Prawda

Sobota, 13 sierpnia 2022 - 08:12

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Socjologia. Uwagi o nauce zaangażowanej


Andrzej Koraszewski 2018-10-22


Przyjaciel zgniewał się na mnie okrutnie, kiedy stwierdziłem, że socjologia nie jest nauką. Mówiłem, że nie ma spójnej teorii socjologicznej, ani metody pozwalającej na falsyfikowanie nowych koncepcji. Nie oznacza to, że nie ma znakomitych socjologów, których prace czyta się z zafascynowaniem. Trudno tu jednak mówić o jakimś rozwoju, zgoła przeciwnie, obserwujemy regres.


W latach stalinowskich wyrzucono socjologię z polskich uniwersytetów, ponieważ ówcześni gowinowie uznali ją za „naukę burżuazyjną”. Oficjalną nauką o społeczeństwie był wówczas marksizm, serwujący wiedzę o walce klas jako nadrzędnej teorii porządkującej historię i wszelkie zjawiska społeczne, która miała ten drobny feler, że nie całkiem zgadzała się z rzeczywistością.


Stanisław Ossowski, na wznowionym w 1957 roku wydziale socjologii warszawskiego uniwersytetu ostrzegał studentów, mówiąc, że socjologia jest raczej wiedzą niż nauką. W tej dziedzinie przekonania badacza wpływają nie tylko na wybór przedmiotu badań, ale mogą również wpływać na wyniki badań. Socjologia kiepsko nadaje się do przewidywania zachowań społecznych, ale orienatacja polityczna socjologa pozwala znakomicie przewidywać wyniki jego badań.

„Współczesna socjologia – pisze John Staddon, emerytowany profesor psychologii i biologii z Duke University – przeskakuje radośnie od nauki do anegdoty i opowieści, do propagandy i aktywizmu, nierzadko w tym samym akapicie.”

Statystyki pokazują nam współwystępowanie zjawisk społecznych, zależności przyczynowych domyślamy się i na ogół nie mamy możliwości sprawdzenia poprawności naszych domysłów. Poszukiwania zależności przyczynowych są podstawą wszelkiej nauki. Socjolog obcuje z gąszczem zjawisk, których nie może ani wyizolować, ani eksperymentalnie sprawdzać ich wzajemnej zależności. 


Uważany za ojca socjologii Émile Durkheim zdawał sobie sprawę z tych kłopotów oraz z tego, iż trudno odgraniczyć pole badań socjologicznych od psychologii, ekonomii, antropologii i kilku innych. Pisał, że termin ‘fakt społeczny’ jest powszechnie używany dla opisu niemal wszystkich zjawisk jakie występują w społeczeństwie. Praktycznie wszystkie ludzkie zachowania są równocześnie zachowaniami społecznymi. Jeśli zatem niemal wszystkie ludzkie zachowania są faktami społecznymi, socjologia nie miałaby swojego szczególnego pola, a jej domena nakładałaby się na pola psychologii i biologii.          


John Staddon pokazuje w swoim artykule niepokojącą próbę zastąpienia marksistowskiej idei walki klas jako nadrzędnej idei patrzenia na zjawiska społeczne jakąś teorią walki ras podlaną mętnym sosem postmodernizmu.  Coraz częściej otwarcie powtarza się twierdzenie, że w naukach społecznych teorie naukowe nie są ograniczone przez fakty empiryczne.    


Jeśli nie są ograniczone przez fakty empiryczne, to przez co – zastanawia się John Staddon, kierując reflektor na amerykańską Race and Ethnic Studies (RES) i dochodzi do wniosku, że głównie przez polityczne opinie dominujące wśród zajmujących się tą „nauką” ludzi.  


Tu, jak się wydaje, nikt z zajmujących się tą dziedziną badaczy nie ma wątpliwości, że wyniki badań i wnioskowania są całkowicie zdeterminowane przez pochodzenie etniczne i pozycję w społeczeństwie badacza.


Eduardo Bonilla-Silva i Tukufu Zuberi w książce pod znamiennym tytułem Biała logika, białe metody: Rasizm i metodologia (2008) piszą:

„Większość białych socjologów, ujawniając swoją dominującą pozycję w tej dziedzinie, narzeka na „stronniczość” kolorowych socjologów i w związku z tym nie traktuje poważnie ich prac i ich krytyki. Natomiast wielu kolorowych socjologów nie jest przekonanych, że wyniki badań białych socjologów wyjaśniają sytuację kolorowych w Ameryce.”

Widzimy tu spotykane wcześniej w socjologii marksistowskiej przekonanie, że w naukach społecznych obiektywność nie jest możliwa, gdyż nasze poznanie jest uzależnione od pozycji społecznej. Dawniej mówiło się o klasowej teorii poznania, teraz mamy nowe opakowanie i dowiadujemy się o „tożsamościowej epistemologii”.


Pojęcie prawdy jest podejrzane, a termin „obiektywność” to broń z repertuaru wroga.  


Czy zatem socjologia stała się polem politycznej aktywności? Staddon przywołuje w tym miejscu słowa Eduardo Bonilla-Silvy, który pisał: „Celem jest osiągnięcie epistemologicznego wyzwolenia od białej logiki.” 


Ta idea „białej logiki” to przekonanie, że biali ludzie myślą inaczej niż kolorowi, że jest to zakorzenione w „strukturze generującej rasizm” oraz, że cała „biała nauka” jest rasistowska.   


W naukach ścisłych widzimy jak z każdym rokiem wzrasta liczba głośnych osiągnieć i cytowań z prac „kolorowych” naukowców, czy to kształconych i pracujących w zachodnich instytucjach badawczych, czy w swoich krajach. Tu jednak nie ma mowy o „białej” i „kolorowej” logice, bo w naukach ścisłych kolor skóry naukowca nie odgrywa najmniejszej roli. Wartość naukowej pracy daje się ocenić merytorycznie. Socjologia takim możliwościami nie dysponuje, więc sytuacja poniekąd przypomina spory w teologii. 


Studia nad „białością” i „białą logiką” urzekają swoją mrocznością. Pełno tu pseudonaukowego żargonu. Białość jest „zakotwiczona w społecznej rzeczywistości”, produkuje „białą epistemologię”, tworzy „białe powiązania przestrzenne” i „białą solidarność” oraz „białe uosobienie”.  


Przedzieranie się przez takie teksty jest męką, nawet przy pełnym zrozumieniu, że problem społecznej dyskryminacji i dziedzictwa wielowiekowej dyskryminacji wymaga zarówno badań, jak i inżynierii społecznej zmierzającej do niwelowania skutków tej dyskryminacji.


Jedną z dominujących obsesji tych socjologów „białości” są „przywileje” traktowane jako przeciwieństwo dyskryminacji. Amerykańska socjolożka, Peggy McIntosh, sporządziła listę 50 białych przywilejów, a jej artykuł na ten temat wywołał wiele wrzawy. Wśród tych przywilejów znajdujemy takie kwiatki jak to, że osoba biała może kiedy chce przebywać z osobami tej samej rasy, że zapalając telewizor widzi głównie ludzi swojej rasy, że chcąc rozmawiać z kierownikiem jakiejś placówki, zazwyczaj spotyka kogoś z własnej rasy, a zatrudniając się w firmie, która prowadzi akcję afirmatywną, biała osoba nie musi się martwić, że będzie podejrzewana o to, że została zatrudniona na ulgowych papierach. To wszystko mogą być prawdziwe niepokoje, ale publikowanie takiej listy w czasopiśmie naukowym może świadczyć, że dzieje się coś złego.     

Mniejszości, czy to religijne, etniczne, czy homoseksualne nie tylko odczuwają swoją inność, ale ta inność może być faktycznie przedmiotem dyskryminacji. Socjolog może różne formy tej dyskrymiancji badać, ale przeciwdziałanie takiej dyskryminacji nie należy już do nauki, a do polityki i nie uniwersytet jest wówczas polem działania. We wszystkich dziedzinach nauki badacz przystępując do badań, nie może odrzucać możliwości, iż badania negatywnie zweryfikują wstępną hipotezę. Tymczasem w socjologii, i to nie tylko w opisywanym tu przypadku socjologii ras, przekonania polityczne dyktują wybór przedmiotu badań i ich wyniki. Jest niemal komiczne, jak często socjolog występujący w telewizji jako ekspert okazuje się podpartym naukowym tytułem partyjnym propagandystą. Nie ma tu w dodatku żadnego zawstydzenia. Przeciwnie, widzimy tytuły takie jak „socjologia zaangażowana” (Jerzy Wiatr nawet napisał książkę pod tym tytułem), „socjologia jako nauka odpowiedzialna społecznie” i podobne.


Kiedy poszukiwanie prawdy ustępuje wobec poczucia obowiązku potwierdzania partyjnych prawd, twierdzenie że nadal uprawiamy naukę, staje się groteską.


Czy zatem socjologia może być rzetelnie uprawianą nauką, w której fakty są ważniejsze niż spekulacje, gdzie polityka nie ma wstępu do instytucji badawczych, a pisma naukowe nie są przyporządkowane orientacji politycznej redakcji? Chwilowo wydaje się to mało prawdopodobne.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
4. Socjologia.... Józef Śreniowski 2020-04-12
3. Zrobiłem dobry wybór Grzegorz Lindenberg 2018-10-26
2. Socjologia może być nauką MEF 2018-10-24
1. Paradoksy nauki poltiser 2018-10-22








Ślimak
Hili: Za oknem jest ślimak.
Ja: No to co?
Hili: Nie wpuszczaj go do domu.

Więcej

O różnych formach
oderwania od rzeczywistości
Andrzej Koraszewski
 

Émile Friant La Discussion politique (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Zawsze milej dyskutować o błędach popełnionych wczoraj niż o strategii działań na jutro. Zawsze milej mówić, co być powinno, niż analizować możliwe koszty i zyski związane z konkretnymi planami działań. Zawsze lepiej podpierać swoje racje pustym powiedzeniem „naukowcy mówią”, niż analizować często trudne dla laika spory między specjalistami, którzy wskazują na różne aspekty trudności z wykonalnością danego projektu, spierają się o możliwy wpływ na inne dziedziny życia, zgłaszają zastrzeżenia, których ocena wymaga od nas poszukiwania dodatkowej wiedzy.

Więcej

Dżihad i pokój jak wyrosną
gruszki na wierzbie
Ruthie Blum
 

Palestyńscy bojownicy Islamskiego Dżihadu biorą udział w paradzie wojskowej w Gazie 19 października 2016 r.(źródło zdjęcia: REUTERS)

Operacja "Przed nświtem", 55-godzinna wojna Izraela przeciwko Islamskiemu Dżihadowi w Gazie, która zakończyła się w niedzielę wieczorem, nie tylko wzbudziła gniew tych, co zwykle, antysemitów z całego świata; spowodowała również, że mały, ale hałaśliwy chór izraelskiego „obozu pokoju” śpiewał swój stary refren o desperackiej potrzebie politycznego rozwiązania konfliktu. Wyświechtaną mantrę „dwóch państw” przy każdej okazji powtarzają również oficjele Białego Domu i Departamentu Stanu, z wyjątkiem sytuacji, gdy pracowicie błagają Iran o powrót do umowy nuklearnej. Oczywiście prezydent USA Joe Biden powtórzył to podczas swojej wizyty w zeszłym miesiącu w Izraelu i Autonomii Palestyńskiej (AP).

Więcej
Blue line

Biden i bardzo
masochistyczny gwóźdź
Amir Taheri

Na zdjęciu: Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ogłasza w telewizji swoje centralne hasło  „Śmierć Ameryce”. (Źródło obrazu: zrzut ekranu wideo MEMRI)

„Jak można pomóc Irańczykom w przywróceniu normalnego życia?” Takie pytanie zadał mi japoński przyjaciel w 2019 roku, podczas czegoś, co w tamtym czasie wydawało się być luźną pogawędką w perskiej restauracji w Londynie. Trzy lata później dowiedziałem się, że pytanie było czymś więcej niż luźną rozmową. Przyjaciel, o którym mowa, wypytywał kilka osób na temat taktyki, którą ówczesny premier Japonii Shinzo Abe powinien zastosować podczas wizyty w Teheranie.

Więcej

Jak media “równoważąc”
próbują ukryć prawdę
Judean Rose

Niebo nad Izraelem. Ponad 20 procent palestyńskich rakiet spada na ludność Gazy.

Materiał filmowy, w którym rakieta Islamskiego Dżihadu zawróciła i spadła na Dżabaliję, był jak z filmu Cecila B. DeMille'a. Tyle że to było prawdziwe. Rakieta rozpoczyna swoją podróż; jej celem są izraelscy cywile. Potem nagle z świstem rakieta zmienia kierunek, tak jakby ręka samego Boga prowadziła ją z dala od narodu żydowskiego (a może naśladując bumerang). W tle słyszymy z głośników upiorne wezwanie muezina do modlitwy. Wydaje się, że jest to rodzaj osądu, moment biblijny, ale dla mediów powinna być ważna informacja o faktach.

Więcej
Blue line

Gdybym ja był
Panem Bogiem
Marcin Kruk


Ból zęba nie jest sprawą łatwą ani małą. Pogoda piękna, a mnie w oczach ciemno i mam wrażenie, że mi zaraz szczękę urwie. Nie pomogła higiena, najlepsze pasty do zębów i szczoteczka do zębów w robocie po każdym posiłku. Jakaś siła wyższa, albo raczej chytre mikrusy wygrały wojnę i zostawiły mnie z jednym marzeniem, żeby kontynuować dalsze istnienie bez tego zęba, który mnie boli.

Więcej

„Śledczy” Rady Praw Człowieka
mówi głośno to, co przemilczane
Jonathan s. Tobin

Pałac Narodów w Genewie, imponujący i kosztowny ośrodek mało imponujących działań.

Oburzenie z powodu nienawistnych komentarzy Miloona Kothariego nie powinno odwracać uwagi od prawdziwego problemu: Komisja śledcza sądu kapturowego ONZ przeciwko Izraelowi sama jest przesiąknięta nienawiścią do Żydów.

 

To, że urzędnik ONZ wystąpił publicznie z antysemickimi komentarzami, powinno wystarczyć, aby wywołać oburzenie i pociągać za sobą konsekwencje dla tego urzędnika. Ale ...

Więcej

Nie karm mózgu
śmieciowym jedzeniem
Gurwinder Bhogal


Prostym sposobem na zniechęcenie influencerów do tworzenia treści o niskiej jakości jest rezygnacja z pstrykania myszką.

Więcej

Przywódcy Libanu są
“oderwani od rzeczywistości”
Khaled Abu Toameh

Władze Libanu oskarżają chrześcijańskiego maronickiego arcybiskupa Musę al-Hadża z powodu dostarczanie pieniędzy biednym i chorym w czasie, gdy Iran dostarcza – poprzez Hezbollah – pieniądze i broń do użycia w następnej wojnie przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: maronicki arcybiskup Musa al-Hadż.

Od kilku lat Liban jest upadłym państwem i doświadcza jednego z najgorszych kryzysów gospodarczych, politycznych i społecznych w najnowszej historii z powodu trwających od lat konfliktów politycznych i marazmu gospodarczego. Jednak zamiast koncentrować swoje wysiłki na znalezieniu sposobów zakończenia kryzysu, władze i przywódcy libańscy spędzają czas na zastraszaniu tych, którzy próbują ulżyć cierpieniom narodu libańskiego.
Tak właśnie stało się ostatnio w Libanie wobec człowieka, który próbował pomóc ludności libańskiej, zdobywając dla nich pieniądze i lekarstwa.

Więcej

Kot Mehitabel
pisze w “Science”
Jerry A. Coyne

Archy. Rysunek Don Marquisa.

Czytelniczka Miriam zwróciła mi uwagę na artykuł redakcyjny w Science”, który dla odmiany zupełnie nie jest z kategorii “przebudzonych”. Jest prześmieszny, napisany na wzór słynnych książek rysunkowych "Archy and Mihitabel", autorstwa pisarza i humorysty Don Marquisa. Efekty twórczości tych dwóch zwierząt pojawiały się w gazetach, a następnie w książkach w latach 1916-1937 (do śmierci Marquisa) i były niesłychanie popularne. Kiedy byłem dzieckiem nasz sąsiad miał kota o imieniu Mehitabel i dociekania o pochodzenie tego imienia zaprowadziły mnie do książek, które pochłaniałem. Przeczytajcie choć jedną!

Ktoś w  Science  ma zarówno długą pamięć, jak i duże poczucie humoru, bo w najnowszym numerze jest „artykuł redakcyjny” tej pary na temat udomowienia kota. Kot Mehitabel nakazał Archiemu wystukać na maszynie do pisania protest wobec artykułu naukowego opublikowanego w 2007 roku.

Więcej

Co zobaczył Seward
w Jerozolimie
Jeff Jacoby

Żydzi modlący się przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie, Johann Martin Bernatz (1868)

Amerykański mąż stanu William H. Seward — były gubernator, senator i sekretarz stanu Abrahama Lincolna — wyruszył w sierpniu 1870 roku w 14-miesięczną podróż po świecie wraz ze swoją adoptowaną córką Olive Risley Seward. Odwiedzili Japonię, Chiny, Indonezję, Indie, Lewant i Europę, a po powrocie jesienią 1871 roku rozpoczęli pracę nad książką o swoich podróżach. Prawie 800-stronicowy tom — William H. Seward’s Travels Around the World  — został opublikowany w 1873 roku i stał się bestsellerem.

Więcej
Blue line

Pandemia małpiego
rozumu
Andrzej Koraszewski

Pomieszanie języków Gustave’a Dorégo, 1865 (Źródłó zdjęcia: Wikipedia)

Zmarły w 2013 roku amerykański historyk gospodarki David Landes pisał, że: „jeśli historia rozwoju gospodarczego czegoś nas uczy, to tego, że o wszystkim decyduje kultura”. Rozwój zależy od obszarów wolności, umiejętności wykorzystania ludzkiego potencjału intelektualnego, ograniczania obszarów dyskryminacji. Od tysiąca lat Europa znajdowała się na czele peletonu, ponieważ była bardziej zdolna do reform niż inni, a protestantyzm, odchodząc od feudalizmu i pracy niewolniczej, wyzwolił pęd do innowacyjności, co na przestrzeni ostatnich stuleci spowodowało szaleńczy rozwój nauki i radykalną zmianę jakości życia. Inne kultury wlokły się w tyle, próbując się donowocześnić, a zarazem zachować swoją tożsamość opartą na pogardzie dla rolnika i rzemieślnika, na dyskryminacji kobiet, na boskim autorytecie władców i ich gwardii oraz wyższości raz ustalonej prawdy nad wątpliwościami i rozumem.

Więcej

Gaza: Ci co zawsze,
potępiają Izrael
Richard Kemp

Podczas gdy Palestyński Islamski Dżihad i ich koledzy dżihadyści na chybił trafił wystrzelili około 400 pocisków (do momentu pisania tego tekstu) na cele od Sderot do Tel Awiwu od rozpoczęcia operacji „Przed świtem”, IDF kontynuuje precyzyjne ataki z powietrza i ziemi, aby zatrzymać ataki na obywateli Izraela. Zdjęcie z palestyńskiego wideo rakiety wystrzelonej z dzielnicy mieszkalnej i natychmiast do niej powracającej.  (Źródło: World Israel News) 

Tydzień temu prezydent USA Joe Biden nakazał eliminację szefa Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego w Kabulu. Kilka dni później izraelski premier Jair Lapid nakazał eliminację dowódcy Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) Tajseera al-Dżabariego w Gazie. Byli oni z jednej gliny: masowi mordercy, których jedynym celem było zadawanie bólu, śmierci i zniszczenia zwykłym przyzwoitym ludziom w celu urzeczywistnienia ich wizji islamskiego podboju.


Oczywiście była inna historia, kiedy to Izrael zadziałał przeciwko Dżabariemu. Specjalny Koordynator ONZ ds. Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie Tor Wennesland był „głęboko zaniepokojony” „nacelowanym zabiciem palestyńskiego przywódcy Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy”.


Oczywiście, że był zaniepokojony. Nieważne, że atak na Dżabariego i jego grupę terrorystyczną zapobiegł śmierci niewinnych cywilów; to nic nie znaczy dla organizacji, która jest instytucjonalnie uprzedzona przeciwko Izraelowi. Dowodem jest Miloon Kathari, jeden z komisarzy w najnowszym sądzie kapturowym Rady Praw Człowieka ONZ badającym Izrael, który zaledwie kilka dni temu został zmuszony do wygłoszenia czegoś, co szef UN Watch Hillel Neuer nazwał „przeprosinami bez przeproszenia” za jego antysemickie uwagi w zeszłym miesiącu. 

Więcej
Blue line

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów. (II)
Lucjan Ferus


Nie ma się co dziwić tej spontanicznie wyrażanej radości, bowiem po wielu nieudanych próbach mediacji między plemiennej, został w końcu uczyniony pierwszy krok na tej długiej drodze ku potędze tej organizacji. Kiedy zadowolone towarzystwo uciszyło się, na mównicę wstąpił stary szaman z rolniczego plemienia Sa-bna  Podniósł rękę, a gdy zapadła całkowita cisza i wszystkie oczy zwróciły się na niego, tak zaczął swe historyczne wystąpienie:
„Drodzy bracia! Mamy do rozważenia bardzo poważne i żywotne problemy. Każdemu z nas wiadomo, że to Niebo zapładnia Ziemię, a ona rodzi. Zatem jakie hymny – prośby – będą najlepsze, podczas przygotowywania pola pod obsiewy zbożem, aby bóstwa ziemi przebaczyły nam, że ranimy Matkę Ziemię..." 

Więcej

Zachodni dziennikarze
i palestyński nepotyzm
Hugh Fitzgerald


Nieżyjący już palestyński aktywista Nizar Banat wrzucał do sieci zjadliwe filmy o korupcji w Autonomii Palestyńskiej (AP), a zwłaszcza o tym, w co zamieszany jest Mahmoud Abbas; za co Abbas kazał go swoim zbirom zabić, nadając nowe znaczenie pojęciu „uciszania krytyków”. Wielu Palestyńczyków oburzyły niedawne nominacje bliskich krewnych wysokich rangą oficjeli Autonomii Palestyńskiej na stanowiska w rządzie, do których wykształcenie i doświadczenie raczej ich nie kwalifikowało. Ostatni protest Palestyńczyków przeciwko ich władcom był ograniczony do w mediów społecznościowych, ponieważ każda grupa protestująca na ulicy była brutalnie okładana pałkami, uczestnicy protestu byli wyłapywani i aresztowani przez policję AP.

Więcej

Nauka o wolności:
rozmowa z Anną Kryłow
Olivia Glunz i Anna Kryłow

Anna Kryłow. (Photo: UHH/CUI, Adler)

Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Urodzona w 1967 roku w Doniecku w Ukrainie Anna Kryłow magisterium z chemii robiła w Moskwie, w 1990 roku, doktorat w 1996 w Jerozolimie, a studia postdoktoranckie u profesora Roberta B. Gerbera na Berkley University w Kaliforni, dziś sama jest profesorem chemii na University of Southern California. Jak wielu uciekinierów z komunistycznego raju Anna Kryłow widzi wyraźniej niż większość Amerykanów zagrożenia, jakie płyną z polityzacji nauki.

Więcej

Rezolucja 181 ONZ
a legalność istnienia Izraela
Elder of Ziyon 

Miloon Kothari

Śledczy ONZ Miloon Kothari, rad nie rad, przeprosił, (ale głęboko nieszczerze), za swoje oświadczenia sprzed ponad tygodnia, że „lobby żydowskie” kontroluje media społecznościowe, i za swoje kwestionowanie legalności Izraela, przez powiedzenie: „Posunąłbym się nawet do poruszenia tej kwestii, dlaczego oni [Izrael] są w ogóle członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych”. 

Więcej

Pierwsze dowody kopalne
na opiekę nad lęgiem
Jerry A. Coyne


Zespół biologów z Chin, badając drobnoziarnistą warstwę skamieniałości datowanych na około 164 milionów lat temu, odkrył gatunek pluskwiaków wodnych z rodziny wioślakowatych, który dostarcza najstarszych dowodów na opiekę rodzicielską wśród owadów. Opiekę sprawują samice, które przyczepiają jaja do drugiej pary odnóży. Ciekawostką jest to, że we wszystkich badanych okazach samice przyczepiały jaja tylko do lewej środkowej nogi: rzadki przykład „kierunkowej asymetrii”.

Więcej

Pierwsza połowa 2022 r.:
3700 ataków na Izraelczyków
Aryeh Savir

Zabieranie zwłok po zamachu bronią palną w B’nei Brak. 29 marca 2021r.

Podczas pierwszej połowy 2022 r. arabscy terroryści dokonali ponad 3700 ataków terrorystycznych na Izraelczyków, poinformowała w niedzielę organizacja Sauveteurs sans Frontières (SSF) Judea i Samaria. Raport nie obejmuje setek ataków na izraelskie siły bezpieczeństwa podczas nocnych operacji, ponieważ koncentruje się na terroryzmie wymierzonym w ludność cywilną.)

W wyniku ataków i przemocy Arabów wobec Izraelczyków w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 roku 21 Izraelczyków zostało zamordowanych, pozostawiając 43 sieroty, a 316 osób zostało rannych.

Więcej

Ekoekstremizm rzucił
Sri Lankę na kolana
Matt Ridley


Obsesja na punkcie rolnictwa ekologicznego „zsynchronizowanego z naturą” wywołała niezrównoważony, ale przewidywalny kryzys gospodarczy. Upadek Sri Lanki ,od jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek azjatyckich po polityczny, gospodarczy i humanitarny horror, zaskoczył wszystkich. Pięć lat temu Bank Światowy wychwalał „jak Sri Lanka zamierza zmienić się w bardziej konkurencyjny i otwarty kraj o średnio-wysokich dochodach”. 

Więcej

Przemilczana pielgrzymka
posłów do grobu Arafata
Andrzej Koraszewski

Jaser Arafat wraz z ówczesnym przywódcą Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny Nayefem Hawatmehem oraz pisarzem palestyńskim Kamalem Nasserem na konferencji prasowej w Ammanie w 1970 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Jak się wydaje media głównego nurtu albo nie zauważyły, albo wolały nie zauważyć pielgrzymki polskich parlamentarzystów do grobu Jasera Arafata. Przeglądając doniesienia o tej pielgrzymce na stronie Facebooka Przedstawicielstwa RP przy Palestyńskiej Władzy Narodowej z siedzibą w Ramallah, podziwiałem zjawisko rzadko spotykane w polskiej polityce – wspólnotę poglądów ponad podziałami.

Więcej
Blue line

Zielone marzenia,
inflacyjne realia
Joel Kotkin i Hügo Krüger

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Politycy, szczególnie w zamożnym świecie, mają obsesję na punkcie marzeń o zielonej energii. Narzucanie coraz bardziej sztywnych metod ograniczania emisji gazów cieplarnianych jako sposobu na „ratowanie planety” jest praktycznie w mediach, środowiskach akademickich i zarządach korporacji krajów rozwiniętych poza dyskusją. Wyniki w terenie są mniej przekonujące, głównie ze względu na cenę wszystkiego, poczynając od energii i żywności po koszty materiałów budowlanych. Ceny rosną do astronomicznych poziomów, a handel międzynarodowy kurczy się w miarę zbliżania się do globlanej recesji. Miliardy ludzi są dziś w obliczu zubożenia, niedożywienia lub głodu. Ekonomistka Isabel Schnabel nazywa ten poroces „zieloną inflacją” (greenflacją) — wysiłki firm na rzecz redukcji emisji spowodowały wzrost cen, gwałtownie przyspieszając od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Więcej

Badania dowodzą,
że fakty nie mają znaczenia
Elder of Ziyon


Natknąłem się na to badanie z 2021 r. w „Proceedings of the National Academy of Sciences” Emily Kubin i in.: "Osobiste doświadczenia lepiej łączą ponad podziałami moralnymi i politycznymi niż fakty". Autorzy piszą:

"Ludzie wierzą, że fakty są niezbędne do zdobycia szacunku przeciwników politycznych, ale nasze badania pokazują, że to przekonanie jest błędne. Uważamy, że dzielenie się osobistymi doświadczeniami dotyczącymi kwestii politycznych — zwłaszcza doświadczeń związanych z krzywdą — pomaga budować szacunek poprzez zwiększone postrzeganie racjonalności. Badania te zapewniają prostą drogę do zwiększenia zrozumienia moralnego i zmniejszenia nietolerancji politycznej. ....W sporach moralnych i politycznych zwykli ludzie traktują subiektywne doświadczenia jako prawdziwsze niż obiektywne fakty."

Więcej

Horyzontalny transfer
genów u owadów
Jerry A. Coyne

Tantniś krzyżowiaczek

„Horyzontalny transfer genów” (dalej „HGT”), to proces, w którym gen jest przenoszony między gatunkami metodami innymi niż rozmnażanie bezpośrednie (to ostatnie nazywa się „pionowym transferem genów”). Dzisiaj napiszę o nowym badaniu opublikowanym w „Cell”, próbującym zbadać, jak często ten proces przenosi geny do DNA owadów. Jest to zaskakująco powszechne, a autorzy odkryli jeden przypadek, w którym gen przeniesiony do Lepidoptera z bakterii wydaje się pomagać samcom ciem i motyli w uzyskaniu partnerów. Ale nie jest wystarczająco powszechne, by niszczyć ewolucyjne drzewa owadów. W rzeczywistości jest to jednak częstsze niż myślałem, ale wciąż cholernie rzadkie.

Więcej

Haniebna polityka U E
wobec mułłów w Iranie
Majid Rafizadeh

Ministrowie spraw zagranicznych Chin, Francji, Niemiec, Unii Europejskiej, Iranu, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych ogłaszający zakończenie rozmów i ustanowienie porozumienia nuklearnego. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Dzięki polityce appeasementu Unii Europejskiej wobec reżimu irańskiego jest on teraz w stanie zbudować bombę atomową.

Kamal Charrazi, wysoki rangą urzędnik i doradca irańskiego najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, w rzadkim oświadczeniu ujawnił telewizji Al-Dżazira:


„W ciągu kilku dni byliśmy w stanie wzbogacić uran do 60 procent i możemy z łatwością wyprodukować 90 procent wzbogaconego uranu… Iran ma [teraz] techniczne środki do wyprodukowania bomby atomowej”.

Obecna zdolność mułłów do wyprodukowania bomby atomowej jest najprawdopodobniej efektem unijnej polityki appeasementu wobec Republiki Islamskiej, zwłaszcza od 2015 roku.

W 2015 roku mocarstwa europejskie – Francja, Niemcy i Wielka Brytania – zmieniły swoją politykę wobec Iranu z nacisków na dyplomację. Droga dyplomatyczna obejmowała zniesienie sankcji na irańską ropę i gaz.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Badanie genomu
fasolnika egipskiego w Afryce
Nicolas Karavolias

Mohammed El-Kurd, reporter
narodu  “Palestyny”
Hugh Fitzgerald

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów
Lucjan Ferus

Judaizm zasługuje na
taki sam szacunek jak islam
Jonathan S.Tobin

Grupy anty-GMO przegrywają
sprawę sądową w Nigerii
J. Maina i N. Isaak

Film “Pamiętaj Bagdad”
(2017)
Lyn Julius

Dyskryminacja z miłości
i dobrego serca
Andrzej Koraszewski

Administracja Bidena finansuje
propagandę nienawiści
Bassam Tawil 

Ludzkie rasy nie są 
społecznym konstruktem
Jerry A. Coyne

Anne Frank zdradzona
raz jeszcze
David Collier 

Śmierć dla “bluźnierców”
w Pakistanie
Raymond Ibrahim 

Odkryte taśmy
z wyznaniami Eichmanna
Jeff Jacoby

Kaczyński w Kórniku
i powrót towarzysza Szmaciaka
Andrzej Koraszewski 

Palestyńskie kłamstwa
(zbudowane na żydowskiej krwi)
David Collier

Czy drzewo ewolucyjne
Darwina może być urojeniem
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk