Prawda

Środa, 11 grudnia 2019 - 22:02

« Poprzedni Następny »


Izrael: Podzielony ekran


Caroline B. Glick 2019-12-01


Okoliczności dostarczają Izraelowi okazji do wykorzystania chaosu w Iranie. Nasz rząd jednak jest niezdolny do wykonywania swoich normalnych obowiązków, ponieważ prokurator generalny, Avichai Mendelblit, zdecydował, że niemal każde działanie wymaga jego uprzedniej aprobaty.


Obserwowanie wydarzeń w Izraelu jest doświadczaniem poliekranu na żywo. Po prawej stronie ekranu jest chaos poza naszymi bramami, w sąsiednich krajach. A po lewej stronie ekranu jest chaos wewnątrz.  


Po lewej stronie ekranu 15 tysięcy Izraelczyków zebrało się we wtorek wieczorem przed Muzeum Sztuki w Tel Awiwie, żeby domagać się prawnej sprawiedliwości dla premiera Benjamina Netanjahu w obliczu tego, co uważają za antydemokratyczną uzurpację politycznej władzy przez prawnicze bractwo Izraela. Potępiła ich lewica, prawnicze bractwo i sądowi reporterzy jako wrogów „rządów prawa”.


Po prawej stronie ekranu na ulicach wszystkich dużych miast w Iranie wrzały protesty, a ludzie wołali ”Śmierć dyktatorowi”, by zetknąć się z odpowiedzią w postaci sił szturmowych Alego Chameneiego. Na jego rozkaz siły bezpieczeństwa odpowiadały na żądanie wolności salwami kul i masowymi aresztowaniami.  


W normalnych czasach główną historią dnia przez ostatni miesiąc byłaby prawa strona ekranu. Zablokowanie informacji przez reżim irański nie przerwało protestów. Według źródeł opozycyjnych, antyreżimowe protesty rozszerzyły się na wszystkie prowincje Iranu. Każda socjoekonomiczna klasa, każda etniczna, religijna i narodowa grupa dołączyły do nich. Naród irański wyszedł na ulice i żąda obalenia swojego reżimu mimo brutalnej przemocy, jakiej reżim używa, by zdławić te protesty. Według źródeł opozycyjnych do wtorku siły rządowe zabiły 450 demonstrantów i aresztowały między 7 a 10 tysięcy ludzi.


Przed protestami w Iranie były podobne protesty w irańskich koloniach, Iraku i Libanie, a obecnie trwają one równolegle do irańskich. Jest zbyt wcześnie, żeby wiedzieć, dokąd to doprowadzi. Jest jednak wystarczająco jasne, że obecne okoliczności dostarczają Izraelowi możliwości działania na wiele sposobów, by wykorzystać niestabilność i słabość swojego najgorszego i najsilniejszego wroga. Irański reżim, z jego armiami terroru i nuklearnymi instalacjami, nigdy nie był bardziej zagrożony utratą władzy.  


W normalnych czasach po pełnym ekranie antyreżimowych protestów w Iranie, Iraku i Libanie, byłby pełen ekran spotkań gabinetu bezpieczeństwa. Na Facebooku i Telegram widzielibyśmy wideo z Netanjahu mówiącym w farsi bezpośrednio do irańskiego narodu słowami wyrażającymi solidarność z ich aspiracjami do wolności. W odpowiedzi na prośbę irańskich sił opozycyjnych rząd przywróciłby audycje radiowe Głosu Izraela w języku farsi, nadawane bezpośrednio do Iranu.


W rzeczywistości, mając pełen ekran, widzielibyśmy poważniejszą reakcję na wypowiedź szefa Dowództwa Centralnego USA, generała Kennetha McKenzie’go dla „New York Timesa” z zeszłej soboty. Ten odpowiedzialny z Bliski Wschód amerykański dowódca, powiedział gazecie, że wzrosła możliwość, że Iran zaatakuje państwa Zatoki i Izrael.  


Obecnie izraelska reakcja ograniczyła się do niedzielnej wypowiedzi Netanjahu. Podczas wyprawy na Wzgórza Golan z dowódcami IDF w niedzielę rano Netanjahu powiedział, że Izrael jest w pełni zobowiązany do zapobieżenia atakowi ze strony Iranu.


W normalnych czasach po wypowiedzi takiej jak wypowiedź McKenzie’go, nastąpiłaby natychmiastowa podróż ministra obrony Izraela do Waszyngtonu, na spotkanie z jego odpowiednikiem w Pentagonie.


Nasze czasy nie są normalnymi czasami. Jesteśmy skazani na życie w poliekranowej rzeczywistości, ponieważ nasz rząd jest niezdolny do przeprowadzenia jakiegokolwiek realnego działania. Jego paraliż nie jest wynikiem jego statusu jako rządu tymczasowego. Izrael już od dłuższego czasu żyje z rządem tymczasowym. I jego członkowie, włącznie z premierem, nie okazują żadnej awersji do odpowiedzialnego wykonywania swojej pracy.  


Powodem tego, że nasz rząd jest niezdolny do spełniania swoich obowiązków, szczególnie w sprawach o strategicznym znaczeniu, jest to, że prokurator generalny, Avichai Mendelblit, zdecydował, że niemal każde działanie rządu wymaga jego uprzedniej aprobaty.  


A Mendelblit jest bardzo zajętym człowiekiem.


Mendelblit nie skupia się na strategicznych i narodowych wyzwaniach stojących przed Izraelem i jego tymczasowym rządem, jak można by się spodziewać w świetle jego przypisaniu samemu sobie wszystkich znaczących uprawnień decyzyjnych rządu.


Mendelblit skupia się głównie na robieniu kryminalistów z wybranych przywódców Izraela i na – praktycznie – paraliżowaniu władzy i kompetencji politycznego systemu. Na przykład, w poprzedni czwartek Mendelblit zwołał konferencję prasową, na której oznajmił, że zamierza postawić premiera w stan oskarżenia. W rzeczywistości prawo nie pozwala mu na stawianie premiera w stan oskarżenia, przynajmniej przez kilka następnych miesięcy.


Według izraelskiego Prawa o Immunitecie przed przedstawieniem sądowi aktu oskarżenia przeciwko premierowi lub członkowi Knesetu prokurator generalny musi najpierw przedstawić akt oskarżenia Komisji Izby Knesetu. Komisja Izby ma za zadanie podjęcie decyzji czy uchylić immunitet osobie piastującej urząd wobec możliwego oskarżenia.  


Obecnie nie ma Komisji Izby. Nie może zostać powołana przed utworzeniem rządu. Tak więc zgodnie z prawem Mendelblit nie może postawić Netanjahu w stan oskarżenia.


Ogłoszenie zamiaru postawienia Netanjahu w stan oskarżenia w politycznie drażliwym czasie, kiedy nie ma możliwości zrobienia tego, nie jest jedynym sposobem, w jaki Mendelblit pokazał swój brak troski o przestrzeganie prawa. W dniach po tym ogłoszeniu biuro Mandelblita oznajmiło, że zwołuje on spotkanie ze swoimi najwyższymi doradcami, by zdecydować, czy wyrzucić Netanjahu z posady premiera, czy nie.  


Także tutaj Mendelblit nie ma żadnych legalnych uprawnień do usuwania z rządu Netanjahu. Według Prawa Podstawowego Izraela na temat rządu; jedyną legalną władzą, która ma uprawnienia do usunięcia premiera z urzędu, jest Sąd Najwyższy. A sąd może to zrobić tylko w jednej sytuacji. Jeśli sąd niższej instancji skaże premiera za przestępstwa i Sąd Najwyższy podtrzyma to skazanie, wówczas może zażądać, by premier zrezygnował ze stanowiska.   Mendelblit ewidentnie nie ma żadnej władzy ani uprawnień do zrobienia tego.


Ale kiedy Mendelblit oznajmił w poniedziałek, że „postanowił” pozwolić Netanjahu na pozostanie na urzędzie mimo stanu oskarżenia (którego przecież nie postawił), żaden z tłumu przymilnych reporterów sądowych nie zauważył, że nie miał żadnego prawa, by choćby rozważać opcję usunięcia go z urzędu. Zamiast tego przedstawili jego „decyzję” jako dowód obiektywizmu i sprawiedliwości Mendelblita.


A Mendelblit na tym nie skończył.


W mniej niż 24 godziny po tym, kiedy – w swojej nieskończonej wyrozumiałości – ogłosił, że „pozwala” Netanjahu na dalsze służenie w roli premiera, zaczęły napływać wiadomości, że zamierza wkrótce „postawić w stan oskarżenia” ministra zdrowia, Jakova Litzmana i ministra spraw wewnętrznych, Arjeha Deri’ego. I raz jeszcze, tak samo jak w sprawie Netanjahu, tak w sprawie Deri’ego i Litzmana – jak długo nie ma Komisji Izby, tak długo Mendelblit nie może stawiać ich w stan oskarżenia. Ale przecież legalne ograniczenia jego władzy nie kłopoczą Mandelblita.


Gdyby Mendelblit ograniczał swoją grę o władzę do prób kryminalizacji rządu i systemu politycznego, byłoby już bardzo źle. Ale nie ogranicza się. Dał sobie również prawo wetowania strategicznych decyzji rządu.  


Na przykład, przed wyborami we wrześniu Mendelblit podobno anulował plan Netanjahu operacji militarnej w Gazie w odwecie za atak rakietowy Hamasu na Aszdod.  


Na podstawie jakich rozważań podjął tę decyzję? Kto upoważnił go do decydowania? Czy miał rację, czy nie? Czy jego decyzja pomogła, czy zaszkodziła strategicznym interesom Izraela?


Nie ma sposobu, żeby się dowiedzieć. Jest jednak wystarczająco jasne, że z Mandelblitem jako w praktyce jedynym człowiekiem, który podejmuje takie decyzje, Izrael nie wykorzysta obecnej słabości Iranu. A tymczasem, już przez miesiąc protestów, Mendelblit trzyma naszych przywódców w stanie strategicznego paraliżu, podczas gdy Iran przegrupował się i w środę oznajmił, że przeprowadzi wspólne gry wojenne z armiami chińską i rosyjską.  


Jak można było spodziewać się, politycy z lewicy szybko potępili protestujących przed Muzeum Sztuki w Tel Awiwie. Podobnie jak prawnicy i media, politycy oskarżyli ich o demonstrowanie przeciwko „rządom prawa” i o zagrażanie izraelskiej „demokracji”.


Prawdą jest jednak, że większość polityków potępiających ich jest cyniczna. Wiedzą, że protestujący mają rację. Wiedzą, że obecna sytuacja jest nie do obrony.  


Jak to ujął doświadczony publicysta w ”Yedioth Ahronoth” w maju 2008 roku, rozumieją, że Izrael po prostu nie może nadal funkcjonować jako „śledczokracja”.


W tym artykule pod tytułem Śledczokracja, ówczesna gwiazda publicystyki, a obecnie współprzewodniczący Niebieskich i Białych, Jair Lapid, napisał, że czterech premierów pod rząd – Netanjahu, Ehud Barak, Ariel Szaron i Ehud Olmert – byli przedmiotem kryminalnego śledztwa podczas swojej kadencji na urzędzie. Powiedział proroczo, że jest z góry przesądzone, że przeciwko następcy Olmerta będzie się toczyło podobne śledztwo. Aby zakończyć tę sytuację, Lapid argumentował, że Kneset musi uchwalić prawo podobne do legislacji we Francji i Włoch, które nie pozwala policji na prowadzenie śledztwa wobec urzędującego premiera.  


Lapid napisał: ”To może brzmieć trochę niedemokratycznie. Ale to, co dzieje się teraz, jest znacznie mniej demokratyczne. Zamiast rządów większości, mamy rządzenie przez zaskarżenia o przestępstwo”.


Co stało się Lapidowi od tego czasu? Dlaczego nie przedstawił propozycji takiej ustawy, kiedy dostał się do Knesetu w 2013 roku? Dlaczego zamiast tego stał się przeciwnikiem Netanjahu? W końcu to Lapid użył dochodzeń Mendelblita wobec premiera jako uzasadnienia zablokowania rządu jedności miedzy Likudem a Niebieskimi i Białymi.


I co stało się wszystkim innym politykom, takim jak prezydent Reuven Rivlin, który kiedyś  żarliwie argumentował za koniecznością ograniczenia tego, co nazywał „rządami mafii prawa” w Izraelu?


Dzisiaj Rivlin należy do największych entuzjastów prawnego bractwa.


Lapid, Rivlin i ich koledzy wiedzą, że istnieje tylko jedna droga do przywrócenia władzy politycznego systemu Izraela i powrotu do właściwych proporcji prawnego bractwa. Kneset musi uchwalić prawo o reformie systemu.


Kiedy jednak problem z roku na rok staje się coraz większy i pilniejszy, nasi politycy nie jednoczą sił, by przywrócić swoje kompetencje.  


Łatwo jest wyjaśnić tę zmianę poglądów. Rivlin, Lapid i ich koledzy cierpią na kombinację tchórzostwa i oportunizmu. Słusznie obawiają się, że prokuratorzy i policyjni śledczy zaczną prowadzić kryminalne śledztwa przeciwko nim, jeśli poprą projekt ustawy o reformie systemu prawnego.


Jeśli zaś chodzi o oportunizm, to dlaczego polityk opozycyjny miałby nadstawiać karku za premiera lub ministra? Dlaczego miałby walczyć o prerogatywy swoich politycznych rywali, kiedy tych chwytają w sidła nikogo nie wybierani prokuratorzy? Jest znacznie bezpieczniej i politycznie wygodnej potępiać rywali jako oszustów, gdacząc równocześnie świętoszkowato o moralnym imperatywie bronienia „rządów prawa”.


I tak dotarliśmy do poliekranowej rzeczywistości. Po jednej stronie Irańczycy, Libańczycy i Irakijczycy wychodzą na ulice i żądają obalenia najbardziej niebezpiecznego wroga Izraela. A po drugiej stronie izraelscy wyborcy wychodzą na ulice, by żądać respektowania ich wyborów.  


Jak długo motywacją naszych polityków jest tchórzostwo i oportunizm, izraelskie społeczeństwo będzie bezsilne i nie będzie mogło wpływać na żadną stronę ekranu.  


The split screen

Israel Hayom, 29 listopada 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Caroline Glick 

Znana dziennikarka izraelska, pracuje w „Jerusalem Post”. Urodzona w Stanach Zjednoczonych, gdzie ukończyła studia z nauk społecznych. Emigrowała do Izraela w 1991 roku, wstępując natychmiast do IDF, w 1996 roku zakończyła karierę w wojsku w stopniu kapitana. Występuje często w izraelskiej telewizji, jest również zapraszana przez różne stacje telewizyjne w USA.     


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Prawnicza mafia kuba 2019-12-01
1. Przykro Marek Eyal 2019-12-01


Syjonizm

Znalezionych 132 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Arabskie państwa roszczą sobie prawo do dziedzictwa po wygnanych Żydach   Julius   2019-12-09
Richard Landes: człowiek, który dał nazwę Pallywood   (Varda Epstein)   2019-12-08
Postępowi Demokraci mylą się w sprawie Izraela – raz jeszcze   Rosenthal   2019-12-07
Nieproporcjonalna obrona cywilna Izraela   Shindman   2019-12-04
Izrael: Podzielony ekran   Glick   2019-12-01
Czterdzieści lat, od kiedy uciekła Victoria i 80 tysięcy innych   Julius   2019-11-29
List do Goldy Meir   Tabarovsky   2019-11-26
Dyplomatyczne deklaracje i fakty w terenie   Collins   2019-11-24
Jak wyjaśnić bezprecedensowe wsparcie dla Arabów przez „rasistę” Netanjahu?     2019-11-08
Wdzięczny gospodarz wirusa antysemityzmu   Rosenthal   2019-10-10
Zaprzeczanie żydowskiej historii Jerozolimy mimo archeologicznych dowodów   Franklin   2019-10-02
Obłęd na punkcie Netanjahju & mit o izraelskiej teokracji   Sherman   2019-09-30
Judith Butler pisze recenzję z książki     2019-09-26
Rząd jedności – bez Arabów i bez charedim   Rosenthal   2019-09-23
Obejmuję moją izraelsko-arabską tożsamość   Adi   2019-09-19
Czy arabska izraelskość jest atrakcyjna   Amos   2019-09-10
Rozważania o plemiennej i narodowej lojalności   Rosenthal   2019-09-01
Zawsze byliśmy tutaj: historyczne prawo narodu żydowskiego do Ziemi Izraela   Rosenthal   2019-08-24
“Nie macie prawa istnieć. Czy możemy wjechać?”   Rosenthal   2019-08-20
Jak i dlaczego przegrywamy wojnę kognitywną   Rosenthal   2019-08-13
Zakończyć milczącą zgodę na upokorzenia   Rosenthal   2019-08-08
Nikt nie zawłaszczył Izraela. Po prostu nie jest tym, co jego pionierzy myśleli, że stworzyli.   Horovitz   2019-08-06
Oduczanie się lekcji Diaspory   Rosenthal   2019-08-05
Walka z BDS, Część II   Rosenthal   2019-07-28
Jeśli chcesz pomóc Izraelowi, porzuć słowo ”konflikt”   Rose   2019-07-25
Wymazywanie historii Jerozolimy; wymazywanie TWEETów   Collins   2019-07-17
To nie jest Ferguson   Rosenthal   2019-07-09
Zasadniczy “przywilej”   Rosenthal   2019-07-05
Uderzenie młotem nie ”judaizuje” Jerozolimy, ani nie zabija procesu pokojowego   Tobin   2019-07-03
Jak odzyskać roztrwoniony dar 1967 roku   Rosenthal   2019-06-13
Jak przywódcy izraelskich Arabów wypaczają znaczenie demokracji   Krygier   2019-06-12
Kwestionowanie mitu o ”białym, kolonialnym” Izraelu   Julius   2019-06-05
Nadchodzący kryzys konstytucyjny Izraela   Rosenthal   2019-06-03
”Dzień Nakby” tylko infantylizuje arabską agresję   Kryger   2019-05-30
Powody, dla których trwają wojny z Gazą     2019-05-23
Musicie się z tym pogodzić: Jerozolima jest stolicą Izraela   Benson   2019-05-17
Dzień Nakby: Dlaczego Arabowie uciekli w 1948 roku, a Żydzi zostali?     2019-05-16
Dobry książę i umowa z Iranem   Rosenthal   2019-05-13
Żydowska i palestyńska tożsamość narodowa (odpowiedź dla @HenMazzig)     2019-05-10
Jak poskromić naszych kuzynów z Gazy   Rosenthal   2019-05-07
Netanjahu chce zamknąć sprawę rozwiązania w postaci dwóch państw. Dobrze!   Rosenthal   2019-04-25
“Wszyscy wiedzą” … ale wszyscy się mylą   Rosenthal   2019-04-21
Pesach i wolność Żydów     2019-04-19
Beresheet: księżyc, duma i śmiech   Stern   2019-04-12
Netanjahu zmierza do rekordowej, piątej kadencji, ale może zaprosić Gantza do przyłączenia się      Gross   2019-04-11
Atak na prawo o państwie narodowym   Rosenthal   2019-04-08
Czy Izrael może spełnić oczekiwania prawicy lub lewicy?   Amos   2019-04-05
Fenomen żydowskiego antysyjonizmu   Koraszewski   2019-03-22
Strach i odraza na punktach kontrolnych IDF   Altabef   2019-03-19
Izraelski Arab z prawicy chce być bezpieczny   Oz   2019-03-12
Nie, syjonizm nie jest kolonializmem osadniczym     2019-03-10
Absurdalność wymiany terytoriów   Rosenthal   2019-03-02
Żydowska krew   Bergman   2019-02-25
Wrogowie Izraela wreszcie przyznają, że kamienie zabijają   Tobin   2019-02-06
Nie uczestniczyłem w Dniu Pamięci o Holocauście   Tsalic   2019-02-04
Dlaczego odmówiłam udziału w Marszu Kobiet   Levin   2019-02-02
O konflikcie arabsko-izraelskim i lewicowych grupach żydowskich   Thaabet   2019-01-18
Do naszych arabskich obywateli   Rosenthal   2019-01-17
Moje serce jest w Izraelu   Maroun   2019-01-10
Dlaczego syjonizm nie jest ani jak panafrykanizm, ani jak biały nacjonalizm   Valdary   2019-01-07
Kolejna bitwa w wojnie o kulturę w Izraelu   Rosenthal   2018-12-10
Okrzyk ”Prawo powrotu” wyciszony przez pełną historię   Julius   2018-11-30
Partia Meretz próbuje zawłaszczyć pamięć Icchaka Rabina   Maroun   2018-11-16
Trauma i terror: widok z Południa   Plosker   2018-11-15
Zamach na Hotel King David   Amos   2018-11-09
Wypełnianie warunków umowy społecznej   Rosenthal   2018-10-29
Pokój z Jordania – nie wpadajcie w panikę   Kedar   2018-10-28
Gideon Levy jest pijany siłą   Maroun   2018-09-17
Żydowskie prawa do Izraela (część 1): Deklaracja Niepodległości   Rain   2018-09-12
Antysyjonizm nie jest antysemityzmem, ale jest może gorszy   Maroun   2018-09-11
Kto jest okupantem?     2018-08-23
Czy Izrael pozostanie państwem żydowskim i syjonistycznym?   Rosenthal   2018-08-17
Żydowskie państwo w nieżydowskich oczach     2018-08-03
Znieść Rabbinat!   Rosenthal   2018-07-02
Żołnierz IDF o swoich przeżyciach podczas obrony granicy   Barad   2018-06-20
Taniec na linie     2018-05-13
List otwarty do niemieckiej kanclerz   Bat Adam   2018-05-12
O latawcach i Natalie Portman   Collins   2018-04-29
Tchórzliwy profesor Henry Maitles i aktywiści, którzy uciekli   Collier   2018-04-13
Muzułmańscy dysydenci przeciw nienawiści   Koraszewski   2018-04-05
Prawdziwe powody, dla których ułuda dwóch państw nie umiera... i prosty powód, dla którego powinna   Bellerose   2018-03-11
Arab z urodzenia, syjonista z wyboru   Maroun   2018-02-14
Jak Golda Meir definiowała “Palestyńczyków”?   Meir   2018-01-21
Dlaczego milczycie?   Stern   2017-12-25
Otwarty list do Mandla Mandeli   Neguise   2017-12-13
Czy Izrael musi płacić za pokój?   Rosenthal   2017-12-01
Naród Narracji   Rosenthal   2017-08-18
Niepodważalne argumenty o ludach rdzennych   Fred Maroun   2017-08-16
Nasi druzyjscy sąsiedzi   Shapiro   2017-07-27
Przerywając ciszę, by ujawnić zbrodnię   Koraszewski   2017-06-12
Do pokoju przez prawdę: książka, która odważa się powiedzieć prawdę o Izraelu   Greenfield   2017-06-09
Przestańcie próbować ratować Izrael   Collins   2017-06-05
Czasami obraz wart jest więcej niż tysiąc słów   Fitzgerald   2017-05-26
Z takimi “syjonistami”, kto potrzebuje wrogów?   Yemini   2017-05-15
50 lat demonizacji i wypaczania prawdy     2017-05-12
Czy spotkał się pan z Chelsea Manning, Herrr Minister?   Yemini   2017-05-10
 Kogo obchodzi Izrael?   Koraszewski   2017-05-09
Dlaczego budują osiedla?   Tsalic   2017-03-21
To nie Izrael powoduje antysemityzm   Dershowitz   2017-03-02
Czy Żydzi są rdzennym ludem w ziemi Izraela? Oczywiście   Bellerose   2017-02-19

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk