Prawda

Niedziela, 27 wrzesnia 2020 - 08:28

« Poprzedni Następny »


Krótka historia niekończącego się konfliktu


Vic Rosenthal 2020-06-06

Dzielnica Żydowska w Jerozolimie wschodniej po jej zdobyciu przez Legion Arabski w 1948 roku.
Dzielnica Żydowska w Jerozolimie wschodniej po jej zdobyciu przez Legion Arabski w 1948 roku.

Kiedy brytyjscy kolonialiści w 1948 roku wreszcie odeszli, ogłoszono niepodległość państwa, co wywołało „wojnę o niepodległość”. Większość wojen o niepodległość toczyła się w walkach bezpośrednio przeciw władzy kolonialnej, ale nasza była wojną zastępczą. Brytyjczycy nakłaniali Arabów do ataku i pomagali im jak tylko mogli, unikając bezpośredniej interwencji. To Arabowie wykonali brudną robotę i zapłacili za to wysoką cenę (w szczególności Arabowie palestyńscy). Wojna była krwawa, wielu zupełnie nieprzygotowanych do tego ocalałych z Holocaustu dostało broń i ruszyło na linię frontu. Nie mieliśmy wyboru, 6 373 naszych żołnierzy  zostało zabitych między listopadem 1947 a lipcem 1949, w tym czasie to był jeden procent żydowskiej populacji.

To był początek naszej trwającej do dziś wojny o niepodległość. Toczy się od 72 lat, czasem jest gorąca, czasem letnia, ale nigdy zimna. Naszym bezpośrednim przeciwnikiem byli zazwyczaj Arabowie palestyńscy i sąsiadujące z nami państwa arabskie, ale wspierali ich Brytyjczycy, Związek Radziecki, cały świat muzułmański (z jego centrum w Organizacji Islamskiej Współpracy), kraje Zatoki Perskiej, Unia Europejska, a w ostatnich dziesiątkach lat Iran.          

 

Po zawieszeniu broni w 1949 roku, nasi wrogowie przeszli do terroryzmu. Tylko w 1952 roku było około 3 tysięcy ”incydentów przemocy związanej z naruszeniem granicy”. Kampania na Synaju w 1956 roku (Mivtza Kadesh) miała początkowo być tylko wypadem mającym zakończyć mordercze ataki egipskich Fedayeen, którzy byli odpowiedzialni za znaczną część terroru w okresie między wojnami. Brytyjczycy i Francuzi skorzystali z okazji, żeby ponownie opanować Kanał Sueski. Izrael opanował cały Półwysep Sueski. 231 izraelskich żołnierzy nie wróciło do domu. Nie tak wielu, gdybyśmy to mierzyli normalnymi standardami operacji wojennych, ale każdy z nich był czyimś synem, ojcem lub mężem*. Amerykański prezydent (Eisenhower) zmusił Izrael do wycofania się ze zdobytego terytorium w zamian za obietnice, których późniejsze rządy amerykańskie nigdy nie dotrzymały. (Ten wzór stanie się stałym refrenem.)  

 

W 1967, kraje arabskie, znów zachęcone (ale tym razem przez Związek Radziecki), ruszyły na Izrael. Zmiażdżyliśmy ich marnie dowodzone armie i zdobyliśmy dość ziemi, żeby móc ustanowić ”nadające się do obrony granice”. Do czego wzywała rezolucja 242 Rady Bezpieczeństwa, nie należącej jeszcze wówczas do naszych nieprzejednanych wrogów Organizacji Narodów Zjednoczonych. Ten sukces był tak wielki, że wywołał uczucie, iż jesteśmy niewyciężeni.         


Izrael nie był jednak przygotowany do połknięcia tego co zdobył, w szczególności w Jerozolimie. Zamiast upokorzyć Arabów, tak żeby przyjęli do wiadomości swoje straty i swoją słabość, wybraliśmy ugłaskiwanie ich. Byliśmy tak szczodrzy, że daliśmy im kontrolę nad najświętszym miejscem judaizmu – Wzgórzem Świątynnym. Ówczesny minister obrony Mosze Dajan, który miał głęboką niechęć do wszystkich religii, nie chciał, żeby Izrael kontrolował to, co nazywał “tym Watykanem,” i nakazał usunięcie izraelskiej flagi z Kopuły na Skale. Ta decyzja prześladuje nas do dziś.  


Wrogowie Izraela nie poddali się. Ponieśli porażkę i natychmiast zaczęli planowanie odrobienia strat. Powiedzieli to światu wyraźnie, na konferencji w Chartumie, jesienią 1967 roku zapowiedzieli, że nie pozwolą Izraelowi na zachowanie ani  jednego centymetra zdobytej ziemi i krzyknęli swoje “trzykrotne NIE”: “nie dla pokoju z Izraelem, nie dla uznania prawa Izraela do istnienia, nie dla jakichkolwiek negocjacji z Izraelem…”


Wkrótce zaczęła się wojna, którą poza Izraelem niewielu pamięta – Wojna podjazdowa z Egiptem, w której Nasser próbował odebrać Synaj. Zginęło w niej 1,424 izraelskich żołnierzy (oraz bliżej nieznana liczba Egipcjan), którzy zostali zabici w walkach przygranicznych między 1967 a 1970 rokiem. Młody Benjamin Netanjahu wrócił ze Stanów Zjednoczonych do Izraela, żeby służyć w armii, był ranny i o mało nie utonął w wodach Kanału Sueskiego. Kierownictwo OWP doszło do wniosku, że terror przeciwko Izraelowi jest mało skuteczny i ta organizacja wyspecjalizowała się w terrorze międzynarodowym, porywając samoloty pasażerskie, biorąc zakładników, stawiając żądania. Rządy państw europejskich zmęczyły się ideą niepodległego żydowskiego państwa, teraz miały dodatkowy powód, by mu źle życzyć.         

 

Wreszcie, w 1973 roku, Egipt i Syria, podżegani i zaopatrzeni przez Związek Radziecki, ruszyli ponownie. Tym razem, z powodu niekompetencji izraelskiego wywiadu, udało im się nas zaskoczyć i dopiero kosztem 2 688 żołnierzy Izrael zdołał odepchnać inwazję. Jednak kiedy fala się odwróciła, nasze siły były w drodze do Kairu i Damaszku. Wtedy interwencja Henry Kissingera uniemożliwiła Izraelczykom zniszczenie otoczonej Trzciej Armii egipskiej i Egipt wyszedł z tej wojny bez znaczących strat i utraty twarzy. W rzeczywistości ogłosili ”październikową wojnę” arabskim zwycięstwem! I być może, dzięki Kissingerowi, po części tak było.           


W tym momencie nasi wrogowie zmienili strategię z bezpośredniej konfrontacji militarnej na walkę o sprawę palestyńską.   


Rezolucja z Chartumu
, w dodatku do trzech NIE żądała ”domagania się praw palestyńskigo ludu w ich kraju”. Realizując instrukcje ze strony swoich sowieckich mocodawców palestyńscy Arabowie byli prezentowani jako skolonizowany lud rdzenny, kolejny naród tubylczy, walczący o zrzucenie kolonialnego jarzma. Gangster i terrorysta Jaser Arafat był hołubiony na forum ONZ jak jakiś Mahatma Gandhi.  Rozpoczął się proces ”internacjonalizowania walki”, którego wielkim dniem była rezolucja ONZ z 1974 roku deklarująca, że ”syjonizm jest rasizmem” i oczywiście póżniej, poświęcona rasizmowi konferencja w Durbanie z 2001 roku, na której popularyzowano rzekomą paralelę między Izraelem i Południową Afryką.          

 

Broń arabskiej ropy naftowej uruchomiono w 1973 roku, dostarczyła gór pieniędzy co pozwoliło na finansowanie zachodnich uniwersytetów. Zostały utworzone całe wydziały studiów bliskowschodnich wyposażone w antyizraelską kadrę. Lewicowi akademicy, już wcześniej skłonni do akceptowania sowieckiego punktu widzenia, według którego Izrael był kolonialnym tworem i narzędziem zachodniego imperializmu, złapały zarówno pieniądze jak i zalecane poglądy. Znalazły sie również pieniądze na właściwe przedstawianie islamu, oraz Żydów i Izraela w amerykańskich podręcznikach szkolnych. To była tylko część szeroko zakrojonych działań. Międzynarodowe koncerny naftowe lobbowały amerykańskie rządy, żeby były bardziej ”zrównoważone” w swoich relacjach z Izraelem i Arabami. Mówiły Amerykanom, że poparcie ich rządu dla Izraela jest powodem niedoborów i wysokich cen, które ich trapią. Kryzys naftowy wzmocnił już wcześniej akceptowaną przez amerykański Departament Stanu i europejską dyplomację ideę, że posiadanie przez Izrael jakiegokolwiek terytorium poza linią zawieszenia broni z 1949 roku  jest ”nienaturalne”, a nawet, że jest to główna przyczyna niestabilności regionu. Wysiłki zmierzające do zmiany wyniku wojny 1967 roku podwoiły się.        

 

W 1977, Anwar Sadat pojechał do Jerozolimy, a w 1979 podpisano Porozumienia z  Camp David. Izrael miał się wycofać z całego Półwyspu Synajskiego w zamian za pokój i normalne relacje z Egiptem. W 1981 roku Sadat został zamordowany przez muzułmańskiego ekstremistę, a w 1982 Izrael wycofał sie z Synaju. Nie da się powiedzieć, jak by to wszystko wyglądało, gdyby Sadat żył. Jednak ”pokój” okazał się bardzo zimny. Co prawda nie doszło do kolejnej wojny między Izraelem i Egiptem, ale egipskie media, również te rządowe nadal uprawiały antysyjonistyczną i antysemicką propagandę, a handel i turystyka między tymi krajami były na minimalnym poziomie.      Podczas gdy Izrael zrobił wiele ustępstw dotyczących demilitaryzacji Synaju, żeby egipskie władze mogły walczyć z salafickim terroryzmem  – wzmacnianie egipskiej  obecności wojskowej często miało inny charakter, jak na przykład fortyfikacje obronne, artyleria, jednostki przeciwlotnicze i przeciwczołgowe, liczne lotniska, które raczej nadawały sie do wojny z Izraelem, niż do zwalczania luźnych grup terrorystów. Można się zastanawiać. 

 

W 1982, OWP utworzyło swoją bazę w południowym Libanie i wykorzystywało ją do ataków na Izrael. Kiedy nie dało się tego dłużej tolerować, Izrael zaatakował Liban, żeby wykorzenić OWP. To była krótka, ale okrutna wojna i w końcu siły OWP w Bejrucie poddały sie. OWP wynegocjonowała amerykańską eskortę przy wyjściu z Bejrutu, około 6 500 palestyńskich bojowników zabrano na amerykańskie okręty wojenne i przewieziono do Tunisu, gdzie utworzyli swoją kolejną kwaterę. Arafata miano zlikwidować, jednak dążenie do unikania cywilnych ofiar skłoniło do przerwania operacji.

 

Po tej wojnie Izrael pozostał w Libanie do 2000 roku, kiedy ostatecznie wycofał się ze względu na straty w ludziach powodowane przez nowoutworzony Hezbollah. Podczas samej wojny zginęło 657 izraelskich żołnierzy, dziesiątki zginęły później, w latach 1982-2000. To co pozostało po zdobyczach z 1967 roku to była Judea i Samaria oraz Gaza. I tu pojawił się prawdopodobnie największy błąd strategiczny Izraela w całej jego historii. – Umowy z Oslo.     

 

Idea tych umów, przynajmniej w koncepcji Icchaka Rabina, po tym jak znalazł się w sytuacji bez wyjścia z powodu podstępnych działań Yossi Beilina, Szimona Peresa, i innych, nie była nierozsądna. Izrael nie chciał wchłonąć wszystkich Arabów z tych terytoriów, a Arabowie nie chcieli być pod władzą Izraela. Tak więc, zamierzano wyznaczyć granice dla autonomiczngo okręgu arabskiego w Gazie oraz w Judei i Samarii na mocy wzajemnych porozumień z Arabami, którzy dostali by ”coś mniejszego niż państwo” – zdemilitaryzowaną  jednostkę administracyjną, która zarządzaliby sami, z wyjątkiem obszarów ważnych dla izraelskiego bezpieczeństwa. Izrael miał zachować Dolinę Jordanu, która jest kluczowa dla jego bezpieczeństwa. Obie strony miały zaakceptować wzajemne uznanie i wspólnie pracować na rzecz pokoju.        

 

Jedynym problemem było to, że nie było żadnego przywództwa po stronie palestyńskich Arabów, które mogłoby i chciałoby zaakceptować te warunki. Przez dziesiątki lat obiecywali ”powrót” do ”Palestyny”, gdzie mogliby odzyskać  ziemię, która wpadła w ręce Żydów, (w rzeczywistości obiecywano wyrzucenie lub zabicie Żydów i zagrabienie ich własności). Samą raison d’être Organizacji Wyzwolenia Palestyny było zniszczenie Izraela i zdobycie “całej Palestyny od rzeki do morza.” W 1974, OWP przyjęła “etapowy plan” użycia każdego terytorium, jakie da się uzyskać w Izraelu, jako bazy dla terroryzmu. Sam pomysł, że podstępny i zbrodniczy przywódca Arafat zaakceptuje w dobrej wierze takie porozumienie, był absurdalny.

 

I rzeczywiście, złamał każdą obietnicę, złożoną w ramach tego Porozumienia. Organizacja Wyzwolenia Palestyny nie uznała Izraela, nie wyrzekła się terroryzu, nie przestała podżegać. Pierwszego dnia po porozumieniu, Arafat przeszmuglował we własnym samochodzie terrorystów, których obiecywał nie wpuszczać do kraju. Przemawiając po arabsku wyjaśniał, że podpisał Porozumienie mając na myśli etapowy plan ”wyzwolenia Palestyny” i porównywał Umowy z Oslo do traktatu z Hudajbijja, kiedy Mahomet złamał traktat i zdradził swoich partnerów. Wystarczyło słuchać, żeby się dowiedzieć, że nie był zainteresowany pokojem.

 

Izraelczycy znali przeszłość Arafata, historię jego kłamstw, mordy, zdrady i korupcję. A jednak uwierzyli, że tym razem będzie inaczej. Nawet po tym, kiedy po arabsku ujawnił swoje intencje swoim zwolennikom, nadal chciano mu wierzyć. Nawet po latach terroryzmu i podżegania, które poźniej nastąpiły, nie podarli tego Porozumienia. W efekcie Judea i Samaria oraz Gaza stały się terytorium wroga wewnątrz granic Izraela, stając się bazą, z której wychodziły ataki terrorystyczne, które pochłonęły ponad tysiąc istnień izraelskich Żydów.


W 2006 roku Hezbollah rozbudował swoje siły w południowym Libanie, gdzie Izrael sprawował kontrolę między rokiem 1982 a 2000. Po incydencie granicznym, w którym zginęło ośmiu izraelskich żołnierzy, ataki rakietowe zmusiły setki tysięcy mieszkanców Galilei do ucieczki, a pozostałych do życia w schronach przez blisko miesiąc. Druga wojna libańska trwała 34 dni i kosztowała życie 117 żołnierzy oraz 43 cywilów. Zakończyła się narzuconym przez ONZ rozejmem. Rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, która oficjalnie zakończyła wojnę, nakazała rozmieszczenie sił pokojowych ONZ, które miały zapobiegać ponownemu zbrojeniu się jednostek Hezbollahu. Niestety, Hezbollah całkowicie ignorował siły pokojowe, które nie reagowały i dziś Hezbollah ma około 130 tysięcy rakiet skierowanych na Izrael.      


Mógłbym to ciągnąć dalej, ale wzór jest wyraźny. Od 1967 roku nasze pozycje strategiczne pogorszały się, a równocześnie obraz Izraela w zachodniej opinii zmienił się z ogólnie pozytywnego na ogólnie negatywny. Oczywiście było wiele powodów tych zmian – Izrael nie zniszczył swoich wrogów, kiedy miał szanse, czasem dlatego, że był powstrzymywany przez państwa trzecie, czasem w fałszywej nadziei, że szczodrość będzie odwzajemniona.       


Obecnie możemy podjąć zdecydowane kroki, żeby ograniczyć zagrożenia płynące z Judei i Samarii i osłonić naszą wschodnią granicę, włączając pod naszą jurysdukcję izraelskie społeczności w Judei i Samarii i Dolinie Jordanu. W tym samym czasie stoimy w obliczu narastającego zagrożenia ze strony Iranu i jego marionetek w Iraku, Syrii i Libanie. Jestem przekonany, że kolejny rok będzie decydujący i albo będziemy     znaczącą siłą w regionie, albo będziemy słabnąć tak, że irańskie przepowiednie, że Izrael nie przetrwa staną się realne.   


Jeśli chcemy osiągnąć raczej to pierwsze, musimy wyciągnąć lekcję z historii. Niezwykle istotne są tu słowa wypowiedziane przez Ben Guriona jeszcze w latach 1950., kiedy powiedział, że ”nie jest ważne co goyim mówią, ale co Żydzi robią”. Te słowa, znienawidzone przez lewicę, która przede wszystkim walczy o uznanie w takich miejscach jak Bruksela i Nowy Jork, są najbardziej właściwe, kiedy rozważamy co zrobić w sprawie Doliny Jordanu. Ważna jest również wskazówka Machiavellego:  ”Gubi sam siebie ten, kto drugiego czyni potężnym”, rada, którą jeśli idzie o Hamas i Hezbollah lekceważyliśmy raz za razem. A wreszcie moja ulubiona maksyma si vis pacem, para bellum - jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny.

_____________________
* Kobiety podczas wojny 1956 roku służyły w IDF w oddziałach pomocniczych. Nie sądzę, aby któraś została podczas tamtej wojny zabita.

A Short History of an Interminable Conflict

24 maja 2020r.

Tłumaczenie: Andrzej Koraszewski



Vic Rosenthal

Urodzony w Stanach Zjednoczonycjh, studiował informatykę i filozofię na  University of Pittsburgh. Zajmował się rozwijaniem programów komputerowych. Obecnie (juz na emeryturze) mieszka w Izraelu. Publikuje w izraelskiej prasie. Jego artykuły często zamieszcza Elder of Ziyon.   


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Syjonizm

Znalezionych 169 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Honor/hańba i arabskie reakcje na porozumienie Izrael-ZEA     2020-08-26
Czy palestyńskie weto żyje, czy jest martwe?   Glick   2020-08-23
Pierwszy krok w kierunku pokoju?   Koraszewski   2020-08-18
Co byłoby, gdyby nie było “okupacji”? Antysyjoniści z lat 1950. dostarczają odpowiedzi     2020-08-11
Do kogo należy ta ziemia?   Rosenthal   2020-08-09
Stabilność dla naszych wrogów   Glick   2020-07-31
Żydzi z przywilejem   Kerstein   2020-07-21
Czy Izrael “kradnie” prywatną ziemię palestyńską na Zachodnim Brzegu?   Fitzgerald   2020-07-15
Proizraelscy demokraci i ich fundamentalne niezrozumienie problemu     2020-07-11
Boris, Tarcza Izraela   Tsalic   2020-07-09
Teraz jest czas na przełamanie izraelsko-palestyńskiego impasu   Rosenthal   2020-06-29
Więc myślisz, że wiesz, kim są Izraelczycy?   Collier   2020-06-25
Krótka historia niekończącego się konfliktu   Rosenthal   2020-06-06
Jerozolima 1948-1967- 2020   Steinberg   2020-05-31
Czas próby dla premiera i dla kraju   Collins   2020-05-30
Anektujcie to wreszcie   Rosenthal   2020-05-14
Petycja palestyńskich robotników: pożyczka dla AP na pomoc w związku z koronawirusem wesprze terroryzm i zignoruje robotników   Oz   2020-05-12
Palestyńczycy, Izrael i koronawirus   Kemp   2020-05-11
Jak wyglądałby świat bez państwa Izrael?   Tobin   2020-05-09
Jestem syjonistą i jestem z tego dumny     2020-05-07
Żałoba po terrorystach   Rosenthal   2020-05-03
Izrael: to nie europejska kolonia   Sufi   2020-05-02
Czy jest niesłuszne pozwolenie Izraelowi na podejmowanie samodzielnych decyzji?   Tobin   2020-04-26
Nowy Nowy Historyk: wychodząc poza Ilana Pappe   Oz   2020-04-07
Lekcje koronawirusa dla rozmów koalicyjnych   Glick   2020-04-06
Demokracja Izraela nigdy nie była zagrożona   Tobin   2020-03-29
W Izraelu koronawirus zbliża ludzi   Leibovich   2020-03-25
Brudne intencje za hasłem ”Free Palestine”   Lekhet   2020-03-23
Prawo do głosu, ale nie do zlikwidowania państwa   Tobin   2020-03-19
Jak Europejscy Żydzi przenieśli się na wygnanie bez zmiany miejsca pobytu   Gerstenfeld   2020-03-14
Rakiety z Gazy: coś więcej niż „niedogodność”   Plosker   2020-03-08
Arabowie na Bliskim Wschodzie, którym się poszczęściło   Tawil   2020-03-04
Problemy Izraela są rzeczywiste, ale rzeczywisty jest także postęp, jakiego dokonał   Tobin   2020-03-03
Donald Trump i lód dziewięć   Rosenthal   2020-02-24
Chcę tego, co oni mają, czyli jak Izraelczycy to robią?   Fitzgeralod   2019-12-26
Rezolucja o podziale: papierowy triumf   Rosenthal   2019-12-16
Zachowywanie pokoju z Jordanią   Glick   2019-12-15
Arabskie państwa roszczą sobie prawo do dziedzictwa po wygnanych Żydach   Julius   2019-12-09
Richard Landes: człowiek, który dał nazwę Pallywood   (Varda Epstein)   2019-12-08
Postępowi Demokraci mylą się w sprawie Izraela – raz jeszcze   Rosenthal   2019-12-07
Nieproporcjonalna obrona cywilna Izraela   Shindman   2019-12-04
Izrael: Podzielony ekran   Glick   2019-12-01
Czterdzieści lat, od kiedy uciekła Victoria i 80 tysięcy innych   Julius   2019-11-29
List do Goldy Meir   Tabarovsky   2019-11-26
Dyplomatyczne deklaracje i fakty w terenie   Collins   2019-11-24
Jak wyjaśnić bezprecedensowe wsparcie dla Arabów przez „rasistę” Netanjahu?     2019-11-08
Wdzięczny gospodarz wirusa antysemityzmu   Rosenthal   2019-10-10
Zaprzeczanie żydowskiej historii Jerozolimy mimo archeologicznych dowodów   Franklin   2019-10-02
Obłęd na punkcie Netanjahju & mit o izraelskiej teokracji   Sherman   2019-09-30
Judith Butler pisze recenzję z książki     2019-09-26
Rząd jedności – bez Arabów i bez charedim   Rosenthal   2019-09-23
Obejmuję moją izraelsko-arabską tożsamość   Adi   2019-09-19
Czy arabska izraelskość jest atrakcyjna   Amos   2019-09-10
Rozważania o plemiennej i narodowej lojalności   Rosenthal   2019-09-01
Zawsze byliśmy tutaj: historyczne prawo narodu żydowskiego do Ziemi Izraela   Rosenthal   2019-08-24
“Nie macie prawa istnieć. Czy możemy wjechać?”   Rosenthal   2019-08-20
Jak i dlaczego przegrywamy wojnę kognitywną   Rosenthal   2019-08-13
Zakończyć milczącą zgodę na upokorzenia   Rosenthal   2019-08-08
Nikt nie zawłaszczył Izraela. Po prostu nie jest tym, co jego pionierzy myśleli, że stworzyli.   Horovitz   2019-08-06
Oduczanie się lekcji Diaspory   Rosenthal   2019-08-05
Walka z BDS, Część II   Rosenthal   2019-07-28
Jeśli chcesz pomóc Izraelowi, porzuć słowo ”konflikt”   Rose   2019-07-25
Wymazywanie historii Jerozolimy; wymazywanie TWEETów   Collins   2019-07-17
To nie jest Ferguson   Rosenthal   2019-07-09
Zasadniczy “przywilej”   Rosenthal   2019-07-05
Uderzenie młotem nie ”judaizuje” Jerozolimy, ani nie zabija procesu pokojowego   Tobin   2019-07-03
Jak odzyskać roztrwoniony dar 1967 roku   Rosenthal   2019-06-13
Jak przywódcy izraelskich Arabów wypaczają znaczenie demokracji   Krygier   2019-06-12
Kwestionowanie mitu o ”białym, kolonialnym” Izraelu   Julius   2019-06-05
Nadchodzący kryzys konstytucyjny Izraela   Rosenthal   2019-06-03
”Dzień Nakby” tylko infantylizuje arabską agresję   Kryger   2019-05-30
Powody, dla których trwają wojny z Gazą     2019-05-23
Musicie się z tym pogodzić: Jerozolima jest stolicą Izraela   Benson   2019-05-17
Dzień Nakby: Dlaczego Arabowie uciekli w 1948 roku, a Żydzi zostali?     2019-05-16
Dobry książę i umowa z Iranem   Rosenthal   2019-05-13
Żydowska i palestyńska tożsamość narodowa (odpowiedź dla @HenMazzig)     2019-05-10
Jak poskromić naszych kuzynów z Gazy   Rosenthal   2019-05-07
Netanjahu chce zamknąć sprawę rozwiązania w postaci dwóch państw. Dobrze!   Rosenthal   2019-04-25
“Wszyscy wiedzą” … ale wszyscy się mylą   Rosenthal   2019-04-21
Pesach i wolność Żydów     2019-04-19
Beresheet: księżyc, duma i śmiech   Stern   2019-04-12
Netanjahu zmierza do rekordowej, piątej kadencji, ale może zaprosić Gantza do przyłączenia się      Gross   2019-04-11
Atak na prawo o państwie narodowym   Rosenthal   2019-04-08
Czy Izrael może spełnić oczekiwania prawicy lub lewicy?   Amos   2019-04-05
Fenomen żydowskiego antysyjonizmu   Koraszewski   2019-03-22
Strach i odraza na punktach kontrolnych IDF   Altabef   2019-03-19
Izraelski Arab z prawicy chce być bezpieczny   Oz   2019-03-12
Nie, syjonizm nie jest kolonializmem osadniczym     2019-03-10
Absurdalność wymiany terytoriów   Rosenthal   2019-03-02
Żydowska krew   Bergman   2019-02-25
Wrogowie Izraela wreszcie przyznają, że kamienie zabijają   Tobin   2019-02-06
Nie uczestniczyłem w Dniu Pamięci o Holocauście   Tsalic   2019-02-04
Dlaczego odmówiłam udziału w Marszu Kobiet   Levin   2019-02-02
O konflikcie arabsko-izraelskim i lewicowych grupach żydowskich   Thaabet   2019-01-18
Do naszych arabskich obywateli   Rosenthal   2019-01-17
Moje serce jest w Izraelu   Maroun   2019-01-10
Dlaczego syjonizm nie jest ani jak panafrykanizm, ani jak biały nacjonalizm   Valdary   2019-01-07
Kolejna bitwa w wojnie o kulturę w Izraelu   Rosenthal   2018-12-10
Okrzyk ”Prawo powrotu” wyciszony przez pełną historię   Julius   2018-11-30
Partia Meretz próbuje zawłaszczyć pamięć Icchaka Rabina   Maroun   2018-11-16

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk