Prawda

Poniedziałek, 8 marca 2021 - 13:05

« Poprzedni Następny »


Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?


Jonathan S. Tobin 2021-02-22

Prezydent USA Joe Biden salutuje wysiadając z rządowego helikoptera w Bazie Andrews w Maryland przed wejściem na pokład Air Force One, by polecieć  na lotnisko w New Castle, Del., 5 lutego 2021. Zdjęcie: Official White House Photo by Carlos Fyfe.
Prezydent USA Joe Biden salutuje wysiadając z rządowego helikoptera w Bazie Andrews w Maryland przed wejściem na pokład Air Force One, by polecieć  na lotnisko w New Castle, Del., 5 lutego 2021. Zdjęcie: Official White House Photo by Carlos Fyfe.

Jeśli, jak stwierdza w nagłówku “New York Times”, reakcja Izraela na wiadomość, że Stany Zjednoczone są gotowe do rozpoczęcia rozmów z Iranem, była “powściągliwa”, to istniał zasadny powód takiej powściągliwej reakcji. Oznajmienie sekretarza stanu USA, Anthony’ego Blinkena, że administracja będzie pracować ze swoimi europejskimi sojusznikami, by przywrócić umowę nuklearną z Iranem z 2015 roku, było spełnieniem obietnicy wyborczej prezydenta Joego Bidena, a więc nieuniknioną konsekwencją wyniku wyborów 2020 roku. Reakcja izraelskiego premiera, Benjamina Netanjahu, była jedynie powtórzeniem sprzeciwu wobec dążeń Iranu do zdobycia broni jądrowej i zachodniego powrotu do ułomnego porozumienia.

Jednak, pod spokojną powierzchnią stosunków między tymi dwoma krajami, których rządy starają się twierdzić, że są tak bliskie jak zawsze, po bardzo opóźnionym telefonie Bidena do Netanjahu w tym tygodniu, kryje się autentyczny niepokój. Sygnał Blinkena wysłany do Iranu, poprzedzony deklaracją, że Stany Zjednoczone formalnie wycofują żądanie administracji Trumpa, by ONZ ponownie narzuciła sankcje na Iran z powodu łamania przez niego zobowiązań, pokazało wyraźnie, że styl przetargów z Teheranem, według którego działała administracja Obamy – w których udział brały dosłownie wszystkie ważne i mniej ważne postaci z zespołu spraw zagranicznych Bidena – jest ponownie modny. Co znaczy, że kiedy Biden i Blinken mają do czynienia z Iranem, strumień ustępstw idzie tylko w jednym kierunku.  

 

Na pierwszy rzut oka perspektywa Ameryki rozmawiającej z Iranem nie jest problemem.


Administracja Trumpa spędziła cztery lata próbując przekonać, a potem naciskać na Iran w sprawie nuklearnej, jak również nielegalnej produkcji pocisków balistycznych zdolnych do przenoszenia ładunków nuklearnych, popierania terroryzmu i regionalnego awanturnictwa. Wbrew inklinacjom niektórych najbardziej jastrzębich głosów w tej sprawie w obu krajach, celem kampanii “maksymalnego nacisku” nie była zmiana reżimu. Było nim dociśnięcie śruby na irańską gospodarkę w nadziei, że irański reżim zrozumie, iż w jego najlepszych interesach leży wynegocjowanie nowej umowy, która załatwi główne problemy z tą umową, którą wynegocjował Obama.  

 

Irańczycy jednak, którzy posłuchali porady, jaką otrzymali od byłego sekretarza stanu, Johna Kerry’ego, zdecydowali się na odmowę rozmów z Amerykanami w nadziei, że Trump zostanie pokonany przy ponownych wyborach i zastąpiony przez Demokratę, który przysiągł powrót Stanów Zjednoczonych do umowy nuklearnej. Wraz ze zwycięstwem Bidena to się im wyraźnie opłaciło. Zamiast jednak potulnie dostosować się do swoich poprzednich zobowiązań, Teheran spokojnie obserwuje zachowanie nowej administracji i ma nadzieję na zdobycie dodatkowych dyplomatycznych zwycięstw teraz, kiedy ich preferowani partnerzy negocjacji ponownie mają władzę.

 

Mają dobre powody do tego optymizmu.


Choć administracja Bidena brzmiała czasami bezkompromisowo w sprawie swoich celów wobec Iranu, już pokazała, że nie odejdzie od negocjacji, nawet jeśli nie dostanie tego, czego chce. Biden i Blinken wiedzą, że prawdziwym, długoterminowym problemem nie jest przywrócenie umowy nuklearnej; jest nią wykucie nowej, tak samo jak próbował to zrobić Trump. Choć nadal twierdzą, że pakt zawarty przez Obamę był najlepszym możliwym, jaki można było wówczas osiągnąć, rozumieją, że klauzule wygaśnięcia zobowiązań przy których upierał się Iran, oznaczają, że umowa wygaśnie już w obecnym dziesięcioleciu.  


Sześć lat temu moment wygaśnięcia już słabej umowy wydawał się bardzo odległy. Kiedy Obamie udało się uchylić przed konstytucyjnym wymogiem, by umowę zaaprobowało dwie trzecie członków Senatu – i doprowadził do zatwierdzenia paktu pokrętną, alternatywną metodą, przy której wystarczyła jedna trzecia plus jeden głos dowolnej izby Kongresu – krytycy na próżno próbowali wskazywać na szaleństwo pozostawiania przyszłym administracjom zadania radzenia sobie z zagrożeniem. Zamiast tego zwyciężyła fałszywa narracja Obamy, że jedynym wyborem, jaki miały Stany Zjednoczone, była umowa lub wojna.


Dlatego też tak błędna jest obsesja Bidena i Blinkena z przywróceniem starej umowy zamiast dążyć do nowej, która rzeczywiście załatwiłaby problemy, których nie rozwiązał Obama.  


Fakt, że Biden już dokonuje ustępstw, tylko pogłębia ten błąd. W zeszłym tygodniu Biały Dom potrzebował tylko 24 godzin, by wycofać się z obietnicy prezydenta – złożonej w telewizji podczas programu poprzedzającego Super Bowl  - gdzie powiedział, że sankcje nie zostaną zniesione dopóki Irańczycy nie powrócą do spełniania zobowiązań zgodnie ze starą umową. Teraz wraz z Blinkenem oświadczającym jeszcze przed jakimikolwiek rozmowami, że Waszyngton odstępuje od starań ponownego, natychmiastowego narzucenia sankcji, które zgodnie z umową, powinny już obowiązywać z powodu nielegalnej działalności nuklearnej Iranu, powrócił wzór prowadzenia negocjacji tak, jak odbywały się one w latach 2013-2015.

 

W 2013 roku Iran był w sytuacji podobnej do obecnej. Sankcje powaliły jego gospodarkę na kolana i został zmuszony do prowadzenia negocjacji w sprawie swojej nuklearnej przyszłości. Zamiast jednak wykorzystać przewagę osiągniętą przez Zachód, Obama i Kerry zaczęli rezygnować z każdego żądania, które miało na celu zakończenie programu nuklearnego Iranu.  Do czasu zawarcia umowy Amerykanie zrezygnowali z dosłownie każdego kluczowego punktu – pozwalając Iranowi na zatrzymanie programu nuklearnego, zaawansowane badania i, co najbardziej zdumiewające, zgodzili się na całkowite wygaśnięcie umowy w ciągu 15 lat, w którym to momencie ajatollahowie będą mogli mieć swoją bombę z przyzwoleniem Zachodu. 


Irański minister spraw zagranicznych, Dżavad Zarif, ma nadzieję na taki sam wynik tym razem. Ponieważ większość personelu odpowiedzialnego za to haniebne poddanie się Zachodu - Blinken, Wendy Sherman i Robert Malley, którzy wszyscy widzą dyplomację jako cel sam w sobie, zamiast środek do osiągnięcia pożądanego celu – mają być partnerami we wszystkich przyszłych rozmowach, trudno winić Irańczyków za myślenie, że nie ma granic tego, co mogą uzyskać tym razem od tej bandy ugłaskiwaczy.

 

To znaczy, że nie tylko zażądają zniesienia sankcji, by powrócić do warunków umowy Obamy, ale będą nalegać na unikanie przyszłych żądań o nową umowę bez obecnych reguł wygaśnięcia lub w sprawie terroru i pocisków balistycznych. Jeśli tak, czy ktokolwiek naprawdę wierzy, że Biden dobrowolnie zrezygnuje z pyrrusowego zwycięstwa w postaci spełnienia zobowiązań zgodnie ze starą umową, aby dokonać czegoś, co autentycznie zapobiegłoby rzeczywistemu niebezpieczeństwu w już nie tak odległej przyszłości?


W tym momencie Izrael i jego arabscy sojusznicy, którzy także boją się tego, co dalsze wzmacnianie i wzbogacanie Iranu może znaczyć dla nich, muszą czekać, by zobaczyć, czy w jakiś sposób zespół Bidena potrafi odzyskać kręgosłup i oprzeć się ponownemu spełnianiu wszystkich życzeń Teheranu.  


Tymczasem irańscy sojusznicy i oddziały pomocnicze w Gazie i w Libanie nadal stanowią rzeczywiste zagrożenie, że konflikt będzie wzmacniany w celu powstrzymania Izraela przed samodzielną akcją przeciwko Iranowi lub jego marionetkom. Hamas i Hezbollah wiedzą także, że administracja Bidena, podobnie jak to robiła administracja Obamy, będzie starała się raczej powstrzymywać Izrael przed konfrontacjami, niż popierać go, jak to robił Trump.  


Ani Kongres, który jest w rękach Demokratów, ani media głównego nurtu, które nadal oddane są bezkrytycznemu wychwalaniu Bidena, nie będą wymagali odpowiedzialności od prezydenta, jeśli – tak jak Obama – uzna on zaakceptowanie umowy za każdą cenę za wygodniejsze niż rzeczywiste bronienie amerykańskich interesów.  


W 2021 roku pozostawienie sprawy irańskich zbrojeń nuklearnych do rozwiązania kolejnym administracjom jest jeszcze bardziej niebezpieczną polityką niż było w 2015 roku. Zarif liczy na Bidena, że ten wręczy mu kolejne łatwe zwycięstwo. Choć kości jeszcze nie zostały rzucone, nie ma powodu by przypuszczać, że się rozczaruje.   


Can Biden’s zeal to deal work better than “maximum-pressure”

JNS. ORG, 19 lutego 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jonathan S. Tobin

Amerykański dziennikarz, redaktor naczelny JNS.org, (Jewish News Syndicate). Komentuje również na łamach National Review, New York Post, The Federalist, w prasie izraelskiej m. in. na łamach Haaretz.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1784 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Politycznie, lirycznie i empatycznie   Koraszewski   2021-03-07
Społeczeństwo, które nie może dyskutować o wpływie ideologii trans na dzieci, nie jest demokracją   Tobin   2021-03-06
BBC milczy o zaplanowanych wyborach palestyńskich   Sela   2021-03-06
Notoryczna kradzież pięknych słów   Koraszewski   2021-03-05
Oto dziennikarze BBC, którzy byli szczególnie nieuczciwi w sprawie Izraela.   Fitzgerald   2021-03-05
Chiny kupują ludzi na zachodnich uniwersytetach   Meotti   2021-03-04
Głupia polityka bliskowschodnia Bidena   Rosenthal   2021-03-02
Palestyńczycy: Unia Europejska ułatwia zwycięstwo Hamasu   Tawil   2021-02-28
Spotkanie w BBC Davida Baddiela z profesorem z SOAS, który usprawiedliwia palestyńską negację Holocaustu   Levick   2021-02-26
Dlaczego Międzynarodowy Trybunał Karny jest w błędzie: Izrael nie jest winny “zbrodni wojennych”   Fitzgerald   2021-02-25
Propaganda terroryzmu nadal obecna na Twitterze   Fernandez   2021-02-23
Okrucieństwo podnoszenia płacy minimalnej   Jacoby   2021-02-23
Na tropach dyktatora i smętków   Koraszewski   2021-02-22
Czy zapał Bidena do zawarcia umowy zadziała lepiej niż „maksymalne naciski”?   Tobin   2021-02-22
Kościół antyrasizmu   Coyne   2021-02-20
Łamanie praw człowieka, o którym nikt nie mówi   Toameh   2021-02-19
Czy sukcesy Trumpa przetrwają na Bliskim Wschodzie?   Milliere   2021-02-18
Nawet najbardziej elokwentni Palestyńczycy (tacy jak Noura Erakat) mają idiotyczną mentalność “sumy zerowej”, że pomaganie Izraelowi równa się szkodzeniu Palestyńczykom     2021-02-17
Człowiek to brzmi dumnie   Koraszewski   2021-02-17
Dla Obamy Izrael nie był “żadną Ziemią Obiecaną”   Bard   2021-02-16
Przeszłość i przyszłość, czyli uwagi o futurologii   Koraszewski   2021-02-15
Wybory prezydenta Bidena wskazują na długą listę błędów w polityce wobec Bliskiego Wschodu   Amos   2021-02-15
Klapki na oczach antyizraelskich historyków: “Porozumienia Abrahamowe nie są historyczne”     2021-02-14
Hady Amr i inne powody do złośliwej satysfakcji w Ramallah   Blum   2021-02-13
Zagubiona w kontrowersji wokół laserów z przestrzeni kosmicznej   Collins   2021-02-12
O kryzysach humanitarnych i kryzysie humanistycznym   Koraszewski   2021-02-11
O Polaku, który zaważył na losach świata   Garczyński-Gąssowski   2021-02-09
Palestyńczycy: Nie dla normalizacji z „syjonistycznym tworem”   Toameh   2021-02-08
Oszustwo w sprawie palestyńskich uchodźców   Bard   2021-02-07
Nowi ludzie w Waszyngtonie: Co kryje się za gestami   Taheri   2021-02-06
Niegdysiejszy i przyszły “bystrooki ekspert”, Robert Malley   Fitzgerald   2021-02-06
Rękawiczki Berniego, memy i inne sprawy   Collins   2021-02-03
Dlaczego ustępstwa Bidena wobec Palestyńczyków szkodzą im zamiast pomagać   Tobin   2021-02-02
Arabski medyczny apartheid – gdzie jest oburzenie?   Tawil   2021-02-01
Wendy Sherman i sztuka spadania w górę   Tobin   2021-01-26
Dokąd zmierzasz Ameryko?   Koraszewski   2021-01-25
Edukacyjna czystka etniczna   Kemp   2021-01-25
Czy Ameryka powinna wznowić finansowanie UNRWA?   Fitzgerald   2021-01-24
Rozruchy w Waszyngtonie i tłumek wieszczący “koniec Ameryki”   Taheri   2021-01-22
Rzecz o prawdzie, nauczaniu i namaszczonych   Koraszewski   2021-01-21
Dlaczego giganty Big Tech nigdy nie cenzurują zagranicznych reżimów autorytarnych?   Frantzman   2021-01-20
Izrael wraca do przyszłości   Glick   2021-01-18
Grona rozproszonego gniewu   Koraszewski   2021-01-18
Oskarżenie Izraela o “apartheid” przez B’Tselem ukrywa jego złowrogą agendę   Frantzman   2021-01-17
W obronie obiektywności i liberalizmu   Jackoby   2021-01-15
Media społecznościowe cenzorem XXI wieku.   Lindenberg   2021-01-13
Depcząc zdrowy rozsądek   Tsalic   2021-01-12
Zamach na dyskurs wieczorową porą   Koraszewski   2021-01-11
Biegnące ku dorosłości. Czyli jak szybko dojrzewają dzieci? Zbyt szybko!   Ferus   2021-01-10
Arabia Saudyjska i progi zwalniające postęp na drodze do normalizacji   Fitzgerald   2021-01-10
Szalone rady dla prezydenta Bidena   Bard   2021-01-09
Kiedy załamują się rządy prawa nikt nie jest bezpieczny   Tobin   2021-01-08
Dwa “haniebne” lata Niemiec w Radzie Bezpieczeństwa ONZ   Kern   2021-01-08
Nowy rok: lepszy czy mniej zły?   Taheri   2021-01-07
Jak antyizraelskie głosy stworzyły pełną hipokryzji, nieprawdziwą narrację o szczepionkach   Frantzman   2021-01-07
Co mówił Stalin o fałszowaniu wyborów   Greenfield   2021-01-06
Radości Paryża w czasach koronawirusa   Taheri   2021-01-05
Palestyńczycy: Międzynarodowa konferencja “pokojowa” dla wyeliminowania Izraela   Tawil   2021-01-04
Joseph Massad i “Brzydki Palestyńczyk”     2021-01-03
Czy Palestyńczycy potrafią przystosować się do zmieniających się czasów?   Tobin   2021-01-02
Zrozumienie lobby sprzeciwiającego się nowym stosunkom Izraela w Zatoce   Frantzman   2021-01-01
Otwarcie nawiasu prezydentury Bidena   Taheri   2020-12-30
Więcej niż tylko pokój – normalność   Amos   2020-12-28
Trudne lekcje Arabskiej Wiosny   i Alberto M. Fernandez   2020-12-27
Życzcie swoim chrześcijańskim znajomym Wesołych Świąt   Al-Sajf   2020-12-26
Sprawa palestyńska w oczach Libańczyka   Saghija   2020-12-26
Heretycki impuls: Zamiatin i Orwell   Moore   2020-12-25
Nowy raport o antysemityzmie online, który trzeba koniecznie przeczytać     2020-12-23
Propagandziści palestyńskich Arabów dosłownie piszą na nowo historię   Flatow   2020-12-22
Mało nas, mało nas, do pieczenia chleba   Koraszewski   2020-12-22
Europa nie może walczyć z antysemityzmem, podczas gdy ignoruje zagrożenie  Izraela   Harris   2020-12-21
Pochwała dyplomatycznych quid pro quo   Tobin   2020-12-20
Czy Zjednoczone Emiraty Arabskie będą bezpieczniejsze i bardziej tolerancyjne wobec Żydów niż większość Europy?   Frantzman   2020-12-19
Kolumbowy błąd Georga Orwella   Koraszewski   2020-12-17
Czy Palestyńczycy są ofiarami “kultury anulowania”?     2020-12-16
Baronówna Sonia von Dombrowsky   Garczyński-Gąssowski   2020-12-15
Terroryzm: ostrzeżenie Iranu dla Europy   Kemp   2020-12-15
Nowa kokieteria Erdoğana: oszukańcze reformy demokratyczne   Bekdil   2020-12-14
New York Times wyciąga starą historię, by zmieszać z błotem Izrael   Miller   2020-12-13
Kobayahshi Maru, paradoks szantażysty i Trump   Amos   2020-12-10
Moralne bankructwo Banku Światowego   Hirsch   2020-12-09
Wołanie o spóźnioną sprawiedliwość dla pułkownika Larry’ego Franklina   Glick   2020-12-07
Pogromcy szarańczy szkolą Etiopczyków    Leichman   2020-12-07
Arabowie: Dlaczego UE opłakuje tego irańskiego naukowca?   Toameh   2020-12-06
Biblia w ręku ateisty - recenzja   Koraszewski   2020-12-03
Arabka pisze o głupocie odmowy normalizacji stosunków z Żydami   Mahmoud   2020-12-03
Iran, a  nie Izrael, jest wrogiem Arabów   Zajed   2020-12-02
Ziemia obiecana Baracka Obamy   Lipman   2020-12-01
Książka, której jeszcze nie możesz przeczytać   Pandavar   2020-12-01
Zamachowcy, demokraci i potępieńcze łkania   Koraszewski   2020-11-30
Antysemici zwalczają antysemityzm: orwellowska farsa   Blum   2020-11-28
Czy Francja, Hiszpania i Irlandia zgodziły się finansować palestyńskie organizacje terrorystyczne?   Hirsch   2020-11-26
Odkrywając pokój w Dubaju   Yemini   2020-11-25
Izrael jest besztany za opór przeciwko arabskiej kolonizacji   Rosenthal   2020-11-24
Usprawiedliwianie muzułmańskiej wściekłości na karykatury Mahometa   Saghieh   2020-11-23
Brytyjski rząd raz za razem opluwa Izrael   Collier   2020-11-21
Urojenie osobistej dyplomacji   Tobin   2020-11-20
Iran: Mułłowie świętują w nadziei na powrót do bomby nuklearnej   Rafizadeh   2020-11-20
Trzynastu wspaniałych pod wodzą misjonarza   Koraszewski   2020-11-19
Pluralistyczna Europa odrzuciła wojny religijne, a teraz poddaje się „potworowi” ekstremistycznego, politycznego islamu   Abdel-Samad   2020-11-18

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk