Prawda

Sobota, 21 wrzesnia 2019 - 13:44

« Poprzedni Następny »


Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz


Andrzej Koraszewski 2019-01-04


Media są gabinetem krzywych luster. Nie było inaczej w przeszłości, jeśli coś się zmieniło, to szybkość, z jaką dowiadujemy się o zdarzeniach bliższych i dalszych, a co za tym idzie obcujemy z natłokiem informacji, których stopień ważności coraz trudniej uporządkować.


Pierwszy „maratończyk” biegł samotnie, żeby przekazać niezwykle ważną informację, zajęło to kilka godzin i kosztowało życie posłańca. Dziś przesłanie błahej informacji z drugiego końca świata zajmuje sekundy, a ocenę jej ważności wyznacza pytanie, czy wiadomość ściągnie uwagę i przyczyni się do wzrostu popularności danego medium. To nie jest cała prawda, są tu również inne kryteria, ideologicznych przekonań, sympatii i antagonizmów, których łącznym efektem jest wykrzywienie obrazu świata.


Żartobliwe powiedzenie Marka Twaina, żeby najpierw zdobyć fakty i zniekształcać je sobie później, jest mało praktyczne. Informacje o faktach docierają już zniekształcone i czeka nas trud oddzielania ziaren od plew. Poszukiwanie dobrego lustra w gabinecie krzywych luster wydaje się beznadziejnym zajęciem, pozostają próby korygowania obrazu. To nie jest łatwe, a nasze własne skłonności do poszukiwania informacji potwierdzających nasze wcześniejsze poglądy nie ułatwiają tego zadania. Nie można wykluczyć, że nasz własny umysł jest tu wrogiem numer jeden. Mark Twain mówił, że zanim prawda zawiąże sznurówki, kłamstwo obiegnie świat. Intuicyjnie czujemy genialność tej obserwacji, badanie przyczyn tego zdumiewającego zjawiska zostawiamy psychologom, zaś możliwość, że sami możemy być częścią mas tworzących nieustający popyt na wiadomości nieścisłe, odrzucamy jako nazbyt irytującą.   


W książce Jesteś tym, co jesz pani „doktor” Gillian McKeith nie sugeruje co prawda, że jak zjesz kapustę to będziesz kapustą, a jak zjesz śledzia to zostaniesz śledziem, ale ta książka jest ciekawym przypadkiem pozycji podtrzymującej gasnące czytelnictwo w Polsce (i nie tylko).


Gwiazda Gillian McKeith nie gaśnie od kilkunastu lat, chociaż przyłapano ją i na bezprawnym posługiwaniu się tytułem naukowym i na wygłaszaniu absurdów z punktu widzenia nauki. Jednak obietnica diety zapewniającej zdrowie, szczupłość i nieustającą seksualną potencję pozostaje magnesem dla wydawców, producentów telewizyjnych, a nawet dla polityków. Pogłębiająca się niechęć do drukowanych książek nie obejmuje szarlatanerii.       


Pani McKeith jest doktorem kursów korespondencyjnych, a jak pisał ponad 10 lat temu Ben Goldacre, jej rzekome publikacje naukowe nie istnieją, a poziom jej wiedzy nie wykracza poza szkołę podstawową.  


Nie wiem, czy pani Dr McKeith nadal występuje przed kamerami w lekarskim fartuchu, czy dalej opowiada, że jak nie masz dostatecznej ilości RNA/DNA to możesz się przedwcześnie zestarzeć, ale algi ci pomogą. Ben Goldacre cytował całe tony tych absurdów, a ja nie miałem nawet ochoty tego sprawdzać. Czy aby słusznie? Zwariowany świat, nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego. Gdzieś człowiek musi zaufać i tam przejechać się najłatwiej, bowiem z zaufanego źródła towar bierzemy bez podejrzliwego oglądania (chorobliwa podejrzliwość ma swoją psychiatryczną nazwę).


Zdanie „jesteś tym, co czytasz” wydaje się prawdziwsze niż zdanie, „jesteś tym, co jesz”. Co gorsza, łatwiej zostać głąbem przywiązując się do durnych źródeł informacji niż zostać kapustą po zjedzeniu kapusty. Gabinet krzywych luster jest śmieszny tylko przez kilka minut, kiedy staje się środowiskiem, w którym musimy żyć, to wszystko przestaje być zabawne.     


Ten gabinet krzywych medialnych luster ma różne sale, z różnymi typami zniekształceń, zazwyczaj wybieramy jedną w głębokim przekonaniu, że idealnie odbija rzeczywistość. Jestem tym, co czytam, ale to może znaczyć, że mam kłopoty z komunikacją z ludźmi, którzy patrzą na świat inaczej przedstawiony. Coraz częściej mamy wrażenie muru całkowicie blokującego możliwości komunikacji. Czy prawdą jest, że tylko w wyjątkowych sytuacjach różnice poglądów nie przekreślają możliwości rozmowy? To wydaje się dość oczywiste i zapewne moglibyśmy zdefiniować sytuacje, w których jest to możliwe. Pytanie, czy zjawisko jest nowe, czy też tak było zawsze? Historia wojen domowych wydaje się wskazywać na to, że odmienny obraz świata burzy szanse porozumienia. Krótka historia parlamentaryzmu wydawała się wskazywać, że można to przezwyciężyć.


Nasze przemożne wrażenie zanikających możliwości komunikacyjnych ma pewne podstawy w rzeczywistości. Nie tylko w naszym kraju jesteśmy świadkami radykalizacji postaw politycznych, powrócił religijny i ideologiczny fanatyzm, media, w jeszcze większym stopniu niż dawniej przekształcają się w środowiskowe biuletyny, semantyka grzecznie ustąpiła miejsca postmodernizmowi, więc trud dociekania prawdy został zastąpiony przepychankami narracji.


W społeczeństwach hierarchicznych problem był mniejszy, ponieważ z warstwami niższymi nikt nie zamierzał rozmawiać, z góry płynęły obwieszczenia i polecenia, a na dole można było co najwyżej szemrać i to lepiej niezbyt głośno. W demokratycznym społeczeństwie zakładamy, że ludzie są równi, a komunikacja jest możliwa. Jednak to ostatnie okazuje się tylko teorią.    


Bezklasowe media zaczynały swoje życie stosunkowo niedawno i łatwiej im było za oceanem niż w tkwiącej w feudalnej mentalności Europie. Wśród ojców tego gatunku jest Benjamin Franklin, który zanim został prezydentem był drukarzem i wydawcą. Swoje credo drukarza (o czym  kiedyś tu już pisałem), wyłożył w krótkim tekście An Apology for Printers. To credo zaczyna się tak:

„Ponieważ często jestem przez różne osoby cenzurowany i potępiany za publikowanie rzeczy, które ich zdaniem nie powinny być publikowane, czasami myślałem, że byłoby wskazane ogłoszenie stałych przeprosin i publikowanie ich raz do roku, aby mogły być czytane przy wszystkich okazjach z tym związanych.”

Franklin zwraca się do osób gniewających się na niego za publikowanie rzeczy, których oni nie  lubią, by rozważyli dziesięć punktów. 


Zaczyna od tego, że opinie ludzi są tak różne jak ich twarze, że publikowanie związane jest z prezentowaniem opinii, głównie tych, które chcielibyśmy promować, lub z którymi polemizujemy. Drukarz (w owym czasie drukarz i wydawca w jednym stali domu) tym różni się od szewca czy stolarza, że ich poglądy nie obrażają klienta i tym samym nie są przeszkodą w handlu. W kolejnym punkcie stwierdza, że nie byłoby rozsądne oczekiwanie, że będzie się zawsze zadowolonym z tego, co publikują, ani, że tylko my mamy prawo do zadowolenia.

 

Punkt piąty warto przytoczyć w całości:

„Drukarze są kształceni w duchu, że ludzie różnią się opiniami, obie strony powinny mieć równe możliwości wysłuchania przez publiczność, że gdzie prawda i błąd mają równe szanse, pierwsze ma zawsze przewagę nad  drugim; stąd też służą chętnie konkurującym autorom, którzy im dobrze płacą, nie bacząc na to, po czyjej stronie stoją w kwestii będącej przedmiotem sporu.”

W kolejnym punkcie Franklin pisze, że służąc wszystkim stronom, drukarze stają się neutralni w sprawie tego, co słuszne, a co błędne w drukowanych przez nich opiniach. Dalej jednak stwierdza, że byłoby nierozsądnym sądzić, że drukarze aprobują wszystko, co wychodzi spod ich prasy, gdyby mieli drukować tylko to, co aprobują, byłby to koniec wolnego słowa i świat nie miałby do czytania nic więcej jak tylko opinie drukarzy.

 

W ósmym punkcie Franklin pisze: „Gdyby wszyscy drukarze postanowili nie drukować niczego, jak długo nie mają pewności, że  nikogo nie obrażą, bardzo mało rzeczy byłoby drukowanych”.     

W ostatnim, dziesiątym punkcie, Franklin wyznaje, że bardzo często odmawiał druku pism zachęcających do przestępstw lub promujących rzeczy niemoralne, mimo że takie publikacje mogą przynosić dobre zyski, a tego rodzaju odmowy powodują, że ma wielu wrogów.     


Benjamin Franklin kończy ten tekst stwierdzeniem, że nie zamierza porzucać drukowania, nie spali drukarni i nie przetopi czcionek na złom.    

 

Na ile przenosił to credo drukarza do pracy redaktora gazety? W dużym stopniu, tu jednak widzimy go również w roli zaangażowanego autora, jasno i bardzo wyraźnie prezentującego swoje własne opinie.


Zawsze lubiłem powiedzenie Benjamina Franklina: „Albo pisz coś, co jest warte przeczytania, albo rób coś, co jest warte opisania”. Franklin robił jedno i drugie. Czy czasy były inne, czy to, co czytał było ciekawsze? Druk był bardziej pracochłonny, więc i gazet było mniej i informacje dobierano staranniej.


To, że jesteśmy tym, co czytamy, słyszymy, oglądamy jest z pewnością w znacznym stopniu prawdą, chociaż zapewne dalece niepełną. Przekształcanie zniekształconych faktów na stanowcze opinie jest dziś narodowym sportem, wszyscy piszą, mało kto czyta. Zdumiało mnie, kiedy Grzegorz Lindenberg założył nową witrynę, gdzie czytelnicy mają pisać tylko o przeczytanych książkach.


Fascynujący eksperyment. Zobaczymy co z tego wyjdzie.                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Dershowitz o mediach pj 2019-01-07



 




Zdziwienie

Hili: I po co ta roślinka tu wyrosła?
Ja: Chciała podbić świat.

Więcej

St Paul Island
część 5
Bruce Lyon


To jest ostatni z serii postów o >St Paul Island, jednej z wysp Pribyłowa na Alasce. Cztery poprzednie posty dotyczyły 11 gatunków ptaków morskich, które gniazdują na wyspie. Dzisiaj spotkamy siewkowce z najśliczniejszymi chyba na świecie pisklętami, parę ptaków śpiewających i dwa ostatnie gatunki ptaków morskich, z których jeden jest słynny z wymiotnego zachowania obronnego.   

Biegusy skalne (Calidris ptilocnemis) są wszędzie na wyspie, gniazdując zarówno w tundrze, jak na trawiastych zboczach. Ten gatunek gniazduje tylko na wyspach na Morzu Beringa i na wąskim pasie nadbrzeżnym na Alasce i w Rosji. 

Więcej

Szminkowanie trupa
z Oslo
Andrzej Koraszewski


Izraelskie wybory skupiły uwagę świata w stopniu być może większym niż w jakimś supermocarstwie. Większość „doniesień” sprawiała wrażenie atawistycznej zgoła niechęci do premiera Netanjahu, zazwyczaj symbolizującego w tych doniesieniach wszystko, co paskudne. Pozwalało to donoszącym na przedstawianie się jako reprezentanci wszystkiego, co dobre. Sztuka przedstawiania się w charakterze istot niezmiernie dobrych przez pławienie się w nienawiści została doprowadzona przez nasz gatunek do perfekcji. Wymaga wykorzystania do tego celu obrazu głębokiego współczucia i miłości. W przypadku Izraela sprawa jest w miarę prosta - należy nieodmiennie okazywać współczucie niewinnym dzieciom porywanym przez Żydow na macę.

Więcej
Blue line

Co to jest czerwona
rtęć?
Steven Novella


Nie jestem fanem filmów Star Trek reboot. Choć podoba mi się obsada i jako fan serii Trek lubiłem pomysł zrobienia ciągu dalszego, te filmy rozczarowują.

Jak zwykle w wypadku klap filmów o wielkich budżetach, problem polega na scenariuszu. Konkretnie – na czerwonej materii. Jest to tajemnicza substancja wynaleziona przez Wulkanów z przyszłości, której jedna kropla może dać osobliwe efekty. Pojawia się jako nieco czerwonego płynu. Ostatecznie jest to tylko głupa sztuczka, która ma przełamywać prawa fizyki.

Więcej

Dlaczego Arabowie
nienawidzą Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh


Czy to jest prawda? Jeśli tak, to dlaczego? Niestety, Palestyńczycy znani są z tego, że zdradzają swoich arabskich braci, nawet skutecznie wbijając im nóż w plecy. Na przykład, Palestyńczycy popierali inwazję Saddama Husajna na Kuwejt w 1990 roku – na państwo Zatoki, które rok w rok, wraz ze swoimi sąsiadami, dawało Palestyńczykom miliony dolarów pomocy.  

Rosnąca w ostatnich latach liczba Arabów, szczególnie w krajach Zatoki, postrzega Palestyńczyków właśnie przez pryzmat tej nielojalności. W ostatnich miesiącach jednak arabska krytyka wobec Palestyńczyków, głównie przekazywana w mediach tradycyjnych i społecznościowych, jeszcze narosła i zaostrzyła się.

Więcej
Blue line

Jaka sztuka
siedzi w naszych genach
Andrzej Koraszewski 


Widząc piękny tatuaż na szyi młodej kobiety mam ochotę zobaczyć więcej. Żarty na bok, bo zaraz podniesie się krzyk na temat męskiego szowinizmu, sprośności i #mitu. Sprawa jest jednak poważna, nasze poczucie piękna jest jaskinowe, instynkt sztuki wywodzi się z czasów, kiedy błąkaliśmy się po sawannie, zastanawiając się jak przetrwać do następnego dnia i zdążyć spłodzić jak najwięcej dzieci, żeby nasze geny nie wsiąkły w piasek. Właśnie pojawiło się polskie tłumaczenie Instynktu sztuki Denisa Duttona, zmarłego w 2010 roku amerykańskiego filozofa, który próbując rozwikłać zagadkę naszego sposobu postrzegania sztuki, doszedł do wniosku, że więcej odpowiedzi znajduje w dziełach Darwina i jego uczniów niż w pracach krytyków i filozofów sztuki.

Więcej

Obejmuję moją izraelsko
-arabską tożsamość
Ali Adi 


Chciałbym odczuwać tę samą dumę z mojej arabskiej kultury i tradycji, jaką odczuwam jako Izraelczyk.

Uwagi prezentera telewizyjnego, Jarona Londona, o arabskiej kulturze [kilka tygodni temu ten prezenter mówił o Arabach jako ”dzikich ludziach” i nazwał arabską kulturę „porażką”] odzwierciedlały prawdę, którą wszyscy znamy. Nie tylko ja to mówię – inni Arabowie mówią to cały czas i na całym świecie. Jeśli zapytasz któregokolwiek z nich, nawet ci, którzy najbardziej nienawidzą Izraela, powiedzą ci szczerze, że wolą konflikt z Żydami od konfliktu z innymi Arabami, którego wynikiem byłby naturalnie brutalny, niepohamowany rozlew krwi. Arabscy obywatele Izraela przyznają, że wolą rząd izraelski od arabskiego, nawet jeśli siedząc na swoich wygodnych posadach na izraelskich uniwersytetach, lubią mówić o „okupacji”.
Nie cieszy mnie fakt, że zgadzam się z Londonem. Gdybym tylko mógł, chciałbym obalić jego słowa. Gdybym tylko mógł bez żadnych wahań czuć dumę i związek z kulturą arabską.

Więcej

Fałszywe wspomnienia
i Fake News
Steven Novella


Oto jeszcze jedno przypomnienie, że nasze wspomnienia są zrekonstruowanymi fabrykacjami, jakich używają nasze mózgi, by wzmocnić istniejącą narrację. Nowe badanie 3140 uczestników pokazuje, że wystawianie ludzi na fake news tworzyło fałszywą pamięć przedstawionych wydarzeń u około połowy badanych. Badacze pokazali ludziom w Irlandii na krótko przed referendum o aborcji w 2018 roku, sześć wiadomości, z których dwie były fake news. Jedna z tych fałszywych wiadomości dotyczyła plakatów kampanii, które zniszczono po odkryciu, że były nielegalnie finansowane przez Amerykanina. 

Więcej

Boko Haram: krwawy terror,
końca nie widać
Uzay Bulut

Boko Haram właśnie obchodził dziesiątą rocznicę swojego powstania. Co roku ta nigeryjska grupa terrorystyczna, która zyskała przyczółek w sąsiednich krajach afrykańskich, w Kamerunie, Czadzie i Nigrze, wydaje się silniejsza. Na zdjęciu: przywódca Boko Haram, Abubakar Szekau, z wideo propagandowego grupy z listopada 2018 r.

Boko Haram, sprzymierzona z ISIS grupa, która dąży do ustanowienia kalifatu w Nigerii, właśnie obchodziła dziesiątą rocznicę swojego założenia. Wbrew początkowym ocenom jednak ta grupa terrorystyczna, znana także jako Zachodnioafrykańska Prowincja Państwa Islamskiego ISWAP), nie jest łatwa do pokonania. Wręcz przeciwnie, co roku ta dżihadystyczna grupa, która zdobyła przyczółki w sąsiednich państwach afrykańskich, Kamerunie, Czadzie i Nigrze, wydaje się być coraz silniejsza.

Więcej

Kolejna próba
odrzucenia teorii Darwina
Jerry A. Coyne


Nigdy nie osądzałem argumentów na podstawie kwalifikacji ich autora. W końcu dwóch ludzi, którzy dali największy wkład w moją dziedzinę genetyki ewolucyjnej - Gregor Mendel i Charles Darwin – byli przyrodnikami-amatorami. Kiedy więc dobrze znany profesor z Yale i informatyk-naukowiec, David Gelernter, pisze esej, w którym odrzuca darwinowską ewolucję, nie można go po prostu zlekceważyć dlatego, że nie jest biologiem. Ani też nie można ignorować jego argumentów, bo esej ukazał się w konserwatywnym piśmie „Claremont Review of Books”. Nie, musimy zająć się jego argumentami, szczególnie dlatego, że szeroko podchwyciły je media, jak również konserwatywne, religijne i propagujące inteligentny projekt (ID) strony internetowe.

Więcej

Brexit i jego efekty
na Bliskim Wschodzie
Tom Gross


Wielka Brytania jest w szaleństwie w sprawie Brexitu. Wydaje się niemal, jakby ten kraj przeżywał jakiś rodzaj kolektywnego „kryzysu wieku średniego”. Wiele ekonomicznych i społecznych decyzji jest wstrzymanych i obie główne partie polityczne Konserwatyści i Partia Pracy są zajęte zażartą walką wewnętrzną o to czy, jak i kiedy wyjść z Unii Europejskiej. Polityka jest zdecydowanie krajowa i zajęta dniem bieżącym, nic więc dziwnego, że niewiele było w Wielkiej Brytanii dyskusji o tym, jak Brexit może wpłynąć na politykę zagraniczną kraju.  

Kluczowi gracze międzynarodowi, w tym Donald Trump, Władimir Putin i kierownictwo Chin, bardzo chcą, by Brexit nastąpił, ponieważ wierzą (moim zdaniem, poprawnie), że wynikiem będzie słabsza UE i słabsza Wielka Brytania, a więc podniesie to ich globalną siłę i wpływy.

Więcej
Blue line

Homo politicus
vs. Homo sapiens
Andrzej Koraszewski 


Przyjaciel jest oburzony tym, że „Solidarność” jest dziś karykaturą ruchu społecznego i karykaturą związku zawodowego. To oburzenie jest zrozumiałe, ponieważ dla naszego pokolenia „Solidarność” była nadzieją, ruchem, który przywracał wiarę w ludzi, ruchem tworzącym ramy walki o kraj bez komunizmu, o normalność. Pamiętam, że to ostatnie słowo powtarzało się często w rozmowach z przyjaciółmi i że czasem zastanawiałem się nad pytaniem, jak różne okażą się te wyobrażenia normalności. „Solidarność” w naszych oczach była zapewne piękniejsza niż w rzeczywistości, chociaż wiedzieliśmy, że nie wszystko jest piękne i że różne brudy, które tu i ówdzie wypływają, mogą przenikać ten ruch znacznie głębiej niż sądzimy. Rajcowała nas szlachetność, głębokie przekonanie o słuszności, braterstwo.

Więcej

Dlaczego Izraelczycy nigdy
nie zapomnieli swojego 9/11
Jonathan Tobin


Wielu Amerykanów osunęło się z powrotem w mentalność sprzed 11 września 2001 w sprawie terroryzmu. Horror drugiej intifady jest jednak nadal bardzo żywy w umysłach Izraelczyków  W osiemnastą rocznicę 11 września 2001 roku rządowi przedstawiciele i instytucje w całej Ameryce upamiętniali koszmar tego dnia. Po wszystkich tych latach jednak jest poczucie – poza tymi, którzy stracili członka rodziny lub bliskiego przyjaciela – że ceremonie coraz bardziej stają się formalnością, nie zaś rzeczywistą żałobą narodową. 

Bardzo podobnie do sposobu, w jaki upamiętnianie japońskiego ataku na Pearl Harbor 7 grudnia 1941 roku 9/11 staje się momentem zamrożonym w przeszłości, nie zaś przypomnieniem niebezpiecznego świata, w jakim nadal dziś żyjemy. 

Więcej
Blue line

Uduchowiony erotyzm
bogów i wyznawców (II)
Lucjan Ferus


Jest to dalszy ciąg cyklu na podstawie książki Erotyzm w religiach świata autorstwa Zdzisława Wróbla wyd. w 1990 r. Poprzednią część zakończyłem wyjaśnieniem, dlaczego aspekt erotyzmu w starożytnych religiach ograniczyłem do jednego tekstu. Krótko mówiąc uznałem, iż ważniejsze dla Czytelników będzie poznanie tego, co ma do powiedzenia autor w kwestiach EROTYZMU w nawiązaniu do współczesnych religii monoteistycznych.

Więcej

Dorastaliśmy nienawidząc
i przeklinając Żydów
Andrzej Koraszewski

Członkowie Ruchu narodowosocjalistycznego oddają nazistowski salut pod płonącą swastyką. Georgia, USA. 21 kwietnia 2018. (zdjęcie: GO NAKAMURA/REUTERS)

Poniższy tekst nie ukazał się na łamach biuletynu Amnesty International, ani gazety „New York Times”, ani brytyjskiego „Guardiana”, nie ukazał się w Kanadzie, gdzie mieszka jego Autorka, został opublikowany przez izraelską „Jerusalem Post”. Można odpowiedzieć, że przecież Autorka tam go właśnie wysłała, że jest to jej przesłanie do mieszkańców Izraela. Być może to właśnie jest najprostsze wprowadzenie do tej krótkiej opowieści o dorastaniu w nienawiści do Żydów. Autorka przedstawia się sama.

Więcej

Choroba
zielonych mięśni
Paulina Łopatniuk

Drób niezbyt przyjaźnie nastawiony; Irina Iordachescu, https://www.flickr.com/photos/19907124@N00/226367570/, CC BY-NC-ND 2.0

Patologia weterynaryjna nie pojawia się na blogu często jako główny temat, bo to nie do końca moja przecież dziedzina. Jasne, sporo zagadnień powtarza się, wiele mechanizmów chorobowych jest podobnych, liczne zmiany bywają identyczne lub przynajmniej nie aż tak bardzo odmienne, ale jednak anatomia i histologia człowieka nie jest taka sama jak anatomia i histologia innych zwierząt, zwłaszcza gdy porzucamy ssaki na rzecz ptaków, gadów, płazów czy ryb, nie mówiąc już o bezkręgowcach (tak, istnieje literatura na temat patologii bezkręgowców i bywa fascynująca). 

Więcej

Zapowiedzi ”wymazania
syjonistycznego reżimu”
Majid Rafizadeh

Niedawno dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC), generał dywizji Hossein Salami, raz jeszcze poprzysiągł unicestwić Izrael. Przechwalał się, że Iran do takiego stopnia wzmocnił swoją libańską marionetkę, że Hezbollah „samodzielnie” może zrównać Izrael z ziemią. (Na zdjęciu: Salami otrzymuje awans na generała dywizji od najwyższego przywódcy, ajatollaha Alego Chameneiego, podczas ceremonii 22 kwietnia 2019 r. (Zdjęcie: khamenei.ir)

Sytuacja w dzisiejszym świecie wydaje się być w znacznej mierze rezultatem tego, że ludzie, którzy mają możliwość poprawienia tego, co złe, umyślnie odwracają wzrok. Obecnie jednymi z największych beneficjentów takiego zachowania – wraz z Chinami, Koreą Północną, Wenezuelą, Rosją, Turcją i Kubą – jest Islamska Republika Iranu. 
Wśród innego bezprawia Iran, sprzecznie z Rozdziałem 1 Karty Narodów Zjednoczonych, od czasu islamskiej rewolucji w 1979 roku, nieustannie grozi istnieniu Izraela. Nie powoduje to żadnego potępienia lub nagany ze strony społeczności międzynarodowej.

Więcej

”Sygnalizowanie cnoty”
może nas irytować.
Geoffrey Miller

Preriokur ostrosterny nadyma worki skórne, by zwabić partnerki .

Wszyscy sygnalizujemy cnotę. Ja sygnalizuję cnotę; ty sygnalizujesz cnotę; my sygnalizujemy cnotę.

A ci faceci tam, w tym politycznym plemieniu, którego nie lubimy – oni szczególnie sygnalizują cnotę. (Ale wierzą, że my to robimy.)  Nie udawajmy, że jest inaczej. Jesteśmy ludźmi, a ludzie lubią popisywać się swoimi moralnymi cnotami, etycznymi zasadami, religijnymi przekonaniami, politycznymi postawami i wyborem stylu życia. Sygnalizowaliśmy cnotę od kiedy prehistoryczni myśliwi dzielili się mięsem z głodnymi ludźmi w ich klanie lub opiekowali się dziećmi, które nie były ich. Nasi potomkowie będą sygnalizować sobie wzajemnie cnotę w koloniach na Marsie i na statkach kosmicznych lecących do innych układów gwiezdnych. W miarę jak ludzie skolonizują galaktykę, sygnalizowanie cnoty skolonizuje galaktykę.

Więcej

Ewoluująca ideologia
białej supremacji
M. Davis, Z. Begin i Y. Carmon

Andres Breivik

Uproszczone pojęcie, że terroryści – czy to muzułmańscy dżihadyści, czy zwolennicy białej supremacji – są tylko ”tchórzami” lub ”chorymi umysłowo” nadal panuje nawet w najwyższych kręgach decydentów. Reagując na strzelaninę w El Paso 4 sierpnia 2019 r., prezydent USA, Donald Trump, tweetował: „Dzisiejsza strzelanina w El Paso w Teksasie była nie tylko tragiczna, był to akt tchórzostwa”. 7 sierpnia w oświadczeniu Białego Domu po kolejnej strzelaninie w Dayton, Ohio, pan Trump nawiązał do białej supremacji jako niebezpiecznej ideologii, ale następnie określił strzelających jako „ludzi, którzy są bardzo poważnie chorzy psychicznie”. Tego samego dnia pełniący obowiązki szefa personelu Białego Domu, Mick Mulvaney wyjaśnił w programie ABC This Week, że „to są chorzy ludzie. Nie można być zwolennikiem białej supremacji i być normalnym. To są chorzy ludzie. Wy to wiecie, ja to wiem, prezydent to wie”.  

Więcej
Biblioteka

Foka Weddela wygryza
otwory do oddychania
Jerry A. Coyne


Jak już pisałem, przygotowuję zestaw pogadanek na podróż po Antarktydzie, podczas której będę gościem-wykładowcą. Jedna z nich, którą zamieściłem wcześniej, opowiada o badaniach naukowych ekspedycji Scotta do Bieguna Południowego. Co najmniej dwa cele badań tej grupy były związane z ewolucją i omówię je, jak również rozszerzę to ogólnie na badania naukowe, które prowadzono równolegle z wyprawą.


Chociaż te wykłady stanowią wyzwanie, bo nie jestem specjalistą biologii polarnej, jest to także niesłychana zabawa, bo uczę się ogromnie dużo o rzeczach, o których inaczej nigdy bym się nie dowiedział. Kolejna pogadanka ma traktować o adaptacji zwierząt do skrajnego środowiska Antarktydy (mróz, wiatr, susza i niesłychanie zróżnicowane oświetlenie w różnych okresach roku). Przytaczam kilka przykładów, żeby pokazać, jak działają te adaptacje i jak wyewoluowały. Są tu, oczywiście, słynne białka zapobiegające zamarzaniu u ryb, które żyją w temperaturze poniżej zera.

Więcej

Wojna, pokój,
podżegacze i podżegani
Andrzej Koraszewski


Dziesiątki razy wyjaśniałem różnym ludziom, że bardziej  interesuje mnie stosunek świata do Izraela niż Izrael jako taki. Przyglądanie się stosunkowi świata do Izraela wynika z przekonania, że świat ma obsesję na punkcie Żydów i Izraela i że ta obsesja może być z wielu względów groźna. Jednak nazbyt intensywne przyglądanie się tej obsesji może wpędzić w obsesję. Kto wie, może w rzeczywistości świat traktuje Izrael jak Mołdawię, a tacy jak ja robią z igły widły? Intensywnie rozglądam się, gdzie mogę znaleźć ludzi, którzy nie mają zdecydowanych poglądów na temat Izraela. Wiele wskazuje na to, że w Polsce, w Szwecji, w Ameryce, silne poglądy na temat Izraela mają wszyscy dorośli i wszystkie dzieci powyżej 10 roku życia, tak mężczyźni, jak i kobiety, ci z lewej i ci z prawej. Poszukiwanie osób, które mają jakiekolwiek poglądy na temat Mołdawii naraża człowieka na dziwne spojrzenia.

Więcej
Blue line

DNA i potwór
z Loch Ness
Steven Novella


Jeśli nigdy nie byliście w górach Szkocji, dodajcie to do miejsc, które powinniście odwiedzić. Jest tam niewiarygodnie pięknie. Kiedy byłem tam w zeszłym roku, odwiedziliśmy sławiony w piosenkach Loch Lomond, a także największe jezioro w Wielkiej Brytanii. Mogliśmy odwiedzić zamiast tego Loch Ness i musieliśmy wyjaśnić naszej przewodniczce, że ma autobus pełen sceptyków. Ulżyło jej, bo uważała, że Lomond jest ciekawszym miejscem, ale oczywiście większość turystów chce zobaczyć słynniejszy Loch.

Więcej

Dlaczego fakty miałyby
nam wchodzić w drogę?
Bassam Tawil

Dlaczego warto wspomnieć szczegóły o mieście rodzinnym Riny Shnerb i o jej wieku? Ponieważ palestyńskie media znowu prowadzą kampanię fabrykacji i kłamstw, żeby usprawiedliwić zamach terrorystyczny i zamordowanie niewinnej żydowskiej nastolatki. Na zdjęciu: Rina Shnerb, zamordowana 23 sierpnia przez bombę terrorystów. (Zdjęcie od rodziny ofiary)

Rina Shnerb, 17-latka, która zginęła w palestyńskim zamachu terrorystycznym na Zachodnim Brzegu 23 sierpnia, urodziła się i wychowała w izraelskim mieście Lod. Nigdy nie mieszkała w żadnym osiedlu na Zachodnim Brzegu. Ponadto nigdy nie służyła w Izraelskich Siłach Obronnych (IDF) ani w żadnej agencji bezpieczeństwa, bo była zbyt młoda, by zwerbowano ją do służby. Rinę zabił wybuch bomby, kiedy odwiedzała popularne źródło Ein Buwin. 

Więcej

Nowa i ważna czaszka
hominina z Etiopii
Jerry A. Coyne


Nowa analiza niezwykłego znaleziska w Etiopii sugeruje, że gatunek, jaki reprezentuje, Australopithecus anamensis, może być jednym z najwcześniejszych gatunków w naszej linii rodowej, a możliwe, że jest pierwszym homininem, jakiego znamy, który jest niewątpliwie częścią naszej genealogii. (“Homininy”, dawniej nazywane „hominidami”, reprezentują wszystkie skamieniałości naszej strony drzewa rodzinnego od czasu, kiedy odgałęziliśmy się od wspólnego z szympansami przodka.) To znalezisko doprowadziło także do zrewidowania tezy, że A. anamensis był przodkiem późniejszego A. afarensis, uważanego przez wielu za przodka rodzaju Homo, a więc także nowoczesnego Homo sapiens. (Lubimy wiedzieć, kim są nasi przodkowie, jak o tym świadczy popularność firm takich jak 23 & Me.)

Więcej

Czy arabska izraelskość
jest atrakcyjna
Daled Amos


Dwa lata temu David Hazony – redaktor-założyciel „The Tower” – opisał potencjalną więź między izraelską tożsamością a przyszłością amerykańskich Żydów. Uważał, że izraelska kultura może zgalwanizować amerykańską społeczność żydowską. Kluczową częścią tego jest izraelskość:

Dzisiaj na skrawku ziemi, o którym marzono przez tysiąclecia, miliony Żydów żyją innym życiem żydowskim. I robią to w sposób, który nadal zachowuje tożsamość z pokolenia na pokolenie. Coraz bardziej to wyjątkowe podejście do życia, historii i tożsamości jest eksportowane – produkty ich kultury, ich innowacje, ich sama istota życia – do Ameryki.

Obecnie jednak wydaje się, że izraelskość nie musi być eksportowana, by rozszerzać swoje wpływ.

W rzeczywistości poczucie tożsamości oferowane przez izraelskość nie musi nawet ograniczać się do Żydów.

Opisując to, co nazywa izraelizacją izraelskich Arabów, izraelski poeta i eseista, Druz, Salman Masalha, wskazuje na sondaż przeprowadzony przez Sicha Mekomit przed poprzednimi wyborami.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Uwagi o groźnej przewadze
donosów nad doniesieniami
Andrzej Koraszewski

Ofiary arabskiej dyskryminacji
i rasizmu
Khaled Abu Toameh

Uduchowiony erotyzm
bogów i wyznawców
Lucjan Ferus

Izraelczycy, Palestyńczycy
i ”Love Island”
Noru Tsalic

Niebezpieczny stalinizm
„przebudzonych” 
Alan M. Dershowitz

Negocjacje USA-Taliban:
śmiertelna pułapka Kataru
Yigal Carmon

St Paul Island,
Część 4
Bruce Lyon

Czego amerykańscy Żydzi
nie rozumieją o BDS
Daniel Greenfield

Nie wszystkie kultury
są równe
Jason D. Hill

Bal tchórzy, opętanych
i szubrawców
Andrzej Koraszewski

Biały jak śnieg,
żółciutki jak kaczuszka
Paulina Łopatniuk

Zdumiewający brak procesów
ISIS za zbrodnie wojenne
Seth J. Frantzman

Pingwiny geje?
Nie tak szybko
Jerry A. Coyne

Do europejskich przywódców:
żydowskie życie jest tanie
Guy Millière

Zlecenie walki
z szatanem
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk