Prawda

Piątek, 17 stycznia 2020 - 15:35

« Poprzedni Następny »


Socjologia. Uwagi o nauce zaangażowanej


Andrzej Koraszewski 2018-10-22


Przyjaciel zgniewał się na mnie okrutnie, kiedy stwierdziłem, że socjologia nie jest nauką. Mówiłem, że nie ma spójnej teorii socjologicznej, ani metody pozwalającej na falsyfikowanie nowych koncepcji. Nie oznacza to, że nie ma znakomitych socjologów, których prace czyta się z zafascynowaniem. Trudno tu jednak mówić o jakimś rozwoju, zgoła przeciwnie, obserwujemy regres.


W latach stalinowskich wyrzucono socjologię z polskich uniwersytetów, ponieważ ówcześni gowinowie uznali ją za „naukę burżuazyjną”. Oficjalną nauką o społeczeństwie był wówczas marksizm, serwujący wiedzę o walce klas jako nadrzędnej teorii porządkującej historię i wszelkie zjawiska społeczne, która miała ten drobny feler, że nie całkiem zgadzała się z rzeczywistością.


Stanisław Ossowski, na wznowionym w 1957 roku wydziale socjologii warszawskiego uniwersytetu ostrzegał studentów, mówiąc, że socjologia jest raczej wiedzą niż nauką. W tej dziedzinie przekonania badacza wpływają nie tylko na wybór przedmiotu badań, ale mogą również wpływać na wyniki badań. Socjologia kiepsko nadaje się do przewidywania zachowań społecznych, ale orienatacja polityczna socjologa pozwala znakomicie przewidywać wyniki jego badań.

„Współczesna socjologia – pisze John Staddon, emerytowany profesor psychologii i biologii z Duke University – przeskakuje radośnie od nauki do anegdoty i opowieści, do propagandy i aktywizmu, nierzadko w tym samym akapicie.”

Statystyki pokazują nam współwystępowanie zjawisk społecznych, zależności przyczynowych domyślamy się i na ogół nie mamy możliwości sprawdzenia poprawności naszych domysłów. Poszukiwania zależności przyczynowych są podstawą wszelkiej nauki. Socjolog obcuje z gąszczem zjawisk, których nie może ani wyizolować, ani eksperymentalnie sprawdzać ich wzajemnej zależności. 


Uważany za ojca socjologii Émile Durkheim zdawał sobie sprawę z tych kłopotów oraz z tego, iż trudno odgraniczyć pole badań socjologicznych od psychologii, ekonomii, antropologii i kilku innych. Pisał, że termin ‘fakt społeczny’ jest powszechnie używany dla opisu niemal wszystkich zjawisk jakie występują w społeczeństwie. Praktycznie wszystkie ludzkie zachowania są równocześnie zachowaniami społecznymi. Jeśli zatem niemal wszystkie ludzkie zachowania są faktami społecznymi, socjologia nie miałaby swojego szczególnego pola, a jej domena nakładałaby się na pola psychologii i biologii.          


John Staddon pokazuje w swoim artykule niepokojącą próbę zastąpienia marksistowskiej idei walki klas jako nadrzędnej idei patrzenia na zjawiska społeczne jakąś teorią walki ras podlaną mętnym sosem postmodernizmu.  Coraz częściej otwarcie powtarza się twierdzenie, że w naukach społecznych teorie naukowe nie są ograniczone przez fakty empiryczne.    


Jeśli nie są ograniczone przez fakty empiryczne, to przez co – zastanawia się John Staddon, kierując reflektor na amerykańską Race and Ethnic Studies (RES) i dochodzi do wniosku, że głównie przez polityczne opinie dominujące wśród zajmujących się tą „nauką” ludzi.  


Tu, jak się wydaje, nikt z zajmujących się tą dziedziną badaczy nie ma wątpliwości, że wyniki badań i wnioskowania są całkowicie zdeterminowane przez pochodzenie etniczne i pozycję w społeczeństwie badacza.


Eduardo Bonilla-Silva i Tukufu Zuberi w książce pod znamiennym tytułem Biała logika, białe metody: Rasizm i metodologia (2008) piszą:

„Większość białych socjologów, ujawniając swoją dominującą pozycję w tej dziedzinie, narzeka na „stronniczość” kolorowych socjologów i w związku z tym nie traktuje poważnie ich prac i ich krytyki. Natomiast wielu kolorowych socjologów nie jest przekonanych, że wyniki badań białych socjologów wyjaśniają sytuację kolorowych w Ameryce.”

Widzimy tu spotykane wcześniej w socjologii marksistowskiej przekonanie, że w naukach społecznych obiektywność nie jest możliwa, gdyż nasze poznanie jest uzależnione od pozycji społecznej. Dawniej mówiło się o klasowej teorii poznania, teraz mamy nowe opakowanie i dowiadujemy się o „tożsamościowej epistemologii”.


Pojęcie prawdy jest podejrzane, a termin „obiektywność” to broń z repertuaru wroga.  


Czy zatem socjologia stała się polem politycznej aktywności? Staddon przywołuje w tym miejscu słowa Eduardo Bonilla-Silvy, który pisał: „Celem jest osiągnięcie epistemologicznego wyzwolenia od białej logiki.” 


Ta idea „białej logiki” to przekonanie, że biali ludzie myślą inaczej niż kolorowi, że jest to zakorzenione w „strukturze generującej rasizm” oraz, że cała „biała nauka” jest rasistowska.   


W naukach ścisłych widzimy jak z każdym rokiem wzrasta liczba głośnych osiągnieć i cytowań z prac „kolorowych” naukowców, czy to kształconych i pracujących w zachodnich instytucjach badawczych, czy w swoich krajach. Tu jednak nie ma mowy o „białej” i „kolorowej” logice, bo w naukach ścisłych kolor skóry naukowca nie odgrywa najmniejszej roli. Wartość naukowej pracy daje się ocenić merytorycznie. Socjologia takim możliwościami nie dysponuje, więc sytuacja poniekąd przypomina spory w teologii. 


Studia nad „białością” i „białą logiką” urzekają swoją mrocznością. Pełno tu pseudonaukowego żargonu. Białość jest „zakotwiczona w społecznej rzeczywistości”, produkuje „białą epistemologię”, tworzy „białe powiązania przestrzenne” i „białą solidarność” oraz „białe uosobienie”.  


Przedzieranie się przez takie teksty jest męką, nawet przy pełnym zrozumieniu, że problem społecznej dyskryminacji i dziedzictwa wielowiekowej dyskryminacji wymaga zarówno badań, jak i inżynierii społecznej zmierzającej do niwelowania skutków tej dyskryminacji.


Jedną z dominujących obsesji tych socjologów „białości” są „przywileje” traktowane jako przeciwieństwo dyskryminacji. Amerykańska socjolożka, Peggy McIntosh, sporządziła listę 50 białych przywilejów, a jej artykuł na ten temat wywołał wiele wrzawy. Wśród tych przywilejów znajdujemy takie kwiatki jak to, że osoba biała może kiedy chce przebywać z osobami tej samej rasy, że zapalając telewizor widzi głównie ludzi swojej rasy, że chcąc rozmawiać z kierownikiem jakiejś placówki, zazwyczaj spotyka kogoś z własnej rasy, a zatrudniając się w firmie, która prowadzi akcję afirmatywną, biała osoba nie musi się martwić, że będzie podejrzewana o to, że została zatrudniona na ulgowych papierach. To wszystko mogą być prawdziwe niepokoje, ale publikowanie takiej listy w czasopiśmie naukowym może świadczyć, że dzieje się coś złego.     

Mniejszości, czy to religijne, etniczne, czy homoseksualne nie tylko odczuwają swoją inność, ale ta inność może być faktycznie przedmiotem dyskryminacji. Socjolog może różne formy tej dyskrymiancji badać, ale przeciwdziałanie takiej dyskryminacji nie należy już do nauki, a do polityki i nie uniwersytet jest wówczas polem działania. We wszystkich dziedzinach nauki badacz przystępując do badań, nie może odrzucać możliwości, iż badania negatywnie zweryfikują wstępną hipotezę. Tymczasem w socjologii, i to nie tylko w opisywanym tu przypadku socjologii ras, przekonania polityczne dyktują wybór przedmiotu badań i ich wyniki. Jest niemal komiczne, jak często socjolog występujący w telewizji jako ekspert okazuje się podpartym naukowym tytułem partyjnym propagandystą. Nie ma tu w dodatku żadnego zawstydzenia. Przeciwnie, widzimy tytuły takie jak „socjologia zaangażowana” (Jerzy Wiatr nawet napisał książkę pod tym tytułem), „socjologia jako nauka odpowiedzialna społecznie” i podobne.


Kiedy poszukiwanie prawdy ustępuje wobec poczucia obowiązku potwierdzania partyjnych prawd, twierdzenie że nadal uprawiamy naukę, staje się groteską.


Czy zatem socjologia może być rzetelnie uprawianą nauką, w której fakty są ważniejsze niż spekulacje, gdzie polityka nie ma wstępu do instytucji badawczych, a pisma naukowe nie są przyporządkowane orientacji politycznej redakcji? Chwilowo wydaje się to mało prawdopodobne.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Zrobiłem dobry wybór Grzegorz Lindenberg 2018-10-26
2. Socjologia może być nauką MEF 2018-10-24
1. Paradoksy nauki poltiser 2018-10-22








Ocieplenie
Hili: To jest najcieplejszy styczeń w moim życiu.
Ja: W moim też.

Więcej

Putinowskie wsie
i martwe dusze
Ludomir Garczyński-Gąssowski


Do skarbnicy światowych pojęć, zjawisk i powiedzeń z Rosji przekradły się dwa: potiomkinowskie wsie i martwe dusze.
Ten pierwszy termin wprowadził na salony markiz Astolf de Custine, wnuk i syn zgilotynowanych we Francji, po Wielkiej Rewolucji przodków. Sam Astolf szukał w Rosji „przyzwoitej monarchii absolutnej”.

Bardzo się rozczarował. Znalazł tam tylko niewolnictwo i barbarerię. Opublikował w Paryżu w 1846 roku swoje wspomnienia z Rosji pt. „La Russe en 1839”.  Drugi termin martwe dusze w prowadził w wielki świat Mikołaj Gogol.

Więcej

Obłuda zachodnich
postępowców
Ben-Dror Yemini

Była szefowa polityki zagranicznej Unii Europejskiej, Federica Mogherini, z irańskim ministrem spraw zagranicznych Mohammadem Dżawadem Zarifem (Photo: AFP)

Twierdzą, że popierają prawa człowieka, ale zawsze gotowi są do kłamliwej krytyki Izraela, a teraz odwrócili się plecami do odważnych ludzi, którzy ryzykują życie, by publicznie demonstrować przeciwko niegodziwej dyktaturze w Teheranie

 

To jest zagadka: w ostatnich dniach tysiące młodych ludzi – głównie studentów – demonstruje w Iranie. Protestują przeciwko zabiciu ich przyjaciół w ukraińskim samolocie pasażerskim zestrzelonym w zeszłym tygodniu przez Strażników Rewolucji Islamskiej. Udało im się zachować wolne i niezależne myślenie mimo życia w tyranii, która pierze im mózgi. 

Więcej
Blue line

Z perspektywy
naszego kurnika
Tomasz Witkowski


Jak wygląda świat oglądany oczami kury domowej umieszczonymi około 30 cm nad ziemią, po obu stronach dzioba, który przez większą część dnia chwyta pędraki, ziarna i inne rzeczy nadające się do zjedzenia? Cóż, wydaje mi się, że wygląda podobnie jak nasz. Jest wielki, może nawet nieskończenie wielki. Na granicach jest niepoznawalny i niebezpieczny. Jest uporządkowany przez istoty wyższe, które utrzymują jego rytm.
Życie w tym świecie bywa zagadkowe, bo zupełnie nie wiadomo, co dzieje się z kurami, które od czasu do czasu znikają z kurnika i do jakiego raju przechodzą. Wieczorami, kiedy zmierzcha mieszkańcy wspinając się na grzędę, tuż przed zaśnięciem, oglądają świat z nieco szerszej perspektywy. Może nawet zyskują tuż przed snem pewien dystans do niego i swojego wyobrażenia o nim?

Więcej

Ciekawe czasy
widziane z Paryża
Ludwik Lewin


Pod koniec października w Paryżu zainaugurowano Europejskie Centrum Judaizmu. Imponująca, betonowa budowla stanęła na skraju francuskiej stolicy, na placu Jerozolimy, ochrzczonym tak, jeśli wolno powiedzieć, kilka tygodni wcześniej. Wewnątrz głównym pomieszczeniem jest synagoga, obok wielka sala widowiskowa. Centrum ma powołanie religijne, kulturalne i edukacyjne. Buńczucznej nazwy centrum europejskie nie należy traktować zbyt poważnie. Francuzi w swej skromności wszystko, co francuskie traktują jako europejskie a nawet uniwersalne.

Ponieważ za kilka miesięcy we Francji odbywają się wybory municypalne, wśród gości nie zabrakło żadnego z paryskich kandydatów na wyższe stołki. Tym bardziej, że na otwarcie przybył sam prezydent Macron, a we Francji, jak się ma ambicje, bardzo jest ważne by pokazać się obok głowy państwa, a najlepiej w rozmowie z najwyższa władzą.

Więcej
Blue line

Bałkanizacja
humanistycznych umysłów
Andrzej Koraszewski


„Johnson sprzedał Brytyjczykom gruszki na wierzbie, wbrew twierdzeniom botaników, że to niemożliwe, ale zgodnie z oczekiwaniami tych, którzy pod wierzbą mieszkają. Ponieważ gruszek nie będzie, populiści będą w końcu oddawać władzę – ale najpierw dojdzie do dotkliwego kryzysu gruszkowego. O źródłach populizmu i wpływie internetu - pisze Konstanty Gebert.”


Tak oko-press zapowiada artykuł Konstantego Geberta. Nie bardzo wiadomo, śmiać się czy płakać? Gruszki na wierzbie potrafi wyhodować każdy sadownik, nie są smaczne, ale najwyraźniej na lekcjach biologii Konstanty Gebert nie zawsze słuchał, coś jednak zapamiętał z ludowych powiedzeń. Gdyby ten warszawski intelektualista przez chwilę się zastanowił, mógłby sobie uświadomić nie tylko tradycyjne szczepienie jednego gatunku drzewa na drugim, ale bardziej nowoczesną technikę manipulacji genetycznej.

Więcej

Zachodnie feministki
zdezerterowały z frontu
Phyllis Chesler


Muzułmańskie i eksmuzułmańskie feministki oraz dysydentki ryzykują tortury i śmierć na Bliskim Wschodzie, w Śro9dkowej Azji, w Afryce i na  Dalekim Wschodzie odmawiając noszenia hidżabów i przyjmując Zachodnie wartości.

 

Zdumiewające, ale zachodnie feministki, wykształcone i wpływowe kobiety, w tym dyplomatki i polityczki paraduja w hidżabach, żeby okazać swoją kulturową „wrażliwość” i jako symbol protestu wobec rzekomego zachodniego rasizmu.

 

Dla przykładu, amerykańskie prawniczki broniące dżihadystów, którzy byli przetrzymywani w Guantanamo Bay (w tym architekta zamachów z 11 września 2001 Khalida Sheikha Mohammeda), zakładają hidżab i abaję, żeby nie ”obrażać” swoich klientów i żeby pozyskać ich zaufanie. 

Więcej

Szukając drogi przez Brexit
przypomnijmy rok 1783
Matt Ridley

William Petty, Earl of Shelburne

Strategia Wielkiej Brytanii po przegraniu wojny o niepodległość była strategią wielkoduszności, dzięki czemu handel nadal mógł kwitnąć. 
Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans, uderzył w bardziej przyjazne wobec Wielkiej Brytanii tony niż śpiewali inni komisarze. 

Więcej

O kwestii choroby
żydożercy
Hussein Aboubakr


Żydzi są narodem wielu książek i bardzo wielu pytań. Niewiele jest słów, które w żydowskich tekstach osiągnęły status pytania „dlaczego?”. Szukanie odpowiedzi jest jednym z najbardziej charakterystycznych atrybutów żydowskich tekstów od czasów biblijnych do dzisiaj. Pytanie ”Dlaczego nas nienawidzą?” jest zadawane, debatowane i właściwie pozostaje bez odpowiedzi. Przyczyną nie jest to, że zawodzi intelekt lub badanie – głównym powodem jest niedowierzanie. Dlaczego antysemityzm pozostaje tak zakaźną chorobą? Niezależnie od tego, jak długo jest uśpiony, wyłania się uporczywy i niezmieniony.

Moim zdaniem antysemityzm nie ma nic wspólnego z Żydami, a ma wszystko wspólne z żydożercą. Antysemityzm jest projekcją niepowodzeń, obaw i pogardy dla samego siebie.

Więcej

Osmanowie wrócili
do Afryki 
Seth J. Frantzman

Osmanowie wrócili(photo credit: OMAR SANADIKI/REUTERS)

Pod koniec listopada Turcja postawiła sobie na nowy cel.

 

W Libii szalała dawno zapomniana przez świat wojna domowa. Rząd w Trypolisie, często nazywany Rządem Zgody Narodowej, tracił grunt na rzecz Libijskiej Armii Narodowej pod dowództwem człowieka o nazwisku Chalifa Haftar, którego siły mieściły się we wschodniej Libii.


Turcja popiera Trypolis; Egipt popiera Haftara. Jest to część dużo szerszego frontu, który stanowi próbę Turcji przywrócenia wpływów utraconych pod koniec I Wojny Światowej. Stulecie temu europejskie mocarstwa myślały, że Imperium Osmańskie może być z łatwością podzielone, a jego zdobycze oddane innym.

Dzisiaj Turcja powróciła, wchodząc na takie tereny jak północny Irak, północna Syria, Libia, a także Zatoka Perska i Somalia.  

Więcej

Zmiana reżimu w Iranie
międzynarodowym celem
Vic Rosenthal

Zdjęcie nieba w momencie uderzenia irańskiej rakiety w ukraiński samolot.

Zestrzelenie ukraińskiego samolotu pasażerskiego natychmiast po jego starcie z lotniska w Teheranie jest nadal otoczone tajemnicą. 176 ludzi zginęło w katastrofie i znajdująca się w odległości dwóch czy trzech kilometrów od miejsca katastrofy wyrzutnia bardzo nowoczesnych przeciwlotniczych rosyjskich rakiet Tor-M1, odpaliła rakietę. Rząd irański początkowo zaprzeczał, że istnieje tu jakikolwiek związek, ale w obliczu niezaprzeczalnych dowodów był zmuszony do przyznania, że ich obrona przecirakietowa zestrzeliła samolot.
Irańczycy ogłosili, że był to błąd ludzki, w  którym ”niski rangą oficer” pomylił samolot z amerykańską rakietą cruise. Jak powiedział dowódca sił lotniczych Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, generał brygady Amir-Ali Hadżizadeh, “Operator zidentyfikował samolot jak rakietę cruise, ale nie miał możliwości skontaktowania się z dowództwem obrony powietrznej dla potwierdzenia tego. Był więc zmuszony do wyboru, czy ją zestrzelić, czy nie i wybrał [sic] zestrzelenie jej. Hadżizadeh dodał, że operator miał 10 sekund na podjęcie decyzji.”

Więcej
Blue line

Najdłużej trwająca
mistyfikacja. Suplement „A”.
Lucjan Ferus

Massada

Jest to dalszy ciąg cyklu opartego na książce Tak wymyślono chrześcijaństwo Leo Zena, włoskiego badacza historii religii. Poprzednie części pisałem w porządku chronologicznym, to znaczy tak, jak zostało to przedstawione w kolejnych rozdziałach. Kontynuując ów sposób, Czytelnicy „Listów z naszego sadu” mogliby poznać prawdę o historycznym „Jezusie” w jednej z ostatnich części tego cyklu, bowiem autor książki dopiero na końcu w suplemencie pt. „Badania historyczne nad Jezusem opisanym w Ewangeliach” ujawnia prawdopodobną jego tożsamość i jego być może prawdziwszą historię.

Więcej

Państwa arabskie
mają wiele do wygrania
Rami Dabbas

Izraelski premier, Icchak Rabin i jordański król, Hussein w obecności prezydenta Clintona podają sobie ręce (26października 1994 r.) Zdjęcie: Wikimedia Commons.

Jako arabski działacz i autor wzywam świat arabski, by znormalizował stosunki z Izraelem – takie posunięcie byłoby niemal wyłącznie na naszą korzyść. W praktycznych kategoriach Izrael zyskałby z tego bardzo niewiele, podczas gdy Arabowie mogliby odnieść olbrzymie korzyści.

Mój naród nie rozumie, że Izrael jest w gruncie rzeczy naszym przyjacielem i że gdybyśmy poszli za przykładem państwa żydowskiego, my także moglibyśmy żyć dostatnio, tak jak Ameryka i Europa.  

Więcej
Blue line

Co było wspaniałe
w latach 2010.
Jeff Jacoby

Dzieci, które urodziły się w latach 2010 prawdopodobnie będą żyły dłużej zdrowszym i bezpieczniejszym życiem niż ktokolwiek, kto był przed nimi.

Kilka lat temu brytyjska firma sondażowa YouGov zapytała 18 tysięcy dorosłych w 17 krajach: „Biorąc wszystko pod uwagę, czy sądzisz, że świat staje się lepszy, czy gorszy, lub ani lepszy, ani gorszy?”


Dwie trzecie respondentów odpowiedziało, że sprawy pogarszają się. W większości badanych krajów procent tych, którzy uważali, że świat staje się lepszy, nie dochodził do dziesięciu – 8 procent w Danii, 6 procent w Stanach Zjednoczonych, 3 procent we Francji i w Australii. Tylko w Chinach więcej ludzi wyrażało optymizm niż pesymizm. Jak pisze psycholog poznawczy, Steven Pinker – ludzie patrząc na świat „zamieniają się z Pollyanny w Kłapouchego”.

Więcej

Mówienie o „żydowskim geniuszu”
jest kontrowersyjne
Jonathan S. Tobin


Mówienie o żydowskich osiągnięciach w naszym „przebudzonym” świecie może prowadzić do oskarżeń o rasizm. Takie kontrowersje mówią nam także wiele o upartym trwaniu antysemityzmu.

 

Każdy, kto tak jak ja, spędził swoje zawodowe życie dziennikarza na relacjonowaniu z świata żydowskiego, prawdopodobnie nie spędza zbyt wiele czasu na zastanawianiu się, dlaczego Żydzi są bystrzy. Nie sądzę, że „geniusz” jest najlepszym słowem na opisanie ludzi  w zorganizowanym świecie żydowskim lub na to, jak większość Żydów kontaktuje się z tym światem, nie mówiąc już o obronie ich interesów. Z mojego punktu obserwacyjnego Żydzi, zarówno kolektywnie, jak indywidualnie, równie często wierzą we wszelkiego rodzaju idiotyczne koncepcje, jak każda inna grupa etniczna lub religijna.

Więcej

Trup generała jest
papierkiem lakmusowym
Andrzej Koraszewski

Na zdjęciu widoczny pierścień, który pozwolił na szybkie zidentyfikowanie zwłok.

Próbowałem historii spojrzeć w oczy, ale była w ciemnych okularach i w otoczeniu bodyguards. Śmierć władcy pierścienia podzieliła światową klasę piszącą w mediach nurtu głównego i jego dopływach oraz w mediach społecznościowych. Najlepszy polski ekspert pisał o śmierci „charyzmatycznego dowódcy elitarnych oddziałów”.
W mediach amerykańskich i europejskich dominowały doniesienia, że Trump jest zamachowcem, że atak był bezprawny, że jest próbą sprowokowania wojny. „Gazeta Wyborcza” informowała, że „Trump ma szanasę podpalić świat i przejść do historii”.

Więcej

Dekapitacja chrześcijan
na Boże Narodzenie
Giulio Meotti

Jak dotąd Boko Haram zniszczyło 900 kościołów w północnej Nigerii. Od 2015 roku zabito tam co najmniej 16 tysięcy chrześcijan. Na zdjęciu:  Kościół Afrykański w Jos w Nigerii 5 lipca 2015 r. (Zdjęcie: AFP via Getty Images)

Martha Bulus, nigeryjska katoliczka, jechała na swój ślub, kiedy została porwana przez islamskich ekstremistów z Boko Haram. Jej i osobom jej towarzyszącym obcięto głowy i sfilmowano tę egzekucję. Wideo pokazujące to brutalne morderstwo 11 chrześcijan opublikowano 26 grudnia, podczas obchodów Bożego Narodzenia. Przypomina to obrazy innych chrześcijan ubranych w pomarańczowe kombinezony, klęczących na plaży, każdy trzymany przez zamaskowanego, ubranego na czarno dżihadystę z nożami na ich gardłach. Ich zwłoki odkryto w masowym grobie w Libii.

Więcej

Fałszywa pokora
nie uratuje planety
Maarten Boudry


Papież Franciszek w swojej ekologicznej encyklice Laudato Si, pisze, że u podstaw naszych problemów leży ludzka duma i arogancja: „Nadużywanie Stworzenia zaczyna się, kiedy nie uznajemy dłużej żadnej wyższej od siebie samych instancji, kiedy nie widzimy niczego poza sobą”. Takie słowa, kiedy wypowiada je katolicki papież, nie są zaskakujące. Przez stulecia chrześcijańscy myśliciele pomstowali przeciwko pysze jako pierwszym i najgorszym z siedmiu grzechów głównych. Franciszek jednak w żadnym razie nie jest osamotniony w tym poglądzie. Wielu dzisiejszych aktywistów klimatu, choć niekoniecznie wierzą w osobowe bóstwo, podzielają diagnozę Franciszka na temat powodu naszych zmartwień środowiskowych. Oni także wierzą, że nasz kryzys klimatyczny jest wynikiem ludzkiego rozpasania i arogancji, przekraczania naturalnych granic. 

Więcej

Promowanie błędnego
przekonania o ”Palestyńczykach”
Sheri Oz


Kiedy arabscy autorzy i proizraelscy działacze, których szanuję (lub szanowałam w przeszłości) tacy jak Fred Maroun, wykrzykują, że Palestyńczycy istnieją i nie możemy powiedzieć, że nie istnieją, wpadają oni w pułapkę promowania kłamstwa. Zaprzeczam istnieniu narodu zwanego Palestyną, jaki nigdy nie istniał w historii ludzkości. Oczywiście, nie zaprzeczam istnieniu osób, które siebie nazywają Palestyńczykami. Ale to są dwie różne rzeczy.  

Czy to znaczy, że muszę zgodzić się i nazywać tych Arabów Palestyńczykami? Nie sądzę. Maroun powiedziałby, że jestem żałosna – istotnie, tego właśnie słowa użył w wielu odpowiedziach na komentarze na jego stronie Facebooka i w samym blogu. A także w tytule swojego postu: It is Pathetic to Deny the Existence of Palestinians [Jest żałosne zaprzeczanie istnieniu Palestyńczyków].

Więcej
Biblioteka

Szaleństwo tłumów
- nowa rewolucja kulturalna
Andrzej Koraszewski 


Nasze opinie nie zmieniają świata, mogą wzmacniać opinie niektórych znajomych lub niektórych czytelników, rzadziej mogą kogoś sprowokować do zmiany zdania. Niezwykle często są po prostu panującymi opiniami, a wówczas mogą wzmacniać siłę takiej lub innej ideologii. Kiedy są częścią zbiorowych poglądów grupy, warto się zastanowić, czy nie poświęciliśmy rozumu na ołtarzu lojalności wobec wspólnoty. Zdarza się to częściej niż podejrzewamy. Niby wszyscy wiemy jak to działa. Fanatyzm wspólnot religijnych w czasach zbiorowego nawrócenia, polowań na czarownice, wypraw krzyżowych (współcześnie ugrupowań takich jak ISIS), fanatyzm komunistów i nazistów. Lista jest długa, ale z rozumu na rzecz lojalności rezygnujemy w życiu codziennym również dla znacznie słabszych ideologicznie wspólnot. Przyznanie, że w jakiejś sprawie człowiek z wrogiej partii politycznej może mieć rację, kończy się czasem zerwaniem znajomości, a nawet przyjaźni.

Więcej

Organizacja Wyzwolenia
Palestyny: OWP
Dov Lipman


“Gdyby Izrael po prostu przestał budować osiedla, to Palestyńczycy przestaliby walczyć przeciwko Izraelowi”.To twierdzenie powtarza się raz za razem – w ONZ, w parlamentach na całym świecie i na kampusach uniwersyteckich. Założeniem w nim jest, że izraelsko-palestyński konflikt istnieje z powodu izraelskich osiedli na Zachodnim Brzegu.

Ta teoria ma jedną wielką wadę: Organizacja Wyzwolenia Palestyny (OWP), która obecnie ma postać Autonomii Palestyńskiej, została założona zanim istniały jakiekolwiek osiedla. Izrael rozpoczął budowę osiedli na Zachodnim Brzegu [w Judei i Samarii]  po Wojnie Sześciodniowej w 1967roku. OWP założono w 1964 roku – trzy lata zanim były jakiekolwiek osiedla. Najwyraźniej, problem, jaki kierownictwo palestyńskie ma z Izraelem, jest głębszy niż kwestia osiedli.

OWP służyła jako organizacja parasolowa dla wielu grup terrorystycznych, które sprzeciwiają się istnieniu Izraela. Te grupy, często opisywane jako ”frakcje”, obejmowały  Fatah, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny (LFWP) i Demokratyczny Front Wyzwolenia Palestyny (DFWP) i inne.

Została zaprojektowana jako „rząd na wygnaniu” i stworzyła Palestyńską Kartę Narodową która opisuje jej ideologię oraz konstytucję zwaną „Prawem podstawowym”.

Więcej
Blue line

Złoty ryż zatwierdzony
na Filipinach
Steven Novella


To jest szybkie uzupełnienie historii o złotym ryżu (złoty ryż jest genetycznie modyfikowanym ryżem z dodanym beta karotenem, prekursorem witaminy A). Przyszła wiadomość, że Filipiny właśnie zatwierdziły złoty ryż jako bezpieczny do konsumpcji ludzkiej i zwierzęcej. USA, Kanada, Australia i Nowa Zelandia już zatwierdziły złoty ryż, ale te zatwierdzenia były symboliczne i żaden z tych krajów w rzeczywistości nie musi go uprawiać. Filipiny są pierwszym krajem, w którym zarówno konsumuje się dużo ryżu, jak ma dużą liczbę osób cierpiących na niedobór witaminy A, który zatwierdził tę uprawę rośliny GMO, co znaczy że rzeczywiście zamierzają uprawiać ją i jeść. Nadal jest jeden krok do zrobienia, zanim ryż będzie uprawiany:

Więcej

Palestyńczycy: ”Cudzoziemcy”
w arabskim kraju
Khaled Abu Toameh

W 2018 roku ówczesny prezydent Iraku, Fuad Masum, zaaprobował Prawo Nr 76 z 2017 roku, które odbiera Palestyńczykom żyjącym w Iraku ich prawa i klasyfikuje ich jako „cudzoziemców”. (Zdjęcie: Andrew Burton/Getty Images)

Palestyńczykom żyjącym w Iraku odebrano niedawno status równości praw, jaki mieli pod rządami Saddama Husajna. Teraz Palestyńczycy skarżą się, że są przedmiotem ataków ze strony irackich władz i różnych milicji.  Społeczność międzynarodowa wydaje się jednak ignorować te skargi. Ignorują je również zachodni aktywiści i organizacje praw człowieka, którzy określają się jako „propalestyńscy”.Nikogo w społeczności międzynarodowej nie obchodzą Palestyńczycy, kiedy są atakowani przez swoich arabskich braci.
ONZ, Unia Europejska i rozmaite organizacje praw człowieka zwracają uwagę na Palestyńczyków tylko wtedy, kiedy znajdują sposób na obarczanie Izraela odpowiedzialnością za ich „cierpienia”.

Więcej

Cudowna animacja DNA
i komórek
Jerry A. Coyne


Zawsze zdumiewało mnie i fascynowało w komórce, która zasadniczo jest woreczkiem substancji biochemicznych, w którym niesłychanie wielka ilość rzeczy dzieje się równocześnie, że potrafi robić te rzeczy tak szybko. Najbardziej chyba uderzające jest tempo, w jakim DNA replikuje się i jest transkrybowane na matrycowy RNA, z którego następnie w procesie translacji powstają białka. Wideo poniżej pokazują, jak to się dzieje,  a proszę pamiętać, że dzieje się to w środowisku, w którym dzieje się mnóstwo innych rzeczy, takich jak metabolizm i pobieranie substancji chemicznych do komórki.

Więcej

Trump spełnia obietnicę daną
w San Remo w 1920 roku
Eugene Kontorovich

Spotkanie w San Remo. Od lewej: Matsui, Lloyd George, Curzon, Berthelot, Millerand, Scialoja, Nitti (Źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/San_Remo_conference)

Sto lat po spotkaniu przedstawicieli społeczności międzynarodowej w Paryżu i San Remo, na którym ustalono postimperialny porządek świata oparty na niepodległych państwach narodowych, społeczność międzynarodowa pod przewodnictwem prezydenta USA, Donalda Trumpa, zaczyna w pełni realizować obietnice, jakie zdeklarowali wtedy.   

 

W San Remo Żydom obiecano ”narodowy dom” w Palestynie i wyraźnie podkreślono prawo do ”zasiedlenia” całego terytorium, które obejmowało także Judeę i Samarię. Społeczność międzynarodowa nie zrobiła niczego, by wprowadzić w życie tę obietnicę lub zapewnić jej spełnienie w obliczu niechęci rządu mandatowego.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Najdłużej trwająca mistyfikacja
w dziejach ludzkości (III)
Lucjan Ferus

Dlaczego atakują Żydów
w Nowym Jorku
Vic Rosenthal

Masakra chrześcijan
w Nigerii
Z materiałów MEMRI

„Niebezpiczna
i głupia eskalacja”
Andrzej Koraszewski

My, ”krytyczne wobec gender”
feministki, płacimy cenę
Libby Emmons

Czy dać państwo
Czarnym Hebrajskim Izraelitom?
Stephen M. Flatow

Prześladowani chrześcijanie
są traktowani jak wrogowie
Raymond Ibrahim

Nie dawaj fałszywego
świadectwa, chyba, że…
Andrzej Koraszewski

Dychotomiczne myślenie
i zaprzeczanie nauce
Orac

Groźna prawda o BDS
i antysemityzmie na kampusach
Jonathan S. Tobin

Mieliśmy najlepszą dekadę
w historii. Naprawdę
Matt Ridley

Bliskowschodni Arab chwali
osiągnięcia Izraela
Rami Dabbas

Murem
za czarną zarazą
Andrzej Koraszewski

Kampania kłamstw 
Trybunału Karnego 
Ben-Dror Yemini

Najdłużej trwająca mistyfikacja
w dziejach ludzkości (II)
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk