Prawda

Wtorek, 27 stycznia 2015 - 11:19

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23













Dylemat
Hili: Spać czy polować, oto jest pytanie?
Ja: Ja idę spać.
Hili: Do łóżka? Pod ciepłą kołdrę? To ja się do ciebie przytulę.

Więcej

Yes we cat
Andrzej Koraszewski


Karykaturzyści chodzą na skróty, więc kiedy pojawia się hasło Rosja, karykaturzysta musi się naprawdę wysilać, żeby uciec od niedźwiedzia, jak islam to oczywiście Mahomet, jak katolicyzm to Chrystus. Filozof jest przeciwieństwem karykaturzysty, rozbiera symbole na czynniki pierwsze, próbuje dotrzeć do istoty rzeczy, jest świadom ułomności własnego umysłu, szuka metody zmuszającej do precyzyjnego formułowania własnych myśli i poddania ich rygorystycznej krytyce przez innych.

Więcej

Przepraszamy, że zwyciężyliśmy
Liat Collins

Ephraim Kishon (zdjęcie: BARRY DAVIS)

Ostatnio dużo myślałam o satyryku Ephraimie Kishonie. Nie dlatego, że satyra wywołała wiele uwagi w następstwie morderstw w “Charlie Hebdo”. I nie dlatego, że prace Kishona przeżywają odrodzenie w serii imprez upamiętniających 10 rocznicę jego śmierci. Myślałam o tytule jego książki z 1967 r. So Sorry We Won! (Bardzo przepraszamy, że zwyciężyliśmy!), który nadal zwięźle podsumowuje kłopotliwe położenie Izraela po wojnie sześciodniowej. Zmarł 29 stycznia 2005 r. w Szwajcarii.

Ten urodzony na Węgrzech i ocalony z Holocaustu pisarz (“Popełnili błąd, zostawili przy życiu jednego satyryka” – pisał o nazistach) stał się fenomenalnym obserwatorem kondycji człowieczej.

Miał cięty dowcip i był bystrym obserwatorem dziwactw klasy średniej – jego opowiadanie o elegancko opakowanej bombonierce, która przechodzi nieotwarta od jednej obdarowanej osoby do drugiej, może brzmieć bardzo znajomo.

W Izraelu najbardziej popularna jest jego sztuka “Sallah Shabati” (a następnie film, w którym gra Chaim Topol), o trudnym wchłanianiu fali imigrantów sefardyjskich w latach 1960.

Więcej
Blue line

Rodzina zabija
młodą parę
Phillis Chesler


Młoda para hinduska w Pendżabie ośmieliła się zawrzeć małżeństwo z miłości – ale bez zgody rodziny panny młodej. Sandeep Rani i jego żona, Khuszboo, wiedzieli wystarczająco dużo, żeby uciec z domów i postarać się o sądowych nakaz ochrony, który przyznał im Sąd Najwyższy Pendżabu i Harjana. Nie wiedzieli wystarczająco dużo, by ukryć się na dobre lub wyprowadzić bardzo, bardzo daleko.
Postanowili wrócić do swojej wsi rodzinnej Mugowal i pokazali nakaz sądowy lokalnej policji w Hosziarpur. Najwyraźniej policja nie miała zamiaru ich chronić. Policja twierdzi jednak, że albo para nie „zaakceptowała ochrony”  albo nie poinformowała policji o swoim miejscu pobytu.

Więcej

Otwarty list
do kosmitów
Lucjan Ferus


 

Będąc młodą lekarką,.. tfu! Przejęzyczyłem się oczywiście; będąc młodym reporterem jednej z lokalnych stacji telewizyjnych, dostałem wiadomość, że w tutejszym gimnazjum zorganizowano happening pt. „Listy do kosmitów”. Zabawa miała polegać na tym, że młodzież miała za zadanie napisać listy skierowane pod adresem ewentualnych kosmitów, którzy mogliby odwiedzić ziemię z przyjacielską wizytą.

Więcej
Blue line

Kulturowa wrażlwość
zamiast zachodniej medycyny
Jerry A. Coyne


W poniedziałek , 17 stycznia zmarła 11-letnia Makayla Sault z Ontario, członkini plemienia Mississauga z Pierwszego Narodu, z powodu ostrej białaczki limfoblastycznej, po tym, jak doznała udaru poprzedniego dnia. Normalnie nie byłaby to wiadomość nagłośniona w mediach ani w Kanadzie ani USA – gdyby nie fakt, że prawdopodobnie śmierci Makayli można było zapobiec.

Więcej

Kto, kogo
i dlaczego?
Andrzej Koraszewski


Broń nuklearna jest w rękach takich państw jak Korea Północna i Pakistan, a lada chwila będzie również w rękach Iranu, a w samym Iranie czort wie w czyich rękach.Prasa codzienna i wiadomości telewizyjne, to osobliwy kalejdoskop strzępów informacji, odbitych w prymitywnych lusterkach i układających się w kolorowe gwiazdki. Polityczny islam, wywołuje poczucie zagrożenia, które jednych prowadzi do prób ugłaskania agresywnego wroga, innych do poszukiwania strategii stawienia czoła czemuś, co wymyka się analizie.

Więcej
Biblioteka

Holocaust, którego
nikt by nie zauważył
Daniel Greenfield


Podczas gdy gazety zachodnie debatują, czy przedrukować karykatury Mahometa, czy nie, w Nigerii, Boko Haram zmasakrowało około dwóch tysięcy ludzi w najkrwawszym jak dotąd zamachu tej grupy muzułmańskiej.

Więcej

Rok 2014 był świetny
dla Hupehsuchia
Andrew Farke


Wciąż nie mam dość tych dziwacznych hupehzuchów! Te przedwieczne morskie gady znane wyłącznie z szacowanych na około 248 milionów lat chińskich skał, miały podłużny opakowany w kości tułów, bezzębne szczęki i często zaopatrzone w wystający palec bądź dwa płetwy. W swoim wcześniejszym wpisie zauważyłem zresztą, że najlepszym prawdopodobnie dla nich opisem byłaby „pływająca parówka pokryta pancerną musztardą”. Właśnie istna fala nowo odkrytych i opisanych szczątków przelała się przez literaturę.

Więcej

Uprawy GMO:
spór naukowy rozstrzygnięty
Matt Ridley


Parlament Europejski podjął 13 stycznia 2015 roku uchwałę pozwalającą krajom członkowskim podejmować samodzielnie decyzje w kwestii upraw GMO.

Tak więc, to poszczególne rządy będą teraz decydowały o przyzwoleniu bądź zakazie stosowania nauki w rolnictwie. O kulisach tej uchwały, na dzień przed głosowaniem, pisał na łamach londyńskiego „Timesa” Matt Ridley.

Więcej
Z materiałów MEMRI

Antysemityzm po turecku
i wśród młodych Brytyjczyków


W Turcji antysemityzm nadal rośnie, a przewodzi temu rządząca partia AKP i przedstawiciele państwa. W piątkowym kazaniu imam powiedział, że według Allaha „najbardziej zaciekłymi i dzikimi wrogami islamu na ziemi są Żydzi”; parlamenta- rzysta AKP nazwał to kazanie „wspaniałą mową” i promował je na swojej stronie na Facebooku. Gubernator prowincji Edirne, zadekretował, że Wielka Synagoga prowincji, która podlega renowacji, „muzeum bez żadnych eksponatów”.

Więcej
Blue line

Umysł Boga
jak umysł wyrostka
Marcin Kruk


Jeśli Bóg jest, to ma umysł, a jeśli ma umysł, to pytanie jak działa umysł Boga? Pytanie zasadne, bo przy założeniu, że wszystko stworzył i wszystko nadzoruje, nie tylko pozwala, ale wręcz zmusza do plotek na jego temat. Obgadywanie szefa mamy w genach, o czym może świadczyć fakt, że obgadywanie szefów obserwujemy w stadach małp i jest ono szczególnie intensywne w stadach szympansów i pawianów. 

Więcej

Izrael, Palestyna
i Międzynarodowy Trybunał Karny
Eugene Kontorovich


Amerykańsko-izraelski prawnik, profesor Eugene Kontorovich, analizował w trzech artykułach na łamach „The Washington Post” prawne aspekty skierowania przez Autonomię Palestyńską do Międzynarodowego Trybunału Karnego sprawy zbrodni wojennych popełnionych podczas operacji militarnych w Gazie, latem 2014 roku.

Poniżej publikujemy wszystkie trzy teksty razem.

Więcej
Blue line

Oznakować żywności,
która zawiera… DNA!
Jerry Coyne

Żywność zawierająca DNA, serwowana latem ubiegłego roku Autorowi w Dobrzyniu

W sobotę “Washington Post” poinformował o wynikach badania Oklahoma State University w sprawie opinii Amerykanów o rządowych regulacjach dotyczących żywności i leków (pdf oryginalnego badania jest dostępne online.)

Najsmutniejszy obraz sytuacji możecie obejrzeć w czwartym rzędzie od dołu: 80,44% Amerykanów uważa, że powinno być obowiązkowe oznaczanie żywności zawierającej DNA. Oczywiście wiecie, jaki byłby tego skutek. Zakupy żywności i warzyw spadłyby błyskawicznie, jak również mięsa i do kupowania pozostałby nam cukier i mąka (czy też mąka zawiera DNA?).

Więcej

Je suis Charlie
wywołuje ich śmiech
Sarah Honig

“Miłość jest silniejsza niż nienawiść”: satyryczna okładka „Charlie Hebdo” po wybuchu bomby zapalającej w tym piśmie w 2011 r.

 

Jest to zdecydowanie niemodne, ale trzeba to powiedzieć: wielka kampania “Je suis Charlie” jest integralną częścią poprawności politycznej, która powoli zabija Zachód.

Więcej

Mój dojrzały ateizm,
Część VIII
Lucjan Ferus


„W epoce mroku i ciemnoty religia jest najlepszym przewodnikiem ludzi, tak jak w noc ciemną choć oko wykol najlepszym przewodnikiem będzie ślepiec. On zna wszystkie drogi i ścieżki lepiej aniżeli człek, który widzi. Kiedy jednak następuje dzień, głupotą jest posługiwać się starymi ślepcami w roli tego, który idzie na przedzie”.

Heinrich Heine Gedanken und Einfalle

Więcej

10 lat klepto-dyktatury
Mahmouda Abbasa
Shmuley Boteach


Jeśli zachodni przywódcy i intelektualiści naprawdę troszczą się o prawa i dobro Palestyńczyków, to dlaczego nadal  nie szczędzą pieniędzy i pochwał dla sponsorującego terroryzm dyktatora?

Więcej

Jestem muzułmaninem,
jestem Charlie
Rashidul Bari

Kobieta z ustami zaklejonymi plastrem z napisem 'Liberte' na ustach podczas marszu solidarności w Paryżu. (zdjęcie: REUTERS)

Nigdy nie byłem fanem “Charlie Hebdo”, francuskiego pisma satyrycznego, które opublikowało serię satyrycznych karykatur Proroka Mahometa, ale zmieniłem stanowisko podczas krótkiej wizyty w budynku Voice of America (VOA) w Waszyngtonie 7 stycznia 2015 r. Wyjechałem z Nowego Jorku w drogę do Waszyngtonu o 5 rano razem z synem, Soborno Isaakiem, dwuletnim geniuszem chemii. Miał udzielić wywiadu w Voice of America (VOA) o 11 i przyjechaliśmy do stolicy z 30 minutowym opóźnieniem.

Więcej

Nasi przyjaźni
rozkładacze drożdży
Ed Yong

No i po co czytasz podpis pod tym zdjęciem? To jest chleb.Foto: Stacy. CC BY 2.0

W 2005 r. naukowcy zanalizowali osad chemiczny w kilku starożytnych chińskich garnkach glinianych i znaleźli ślady napoju alkoholowego, który kiedyś się w nich znajdował– mieszankę sfermentowanego ryżu, miodu i owoców. Fermentacja znaczy drożdże.
Garnki liczyły 9 tysięcy lat, co znaczy, że ludzie używali drożdży do robienia napojów przez co najmniej tak długi czas. Najpierw robiliśmy gorzałkę, potem dopiero piekliśmy chleb. A przez cały czas bakterie w naszych jelitach adaptowały się.

Więcej
Kartka 1

Jak uratować islam
przed islamistami
Qanta Ahmed


Zamach terrorystyczny w Paryżu w zeszłym tygodniu reprezentuje najbardziej wyraźną deklarację wojny islamizmu z wolnym społeczeństwem. Zmasakrowano nie-muzułmanów w nie-muzułmańskim kraju, żeby pomścić tak zwane przestępstwo przeciwko prawu o bluźnierstwie, które nawet nie jest islamskie – jedynie islamistyczne.

Jeśli jest tu jakieś bluźnierstwo, to popełnia je sam islamizm przeciwko mojej religii, islamowi.

Więcej

Mózgi dwudysznych
wcale nie są nudne
Andrew Farke


Zasadniczo uważam rybie mózgi za raczej mało interesujące. Zbyt prosty to krewny mózgów ssaczych, zbyt „niedinozaurzy” – mózgów dinozaurów. Mózgi rekinów i okoni załapują się na odrobinę uwagi podczas zajęć z anatomii porównawczej, ale też głównie przy akompaniamencie lamentów nad tym jak bardzo są one prymitywne. Odhaczmy je na liście, zróbmy szkice, zaliczmy sprawdzian i przejdźmy dalej, by dowiedzieć się, jak rybie mózgi wyewoluowały w coś ciekawszego.

Więcej
Blue line

Punkt zwrotny
Phyllis Chesler, Ahmed Aboutaleb

Przywódca Boko Haram

Czy zbliżamy się do punktu zwrotnego? Czy świat obudzi się i zrozumie, że powtarzanie w kółko, iż islam jest religią pokoju i że terroryści nie mają nic wspólnego z religią nie zmieni rzeczywistości? Czy wreszcie zrozumiemy, że nie możemy przymykać oczu na dziesiątki tysięcy ofiar terroru na Bliskim Wschodzie, w Afryce, czy w innych zakątkach świata i że polityka walki z terrorem wymaga zasadniczej rewizji?

Więcej

Cyrograf
Lucjan Ferus

Z filmu \

- Nie, nie! Pan mnie źle zrozumiał! Nie proponuję panu podpisania certyfikatu, lecz cyrografu. Chyba słyszał pan o wyjątkowej specyfice tego kontraktu? Przecież musiał pan słyszeć! – w tonie gościa zabrzmiało ledwie dostrzegalne zniecierpliwienie.
- No,.. tak,.. oczywiście,.. przepraszam, miałem ciężki dzień i dopiero co zdążyłem zasnąć. Na dodatek zaskoczył mnie pan tą niespodziewaną wizytą w środku nocy,.. i to w mojej własnej sypialni,..

Więcej

Izrael Dreyfusem narodów
Andrzej Koraszewski


Czy Francja jest dziś najbardziej antysemickim krajem w Europie? Do takiego wniosku prowadzą informacje o powtarzających się atakach na Żydów we Francji. Ci Francuzi, którzy przyznają się do swojego żydowskiego pochodzenia i są członkami czy to religijnych, czy świeckich organizacji żydowskich, to półmilionowa społeczność; trzecie, największe po Izraelu i Stanach Zjednoczonych skupisko Żydów na świecie. Ci, którzy dotąd po prostu  czuli się Francuzami i nie przywiązywali żadnej wagi do swoich żydowskich rodzinnych powiązań, coraz częściej dowiadują się, że inni lubią o tych powiązaniach pamiętać.

Więcej

Rozpoczynają się cyfrowe rządy
Matt Ridley


Chaos w komunikacji lotniczej w ubiegły piątek był przypomnieniem, jak bardzo życie zależy od Big Software, wykonującego poprawnie swoją robotę.

Centrum kontroli ruchu lotniczego w Swanwick miało sześć lat opóźnienia i przekroczyło budżet o setki milionów, kiedy wreszcie otwarto je w 2002 r. w lśniących nowością biurach, ale i dziś jego software nadal bazuje na unowocześnionym starym systemie.

Niezauważenie i bez fanfar ten rząd jednak znalazł, być może, sposób na położenie kresu okropnej historii wielkich publicznych projektów IT.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Dysydenci arabscy:
demonstrujmy jak w Paryżu
Z materiałów MEMRI

Aquilops, mały dinozaur,
który wiele mógł
Andrew Farke

Ideologia terrorystów
wywodzi się
ze świętych tekstów islamu
Ibn Warraq

Uwaga niewypał
Marcin Kruk

Epidemiologia
Stanley Feldman

Czy naprawdę jesteśmy
Charlie Hebdo?
Hanin Ghaddar

Lekcja ewolucji:
specjacja w akcji!
Jerry Coyne

Nie ma sprawiedliwości,
nie ma pokoju
Mike Lumish

Nowotwory są konsekwencją
wieku, a nie grzechu
Matt Ridley

Ćwierkanie sępów
nad trumnami
Andrzej Koraszewski

Opadający liść,
latający smok
Ed Yong

A co z arabskimi zbrodniami
na Palestyńczykach?
Khaled Abu Toameh

Mój dojrzały ateizm.
Część VII
Lucjan Ferus

Wymazywanie Izraela
z mapy
Ruthie Blum

Ogony CAT osłabiają
centralny dogmat
Matthew Cobb

Blue line
Polecane
artykuły

Turcja, kraj NATO



NaturalnoSc zycia



Podpala West Bank



How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu


Abraham aresztowany



Marsz lunatyków do Armagedonu



Chcesz zmniejszyć zanieczyszczenie walcz z biedą



Gry zespołowe plemników
 


Pozostale wiadomosci
 


Osa zatyka



Wczesna inicjacja



Wiara szukająca



Wielki agnostyk



Pająki



Seks w malym



Szczur i mangusta



Potrawy z pasożytów



Wywiad z Christopherem Hitchensem


Niezwykły pasikonik szklany



Jeden oddech



Sojusznik NATO



Ponad dobrem



Podróż w przyszłość



Solidarność



Wielkoskrzydłe



Pojednanie



Skoly religia



Pieklo Syria



Szpital polowy