Prawda

Środa, 19 czerwca 2019 - 06:52

« Poprzedni Następny »


Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach


Amir Taheri 2019-04-12


Może potrwać tygodnie, jeśli nie miesiące, zanim ustali się wszystkie fakty o obecnych powodziach w Iranie. Wiemy już jednak, że te powodzie są jedną z największych katastrof naturalnych w Iranie w ostatnim półwieczu.


Według wstępnych danych z Islamskiego Czerwonego Półksiężyca, powodzie spowodowały zniszczenia w 300 miastach i miasteczkach w 22 z 31 prowincji Iranu, dotknęły 18,5 miliona ludzi, niemal jedną czwartą populacji kraju. Około 1,2 miliona ludzi jest bezdomna, przynajmniej tymczasowo.


Szkody w infrastrukturze w całym kraju są równie olbrzymie. Z wylaniem 141 rzek i z około 500 osuwiskami na trzech tysiącach kilometrów dróg i szos, które łączą tysiące wsi, 78 średnich i dużych miast zostało całkowicie lub częściowo zniszczone.


Zniszczone jest także 87 mostów, 160 tam i ponad tysiąc kilometrów linii kolejowych. Powodzie unieruchomiły ponad 18 tysięcy fabryk i warsztatów, zaś szkody uczynione rolnictwu określa się jako „nieobliczalne”.  


Ta katastrofa naturalna ujawniła także pewne fundamentalne słabości dysfunkcjonalnego systemu, który poświęcając swoje główne zasoby i wiele energii na promowanie dziwacznej ideologii, wydaje się niezdolny do poradzenia sobie z podstawowymi zadaniami normalnego państwa narodowego.


Paralelnym władzom, jakie konkurują ze sobą w Teheranie, zabrało ponad 48 godzin zrozumienie, co się dzieje i danie kontrolowanym przez państwo mediom zielonego światła na informowanie o tym.


Potem zabrało jeszcze dwa dni zanim rozmaite podwójne organy państwowe zdecydowały, kto i co ma robić. Prezydent Hassan Rouhani, przebywający na tygodniowym urlopie na wyspie Keszm, wydawał się nieosiągalny. "Najwyższy Przywódca" Ali Chamenei, był zbyt zajęty spotkaniem poetów i pozostawał niedostępny przez kilka dni, potem uznał za zbędne choćby skomentowanie sytuacji.


Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), często przechwalający się swoimi podbojami w Iraku, Syrii, Libanie i Jemenie i obiecujący podnieść flagę Chomienizmu w Waszyngtonie, był zmuszony interweniować – nie dla ratowania zagrożonych obywateli, ale by chronić część infrastruktury, którą zbudował i prowadzi jak biznes.  


Szybko ujawniło się, że ta infrastruktura, włącznie z liniami kolejowymi zbudowanymi w tradycyjnych kanałach powodziowych oraz tamy wzniesione w niewłaściwych miejscach i na niewłaściwych rzekach, w olbrzymim stopniu przyczyniła się do pogorszenia konsekwencji powodzi.


IRGC zbudował ponad 300 prymitywnych tam, żeby zawrócić wody różnych rzek na ziemię, którą zajął i przekazał czynnym lub emerytowanym oficerom.


Stosując strategię przypominającą chawizm w Wenezueli, IRGC pomogła także wielu farmerom, widzianym jako część bazy wsparcia reżimu, w wycięciu dużych obszarów lasów, podnosząc tym jeszcze bardziej zagrożenie powodziowe.


Ponad tydzień po katastrofie Rouhani, używając wyraźnych aluzji, obwinił za powódź „socjalne” projekty budowlane i spekulacyjne działania IRGC, dokonane w kowbojskim stylu.  Szef IRGC, generał Muhammad-Ali Aziz-Dżaafari ripostował oskarżeniem gabinetu Rouhaniego o niekompetencję i marne przywództwo.


Nieudolność oficjalnego rządu Rouhaniego i nieoficjalnego, dowodzonego przez generała Dżaafariego, obu pod ostatecznym przywództwem Chameneiego, dostarczyły – przynajmniej teoretycznie – miejsca dla innych.


Pierwsza zareagowała armia narodowa, która od przejęcia władzy przez mułłów w 1979 roku była traktowana jak Kopciuszek w kamaszach.


Irańczycy patrzyli ze zdumieniem, jak specjalne jednostki regularnej armii ruszyły na ratunek ludziom, zapobiegały dalszemu rozlewaniu się powodzi, ponownie otwierały drogi, a nawet zaczęły naprawiać część szkód. Podniesieni na duchu obecnością jednostek regularnej armii wolontariusze masowo ruszyli na pomoc w uporaniu się z katastrofą. Z całego Iranu napływają wiadomości o solidarności okazanej przez przeciętnych obywateli, opisując je jako „wzorowe”, sugerując, że Iran zasługuje na lepszy rząd.    


IRGC zareagował przez rozwiezienie dziesiątków "Madaheen", zawodowych recytatorów religijnych tekstów, których patronem jest Chamenei. "Madaheen" wskakiwali do rozlanych wód i skandowali „Cierpienie czyni nas silniejszymi!” i „Nie boimy się śmierci”, bijąc się równocześnie w piersi w sposób, w jaki robią to w żałobie po męczenniku Imamie Husseinie podczas Muharram.


W niektórych miejscach towarzyszyły im kobiety, które biorą udział w sesjach żałobnych Muharram jako „wylewające łzy asystentki”.


Paralelne rządy spędzały także czas na debacie, czy zaapelować o zewnętrzną pomoc, czy nie.


Podczas gdy oficjalne ministerstwo spraw zagranicznych oczekiwało instrukcji w sprawie kontaktu z Międzynarodowym Czerwonym Krzyżem i innymi agencjami pomocowymi, nieoficjalne ministerstwo spraw zagranicznych, mieszczące się z biurze Chameneiego, zdecydowało, że ”ci, którzy wiedzą jak opłakiwać Husseina", nie muszą poniżać się przez potrząsanie żebraczą miską przed „czcicielami krzyża i syjonistami”.  


Po trzęsieniu ziemi w Bam w 2003 roku ponad 60 krajów rzuciło się na pomoc Iranowi. Fasadowy rząd ówczesny pod kierownictwem prezydenta Muhammada Chatamiego przyjął chętnie zagraniczną pomoc. To rozgniewało „Najwyższego Przywódcę”.


"Jak mogliście upokorzyć islam przed niewiernymi?” – pytał zagniewany Chamenei.


Tym razem fasadowy rząd, kierowany przez nieszczęsnego Rouhaniego, nie odważył się przeciwstawić „Najwyższemu Przywódcy”. Pierwszy asystent Rouhaniego, Eshak Dżahangiri, powiedział: "Kraj tak bogaty jak Republika Islamska nie potrzebuje zagranicznej pomocy”.


Jednak, dla zmylenia swoich amerykańskich apologetów, Muhammad Dżavad Zarif, człowiek, który odgrywa rolę ministra spraw zagranicznych, obwinił Stany Zjednoczone za brak pomocy zagranicznej, a choćby współczucia.


"Amerykańskie sankcje nie dopuściły pomocy do Iranu” – powiedział w zeszły poniedziałek rzecznik Zarifa.


Wszyscy jednak wiedzą, że pomoc humanitarna, jak również żywność i lekarstwa oraz inne dobra niemające militarnego zastosowania, nie podlegają sankcjom USA, Unii Europejskiej i ONZ.


W każdym razie nie ma żadnych sankcji przeciwko temu, by zagraniczny przywódca, na przykład,  nasz drogi przyjaciel, Władimir Putin, zadzwonił do kogoś w Teheranie, by wyrazić kondolencje i współczucie.


Problem polega na tym, że Putin nie wiedziałby, do kogo zadzwonić w Teheranie: do mułły Rouhaniego, który bawi się w prezydenta, czy do Chameneiego, który mógłby poczuć się urażony, gdyby mu powiedziano, że jest katastrofa w jego „islamskim” raju.  


The Floods, the Mullahs and the Cindarella in the Boots

Gatestone Institute, 7 kwietnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Amir Taheri

Pochodzący z Iranu dziennikarz amerykański, znany publicysta, którego artykuły publikowane są często w ”International Herald Tribune”, ”New York Times”, ”Washington Post”, komentuje w CNN, wielokrotnie  przeprowadzał wywiady z głowami państw (Nixon, Frod, Clinton, Gorbaczow, Sadat, Kohl i inni)  jest również  prezesem Gatestone Institute).


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1309 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zakrywanie kultury, żeby ”nie urazić”   Meotti   2019-06-18
Dlaczego geje stają po stronie kultur, które ich mordują?   Rosenthal   2019-06-17
Szanse rozmowy o prawdziwym arabsko-izraelskim pokoju na konferencji w Bahrajnie   Bryen   2019-06-16
Palestyńczyk wbija nóż i natychmiast pojawiają się usprawiedliwienia   Flatow   2019-06-15
Oczywiście Palestyńczycy nie potrafią się rządzić. Bowiem w rzeczywistości nie chcą zbudować państwa – chcą zniszczyć inne państwo     2019-06-11
(Niezbyt) ukryte manipulacje mediów   Cohen   2019-06-10
Nigdy więcej   Lewin   2019-06-10
Rezerwiści na służbie walczą o Izrael na amerykańskich kampusach uniwersyteckich   Greenfield   2019-06-09
Biały terroryzm on line: identyfikowanie potencjalnych zagrożeń   Michael Davis   2019-06-08
Problem w Niemczech jest większy niż ”jarmułka”   Tobin   2019-06-08
Świat jest dziwaczny, skoro jedynym człowiekiem, który naprawdę próbuje pomóc Palestyńczykom, jest Jared Kushner – a wszyscy inni są przeciwko     2019-06-07
Dlaczego ”New York Times” próbuje storpedować plan pokojowy Trumpa?   Dershowitz   2019-06-04
Długie życie Roberta Bernsteina   Koraszewski   2019-06-03
WHO, Francja i flirtowanie z antysemityzmem   Yemini   2019-06-02
Dlaczego Palestyńczycy są tak przeciwni „Umowie Stulecia”?   Kedar   2019-06-01
Nowa lista Hamasu ze ”zdrajcami”   Toameh   2019-05-31
Akademicka wolność dla mnie, ale nie dla ciebie   Altabef   2019-05-29
Zbrodnia wojenna!: umieszczenie karteczki w Ścianie Zachodniej   Dershowitz   2019-05-28
Socjalizm to paskudna rzecz   Koraszewski   2019-05-27
Czy powinniśmy porównywać Indie i Izrael?   Julius   2019-05-27
Dajcie pokojowi szansę!   Tsalic   2019-05-26
Jak palestyńscy przywódcy karzą pacjentów   Tawil   2019-05-25
Jaka przyszłość czeka amerykańskich Żydów   Rosenthal   2019-05-24
Imigracja, czyli jak współczuć i być mądrym   Koraszewski   2019-05-23
Iran otrzymał status państwa nuklearnego   Yigal Carmon   2019-05-22
Flirty UE z Ligą Arabską   Bergman   2019-05-19
Coraz węższy, zaściankowy pryzmat dziennikarstwa   Murray   2019-05-16
Kiedy ajatollah rozgrywa swojego  dżokera   Taheri   2019-05-15
”Pinkwashing” i Izrael: jak działać przeciwko własnym, najlepszym interesom   MacEoin   2019-05-14
Sankcje USA nałożone na mułłów działają   Rafizadeh   2019-05-11
Czyje to było zwycięstwo?   Skalski   2019-05-11
Największy zdecentralizowany pomnik pamięci na świecie   Gross   2019-05-03
Raport o naszym niewstąpieniu do Unii   Ferus   2019-05-01
Unicestwienie chrześcijańskiego życia i ludzi: gdzie jest oburzenie Zachodu?   Meotti   2019-04-30
Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański   Frank   2019-04-28
Dajmy priorytet zapobieganiu przemocy domowej   Lomborg   2019-04-25
Wzgórza Golan i głębie hipokryzji   Mor   2019-04-24
Naród Islamu i ”społeczna sprawiedliwość” kobiet   MacEoin   2019-04-22
Cierpienia ludności Gazy   Kedar   2019-04-18
Dyplomaci w ONZ dokonują antysemickich czynów   Gerstenfeld   2019-04-16
Dlaczego Palestyńczycy uciekają z Libanu   Toameh   2019-04-14
Powodzie, mułłowie i Kopciuszek w kamaszach   Taheri   2019-04-12
“Dla jednego terrorysta…” – fragment książki   Landes   2019-04-12
Milan Kundera ostrzegał nas przed historyczną amnezją. Teraz widzimy ją znowu.   Morrison   2019-04-11
Morderstwa w Christchurch: prawdziwi współsprawcy   Milliere   2019-04-10
Zbrodnie Zachodu wobec prześladowanych mniejszości na Bliskim Wschodzie   Bergman   2019-04-09
Tysiące muzułmańskich kobiet zgwałconych, torturowanych, zabitych w syryjskich więzieniach. Gdzie są media, ONZ, grupy „praw człowieka”?   Tawil   2019-04-04
Inne porozumienie w sprawie pokoju   Toameh   2019-04-02
Wielka Brytania delegalizuje Hezbollah   Bergman   2019-04-01
Hamed Abdel-Samad o lewicy: Rasism niskich oczekiwań; Oni traktują muzułmanów jak małpy w zoo     2019-03-31
Turcja: Dziesiątki tysięcy ściganych sądownie za „obrażenie” Erdoğana   Bulut   2019-03-30
Fronda: „Brawo Polska - Wzgórza Golan nie dla Izraela!!!”   Koraszewski   2019-03-29
Podtrzymywanie palestyńskiej ”narracji”   Bergman   2019-03-28
Dla BBC nikab to „symbol buntu”   Pearson   2019-03-27
Zastraszony "New York Times" opublikował kłamstwa o ”większość Arabów usuniętych siłą z ich domów w Jaffie”     2019-03-26
To jeszcze nie apokalipsa   Jacoby   2019-03-25
Kolonialne pochodzenie sympatii do ”Żon ISIS”   Frantzman   2019-03-25
Izrael kontra jego wrogowie w Europie   Blum   2019-03-23
Janczarzy silnej tożsamości, czyli więź społeczna i grupy odniesienia   Koraszewski   2019-03-16
Amnesty International narzeka na sytuację, którą pomogła stworzyć   Flatow   2019-03-16
Badanie – nadal nie ma związku między autyzmem a szczepionką MMR   Novella   2019-03-15
Każdego dnia jedenastu chrześcijan zostaje zabitych za swoją wiarę   Ibrahim   2019-03-15
Julian Baggini: Jak możemy nadal podziwiać postaci z przeszłości, które były ksenofobami   Coyne   2019-03-13
Czy jest miejsce dla energii odnawialnej?   Novella   2019-03-11
Kto pomoże uratować Jazydów?   Saleh   2019-03-11
Były sobie drzewa   Ferus   2019-03-10
Dlaczego energia odnawialna nie może uratować planety   Shellenberger   2019-03-09
Zjednoczony Kościół Chrystusa niesprawiedliwie atakuje Izrael   MacEoin   2019-03-09
Putin wchodzi do klubu oszukanych przez mułłów   Taheri   2019-03-08
Oburzenie w Syrii i Iraku, że  członkowie isis są na Zachodzie traktowani jak znakomitości   Frantzman   2019-03-06
Nie widzimy lasu zza drzew   Lomborg   2019-03-05
Polowanie na Benjamina Netanjahu   Rosenthal   2019-03-04
Europa: Próba legitymizacji irańskiego reżimu   Meotti   2019-03-01
Turcja: Jednoczenie ”Armii Islamu”, by pokonać pewien kraj   Bulut   2019-02-27
Żydzi powinni móc mieszkać wszędzie   Maroun   2019-02-26
Filipiny: chrześcijanie mordowani, bomby w kościołach   Ibrahim   2019-02-21
40. rocznica Islamskiej Republiki Iranu   Rafizadeh   2019-02-21
Ludzie, którzy twierdza, że „Palestyna jest kwestią rasowej sprawiedliwości”, są prawdziwymi rasistami     2019-02-20
Unia Europejska wchodzi w kompletny orwellizm   Bergman   2019-02-19
Amerykanin w Warszawie i kilka uwag o historii   Koraszewski   2019-02-18
Fikcyjny Abbas jest wymówką, by patrzeć w inną stronę   Maroun   2019-02-18
To nie okupacja zabiła Ori Ansbacher   Yemini   2019-02-17
TIPH i groźby: tymczasowe i permanentne   Collins   2019-02-13
Kiedy Ameryka porzuci Afganistan, zapłacą za to kobiety   Chesler   2019-02-13
Dlaczego Teheran przekracza tylko „różowe linie”   Taheri   2019-02-12
Żydowski głos w Organizacji Narodów Zjednoczonych   Rogatchi   2019-02-11
Dlaczego Palestyńczycy sprzeciwiają się antyirańskiej koalicji   Toameh   2019-02-10
“Palestyński rząd” umiera, oksymoron się rodzi   Flatow   2019-02-08
Jeszcze Polska nie zginęła, czyli byle do wiosny   Koraszewski   2019-02-08
Nowy rok, ta sama stara Turcja   Bekdil   2019-02-05
Co kogo rani i jak mocno?   Koraszewski   2019-02-02
Niesprawiedliwy system sprawiedliwości Turcji: atak na ormiańskiego posła   Bulut   2019-02-01
Organizacja założona, by informować o więźniach sumienia, apeluje do  naszych sumień, by nie kupować u Żyda     2019-01-31
Co to znaczy, że jestem humanistą   Igwe   2019-01-30
Obiektyw Matti Friedmana i syzyfowe błoto   Rosenthal   2019-01-30
Pierwsza Żydówka, jaką spotkałem w Iranie   Rafizadeh   2019-01-29
Gdzie są granice nienawiści?   Koraszewski   2019-01-28
Termity, bigoci i GOAT: racjonalizacja współudziału w antysemityzmie   Dershowitz   2019-01-28
Antysemickie tworzenie stereotypów Żydów przez Palestyńczyków   Tavil   2019-01-25
Czy Rashida Tlaib jest winna bigoterii?    Dershowitz   2019-01-22

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk