Prawda

Piątek, 24 stycznia 2020 - 19:32

« Poprzedni Następny »


Śmierć demokracji?


Denis MacEoin 2018-02-25

Na zdjęciu: Anjem Choudary (po prawej), brytyjski islamistyczny radykał, przebywający obecnie w więzieniu, przemawia na wiecu w Londynie 21 marca 2011 r. (Zdjęcie: Oli Scarff/Getty Images)
Na zdjęciu: Anjem Choudary (po prawej), brytyjski islamistyczny radykał, przebywający obecnie w więzieniu, przemawia na wiecu w Londynie 21 marca 2011 r. (Zdjęcie: Oli Scarff/Getty Images)

Wiele słabości, jakie zidentyfikowaliśmy w tak wielu nowoczesnych państwach europejskich, pochodzi, jak na ironię, z naszych mocnych stron. Mamy wiele powodów do dumy. Jakkolwiek czasami niedoskonali, zastąpiliśmy tyranię demokracją, zagwarantowaliśmy wolność słowa i prasy, zapewniliśmy prawa wszystkim obywatelom, dostarczyliśmy prawnych i politycznych podstaw pod rosnące wzmocnienie roli kobiet, walczyliśmy przeciwko rasistowskiej i religijnej bigoterii, wyprowadziliśmy homoseksualnych mężczyzn i kobiety z ukrycia, daliśmy ochronę środowisku i dzikim zwierzętom, rozciągnęliśmy opiekę zdrowotną na większość ludzi, znieśliśmy karę śmierci we wszystkich krajach europejskich (i Izraelu) i ustanowiliśmy normy do zatrzymywania i karania przestępstw takich jak handel ludźmi, niewolnictwo i szmuglowanie narkotyków.

Najlepszy przykład tego, jakie to ma znaczenie, znajdujemy w państwie Izrael. Właśnie dlatego, że Izrael i większość Izraelczyków od początku łączyła żydowskie wartości etyczne z zachodnimi poglądami Oświecenia, wyróżnia się on tak bardzo od wszystkich swoich sąsiadów. Łamanie praw człowieka w Iranie, państwach arabskich, Turcji i innych pokazuje, że Izrael, jakkolwiek byłby obrzucany obelgami przez międzynarodowe organy i media i jakiekolwiek miałby wady, jest w rzeczywistości bastionem demokracji, praw człowieka, równości wobec prawa i pozytywnych wartości do tego przypisanych.


Ironia polega na tym, że tak wielu ludzi zaczęło interpretować prawa człowieka i wartości liberalne w sposób, który je często podważa. Poprawność polityczna, która rozwinęła się w latach 1980. i 1990., zaczęła się z dobrymi intencjami. Słowa, polityka i działania społeczne, które albo w zamiarze, albo niechcący obrażały ludzi z powodu ich rasy, niepełnosprawności, orientacji seksualnej i tak dalej, muszą być zamieniane na „poprawne” określenia, które nie obrażają. Zrobiono tym wiele dobrego i dzisiaj istnieją wyrażenia, których nigdy nie znajdziemy w szanujących się publikacjach ani nie usłyszymy w publicznych mediach. Zostały słusznie usunięte z całego przyzwoitego dyskursu.


Wielu ludzi, którzy trzymają się poprawności politycznej pociągnęło to tak daleko, że nawet całkowicie racjonalna, podbudowana faktami i inteligentna argumentacja lub zachowanie spotykają się z potępieniem. To często może być działaniem (i najwyraźniej jest takim działaniem), by zablokować dyskusję – nowy rodzaj cenzury jaskrawo widoczny w zachowaniach kadry nauczycielskiej i studentów na większości zachodnich uniwersytetów, gdzie zakazuje się wstępu na kampus mówcom oferującym alternatywne poglądy (takim jak pro-izraelskim akademikom), podczas gdy studenci przestraszeni możliwością, że zdenerwuje ich wykład, który prezentuje inny punkt widzenia, tworzą „bezpieczne przestrzenie”, jakich nie będą mieli po ukończeniu studiów, jeśli odczują potrzebę pociechy z powodu zranionych uczuć. Stało się to tak destruktywne dla samego celu istnienia uniwersytetów, że w grudniu 2017 r. Jo Johnson, minister szkolnictwa wyższego Zjednoczonego Królestwa, powiedział uniwersytetom, by skończyły z praktyką „zakazu udzielania platformy” pewnym mówcom. Oczywiście, przywódcy studenccy zaatakowali go za to.


Kiedy grupy walczące z establishmentem przeszły od popierania klasy robotniczej do nacisku  na solidarność z tymi, których Frantz Fanon nazwał „wyklętym ludem ziemi”, ich współczucie dla cierpiących narodów Trzeciego Świata zostało właściwie przesłonięte przez przekonanie, że całe dzisiejsze zło wynika z imperializmu i kolonializmu. Do lat 1970. to samo przekonanie wyrażano w poparciu dla państw komunistycznych, niezależnie od tego, jak były represyjne.


W parze z wiarą, że cierpienia świata wynikają z działań imperialistycznych i kolonialnych państw w Europie i Ameryce, rozwinęła się narastająca pogarda dla białych ludzi, którzy są obywatelami tych krajów. Chociaż Wielka Brytania, Francja i Portugalia porzuciły swoje imperia w Afryce i w Azji, nadal były skażone. Także, choć Izrael nigdy nie był przedsięwzięciem kolonialnym, a w rzeczywistości służył jako miejsce schronienia dla jednych z najbardziej prześladowanych grup ludzi na świecie, atakowano go tym samym oszczerstwem.


Ta pogarda dla Zachodu dobrze przekłada się na wiele innych spraw, ale nigdzie nie pasuje tak dobrze jak do radykalnego islamu. Po rewolucji islamskiej w Iranie w 1979 r. i rozprzestrzenieniu się koncepcji, że muzułmanie powinni być uważani teraz za największe ofiary zachodniej hegemonii, coraz więcej ludzi Zachodu akceptowało islamską interpretację historii i nadzieje na apokalipsę, by naprawić niesprawiedliwość przeszłości.


Niejeden radykał, który był cierniem w ciele zachodnich demokracji, posunął się aż do nawrócenia na islam i połączenia losu z anty-zachodnimi podżegaczami z Iranu i świata arabskiego. Roger Garaudy, wiodąca postać francuskiej partii komunistycznej i skazany negacjonista Holocaustu, stał się dzięki tej negacji bohaterem w świecie muzułmańskim i w 1982 r. nawrócił się na islam. Carlos Szakal (Ilich Ramirez Sanchez), który określał się jako marksistowsko-leninowski “zawodowy rewolucjonista” i został terrorystą, zrobił to około roku 2000.


Wielu innych entuzjastycznie popiera islamskie grupy terroru, takie jak Hamas. W 2010 r. najstarsza córka Che Guevary, Aleida, pojechała do Libanu, żeby wyrazić podziw dla radykalnej grupy szyickiej, Hezbollahu. Judith Butler, rewolucyjna profesor amerykańska, oznajmiła, że "jest niezmiernie ważne rozumienie Hamasu/Hezbollahu jako ruchów społecznych, które są postępowe, które są na lewicy, które są częścią globalnej lewicy”. I powiedziała to kobieta, która jest feministką i popiera prawa gejów. Nazwanie Hamasu i Hezbollahu „postępowymi” powinno utknąć w gardle każdego, kto wie, jak gardzą oni prawami człowieka, uciskają kobiety i mordują homoseksualistów.  


Jeden człowiek, Edward Said, dokonał szczególnie wielkich szkód w publicznym postrzeganiu zachodnich wartości, włącznie z demokracją. Wielu uczonych wysoko ceniło – z niezrozumiałych przyczyn – jego książkę z 1978 r. Orientalism. Ci ludzie powinni byli wiedzieć lepiej, biorąc pod uwagę jego wiele oszustw, jak, na przykład, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. [1]


Oczywiście, wielu ludzi, którzy także powinni byli wiedzieć lepiej, wierzyli w takie miraże jak komunizm, a wielu nadal wierzy – mimo tak katastrofalnych przykładów jak Wenezuela – w socjalizm.


Said propagował koncepcję, że Zachód, z jego historią imperializmu i kolonializmu, zrobił  z mieszkańców Bliskiego Wschodu i muzułmanów (szczególnie Palestyńczyków) ofiary świata. Według niego zachodnie demokracje są największymi złoczyńcami w historii, a Izrael źródłem wszelkiego zła na Bliskim Wschodzie i daleko poza Bliskim Wschodem.  


Dzięki ignorowaniu niezwykłych osiągnięć Zachodu i wybielaniu wielu zbrodni popełnionych przez muzułmanów na przestrzeni wieków, nie mówiąc już o silnym tradycjonalizmie, który pogrążył wszystkie kraje islamskie w najbardziej represyjnej polityce, normalnie potępianej przez liberałów, Said próbuje uczynić anty-zachodnie i pro-islamskie postawy czymś szacownym. Jedyny sprzeciw wobec tej pobłażliwości wobec islamu przyszedł ze strony ludzi oskarżanych obecnie – często niesprawiedliwie - o to, że są „rasistami” lub „islamofobami, co jest jeszcze jednym smutnym przypadkiem „strzelania do posłańca”.


To generalizujące oczernianie stworzyło problemy, niewątpliwie zamierzone, dla tych, którzy przedstawiają zrównoważoną krytykę islamu, ale często są mierzeni jedną miarą.


Ogólna odmowa słuchania poważnych niepokojów w sprawie islamu jako ideologii i politycznego przedsięwzięcia wynika z tego, co pod wieloma względami jest najbardziej niebezpiecznym, choć mimowolnie zajętym stanowiskiem “środkowej drogi”. Można łatwo stracić rachubę zachodnich polityków i przywódców kościelnych, którzy niefrasobliwie utrzymują, że "Islam jest religią pokoju” lub, kiedy przedstawia się im fakty dżihadystycznego terroryzmu, twierdzą, że „nie ma to nic wspólnego z islamem”. Rodzaj paraliżu zrodzonego przez strach przed mianem „islamofoba” powoduje, że postaciom publicznym jest trudno, lub wręcz nie mogą przyznać, że prawda jest inna i była, niestety, dobrze znana przez stulecia.


Być może najjaskrawszym przykładem zderzenia się dwóch wersji islamu jest list zamieszczony on line w dzień Bożego Narodzenia zeszłego roku. Jest zaadresowany do papieża Franciszka, który powiedział, że "Islam jest religią pokoju, szanującą prawa człowieka i pokojową koegzystencję”. Ten list do papieża był napisany bardzo inteligentnie i z mocnymi argumentami w imieniu tysięcy byłych muzułmanów, którzy nawrócili się na katolicyzm i chcieli wyjaśnić, że znają islam z pierwszej ręki i dlatego właśnie przyjęli chrześcijaństwo. Cytaty z chrześcijańskich i islamskich pism świętych aż nadto wyraźnie pokazywały różnice między tymi dwiema wiarami.


Pora na prawdę. Islam był w stanie wojny z Zachodem przez 1384 lata z bardzo nielicznymi chwilami zawieszenia broni. Kiedy muzułmańskie armie arabskie najechały na Syrię w 634 r., poszły dalej, by zniszczyć niemal całe chrześcijańskie Imperium Bizantyjskie (ostatecznie w całości pokonane, kiedy Turcy zdobyli Konstantynopol w 1453 r.), przejęli panowanie w Hiszpanii, Portugalii, na Sycylii i w innych ziemiach północnego wybrzeża Morza Śródziemnego, był to początek niekończących się wojen dżihadu. Te wojny nie skończyły się podczas stuleci handlu niewolnikami przez Berberów, kiedy to chrześcijanie byli systematycznie porywani przez muzułmańskich piratów i sprzedawani na targach w Algierii i innych miejscach północnoafrykańskiego wybrzeża. Ani też nie skończyły się te ataki, kiedy państwa europejskie kolonizowały lub tworzyły protektoraty w państwach muzułmańskich, takich jak imperium Mogołów w północnych Indiach, Algierii, Tunezji, Maroku i Egipcie. W latach 1920. Wielka Brytania panowała nad połową muzułmanów świata i pokonała największe imperium muzułmańskie w historii, Imperium Osmańskie. Ekspansja mocarstw europejskich posłużyła tylko, by podsycać urazy i zachęcać do przemocy przeciwko mocarstwom imperialnym. Islamską ofensywę przeciwko zachodnim mocarstwom zastąpiły duże, często międzynarodowe grupy, takie jak Taliban, Al-Kaida, Państwo Islamskie, Hamas, Hezbollah i setki innych islamskich wojowników lub armii.


Niestety, wniosek, że współczesny terroryzm „nie ma nic wspólnego z islamem” lub że „islam jest religią pokoju” jest w widoczny sposób sprzeczny z zapisem historycznym. Jest to ten rodzaj myślenia, który odbiera pewności siebie nowoczesnej demokracji. Co najważniejsze, wydajemy się niezdolni do zrozumienia, że islam jest przede wszystkim totalitarnym projektem obejmującym wszystkie aspekty ludzkiego życia od duchowego do materialnego, od prawa do rządzenia, do ubioru, żywności, płci, opodatkowania i tak dalej. Ten totalitaryzm odrzuca demokrację na najbardziej podstawowym poziomie, jako pochodzącą zaledwie od ludzi zamiast od Allaha.


Nowocześni radykałowie muzułmańscy,
od Hasana al-Banny, Sajjida Kutba, Abu A'la Mawdudiego do siedzącego obecnie w więzieniu brytyjskiego radykała, Anjema Choudary’ego, wszyscy oni twierdzą, że tylko Bóg może stanowić prawa, pomysł, że ludzie mogą stanowić prawa przez parlamentarne demokracje, jest odrażający, jak również odrażająca jest dla nich idea wolności dla wszystkich obywateli. Na przykład, Choudary, mówił całkowicie jednoznacznie o tym odrzuceniu podczas publicznego wystąpienia:

"Nie dla demokracji. Nie dla wolności. Nie dla liberalizmu, nie dla sekularyzmu. Nie dla chrześcijaństwa. Nie dla judaizmu. Nie dla sikhizmu. Nie dla buddyzmu. Nie dla demokracji. Demokracjo, idź do diabła! Demokracjo, idź do diabła!”

Chyba nie można być bardziej radykalnym niż to. Kiedy jednak zachodni akademicy, tacy jak John Esposito i Juan Cole bronią ekstremistów i udają, że w rzeczywistości mają na myśli odwrotność tego, co mówią, ta idea szerzy się w całym społeczeństwie.


Na przykład, oto, co Esposito pisze o Samim Al-Arianie, który w 2006 roku przyznał się do winy dostarczania dóbr i usług terrorystycznej grupie Palestyński Islamski Dżihad:

Sami jest oddanym rodzinie człowiekiem....Sami Al-Arian jest dumnym i oddanym Amerykaninem, jak również dumnym i oddanym Palestyńczykiem. Jest niezwykle inteligentnym, elokwentnym uczonym i intelektualistą-działaczem, człowiekiem z sumieniem z silnym przywiązaniem do pokoju i sprawiedliwości społecznej.


A tutaj mówi znowu
, tym razem o zamachach 9/11: "11 września uświadomił każdemu fakt, że nie zajęcie się tego rodzaju kwestiami, o jakie tutaj chodzi, tolerancją i pluralizmem, ma katastrofalne konsekwencje”. 


A oto jak mówi o palestyńskich zamachowcach-samobójcach:

Nie nazywajcie ich zamachowcami-samobójcami, nazywajcie ich szuhada [męczennikami] bo nie uciekli przed nieszczęściami życia. Oddali swoje życie. Życie jest święte, ale pewne rzeczy, takie jak prawda i sprawiedliwość, są świętsze niż życie. Nie są desperatami, mają nadzieję... [Izraelczycy] mają karabiny, my mamy ludzkie bomby. Kochamy śmierć, oni kochają życie.

Cole także staje na głowie, żeby nie nazywać rzeczy po imieniu:

Ponieważ zarówno po arabsku, jak w innych językach słowo „islamski” odnosi się do ideałów muzułmańskiej religii, zarówno muzułmanie, jak ludzie z dobrą znajomością angielskiego, stanowczo protestują przeciwko takim zwrotom jak “islamski terroryzm” lub “islamski faszyzm”.  

Według A. J. Caschetty,

Jeden z czołowych profesorów-apologetów islamu, Cole, jest mistrzem wykręcania się, zawsze gotowym do analogii z wykroczeniami Zachodu, żeby umniejszyć i zrównoważyć zło czynione przez islam. Jego standardową odpowiedzią jest obwinianie Orientalizmu za wszystkie bolączki świata islamskiego. 

W artykule z 2016 pod tytułem Beznadziejna tolerancja Brytanii pozwoliła rozkwitać nienawiści Anjema Choudary'ego, brytyjska dziennikarka Allison Pearson ostro krytykowała naszą niezdolność do zaaresztowania jednego z najbardziej niebezpiecznych ludzi w kraju przez dwadzieścia lat.  


Unikanie przyznania islamskiego radykalizmu przez wielu ludzi, wybranych lub zatrudnionych do obrony europejskich obywateli przed niebezpieczeństwem zamachów terrorystycznych, doprowadziło do śmierci i okaleczenia setek ludzi. W ciągu około dwudziestu lat znaleźliśmy się w miastach skupionych na bezpieczeństwie, obawiamy się przejść naszymi głównymi ulicami, kupować na naszych targach, chodzić na koncerty rockowe lub pójść do rządowego budynku. Tymczasem tysiące Żydów opuszczają Europę, wygnani przez nową falę antysemityzmu, której w wielu miejscach przewodzili muzułmańscy fundamentaliści. Francja, z jej 750 strefami bez wstępu i jej uprzywilejowaną populacją islamską, jest najgorzej dotknięta, chociaż ma największą w Europie społeczność żydowską.


W ciągu ostatnich trzydziestu lat zachodnie społeczeństwa stały się niemal całkowicie bezsilne wobec ideologii, które kwestionują ich najbardziej podstawowe wartości. Odrzuciwszy wiele przejawów politycznego i religijnego ekstremizmu, bigoterii i okrucieństwa; porzuciwszy imperializm i kolonializm; uchwalając prawa o przestępstwach nienawiści, Europejczycy i Amerykanie nadal są potępiani przez aktywistów, którzy wyznają zasady radykalnej poprawności politycznej. Dla wielu w szeregu amerykańskich i europejskich uniwersytetów, których profesorowie wyglądają jak bigoteryjni fanatycy w swoim zapale odebrania wolności słowa, jeśli ktokolwiek przeciwstawia się ich poglądom, wszystko co ich zdaniem zatrąca krytyką etnicznych, płciowych lub religijnych mniejszości, musi być natychmiast potępione. Aż nazbyt często jedyna odpowiedź na tę hiper-wrażliwość przychodzi ze strony innych bigoteryjnych fanatyków, coraz bardziej popularnych w wielu krajach europejskich, takich jak Węgry [2].


W The Rape of the Masters: How Political Correctness Sabotages Art, amerykański autor, Roger Kimball analizuje szkody poczynione w dziedzinach humanistycznych przez postmodernistycznych, politycznie poprawnych myślicieli. W przedmowie (str. xix), pisze:

Drugim powodem, że ten atak na tradycję... ma znaczenie, jest to, że reprezentują oni jeden front w znacznie większej wojnie, wojnie o wydźwięk naszej kultury, naszego wspólnego rozumienia tego, co Grecy zwykli byli nazywać „dobrym życiem człowieka”. "Gwałt na mistrzach" .... jest częścią... procesu de-cywilizacji. Innymi słowy, to, czego jesteśmy świadkami, nie jest tylko zdradą akademickiej dyscypliny: jest to atak na kulturę, na sposób patrzenia i oceniania świata i naszego w nim miejsca.

"De-cywilizacja". Tam niemniej idziemy, prowadzeni przez politycznie poprawną inteligencję, kościoły i partie polityczne, w efekcie wręczając naszą cywilizację ludziom, którzy jej nienawidzą.  


Później Kimball pisze:

Często zauważano, że totalitarne ideologie wykorzystują wolności demokratyczne właśnie w celu zniszczenia wolności i zniesienia demokracji.  Demokratyczne społeczeństwa głoszą tolerancję, bardzo dobrze, sprytny totalitarysta głośno domaga się tolerancji dla własnych działań, starannie niszcząc warunki, które umożliwiają tolerancję. (p. 79).

Na to właśnie pozwoliliśmy w zachodnich demokracjach. Sojusz tych aspirujących totalitarystów i muzułmanów narzucił obraz kryminalisty na jedno z najbardziej demokratycznych państw świata, na Izrael i przejął w tym celu Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych, UNESCO, Radę Praw Człowieka ONZ, UNWRA i inne organy. Rada Praw Człowieka, nie ustaje w potępieniach Izraela, ale bardzo rzadko, jeśli kiedykolwiek, potępia wiele muzułmańskich tyranii. Jeśli mamy uratować zachodnią cywilizację i demokrację, musimy pilnie zebrać nasze siły, by przeciwstawić się tym wszystkim, którzy chcą ją zniszczyć.


[1] Wielu autorów opublikowało krytykę Saida i jego dzieł, podkreślając jego dwulicowość i nieścisłości; do najlepszych należy krótka praca Edward Said Conquers Academia for Palestine Joshuy Muravchika, rozdział siódmy jego obszerniejszego studium Making David into Goliath: How the World Turned against Israel (Encounter Books, New York/London, 2014.)

[2] O Węgrzech patrz Kirchik, The End of Europe, rozdział 2.

Death of Democracy?

Gatestone Institute, 12 lutego 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Denis MacEoin

Mieszkający obecnie w USA pisarz irlandzki, autor 26 powieści, znawca literatury perskiej i arabskiej, były wykładowca na studiach islamistycznych, od dwóch lat związany z Gatestone Institute.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1462 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Polityczne gry w Hadze   Steinberg   2020-01-21
Polityka wokół Holocaustu jest błędna   Tobin   2020-01-20
Potomkinowskie wsie polityków i historyków   Koraszewski   2020-01-19
Kieruneki Madagaskar   Garczyński-Gąssowski   2020-01-18
Putinowskie wsie   Garczyński-Gąssowski   2020-01-17
Obłuda zachodnich postępowców   Yemini   2020-01-17
Bałkanizacja humanistycznych umysłów   Koraszewski   2020-01-15
Zachodnie feministki zdezerterowały z frontu wspierającego uciemiężone muzułmańskie kobiety   Chesler   2020-01-15
Szukając drogi przez Brexit Unia Europejska może spojrzeć na rok 1783   Ridley   2020-01-14
Osmanowie wrócili   Frantzman   2020-01-13
Co było wspaniałe w latach 2010.   Jackoby   2020-01-11
Dlaczego mówienie o „żydowskim geniuszu” jest kontrowersyjne   Tobin   2020-01-11
Czy trup generała jest dobrym papierkiem lakmusowym?   Koraszewski   2020-01-10
Promowanie błędnego przekonania o ”Palestyńczykach”   Oz   2020-01-09
Szaleństwo tłumów - nowa rewolucja kulturalna   Koraszewski   2020-01-08
Dlaczego prezydent Trump spełnia obietnicę daną w San Remo w 1920 roku   Kontorovich   2020-01-06
Dlaczego atakują Żydów w Nowym Jorku   Rosenthal   2020-01-05
„Niebezpiczna i głupia eskalacja”   Koraszewski   2020-01-04
My, ”krytyczne wobec gender” feministki, płacimy cenę za głośne mówienie. Ale cena milczenia jest wyższa   Emmons   2020-01-03
ONZ i Wielka Brytania traktują prześladowanych chrześcijan jak „wrogów”   Ibrahim   2020-01-02
Groźna prawda o BDS i antysemityzmie na kampusach   Tobin   2020-01-01
Kampania kłamstw ICC   Yemini   2019-12-30
Raport Davida Colliera o Amnesty International oraz jej toksyczności i nienawici   (Varda Epstein)   2019-12-28
Amnesty International – od uprzedzeń do obsesji   Collier   2019-12-26
Absurdalna niechęć UE do ryzyka dławi nowe idee   Ridley   2019-12-26
BBC potrafi znaleźć choinki tylko w Palestynie    Collier   2019-12-25
Despoci imperiów na swoim kilometrze kwadratowym   Taheri   2019-12-25
Opowieść wigilijna i wojna narracji   Koraszewski   2019-12-24
Obłędne tango islamofobii     2019-12-23
Kto będzie decydował?   Novella   2019-12-21
Uwiecznianie kłamstwa o palestyńskich uchodźcach   Yemini   2019-12-20
Turcja: Zabójstwa kobiet stają się epidemią   Bulut   2019-12-19
Plan Iranu udaremnienia zawieszenia broni w Gazie   Toameh   2019-12-19
Dyskusja o antysemityzmie w czarnej społeczności jest bardzo spóźniona     2019-12-18
Zanikająca woda i energetyczna apokalipsa   Koraszewski   2019-12-17
Europa nie ukrywa dłużej swojej wrogości wobec Izraela   Destexhe   2019-12-17
Zwróćcie uwagę, naiwni zachodni dobro-czyńcy   Chesler   2019-12-11
Hopium czyli stan umysłów   Koraszewski   2019-12-09
Spisek przeciwko szczelinowaniu   Ridley   2019-12-07
W studio aktorów uświadomionych: jak szkoliłam przyszłych lekarzy, by pilnowali swoich zaimków   Slatz   2019-12-06
Antysyjonizm na kampusie widziany oczyma syryjskiego uchodźcy    Dandachi   2019-12-06
Pies Pawłowa wiecznie żywy   Koraszewski   2019-12-05
Elizabeth Warren gra kartą ”seksizmu”   Jacoby   2019-12-04
Irańczycy: “Dlaczego świat milczy, kiedy nasz rząd nas morduje?”   Bulut   2019-11-30
Zerwana zasłona zniewolenia   Koraszewski   2019-11-28
Socjalizm stał się antysemityzmem oświeconych   Tobin   2019-11-28
Dokąd zmierzają ludowe powstania na Bliskim Wschodzie?   Fernandez   2019-11-23
Socjalizm? Nie, dziękuję.   Koraszewski   2019-11-20
Hańba Europie     2019-11-19
Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07
Trzech skrajnie prawicowych przywódców zamierza stworzyć telewizję „zwalczającą islamofobię”   Frantzman   2019-10-07
Czy regulowanie antysemityzmu na kampusach jest cenzurą?   Tobin   2019-10-05
Turcja: Alarmująca rozprawa z dziennikarzami, rozpaczliwy apel do ONZ   Bulut   2019-10-03
Co następne dla Turcji? Broń jądrowa!   Bekdil   2019-10-01
Kolejne palestyńskie oszczerstwo o Izraelu i Żydach   Tawil   2019-09-29
Dlaczego Egipt nie chce pomóc Gazie   Toameh   2019-09-25
Kiedy muzułmanie prześladują gejów, jest to wina Żydów   Greenfield   2019-09-24
Jak despoci interpretują umowy z Zachodem   Tawil   2019-09-22
Dlaczego Arabowie nienawidzą Palestyńczyków   Toameh   2019-09-20
Brexit i jego efekty na Bliskim Wschodzie   Gross   2019-09-17
Dlaczego Izraelczycy nigdy nie zapomnieli swojego 9/11   Tobin   2019-09-16
Palestyńczycy: ofiary arabskiej dyskryminacji i rasizmu   Toameh   2019-09-09
Izraelczycy, Palestyńczycy i ”Love Island”   Tsalic   2019-09-08
Negocjacje USA-Taliban: śmiertelna pułapka Kataru   Carmon   2019-09-07
Niebezpieczny stalinizm „przebudzonych” na skrajnej lewicy   Dershowitz   2019-09-07
Czego amerykańscy Żydzi nie rozumieją o BDS   Greenfield   2019-09-06
Odwaga twierdzenia, że nie wszystkie kultury są równe   Hill   2019-09-05
Globalna nieodpowiedzialność: brak procesów ISIS za zbrodnie wojenne   Frantzman   2019-09-04

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk