Prawda

Sobota, 27 lutego 2021 - 05:19

« Poprzedni Następny »


Wendy Sherman i sztuka spadania w górę


Jonathan S. Tobin 2021-01-26

Amb. Wendy Sherman. Credit: Wikimedia Commons.
Amb. Wendy Sherman. Credit: Wikimedia Commons.

Albert Einstein tego nie powiedział, ani nie powiedział tego Benjamin Franklin. Kimkolwiek był ten, kto pierwszy zaobserwował, że robienie tego samego raz za razem i spodziewanie się różnych rezultatów, jest definicją szaleństwa, może nie był równie inteligentny jak ci dwaj uznani geniusze, niemniej miał rację. Niestety, wydaje się, że nikt nie poinformował o tym ani prezydenta-elekta Joego Bidena, ani Wendy Sherman.

Sherman, która podczas weekendu została oficjalnie ogłoszona wybranką Bidena na stanowisko zastępczyni sekretarza stanu, jest kolejnym znajomym nazwiskiem wśród ludzi mianowanych do kierowania nową administracją. Zespół polityki zagranicznej Bidena jest istnym zbiorem wiodących postaci z ery Obamy, z praktycznie wszystkimi czołowymi ludźmi, którzy byli częścią tej samej grupy, kierującej krajem od 2009 do 2017 roku, włącznie z przyszłym sekretarzem stanu, Anthonym Blinkenem i doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, Jakem Shermanem.


Nowy prezydent wybrał ludzi, z którymi dobrze się czuje i którzy wiedzą, o co chodzi. Po czterech latach administracji Trumpa dla wielu ludzi brzmi to pozytywnie. Choć jednak Amerykanie z radością powitają spokój i opanowanie ze strony ludzi u steru władzy, niekoniecznie jest to to samo, co mądrość lub skuteczność. I choć doświadczenie jest zazwyczaj atutem w większości dziedzin życia, są wyjątki od tej reguły. Kiedy ludzie nieustannie ponoszą porażki w swojej pracy – a następnie nie tylko nie uczą się na własnych błędach, ale są do tego stopnia ofiarami własnej ułudy, że wierzą, iż przez cały czas mieli rację – wtedy ta definicja szaleństwa może okazać się istotna.  


Sherman już pracowała w Departamencie Stanu na kilku różnych stanowiskach. Za czasów administracji Clintona była asystentką sekretarza stanu, a potem doradczynią sekretarz  Madeleine Albright. Za czasów Obamy była zastępczynią sekretarza stanu ds. polityki zagranicznej, czyli była czwarta w hierarchii Departamentu. Obecnie, spędziwszy lata Trumpa na zgarnianiu gotówki pracując dla grupy konsultingowej Albright i ciesząc się wygodną synekurą jako profesorka Harvard University’s Kennedy School of Government, będzie teraz na drugim miejscu w Departamencie.


Jednak tytułem do sławy Sherman nie jest jej olśniewające CV ani związki. Uchodzi za “eksperta” w negocjacjach nuklearnych z bandyckimi reżimami. To czyni z niej żywy, przykład jak bardzo można przecenić w dyplomacji doświadczenie. Nikt inny nie może przypisywać sobie zasług za odegranie głównej roli w dwóch najgorzej prowadzonych kiedykolwiek negocjacjach przez jakiegokolwiek amerykańskiego dyplomatę. 


W 1994 roku Clinton powierzył jej zadanie prowadzenia negocjacji w sprawie porozumienia z Koreą Północną w celu zobowiązania obłąkanego, komunistycznego rządu do zamrożenia a potem zdemontowania jego program nuklearnego.


Clinton dał jej zadanie niemożliwe do wykonania. Władcą Korei Północnej był wówczas Kim Jong-il, ojciec Kim Jong-una, obecnego przywódcy tego bandyckiego reżimu. Nie było żadnej możliwej zachęty, jaką mogły ofiarować Stany Zjednoczone, która skłoniłaby go do rezygnacji z broni nuklearnej. Mądrzejszy niż Sherman dyplomata powiedziałby swoim przełożonym, że każda próba ugłaskania tego dyktatora jest skazana na niepowodzenie i że dobra, jakie oferowały Stany Zjednoczone, wzmocnią go i pogorszą los ludności Korei Północnej oraz jeszcze bardziej zdestabilizują region.


Sherman nie posiadała jednak takiej mądrości. Zamiast tego oferowała najróżniejsze nagrody pieniężne i ustępstwa dyplomatyczne, aby tylko Korea Północna podpisała porozumienie, które można przedstawić światu jako triumf polityki zagranicznej. Kontynuowała to do czasu, kiedy Clinton odszedł z urzędu, mimo faktu, że druga strona po prostu brała każdy dar, jaki przynosiła, bez robienia czegokolwiek, co mieli zrobić w zamian. Za jej kadencji problem nuklearny Korei Północnej nie tylko nie został rozwiązany, pogorszył się, bo zamiast “zamrozić i zdemontować” Kim Jong-il kontynuował gromadzenie bomb jądrowych i pocisków balistycznych do ich dostarczania.


Można by sądzić, że po tej fatalnej porażce Sherman straci wszelką wiarygodność jako dyplomatka. Jeśli jednak masz dobrą pozycję wśród członków establishmentu polityki zagranicznej, nikt nie osądza twojej pracy według obiektywnych standardów, takich jak sukces lub porażka. W tym świecie jedynymi atutami, które warto mieć, są doświadczenie i powiązania – a Sherman miała jedno i drugie. Następnym razem więc, kiedy Demokraci zajęli Biały Dom, była z powrotem w Departamencie Stanu z jeszcze ważniejszym tytułem i jeszcze większym zadaniem: negocjacji z Iranem, które spełniłyby obietnicę wyborczą prezydenta Baracka Obamy o wyeliminowaniu nuklearnego programu Iranu.


W rozmowach z Iranem Sherman miała przewagę, jakiej nie miała, kiedy stała przed Kim Jong-Ilem. W odróżnieniu od Korei Północnej Iran miał dużą gospodarkę, powiązaną z resztą świata. Był uzależniony od sprzedaży ropy naftowej, by utrzymać rząd i olbrzymie terrorystyczne przedsięwzięcie kierowane przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej. Kongres zmusił Obamę do zgody na surowe międzynarodowe sankcje na Iran i ból, jakie zadały one Iranowi, zmusiły go do przyjścia do stołu negocjacyjnego.


Choć jednak pozycja Iranu była słaba, jego główny negocjator, minister spraw zagranicznych Mohammad Dżavad Zarif, miał jedną kartę do rozegrania i zrobił to mistrzowsko. Wiedział, że głównym celem Sherman – jak również Obamy i sekretarza stanu, Johna Kerry’ego – była umowa za wszelką cenę.


Kiedy więc Zarif odpowiadał “nie” na każde żądanie Zachodu, Sherman ustępowała oddając punkt po punkcie. Jak wszyscy ugłaskiwacze, Sherman twierdziła, że jedyną alternatywą był fałszywy wybór między ugłaskaniem a wojną. W porozumieniu, które Obama okrzyczał triumfem dyplomacji, sankcje miały być zniesione, ale bez rozmontowania programu nuklearnego Iranu. Choć chwilowo miało to zatrzymać wzbogacanie uranu, Iran pozostawał w posiadaniu nowoczesnej technologii tego procesu. Umowa nie nakładała również żadnych hamulców na wspieranie przez Iran terrorystów, na nielegalną produkcję rakiet i pocisków balistycznych zdolnych do przenoszenia broni nuklearnej ani na jego zagraniczne awanturnictwo w staraniach o regionalną hegemonię. Co najgorsze, Sherman zgodziła się na klauzulę wygaśnięcia umowy, co znaczyło, że wszystkie ograniczone restrykcje na program Iranu z czasem wygasną. Ostatnia z nich miała skończyć się w 2030 roku, w którym to momencie Iran mógł swobodnie budować bombę jądrową z aprobatą Zachodu.


Według wszystkich obiektywnych standardów dzieło rąk i umysłu Sherman było katastrofą. Rząd, który był bezlitosną tyranią dla swoich obywateli, zagrożeniem stabilności sąsiednich krajów arabskich i który przysiągł zniszczenie Izraela, został wzbogacony i wzmocniony.


Sherman należała do tych, którzy odnieśli niezmierne korzyści z decyzji Obamy uczynienia poparcia dla tej umowy rodzajem papierka lakmusowego poparcia dla Demokratów. Ponieważ sprawa tak blisko identyfikowana z popularnym prezydentem, którego krytykowanie często fałszywie przypisywano rasizmowi, dzieło Sherman nie było poddane dokładnej analizie ze strony dziennikarzy, którzy stali się – jak mówił członek ekipy Obamy, Ben Rhodes – „medialną jaskinią echa” administracji.


Umowa postawiła przyszłych prezydentów przed zadaniem nie do pozazdroszczenia – oczyszczenie bagna stworzonego przez Sherman. Prędzej lub później Stany Zjednoczone byłyby zmuszone do wyrzucenia tej umowy i rozpoczęcia nacisków na Iran, by ją renegocjować i otrzymać umowę, która wykluczy zagrożenie nuklearne zamiast je tylko opóźniać, jak też zajmie się terroryzmem i sprawą pocisków balistycznych. Prezydent Donald Trump zdecydował się zrobić to prędzej raczej niż później i jego strategia “maksymalnego nacisku” przywróciła Zachód do pozycji siły, jaką miał w 2013 roku, kiedy Sherman zaczęła oddawać wszystko Zarifowi. Zamiast jednak prowadzić negocjacje, Iran posłuchał porady Johna Kerry’ego i po prostu czekał na zwycięstwo Demokratów w 2020 roku.


Biden wygrał i ma teraz szansę na spełnienie swojej obietnicy ożywienia umowy nuklearnej z Iranem. Niemniej rozumie on, że to nie wystarczy i dlatego obiecuje także wzmocnienie tej umowy, żeby naprawić błędy Sherman.


Kogo jednak wybrał do wykonania tego trudnego zadanie? Samą Wendy Sherman.


Choć wybieranie kogoś o takiej historii niepowodzeń, jest okropnym pomysłem w każdej sytuacji, w jakiś sposób dawałoby się jeszcze tego bronić, gdyby Sherman publicznie przyjęła na siebie odpowiedzialność za błędy i obiecała nie popełniać ich w przyszłości. Tego jednak nie zrobiła.


Choć Sherman jest ewidentnie koszmarną negocjatorką i koszmarną dyplomatką, jest swego rodzaju geniuszem w zdobywaniu przychylności Demokratycznych prezydentów. Właściwie, jeśli zbijanie kapitału na własnych błędach, w odróżnieniu od uczenia się na nich, jest sztuką, to jest ona Michelangelo spadania w górę.


Jej wspinaczka w karierze mimo gigantycznej niekompetencji jest przestrogą przed dawaniem pierwszeństwa politycznej lojalności i znajomości przy mianowaniu na ważne stanowiska. Choć jednak perspektywa jej powrotu do zadania ugłaskiwania Iranu może wydawać się komiczna z punktu widzenia teokratów z Teheranu, dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników jest to tragedia.  


Tak samo jak pozwolenie komuś, kto ma historię zatrzymań za prowadzenie samochodu po pijanemu, na kierowanie szkolnym autobusem, postawienie Wendy Sherman na czele zespołu, który ma uporać się z nuklearnym zagrożeniem ze strony Iranu, jest karygodnym nieporozumieniem. Choć wszyscy patriotyczni Amerykanie życzą sukcesu nowej administracji, Biden już ustawia siebie – i świat, który szuka w nim przywódcy – na drodze do porażki w sprawie jednego z najważniejszych problemów polityki zagranicznej, przed jakim stoi.


Wendy Sherman and the art of failing upward

JNS.Org, 18 stycznia 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jonathan S. Tobin


Amerykański dziennikarz, redaktor naczelny JNS.org, (Jewish News Syndicate). Komentuje również na łamach National Review, New York Post, The Federalist, w prasie izraelskiej m. in. na łamach Haaretz.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Nicnierobienie Bidena ...czyli powrot niekompetencji. zwyklak 2021-01-26
1. Aby przetrwać na mrowisku Marek Eyal 2021-01-26


Notatki

Znalezionych 1776 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18
W wasze ręce, czyli moja nowa książka   Koraszewski   2020-11-17
Historyczna Palestyna: czyli co należy wiedzieć!   Oz   2020-11-17
Wybory 2020 były okropne   Glick   2020-11-16
Amerykańsko-żydowsko-radzieckie doświadczenie   Tabarovsky   2020-11-15
Muzułmanie: Meczet Al-Aksa nie należy do Palestyńczyków   Toameh   2020-11-14
Muślinowa kurtyna samooszustwa   Koraszewski   2020-11-14
Święta wojna Erdoğana przeciw ‘niewiernej Europie’   Bekdil   2020-11-13
Gazeta “Guardian” w pełni naśladuje Electronic Intifada   Collier   2020-11-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk