Prawda

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 - 12:17

« Poprzedni Następny »


Na początku był jakiś Jezus


Andrzej Koraszewski 2019-08-05


Włoski autor, piszący pod pseudonimem Leo Zen, urodzony w 1929 roku nauczyciel i wykładowca, napisał książkę pod tytułem TAK wymyślono chrześcijaństwo. (Wyszła właśnie w tłumaczeniu na język polski w wydawnictwie „Stapis”.) Autor przyznaje, że początki chrześcijaństwa są w mroku, dysponujemy zaledwie listami św. Pawła i Ewangeliami, czyli tekstami, które noszą ślady licznych poprawek, możemy je konfrontować z tekstami ówczesnych historyków i religijnymi tekstami żydowskimi, szukać nieścisłości i czytać między wierszami.

Te metody są zawodne, bo z konieczności jesteśmy skazani na zgadywanie i w efekcie mamy więcej znaków zapytania niż jednoznacznych odpowiedzi. Jedno wydaje się pewne, że Jezus (jeśli był) w rzeczywistości nie był takim człowiekiem, jaki wyłania się z Ewangelii. Autor zakłada, że Jezus jest postacią historyczną i (po raz kolejny, bo wielu robiło to już przed nim) podejmuje próbę znalezienia odpowiedzi na pytanie, kim i jaki był Jezus w rzeczywistości.


Twierdzenie, że Jezus był raczej żydowskim fundamentalistą aniżeli kimś, kto świadomie zakłada nową religię, wielokrotnie prezentowano już wcześniej. Jezus nie zamierzał ani kwestionować, ani tym bardziej podważać praw religii żydowskiej, wzywał raczej do ich bezwzględnego przestrzegania. Czy faktycznie wynika z tego, że opowieści o chrzcie Jezusa to późniejsze dopiski, że wcale nie proponował zastąpienia obrzezania chrztem, że miał żonę, jak żydowski Bóg przykazał, że wcale nie zwracał się do pogan, ani nie był zwolennikiem pokoju i że z pewnością nie przedstawiał się jako syn Boga, bo w żydowskiej społeczności szybko zostałby za takie pomysły ukamienowany. W oparciu o analizę dostępnych tekstów autor dowodzi, że Jezus miał rodzeństwo, że jego brat Jakub był pierwszym z apostołow, że był przywódcą zelotów i planował powstanie przeciwko Rzymianom.


Co zdaniem włoskiego autora upoważnia do tak daleko idącego przewartościowania obrazu postaci, która zapoczątkowała chrześcijaństwo? Ponoć (nie jestem specjalistą), śmierć na krzyżu była zarezerwowana dla buntowników, a jej szczególne okrucieństwo miało odstraszać od prób obalenia rzymskiej dominacji. Do aresztowania Jezusa wysłano kohortę rzymskich legionistów, kohorta to 600 żołnierzy, czyli operacja, w której obawiano się możliwości poważnego zbrojnego oporu. Zen przedstawia wiele ciekawych argumentów na to, że Judasz raczej zdradził plany powstańców niż wydał heretyka. Rzymian religijne spory między Żydami ani ziębiły, ani parzyły, a żydowscy kapłani byli niemal w tym samym stopniu przerażeni perspektywą zbrojnych zamieszek w Jerozolimie jak Rzymianie.


Oczywiście przywódcy walki zbrojnej z Rzymianami byli z reguły również przywódcami religijnymi, powoływali się na boski autorytet, byli uważani za proroków. Leo Zen przywołuje opinię historyków, że regionem Izraela, będącym największym siedliskiem buntów, była górzysta Galilea, a buntowników często nazywano Galilejczykami. Szuka powiązań Jezusa z Galilejczykami i śladów zacierania tych powiązań.


Równie ciekawa jest teza, że Jezus, którego ewangeliczny życiorys obejmuje w zasadzie tylko ostatni okres życia, spędził wiele lat i zdobywał wykształcenie w sekcie esseńczyków. Jest rzeczą interesującą, że nikt z ówczesnych historyków, opisujących Izrael z czasów Jezusa i po jego śmierci, nie wspomina o samym Jezusie (znany akapit u Flawiusza jest dość ewidentną niezdarną późniejszą wstawką), ani o chrześcijanach, piszą natomiast o sekcie essenczyków. W Ewangeliach natomiast pisze się o wszystkich odcieniach judaizmu z wyjątkiem sekty essenczyków.


Podejrzenie, że chrześcijaństwo wywodzi się z tej sekty, było swego rodzaju sensacją na początku lat 90 ubiegłego stulecia. Tłumaczenia zwojów znad Morza Martwego nie były jeszcze kompletne, co więcej krążyły uporczywe pogłoski, że Watykan, który położył łapę na części tych zwojów, próbuje coś ukrywać. Teolodzy katoliccy stanowczo odrzucają hipotezę, że chrześcijaństwo wyszło z sekty esseńczyków, Leo Zen powraca do tej hipotezy i wydaje się być dość przekonujący. Widzimy tu bardzo wiele podobieństw i przy założeniu, że Jezus był raczej żydowskim fundamentalistą aniżeli założycielem nowej religii, wszystko wydaje się zgadzać.


Leo Zen powtarza szeroko rozpowszechnioną tezę, że religia chrześcijańska, taka jaką ją znamy, była autorskim projektem św Pawła. Paweł, obywatel rzymski, przyznający, że prześladował w Jerozolimie „chrześcijan” (esseńczyków, zelotów, bowiem jeśli chrzest Jezusa jest zmyślony, to jego uczniowie prawdopodobnie nie używali nazwy chrześcijanie), bez wątpienia cierpiał na padaczkę i w ataku padaczki doznał „objawienia”. Nigdy nie spotkał Jezusa, Zen pokazuje wyraźne ślady konfliktów Pawła z żyjącymi uczniami Jezusa. Co więcej, Paweł jest wzywany przez uczniów Jezusa do ortodoksji i kiedy zostaje wezwany do Jerozolimy obawia się o swoje życie.


Innymi słowy, po śmierci Jezusa, jego uczniowie w Izraelu trwają przy żydowskim fundamentalizmie i wierzą w jego proroctwa o rychłym końcu świata. Paweł działa poza Izraelem i tworzy nową religię pocieszenia dla wypędzonych, dla niewolników i ludzi w ten lub inny sposób dyskryminowanych. Wychodzi poza żydowską diasporę, zwracając się również do pogan i ludzi innych nacji. Dopiero pod wpływem Pawła pojawiają się zręby tego chrześcijaństwa, jakie znamy. Dochodzi do ostrego i definitywnego rozłamu między jerozolimską centralą, a rzeczywistym twórcą nowej religi i jego uczniami.


Jak szybko udaje się tworzyć pierwsze rzeczywiście już chrześcijańskie wspólnoty i co je różniło od pozostałych w Izraelu uczniów Jezusa? Nową inicjacją jest chrzest, a nie obrzezanie, powoli odchodzić się od zapowiedzi rychłego końca świata i szybkiego ponownego przyjścia Jezusa, w miejsce buntu pojawia się pogodzenie z rzymskim cesarstwem oraz idea boskości samego Jezusa (która poza Izraelem nie jest już tak rażąca), język hebrajski i aramejski zostają zastąpione językiem greckim. Jeszcze za życia Pawła widać zerwanie z religią żydowską, chociaż nadal wśród wyznawców dominują Żydzi z diaspory.


Przyzwyczajeni jesteśmy do mówienia na jednym oddechu o znaczeniu Piotra i Pawła. Leo Zen twierdzi, że to dorobiona legenda (i podpiera to ciekawymi argumentami), że św. Piotr nigdy nie był w Rzymie, że obietnica Jezusa mówiącego do Piotra, że jest skałą, na której zbuduje swój Kościół, jest ewidentnym falsyfikatem, ponieważ Jezus zapowiadał rychły koniec świata i nie zapowiadał budowy Kościoła, który będzie trwał przez wieki, sama idea papiestwa pojawiła się stulecia później, biskupi (we wspólnotych założonych przez Pawła) byli autonomiczni i nie mieli nad sobą scentralizowanej władzy kościelnej. Legenda św. Piotra była potrzebna, żeby przywrócić ciągłość z Jezusem i ukryć konflikt.


Co się stało z mesjańskim ruchem żydowskim i z uczniami Jezusa w samym Izraelu? Jego głównym przywódcą był, według Zana, Jakub, brat Jezusa, który został ukamienowany. O samej wspólnocie wiemy mało. Sekta essańczyków nie przetrwała wojny z Rzymianami w 70 roku. (Sami uczniowie Jezusa byli prawdopodobnie już zbyt starzy, by brać udział w tej wojnie.)


Zostajemy tu z okruchami informacji, nieco więcej daje się powiedzieć o wspólnotach chrześcijańskich w diasporze. Czym kuszą, dlaczego stają się popularne? Ich symbolem jest początkowo ryba, a nie krzyż. Zarówno wcześniej esseńczycy, jak i pierwsze wspólnoty chrześcijańskie są osobliwymi komunami, w których wszystko (prócz żon) jest wspólne, wspólnota pomaga przetrwać wszystkim swoim członkom. Przypomina to kibuce przed powstaniem Izraela, które były wzorowane na wspólnotach esseńskich.


We wspólnotach chrześcijańskich biskup sprawuje opiekę nad życiem duchowym, sprawami gospodarczymi zajmuje się diakon, a w większych prezbiter i musiało to funkcjonować względnie sprawnie, jeśli te chrześcijańskie wspólnoty wyrastały jak grzyby po deszczu. Pamiętajmy, że pierwsi chrześcijanie to przede wszystkim niedawni imigranci żydowscy, często zagubieni w nowym środowisku, dołączają się greccy niewolnicy, często w podobnej sytuacji, a więc ludzie bardzo potrzebujący wsparcia psychicznego, społecznego i materialnego. Dawny żydowski mesjanizm tracił tu sens i stawał się obciążeniem. Obraz Jezusa wymagał pilnej korekty.


Leo Zen opisuje jak ta stopniowa korekta obrazu mesjasza mogła przebiegać. Proroka należało przykroić do potrzeb sytuacji, w jakiej żyli wierni, i wyposażyć w nowe atrybuty. Trudno o wątpliwości, że Paweł był geniuszem.


Dla tych, których historia początków chrześcijaństwa interesuje, jest to bez wątpienia pozycja bardzo ciekawa, tym bardziej, że w miarę jak oddalamy się od samych początków, pojawia się więcej udokumentowanych faktów i pikantnych szczegółów.


Przywódcy tych grup nie byli narzucani z góry, ani wybierani przez wiernych, ich władza wynikała z charyzmy i autorytetu nauczycieli, których Zen nazywa Prorokami lub Mistrzami. Z czasem pojawili się biskupi.


Pierwotna „spółdzielcza” formuła wspólnot chrześcijańskich zaczęła się dewaluować, kiedy chrześcijaństwo zaczęło wychodzić poza kręgi biedoty, ponieważ zamożniejsi nowi chrześcijanie nie palili się do rezygnacji z własności, a biskupi widząc możliwości wpływów z ofiar zaczęli przykładać szczególną wagę do nawracania ludzi bogatych.      


W miarę jak słabł wpływ Proroków i Mistrzów w konsekwencji odkładanego w nieskończoność Drugiego Przyjścia (paruzji) – pisze Leo Zen – w drugim wieku wzrastało znaczenie biskupów i prezbitrów, ponieważ to oni rozdzielali dobra materialne i pieniądze we wspólnocie. Biskupi szybko podporządkowali sobie prezbitrów, przy czym nie byli zobowiązani do zdawania raportów, korzystali ze wspólnych dóbr bez żadnego nadzoru i pełnili swoje funkcje dożywotnio, szybko więc stawali się czymś w rodzaju władców absolutnych.

„Napływ coraz to większych bogactw do rąk biskupów powodował, jak to opisuje Orygenes, pojawienie się poważnych zjawisk upadku moralnego i religijnego. Biskupi oraz prezbitrzy i diakoni byli często oskarżani o skąpstwo, chciwość, pragnienie władzy, aroganckie ambicje i symonię. Kościół  przekształcił się w jaskinię podążających bez skrupułów za zyskiem i szybko uległ zeświedczeniu.”

Nic dziwnego, że pozycja biskupa wzbudzała coraz większe zainteresowanie i w związku z tym, w  momencie śmierci biskupa wybór jego następcy odbywał się często w atmosferze kłótni a nawet gwałtów.

„W 300 roku, kiedy dwóch kandydatów – Damazy i Ursyn – rywalizowało o tron biskupi Wiecznego Miasta, zwolennicy obu frakcji starli się i dokonali wzajemnej masakry w kościołach, zapełniając je stu trzydziestoma siedmioma trupami.”

Czasem urząd biskupa stawał się dziedziczny, lub w inny sposób pozostawał w rodzinie. W pierwszych wspólnotach chrześcijańskich biskupem mógł zostać niewolnik. Papież Leon I zabronił niewolnikom, wyzwoleńcom i plebsowi dostępu do jakichkolwiek, choćby najniższych stanowisk kościelnych.      


W trzecim wieku umacnia się Kościół herarchiczny, głoszący, że poza Kościołem nie ma zbawienia, brutalnie walczący z każdym odstępstwem i oparty na idei nieprzerwanej sukcesji apostolskich i boskiego monopolu nauczania. Wymagało to jednak nieustannego fałszowania przeszłości, poprawek w Nowym Testamencie i dalszego dostosowywania obrazu Jezusa do bieżących potrzeb.

 

Kościół – pisze w końcowej partii Leo Zen – za normy etyczne uważał niewolnictwo i antysemityzm, niszczenie świątyń pogańskich, palenie na stosie heretyków, wzniecanie krucjat przeciwko niewiernym, zmuszanie mieczem całych narodów do konwersji, sprzeciwiał się wolnościom politycznym i postępowi nauki. Równocześnie głosił etykę uzależnioną od wyznawanej religii, usprawiedliwiając tym samym mordy, rabunki i okrucieństwa wobec innowierców i podejrzanych o samodzielne myślenie.


Na półce z książkami o historii Kościoła przybyła jeszcze jedna pozycja, która po raz kolejny potwierdza, że ta świątobliwa instytucja ma długą tradycję, która wiele wyjaśnia, jeśli idzie o współczesność. A na początku był jakiś Jezus.

 

  • Leo Zen: TAK wymyślono chrześcijaństwo, Wydawnictwo „Stapis”, Katowice 2019 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Nowy ateizm i krytyka religii

Znalezionych 692 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Duchowa służba zdrowia. Czyli oblicze Boga zatroskanego Miłosierdziem.   Ferus   2021-04-18
Poświąteczna refleksja. Kiedy mity traktowane są jako rzeczywistość.   Ferus   2021-04-11
Nieautoryzowany wywiad z Bogiem   Ferus   2021-04-04
Miecz czy Rozum? Czyli jak uczy historia religii: na jedno wychodzi!   Ferus   2021-03-28
Diabelskie zwierciadło jest winne złu?   Ferus   2021-03-21
Dziewuchy dziewuchom tu i tam   Koraszewski   2021-03-16
Irracjonalne „objawienia boże” (II)   Ferus   2021-03-14
Irracjonalne „objawienia boże”   Ferus   2021-03-07
Groza umiarkowanego islamizmu   Chesler   2021-03-04
Hartowanie ciała i hart ducha   Ferus   2021-02-28
Bezbożne „Ranczo”.Czyli nie jest dobrze, iż wierni mało wiedzą o religii, czy raczej bardzo dobrze?   Ferus   2021-02-21
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (IV)   Ferus   2021-02-14
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (III)   Ferus   2021-02-07
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości (II)   Ferus   2021-01-31
Uciekinierzy z bastionu fałszywych świętości   Ferus   2021-01-24
Bajkowe dziedzictwo religii. Czyli wspaniała, ale też przerażająca potęga wyobraźni.   Ferus   2021-01-17
Bóg, ojczyzna, nędza i zniewolenie   Koraszewski   2021-01-14
Opatrzność Boża, a szczepienia na COVID-19   Ferus   2021-01-03
W Gazie Hamas jest Grinchem, który ukradł Boże Narodzenie   Fitzgerald   2020-12-31
Episkopat Polski w sprawie szczepionek zaleca: róbta co chceta   Koraszewski   2020-12-30
Bożonarodzeniowa koniunkcja planet. Czyli coroczna „koniunkcja” religii z nauką.   Ferus   2020-12-27
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (III)   Ferus   2020-12-20
Islam nakazuje kochać Mahometa i Dżihad bardziej niż własne rodziny     2020-12-14
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów (II)   Ferus   2020-12-13
Listy byłych niewolników do ich byłych Panów   Ferus   2020-11-29
Brudny czyściec i diabelnie skuteczny strach przed piekłem   Ferus   2020-11-22
Dylemat moralny czy prosty wybór?   Ferus   2020-11-15
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet” II.   Ferus   2020-11-08
Refleksje sprzed lat: „W obronie kobiet”   Ferus   2020-11-01
Nasze zacofanie jest najgorszą obrazą Proroka   Montaser   2020-10-31
USA to jedyny kraj, który rozlicza mułłów   Rafizadeh   2020-10-27
Dyspensa zwalniająca wiernych z myślenia   Ferus   2020-10-25
Dziecinne pytanie: Po co ludzie stworzyli bogów?   Ferus   2020-10-18
Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?   Ferus   2020-10-11
Alternatywa dla idei zbawienia   Ferus   2020-10-04
Beczka dziegciu i łyżka miodu   Ferus   2020-09-27
Refleksje sprzed lat: „Głęboka wiara” i inne.   Ferus   2020-09-20
Zamordowanie amerykańskiego “bluźniercy” w Pakistanie   Ibrahim   2020-09-16
Czy istnieją „głęboko niewierzący”?   Ferus   2020-09-06
Ludzie są grzeszni, ale Kościół (na pokaz) jest święty   Kruk   2020-09-03
Kogo bije dzban?   Koraszewski   2020-08-31
Refleksje sprzed lat: „Łaska boska” i inne   Ferus   2020-08-30
Ignorowane ludobójstwo chrześcijan w Nigerii    Ibrahim   2020-08-25
Egocentryzm religijny   Ferus   2020-08-23
Quo vadis religio?   Ferus   2020-08-16
Palestyńczycy: Priorytety muzułmańskich “uczonych” podczas COVID-19   Toameh   2020-08-04
Ituriel – elektroniczny bóg. Czyli książka, której nie napisałem.   Ferus   2020-08-02
Porwanie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-08
Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić   Koraszewski   2020-07-05
Palestyńczycy: Nieislamskie prawo o ochronie rodziny   Toameh   2020-07-02
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-07-01
Pochwała parlamentarnego ateizmu   Koraszewski   2020-06-28
Palestyńczycy: Czy rzeczywiście chodzi o “aneksję”?   Toameh   2020-06-26
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i KnesetCzęść 5: Wbijanie noża   Pandavar   2020-06-24
Przerażająca prawda o dziewicach z raju   Koraszewski   2020-06-24
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (VI)   Ferus   2020-06-21
Turcja: Uczniowie czytają Koran i porzucają islam   Bulut   2020-06-19
Wiara, nauka i umiłowanie bzdury   Koraszewski   2020-06-17
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Kneset   Pandavar   2020-06-17
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. V   Ferus   2020-06-14
Dżihadystyczne narracje i islamskie fobie w Nigerii   Igwe   2020-06-11
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu (3)   Pandavar   2020-06-10
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. IV   Ferus   2020-06-07
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu   Pandavar   2020-06-03
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja (III)   Ferus   2020-05-31
Uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu: Auschwitz i Knesset.   Pandavar   2020-05-27
Męczeństwo w obronie niezmiernej głupoty   Koraszewski   2020-05-25
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości – fikcja. II   Ferus   2020-05-24
Nie ma boga nad Boga   Koraszewski   2020-05-18
Najskuteczniejsze narzędzie ludzkości - fikcja   Ferus   2020-05-17
Naprawdę świat chce być oszukiwany?   Ferus   2020-05-10
Usunięcie „Izraela” z duńskiej Biblii   Jacoby   2020-05-05
Fikcja uznawana za Prawdę (VIII)   Ferus   2020-05-03
Fikcja uznawana za Prawdę (VII)   Ferus   2020-04-26
Fikcja uznawana za Prawdę (VI)   Ferus   2020-04-19
Fikcja uznawana za Prawdę (V)   Ferus   2020-04-11
Fikcja uznawana za Prawdę (IV)   Ferus   2020-04-05
Oderwanie charedim   Rosenthal   2020-04-01
Fikcja uznawana za Prawdę (III)   Ferus   2020-03-29
Pandemia i muzułmańskie priorytety   Pandavar   2020-03-26
Fikcja uznawana za Prawdę (II)   Ferus   2020-03-22
Fikcja uznawana za Prawdę   Ferus   2020-03-15
Uciekłaś od wojny, a oni przyjęli cię      2020-03-13
Najdłużej trwająca mistyfikacja. Podsumowanie.   Ferus   2020-03-08
Religie usprawiedliwiają zabijanie, kradzież i inne przestępstwa   Al-Tamimi   2020-03-06
Credo islamu z ust autorytetu     2020-03-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IX)   Ferus   2020-03-01
Francja po cichu wprowadza z powrotem przestępstwo bluźnierstwa   Meotti   2020-02-27
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VIII)   Ferus   2020-02-23
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VII)   Ferus   2020-02-16
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (VI)   Ferus   2020-02-09
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (V)   Ferus   2020-02-02
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (IV)   Ferus   2020-01-26
Nie, islamofobia nie jest tym samym co antysemityzm   Bulut   2020-01-26
Niepowodzenie islamistycznej kampanii Erdogana w Turcji   Bekdil   2020-01-25
Najbardziej szalony grant Templetona jak dotąd: Ewolucja i “ofiarna miłość”   Coyne   2020-01-20
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „B”.   Ferus   2020-01-19
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości. Suplement „A”.   Ferus   2020-01-12
Najdłużej trwająca mistyfikacja w dziejach ludzkości (III)   Ferus   2020-01-05
Murem za czarną zarazą   Koraszewski   2019-12-30

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk