Prawda

Środa, 25 stycznia 2017 - 02:16

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23












A za oknem zima
Hili: To nadal nie wygląda jak wiosna.
Ja: Ciągle jest styczeń.
Hili: Właśnie widzę.

Więcej

Niezwykłe pasikoniki
naśladujące liście
Jerry Coyne


Nowy artykuł w “Journal of Orthhoptera Research” Sigfrida Ingrischa et al. opisuje odkryte niedawno i opisane pasikoniki z Sabah (w Malezji). Jestem dzisiaj zajęty, ale rzućcie okiem na streszczenie, w którym autorzy notują przypominające żyłki struktury, które zakrzywiają się ku tyłowi przednich skrzydeł, czyniąc je podobnymi do żyłkowanych liści.

Więcej

Za co uniwersytetom
płacą kraje islamskie?
Giulio Meotti


Rozważmy, co zdarzyło się w ciągu minionych dwóch miesięcy: organizacja studencka na University of Manchester przegłosowała bojkot Izraela, University of London zaprosił mówcę, by opowiedział o “nazistowskim Izraelu”, a na University College London tłum nie dopuścił do zebrania żydowskich studentów. To nie są Niemcy 1933 r.,
ale Anglia 2016 r.

Więcej
Blue line

Pandy trzymają się
mocno
Bjorn Lomborg


Pandy wielkie należą do ulubionych zwierząt świata, stając się sensacjami na filmach w Internecie, po prostu przez kichnięcie lub urocze tarzanie się po ziemi. W roku, w którym niewiele jest powodów do radości, są dobre wieści dla wszystkich, którzy kochają pandy.

Te wieści przyszły, kiedy International Union for Conservation of Nature usunęła je z listy gatunków  zagrożonych – zmniejszając ocenę grożącego im niebezpieczeństwa do gatunku „narażonego”.

Więcej

Nie ma reformatorów
w reżimie irańskim
Seth Frantzman

Protest przeciwko niedawnej egzekucji 20 Kurdów w Iranie. (zdjęcie: REUTERS)

Nigdy jeszcze tak wielu reformatorów nie zrobiło tak mało, mając tak wiele do zrobienia. Jeśli czytasz wiadomości o Iranie, spotykasz się z niekończącą się narracją, która głosi, że „reformatorzy” zwyciężają. Kiedy Hassan Rouhani wygrał wybory prezydenckie w 2013 r., „Guardian” ogłosił „niespodziewane zwycięstwo umiarkowanego kandydata”. Nie ma jednak reformatorów w Iranie. Są tylko militaryści, teokraci, nacjonaliści i kaci.

Więcej
Blue line

Rozum i Wiara
Część XVII
Lucjan Ferus


Wiara: I co ty sobie wyobrażasz?! Myślisz, że wytkniesz mi błędy, jakie rzekomo ostatnio popełniłam, nawymyślasz od najgorszych i zakończysz rozmowę, ot tak sobie, jak gdyby nigdy nic? A nie chciałbyś poznać mojego zdania w tej kwestii? Nie interesuje cię, co ja mam do powiedzenia w swojej obronie? Na dobrą sprawę powinieneś mnie przeprosićza to moje niby „zeszmacenie się”. Nie wiem, do jakiego chodziłeś przedszkola, że nie nauczyli cię dobrych manier. A szkoda, bo przydałyby ci się choćby teraz.

Więcej

Świat ma dość muzułmańskiego
ekstremizmu religijnego
Ahmad Al-Sarraf

Frank Wolf, amerykański republikański kongresman, który przez lata walczył o wolność religii i o wolność od religii.

 

Krótko przed świętami Bożego Narodzenia, po sześciu miesiącach zwłoki, prezydent Obama podpisał ustawę o międzynarodowej wolności religijnej. Uchwalona w maju przez Kongres ustawa, była zaproponowana przez republikańskiego senatora Franka Wolfa. Frank Wolf jest od wielu lat zaangażowany w walkę o prawa prześladowanych mniejszości religijnych (jest m.in. współprzewodniczącym Ahmadiyya Muslim Caucus, grupy reagującej na prześladowania muzułmanów Ahmadi). 

Więcej
wwi_book

Dziewiczy lasek
na skraju miasteczka
Marcin Kruk


Wszedłem do gabinetu Prezesa i powiedziałem „Niech będzie pochlebiony”. Prezes odpowiedział; „Na wieki wieków” i sądziłem, że nie dosłyszał, jednak mowa ciała wyprowadziła mnie z błędu. Jego braki intelektualnego uzębienia wypełniły się złotem słonecznej radości. Wskazał mi krzesło i zapytał co słychać. Powiedziałem, że ludzie mówią o jego najnowszym sukcesie. Uśmiechnął się skromnie i patrzył wyczekująco. Odbierają pozytywnie, mówią, że mocno powiedziane, ogólnie rzecz biorąc, nastrój jest bojowy, czekają na wskazówki.

Więcej

Palestyńczycy: Gloryfikowanie
masowych morderców
Bassam Tawil

Obraz zamieszczony niedawno na Twitterze gloryfikuje Jahję Ajjasza, masowego mordercę z Hamasu, organizatora fali zamachów samobójczych, które zabiły i zraniły setki Izraelczyków. Obraz pokazuje twarz Ajjasza na tle autobusu  izraelskiego, który został wysadzony przez palestyńskiego zamachowcę-samobójcę w latach 1990.

Młodzież palestyńską wzywa się do pójścia w ślady Jahji Ajjasza, masowego mordercy z Hamasu, organizatora fali zamachów samobójczych, które zabiły i zraniły setki Izraelczyków.

Ekspertyza Ajjasza w produkowaniu bomb zarobiła mu przydomek „Inżynier” i zrobiła z niego bohatera wielu Palestyńczyków.

Tego producenta bomb zabiły izraelskie siły bezpieczeństwa 5 stycznia 1996 r., kończąc tym samym jeden z najkrwawszych rozdziałów palestyńskiego terroryzmu przeciwko Izraelowi.

Więcej

Ile komórek
ma twoje ciało?
Carl Zimmer

E.M.Unit, Royal Free Hospital School of Medicine/Wellcome Trust Photo Library/Creative Commons

Proste pytanie zasługuje na prostą odpowiedź. Ile komórek ma twoje ciało?


Niestety, komórki nie potrafią wypełnić formularza spisu powszechnego, a więc nie mogą same ci tego powiedzieć. A chociaż jest wystarczająco łatwo spojrzeć przez mikroskop i policzyć pewne typy komórek, ta metoda także nie jest praktyczna. Pewne typy komórek łatwo jest zobaczyć, podczas gdy inne – takie jak poplątane neurony – splatają się w kompletną niewyraźność. Nawet gdybyś liczył dziesięć komórek na sekundę, zabrałoby dziesiątki tysięcy lat policzenie do końca. A dodatkowo byłyby pewne problemy logistyczne przy liczeniu wszystkich. 

Więcej

"Progresywni" idealizują
rakiety terroru
Elder of Ziyon

Zrzut z ekranu

Filmowiec Martin Ginestié w 2015 r. wyprodukował film pod tytułem "In Defense of the Rocket" [W obronie rakiety]. I tym właśnie ten film jest  - broni i idealizuje palestyński ostrzał rakietowy skierowany na izraelskich cywilów. Film obraża inteligencję na dwóch poziomach.
Reżyser najpierw daje do zrozumienia, że Izrael bombarduje Gazę bez żadnego powodu oraz że rakiety są naturalną reakcją na załamanie się procesu pokojowego, który Izrael zabił swoimi niczym nieuzasadnionymi atakami. Rakiety Palestyńczyków pokazuje dopiero po pokazaniu zbombardowanych budynków w Gazie.

Więcej
Blue line

Spacer do krańca
wiśniowego sadu
Andrzej Koraszewski


Pyta pan kim jestem, zdziwi się pan, jestem oportunistą. Nie, nie w tym sensie w jakim ten termin jest używany w słownikach. Ciekawa sprawa ze słowami, podobnie jak geny ich funkcja może się zmieniać, mają długą historię, z której znamy zaledwie maleńkie fragmenty.

Więcej

Dysydenci arabscy
i wojna o pokój
Z materiałów MEMRI


Rada Bezpieczeństwa  w ciągu jednego miesiąca dwukrotnie spotkała się w sprawie pilnego potępienia Izraela, przedstawiciele 70 państw spotkali się na konferencji w Paryżu, żeby potępić Izrael zanim będzie za późno, papież Franciszek spotkał się z prezydentem „Palestyny”, żeby go zapewnić, że kocha pokój. Pomniejszych imprez w tej dziedzinie sportu nawet nie warto wymieniać. Tymczasem w samym świecie arabskim tu i ówdzie odzywają się głosy, na które walczący o pokój świat nie zwraca uwagi. 

Więcej
Blue line

Stulecie
marksizmu-leninizmu
Matt Ridley


Ludzie potrafią być zadziwiająco tępi. Praktyka medycznego upuszczania krwi trwała, mimo że przez stulecia pełno było dowodów, że czyni więcej szkody niż pożytku.
Praktyka komunizmu czyli politycznego upuszczania krwi, jak to powinno być nazywane, której setną rocznicę od rewolucji bolszewickiej będziemy mieli w tym roku, także nie potrzebuje więcej testów. Za każdym razem robi więcej szkód niż pożytku.

Więcej

Masakra ludzi
za ich styl życia
Burak Bekdil


Zeszły rok był bez wątpienia annus horribilis dla Turcji. Prezydent Recep Tayyip Erdogan Powiedział, że w walkach Turcji z Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) 1178 osób zginęło między lipcem 2015 a grudniem 2016. Zamachy bombowe Państwa Islamskiego (ISIS) pochłonęły kolejne 330 ofiar. Te liczby nie obejmują 248 ludzi, którzy zginęli podczas krwawej próby zamachu 15 lipca, ani 9,5 tysiąca domniemanych członków PKK, których zabiły tureckie siły bezpieczeństwa. Turcja twierdzi także, że od lipca 2015 r. zabiła 1,8 tysiąca członków ISIS. Te liczby dają całkowitą liczbę 13 056 ofiar śmiertelnych w Turcji w ciągu mniej niż 17 miesięcy.

Więcej

Selektywne używanie
narzędzi wśród mrówek
Jerry Coyne

Okaz A. senilis (matka)

Posługiwanie się narzędziami, jak zapewne wiecie kiedyś uważane za unikatowo ludzkie zjawisko, jest obecnie szeroko udokumentowane wśród naczelnych i ptaków. Możecie jednak nie wiedzieć, że widziano je także u niektórych owadów, takich jak osy, które używają kamyczków do zamknięcia norek po złożeniu jaj. Widziano także mrówki, które używają tego, co znajdą w środowisku, by przetransportować płynną żywność do mrowiska; mrówki, które to robią mają nierozszerzające się ciała, nie mogą więc po prostu wessać żywności, by zwrócić ją dla swoich koleżanek w mrowisku.

Więcej

Spojrzenie Araba
na pokojowy szczyt
Fred Maroun

Foto: Fred Maroun

Bezwartościowa i kosztowna konferencja “pokojowa” w Paryżu zakończyła się wspólną deklaracją. Nawet główny organizator, niezmiernie niepopularny prezydent francuski, François Hollande, przyznał, że konferencja była bezużyteczna, kiedy powiedział: “świat nie może narzucić rozwiązania na konflikt izraelsko-palestyński”.

Więcej

Elegia dla Not Exactly
Rocket Science
Ed Yong


Wszystko kończy się, a więc zacznijmy od końca. Zamykam ten blog ze skutkiem natychmiasto- wym. Nigdzie jednak nie odchodzę; od 2015 r. pracuję w redakcji “The Atlantic” jako korespondent naukowy i od teraz w pełni skupiam się na pisaniu dla tego pisma.


Zakończywszy, wróćmy do początku. Zacząłem ten blog - Not Exactly Rocket Science – w sierpniu 2006 r., właściwie z ciekawości.

To była moja pierwsza poważna wyprawa w dziedzinę pisania o nauce.

Więcej

Anty-izraelski festiwal
nienawiści w Irlandii
Denis MacEoin

University College Cork w Irlandii. (Zdjęcie: Bjørn Christian Tørrissen/Wikimedia Commons)

Uchwalenie przez Radę Bezpieczeństwa Rezolucji 2334 w dniu 23 grudnia 2016 r. wsadziło kij w niejedno mrowisko[1]. Przez ogłoszenie, że osiedla izraelskie nie mają żadnego prawnego podbudowania i są "jaskrawym naruszeniem prawa międzynarodowego", rezolucja wręczyła Palestyńczykom broń równie silną, jak każda inna, jakiej używali przeciwko państwu żydowskiemu w licznych atakach fizycznych od ponad stulecia. Już od wielu lat wojna prawna zastąpiła wojnę (choć nie terror) jako wybrana przez Palestyńczyków metoda zmierzająca do wyeliminowania Izraela; ta nowa rezolucja, choć tylko doradcza, jest wielkim krokiem na drodze do ogłoszenia nie tylko osiedli, ale całego Izraela za nielegalny.

Więcej
Biblioteka

Refleksje sprzed lat:
„Spisek sykstyński”
Lucjan Ferus


Jest to dalszy ciąg cyklu pod wspólnym tytułem „Refleksje sprzed lat”, w którym chcę przypomnieć i przedstawić niektóre zapiski z początku lat 90-tych, którymi przez parę lat zapełniałem bruliony, notując swoje ówczesne przemyślenia z różnych dziedzin nauki, kultury i oczywiście religii. Poniższy tekst należy do tej ostatniej dziedziny.

Więcej

Pięć sposobów na rezolucję 
Rady Bezpieczeństwa ONZ
Eugene Kontorovich

Członkowie Rady Bezpieczeństwa ONZ głosują w siedzibie Narodów Zjednoczonych 23 grudnia 2016 za rezolucją potępiającą Izrael za jego praktykę  budowania osiedli na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie. (Manuel Elias/The United Nations via Associated Press)

Decyzja USA, by pozwolić na uchwalenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ potępiającą osiedla izraelskie, spotkała się z potępieniem ze strony obu partii, w tym czołowych działaczy na rzecz osiągnięcia rozwiązania w postaci dwóch państw, takich jak Demokraci Dennis Ross i George Mitchell.

Oczywiście, celem administracji Obamy było zablokowanie polityki zagranicznej prezydenta-elekta Donalda Trumpa. Najbardziej bezpośrednim sposobem odrzucenia Rezolucji 2334 Rady Bezpieczeństwa jest odrzucenie opinii, jaką ona wyraża i działanie wbrew jej rekomendacjom.

Trump prawdopodobnie będzie starał się cofnąć to posunięcie, nie tylko z powodu znaczącej różnicy opinii politycznej, ale także, by odrzucić koncepcję, że prezydent może związać swojego następcę działaniem za pośrednictwem ONZ bardziej niż przez ustawy i dekrety prezydenckie. Trump nie może bezpośrednio uchylić tej rezolucji.

Więcej
Blue line

Genetyczna
księga zmarłych
Richard Dawkins


Odpowiedź na ankietę „Edge”: 2017 :
Jaki termin lub koncepcja naukowa powinny być szerzej znane?
Dobór naturalny wyposaża każde żywe stworzenie w geny, które umożliwiły jego przodkom – dosłownie nieprzerwanej ich linii – przeżyć w ich środowiskach. Stopień, do jakiego obecne środowisko przypomina środowisko przodków, jest stopniem, do jakiego współczesne zwierzę jest dobrze wyposażone do przeżycia i przekazania tych samych genów. „Adaptacje” zwierzęcia, jego szczegóły anatomiczne, instynkty i biochemia wewnętrzna są serią kluczy, które doskonale pasują do zamków stanowiących środowiska jego przodków.

Więcej

Dyplomacja strachu,
nowe groźby palestyńskie
Elder of Ziyon



Ponad dziesięć lat temu napisałem artykuł pod tytułem The Diplomacy of Fear (Dyplomacja strachu). Przez dziesięciolecia świat arabski szczególnie, a świat muzułmański ogólnie, używał gróźb jako głównego nacisku, by nagiąć Zachód do swojej woli.

Groźby zazwyczaj nie są bezpośrednie; większość przyjmuje postać “jeśli nie zrobicie tego, co chcemy, ulica arabska wybuchnie” lub “terroryści będą mieli wymówkę”. Innymi słowy, jeśli arabskie zbirokracje nie dostaną tego, czego chcą od Zachodu, to będą bezsilne i nie potrafią powstrzymać irracjonalnych sił w swoich granicach przed zaszkodzeniem interesom Zachodu.

Więcej

Mistyfikacja Sokala 
Dwadzieścia lat później
Jerry Coyne

Alan Sokal

Minęło dwadzieścia lat od “sprawy Sokala” znanej także jako “Sokal hoax”, kiedy to fizyk i matematyk Alan Sokal wysłał do pisma “Social Text” fikcyjnie postmodernistyczny artykuł o wyłamującym szczęki tytule Transgressing the boundaries: Towards a transformative hermeneutics of quantum gravity [Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce grawitacji kwantowej ]. W artykule używał prawdziwych cytatów profesorów nauk społecznych i innych uczonych postmodernistycznych, żeby pokazać, że dziedzina grawitacji kwantowej pełna jest patriarchatu i głęboko zanieczyszczona postawami społecznymi. W rzeczywistości jego zamiarem było pokazanie, że nauki humanistyczne (nie wszystkie!) są zakażone głębokim subiektywizmem o sposobach dochodzenia do prawdy, jak również głęboką podejrzliwością wobec nauk ścisłych.

Więcej

Rozwiązanie
w postaci 50 państw
Andrzej Koraszewski

Zapożyczone od EoZ z tekstem dostosowanym do potrzeb tego artykułu.

Chwilami trudno pozbyć się wrażenia, że świat kręci się wokół Izraela i konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Rada Bezpieczeństwa gwiżdże na wojny i zagrożenia, zajmuje się osiedlami (oczywiście żydowskimi osiedlami, bo jakimi ma się zajmować), Rada Praw Człowieka z Arabią Saudyjską na czele, zajmuje się taśmowym potępianiem praw człowieka przez Żydów, odchodzący prezydent największego mocarstwa świata obwieszcza, że Izrael nie może być równocześnie państwem demokratycznym i żydowskim, że musi coś wybrać.

Nikt nie pyta, czy Francja może być państwem francuskim i demokratycznym równocześnie, ale w przypadku Żydów wiadomo, że sprawy mają się przecież zupełnie inaczej. Francuzi właśnie organizują wielką konferencję na rzecz rozwiązania w postaci dwóch państw. Gdzie? Jak to gdzie? Każde dziecko wie gdzie. Unii Europejskiej grozi rozpad, ale konferencji o rozwiązaniu w postaci 28 państw jakoś nikt nie zapowiada. Kto wie, może powinna to być najpilniejsza sprawa dla nas, Europejczyków, ale wymagałoby to naruszenia chrześcijańskich tradycji naszej europejskiej cywilizacji, a na to zgody nie ma.

Przeczytałem właśnie artykuł amerykańskiego przedsiębiorcy z Ohio o rozwiązaniu w postaci 50 państw.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Wtedy sprawy przybrały
interesujący obrót
Göran Adamson

Hamasowski Fatah nie chce
żadnego państwa
Khaled Abu Toameh

Pochwała ignorancji,
czyli wiem, że nie wiem
Simon Cullen

Narodowy socjalista
pisze do mnie list
Andrzej Koraszewski

Drugie prawo
termodynamiki
Steven Pinker

Dlaczego nie ma
państwa Palestyna?
David Collier

Znaki czasu na Jasnej Górze
i gdzie indziej
Andrzej Koraszewski

Chrześcijanie karzą obrońcę
chrześcijan na Bliskim Wschodzie
Fred Maroun

Wystarczy zadawać
pytania?
Lucjan Ferus

Małe kłamstewka
Wielkiej Brytanii
Douglas Murray

Adam i Ewa: dwoje, czy więcej
niż dwoje przodków?
Jerry Coyne

Przemówienie noworoczne
do świata muzułmańskiego
Nonie Darwish

Przemieszczanie się było
kluczowe dla sukcesu Europy
Matt Ridley

Cywilizowani barbarzyńcy
i niespodziewani przyjaciele
Forest Rein

Żaba mortal combat
i lewatywa z kawy
Wojciech Szczęsny

Blue line
Polecane
artykuły

Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności