Prawda

Piątek, 29 marca 2024 - 16:51

« Poprzedni Następny »


Martin Heidegger i stradivarius


Andrzej Koraszewski 2014-04-21


Pod filmem wyjaśniającym dlaczego otoczony śmiertelnymi wrogami Izrael musi mieć silną armię czytelnik napisał:

„Żydzi są rakiem ludzkości i trzeba ich wysłać na Marsa”.


W Londynie nauczycielka do niesfornej uczennicy powiedziała: „uspokój się, bo cię odeślę do jednej z tych waszych komór gazowych”.  British teacher threatens Jewish student with gas chamber.


„Jeśli dwa kozły trykają się łbami w jakimś odległym zakątku na końcu świata i przyjrzymy się temu, odkryjemy, że jakiś Żyd, chowający się w piasku, spowodował, że walą się łbami, bo przekonał jednego z nich, że ten drugi szydził z symboli jego rodziny. Musimy śmiało przyznać, że odciski palców państwa hebrajskiego można dostrzec na wszystkich ważnych wydarzeniach, jakie zaszły w regionie od pierwszych dni po założeniu tego mini-państwa, które jest wspierane przez siły globalnego kapitału.


Izrael zrozumiał, że dalsze istnienie monarchii konstytucyjnych w Egipcie, Iraku i Syrii groziło jego przyszłości z powodu ich znakomitych stosunków z Zachodem i spokojnego i poprawnego kursu politycznego, jaki przyjęli. Udało mu się więc zmusić Wielką Brytanię i inne państwa zachodnie, by porzuciły te monarchie i przekazały władzę arabskim siłom nacjonalistycznym, ponieważ wiedział z góry, że te siły były całkowicie niezdolne do zrealizowania swojego programu narodowego i zbudowania zjednoczonego państwa arabskiego ich marzeń, rozciągającego się od oceanu do Zatoki, z powodu braku arabskiej klasy średniej, której istnienie umożliwiłoby ten plan.


Po tym, jak nacjonaliści zawiedli i prowadzili ummah od porażki do porażki, ich ludy były niezadowolone i trony władców zachwiały się. Więc władcy postanowili rządzić żelazną pięścią i w tym celu obudzili wszystkie uśpione wrogości w społeczeństwie – religijne, sekciarskie i plemienne, i rozdarli własne ludy na strzępy…"

-Pisarz iracki Amr Hadi Al-'Issawi w artykule zatytułowanym “Al-Kaida – produkt syjonistyczny”.

 

"Główna teza Grassa, że Izrael stanowi zagrożenie dla pokoju na świecie, jest nie tylko prawdziwa, ale nawet oczywista jak dwa i dwa to cztery. Nie tylko ze względu na izraelskie atomówki.  Izrael jest zagrożeniem dla pokoju immanentnie, ponieważ powstał mimo sprzeciwu tubylców, którzy od setek lat zamieszkiwali jego obecne terytorium" - pisał korespondent zagraniczny „Gazety Wyborczej", Mariusz Zawadzki.

Aneksja Krymu przez Rosję obudziła niepokoje, czy oburzenie na działania Moskwy nie wzbudza “rusofobii”. Na marginesie tych niepokojów urodzony i wykształcony w  Stanach Zjednoczonych izraelski dziennikarz Seth j. Frantman przypomina na łamach „Jerusalem Post” jak w końcu lat 30. opinia publiczna obawiała się narastającej „germanofobii”, Ciekawym epizodem było wydarzenie z 6 marca 1937 roku, kiedy ówczesny Sekretarz Stanu USA, Cordell Hull złożył wyrazy ubolewania i przepraszał niemieckiego ambasadora w Waszyngtonie za niefortunną wypowiedź ówczesnego burmistrza Nowego Jorku,  Fiorello La Guardii.


La Guardia publicznie powiedział, że na  Światowej Wystawie niemiecka ekspozycja powinna mieć również dział koszmarów, pokazujący wyczyny „fanatyków w brunatnych koszulach”. Burmistrz Nowego Jorku już wcześniej miał niestosowne wypowiedzi na temat Hitlera jako „patologicznego maniaka” zmierzającego do całkowitej zagłady Żydów.


Amerykański Sekretarz Stanu odczuwał potrzebę przeproszenia niemieckiego rządu i podkreślał, że chociaż wolność słowa jest amerykańską narodową tradycją, to musi wyrazić swoją głęboką dezaprobatę dla wypowiedzi budzących obrazę. (Źródło: Terra incognita: Islamophobia/Islamophilia: An intellectual inquisition)


Izraelski dziennikarz przypomina tę historię na marginesie przyznania, a następnie odwołania nadania doktoratu honoris causa Ayaan Hirsi Ali przez  Brandeis University. Rektor tego uniwersytetu zmienił wcześniejszą decyzję o uhonorowaniu tej działaczki na rzecz praw człowieka  w związku z zarzutem o „islamofobię”. Żądnie odwołania nadania honorowego wyróżnienia złożyła specyficzna organizacja muzułmańska, ale poparło je 87 profesorów tego szacownego uniwersytetu.


Izraelski dziennikarz nie jest pierwszym człowiekiem, który wskazuje na szczególną rolę intelektualistów działających na rzecz nawrotu brunatnej fali. Politycy nie idą za głosem kiboli na stadionach; przyzwolenie na powrót barbarii dociera do kiboli za pośrednictwem mediów, od polityków i intelektualistów.


W Niemczech ukazały się właśnie dzienniki filozoficznego idola współczesnej lewicy, Martina Heideggera. Piszący o  tym wydarzeniu  na łamach „Gazety  Wyborczej” Piotr Buras, twierdzi, że jest to sprawa, która wywołała największe poruszenie od czasu, kiedy Günter Grass przyznał się do swoje aktywności w Waffen SS. Wzruszyłem się.


Jak ważny był Heidegger dla nazistowskiej propagandy? Zależy jak na to patrzeć. Dla niektórych jego wypowiedzi były równie ważne, jak współczesne poparcie Stephena Hawkinga dla akademickiego poparcia bojkotu Izraela. Poglądy Heideggera wpływały na najbardziej snobistyczne salony.    


Światowej sławy filozof był gorącym sympatykiem morderców. Nie mówił tego jasno, twierdził zaledwie, że Żydzi sami są winni spotykających ich prześladowań, bo wymyślili "zasadę rasową", która teraz zwraca się przeciwko nim. Jak do tego doszedł? Filozof potrafi.   


Wydawca tych dzienników twierdzi, że antysemityzm światowej sławy filozofa nie był wyłącznie efektem mody intelektualnej tamtych czasów, ale częścią systemu filozoficznego tego wielkiego myśliciela.


Zdaniem Petera Trawny’ego, Heidegger był wczesnym postmodernistą, czyli prawdziwym humanistą, będącym głębokim przeciwnikiem nowoczesności, techniki, liberalizmu, praw człowieka.

„Jego sprzeciw wobec nowoczesności – czytamy w artykule Piotra Burasa -  wynikał z przekonania, że świat zachodni zagubił się, a współczesną metafizykę przeniknął duch racjonalizmu, techniki i matematyki.”

Tymczasem ten duch racjonalizmu, techniki i matematyki, kojarzył się wielkiemu filozofowi z bandą Żydów.  Autor Bycia i czasu  należał – jak pisze Piotr Buras – do obrońców „ducha” i „kultury” przed naporem „cywilizacji”, rozumianej właśnie jako dokonania techniki. Heidegger miał nadzieję, że nazizm zdoła odwrócić skażone racjonalizmem i technicyzmem postrzeganie świata. Współczesny filozof mówi to samo, chociaż używa nieco innych słów. 

„Dziś wszyscy jesteśmy konsumentami, przede wszystko i nade wszystko; konsumentami ze swego prawa i z obowiązku. Dzień po szoku 11 września 2001 roku George W. Bush, nawołując Amerykanów, by otrząsnęli się z traumy i wrócili do normalności, nie znalazł lepszych słów niż: ‘wróćcie do zakupów’. To właśnie stopień naszej aktywności sklepowej i łatwość, z jaką pozbywamy się jednego przedmiotu konsumpcji i zastępujemy go ‘„nowym i ulepszonym’ służą za wskaźnik naszej społecznej pozycji i naszych notowań we współzawodnictwie o sukcesy życiowe. Rozwiązań dla wszystkich problemów napotkanych w drodze od kłopotów do zadowolenia poszukujemy w sklepach.” – pisał Zygmut Bauman w „Social Europe Journal” (Bauman o zamieszkach londyńskich, czyli konsumeryzm zbiera swoje owoce)   

Coraz to nowe wynalazki zmniejszające obszary głodu, likwidujące choroby, przedłużające życie, poprawiające jakość życia zwykłego człowieka, u prawdziwego humanisty budzą obrzydzenie i wstręt.    


Przywołajmy tu jeszcze jeden cytat z artykułu Burasa:   

W końcu lat 30. Heidegger dochodzi do wniosku, że naziści są w istocie nieodłączną częścią tego świata i sposobu myślenia, który uważał za nieszczęście i za wszelką cenę chciał przezwyciężyć. W tym właśnie punkcie jego rozczarowanie nazizmem spotyka się z erupcją filozoficznie uzasadnionego antysemityzmu. To przecież Żydzi, twierdzi Heidegger, są siłą napędową modernizacji, potężnymi reprezentantami jej zgubnych nurtów (liberalizmu i bolszewizmu), zaprzeczeniem wszystkiego, co mogłoby zawrócić ludzkość z błędnej drogi, i sprowadzić znowu na grunt pierwotnych wyobrażeń i przywrócić stan równowagi. Świat Heideggera staje się manichejski, czarno-biały, a Żydzi lądują po złej stronie mocy. Pokrętność tego myślenia podkreśla fakt, że obok nich stają po niej także naziści - jako ci, którzy nie są w stanie przezwyciężyć nowoczesności, lecz ulegają "pozbawionemu korzeni duchowi mechanicznej ekonomii", za którego rozprzestrzenianie się odpowiada "światowe żydostwo".

Wielkiego filozofa w nazizmie raziła również jego wulgarność, z platońskiej jaskini chciał wyprowadzać ludzkość, a nie mieszczan i prostaków. Pozostał do końca wiernym członkiem NSDAP, nigdy nie protestował przeciw zagładzie Żydów, czy jakimkolwiek innym barbarzyńskim czynom niemieckiego państwa, w swoim głębokim humanizmie był ponad możliwością zauważenia tego barbarzyństwa. (W jakiś sposób prawdopodobnie jest to również wyjaśnienie stosunku współczesnych filozofów takich jak Zygmunt Bauman czy Judith Buttler do państwa Izrael, do mordowania Żydów dziś i do nieustannych zapowiedzi ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej przez duchowe i polityczne elity biednych uciskanych ludów.)


O czym marzył Heidegger zgłaszając swoją gotowość służenia bestii? Mark Lilla w The Reckless Mind, Intellectualls and Politics, szukając odpowiedzi na pytanie o osobliwe skłonności wielu intelektualistów, powracał do Platona:

Jak pisał Platon, istnieje związek między tyranią myśli, a tyranią w życiu politycznym. Pewne tyrańskie dusze stają się władcami miast i ludów, a kiedy tak się dzieje, całe narody wpadają pod jarzmo szaleństwa swoich władców. Takich tyranów jest jednak niewielu i ich zdolność utrzymania się przy władzy jest słaba. Istnieje inna, częściej spotykana kategoria tyrańskich dusz, nad którymi zastanawia się Sokrates: ci, którzy wkraczają w życie publiczne nie jako władcy, ale jako nauczyciele, mówcy, poeci — ci, których dzisiaj nazwalibyśmy intelektualistami. Ci ludzie mogą być niebezpieczni, ponieważ dotknęło ich „oparzenie" ideami. (...) Tacy ludzie uważają, że mają niezależne umysły, podczas gdy naprawdę są stadem pędzonym przez własne, wewnętrzne demony i pragnienie aprobaty ze strony kapryśnej publiczności. [s.210-211.]

Mark Lilla idąc tropem Zniewolonego umysłu Czesława Miłosza, rozpoczyna podróż od portretu Martina Heideggera. Podobnie jak polski autor, próbuje zrozumieć sposób myślenia filozofa ukazując go jako człowieka. Martina Hedeggera prezentuje przez pryzmat jego przyjaźni z Karlem Jaspersem i miłości z Hanną Arendt.

"Co filozofia ma wspólnego z miłością? Jeśli wierzyć Platonowi, wszystko. Podczas gdy nie wszyscy kochankowie są filozofami, filozofowie są jedynymi prawdziwymi kochankami, ponieważ tylko oni rozumieją to, czego miłość szuka na ślepo."

Być może Platonowi nie zawsze należy wierzyć. Historia Heideggera jest w pewnym sensie historią konkurencji między przyjaźnią, miłością i próżnością, czy jak kto woli, miłością własną. W opisie Marka Lilly wybory Heideggera uzyskują conradowski wymiar — zdrady konkretnych, bardzo bliskich ludzi.


Zanim Lilla zaczął zastanawiać się nad pytaniem, jak silnie na poglądy Heideggera wpłynął starszy od niego Karl Jaspers, powraca do ważniejszych faktów z jego wcześniejszej biografii, a więc do wychowania w konserwatywnej, katolickiej rodzinie i decyzji o wstąpieniu do zakonu jezuitów. Choroba szybko przerwała jego nowicjat, ale przez kolejne dwa lata studiował teologię we Fryburgu, stopniowo kierując swoje zainteresowania ku filozofii. Na uniwersytecie we Fryburgu spotyka Husserla i zostaje jednym z jego asystentów. W domu Husserlów spotyka starszego od siebie o sześć lat Karla Jaspersa. Trzy lata później, studentką Heideggera została osiemnastoletnia Hannah Arendt. Cykl wykładów, które prowadził wówczas młody, ale już sławny filozof, był komentarzami do platońskich dialogów. Platoniczne zafascynowanie sobą tych dwojga wkrótce przerodziło się w fizyczną miłość.


Heideggera przez lata łączyła bardzo silna przyjaźń z Jaspersem, Hannah Arendt pisała swoją pracę doktorską u Karla Jaspersa. Ta trójka wydaje się być scementowana miłością do filozofii. Jaspers miał żonę Żydówkę, a Arendt była Żydówką, zbliżał się czas próby. W kwietniu 1933 roku Heidegger przyjmuje propozycję posady rektora Uniwersytetu we Fryburgu i wstępuje do NSDAP. Jego flirt z nazizmem zaczął się już wcześniej, w 1931 roku, wycofał się z przyjaźni z ludźmi żydowskiego pochodzenia, włącznie z zamrożeniem stosunków ze swoim nauczycielem i opiekunem Edmundem Husserlem. Na początku swojej kariery rektora nazistowskiego uniwersytetu, Heidegger po raz ostatni widział się ze swoim najbliższym przyjacielem Karlem Jaspersem. W tym czasie Hannah Arent wyjechała ze swoim mężem do Paryża i przez kolejnych kilka lat koncentrowała się na pomocy Żydom uciekającym z Niemiec. W 1941 roku wyjechała do Stanów Zjednoczonych.


Martin Heidegger był rektorem uniwersytetu tylko przez rok, kiedy rozstał się z fotelem, ktoś zapytał go ironicznie, czy to powrót z Syrakuz? Podejrzewam, że to pytanie byłoby na miejscu dopiero po przegranej przez nazistów wojnie, kiedy filozof zaczął dyskretnie przywracać w swoich książkach dedykacje dla zdradzonych żydowskich przyjaciół.


W książce Marka Lilly kolejnym wędrowcem do Syrakuz jest Carl Schmitt. Podobnie jak Heidegger, Schmitt, który był wówczas profesorem prawa w Kolonii, wstąpił do NSDAP w maju 1933 roku. Jak pisze Mark Lilla, naziści mieli nadzieję, że Carl Schmitt zdoła nadać nazistowskiemu przewrotowi prawną legalność i nie zawiedli się. Nie tylko znajdował dobrze wyglądające podstawy wprowadzania ustaw wyjątkowych, ale wkrótce przedstawił swoje tezy wyjaśniające stanowisko „niemieckiej jurysprudencji w walce z żydowskim duchem." Wzywał tu między innymi do oczyszczenia bibliotek z żydowskich książek i unikania cytowania żydowskich autorów.


„Wbrew staremu porzekadłu o historii – że się powtarza – znacznie częściej porusza się według pewnych wzorów” – pisał w publikowany tu artykule Steve Apfel. Uczeni ponownie czują się potrzebni dla dobrego uzasadnieni powrotu do barbarzyńskiej nienawiści. 


To profesorowie uniwersytetów, głównie wydziałów humanistycznych i często będący sami pochodzenia żydowskiego, przecierają drogę politykom. Nazwiska takie jak profesor Noam Chomsky, profesor Richard Falk, profesor Norman Finkelstein, sędzia Richard Goldstone, docierają nawet do umysłów ludzi, którzy o innych intelektualistach raczej nie słyszeli.


Nazizm stanowił apogeum przesunięcia nienawiści do Żydów z nienawiści motywowanej religijnie na nienawiść humanistyczną, na nienawiść zgłaszającą zapotrzebowanie na filozofów.  


Po Zagładzie, również filozofowie musieli szukać nowych form wyrazu schlebiania szanowanej tradycji. Tym razem jest to zagrożenie pokoju na świecie przez tych, którzy odmawiają przyzwolenia na swoje wymordowanie. Samo istnienie Żydów obraża świat, a istnienie żydowskiego państwa obraża szczególnie. Szok postmodernistycznych filozofów z powodu ujawnienia dalszych szczegółów na temat rozmiarów antysemityzmu Heideggera nie mógł trwać długo, ani nie mógł również stanowić jakiegoś punktu zwrotnego.


Znów żyjemy w świecie, w którym intelektualiści dostarczają usprawiedliwienia politykom, a politycy nie muszą nazbyt się wysilać w ukrywaniu swoich poglądów. Nowym sekretarzem generalnym NATO został niedawno Jens Stoltenberg, były premier Norwegi z ramienia Partii Pracy, premier rządu, który otwarcie popierał Hamas, rządu który organizował huczne obchody 150 rocznicy urodzin gorącego wielbiciela Hitlera, Knuta Hamsuna; rządu, w którym całkowicie akceptowalne były wypowiedzi takie jak słowa pani wiceminister środowiska, Ingrid Fiskaa, która publicznie głosiła: „Kiedy na przykład Palestyńczycy są narażeni na powolne ludobójstwo, a ONZ nic nie robi, ta dyskusja nie może do niczego prowadzić. Dlaczego? Ponieważ nie leży to w interesie USA. Czasami chciałabym, żeby ONZ wystrzeliła precyzyjnie kierowane rakiety na wybrane cele w Izraelu.”


Teraz, kiedy jej przełożony jest sekretarzem generalnym NATO, można powiedzieć, że jej marzenia mogą być intensywniejsze.


Norweska polityk myli się jednak z tymi interesami USA. Ostatecznie amerykański prezydent przed paroma laty publicznie żądał umożliwienia obecności przywódców Bractwa Muzułmańskiego na swoim przemówieniu w Kairze. Mało prawdopodobne, aby nic nie wiedział o związkach tego Bractwa z nazizmem w przeszłości, ani o całkiem współczesnych deklaracjach jego przywódców, mówiących, że ich celem jest ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej. Naczelny kapłan tej potężnej, międzynarodowej organizacji (której częścią jest Hamas), Jusuf Kardhawi w słynnym wywiadzie dla telewizji Al-Dżazira z 30 stycznia 2009 mówił:

Przez całą historię Allah nakładał na lud żydowski kary za jego zepsucie. Ostatnia kara została wykonana przez Hitlera. Dzięki temu co im zrobił — chociaż oni przesadzają na ten temat — pokazał im gdzie ich miejsce. To była kara niebios dla nich. Z wolą Allaha, następny raz będzie z ręki wiernych.

         

Amerykański prezydent doskonale orientował się kogo popiera, a kolejne lata jego prezydentury wyłącznie to potwierdzały. Oczywiście amerykańskie interesy wyrażane są dziś językiem liberałów, a amerykański Sekretarz Stanu, John Kerry publicznie potępił antysemicką ulotkę rozdawaną, mieszkańcom Krymu pochodzenia żydowskiego, co nie znaczy, że równie szybko jest skłonny reagować na bardziej radykalne zapowiedzi kolejnej Zagłady wypowiadane w Teheranie.      


Współczesny antysemityzm na salonach filozoficznych i politycznych przyjmuje formułę przedstawioną przez Heideggera i Schmitta, a uzupełnia ją postmodernistyczną formułą selektywnej obrony praw człowieka.


Głos wielkich intelektualistów nadaje ton, ci filozofowie są jak skrzypce Stradivariusa. Brzmienie ich słów budzi mistyczny podziw.


Niedawne badania wykazały, że w podwójnie ślepej próbie najlepsi muzycy świata mieli kłopoty z odróżnieniem dźwięku skrzypiec Stradivariusa od dźwięku doskonałych skrzypiec nowoczesnych. Wyniki budziły zdumienie, zagniewanie, a tylko u niektórych rozbawienie. Potężna siła mitu i renomy powoduje, że nasz mózg ulega sugestii.


Jak wiele mogą nam zasugerować kapłani i filozofowie?


Oni sami nie staną na torach wiodących do Auschwitz z gestem quenelle; od tych, którzy to robią dzielą ich dwa, najwyżej trzy uściski dłoni.




Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
3. W sedno sprawy MEF 2014-04-25
2. Antysemityzm wbudowany w fundamenty MEF 2014-04-25
1. Co pokolenie nowy antysemityzm MEF 2014-04-25








Parlamentaryzm
Hili: Czy parlamentaryzm jest doktryną polityczną, czy sztuką?
Ja: Jednym i drugim.

Więcej

Po raz kolejny twierdzenie,
że płeć nie jest binarna
Jerry Coyne


Naprawdę? Czy muszę ponownie obalać te same argumenty dotyczące definicji płci biologicznej ? Cóż, tutaj, w „American Scientist”, grupa dwóch antropologów, jednego anatoma oraz profesora ds. płci i seksualności mówi nam, że nie ma jasnej definicji płci, używając tych samych, wyświechtanych, starych argumentów, by obalić opartą na gametach binarność płci. I po raz kolejny w tej grupie ideologów pojawia się Agustín Fuentes z Princeton, który twierdzi, że definicja płci nie zależy od gamet, ale od wielu czynników, w zależności od tego, jakie jest pytanie. Ich celem jest oczywiście zapewnienie tych, którzy nie identyfikują się jako „mężczyźni” lub „kobiety”, że biologia ich nie wymazuje.

Więcej

Zmartwychwstanie potwora,
czyli miłość do zbrodni
Andrzej Koraszewski 

<span>Prezentacja na stronie Facebooka: The Red Clinic is an anti-imperialist, leftwing psychotherapy practice providing low-cost psychotherapy and leftwing analyses to mental health.</span>

Mordy to opór, ściganie morderców to ludobójstwo. Polka z Anglii jest oburzona, ponieważ próbowałem jej pokazać, że z dobroci serca pokochała nazizm. Jest psycholożką i specjalizuje się w mediacjach, w rozwiązywaniu konfliktów. Wrócę do niej później. Psychoanalitycy zrzeszeni w Czerwonej Klinice przesyłają braterskie pozdrowienia towarzyszom w Gazie. Ratunku, gdzie ja jestem? Chyba w Brazylii. Wchodzę na stronę Czerwonej Kliniki i czytam: „Czerwona Klinika to kolektyw komunistycznych pracowników zdrowia psychicznego, zjednoczonych w celu radykalnej psychoterapii, opieki nad uciskanymi i zjednoczenia ich w służbie komunistycznej polityki.” Logo mnie zachwyciło: Aniołek, sierp i cygaro. No to chyba strona satyryczna.
Czytam dalej:

„Jesteśmy członkami organizacji psychoanalitycznych w solidarności z naszymi kolegami z Gazy, stojąc po stronie Palestyny przeciwko ludobójstwu dokonywanemu obecnie przez państwo izraelskie. [...] Naszym zadaniem jest przeciwstawienie się ofensywie ideologicznej i państwowej prowadzonej przeciwko Palestyńczykom. Wzywamy naszych kolegów, aby odcięli się od wojny w Gazie i jednoznacznie oświadczyli, że będą przemawiać i działać na rzecz Palestyny. To nie czas na milczenie. Tak dla oporu.” (Pogrubienia moje- A.K.)

Więcej
Blue line

Nie wiń Izraele
za wybuch antysemityzmu
Jonathan S. Tobin

Propalestyński wiec w Kansas City, Mo. Credit: Catboy69 via Wikimedia Commons.

Liberalni żydowscy krytycy Izraela mają trudności w nawigowaniu w świecie po 7 października. Międzynarodowa kampania oczerniająca wojnę obronną prowadzoną przeciwko grupie terrorystycznej, której celem jest zarówno zniszczenie państwa żydowskiego, jak i masowa rzeź jego narodu, wepchnęła ich w kąt. Fala nienawiści do Żydów, która rozprzestrzeniła się po całym świecie, a szczególnie w Stanach Zjednoczonych na ulicach i na kampusach uniwersyteckich, uderza w nich i ich dzieci w takim samym stopniu, jak w każdą inną część społeczeństwa żydowskiego.

Co najgorsze, nie robią tego ich tradycyjni prawicowi wrogowie polityczni ani nawet Donald Trump. Odpowiedzialni są za to ich długoletni sojusznicy z lewicy. 

Więcej

Zamierzam zapytać o to
Daniellę Haas
Sheri Oz

The Human Rights Establishment

Pierwszego kwiet.nia Danielle Haas odbędzie rozmowę z Bretem Stephensem na temat jej nowego artykułu w „Sapir” The Human Rights Facilities. Czytałam z zaciekawieniem jej fascynujący opis jej doświadczeń z Human Rights Watch (HRW) i innych tak zwanych organizacji praw człowieka i mam nadzieję, że będę miała szansę zadać jej pytanie dotyczące jednego zdania, które było dla mnie szczególnie irytujące. Zakłóciło to lekturę artykułu i ciekawi mnie, dlaczego uznała jego napisanie za konieczne.

Więcej
Blue line

Serce nie sadysta,
kiedyś przestanie bić
Andrzej Koraszewski 


Dzwonek do bramy, odrywam się od korekty tłumaczonego artykułu i idę zobaczyć, kogo bogi przyniosły. Przed bramą znalazłem parę sympatycznie wyglądających młodych ludzi z małym, może sześcioletnim, a może siedmioletnim chłopcem. Mężczyzna podaje mi ulotkę. Nie muszę jej studiować. Świadkowie Jehowy chcą mnie przekonać do studiowania Biblii. Uśmiecham się przyjaźnie i informuję, że jestem ateistą. Mężczyzna chce się dowiedzieć dlaczego, więc odpowiadam, że próbuję być życzliwy dla innych nie ze względu na zagrożenie wieczystą karą piekła, a dlatego, że warto być przyzwoitym.

Więcej

Wojna hybrydowa: granica z Gazą
i ulice w Stanach Zjednoczonych
Daled Amos

Widok granicy z Gazą od strony izraelskiej, 5 październik 2018r. (Źródło: Wikipedkia)

Od marca 2018 r. do grudnia 2019 r. media donosiły o Wielkim Marszu Powrotu

 

W każdy piątek palestyńscy Arabowie z Gazy zbliżali się do bariery oddzielającej Gazę od Izraela w „spontanicznych”, „pokojowych” protestach, żądając prawa do powrotu do swoich domów w „Palestynie”. Hamasowi nie zajęło dużo czasu dokooptowanie protestów. Wkrótce, pośród dymu płonących opon i pod osłoną nocy, Gazańczycy podejmowali próby przedarcia się przez płot do Izraela.
Marsz był przydatny dla Hamasu. Wywarł presję na Izrael, by uporać się z masami Gazańczyków przy barierze, z których wielu próbowało się przedrzeć i przedostać się do Izraela.

Więcej

Jak małpy człekokształtne
straciły swoje ogony
Jerry A. Coyne 


Jedną z najbardziej uderzających różnic między małpami i innymi naczelnymi z jednej strony a małpami człekokształtnymi z drugiej jest to, że – z kilkoma wyjątkami – inne naczelne mają ogony, ale małpy człekoształtne nie.


Nowy, naprawdę świetny artykuł w „Nature” bada genetyczne podstawy utraty ogonów u małp człekokształtnych. (Filogeneza poniżej pokazuje, że przodek naczelnych miał ogon, który zaginął u małp człekokształtnych.)

Więcej

Większość Palestyńczyków
nadal kocha Hamas
Elder of Ziyon

Obchody 25 rocznicy założenia organizacji terrorystycznej Hamas w Gazie, 8 grudnia w 2012 roku. (Wikipedia)

Hamas pozostaje niezwykle popularny wśród wszystkich Palestyńczyków, zarówno na Zachodnim Brzegu, jak i w Strefie Gazy, według nowego sondażu przeprowadzonego przez Palestyńskie Centrum Badań Politycznych i Ankietowych, opublikowanego dzisiaj, który w znacznej mierze powtarza wyniki poprzedniego sondażu ze stycznia. 71% Palestyńczyków, zarówno na Zachodnim Brzegu, jak i w Gazie, popiera decyzję Hamasu o ataku na Izrael 7 października.

Więcej

Palestyński Kompleks
Propagandowy
Einat Wilf

Plakat niesiony podczas propalestyńskiego marszu w Waszyngtonie. (Zdjęcie ADL)

Właśnie wyszliśmy z Adim Schwartzem z kolejnego frustrującego spotkania z ogromnie zadowolonym z siebie europejskim dyplomatą. Widząc moje rozdrażnienie, Adi – współautor naszej wspólnej książki "The War of Return: How Western Indulgence of the Palestinian Dream Has Obstructed the Path to Peace" (Wojna powrotu: jak zachodnie pobłażanie palestyńskiemu marzeniu utrudniło drogę do pokoju) – zaoferował mi osobliwy rodzaj pocieszenia, mówiąc że przynajmniej próbujemy zburzyć gmach kłamstwa, który był starannie budowany przez siedemdziesiąt lat. Bardziej prawdopodobne jest to, że zmagamy się z kłamstwami, które były budowane przez wieki.

Więcej

Strategiczna gra Izraela
o przetrwanie
Caroline B. Glick

Izraelscy żołnierze w Gazie 4 marca 2024 r. Zdjęcie: IDF.

Obsceniczne wezwanie przywódcy większości w Senacie Charlesa Schumera w czwartek14 marca w Senacie, by odsunąć od władzy izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, było najnowszym sygnałem, że strategia Hamasu działa. W tym tygodniu w programie „Caroline Glick Show” profesor Akademii Wojskowej Stanów Zjednoczonych płk John Spencer, który przewodniczy programowi badań nad wojną miejską w West Point, wyjaśnił, że w celu zwycięstwa ta organizacja terrorystyczna stosuje skoordynowaną strategię polityczno-wojskową.

Hamas, powiedział Spencer, doskonale wiedział, że izraelskie siły zbrojne odpowiedzą siłą na atak 7 października na południowy Izrael. „Chcieli izraelskiego kontrataku, a potem chcieli ukryć się w tunelach i wykorzystać zakładników, aby zyskać czas dla społeczności międzynarodowej – mianowicie Stanów Zjednoczonych – na powstrzymanie operacji IDF”.

Więcej
Blue line

Geneza i paradoksy
teizmu
Lucjan Ferus


Kiedyś w jednej z książek natrafiłem na ciekawą analogię, która zaczynała się od pytania: „Czy widzieliście pająka, który by oplatał sam siebie pajęczyną?". Wyjątkowo nieprawdopodobne! Tym nie mniej, istnieje taki przyrodniczy fenomen istoty zaplątanej we własną sieć idei, a jest nim… człowiek. On to właśnie, na początku (mniej więcej) swojej rozumowej drogi poznawania świata, przyjął błędne założenie o istnieniu istot nadprzyrodzonych, które w jego mniemaniu dobrze tłumaczyło zastaną rzeczywistość, a potem stworzył wokół niego tak gęstą sieć zależności i współzależności, oplatających i uzależniających od siebie każdą dziedzinę życia ludzkiego, iż do dnia dzisiejszego nie jest w stanie się z niej uwolnić i spoza niej cokolwiek zobaczyć i zrozumieć. A zaczęło się tak z pozoru niewinnie, ponieważ świadomość początków zaistniała u ludzi dużo, dużo później niż same początki (np. powstanie życia na ziemi i istot rozumnych, narodziny cywilizacji itp.), należało odtworzyć te domniemane „początki”, zgodnie z wiedzą, którą człowiek wtedy dysponował i przekonaniami wyrażanymi w ówczesnych mitach właśnie.

Więcej

Żydzi z Hollywood są jak
indyki na Boże Narodzenie
Lyb Julius


Świat przyzwyczaił się do męczącego spektaklu hollywoodzkich liberalnych czarusi wykorzystujących Oscary jako platformę do wygłaszania politycznych przemówień – a Jonathan Glazer, niestety, nie był wyjątkiem. Glazer jest reżyserem „Strefy interesów”, niemieckojęzycznego filmu o nazistowskim komendancie Auschwitz, którego dom znajdował się bezpośrednio za obozem. Film jest mocnym studium banalności nazistowskiego zła. Zdobył zasłużonego Oscara dla najlepszego filmu międzynarodowego. Odbierając nagrodę, na scenie do Glazera dołączyli inni Żydzi, producent James Wilson i Leonard Blavatnik.

Więcej
Blue line

Antysyjonizm jest ideologią
niezależnie od antysemityzmu
Oved Lobel


Twierdzenie, że „antysyjonizm nie jest antysemityzmem” jest często wykorzystywane przez działaczy antyizraelskich. Nawet gdyby to była prawda – a w większości przypadków tak nie jest – twierdzenie to nadal zakłada, że z racji tego, że nie jest antysemityzmem, antysyjonizm jest normalnym i uprawnionym stanowiskiem politycznym.


Jednakże antysyjonizm jest ideologią samą w sobie zasadniczo bezprawną i odrażającą.

Po spełnieniu swojego pierwotnego celu wraz z utworzeniem Państwa Izrael w 1948 r. i przyjęciem go przez Organizację Narodów Zjednoczonych, „syjonizm” oznacza, że państwo żydowskie powinno nadal istnieć – jak każdy inny kraj uznany na arenie międzynarodowej.

Więcej

Białe flagi, czerwone flagi,
uleganie i rezygnacja 
Liat Collins

Papież Franciuszek błogosławi wierzących mu. (Wikipedia)  

„Izrael nie prowadzi polityki zagranicznej, tylko wewnętrzną” – żartował wiele lat temu Henry Kissinger. Jednak dzisiaj to Stany Zjednoczone, w roku wyborów prezydenckich, bardziej niż kiedykolwiek decydują o polityce zagranicznej, mając na uwadze potrzeby kampanii wyborczej. Nie dotyczy to tylko Stanów Zjednoczonych. W roku, w którym odbywa się więcej wyborów niż kiedykolwiek w historii, trudno oddzielić bieżące wydarzenia lokalne od wiadomości zagranicznych.

Więcej

Lewica, prawica
i kanarek w kopalni
Andrzej Koraszewski

Karykatura zamieszczona przez Tasnim News Agency (Iran), 1 marca 2024r.

Kiedy w lutym 1979 roku Związek Radziecki wszedł do Afganistanu, Jimmy Carter i Zbigniew Brzeziński postanowili zrobić dowcip dostarczając broń afgańskim mudżahedinom. Po latach radzieckie wojska zostały zmuszone do wyjścia. Amerykański wywiad nie informował, że w muzułmańskim świecie odczytano wygnanie radzieckiej armii jako zwycięstwo islamu nad niewiernymi (dzięki wsparciu Allaha i broni niewiernych). Odmienna percepcja tych samych zdarzeń jest rzeczą normalną, ale trudności zrozumienia, że różni ludzie mogą bardzo różnie interpretować te same wydarzenia mogą mieć tragiczne i długotrwałe konsekwencje.

Więcej

Strategia okrucieństwa w wojnie
w Strefie Gazy 
M. Hochberg i L. Hochberg

<span>Hamas jest prawdopodobnie pierwszym reżimem w historii, który prowadzi wojnę mającą na celu maksymalizację ofiar wśród własnej ludności. Na zdjęciu: Parking szpitala Al Ahli, w który uderzyła rakieta Islamskiego Dżihadu, a zachodnie media (za źródłem z Hamasu) raczyły poinforować świat, że Izrael zburzył szpital i zabił 500 osób. (Źródło zdjęcia: Wikipedia), </span>

Jesteśmy świadkam w Strefie Gazyi nowego i innowacyjnego rodzaju wojny: Hamas jest prawdopodobnie pierwszym reżimem w historii, który prowadzi wojnę zaprojektowaną tak, aby zmaksymalizować liczbę ofiar wśród własnej ludności. Hamas stworzył okoliczności, (poprzez strategiczne rozmieszczenie swoich sił), w których Izrael stanął przed wyborem: albo zareagować symbolicznie, albo odpowiedzieć przytłaczającą siłą. To pierwsze doprowadziłoby do upadku izraelskiego rządu, a wrogowie Izraela postrzegaliby go (słusznie) jako bardzo słabego przeciwnika, z powodu niechęci lub niezdolności do obrony. Stanowcza reakcja nieuchronnie prowadzi do międzynarodowego potępienia. 

Więcej

Znowu o zapylaczach,
ale najpierw kawa
Athayde Tonhasca Júnior

Karol II, który był zaniepokojony fałszywymi wiadomościami. Portret autorstwa Johna Rileya, The Weiss Gallery, Wikimedia.

Karol II (1630-1685), król Anglii, Szkocji i Irlandii, cieszył się opinią życzliwego i uczonego – dzięki niemu powstało Towarzystwo Królewskie. Ale dobry król wcale nie był zadowolony z zażartego plotkowania w kawiarniach. Londyńczycy ze wszystkich środowisk spotykali się w jednej z kilkudziesięciu kawiarni w mieście, aby spędzać czas w towarzystwie innych, delektować się fajką, komentować wiadomości i, co niepokojące, dyskutować o teologii, obyczajach społecznych, polityce i republikanizmie. Król był zaniepokojony. 

Więcej

Liberałowie ponieśli porażkę
w walce z antysemityzmem
Jonathan s. Tobin

Magen David (“Gwiazda Dawida”). Zdjęcie: Dziurek/Shutterstock.

Punkty zwrotne w historii nie zawsze są oczywiste i łatwe do rozpoznania przez tych, którzy je przeżywają. Ale znaczenie 7 października i sposób, w jaki wydarzenia tego strasznego dnia i okropne reakcje na nie na całym świecie – są takie, że niewielu Żydów nie było świadomych, że przeżywają kluczowy moment w historii swojego narodu. Przerażające ataki na społeczności żydowskie w południowym Izraelu przeprowadzone przez Hamas i jego palestyńskich zwolenników stanowiły największą masową rzeź Żydów od czasów II wojny światowej i Holokaustu. Szał morderstw, gwałtów, tortur i porwań rozpoczął wojnę, w której Izraelczycy byli zmuszeni bronić swoich domów i rodzin przed ludobójczym wrogiem. Być może jednak równie istotny jest wpływ, jaki wywarło to na Żydów w innych miejscach, szczególnie na tych mieszkających w Stanach Zjednoczonych, z których większość uważała się w dużej mierze za odporną na plagę nienawiści do Żydów, która była stałym tematem przez tysiąclecia żydowskiej historii.

Więcej

Dranie z “J Street” manipulują
słowami Wiesela
Phyllis Chesler

Uczestnicy protestu popierającego „Palestyńczyków” (terrorystów Hamasu) w Melbourne (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Działaczka J Street i partii Demokratów zamieściła w poniedziałek artykuł na swoim Substacku. Decyduję się nie podawać jej nazwiska ani linku do tego artykułu, ponieważ nie widzę powodu, żeby go promować. Jej utwór nosi tytuł: Elie Wiesel on indifference. A child killed in Gaza every 15 minutes. Two mothers every hour. Seven women every two hours. Are you OK with that?  [Elie Wiesel o obojętności. Co 15 minut w Gazie zabijane jest dziecko. Dwie matki co godzinę. Siedem kobiet co dwie godziny. Czy godzisz się na to?]

Więcej

Ponad połowa, ofiar śmiertelnych
w Gazie to terroryści Hamasu
Elder of Ziyon


Ponad połowa zabitych w Gazie to terroryści Hamasu.

 

Ministerstwo zdrowia Gazy nie policzyło bezpośrednio liczby 31 tysięcy zabitych. Z ich własnej dokumentacji wynika, że bezpośrednio policzyli około 17 tysięcy osób w swoich szpitalach i (według stanu na 4 marca) i dodali ponad 13 tysięcy z „zaufanych źródeł medialnych”.

 

Tymi „zaufanymi źródłami medialnymi” jest „biuro mediów rządowych” Hamasu, które ONZ nazywa „GMO”.
Przyjrzyjmy się teraz ich informacjom.

Więcej
Blue line

Dlaczego nauczanie genetyki
musi być propagandą?
Jerry A. Coyne 


„Science” opublikował trzy artykuły ideologiczne na temat tego, jak należy zreformować nauczanie przedmiotów ścisłych, aby było bardziej włączające i antyrasistowskie. Większość autorów wszystkich trzech prac jest związana z wydziałami lub instytutami nauczania przedmiotów ścisłych i przyrodniczych, co może wyjaśniać misyjny ton prac. Jeden z nich omówię dzisiaj, a drugi wkrótce.
Artykuł ten dowodzi, że nauczanie genetyki nadal jest systemowo rasistowskie i należy je zaatakować, zdemontować i uczynić wyraźnie antyrasistowskim. 

Więcej

Prawo międzynarodowe
czy antysemityzm?
Bat Ye’or

W swojej nieustannej walce z Izraelem Europa oddała palestynizmowi swoje terytorium i narody. Na zdjęciu: przewodniczący OWP Jaser Arafat z Janem Pawłem II (Źródłozdjęcia: Watykańska Fundacja Jana Pawła II)

Powszechne jest głoszenie wszędzie i na każdym kroku (jako udowodnionej prawdy), że Państwo Izrael narusza prawo międzynarodowe. W wywiadzie przeprowadzonym 11 lutego przez Sonię Mabrouk Manuel Bompard po raz kolejny postawił to oskarżenie, podając nawet datę naruszenia, która sięga 70 lat wstecz! To oskarżenie, które determinuje wszelkie stosunki Unii Europejskiej z państwem żydowskim, uzasadnia na przykład praktyki dyskryminacyjne wobec Izraela, które są bezprecedensowe i nigdy nie stosowane wobec żadnego innego państwa.

Więcej

“Ramadan
– miesiąc dżihadu”
Bassam Tawil

<span>Ci, którzy wierzą, że Hamas dąży do zawieszenia broni przed Ramadanem, oszukują samych siebie. W całej historii muzułmanie wykorzystywali Ramadan do prowadzenia wojny ze swoimi wrogami. Na przykład podczas Ramadanu w 2016 r. dwóch palestyńskich kuzynów, Mohammed i Chalil Muchamara, dokonali ataku bronią palną na targu Sarona w Tel Awiwie, zabijając czterech Izraelczyków i raniąc 40 innych osób. Na zdjęciu: Imam w Gazie intonuje modlitwę: „O Allahu daj nam zwycięstwo, błogosław naszych męczenników i pomóż naszym rodzinom.” [Żdódło zdjęcia „Palestine Chronicle”, 10 marca 2024]  </span>

Międzynarodowi mediatorzy i światowi przywódcy, w tym prezydent USA Joe Biden, mają nadzieję na osiągnięcie porozumienia o zawieszeniu broni między Izraelem a wspieraną przez Iran grupą terrorystyczną Hamas przed islamskim świętym miesiącem Ramadan, który rozpoczyna się 10 marca. 5 marca Biden ostrzegł przed potencjalnymi problemami w przypadku braku porozumienia o zawieszeniu broni przed Ramadanem. „Konieczne jest zawieszenie broni ze względu na Ramadan – jeśli dojdziemy do okoliczności, w których będzie to trwało aż do Ramadanu, Izrael i Jerozolima mogą być bardzo, bardzo niebezpieczne” – powiedział dziennikarzom w Waszyngtonie.

Więcej

Hamas głodzi naszych
braci i siostry w Gazie
Bassem Eid

Zdjęcie podpisane przez jakiegoś wikipedystę: „Kryzys humanitarny w następstwie totalnej blokady przez Izrael.”  Źródło zdjęcia: Wikipedia

Jak możemy zrozumieć straszliwą, narzuconą przez samych siebie nędzę, która dotyka obecnie mieszkańców Gazy? Rozdzierająca serce panika, która miała miejsce w Gazie w ubiegły czwartek, rzuca jasne światło na brutalną rzeczywistość życia pod rządami Hamasu. Jest to ponure przypomnienie o pilnej potrzebie zajęcia się cierpieniem ludności Gazy, ale stanowi także kluczowy moment w celu wyjaśnienia odpowiedzialności za trudną sytuację Gazy.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Logika świadectwem
prawdy
Lucjan Ferus

Odwaga białej flagi
i mój Poznań
Andrzej Koraszewski

Demokracja protestów
i piwny parlamentaryzm
Marcin Kruk

Izraelska pisarka odpowiada
Zachodnim "intelektualistom"
Jerry A. Coyne

Dlaczego warto odrzucić
radykalną dekolonizację
Jay Sophalkalyan 

Jak działa „przebudzony”
antysemityzm 
Jonathan S. Tobin

Przepływ genów od
neandertalczyków do ludzi
Jerry A. Coyne 

Credo antysemitów:
„Nigdy nie ufaj Żydowi”
Elder of Ziyon

Dlaczego lewica
musi kłamać o gwałtach
Jonathan S. Tobin

USA ukrywa zagraniczne
darowizny na rzecz uniwersytetów
Mitchell Bard

Niektóre obawy dotyczące islamu
są całkowicie racjonalne
Richard Dawkins

Oni kupczą
naszą krwią
Z materiałów MEMRI

Wybory wartości
w globalnej wiosce
Andrzej Koraszewski

AP zakłada zadawanie
cierpień Gazańczykom
Elder of Ziyon

Cena świętego spokoju,
czyli religijny raj
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk