egzekwowanie przepisów dotyczących emisji gazów jest mniej rygorystyczne.


Wysokie ceny energii i związana z nimi inflacja głęboko niepokoją społeczeństwa i podsycają podziały klasowe. Realne dochody spadają nie tylko na południowym wybrzeżu Morza Śródziemnego, ale także w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji. Prawie dwa lata po paryskim porozumieniu klimatycznym rząd Emmanuela Macrona podniósł podatek od oleju napędowego, próbując ograniczyć emisję dwutlenku węgla. Doprowadziło to do rewolty żółtych kamizelek, które przyjęły hasło„Les élites parlent de fin du monde, quand nous, on parle de fin du mois” — „Elity mówią o końcu świata, kiedy my mówimy o końcu miesiąca."


Pierwszy protest żółtych kamizelek w Vesoul , 17 listopada 2018, Wikimedia Commons

Pierwszy protest żółtych kamizelek w Vesoul , 17 listopada 2018, Wikimedia Commons



Niepokoje nie ograniczają się do Francji. W czerwcu 2021 r. szwajcarscy wyborcy odrzucili główną propozycję referendum w sprawie ograniczenia emisji CO2 samochodów i samolotów. W pierwszych dniach lipca holenderscy rolnicy protestowali przeciwko rządowej próbie narzucenia redukcji emisji i wzrostowi cen nawozów, co grozi bankructwem  działających od pokoleń gospodarstw. Do holenderskich rolników dołączyli rolnicy Hiszpanii, Polski i Włoch.


Szkody polityczne są już widoczne. Greenflation przyczyniła się do obalenia Borisa Johnsona w Wielkiej Brytanii, do dymisji Mario Draghiego we Włoszech, do upadku rządu Estonii i utraty większości absolutnej we francuskim parlamencie, jaką dotychczas dysponował rząd Emmanuela Macrona. Prezydent USA Joe Biden ma znaczny spadek poparcia w sondażach, ponieważ jeszcze bardziej wzmocnił politykę ekologiczną, którą przyjął, gdy obejmował urząd. Jego regulatorzy zagrażają nawet basenowi permskiemu, gdzie są najbogatsze amerykańskie pola naftowe, dostarczające 40 procent krajowej ropy i gazu, równocześnie administracja Bidena błaga o dodatkowe dostawy od takich autokracji jak Wenezuela oraz Arabia Saudyjska i obiecuje Europie więcej skroplonego gazu ziemnego.


Na całym Zachodzie widać wyraźną rozbieżność między opinią elit a opinią zdecydowanej większości społeczeństwa. Działacze na rzecz bezkompromisowej walki z globalnym ociepleniem, wspierani przez media, producentów zielonej energii i elity Wall Street, a także różnych celebrytów, mogą napędzać atmosferę w salonach  i dyskurs akademicki, ale Gallup zauważa, że walka z globalnym ociepleniem jest priorytetem dla zaledwie 2% Amerykanów. Inflacja budzi obawy o budżety rodzinne u 18 procent respondentów, dalsze 13 procent obawia się o przyszłość całej gospodarki amerykańskiej. Pięć procent badanych jest najbardziej zaniepokojonych wzrostem cen gazu. A prawie połowa małych firm obawia się, że inflacja doprowadzi je do bankructwa.


Wieloletni analityk Demokratów Ruy Teixeira łączy obsesję administracji Bidena na punkcie klimatu z niskimi ocenami poparcia prezydenta. Według jednego z ostatnich badań, zaledwie jedna trzecia Amerykanów popiera politykę energetyczną Bidena; fakt, że niedobory energii elektrycznej spodziewane są w dużej części kraju, nie pomoże w listopadowych wyborach.


Kryzys w rozwijającym się świecie


Greenflacja najmocniej uderzyła w rozwijający się świat, gdzie zamieszki paliwowe są już powszechne, czego dowodem była arabska wiosna w 2011 roku. Obecnie kolejne dziesiątki milionów ludzi są zagrożone głodem w związku z najgorszym kryzysem żywnościowym od pół wieku. Ostatnio w Kazachstanie, Ekwadorze, RPA, Senegalu i Etiopii wybuchły zamieszki związane z cenami paliw. Jeszcze przed nałożeniem zakazu finansowania paliw kopalnych dostawy energii w większości krajów Afryki Subsaharyjskiej były całkowicie niewystarczające do zaspokojenia podstawowych potrzeb. Nawet sponsorowany przez odnawialne źródła energii PV Magazine przyznaje, że pomimo spadku kosztów paneli słonecznych, pełnej energii elektrycznej w Afryce nie da się osiągnąć wyłącznie za pomocą odnawialnych źródeł energii.


Rzadko bierze się pod uwagę wpływ takiej polityki energetycznej na środowisko. Aż 40 procent kontynentu afrykańskiego nadal opiera się na wycinaniu lasów w celu zaspokojenia podstawowych potrzeb energetycznych, a każdego roku wycina się prawie cztery miliony hektarów lasów. Spalanie węgla zatrzymałoby proces  wycinania lasów, tak jak miało to miejsce w Indiach i Chinach w ciągu ostatnich dwóch dekad, a także zredukowałoby niebezpieczeństwa związane z gotowaniem w zadymionych pomieszczeniach – co przyczynia się do połowy wszystkich zgonów dzieci z powodu zapalenia płuc na całym świecie.


Nic dziwnego, że przywódcy w krajach takich jak Indie są bardziej zaniepokojeni kurczącą się dostępnością energii niż problemem emisji gazów cieplarnianych. Podczas konferencji IPCC Glasgow premier Indii Narendra Modi powiedział, że Indie nie zajmą się problemami klimatu do 2070 r., co jest zgodne z komentarzem indyjskiego ministra energetyki z 2015 r ., że kraj musi stawić opór „zachodniemu imperializmowi węglowemu”. Istnieje wyraźne odrzucenie preferowanych przez Zachód modeli zrównoważonego rozwoju lub tego, co Austin Williams nazwał „zielonym neokolonializmem”.


Szczególnie narażona jest Afryka. ONZ przewiduje, że do roku 2100 populacja Afryki będzie tak duża jak populacja Azji, jednak instytucje takie jak Bank Światowy zobowiązały się do zaprzestania w Afryce finansowania projektów związanych z paliwami kopalnymi, pomimo wzrostu demograficznego. W 2015 roku afrykańscy przywódcy zaczęli wypowiadać się przeciwko narzucanej przez Zachód zielonej polityce. Prezes Afrykańskiego Banku Rozwoju stwierdził, że „Afryka nie może funkcjonować, ponieważ nie mamy mocy energetycznej” i potwierdził zapotrzebowanie kontynentu zarówno na energię „odnawialną, jak i konwencjonalną”, w tym „gaz ziemny i węgiel”. Afrykańscy prezydenci i ministrowie energetyki w Senegalu, Nigerii, oraz Afryce Południowej wypowiadają się stanowczo przeciwko bezkompromisowej polityce energetycznej.  


Jak na ironię, Europa – od dawna epicentrum ultra-zielonego obłędu – zmieniła kurs i pospiesznie zaczęła kupować gaz z Afryki i innych krajów rozwijających się, nawet nie dyskutując o finansowaniu projektów, które mogą poprawić zaopatrzenie w energię w ich własnych krajach. 


Jest też mała wyspa Sri Lanka, na której po raz pierwszy podjęto próbę wdrożenia nowoczesnej polityki energetycznej i „zrównoważonych” idei Wielkiego Resetu inspirowanego w Davos. Zakaz rolnictwa nieekologicznego i walka z paliwami kopalnymi nie przyniosły zielonej utopii, w wyniku inflacji i braków żywności protestujący zaatakowali pałac prezydencki i pałace oligarchów.


Z drugiej strony Chiny nie zamierzają pozwolić, by greenflacja osłabiła ich gospodarkę. Równocześnie, pomimo emitowania większej ilości gazów cieplarnianych niż UE i USA razem wzięte, Państwo Środka miało czelność krytykować uchylenie przez Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przepisów energetycznych z czasów Obamy, podczas gdy Chińczycy sami planują budowę większej liczby elektrowni węglowych. Nie przejmując się gniewnymi okrzykami wyznawców zielonej energii, KPCh również wstrzyknęła 440 miliardów dolarów w celu rozbudowy elektrowni jądrowych z planami budowy 150 nowych reaktorów w ciągu najbliższych 15 lat.


Religia groźna dla większości


Finansowanie
 przez Chiny nowych projektów energetycznych i wydobywczych w krajach rozwijających charakteryzuje minimalna troska o środowisko, korupcja i walka o zyski. Niemniej jednak kraje te mogą uważać, że bardziej skorzystają na  chińskiej drapieżności niż na modnym hamowaniu rozwoju wspieranym przez zachodnie rządy, banki inwestycyjne i organizacje non-profit. Pod niebem Zachodu ratowanie planety oznacza greenflację; dla zielonych wysokie ceny energii nie są żadnym  problemem, przeciwnie, są czymś, co należy aktywnie popierać.


Jednym z powodów tej obojętności, zauważa Joel Garreau, jest to, że ekologia stała się tym, co powieściopisarz Michael Crichton nazwał kiedyś „religią z wyboru dla miejskich ateistów”. Chociaż wiele zielonych prognoz z późnych lat 60. okazało się znacznie wyolbrzymionych lub zgoła błędnych, nie wydaje się to niepokoić działaczy na rzecz prymatu walki ze zmianami klimatycznymi. Chociaż zasoby naturalne nie wyczerpały się, ale okazały się bardziej obfite, nie wstrząsnęło to wiernymi. Artykuł autorstwa naukowców z Carnegie Mellon University, Davida Rode'a i Paula Fishbecka z 2021 roku, analizuje apokaliptyczne przewidywania z pierwszego Dnia Ziemi w 1970 roku. Przez pół wieku 61 procent prognoz o zbliżającej się katastrofie naszej planety okazało się efemerydami, które  zniknęły. Analityk Rupert Darwall zauważa : „Wiemy o tym, ponieważ wciąż tu jesteśmy. W większości dziedzin dotychczasowy rekord 100% kolejnych niepowodzeń wywołałby pewien cynizm, nie tylko rozsądny sceptycyzm”.


Podobnie jak średniowieczny katolicyzm, zielona wiara przewiduje nadchodzącą zagładę spowodowaną działalnością człowieka. W średniowieczu, jak pisała Barbara Tuchman, „apokalipsa wisiała w powietrzu”. Wizja Sądu Ostatecznego, ściągniętego przez ludzkie grzechy, była traktowana jako nie tylko realna ale i bliska urzeczywistnienia. Święty Norbert w XII wieku przewidział, że wydarzenie to nastąpi za życia jego współczesnych. Kierowani tą samą pewnością Zieloni nie mają większej ochoty na debatę o racjonalnej polityce niż średniowieczni duchowni.


Często powtarzany pogląd, że „nauka jest już ustalona” jest głęboko nienaukowy, ale bez końca powtarzany. Jak zauważa Steve Koonin, podsekretarz stanu ds. energii w administracji prezydenta Obamy, wydaje się, że to kiepski sposób na rozwiązanie złożonego problemu naukowego, w którym otwarte dochodzenie i debata są niezbędne. Koonin pozostaje sceptyczny co do możliwości zwiększenia skali „zielonej energii” w krótkim okresie i sugeruje przyspieszenie „rozwoju innych technologii niskoemisyjnych oraz opłacalnych środków efektywności energetycznej”. Twierdzi, że rzetelne dyskusje publiczne na temat polityki energetycznej „nie powinny być odkładane na bok”. W każdym złożonym systemie poważne obawy, takie jak wzrost poziomu mórz ze względu na rosnące temperatury należy badać w kontekście złożonych cykli pogodowych, których wahania mogą nie być tak ekstremalne, jak sugerują bardziej sensacyjne doniesienia.


Ponury światopogląd działaczy na rzecz walki ze zmianami klimatycznymi wydaje się więcej zawdzięczać średniowieczu niż oświeceniu. 


Najwyraźniej oferowana przyszłość nie będzie dla większości różowa – jest to przyszłość naznaczona spadkiem mobilności, bardziej zatłoczonymi warunkami życia i w nieustannej greenflacji. Eric Heymann, ekonomista w Deutsche Bank Research, może być zwolennikiem „Wielkiego Resetu” (lub czegoś podobnego), ale jednak ostrzega, że Europejski Zielony Ład i jego cel neutralności emisyjnej do 2050 r. grozi europejskim megakryzysem i może prowadzić do „zauważalnej utraty dobrobytu i miejsc pracy”. Będziemy musieli nawet zmienić sposób odżywiania się.


Tęsknota do autokracji


Ponieważ ta polityka prawdopodobnie nie będzie popularna, wielu zielonych proponuje coś, co Heymann określa jako „ ekodyktaturę ”. Wśród wpływowych głosów, takich jak doradca budżetowy Peter Orszag i dziennikarz Thomas Friedman, słychać poparcie dla postdemokratycznego pomysłu przekazania władzy uznanym, zorientowanym na środowisko „ekspertom” w Waszyngtonie, Brukseli czy Organizacji Narodów Zjednoczonych. To nie są marginalne głosy. „Demokracja jest największym wrogiem planety”, głosił nagłówek w czasopiśmie Foreign Policy w 2019 roku. Jerry Brown, były gubernator Kalifornii, odważnie sugeruje stosowanie „siły przymusu państwa” w celu osiągnięcia celów środowiskowych, a nawet zaleca „pranie mózgu” nic nie rozumiejących mas.


Podobnie jak w średniowieczu, w tego rodzaju autokratycznym podejściu niewiele miejsca pozostaje na wolność, ponieważ jest coraz bardziej skoncentrowane na egzekwowaniu ortodoksji klimatycznej. Nie tylko firmy energetyczne, ale także think tanki i kontestujący modę naukowcy są obiektami prześladowań. Niektórzy sugerują, że dysydenci powinni być wysyłani do więzień, a niechętne do współpracy firmy powinny być pozbawione majątku, słychać również apele o przemilczanie wszelkich prób dyskusji przez media. Nawet uznani sceptycy, w tym ci, którzy postrzegają zmiany klimatyczne jako ważny problem — naukowcy tacy jak Roger Pielke i Judith Curry—zostali zmarginalizowani za odejście od tego, co Curry określił jako nadmiernie „monolityczne” podejście do kwestii zmian klimatycznych.


Teraz, Google w orwellowskim stylu, ogłosił „rozprawę” ze sceptykami polityki klimatycznej, w tym ze znanymi naukowcami. Zostało to entuzjastycznie przyjęte przez dyrektorkę EPA, Ginę McCarthy. Jak zauważył działacz na rzecz ochrony środowiska Michael Shellenberger, cenzura mediów społecznościowych pozwala uniknąć kwestionowania wprowadzających w błąd oświadczeń ze strony „zaufanych ekspertów” Bidena w zakresie energii i środowiska, którzy w przeważającej mierze składają się z fanatycznych zwolenników modnej strategii walki z globalnym ociepleniem.


Potencjalne podziały w ruchu zielonych


Są oczywiście ludzie, którzy czerpią korzyści z greenflacji, w tym bankierzy inwestycyjni, inwestorzy wysokiego ryzyka i producenci subwencjonowanych produktów, takich jak pojazdy elektryczne, których zalew spowoduje dalsze opodatkowanie oraz wzrost zapotrzebowania na energię z i tak już przeciążonych sieci energetycznych. W końcu dotacje na walkę ze zmianami klimatu uczyniły Elona Muska najbogatszym człowiekiem na świecie. Przejście na politykę zerowych emisji gazów cieplarnianych netto pozwala bankom inwestycyjnym czerpać korzyści z rezygnacji z paliw kopalnych, nawet jeśli społeczeństwo ogólnie poniesie dramatyczne konsekwencje. Podobnie jak w średniowieczu, klasy wyższe wzywają wszystkich do ograniczenia konsumpcji, podczas gdy same kupują odpusty za własną konsumpcję.


Często najbardziej szalone wezwania do oszczędności przychodzą ze strony ludzi najzamożniejszych, którzy chcą ocalić planetę swoją hipokryzją. Ci ludzie nie widzą sprzeczności w paradach całych eskadr prywatnych odrzutowców do Davos, żeby mogli sobie omówić kryzys klimatyczny. Niewielu z tych znanych działaczy na rzecz walki z ociepleniem, w tym licznych celebrytów, wykazuje najmniejszą ochotę na rezygnację z ogromnych domów, jachtów lub całych stajni samochodów. Prywatny odrzutowiec używany przez amerykańskiego cara klimatycznego Johna Kerry'ego wydziela do atmosfery wielokrotnie więcej dwutlenku węgla niż przeciętny samochód, ale politycy rozważają ograniczenie podróży lotniczych dla mas.


To wszystko przypomina bezmiar hipokryzji średniowiecznego kleru, kiedy Kościół promował cnoty ubóstwa, podczas gdy biskupi – jak pokazywał Petrarka - żyli w luksusie „obwieszeni złotem i odziani w purpurę”. Ta rozbieżność między wezwaniami do ascezy a własnym rozpustnym życiem wywołała bunt i doprowadziła do Reformacji. W miarę jak narastają konsekwencje greenflacji, „ekologom” może być trudniej usprawiedliwiać ekscesy swoich tarzających się w bogactwie zwolenników.


Po dziesięcioleciach nieustannego podburzania ekstremizm już rośnie. Zagubienie  często skłania do fanatyzmu. Wśród młodych Amerykanów zdecydowana większość uważa, że grozi im nieuchronna katastrofa ekologiczna. Ruch studencki wokół szwedzkiej nastolatki Grety Thunberg przypomina fanatyzm średniowiecznego ruchu sanctus puer, czyli „świętych dzieci”, które szalały w całej Europie w XIII wieku, czy też w bliższych czasach Czerwonej Gwardii Mao podczas „rewolucji kulturalnej” w komunistycznych Chinach lat 60. XX wieku.


W przyszłości możemy spodziewać się więcej oddziałów szturmowych „środowiskowców” i na wpół teologicznych chórów. Klasa średnia jest również celem: bojownicy w Niemczech i Wielkiej Brytanii zakłócają teraz normalne dojazdy i handel, aby dać masom lekcję poprawności klimatycznej. I jak w przypadku wszystkich ruchów religijnych, są krzyżowcy, tacy jak fanatyczny szwedzki aktywista Andreas Malm, który ukuł ideę „wysadzenia rurociągów”, usprawiedliwiając sabotaż, gdy demokratyczny dyskurs zawodzi.


Adaptacyjna alternatywa


Wieszcząc apokalipsę, „ekolodzy” często wydają się mniej zainteresowani przystosowaniem się do zmian klimatycznych niż własną histerią. Być może obecny kryzys związany z greenflacją przyniesie lepsze zrozumienie konsekwencji drakońskiej i często nieprzemyślanej polityki. Jak w przypadku każdej krytycznej kwestii, do zmian klimatycznych należy podchodzić bardziej pragmatycznie, środkami które uwzględniają również potrzeby społeczeństwa. Zmiana klimatu może przyczynić się do problemów w rolnictwie, powodzi, nietypowych wzorców pogodowych, a nawet wojen. Jednak próba rozwiązania tych problemów poprzez obniżanie standardów życia najuboższych, jak to często się proponuje, tylko zdestabilizuje społeczeństwa i okaże się politycznie niewykonalna.


Istnieją pewne oznaki – szczególnie w następstwie inflacji i rosyjskiej inwazji na Ukrainę – powolnego odwracania się od irracjonalnego fundamentalizmu do bardziej zniuansowanego, fabiańskiego podejścia. Obecne niedobory energii są dla wielu okazją do nasilenia apeli o większe zaangażowanie w „zieloną” energię, ale wydaje się bardziej oczywiste, przynajmniej na krótką metę, że greenflacja zmusza rządy do wybudzenia się z „dogmatycznych snów”, czego może dowodzić europejska zmiana  stanowiska wobec energetyki jądrowej i gazu ziemnego oraz szokujący powrót do  węgla w Niemczech.


Nawet prezydent Biden, w obliczu inflacji i groźby recesji, wydaje się być skłonny do zezwolenia na nowe odwierty w Zatoce Meksykańskiej i na Alasce ku przewidywalnemu przerażeniu zielonych. 


Biden dał zielone światło na otwarcie nowych zakładów przetwarzania ciekłego gazu ziemnego w Luizjanie, głównie na eksport do Europy. Nawet Kalifornia, będąca rajem dla ekologicznego fanatyzmu, zdecydowała się opóźnić zamknięcie elektrowni jądrowych i gazowych, aby uniknąć katastrofalnych zakłóceń w dostawach prądu, podczas gdy nowy zielony rząd Australii zdecydował się rozpocząć dotowanie paliw kopalnych, aby zapewnić, że transformacja na odnawialne źródła energii nie rozsadzi sektora energetycznego kraju.


Ostatecznie świat musi znaleźć sposób na dostosowanie i zaadaptowanie swojej polityki środowiskowej bez powodowania dramatycznej inflacji, dyslokacji i pogłębiania nierówności ekonomicznych. Jeśli politykę klimatyczną utrudnia groźba kryzysu gospodarczego i ciągły wzrost emisji gazów cieplarnianych w Chinach, Indiach i w innych krajach rozwijających się, być może należy położyć większy nacisk na przystosowanie się do zmieniających się warunków naturalnych. Na przykład w Holandii katastrofalne powodzie w XVI wieku spowodowały rozległą i pomyślną rozbudowę wałów nabrzeżnych, aby zapobiec przyszłym powodziom.


Ludzie mogą być głównymi sprawcami zmian klimatycznych, ale muszą również być częścią rozwiązania. Najlepszym sposobem na rozwiązanie problemu greenflacji są pragmatyczne kroki, takie jak większe inwestycje w energię jądrowądobrze uregulowane korzystanie z ropy naftowej i gazu ziemnego oraz inwestycje w nowe innowacje energetyczne, aby zwiększyć niezawodność odnawialnych źródeł energii. Kiedy staramy się dokonać „transformacji energetycznej”, musimy znaleźć sposoby, aby to zrobić bez powodowania niszczących kryzysów, większych podziałów klasowych, zubożenia klasy średniej i nędzy ubogich, szczególnie w krajach rozwijających się.

 

Green Dreams, Inflationary Realities

Quillette, 27 lipca 2022

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski  


Joel Kotkin
 jest członkiem zarządu Urban Futures przy Chapman University. 

Hügo Krüger jest inżynierem, specjalistą w dziedzinie budowy elektrowni atomowych, z doświadczeniem z przemysłu naftowego i gazowego.


Skomentuj Wyślij artykuł do znajomego: Wydrukuj




Komentarze
1. NEP Marek Eyal 2022-08-03


Notatki

Znalezionych 2313 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Palestyńczycy naprawdę zasługują na współczucie   Koraszewski   2023-02-07
„Imam Pokoju” wzywa Arabów, muzułmanów do zaakceptowania Izraela     2023-02-07
Unia Europejska w sprawie praw człowieka w Iranie: najpierw biznes   Rafizadeh   2023-02-01
Państwa arabskie wysyłają miliardy na amerykańskie uniwersytety     2023-01-29
Naród ofiar jest skazany na porażkę   Greenfield   2023-01-28
Dlaczego należy zakazać flagi OWP i Konfederacji?   Flatow   2023-01-27
Komu na rękę z niewidzialną ręką?   Koraszewski   2023-01-27
UE i administracja Bidena wciąż ugłaskują i nagradzają mułłów Iranu   Rafizadeh   2023-01-24
Żyjemy w ciekawych czasach   Koraszewski   2023-01-24
Wojna Unii Europejskiej z Izraelem   Tawil   2023-01-19
Czy istnieje środek prawny na kłamstwa George'a Santosa?   Dershowitz   2023-01-19
Wieczny dyktator i brakujący pokój: historia Mahmuda Abbasa   Eid   2023-01-19
Orwellowska obsesja „New York Timesa” na punkcie Izraela   Chesler   2023-01-18
Palestyna: Perwersyjny – i wprawiający w osłupienie - paradoks   Sherman   2023-01-17
Kolejna faza ewolucji państwucha   Koraszewski   2023-01-17
Najważniejsze niepisane prawo na Zachodzie: nie drażnij irracjonalnych, ekstremistycznych muzułmanów     2023-01-13
Głupota ujawnia się w działaniu, część 3: ignorowanie porażek   Bard   2023-01-11
Nie ma chleba bez wolności?   Koraszewski   2023-01-11
Europa na łasce Kataru?   Godefridi   2023-01-10
Turecki “postęp”: Sześcioletnią dziewczynkę wydał za mąż jej ojciec, znany szejk   Bekdil   2023-01-06
Antysemityzm ludzi łagodnych i dobrych - raz jeszcze   Koraszewski   2023-01-06
Dzisiejsza Rosja i “Długi Telegram”   Koraszewski   2023-01-05
Zapomniane przemówienie Jasera Arafata   Shaw   2023-01-04
Znaczenie wielkiego exodusu Mizrahi   Julius   2023-01-03
Profesor Matczak i hollywoodzka puma   Koraszewski   2023-01-02
Śmieć chrześcijaństwa w Betlejem   Ibrahim   2022-12-31
Ukraina: przepis na ugłaskanie zbrodniarza   Taheri   2022-12-31
Przesłanie Zełenskiego w mundurze polowym   Jacoby   2022-12-29
Konserwatyzm w dobie populistycznej rewolty   Winegard   2022-12-23
Europa budzi się i dostrzega korupcję w organizacjach pozarządowych   Steinberg   2022-12-22
W Iranie i Chinach protestujący domagają się wolności. Gdzie jest przywódca wolnego świata?   Jacoby   2022-12-22
Niemiecki kanclerz obawia się zimnej wojny   Koraszewski   2022-12-21
Niemieckie spojrzenie na globalne perspektywy   Taheri   2022-12-20
Historia medialnej intifady przeciwko Izraelowi   Chesler   2022-12-20
Mułłowie Iranu: kiedy zbudzi się Unia Europejska?   Rafizadeh   2022-12-15
Turcja i Izrael: otwarcia i ponowne zamknięcia   Bekdil   2022-12-15
Uwolnić Iran z rąk terrorystów i morderców   Grzegorz Lindenberg   2022-12-13
Długi cień zimnej wojny   Koraszewski   2022-12-12
Głupota ujawnia się w działaniu   Bard   2022-12-12
Kolonializm i Żydzi, ofiary czy kolaboranci?   Julius   2022-12-11
Zniekształcona pamięć wojny koreańskiej   Shankar   2022-12-09
Czy Izrael powinien bojkotować palestyńskich Arabów?   Amos   2022-12-08
Komu wierzymy i dlaczego tak niechętnie?   Koraszewski   2022-12-07
Kolejne medialne wymówki dla Palestyńczyków i ich terroru   Bard   2022-12-07
Dwoje ludzi przekraczających rzeczywistość we wnętrzu jednego katalońskiego domu   Zbierski   2022-12-02
“New York Times” i jego współpracownicy   Fitzgerald   2022-12-02
Niewinne zdumienie pewnego socjologa   Koraszewski   2022-12-01
Wyjście ze stalinowskiego zimna   Ashenden   2022-11-29
Eureka! Odkryto arabskie lobby   Bard   2022-11-26
Stare irańskie hasło podbija świat   Taheri   2022-11-25
Nie, nierówności dochodów nie są najwyższe w historii. Są na historycznie niskim poziomie   Jacoby   2022-11-22
Porwanie studiów bliskowschodnich   i Alex Joffe   2022-11-20
Mistrzostwa świata w piłce nożnej i światowe rozgrywki   Collins   2022-11-19
Zabłąkane pociski: czego Ukraina (i Polska) mogą nauczyć się od Izraela   Frantzman   2022-11-18
Mroźna zima dla Europy: obwiniaj strategiczną ślepotę   Bekdil   2022-11-16
Thomas Friedman, zwolennik równego kopania wszystkiego, co izraelskie   Flatow   2022-11-14
Inwestowanie w naukę dla bezpieczeństwa żywnościowego w Afryce   Bafana   2022-11-14
Kapitalizm to dobra rzecz   Koraszewski   2022-11-12
Skuteczna walka ze skrajnym ubóstwem   Jacoby   2022-11-11
Zabijanie Lewiatana tysiącem ciosów   Taheri   2022-11-10
Krytyczna teoria rasy i antysemityzm   Levick   2022-11-10
Afrykańscy farmerzy zarobili około 282 miliony dolarów na GMO w 2020 roku – nowe badanie   Opoku   2022-11-09
Niebezpieczeństwo „śpiącej” umowy nuklearnej: silniejsza Rosja, Chiny, Korea Północna, Iran   Rafizadeh   2022-11-08
Refleksje o książce Roberta Spencera Who Lost Afghanistan?   Chesler   2022-11-08
Palestyńska walka o potrawy   Fitzgerald   2022-11-07
Arabowie o zachodniej hipokryzji w sprawie irańskich dronów     2022-11-07
Chaos tworzony przez moralistów na poziomie trzylatków   Tracinski   2022-11-04
Projektanci mody intelektualnej i ich klienci   Koraszewski   2022-11-02
Rewolucja w Iranie jest powstaniem, któremu przewodzą mniejszości etniczne   Mustafa   2022-11-01
Nadzieja w pesymizmie i rozsądku   Koraszewski   2022-10-31
Inna definicja antysemityzmu     2022-10-30
Czego Irańczycy chcą od Waszyngtonu   Taheri   2022-10-29
Zachód odwraca się plecami do prześladowanych chrześcijan, wita radykalnych muzułmanów   Ibrahim   2022-10-26
Opowieści byłego premiera kraju wielkości znaczka pocztowego   Koraszewski   2022-10-25
Odsłonić prawdziwe poglądy antysemitki   Kirchick   2022-10-22
Dzięki administracji Bidena Rosja i Iran są sobie bliższe niż kiedykolwiek   Rafizadeh   2022-10-21
Błąd „jeśli-to” powraca z pełną mocą z okazji umowy o granicy morskiej z Libanem     2022-10-14
Nowa bajka na zimę: “Europa jest ofiarą Amerykanów”   Godefridi   2022-10-12
Pan się myli, Panie Konstanty   Koraszewski   2022-10-12
Także dzisiaj niewolnictwo jest ogólnoświatową plagą   Jacoby   2022-10-11
FAIR – Fairness & Accuracy In Reporting – pokazuje skrajny brak szacunku wobec izraelskich Arabów     2022-10-09
Szef administracji Rady Praw Człowieka ONZ systematycznie naruszał zasady ONZ, ujawniają wycieki e-maili     2022-10-08
Czy Ilhan Omar lub Linda Sarsour dobrowolnie zdjęły hidżab w solidarności z irańskimi kobietami?   Chesler   2022-10-07
Rashida Tlaib, Jaskinia Lwa i wszechobecność nienawiści do Żydów ponad politycznymi podziałami (plus komiks)     2022-10-05
Dalekosiężne skutki śmierci Mahsy Amini   Mahmoud   2022-10-05
Jak USA roztrwoniły swoje strategiczne minerały   Bergman   2022-10-04
Główny nurt i władczyni pierścionka   Koraszewski   2022-10-03
Iran: dymiący wulkan   Taheri   2022-10-03
Iran kupił ponad milion hektarów ziemi w Wenezueli     2022-10-02
Wojownicy sprawiedliwości społecznej ignorują arabskich właścicieli niewolników   Bard   2022-10-01
Czy irański naród otrzyma wsparcie demokratycznego Zachodu?   Koraszewski   2022-09-30
Rosja i Iran: przyjaźń czy tylko partnerstwo?   Amos   2022-09-25
Niebezpieczne związki, czyli sojusze wiernych i niewiernych   Koraszewski   2022-09-24
Nierozwiązywalne konflikty na Bliskim Wschodzie   i Alberto M. Fernandez   2022-09-18
Trzecia droga skręca w prawo   Koraszewski   2022-09-17
Palestyńczycy i świat nie potrzebują jeszcze jednego, skorumpowanego, upadłego, terrorystycznego państwa arabskiego   Toameh   2022-09-17
Jak Zachód zbudował rosyjskiego wroga   Taheri   2022-09-16
Dlaczego ludzie nienawidzą?   Koraszewski   2022-09-15
Fundamentalna irracjonalność palestinizmu   Bellerose   2022-09-14
Administracja Bidena “zaniepokojona” izraelskimi rajdami na Zachodni Brzeg   Fitzgerald   2022-09-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk