Prawda

Piątek, 22 lutego 2019 - 22:18

« Poprzedni Następny »


Socjologia. Uwagi o nauce zaangażowanej


Andrzej Koraszewski 2018-10-22


Przyjaciel zgniewał się na mnie okrutnie, kiedy stwierdziłem, że socjologia nie jest nauką. Mówiłem, że nie ma spójnej teorii socjologicznej, ani metody pozwalającej na falsyfikowanie nowych koncepcji. Nie oznacza to, że nie ma znakomitych socjologów, których prace czyta się z zafascynowaniem. Trudno tu jednak mówić o jakimś rozwoju, zgoła przeciwnie, obserwujemy regres.


W latach stalinowskich wyrzucono socjologię z polskich uniwersytetów, ponieważ ówcześni gowinowie uznali ją za „naukę burżuazyjną”. Oficjalną nauką o społeczeństwie był wówczas marksizm, serwujący wiedzę o walce klas jako nadrzędnej teorii porządkującej historię i wszelkie zjawiska społeczne, która miała ten drobny feler, że nie całkiem zgadzała się z rzeczywistością.


Stanisław Ossowski, na wznowionym w 1957 roku wydziale socjologii warszawskiego uniwersytetu ostrzegał studentów, mówiąc, że socjologia jest raczej wiedzą niż nauką. W tej dziedzinie przekonania badacza wpływają nie tylko na wybór przedmiotu badań, ale mogą również wpływać na wyniki badań. Socjologia kiepsko nadaje się do przewidywania zachowań społecznych, ale orienatacja polityczna socjologa pozwala znakomicie przewidywać wyniki jego badań.

„Współczesna socjologia – pisze John Staddon, emerytowany profesor psychologii i biologii z Duke University – przeskakuje radośnie od nauki do anegdoty i opowieści, do propagandy i aktywizmu, nierzadko w tym samym akapicie.”

Statystyki pokazują nam współwystępowanie zjawisk społecznych, zależności przyczynowych domyślamy się i na ogół nie mamy możliwości sprawdzenia poprawności naszych domysłów. Poszukiwania zależności przyczynowych są podstawą wszelkiej nauki. Socjolog obcuje z gąszczem zjawisk, których nie może ani wyizolować, ani eksperymentalnie sprawdzać ich wzajemnej zależności. 


Uważany za ojca socjologii Émile Durkheim zdawał sobie sprawę z tych kłopotów oraz z tego, iż trudno odgraniczyć pole badań socjologicznych od psychologii, ekonomii, antropologii i kilku innych. Pisał, że termin ‘fakt społeczny’ jest powszechnie używany dla opisu niemal wszystkich zjawisk jakie występują w społeczeństwie. Praktycznie wszystkie ludzkie zachowania są równocześnie zachowaniami społecznymi. Jeśli zatem niemal wszystkie ludzkie zachowania są faktami społecznymi, socjologia nie miałaby swojego szczególnego pola, a jej domena nakładałaby się na pola psychologii i biologii.          


John Staddon pokazuje w swoim artykule niepokojącą próbę zastąpienia marksistowskiej idei walki klas jako nadrzędnej idei patrzenia na zjawiska społeczne jakąś teorią walki ras podlaną mętnym sosem postmodernizmu.  Coraz częściej otwarcie powtarza się twierdzenie, że w naukach społecznych teorie naukowe nie są ograniczone przez fakty empiryczne.    


Jeśli nie są ograniczone przez fakty empiryczne, to przez co – zastanawia się John Staddon, kierując reflektor na amerykańską Race and Ethnic Studies (RES) i dochodzi do wniosku, że głównie przez polityczne opinie dominujące wśród zajmujących się tą „nauką” ludzi.  


Tu, jak się wydaje, nikt z zajmujących się tą dziedziną badaczy nie ma wątpliwości, że wyniki badań i wnioskowania są całkowicie zdeterminowane przez pochodzenie etniczne i pozycję w społeczeństwie badacza.


Eduardo Bonilla-Silva i Tukufu Zuberi w książce pod znamiennym tytułem Biała logika, białe metody: Rasizm i metodologia (2008) piszą:

„Większość białych socjologów, ujawniając swoją dominującą pozycję w tej dziedzinie, narzeka na „stronniczość” kolorowych socjologów i w związku z tym nie traktuje poważnie ich prac i ich krytyki. Natomiast wielu kolorowych socjologów nie jest przekonanych, że wyniki badań białych socjologów wyjaśniają sytuację kolorowych w Ameryce.”

Widzimy tu spotykane wcześniej w socjologii marksistowskiej przekonanie, że w naukach społecznych obiektywność nie jest możliwa, gdyż nasze poznanie jest uzależnione od pozycji społecznej. Dawniej mówiło się o klasowej teorii poznania, teraz mamy nowe opakowanie i dowiadujemy się o „tożsamościowej epistemologii”.


Pojęcie prawdy jest podejrzane, a termin „obiektywność” to broń z repertuaru wroga.  


Czy zatem socjologia stała się polem politycznej aktywności? Staddon przywołuje w tym miejscu słowa Eduardo Bonilla-Silvy, który pisał: „Celem jest osiągnięcie epistemologicznego wyzwolenia od białej logiki.” 


Ta idea „białej logiki” to przekonanie, że biali ludzie myślą inaczej niż kolorowi, że jest to zakorzenione w „strukturze generującej rasizm” oraz, że cała „biała nauka” jest rasistowska.   


W naukach ścisłych widzimy jak z każdym rokiem wzrasta liczba głośnych osiągnieć i cytowań z prac „kolorowych” naukowców, czy to kształconych i pracujących w zachodnich instytucjach badawczych, czy w swoich krajach. Tu jednak nie ma mowy o „białej” i „kolorowej” logice, bo w naukach ścisłych kolor skóry naukowca nie odgrywa najmniejszej roli. Wartość naukowej pracy daje się ocenić merytorycznie. Socjologia takim możliwościami nie dysponuje, więc sytuacja poniekąd przypomina spory w teologii. 


Studia nad „białością” i „białą logiką” urzekają swoją mrocznością. Pełno tu pseudonaukowego żargonu. Białość jest „zakotwiczona w społecznej rzeczywistości”, produkuje „białą epistemologię”, tworzy „białe powiązania przestrzenne” i „białą solidarność” oraz „białe uosobienie”.  


Przedzieranie się przez takie teksty jest męką, nawet przy pełnym zrozumieniu, że problem społecznej dyskryminacji i dziedzictwa wielowiekowej dyskryminacji wymaga zarówno badań, jak i inżynierii społecznej zmierzającej do niwelowania skutków tej dyskryminacji.


Jedną z dominujących obsesji tych socjologów „białości” są „przywileje” traktowane jako przeciwieństwo dyskryminacji. Amerykańska socjolożka, Peggy McIntosh, sporządziła listę 50 białych przywilejów, a jej artykuł na ten temat wywołał wiele wrzawy. Wśród tych przywilejów znajdujemy takie kwiatki jak to, że osoba biała może kiedy chce przebywać z osobami tej samej rasy, że zapalając telewizor widzi głównie ludzi swojej rasy, że chcąc rozmawiać z kierownikiem jakiejś placówki, zazwyczaj spotyka kogoś z własnej rasy, a zatrudniając się w firmie, która prowadzi akcję afirmatywną, biała osoba nie musi się martwić, że będzie podejrzewana o to, że została zatrudniona na ulgowych papierach. To wszystko mogą być prawdziwe niepokoje, ale publikowanie takiej listy w czasopiśmie naukowym może świadczyć, że dzieje się coś złego.     

Mniejszości, czy to religijne, etniczne, czy homoseksualne nie tylko odczuwają swoją inność, ale ta inność może być faktycznie przedmiotem dyskryminacji. Socjolog może różne formy tej dyskrymiancji badać, ale przeciwdziałanie takiej dyskryminacji nie należy już do nauki, a do polityki i nie uniwersytet jest wówczas polem działania. We wszystkich dziedzinach nauki badacz przystępując do badań, nie może odrzucać możliwości, iż badania negatywnie zweryfikują wstępną hipotezę. Tymczasem w socjologii, i to nie tylko w opisywanym tu przypadku socjologii ras, przekonania polityczne dyktują wybór przedmiotu badań i ich wyniki. Jest niemal komiczne, jak często socjolog występujący w telewizji jako ekspert okazuje się podpartym naukowym tytułem partyjnym propagandystą. Nie ma tu w dodatku żadnego zawstydzenia. Przeciwnie, widzimy tytuły takie jak „socjologia zaangażowana” (Jerzy Wiatr nawet napisał książkę pod tym tytułem), „socjologia jako nauka odpowiedzialna społecznie” i podobne.


Kiedy poszukiwanie prawdy ustępuje wobec poczucia obowiązku potwierdzania partyjnych prawd, twierdzenie że nadal uprawiamy naukę, staje się groteską.


Czy zatem socjologia może być rzetelnie uprawianą nauką, w której fakty są ważniejsze niż spekulacje, gdzie polityka nie ma wstępu do instytucji badawczych, a pisma naukowe nie są przyporządkowane orientacji politycznej redakcji? Chwilowo wydaje się to mało prawdopodobne.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Zrobiłem dobry wybór Grzegorz Lindenberg 2018-10-26
2. Socjologia może być nauką MEF 2018-10-24
1. Paradoksy nauki poltiser 2018-10-22










Zasady
Hili: Codziennie ciężka praca ostrzenia pazurków?
Ja: Po co?
Hili: Dla zasady.

Więcej

Nauczyciel – nieudacznik,
czy skarb?
Andrzej Koraszewski


Wieści z oświatowego frontu nie są najlepsze. Tytuły głoszą, że dzieci uczą się fizyki w szatni, a religii w klasie. Najwyższa Izba Kontroli proponuje zniesienie obowiązkowej matury z matematyki. Powody są bardzo poważne, nauka matematyki idzie polskim dzieciom kiepsko, a to obniża średnią, bywa powodem powtarzania roku, powoduje gorsze wyniki matur.

Więcej

“Nowy Bliski Wschód”
– może za 500 lat?
Vic Rosenthal


Według doniesienia opublikowanego w niedzielę przez hebrajską gazetę „Haaretz” prezydent Egiptu Abdel-Fattah [Al-Sisi] powiedział wczoraj wieczorem na konferencji w sprawie bezpieczeństwa w Monachium, że „niepowodzenie w osiągnięciu sprawiedliwego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego jest głównym źródłem niestabilności na Bliskim Wschodzie”.


Al-Sisi powiedział, że jego kraj popiera międzynarodowe starania o zakończenie izraelsko-palestyńskiego konfliktu w oparciu o rozwiązanie w postaci dwóch państw w granicach z 1967 r. i z palestyńską stolicą w Jerozolimie Wschodniej.

Więcej
Blue line

Filipiny: chrześcijanie mordowani,
bomby w kościołach
Raymond Ibrahim

W maju 2017 roku w mieście Marawi na Filipinach, w którym jest muzułmańska większość, wybuchło ekstremistyczne powstanie. Dżihadyści, którzy zajęli miast podczas powstania, zmusili kobiety do niewoli seksualnej i rozkazali chrześcijańskim mężczyznom przyjęcie islamu lub zostanie ludzką tarczą przeciwko filipińskiej armii. Na zdjęciu: dym nad terenem walki w Marawi 30 maja 2017 r. Filipińska armia walczyła z islamską grupą terrorystyczną Abu Sajjafa o panowanie nad miastem. (Zdjęcie: Jes Aznar/Getty Images)

W niedzielę, 27 stycznia 2019 ekstremistyczni muzułmanie dokonali zamachu bombowego na katolicką katedrę na Filipinach podczas trwania mszy. Zginęło co najmniej 20 ludzi, a 111 odniosło rany.  


O 8:45 w odstępie minuty od siebie zdetonowano dwie bomby w/lub w pobliżu Katedry Matki Bożej z Góry Karmel w Jolo. Według Associated Press:


"Pierwsza eksplozja rozwaliła ławki kościelne w głównej nawie i wybiła szyby, a druga cisnęła ludzkie szczątki i drewniane i kamienne odłamki przez plac miejski, przy którym stoi katedra, powiedzieli świadkowie”.

Więcej

40. rocznica Islamskiej
Republiki Iranu
Majid Rafizadeh

Islamistyczny reżim Iranu, który 10 lutego obchodził 40. rocznicę, ma najwyższe wyniki na świecie, jeśli chodzi o wykonywanie egzekucji w stosunku do liczby ludności. Na zdjęciu: egzekucja Kurdów dokonywana przez siły islamskiego reżimu Iranu w 1979 roku. (Zdjęcie: Jahangir Razmi/Wikimedia Commons)

Dziesiątego  lutego irański reżim oficjalnie obchodził 40. rocznicę przechwycenia władzy. Fundamentaliści i islamistyczna partia ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego zaskoczyła społeczność międzynarodową i naród irański, kiedy w 1979 roku przechwyciła rewolucję. To uwieńczone powodzeniem przechwycenie władzy wstrząsnęło globalną polityką.

Choć niektórzy ludzie znali zamiary islamistycznej partii, wielu nie doceniało rozmiarów jej organizacyjnej sprawności i jej siły. By zdobyć zaufanie i lojalność ludzi,  ajatollah Chomeini i jego świta przedstawiali się początkowo jako ludzie uduchowieni, którzy zupełnie nie mają ambicji rządzenia krajem. 

Więcej
Blue line

Nauka może uczyć się
od religii?
Jerry A. Coyne


Dostałem link do nowego artykułu w ”New York Times” od około dziesięciu czytelników z wyraźnymi prośbami, żebym odpowiedział.


W porządku, zrobię to, chociaż moja odpowiedź ograniczy się do tego miejsca, bo nie ma żadnego sposobu na to, by ”New York Times” opublikował artykuł mówiący, że nauka i religia nie są sobie wzajem pomocne. Autorem tego artykułu jest 
David DeSteno, profesor psychologii z Northeastern University i autor książki Emotional Success: The Power of Gratitude, Compassion, and Pride. Więcej o nim i źródle jego funduszy (tak, możecie zgadnąć: Templeton Foundation!) później.  Autorowi udaje się nadepnąć na wszystkie moje odciski, włącznie z wychwalaniem oślizgłej Kristy Tippett i krytykowania Stevena Pinkera. Zbadajmy jednak argumenty, które są niezależne od tego, czy DeSteno wielbi Kristę Tippett (ją też finansuje Fundacja Templetona).

Więcej

Palestyna jest kwestią
rasowej sprawiedliwości?
Elder of Ziyon


Otrzymałem e-mail od US Campaign for Palestinian Rights o nagrodzie praw człowieka przyznanej Angeli Davis. W e-mailu znajduje się zdanie: "Palestyna jest kwestią rasowej sprawiedliwości i naleganie dr Davis, by lud palestyński został włączony do tej wizji sprawiedliwości, tym bardziej czyni ją godną tej nagrody”. 

Nie ma absolutnie niczego rasowego w konflikcie między Izraelem a światem arabskim, włącznie z Palestyńczykami. W końcu, połowa Izraelczyków pochodzi ze społeczności bliskowschodnich i północnoafrykańskich i są nieodróżnialni od Arabów. (Również europejscy Żydzi są genetycznie bliżsi Żydom bliskowschodnim niż innym Europejczykom.)

Więcej

Unia Europejska wchodzi
w kompletny orwellizm
Judith Bergman


Unia Europejska rozpoczęła wielki Plan akcji przeciw dezinformacji. Jak dowiadujemy się z wydanej przez Komisję Europejską prasowej zapowiedzi, akcja ta ma ”chronić demokratyczne systemy i debaty publiczne i w zwiąku z wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku oraz z wyborami parlamentarnymi i samorządowymi w kilku krajach unijnych, będzie prowadzona w państwach członkowskich do końca roku 2020”.

Więcej

Dlaczego brytyjska lewica
czepia się Izraela?
Denis MacEoin


Doroczna konferencja brytyjskiej Partii Pracy
w 2018 roku dowiodła, że niezależnie od tego, jak silna jest krytyka i jak żenujący skandal, wielu ludzi w Anglii będzie kontynuować działalność o najwyższym dla nich priorytecie: zniesławianie i szkalowanie Izraela.
Równocześnie wydają się niestrudzeni w wyśpiewywaniu pochwał Palestyńczyków, niezależnie od poziomu barbarzyństwa, z jakim rządzą własną ludnością.

Więcej

Fikcyjny Abbas jest wymówką,
by patrzeć w inną stronę
Fred Maroun

Prezydent Autonomii Palestyńskiej gestykuluje podczas spotkania Palestyńskiej Rady Narodowej w Ramallah 30 kwietnia 2018. (AFP zdjęcie/Abbas Momani)

Wszyscy wiedzą, że przewodniczący Autonomii Palestyńskiej (AP) Mahmud Abbas nie ma już żadnej legitymacji w piętnastym roku jego 4-letniej kadencji na urzędzie prezydenta.
Wszyscy wiedzą, że Abbas kieruje skorumpowaną administracją, która dławi przemocą  opozycję. Lewicujący ”New York Times” opisał ją jako “nieudolną, oderwaną, wyrachowaną i coraz bardziej autorytarną”.
Wszyscy wiedzą, że Abbas zachęca do terroryzmu przez
podżeganie i finansowanie terrorystów i ich rodzin...

Więcej

Amerykanin w Warszawie
i kilka uwag o historii
Andrzej Koraszewski 


Wielka warszawska konferencja ma złą prasę. Powodów jest wiele. Jak nas informuje Łukasz Rogojsz z serwisu wiadomości,gazeta.pl, było to „pójście w poprzek unijnym partnerom”. Zachwyciła mnie głębia tej obserwacji. Chociaż trzeba powiedzieć, że nawet jeśli była ona bardzo oryginalna w formie, to właściwie w treści nie różniła się od stu innych analiz tej konferencji.

Równocześnie trzeba powiedzieć, że nawet ludzie nie patrzący na świat wyłącznie pod hasłem „nie lubię Trumpa, nie znoszę Kaczyńskiego” mieli pewne kłopoty ze zrozumieniem celu tej konferencji.

Więcej
Blue line

Ego kontra Świadomość. 
Złudzenia czy rzeczywistość?
Lucjan Ferus


Parę lat temu napisałem cykl tekstów zatytułowanych „Rozum i Wiara”, w których starałem się przedstawiać wybrane problemy religijne, analizowane z pozycji rozumowych.


Zdecydowałem się na ten fikcyjny dialog (choć wiem, iż wiara jest jednym ze stanów pracującego umysłu i poza nim lub w opozycji do niego nie istnieje), aby pokazać wiele sprzeczności, głównie logicznych, wynikających z różnej perspektywy patrzenia na religie i pojmowania ich roli, przez tytułowy Rozum i Wiarę.

Więcej

To nie okupacja
zabiła Ori Ansbacher
Ben-Dror Yemini

Ori Ansbacher (Photo: Courtesy of family)

Przez lata nakłaniano społeczeństwo izraelskie do wiary, że palestyński terroryzm wynika z pragnienia zakończenia okupacji i wyzwolenia się, ale prawdą jest coś innego: terror wypływa z nienawiści szerzonej przez dżihadystów w muzułmańskiej społeczności. 

Zawsze mówiono nam, że jak długo trwa izraelska okupacja, palestyński terror nie skończy się, że aby go wykorzenić, trzeba jednak dać Palestyńczykom nadzieję i usunąć wszystkie przyczyny tego, że uciekają się do działalności terrorystycznej.

Więcej
Blue line

Praprzodkowie żółwi
też chorowali na nowotwory
Paulina Łopatniuk

Rekonstrukcja Eunotosaurus africanus; Nobu Tamura, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Dwieście czterdzieści milionów lat to szmat czasu. Być może pamiętacie jeszcze ze szkoły taki termin jak “trias”. To najstarszy z okresów ery mezozoicznej (pamiętacie? kreda, jura, trias?) – OK, wiem, to wcale nie brzmi przyjaźniej. Hmmm. Może więc inaczej. Nieco ponad ćwierć miliarda lat temu, po wielkim wymieraniu permskim, po tym jak wymarła lwia część wcześniejszej fauny morskiej (w tym trylobity, trylobity na pewno kojarzycie), po tym jak wyginęło wiele gatunków wczesnych kręgowców lądowych i olbrzymie bogactwo ówczesnych owadów (mówi się o tym czasie jako o jedynym w dotychczasowej historii wielkim wymieraniu owadów), zaczęły stopniowo wyłaniać się nowe grupy zwierząt i rozkwitać grupy wcześniej mniej “aktywne”. Między innymi rozwinęła się grupa, pośród której wyróżnia się przodków dzisiejszych żółwi.

Więcej

Do ludzi z Gazy:
kupcie sobie szpitale
Judean Rose


Wieczorem w niedzielę wylądował balonik w Moszawie Bitcha, koło Ofakim. Tym razem  nie przenosił urządzenia zapalającego – a tylko komunikat po arabsku:


"My, ludzie z Gazy, potrzebujemy opieki medycznej. Znieście blokadę”.


No cóż, “my, ludzie z Izraela” chcielibyśmy powiedzieć wam, że blokada nie ma nic wspólnego z waszymi możliwościami zdobycia opieki medycznej dla waszych ludzi. Weźcie całą europejską pomoc, jaką otrzymujecie, i zbudujcie szpitale. Jeśli chcecie być państwem, nie polegajcie na sąsiadach, by zaspokoił wasze podstawowe potrzeby, takie jak opieka medyczna.

I nie przychodźcie do nas, płacząc o waszej nędzy. Wystrzeliliście na Izrael tysiące rakiet, pocisków moździerzowych i pocisków balistycznych. To kosztuje pieniądze. Mnóstwo pieniędzy. 

Więcej

Skąd się bierze wzrost
antysemityzmu na świecie?
Allan M. Dershowitz

Pogrom we Frankfurcie w 1614 roku.

Dlaczego tak wielu wnuków nazistów i kolaborantów z tymi, którzy zorganizowali Holocaust, ponownie ogłasza wojnę z Żydami? Dlaczego jesteśmy świadkami tak niesłychanego nasilenia się antysemityzmu i jadowitego antysyjonizmu w Zachodniej Europie?

Więcej

Co nauka może powiedzieć
pani Ocasio-Cortez o klimacie
Bjorn Lomborg

Alexandria Ocasio-CortezGetty Images

Alexandria Ocasio-Cortez oświadczyła w zeszłym tygodniu, że „świat skończy się za 12 lat, jeśli nie zajmiemy się zmianą klimatu”. Świeżo upieczona członkini Kongresu USA napadała na każdego, kto chciał mówić o kosztach strategii walki z globalnym ociepleniem, bo przecież zbliża się koniec świata. Tak, całość jej wypowiedzi wyjaśnia, że chodziło jej tylko o to, że świat zacznie kończyć się za 12 lat, jeśli nie będziemy działać. Nadal jednak szalenie myli się.

Więcej

Kury produkujące
leki
Steven Novella


Jedną z dróg rozwoju medycyny, jest tworzenie lepszych, szybszych, tańszych sposobów masowego produkowania potrzebnych leków. Chemicy, którzy pracują dla firm farmaceutycznych, nieustannie szukają lepszych technik uzyskania potrzebnego produktu. Leki oparte na białku są szczególnie trudne i kosztowne w produkcji – białka to duże cząsteczki o ścisłej sekwencji aminokwasów, które muszą być także złożone w właściwej konfiguracji. Najlepszym sposobem produkowania białek jest robienie tego w żywych komórkach.

Więcej

Tragedia wschodnich chrześcijan
i na czym polega żydostwo
Ludwik Lewin


Latem 1860 r. w Damaszku i w Libanie tysiące tamtejszych chrześcijan padło ofiarą masakr. Gdy wiadomość dotarła do Paryża, Francuzi oburzyli się, ale natychmiast zareagował tylko konsystorz żydowski („izraelicki”), organizując zbiórkę pieniędzy na pomoc dla tych, którzy przeżyli.


Inicjatorem akcji był Adolphe Cremieux, pochodzący z rodziny prowansalskich Żydów adwokat i b. minister.

Więcej
Biblioteka

TIPH i groźby:
tymczasowe i permanentne
Liat Collins

Członek TIPH – Tymczasowa Międzynarodowa Obecność w Hebronie zagranicznych sił obserwacyjnych, styczeń 2019. (zdjęcie: JEWISH COMMUNITY OF HEBRON)

Nie ma nic bardziej permanentnego niż tymczasowy program rządowy – mawiał ekonomista  Milton Friedman. A w tym wypadku zaangażowane jest pięć zagranicznych rządów. 
28 stycznia premier Benjamin Netanjahu oznajmił, że Izrael nie przedłuży mandatu obserwatorów TIPH w Hebronie, który bez przedłużenia wygasał z końcem miesiąca. Ta grupa działała już tak długo, że niewielu ludzi wydaje się pamiętać, że „T” w jej nazwie oznacza „Tymczasowa”.

Więcej

Kiedy Ameryka porzuci
Afganistan, zapłacą kobiety
Phyllis Chesler

Donald Trump przemawia na spotkaniu z dowództwem wojskowym w październiku 2017 roku. Getty Images

Wezwanie prezydenta Trumpa do wycofania się z Afgaanistanu podnosi kłopotliwe pytania: Czy Zachód ma moralny obowiązek trwania w walce, której nie można wygrać? Ilu żołnierzy  i majątku mamy stracić, by ratować ofiary barbarzyństwa?
W końcu, nikomu i nigdy nie udało się zdobyć lub zmienić Afganistanu. To jest przegrana gra. Kiedy jednak Stany Zjednoczone odejdą, dziewczęta i kobiety zostaną na łasce bezlitosnych fanatyków religijnych.

Więcej
Blue line

Papież ucałował notorycznego
islamistycznego antysemitę
Giulio Meotti


Najważniejszym zdjęciem z podróży papieża do Emiratów Arabskich było bliskie zetknięcie papieża z imamem Al Azhar, Ahmedem al Tayyebem. Ucałowali się po podpisaniu wspólnej deklaracji, która odrzuca przemoc „w imię religii”.

Religii? Nie widzę dzisiaj żadnej przemocy w imię chrześcijaństwa, judaizmu lub buddyzmu, podczas gdy widzę jej mnóstwo w imię islamu. Przejdźmy jednak dalej…

Więcej

Dlaczego Teheran przekracza
tylko „różowe linie”
Amir Taheri

Dla pokazania, jakie specjalne miejsce mułłowie zajmują w jej sercu, szefowa polityki zagranicznej UE, Federica Mogherini, kiedy jest w Teheranie, nosi pełen hidżab, ale kiedy odwiedza inne islamskie stolice, tam w pełni rozpuszcza swoje farbowane na blond włosy. Na zdjęciu: Mogherini z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Dżavadem Zarifem 28 lipca 2015 r. (Zdjęcie: European Union/Flickr)

Porozmawiaj z jakimkolwiek wysokim przedstawicielem Unii Europejskiej, a z pewnością usłyszysz, że Islamska Republika Iranu jest „zagrożeniem dla regionalnej stabilności”. Niemiecka kanclerz Angela Merkel potwierdza ocenę izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, że zachowanie Iranu jest „nieakceptowalne”. Francuski prezydent Emmanuel Macron nalega, by Iran zastosował się do rezolucji ONZ i zamknięli swój projekt pocisków balistycznych.

Więcej

Nie pluć na Ogórek, 
nie zanieczyszczać wagonu
Andrzej Koraszewski


 Spór nie został rozstrzygnięty, strony przedstawiają sprzeczne wersje wydarzeń, a obywatel ma problem, bo nie wie, czy może dowierzać policji i sądom, wiedąc z pewnością, że nie powinien dowierzać państwowej telewizji. Ogólna zasada, by nie pluć na Ogórek, pozostaje w mocy i tego powinniśmy się trzymać.Był taki czas, gdy na stanie instytucji użytku publicznego znajdowały się spluwaczki, ale te zostały po cichu usunięte. 

Więcej

Żydowski głos w Organizacji
Narodów Zjednoczonych
Inna Rogatchi

Marian Truski przemawiający w ONZ.

Niektórzy ludzie, którzy uważają, że upamiętniające imprezy w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Holocauście są w najlepszym wypadku formalnością, a szczytem hipokryzji zdaniem tych, którzy nie mogą się pogodzić z tym uroczystym upamiętnianiem obok coraz bardziej szalejącego antysemityzmu ujawniającego się na różnych poziomach w różnych krajach z Organizacją Narodów Zjednoczonych włącznie. 
Mogę zrozumieć, jak powstała ta krytyka, ale sądzę, że tych dwóch rzeczy nie należy łączyć.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Czy religijne prawdy są
zbyt trudne do zrozumienia?
Lucjan Ferus

Palestyńczycy sprzeciwiają się
konferencji w Warszawie
Khaled Abu Toameh

Rak w raku
i przerzut w przerzucie
Paulina Łopatniuk

Palestyńczycy: Kogo to
naprawdę obchodzi?
Bassam Tawil 

“Palestyński rząd” umiera,
oksymoron się rodzi
Stephen M. Flatow

Jeszcze Polska nie zginęła,
czyli byle do wiosny
Andrzej Koraszewski 

Prawo niezamierzonych
konsekwencji
Steven Novella

Arabowie są winni Żydom
nie tylko pienądze
Fred Maroun

Czy świat rzeczywiście
staje się biedniejszy?
Jerry A. Coyne 

Wrogowie Izraela wreszcie
przyznają, że kamienie zabijają
Jonathan S. Tobin

Maniok o wysokiej zawartości
żelaza i cynku
Danforth Plant Science Center 

Nowy rok,
ta sama stara Turcja
Burak Bekdil

Dalszy spadek zgonów
z powodu raka
Steven Novella

Nie uczestniczyłem
w Dniu Pamięci o Holocauście
Noru Tsalic

Inspirująca
„Pieśń ciszy”
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk