Prawda

Niedziela, 2 sierpnia 2015 - 14:18

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Agnostyk czy ateista?


Andrzej Koraszewski 2013-12-05


Kim pan jest — zapytała mnie młoda medialna dama — agnostykiem czy ateistą?

Odpowiedziałem bez wahania , że ateistą, a potem, pisząc uzasadnienie tego wyroku musiałem się jednak zastanowić. Dlaczego jestem bardziej ateistą niż agnostykiem? Pierwszy argument jest natury społecznej. Osławione „nie wiem" agnostyka wydaje się być ucieczką przed dyskusją. „Nie wiem, dajcie mi spokój." Agnostycyzm bywa azylem człowieka zmęczonego, ale również schronieniem oportunisty.


W polskim Sejmie mamy kilka, czy też może kilkanaście osób, które zdecydowały się na śluby kościelne po wielu latach małżeństwa. Agnostycyzm ułatwia hipokryzję. Ateizm jest niewiarą z podniesionym czołem. Jest również czymś innym niż antyklerykalizm. Antyklerykalizm jest formą niechęci wobec Kościoła politycznego, wobec skorumpowanej warstwy kapłańskiej, czasem wobec totalitaryzmu zorganizowanej religii, próbującej podporządkować sobie całe życie jednostki. Jest wielu głęboko wierzących antyklerykałów, ale zdarzają się agnostycy, którzy nie są antyklerykałami (bywają nawet prokościelnymi politykami.) Ateista odmawia wiary w istnienie jakiekolwiek istoty „wyższej".

Czy to oznacza, że ateista wie, że ma jakieś dowody na nieistnienie boga? Oczywisty absurd. A jednak ateista nie wypowiada swojego „nie wiem" w sposób nabożny. Ateista powiada: nie wiem i nie mogę wiedzieć czy bóg jest, czy go nie ma, ale samo pytanie jest bzdurne, bo nie ma najmniejszych powodów do zastanawiania się nad tym pytaniem. Nie interesują mnie dowody na nieistnienie boga, jeśli nie ma powodów (o dowodach nie wspominając) do rozważania czy jest.

Czy jest to zatem dogmatyczne założenie, że boga nie ma? Tak chcą widzieć ateistów zniecierpliwieni wierzący. Ateiści to tacy sami dogmatycy jak my, albo jeszcze gorsi, to fanatycy broniący dogmatu o nieistnieniu.

Agnostyk ma z tymi klientami święty spokój. Wzrusza ramionami, powiada „nie wiem". Ilu jest tych niedowiarków, niewierzących, sceptyków, bezbożników, agnostyków? Zapewne wielokrotnie więcej niż zdeklarowanych ateistów. Ateizm odmawia ucieczki w milczenie, uważa, że konfliktu między religią i wiarą nie wolno chować pod dywan, że prawo do swobody wyznania jest gwałcone, jeśli dominujący Kościół ma prawo do indoktrynowania dzieci w państwowych przedszkolach i szkołach, że rozdział Kościoła i państwa jest fundamentem demokracji, że religia i instytucje religijne nie mogą być poza prawem i poza krytyką.

Słowo „ateista" ma złą sławę, jest niemal wyzwiskiem (również w ustach niektórych agnostyków). Ponieważ w wyobrażeniach wierzących wszelkie dobro pochodzi od (mojego) boga, ateista jest z definicji amoralny, zły, niezdolny do odróżniania dobra i zła. Krótko mówiąc ateista to amoralny dogmatyk, wcielenie szatana. Tymczasem agnostyk to cichy sąsiad, który może grzeszy, ale nikomu nie przeszkadza, czasem nawet pomaga, jest zdecydowanie lepszy od wierzącego antyklerykała, o ateiście nie wspominając.

Czy bóg przekazał ludziom święte księgi, czy był potop, czy był płonący krzak, czy morze się rozstąpiło, czy z nieba leciała kasza, czy Jezus robił cuda? Agnostyk konsekwentnie powtarza swoje „nie wiem". Ateista odpowiada: to nie są pytania, to są ukryte twierdzenia o rzekomych faktach. Żaden z tych faktów nigdy nie znalazł potwierdzenia.

Czy bóg był konieczny do stworzenia świata i do stworzenia życia? Uzbrojony w nowoczesną naukę ateista odpowiada: nie mamy żadnego powodu, by sądzić, że w procesy te ingerowała jakakolwiek istota wyższa. Nie ma tu żadnego dogmatu o nieistnieniu, ale osławione „nie wiem" wypowiedziane jest zupełnie inaczej: kiedy oglądam świat, ta hipoteza (o istnieniu jakiegoś boga) nie jest mi do niczego potrzebna.

W tej sytuacji obrońcy wiary nie rezygnując z zarzutu dogmatyzmu, dorzucają zarzut arogancji. Ileż pychy i arogancji musi mieć człowiek, który powiada, że mu hipoteza o istnieniu jakiegoś boga nie jest do niczego potrzebna.

Faktycznie „nie wiem" agnostyka jest pełne pokory. Może byłaby to pokora urzekająca, gdyby nie była tak wszechstronnie i bezwzględnie wykorzystywana.

Jak pisze John Shook :

"...człowiek religijny ogłaszał swoją absolutnie pewną wiedzę w sprawach wiary, ateista mógł co najwyżej przyznawać się do sceptycznej ignorancji" Współcześnie jednak to ateistę oskarża się o dogmatyzm".

Shook przypomina, że w 1860 roku Thomas Huxley popularyzował pojęcie „agnostycyzmu" jako przeciwieństwo greckiego pojęcia „gnozy" (wiedzy). Agnostyk przyznaje się do braku wiedzy, w kwestii realności jakiejś „istoty wyższej". Ateista mówi to samo: nic mi nie wiadomo o żadnym bogu, a w krasnoludki też nie wierzę. W związku z liczebną przewagą wierzących w realność „istoty wyższej" nad wierzącymi w krasnoludki, zarzut arogancji jest potężnie wzmocniony przez samą wielkość populacji oburzonych.

Genezy zarzutu dogmatyzmu John Shook doszukał się w 11 wydaniu Encyclopaedia Britannica, gdzie w 1911 roku wprowadzono rozróżnienie między „dogmatycznym ateizmem" i „sceptycznym ateizmem", przy założeniu, że ten pierwszy „zdecydowanie zaprzecza istnieniu boga" a ten drugi „nie wierzy w zdolność ludzkiego umysłu aby mógł odkryć istnienie boga". W ten sposób wielu agnostyków może dziś twierdzić, że odrzucają dogmat ateizmu i dogmaty wiary.

Definiując się jako ateista a nie zaledwie agnostyk, gwiżdżę na zarzut dogmatyzmu, który wyłącznie ukazuje trudności niektórych ludzi z posługiwaniem się logiką. Muszę natomiast z pewną dozą powagi potraktować zarzut arogancji. Czy mam rację, że ten zarzut arogancji ukrywa żądanie powstrzymanie się od krytyki religii?

Publikacje, prezentujące dowody ukrywania przez Kościół katolicki przestępców gwałcących dzieci, to arogancki, bezprzykładny atak na Kościół; żądanie wycofania religii z państwowych szkół to arogancki atak na Kościół; prezentowanie argumentów ilustrujących konflikt między nauką i religią, to aroganckie ataki na religię.

Zachodnie instytucje religijne wydają się być gotowe na pewną tolerancję wobec enigmatycznego „nie wiem". Powiedzenie „nie wiem, ale religia wydaje mi się sprzeczna z wszystkim co wiem i nie zamierzam zamykać oczu na zbrodnie popełniane z imieniem takiego lub innego boga na ustach" to już jest bezprzykładna arogancja.
Agnostyk, niewierzący, bezwyznaniowy - nie dziękuję. W obliczy tych zarzutów o arogancję tym bardziej zdecydowanie wole przedstawiać się jako ateista.
* Pierwsza wersja tego artykułu ukazała się na łamach Racjonalisty w grudniu 2010 roku.  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Moje 3 grosze. Lucjan Ferus 2013-12-23








Zbiory
Ja: Gdzie idziesz?
Hili: Tam gdzie jeszcze nie ma zbieraczy.

Więcej

Ojcowie (nie)Święci
- poczet papieży
Lucjan Ferus


Nie przypuszczałem, iż przyjdzie mi kiedyś stanąć w obronie papieża Franciszka, namówił mnie jednak do tego czytelnik.

Więcej

Lewica kłania się
przed irańskimi antysemitami
Giulio Meotti


Jest głęboką tajemnicą, w jaki sposób irański imam zdołał pozyskać poparcie legionów europejskich i amerykańskich lewicowców, libertynów i materialistów, strukturalistów i feministek, egzystencjalistów i bojowników rewolucji seksualnej, postmodernistów i burżuazyjnych moralistów oraz wszelkiej maści komunistów? 

Trzydzieści lat temu lewicowi intelektualiści ogłosili Chomeiniego nowym Leninem. Lewicowi intelektualiści zamienili Chomeiniego w religijnego przeciwnika reakcyjnego monarchy, Rezy Pahlawiego, oskarżonego o okradanie i zabijanie własnej ludności.

Więcej
Blue line

Naród, religia,
światopogląd
Andrzej Koraszewski


Czy wraca Pani czasami do tekstu Juliana Tuwima „My Żydzi polscy”? Dla mnie ten tekst jest tak ważny może dlatego, że sam nie jestem Żydem, a może dlatego, że dotyka ważnego skrzyżowania dróg naszego „ja”.

Napisany w sierpniu 1944 roku, kiedy jeszcze trwała wojna, kiedy jeszcze trwała Zagłada, kiedy jeszcze nie wiedziano, że koniec wojny nie będzie oznaczał końca antysemityzmu. 

Więcej

Przykre niespodzianki,
czyli czerniak i siwizna
Paulina Łopatniuk

Czerniak; CC BY-SA 3.0; LWozniak&KWZielinski; https://pl.wikibooks.org/wiki/Atlas_histopatologii_guz%C3%B3w_sk%C3%B3ry

To nie była zaplanowana notka – w planach czeka cała kolejka artykułów mniej lub bardziej rozgrzebanych, jednak (po raz kolejny zresztą) inspiracja wygrała z kalkulacją i znaleziony przypadkiem artykuł wyprzedził wcześniej obiecane kilku osobom teksty.

Ot, ciekawostka, która wpadła mi w oko i już nie chciała się odczepić. Być może i wam wyda się interesująca. Może nawet kiedyś komuś pomoże.

Więcej
Blue line

Palestyńczycy nie mogą
zawrzeć pokoju z Izraelem
Khaled Abu Toameh

Imad Nabil Jadaa, ambasador Autonomii Palestyńskiej w Chile, oznajmił 15 maja, że Protokoły mędrców Syjonu (antysemicka fałszywka) zawierają dowód na istnienie żydowskiego planu dominacji światowej. W tym samym przemówieniu, Jadaa oświadczył \

Są dwa główne powody, dla których Palestyńczycy nie podpiszą prawdziwego i istotnego porozumienia pokojowego z Izraelem – przynajmniej nie zrobią tego w dającej się przewidzieć przyszłości.

Więcej

Gwałtownie ocieplający się klimat
wywołał rewolucję megafauny
Ed Yong


Około 34 tysiące lat temu mamuty włochate wymarły w częściach Europy i zastąpiły je… mamuty włochate. Te dwie grupy – zwierzęta, które zniknęły i ich następcy – należały do tego samego gatunku. Jeśli spojrzysz na ich skamieliny, prawdopodobnie nie potrafisz ich rozróżnić. Ich geny jednak ujawniają, że były częścią dwóch różnych linii rodowych, z których jedna nagle wyparła drugą.

Więcej
Biblioteka

Czworonożny wąż
Greg Mayer

Tylne kończyny pytona królewskiego (Python regius). Kończyny znajdują się obok łusek analnych, które pokrywają otwór kloaki. (Przód węża jest na górze zdjęcia.)

Od dawna było wiadomo, że niektóre węże są dwunożne, ponieważ wiele współczesnych gatunków ma dwie nogi – zewnętrznie widoczne kończyny tylne – fakt, o którym pisaliśmy wcześniej tutaj na WEIT.

Więcej

Czy Izrael uratuje świat?
Mudar Zahran


Jako polityk jordańsko-izraelski ja i wielu innych polityków i decydentów arabskich przyswoiliśmy sobie naukę, że Izrael jest żywotnie ważny dla naszego istnienia. W rzeczywistości Izrael uratował nas – i świat – przed dwiema globalnymi katastrofami.

Pierwszy raz Izrael uratował nas wszystkich na początku lat 1980., kiedy prezydent iracki, Saddam Husajn, był jednym z najsilniejszych arabskich sojuszników Zachodu. Był przeciwnikiem Republiki Islamskiej Iranu i uważano go za ważnego partnera rządów zachodnich i regionalną przeciwwagę dla potęgi Iranu. Zachód był zakochany w Saddamie do tego stopnia, że pozwolił mu na program nuklearny, który budował z pomocą francuską.

Tak samo jak Iran robi to dzisiaj, Saddam mówił, że jego program nuklearny był tylko do “użytku pokojowego i cywilnego”. Reaktor nuklearny Saddam zbudował za aprobatą Stanów Zjednoczonych.

Więcej

Zburzyć dom Kurdów,
zburzyć dom Żydów
Andrzej Koraszewski


Pisze Pani o zdjęciach oddziaływujących na nasze emocje. Odczuwa Pani niepokój z powodu tego polowania na nasze uczucia.

Opisuje Pani konkretne zdjęcie ofiar zamachu, dwie kobiety trzymają się za ręce, leżą martwe na chodniku, trzymające się za ręce postaci młodych kobiet.

W czwartym akapicie pisze Pani, że chodzi o zamach w tureckim mieście na granicy z Syrią, że zginęły 32 osoby, że jedna z ofiar była kurdyjską lekarką. Nie pyta Pani co oznacza zamach terrorystyczny ISIS na terenie Turcji, nie pisze Pani, że miasto jest głównie kurdyjskie i zamach skierowany był przeciwko Kurdom, że ofiarami byli uczestnicy spotkania Kurdyjskiej Federacji Socjalistycznej Młodzieży.

Więcej

Ostrogony nie są naprawdę
żywymi skamieniałościami
Jerry A. Coyne


Na świecie istnieją cztery gatunki ostrogonów (ang. horseshoe crab), a Amerykanie najlepiej znają skrzypłocza, Limulus polyphemus. Tutaj jest ich grupa w trakcie kopulacji: Są stawonogami, ale nie są „prawdziwymi" krabami, które należą do podtypu skorupiaki. Ostrogony znajdują się w innym podtypie, szczękoczułkowców (Chelicerata), bliżej spokrewnionym z pająkami i skorpionami niż z krabami.

Ostrogon ma sześć par odnóży w tylnej części głowotułowia. Pięć par to odnóżakroczne, które umożliwiają ostrogonowi łatwe poruszanie się po dennych osadach. Każde ma na końcu małe szczypce poza ostatnią parą. Ostatnia para odnóży ma budowę przypominającą liść i służy do popychania i usuwania z drogi osadu, kiedy ostrogon ryje w morskim dnie.

Więcej
Blue line

Turcja używa ISIS
jako pretekstu
Uzay Bulut


Wydaje się, że rząd Turcji rozpoczął nową wojnę przeciwko Kurdom, którzy starają się obecnie o uznanie statusu politycznego w syryjskim Kurdystanie.


24 lipca media tureckie poinformowały, że tureckie myśliwce odrzutowe zbombardowały bazy kurdyjskiej PKK (Partia Pracujących Kurdystanu) w Kandil w irackim Kurdystanie, jak również pozycje Państwa Islamskiego (ISIS) w Syrii.

Więcej

Jak krewetki mogą
zwalczać chorobę
Ed Yong


W 1986 r. po niemal pięciu latach budowy, tama Diama została wreszcie ukończona wzdłuż ujścia rzeki Senegal. Tama powstrzymała słoną wodę morską przed wpływaniem do rzeki, tworząc w ten sposób stabilny rezerwuar wody słodkiej dla rolników i dla stolicy Senegalu, Dakar.
Miało to jednak także niezamierzone konsekwencje. Przez powstrzymanie słonej wody tama sprzyjała rozwojowi słodkowodnych glonów i roślin, które z kolei karmiły olbrzymie ilości ślimaków.

Więcej
Blue line

Chrześcijanie
przestawiają bramki
Bob Seidensticker


Chrześcijańscy apologeci często poruszają temat nierozwiązanych kwestii naukowych i zwykle kończą stwierdzeniem: „Cóż, jeśli nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie, to chrześcijaństwo potrafi! To oczywiste, że Bóg to zrobił”.

Zastanówcie się nad pytaniami takimi jak:
    Dlaczego istnieje raczej coś niż nic?
    Co było przed Wielkim Wybuchem?

Więcej

Zaślepieni
palestyńskim problemem
Ben-Dror Yemini


Poważni przywódcy, tacy jak al-Sisi, Jimmy Carter i John Kerry niemądrze uważają, że istnieje związek między zamachami terrorystycznymi na całym świecie a problemem palestyńskim. Dawniej była zasada „poszukaj Żyda, by go obwinić”,  dzisiaj jest zasada “patrz na Izrael, by go obwinić”. W odróż- nieniu od przywódców innych krajów arabskich prezydent Egiptu nie ma żadnych złudzeń co do islamu...

Więcej

Nie będę nienawidził
Andrzej Koraszewski


Tak mało o Pani wiem. Czy ma Pani dzieci? Żyjemy w świecie, w którym śmierć dziecka przestała być codziennością. Czasem choroba lub wypadek zabiera dziecko i wiemy, że stało się coś niezrozumiałego. Śmierć dziecka z powodu choroby lub wypadku jest dramatem, z którego większość rodziców nie otrząsa się nigdy. Większość ludzi w naszej części świata omija to doświadczenie. Gdzie indziej dzieci są często ofiarami wojny, spowodowanego wojną głodu i chorób, które przy normalnej opiece medycznej nie stanowią poważnego zagrożenia. Czym innym jest jednak śmierć dziecka, które ginie z rąk zbira przychodzącego zabić dla samej rozkoszy zabijania. Czasami zbirem kieruje głęboka wiara. Kocha Boga i gotów jest sam zginąć za swoją wiarę, byle zabić jak najwięcej ludzi winnych tylko temu, że są inni.

Więcej

Perełki infantylizmu
Lucjan Ferus

Sympozjum poświęcone rosalii Celakównej u jezuitów w 2009 roku. (Zrzut z ekranu z filmu)

Idee religijne zazwyczaj nie grzeszą zdrowym rozsądkiem i logiką. Jednakże istnieją w nich takie „perełki absurdu”, w których rozum i wiararozmijają się tak drastycznie, iż osobom myślącym nie sposób sobie nawet tego wyobrazić (o akceptacji nawet nie wspominając). Aby nie być gołosłownym posłużę się znamiennym przykładem, noszącym miano intronizacji.

Według słownikowej definicji oznacza to „wyniesienie na tron; objęcie władzy przez dostojnika kościelnego”. I co istotne, nie ma tu mowy o wynoszeniu na tron jakichkolwiek jego narządów anatomicznych (np. mózg, płuca, serce, wątroba, nerki, żołądek, czy inne). Zacznijmy jednak od pewnego eksperymentu myślowego, umożliwiającego lepsze zrozumienie przedstawianego przeze mnie problemu.

Więcej

Światło w środku piekła
Fred Maroun


“Piekło” nie jest zbyt ostrym słowem na opisanie dzisiejszego Bliskiego Wschodu.

Od wojen domowych do despotyzmu, czystek etnicznych, przemocy wobec gejów, przemocy wobec kobiet, prawa szariatu, ludobójstwa, obcinania głów, wieszania i do wszystkiego pomiędzy, muzułmański Bliski Wschód płonie.

Więcej

Zabójcy z bagien
Piotr Naskręcki

Mały świerszcz Neonemobius palustris z bagna Ponakpoag, MA.

Jedną rzeczą w roślinach, którą traktujemy jako oczywistość, jest to, że nie mogą uczynić nam poważnej krzywdy. Jasne, niektóre są pełne toksycznych składników. Czujemy się jednak dość pewni, że żadna roślina nie będzie na nas polować i nas nie zje. Sprawy wyglądałyby jednak zupełnie inaczej, gdybyśmy nie byli jednymi z największych zwierząt na planecie.

Więcej
Kartka 1

Kto jest odpowiedzialny za zło
w świecie muzułmańskim?
Uzay Bulut

Rodzina nepalskiego robotnika-migranta, który umarł w Katarze, przygotowuje się do jego pogrzebu. Nepalscy robotnicy w Katarze są zmuszani do pracy w niebezpiecznych warunkach i giną w tempie jeden co dwa dni. (Zdjęcie :Guardian zrzut z ekranu)

Za każdym razem kiedy ISIS, Boko Haram, Iran, lub jakakolwiek grupa terrorystyczna jest przedmiotem dyskusji, wielu ludzi uważa, że winnym za dokonane przez nich zniszczenia i morderstwa jest Zachód. Nic nie mogłoby być dalsze od prawdy. Obwinianie narodów Zachodu za złe strony świata muzułmańskiego jest po prostu odmianą ksenofobii i próbą zepchnięcia winy, co nie pozwala nam zrozumieć prawdziwej przyczyny problemu.

Kiedy islamskie grupy terrorystyczne porywają kobiety, by sprzedać je jako niewolnice seksualne lub “żony”; przeprowadzają masowe ukrzyżowania i przymusowe nawracania; obcinają głowy niewinnym en masse; próbują zlikwidować mniejszości religijne i niszczą unikalne zabytki archeologiczne, myśl, że jest to wina Zachodu, jest niedorzeczna, obraźliwa i błędna.

Więcej

Kicz sakralny
i diabeł sralny
Marcin Kruk


Duch święty udał się z pielgrzymką do Lichenia i proboszcz został pozostawiony samemu sobie. Spojrzał na wiszący na ścianie krzyż i westchnął. Z wczorajszej wiśniówki w butelce została mizerna resztka, a wino mszalne wzbudzało w nim gwałtowną odrazę.

Więcej
Blue line

Co wojny o klimat
zrobiły nauce
Matt Ridley


Przez większą część mojego życia zajmowałem się pisaniem o nauce. To znaczy, podsłuchiwałem to, co dzieje się w laboratoriach, by móc opowiedzieć ciekawą historię.

Jest to analogiczne do sposobu, w jaki krytyk sztuki pisze o sztuce, ale z jedną różnicą: my „krytycy nauki” rzadko krytykujemy. Jeśli uważamy, że jakiś artykuł naukowy jest głupi, po prostu go ignorujemy. W nauce pojawia się zbyt dużo dobrego materiału, by tracić czas na krytykowanie złego.

Więcej

Ich bin
ein nichtjüdischer Zionist
Andrzej Koraszewski


Chciałbym Pani zaproponować krótką podróż po kilku hasłach. Pół roku temu napisała Pani felieton pod tytułem „Jestem Charlie”. Zastanawiała się Pani jak można zabijać z okrzykiem „Bóg jest Wielki” na ustach. Pisała Pani również o „kilku” fanatykach. Kończyła Pani ten felieton stwierdzeniem, że „W takim dniu jak dziś nie wypada nie powiedzieć po prostu: Je suis Charlie. I am Charlie. Ana Charlie. Ani Charlie. Jestem Charlie.” Trudno się było nie zgodzić z Pani wnioskiem. Ten gest solidarności znaczył jednak bardzo mało. 

Więcej

Ten chrząszcz niszczy
kawę przy pomocy bakterii
Ed Yong


Piszę książkę o partnerstwie między zwierzętami i mikrobami. Podczas pisania konsumuję nieprzyzwoite ilości kawy, takie ilości, że dedykacja książki mogłaby brzmieć: „Kawie z podziękowaniem”. Tak więc piszę ten post z mieszanymi uczuciami, bo traktuje on o zwierzęciu, które rujnuje kawę przy pomocy bakterii. Kornik Hypothenemus hampei jest małym, czarnym chrząszczem, długości zaledwie kilku milimetrów. Samice borują dziury w jagodach kawy i składają jaja w nasionach w środku – w tych częściach, które znamy jako „ziarna kawowe”. Larwy pożerają nasiona, kiedy się wykluwają i niszczą je.

Więcej

Bohaterowie naszego
pokolenia
Seth J. Frantzman

Ceylan Ozalp, żołnierka kurdyjskiej Peszmergi, która popełniła samobójstwo, kiedy zginęli jej wszyscy towarzysze, a jej samej zabrakło amunicji.

W świecie, w którym tak wielu czerpie inspirację z IS, oni są świadectwem, że w ludzkości istnieje kręgosłup moralny i są jednostki gotowe do walki, kiedy stają przed złem.

Dlaczego pojechałem? Bo nie mogłem siedzieć dłużej bezczynnie i patrzeć na gwałcenie i zarzynanie niewinnych kobiet i dzieci. ISIS [Państwo Islamskie znane także jako ISIL lub IS] jest rakiem i trzeba go zniszczyć zanim rozprzestrzeni się dalej”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Obecność mitu
antybliźniego
Andrzej Koraszewski

Opowieść o dwóch
porozumieniach
Noru Tsalic

O racji w kwestii
dobra i zła
Sam Harris, Michael Shermer

Irańskie porozumienie
jest podaniem się USA
Z materiałów MEMRI

Pod sztandarami
dżihadu
Andrzej Koraszewski

Doradztwo religijne
i religioznawcze XVIII
Lucjan Ferus

Międzynarodowy Trybunał Karny
wypowiada wojnę Izraelowi
Avi Bell

Józef Flawiusz –
dowód na istnienie Jezusa?
Bob Seidensticker

Wojna o tytuł
chorążego pokoju
Andrzej Koraszewski

Zdumiewająca historia
dwóch par bliźniąt
Jerry  A. Coyne

W obronie
pesymizmu
Jeffrey Herf

Rozmowy między
dzbanecznikiem a nietoperzem
Ed Yong

Pożar w domu
wariatów
Andrzej Koraszewski

Depresja inbredowa
u człowieka
Greg Mayer

Irańskie urojenie: elementarz
dla skonsternowanych
Michael J. Totten

Blue line
Polecane
artykuły

Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności



Kiedy słowa zabijają?



Uprawy GMO



Zderzenie barbarii



Ateizm wśród czarnych



Turcja, kraj NATO



NaturalnoSc zycia



Podpala West Bank



How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu


Abraham aresztowany



Marsz lunatyków do Armagedonu



Chcesz zmniejszyć zanieczyszczenie walcz z biedą



Gry zespołowe plemników
 


Pozostale wiadomosci
 


Osa zatyka



Wczesna inicjacja



Wiara szukająca



Wielki agnostyk



Pająki



Seks w malym



Szczur i mangusta



Potrawy z pasożytów



Wywiad z Christopherem Hitchensem


Niezwykły pasikonik szklany



Jeden oddech



Sojusznik NATO



Ponad dobrem