Prawda

Czwartek, 21 lutego 2019 - 20:59

« Poprzedni Następny »


Dlaczego nienawidzisz Izraela?


Brendan O'Neill 2018-05-01


Dlaczego nienawidzisz Izraela bardziej niż jakiegokolwiek innego kraju? Dlaczego Izrael gniewa cię bardziej niż jakikolwiek inny kraj?  Dlaczego działalność militarna Izraela  denerwuje cię i niepokoi twoje sumienie, prowokuje do wybuchania ulicznymi protestami lub dawania upustu furii na Twitterze w sposób, w jaki nie czyni działalność militarna żadnego innego państwa? To są pytania, które wiszą nad dzisiejszymi ludźmi lewicy. Te pytania podważają ich samozwańczy autorytet moralny, ich twierdzenia, że są orędownikami sprawiedliwości i równości. Są to pytania, na które nigdy nie dano zadowalającej odpowiedzi. Męczą więc i jątrzą, umiejętnie omijane lub nieprzekonująco zbywane, taki czarny znak zapytania nad znaczną częścią nowoczesnej lewicy: Dlaczego Izrael?

To pytanie powróciło w ostatnich dniach po gwałtownych starciach na granicy między Strefą Gazy a Izraelem. Jak w zegarku, z przewidywalnością, która jest przygnębiająca, te starcia, w wyniku których zginęło wielu protestujących Palestyńczyków, w jakiś magiczny sposób obudziły antyimperialistyczny, antywojenny instynkt wśród zachodnich obserwatorów, który był wyraźnie, uparcie, tajemniczo uśpiony, kiedy Turcja dopiero co zamieniła w ruinę kurdyjskie miasto Afrin, jak też podczas wszystkich barbarzyńskich ataków saudyjskich, popieranych przez Zachód, przeciwko nieszczęsnym ludziom w Jemenie. Żołnierz IDF podnosi karabin i nagle postępowy Zachód wyłącza Spotify, zasiada do Twittera, angażuje emocjonalną furię i krzyczy „NIE”. Ich polityczny letarg znika, odkurzają swoje plakaty i pamiętają, że wojna i przemoc są złe. Wychodzą także na ulice, jak to w ostatnich dniach ludzie robili w Londynie i w całej Europie. To jest złe, głoszą, i znowu powstaje pytanie, ciche, niewygodne, zazwyczaj ignorowane: dlaczego to jest złe, ale sponsorowana przez Turcję rzeź kurdyjskich cywilów i wojowników w Afrin nie jest zła? Dlaczego Izrael?


Działania Izraela nie tylko wywołują reakcję tych aktywistów w sytuacjach, w których działania tureckie, saudyjskie lub syryjskie nie wywołują ich reakcji – zawsze wywołują instynktowną reakcję z samych trzewi. Potępienie Izraela jest wściekłe i emocjonalne, używany język jest mroczny, uderzająco odmienny od języka używanego w sprawie każdego innego państwa zaangażowanego w działalność militarną. Izrael nigdy po prostu nie popełnia błędu, działa niezręcznie lub jest krajem, który „głupio pakuje się w wojnę”, jak protestujący mówili o Tonym Blairze i Iraku i bardzo rzadko o Obamie i Libii, a gdyby zażądać ich opinii, prawdopodobnie to samo powiedzieliby także o Turkach i Saudyjczykach. Nie, Izrael jest ludobójczy. Jest państwem terrorystycznym, państwem zbójeckim, państwem apartheidu. Jest szalony, rasistowski, ideologiczny. Nie zajmuje się militaryzmem – zajmuje się „rozlewem krwi”; czerpie jakąś przyjemność z zabijania cywilów, włącznie z dziećmi. Jak powiedział jeden z obserwatorów starć na granicy z Gazą, Izrael zabija tych, których jedyną zbrodnią jest fakt, że „urodziły ich nie-żydowskie matki”. Izrael nienawidzi. Państwo żydowskie jest najgorszym państwem, najbardziej krwiożerczym państwem.


Po śmierci 18 Palestyńczyków na granicy Gazy Glenn Greenwald potępił Izrael jako “państwo apartheidu, zbójeckie, terrorystyczne”, jak człowiek szukający wszystkich możliwych sposobów powiedzenia “złe”. Jedna z lewicowych grup mówi, że zachowanie Izraela na granicy Gazy potwierdza, że stosuje „powolne ludobójstwo” Palestyńczyków. Skala „rozlewu krwi” jest przerażająca, mówi jeden z radykalnych autorów. Izrael uwielbia rozlewanie krwi. Autor z Al-Dżaziry mówi, że te starcia przypominają, iż Izrael zamienił Gazę „w największy obóz koncentracyjny na powierzchni Ziemi” i raz jeszcze pojawia się to pozostające bez odpowiedzi pytanie: dlaczego Gaza jest obozem koncentracyjnym, ale Jemen, poddany barbarzyńskiej blokadzie morskiej, lądowej i powietrznej od 2015 r., która spowodowała dewastujące braki żywności i leków, klęskę głodową i szalone rozprzestrzenianie się chorób takich jak cholera, nie jest? Według każdej możliwej miary blokada Jemenu jest gorsza niż jakiekolwiek restrykcje narzucone na Gazę. Ludzie w Gazie nie umierają z głodu ani nie zapadają dziesiątkami tysięcy na cholerę, jak to dzieje się w Jemenie. Niemniej Gaza jest obozem koncentracyjnym, podczas gdy Jemen, jeśli chce im się to komentować, jest strefą wojenną. Prowadzą agitację przeciwko Izraelowi, nie prowadzą agitacji przeciwko Arabii Saudyjskiej. Arabia Saudyjska prowadzi wojnę; Izrael popełnia „ludobójstwo”, buduje „obozy koncentracyjne”, dokonuje „terroryzmu”. A ci Żydzi powinni wiedzieć lepiej. To jest podtekst, zawsze: ofiary ludobójstwa zamieniły się w ludobójczych szaleńców.


W całym dziennikarstwie głównego nurtu Izrael był zawsze traktowany inaczej. Starcia w Gazie były wiadomościami na pierwszych stronach chociaż znacznie gorsze horrory w Afrin, zaledwie kilka dni wcześniej, nie były. Lewicowi politycy, włącznie z kierownictwem brytyjskiej Labour Party, tweetują ostre potępienia izraelskich strzałów na granicy z Gazą, ale milczeli, a co najmniej byli bardziej powściągliwi w sprawie Turcji i Kurdów. Akademicy i instytucje kulturalne bojkotują Izrael, ale nie bojkotują Turcji, Chin, Rosji, czy zresztą Ameryki i Wielkiej Brytanii, które wszystkie dokonały znacznej ilości złych czynów – „rozlewu krwi”? – na Bliskim Wschodzie w ostatnich czasach. Fakt, że nasi samozwańczy strażnicy moralnego sumienia Zachodu bojkotują tylko Izrael, nieustannie przekazuje komunikat, że Izrael jest inny. Jest gorszy. Jest ponad wszystkimi innymi państwami na skali nikczemności, nienawiści i wojny. Ruch BDS zinstytucjonalizował myśl, że Izrael jest obcym między narodami, wrzodem między krajami, najgorszym, najbardziej odrażającym państwem. Jest ponurą ironią, że aktywiści BDS wrzeszczą „apartheid!” lub „rasiści!” na Izrael, poddając równocześnie Izrael rodzajowi kulturalnego apartheidu i budując ohydny obraz tego państwa, żydowskiego państwa, jako najbardziej szalonego państwa, państwa najbardziej zasługującego na twój gniew i nienawiść.


Były próby odpowiedzi na to wiszące w powietrzu pytanie:  „Dlaczego Izrael?”, szczególnie po niedawnych kontrowersjach o antysemityzmie w lewicowych kręgach, włącznie z Labour Party Jeremy’ego Corbyna. Odpowiedzi były jednak spektakularnie nieprzekonujące. Izrael zasługuje na szczególną furię zachodnich aktywistów, ponieważ popierają go zachodni przywódcy – powiadają. To samo dotyczy Turcji. I Arabii Saudyjskiej. Represje Izraela wobec Palestyńczyków trwają od bardzo dawna, a więc odczuwa się to jako wielką niesprawiedliwość, którą trzeba się zająć - argumentują. A czy wojna Turcji przeciwko Kurdom nie trwa od bardzo dawna? Izrael karze Palestyńczyków kulturalnie i politycznie i to stanowi szczególny wypadek – twierdzą rzucając określeniami takimi jak „apartheid”, by opisać relacje między Izraelem a Terytoriami Palestyńskimi i przy okazji wypaczyć rzeczywistość, jaka tam istnieje. Ale znowu mamy Turcję, zakłócającą ich słabiutką, wyrachowaną narrację. Turcja autentycznie stara się odrzeć Kurdów z ich kulturalnego dziedzictwa i z języka oraz aspiracji do niepodległości, ale o tym nie mają nic do powiedzenia.  Nie zbierają się przed teatrami w Londynie, kiedy występują tam tureccy aktorzy. Nie zakrzykują tureckich skrzypków podczas Proms. Nie żądają, by tureccy akademicy i ich książki zostali wyrzuceni z amerykańskich i brytyjskich uniwersytetów. Nie, wściekają ich tylko Izraelczycy. Tylko oni. Tylko ci ludzie.


Nie ma od tego ucieczki: rzeczą, która jest naprawdę unikatowa w sprawie Izraela, jest to, jak bardzo go nienawidzą. Izrael wyróżnia się nie z powodu tego, co robi, ale z powodu tego, jak mówią o tym, co robi: jako obca, krwiożercza, mściwa, niszcząca, ludobójcza „banda zbójów zindoktrynowanych ideologią, która dehumanizuje dzieci” – jak opisał Izrael w tym tygodniu autor Al-Dżaziry. Powiedz to, czemu nie. Są faszystami. Ofiary faszyzmu teraz praktykują faszyzm.  To jest uczucie kryjące się za znaczną częścią krótkowzrocznego skupienia na Izraelu: że Żydzi robią teraz innym to, co ludzie kiedyś robili im. Mimo że w rzeczywistości tego nie robią. Mimo że nie robią niczego, co ma choćby najodleglejsze podobieństwo do nazistowskiej eksterminacji Żydów. A jednak antyizraelskie demonstracje, plakaty porównujące Gazę do Getta Warszawskiego, ludzie błagający Żydów, by pamiętali własne cierpienia, niosący izraelskie flagi ze swastykami. To nie jest antyimperialistyczne, to jest antyżydowskie; to jest najcięższa zniewaga – mówienie, że Żydzi lub państwo żydowskie są nowymi nazistami – mówią to, bo wiedzą, że to ciężka zniewaga.


Traktowanie Izraela jako unikatowo kolonialne państwo, przykład rasizmu, sprawca zbrodni przeciwko ludzkości tego rodzaju, jaki sądziliśmy, że pozostawiliśmy za sobą w najmroczniejszych momentach XX wieku, rzeczywiście chwyta to, co napędza dzisiejszą emocjonalną furię wobec Izraela, większą niż wobec jakiegokolwiek innego narodu: Izrael został zamieniony w chłopca do bicia za grzechy zachodniej historii, worek treningowy dla tych, którzy czują wstyd lub niepokój wobec politycznych i militarnych ekscesów własnych narodów w przeszłości i którzy teraz wyrażają ten wstyd i niepokój przez wściekłość na to, co uważają, hiperbolicznie, za trwającą pozostałość z przeszłości: Izrael i jego traktowanie Palestyńczyków. Zwalają na Izrael każdy horror przeszłości, skąd ich potępienie go jako państwa ideologicznego, rasistowskiego, imperialistycznego, a także ludobójczego – w ich oczach i dzięki prowadzonym przez nich kampaniom Izrael symbolizuje zbrodnie minionych lat. Kiedy więc ginie 18 Palestyńczyków, nie jest to po prostu tragedia, nie jest to po prostu nadmierne, z pewnością nie jest to coś, co wymaga poważnej, zniuansowanej dyskusji z uwzględnieniem roli Hamasu w organizowaniu takich protestów w celu wzmocnienia międzynarodowego współczucia dla Palestyńczyków jako ofiar. Nie, jest to czyn, który przypomina nam całą historię kolonializmu, rasowego szowinizmu, obozów koncentracyjnych i ludobójstwa, ponieważ to właśnie obecnie Izrael przypomina ludziom; przenoszą swoją postkolonialną winę  i sceptycyzm wobec Zachodu na to maleńkie państwo na Bliskim Wschodzie.


Wściekłość na Izrael jest w rzeczywistości bardziej terapeutyczna niż polityczna. Nie chodzi o poważne zajęcie się rzeczywistością życia na Bliskim Wschodzie, ale raczej jest to napędzane wąską potrzebą zachodnich obserwatorów i aktywistów znalezienia czegoś, przeciwko czemu mogą się wściekać, by dać upust własnemu poczuciu historycznej i politycznej dezorientacji. Ale wpływ tej terapeutycznej wściekłości, tej terapii pierwotnego krzyku przeciwko Izraelowi, jest tragiczny  i złowieszczy. Przyczynia się do narastającego obłędu spiskowego, że pewni ludzie (a wiecie, o kogo chodzi) mają wyjątkowo niszczący wpływ na sprawy międzynarodowe, życie polityczne i codzienny spokój i bezpieczeństwo. „Nie jest antysemityzmem krytykowanie Izraela” – mówią obserwatorzy i mają całkowitą rację. Każde państwo narodowe musi być otwarte na krytykę i protesty. Jeśli jednak krytykujesz tylko Izrael lub krytykujesz Izrael nieproporcjonalnie w stosunku do każdego innego państwa i jeśli twoja krytyka Izraela wyładowana jest obrazami Holocaustu i rozlewem krwi, i jeśli bojkotujesz Izrael, ale nie bojkotujesz żadnego innego państwa i jeśli pochlebiasz mrocznym wyobrażeniom skrajnej prawicy i islamistów oraz teoretyków spiskowych, przejętych wpływami superpotężnego izraelskiego Lobby, i jeśli nie możesz znieść widoku izraelskiego skrzypka, to, przykro mi, ale to są wszystko oznaki antysemityzmu.  

 

Why do you hate Israel

Spiked, 11 kwietnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Brendan O’Neill

Definiuje się jako marksistowski libertarianin, zaczynał swoją karierę publicysty na skrajnej lewicy, dziś jest przez część lewicy znienawidzony za krytykę, którą kieruje pod adresem lewicy twierdząc, że nadal jest lewicowcem.  Redaktor „Spiked on line”, publikujący w „The Australian”, „Guardianie” i „Spectatorze”, ale również w „The American Conservative”. Ateista, krytykujących czerwonych, zielonych i czarnych i próbujący zachować zdrowy rozsądek.        

 


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Porządek
Hili: Równość, wolność i braterstwo, ale jakiś porządek też by się przydał.
Ja: Obawiam się, że to przegrana sprawa.

Więcej

Filipiny: chrześcijanie mordowani,
bomby w kościołach
Raymond Ibrahim

W maju 2017 roku w mieście Marawi na Filipinach, w którym jest muzułmańska większość, wybuchło ekstremistyczne powstanie. Dżihadyści, którzy zajęli miast podczas powstania, zmusili kobiety do niewoli seksualnej i rozkazali chrześcijańskim mężczyznom przyjęcie islamu lub zostanie ludzką tarczą przeciwko filipińskiej armii. Na zdjęciu: dym nad terenem walki w Marawi 30 maja 2017 r. Filipińska armia walczyła z islamską grupą terrorystyczną Abu Sajjafa o panowanie nad miastem. (Zdjęcie: Jes Aznar/Getty Images)

W niedzielę, 27 stycznia 2019 ekstremistyczni muzułmanie dokonali zamachu bombowego na katolicką katedrę na Filipinach podczas trwania mszy. Zginęło co najmniej 20 ludzi, a 111 odniosło rany.  


O 8:45 w odstępie minuty od siebie zdetonowano dwie bomby w/lub w pobliżu Katedry Matki Bożej z Góry Karmel w Jolo. Według Associated Press:


"Pierwsza eksplozja rozwaliła ławki kościelne w głównej nawie i wybiła szyby, a druga cisnęła ludzkie szczątki i drewniane i kamienne odłamki przez plac miejski, przy którym stoi katedra, powiedzieli świadkowie”.

Więcej

40. rocznica Islamskiej
Republiki Iranu
Majid Rafizadeh

Islamistyczny reżim Iranu, który 10 lutego obchodził 40. rocznicę, ma najwyższe wyniki na świecie, jeśli chodzi o wykonywanie egzekucji w stosunku do liczby ludności. Na zdjęciu: egzekucja Kurdów dokonywana przez siły islamskiego reżimu Iranu w 1979 roku. (Zdjęcie: Jahangir Razmi/Wikimedia Commons)

Dziesiątego  lutego irański reżim oficjalnie obchodził 40. rocznicę przechwycenia władzy. Fundamentaliści i islamistyczna partia ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego zaskoczyła społeczność międzynarodową i naród irański, kiedy w 1979 roku przechwyciła rewolucję. To uwieńczone powodzeniem przechwycenie władzy wstrząsnęło globalną polityką.

Choć niektórzy ludzie znali zamiary islamistycznej partii, wielu nie doceniało rozmiarów jej organizacyjnej sprawności i jej siły. By zdobyć zaufanie i lojalność ludzi,  ajatollah Chomeini i jego świta przedstawiali się początkowo jako ludzie uduchowieni, którzy zupełnie nie mają ambicji rządzenia krajem. 

Więcej
Blue line

Nauka może uczyć się
od religii?
Jerry A. Coyne


Dostałem link do nowego artykułu w ”New York Times” od około dziesięciu czytelników z wyraźnymi prośbami, żebym odpowiedział.


W porządku, zrobię to, chociaż moja odpowiedź ograniczy się do tego miejsca, bo nie ma żadnego sposobu na to, by ”New York Times” opublikował artykuł mówiący, że nauka i religia nie są sobie wzajem pomocne. Autorem tego artykułu jest 
David DeSteno, profesor psychologii z Northeastern University i autor książki Emotional Success: The Power of Gratitude, Compassion, and Pride. Więcej o nim i źródle jego funduszy (tak, możecie zgadnąć: Templeton Foundation!) później.  Autorowi udaje się nadepnąć na wszystkie moje odciski, włącznie z wychwalaniem oślizgłej Kristy Tippett i krytykowania Stevena Pinkera. Zbadajmy jednak argumenty, które są niezależne od tego, czy DeSteno wielbi Kristę Tippett (ją też finansuje Fundacja Templetona).

Więcej

Palestyna jest kwestią
rasowej sprawiedliwości?
Elder of Ziyon


Otrzymałem e-mail od US Campaign for Palestinian Rights o nagrodzie praw człowieka przyznanej Angeli Davis. W e-mailu znajduje się zdanie: "Palestyna jest kwestią rasowej sprawiedliwości i naleganie dr Davis, by lud palestyński został włączony do tej wizji sprawiedliwości, tym bardziej czyni ją godną tej nagrody”. 

Nie ma absolutnie niczego rasowego w konflikcie między Izraelem a światem arabskim, włącznie z Palestyńczykami. W końcu, połowa Izraelczyków pochodzi ze społeczności bliskowschodnich i północnoafrykańskich i są nieodróżnialni od Arabów. (Również europejscy Żydzi są genetycznie bliżsi Żydom bliskowschodnim niż innym Europejczykom.)

Więcej
Blue line

Unia Europejska wchodzi
w kompletny orwellizm
Judith Bergman


Unia Europejska rozpoczęła wielki Plan akcji przeciw dezinformacji. Jak dowiadujemy się z wydanej przez Komisję Europejską prasowej zapowiedzi, akcja ta ma ”chronić demokratyczne systemy i debaty publiczne i w zwiąku z wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku oraz z wyborami parlamentarnymi i samorządowymi w kilku krajach unijnych, będzie prowadzona w państwach członkowskich do końca roku 2020”.

Więcej

Dlaczego brytyjska lewica
czepia się Izraela?
Denis MacEoin


Doroczna konferencja brytyjskiej Partii Pracy
w 2018 roku dowiodła, że niezależnie od tego, jak silna jest krytyka i jak żenujący skandal, wielu ludzi w Anglii będzie kontynuować działalność o najwyższym dla nich priorytecie: zniesławianie i szkalowanie Izraela.
Równocześnie wydają się niestrudzeni w wyśpiewywaniu pochwał Palestyńczyków, niezależnie od poziomu barbarzyństwa, z jakim rządzą własną ludnością.

Więcej

Fikcyjny Abbas jest wymówką,
by patrzeć w inną stronę
Fred Maroun

Prezydent Autonomii Palestyńskiej gestykuluje podczas spotkania Palestyńskiej Rady Narodowej w Ramallah 30 kwietnia 2018. (AFP zdjęcie/Abbas Momani)

Wszyscy wiedzą, że przewodniczący Autonomii Palestyńskiej (AP) Mahmud Abbas nie ma już żadnej legitymacji w piętnastym roku jego 4-letniej kadencji na urzędzie prezydenta.
Wszyscy wiedzą, że Abbas kieruje skorumpowaną administracją, która dławi przemocą  opozycję. Lewicujący ”New York Times” opisał ją jako “nieudolną, oderwaną, wyrachowaną i coraz bardziej autorytarną”.
Wszyscy wiedzą, że Abbas zachęca do terroryzmu przez
podżeganie i finansowanie terrorystów i ich rodzin...

Więcej

Amerykanin w Warszawie
i kilka uwag o historii
Andrzej Koraszewski 


Wielka warszawska konferencja ma złą prasę. Powodów jest wiele. Jak nas informuje Łukasz Rogojsz z serwisu wiadomości,gazeta.pl, było to „pójście w poprzek unijnym partnerom”. Zachwyciła mnie głębia tej obserwacji. Chociaż trzeba powiedzieć, że nawet jeśli była ona bardzo oryginalna w formie, to właściwie w treści nie różniła się od stu innych analiz tej konferencji.

Równocześnie trzeba powiedzieć, że nawet ludzie nie patrzący na świat wyłącznie pod hasłem „nie lubię Trumpa, nie znoszę Kaczyńskiego” mieli pewne kłopoty ze zrozumieniem celu tej konferencji.

Więcej

Ego kontra Świadomość. 
Złudzenia czy rzeczywistość?
Lucjan Ferus


Parę lat temu napisałem cykl tekstów zatytułowanych „Rozum i Wiara”, w których starałem się przedstawiać wybrane problemy religijne, analizowane z pozycji rozumowych.


Zdecydowałem się na ten fikcyjny dialog (choć wiem, iż wiara jest jednym ze stanów pracującego umysłu i poza nim lub w opozycji do niego nie istnieje), aby pokazać wiele sprzeczności, głównie logicznych, wynikających z różnej perspektywy patrzenia na religie i pojmowania ich roli, przez tytułowy Rozum i Wiarę.

Więcej

To nie okupacja
zabiła Ori Ansbacher
Ben-Dror Yemini

Ori Ansbacher (Photo: Courtesy of family)

Przez lata nakłaniano społeczeństwo izraelskie do wiary, że palestyński terroryzm wynika z pragnienia zakończenia okupacji i wyzwolenia się, ale prawdą jest coś innego: terror wypływa z nienawiści szerzonej przez dżihadystów w muzułmańskiej społeczności. 

Zawsze mówiono nam, że jak długo trwa izraelska okupacja, palestyński terror nie skończy się, że aby go wykorzenić, trzeba jednak dać Palestyńczykom nadzieję i usunąć wszystkie przyczyny tego, że uciekają się do działalności terrorystycznej.

Więcej
Blue line

Praprzodkowie żółwi
też chorowali na nowotwory
Paulina Łopatniuk

Rekonstrukcja Eunotosaurus africanus; Nobu Tamura, Wikipedia, CC BY-SA 4.0

Dwieście czterdzieści milionów lat to szmat czasu. Być może pamiętacie jeszcze ze szkoły taki termin jak “trias”. To najstarszy z okresów ery mezozoicznej (pamiętacie? kreda, jura, trias?) – OK, wiem, to wcale nie brzmi przyjaźniej. Hmmm. Może więc inaczej. Nieco ponad ćwierć miliarda lat temu, po wielkim wymieraniu permskim, po tym jak wymarła lwia część wcześniejszej fauny morskiej (w tym trylobity, trylobity na pewno kojarzycie), po tym jak wyginęło wiele gatunków wczesnych kręgowców lądowych i olbrzymie bogactwo ówczesnych owadów (mówi się o tym czasie jako o jedynym w dotychczasowej historii wielkim wymieraniu owadów), zaczęły stopniowo wyłaniać się nowe grupy zwierząt i rozkwitać grupy wcześniej mniej “aktywne”. Między innymi rozwinęła się grupa, pośród której wyróżnia się przodków dzisiejszych żółwi.

Więcej

Do ludzi z Gazy:
kupcie sobie szpitale
Judean Rose


Wieczorem w niedzielę wylądował balonik w Moszawie Bitcha, koło Ofakim. Tym razem  nie przenosił urządzenia zapalającego – a tylko komunikat po arabsku:


"My, ludzie z Gazy, potrzebujemy opieki medycznej. Znieście blokadę”.


No cóż, “my, ludzie z Izraela” chcielibyśmy powiedzieć wam, że blokada nie ma nic wspólnego z waszymi możliwościami zdobycia opieki medycznej dla waszych ludzi. Weźcie całą europejską pomoc, jaką otrzymujecie, i zbudujcie szpitale. Jeśli chcecie być państwem, nie polegajcie na sąsiadach, by zaspokoił wasze podstawowe potrzeby, takie jak opieka medyczna.

I nie przychodźcie do nas, płacząc o waszej nędzy. Wystrzeliliście na Izrael tysiące rakiet, pocisków moździerzowych i pocisków balistycznych. To kosztuje pieniądze. Mnóstwo pieniędzy. 

Więcej
Blue line

Skąd się bierze wzrost
antysemityzmu na świecie?
Allan M. Dershowitz

Pogrom we Frankfurcie w 1614 roku.

Dlaczego tak wielu wnuków nazistów i kolaborantów z tymi, którzy zorganizowali Holocaust, ponownie ogłasza wojnę z Żydami? Dlaczego jesteśmy świadkami tak niesłychanego nasilenia się antysemityzmu i jadowitego antysyjonizmu w Zachodniej Europie?

Więcej

Co nauka może powiedzieć
pani Ocasio-Cortez o klimacie
Bjorn Lomborg

Alexandria Ocasio-CortezGetty Images

Alexandria Ocasio-Cortez oświadczyła w zeszłym tygodniu, że „świat skończy się za 12 lat, jeśli nie zajmiemy się zmianą klimatu”. Świeżo upieczona członkini Kongresu USA napadała na każdego, kto chciał mówić o kosztach strategii walki z globalnym ociepleniem, bo przecież zbliża się koniec świata. Tak, całość jej wypowiedzi wyjaśnia, że chodziło jej tylko o to, że świat zacznie kończyć się za 12 lat, jeśli nie będziemy działać. Nadal jednak szalenie myli się.

Więcej

Kury produkujące
leki
Steven Novella


Jedną z dróg rozwoju medycyny, jest tworzenie lepszych, szybszych, tańszych sposobów masowego produkowania potrzebnych leków. Chemicy, którzy pracują dla firm farmaceutycznych, nieustannie szukają lepszych technik uzyskania potrzebnego produktu. Leki oparte na białku są szczególnie trudne i kosztowne w produkcji – białka to duże cząsteczki o ścisłej sekwencji aminokwasów, które muszą być także złożone w właściwej konfiguracji. Najlepszym sposobem produkowania białek jest robienie tego w żywych komórkach.

Więcej

Tragedia wschodnich chrześcijan
i na czym polega żydostwo
Ludwik Lewin


Latem 1860 r. w Damaszku i w Libanie tysiące tamtejszych chrześcijan padło ofiarą masakr. Gdy wiadomość dotarła do Paryża, Francuzi oburzyli się, ale natychmiast zareagował tylko konsystorz żydowski („izraelicki”), organizując zbiórkę pieniędzy na pomoc dla tych, którzy przeżyli.


Inicjatorem akcji był Adolphe Cremieux, pochodzący z rodziny prowansalskich Żydów adwokat i b. minister.

Więcej

TIPH i groźby:
tymczasowe i permanentne
Liat Collins

Członek TIPH – Tymczasowa Międzynarodowa Obecność w Hebronie zagranicznych sił obserwacyjnych, styczeń 2019. (zdjęcie: JEWISH COMMUNITY OF HEBRON)

Nie ma nic bardziej permanentnego niż tymczasowy program rządowy – mawiał ekonomista  Milton Friedman. A w tym wypadku zaangażowane jest pięć zagranicznych rządów. 
28 stycznia premier Benjamin Netanjahu oznajmił, że Izrael nie przedłuży mandatu obserwatorów TIPH w Hebronie, który bez przedłużenia wygasał z końcem miesiąca. Ta grupa działała już tak długo, że niewielu ludzi wydaje się pamiętać, że „T” w jej nazwie oznacza „Tymczasowa”.

Więcej

Kiedy Ameryka porzuci
Afganistan, zapłacą kobiety
Phyllis Chesler

Donald Trump przemawia na spotkaniu z dowództwem wojskowym w październiku 2017 roku. Getty Images

Wezwanie prezydenta Trumpa do wycofania się z Afgaanistanu podnosi kłopotliwe pytania: Czy Zachód ma moralny obowiązek trwania w walce, której nie można wygrać? Ilu żołnierzy  i majątku mamy stracić, by ratować ofiary barbarzyństwa?
W końcu, nikomu i nigdy nie udało się zdobyć lub zmienić Afganistanu. To jest przegrana gra. Kiedy jednak Stany Zjednoczone odejdą, dziewczęta i kobiety zostaną na łasce bezlitosnych fanatyków religijnych.

Więcej
Biblioteka

Papież ucałował notorycznego
islamistycznego antysemitę
Giulio Meotti


Najważniejszym zdjęciem z podróży papieża do Emiratów Arabskich było bliskie zetknięcie papieża z imamem Al Azhar, Ahmedem al Tayyebem. Ucałowali się po podpisaniu wspólnej deklaracji, która odrzuca przemoc „w imię religii”.

Religii? Nie widzę dzisiaj żadnej przemocy w imię chrześcijaństwa, judaizmu lub buddyzmu, podczas gdy widzę jej mnóstwo w imię islamu. Przejdźmy jednak dalej…

Więcej

Dlaczego Teheran przekracza
tylko „różowe linie”
Amir Taheri

Dla pokazania, jakie specjalne miejsce mułłowie zajmują w jej sercu, szefowa polityki zagranicznej UE, Federica Mogherini, kiedy jest w Teheranie, nosi pełen hidżab, ale kiedy odwiedza inne islamskie stolice, tam w pełni rozpuszcza swoje farbowane na blond włosy. Na zdjęciu: Mogherini z ministrem spraw zagranicznych Iranu, Dżavadem Zarifem 28 lipca 2015 r. (Zdjęcie: European Union/Flickr)

Porozmawiaj z jakimkolwiek wysokim przedstawicielem Unii Europejskiej, a z pewnością usłyszysz, że Islamska Republika Iranu jest „zagrożeniem dla regionalnej stabilności”. Niemiecka kanclerz Angela Merkel potwierdza ocenę izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, że zachowanie Iranu jest „nieakceptowalne”. Francuski prezydent Emmanuel Macron nalega, by Iran zastosował się do rezolucji ONZ i zamknięli swój projekt pocisków balistycznych.

Więcej
Blue line

Nie pluć na Ogórek, 
nie zanieczyszczać wagonu
Andrzej Koraszewski


 Spór nie został rozstrzygnięty, strony przedstawiają sprzeczne wersje wydarzeń, a obywatel ma problem, bo nie wie, czy może dowierzać policji i sądom, wiedąc z pewnością, że nie powinien dowierzać państwowej telewizji. Ogólna zasada, by nie pluć na Ogórek, pozostaje w mocy i tego powinniśmy się trzymać.Był taki czas, gdy na stanie instytucji użytku publicznego znajdowały się spluwaczki, ale te zostały po cichu usunięte. 

Więcej

Żydowski głos w Organizacji
Narodów Zjednoczonych
Inna Rogatchi

Marian Truski przemawiający w ONZ.

Niektórzy ludzie, którzy uważają, że upamiętniające imprezy w Międzynarodowym Dniu Pamięci o Holocauście są w najlepszym wypadku formalnością, a szczytem hipokryzji zdaniem tych, którzy nie mogą się pogodzić z tym uroczystym upamiętnianiem obok coraz bardziej szalejącego antysemityzmu ujawniającego się na różnych poziomach w różnych krajach z Organizacją Narodów Zjednoczonych włącznie. 
Mogę zrozumieć, jak powstała ta krytyka, ale sądzę, że tych dwóch rzeczy nie należy łączyć.

Więcej

Czy religijne prawdy są
zbyt trudne do zrozumienia?
Lucjan Ferus


Kiedyś byłem przekonany, iż w kwestiach religijnych nic nie powinno mnie już zaskoczyć ani  zadziwić. I jak się okazuje niesłusznie. Co jakiś czas bowiem stykam się z takimi przejawami  religijnego myślenia, że nie mogę się nadziwić, jakim tokiem rozumowania dochodzą ludzie (tylko niektórzy co prawda) do takich zaskakujących konstatacji? Jaką muszą posiadać wiedzę, która mogłaby uzasadnić wyrażane przez nich poglądy? Niestety, na te pytania nie potrafię udzielić zadowalających odpowiedzi, chociaż zastanawiałem się nad nimi nie raz.

Więcej

Palestyńczycy sprzeciwiają się
konferencji w Warszawie
Khaled Abu Toameh

Palestyńczycy mają powody, by sądzić, że wpływowe kraje arabskie porzuciły zarówno ich, jak i sprawę palestyńską. Obawiają się, że kilka krajów arabskich może zmierzać ku normalizacji stosunków z Izraelem. Na zdjęciu: izraelski premier Benjamin Netanjahu ściska rękę sułtana Omanu, Kabusa ibn Saida podczas oficjalnej wizyty Netanjahu w Omanie 26 października 2018 roku. (Zdjęcie: Israel PM's Office)

Palestyńczycy mają powody, by sądzić, że wpływowe kraje arabskie porzuciły zarówno ich, jak i sprawę palestyńską. Obawiają się, że kilka krajów arabskich może zmierzać ku normalizacji stosunków z Izraelem.


Od kilku tygodni kierownictwo Autonomii Palestyńskiej (AP) prowadzi kampanię przeciwko amerykańsko-polskiej konferencji, która ma odbyć się w Warszawie w tym miesiącu. Przedstawiciele USA i Polski powiedzieli, że konferencja będzie obejmowała sesje na temat Syrii, Jemenu, budowy pocisków balistycznych, terroryzmu i nielegalnego finansowania terroryzmu oraz bezpieczeństwa cybernetycznego. Przedstawiciel USA powiedział, że na konferencji będzie także omawiana „destrukcyjna polityka Iranu w regionie”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Rak w raku
i przerzut w przerzucie
Paulina Łopatniuk

Palestyńczycy: Kogo to
naprawdę obchodzi?
Bassam Tawil 

“Palestyński rząd” umiera,
oksymoron się rodzi
Stephen M. Flatow

Jeszcze Polska nie zginęła,
czyli byle do wiosny
Andrzej Koraszewski 

Prawo niezamierzonych
konsekwencji
Steven Novella

Arabowie są winni Żydom
nie tylko pienądze
Fred Maroun

Czy świat rzeczywiście
staje się biedniejszy?
Jerry A. Coyne 

Wrogowie Izraela wreszcie
przyznają, że kamienie zabijają
Jonathan S. Tobin

Maniok o wysokiej zawartości
żelaza i cynku
Danforth Plant Science Center 

Nowy rok,
ta sama stara Turcja
Burak Bekdil

Dalszy spadek zgonów
z powodu raka
Steven Novella

Nie uczestniczyłem
w Dniu Pamięci o Holocauście
Noru Tsalic

Inspirująca
„Pieśń ciszy”
Lucjan Ferus

Irańska rewolucja
i uprzedzenia establishmentu
Caroline Glick

Co kogo rani
i jak mocno?
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk