Prawda

Niedziela, 26 czerwca 2022 - 12:51

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Kolumbowy błąd Georga Orwella


Andrzej Koraszewski 2020-12-17


Znakomity brytyjski pisarz był głęboko przekonany, że demokrację pogrzebie uzbrojony w elektroniczną technikę totalitaryzm, którym bezpośrednio po wojnie tak bardzo zachwycały się brytyjskie elity. Kiedy w 1948 Orwell pisał Rok 1984, studenci najlepszych angielskich uczelni patrzyli maślanymi oczyma na Stalina i Związek Radziecki, a wielu z nich dało się namówić na daleko idącą współpracę i to z miłości, a nie z chciwości.

Przewidywania Orwella nie sprawdziły się. Wcześniej faszyzm upadł pod ciosami gospodarczo sprawniejszych i lepiej uzbrojonych demokracji, potem Europa Zachodnia zdołała otrząsnąć się z nadmiernego zachwytu dla Stalina. My, którzy znaleźliśmy się po złej stronie żelaznej kurtyny, dziwiliśmy się, że Orwell tak doskonale znał i opisywał system, w którym przyszło nam żyć. Jednak orwellowska wizja nawet u nas nie okazała aż tak koszmarna, a potem komunistyczna cenzura rozsypała się, kiedy nowoczesna technika umożliwiła omijanie państwowego monopolu informacyjnego. Magnetofon i kopiarka zapoczątkowały samizdat, zwiastując kres Wielkiego Brata. Związek Radziecki upadł, postęp szedł dalej i dotarliśmy do punktu, w którym orwellowska wizja zaczyna być wcielana w życie przez władców tych mediów, które miały położyć kres wszelkiej cenzurze. Ciekawy paradoks naszych czasów. 


Wielkim Bratem okazują się dziś wielkie firmy medialne takie jak Facebook, Google, Twitter. Podglądają nas nieustannie, wiedzą co czytamy, co oglądamy, z kim się kontaktujemy. Podpowiadają, co mamy czytać i w co mamy wierzyć. Blokują z naszych kont niepożądane ich zdaniem treści, a kiedy nie chcemy zrozumieć ich przesłania, zamykają nasze konta. 


Miłośnicy George’a Orwella przyglądają się z niepokojem temu, co robią władze w Chinach, poczynaniom białoruskiego dyktatora, irańskich tyranów, czy północnokoreańskiego władcy.       

Tęskniące do wolności narody patrzą z zazdrością na kraje demokratyczne. Jednak ci, którzy zdołali uciec od tyranii i pamiętają dlaczego uciekali, patrzą ze zdumieniem i przerażeniem na paradoks naszych czasów. Demokracja zakłada sobie na szyję pętlę. Kruchą nadzieję budzi błąd Orwella. Przecież jednak pomylił się, rzeczywistość nie okazała się aż tak ponura, jak się zapowiadała. W jego kraju bezgraniczna miłość do wujaszka Stalina nie ogarnęła szerokich mas, a wyborcy, którzy głosowali na lewicę, opowiedzieli się za inną lewicowością niż ta radziecka.


Z lewicowością problem, całkowicie zgadzam się z tym co pisze Noru Tsalic:

“Nie obchodzi mnie, jaka jest twoja ukochana ideologia. Jeśli jesteś intelektualnie uczciwy, musisz widzieć, co dla społeczeństwa jako całości dokonał ruch obrony praw pracowniczych. Jeśli pracujemy dziś 40 lub mniej godzin w tygodniu, jeśli radykalnie zmniejszyło się niebezpieczeństwo śmierci lub kalectwa z powodu niebezpiecznych warunków pracy, jeśli możemy oczekiwać szacunku w miejscu pracy i dostajemy godziwą płacę – to wszystko zawdzięczamy mężczyznom i kobietom, którzy walczyli o to w XIX wieku, często narażając się, żeby osiągnąć to dla nas. Pierwsi związkowcy – mamy wobec nich ogromny dług wdzięczności.”

Autor pisze dalej, że w pewnym momencie ten ruch się podzielił. Początkowo nie było to aż tak wyraźne, część tego ruchu trzymała się nadal pierwotnych celów, poprawy położenia pracowników najemnych, inna część doszła do wniosku, że nie jest to możliwe bez zdobycia władzy i bez zniszczenia kapitalizmu. Jedni i drudzy mówi o walce klasowej, żądali sprawiedliwości, jedni przez stopniową poprawę, inni przez zniszczenie wszystkiego i budowanie nowego świata. Idea nowego świata na gruzach starego kusiła wielu.          


Ci, którzy chcieli “zaledwie” poprawy, tworzyli wtedy partie socjaldemokratyczne, walczące o władzę i gotowe oddać władzę, jeśli tak zadecydują wyborcy. Ci drudzy, chcieli oddać całą władzę w ręce proletariatu, czyli partyjnego aparatu. Ci pierwsi stopniowo znosili ucisk, ci drudzy wprowadzali ucisk jeszcze bardziej nieznośny, niż ten, z którym chcieli walczyć. Jedni i drudzy mówili o sobie, że są lewicą.      

Noru Tsalic pisze, że nadal warto popierać liberalną demokrację, wydaje się to oczywiste, problem w tym, że jak wiele innych wspaniałych idei i ta została porwana przez romantyków i oszustów. Dzisiejsze wezwania do zburzenia starego świata i zbudowania nowej Utopii przypominają, jak proroczy był Orwell, pisząc o ludziach głoszących, że „wojna to pokój, wolność to niewola, ignorancja to siła”. Za oceanem widzimy jak nowi rasiści walczą z rasizmem znów dzieląc ludzi według koloru ich skóry, a nie charakterów, jak zwolennicy totalitaryzmu podszywają się pod antyfaszystów, jak obłąkani cenzorzy wrzeszczą o wolności słowa, jak feministki zapraszają do noszenia hidżabów.      


Zdumiewa fakt, że kradzież wspaniałych idei znacznie częściej dostrzegają byli muzułmanie, którzy doświadczyli nowego totalitaryzmu na własnej skórze, a dziś są częściej niż inni cenzurowani przez cenzorów z Google. Czy zdumiewa fakt, że zmarły niedawno znakomity ekonomista Walter Williams powtarzał wielokrotnie, iż nic nie wyrządziło takiej szkody procesowi emancypacji Afro-Amerykanów jak dyskryminacja pozytywna i przekonywanie ludzi, że nie muszą czuć się odpowiedzialni za swoje życie? Czy zdumiewa fakt, że w pełni popiera go w tym inny czarny ekonomista (jeden z najciekawszych żyjących dziś ekonomistów) Thomas Sowell? Rewolucyjna awangarda proletariatu ma w nosie rzeczywiste skutki swoich działań dla tych, którym pragną przewodzić. Dla Google czy Facebooka ważny jest zysk (pewnie nie tylko, pewnie są głęboko przekonani o swojej misji), dla dziennikarzy redakcji wielkich pism akceptacja kolegów, a dla przywódców różnych ruchów politycznych ważna jest władza i bycie przywódcą. Jeśli jakakolwiek technika podżegania do zbiorowego obłędu działa, będziemy ją stosować, póki wszyscy ludzie dobrej woli nie będą wierzyć w to, w co każemy im wierzyć.    


Rewolucyjny romantyzm jest niezmiennie takim samym wrogiem wszelkiego racjonalizmu jak religia jest niezmiennym wrogiem nauki, emancypacji kobiet i prawdziwego rozdziału Kościoła i państwa.


Czy nowe technologie komunikacji w rękach rewolucyjnych romantyków okażą się tym grabarzem demokracji, którego obawiał się George Orwell? Chwilowo cenzurowanie tweetów urzędującego prezydenta USA witane jest burzliwymi oklaskami i to również ze strony ludzi, od których oczekiwalibyśmy świadomości tego, co to oznacza. (Często ci sami ludzie stanowczo protestują przeciwko na przykład zwalnianiu z pracy nauczycieli akademickich za opublikowanie jakiejś krytycznej myśli o islamie.) Kłamstwo, podżeganie do nienawiści są zwalczane przez cenzurę, a nie w drodze sądowej, różnice zdań  rozstrzygane są przez zamykanie ust, a nie w drodze uczciwych dyskusji. Psychologiczny terror dopiero w dalszej kolejności przenosi się do sądów, których niezależność kruszy się pod naciskiem nieustannej presji ze strony ludzi domagających się ulicznej „sprawiedliwości”.


Wielu ludzi gotowych  jest uznać, że winne są jakieś algorytmy, że idea jest słuszna, że cenzura jest konieczna. 


Możemy mieć cichą nadzieję, że trend się odwróci, że ludzie nie zrezygnują dobrowolnie ze swojej wolności i zaczną szukać dróg pozwalających na unieszkodliwienie tego nieustannego psychologicznego terroru ze strony rewolucyjnych romantyków.


Chwilowo coraz więcej ludzi w wolnym świecie zaczyna bać się głośnego wyrażania swoich myśli. W krajach takich jak Chiny, Iran, Turcja, Gaza, Autonomia Palestyńska, czy Korea Północna mówienie, co się myśli, grozi uwięzieniem, torturami, nierzadko śmiercią. W wolnych krajach takich jak Ameryka (ale również Unia Europejska czy Wielka Brytania), mówienie, co się myśli, grozi zamknięciem konta na Facebooku, czy konta Twittera, czasem zwolnieniem z pracy lub tylko wezwaniem do samokrytyki.


Pełzająca rewolucja Wielkiego Brata może być wręcz groźniejsza od władzy tyranów. Czy może się okazać, że pewnego dnia spod władzy tyranów nie będzie już dokąd uciekać? Tego właśnie obawiał się w 1948 roku George Orwell. Bał się połączenia nowej wspaniałej techniki i romantycznych władców, którzy przekonają ludzi do rezygnacji z wolności. On sam ze znalezieniem wydawcy miał pewne kłopoty. Ostrzeżenia przed nowym wspaniałym światem były niemodne, a krytyka Związku Radzieckiego (nawet pośrednia, ukryta w literackiej formie), była na salonach uważana za moralnie naganną. Prawda, jego lęk okazał się przesadzony. Czy błędna była zaledwie data? Czy ludziom starczy odwagi, determinacji i rozsądku, by raz jeszcze stanąć w obronie liberalnej demokracji?


Chwilowo, twierdzenie, że Donald Trump był pierwszym od dziesięcioleci prezydentem USA, który osiągnął jakiś postęp na drodze do pokoju na Bliskim Wschodzie, grozi zerwaniem stosunków przez kilka skądinąd sympatycznych osób z listy przyjaciół, a publikacja na Facebooku najnowszej piosenki bojowników ISIS może się skończyć kolejnym zawiadomieniem o naruszeniu reguł społeczności.

Tak łatwo kawałek po kawałku rezygnować z wolności, tak łatwo zakochać się w codziennych minutach nienawiści. „Wojna to pokój, wolność to niewola, ignorancja to siła”.             


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj














Łóżko
Ja: Czy mogę posłać łóżko?
Hili: Nie ma powodu.

Więcej

Potwór stworzony
ludzką wyobraźnią
Lucjan Ferus


Opowiem wam bajkę tak przerażającą, że krwawe bajki braci Grimm to przy niej „mały pikuś”. Tak straszną, iż na jej wspomnienie będziecie się budzić z krzykiem w środku nocy. Choć jestem głęboko przekonany, że znacie ją dobrze w niepełnej wersji i zetknęliście się z nią już setki razy począwszy od wczesnego dzieciństwa, to jednak dopiero ta wersja oddaje jej całą prawdę i niezakłamany sens. Gdzieś w bezdennych otchłaniach Kosmosu żyje istota – Demiurg, która nie ma sobie równych w całym Wszechświecie, która jest pierwszą jak i ostatnią przyczyną wszystkiego co w nim istnieje. Jednym słowem; jego Stwórcą, Alfą i Omegą, początkiem i końcem wszechrzeczy.

Więcej

Analiza najnowszej
propagandowej publikacji ONZ
David Litman 

Navi Pillay

Najnowsza antyizraelska „Komisja Śledcza” („COI”) ONZ opublikowała 7 czerwca swój pierwszy raport. Sam raport jest w większości powtórzeniem zarzutów przeciwko Izraelowi opublikowanych w poprzednich raportach ONZ, ale błędem byłoby odrzucenie raportu jako kompletnego niewypału.


Służy on jako mapa drogowa dla kampanii antyizraelskiej propagandy, którą COI będzie latami kontynuowała. Komisja ma duży budżet i mandat do składania sprawozdań dwa razy w roku. Wstępny raport potwierdza, że COI podejdzie do swojej misji z gorliwością najbardziej radykalnych antyizraelskich aktywistów.

Więcej
Blue line

Dramatyczny wzrost cen paliw
a walka z ociepleniem 
Bjorn Lomborg 


Ceny energii mogą w tym roku wzrosnąć na całym świecie o 50 procent - twierdzi AP


Od trzydziestu lat działacze klimatyczni walczą o to, by paliwa kopalne były tak drogie, żeby ceny zmusiły ludzi do porzucenia ich. To marzenie staje się rzeczywistością: ceny energii wymknęły się spod kontroli i wkrótce będzie jeszcze gorzej. Jednak nie jesteśmy bliżej rozwiązania problemu zmian klimatycznych. W gospodarkach uprzemysłowionych koszty energii wzrosły w ubiegłym roku o 26%, a w tym roku wzrosną globalnie o kolejne 50%. Podczas gdy zachodnie rządy obwiniają o to wojnę Rosji z Ukrainą, ceny już rosły z powodu polityki klimatycznej mającej zdławić inwsestycje w paliwa kopalne. Od czasu podpisania porozumienia paryskiego z 2015 roku 1200 największych światowych korporacji energetycznych zmniejszyło inwestycje kapitałowe w ropę i gaz o ponad dwie trzecie. Ogromne wzrosty cen są nieuniknionym skutkiem wypychania coraz większej ilości energii z coraz bardziej wygłodzonego systemu.

Więcej

Amnesty International UK,
czyli antysemityzm instytucjonalny
Elder of Ziyon 


Amnesty UK organizuje coroczne spotkanie, na którym głosuje nad rezolucjami dotyczącymi różnych kwestii politycznych na całym świecie. Prawie wszystkie przechodzą ogromną większością głosów, ponieważ organizatorzy nie proszą o fundusze - tylko o niejasne zobowiązania do "lobbowania" w takiej czy innej sprawie. 

 

W 2015 roku poddano pod głosowanie jedną pozornie rutynową rezolucję o potępieniu antysemityzmu w Wielkiej Brytanii i lobbowanie rządu brytyjskiego, aby zrobił więcej w celu ochrony Żydów przed atakami, których liczba dramatycznie wzrosła w poprzednim roku. To była jedyna rezolucja tego roku utrącona prze tłumek Amnesty International-UK. 

 

Wymówką, którą Amnesty-UK użyła, by usprawiedliwić brak sprzeciwu wobec antysemityzmu, było „nie możemy prowadzić kampanii o wszystko”. Porównaj to z podobną rezolucja z 2020 roku, która mówi: „AI-UK powinna prowadzić kampanię przeciwko praktykom dyskryminującym muzułmanów Ahmadi”. Ta rezolucja przeszła z łatwością głosami 748 do 116. 

Więcej
Blue line

Kiedy aktor jest
aktorem
Jeff Jacoby

Kadr z filmu „Filadelfia”.

Tom Hanks  w filmie z 1993 roku „Filadelfia” wcielił się w Andrew Becketta, geja prawnika, który został wyrzucony ze swojej firmy prawniczej po zarażeniu się AIDS. Za swoją  przekonującą, pełną współczucia grę Hanks dostał w następnym roku Oscara dla najlepszego aktora.


Film „Filadelfia” — wyreżyserowany przez Jonathana Demme, z udziałem Denzela Washingtona, Jasona Robardsa i Antonio Banderasa — przeszedł do historii. Był to pierwszy wysokobudżetowy film hollywoodzki, który zajmował się kryzysem AIDS w Stanach Zjednoczonych, a Hanks w roli geja chorego na nieuleczalną wówczas chorobę wniósł swoje wspaniałe aktorstwo do sprawy, jakiej nie chciało wcześniej dotykać żadne duże studio filmowe. Krytyk Roger Ebert porównał to do filmu „Zgadnij kto przyjdzie na obiad”, który wszedł na ekrany w 1967 roku, i który (również jako pierwszy w Hollywood) pokazał międzyrasowy romans.

Rola Hanksa w „Filadelfii” była tak niezapomniana, ponieważ Hanks doskonale wszedł w rolę Becketta. Jak pisał alexander Pope. “Act well your part, there all the honor lies”. Hanks właśnie to zrobił w „Filadelfii” i być może film nigdy nie osiągnąłby takiego sukcesu bez niego – a zarobił ponad 200 milionów dolarów, co odpowiada prawie 400 milionom dolarów w 2022 roku. Nie chodzi jednak tylko o zyski. 

Więcej

Czym jest “Status Quo
na Wzgórzu Świątynnym?
Maurice Hirsch

Od lewej generał Uzi Narkiss, minister obrony Moshe Dayan i szef sztabu generał Icchak Rabin na Starym Mieście w Jerozolimie (Źródło: Wikipedia)

Siedemnastego czerwca 1967, 55 lat temu, ówczesny izraelski minister obrony Mosze Dajan podjął samodzielnie jedną z najważniejszych i brzemiennych w skutki decyzji w historii państwa Izrael i narodu żydowskiego. Zaledwie kilka dni po zakończeniu wojny sześciodniowej Dajan zgodził się ustanowić nowy „Status Quo” dotyczący Wzgórza Świątynnego. Obawiając się otwartej dyskusji na temat swojej decyzji, porozumienie Dajana nie zostało pozytywnie ratyfikowane przez ówczesny rząd Izraela ani żaden inny rząd od tamtego czasu.

Więcej

Z jakiej gliny
ulepiłeś swojego boga?
Andrzej Koraszewski 

Heket, egipska bogini z głową żaby, opiekunka połodności i narodzin, jej małżonkiem był Chnum – boski garncarz kształtujący z gliny na kole postacie ludzkie. [Źródło zdjęcia: wikipedia]

Czasami ktoś mnie pyta jak dotarłem do ateizmu? Temu pytaniu nieodmiennie towarzyszy ukryte przekonanie, że ateista był wcześniej wierzącym i do ateizmu doszedł w drodze studiów i poszukiwań. Istotnie ateistą nie zostaje się w wyniku ceremonii ateistycznego chrztu, ani ciągu rytualnych zabiegów mających na celu internalizację irracjonalnych odruchów. Oczywiście dzieci ateistów bardzo często są ateistami, ale rzadko w wyniku ateistycznej indoktrynacji. Co więcej, mam wrażenie (nie znam żadnych badań na ten temat, więc to tylko wynik luźnych obserwacji), że zdarzająca się czasem silna ateistyczna indoktrynacja, przynosi skutki odwrotne od zamierzonych i prowadzi do poszukiwania wiary. Wielopokoleniowy ateizm wydaje się być najsilniej utrwalony tam, gdzie religijnej indyferencji towarzyszy wciąganie w zainteresowanie nauką (nie mylić z naukami społecznymi.)

Więcej

Burzenie domów,
o którym nikt nie mówi
Khaled Abu Toameh 

9 czerwca setki funkcjonariuszy bezpieczeństwa Hamasu dokonało nalotu na wioskę Umm al-Nasr, aby zniszczyć kilkanaście domów, w ramach akcji grupy terrorystycznej, której celem jest eksmisja mieszkańców z tego obszaru. Hamas twierdzi, że wieś została zbudowana nielegalnie na gruntach „państwowych”. Wioska została założona prawie 80 lat temu, na długo przed założeniem Hamasu w 1988 roku. Na zdjęciu: Beduińskie dzieci w Umm al-Nasr w Strefie Gazy.Zdjęcie: Ahmed Deeb (Źródło: https://www.ahmeddeebphoto.com/um-al-nasser-bedouin-village-gaza/)

Podczas gdy społeczność międzynarodowa i media nadal codziennie potępiają Izrael z powodu wielu skarg, w tym na burzenia domów zbudowanych bez odpowiednich zezwoleń, nikt nie wydaje się być zainteresowany trwającymi naruszeniami praw człowieka wobec Palestyńczyków przez palestyńską grupę islamistów Hamas.

Organizacja Narodów Zjednoczonych i wielu zagranicznych dziennikarzy mają taką obsesję na punkcie Izraela, że nie zwrócili uwagi na ostatnią zbrodnię popełnioną przez Hamas na mieszkańcach beduińskiej wioski Umm al-Nasr w północnej Strefie Gazy. Wieś powstała prawie 80 lat temu, na długo przed założeniem Hamasu w 1988 roku. Dziewiątego czerwca setki funkcjonariuszy bezpieczeństwa Hamasu dokonało nalotu na wioskę, aby zniszczyć kilkanaście domów, w ramach akcji grupy terrorystycznej, której celem jest eksmisja mieszkańców z tego obszaru. Hamas twierdzi, że wieś została zbudowana nielegalnie na gruntach „państwowych”.

Nalot na wioskę, pierwszy tego rodzaju od czasu gwałtownego przejęcia Strefy Gazy przez Hamas w 2007 roku, wywołał starcia między mieszkańcami a funkcjonariuszami. Mieszkańcy rzucali kamieniami w funkcjonariuszy, którzy w odpowiedzi strzelali do protestujących ostrą amunicją.

Więcej

Efekt grupy
– paskudny błąd poznawczy
Steven Novella


Natura ludzka (a jest całkiem jasne, że mamy naturę) jest złożona i wieloaspektowa. Mamy wiele tendencji, uprzedzeń i heurystyk, które działają jednocześnie, ciągnąc nas w różnych kierunkach. Na te tendencje ma również wpływ nasza kultura i środowisko, więc nie jesteśmy niewolnikami naszych uprzedzeń. Możemy je zrozumieć i wznieść się ponad nie, a także rozwijać normy, kulturę i instytucje, aby pielęgnować nasze lepsze strony i łagodzić ciemną stronę. To jest w zasadzie cywilizacja w pigułce.

Więcej

Dziwaczna francuska
sprawiedliwość
Yigal Carmon 


Piętnastego grudnia 2017 r. imam Mohamed Tatai z Wielkiego Meczetu w Tuluzie we Francji wygłosił piątkowe kazanie, w którym odniósł się do znanego hadisu o losie Żydów w Dniu Sądu Ostatecznego. Hadis brzmi następująco.
„Ostatnia godzina nie nadejdzie, aż muzułmanie będą walczyć z Żydami i muzułmanie ich zabiją, aż Żydzi ukryją się za kamieniem lub drzewem, a kamień lub drzewo powie: O muzułmaninie, o sługo Allaha, za mną jest Żyd, chodź i zabij go, ale drzewo kolcowoju nie powie, bo to jest drzewo Żydów”. 

Jest to jeden z najbardziej znanych hadisów powszechnie przywoływanych przez islamistycznych kaznodziejów i uczonych religijnych.

Więcej
Blue line

Turcja uderza na Irak,
Syrię, Cypr i Grecję
Uzay Bulut

Nowa turecka inwazja wojskowa na północną Syrię, ogłoszona pod koniec maja przez prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana, oznacza, że Turcja po raz kolejny zaatakuje Kurdów w Syrii, próbując wypchnąć ich z regionu i przejąć ich ziemie. Jednak tak się składa, że te kurdyjskie grupy, które Erdogan nazywa „terrorystami”, są sojusznikami USA, którzy walczyli z ISIS. Na zdjęciu: Sindżar, po pokonaniu ISIS 2015r. (Źródło: Wikipedia)

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ponownie wszczyna awantury w regionie. Tym razem grozi nie tylko Grecji, ale także Kurdom w północnej Syrii i Iraku oraz Jazydom w ich ojczyźnie Sindżar w Iraku.

Jego neo-osmańskie ambicje w regionie wydają się być głównym motywem tej agresywnej polityki. W 2023 roku republika Turcji będzie obchodzić setną rocznicę swojego istnienia. Erdogan publicznie żąda części północnej Syrii oraz Sindżaru i Kirkuku w Iraku jako części Turcji w ramach swoich marzeń o nowym Imperium Osmańskim. Na przykład w 2016 roku przywołał Misak-ı Milli - „Pakt Narodowy”, który zawiera sześć decyzji dotyczących granic Imperium Osmańskiego.

Więcej

Izrael musi wydalić
tego dyplomatę UE
Itamar Macus

Przedstawiciel UNII EUROPEJSKIEJ, Sven Kühn von Burgsdorff, spaceruje podczas grudniowej wyprawy UE po Szejk Dżarrah.(zdjęcie: YONATAN SINDEL/FLASH90) 

Obwinianie ofiary nie jest niczym nowym.


Gwałciciel zwala swoje zło na zalotne zachowanie kobiety; agresywny mąż obwinia za swoją przemoc niewłaściwe zachowanie żony; a przewodniczący Autonomii Palestyńskiej (AP) Mahmoud Abbas oskarżył europejskich Żydów, że spowodowali swoimi zachowaniami stulecia europejskich „masakr Żydów… w tym Holokaustu”.


Teraz Unia Europejska obwinia izraelskich Żydów za palestyńskie mordowanie Izraelczyków. Przedstawiciel UE przy AP, niemiecki dyplomata Sven Kühn von Burgsdorff, obwinia Izrael za palestyński terror .

UE jest w świetnym towarzystwie.

Więcej
Blue line

Nowy ateizm umarł,
niech żyje nowy ateizm
Andsrzej Koraszewski 

Richard Dawkins, Christopher Hitchens, Sam Harris i Daniel Dennett (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Pojawił się kolejny artkuł ogłaszający śmierć nowego ateizmu i nie byłoby o czym pisać, gdyby nie fakt, że sprawa jest poniekąd ciekawa. Z nowym ateizmem jak z kwakrami czy wielkim wybuchem. Sędzia próbował wyśmiać przedstawiciela pacyfistycznej sekty i powiedział, że jej wyznawcy są trzęsącymi się ze strachu tchórzami. Podsądny uśmiechnął się i powiedział, że faktycznie trzęsą się ze strachu przed gniewem bożym i tak kwakrzy zostali kwakrami, a ich prawdziwa nazwa jest dziś mało znana. Dla odmiany powszechny dziś termin „wielki wybuch” pojawiał się jako kpina ze strony angielskiego astronoma Freda Hoyle, który w audycji dla BBC w 1949 roku drwił z pomysłu, że wszechświat mógł powstać w wyniku wielkiego Bang.

Więcej

Izrael jest nieudolny
w wydalaniu Arabów
Stephen M. Flatow

Demonstracja przeciw wydalaniu odmawiających płacenia czynszu lokatorów z Sheikh Jarrah w sierpniu 2010 roku. (Dzicy lokatorzy nadal tam mieszkają) Źródło: Wikipedia

Gdyby naprawdę istniał „trwający od dziesięcioleci wysiłek” rządu, aby „zmusić” arabskich mieszkańców do wyjazdu, z pewnością dawno by ich nie było.
Czy coś wiecie o tym, że Izrael obecnie przeprowadza „systematyczne masowe wydalanie” palestyńskich Arabów ze swojego terytorium? Nie, ja też nie. Jednak niektóre prominentne grupy na żydowskiej lewicy wysuwają takie twierdzenie – w ten sposób podnosząc interesujące pytanie: dlaczego Izraelczycy, którzy są tak zaawansowani w kwestiach nowoczesnej technologii, medycyny, nauki i wojska, są tak niewiarygodnie nieudolni, jeśli chodzi o wypędzenie Arabów? 7 czerwca dwie amerykańskie żydowskie grupy lewicowe — Partners for Progressive Israel i J Street — współsponsorowały webinarium zatytułowane „Starania w terenie na rzecz zapobiegania masowym wypędzeniom”. Dla tych, którzy nie rozpoznają nazwy, Partners for Progressive Israel (PPI) jest powiązana z lewicową izraelską Partią Merec, która jest częścią obecnego rządu. „Partnerzy” to także jedna z organizacji wchodzących w skład Amerykańskiego Ruchu Syjonistycznego. (Jednak J Street została odrzucona z powodu lobbowania przeciwko Izraelowi).

Więcej

Kobieta czyli zło
konieczne?
Lucjan Ferus

POLSKI KL 7 ĆW STR 27 ZAD 4 zredaguj opis fragmentu fresku Michała Anioła tak by zawierał twoją subiektywną opinię.

Kiedy czyta się Biblię (a czyta się, prawda?), to pomijając wiele fobii i zabobonów jakie są w niej opisane, dręczących jej autorów na tyle mocno, iż uznali za stosowne zawrzeć je w „słowie bożym”, jedną z najsilniejszych ich obsesji jest mizoginizm. Przebija on z bardzo wielu stron tej „świętej” księgi i czytając ją można odnieść wrażenie, iż nie tylko mężczyźni tamtych czasów pogardzali kobietami, ale i biblijny Bóg Jahwe także. Nowy Testament – poza paroma wyjątkami – nie jest lepszy pod tym względem, a już stanowisko św. Pawła dotyczące roli kobiety w życiu mężczyzny, jak i w życiu społecznym (nie wspominając już o religijnym), jest żenująco poniżające dla płci pięknej.

Więcej

Palestyńska propaganda
udająca dziennikarstwo
Adam Levick

Masafer Jatta, Źródło: Wikipedia.

Podcast Guardiana w sprawie ponad 1000 Palestyńczyków żyjących na obszarze 8150 akrów znanym jako Masafer Jatta, na wzgórzach Południowego Hebronu, w kontrolowanej przez Izrael Strefie C na Zachodnim Brzegu, jest kolejnym przykładem promowania przez tę gazetę „sprawy palestyńskiej”, które w niczym nie przypomina uczciwego dziennikarstwa.

Obszar, o którym mowa – osiem osad, głównie kolekcje niskich chałup z prowizorycznymi dachami – przyciągnął wiele uwagi mediów od czasu, gdy w zeszłym miesiącu izraelski Sąd Najwyższy zakończył dwudziestoletni spór prawny między mieszkańcami a państwem. Sąd w decyzji 9-0 orzekł, że składający petycję Palestyńczycy nie udowodnili, że mieszkali w osadach jako stali mieszkańcy.

Więcej

„Choroba” przywrócona
przez Putina
Amir Taheri

Zdjęcie: Podpisanie traktatu o przyjęciu Krymu w skład Federacji Rosyjskiej, 18 marca 2014. (Źródło: Wikipedia)

"Nie jestem Rosjaninem!" Takie jest przesłanie na nowej koszulce, która podobno sprzedaje się jak ciepłe bułeczki w Kazaniu, stolicy autonomicznej Republiki Tatarstanu. Inna wersja, z hasłem „Nie jestem Rosjaninem, kochaj mnie!” ma się dobrze w Ufie, stolicy Baszkortostanu [Baszkirii], kolejnej autonomicznej republiki Federacji Rosyjskiej.

Przesłanie, które chcą przekazać twórcy i użytkownicy T-shirtów, jest takie, że wojna Władimira Putina może mieć poparcie większości rosyjskiej, ale nie powinna prowadzić do powszechnej niechęci do „innych narodów” w szerokiej federacji.
To samo przesłanie jest przekazywane za pośrednictwem mediów społecznościowych i przez rosnącą liczbę etnicznych rosyjskich obywateli federacji, którzy obecnie szukają schronienia, przynajmniej tymczasowo, w Turcji, Izraelu i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Więcej

Podsycanie urojeń
Palestyńczyków
Mitchell Bard

Wieczny „prezydent” Mahmoud Abbas, b. prezydent Barack Obama i ówczesny wiceprezydent Biden (Źródło: Wikipedia)

Gdyby administracja Bidena była konsekwentna w swoim twierdzeniu, że dba o prawa człowieka, odmówiłaby płacenia jednego grosza Palestyńczykom, dopóki nie zakończą łamania tych praw.


„Plany przywództwa palestyńskiego zwiększenia presji na USA przed wizytą Bidena”.


Ten nagłówek w „Daily Alert” dobrze pokazuje, dlaczego palestyńskie urojenia są głównie odpowiedzialne za ich trudną sytuację. Artykuł pod tym nagłówkiem mówi, że Palestyńczycy chcą „przykręcić śrubę Białemu Domowi w celu zabezpieczenia lukratywnych datków od Amerykanów”.


Przepraszam. Kto jest supermocarstwem w tym równaniu?

Więcej

Mało nas, mało nas
do pieczenia chleba
Andrzej Koraszewski 

Populacja ludności świata od 1950 do 2100. Źródło: World Population Prospects 2017 (Za Wikipedią)


Niemcy dyskutują o potrzebie powołania federalnego ministra ds. samotności. To problem ludzi starych, ale nie tylko. Problem samotności to konsekwencja spadku dzietności, zmiany stylu życia i modelu rodziny. Wielopokoleniowa rodzina odeszła w przeszłość, młodzi uciekają z domu tak szybko, jak to tylko jest możliwe. Zmienia się szybko struktura społeczeństwa. Żyjemy coraz dłużej, a dzieci przybywa coraz mniej. Poważny dylemat, bo jest nas na świecie zdecydowanie zbyt dużo, a równocześnie piramida demograficzna niebezpiecznie się zmienia i już dziś w Japonii ponad jedną czwartą ludności stanowią ludzie powyżej  65 roku życia. Opieka nad ludźmi starymi i niedołężnymi staje się zawodem przyszłościowym. Politycy martwią się jak zwiększyć przyrost naturalny, ale na ogół nie przynosi to oczekiwanych rezultatów.

Więcej

Szawuot, wojna sześciodniowa
i Wzgórze Świątynne
Ruthie Blum 


Żydzi z Izraela i Diaspory, którzy w niedzielę odwiedzili Wzgórze Świątynne w Jerozolimie, aby uczcić Szawout – święto upamiętniające objawienie Tory Mojżeszowi na Górze Synaj – zostali powitani przez rozgniewanych Palestyńczyków. Ci drudzy, głównie młodzi mężczyźni, zaczęli regularne rozruchy na terenie, na którym znajduje się meczet Al-Aksa.
Łatwo jest przypisać zachowanie muzułmańskich awanturników sytuacji, kiedy Żydzi odbywają świąteczną pielgrzymkę do miejsca obu świątyń. Równie proste byłoby przywiązanie wagi do daty gregoriańskiej, która zbiegła się z 55. rocznicą wojny sześciodniowej z 1967 roku.

Chociaż te dwie rzeczy są ze sobą nierozerwalnie związane, tendencja, w większości młodych Palestyńczyków płci męskiej, do wykorzystywania wszelkich wymówek, by zbezcześcić to miejsce – najświętsze w judaizmie i trzecie w islamie po Mekce i Medynie – stała się powszechna. 

Więcej
Blue line

Czarne życie,
które nie ma znaczenia
Raymond Ibrahim

W ubiegłą niedzielę islamscy terroryści zamordowali ponad 50 chrześcijan, którzy modlili się w kościele katolickim św. Franciszka w stanie Ondo w Nigerii. Przez lata muzułmanie napadali, strzelali lub podpalali setki kościołów w Nigerii. Gdzie jest oburzenie? Gdzie są „hashtagi” wspierające chrześcijańskich Nigeryjczyków? Dlaczego to czarne życie nie ma znaczenia? Na zdjęciu: zamordowane ofiary w kościele katolickim św. Franciszka, 5 czerwca 2022 r. (Zdjęcie: Nigeria News)

Islamscy terroryści zaatakowali w niedzielę 5 czerwca kościół katolicki św. Franciszka w stanie Ondo w Nigerii i zamordowali ponad 50 chrześcijan, którzy brali udział w mszy. Według jednego z raportów zdjęcia „pokazywały wiernych kościoła leżących w kałużach krwi, podczas gdy ludzie wokół nich płakali”.

Choć ta masakra może się wydawać straszna, jest to przysłowiowy „czubek góry lodowej”: przez lata muzułmanie napadali, strzelali lub podpalali tysiące kościołów w Nigerii. 
Według kilku organizacji pozarządowych w rzeczywistości jesteśmy świadkami ludobójstwa chrześącijan nigeryjskich. 

Więcej

UE zbliża się do Izraela i wspiera 
organizacje terrorystyczne
Olga Deutsch

Ursula von der Leyen podczas wykładu na uniwersytecie Ben Guriona. (Zrzut z ekranu wideo.)

Najwyższej rangi przedstawicielka Unii Europejskiej, Ursula von der Leyen, pojechała we wtorek 14 czerwca do Izraela z pierwszą oficjalną wizytą od czasu objęcia urzędu przez rząd Benneta-Lapida. Podczas gdy większość relacji przedstawia wizytę jako odzwierciedlenie lepszych więzi między Jerozolimą a Brukselą, jej wizyta ma miejsce w sześć miesięcy od czasu, gdy izraelski rząd uznał sześć palestyńskich NGO za zakamuflowane organizacje terrorystyczne. Decyzja ta spotkała się pierwotnie z krytyką Komisji Europejskiej.

Więcej

Nasiona z edytowanymi genomami
będą miały przystępną cenę
Joseph Maina


Afryka posuwa się naprzód z edycją genomu w celu zwiększenia produkcji rolnej,  a czołowi specjaliści zapewniają, że produkty tej technologii będą powszechnie dostępne i przystępne cenowo dla rolników.

Niektórzy przeciwnicy tej technologii twierdzili, że nasiona edytowane będą zbyt kosztowne, aby mogli je kupić drobni rolnicy. Będą one jednak wyceniane tak samo jak konwencjonalne uprawy, ponieważ są opracowywane przez afrykańskie publiczne instytuty badawcze, a nie globalne korporacje, powiedziała dr Leena Tripathi, główny naukowiec biotechnologii roślin w Międzynarodowym Instytucie Rolnictwa Tropikalnego (IITA).

„Z prowadzonych przez nas badań wynika, że wszelkie rozwijane przez nas rośliny uprawne będą dostępne dla rolników bez dodatkowych kosztów.” – powiedziała Tripathi.

Więcej

Do prezydenta Macrona: 
Sois Beau Et Tais-Toi
Hugh Fitzgerald 


Francuskie powiedzenie „Sois Belle Et Tais-Toi” kierowane do ślicznej, ale niezbyt mądrej kobiety, a znaczy „bądź piękna i siedź cicho”. Prezydent Macron znajduje się na czele peletonu światowych przywódców, do których należy skierować to zdanie.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Nuklearne zwycięstwo
irańskich mułłów
Majid Rafizadeh

Przestańcie martwić się
o międzynarodową opinię
Jonathan S. Tobin 

Wymazać ekstremizm
z programów szkolnych
Z materiałów MEMRI

Kto jest winien
zamieszek w Jerozolimie?
Ben-Dror Yemini

Niezamierzony
przez Stwórcę byt
Lucjan Ferus

Gdyby Izrael traktował Amerykę,
jak Ameryka traktuje Izrael?
Mitchell Bard

Nachalni bohaterowie
świata roślin
Athayde Tonhasca Júnior

Kwestia żydowska
w wielkim świecie
Andrzej Koraszewski 

Iran: zbliża się lato
gniewu
Amir Taheri 

Iran nie czeka na bombę,
by zdestabilizować Bliski Wschód
Khaled Abu Toameh

Agroekologia zmienia biednych
farmerów w biedniejszych
Joshua R. Muhumuza

Alternatywny wszechświat
palestyńskiej „suwerenności”
Douglas Altabef

Nie zostawiajcie Amerykanów
i sojuszników w ciemności
Majid Rafizadeh

ONZ twierdzi, że Izrael
jest wszystkiemu winny
World Israel News 

Turcja, terroryści
i NATO
Uzay Bulut

Blue line
Polecane
artykuły

„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk