Prawda

Wtorek, 20 października 2020 - 10:30

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Jesteś tym, co czytasz, czego słuchasz, co  oglądasz


Andrzej Koraszewski 2019-01-04


Media są gabinetem krzywych luster. Nie było inaczej w przeszłości, jeśli coś się zmieniło, to szybkość, z jaką dowiadujemy się o zdarzeniach bliższych i dalszych, a co za tym idzie obcujemy z natłokiem informacji, których stopień ważności coraz trudniej uporządkować.


Pierwszy „maratończyk” biegł samotnie, żeby przekazać niezwykle ważną informację, zajęło to kilka godzin i kosztowało życie posłańca. Dziś przesłanie błahej informacji z drugiego końca świata zajmuje sekundy, a ocenę jej ważności wyznacza pytanie, czy wiadomość ściągnie uwagę i przyczyni się do wzrostu popularności danego medium. To nie jest cała prawda, są tu również inne kryteria, ideologicznych przekonań, sympatii i antagonizmów, których łącznym efektem jest wykrzywienie obrazu świata.


Żartobliwe powiedzenie Marka Twaina, żeby najpierw zdobyć fakty i zniekształcać je sobie później, jest mało praktyczne. Informacje o faktach docierają już zniekształcone i czeka nas trud oddzielania ziaren od plew. Poszukiwanie dobrego lustra w gabinecie krzywych luster wydaje się beznadziejnym zajęciem, pozostają próby korygowania obrazu. To nie jest łatwe, a nasze własne skłonności do poszukiwania informacji potwierdzających nasze wcześniejsze poglądy nie ułatwiają tego zadania. Nie można wykluczyć, że nasz własny umysł jest tu wrogiem numer jeden. Mark Twain mówił, że zanim prawda zawiąże sznurówki, kłamstwo obiegnie świat. Intuicyjnie czujemy genialność tej obserwacji, badanie przyczyn tego zdumiewającego zjawiska zostawiamy psychologom, zaś możliwość, że sami możemy być częścią mas tworzących nieustający popyt na wiadomości nieścisłe, odrzucamy jako nazbyt irytującą.   


W książce Jesteś tym, co jesz pani „doktor” Gillian McKeith nie sugeruje co prawda, że jak zjesz kapustę to będziesz kapustą, a jak zjesz śledzia to zostaniesz śledziem, ale ta książka jest ciekawym przypadkiem pozycji podtrzymującej gasnące czytelnictwo w Polsce (i nie tylko).


Gwiazda Gillian McKeith nie gaśnie od kilkunastu lat, chociaż przyłapano ją i na bezprawnym posługiwaniu się tytułem naukowym i na wygłaszaniu absurdów z punktu widzenia nauki. Jednak obietnica diety zapewniającej zdrowie, szczupłość i nieustającą seksualną potencję pozostaje magnesem dla wydawców, producentów telewizyjnych, a nawet dla polityków. Pogłębiająca się niechęć do drukowanych książek nie obejmuje szarlatanerii.       


Pani McKeith jest doktorem kursów korespondencyjnych, a jak pisał ponad 10 lat temu Ben Goldacre, jej rzekome publikacje naukowe nie istnieją, a poziom jej wiedzy nie wykracza poza szkołę podstawową.  


Nie wiem, czy pani Dr McKeith nadal występuje przed kamerami w lekarskim fartuchu, czy dalej opowiada, że jak nie masz dostatecznej ilości RNA/DNA to możesz się przedwcześnie zestarzeć, ale algi ci pomogą. Ben Goldacre cytował całe tony tych absurdów, a ja nie miałem nawet ochoty tego sprawdzać. Czy aby słusznie? Zwariowany świat, nie jesteśmy w stanie sprawdzić wszystkiego. Gdzieś człowiek musi zaufać i tam przejechać się najłatwiej, bowiem z zaufanego źródła towar bierzemy bez podejrzliwego oglądania (chorobliwa podejrzliwość ma swoją psychiatryczną nazwę).


Zdanie „jesteś tym, co czytasz” wydaje się prawdziwsze niż zdanie, „jesteś tym, co jesz”. Co gorsza, łatwiej zostać głąbem przywiązując się do durnych źródeł informacji niż zostać kapustą po zjedzeniu kapusty. Gabinet krzywych luster jest śmieszny tylko przez kilka minut, kiedy staje się środowiskiem, w którym musimy żyć, to wszystko przestaje być zabawne.     


Ten gabinet krzywych medialnych luster ma różne sale, z różnymi typami zniekształceń, zazwyczaj wybieramy jedną w głębokim przekonaniu, że idealnie odbija rzeczywistość. Jestem tym, co czytam, ale to może znaczyć, że mam kłopoty z komunikacją z ludźmi, którzy patrzą na świat inaczej przedstawiony. Coraz częściej mamy wrażenie muru całkowicie blokującego możliwości komunikacji. Czy prawdą jest, że tylko w wyjątkowych sytuacjach różnice poglądów nie przekreślają możliwości rozmowy? To wydaje się dość oczywiste i zapewne moglibyśmy zdefiniować sytuacje, w których jest to możliwe. Pytanie, czy zjawisko jest nowe, czy też tak było zawsze? Historia wojen domowych wydaje się wskazywać na to, że odmienny obraz świata burzy szanse porozumienia. Krótka historia parlamentaryzmu wydawała się wskazywać, że można to przezwyciężyć.


Nasze przemożne wrażenie zanikających możliwości komunikacyjnych ma pewne podstawy w rzeczywistości. Nie tylko w naszym kraju jesteśmy świadkami radykalizacji postaw politycznych, powrócił religijny i ideologiczny fanatyzm, media, w jeszcze większym stopniu niż dawniej przekształcają się w środowiskowe biuletyny, semantyka grzecznie ustąpiła miejsca postmodernizmowi, więc trud dociekania prawdy został zastąpiony przepychankami narracji.


W społeczeństwach hierarchicznych problem był mniejszy, ponieważ z warstwami niższymi nikt nie zamierzał rozmawiać, z góry płynęły obwieszczenia i polecenia, a na dole można było co najwyżej szemrać i to lepiej niezbyt głośno. W demokratycznym społeczeństwie zakładamy, że ludzie są równi, a komunikacja jest możliwa. Jednak to ostatnie okazuje się tylko teorią.    


Bezklasowe media zaczynały swoje życie stosunkowo niedawno i łatwiej im było za oceanem niż w tkwiącej w feudalnej mentalności Europie. Wśród ojców tego gatunku jest Benjamin Franklin, który zanim został prezydentem był drukarzem i wydawcą. Swoje credo drukarza (o czym  kiedyś tu już pisałem), wyłożył w krótkim tekście An Apology for Printers. To credo zaczyna się tak:

„Ponieważ często jestem przez różne osoby cenzurowany i potępiany za publikowanie rzeczy, które ich zdaniem nie powinny być publikowane, czasami myślałem, że byłoby wskazane ogłoszenie stałych przeprosin i publikowanie ich raz do roku, aby mogły być czytane przy wszystkich okazjach z tym związanych.”

Franklin zwraca się do osób gniewających się na niego za publikowanie rzeczy, których oni nie  lubią, by rozważyli dziesięć punktów. 


Zaczyna od tego, że opinie ludzi są tak różne jak ich twarze, że publikowanie związane jest z prezentowaniem opinii, głównie tych, które chcielibyśmy promować, lub z którymi polemizujemy. Drukarz (w owym czasie drukarz i wydawca w jednym stali domu) tym różni się od szewca czy stolarza, że ich poglądy nie obrażają klienta i tym samym nie są przeszkodą w handlu. W kolejnym punkcie stwierdza, że nie byłoby rozsądne oczekiwanie, że będzie się zawsze zadowolonym z tego, co publikują, ani, że tylko my mamy prawo do zadowolenia.

 

Punkt piąty warto przytoczyć w całości:

„Drukarze są kształceni w duchu, że ludzie różnią się opiniami, obie strony powinny mieć równe możliwości wysłuchania przez publiczność, że gdzie prawda i błąd mają równe szanse, pierwsze ma zawsze przewagę nad  drugim; stąd też służą chętnie konkurującym autorom, którzy im dobrze płacą, nie bacząc na to, po czyjej stronie stoją w kwestii będącej przedmiotem sporu.”

W kolejnym punkcie Franklin pisze, że służąc wszystkim stronom, drukarze stają się neutralni w sprawie tego, co słuszne, a co błędne w drukowanych przez nich opiniach. Dalej jednak stwierdza, że byłoby nierozsądnym sądzić, że drukarze aprobują wszystko, co wychodzi spod ich prasy, gdyby mieli drukować tylko to, co aprobują, byłby to koniec wolnego słowa i świat nie miałby do czytania nic więcej jak tylko opinie drukarzy.

 

W ósmym punkcie Franklin pisze: „Gdyby wszyscy drukarze postanowili nie drukować niczego, jak długo nie mają pewności, że  nikogo nie obrażą, bardzo mało rzeczy byłoby drukowanych”.     

W ostatnim, dziesiątym punkcie, Franklin wyznaje, że bardzo często odmawiał druku pism zachęcających do przestępstw lub promujących rzeczy niemoralne, mimo że takie publikacje mogą przynosić dobre zyski, a tego rodzaju odmowy powodują, że ma wielu wrogów.     


Benjamin Franklin kończy ten tekst stwierdzeniem, że nie zamierza porzucać drukowania, nie spali drukarni i nie przetopi czcionek na złom.    

 

Na ile przenosił to credo drukarza do pracy redaktora gazety? W dużym stopniu, tu jednak widzimy go również w roli zaangażowanego autora, jasno i bardzo wyraźnie prezentującego swoje własne opinie.


Zawsze lubiłem powiedzenie Benjamina Franklina: „Albo pisz coś, co jest warte przeczytania, albo rób coś, co jest warte opisania”. Franklin robił jedno i drugie. Czy czasy były inne, czy to, co czytał było ciekawsze? Druk był bardziej pracochłonny, więc i gazet było mniej i informacje dobierano staranniej.


To, że jesteśmy tym, co czytamy, słyszymy, oglądamy jest z pewnością w znacznym stopniu prawdą, chociaż zapewne dalece niepełną. Przekształcanie zniekształconych faktów na stanowcze opinie jest dziś narodowym sportem, wszyscy piszą, mało kto czyta. Zdumiało mnie, kiedy Grzegorz Lindenberg założył nową witrynę, gdzie czytelnicy mają pisać tylko o przeczytanych książkach.


Fascynujący eksperyment. Zobaczymy co z tego wyjdzie.                                  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Dershowitz o mediach pj 2019-01-07








Namysł
Ja: Czy jest coś, czego chcesz?
Hili: Muszę się zastanowić.

Więcej

Media społecznościowe
i radykalna wolność słowa
Vic Rosenthal


Internet i jego pochodne, takie jak email i World Wide Web, zostały stworzone przez akademickich badaczy. Chociaż armia zapłaciła za znaczną część tych innowacji, niewiele uwagi zwracano na bezpieczeństwo i żadnej na treść. Akademicy zbudowali skrajnie demokratyczną strukturę. Każdy mógł stworzyć stronę internetową i włożyć tam cokolwiek chciał. Nie trzeba było być publiczną postacią ani przekonywać wydawcy, by zainwestował w szerzenie twoich idei, ani nie trzeba było posiadać stacji telewizyjnej. Jeśli miałeś czyjś adres email, niezależnie od tego, kim byłeś i kim był odbiorca, mogłeś wysłać mu komunikat (może nie byłoby odpowiedzi, ale jednak). Radykalna wolność słowa była nie tylko teoretyczna, była realna.

Więcej

Saeb Erekat pospiesznie
przewieziony do szpitala Hadassah
Hugh Fitzgerald


Hipokryzja palestyńskich Arabów nie zna granic. Oskarżają Izraelczyków o wszystkie możliwe potworności – gwałcenie, okaleczanie, mordowanie niewinnych Arabów, jak również „zabieranie narządów palestyńskich męczenników”, żeby je przeszczepić Izraelczykom. Oskarżają także Izraelczyków o nieokreślone „medyczne eksperymenty” na palestyńskich więźniach, niewątpliwie zainspirowane przez dra Josefa Mengele. W końcu, czyż nie twierdzą, że syjoniści byli bliskimi kolaborantami nazistów? Niemniej, kiedy chodzi o ich własne dobro, palestyńscy przywódcy pokazują, w co naprawdę wierzą, mimo oskarżania Izraelczyków o popełnianie wszelkiego rodzaju potworności.

Więcej
Blue line

Czego pandemia
nauczyła nas o nauce?
Matt Ridley


Metoda naukowa pozostaje najlepszym sposobem rozwiązywania wielu problemów, ale uprzedzenia, nadmiar pewności siebie i polityka mogą czasami wyprowadzić naukowców na manowce.

Więcej

Po co Żydom państwo,
a szczególnie żydowskie?
Andrzej Koraszewski

Arabski publicysta o Arabach i Izraeluhttps://www.facebook.com/ImTirtzuEnglish/videos/257245235710397

Dowiedziałem się od amerykańskiego myśliciela Petera Beinarta, że Izrael powinien natychmiast anektować cały Zachodni Brzeg i utworzyć jedno państwo. Chwilowo pomysł wzbudził największy entuzjazm w redakcji „New York Timesa”, która postanowiła uzupełnić braki personalne po odejściu Bari Weiss i zatrudnić go na etacie głównego specjalisty do rozwiązywania światowych konfliktów, z których liczy się tak naprawdę tylko jeden.

Więcej
Blue line

Dziecinne pytanie: Po co
ludzie stworzyli bogów?
Lucjan Ferus

Wenus z Willendorfu – mierząca 11,1 cm figurka z epoki górnego paleolitu przedstawiająca postać kobiecą. Szacuje się, że ma ok. 30 tysięcy lat i że mogła mieć jakieś religijne znaczenie.  Religie powstawały w społecznościach zbieracko-łowieckich, by stopniowo zmienić się w instytucje wspierające społeczeństwa większe niż klan.   

Jest to kontynuacja artykułu: „ Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?”. Mimo tego, że teraz nie dziecko zadaje to pytanie lecz dorosły (a nawet stary) autor tekstu, także uznałem je za dziecinne. Dlaczego? (Nie, nie, aż tak jeszcze nie zdziecinniałem!). Bowiem sugeruje ono, iż ludzie świadomie (po coś) stworzyli swych bogów. Należałoby raczej spytać: „Dlaczego, lub z jakich powodów powstała idea nadprzyrodzonych istot nazywanych bogami/Bogiem?”. Zastanowiło mnie, czy odwrócenie tego problemu wniesie coś ważnego do przytaczanych argumentów i wzbogaci je, ukazując inne ich aspekty?

Więcej

“Przebudzony” świat idzie
na wojnę z Wonder Woman
Jonathan S. Tobin


Ostry sprzeciw wobec obsadzenia roli Kleopatry przez izraelską gwiazdę filmową, Gal Gadot, pokazuje podstępną naturę mitów zrodzonych przez krytyczną teorię rasy i intersekcjonalizm.

Nie jestem pewien, czy świat rzeczywiście potrzebuje kolejnego filmu o Kleopatrze. A kariera izraelskiej aktorki, Gal Gadot, która stała się międzynarodową gwiazdą przez filmy o  “Wonder Woman”, nie jest czymś, co waży szczególnie dużo w dziejach świata. Niemniej, ogłoszenie
, że Gadot wraz z Patty Jenkins (reżyserką jej filmu na podstawie komiksu), mają stworzyć film produkowany przez Paramount Pictures (z firmą produkcyjną Gadot także biorącą udział) o legendarnej królowej, Kleopatrze, rozgrzało Twitter do czerwoności. Szum w mediach społecznościowych w sprawie tego projektu pokazał, że wielu ludzi uważa, że Gadot nie ma prawa kroczyć śladami legend Hollywood, Claudette Colbert i Elizabeth Taylor, i wystąpić w tej roli największej uwodzicielki w dziejach. Uważają, że jest niesłuszne, by kobieta, która nie jest czarna, ani nie jest Arabką miała prawo zagrać tę rolę. Wielu z tych, którzy wypowiadali się w tej sprawie, po prostu ma za złe Gadot to, że jest Izraelką, że była żołnierką Izraelskich Sił Obronnych i że jej rodzina imigrowała do państwa żydowskiego z Europy Wschodniej (jej dziadkowie ze strony matki ocaleli z Holocaustu, ale jej ojciec jest już w szóstym pokoleniu sabrą). 

Więcej

Z notatnika starego
państwowca
Andrzej Koraszewski


Proszę Państwa, mamy państwo i to poważny kłopot, to wpędza w depresję, kto wie, czy to ma sens? Przecież bez państwa bylibyśmy, proszę Państwa, znacznie lepszymi patriotami. Państwo do patriotyzmu zniechęca. I ten naród jakiś kaprawy i elity jakieś zagubione, a Kościół to mamy taki, że nie daj boże.
Margrabia mógł mieć rację... 

Więcej

My także mamy dosyć
Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Książę Bandar bin Sultan bin Abdulaziz. (Zdjęcie: kremlin.ru)

Zjadliwy i bezprecedensowy atak saudyjskiego księcia Bandara bin Sultan bin Abdulaziza na palestyńskich przywódców w wywiadzie nadanym 6 października przez saudyjską stację telewizyjną Al-Arabiya dodaje Arabię Saudyjską do rosnącej listy Arabów, którzy uważają Palestyńczyków za „niewdzięcznych”.

W wywiadzie książę, były saudyjski ambasador w USA, powiedział, że "palestyńska sprawa jest słuszną sprawą, ale jej orędownicy są porażką, a izraelska sprawa jest niesłuszna, ale jej orędownicy odnieśli sukces”.  

Więcej

Charles Darwin
i przeddarwinowscy “darwiniści”
Andrew Berry

Erasmus Darwin

Jerry A. Coyne: Kiedy dwa dni temu pisałem post o rzekomych arabskich prekursorach Darwina, wymieniłem kilka emaili i rozmawiałem przez telefon z moim przyjacielem, Andrew Berrym... 

Więcej

Pokój z Izraelem jest
koniecznością
Fahd Ibrahim Al-Dughaither


Artykuł w saudyjskiej gazecie państwowej “Okaz” miał tytuł: Pokój jest koniecznością, a nie tylko wyborem. Opublikowany był w dzień przed oficjalnym podpisaniem porozumień pokojowych między ZEA, Bahrajnem a Izraelem. Saudyjski dziennikarz, Fahd Ibrahim Al-Dughaither, pisał w nim, że te porozumienia są zwiastunem koegzystencji, wzrostu ekonomicznego i konstruktywnego współzawodnictwa w regionie. Al-Dughaither napisał, że Arabia Saudyjska nie tylko nie sprzeciwia się porozumieniom, ale ma własne plany przyszłego rozwoju, które wymagają pokoju i stabilności; dlatego ma prawo podejmować decyzje, które służą jej najwyższym interesom, w czasie, jaki sama wybierze.

Więcej
Blue line

Covid 19 może przejmować
kontrolę nad receptorami bólu
Jerry A.Coyne


W artykule, który niedawno opublikowano autorzy opisują badania, czy wirus Covid-19 ma zdolność uśmierzania bólu.

“Ma to dla mnie dużo sensu, że być może powodem niepohamowanego szerzenia się COVID-19 jest to, że na wczesnych stadiach chodzisz, jakby nic złego się nie działo, ponieważ ból został uśmierzony – powiedział dr Khanna. – Masz wirusa, ale nie czujesz się źle, ponieważ twój ból zniknął. Jeśli będziemy mogli dowieść, że to uśmierzanie bólu jest tym, co pozwala COVID-19 na szerzenie się, będzie to niezmiernie cenne”.

Więcej

Czy możliwe jest pohamowanie
skrajnej stronniczości BBC?
Manfred Gerstenfeld

Dyrektor generalny BBC, Tim Davie, zdjęcie via Twitter

Przez dziesięciolecia płynął nieustanny strumień skarg w sprawie antyizraelskich uprzedzeń BBC. Niemniej, poza publiczną krytyką BBC, niewiele można było zrobić. Być może, to się zmieniło. W czerwcu 2020 roku Tim Davie został nowym dyrektorem generalnym BBC. Davie chce, żeby relacje BBC były bezstronne. To byłaby dobra okazja do opublikowania tajnego raportu Malcolma Balena z 2004 roku o relacjonowaniu przez BBC konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Więcej
Blue line

Życie na salonach
światowego humanizmu
Andrzej Koraszewski


Ojciec święty ogłosił encyklikę Fratelli tutti, o braterstwie i przyjaźni społecznej. Nie ma w niej wzmianki o ludobójstwie chrześcijan w Afryce, ani o islamistycznym terroryzmie, ani o zaborczych działaniach Iranu, Turcji czy Rosji. Odnosi się wrażenie, że Ojciec Święty najbardziej obawia się kapitalizmu i darzy głęboką miłością innego wielkiego humanistę, szejka Ahmeda al-Tajeba, który stoi na czele Uniwersytetu Al Azhar i jest najważniejszą postacią w sunnickim islamie. Obaj panowie głoszą miłość i pokój. Można powiedzieć, że islamski humanizm jest nieco bardziej agresywny od tego katolickiego, szejk odmówił uznania Islamskiego Państwa Iraku i Syrii za organizację nieislamską.  

Więcej

Hipokryzja “aktywistki
ruchu pokojowego”
Elder of Ziyon


Urodzona w 1991 roku mieszkanka Jerozolimy Sahar Vardi jest częstym gościem na łamach palestyńsko-izraelskiego magazynu +972. (od kodu telefonicznego Izraela i terytoriów palestyńskich). Podobnie jak jej ojciec odmówiła obowiązkowej służby wojskowej, jest wieloletnią członkinią ruchu pokojowego. Obecnie przeciwstawia się Porozumieniom Abrahamowym.         

Ostatnie akapity najnowszego artykułu Sahar Vardiu  w magazynie +972, współzałożycielki izraelskiego NGO, Hamushim, pokazują antyizraelskie klapki na oczach ludzi, którzy absurdalnie twierdzą, że są aktywistami na rzecz pokoju:

Więcej

Znowu wrzawa, że
“teoria ewolucji wywrócona”
Jerry A. Coyne


Raz jeszcze pisma krzykliwie zachwalają Wielkie Nowe Zmiany w Teorii Ewolucji. Tym razem jednak jest to szacowny “Economist”, który ma politykę nie ujawniania nazwisk autorów. Powinni jednak, bo niektórzy autorzy potrzebują edukacji o sprawach, o których piszą, a przynajmniej powinni odpowiadać za popełnione błędy. Zdziwiłem się, że ich strona internetowa ma tak długi artykuł, ale nieczęsto czytam “Economista” i nie wiedziałem, że zajmują się nauką “w dużym formacie”.

Więcej

Co Trump zrobił dla pokoju
na Bliskim Wschodzie?
Elder of Ziyon


Trudno o wątpliwości, że polityka administracji prezydenta Donalda Trumpa jest pro-izraelska. Czy oznacza to, że jest antyarabska i antypalestyńska? Czy ta polityka zatrzymała proces pokojowy i utrwaliła konflikt, czy zgoła odwrotnie? Wielu ludzi sądziło, że kolejne kroki amerykańskiej administracji prowadzić będą do zaostrzenia konfliktu. Istotnie wywoływały one bardzo stanowcze protesty palestyńskiego kierownictwa, Iranu i Turcji.

Więcej

Meandry odporności
stadnej
Andrzej Koraszewski


Stado jest, odporności jak nie było, tak nie ma. To znaczy, nie widać odporności stadnej na zarazę, bo odporność stadna na fakty jest imponująca. Owszem, możemy się zastanawiać czy odporność stadna na fakty jest dziś większa niż w przeszłości, czy też jest wielkością stałą od zarania dziejów, a zmieniają się tylko mity i nośniki wiary.  


W Nowej Zelandii awantura na cztery fajerki, bo wybudowano supernowoczesny szpital i kierownictwo postanowiło urządzić w nim kaplicę dla wierzących w cokolwiek. Doniesienia nie informują, jak miał wyglądać wystrój kaplicy duchowości wszelakiej, by zapobiec sytuacjom, w których modlący się o wyzdrowienie do Boga Mojca odnoszą wrażenie, że ich błagania blokowane są przez modlących się do jakiejś zmyślonej łachudry.

Więcej

Jak ma wyglądać izraelsko
-palestyński pokój?
Daled Amos


Francja jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej.

 

Z tej racji są pewne podstawowe poglądy, które Francja ma wspólne z UE – takie jak „rozwiązanie w postaci dwóch państw”.

 

Istotnie, rok temu, Josep Borrell, obejmujący wówczas stanowisko szefa polityki zagranicznych UE, jasno przedstawił stanowisko UE:

Europejskim stanowiskiem jest obrona rozwiązania w postaci dwóch państw. Mam nadzieję, że to nadal będzie stanowisko UE.

Więcej

Dziecinne pytanie: 
Po co Bóg stworzył ludzi?
Lucjan Ferus

Z okładki ksiazki Jeana Effela Stworzenie świata

Niedawno z ciekawości zacząłem oglądać religijny film „Genesis: Od stworzenia do potopu”, ale był tak nudny i infantylny (a już szczególnie fragment gdzie lektor/Bóg mówi: „Ludzie w raju, dlatego że zjedli zakazany owoc i poznali czym jest dobro i zło, to dzięki tej wiedzy umrą niechybnie”.). Dobrze, że przyszła wnuczka i zainteresowała się co oglądam. Kiedy jej powiedziałem, spytała: „zapytała jakby od niechcenia: „Ciekawe, po co właściwie Bóg stworzył ludzi, a potem ich wszystkich potopił?”.

Więcej

Gwóźdź do trumny palestyńsko
-arabskich stosunków?
Khaled Abu Toameh

Palestyński prezydent, Mahmoud Abbas, przemawia zdalnie podczas 75. dorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ – wrzesień 2020   (zdjęcie: UNITED NATIONS/REUTERS)

Krytyka palestyńskich przywódców, jaką saudyjski książę, Bandar bin Sultan bin Abdulaziz, wygłosił w tym tygodniu, nie zdziwiła tych, którzy śledzili pogorszenie się stosunków między Palestyńczykami a kilkoma krajami arabskimi w ciągu ostatnich kilku miesięcy. 
Nie jest również zaskakujące, że palestyńskie kierownictwo wydaje się nie mieć pojęcia, jak zatrzymać to gwałtowne pogorszenie. Palestyńscy przedstawiciele przyznali w tym tygodniu, że nigdy nie musieli zmagać się z takim gradem krytyki ze strony Arabów.

W nadanym w tym tygodniu wywiadzie dla saudyjskiej sieci telewizyjnej Al-Arabiya książę nazwał reakcje palestyńskiego kierownictwa na porozumienia pokojowe między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, “wykroczeniem” i “nagannym dyskursem”.

Więcej
Blue line

Wiara w czarnoksięstwo
i afrykańskie oświecenie
Leo Igwe

Zachodni antropolodzy zawiedli w próbie wyjaśnienia objawów czarnoksięstwa w Afryce 

Dziewięć lat temu odwiedziłem Australię z moją pierwszą serią pogadanek. Przyjechałem do Australii podekscytowany ale bardzo nerwowy, bo nieustannie zastanawiałem się, co mogę powiedzieć Australijczykom. Zastanawiałem się, co potrafię przekazać moim nigeryjskim angielskim ludziom, dla których angielski był językiem ojczystym. Dzięki jednak ciepłemu przyjęciu i okazywanej przyjaźni przezwyciężyłem zdenerwowanie i mój pobyt tam był niezapomniany.

Więcej

UE wspiera łamanie
praw człowieka
Majid Rafizadeh

Mimo międzynarodowego oburzenia teokratyczny reżim dokonał 12 września egzekucji mistrza zapaśniczego, Navida Afkariego, niewinnego uczestnika protestu, którego torturami zmuszono do fałszywego przyznania się. Jego egzekucja była wyraźnie przeprowadzona pospiesznie i odmówiono mu nawet ostatniej wizyty rodziny.

Unia Europejska otwarcie staje po stronie mułłów rządzących Iranem i próbuje storpedować starania USA powstrzymania tego bandyckiego reżimu. Wielka Brytania, Francja i Niemcy powiedziały 18 września Radzie Bezpieczeństwa, że UE jest silnie przekonana do idei zapewnienia dalszego znoszenia sankcji przeciwko irańskiemu rządowi. Te trzy europejskie mocarstwa dodały, że nawet jeśli Stany Zjednoczone narzucą ponownie wszystkie sankcje, one po 20 września będą kontynuować oenzetowskie ulgi w sankcjach wobec Iranu.

Więcej

“New Scientist” o ewolucji:
4. Dryf genetyczny w ewolucji
Jerry A. Coyne


Dryf genetyczny jest losową zmianą w częstości występowania alleli (postaci genu, jak allele A, B i O w genie grup krwi Landsteinera) z powodu losowego szeregowania genów podczas mejozy i faktu, że populacja jest ograniczonych rozmiarów. Jest to tylko jeden z garści “sił” ewolucyjnych, które mogą powodować ewolucję – jeśli pojmujesz “ewolucję” tak jak robi to wielu z nas, jako “zmiany w częstości występowania alleli w czasie” (“częstość występowania alleli” nazywa się czasami “częstością występowania genów”). Innymi siłami, które mogą powodować ewolucyjną zmianę, są dobór naturalny i napęd mejotyczny.

Więcej

Jak BBC tworzy materialy
edukacyjne dla szkół
Hadar Sela


BBC dostarcza szkołom materiały do nauki online, znajdujemy tu również serię mającą pomóc uczniom w przygotowaniu się do egzaminu z historii. W ramach tej serii BBC omawia m. in. kryzys sueski z 1956 roku i początki zimnej wojny na Bliskim Wschodzie. Uczniowie otrzymują materiał skrajnie tendencyjny i zdumiewająco nierzetelny. Istotę tego konfliktu przybliżyć mają tacy komentatorzy jak komunistyczny aktywista Noam Chomsky. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Chromosomy Y ludzi,
neandertalczyków i denisowian
Steven Novella

Wojna o pokój w mediach
drukowanych i elektronicznych
Andrzej Koraszewski

“New Scientist” o ewolucji: 
3. znaczenie epigenetyki 
Jerry A.Coyne

Nerdeen Kiswani
walczy o Palestynę
Hugh Fitzgerald

Czy faszyzm to już
tylko wyzwisko?
Andrzej Koraszewski 

Sprawa Al-Dury
po 20 latach
Richard Landes

“New Scientist” o ewolucji:
2. Rzekome nieistnienie gatunków
Jerry A. Coyne

Poszukiwana przez USA 
terrorystka informuje
Frimet i Armold Roth

Alternatywa
dla idei zbawienia
Lucjan Ferus

Czy państwa arabskie
popierają Palestyńczyków?
Mordechai Kedar

“New Scientist” o ewolucji:
1. Genetyczna plastyczność
Jerry A. Coyne

BBC idzie na wojnę
z Żydami w Jerozolimie
David Collier

Lekcja białoruskiego,
czyli Francišak Viačorka i inni
Paweł Zbierski

Zadawanie złych pytań
o ekstremistyczną przemoc
Jonathan S. Tobin

“New Scientist”:
Darwin jednak miał rację
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk