Prawda

Wtorek, 7 grudnia 2021 - 23:04

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

PRL Chrystusem narodów


Andrzej Koraszewski 2018-08-31


Kamień grobowy z napisem Konstytucja odwalony, grób pusty, coraz więcej ludzi mówi, że ją widziano żywą. Komunistyczne państwo udawało, że jest socjalistyczne, czasem ktoś przekonywał, że nie jest ani jednym, ani drugim, politycy bredzili o jakiejś demokracji socjalistycznej, co było świetnym tematem dyskretnych kabaretowych żartów. Jedno było pewne, władza państwowa chciała pełnić rolę jedynego organizatora ładu społecznego. Totalitaryzm, a więc system społeczny, w którym władza centralna zarządza wszystkim, włącznie z poglądami i z życiem seksualnym poddanych, narodził się  jako teokracja, najpierw chrześcijańska, a potem muzułmańska, a dopiero potem wyłonił się w formie metareligijnych ideologii politycznych. Sam termin pojawił się w latach dwudziestych ubiegłego wieku w reakcji na idee włoskiego faszyzmu. W Polsce kojarzono ten termin głównie z systemem komunistycznym. Model idealny sugerowałby „trupie posłuszeństwo”, co nie mogło się udać nigdzie, jednak zmasowany terror pozwalał na zredukowanie oporu społeczeństwa i zepchnięcie dysydentów do katakumb.

Jeśli określamy jakieś systemy polityczne jako totalitarne, to mamy zwykle na myśli systemy, w których sfery prywatności nie posiadają gwarancji, a autonomia jednostek i grup społecznych redukowana jest na rzecz krańcowej instrumentalizacji działań ludzkich w kierunku realizacji celów wyznaczonych przez władzę centralną. Na szczęście starych mechanizmów koordynacji życia społecznego tak całkiem wyeliminować się nie daje, a co jeszcze ważniejsze, rodzi się świadomy opór grup społecznych dążących do przywrócenia kontroli społecznej nad ustawodawczymi i wykonawczymi mechanizmami władzy państwowej.


Totalitaryzm nie jest stanem, jest raczej tendencją, zjawiskiem stopniowalnym, doskonale opisanym przez Orwella, który w momencie pojawienia się telewizji podejrzewał, że technika umożliwi niemal pełną kontrolę jednostki przez władzę. Stało się odwrotnie, z czasem rozwój techniki sparaliżował państwową cenzurę, pozbawił ją monopolu na przekaz informacji, umożliwił sprawniejsze tworzenie się grup społecznych poza kontrolą władzy. (Na kolejnym etapie pojawiają się ponownie obawy, iż nowe techniki zbierania i przetwarzania informacji mogą znów odwrócić ten trend, dostarczając władzy nowych możliwości nadzorowania jednostek.)


Historia systemow totalitarnych, tych religijnych i tych metareligijnych, wydaje się wskazywać, że to dążenie do kontroli zachowań jednostek i grup społecznych zaczyna się niemal zawsze od ograniczenia praw kobiet i narzucenia jakiegoś wzoru rodziny. (Kiedy pół wieku temu braliśmy z moją żoną ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie przy Nowym Świecie, nadęty urzędnik zakomunikował, że teraz jesteśmy rodziną, czyli postawową komórką socjalistycznego społeczeństwa. Zgromadzeni goście zareagowali radosnym śmiechem, co reprezentanta socjalistycznego państwa najwyraźniej nieco zbiło z tropu.) 


Totalitarne systemy opierają się na stosunkowo niewielkich grupach fanatyków, na masach oportunistów, mających nadzieję na kariery i profity i na strachu, który paraliżuje niemal całą resztę społeczeństwa. Nieodłączny wydaje się tu również kult jednostki. Na temat roli jednostki w historii historycy spierają się od stuleci i nic  nie wsakzuje na to, abyśmy zbliżali się do  jakiegoś konsensusu. W dwóch modelowych systemach totalitarnych, komunizmie i narodowym socjalizmie, kult jednostki był jedną z istotniejszych cech. W krajach satelitarnych ten kult jednostki był słabszy, a raczej podzielony między obowiązkiem wielbienia wodza narodów w głównym ośrodku danej idei totalitarnej i obowiązkiem podziwiania lokalnego kacyka. Fenomen budowania kultu jednostki doskonale opisał swego czasu Jacek Bocheński w niewielkiej książce Boski Juliusz. (Konieczność ucieczki przed cenzurą i analiza współczesnych zjawisk pokazywanych przez analogię z wydarzeniami ze starożytności lub średniowiecza była dość częstym chwytem w czasach realnego socjalizmu i pozwoliła na stworzenie wielu ponadczasowych wybitnych dzieł.)


Czy rzeczywiście obserwujemy dziś powrót do PRL i narodziny totalitarnego systemu? Dziesiątki razy wskazywano na podobieństwa Jarosława Kaczyńskiego do Władysława Gomułki, ale moim zdaniem to podobieństwo można by sprowadzić do charyzmatycznej tępoty. To, na co zwracają uwagę niemal wszyscy krytycy PiS, to konsekwente dążenie do fasadowej demokracji, w której instytucje kontroli podporządkowane są partii sprawującej władzę, a polityka kadrowa w instytucjach państwowych oparta jest na kryterium lojalności wobec Wodza.


Jakie znaczenie ma tu ideologia? Czy w ogóle jest tu jakaś spójna ideologia? Koniec wieku ideologii ogłoszony został cokolwiek przedwcześnie, a nadzieje na rządy merytokracji okazały się raczej płonne. Próbując zdefiniować ideologię PiS widzimy  kilka charakterystycznych cech - dominacja myśli narodowej, instrumentalne wykorzystywanie tradycji religijnej, pogarda dla demokracji i głęboka niechęć do idei społeczeństwa obywatelskiego, w którym konflikty rozwiązywane są na drodze parlamentarnych kompromisów.   


Jaki jest jednak zewnętrzny kontekst tej ideologii? Teokratyczny totalitaryzm zaczął się odradzać w innych miejscach na świecie na długo przed końcem zimnej wojny. Wojna w Afganistanie niewątpliwie przyspieszyła rozpad ZSRR, ale niebywale wzmocniła morale islamskich fantyków obawiających się jak ognia demokratyzacji społeczeństw muzułmańskich. Wyłonienie się Islamskiej Republiki Iranu (z walnym wsparciem zachodniej lewicy), oznaczało powstanie nowego centrum walki z demokracją pod hasłem walki z imperializmem, kapitalizmem i Ameryką. Ameryka została po raz kolejny uznana za Wielkiego Szatana ku radości nie tylko zachodnich agitatorów komunistycznych partyjek, ale również wielu polityków szacownych partii politycznych. Rzecz ciekawa, bo ideologia muzułmańskiej teokracji nie tylko nie wywoływała takiej odrazy Kościołów chrześcijańskich jak ideologia komunistyczna, ale wręcz budziła dyskretne zainteresowanie i życzliwość.               


Oczywiście nie wiemy na ile pojawiły się tu jakieś świadome strategie zmierzające do odepchnięcia znienawidzonego sekularyzmu, a na ile były to zachowania instynktowne, ale na przestrzeni kilku dekad widzieliśmy osobliwe zjawisko braku reakcji na krwawe prześladowania mniejszości religijnych (w tym chrześcijan) w krajach muzułmańskich i w krajach z silną mniejszością muzułmańską, powstrzymywanie się od krytyki muzłmańskiego fanatyzmu i zapewnienia, że muzułmański terroryzm nie ma nic wspólnego z religią, oraz  obsuwanie się Kościołów chrześcijańskich w stare antysemickie koleiny w miarę narastania antysemityzmu w muzułmańskim świecie. Głównym wrogiem był sekularyzm, czyli rozdział Kościoła i państwa, i poszukiwanie politycznych sojuszników na drodze do ponownego wpuszczenia religii do szkół, szpitali, do armii i policji, do parlamentów, do instytucji państwowych i samorządowych. W byłych krajach komunistycznych ten trend mógł się wydawać naturalną reakcją na upadek systemu, który ograniczał swobodę wyznania i dążył do zastąpienia religii kultem swoich wodzów, ale analogiczne tendencje pojawiły się już wcześniej w wielu krajach zachodnich.

Niezwykle symptomatyczne było zwołanie przez prezydenta Francji Macrona spotkania przedstawicieli sześciu religii (katolickiej, protestanckiej, prawosławnej, muzułmańskiej, żydowskiej i buddyjskiej), gdzie mówił o „złośliwej wizji sekularyzmu”. To nie było odosobnione zdarzenie, a raczej wyraźniejszy niż gdzie indziej objaw trwającego od dłuższego czasu trendu. 


Powrót finansowanych przez państwo wyznaniowych szkół jest zjawiskiem narastającym od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wspierały to rządy zarówno lewicowe, jak i prawicowe, solidarnie podkopując zasadę rozdziału państwa i religii.   


Na tym tle Polskę wyróżniał efekt Papieża-Polaka nakładający się na opóźnienie cywilizacyjne spowodowane kontrreformacją, rozbiorami i komunizmem.


Dążenie do przechwycenia państwa przez Kościół widoczne było w Polsce od chwili upadku komunizmu, a idea rozdziału Kościoła i państwa ignorowana była przez wszystkie kolejne rządy. Kościół szukając sojuszników mógł wybierać i przebierać, a PiS jest tylko kolejną odmianą partii politycznej dążącej do zdobycia i umocnienia swojej władzy przy wsparciu ambony.


Tadeusz Mazowiecki narzekał, że biskupi Kościoła katolickiego nie rozumieją zasad demokracji. Obawiam się, że był w błędzie, że nie tylko doskonale je rozumieją, ale są im równie przeciwni jak parlamentarnej demokracji byli przeciwni komuniści. Duchowni muzułmańscy mówią o sprzeczności między religią i demokracją zupełnie otwarcie, duchowni chrześcijańscy nauczyli się dwójmowy, hasłowej akceptacji demokracji i rozdziału państwa i Koscioła i równoczesnych manipulacji, aby podważać ten rozdział wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe.


Z tego punktu widzenia polski Kościół katolicki znalazł w osobie Jarosława Kaczyńskiego swój ideał – człowieka dążącego do władzy dyktatorskiej, opartej na tradycji religijnej, na nacjonalistycznych hasłach i ksenofobii oraz wyznawcy demokracji fasadowej.


Jego zdumiewający sukces po części możemy przypisać błędom poprzedniej ekipy, ale również zręcznemu wykorzystaniu katastrofy smoleńskiej, skłonności społeczeństwa do dawania wiary teoriom spiskowymi, stawce na religijny fanatyzm. Jego charyzma prymitywnego fanatyka czyniła z niego idealnego partnera w sytuacji, w której Kościół czuł się oblężony. Pedofilskie i finansowe skandale, spadek autorytetu duchownych, pustoszejące kościoły. Powrót PRL-u w nowym narodowo-katolickim wydaniu przestał być utopijnym marzeniem, stał się nie tylko realny, ale przeszedł z fazy wstępnej polegania na fanatycznie oddanych kadrach w fazę, w której puchną szeregi oportunistów przekonanych o trwałości i sile nowego układu.


Może nas zdumiewać popularność irracjonalizmu, koronacji Chrystusa na króla Polski, zawierzenia kraju Czarnej Madonnie, poparcie tego zawierzenia przez większość społeczeństwa, maratony polityków na klęczkach do Częstochowy i Torunia i nie tylko trwanie tego zdumiewającego cyrku, ale jego rosnąca siła i kolejne fakty dokonane, które z każdym dniem będą trudniejsze do odwrócenia, błędem byłoby jednak uważanie ich za zdarzenia marginalne i bez znaczenia.  


Twierdzenie, że PRL zmartwychwstała, ciągle jeszcze może wydawać się przesadzone, niestety nie brzmi już absurdalnie.          


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Mazowiecki Peyotl 2018-09-07
1. lojalność i czołobitność po próżnicy lebo 2018-08-31








Śnieg
Hili: Kto wynalazł śnieg. 
Ja: Nikt.
Hili: To skąd się tu znowu wziął?

Więcej

Zakaz podróży Trumpa bardziej
rasistowski niz zakaz Bidena? 
Jonathan S. Tobin 


Wydane przez Bidena ograniczenia podróży do i z Afryki dowodzą, że Demokraci są hipokrytami winnymi robienia tego, o czym twierdzili że jest złe, kiedy robił to Donald Trump.  
Czy nowe ograniczenia podróży z Afryki do Stanów Zjednoczonych ochronią Amerykanów przed wariantem omikron wirusa COVID-19? Tego jeszcze nie wiadomo, choć rozsądni ludzie mogą martwić się bardziej tym, że dalsze straszenie może napędzać panikę. Jedna rzecz jest jednak pewna, to że ci sami ludzie, którzy dziś chwalą decyzję Bidena o ograniczeniu podróży z terenów, gdzie odkryto ten nowy szczep, śpiewali na zupełnie inną nutę, kiedy tę samą taktykę stosował były prezydent, Donald Trump. 

Więcej

Prawdziwy motor
historii
Ludwik Lewin


Przed rokiem z ekranów telewizyjnych całego niemal świata wylewały się obrazy marszów Black Lives Matter, w skrócie BLM, a po polsku „życie Czarnych się liczy”. W reportażach pokazywano antyrasistowskie hasła, policjantów i innych Białych z kolanem na ziemi. Nie pokazywano rozwalania sklepów na V Avenue w Nowym Jorku, nie słychać też było żydożerczych sloganów, wznoszonych przez rozradowanych szabrowników.  Zostały przecież – a pojawiają się i nowe – wpisy na twitterze, których autorzy nawołują by Żydom dobrać się do skóry, bo walka z antysemityzmem zagłusza jakoby jedynie słuszną debatę o rasizmie wobec nie-Białych, LGBT i innych mniejszości seksualno-tożsamościowych.

Więcej
Blue line

Małe nietoperze idą
do przedszkola
Andrzej Koraszewski 


Człowiek lubi się zastanawiać, ale na wiele pytań udaje się uzyskać odpowiedź dopiero wtedy, kiedy mamy właściwe narzędzia pozwalające na dokładne obserwacje i pomiary. Długo zastanawiano się nad pytaniem, jak zwierzęce maluchy uczą się samodzielnego życia, ile tu jest umiejętności zapisanych w genach, a ile rodzicielskiej nauki. Miniaturyzacja kamer fotograficznych i lokalizatorów GPS rozpoczęła nowy rozdział w naszym poznawaniu zwierzęcego świata. Korzystając  z nowych możliwości badacze postanowili się dowiedzieć o nauczaniu małych nietoperzy. 

Więcej

Nie, palestyński terroryzm
nie jest legalny
Elder of Ziyon


Hamas odpowiadał na brytyjskie uznanie całego Hamasu za organizację terrorystyczną oświadczeniami, w których twierdzi, że ich ataki na izraelskich cywilów są legalne według międzynarodowego prawa.  

 

W komunikacie prasowym w reakcji na tę wiadomość Hamas powiedział: “Uważamy, że opieranie się izraelskiej okupacji wszystkimi dostępnymi środkami, włącznie z oporem zbrojnym, jest gwarantowanym prawem ludów pod okupacją według prawa międzynarodowego”.

Więcej
Blue line

Pierwszy krytyk
bożego dzieła (II)
Lucjan Ferus

Książka, którą każde dziecko powinno dostać.

Pewnego razu, kiedy Bóg spacerował po rajskim ogrodzie podczas powiewu wiatru (Rdz 3,8), podbiegł do niego Satanael, trzymając przed sobą wijącego się na wszystkie strony węża. Nie witając się nawet ze Stwórcą, spytał obcesowo: - Co to jest, Panie?! – mówiąc to, podsunął niemal pod boskie oblicze wzorzystego gada. Bóg ze stoickim spokojem, odparł: - To?,.. wąż, zwykły wąż,.. na dodatek całkowicie niegroźny.

Więcej

Gdyby Izraelczycy nazwali
swoje państwo Palestyną
Ahmed Nawa Al-Jabari


Palestyńska narracja jest oparta na bajce, że obce mocarstwo (Izrael) okupowało w 1948 roku już istniejące państwo (Palestynę), wysiedlając wiele tysięcy rdzennych Palestyńczyków. Aby przydać tej narracji wagi, mówią o palestyńskich monetach, palestyńskim kinie, palestyńskim banku, palestyńskich pociągach. A Żydów przedstawiają jako europejskich cudzoziemców. Co by było jednak, gdyby miejscowa społeczność żydowska nadal używała nazwy “Palestyna”?

Przyjrzyjmy się.

Gdziekolwiek tam nie spojrzysz, monety, kino, bank i kolej były stworzone przez syjonistów i Brytyjczyków.

Głównymi językami używanymi w Jerozolimie, Jaffie i Hebronie były angielski i hebrajski. Nazwa Palestyna była używana w języku niemieckim i angielskim. Sami syjoniści stworzyli pierwsze reklamy wspominające Palestynę. Na palestyńskich monetach było napisane Izrael, palestyński paszport mandatowy wspominał Palestynę jako mandatowy teren w Ziemi Izraela.  

Więcej

Totalitaryzm
i wygodne odrętwienie
Anjuli Pandavar


Pomyśl o rasizmie i sadyzmie ruchu Black Lives Matter. Pomyśl teraz o ślepym zapale, z jakim tysiące skądinąd przyzwoitych ludzi na całym świecie rzuciło się, by związać się z tymi wymykającymi się spod kontroli rasistami, aby zapewniać, że nie są rasistami. To była nowa Sprawa. Na naszych oczach I Have A Dream przekształcił się w I Have a Nightmare i chyba nikt tego nie zauważył, z wyjątkiem tych już napiętnowanych jako „skrajna prawica”. Ostatnio wszyscy zamilkli na temat słów Martina Luthera Kinga Jr. „Śniłem, że czwórka moich małych dzieci pewnego dnia będzie żyła w społeczeństwie, w którym nie będą oceniane po kolorze skóry, ale po ich charakterach”. Nikt do tych słów nie wraca.

Więcej

Światło przewodnie
dla rdzennych narodów
Sheree Trotter 

Powitanie nowego ambasadora Izraela w Nowej Zelandii, RanaYaakoby, przez przedstawicieli plemion Ngapuhi, Waititi Marae, Waitangi. Aotearoa-Nowa Zelandia 2021, zdjęcie  PERRY TROTTER

W 1886 roku góra Tarawera wybuchła na wyspie w kraju Aotearoa, obecnie lepiej znanym jako Nowa Zelandia. Wybuch był tak gwałtowny, że słychać go było w odległym o 300 kilometrów Auckland. Niektórzy bali się, że głośnie eksplozje były ogniem armatnim i że miasto ostrzeliwały rosyjskie okręty wojenne.  

Wielu ludzi zginęło w wybuchu Tarawera. Większość udusiła się w gęstym popiele, który spadał na miasta i wsie. Zniszczeniu uległ także nasz kwitnący przemył turystyczny. Różowe i Białe Tarasy, uważane wówczas za “ósmy cud” świata, przyciągały turystów z całego globu i mój lud zbudował solidną gospodarkę na swoich rdzennych ziemiach. Ocalonych z katastrofy przyjęły pobliskie iwi (plemiona), włącznie z Tapuika w mieście Te Puke. Tam właśnie dorastała moja matka i jej rodzina.

Więcej

Traktowanie chrześcijanek
w muzułmańskich krajach
Robert Spencer


“Niniejszy raport, który obejmuje badania z Egiptu, Iraku, Syrii, Mozambiku, Nigerii i Pakistanu…”


Co te kraje mają ze sobą wspólnego? Nawet w tym raporcie, choć jest bardziej otwarty niż wiele innych w sprawie tego, kto jest odpowiedzialny za prześladowania, nie ma analizy, co takiego jest w islamie, co skłania tak wielu muzułmanów do prześladowania chrześcijan i innych. Takie rozważania uważane są za “islamofobiczne”.   

Więcej

Wydziałowa polityka
zagraniczna?
Hugh Fitzgerald 


Kiedy wydziały uniwersyteckie zdecydowały, że muszą wypowiedzieć się w sporze palestyńsko-izraelskim, ale nie muszą w żadnej innej kwestii polityki zagranicznej? Dlaczego tak ochoczo dają wyraz swojej instynktownej nienawiści do żydowskiego państwa?  Relacja Richarda L. Cravattsa o tym niepokojącym zjawisku znajduje się tutaj: Academic departments must steer clear of anti-Israel activism, “Israel Hayom, 12 listopada 2021 roku:

Więcej
Blue line

Afrykańscy naukowcy wzywają
rozwoju biologii syntetycznej
John Agaba 


Naukowcy w Afryce wzywają przywódców kontynentu do wprowadzenia w życie polityki, praw i przepisów, które mogą ułatwić przyjmowanie nowych technologii, włącznie z biologią syntetyczną.

“Z biologią syntetyczną Afryka ma wielką okazję rozwiązania pewnych najbardziej palących problemów związanych z głodem, niedożywieniem i chorobami” – powiedział Benson Kinyagia, główny specjalista w krajowej komisji ds. nauki, technologii i innowacji w Kenii.

Więcej

Irańska polityka
prezydenta Bidena
Victor Rosenthal 

Robert Malley (pierwszy z lewej) i John Kerry (trzeci z lewej) na spotkaniu z irańskim ministrem spraw zagranicznych Dżavadem Zarifem w czerwcu 2015. (Zdjęcie: Wikipedia)

Czego właściwie chce administracja Bidena?

Można by pomyśleć, że chce, by Iran nie wyprodukował broni jądrowej. Jest to jednak bardziej skomplikowane. Próbując odpowiedzieć na to pytanie, spojrzałem na niedawny artytkuł w amerykańskiej "Prawdzie", czyli w gazecie „New York Times”.

Trudno krytykować niektóre argumenty przypisywane oficjelom USA, które pojawiają się w tym artykule, ponieważ są tak głupie, że nie sposób traktować ich poważnie. 

Więcej
Blue line

Książka Andrzeja Koraszewskiego
„Skąd się wzięło dobro i zło”
Jacek Tabisz

Zdjęcie: Paulina Raniszaewska 

Tę recenzję mógłbym zamknąć w kilku słowach – „mądra i piękna książka”. To jednak nie wystarczy, gdyż książka Andrzeja Koraszewskiego jest ważna i od każdego czytelnika domaga się komentarza, przemyśleń i wewnętrznych, intelektualnych odkryć. Mamy tu bowiem do czynienia z filozoficzną rozprawą ukrytą pod niewinnym pozorem przyjaznej i niewolnej od żartów opowieści zainspirowanej spotkaniem z gimnazjalistami w ogrodzie Autora i ich pytaniem o genezę dobra i zła.

Więcej

Palestyński dżihad
przeciwko Żydom
Bassam Tawil

Zachodni darczyńcy wydają się nie rozumieć, że odmowa palestyńskich przywódców uznania Izraela jako ojczyzny żydowskiego narodu pozostaje główną przeszkodą „rozwiązania w postaci dwóch państw” i pokoju. „Kategorycznie odrzucamy żydowskie państwo. W tej sprawie nie wycofamy się” – mówił przy wielu okazjach prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas (na zdjęciu). 

Kiedy przedstawiciele krajów darczyńców spotykali się w Norwegii 17 listopada, by omówić dostarczanie pomocy finansowej dla Autonomii Palestyńskiej, palestyńscy przywódcy byli zajęci tym, co zawsze robili doskonale: zaprzeczaniem żydowskiej historii i podżeganiem własnej ludności przeciwko Izraelowi. Zaprzeczanie żydowskiej historii i delegitymizacja Izraela od dawna jest integralną i główną częścią retoryki palestyńskich przywódców.

Więcej

W Iranie: brak wody
i kłopoty reżimu
Hugh Fitzgerald


Iran odczuwa skutki najgorszej suszy od 50 lat. Już w lipcu były protesty w Ahwaz, stolicy stanu Chuzestan w południowowschodnim Iranie z powodu nieumiejętności rządu radzenia sobie z kryzysem wodnym na tych obszarach. Obecnie protest w sprawie wody właśnie wybuchły w Isfahanie, trzecim największym mieście Iranu, do którego zarówno historyczna susza, jak wieloletnie przekierowanie wody płynącej przez miasto rzeki Zayanderud, do stanu Jazd, ściągnęły farmerów i ich zwolenników na trwające od kilku tygodni pokojowe protesty. 

Więcej

Dlaczego Palestyńczycy
uciekają ze Strefy Gazy
Khaled Abu Toameh

Trzech Palestyńczyków, którzy uciekli łodzią z opanowanej przez Hamas Strefy Gazy, zaginęło, prawdopodobnie po przewróceniu się łodzi w pobliżu brzegów Grecji lub Turcji. W reakcji na tę tragedię wielu Palestyńczyków mówiło, że podczas gdy ryby zjadają biednych uciekinierów, żyjący luksusowym życiem przywódcy Hamasu nadal cieszą się najlepszymi rybami i owocami morza, jakie może oferować Katar i Strefa Gazy. Na zdjęciu: Gaza, dom towarowy dla wybranych.

Tragedia, która niedawno dotknęła Strefę Gazy, raz jeszcze ujawniła rozmiary cierpień Palestyńczyków pod rządami wspieranego przez Iran Hamasu.


Ta tragedia służy także jako przypomnienie podwójnych standardów stosowanych przez międzynarodową społeczność wobec palestyńsko-izraelskiego konfliktu, szczególnie zaś obsesji na punkcie Izraela i ignorowania wszystkich przestępstw i zbrodni strony palestyńskiej.

Więcej

Anulowane spotkanie z laureatką
Pokojowej Nagrody Nobla
Jerry A. Coyne


Podejrzewam, że Kanada jest bardziej „przebudzona” niż Stany Zjednoczone. Dlaczego? Poziom “przebudzenia” może być podobny, Kanadyjczycy są słynni z uprzejmości, a więc nie dają odporu szaleństwu “przebudzonych”, jak to wynika z artykułu, który opisuje poniżej. Bez ostrego odporu “przebudzenie”, które jest pędem do władzy, szerzy się niepowstrzymanie.

Więcej

Antysyjoniści nie robią niczego,
by pomóc Palestyńczykom
Mark Regev

Prezydent AP, Mahmoud Abbas, podczas przemówienia do Rady Bezpieczeństwa ONZ w ubiegłym roku trzyma mapę pokazującą “historyczny kompromis Palestyńczyków”(zdjęcie: SHANNON STAPLETON/ REUTERS)

Rocznica historycznego Planu Podziału przedstawionego przez Organizację Narodów Zjednoczonych 29 listopada 1947 roku (Rezolucja 181) powinna nie tylko przypomnieć nam, że to palestyńskie odrzucenie nie dopuściło do narodzin palestyńskiego państwa obok Izraela, ale także, że ci, którzy dzisiaj orędują za bezkompromisową wojowniczością, wpychają ten sam towar, który tak żałośnie zawiódł Palestyńczyków.

Więcej

Pierwszy krytyk bożego
dzieła
Lucjan Ferus


Kiedy Stwórca przystąpił do aktu kreacji, Satanael (pierwszy anioł Boga, nazywany też z racji swej doskonałości Luciferusem, czyli „Niosącym światło”) przyglądał się  powstającemu dziełu bożemu z wielkim zainteresowaniem. W pierwszym dniu Bóg stworzył niebo i ziemię oraz światłość, którą potem oddzielił od ciemności i dał im nazwy. W drugim dniu uczynił sklepienie, oddzielił nim wody i nazwał je niebem. W trzecim dniu,... w trzecim dniu Satanael nie wytrzymał i spytał Stwórcę:

Więcej

Brytyjskie uniwersytety
na islamskiej liście plac
Giulio Meotti  


University of Cambridge prowadził w ostatnich tygodniach rozmowy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi o gigantycznej donacji 400 milionów funtów.


Brytyjskie uniwersytety zostały wystawione na sprzedaż. Żeby to pojąć wystarczają dwie nowe wiadomości z ostatnich trzech miesięcy. Oxford zaakceptował olbrzymią donację 155 milionów funtów od wietnamskiego konglomeratu, podczas gdy Imperial College London zgarnął 14,5 miliona funtów od Huawei, chińskiego giganta telekomunikacyjnego związanego z partią komunistyczną.
Nade wszystko jednak jest olbrzymia rzeka pieniędzy (która nigdy nie wysycha), wlewana przez islamskie reżimy, dyktatury i monarchie do angielskich uniwersytetów.

Więcej
Blue line

Uprawy GMO zredukowały
zatrucia farmerów pestycydami
Joseph Maina


Według raportu z Wielkiej Brytanii wiele krajów ma obecnie lepsze wyniki gospodarcze i zdrowszą populację rolników dzięki uprawianiu genetycznie modyfikowanych (GM) roślin uprawnych.

Jak zauważa Report on Genetic Technologies z brytyjskiej Regulatory Horizons Council, dzięki niskiemu używaniu pestycydów do upraw GM jedną z głównych korzyści było zredukowanie zatruć pestycydami pracujących w rolnictwie, szczególnie drobnych farmerów.

Więcej

Braterska więź pod hasłem
“śmierć Izraelowi”
Hugh Fitzgerald


Sunnici i szyici walczą ze sobą (czasem bardziej, a czasem mniej, zależnie od miejsca i czasu), przez ostatnie 1300 lat. Ostatnie kilkadziesiąt lat było okresem “bardziej” z wyraźnym nasileniem konfliktów między sunnitami a szyitami, częściowo w wyniku odrodzonej i agresywnej szyickiej teokracji w Iranie, a częściowo z powodu wzrostu fanatyzmu wśród sunnitów, co prowadziło do częstszych ataków nie tylko na całkiem niewiernych, ale także na szyitów – których sunniccy takfiris ogłaszają heretyckimi muzułmanami.

Więcej

Czy genetyka może pomóc
wyeliminować nierówność?
Jerry A. Coyne


Kathryn Paige Harden, specjalistka genetyki behawioralnej, spędziła znaczną część swojego życia zawodowego na dokumentowaniu znaczącego składnika genetycznego w ludzkim zachowaniu, osobowości i cechach fizycznych. W zasadzie te badania powinny odpowiadać wielu konserwatystom. Historycznie rzecz biorąc, prawica uważała, że znaczna część różnorodności wśród ludzi jest genetycznie zdeterminowana i często niemożliwa do zmiany, co znaczy, że społeczne interwencje nie mogą zaradzić genetycznym nierównościom.

Więcej

Ślepota UE wobec związków
NGO z terrorem
Gerald M. Steinberg


Najwyraźniej uznanie przez izraelskie Ministerstwo Obrony sześciu palestyńskich NGO (organizacji pozarządowych) za przykrywkę dla organizacji terrorystycznej należy do najbardziej palących zagrożeń międzynarodowego bezpieczeństwa i stabilności. A przynajmniej tak jest zdaniem europejskich członków Rady Bezpieczeństwa ONZ. Nielegalny program nuklearny Iranu, groźba inwazji na Tajwan przez Chiny i zagrożenie Ukrainy przez Putina są niczym w porównaniu do ustalenia przez Izrael, że NGO, wykorzystujące fasadę praw człowieka i społeczeństwa obywatelskiego, mają związki z terrorem. W ONZ dyplomaci między innymi z Francji, Irlandii i Norwegii uznali krytykę tego posunięcia Izraela za najwyższy priorytet – po części odzwierciedlając własną rolę jako głównych darczyńców tych właśnie grup.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Rzecz o etyce w szkole
i poza szkołą
Andrzej Koraszewski

Sprzeciw wobec amerykańskiego
konsulatu w Jerozolimie
Liat Collins

Matematyka i historia
katastrofy klimatycznej
Bjorn Lomborg

Syjonizm humanistyczny,
czyli nie dla antysyjonizmu
Andrzej Koraszewski 

U E pozwala irańskim
mułłom na bezkarność
Majid Rafizadeh

Terrorysta, który rozbija
stereotypy o terrorystach
Stephen M. Flatow

Nigeria daje zielone światło
kukurydzy GMO
Joan Conrow

Unia Europejska nadal
hołubi Hezbollah
Hugh Fitzgerald

Paradoksalne
„Dzięki Bogu” (II)
Lucjan Ferus

Czy termin “nakba”
jest antysemicki?
Elder of Ziyon

Proces Kafki
w trzech aktach
Victor Rosenthal 

Zena Agha pisze
do “New York Timesa”
Hugh Fitzgerald

Dzyndzyk patriotyczny
i kwestie prawne
Marcin Kruk

Europa przeciwko Żydom:
podwykonawcy
Andrzej Koraszewski 

Informacje o prześladowaniach
obrażają „standardy” Facebooka
Raymond Ibrahim

Blue line
Polecane
artykuły

Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo

Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk