Prawda

Sobota, 4 lipca 2020 - 08:05

« Poprzedni Następny »


Niemiecki rząd: antyizraelski i proirański


Stefan Frank 2019-04-28

Bijan Djir-Sarai, urodzony w Iranie rzecznik spraw zagranicznych niemieckiej opozycyjnej Wolnej Partii Demokratycznej (FDP), ostro skrytykował przypochlebianie się rządu niemieckiego ajatollahom Iranu: \
Bijan Djir-Sarai, urodzony w Iranie rzecznik spraw zagranicznych niemieckiej opozycyjnej Wolnej Partii Demokratycznej (FDP), ostro skrytykował przypochlebianie się rządu niemieckiego ajatollahom Iranu: "Nie możecie wstawać rano i mówić, że stoicie po stronie Izraela, a wieczorem pić herbatkę z Irańczykami i świętować rewolucję”. (Zdjęcie: Sean Gallup/Getty Images)

Niemiecka kanclerz Angela Merkel lubi myśleć o sobie jako przyjaciółce Izraela. W przemówieniu, jakie wygłosiła w Knesecie w marcu 2008 roku, powiedziała:

"Szczególnie w tym miejscu chcę wyraźnie podkreślić, że każdy rząd niemiecki i każdy kanclerz Niemiec przede mną przyjmował na swoje barki specjalną, historyczną odpowiedzialność Niemiec za bezpieczeństwo Izraela. Ta historyczna odpowiedzialność jest częścią raison d'être mojego państwa. Dla mnie jako kanclerza Niemiec bezpieczeństwo Izraela nigdy nie będzie podlegać negocjacjom. A w takim razie musimy robić coś więcej niż gołosłownie zapewniać o naszym oddaniu…”


Minister spraw zagranicznych Niemiec, Heiko Maas twierdził, że wizyta w Auschwitz (symbolu zamordowania sześciu milionów Żydów) spowodowała, że zapragnął zostać politykiem.


Przy takich intencjach można by oczekiwać, że polityka zagraniczna Merkel, Maasa i Niemiec będzie gorąco popierać państwo żydowskie i będzie zaciekle wroga wobec reżimów i organizacji dążących do jego zniszczenia. W rzeczywistości jest zgoła odwrotnie.  


Kiedy niemiecki prezydent Frank-Walter Steinmeier odwiedził Izrael w maju 2017 r. (była to jego pierwsza wizyta w państwie żydowskim od zajęcia tego stanowiska pięć miesięcy wcześniej) skorzystał z okazji, by oddać szacunek Jaserowi Arafatowi i złożyć wieniec w mauzoleum tego arcyterrorysty w Ramallah.


W lutym prezydent Steinmeier, w imieniu obywateli niemieckich, wysłał gratulacyjny telegram do reżimu irańskich mułłów na cześć 40. rocznicy islamskiej rewolucji: "Panie Prezydencie, z okazji Narodowego Dnia Islamskiej Republiki Iranu składam Panu gratulacje, także w imieniu moich rodaków”.


"Nie w moim imieniu”, powiedział Hamed Abdel-Samad, niemiecko-egipski politolog i autor kilku książek, w których krytykował ugłaskiwanie radykalnego islamu przez Niemcy. Od lat Abdel-Samad żyje w Niemczech pod ochroną policji po opublikowaniu książki Islamic Fascism, a radyklany duchowny egipski wydał przeciwko niemu fatwę, nakazującą zabicie go. Kiedy Steinmeier w lutym zaprosił Abdel-Samada, wraz z innymi znakomitościami, do swojej oficjalnej rezydencji na dyskusję zatytułowaną ”Demokracja i religia”, Abdel-Samad rozliczył Steinmeiera:

"Gratulował pan irańskiemu reżimowi w imieniu Niemców, ale nie powinien był pan tego robić. Jako niemiecki obywatel mówię: nie w moim imieniu! Wysłał pan niewłaściwe sygnały zarówno reżimowi w Iranie, demokratycznej opozycji w tym kraju i na wygnaniu, dziesiątkom tysięcy ofiar tego reżimu i ich rodzinom, jak też ludności niemieckiej. Reżimowi powiedział pan: ‘Kontynuujcie’, opozycji ‘Nie obchodzą mnie wasze problemy’, a Niemcom ‘Nie traktujemy poważnie własnych wartości’”.  

Do Abdel-Samada dołączyło wielu obrońców praw człowieka, polityków i dziennikarzy. Pastor Steffen Reiche, protestancki duchowny, który w październiku 1989 roku był jednym z współzałożycieli Wschodnioniemieckiej Partii Socjaldemokratycznej (w owym czasie komunistyczna dyktatura nadal była nienaruszona i założenie partii poza reżimowej było uważane za zdradę stanu) napisał w gazecie „Die Welt”, że wstydzi się za prezydenta i wezwał do wycofania zaproszenia Steinmeiera na tegoroczny kongres kościoła protestanckiego. Także dziennikarze niemieckiego publicznego kanału telewizyjnego ARD skrytykowali „niebezpieczne przypochlebianie się mułłom” przez Niemcy.


Równocześnie najlepiej sprzedający się tabloid Niemiec, „Bild” ujawnił, że wiceminister spraw zagranicznych, Niels Annen, uczestniczył w przyjęciu w irańskiej ambasadzie z okazji rocznicy Rewolucji Islamskiej. „Jerusalem Post” informowała, że wizyta Annena zbiegła się w czasie z wypowiedzią irańskiego generała brygady Jadollaha Dżavaniego dotyczącej amerykańskiego ataku na Iran: „… jeśli zaatakują nas, zrównamy Tel Awiw i Hajfę z ziemią” – jak powiedział on irańskiej, państwowej agencji informacyjnej IRNA.


"Dlaczego rząd federalny wysłał swojego przedstawiciela na rewolucyjne przyjęcie w ambasadzie reżimu terroru?” - zapytał „Bild”. Rząd odpowiedział, że chciał „zachować otwarte kanały dialogu” – dialogu z reżimem, który popełnił morderstwa także na niemieckiej ziemi.[1] Niemniej Niemcy dokładają wielkich starań, by pomóc europejskim firmom w obejściu sankcji nałożonych na Iran przez USA.  


Nasrin Amirsedghi, znany krytyk filmowy, uczony zajmujący się kulturą i irański dysydent na wygnaniu w Niemczech, powiedział Gatestone:

"Zachowanie niemieckiego rządu jest pozbawione skrupułów i złe. Nie zajmuje się problemami w Iranie ani rolą Iranu jako terrorysty w regionie, a także w Europie, ale ignoruje to i upiększa. Zdumiewa mnie milczenie tego kraju – kraju, który kiedyś dał taki wkład w oświecenie i humanizm.


Jak mogą Niemcy prowadzić dialog z mułłami, ustanawiać związki dyplomatyczne i biznesowe, wysyłać gratulacyjne telegramy – a wszystko to, kiedy mułłowie brutalnie dławią każdy uzasadniony protest obywatelski, trzymają 1,7 miliona więźniów politycznych, homoseksualistów, kobiety, adwokatów itd. w więzieniu i codziennie dokonują politycznych egzekucji. Niemiecki rząd idealizuje reżim, który na porządku dnia ma zniszczenie Izraela”.

Amirsedghi wystosował apel do niemieckiego rządu:

"Skończcie z polityka ugłaskiwania! Okażcie odwagę i zakończcie wszystkie stosunki ekonomiczne i dyplomatyczne. Naród irański może sam obalić reżim. Pieniądze są jedyną liną ratunkową reżimu. To źródło musi wyschnąć”.

Bijan Djir-Sarai, rzecznik spraw zagranicznych niemieckiej opozycyjnej Wolnej Partii Demokratycznej (FDP), ostro skrytykował przypochlebianie się Steinmeiera i Annena ajatollahom:

" Nie możecie wstawać rano i mówić, że stoicie po stronie Izraela, a wieczorem pić herbatkę z Irańczykami i świętować rewolucję na przyjęciu; to jest sprzeczność: wysyłacie do Teheranu komunikat, że stoicie po ich stronie niezależnie od wszystkiego”.

Djir-Sarai, urodzony w Teheranie, spędził wczesne dzieciństwo pod rządami Chomeiniego. W 1987 roku, kiedy miał 11 lat, rodzice wysłali go do wujka, który mieszkał w Niemczech. W listopadzie podczas debaty parlamentarnej, Djir-Sarai zapytał ministra spraw zagranicznych, Heiko Maasa w sprawie antyizraelskiej postawy Niemiec w Organizacji Narodów Zjednoczonych:

"Panie ministrze, czy może pan wyjaśnić, dlaczego Niemcy w zeszłym tygodniu podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ zaaprobowały osiem rezolucji, które jednostronnie krytykowały Izrael? Panie ministrze, zawsze rozumiałem, że mówi pan, iż bezpieczeństwo Izraela jest dla pana bardzo ważne. Dlatego nie mogę pojąć, dlaczego na międzynarodowej scenie Niemcy w taki sposób zawodzą Izrael. Jako członek parlamentu żądam, by dostarczył pan wyjaśnienia tego głosowania, tutaj, w tej izbie, przed posłami”.

Kiedy Maas nie odpowiedział, kolega Djir-Saraiego, Frank Müller-Rosentritt poprosił go, by jednak dał odpowiedź. Maas wziął mikrofon i wyjaśnił:

"Jeśli chodzi o rezolucje dotyczące Izraela, Niemcy – i nie jest to nowa sytuacja – w ostatnich latach zachowywały się według wzoru ukształtowanego przez nasze próby angażowania się w dyskusję o propozycji tekstu do samego końca. Dlatego nie wycofywaliśmy się wcześniej z debat o tych rezolucjach i nie mówiliśmy, że zagłosujemy ‘nie’. Zamiast tego zawsze czyniliśmy starania, które były skoordynowane z przedstawicielstwem Izraela – ale nie zawsze ku ich zadowoleniu – by zapewnić, że tekst, który z nami lub bez nas i tak otrzyma większość głosów w ONZ, nie był sformułowany w sposób, w jaki mógł być zamierzony przez pewnych ludzi. I dlatego nasze interwencje zawsze doprowadzały do tekstów, w których stonowano wiele zajadłości”.   

Hillel Neuer, dyrektor UN Watch, grupy, która rozlicza ONZ i jej agencje ze stosowania się do zasad Karty Narodów Zjednoczonych, określił kiedyś tę procedurę jak „starą grę Bruksela- -Ramallah ‘wicie-rozumicie’”:

"OWP przedstawia na początku bardzo podżegający tekst, wiedząc, że zostanie on później zmieniony, by pozwolić Europejczykom na udawanie, że osiągnęli ‘zrównoważony’ tekst. Oczekuje się wtedy, że Izrael będzie się cieszył, iż wieszają go na cieńszym sznurze”.  

Maas nawet sugerował, że przez popieranie antyizraelskich rezolucji – w rzekomych próbach stonowania ich – Niemcy uzyskały ”dużą aprobatę strony izraelskiej”. Temu twierdzeniu zaprzeczył ambasador Izraela w Niemczech, Jeremy Issacharoff. Tweetował on, że zmiana zachowania Niemiec w sprawie głosowań w ONZ o Izraelu jest „pilna i niezbędna” i że Niemcy powinny przyjąć „czynną rolę przywódczą w przeorientowaniu powszechnego wzoru głosowania swoich europejskich partnerów".


W 2016 roku Niemcy nawet głosowały za rezolucją ONZ, która wyróżniła Izrael na dorocznym zgromadzeniu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) jako jedyny na świecie kraj, który łamie „psychiczne, fizyczne i środowiskowe zdrowie” i zleciła delegacji WHO zbadanie i zdanie raportu o „warunkach zdrowotnych na okupowanym terytorium palestyńskim” i na „okupowanym syryjskim Golanie”.


"Wiara, że jeden kraj i jeden naród zasługuje na taką nieustanną uwagę – ta wiara jest oparta na jednej tylko rzeczy: na antysemityzmie”, powiedział ambasador Stanów Zjednoczonych w Niemczech, Richard Grenell, w przemówieniu, jakie wygłosił 18 marca w Genewie. Przemówienie Grenella było częścią wiecu zorganizowanego przez UN Watch. Wiec, który był wiecem protestacyjnym wobec antyizraelskich uprzedzeń w Radzie Praw Człowieka ONZ (UNHRC), ściągnął 1000 ludzi i przemawiali tam znani mówcy. Grenell mówił o Punkcie 7 porządku obrad Rady, który jest "permanentnym zaleceniem omawiania notowań Izraela w przestrzeganiu praw człowieka na każdej sesji Rady”. Żaden inny kraj nie jest poddawany takiemu nadzorowi.   


"Nie możemy dłużej porzucać Izraela w ONZ. Jest szaleństwem, że nieustannie jesteśmy po stronie krajów takich jak Arabia Saudyjska, Iran lub Jemen i przeciwko Izraelowi” - powiedział dziennikarzowi BILD członek FDP w komisji ds. stosunków zagranicznych niemieckiego parlamentu, Frank Müller-Rosentritt.

"Nie może być tak, że w ciągu roku uchwala się 21 rezolucji przeciwko Izraelowi i tylko jedną przeciwko Syrii. Ta rozbieżność pokazuje, że wrogowie Izraela używają ONZ do delegitymizowania żydowskiego państwa na arenie międzynarodowej”.

To dlatego koło FDP w parlamencie przygotowało rezolucję o tytule "Reorientacja niemieckiego i europejskiego głosowania o Izraelu w ONZ”.


Rezolucja, między innymi, wzywa rząd niemiecki do:

"... wyraźnego zdystansowania się od jednostronnych, głównie motywowanych politycznie inicjatyw i sojuszy antyizraelskich państw członkowskich w organach i agencjach ONZ (takich jak Zgromadzenie Ogólne, Rada Praw Człowieka lub  UNESCO) i do obrony Izraela i prawomocnych interesów Izraela przed jednostronnym potępianiem. W tym kontekście dotychczasowy wzór głosowania Niemiec powinien zostać zakwestionowany i, jeśli trzeba, zmieniony”.

Rezolucję przedłożono do parlamentarnego głosowania 14 marca. Bundestag odrzucił ją przeważającą większością głosów. Wiele mówi to, jak głosowały partie. FDP (69 "tak", zero "nie", zero wstrzymujących się od głosu) i antyimigracyjna partia AfD (81 "tak"', zero "nie", 3 posłów wstrzymało się od głosu) były jedynymi partiami, które poparły proizraelską rezolucję. Partia Zielonych wstrzymała się od głosu, podczas gdy zarówno CDU/CSU Merkel (jedno "tak", 224 "nie", jedno wstrzymanie się od głosu) i socjaldemokraci (zero "tak", 132 "nie", zero wstrzymujących się od głosu) głosowały przeciwko rezolucji. Wśród chrześcijańskich demokratów, partii pani Merkel, były minister spraw wewnętrznych, Hans-Peter Friedrich, był jedynym, który poparł rezolucję.


"Nigdzie różnica między udawaniem a rzeczywistością nie jest tak oczywista, jak w polityce Niemiec wobec Izraela” - powiedział w debacie Anton Friese, poseł z ramienia AfD.

"Wyrazy solidarności są tanie, ale bezskuteczne. Poza pustymi słowami, kiedy przychodzi co do czego, Niemcy głosują przeciwko Izraelowi. Niemcy zaaprobowały 16 antyizraelskich rezolucji w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ i wstrzymały się od głosu w czterech innych z wszystkich 21 rezolucji przeciwko Izraelowi.  


Obraz nie różnie się w Radzie Praw Człowieka ONZ, której członkami są tak znamienici obrońcy praw człowieka jak Chiny, Kuba, Pakistan i Arabia Saudyjska.  Także tam większość wyroków skazujących dotyka Izraela, podczas gdy dyktatury uchodzą bez szwanku.


Często rząd federalny mówi, że chce zapobiec czemuś gorszemu i dlatego musi uczestniczyć w takich machinacjach. To jest jak dołączenie do gangu ulicznego, by go opanować”.

Szwajcarska gazeta ”Neue Zürcher Zeitung” skomentowała głosowanie w niemieckim parlamencie:

"Z izraelskiego punktu widzenia odrzucenie [rezolucji] powinno wywołać wątpliwości co do wypowiedzi solidarności niemieckich polityków”.

Popieranie jednostronnych rezolucji przeciwko Izraelowi nie jest jedynym nieprzyjaznym działaniem Niemiec wobec żydowskiego państwa. Jak ujawniły badania dziennikarza  Benjamina Weinthala, kanclerz Angela Merkel naciskała na inne państwa Unii Europejskiej, by nie przenosiły swoich ambasad do stolicy Izraela.


Zatrzymanie nieustanego mordowania Izraelczyków także nie znajduje się na porządku dnia niemieckiego rządu. Terrorystyczne organizacje, takie jak LFWP i libański Hezbollah nie są w Niemczech nielegalne. Dzięki zachodnim sankcjom Hezbollah jest na krawędzi ekonomicznego załamania. W Niemczech jednak tylko ”zbrojne skrzydło” Hezbollahu jest nielegalne, więc Hezbollah może nadal legalnie zbierać tam fundusze. Raz jeszcze rząd niemiecki argumentuje, że to pomaga w „zachowaniu otwartych kanałów dialogu”.  


Jest jeszcze gorzej. Chociaż rząd niemiecki jest świadomy tego, że Autonomia Palestyńska wydaje znaczną część swojego budżetu na nagradzanie terrorystów (mordercy Żydów, którzy są uwięzieni w Izraelu i ich rodziny otrzymują dożywotnie pensje, które są dużo wyższe niż jakiekolwiek zasiłki społeczne dla wdów i sierot), Niemcy odmawiają obcięcia wypłat pieniędzy pomocowych dla AP. Mahmoud Abbas, prezydent AP, przysiągł, że nigdy nie zastopuje wypłat dla terrorystów:  

"Nawet gdybym musiał odejść ze stanowiska, nie pójdę na kompromis w sprawie pensji (rawatib) Męczennika (Shahid) lub więźnia, bo jestem prezydentem całego palestyńskiego ludu, włącznie z więźniami, Męczennikami, rannymi, wygnanymi i wykorzenionymi”.

W zeszłym roku AP przeznaczyła 330 milionów dolarów na płace dla terrorystów, a Niemcy wypłaciły AP 100 milionów dolarów. Można więc powiedzieć, że Niemcy płacą AP, by opłacała morderców Żydów. Volker Beck, poseł partii Zielonych, powiedział w 2017 roku:

"Niemieckie działania na terytoriach palestyńskich są pozbawione skrupułów. Z jednej strony, z sumą 423 dolarów na głowę, terytoria palestyńskie należą do głównych odbiorców niemieckiej pomocy, a z drugiej strony, rząd nie grozi żadnymi konsekwencjami w związku z ‘płacami dla męczenników’”.

Gdy więc kanclerz Angela Merkel mówi o ”specjalnej, historycznej odpowiedzialności Niemiec za bezpieczeństwo Izraela”, jej rząd przesyła pieniądze niemieckiego podatnika mordercom Żydów, prezydent Steinmeier wysyła gratulacyjne telegramy tym, którzy planują unicestwienie państwa żydowskiego. Jasną stroną jest to, że niemieccy obywatele, dziennikarze i ustawodawcy nieco częściej niż kiedykolwiek wcześniej krytykują tę hipokryzję.


[1] W dodatku, przyłapano Iran na gorącym uczynku w 2017 roku, kiedy obrał za cel niemieckiego polityka i członka SPD. Federalne Biuro Policji Kryminalnej Niemiec (Bundeskriminalamt, BKA) aresztowało urodzonego w Pakistanie szpiega; tym samym widocznie uprzedzili spisek irańskiej tajnej służby bezpieczeństwa zamordowania Reinholda Robbe’go, wieloletniego posła i byłego prezesa niemiecko-izraelskiego towarzystwa przyjaźni (Deutsch-Israelische Gesellschaft, DIG). Tajny agent stanął przed sądem i został  skazany na cztery lata więzienia. Irańskiego ambasadora wezwano do ministerstwa spraw zagranicznych, gdzie udzielono mu reprymendy, że tego rodzaju zachowanie jest „nieakceptowalne” i jest „ „obciążeniem stosunków dwustronnych”.


German Government: Anti-Israel, Pro-Iran

Gatestone Institute, 17 kwietnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Stefan Frank
Dziennikarz i pisarz mieszkający w Niemczech.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1558 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Chińskie urojenie Nasrallaha i innych   Fernandez   2020-07-04
Zatruty koktajl skarg i zażaleń   Taheri   2020-07-04
Kiedy trzeba powiedzieć: przepraszam, myliłem się   Koraszewski   2020-07-03
Współczesne niewolnictwo i “przebudzona” hipokryzja   Bergman   2020-06-30
Erdoğan życzy: „Wielu dalszych szczęśliwych zdobyczy"   Bekdil   2020-06-29
Czarne Życie Się Liczy, a co z palestyńskim życiem?   Blum   2020-06-28
Postępujący nihilizm i zgnilizna postmodernizmu na Zachodzie   Hill   2020-06-26
Sowiecka mentalność Amerykanów. Zbiorowa demonizacja przenika naszą kulturę   Tabarovsky   2020-06-23
Normalizacja i prezenty z warunkami   Collins   2020-06-23
Niszczycielska siła rewolucyjnego romantyzmu   Koraszewski   2020-06-22
Karykatura sprawiedliwości w Międzynarodowym Trybunale Karnym?Prokuratorka Bensouda powinna zostać zdyskwalifikowana.   Calvo   2020-06-22
Zamach na dziedzictwo Martina Luther Kinga   Blum   2020-06-21
Jordania zaprzecza, że anektowała Zachodni Brzeg     2020-06-20
Mocarstwa igrają z ogniem w Libii   Taheri   2020-06-19
Gaza, jakiej nie chcą, byście zobaczyli   Tawil   2020-06-16
Hipokryci z UE anektują terytoria i ostro potępiają izraelską aneksję   Flatow   2020-06-14
Żaden artykuł nie zrekompensuje jego uprzedzonego i antyizraelskiego tytułu   Amos   2020-06-13
Przegląd porannych narracji   Koraszewski   2020-06-10
Rosną naciski, by zatrzymać fundusze UE do związanych z terrorem palestyńskich NGO     2020-06-07
Dzień nadziei i odwagi   Jacoby   2020-06-04
Nieprzyzwoici policjanci, nieprzyzwoici buntownicy   Jacoby   2020-06-03
Sztuczne oburzenie o ”aneksję”   Rosenthal   2020-06-01
Wahający się biurokraci powstrzymują następną falę innowacji   Ridley   2020-05-29
Porwanie zachodniej wolności   Nirenstein   2020-05-25
Stan wojenny w cyberprzestrzeni   Koraszewski   2020-05-22
Międzynarodowy sąd kapturowy ma zbadać zbrodnie wojenne Izraela   Franklin   2020-05-21
Apartheid i koronawirus na Bliskim Wschodzie   Toameh   2020-05-19
Jedni osuszali moczary, inni propagują nienawiść   Koraszewski   2020-05-16
Dlaczego Międzynarodowy Czerwony Krzyż gloryfikuje matkę rodu terrorystycznej rodziny?     2020-05-13
Wielu umrze z głodu, a nie z powodu wirusa     2020-05-08
Szepty i krzyki w arabskojęzycznych mediach   Koraszewski   2020-05-08
Rada Praw Człowieka Narodów Zjednoczonych wychwala Iran   MacEoin   2020-05-07
„Przebudzona” feministka woli, by ludzie umierali, niż żeby biali mężczyźni z Oksfordu pierwsi stworzyli szczepionkę na koronawirusa   Coyne   2020-05-01
Popiół czy diament   Lewin   2020-04-30
Żydowskie zniewolenie pod rządami islamu wypełza na światło dzienne   Pandavar   2020-04-29
Jak nie świętować Dnia Ziemi   Tobin   2020-04-29
Koronawirus: belgijska masakra   Godefridi   2020-04-28
Nędza filozofii arystokratów ducha   Koraszewski   2020-04-27
Izrael od tygodni wydaje pozwolenia na towary „podwójnego zastosowania” dla Gazy – i nikt o tym nie informuje     2020-04-27
Jak zaraźliwe są teorie spiskowe?   Koraszewski   2020-04-22
Moralny dylemat opróżniania więzień podczas pandemii   Tobin   2020-04-22
Koronawirus: dyrektor WHO ma długą historię tuszowania faktów    Kern   2020-04-21
Lekcje z pandemii   Rosenthal   2020-04-21
Mieszane uczucia o WHO   Novella   2020-04-20
Ludzie nienawidzący Izraela, którzy udają, że obchodzi ich Gaza, wyrządzają krzywdę dziesiątkom milionów Arabów     2020-04-20
Jak media i palestyńscy Arabowie zmienili się przez ostatnie 50 lat?   Amos   2020-04-18
Jemen, Libia, Syria: kraje, gdzie koronawirus może się  szerzyć się niedostrzegany   Frantzman   2020-04-17
Pracownica @Amnesty International, która naciskała Hamas, by aresztował Gazańczyków za wideokonferencję z Izraelczykami     2020-04-14
Równania z bezlikiem niewiadomych   Koraszewski   2020-04-13
Epidem-ideologia: jak polityczny dogmat wpływa na reakcje na COVID-19   Tsalic   2020-04-13
Artykuł o Gazie w farmaceutycznym piśmie jest niezgodny z medyczną etyką zawodową   Plosker   2020-04-11
WHO musi odpowiedzieć na poważne pytania zanim można jej będzie powierzyć prowadzenie dochodzenia w sprawie COVID-19   Ridley   2020-04-10
Koronawirus: UE wspiera Palestyńczyków 71 milionami euro   Toameh   2020-04-10
Amerykanin, Chińczyk, Rosjanin, Turek i Polak mówią o świecie po pandemii   Koraszewski   2020-04-09
Wykluczenie Tajwanu z WHO jest politycznym i medialnym skandalem   Jacoby   2020-04-08
Członkowie Kongresu wprowadzeni w błąd i skłonieni do podpisania rasistowskiego listu przeciwko Izraelowi   Flatow   2020-04-08
Chronienie się przed koronawirusem a izraelska godzina policyjna   Fitzgerald   2020-04-04
Pułapka białego przywileju i odrzucenie kultu wiktymologii   Hill   2020-03-31
Ukoronowanie efektu motyla   Collins   2020-03-30
Pokątna hodowla staruszków   Koraszewski   2020-03-28
Antyizraelskie NGO wykorzystują COVID-19, żeby szerzyć nienawiść   Wertman   2020-03-27
Antysemicka propaganda Hamasu nauczana w naszych szkołach   Collier   2020-03-26
Demokratyczny wirus i autorytarne metody przeciwdziałania zarazie   Koraszewski   2020-03-24
Dwa rodzaje antysemityzmu stały się częścią prezydenckiej kampanii   Tobin   2020-03-22
Syria ma duże więcej palestyńskich kobiet w więzieniach niż Izrael. I tortutują je na śmierć     2020-03-20
Jesień Oświecenia   Koraszewski   2020-03-19
Breaking the Silence! Dlaczego kłamiecie?   Oz   2020-03-18
Jestem sceptyczny wobec paniki klimatycznej, ale poważnie traktuję obawy w sprawie koronawirusa   Jacoby   2020-03-17
Izrael pomaga Palestyńczykom w powstrzymaniu koronawirusa; Arabowie zdradzają ich   Toameh   2020-03-17
Wyzwania, wyznania i środki zapobiegawcze   Koraszewski   2020-03-14
Kto atakuje palestyńskich chrześcijan?   Tawil   2020-03-13
Brexit jako stymulacja dla brytyjskiej bionauki   Ridley   2020-03-11
Czarna rozpacz egipskiego dysydenta   Koraszewski   2020-03-09
Kto uniemożliwia Palestyńczykom głosowanie?   Toameh   2020-03-09
Co Boris Johnson powinien wiedzieć o innowacjach   Ridley   2020-03-04
UNESCO, Izrael i kultura jako broń   Shindman   2020-03-01
Mieszkańcy greckich wysp chcą odzyskać swoje życie   Bekdil   2020-02-29
Zaraza, bóg i polityka prewencyjna   Koraszewski   2020-02-28
Zapomnij o „pokoju”. Zacznij optymalizować status quo. To przecież już wybrali Izrael i Autonomia Palestyńska     2020-02-26
Olbrzymi błąd MFW w ocenie subsydiów energetycznych   Lomborg   2020-02-22
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2020-02-19
Palestyńskie wybory: Jak Abbas i Europa próbują obwinić Izrael   Toameh   2020-02-18
Thatcher ostrzegała nas, żeby powoli budować europejską integrację. Niestety, nie chcieliśmy słuchać.   Wennström   2020-02-17
From Brussels with love   Koraszewski   2020-02-16
Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami   Meotti   2020-02-14
Wielka Brytania, jeśli chce lepiej się rozwijać, musi ponownie odkryć niepowodzenie   Ridley   2020-02-08
”Zbrodnia” Arabów śpiewających dla Arabów w Izraelu   Toameh   2020-02-08
Martin Luther King i Edward Said: Palestyńskich intelektualistów nie interesują prawa człowieka     2020-02-07
Trochę optymizmu na odmianę   Rosenthal   2020-02-06
Z sennika ateisty: anioły   Kruk   2020-02-05
Francja, "pączkująca republika islamska"   Meotti   2020-02-03
„Umowa stulecia”, czy „policzek stulecia”?   Koraszewski   2020-02-01
Plan pokojowy Trumpa wykazuje więcej troski o polepszenie życia Palestyńczyków niż jakikolwiek poprzedni plan „ekspertów”     2020-01-30
Homo sapiens i jego późniejsze nakładki   Koraszewski   2020-01-29
Wielka Brytania powinna poprzeć plan pokojowy Trumpa   Kemp   2020-01-29
Czy jestem antysemitką współczując  Palestyńczykom?   Koraszewski   2020-01-25
Polityczne gry w Hadze   Steinberg   2020-01-21
Polityka wokół Holocaustu jest błędna   Tobin   2020-01-20
Potomkinowskie wsie polityków i historyków   Koraszewski   2020-01-19
Kieruneki Madagaskar   Garczyński-Gąssowski   2020-01-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk