Prawda

Sobota, 2 marca 2024 - 18:27

« Poprzedni Następny »


Najnowszy argument przeciw nauce


Jerry Coyne 2014-04-10


Z jakiegoś powodu “Chronicle of Higher Education”, tygodnik, który pisze o tym, co dzieje się na amerykańskich uniwersytetach (i jakie są wolne posady), wykazuje zamiłowanie do kopania nauki i promowania poglądów antymaterialistycznych (tutaj jest ich artykuł broniący bzdury o ewolucji napędzanej przez jakieś duchy). Nie jestem pewien, dlaczego tak jest, ale podejrzewam, że ma to coś wspólnego z popieraniem humanistyki przeciwko budzącej postrach – zmyślonej chorobie „scjentyzmu”.

Tak jest z pewnością w przypadku obszernego artykułu w „Chronicle” pod tytułem: “Visions of the impossible: how ‘fantastic’ stories unlock the nature of consciousness Jeffreya J. Kripala, profesora filozofii i myśli religijnej na Rice University w Teksasie. Biorąc pod uwagę jego miejsce pracy, nie zaskakuje, że artykuł Kripala omawia kwestię: Dlaczego Istnieje Coś Poza Nauką. I chociaż artykuł jest długą kobyłą, streszczę jego tezę w dwóch zdaniach (to są moje słowa, nie Kripala):


 “Ludzie mają dziwaczne przeżycia, jak na przykład bardzo szczegółowe sny o jakimś zdarzeniu, zanim ono rzeczywiście się zdarzy; a ponieważ nauka nie potrafi wyjaśnić takich rzeczy, najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest, że są to przesłania z jakiegoś niematerialnego królestwa, które jest dla nas niepojęte. Jeśli połączymy to z całkowitą porażką nauki w wyjaśnieniu świadomości, musimy dojść do wniosku, że naturalizm nie wystarcza do zrozumienia wszechświata i że nasze mózgi otrzymują jakiś rodzaj ‘transczłowieczych sygnałów’”


Brzmi to dziwacznie, szczególnie na łamach szanującego się periodyku, ale wydaje się, że antynaturalizm zastępuje postmodernizm jako najnowszy nurt kopania nauki przez dyplomowanych akademików. Wygląda na to, że każdy przeciwnik „scjentyzmu” cytuje niedawno wydaną książkę  Thomasa Nagela, Mind and Cosmos: Why the Materialist Neo-Darwinian Conception of Nature Is Almost Certainly False , jak gdyby była ona autorytatywna, nie zauważając, że krytycy nie zostawili na niej suchej nitki. (Nagel argumentuje w tej książce, że ewolucja jest napędzana przez jakieś nie-boskie, ale i niematerialne siły, których nauka nie potrafi zrozumieć.)

Kripal zaczyna swój esej od przytoczenia dwóch anegdot (jedną Marka Twaina) o tym, jak różni ludzie wyczuli śmierć swoich krewnych wraz z dokładnymi szczegółami na długo zanim dowiedzieli się o ich śmierci. Kripal twierdzi, że te wypadki przeczucia są powszechne, sugerując, że istnieje w tym coś, czego nauka nie potrafi wyjaśnić. Nie zauważa jednak znacznie częstszych sytuacji, kiedy „przeczucia” nie sprawdzają się i nikt o nich nie informuje, ani notorycznych trików, jakie potrafi płatać ludzka pamięć. Jest na przykład mnóstwo wypadków, kiedy ludzie selektywnie redagują swoje wspomnienia, by zgadzały się z tym, w co oni – lub inni – chcą wierzyć. Już to czyni, że takie osobliwe anegdoty, jak anegdota Twaina, są głęboko podejrzane, a przynajmniej potrzebują naukowego potwierdzenia. Takie historyjki są specjalnością jasnowidzów i miłośników zjawisk paranormalnych, ale nigdy nie ostały się badawczym eksperymentom.


Podam kilka cytatów pokazujących, jak Kripal przechodzi od tych anegdot do swoje głównej tezy rodem z “Archiwum X”:


Wcześni badacze wiktoriańscy mieli rację: nazywali sny, jak te dwa, od których zacząłem, “halucynacjami werydycznymi” czyli halucynacjami odpowiadającymi rzeczywistym zdarzeniom.


Nie potrafimy dzisiaj zbyt dobrze myśleć w tak paradoksalny sposób. Mamy tendencję do myślenia o wyobrażonym jako o wyimaginowanym, to jest, zmyślonym, urojonym. Czasami jednak przebija przez to coś innego, przynajmniej w tych skrajnych wypadkach. W jakiś sposób śniąca wyobraźnia Twaina wiedziała, że jego brat będzie nieżywy za kilka tygodni – wiedziała nawet, jaki bukiet będzie leżał na nieoddychających piersiach brata. Podobnie, sen - wizja żony przewidział, że jej mąż został właśnie zabity i gdzie leży jego ciało. W takich wypadkach słowa takie jak „wyimaginowany” i „realny”, „wewnętrzny” i „zewnętrzny”, „podmiot” i „przedmiot”, „umysłowy” i „materialny” przestają mieć zbyt dużo sensu. A przecież takie słowa nazywają najbardziej podstawowe struktury naszej wiedzy.

Lub niewiedzy.


Kripal omawia następnie, dlaczego testy laboratoryjne zjawisk paranormalnych – takich jak badanie “zdalnego postrzegania” poddane badaniu w programie Jamesa Randiego „Million Dollar Challenge” – niezawodnie nie udają się. Zwykłą wymówką wśród orędowników tych bzdur jest, że laboratorium w jakiś sposób niszczy wibracje, które promują ESP (postrzeganie pozazmysłowe – extra sensory perception), telekinezę itd.  Kripal jednak, zgodnie z tradycją pseudonauki, potrafi wyjaśnić te niepowodzenia:


Odkładając na moment na bok fakt, że jasnowidze czasami istotnie bogacą się i że statystycznie istotne choć skromne formy zjawisk parapsychicznych istotnie pojawiają się w laboratoriach, odpowiedź na to, dlaczego silne przeżycia, takie jak to, co zdarzyło się Twaine’owi, czy owdowiałej żonie oraz przy okazji pożaru w Sztokholmie, nie dzieją się w laboratorium, jest proste: nie ma tam traumy, miłości lub straty. Nikt nie znajduje się w niebezpieczeństwie ani nie umiera. Dzielnica nie stoi w ogniu. Tak więc naleganie profesjonalnego sceptyka, by zjawiska zachowywały się zgodnie z jego regułami i pojawiały się, by wszyscy je zobaczyli, w bezpiecznym i sterylnym laboratorium, jest tylko oznaką jego ignorancji o naturze tego typu zjawisk. Zachowywanie się zgodnie z tymi regułami przypomina badanie gwiazd w południe. Wyprawę na biegun północny, by badać legendarne zwierzęta zwane zebrami. Bez wątpienia są to tylko anegdoty.


Kontekst ma znaczenie. Metody, które polegają lub faworyzują skrajne warunki, są nieustannie używane w nauce do odkrywania i demonstrowania wiedzy. Jak dawno temu wskazał Aldous Huxley we własnej obronie „mistycznych” przeżyć, sugerujących ducha lub duszę, nie mamy powodu wnioskowania, że woda składa się z dwóch gazów sklejonych niewidzialnymi siłami. Wiemy o tym tylko dzięki wystawianiu wody na skrajne warunki przez poddawanie jej szokowi, a potem przez wykrywanie i mierzenie gazów technologią, jakiej żaden zwykły człowiek nie posiada i nie rozumie. Ta sytuacja jest niesamowicie podobna do niemożliwych scenariuszy, takich jak scenariusz Twaina, żony i szwedzkiego jasnowidza. Są one na ogół dostępne tylko w sytuacjach traumatycznych, kiedy istota ludzka poddana jest „ciśnieniu”  z powodu choroby, udaru, śpiączki, niebezpieczeństwa lub bliskości śmierci.


Czyżby? Czy w ogóle jest racjonalne porównywanie warunków fizycznych, jakim poddaje się gazy w laboratorium z ludzką traumą? I, oczywiście, Kripal nie wyjaśnia, dlaczego te „przesłania z zaświata” muszą angażować traumę. Większość zjawisk paranormalnych nie dotyczy stresu lub śmierci, włącznie z mocami paranormalnymi regularnie przypisywanymi sobie przez świętych, mistyków i jogów. Ponadto Kripal nie mówi nam, dlaczego większość ludzi, którzy umierają lub cierpią w nieobecności swoich bliskich, nie wysyła przekazów telepatycznych mówiących o ich rozpaczy. Czy brakuje im właściwego rodzaju przekaźnika? I dlaczego my wszyscy nie otrzymujemy licznych sygnałów paranormalnych, które muszą przecież przenikać atmosferę jak fale radiowe?


W rzeczywistości Kripal uważa, że nie-traumatyczne przeczucie istotnie działa: sugeruje, że „jasnowidze czasami bogacą się” – jego odpowiedź na częste pytanie, dlaczego jasnowidze zarabiają na jakie takie utrzymanie, skoro – z ich mocami – powinni robić majątki na giełdzie. Wbrew Kripalowi, nie słyszałem o nikim, kto by to zrobił przy pomocy tajemniczych mocy. I dlaczego jasnowidze nie mogą przepowiedzieć innych rzeczy, jak na przykład, gdzie jest samolot Malaysia Airlines? W końcu, nie robią tego w laboratorium i jest tu wiele straty i traumy.


Cel Kripala staje się jasny: dość ma tych wszystkich przeklętych naukowców, którzy mówią wszystkim, że materia, energia i prawa natury to wszystko, co jest. Odrzuca go ponadto twierdzenie, że – sądząc po dotychczasowych osiągnięciach – nauka jest w zasadzie zdolna do wyjaśnienia wszystkich zjawisk naturalnych. Pozostawia to niewiele miejsca dla religii lub jakichkolwiek form magicznego bełkotu.


No i oczywiście jest odwieczny problem świadomości. Chociaż Kripal nie pcha wyjaśnienia religijnego zbyt daleko, najwyraźniej uważa, że rzekoma porażka nauki w wyjaśnieniu świadomości oznacza, że nauka nigdy nie potrafi tego wyjaśnić i że dlatego świadomość musi pozostać zjawiskiem nie-naturalnym, które zawsze będzie wymykać się analizie naturalistycznej:


Według reguł tej gry materialistycznej, uczony zajmujący się religią nie może traktować poważnie tego, co czyni przeżycie lub wyrażenie religijnym, ponieważ wymagałoby to jakiejś prawdziwie fantastycznej wizji natury i przeznaczenia człowieka, jakieś transczłowiecze ubóstwienie, jakiś telegraf umysłowy, odrealnioną duszę, jasnowidztwo i świadomość kosmiczną. Wszystko to zostaje zdjęte z wokandy jako z zasady niewłaściwe dla projektu akademickiego. A potem mówią nam, że w religii nie ma niczego „religijnego”, co oczywiście jest prawdą, bo właśnie odrzuciliśmy to wszystko.


W rzeczywistości, jak pisałem wiele razy, nauka nie zdejmuje zjawisk “niematerialnych” lub duchowych z wokandy. Badanie zjawisk paranormalnych, takich jak ESP i uzdrawianie wiarą,  jest całkowicie dopuszczalne i robi się takie badania. Wyniki są jednak zawsze negatywne, a więc, jak powiedział Laplace, nie potrzebujemy już tych wyjaśnień. Nie jest tak, że zdjęliśmy nie-materializm z wokandy – po prostu spadł on z wokandy.


Kripal wyraźnie zaprzecza, że świadomość jest produktem mózgu i podporządkowana jest prawom przyrody (moje podkreślenie):


Jesteśmy w absurdalnej sytuacji posiadania świadomych intelektualistów, którzy mówią nam, że świadomość w rzeczywistości nie istnieje, że nie ma w niej nic poza sieciami poznawczymi, pętlami software i ciepłą tkanką mózgową. Gdyby nie było to tak oczywiście absurdalne i przygnębiające, byłoby zabawne.


... Ostatecznie, świadomość jest fundamentalną podstawą wszystkiego, co wiemy i co kiedykolwiek będziemy wiedzieć. Jest podstawą wszystkich nauk, całej sztuki, wszystkich nauk społecznych, całej humanistyki, w istocie, całej ludzkiej wiedzy i doświadczenia. Ponadto, o ile nam wiadomo, jej obecność jest sui generis. Jest samoistna. Nie znamy we wszechświecie niczego podobnego, a czegokolwiek dowiemy się później, dowiemy się tylko dzięki tej samej świadomości. Wielu chce twierdzić coś dokładnie odwrotnego, że świadomość nie jest samoistna, że jest redukowalna do ciepłej, wilgotnej tkanki i mózgowia. Nikt jednak nawet nie zbliżył się do pokazania, jak mogłoby to działać. Prawdopodobnie dlatego, że tak nie jest.  


Przede wszystkim, nikt nie mówi, że zjawisko świadomości nie istnieje. Oczywiście istnieje i wszyscy go doświadczamy. I tak, zgadza się, nie rozumiemy jeszcze w pełni jej ewolucyjnych początków i neurologicznych podstaw. Nauka jednak uczyniła niesłychany postęp w rozumieniu jednego i drugiego, szczególnie tego, jak świadomość jest zjawiskiem związanym z mózgiem. Możemy zmienić naszą świadomość przy pomocy stymulacji elektrycznej lub środków chemicznych, takich jak LSD; możemy wymazać ją narkozą, a potem przywrócić; możemy czytać sygnały w mózgu i powiedzieć, co ta osoba sobie wyobraża; i zaczynamy tworzyć przekonujące modele tego, jak obwody mózgowe mogą magazynować i odzyskiwać nasze myśli. W rzeczywistości neuronaukowcy mają całkiem dobre pojęcie, jakie części mózgu i jakie typy aktywności neuronalnej są niezbędne dla świadomości. Wreszcie, kiedy mózg umiera, to samo robi świadomość. Nikt nie był w stanie komunikować się ze zmarłymi.


Jeśli chodzi o ewolucję świadomości, no cóż, istnieje wyraźna korzyść ewolucyjna dla skomplikowanych ssaków do postrzegania i monitorowania swojego środowiska, włącznie z psychiką i zachowaniem naszych kolegów, i w ten sposób umożliwienia dostosowania naszego zachowania, by promować nasze przeżycie i rozmnożenie – te wszystkie rzeczy, które robi dla nas świadomość. Subiektywność – poczucie własnego „Ja”, o którym wielu twierdzi, że jest wielką tajemnicą, może być po prostu nieuniknionym produktem ubocznym naszego wysoko rozwiniętego systemu przetwarzania informacji.


Nie znaczy to, że rozumiemy wszystko, bo neuronauka jest młodą dziedziną. Ale postęp jest niezwykły i daje nam przekonanie, że wszystko, co składa się na naszą świadomość, istotnie mieści się w tej „ciepłej, wilgotnej tkance”. A każdy krok tego postępu osiągnęliśmy dzięki rozumowi, badaniom eksperymentalnym i trzymaniu się naturalizmu – idei, że wszechświat rządzony jest wyłącznie przez prawa empiryczne. Żadna z paranormalnych czy nadnaturalnych koncepcji, które podaje Kripal – teleologiczna, boska, ESP lub te niesamowite anegdoty o przeczuciu – nie posunęły ani odrobinę do przodu naszego zrozumienia świadomości.


Następnie pojawia się nieuniknione narzekanie Kripala na to, że nauka zmarginalizowała jego dziedzinę:


Humaniści zapłacili wielką cenę za swoje wycofanie się. Jesteśmy mniej lub bardziej ignorowani przez społeczeństwo i naszych kolegów z nauk ścisłych i przyrodniczych, których dyscypliny, oczywiście, nie mają w ogóle żadnego sensu poza uniwersalnymi obserwacjami i którzy często pracują nad śmiałymi, kosmicznymi wizjami, dziko sprzecznymi z intuicją modelami (pomyśl o wieloświatach i teleportowanych cząstkach), i z ewolucyjnymi przestrzeniami czasu, które w porównaniu czynią nasze „historie” czymś nieistotnym i nudnym.


Jestem oczywiście świadomy, że w humanistyce istnieją oznaki życia. Myślę szczególnie o rozwoju „wielkiej historii” w historiografii i o nowym materializmie, witalizmie i panpsychizmie współczesnej filozofii, jak widać w niedawnych, dobrze nagłośnionych wątpliwościach Thomasa Nagela w sprawie adekwatności materializmu  neodarwinistycznego, które wyraził w książce Mind and Cosmos.


No cóż, książka Nagela była dobrze nagłośniona, ale źle przyjęta. Jako praca z dziedziny filozofii nauki została ostro skrytykowana przez zarówno naukowców, jak filozofów. Ludźmi, którym podobało się przesłanie Nagela, że Istnieje Coś Więcej Niż Naturalizm, byli teolodzy i humaniści, którzy uważali, że nauka depcze im po piętach. Wątpię, by „witalizm i panpsychizm współczesnej filozofii” zyskał wiele gruntu poza jednym Nagelem.


Na koniec Kripal pokazuje przykład podany przez Davida Eaglemana o Buszmenie, który znajduje radio tranzystorowe i majsterkując przy nim dochodzi do wniosku, że wydawane głosy pochodzą z obwodów scalonych radia, ponieważ kiedy te obwody są przerwane, głosy cichną. (Przypomina mi to paternalistyczny film The Gods Must be Crazy, także o Buszmenach – którzy, nawiasem mówiąc zazwyczaj nazywani są San.) Jakim cudem człowiek z plemienia San mógłby wyobrazić sobie istnienie stacji radiowych, odległych miast i cywilizacji? To przekracza jego możliwości.


Tak więc, mówi Kripal, nasz mózg jest jak to radio, bo nasza świadomość otrzymuje przesłania, których źródło także jest poza zasięgiem naszego zrozumienia. Te przesłania są „transczłowiecze”: poza królestwami naturalizmu i materializmu – i czasami pochodzą od zmarłych.


William James, Henri Bergson i Aldous Huxley mówili to samo na długo przed  Eaglemanem. Bergson nawet użył tej samej analogii z radiem. I tutaj wkracza historyk religii – a przynajmniej ten historyk religii. W końcu, istnieją w historii religii niezliczone inne poszlaki, które sugerują, choć nie dowodzą, że umysł ludzki może funkcjonować jak super-rozwinięte radio neurologiczne lub odbiornik telewizyjny i w rzadkich, ale istotnych momentach, kiedy kanał nagle „włącza się” jako niedoskonały odbiornik jakichś transczłowieczych sygnałów, które po prostu nie grają według znanych nam reguł.


[Model radia] kładzie ponownie na wokandzie wiele dowodów, które zdjęliśmy jako niemożliwe lub nieistniejące (wszystkie te rzeczy Platona o duchu ludzkim). W tym szczodrym, symetrycznym duchu nie chodzi o to, że materializm jest niesłuszny. Jest w połowie słuszny.


Taki model radia z pewnością nie ma problemów ze zrozumieniem, jak Mark Twain mógł wiedzieć o zbliżającym się pogrzebie brata, dlaczego żona mogła wiedzieć o odległym wraku samochodu jej męża lub dlaczego szwedzki naukowiec mógł śledzić pożar, będąc o sto kilometrów dalej. Umysł może wiedzieć o rzeczach odległych w czasie i przestrzeni, ponieważ nie jest ograniczony do czasu i przestrzeni. Umysł nie jest „w” radiu lub mózgu. Zyski są tutaj niezmierne: niemożliwe nagle staje się możliwe. W istocie, staje się przewidywalne.


Przez ostatnich kilka stuleci badaliśmy budowę i działanie fizycznego radia. Ale radio zostało zbudowane do odbieranie sygnałów radiowych (i vice versa). Jak możemy zrozumieć jedno bez drugiego? Pora pogodzić się z obydwoma. Pora zaprosić Platona do stołu – żeby przywrócić humanistykę do świadomości. Reszta przyjdzie sama.


Nasz umysł jednak w żaden sposób nie przypomina radia. Informacja przetwarzana w tym narządzie nie pochodzi z transczłowieczego eteru pełnego myśli innych ludzi, ale z sygnałów wysyłanych od jednego neuronu do drugiego, a wypływających ze skutków, jakie nasze otoczenie wywiera na nasze zmysły. Jeśli przetniesz nerwy oczne, oślepniesz; jeśli przetniesz nerwy słuchowe, ogłuchniesz. Bez takich danych dochodzących ze zmysłów, których mechanizmy dobrze rozumiemy, po prostu nie dostajemy informacji z jakichś niesamowitych kanałów, które propaguje Kripal.


Kiedy nauce uda się znaleźć wiarygodne dowody na takie jasnowidzenie, zacznę zwracać na to uwagę. Do tego czasu koncepcja, że nasz mózg jest jak jakieś nadnaturalne radio, wydaje się rodzajem alchemii XXI wieku – ucieczką dla tych, których pragnienie wiary przeważa nad szacunkiem dla faktów.


Jeffrey Kripal’s anti-materialist argument promotes

ESP

The New Republic, 3 kwietnia 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne

Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 2556 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Wszyscy jesteśmy imigrantami   Koraszewski   2024-03-02
Współudział UE w finansowaniu irańskiego terrroru   Rafizadeh   2024-03-01
Dzień po i jego konteksty   Koraszewski   2024-02-26
Sabotowanie romansu USA-Izrael   Altabef   2024-02-24
Eurowizja i bębny wojny   Collins   2024-02-23
Milczenie feministycznych owiec: ani słowa o horrorach HamasuZwolennicy #MeToo milczeli.   Chesler   2024-02-22
A zwycięzcą jest – Hamas!   Dershowitz   2024-02-21
"Palestyńczycy są tacy sami jak my", zapewnia mędrzec Blinken   Pandavar   2024-02-20
Żyjemy w momencie kulturowego chaosu   Meotti   2024-02-20
Chleba naszego powszedniego daj nam Google   Koraszewski   2024-02-19
Jak propalestyńscy są zachodni demonstranci?     2024-02-16
@Guardian kłamie, żeby przedstawić żołnierzy IDF jako potwory – ale pokazuje, że @IDF pozostaje najbardziej moralną armią na świecie     2024-02-15
Blinken powinien wiedzieć, że Autonomia Palestyńska jest równie zła jak rządy Hamasu w Gazie   Marcus   2024-02-14
Czy może istnieć uczciwa propalestyńska lewica?   Levick   2024-02-14
Hipokryzja zdefiniowana: grupy praw człowieka martwią się wszelkimi ograniczeniami w przepływie uchodźców, ale milczą w sprawie Egiptu, który zakazuje wjazdu jakimkolwiek uchodźcom z Gazy     2024-02-13
Czy uchodźcy żydowscy i arabscy są równi?Mimo prawie miliona żydowskich uchodźców z krajów arabskich, Organizacja Narodów Zjednoczonych nadal ma obsesję wyłącznie na punkcie potomków uchodźców arabskich.   Julius   2024-02-11
Kilka uwag wokół niepewności   Koraszewski   2024-02-09
Moi drodzy Palestyńczycy: Czas pozbyć się naszych przywódców i przyjąć izraelskie oferty pokojowe   Eid   2024-02-07
Jak zdemontować UNRWA: instrukcja krok po kroku     2024-02-07
Wojna Izraela z Hamasem jest najmniej śmiercionośną wojną w regionieDlaczego więc media opisują go jako „jedną z najbardziej śmiercionośnych… w historii”?   Greenfield   2024-02-06
Zdradziecka awangarda intelektualna   Koraszewski   2024-02-04
Departament Stanu a rzeczywistość   Bard   2024-02-03
Szef ONZ twierdzi, że Palestyńczycy mają „prawo do państwowości”. Dlaczego?   Fitzgerald   2024-02-03
UNRWA istnieje, aby pomóc w prowadzeniu wojny, której celem jest likwidacja Izraela   Tobin   2024-02-02
Islamscy terroryści tworzą klęski głodowe, żeby czerpać korzyści z pomocy zagranicznejWalka z terrorystami nie powoduje klęsk głodowych; pomoc humanitarna dla terrorystów powoduje klęski głodowe.   Greenfield   2024-02-01
Kto pierwszy mrugnie w wojnie w Gazie?   Fernandez   2024-02-01
Dokumentowanie działań umożliwiających zbrodnie wojenne Hamasu: agencje ONZ, programy pomocy rządowej i organizacje pozarządowe   Steinberg   2024-01-31
Prawdziwe ludobójstwa, które świat ignorujeZamiast przeciwstawić się prawdziwym zbrodniom przeciw ludzkości, społeczność międzynarodowa obrzuca Izrael krwawymi oszczerstwami.   Bryen   2024-01-29
Wysoki Przedstawiciel UE, Josep Borrell, przyznaje, że chce „dwóch państw”, a nie „pokoju”     2024-01-26
Błędna odpowiedź Bidena w sprawie TajwanuGłównym zagrożeniem dla pokoju w Azji nie jest niepodległość Tajwanu, ale chińska wojowniczość.   Jacoby   2024-01-26
Jak zakończyć cierpienia Palestyńczyków   Tawil   2024-01-24
Dla mediów terroryści Hamasu to duchy   Bard   2024-01-23
Złóżmy pozew przeciwko UNRWA w Hadze   Bedein   2024-01-23
Jak Princeton wybiela haniebną historię Kena Rotha   Steinberg   2024-01-22
Jedna wojna i dwie wizje   Taheri   2024-01-21
Pytasz, czy jesteś antysemitą?   Koraszewski   2024-01-21
“Koszmar zatajonych pieniędzy”: jak Katar kupił Ligę Bluszczową   Williams   2024-01-20
“Krwawe Boże Narodzenie”: chrześcijanie masakrowani w nigeryjskim ludobójstwie   Ibrahim   2024-01-17
Pracownicy pomocy humanitarnej wspierają Hamas   Bard   2024-01-13
Samobójcza głupota „rozwiązania w postaci dwóch państw”   Anderson   2024-01-12
Starzy orędownicy procesu pokojowego i wojna w Gazie   Flatow   2024-01-11
Dlaczego chrześcijańscy przywódcy ignorują ataki na swoją społeczność   Tawil   2024-01-10
Masha Gessen, lub, ври, да знай же меру   Fitzgerald   2024-01-09
Dla mediów terroryści Hamasu to duchy   Bard   2024-01-06
Izrael ma nie tylko armię najbardziej moralną, ale także najbardziej przejrzystą     2024-01-06
Krytycy Izraela po prostu nie chcą, aby Izrael zwyciężył   Tobin   2024-01-05
Kto popiera Hamas?   Dershowitz   2024-01-04
Nie ma „upokorzonej izraelskiej męskości”   Chesler   2024-01-02
Nie ma porównania pomiędzy przemocą palestyńską i żydowską na Zachodnim Brzegu     2024-01-02
Odzyskanie romantyzmu naszej sprawy   Greenfield   2023-12-28
Przyszła strategia ekonomiczna dla pokoju   Mahjar-Barducci   2023-12-25
“Przebudzenie” zagraża amerykańskim Żydom   Tobin   2023-12-23
Dziesięć podstawowych faktów na temat wojny z Hamasem, o których media nie mówią     2023-12-23
Zakazanie przez Bidena prawa wjazdu do USA dla „stosujących przemoc osadników” izraelskich zablokowałby tych, którzy po prostu nie zgadzają się z jego polityką   Kontorovich   2023-12-21
Wojna w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie   Koraszewski   2023-12-20
Czy dysonans poznawczy Bidena może pozwolić Izraelowi wygrać wojnę?   Tobin   2023-12-19
Dlaczego islamiści roszczą sobie prawa do ziemi niemuzułmańskiej?   Bulut   2023-12-18
Polityka tożsamości i zaburzenia kognitywne   Koraszewski   2023-12-18
Symfoniczna wersja terroru   Taheri   2023-12-15
Wsparcie dla terroru: jak terroryści wykorzystują organizacje humanitarne   i Nathaniel Rabkin   2023-12-14
Zdumiewająca naiwność Izraelofobów. Zachodnie oburzenie wywołane wyłapywaniem przez IDF podejrzanych członków Hamasu jest absurdalnym kwiecistym moralizowaniem.   O'Neill   2023-12-13
Redaktor kuwejckiej gazety: Hamas powinien być ścigany sądownie za śmierć i zniszczenie, jakie ściągnął na Gazańczyków atakiem z 7 października     2023-12-11
Tak daleko, tak blisko   Koraszewski   2023-12-10
Za kulisami Human Rights Watch: nienawiść i korupcjaPamięci Roberta Bernsteina, założyciela Human Rights Watch   Steinberg   2023-12-09
Najnowszy hit Pallywoodu. Jak usłużne relacje mediów o „zbombardowaniu” szpitala Al-Ahli promowały propagandę Hamasu   Landes   2023-12-07
Nagroda Nobla za terror i inne absurdy   Fernandez   2023-12-06
Gaza – kto z kim walczy i w imię czego?   Koraszewski   2023-12-05
Unia Europejska jest wspólnikiem Iranu   Rafizadeh   2023-12-05
W  Betlejem Boże Narodzenie zostało odwołane , a winni są Żydzi.     2023-12-04
Porażka zachodniego feminizmu, kiedy jest najbardziej potrzebny   Chesler   2023-12-04
Huti: kim są i dlaczego atakują Izrael?   Flatow   2023-12-03
Krótka historia długiej odpowiedzialności zbiorowej   Koraszewski   2023-12-02
Dlaczego Arabowie “zdradzili” Palestyńczyków   Toameh   2023-12-01
Coleman Hughes atakuje porównania między Palestyńczykami a walką Czarnych o wolność w Afryce Południowej i w Ameryce   Coyne   2023-12-01
Prawdziwi eksperci prawa międzynarodowego są zgodni: Hamas jest winny zbrodni wojennych i niemal na pewno ludobójstwa. Ale media ignorują ten przekaz     2023-11-30
Czerwony Krzyż po raz kolejny zawodzi Żydów   Bard   2023-11-28
“Rozwiązanie w postaci dwóch państw” oznacza terroryzm   Greenfield   2023-11-27
Niebezpieczne fantazje Bidena o państwie palestyńskim   Tobin   2023-11-26
Nie, Joe. Powierzenie ONZ odpowiedzialności za Gazę byłoby kiepskim dowcipem   Kontorovich   2023-11-24
Nagroda administracji Bidena dla Iranu w wysokości 10 miliardów dolarów: tylko małe podziękowanie za zorganizowanie wojny, zranienie 56 żołnierzy amerykańskich i próbę wypędzenia USA z Bliskiego Wschodu.   Rafizadeh   2023-11-23
Gaza moja miłość   Koraszewski   2023-11-22
Oszczerstwa o popełnianiu „ludobójstwa przez Izrael mają na celu usprawiedliwienie ewentualnego prawdziwego ludobójstwa na Żydach     2023-11-21
Dlaczego Palestyńczycy nie chcą rządzić Gazą?   Abdul-Hussain   2023-11-18
Gaza, islam i Zachód   Smith   2023-11-17
Pora, żeby Biden publicznie przyznał, że jest to wojna irańskich mułłów przeciwko Izraelowi i Stanom Zjednoczonym   Rafizadeh   2023-11-15
Amerykański front   Rosenthal   2023-11-07
Antonio Guterres nie jest najgorszym sekretarzem generalnym w historii ONZ, ale jest w czołówce   Fitzgerald   2023-11-04
Normalizacja barbarzyństwa. Społeczeństwa, które rezygnują z wolności, wkrótce zobaczą, że zastąpiła ją przemoc.   O'Neill   2023-11-03
Zamknięcie granicy przez Egipt stanowi naruszenie prawa międzynarodowego   Kontorovich   2023-11-01
Po masakrze Żydów przeprowadzonej przez Hamas „GUARDIAN” nienawidzi Żydów jeszcze bardziej   Levick   2023-10-30
Egipt i Jordania odmawiają ratowania palestyńskiego życia     2023-10-28
Wielki Zderzacz Andronów   Koraszewski   2023-10-26
Lepsze pytanie: czego prawo międzynarodowe wymaga od reszty świata w sprawie Hamasu?   Amos   2023-10-25
Właśnie przeczytałem Idź i wróć człowiekiem   Kalwas   2023-10-24
Piekło wojen miejskich nie jest unikalne dla Gazy   Brincka   2023-10-23
Kto i jak współczuje Palestyńczykom?   Koraszewski   2023-10-21
Czy powinniśmy pomagać Palestyńczykom w Gazie?   Destexhe   2023-10-18
Przyzwoici liberałowie mogą wyrządzić więcej szkody niż demonstranci popierający Hamas   Tobin   2023-10-15
List otwarty do redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” Jarosława Kurskiego   Koraszewski   2023-10-15
Najważniejsza zmiana w świecie arabskim od końca kolonializmu     2023-10-06

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk