Prawda

Wtorek, 23 grudnia 2014 - 00:20

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23









IV tom
Hili: Czy mógłbyś wyjąć czwarty tom encyklopedii i położyć go tu na półce.
Ja: Dlaczego?
Hili: Bo wtedy będę mogła tam wejść i zobaczyć co jest z tyłu.

Więcej

Nietoperze owocożerne
także mają sonar
Ed Yong


Co piątym gatunkiem ssaków jest nietoperz. Ta grupa, która odniosła niesłychany sukces, dzieli się na dwa główne obozy. Tak zwane nietoperze owadożerne (Microchiroptera) obejmują wampiry, podkowcowate i około tysiąca innych gatunków, a wszystkie używają sonaru do odnajdywania drogi w ciemności.

Więcej

Kiedy dżihad zmienia się
w ludobójstwo
Ben-Dror Jemini

Niektóre z ofiar zamachu w Pakistanie

To nie jest tylko dżihad islamistów przeciwko muzułmanom. To dżihad przeciwko dzieciom. We wtorek ponad 130 uczniów zostało zamordowanych w Pakistanie. Kolejne 15 dziewcząt zamordowano w mieście Bayda w Jemenie. Zostały rozerwane przez dwie bomby samochodowe wraz z 15 dorosłymi.
Można spokojnie przyjąć, że za dzień czy dwa dowiemy się o kolejnych dzieciach zamordowanych w północnej Nigerii, bo tam takie rzeczy dzieją się na porządku dziennym.

Więcej
Blue line

Wierzący nagradzani za życia
Jerry Coyne

Naciągane argumenty.

David Sloan Wilson opublikował w 2002 roku książkę Darwin’s Cathedral, w której prezentował swoją koncepcję spojrzenia na religię jako na produkt doboru grupowego. Wielu biologów wskazuje, że nie znaleziono żadnych dowodów na istnienie biologicznego mechanizmu pozwalającego na działanie takiego doboru grupowego. Jerry Coyne przypomniał właśnie w WEIT swoją recenzję z tej książki, opublikowaną w  Times Literary Supplement, w listopadzie 2002 roku.

Więcej

Głos wolnej Palestyny
Andrzej Koraszewski

Z wideo parady wojskowej w Gazie (źródło: Youtube.com/watch?v=ojmbZwamO4s, 12 grudnia 2014) Zrzut z ekranu.  <br />

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w Luksemburgu podjął decyzję o usunięciu Hamasu z listy organizacji terrorystycznych, Parlament Europejski poparł uznanie poparcia państwowości Palestyny. Kraj za krajem okazuje wspaniałą wielkoduszną solidarność z Palestyńczykami.
Może nie tyle z Palestyńczykami, bo wszystko wskazuje na to, że Palestyńczycy obchodzą ich tyle, co zeszłoroczny śnieg, co z szczerze zapowiadającymi mordowanie Żydów do Dnia Sądu Ostatecznego tak zwanymi przywódcami Palestyńczyków. .

Więcej
Blue line

DCLXVI
Krucjata
Lucjan Ferus


Motto: „Kiedy widzisz, że zwycięża prawda,
pytaj jakie potężne kłamstwo za nią walczyło”.
Friedrich Nietzsche

Od upadku poprzedzającej nas cywilizacji minęły już dwa tysiąclecia, a jego przyczyny wciąż nie były nam znane.

Więcej

UE popiera
palestyńską dyktaturę
Khaled Abu Toameh


Parlamenty europejskie, które spieszą, by uznać państwo palestyńskie, ignorują fakt, że Palestyń- czycy od siedmiu lat nie mają funkcjonującego parlamentu.

Parlament palestyński, znany jako Palestyńska Rada Ustawodawcza [PLC] jest sparaliżowany od 2007 r., kiedy Hamas przemocą przechwycił panowanie nad Strefą Gazy i wygnał Autonomię Palestyńską [AP].

Więcej
Biblioteka

Boże, zbaw nas
od religii!
Moris Farhi


Jednym z najmądrzejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem, był stary turecki Cygan, stajenny w cyrku. Pewnego wieczoru spotkaliśmy się przypadkiem, każdy z nas był ze swoimi przyjaciółmi, w knajpie we wsi nad Bosforem. Jak to często dzieje się w Stambule, połączyliśmy nasze stoliki i piliśmy razem całą noc.

Dyskutowaliśmy o religii i polityce, palących problemach w muzułmańskim kraju, który nie tak dawno temu powstał z popiołów imperium otomańskiego, zniósł kalifat i opowiedział się za sekularyzmem.

Więcej

Konflikt palestyński
- religia czy polityka?
Jonathan Spyer

\

W dyskusjach o kwestii izraelsko-palestyńskiej często powtarza się opinia, która przekazuje imperatyw, by ten konflikt nie stał się konfliktem „religijnym”. Taka opinia, gwarantuje intensywne potakiwanie głowami w kulturalnym, liberalnym towarzystwie i wręcz wyróżnia się na tym bardzo tłocznym polu absurdalnych pokazów historycznej ignorancji w dyskusjach o kwestii izraelsko-palestyńskiej. Ta opinia pojawiła się w związku z niedawną falą zamachów terrorystycznych w Jerozolimie, które są wynikiem twierdzeń palestyńskich, że Izrael stara się zmienić „status quo” na Wzgórzu Świątynnym.

Więcej

Pisklę przypominające wyglądem
i zachowaniem trującą gąsienicę
Jerry Coyne


Istnieje przynajmniej jeden gatunek ptaków, który jest trujący dla drapieżników i pokazuje to jaskrawymi “aposematycznymi” (ostrzegającymi) kolorami.  

Jest to fletowiec kapturowy z Nowej Gwinei ( Pitohui dicrhous). Jego toksyczność odkrył Jack Dumbacher, jeden z naszych studentów z Chicago, a obecnie Kurator Ornitologii w Cal Academy w San Francisco.

Więcej

Wojna współczesnych
młotów na heretyków
Andrzej Koraszewski


Wojna między sunnitami i szyitami trwa od 1400 lat. Zaczęła się bezpośrednio po śmierci Mahometa. W historii najnowszej nasilenie się konfliktu religijnego w ramach islamu obserwujemy od wojny iracko-irańskiej, w latach 1980-1988, w której zginęło około miliona ludzi.  Persja w XVI wieku została oczyszczona z wpływów sunnickich i od tamtej pory jest głównym centrum szyizmu. Dzisiejsze konflikty na Bliskim Wschodzie są przede wszystkim wojną religijną wewnątrz islamu.

Więcej
Blue line

Mój dojrzały ateizm
Część V
Lucjan Ferus


Wydaje mi się, iż największym draństwem jakiego dopuścili się kapłani w przeszłości, było wymyślenie piekłaz jego wiecznymi mękami. Dlaczego tak sądzę? Ponieważ każdy człowiek w mniejszym lub większym stopniu odczuwa instynktowny lęk przed śmiercią. A rolą religii (rytuałów, które mają w tym pomagać) jest uśmierzenietego wrodzonego lęku, aby człowiek był w stanie cieszyć się życiem, pomimo świadomości jego końca.

Więcej

Rozmowa z Metisem
o Izraelu
Ryan Bellerose

Wielu ludzi lewicy sądzi, że zwalcza ksenofobię, ale wyłącznie ją umacnia.

Czasami prowadzę ciekawe rozmowy. Wynika to z faktu, że jestem Métisem. Métisi są znani jako “ludzie środka”, co znaczy, że często postrzega się nas jak pośredników między białymi i Indianami. Naprawdę zaś znaczy to, że nie pasujemy w pełni nigdzie, chyba że z własnymi ludźmi lub, co dziwne, z inną grupą ludzi, która była marginalizowana i uciskana, taką jak na przykład Żydzi. 
W każdym razie, kiedy mówię o wspólnocie losu między Żydami i Indianami, często napotykam głęboko zakorzenione uprzedzenia. Widzicie, większość Indian to chrześcijanie, którzy zostali indoktrynowani uprzedzeniami wobec Żydów, a kiedy dodasz fakt, że większość ludzi, którzy walczą o prawa ludów rdzennych, tubylczych ma lewicowe skrzywienie, spotykasz tych, którzy powtarzają wyłącznie fałszywą narrację o rdzenności Palestyńczyków i o naszych powierzchownych z nimi podobieństwach.

Więcej
Blue line

Tworzenie dowodów
w oparciu o politykę
Matt Ridley


Jako ktoś, kto przez całe życie walczył o dobre imię nauki, w wielu sprawach broniąc jej  przed krytykami, zaczynam tracić wiarę. Niedawne przykłady stronniczości i korupcji w nauce są przerażające. Gorsza jeszcze jest niechęć naukowych gwiazd do krytykowania czarnych owiec. Nauka jako filozofia nadal cieszy się dobrym zdrowiem; nauka jako instytucja coraz bardziej cuchnie. Nuffield Council on Bioethics opublikowała w zeszłym tygodniu raport o wykrytych dowodach, że naukowcy coraz częściej “stosują mniej rygorystyczne metody badań” w reakcji na presje finansowe.

Więcej

O historii, mitach
i narracjach
Jay Corwin

W tym miejscu jest dziś Mexico City.

Mogę być człowiekiem wyjątkowo odpowiednim do rozważań o zbieżności doświadczeń żydowskich i indiańskich, ponieważ moja matka była Indianką Tlingit z moiety orła i klanu kaayaash keiditaan, a mój ojciec był Żydem. Jego ojciec pochodził z Brzeska a jego matka z Śniatynia w Galicji.

Znam obie kultury, ale urodziłem się i wychowałem w  Lingít áani, na terytorium Tlingitów na Alasce, w rodzinie mojej matki i to jest mój dom. Mam głębokie uczucia do Żydów i do Izraela, jako krewnych i jako części moich przodków. Jestem także akademikiem, specjalizuję się w literaturze hiszpańskiej i latyno-amerykańskiej i patrzę na tę zbieżność kultury i doświadczenia z literackiego punktu widzenia.

Więcej

Listy z naszego sadu
- rok w sieci
Andrzej Koraszewski


Rok temu zamknęliśmy jeden rozdział w naszym życiu, otworzyliśmy następny i zaczęliśmy wrzucać butelki z listami do oceanu informacji w elektronicznej sieci. Powstały „Listy z naszego sadu”. Po roku jest tych listów 1156, a jak twierdzi Google czytano je już trzy i pół  miliona razy.

Więcej

Palestyński działacz praw
człowieka pisze do Malali
Bassem Eid

Malala otrzymuje Pokojową Nagrodę Nobla (Zdjęcie: Reuters)

Palestyński działacz praw człowieka Bassem Eid prosi laureatkę Pokojowej Nagrody Nobla Malalę Yousafzai, by dotrzymała obietnicy podzielenia się pieniędzmi z nagrody z dziećmi ze Strefy Gazy, ale nie dopuściła, by te pieniądze wpadły w ręce Hamasu. W „Otwartym liście do Malali” ten znany działacz powiedział młodej laureatce pakistańskiej: „Hamas działa według zasad radykalnego islamu, nie według zasad ONZ”.

Więcej

ONZ
potrzebuje strategii
Bjorn Lomborg

Sekretarz generalny ONZ, Ban Ki-moon przemawia na 67. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, 25 września 2012 r. (Mary Altaffer/AP)

W świecie kapryśnej uwagi mediów, skupiających się na najnowszym kryzysie, często zaniedbujemy rozważanie długofalowej strategii działania na rzecz poprawy warunków życia ludzkości. Teraz jednak 193 rządy świata przygotowują się do ustalenia priorytetów na następnych piętnaście lat, co mają zrobić na dorocznym spotkaniu Narodów Zjednoczonych we wrześniu 2015 r.

To jest debata, którą warto przeprowadzić, ale niemal nikt niczego o tych przygotowaniach nie słyszał.

Więcej

Turecka gościnność
dla terroryzmu arabskiego
Burak Bekdil

Prezydent turecki (wówczas premier) Recep Tayyip Erdogan, po prawej, spotyka się z przywódcami Hamasu, Chaledem Maszaalem (w środku) i Ismailem Haniją 18 czerwca 2013 r. w Ankarze w Turcji. (Zdjęcie: Biuro pracowe premiera Turcji)

W 2004 r. obecny prezydent Turcji (ówczesny premier) Recep Tayyip Erdogan określił Izrael mianem „państwa terrorystycznego”. Dwa lata później gościł Chaleda Maszaala, przywódcę Hamasu. Nawiązując do doświadczenia Turcji z partiami islamistycznymi, włącznie z własną,  Erdogan powiedział: "Wybór ludzi (przy urnach wyborczych) powinien być respektowany”. Erdogan, mówiąc o zwycięstwie wyborczym Hamasu w Gazie, najwyraźniej chciał legitymizować Hamas i terroryzm.

Więcej
Kartka 1

Legalność izraelskiego
projektu ustawy
o państwie narodowym
Eugene Kontorovich

„W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski...” (Konstytucja RP)

Proponowana legislacja konstytucyjna Izraela, mająca zatwierdzić jego status jako “państwa narodowego” narodu żydowskiego, nie tylko wzbudziła kontrowersję w samym Izraelu, gdzie pomogła obalić obecną koalicję parlamentarną, ale ściągnęła także krytykę USA i Europy. Projekt ustawy okrzyczano jako skrajny i niedemokratyczny.

Więcej
Imieniny Antoniego

Ojczym narodu
Marcin Kruk

Młody Ojczym Narodu na imieninach Antoniego w 1993 roku.<br />Zrzut z ekranu z filmu na youtube.

Pić nie pije, ale coś bierze, chyba jakieś grzybki zbiera, albo substancję stosowną wącha, bo odloty ma gwiezdne, które nieodmiennie zaczynają się od „My, naród”, a potem jest już tylko sobaczenie. Nie jest to wielki Ojczym narodu, ale stały i niezmienny. Trwa i bierze tych używek coraz więcej.
Czasem coś z tubki wącha w samotności, czasem zbiorowo jakieś zioła palą i wtedy tłumnie wszyscy są na haju. Przy takim zbiorowym odlocie słychać czasem to ich tradycyjne hasło: bóg, bóg, bóg, honor, honor, honor i tego tam tam tego.

Więcej
Blue line

Pies urojony,
czyli objawienie Franciszka
Jerry Coyne


Głowa do góry, katolicy, bowiem zobaczycie znowu w niebie waszego ukochanego psa, kota, chomika lub złotą rybkę (ciekawe, czy wszystkie będą miały skrzydła?). Tak przynajmniej głosi papież Franciszek, który, w próbach przydania Kościołowi sympatyczniejszego obrazu bez naruszania jego paskudnych doktryn, oznajmił, że wszystkie zwierzęta idą do nieba.

Więcej

Państwo Islamskie
w Strefie Gazy!
Khaled Abu Toameh

Materiał propagandowy Państwa Islamskiego ze Strefy Gazy (youtube)

To jest za każdym razem zjawiskowe, kiedy się widzi jak jedna islamska grupa terrorystyczna oskarża inną o cackanie się we wprowadzaniu praw szariatu. Zjawiskowość się kończy, kiedy grupa terrorystów zaczyna zagrażać pisarzom i kobietom. To się właśnie dzieje teraz w Strefie Gazy, gdzie zwolennicy Państwa Islamskiego oskarżają Hamas o klęskę w narzucaniu surowych praw islamskich palestyńskiej ludności - tak jakby Hamas przyjął bardzo liberalne i ustępliwe podejście w stosunku do tych, którzy łamią prawa szariatu.

Więcej

Samoloty bez pilotów
i samochody bez kierowców
Matt Ridley

Tak samoloty przyszłości widzi NASA.

Główny Inspektorat Lotnictwa Cywilnego niepokoi się, że piloci zaczynają zanadto ufać automatom i tracą wprawę w działaniach niezbędnych, kiedy autopilot nie daje sobie rady. Wiemy obecnie, że katastrofa Air France na Atlantyku w 2009  r. była spowodowana dezorientacją drugiego pilota, który nieprawidłowo zareagował, kiedy autopilot wyłączył się podczas turbulencji. Poderwał nos samolotu zamiast go obniżyć. Przyczyna mogła być jednak inna: pilot spał, bo w Rio spędził czas zwiedzając miasto z dziewczyną, zamiast wyspać się przed lotem.

Więcej

Reguły?
W walce na noże?!
Treppenwitz


Artykuł 23 (d) Konwencji Haskiej IV z 1907 r. dotyczącej praw i zwyczajów wojny lądowej stwierdza, że “…jest zabronione.... oświadczać, że nikomu nie będzie darowane życie".

Znaczy to, że jeśli ktoś poddaje się lub zostaje pojmany, nie wolno go ranić ani zabijać.

Oznajmienie “nikomu nie będzie darowane życie” jest oznajmieniem, że „wszyscy więźniowie zostaną zabici”. A, jak powiedziano wyżej, łamie to wszystkie reguły rządzące współczesnymi działaniami wojennymi.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Najstarsza identyfikacja
medycyny sądowej
Jerry Coyne

A co z żydowską
NAKBĄ?
Ben-Dror Jemini

Czy Putin spotka się
z kalifem w Jałcie?
Andrzej Koraszewski

Zbudowaliśmy pociski rakietowe
o zasięgu 2 tysięcy km
U. Kafash, Y. Mansharof i A. Savyon

Deklaracja
poddaństwa
Lucjan Ferus

Palestyńczycy muszą prowadzić
walkę o zreformowanie UNRWA
Bassem Eid

Dobra wola Romson
nie pomaga biednym
Bjorn Lomborg

Jak i dlaczego prasa
zniekształca wiadomości?
Matti Friedman

Jest tuż za tobą!
Czy to duch, czy robot?
Ed Yong

Kolumb
nie odkrył Ameryki
Abdulateef al-Mulhim

Szkoła poszukuje
ateochety
Marcin Kruk

Ksenofobia nigdy
nie kończy się na Żydach
Andrzej Koraszewski

Nie wszystkie muchy latają
Piotr Naskręcki

Ważniejsze niż wszystko inne
Sarah Honig

Nasze wewnętrzne
pióra
Carl Zimmer

Blue line
Polecane
artykuły

How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu


Abraham aresztowany



Marsz lunatyków do Armagedonu



Chcesz zmniejszyć zanieczyszczenie walcz z biedą



Gry zespołowe plemników
 


Pozostale wiadomosci
 


Osa zatyka



Wczesna inicjacja



Wiara szukająca



Wielki agnostyk



Pająki



Seks w malym



Szczur i mangusta



Potrawy z pasożytów



Wywiad z Christopherem Hitchensem


Niezwykły pasikonik szklany



Jeden oddech



Sojusznik NATO



Ponad dobrem



Podróż w przyszłość



Solidarność



Wielkoskrzydłe



Pojednanie



Skoly religia



Pieklo Syria



Szpital polowy