Prawda

Czwartek, 25 sierpnia 2016 - 18:37

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23











O posiadaniu
Cyrus: Cieszę się, że mamy dwie sofy.
Hili: Zazdroszczę tym, którzy mają trzy.

Więcej

Jak odpowiadać
na argumenty teisty
Victor Stenger

Nauka pozwala nam polecieć na księżyc, religia każe wbijać się samolotami w budynki.

Mija dziś druga rocznica śmierci Victora Stengera, amerykańskiego fizyka, filozofa i słynnego ateisty. Przypominamy tekst, który dziesięć lat temu opublikowaliśmy w dawnym Racjonaliście. Stenger przygotował ten tekst na seminarium, które prowadzi na University of Colorado. Rozpoczynając ten tekst Victor Stenger pisał:

Więcej

Siedem rzeczy, których
Izrael nie potrzebuje
Vic Rosenthal

Izraelska minister sprawiedliwości, Ayelet Shaked, stanowczo domaga się przejrzystości w finansowaniu NGO. (Zdjęcie: Noam Moscowitz)

Na Zachodzie popularna jest teza, że konflikty rozwiązuje się przez zaspokojenie potrzeb ludzi. Jeśli będziemy umieli odpowiedzieć na pytanie, jak zaspokoić potrzeby wszystkich, będzie powszechny pokój i harmonia. Administracja amerykańska i europejska chcą pomóc reszcie świata – a szczególnie Izraelowi – w zaspokojeniu tych potrzeb.

Więcej
Blue line

Myszunkulus: jak umysł
szkicuje małego ciebie
Carl Zimmer


Wewnątrz każdego z nas jest miniaturowa wersja nas samych. Neurolog kanadyjski, Wilder Penfield, odkrył tę małą osobę w latach 1930, kiedy otwierał czaszki swoich pacjentów do operacji chirurgicznych na mózgu. Czasami dotykał elektrodą różnych miejsc na powierzchni mózgu i pytał pacjentów – przytomnych – by mu powiedzieli, czy coś poczuli. Czasami odczuwali mrowienie na języku. Kiedy indziej drgała im ręka. Penfield narysował mapę tych reakcji. Otrzymał surrealistyczny portret ciała ludzkiego, rozciągający się na całą powierzchnię mózgu. W książce z 1950 r. zamieścił mapę tego tak zwanego homunkulusa.

Więcej

Komunizm, nazizm,
islamofaszyzm
Andrzej Koraszewski

Szef partii Al-Nahda, Rached Al-Ghannouchi (po lewej) z prezydentem Tunezji, Bedżim Caidem Essebsim (po prawej) (Źródło: alwasat.ly, 20 maja 2016)

Wielokrotnie różni ludzie oburzali się na mnie za używanie pojęcia islamofaszyzm. Trudno im się dziwić, unikają tego pojęcia jak ognia politycy, analitycy, publicyści, o przywódcach duchowych nawet nie wspominając.
Używają go natomiast często muzułmańscy dysydenci, zarówno ci, którym marzy się inna religijność niż ta, zdominowana przez polityczny islam, jak i ci, którzy chcieliby żyć w demokratycznych państwach, pozostawiając (również swoją) religię w sferze prywatności.

Więcej
Blue line

Rekiny grenlandzkie
najstarsze żyjące kręgowce?
Jerry Coyne

Rekin polarny (Somniosus microcephalus), mało znany gatunek, rywalizuje rozmiarami z żarłaczem białym. Według Wikipedii, osobniki mogą dochodzić do 7,3 m i ważyć ponad 1400 kg.  

Czy jest to najdłużej żyjące zwierzę? Nie, w żadnym razie. Gąbki i koralowce, które są zwierzętami, mogą żyć przez tysiąclecia, a niektóre gąbki na Antarktydzie ocenia się na 10 tysięcy lat. Jednak ze zwierząt bardziej nam znajomych rekord długowieczności dzierży małża. Jak wspominałem w 2013 r., okaz oceanicznej cypriny islandzkiej Arctica islandica małża nazwanego “Ming” – znaleziono na dnie morskim koło Islandii i za pomocą kręgów wzrostu ustalono wiek na 507 lat.  Podobnie jak rekin polarny jest to organizm zimnowodny.

Więcej

"Nie ma miejsca dla tworu
syjonistycznego w regionie"
Khaled Abu Toameh

Zamaskowani członkowie Hamasu (ubrani na czarno) przygotowują egzekucję miejscowych Palestyńczyków, którzy, jak twierdzą, szpiegowali na rzecz Izraela, 22 sierpnia 2014, w Gazie. (Zdjęcie: Reuters, zrzut z ekranu)

Marzyciele powtarzają nadal po angielsku:
"Hamas i Izrael, Izrael i Hamas.
Może któregoś dnia... kto wie”.
A potem płynie arabskojęzyczna prawda:
"Śmierć dla Izraela, zawsze!”


Niektórzy analitycy polityczni, arabscy i zachodni, błędnie zinterpretowali zgodę Hamasu na uczestniczenie w wyborach samorządowych wyznaczonych na 8 października, jako oznakę „pragmatyzmu” tego ruchu i marsz ku uznaniu prawa Izraela do istnienia.

Więcej
wwi_book

Woda, wojna,
innowacje i pokój
Andrzej Koraszewski


Wojny o wodę towarzyszą nam od zarania dziejów, świadomość, że ludzkości grozi globalna katastrofa z powodu wyczerpywania się zasobów słodkiej wody, zaczęła pojawiać się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Zagrożenie jest realne, czy podobnie jak z przepowiednią Malthusa o wyczerpywaniu się zasobów ziem uprawnych, przyszłe pokolenia będą patrzeć na nasze dzisiejsze lęki z uśmiechem politowania? Niesłychanie opornie uczymy się racjonalnej gospodarki wodnej. W przeszłości zmiany klimatyczne zabijały cywilizacje, nie można również wykluczyć, że odegrały istotną rolę w ewolucji człowieka. Dziś grubo ponad miliard ludzi cierpi na dramatyczny niedobór słodkiej wody, do picia, gotowania, dla rolnictwa, dla higieny.

Więcej

Turcja: mały
problem Europy
Burak Bekdil

Minister spraw zagranicznych Niemiec, Frank-Walter Steinmaier (po prawej) powiedział, że stosunki jego kraju z Turcją pogorszyły się do tego stopnia, że te dwa kraje właściwie “nie mają podstawy do rozmów”.

Narody nie mają luksusu, jaki często mają prywatni ludzie, w wyborze sąsiadów. Turcja, obecnie w 14. roku islamistycznych rządów Recepa Tayyipa Erdogana, sąsiadująca zarówno z Europą, jak i Bliskim Wschodem, była kiedyś chwalona jako most między cywilizacjami zachodnią i islamską. Do przystąpienia do Unii Europejskiej zachęcała większość przywódców UE i Ameryki.

Niemal trzydzieści lat po pierwszym oficjalnym zgłoszeniu chęci dołączenia do europejskiego klubu, Turcja nadal nie jest europejska, ale stała się jednym z problemów Europy.

Więcej

Niebiański haczyk
i portfele wiernych
Lucjan Ferus


Do napisania niniejszego tekstu zainspirował mnie artykuł jaki niedawno przeczytałem w „Listach z naszego sadu”, zatytułowany Zwrot, który zmienił świat. Ów tytułowy zwrot – jak pisze autor – został użyty przez pewnego pilota podczas pierwszej wojny światowej, któremu polecono aby pozostał w tym samym miejscu przez najbliższą godzinę. Wtedy odpowiedział on podobno, iż nie ma „niebiańskiego haka”, na którym mógłby zawiesić swoją maszynę.

Więcej

Gdzie trafia pomoc
zagraniczna dla Gazy?
Frimet i Arnold Roth

Budowa tunelu Hamasu w Gazie, październik 2013 [Źródło]

Komisje rewizyjne, rządy i chrześcijańskie grupy pomocowe ustalają swoje strategie szybkiego reagowania w następstwie aresztowania kilku Arabów palestyńskich pod zarzutem nielegalnego i ukradkowego wyprowadzania olbrzymich sum dla arabskich terrorystów palestyńskich. 

Dziwne jest jednak to, że tych, którzy są celebrowani za czynienie humanitarnego dobra na rzecz Arabów palestyńskich, jakoś nie widać w pierwszych szeregach tych, którzy wyrażają zaniepokojenie szkodami, jakie spowodowało takie odwrócenie rzeki pomocowych funduszy. A i to jest bardzo oględnie powiedziane.

Więcej
Blue line

Jedwab i przywry, czyli higiena
na Jedwabnym Szlaku
Paulina Łopatniuk

Karawana na Jedwabnym Szlaku, 1380, Cresques Abraham, Atlas catalan, domena publiczna, Wikipedia

“Kiedy myślimy o Jedwabnym Szlaku, nasuwają się nam romantyczne skojarzenia, obrazy wielbłądów sunących przez wydmy w rytmie arabskich nut, złote kopuły świątyń w tle, fatamorgany, palące słońce i ośnieżone szczyty Hindukuszu (…). I jeszcze ten jedwab: lekki, ulotny, luksusowy, bezcenny. Tajemniczy. Legenda, utrwalona w poematach, wierszach i na obrazach.

(…) Od początku istnienia szlaku, czyli od ok. III w. p.n.e., do XVII w. to miasto (przyp. mój – Samarkanda) stanowiło centrum szlaku, jeden z jego najważniejszych punktów. Z Chin, z miasta Xi’an, dawnej stolicy imperium, płynęły do Europy najróżniejsze dobra: papier, porcelana, herbata, przyprawy, zioła, perfumy oraz – rzecz jasna – sam jedwab, którego produkcja była pilnie strzeżoną tajemnicą.” [“Może (morze) wróci”, B. Sabela, wyd. Bezdroża 2013, str. 46]

Więcej

Wzrastające szeregi
muzułmańskich syjonistów
Andrzej Koraszewski

Brytyjski muzułmanin, Kasim Hafeez: „Przezwyciężyłem to, przezwyciężyłem jęczenie, przezwyciężyłem narzekanie i przezwyciężyłem kompleks ofiary, który szaleje dziś w całym świecie muzułmańskim, ale jest najsilniejszy w przywódcach palestyńskich i tych, którzy dzielą ich jad i nienawiść”.

Kiedy ludzie, którzy  nie mają nic wspólnego z żydostwem, mówią, że są syjonistami, budzą u prawicowych antysemitów zdumienie graniczące z przerażeniem i bezkresne oburzenie u lewicowych „nieantysemitów” będących gorącymi miłośnikami Hamasu, Fatahu i innych grup deklarujących gotowość mordowania Żydów do końca świata. Są wśród tych syjonistycznych dziwaków chrześcijańscy syjoniści, ateistyczni syjoniści, konserwatywni syjoniści i lewicowi syjoniści, czarni syjoniści, jak również Indianie i inni. Łączy ich paskudna postawa przyzwolenia na istnienie Izraela i twierdzenie, że syjonizm to tylko taka dziwna idea, że Żydzi mają prawo do posiadania własnego państwa.
Oczywiście dla europejskich i amerykańskich „nieantysemitów” najbardziej przerażający są muzułmańscy syjoniści, o których nie tylko nie chcą nic wiedzieć, ale których istnienie negują tak żarliwie jak prawicowi antysemici fakty o Holocauście. Noah Beck, publicysta i autor powieści The Last Isreaelis, opublikował kilka dni temu artykuł o muzułmańskich syjonistach.

Więcej
Blue line

Tajemnica rzadkości samców
u małpek morskich
Carl Zimmer

Zdjęcie justaghost, via Creative Commons.

Tutaj widzimy szczęśliwą, typową rodzinę małpek morskich [angielska potoczna nazwa skorupiaka Artemia. przyp. tłum.] Proszę zauważyć czerwoną kokardę i wydatne wargi, które wskazują na samicę, oraz wysokie wzrost i postawę obronną samca. Zakładam, że strategicznie umieszczony ogon zasłania inne wskazówki jego tożsamości. Zbieżności między małpkami morskimi a rodziną ludzką (patrz poniżej) są niesamowite i z pewnością są tylko przypadkowe.

Więcej

Dlaczego Żydzi
nie są “radykalizowani”?
Judith Bergman


Według popularnej i w zasadzie dominującej teorii muzułmanie radykalizują się z powodu dyskryminacji. Im bardziej są dyskryminowani, tym bardziej prawdopodobne, że zwrócą się do terroryzmu i dołączą do takich grup dżihadystycznych takich jak Państwo Islamskie.

Twierdzi się, że ta teoria jest oparta na badaniach. Jest więc właściwe zbadanie, dlaczego nie stosuje się ona tak samo do Żydów.

Więcej

Nowe badanie wskazuje
na jednego oszusta
Jerry A. Coyne

Rekonstrukcja Człowieka z Piltdown (Piltdown I), z oryginalnymi kawałkami brązowymi i resztą dodaną, by wypełnić braki.

Historia fałszywej czaszki, znanej jako “Człowiek z Piltdown” jest dobrze znana. W 1912, prawnik i archeolog-amator, Charles Dawson pojawił się w londyńskim Natural History Museum z okazem, o którym twierdził, że znalazł w żwirowni w Sussex. Wraz z Arthurem Smithem Woodwardem, szefem geologów w Muzeum, prowadził dalsze wykopaliska w tym miejscu i znaleźli więcej fragmentów kości, włącznie z kawałkami czaszki, zębów, kości żuchwy, a nawet kawałek wyrzeźbionej kości – „artefakt” stworzony przez człowieka.

Woodward zrekonstruował “czaszkę” i wraz z Dawsonem ogłosili, że czaszka, żuchwa i dwa zęby trzonowe stanowią “brakujące ogniwo” między małpami człekokształtnymi a człowiekiem: liczący 500 tysięcy lat okaz nazwali Eoanthropus dawsoni. Później Dawson poinformował o znalezieniu “pośredniego” kła w tym miejscu oraz podobnych zębów i kawałków czaszki (“Piltdown II”) w miejscu odległym o 3 kilometry. Kości były ciemnego koloru, odpowiadającego żwirowi w tym miejscu.

Więcej

Małorolny agent
wpływu
Andrzej Koraszewski

Mój wydawca, czyli Dariusz Jamrozowicz, dyrektor wydawnictwa „Błękitna kropka”.

Dowiedziałem się z Internetu, że jestem izraelskim agentem wpływu. Ucieszyłem się, bo jestem posiadaczem pięciu hektarów ziemi, czyli podpadam pod kategorię małorolnych, a o małorolnych agentach wpływu jeszcze nie słyszałem. Niedawno starłem się z przyjacielem w sprawie, o którą ścieram się często z nieprzyjaciółmi, czyli o prawo państwa Izrael do obrony życia mieszkańców państwa Izrael. Teoretycznie ścieraliśmy się o proporcjonalność, czyli mój przyjaciel poświęcił się refleksji nad fundamentalnym pytaniem, dlaczego podczas zbrojnych starć ginie więcej mieszkańców Gazy niż mieszkańców Izraela?

Więcej

Kurczących się zasoby
mięsożernych
Ed Yong

Lwica goni zebrę w parku narodowym Serengeti w Tanzanii.Zdjęcie: Mitsuaki Iwago, Minden Pictures/National Geographic

Z 17 najbardziej mięsożernych większość poluje na zwierzynę, która już jest zagrożona albo jej liczebność zmniejsza się. To jest opowieść o dużych drapieżnikach i kaskadowych konsekwencjach, w której występuje dwóch naukowców o nazwiskach Wolf (wilk) i Ripple (drobna fala, jak fale rozchodzące się po wodzie), bo czasami życie po prostu wręcza ci takie smaczne kąski.

Więcej

Norman Finkelstein
i antysemityzm
David Collier

Mohammed Emwazi, absolwent University of Westminster, znany również jako Dżihadi John.

Kampus University of Westminster w Harrow, zachodni Londyn. 8 sierpnia 2016 r. 
Norman Finkelstein omawia ‘”Przemysł Holocaustu”.

Ta dyskusja i książka Finkelsteina o tym samym tytule opierają się na przesłance, że syjonizm “doi” kasę za ludobójstwo, jakiego doświadczył naród żydowski.
Mam już doświadczenia z tym uniwersytetem.

Więcej
Biblioteka

Orwellowskie doniesienie
z procesu Franza K.
Andrzej Koraszewski


Franz Kafka dwukrotnie pisemnie poprosił o spalenie po jego śmierci wszystkich jego rękopisów i notatek. Problem polega na tym, że zwracał się z tą prośbą do swojego najlepszego przyjaciela, a zarazem największego entuzjasty swojego pisarstwa. Pojawia się zatem pytanie, czy była to kokieteria geniusza, który doskonale wiedział, że Max Brod nigdy nie wykona jego testamentu, czy autentyczna prośba zawsze niepewnego swojej wartości pisarza i przekonanie, że przyjaźń będzie silniejsza niż podziw. Nawiasem mówiąc, Brod natychmiast powiedział Kafce, że w żadnym wypadku nie wykona jego woli i jeśli ten chce, to niech poszuka innego wykonawcy testamentu. W tym czasie Franz Kafka mógł to zrobić, ale się na to nie zdecydował, więc można się zastanawiać, na ile poważnie traktował swój testament (a dokładniej pozostawioną w biurku notatkę i odręczny list, skierowany do przyjaciela).

Więcej

Zmęczona puczem Turcja
zagubiona i niepewna
Burak Bekdil

Prezydent turecki Recep Tayyip Erdoğan próbuje naprawić bardzo uszkodzone stosunki z Rosją, podczas gdy ostro krytykuje swojego sojusznika z NATO, Stany Zjednoczone, i oskarża armię USA o popieranie próby zamachu na niego. Na zdjęciu: prezydent Rosji, Władimir Putin (po lewej) z Erdoğanem (wówczas premierem), na spotkaniu w Stambule 3 grudnia 2012 r. (Zdjęcie: kremlin.ru)

Turcja chwaliła się kiedyś posiadaniem drugiej co do wielkości armii w NATO, wyposażonej w najnowsze systemy broni. Tej potężnej armii brak teraz dowództwa: po nieudanym zamachu stanu z 15 lipca ponad 8,5 tysiąca oficerów i żołnierzy, w tym 157 z 358 generałów i admirałów zostało usuniętych z tureckiej armii. Najwyżsi dowódcy, wobec których zastosowano czystkę, stanowili 44% całej struktury dowodzenia.
Premier Binali Yildirim powiedział, że stocznie wojskowe i fabryki broni zostaną przekazane władzom cywilnym; wyższe szkoły wojskowe i akademie wojenne zostały zamknięte; szpitale wojskowe zostaną przekazane ministerstwu zdrowia; a żandarmeria, kluczowa siła w działaniach antyterrorystycznych oraz gwardia nadbrzeżna przejdą pod nadzór ministerstwa spraw wewnętrznych.

Więcej
Blue line

Yale tworzy 
 “komisję przemianowań”
Jerry Coyne

Wiec studentów i wykładowców Yale University na kampusie Cross w New Haven 9 listopada 2015 r., żądający, by Yale University stał się bardziej przyjazny dla wszystkich studentów. Zdjęcie: Arnold Gold — New Haven Register

Tak, pisze o tym konserwatywny “Wall Street Journal”, ale kto inny poinformuje o wybrykach Autorytarnej Lewicy na uniwersytetach amerykańskich?
Autorem jest Roger Kimball, a jego artykuł ma trafny tytuł: The college formerly known as Yale [Uczelnia znana dawniej jako Yale]. Przysięgam, że mogłoby to być albo z „The Onion”, albo z radzieckiej “Prawdy”, ale to jest Ameryka i to jest prawda:

"1 sierpnia rektor Yale University, Peter Salovey, ogłosił, że tworzy Komisję Ustanowienia Zasad o Przemianowywaniu. Przez ostatnich parę lat na kampusach uniwersyteckich panowało szaleństwo przemianowywania różnych rzeczy – częsta pasja w trudnych czasach."

Więcej

Terror jest produktem
ekstremizmu w meczetach
Abd Al-Rahman Al-Rashed


Były redaktor naczelny gazety, 'Abd Al-Rahman Al-Rashed, napisał w artykule opublikowanym 11 sierpnia 2016 r. w wychodzącej z Londynie gazecie saudyjskiej “Al-Sharq Al-Awsat”,, że  potworności popełniane przez ISIS i innych w imię islamu są produktem ekstremistycznych idei szerzonych w meczetach, szkołach i mediach. Wspominając koszmarną historię Nadii Murad, młodej Jazydki, która została porwana i zbiorowo zgwałcona przez wojowników ISIS, oraz  kaznodziei egipskiego Wagdy Ghoneima, który oskarżył nieżyjącego naukowca egipskiego i laureata Nagrody Nobla, Ahmeda Zewaila o apostazję, Al-Rashed podkreślił, że takie zjawiska będą trwać, jak długo społeczeństwo nie odrzuci i nie ukarze wszystkich tych, którzy głoszą ekstremistyczne idee i czyny i wszystkich tych, którzy im przyklaskują.

Więcej

Tajemnicza logika
Boga
Lucjan Ferus

Ofiarowanie Izaaka (Caravaggio 1603, źródło wikipedia)

Przedwczoraj (7.08.) przez przypadek natrafiłem w mediach na intrygującą informację. Otóż w wieczornych wiadomościach telewizji „Trwam”, przytoczono fragment wypowiedzi papieża Franciszka, który w wystąpieniu do wiernych miał powiedzieć (cytuję z pamięci): „Z racji na oczekiwanie powtórnego przybycia Jezusa Chrystusa na ziemię, powinniśmy zachowywać się zgodnie z logiką Boga”.

Więcej

Kampania „antynormalizacji”
i prawo Izraela do istnienia
Khaled Abu Toameh

Emerytowany generał saudyjski, Anwar Eszki (pośrodku w krawacie w paski) i członkowie jego delegacji na spotkaniu z członkami Knesetu i innymi podczas wizyty w Izraelu 22 lipca 2016 r. (Zdjęcie z: Twitter)

Arabowie i muzułmanie są wzburzeni kontrowersyjną wizytą w Izraelu emerytowanego generała saudyjskiego, dra Anwara Eszkiego, którego oskarżają o promowanie „normalizacji z Żydami i tworem syjonistycznym”. Jeśli potępia się „normalizację” z Izraelem jako wielkie przestępstwo i grzech, można sobie tylko wyobrazić, jak w krajach arabskich i islamskich potraktowany byłby „pokój” z Izraelczykami.
Gniew wywołany bezprecedensową wizytą delegacji saudyjskiej w Izraelu pokazuje, że wielu Arabów i muzułmanów nadal wierzy, że Izrael nie ma prawa istnieć.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Innowacja i jej
rozliczni wrogowie
Matt Ridley

Kiedy „barbarzyńca”
jest zbyt uprzejmym słowem
Stephen M. Flatow

Zatrzymać mordowanie
podejrzanych o czary
Leo Igwe

Arabowie muszą
otworzyć nowy rozdział
Fred Maroun

Najwyższana świecie
koncentracja żarłaczy
Ed Yong

Wizja świata,
czyli świętość przerywana
Andrzej Koraszewski

Zabójcza wojna
Greenpeace z nauką
Bjorn Lomborg

Żydowski problem
w Black Lives Matter
Chloe Valdary

Te robaki są
jak miotełki z piór
Ed Yong

Papież
i Święta Wojna
Denis MacEoin

Kto się boi
czarnego luda?
Andrzej Koraszewski

Kaszmir: Nowy ISIS popierany
przez „New York Times” i BBC
Vijeta Uniyal

Homo sapiens i owoc
z drzewa wiadomości
Marcin Kruk

Przewodnik po leksykonie
palestyńskim
Khaled Abu Toameh

Dlaczego lewica uwielbia
prawicowych ekstremistów
Seth J. Frantzman

Blue line
Polecane
artykuły

Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności



Kiedy słowa zabijają?



Uprawy GMO



Zderzenie barbarii



Ateizm wśród czarnych



Turcja, kraj NATO



NaturalnoSc zycia



Podpala West Bank



How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu