Prawda

Poniedziałek, 31 sierpnia 2015 - 17:14

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23








Początek tygodnia
Hili: Jaki mamy dziś dzień?
Cyrus: Poniedziałek.
Hili: Chyba trzeba coś zrobić.

Więcej

Niewolą, gwałcą,
ale to wina Zachodu
Jerry A. Coyne


Jesteśmy przyzwyczajeni do lewicowych apologetów zwalających na Zachód winę za wszystko, co robią terroryści islamscy, nie zaś na ich wiarę religijną. Oczywiście, jest to rodzaj apologetyki, który równocześnie uniewinnia religię, satysfakcjonuje masochistyczną nienawiść do Zachodu, jaką żywi wielu na lewicy i traktuje protekcjonalnie muzułmanów – ponieważ są słabi, więc ich zachowanie nie może zależeć od nich, ale od ich gwiazd – to jest od nas. Oczywiście, problem z tezą o “winie kolonializmu” polega na tym, że większość przemocy muzułmańskiej skierowana jest na innych muzułmanów (np. sunnici kontra szyici) lub przeciwko grupom takim jak Jazydzi, którzy w żaden sposób nie są odpowiedzialni za „kolonializm”.

Więcej

Dyplomatyczne zwyrodnienie
plamki żółtej
Andrzej Koraszewski

Jeffrey Feltman

Pogarszanie się wzroku i słuchu dramatycznie zmniejsza naszą zdolność obserwowania otaczającego nas świata.

Pogarszanie się wzroku u ludzi starszych wiekiem często związane jest z tzw. zwyrodnieniem plamki żółtej, które powoduje początkowo wykrzywianie się linii prostych, potem utratę widzenia centralnego, a w konsekwencji może prowadzić do całkowitej ślepoty.

Podobne zjawisko obserwujemy coraz częściej w zaburzeniach widzenia organizacji międzynarodowych, rządów, szacownych niegdyś organizacji coraz częściej zaledwie udających, że bronią praw człowieka.

Więcej
Blue line

Grzechy religii:
hipokryzja
Lucjan Ferus


Już dawno doszedłem do wniosku, iż nie mógłbym być osobnikiem wierzącym i to bynajmniej nie z powodu braku przekonujących dowodów na istnienie Boga lecz z powodu niezliczonych pokładów obłudy,która nie tylko jest znakiem rozpoznawczym religii głównie monoteistycznych, zinstytucjonalizowanych, ale również i innych. Bo cóż może bardziej przemawiać za tym, iż religie są dziełem człowieka, jeśli nie immanentne w nich zakłamanie, tak charakterystyczne dla ułomnej natury ludzkiej?

Więcej

Festiwal
ludzkiego zła
Abe Haak


“New York Times” informował w zeszły wtorek o tym, że Norweg o nazwisku Ketil Magnusson odrzucił zgłoszony przez Izrael film na festiwal filmów dokumentalnych zatytułowany “Human Rights Human Wrongs”.

To jest mój list otwarty do pana Magnussona:

Szanowny Panie Magnusson,
Urodziłem się w Jordanii w rodzinie Palestyńczyków. Członkowie mojej najbliższej i dalszej rodziny zostali uchodźcami w wyniku konfliktu zarówno 1948 r., jak 1967 r.

Żadna ilość lektur ani moralnej świętoszkowatości nie może przybliżyć Pana do tego konfliktu bardziej niż życie przybliżyło ten konflikt do mnie.  

Więcej
Blue line

Zbadaj
z Frondą ewolucję
Andrzej Koraszewski

(Zdjęcie z artykułu w evolutionnews.org)

Nowa publikacja wydawnictwa „Fronda” to tłumaczenie wydanego przed ośmiu laty osobliwego amerykańskiego „podręcznika” dla szkół średnich. Polskie wydanie jest wierną kopią włącznie z tą samą okładką. Na okładce widzimy motyla oglądanego przez szkło powiększające, które niczego nie powiększa. Nie należy się temu dziwić, szkło powiększające pochodzi z Discovery Institute, z którym związani są autorzy tego wspaniałego dzieła. Chrześcijańska natura tego instytutu jest tu starannie ukryta, książka ma sprawiać wrażenie publikacji, w której autorzy kierują się nagą, by nie powiedzieć perwersyjną troską  o naukową rzetelność. 

Więcej

Hiszpania,
żydowski raper i BDS
Liat Collins

Matisyahu w Sonos Studio 20 maja 2014 w Los Angeles. (zdjęcie: JEROD HARRIS/GETTY IMAGES FOR SONOS/AFP)

“Całe życie czekam, bo modlę się, by ludzie powiedzieli, że nie chcą więcej walczyć, że nie będzie więcej wojen i nasze dzieci będą się
razem bawić...”
“Pewnego dnia” w wykonaniu Matisyahu.

Te słowa mogą brzmieć niewinnie – marzenie o pokoju i harmonii na świecie – ale śpiewak hip-hop, Matisyahu, który je śpiewa, został napiętnowany jako ten, który fałszuje główną melodię dorocznego festiwali muzycznego w Benicassim pod Walencją
w Hiszpanii. Lepiej nie mów tego językiem Hebrajczyków. Bo jeśli to robisz, mogą cię wykopać”.

Więcej
Biblioteka

Dlaczego seks? 
By opierać się infekcji
Jerry A. Coyne

Alicja i Czerwona Królowa

Oczywiście istnieje bezpośrednia przyczyna, przynajmniej w naszym gatunku. Na pytanie “Dlaczego seks?” odpowiedź jest głupkowata, ale prawdziwa: “Bo jest przyjemny”. Oczywiście, że jest przyjemny – ponieważ dające przyjemność orgazmy i pragnienie kopulowania są ewolucyjnymi wskazówkami, skłaniającymi nas do przekazania naszych genów przez kojarzenie się.

Więcej

Co Palestyńczycy robią
z pieniędzmi z USA?
Khaled Abu Toameh

Makieta budowanego za pieniądze z datków pałacu “prezydenta” Abbasa. Przewidywany koszt 13 milionów dolarów.

Przez ostatnich 20 lat USA zainwestowały 4,5 miliarda dolarów w promowanie demokracji wśród Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy oraz wzmacniania izraelsko-palestyńskiego procesu pokojowego. Ujawnił to premier palestyński, Rami Hamdallah, podczas spotkania w tym tygodniu w Ramallah z kongresmanem Kevinem McCarthy, przywódcą większości w Izbie Reprezentantów. Hamdallah powiedział, że pieniądze inwestowano także w projekty w rozmaitych sektorach palestyńskich.

Te 4,5 miliarda dolarów, o których mówił Hamdallah, nie obejmują miliardów dolarów wlewanych do Autonomii Palestyńskiej (AP) od jej utworzenia w 1994 r. Ekonomiści palestyńscy szacują, że AP w ciągu ostatnich dwudziestu lat otrzymała w sumie 25 miliardów dolarów pomocy finansowej od USA i innych krajów.

Więcej

Wyznania
kulturowego katolika
Andrzej Koraszewski

Profesor Stanisław Obirek

Nie wiem, czy mi się to uda, ale spróbuję opowiedzieć o książce, o której w kilku zdaniach opowiedzieć nie sposób. Książka Stanisława Obirka, to kilka książek upchniętych w jeden tom. Mam wrażenie, że jest to obowiązkowa lektura dla każdego, kto próbuje rozeznać się w gąszczu powiązań między religią a kulturą, współczesnością i tradycją, kto próbuje zrozumieć napięcia między instytucjonalnym Kościołem, a wiernymi mówiącymi „my jesteśmy Kościołem”. Nie należy jednak oczekiwać gotowych odpowiedzi, Autor zmaga się bowiem z formułowaniem odpowiedzi na pytanie, gdzie jest i jakie jest jego stanowisko w najważniejszych dla niego sprawach, po przejściu długiej i dość niezwykłej drogi.

Więcej

Wspomnienia
propalestyńskiego aktywisty
Daniel Borg


Przed dołączeniem do grupy ISM [International Solidarity Movement] w Hebronie przez dwa dni odbywałem szkolenie w Ramallah. Jak blokować działania Izraelskiej Armii Obronnej (IDF)? Jak chodzić swobodnie po dzielnicy i ostrzegać koordynatorów ruchu o nadchodzących patrolach IDF?

Kiedy wyjść i pokazać twoją obecność armii, żeby nie odważyli się strzelić w twoim kierunku? Jak ochraniać dom, który IDF chce zniszczyć? Ochraniać bojówkarzy rzucających kamieniami i koktajlami Mołotowa? Tak. To nasze zadanie. OWP (obecnie Fatah, ale to jest to samo) używa pełnej najlepszych intencji, idealistycznej młodzieży z Zachodu do wspomagania, ochraniania i umożliwiania ich terrorystycznych projektów.

Więcej
Blue line

Obsceniczna
walka z GMO w Afryce
Isaac Ongu


Śródplonowanie – system upraw praktykowany przez większość drobnych rolników w Afryce, który polega na uprawie obok siebie dwóch lub więcej rodzajów roślin - może pomóc w dostarczeniu zbalansowanej diety w biedniejszych gospodarstwach.
Afrykańscy drobni rolnicy praktykują to także jako sposób zminimalizowania ryzyka całkowitej utraty plonów. Znajdujemy tutaj uprawy dostarczające węglowodany, takie jak kukurydza i maniok, obok roślin strączkowych, takich jak fasola zwykła lub soja warzywna.

Więcej

Islamistyczna
teologia gwałtu
Jerry A. Coyne


Wiem, ten tytuł jest prowokacyjny, ale nie bardziej niż tytuł artykułu Rukmini Callimachi w New York Times  (“ISIS enshrines a theology of rape” – ISIS uświęca teologię gwałtu) traktującego o kupowaniu i sprzedawaniu przez ISIS jazydzkich niewolnic seksualnych, o gwałtach dziewczynek, często nie będących nawet nastolatkami. Jestem nieustannie zasypywany mailami i atakami ludzi twierdzących, że okrucieństwa radykalnego islamu są winą Zachodu, a nie samego islamu.

Religia jest w dużym stopniu rozgrzeszana. Tak, zgadzam się, że niektóre ataki terrorystyczne muzułmanów były sprowokowane przez działania Zachodu, ale nie mogę zwalniać z winy religii jako przyczyny  wrogości w ich społeczeństwach. Gwałty, które są usprawiedliwiane cytatami z Koranu i wolą Allaha, trudno wiązać z kolonializmem.

Więcej
Blue line

Problem zielonych strachów
Matt Ridley

Z zielonej propagandy straszącej rakiem i innymi grozami.

“Słyszeliśmy już wcześniej te same, oklepane argument” – powiedział prezydent Obama w przemówieniu o zmianie klimatycznej w zeszłym tygodniu, mówiąc o tych, którzy niepokoją się, że plan redukcji węgla przedstawiony przez Environmental Protection Agency może uczynić więcej szkód niż pożytku. Problem polega na tym, że my także słyszeliśmy już wcześniej jego oklepany argument: że jesteśmy skazani, jeśli nie zrobimy tak, jak żądają grupy nacisku środowiskowców i uratowani, jeśli tak zrobimy. A często okazywała się to naprawdę zła rada.

Więcej

Migranci & Jeremy Corbyn
Noru Tsalic

O, patrz, to Lenin! Och, nie, to tylko Jeremy Corbyn...

Marksoidalny “socjalista”, Jeremy Corbyn, prowadzi w wyścigu do przewodzenia temu, co pozostało z Brytyjskiej Partii Pracy. Corbyn, patron Palestine Solidarity Campaign (organizacji, której samo logo zaprzecza prawu Izraela do istnienia), zawsze wykazywał słabość do terrorystów (czy była to IRA, Hezbollah, czy Hamas) i wielką niechęć do państwa żydowskiego.

Niedawno w wywiadzie dla “Electronic Intifada” (kolejnej izraelobójczej grupki) towarzysz Corbyn raz jeszcze wyraził poparcie dla bojkotu Izraela. Nic w tym nowego. Potem jednak Jeremy wzniósł się powyżej poziomu głupoty “normalnie” kojarzonej z oszalałą wojowniczością antyizraelską.

Więcej

Ateiści i sens życia
Jerry A. Coyne


Tom Chivers pisuje czasami w Buzzfeed, gdzie jest sympatycznym wyjątkiem do nagminnych tam kompilacji (patrz mój post o jego sympatycznym artykule  o tym, jak chcieliby umierać lekarze).

Jego najnowsza praca to wywiady z kilkoma spośród nas, pogan, o tym, jak niewierzący znajdują sens w życiu. Jak wiecie, dla teistów ta kwestia jest niezmiernie zagadkowa, co jest oznaką, że nie potrafią myśleć poza ramami religii i nawet nie potrafią zobaczyć tego, co mają wokół siebie.

Tutaj jest moja odpowiedź:
“Sposób, w jaki znajduję sens życia, jest sposobem, w jaki większość ludzi znajduje sens życia, także ludzie religijni, czyli znajdowanie przyjemności i znaczenia w wykonywanej pracy, w kontaktach z bliskimi, w zainteresowaniach, w sztuce, literaturze, muzyce. Ludzie tacy jak ja nie martwią się o sens kosmiczny, bo wiemy, że nie chodzi tu o nic takiego. Tym, co liczy się, jest to, co robimy z naszego przemijającego życia.

Więcej

Gość w rzeczywistości
Andrzej Koraszewski


Kim jesteśmy?
Pojawiamy się w jakimś punkcie historycznym, w jakimś miejscu na Ziemi, uwięzieni w pułapkach więzi z innymi, otoczeni pamięcią minionych zdarzeń. Próbujemy uciec odkrywając, że swoje klatki zabieramy ze sobą jak ślimak skorupę. Patrzymy na świat przez pryzmat naszych doświadczeń, próbując zrozumieć więcej niż możemy zobaczyć.

Więcej

Ojcowie (nie)Święci
Część IV
Lucjan Ferus

Jasna Góra w czas wniebowzięcia. Depozytariusze mądrości bożej. (Drugi z lewej arcybiskup Depo.)

Przedstawiając tę bardzo ogólną historię papiestwa, nie wypada pominąć papieża (obecnie świętego) Jana Pawła II, który także przyczynił się do budowy „wielkości” Kościoła katolickiego. Problem jest tylko w tym, iż informacje o jego działalności są porozrzucane w publikacjach, które mam do dyspozycji. Tym nie mniej postaram się je złożyć w jakiś sensowny przekaz, pozwalający w przybliżeniu określić kierunek, w jakim ów arcypasterz prowadził swoich wiernych.
Zacznę od cytowanej już wcześniej książki pt. Największe kłamstwa i mistyfikacje w dziejach Kościoła Lesława Żukowskiego:

Więcej

W szyderczym spojrzeniu wroga:
antysemiccy Żydzi
Fred Maroun

Norman Finkelstein

Nienawidzą Izraela, wykorzystują antysyjonistycznych Żydów jako przykład stanowiący “dowód”, iż antysyjonizm nie jest antysemityzmem. Jak widać po wysokim odsetku Żydów wśród fałszywych aktywistów na rzecz pokoju, którzy są antyizraelskimi ekstremistami i apologetami Hamasu, antysyjonistyczni Żydzi odgrywają szczególnie ważną rolę w koalicji międzynarodowej, której celem jest delegitymizacja i zniszczenie państwa żydowskiego. Według ich teorii, ponieważ istnieją Żydzi, którzy nienawidzą Izraela, więc nienawidzenie Izraela nie jest antysemityzmem. „Chcesz mi powiedzieć, że ci Żydzi są antysemitami?” – pyta mnie z szyderczym uśmieszkiem antysyjonista.

Więcej
Kartka 1

Nowotworowi kanibale,
czyli Pac-Man w świecie mikro
Paulina Łopatniuk

Biała krwinka (neutrofil, granulocyt obojętnochłonny) fagocytujący bakterie wąglika (pomarańczowe); CC BY 2.5; http://www.plospathogens.org/article/browseIssue.action?issue=info%3Adoi%2F10.1371%2Fissue.ppat.v01.i03

Że komórkom zdarza się pożerać (albo w każdym razie pochłaniać) inne komórki, nie jest zjawiskiem nowym. Opisuje się kilka form podobnego procederu, spośród których najlepiej znaną prawdopodobnie jest poczciwa, znana już w dziewiętnastym wieku, fagocytoza (gr. phagein – jeść, kytos – komórka) nader powszechna tak w zdrowiu, jak i w chorobie, najbliższa też spośród znanych form pochłaniania komórek przez inne komórki klasycznemu wyobrażeniu pożywiania się. Mniej znane w kręgach pozamedycznych czy pozanaukowych są zapewne takie procesy jak kanibalizm komórkowy.

Więcej

Ameryka, Izrael
i problem tolerancji
Andrzej Koraszewski


Czy zastanawiała się Pani nad dziwacznym podobieństwem wielkiej Ameryki i maleńkiego Izraela? Społeczeństwo amerykańskie powstawało jako zlepek uciekinierów z różnych krajów i różnych kultur. Ludzie uciekali do Ameryki przed biedą, przed prześladowaniami religijnymi i politycznymi, czasem przed wyrokiem. Dominacja kolonizatorów z Wysp Brytyjskich nadawała temu bigosowi pewną minimalną jednolitość, ale naród amerykański w żaden sposób nie pasował do koncepcji narodu, jaką znaliśmy w Europie. Wielokulturowość była samą podstawą tworzenia się amerykańskiego społeczeństwa. Przystępując do budowy niepodległego państwa obawiano się waśni religijnych i narodowych. Naród amerykański oparty jest na konstytucji, a nie na wyznaniu, tradycji czy dominacji takiej lub innej elity.

Więcej
Blue line

Źrenice o różnym kształcie
Jerry A. Coyne

(Z NPR): Potrafisz zgadnąć, do jakich zwierząt należą te oczy? Górny rząd od lewej: mątwa, lew, koza. Dolny rząd od lewej: kot, koń, gekon. Górny rząd: iStockphoto; dolny rząd: Flickr

Tutaj są zdjęcia źrenic kilkorga zwierząt, zdjęcie z publikacji w National Public Radio. Są na tej witrynie, ponieważ są przedmiotem nowego artykułu M. S. Banksa i in. w „Sciences Advances” (odnośnik poniżej). Autorzy zadają ciekawe pytanie: dlaczego kształt źrenic różnych gatunków kręgowców różni się tak bardzo?
Artykuł jest długi i skomplikowany, z wieloma symulacjami i masą matematyki, ale rezultat jest dość prosty: zwierzęta mają pionowe źrenice, jeśli są nocnymi drapieżnikami polującymi z zasadzki i nie są zbyt wysokie, podczas gdy zwierzęta z poziomymi źrenicami są na ogół zwierzyną łowną, która musi wykryć podchodzącego drapieżnika, a także objąć wzrokiem teren, żeby znaleźć dobrą trasę ucieczki.

Więcej

Z głową w piachu
Matti Friedman


Dokąd gotowi są udać się myślący ludzie Zachodu, by się zabawić! Ilu ludzi z dyplomami z wydziałów humanistycznych potrafi oprzeć się mędrkowaniu o konkurujących narracjach narodowych i cierpieniu? Stawką jest ni mniej ni więcej tylko pokój, a to nadaje całej rzeczy dreszczyku ważności, czego tak brakuje w innych działach życia intelektualnego. Jakie szczęście ma świat, że ma Ziemię Świętą, bez której wszyscy musieliby porać się z zagadkową naturą całej planety albo z ponurymi klęskami własnych społeczeństw.

Więcej

Prawda Biblii
Bob Seidensticker


Poniższy tekst pochodzi z mojej książki Krzyżowy ogień. Historia niezwykłej duchowej podróży. Kilka słów na temat kontekstu: Jim ma około pięćdziesiątki, od lat nie wychodzi z domu, jest zamożnym i nieco odpychającym ateistą, a Paul – młody pomocnik słynnego pastora Samuela Hargrove'a – stara się, jak może, by go ewangelizować.

Jest rok 1906, obaj są w gabinecie domu Jima w Los Angeles.

Więcej

Kogo interesuje Izrael?
Andrzej Koraszewski


Czy zna Pani historię angielskiej staruszki, która wystąpiła do sądu, oskarżając sąsiada o obrazę moralności? Jak pisała w oskarżeniu, jej sąsiad z naprzeciwka notorycznie chodził po swoim mieszkaniu nago, nie zaciągając firanek. Sąd starannie sprawę zbadał i doszedł do wniosku, że staruszka gorszyła się nagością sąsiada z narażeniem życia. Okazało się bowiem, że mogła zajrzeć w okno sąsiada tylko wchodząc na stół i stając na palcach.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Żaby, które mają
jadowite kolce na głowie
Jerry A. Coyne

Przemilczana czystka
etniczna Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Prawda leży
pośrodku
Andrzej Koraszewski

Czarne i białe,
i czytane w farsi
Ruthie Blum

Śmierć brytyjskiej dziennikarki
i problem GMO
Isaac Ongu

Jestem syjonistą,
ponieważ jestem Arabem
Fred Maroun

Ojcowie (nie)Święci
Część III
Lucjan Ferus

Czy wolno krytykować
Singapur?
Andrzej Koraszewski

Ratujmy zaśniady,
czyli wątły człowiek
Paulina Łopatniuk

Sława morderczyni
i co mówi to o jej świecie
Frimet i Arnold Roth

Zawodowy sportowiec w USA,
który przyznaje, że jest ateistą
Jerry A. Coyne

Jak diabeł czyta
Biblię...
Andrzej Koraszewski

Wielki filtr
życia we wszechświecie
Matt Ridley

Kiedy muzułmanie
palą Żydów żywcem
Daniel C. Greenfield

Niedouczone celebrytki
lobbują przeciwko GMO
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności



Kiedy słowa zabijają?



Uprawy GMO



Zderzenie barbarii



Ateizm wśród czarnych



Turcja, kraj NATO



NaturalnoSc zycia



Podpala West Bank



How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu


Abraham aresztowany



Marsz lunatyków do Armagedonu



Chcesz zmniejszyć zanieczyszczenie walcz z biedą



Gry zespołowe plemników
 


Pozostale wiadomosci
 


Osa zatyka



Wczesna inicjacja



Wiara szukająca



Wielki agnostyk



Pająki



Seks w malym



Szczur i mangusta



Potrawy z pasożytów



Wywiad z Christopherem Hitchensem


Niezwykły pasikonik szklany