Prawda

Czwartek, 12 grudnia 2019 - 13:06

« Poprzedni Następny »


Na początku był jakiś Jezus


Andrzej Koraszewski 2019-08-05


Włoski autor, piszący pod pseudonimem Leo Zen, urodzony w 1929 roku nauczyciel i wykładowca, napisał książkę pod tytułem TAK wymyślono chrześcijaństwo. (Wyszła właśnie w tłumaczeniu na język polski w wydawnictwie „Stapis”.) Autor przyznaje, że początki chrześcijaństwa są w mroku, dysponujemy zaledwie listami św. Pawła i Ewangeliami, czyli tekstami, które noszą ślady licznych poprawek, możemy je konfrontować z tekstami ówczesnych historyków i religijnymi tekstami żydowskimi, szukać nieścisłości i czytać między wierszami.

Te metody są zawodne, bo z konieczności jesteśmy skazani na zgadywanie i w efekcie mamy więcej znaków zapytania niż jednoznacznych odpowiedzi. Jedno wydaje się pewne, że Jezus (jeśli był) w rzeczywistości nie był takim człowiekiem, jaki wyłania się z Ewangelii. Autor zakłada, że Jezus jest postacią historyczną i (po raz kolejny, bo wielu robiło to już przed nim) podejmuje próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie, kim i jaki był Jezus w rzeczywistości.


Twierdzenie, że Jezus był raczej żydowskim fundamentalistą aniżeli kimś, kto świadomie zakłada nową religię, wielokrotnie prezentowano już wcześniej. Jezus nie zamierzał ani kwestionować, ani tym bardziej podważać praw religii żydowskiej, wzywał raczej do ich bezwzględnego przestrzegania. Czy faktycznie wynika z tego, że opowieści o chrzcie Jezusa to późniejsze dopiski, że wcale nie proponował zastąpienia obrzezania chrztem, że miał żonę, jak żydowski Bóg przykazał, że wcale nie zwracał się do pogan, ani nie był zwolennikiem pokoju i że z pewnością nie przedstawiał się jako syn Boga, bo w żydowskiej społeczności szybko zostałby za takie pomysły ukamienowany. W oparciu o analizę dostępnych tekstów autor dowodzi, że Jezus miał rodzeństwo, że jego brat Jakub był pierwszym z apostołow, że był przywódcą zelotów i planował powstanie przeciwko Rzymianom.


Co zdaniem włoskiego autora upoważnia do tak daleko idącego przewartościowania obrazu postaci, która zapoczątkowała chrześcijaństwo? Ponoć (nie jestem specjalistą), śmierć na krzyżu była zarezerwowana dla buntowników, a jej szczególne okrucieństwo miało odstraszać od prób obalenia rzymskiej dominacji. Do aresztowania Jezusa wysłano kohortę rzymskich legionistów, kohorta to 600 żołnierzy, czyli operacja, w której obawiano się możliwości poważnego zbrojnego oporu. Zen przedstawia wiele ciekawych argumentów na to, że Judasz raczej zdradził plany powstańców niż wydał heretyka. Rzymian religijne spory między Żydami ani ziębiły, ani parzyły, a żydowscy kapłani byli niemal w tym samym stopniu przerażeni perspektywą zbrojnych zamieszek w Jerozolimie jak Rzymianie.


Oczywiście przywódcy walki zbrojnej z Rzymianami byli z reguły również przywódcami religijnymi, powoływali się na boski autorytet, byli uważani za proroków. Leo Zen przywołuje opinię historyków, że regionem Izraela, będącym największym siedliskiem buntów, była górzysta Galilea, a buntowników często nazywano Galilejczykami. Szuka powiązań Jezusa z Galilejczykami i śladów zacierania tych powiązań.


Równie ciekawa jest teza, że Jezus, którego ewangeliczny życiorys obejmuje w zasadzie tylko ostatni okres życia, spędził wiele lat i zdobywał wykształcenie w sekcie esseńczyków. Jest rzeczą interesującą, że nikt z ówczesnych historyków, opisujących Izrael z czasów Jezusa i po jego śmierci, nie wspomina o samym Jezusie (znany akapit u Flawiusza jest dość ewidentną niezdarną późniejszą wstawką), ani o chrześcijanach, piszą natomiast o sekcie essenczyków. W Ewangeliach natomiast pisze się o wszystkich odcieniach judaizmu z wyjątkiem sekty essenczyków.


Podejrzenie, że chrześcijaństwo wywodzi się z tej sekty, było swego rodzaju sensacją na początku lat 90 ubiegłego stulecia. Tłumaczenia zwojów znad Morza Martwego nie były jeszcze kompletne, co więcej krążyły uporczywe pogłoski, że Watykan, który położył łapę na części tych zwojów, próbuje coś ukrywać. Teolodzy katoliccy stanowczo odrzucają hipotezę, że chrześcijaństwo wyszło z sekty esseńczyków, Leo Zen powraca do tej hipotezy i wydaje się być dość przekonujący. Widzimy tu bardzo wiele podobieństw i przy założeniu, że Jezus był raczej żydowskim fundamentalistą aniżeli założycielem nowej religii, wszystko wydaje się zgadzać.


Leo Zen powtarza szeroko rozpowszechnioną tezę, że religia chrześcijańska, taka jaką ją znamy, była autorskim projektem św Pawła. Paweł, obywatel rzymski, przyznający, że prześladował w Jerozolimie „chrześcijan” (esseńczyków, zelotów, bowiem jeśli chrzest Jezusa jest zmyślony, to jego uczniowie prawdopodobnie nie używali nazwy chrześcijanie), bez wątpienia cierpiał na padaczkę i w ataku padaczki doznał „objawienia”. Nigdy nie spotkał Jezusa, Zen pokazuje wyraźne ślady konfliktów Pawła z żyjącymi uczniami Jezusa. Co więcej, Paweł jest wzywany przez uczniów Jezusa do ortodoksji i kiedy zostaje wezwany do Jerozolimy obawia się o swoje życie.


Innymi słowy, po śmierci Jezusa, jego uczniowie w Izraelu trwają przy żydowskim fundamentalizmie i wierzą w jego proroctwa o rychłym końcu świata. Paweł działa poza Izraelem i tworzy nową religię pocieszenia dla wypędzonych, dla niewolników i ludzi w ten lub inny sposób dyskryminowanych. Wychodzi poza żydowską diasporę, zwracając się również do pogan i ludzi innych nacji. Dopiero pod wpływem Pawła pojawiają się zręby tego chrześcijaństwa, jakie znamy. Dochodzi do ostrego i definitywnego rozłamu między jerozolimską centralą, a rzeczywistym twórcą nowej religi i jego uczniami.


Jak szybko udaje się tworzyć pierwsze rzeczywiście już chrześcijańskie wspólnoty i co je różniło od pozostałych w Izraelu uczniów Jezusa? Nową inicjacją jest chrzest, a nie obrzezanie, powoli odchodzić się od zapowiedzi rychłego końca świata i szybkiego ponownego przyjścia Jezusa, w miejsce buntu pojawia się pogodzenie z rzymskim cesarstwem oraz idea boskości samego Jezusa (która poza Izraelem nie jest już tak rażąca), język hebrajski i aramejski zostają zastąpione językiem greckim. Jeszcze za życia Pawła widać zerwanie z religią żydowską, chociaż nadal wśród wyznawców dominują Żydzi z diaspory.


Przyzwyczajeni jesteśmy do mówienia na jednym oddechu o znaczeniu Piotra i Pawła. Leo Zen twierdzi, że to dorobiona legenda (i podpiera to ciekawymi argumentami), że św. Piotr nigdy nie był w Rzymie, że obietnica Jezusa mówiącego do Piotra, że jest skałą, na której zbuduje swój Kościół, jest ewidentnym falsyfikatem, ponieważ Jezus zapowiadał rychły koniec świata i nie zapowiadał budowy Kościoła, który będzie trwał przez wieki, sama idea papiestwa pojawiła się stulecia później, biskupi (we wspólnotych założonych przez Pawła) byli autonomiczni i nie mieli nad sobą scentralizowanej władzy kościelnej. Legenda św. Piotra była potrzebna, żeby przywrócić ciągłość z Jezusem i ukryć konflikt.


Co się stało z mesjańskim ruchem żydowskim i z uczniami Jezusa w samym Izraelu? Jego głównym przywódcą był, według Zana, Jakub, brat Jezusa, który został ukamienowany. O samej wspólnocie wiemy mało. Sekta essańczyków nie przetrwała wojny z Rzymianami w 70 roku. (Sami uczniowie Jezusa byli prawdopodobnie już zbyt starzy, by brać udział w tej wojnie.)


Zostajemy tu z okruchami informacji, nieco więcej daje się powiedzieć o wspólnotach chrześcijańskich w diasporze. Czym kuszą, dlaczego stają się popularne? Ich symbolem jest początkowo ryba, a nie krzyż. Zarówno wcześniej esseńczycy, jak i pierwsze wspólnoty chrześcijańskie są osobliwymi komunami, w których wszystko (prócz żon) jest wspólne, wspólnota pomaga przetrwać wszystkim swoim członkom. Przypomina to kibuce przed powstaniem Izraela, które były wzorowane na wspólnotach esseńskich.


We wspólnotach chrześcijańskich biskup sprawuje opiekę nad życiem duchowym, sprawami gospodarczymi zajmuje się diakon, a w większych prezbiter i musiało to funkcjonować względnie sprawnie, jeśli te chrześcijańskie wspólnoty wyrastały jak grzyby po deszczu. Pamiętajmy, że pierwsi chrześcijanie to przede wszystkim niedawni imigranci żydowscy, często zagubieni w nowym środowisku, dołączają się greccy niewolnicy, często w podobnej sytuacji, a więc ludzie bardzo potrzebujący wsparcia psychicznego, społecznego i materialnego. Dawny żydowski mesjanizm tracił tu sens i stawał się obciążeniem. Obraz Jezusa wymagał pilnej korekty.


Leo Zen opisuje jak ta stopniowa korekta obrazu mesjasza mogła przebiegać. Proroka należało przykroić do potrzeb sytuacji, w jakiej żyli wierni, i wyposażyć w nowe atrybuty. Trudno o wątpliwości, że Paweł był geniuszem.


Dla tych, których historia początków chrześcijaństwa interesuje, jest to bez wątpienia pozycja bardzo ciekawa, tym bardziej, że w miarę jak oddalamy się od samych początków, pojawia się więcej udokumentowanych faktów i pikantnych szczegółów.


Przywódcy tych grup nie byli narzucani z góry, ani wybierani przez wiernych, ich władza wynikała z charyzmy i autorytetu nauczycieli, których Zen nazywa Prorokami lub Mistrzami. Z czasem pojawili się biskupi.


Pierwotna „spółdzielcza” formuła wspólnot chrześcijańskich zaczęła się dewaluować, kiedy chrześcijaństwo zaczęło wychodzić poza kręgi biedoty, ponieważ zamożniejsi nowi chrześcijanie nie palili się do rezygnacji z własności, a biskupi widząc możliwości wpływów z ofiar zaczęli przykładać szczególną wagę do nawracania ludzi bogatych.      


W miarę jak słabł wpływ Proroków i Mistrzów w konsekwencji odkładanego w nieskończoność Drugiego Przyjścia (paruzji) – pisze Leo Zen – w drugim wieku wzrastało znaczenie biskupów i prezbitrów, ponieważ to oni rozdzielali dobra materialne i pieniądze we wspólnocie. Biskupi szybko podporządkowali sobie prezbitrów, przy czym nie byli zobowiązani do zdawania raportów, korzystali ze wspólnych dóbr bez żadnego nadzoru i pełnili swoje funkcje dożywotnio, szybko więc stawali się czymś w rodzaju władców absolutnych.

„Napływ coraz to większych bogactw do rąk biskupów powodował, jak to opisuje Orygenes, pojawienie się poważnych zjawisk upadku moralnego i religijnego. Biskupi oraz prezbitrzy i diakoni byli często oskarżani o skąpstwo, chciwość, pragnienie władzy, aroganckie ambicje i symonię. Kościół  przekształcił się w jaskinię podążających bez skrupułów za zyskiem i szybko uległ zeświedczeniu.”

Nic dziwnego, że pozycja biskupa wzbudzała coraz większe zainteresowanie i w związku z tym, w  momencie śmierci biskupa wybór jego następcy odbywał się często w atmosferze kłótni a nawet gwałtów.

„W 300 roku, kiedy dwóch kandydatów – Damazy i Ursyn – rywalizowało o tron biskupi Wiecznego Miasta, zwolennicy obu frakcji starli się i dokonali wzajemnej masakry w kościołach, zapełniając je stu trzydziestoma siedmioma trupami.”

Czasem urząd biskupa stawał się dziedziczny, lub w inny sposób pozostawał w rodzinie. W pierwszych wspólnotach chrześcijańskich biskupem mógł zostać niewolnik. Papież Leon I zabronił niewolnikom, wyzwoleńcom i plebsowi dostępu do jakichkolwiek, choćby najniższych stanowisk kościelnych.      


W trzecim wieku umacnia się Kościół herarchiczny, głoszący, że poza Kościołem nie ma zbawienia, brutalnie walczący z każdym odstępstwem i oparty na idei nieprzerwanej sukcesji apostolskich i boskiego monopolu nauczania. Wymagało to jednak nieustannego fałszowania przeszłości, poprawek w Nowym Testamencie i dalszego dostosowywania obrazu Jezusa do bieżących potrzeb.

 

Kościół – pisze w końcowej partii Leo Zen – za normy etyczne uważał niewolnictwo i antysemityzm, niszczenie świątyń pogańskich, palenie na stosie heretyków, wzniecanie krucjat przeciwko niewiernym, zmuszanie mieczem całych narodów do konwersji, sprzeciwiał się wolnościom politycznym i postępowi nauki. Równocześnie głosił etykę uzależnioną od wyznawanej religii, usprawiedliwiając tym samym mordy, rabunki i okrucieństwa wobec innowierców i podejrzanych o samodzielne myślenie.


Na półce z książkami o historii Kościoła przybyła jeszcze jedna pozycja, która po raz kolejny potwierdza, że ta świątobliwa instytucja ma długą tradycję, która wiele wyjaśnia, jeśli idzie o współczesność. A na początku był jakiś Jezus.

 

  • Leo Zen: TAK wymyślono chrześcijaństwo, Wydawnictwo „Stapis”, Katowice 2019 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 588 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Papież Franciszek, „Pieśń o Rolandzie” i imam Al-Tayeb   Meotti   2019-12-12
Refleksje sprzed lat: Podstępna działalność Szatana i inne.   Ferus   2019-12-08
Chrześcijaństwo, Zagłada i syjonizm   Koraszewski   2019-12-02
Bajka-nie bajka o powstaniu religii   Ferus   2019-12-01
Wskrzeszenie Józefy K.   Koraszewski   2019-11-26
Refleksje sprzed lat: Wartości chrześcijańskie   Ferus   2019-11-24
Byli ateiści, obecnie wierzący   Ferus   2019-11-17
Dewocja to pobożność? Czyli wizyta u starszej pobożnej pani.   Ferus   2019-11-10
Biskupa czerep rubaszny   Koraszewski   2019-11-08
Sen mara, Bóg wiara, nieśmiały głos podświadomości, czy bezsensowne rojenia senne?   Ferus   2019-11-03
Refleksje sprzed lat: „Proporcje krzyku i smaku”   Ferus   2019-10-27
Trudne początki mitu   Ferus   2019-10-20
Jak Bóg ogarnia swoje dzieło   Ferus   2019-10-13
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (V)   Ferus   2019-10-06
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców IV   Ferus   2019-09-29
Katolicka Afryka i jej niepokoje   Igwe   2019-09-27
Turcja: ucieczka od religii?   Bulut   2019-09-25
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (III)   Ferus   2019-09-22
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców (II)   Ferus   2019-09-15
Uduchowiony erotyzm bogów i wyznawców   Ferus   2019-09-08
Zlecenie walki z szatanem   Koraszewski   2019-09-02
Mrówki i ludzie. Czyli niepokojące podobieństwo „korony stworzenia” do bezrozumnych owadów.   Ferus   2019-09-01
Jabłko, które jabłkiem nie było   Ferus   2019-08-25
Ta miłość zaczęła się od strachu   Koraszewski   2019-08-24
Problem „ukrywającego się Boga”.   Ferus   2019-08-18
Hipoteza Boga kontra nauka (IV)   Ferus   2019-08-11
Na początku był jakiś Jezus   Koraszewski   2019-08-05
Hipoteza Boga kontra nauka (III)   Ferus   2019-08-04
Hipoteza Boga kontra nauka (II)   Ferus   2019-07-28
Hipoteza Boga kontra nauka   Ferus   2019-07-21
Apostołowie Nowego Ładu (II)   Ferus   2019-07-14
Bóg bez państwa i państwo bez Boga   Koraszewski   2019-07-12
Apostołowie Nowego Ładu. Czyli ludzie pogodzeni z nieubłaganymi prawami natury.   Ferus   2019-07-07
Pamięć i odrzucona tożsamość   Koraszewski   2019-06-27
O znaczeniu świeckich usług medycznych   Igwe   2019-06-22
Bezlitosne Miłosierdzie Boże   Ferus   2019-06-16
Dziecko i jego I Komunia Święta   Ferus   2019-06-09
Tajemnica zawodowa duchownych   Ferus   2019-06-02
Rozmyślając nad sensem życia (VIII)   Ferus   2019-05-26
Rozmyślając nad sensem życia (VII)   Ferus   2019-05-19
Rozmyślając nad sensem życia (VI)   Ferus   2019-05-12
De non existentia Dei   Koraszewski   2019-05-06
Rozmyślając nad sensem życia (V)   Ferus   2019-05-05
Nieszczęsny ateizm. List do przyjaciela   Koraszewska   2019-05-04
Ewangelia według pana Jeża   Koraszewski   2019-05-02
Biły się dwa bogi   Koraszewski   2019-04-29
Rozmyślając nad sensem życia IV.   Ferus   2019-04-28
Ani nie manifest, ani nie tak nowego ateizmu   Koraszewski   2019-04-26
Wzrastająca obecność boga   Koraszewski   2019-04-22
Rozmyślając nad sensem życia (III)   Ferus   2019-04-21
Dziękujmy Panu, korona cierniowa ocalona   Koraszewski   2019-04-19
Czary, zagrożenie bezpieczeństwa i prawo szariatu   Igwe   2019-04-16
Rozmyślając nad sensem życia (II).   Ferus   2019-04-14
Dlaczego ateiści walczą o prawo wyjścia z cienia w Afryce i nie tylko w Afryce?   Igwe   2019-04-10
Rozmyślając nad sensem życia   Ferus   2019-04-07
Krzywdy wyrządzone ludzkości przez naukę   Ferus   2019-04-01
Zdobywca nagrody Templetona i jego nonsensy w „Scientific American”   Coyne   2019-03-28
Mały Traktat o duszy dziecka poczętego tak lub inaczej   Koraszewski   2019-03-26
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia? (II)   Ferus   2019-03-24
Zwalczanie oszukańczych kapłanów i komercjalizacji religii w Republice Południowej Afryki   Igwe   2019-03-23
Dlaczego musiałem zostać ateistą   Ferus   2019-03-17
Eks-ateistka obnaża nędzę ateizmu   Koraszewski   2019-03-07
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-03-03
Trzy dni, które nie wstrząsną Kościołem   Koraszewski   2019-02-25
Ego kontra Świadomość II. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-24
Kiedy największa na świecie sunnicka instytucja religijne potępi swój kolonializm?    Shoaaib   2019-02-24
Artykuł w ”New York Times”: Nauka może uczyć się od religii   Coyne   2019-02-20
Ego kontra Świadomość. Czyli lepiej żyć złudzeniami czy prawdą o rzeczywistości?   Ferus   2019-02-17
Papież ucałował notorycznego islamistycznego antysemitę   Meotti   2019-02-12
Czy religijne prawdy są zbyt trudne do zrozumienia?   Ferus   2019-02-10
Płaska Ziemia: kwestia wiedzy czy wiary? (II)   Ferus   2019-01-27
Płaska Ziemia: czyli kwestia wiedzy czy wiary?   Ferus   2019-01-20
Zachodni apologeci ekstremizmu   Rafizadeh   2019-01-19
Refleksje po lekturze „Ateisty”   Ferus   2019-01-13
Czy Afryce potrzebna jest religijna reformacja?   Igwe   2019-01-08
Eksperci od „prawdziwej” wolności i grzechu   Ferus   2019-01-06
Ośmioletnia panna młoda   Rafizadeh   2019-01-02
Intrygujące pytanie papieża Franciszka   Ferus   2018-12-30
Tak, jest wojna między nauką a religią   Coyne   2018-12-29
Jasełkowo-teologiczne refleksje dziadka „Maryi panienki”.   Ferus   2018-12-23
Pogodzenie nauki i religii?   Coyne   2018-12-21
Adwokat diabła II.Czyli religijna wersja ludzkich umiejętności „poszukiwania wyjścia”.   Ferus   2018-12-16
Adwokat diabła. Czyli religijne racje zastępujące prawdę.   Ferus   2018-12-09
Duchowni wypaczają religię i mordują kobiety   Reza   2018-12-03
Niechciany dar Boga. Czyli trudności z akceptacją nieuniknionego.   Ferus   2018-12-02
W Nigerii porzucenia religii jest ryzykownym przedsięwzięciem   Igwe   2018-11-29
Człowiek musi w coś wierzyć. Podsumowanie.   Ferus   2018-11-25
 “Islam przeżywa ostre starcie z nowoczesnością i wymaga reform”     2018-11-22
Człowiek musi w coś wierzyć. Schizma arcybiskupa Lefebvre'a   Ferus   2018-11-18
Człowiek musi w coś wierzyć. Mariawici.   Ferus   2018-11-11
Boski niebyt, nauka i patriotyzm   Koraszewski   2018-11-07
Człowiek musi w coś wierzyć. Raskolnicy, Swedenborg.   Ferus   2018-11-04
Człowiek musi w coś wierzyć. Savonarola, Luter i inni   Ferus   2018-10-28
Allah stworzył kobiety, żeby były w domach     2018-10-25
Prawdziwy opór przeciw fanatyzmowi   Chesler   2018-10-24
Człowiek musi w coś wierzyć. Kontynuacja.   Ferus   2018-10-21
List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż   Coyne   2018-10-19
Jak ekstremistyczny rząd traktuje dziewczynki i kobiety   Bulut   2018-10-19
Szatan pierwszej klasy   Kruk   2018-10-15
Przemyślana odmowa przymusowej relokacji uchodźców   Ferus   2018-10-14

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk