Prawda

Środa, 26 lutego 2020 - 08:37

« Poprzedni Następny »


Abstrakcyjna ludzka godność


Lucjan Ferus 2019-06-30


Mam pewien dylemat natury moralnej, bowiem wszystko wskazuje na to, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat (odkąd poznałem to określenie) błędnie tłumaczyłem sobie na czym polega GODNOŚĆ CZŁOWIEKA. Zacznijmy jednak od początku. Dzięki naszym nieocenionym mediom, w ostatnich dniach chyba najczęściej powtarzaną wiadomością była wypowiedź Rzecznika Praw Obywatelskich dotycząca obrony godności przestępcy, który w bestialski sposób zamordował 10-cio letnią dziewczynkę, pozorując to morderstwo na haniebny czyn pedofila, starając się w ten sposób zmylić śledczych i prokuratora.

 


To, co zdaniem Rzecznika uwłaczało godności owego bezlitosnego przestępcy, był sposób jego aresztowania przez policję: zbyt brutalny jego zdaniem i nieadekwatny do okoliczności oraz pokazowy jednocześnie. Co w oczywisty sposób (wg owego państwowego urzędnika) godziło w godność tego młodego mężczyzny, zabójcy dziecka. I teraz właśnie dochodzę do owego wspomnianego na wstępie moralnego dylematu. W swojej naiwności bowiem błędnie rozumiałem przez te wszystkie lata życia czym jest godność człowieka. Wygląda na to, iż musiałem pomylić abstrakcyjną „godność” (którą np. posiadają bohaterowie powieściowi) z realną i rzeczywistą godnością, jaką mają wszyscy ludzie niezależnie od okoliczności.

 

Czym się różnią te dwa rodzaje godności: abstrakcyjna od rzeczywistej i na czym polega mój błąd w tej kwestii? Otóż do niedawna byłem przekonany, iż godność człowieka przejawia się w tym, że posiadający ją osobnik NIE DOPUŚCI SIĘ pewnych zachowań, na które mu jego godność po prostu nie pozwala. Czyli jak to się popularnie określa: będą poniżej jego godności. Może wyjaśnię to na konkretnych przykładach zachowań społecznych. Nie godzi się np., aby mądrzejszy oszukiwał łatwowierne osoby, czyli by wykorzystywał w niegodny sposób swoją mądrość. Nie godzi się też, aby silniejszy bił słabszego i znęcał się nad nim, tym bardziej jeśli ów słabszy nie da mu żadnego ku temu powodu.

 

Jeśli taka sytuacja zachodzi w rodzinie, czyli w kręgu najbliższych sobie osób, jest ona jeszcze bardziej niegodziwa niż w przypadku osób postronnych, bowiem bliscy sobie ludzie powinny się wspierać w życiu i móc na sobie polegać, a obowiązkiem głowy rodziny jest stworzyć jej komfort psychiczny, polegający na zapewnieniu jej bezpieczeństwa w życiu. Jest to normalna sytuacja między kochającymi się osobami, u których nie stoi na pierwszym miejscu miłość własna, dla której realizują głównie potrzeby własnego ego. Nie godne jest więc schlebianie własnym INSTYNKTOM (i to często tym najniższym), kosztem drugiego człowieka, najczęściej słabszego i zastraszonego, który nie potrafi się obronić.

 

Nie godzi się też niszczyć cudzej własności, lub dopuszczać się jej zawłaszczenia (grabież, kradzież, oszustwo, wyłudzenie), według zasady „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. Wystarczy odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy ja chciałbym zostać ograbiony, okradziony, oszukany czy pobity albo zmaltretowany? I wyobrazić sobie jak bym się wtedy czuł, bo wyobraźnię ma chyba każdy, prawda? Wystarczy tylko połączyć ją z EMPATIĄ, by uzyskać pożądany efekt. Czy nie po to właśnie ludzie posiadają godność, która nie pozwala im zachowywać się w sposób niegodny czy też niegodziwy w relacjach z innymi ludźmi?

 

Można by więc z powyższego wyciągnąć logiczny wniosek, iż człowiek, który w stosunku do drugiego człowieka zachowuje się w sposób niegodny lub niegodziwy (a chyba za takie zachowanie można z pewnością uznać ów odrażający czyn tego młodego mężczyzny), po prostu NIE POSIADA tej pięknej cechy ludzkiego charakteru, którą jest GODNOŚĆ, prawda? Na czym opieram to założenie? Na przeświadczeniu, iż człowiek, którego stać na zaplanowane w szczegółach bestialskie morderstwo dziecka, gdyż wg jego chorej „logiki” przeszkadzało w „zdobyciu” (czyli całkowitym mu podporządkowaniu) jego matki, nie może posiadać tej wyjątkowej cechy odróżniającej nas od zwierząt i nie pozwalającej nam dowolnie folgować  instynktom, które są niechlubnym aspektem naszego ułomnego człowieczeństwa.

 

Tak mi się wydawało przez większość mojego życia,.. aż do czasu usłyszenia tej znamiennej wypowiedzi Rzecznika. I dopiero ona mi uświadomiła jak bardzo się myliłem (widocznie swoje mylne przeświadczenie oparłem na wyidealizowanych literackich wzorcach moralnych, a nie na rzeczywistych ludziach żyjących w rzeczywistym życiu). Bowiem jak się okazuje godność ludzka jest jak nasza dusza – nikt jej nie widział i nie można dowieść jej istnienia – a  mamy ją od początku życia, aż po jego kres, niezależnie od tego czy jesteśmy bardzo dobrymi ludźmi (tzw. „chodzący aniołowie”), czy największymi złoczyńcami pod Słońcem.

 

Podobnie jest z ludzką GODNOŚCIĄ. Wygląda to tak, jakby naszemu człowieczeństwu zostały a priori przypisane pewne cechy charakteru (zapewne przez uznanych „znawców natury ludzkiej”), których próżno by się doszukiwać u niektórych ludzi, oceniając to po ich NIELUDZKIM zachowaniu, jakiego się czasami dopuszczają w stosunku do innych ludzi. Bowiem co może mieć wspólnego z godnością, zaspakajanie najbardziej odrażających instynktów, jakie człowiek odziedziczył w spadku po zwierzęcych przodkach? Można więc posiadać godność, a mimo to zachowywać się jak bezrozumne zwierzę? Podobno można.

 

I tak np. można bezlitośnie i z największym okrucieństwem zadźgać nożem małą dziewczynkę, która znała zabójcę i miała do niego zaufanie (a wcześniej drobiazgowo zaplanować to morderstwo), a tym samym zadać niewyobrażalny ból jej matce, jej najbliższej rodzinie, jak i swojej rodzinie, której psychiczne cierpienia będą niewiele mniejsze (o kręgu bliższych i dalszych znajomych nie wspominając), będąc jednocześnie studentem psychologii (!?). A jednocześnie posiadać ludzką „godność”, której chyba nikt o zdrowych zmysłach nie podejrzewałby u człowieka zachowującego się w ten sposób.

 

Można też katować niemowlaka i wykorzystywać go seksualnie (jak to było w przypadku paromiesięcznej córeczki wyrodnego małżeństwa, który to przypadek ujawniły media w ostatnich dniach), a mimo to posiadać „godność” cechującą każdą jednostkę ludzką. Można też zapewne z zimną krwią zamordować w nocy śpiących rodziców przez ich syna i jego partnerkę, tylko dlatego, iż byli przeciwni temu związkowi, a mimo to posiadać „godność”, która jak widać w niczym nie przeszkadza jej posiadaczom w wyrządzaniu bliźnim krzywd i cierpień – jest bowiem nam wrodzona, choć nie dająca o sobie znać.

 

Idąc tym tokiem rozumowania, można też od razu przyjąć, że najwięksi zbrodniarze ludzkości (np. Hitler, Goebbels, Stalin, Torquemada, Cortez itd.), jak i współcześni nam terroryści, którzy w samobójczych (i nie tylko) zamachach unicestwili mnóstwo niewinnych ludzi – także mają swoją „godność”, której nie powinno się uwłaczać zbyt brutalnymi aresztowaniami, wyprowadzaniem z domu w kajdankach (zespolonych) i tym podobne. Wydaje mi się (choć być może się mylę), że już samo określenie „godność” jest sprzeczne ze słowami: przemoc, zbrodnia, zabójstwo, morderstwo, przestępstwo, oszustwo, kłamstwo itp.

 

Ciekawe, iż w żadnym z dostępnych mi słowników (ani w „Słowniku wyrazów obcych” PWN, ani w „Słowniku mitów, tradycji  i kultury” Władysława Kopalińskiego) nie znalazłem hasła „Godność”, stąd właśnie wziął się mój dylemat moralny. Choć w tym drugim było hasło GŁUPOTA i jako przykład napisano: „Z głupotą sami bogowie walczą nadaremno”, co jest błędne oczywiście, gdyż to właśnie głupota (czyli znikoma wiedza o świecie ówczesnych ludzi) m.in. stworzyła bogów, a nie odwrotnie. Wracajmy jednak do meritum.

 

Chciałbym aby jakiś znawca z dziedziny etyki (byle nie religijnej moralności) wytłumaczył mi jak to właściwie jest z tą „godnością” ludzką? Czy można być zbrodniarzem, przestępcą, pedofilem (no, właśnie: czy np. księża pedofile też mają „godność”, której nie powinno się uwłaczać „lekkomyślnymi” oskarżeniami?), gwałcicielem, mordercą, złodziejem lub oszustem, a mimo to uważać, że ma się godność? Mimo tego, że w żaden sposób nie dała ona o sobie znać w newralgicznych momentach życia takiego osobnika i pozwoliła mu dopuścić się tego wielkiego zła, choć jest to ponoć sprzeczne z jej naturą?        

 

Czy raczej można, a nawet powinno się przyjąć, iż człowiek, który nie jest przymuszony okolicznościami, dopuszczając się zbrodniczych, przestępczych, okrutnych lub odrażających (niemoralnych jak to się mówi) czynów, już przez sam ten fakt udowodnia, iż nie posiada cechy, która jest wyznacznikiem człowieczeństwa – godności? Bo jakoś mi trudno sobie wyobrazić, by mieć godność – jedną z piękniejszych cech człowieka – i zachowywać się w tak bestialski i pozbawiony elementarnych uczuć sposób. Przecież jesteśmy ponoć rozumni i w przeciwieństwie do zwierząt nie kierujemy się wyłącznie instynktem. Dlaczego zatem ta przypisana nam godność nie daje o sobie znać w takich chwilach i przy takich okazjach?

 

Może dlatego, iż jest abstrakcyjną cechą naszej natury, abyśmy mieli o sobie lepsze zdanie, niż na to zasługujemy? A może dlatego, że jestem niepoprawnym idealistą i mam zbyt duże  oczekiwania w stosunku do właściwego, czyli rozumnego i wrażliwego człowieczeństwa? Jaki zatem moim zdaniem byłby IDEAŁ GODNOŚCI człowieka, który byłby wart obrony? Tak sobie myślę (choć mogę się mylić), iż człowiek powinien umieć z godnością przyjąć swój ziemski los i przestać się korzyć przed stworzonymi przez siebie bóstwami, żebrząc o łaskę i zbawienie. Powinien mieć odwagę spojrzeć na rzeczywistość, taką, jaka ona jest:

 

Nasze krótkie i jedyne życie skończy się kiedyś naszą śmiercią, czyli po prostu przestaniemy istnieć na zawsze. Nie spotkamy naszych ukochanych, zmarłych bliźnich, czekających na nas w niebie i nie zostaniemy nagrodzeni po śmierci wiecznym życiem za wierność i lojalność któremuś z bogów i religii. Ale też nie będziemy po śmierci czekali w czyśćcu, by żyjący bliźni wymodlili nasze uwolnienie z niego do nieba. Na nasze szczęście nie pójdziemy też do piekła na wieczne męki, bo i taką karę przewidziały dla grzeszników niektóre religie.

 

Powinniśmy umieć żyć z tą świadomością i umierać bez strachu przed nieistnieniem, gdyż ono jako takie nie jest wcale straszne, o czym już trzy wieki przed Jezusem przekonywał Epikur. Mimo to powinniśmy umieć znaleźć w swoim krótkim, jedynym i niepowtarzalnym życiu jego sens, miłość i szczęście, oraz tysiąc różnych powodów, by się nim cieszyć i być z niego zadowolonym. W taki sposób widzę ten najwyższy stopień ludzkiej godności, której wizerunek jest warty propagowania i bronienia.

 

Tylko kto się tego odważy, w świecie zdominowanym przez mnóstwo religii i Kościołów, które czerpią wymierne i wielkie korzyści z ludzkiego strachu przed śmiercią i ludzkiej potrzeby poczucia bezpieczeństwa, jakiego od religii domaga się od zawsze nasze ułomne ego? Musimy więc (jak na razie przynajmniej) zadowalać się namiastką godności, jakby „skrojoną” na miarę naszych dość ograniczonych możliwości i mieć nadzieję na poprawę tej pożałowania godnej sytuacji. To tyle, co chciałem powiedzieć w tej kwestii.

***

W ten sposób zakończyłem niniejszy tekst, pisany w najgorętszy dzień czerwca od wielu lat. Nie wiem czy akurat ten fakt miał wpływ na to, że pisałem go pod wpływem silnych emocji, czy może raczej ten, że mam wnuczkę w wieku ofiary owego zabójcy i dlatego bardziej emocjonalnie odczuwam to wydarzenie, niż osoby bezdzietne. Jednakże nadmierne emocje są złym doradcą, o czym mogło przekonać się wielu oskarżonych o zabójstwo w afekcie. U mnie spowodowały one to, że dopiero po napisaniu powyższego tekstu zajrzałem z ciekawości do Wikipedii, a tam m.in. znalazłem taką oto definicję GODNOŚCI:

Godność człowieka – poczucie własnej wartości i szacunek do samego siebie, co wyraża się w pragnieniu posiadania także szacunku ze strony innych z uwagi na swoje walory duchowe, moralne czy też zasługi społeczne. Ma ona dwoisty charakter i odnosi się do godności osobowej i osobowościowej. Ta pierwsza jest właściwa każdemu człowiekowi, należna mu z samego faktu bycia człowiekiem. Godność osobowościowa natomiast jest zależna od podjętego przez daną osobę trudu i jej dokonań oraz wiąże się z rozwojem osobowości etycznej. Jest jedną z podstawowych wartości w etyce rozwoju”.

Wynika z tej definicji niedwuznacznie, że jednak błędnie sobie tłumaczyłem znaczenie godności człowieka, a Rzecznik Praw Obywatelskich miał rację, broniąc jej poszanowania nawet w odniesieniu do mordercy. Tym niemniej nie potrafię się całkowicie i jednoznacznie opowiedzieć po stronie Rzecznika, choć racjonalny, logiczny rozum powinien mnie do tego skłaniać. Bowiem sercem (czyli emocjami) jestem po stronie argumentacji, jaką przedstawiłem powyżej i to serce każe mi nie widzieć godności u osobnika, który dopuszcza się takiego okrutnego i ohydnego czynu. Dlatego niniejszy tekst niech posłuży za przykład duchowej ROZTERKI, która potwierdza znane powiedzenie, iż „człowiek nie chce służyć jednemu panu”. I chyba nawet nie może.

 

Czerwiec 2019 r.                                ------ KONIEC-----    

 

 

 

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
11. Odp do Sorry taki już mam dziwny charakter sobieski 2019-07-04
10. Sorry, ale taki już mam dziwny charakter Lucjan Ferus 2019-07-03
9. To nie emocje Paweł 2019-07-03
8. Bez tytułu Paweł 2019-07-03
7. Powszechne reakcje Paweł 2019-07-03
6. Bez emocji Paweł 2019-07-03
5. Bez tytulu Paweł 2019-07-02
4. Bezsprzecznie ma Pan rację Lucjan Ferus 2019-07-01
3. Domniemanie niewinności Jan Res 2019-06-30
2. Dziękuję za ten eufemizm "dziwny" Lucjan Ferus 2019-06-30
1. Dziwny tekst kuba 2019-06-30


Notatki

Znalezionych 1480 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Zapomnij o „pokoju”. Zacznij optymalizować status quo. To przecież już wybrali Izrael i Autonomia Palestyńska     2020-02-26
Olbrzymi błąd MFW w ocenie subsydiów energetycznych   Lomborg   2020-02-22
Co myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2020-02-19
Palestyńskie wybory: Jak Abbas i Europa próbują obwinić Izrael   Toameh   2020-02-18
Thatcher ostrzegała nas, żeby powoli budować europejską integrację. Niestety, nie chcieliśmy słuchać.   Wennström   2020-02-17
From Brussels with love   Koraszewski   2020-02-16
Okrucieństwo wobec zwierząt jest bardziej nagłaśniane niż chrześcijanie z odciętymi głowami   Meotti   2020-02-14
Wielka Brytania, jeśli chce lepiej się rozwijać, musi ponownie odkryć niepowodzenie   Ridley   2020-02-08
”Zbrodnia” Arabów śpiewających dla Arabów w Izraelu   Toameh   2020-02-08
Martin Luther King i Edward Said: Palestyńskich intelektualistów nie interesują prawa człowieka     2020-02-07
Trochę optymizmu na odmianę   Rosenthal   2020-02-06
Z sennika ateisty: anioły   Kruk   2020-02-05
Francja, "pączkująca republika islamska"   Meotti   2020-02-03
„Umowa stulecia”, czy „policzek stulecia”?   Koraszewski   2020-02-01
Plan pokojowy Trumpa wykazuje więcej troski o polepszenie życia Palestyńczyków niż jakikolwiek poprzedni plan „ekspertów”     2020-01-30
Homo sapiens i jego późniejsze nakładki   Koraszewski   2020-01-29
Wielka Brytania powinna poprzeć plan pokojowy Trumpa   Kemp   2020-01-29
Czy jestem antysemitką współczując  Palestyńczykom?   Koraszewski   2020-01-25
Polityczne gry w Hadze   Steinberg   2020-01-21
Polityka wokół Holocaustu jest błędna   Tobin   2020-01-20
Potomkinowskie wsie polityków i historyków   Koraszewski   2020-01-19
Kieruneki Madagaskar   Garczyński-Gąssowski   2020-01-18
Putinowskie wsie   Garczyński-Gąssowski   2020-01-17
Obłuda zachodnich postępowców   Yemini   2020-01-17
Bałkanizacja humanistycznych umysłów   Koraszewski   2020-01-15
Zachodnie feministki zdezerterowały z frontu wspierającego uciemiężone muzułmańskie kobiety   Chesler   2020-01-15
Szukając drogi przez Brexit Unia Europejska może spojrzeć na rok 1783   Ridley   2020-01-14
Osmanowie wrócili   Frantzman   2020-01-13
Co było wspaniałe w latach 2010.   Jackoby   2020-01-11
Dlaczego mówienie o „żydowskim geniuszu” jest kontrowersyjne   Tobin   2020-01-11
Czy trup generała jest dobrym papierkiem lakmusowym?   Koraszewski   2020-01-10
Promowanie błędnego przekonania o ”Palestyńczykach”   Oz   2020-01-09
Szaleństwo tłumów - nowa rewolucja kulturalna   Koraszewski   2020-01-08
Dlaczego prezydent Trump spełnia obietnicę daną w San Remo w 1920 roku   Kontorovich   2020-01-06
Dlaczego atakują Żydów w Nowym Jorku   Rosenthal   2020-01-05
„Niebezpiczna i głupia eskalacja”   Koraszewski   2020-01-04
My, ”krytyczne wobec gender” feministki, płacimy cenę za głośne mówienie. Ale cena milczenia jest wyższa   Emmons   2020-01-03
ONZ i Wielka Brytania traktują prześladowanych chrześcijan jak „wrogów”   Ibrahim   2020-01-02
Groźna prawda o BDS i antysemityzmie na kampusach   Tobin   2020-01-01
Kampania kłamstw ICC   Yemini   2019-12-30
Raport Davida Colliera o Amnesty International oraz jej toksyczności i nienawici   (Varda Epstein)   2019-12-28
Amnesty International – od uprzedzeń do obsesji   Collier   2019-12-26
Absurdalna niechęć UE do ryzyka dławi nowe idee   Ridley   2019-12-26
BBC potrafi znaleźć choinki tylko w Palestynie    Collier   2019-12-25
Despoci imperiów na swoim kilometrze kwadratowym   Taheri   2019-12-25
Opowieść wigilijna i wojna narracji   Koraszewski   2019-12-24
Obłędne tango islamofobii     2019-12-23
Kto będzie decydował?   Novella   2019-12-21
Uwiecznianie kłamstwa o palestyńskich uchodźcach   Yemini   2019-12-20
Turcja: Zabójstwa kobiet stają się epidemią   Bulut   2019-12-19
Plan Iranu udaremnienia zawieszenia broni w Gazie   Toameh   2019-12-19
Dyskusja o antysemityzmie w czarnej społeczności jest bardzo spóźniona     2019-12-18
Zanikająca woda i energetyczna apokalipsa   Koraszewski   2019-12-17
Europa nie ukrywa dłużej swojej wrogości wobec Izraela   Destexhe   2019-12-17
Zwróćcie uwagę, naiwni zachodni dobro-czyńcy   Chesler   2019-12-11
Hopium czyli stan umysłów   Koraszewski   2019-12-09
Spisek przeciwko szczelinowaniu   Ridley   2019-12-07
W studio aktorów uświadomionych: jak szkoliłam przyszłych lekarzy, by pilnowali swoich zaimków   Slatz   2019-12-06
Antysyjonizm na kampusie widziany oczyma syryjskiego uchodźcy    Dandachi   2019-12-06
Pies Pawłowa wiecznie żywy   Koraszewski   2019-12-05
Elizabeth Warren gra kartą ”seksizmu”   Jacoby   2019-12-04
Irańczycy: “Dlaczego świat milczy, kiedy nasz rząd nas morduje?”   Bulut   2019-11-30
Zerwana zasłona zniewolenia   Koraszewski   2019-11-28
Socjalizm stał się antysemityzmem oświeconych   Tobin   2019-11-28
Dokąd zmierzają ludowe powstania na Bliskim Wschodzie?   Fernandez   2019-11-23
Socjalizm? Nie, dziękuję.   Koraszewski   2019-11-20
Hańba Europie     2019-11-19
Izrael nie może pozwolić tym, którzy wzywają do jego zniszczenia, na pozostawanie w kraju   Yemini   2019-11-18
”Guardian” nie kwestionuje kłamstw Omara Shakira z HRW   Levick   2019-11-17
Aktywiści klimatyczni koncentrują się na złych rozwiązaniach   Lomborg   2019-11-16
Spirala islamskiego terroru   Koraszewski   2019-11-14
Żelazna Kopuła przechwytując rakiety zamyka usta uprawnionej krytyce Izraela     2019-11-11
Kiedy spotkania z historią gubią się w cyberprzestrzeni   Collins   2019-11-10
Niezrozumiana Palestyna   Marquardt-Bigman   2019-11-09
Coolidge i FDR mieli rację w sprawie pracowników państwowych i związków zawodowych   Jacoby   2019-11-07
Zakaz mowy nienawiści nie chroni Żydów ani przed jej przyczynami, ani skutkami   Amos   2019-11-07
Rozkład normalny i paranormalny   Koraszewski   2019-11-05
Milczący świadkowie w wojnie przeciwko Żydom   Chesler   2019-11-05
Pochowajcie Baghdadiego, ale nie jego zbrodnie   Collins   2019-11-03
Straszna wrzawa na ulicy Żydowskiej   Koraszewski   2019-11-02
Autonomia Palestyńska i jej pieniądze   Bedein   2019-11-01
Obwiniony przez fałszywe skojarzenie: Izrael ”w szczególności”   Plosker   2019-10-30
Kościół, który szerzy nienawiść   Pour   2019-10-26
Nie, Omar Barghouti nie jest współzałożycielem ruchu bojkotu, BDS   Steinberg   2019-10-25
Netanjahu, media i los izraelskiej demokracji   Glick   2019-10-23
Dlaczego nauki ścisłe są ścisłe, a nauki społeczne rozwiązłe?   Koraszewski   2019-10-23
Kolejny cios zadany przez ONZ prawom człowieka   Neuer   2019-10-21
Ogórkowi Żydzi w Paryżu   Lewin   2019-10-19
Palestyńczycy kradną elektryczność, a potem winią Izrael   Tawil   2019-10-18
Syryjskiej wojny domowej nie wywołała zmiana klimatu   Lomborg   2019-10-17
Syzyf znowu marzy   Landes   2019-10-16
Gra Teheranu w ciuciubabkę   Taheri   2019-10-15
BDS: odporny na rozsądek i wiedzę   MacEoin   2019-10-14
ISIS wraca pod skrzydła Turcji   Coughlin   2019-10-13
Pierwsze dymy w następnej wojnie bliskowschodniej   Frantzman   2019-10-12
Walczyli obok USA przez pięć lat, żeby zbombardował ich sojusznik USA z NATO   Frantzman   2019-10-11
Powrót nieumiarkowanych katolików i innych   Koraszewski   2019-10-09
Lekcje z północnej Syrii   Spyer   2019-10-09
Czy palestyńscy przywódcy chcą lepszego życia dla swojej ludności?   Toameh   2019-10-08
Rosjanie i Polacy raz jeszcze   i Andrzej Koraszewski   2019-10-07

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk