Prawda

Sobota, 13 sierpnia 2022 - 07:47

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz


Andrzej Koraszewski 2019-01-04


Media są gabinetem krzywych luster. Nie było inaczej w przeszłości, jeśli coś się zmieniło, to szybkość, z jaką dowiadujemy się o zdarzeniach bliższych i dalszych, a co za tym idzie obcujemy z natłokiem informacji, których stopień ważności coraz trudniej uporządkować.


Pierwszy „maratończyk” biegł samotnie, żeby przekazać niezwykle ważną informację, zajęło to kilka godzin i kosztowało życie posłańca. Dziś przesłanie błahej informacji z drugiego końca świata zajmuje sekundy, a ocenę jej ważności wyznacza pytanie, czy wiadomość ściągnie uwagę i przyczyni się do wzrostu popularności danego medium. To nie jest cała prawda, są tu również inne kryteria, ideologicznych przekonań, sympatii i antagonizmów, których łącznym efektem jest wykrzywienie obrazu świata.


Żartobliwe powiedzenie Marka Twaina, żeby najpierw zdobyć fakty i zniekształcać je sobie później, jest mało praktyczne. Informacje o faktach docierają już zniekształcone i czeka nas trud oddzielania ziaren od plew. Poszukiwanie dobrego lustra w gabinecie krzywych luster wydaje się beznadziejnym zajęciem, pozostają próby korygowania obrazu. To nie jest łatwe, a nasze własne skłonności do poszukiwania informacji potwierdzających nasze wcześniejsze poglądy nie ułatwiają tego zadania. Nie można wykluczyć, że nasz własny umysł jest tu wrogiem numer jeden. Mark Twain mówił, że zanim prawda zawiąże sznurówki, kłamstwo obiegnie świat. Intuicyjnie czujemy genialność tej obserwacji, badanie przyczyn tego zdumiewającego zjawiska zostawiamy psychologom, zaś możliwość, że sami możemy być częścią mas tworzących nieustający popyt na wiadomości nieścisłe, odrzucamy jako nazbyt irytującą.   


W książce Jesteś tym, co jesz pani „doktor” Gillian McKeith nie sugeruje co prawda, że jak zjesz kapustę to będziesz kapustą, a jak zjesz śledzia to zostaniesz śledziem, ale ta książka jest ciekawym przypadkiem pozycji podtrzymującej gasnące czytelnictwo w Polsce (i nie tylko).


Gwiazda Gillian McKeith nie gaśnie od kilkunastu lat, chociaż przyłapano ją i na bezprawnym posługiwaniu się tytułem naukowym i na wygłaszaniu absurdów z punktu widzenia nauki. Jednak obietnica diety zapewniającej zdrowie, szczupłość i nieustającą seksualną potencję pozostaje magnesem dla wydawców, producentów telewizyjnych, a nawet dla polityków. Pogłębiająca się niechęć do drukowanych książek nie obejmuje szarlatanerii.       


Pani McKeith jest doktorem kursów korespondencyjnych, a jak pisał ponad 10 lat temu Ben Goldacre, jej rzekome publikacje naukowe nie istnieją, a poziom jej wiedzy nie wykracza poza szkołę podstawową.  


Nie wiem, czy pani Dr McKeith nadal występuje przed kamerami w lekarskim fartuchu, czy dalej opowiada, że jak nie masz dostatecznej ilości RNA/DNA to możesz się przedwcześnie zestarzeć, ale algi ci pomogą. Ben Goldacre cytował całe tony tych absurdów, a ja nie miałem nawet ochoty tego sprawdzać. Czy aby słusznie? Zwariowany świat, nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego. Gdzieś człowiek musi zaufać i tam przejechać się najłatwiej, bowiem z zaufanego źródła towar bierzemy bez podejrzliwego oglądania (chorobliwa podejrzliwość ma swoją psychiatryczną nazwę).


Zdanie „jesteś tym, co czytasz” wydaje się prawdziwsze niż zdanie, „jesteś tym, co jesz”. Co gorsza, łatwiej zostać głąbem przywiązując się do durnych źródeł informacji niż zostać kapustą po zjedzeniu kapusty. Gabinet krzywych luster jest śmieszny tylko przez kilka minut, kiedy staje się środowiskiem, w którym musimy żyć, to wszystko przestaje być zabawne.     


Ten gabinet krzywych medialnych luster ma różne sale, z różnymi typami zniekształceń, zazwyczaj wybieramy jedną w głębokim przekonaniu, że idealnie odbija rzeczywistość. Jestem tym, co czytam, ale to może znaczyć, że mam kłopoty z komunikacją z ludźmi, którzy patrzą na świat inaczej przedstawiony. Coraz częściej mamy wrażenie muru całkowicie blokującego możliwości komunikacji. Czy prawdą jest, że tylko w wyjątkowych sytuacjach różnice poglądów nie przekreślają możliwości rozmowy? To wydaje się dość oczywiste i zapewne moglibyśmy zdefiniować sytuacje, w których jest to możliwe. Pytanie, czy zjawisko jest nowe, czy też tak było zawsze? Historia wojen domowych wydaje się wskazywać na to, że odmienny obraz świata burzy szanse porozumienia. Krótka historia parlamentaryzmu wydawała się wskazywać, że można to przezwyciężyć.


Nasze przemożne wrażenie zanikających możliwości komunikacyjnych ma pewne podstawy w rzeczywistości. Nie tylko w naszym kraju jesteśmy świadkami radykalizacji postaw politycznych, powrócił religijny i ideologiczny fanatyzm, media, w jeszcze większym stopniu niż dawniej przekształcają się w środowiskowe biuletyny, semantyka grzecznie ustąpiła miejsca postmodernizmowi, więc trud dociekania prawdy został zastąpiony przepychankami narracji.


W społeczeństwach hierarchicznych problem był mniejszy, ponieważ z warstwami niższymi nikt nie zamierzał rozmawiać, z góry płynęły obwieszczenia i polecenia, a na dole można było co najwyżej szemrać i to lepiej niezbyt głośno. W demokratycznym społeczeństwie zakładamy, że ludzie są równi, a komunikacja jest możliwa. Jednak to ostatnie okazuje się tylko teorią.    


Bezklasowe media zaczynały swoje życie stosunkowo niedawno i łatwiej im było za oceanem niż w tkwiącej w feudalnej mentalności Europie. Wśród ojców tego gatunku jest Benjamin Franklin, który zanim został prezydentem był drukarzem i wydawcą. Swoje credo drukarza (o czym  kiedyś tu już pisałem), wyłożył w krótkim tekście An Apology for Printers. To credo zaczyna się tak:

„Ponieważ często jestem przez różne osoby cenzurowany i potępiany za publikowanie rzeczy, które ich zdaniem nie powinny być publikowane, czasami myślałem, że byłoby wskazane ogłoszenie stałych przeprosin i publikowanie ich raz do roku, aby mogły być czytane przy wszystkich okazjach z tym związanych.”

Franklin zwraca się do osób gniewających się na niego za publikowanie rzeczy, których oni nie  lubią, by rozważyli dziesięć punktów. 


Zaczyna od tego, że opinie ludzi są tak różne jak ich twarze, że publikowanie związane jest z prezentowaniem opinii, głównie tych, które chcielibyśmy promować, lub z którymi polemizujemy. Drukarz (w owym czasie drukarz i wydawca w jednym stali domu) tym różni się od szewca czy stolarza, że ich poglądy nie obrażają klienta i tym samym nie są przeszkodą w handlu. W kolejnym punkcie stwierdza, że nie byłoby rozsądne oczekiwanie, że będzie się zawsze zadowolonym z tego, co publikują, ani, że tylko my mamy prawo do zadowolenia.

 

Punkt piąty warto przytoczyć w całości:

„Drukarze są kształceni w duchu, że ludzie różnią się opiniami, obie strony powinny mieć równe możliwości wysłuchania przez publiczność, że gdzie prawda i błąd mają równe szanse, pierwsze ma zawsze przewagę nad  drugim; stąd też służą chętnie konkurującym autorom, którzy im dobrze płacą, nie bacząc na to, po czyjej stronie stoją w kwestii będącej przedmiotem sporu.”

W kolejnym punkcie Franklin pisze, że służąc wszystkim stronom, drukarze stają się neutralni w sprawie tego, co słuszne, a co błędne w drukowanych przez nich opiniach. Dalej jednak stwierdza, że byłoby nierozsądnym sądzić, że drukarze aprobują wszystko, co wychodzi spod ich prasy, gdyby mieli drukować tylko to, co aprobują, byłby to koniec wolnego słowa i świat nie miałby do czytania nic więcej jak tylko opinie drukarzy.

 

W ósmym punkcie Franklin pisze: „Gdyby wszyscy drukarze postanowili nie drukować niczego, jak długo nie mają pewności, że  nikogo nie obrażą, bardzo mało rzeczy byłoby drukowanych”.     

W ostatnim, dziesiątym punkcie, Franklin wyznaje, że bardzo często odmawiał druku pism zachęcających do przestępstw lub promujących rzeczy niemoralne, mimo że takie publikacje mogą przynosić dobre zyski, a tego rodzaju odmowy powodują, że ma wielu wrogów.     


Benjamin Franklin kończy ten tekst stwierdzeniem, że nie zamierza porzucać drukowania, nie spali drukarni i nie przetopi czcionek na złom.    

 

Na ile przenosił to credo drukarza do pracy redaktora gazety? W dużym stopniu, tu jednak widzimy go również w roli zaangażowanego autora, jasno i bardzo wyraźnie prezentującego swoje własne opinie.


Zawsze lubiłem powiedzenie Benjamina Franklina: „Albo pisz coś, co jest warte przeczytania, albo rób coś, co jest warte opisania”. Franklin robił jedno i drugie. Czy czasy były inne, czy to, co czytał było ciekawsze? Druk był bardziej pracochłonny, więc i gazet było mniej i informacje dobierano staranniej.


To, że jesteśmy tym, co czytamy, słyszymy, oglądamy jest z pewnością w znacznym stopniu prawdą, chociaż zapewne dalece niepełną. Przekształcanie zniekształconych faktów na stanowcze opinie jest dziś narodowym sportem, wszyscy piszą, mało kto czyta. Zdumiało mnie, kiedy Grzegorz Lindenberg założył nową witrynę, gdzie czytelnicy mają pisać tylko o przeczytanych książkach.


Fascynujący eksperyment. Zobaczymy co z tego wyjdzie.                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Dershowitz o mediach pj 2019-01-07








Problem
Ja: Czy zechcesz również zjeść środek na robaki?
Hili: Niechętnie.

Więcej

Biden i bardzo
masochistyczny gwóźdź
Amir Taheri

Na zdjęciu: Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ogłasza w telewizji swoje centralne hasło  „Śmierć Ameryce”. (Źródło obrazu: zrzut ekranu wideo MEMRI)

„Jak można pomóc Irańczykom w przywróceniu normalnego życia?” Takie pytanie zadał mi japoński przyjaciel w 2019 roku, podczas czegoś, co w tamtym czasie wydawało się być luźną pogawędką w perskiej restauracji w Londynie. Trzy lata później dowiedziałem się, że pytanie było czymś więcej niż luźną rozmową. Przyjaciel, o którym mowa, wypytywał kilka osób na temat taktyki, którą ówczesny premier Japonii Shinzo Abe powinien zastosować podczas wizyty w Teheranie.

Więcej

Jak media “równoważąc”
próbują ukryć prawdę
Judean Rose

Niebo nad Izraelem. Ponad 20 procent palestyńskich rakiet spada na ludność Gazy.

Materiał filmowy, w którym rakieta Islamskiego Dżihadu zawróciła i spadła na Dżabaliję, był jak z filmu Cecila B. DeMille'a. Tyle że to było prawdziwe. Rakieta rozpoczyna swoją podróż; jej celem są izraelscy cywile. Potem nagle z świstem rakieta zmienia kierunek, tak jakby ręka samego Boga prowadziła ją z dala od narodu żydowskiego (a może naśladując bumerang). W tle słyszymy z głośników upiorne wezwanie muezina do modlitwy. Wydaje się, że jest to rodzaj osądu, moment biblijny, ale dla mediów powinna być ważna informacja o faktach.

Więcej
Blue line

Gdybym ja był
Panem Bogiem
Marcin Kruk


Ból zęba nie jest sprawą łatwą ani małą. Pogoda piękna, a mnie w oczach ciemno i mam wrażenie, że mi zaraz szczękę urwie. Nie pomogła higiena, najlepsze pasty do zębów i szczoteczka do zębów w robocie po każdym posiłku. Jakaś siła wyższa, albo raczej chytre mikrusy wygrały wojnę i zostawiły mnie z jednym marzeniem, żeby kontynuować dalsze istnienie bez tego zęba, który mnie boli.

Więcej

„Śledczy” Rady Praw Człowieka
mówi głośno to, co przemilczane
Jonathan s. Tobin

Pałac Narodów w Genewie, imponujący i kosztowny ośrodek mało imponujących działań.

Oburzenie z powodu nienawistnych komentarzy Miloona Kothariego nie powinno odwracać uwagi od prawdziwego problemu: Komisja śledcza sądu kapturowego ONZ przeciwko Izraelowi sama jest przesiąknięta nienawiścią do Żydów.

 

To, że urzędnik ONZ wystąpił publicznie z antysemickimi komentarzami, powinno wystarczyć, aby wywołać oburzenie i pociągać za sobą konsekwencje dla tego urzędnika. Ale ...

Więcej
Blue line

Nie karm mózgu
śmieciowym jedzeniem
Gurwinder Bhogal


Prostym sposobem na zniechęcenie influencerów do tworzenia treści o niskiej jakości jest rezygnacja z pstrykania myszką.

Więcej

Przywódcy Libanu są
“oderwani od rzeczywistości”
Khaled Abu Toameh

Władze Libanu oskarżają chrześcijańskiego maronickiego arcybiskupa Musę al-Hadża z powodu dostarczanie pieniędzy biednym i chorym w czasie, gdy Iran dostarcza – poprzez Hezbollah – pieniądze i broń do użycia w następnej wojnie przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: maronicki arcybiskup Musa al-Hadż.

Od kilku lat Liban jest upadłym państwem i doświadcza jednego z najgorszych kryzysów gospodarczych, politycznych i społecznych w najnowszej historii z powodu trwających od lat konfliktów politycznych i marazmu gospodarczego. Jednak zamiast koncentrować swoje wysiłki na znalezieniu sposobów zakończenia kryzysu, władze i przywódcy libańscy spędzają czas na zastraszaniu tych, którzy próbują ulżyć cierpieniom narodu libańskiego.
Tak właśnie stało się ostatnio w Libanie wobec człowieka, który próbował pomóc ludności libańskiej, zdobywając dla nich pieniądze i lekarstwa.

Więcej

Kot Mehitabel
pisze w “Science”
Jerry A. Coyne

Archy. Rysunek Don Marquisa.

Czytelniczka Miriam zwróciła mi uwagę na artykuł redakcyjny w Science”, który dla odmiany zupełnie nie jest z kategorii “przebudzonych”. Jest prześmieszny, napisany na wzór słynnych książek rysunkowych "Archy and Mihitabel", autorstwa pisarza i humorysty Don Marquisa. Efekty twórczości tych dwóch zwierząt pojawiały się w gazetach, a następnie w książkach w latach 1916-1937 (do śmierci Marquisa) i były niesłychanie popularne. Kiedy byłem dzieckiem nasz sąsiad miał kota o imieniu Mehitabel i dociekania o pochodzenie tego imienia zaprowadziły mnie do książek, które pochłaniałem. Przeczytajcie choć jedną!

Ktoś w  Science  ma zarówno długą pamięć, jak i duże poczucie humoru, bo w najnowszym numerze jest „artykuł redakcyjny” tej pary na temat udomowienia kota. Kot Mehitabel nakazał Archiemu wystukać na maszynie do pisania protest wobec artykułu naukowego opublikowanego w 2007 roku.

Więcej

Co zobaczył Seward
w Jerozolimie
Jeff Jacoby

Żydzi modlący się przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie, Johann Martin Bernatz (1868)

Amerykański mąż stanu William H. Seward — były gubernator, senator i sekretarz stanu Abrahama Lincolna — wyruszył w sierpniu 1870 roku w 14-miesięczną podróż po świecie wraz ze swoją adoptowaną córką Olive Risley Seward. Odwiedzili Japonię, Chiny, Indonezję, Indie, Lewant i Europę, a po powrocie jesienią 1871 roku rozpoczęli pracę nad książką o swoich podróżach. Prawie 800-stronicowy tom — William H. Seward’s Travels Around the World  — został opublikowany w 1873 roku i stał się bestsellerem.

Więcej

Pandemia małpiego
rozumu
Andrzej Koraszewski

Pomieszanie języków Gustave’a Dorégo, 1865 (Źródłó zdjęcia: Wikipedia)

Zmarły w 2013 roku amerykański historyk gospodarki David Landes pisał, że: „jeśli historia rozwoju gospodarczego czegoś nas uczy, to tego, że o wszystkim decyduje kultura”. Rozwój zależy od obszarów wolności, umiejętności wykorzystania ludzkiego potencjału intelektualnego, ograniczania obszarów dyskryminacji. Od tysiąca lat Europa znajdowała się na czele peletonu, ponieważ była bardziej zdolna do reform niż inni, a protestantyzm, odchodząc od feudalizmu i pracy niewolniczej, wyzwolił pęd do innowacyjności, co na przestrzeni ostatnich stuleci spowodowało szaleńczy rozwój nauki i radykalną zmianę jakości życia. Inne kultury wlokły się w tyle, próbując się donowocześnić, a zarazem zachować swoją tożsamość opartą na pogardzie dla rolnika i rzemieślnika, na dyskryminacji kobiet, na boskim autorytecie władców i ich gwardii oraz wyższości raz ustalonej prawdy nad wątpliwościami i rozumem.

Więcej

Gaza: Ci co zawsze,
potępiają Izrael
Richard Kemp

Podczas gdy Palestyński Islamski Dżihad i ich koledzy dżihadyści na chybił trafił wystrzelili około 400 pocisków (do momentu pisania tego tekstu) na cele od Sderot do Tel Awiwu od rozpoczęcia operacji „Przed świtem”, IDF kontynuuje precyzyjne ataki z powietrza i ziemi, aby zatrzymać ataki na obywateli Izraela. Zdjęcie z palestyńskiego wideo rakiety wystrzelonej z dzielnicy mieszkalnej i natychmiast do niej powracającej.  (Źródło: World Israel News) 

Tydzień temu prezydent USA Joe Biden nakazał eliminację szefa Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego w Kabulu. Kilka dni później izraelski premier Jair Lapid nakazał eliminację dowódcy Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) Tajseera al-Dżabariego w Gazie. Byli oni z jednej gliny: masowi mordercy, których jedynym celem było zadawanie bólu, śmierci i zniszczenia zwykłym przyzwoitym ludziom w celu urzeczywistnienia ich wizji islamskiego podboju.


Oczywiście była inna historia, kiedy to Izrael zadziałał przeciwko Dżabariemu. Specjalny Koordynator ONZ ds. Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie Tor Wennesland był „głęboko zaniepokojony” „nacelowanym zabiciem palestyńskiego przywódcy Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy”.


Oczywiście, że był zaniepokojony. Nieważne, że atak na Dżabariego i jego grupę terrorystyczną zapobiegł śmierci niewinnych cywilów; to nic nie znaczy dla organizacji, która jest instytucjonalnie uprzedzona przeciwko Izraelowi. Dowodem jest Miloon Kathari, jeden z komisarzy w najnowszym sądzie kapturowym Rady Praw Człowieka ONZ badającym Izrael, który zaledwie kilka dni temu został zmuszony do wygłoszenia czegoś, co szef UN Watch Hillel Neuer nazwał „przeprosinami bez przeproszenia” za jego antysemickie uwagi w zeszłym miesiącu. 

Więcej
Blue line

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów. (II)
Lucjan Ferus


Nie ma się co dziwić tej spontanicznie wyrażanej radości, bowiem po wielu nieudanych próbach mediacji między plemiennej, został w końcu uczyniony pierwszy krok na tej długiej drodze ku potędze tej organizacji. Kiedy zadowolone towarzystwo uciszyło się, na mównicę wstąpił stary szaman z rolniczego plemienia Sa-bna  Podniósł rękę, a gdy zapadła całkowita cisza i wszystkie oczy zwróciły się na niego, tak zaczął swe historyczne wystąpienie:
„Drodzy bracia! Mamy do rozważenia bardzo poważne i żywotne problemy. Każdemu z nas wiadomo, że to Niebo zapładnia Ziemię, a ona rodzi. Zatem jakie hymny – prośby – będą najlepsze, podczas przygotowywania pola pod obsiewy zbożem, aby bóstwa ziemi przebaczyły nam, że ranimy Matkę Ziemię..." 

Więcej

Zachodni dziennikarze
i palestyński nepotyzm
Hugh Fitzgerald


Nieżyjący już palestyński aktywista Nizar Banat wrzucał do sieci zjadliwe filmy o korupcji w Autonomii Palestyńskiej (AP), a zwłaszcza o tym, w co zamieszany jest Mahmoud Abbas; za co Abbas kazał go swoim zbirom zabić, nadając nowe znaczenie pojęciu „uciszania krytyków”. Wielu Palestyńczyków oburzyły niedawne nominacje bliskich krewnych wysokich rangą oficjeli Autonomii Palestyńskiej na stanowiska w rządzie, do których wykształcenie i doświadczenie raczej ich nie kwalifikowało. Ostatni protest Palestyńczyków przeciwko ich władcom był ograniczony do w mediów społecznościowych, ponieważ każda grupa protestująca na ulicy była brutalnie okładana pałkami, uczestnicy protestu byli wyłapywani i aresztowani przez policję AP.

Więcej
Blue line

Nauka o wolności:
rozmowa z Anną Kryłow
Olivia Glunz i Anna Kryłow

Anna Kryłow. (Photo: UHH/CUI, Adler)

Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Urodzona w 1967 roku w Doniecku w Ukrainie Anna Kryłow magisterium z chemii robiła w Moskwie, w 1990 roku, doktorat w 1996 w Jerozolimie, a studia postdoktoranckie u profesora Roberta B. Gerbera na Berkley University w Kaliforni, dziś sama jest profesorem chemii na University of Southern California. Jak wielu uciekinierów z komunistycznego raju Anna Kryłow widzi wyraźniej niż większość Amerykanów zagrożenia, jakie płyną z polityzacji nauki.

Więcej

Rezolucja 181 ONZ
a legalność istnienia Izraela
Elder of Ziyon 

Miloon Kothari

Śledczy ONZ Miloon Kothari, rad nie rad, przeprosił, (ale głęboko nieszczerze), za swoje oświadczenia sprzed ponad tygodnia, że „lobby żydowskie” kontroluje media społecznościowe, i za swoje kwestionowanie legalności Izraela, przez powiedzenie: „Posunąłbym się nawet do poruszenia tej kwestii, dlaczego oni [Izrael] są w ogóle członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych”. 

Więcej

Pierwsze dowody kopalne
na opiekę nad lęgiem
Jerry A. Coyne


Zespół biologów z Chin, badając drobnoziarnistą warstwę skamieniałości datowanych na około 164 milionów lat temu, odkrył gatunek pluskwiaków wodnych z rodziny wioślakowatych, który dostarcza najstarszych dowodów na opiekę rodzicielską wśród owadów. Opiekę sprawują samice, które przyczepiają jaja do drugiej pary odnóży. Ciekawostką jest to, że we wszystkich badanych okazach samice przyczepiały jaja tylko do lewej środkowej nogi: rzadki przykład „kierunkowej asymetrii”.

Więcej

Pierwsza połowa 2022 r.:
3700 ataków na Izraelczyków
Aryeh Savir

Zabieranie zwłok po zamachu bronią palną w B’nei Brak. 29 marca 2021r.

Podczas pierwszej połowy 2022 r. arabscy terroryści dokonali ponad 3700 ataków terrorystycznych na Izraelczyków, poinformowała w niedzielę organizacja Sauveteurs sans Frontières (SSF) Judea i Samaria. Raport nie obejmuje setek ataków na izraelskie siły bezpieczeństwa podczas nocnych operacji, ponieważ koncentruje się na terroryzmie wymierzonym w ludność cywilną.)

W wyniku ataków i przemocy Arabów wobec Izraelczyków w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 roku 21 Izraelczyków zostało zamordowanych, pozostawiając 43 sieroty, a 316 osób zostało rannych.

Więcej

Ekoekstremizm rzucił
Sri Lankę na kolana
Matt Ridley


Obsesja na punkcie rolnictwa ekologicznego „zsynchronizowanego z naturą” wywołała niezrównoważony, ale przewidywalny kryzys gospodarczy. Upadek Sri Lanki ,od jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek azjatyckich po polityczny, gospodarczy i humanitarny horror, zaskoczył wszystkich. Pięć lat temu Bank Światowy wychwalał „jak Sri Lanka zamierza zmienić się w bardziej konkurencyjny i otwarty kraj o średnio-wysokich dochodach”. 

Więcej

Przemilczana pielgrzymka
posłów do grobu Arafata
Andrzej Koraszewski

Jaser Arafat wraz z ówczesnym przywódcą Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny Nayefem Hawatmehem oraz pisarzem palestyńskim Kamalem Nasserem na konferencji prasowej w Ammanie w 1970 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Jak się wydaje media głównego nurtu albo nie zauważyły, albo wolały nie zauważyć pielgrzymki polskich parlamentarzystów do grobu Jasera Arafata. Przeglądając doniesienia o tej pielgrzymce na stronie Facebooka Przedstawicielstwa RP przy Palestyńskiej Władzy Narodowej z siedzibą w Ramallah, podziwiałem zjawisko rzadko spotykane w polskiej polityce – wspólnotę poglądów ponad podziałami.

Więcej

Zielone marzenia,
inflacyjne realia
Joel Kotkin i Hügo Krüger

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Politycy, szczególnie w zamożnym świecie, mają obsesję na punkcie marzeń o zielonej energii. Narzucanie coraz bardziej sztywnych metod ograniczania emisji gazów cieplarnianych jako sposobu na „ratowanie planety” jest praktycznie w mediach, środowiskach akademickich i zarządach korporacji krajów rozwiniętych poza dyskusją. Wyniki w terenie są mniej przekonujące, głównie ze względu na cenę wszystkiego, poczynając od energii i żywności po koszty materiałów budowlanych. Ceny rosną do astronomicznych poziomów, a handel międzynarodowy kurczy się w miarę zbliżania się do globlanej recesji. Miliardy ludzi są dziś w obliczu zubożenia, niedożywienia lub głodu. Ekonomistka Isabel Schnabel nazywa ten poroces „zieloną inflacją” (greenflacją) — wysiłki firm na rzecz redukcji emisji spowodowały wzrost cen, gwałtownie przyspieszając od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Więcej

Badania dowodzą,
że fakty nie mają znaczenia
Elder of Ziyon


Natknąłem się na to badanie z 2021 r. w „Proceedings of the National Academy of Sciences” Emily Kubin i in.: "Osobiste doświadczenia lepiej łączą ponad podziałami moralnymi i politycznymi niż fakty". Autorzy piszą:

"Ludzie wierzą, że fakty są niezbędne do zdobycia szacunku przeciwników politycznych, ale nasze badania pokazują, że to przekonanie jest błędne. Uważamy, że dzielenie się osobistymi doświadczeniami dotyczącymi kwestii politycznych — zwłaszcza doświadczeń związanych z krzywdą — pomaga budować szacunek poprzez zwiększone postrzeganie racjonalności. Badania te zapewniają prostą drogę do zwiększenia zrozumienia moralnego i zmniejszenia nietolerancji politycznej. ....W sporach moralnych i politycznych zwykli ludzie traktują subiektywne doświadczenia jako prawdziwsze niż obiektywne fakty."

Więcej
Blue line

Horyzontalny transfer
genów u owadów
Jerry A. Coyne

Tantniś krzyżowiaczek

„Horyzontalny transfer genów” (dalej „HGT”), to proces, w którym gen jest przenoszony między gatunkami metodami innymi niż rozmnażanie bezpośrednie (to ostatnie nazywa się „pionowym transferem genów”). Dzisiaj napiszę o nowym badaniu opublikowanym w „Cell”, próbującym zbadać, jak często ten proces przenosi geny do DNA owadów. Jest to zaskakująco powszechne, a autorzy odkryli jeden przypadek, w którym gen przeniesiony do Lepidoptera z bakterii wydaje się pomagać samcom ciem i motyli w uzyskaniu partnerów. Ale nie jest wystarczająco powszechne, by niszczyć ewolucyjne drzewa owadów. W rzeczywistości jest to jednak częstsze niż myślałem, ale wciąż cholernie rzadkie.

Więcej

Haniebna polityka U E
wobec mułłów w Iranie
Majid Rafizadeh

Ministrowie spraw zagranicznych Chin, Francji, Niemiec, Unii Europejskiej, Iranu, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych ogłaszający zakończenie rozmów i ustanowienie porozumienia nuklearnego. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Dzięki polityce appeasementu Unii Europejskiej wobec reżimu irańskiego jest on teraz w stanie zbudować bombę atomową.

Kamal Charrazi, wysoki rangą urzędnik i doradca irańskiego najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, w rzadkim oświadczeniu ujawnił telewizji Al-Dżazira:


„W ciągu kilku dni byliśmy w stanie wzbogacić uran do 60 procent i możemy z łatwością wyprodukować 90 procent wzbogaconego uranu… Iran ma [teraz] techniczne środki do wyprodukowania bomby atomowej”.

Obecna zdolność mułłów do wyprodukowania bomby atomowej jest najprawdopodobniej efektem unijnej polityki appeasementu wobec Republiki Islamskiej, zwłaszcza od 2015 roku.

W 2015 roku mocarstwa europejskie – Francja, Niemcy i Wielka Brytania – zmieniły swoją politykę wobec Iranu z nacisków na dyplomację. Droga dyplomatyczna obejmowała zniesienie sankcji na irańską ropę i gaz.

Więcej

Badanie genomu
fasolnika egipskiego w Afryce
Nicolas Karavolias


Wyniki nowych badań sugerują, że afrykańscy naukowcy mogą przejąć inicjatywę w ulepszaniu mniej znanych rodzimych roślin, które mogą pomóc w dywersyfikacji światowego zaopatrzenia w żywność.
Większość żywności, którą spożywamy, pochodzi z maleńkiej części istniejącej różnorodności roślin. 

Więcej

Mohammed El-Kurd, reporter
narodu  “Palestyny”
Hugh Fitzgerald

Mohammed-El-Kurd

Na antyizraelskim firmamencie pojawiła się nowa gwiazda: Mohammed El-Kurd. Raport o młodym mistrzu El-Kurdzie i jego nagłej sławie jako ulubieńca mediów, w których szerzy przesłanie o morderczej nienawiści, jest w artykule pod tytułem: “Palestine Correspondent” Mohammed El-Kurd Shares „Nazi-Like” Cartoon: Will The Nation Remain Silent?autorstwa Akivy Van Koningsvelda,  „Algemeiner", 25 lipca 2022 roku.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów
Lucjan Ferus

Judaizm zasługuje na
taki sam szacunek jak islam
Jonathan S.Tobin

Grupy anty-GMO przegrywają
sprawę sądową w Nigerii
J. Maina i N. Isaak

Film “Pamiętaj Bagdad”
(2017)
Lyn Julius

Dyskryminacja z miłości
i dobrego serca
Andrzej Koraszewski

Administracja Bidena finansuje
propagandę nienawiści
Bassam Tawil 

Ludzkie rasy nie są 
społecznym konstruktem
Jerry A. Coyne

Anne Frank zdradzona
raz jeszcze
David Collier 

Śmierć dla “bluźnierców”
w Pakistanie
Raymond Ibrahim 

Odkryte taśmy
z wyznaniami Eichmanna
Jeff Jacoby

Kaczyński w Kórniku
i powrót towarzysza Szmaciaka
Andrzej Koraszewski 

Palestyńskie kłamstwa
(zbudowane na żydowskiej krwi)
David Collier

Czy drzewo ewolucyjne
Darwina może być urojeniem
Jerry A. Coyne

Czy Palestyńczycy zamierzają
pozwać ONZ do sądu?
Maurice Hirsch

Podstępne kuszenie
Jezusa (IV)
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk