Prawda

Środa, 20 października 2021 - 09:55

« Poprzedni Następny »


Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu


Andrzej Koraszewski 2019-07-27

Marszałek Kuchciński pod portretem marszałka Rataja.
Marszałek Kuchciński pod portretem marszałka Rataja.

Czytając liczne doniesienia z dzisiejszego Sejmu postanowiłem wrócić do zbioru przedwojennych artykułów Bernarda Singera, wieloletniego sprawozdawcy sejmowego, fenomenalnego kronikarza polskiego paralmentarzymu w okresie dwudziestolecia. Jerzy Giedroyc wydał ten zbiór w 1962 roku z przedmową Pawła Hostowca  (Jerzego Stempowskiego). Stempowski sam był dyplomatą i dziennikarzem, aktywnym w tamtym okresie i doskonale znającym atmosferę, wady i zalety tego polskiego parlamentaryzmu w czasach pierwszej niepodległości po rozbiorach. „Porównując dziś moje wspomnienia z kroniką Singera – pisze w tym wstępie Hostowiec – widzę od razu, o czym cenzura nie pozwalała mu mówić.”

Singer przede wszystkim kreśli portrety ówczesnych parlamentarzystów i czytelnikowi może czasem brakować kontekstu tamtych sporów. Walka Piłsudskiego z Sejmem toczyła się na zamkniętym ringu, przy nielicznej publiczności. Zdaniem Hostowca, Piłsudski nie dążył do kompromisów, ale do kapitulacji Sejmu, chciał władzy opartej na autorytecie jednego człowieka. Bernard Singer mistrzowsko pokazuje sceny z tych zmagań między ideą parlamentarnej i wodzowskiej władzy państwowej.

„Słabość pozycji Sejmu w walce z Piłsudskim – pisze Hostowiec – wynikała w znacznej mierze z listy spraw niezałatwionych przez rządy parlamentarne. Rządy te położyły wielkie zasługi w odbudowie kraju zniszczonego przez wojnę, w scaleniu dawnych zaborów i względem uporządkowania spraw gospodarczych, mniej szczęśliwą rękę miały natomiast w sprawach politycznych.”

Relacje z mniejszością ukraińską, białoruską, litewską i żydowską powodowały nieustające napięcia. Nawet po doświadczeniach rozbiorów, Polacy nie umieli zrozumieć, że próby wynaradowiania innych wywołują naturalny opór i poczucie krzywdy. A przecież była to nie tylko odmowa przyznania chociażby ograniczonego samorządu, prawa do nauczania własnego języka, czy rozwijania własnej działalności gospodarczej, ale również przyzwolenie, a nawet inicjowanie przez władze bestialskich prześladowań. Sprawa reformy rolnej praktycznie utknęła w martwym punkcie, zaś głupi i bezgraniczny egoizm warstw ziemiańskich nie mógł być przezwyciężony parlamentarnymi metodami. Kościół katolicki polskiego paralamentaryzmu nie wzmacniał. Przeciwnie, Kościół prowadził politykę zmierzającą do zaognienia kwestii narodowościowych i konfliktów religijnych, utrudniał wprowadzenie reformy rolnej i refrom społecznych, popychał w kierunku władzy dyktatorskiej.


Ostatecznie mniejszości przeniosły swoje nadzieje z parlamentu na Piłsudskiego. Jednak te nadzieje związane z autorytetem wodza zaczęły się szybko kruszyć po klęsce Sejmu.

”Zdumiewająca jest łatwość – czytamy w tym wstępie – z jaką wodzowie, w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, wchodzą na drogi, z których nie ma odwrotu. Zmusza to ich potem do skupienia uwagi na środkach utrzymania się przy władzy, której w trybie pokojowym już zrzec się nie mogą.”

Pierwszy w tym zbiorze felieton jest z maja 1929 roku, pisany z okazji dziesięciolecia Sejmu. Piłsudski odmówił pojawienia się na uroczystości jubileuszowej. Szykowano wielkie przyjęcie, a ponieważ wszystko wskazywało na to, że byłoby to przyjęcie żałobne po śmierci polskiego parlamentaryzmu, prezydium Sejmu skorzystało z okazji żałoby w rodzinie prezydenta i odwołało uroczystość.

„Minęły te czasy – pisze Bernard Singer – kiedy Sejm był wszystkim, a rząd jego sługą, kiedy Sejm był gospodarzem kraju, a gospodarzem Sejmu on, włodarz sejmowy, poseł Witos.


Dnia 9 lutego 1919 otwarto Sejm, 20 lutego Sejm zatwierdził swoje prawa, ogłaszając, że jest jedynym suwerennym władcą w kraju. Tekst Małej Konstytujcji brzmi:


Sejm konstytucyjny jest suwerenną i ustawodawczą władzą w państwie. Ustawy ogłasza marszałek Sejmu, Naczelnik państwa wyznacza rząd na podstawie porozumienia z Sejmem’.


Czyż można sobie wyobrazić szerszą władzę, niż posiadał ją Sejm?”

Singer opisuje pierwszy konwent seniorów – Witos, Daszyński, oczywiście arcybiskup Teodorowicz i wiecznie szczujący ksiądz Lutosławski, mądry i pyszny Rataj. Ziemiaństwo gotowe na maleńki kompromis, PPS miażdżący chłopów za nadmierną ugodowość, dziennkarze czekający pod drzwiami konwentu seniorów, żeby dowiedzieć się, czy jest kryzys rządowy. Niemal znajomo, chociaż dzisiejsi sprawozdawcy sejmowi nie mają tak barwnego stylu.      


W  lipcu 1929 roku Singer pisze felieton o osobistych nieprzyjaciołach Pana Boga w Sejmie.  Autor wraca wspomnieniami do pierwszego Sejmu, pisze o posłach Czapińskim i Putku. Debata o stosunkach państwa i Kościoła. Na trybunę ciężkim krokiem wchodzi Kazimierz Czapiński, dźwiga pod pachą stertę książek, mówi monotonnie, ale od czasu do czasu uderza dla efektu w pulpit. Cytuje Reja i innych autorów, którzy pisali o obskurantyzmie w Polsce, przypomina wredne dla Polski papieskie bulle. Chłopi – pisze Singer – patrzą z podziwem na biskupa masonów i podziwiają jego uczoność. Kiedy potem na trybunę wchodzi arcybiskup Teodorowicz z twarzy chłopskich posłów znika podziw i zastępuje ją nabożność. Arcybiskup mówi o prześladowaniach księży katolickich w Rosji, zmienia mowę sejmową w kazanie. Podobnie jak Czapiński cytuje Mickiedwicza i Słowackiego, ale jakby cytował zupełnie innych poetów. Po nim wkracza na scenę poseł Putek, wójt z Małopolski, sypie opowieściami o chciwych proboszczach, zmaga się z Panem Bogiem na klepisku. Potem jest głosowanie nad konkordatem. Głosowanie jest imienne. Część radykalnych chłopów znika. Wnioski wolnomyślne przepadają.


Tylko ostatni akapit felietonu ma związek z datą jego pierwszej publikacji:

„W trzecim sejmie ustała prawie dyskusja religijna. Nie ma już dawno arcybiskupa Teodorowicza, zmarł ksiądz Lutosławski, nie dorówna mu ksiądz Nowakowski. Zresztą nowy Bóg panuje w Polsce, z którym nie radzi zadzierać marszałek Daszyński, któremu nie ważą się przeciwstawiać osobiści nieprzyjaciele Boga – posłowie Czapiński i Putek.”

Uciekając przed cenzurą Singer szkicuje sejmowe portrety, jest tych portretów wiele. Macieja Rataja przedstawia jako mistrza stępiania ostrza radykalnych uchwał. Należał do najbliższych ludzi Witosa. Chłopski syn, inteligent, człowiek, który mógł wmieszać się w dyskusję teoretyczną i w ogniu akademickich dyskusji dorzucić argumenty zgodne z polityką Piasta.   

„Środeczkiem do celu – to była dewiza p. Rataja. […] Nie był specjalnie religijny, a jednak potępiał akcje wolnomyślicieli. Nie był skrajnym reakcjonistą, a jednak ganił obstrukcjonistów przy obradach nad reformą rolną. Chłopski syn, Maciej Rataj, wyrobił sobie maniery, które wyróżniały go spośród chłopskiego żywiołu. Prócz Witosa, rzadko chłop bywał w jego mieszkaniu.”

Po zamordowaniu Narutowicza pełnił funkcję tymczasowego prezydenta. Czekano na premiera, który odeprze atak prawicy. Rataj pozostał jednak wierny zasadzie złotego środka. Wybrał Sikorskiego i, jak pisze Singer, szybko znalazł mir w oczach endecji. Kiedy doszło do przewrotu majowego, marszałek Sejmu Rataj patrzył ze zdziwieniem na świat, w którym odebrano mu wszystko z wyjątkiem mandatu posła. Dlaczego? „Przecież nie angażował się, nikomu nie stawał na przeszkodzie, był przez wszystkich lubiany, szedł zawsze złotym środkiem.”


W końcowej scenie widzimy Macieja Rataja krążącego jak duch po korytarzach Sejmu, gdzie tylko pełne szacunku ukłony sejmowych woźnych przypominały jego dawną wielkość.


Z ciekawością czytam opowieść o Daszyńskim, z rozbawieniem króciutki szkic o zapomnianym pośle, prawniku, Hermanie Libermanie. Debata o projekcie „sanacyjnej” konstytucji.

„Prawniczy szpercz wyjął z niej bebechy i położył je na stole parlamentarnym. Uczynił to jednak z takim taktem, że nikt nie doznał uczucia wstrętu, a cała sala rozbrzmiewała śmiechem, patrząc jak męczy się i umiera w agonii projekt sanacji.”

To jednak była już ostatnia parlamentarna walka jednego z byłych przywódców PPS, całkowicie spolszczonego, ale teraz już nie całkiem koszernego znakomitego znawcy prawa.


Dla endecji koszerny był natomiast profesor Stroński. „Raduje się dusza prawicy na widok ‘talmudycznej głowy’ posła Strońskiego”. Profesor romanistyki, który w niczym nie przypominał roztargnionego profesora. Nerwowy, rzucający Zwischenrufy, niemal zawsze w biegu.


Reakcjonista, antysemita, członek najbardziej prawicowego klubu sejmowego. Przyjaciel Ligi Narodów i gładki dyplomata.

„Któż, jak on w lot pochwycił ideę faszyzmu? Kto pierwszy ogłosił artykuł z tytułem wziętym z hymnu polskiego  ‘Z ziemi włoskiej do Polski’. Stroński drżał z radości na myśl, że Polska pójdzie w ślady Włoch. Cieszł się, gdy obserwował pochód studentów endeckich spod bramy Sejmu w pamiętne dni listopada 1922, gdy prawica usiłowała objąć władzę.”

To Stroński wzywał po zamordowaniu prezydenta do cichszego zachowania nad tą trumną. Kierowana przez niego „Rzeczpospolita” dzień po dniu atakowała Piłsudskiego, był przekonany, że w Belwederze zmobilizowano lewicę przeciw triumfującemu pochodowi faszyzmu. Ten żydowski antysemita był w czołówce walki o polski faszyzm. Z czasem odbrano mu „Rzeczpospolitą” i został na garnuszku antysemickiego, utytułowanego ziemiaństwa. Służył im wiernie w walce przeciw reformie rolnej i o patriotyzm z pańszczyźnianią duszą. Przydawał się jeszcze w czasach, kiedy trzeba było przekonać, że to Ukraińcy uciskają Polaków i wtedy ten przysięgły wróg sanacji zbierał oklaski nawet ze strony rządowego klubu.


Bernard Singer pokazuje funkcjonowanie parlamentu, spiski w sejmowym ogrodzie, narady u bibliotekarza, debaty przy kieliszku w sejmowym bufecie.


Mozolnie i nieudolnie próbowano przerobić Polskę feudalną na nowoczesne społeczeństwo. Faszyzm inspirował, więzy krwi i nienawiść do Innego pozwalały zachować wewnętrzną strukturę pogardy, dając równocześnie ludowi namiastkę godności w nacjonalistycznym sosie i boskie błogosławieństwo nienawiści.        


O chłopach i chłopskich posłach pisze Singer dużo, bo też sprawa chłopska, tak jak i sprawy mniejszości, wysuwała się w czasach dwudziestolecia na czoło społecznych i politycznych problemów krajowych. Osobliwą ciekawostką jest tu mały szkic o Kubie Bojko. Stary chłop, honorowy prezes Piasta, nauczyciel ludowy, powtarzający w kółko gniewne słowa o „niewolniczej duszy”. Gniewał się Bojko na krętactwo i zdrady chłopskich przywódców. Kusili ich wszyscy.

„Dobrocią i złością usiłowała szlachta obalić ruch ludowy, przekupić przywódców. Walkę prowadzono przy pomocy administracji i kościoła.


W biednej Galicji, gdzie ciężko było zarobić na kawałek chleba, a władza ziemian była ogromna, załamywał się jeden przywódca za drugim, a każdy w inny sposób” – pisze Singer.

Jedni, jak ksiądz Stojałowski, dawali się wplątać w interesy finasowe, wpadając w konszachty z ziemiaństwem i endekami, inni, jak Jan Stapiński (założyciel Polskiego Stronnictwa Ludowego, a potem rozłamowego PSL Lewica), dał się skaptować koncesjami. To przeciwko niemu napisał jego uczeń Kuba Bojko broszurę pod znamiennym tytułem „Dwie Dusze”.

„ Ale na to przysiąc mogę, że w chłopach pokutuje dotąd, prócz naszej duszyczki jeszcze druga, a choć to talmud żydowski pisze, że jeno Żyd, a i to na szabas, dostaje drugą duszę, to ja na całe gardło wołam, śmiało, nich mi zrobią co chcą – że chłopi oprócz swojej własnej, mają jeszcze drugą duszę. W nas pokutuje dusza bardzo brzydkiej pani, która zmarła w Roku Pańskim 1848, a zwała się pańszczyzna. Toć z przykrością i ze wstydem stwierdzam, że ta cholera i w chłopach posłach siedzi. Lubo nie we wszystkich.” (Kuba Bojko, „Dwie dusze”)

Rzucił wtedy Bojko Stapińskiego i poszedł do Witosa. Z czasem, sam już zamożny, przestał dostrzegać problem najliczniejszej grupy - drobnych rolników. Został pierwszym wicemarszałkiem pierwszego Sejmu i pisał artykuły o dawnych czasach. W końcu poszedł na służbę do endeków i klerykałów.

„Kuba czemu milczysz – pytali  się Bojki jego uczniowie Dąbski i Bryl. Ale Kuba chciał wypocząć, nie miał już sił do walki z tarnowskim biskupem, z otoczeniem Witosa, który mu przydzielił honorowy i dobrze płatny urząd wicemarszałka.”

Po przewrocie majowym Bojko opuścił Witosa i poszedł z sanacją. Podobnie jak kiedy kreślił wiele innych portretów parlamentarzystów, Singer dociera do czasu teraźniejszego dopiero w ostatnich zdaniach. Tekst jest z czerwca 1930 roku.

„W towarzystwie księcia Radziwiłła siedzi teraz Kuba Bojko w prezydium klubu BB. Z biskupem Wałęgą już dawno się przeprosił, a kiedy przypomina mu się jego dawną broszurę, sławną w całej Polsce, która w oczach mas chłopskich uczyniła go stróżem honoru chłopskiego, macha ręką i odpowiada z uśmiechem – ‘byłem wówczas taki młody’.”

Ruch chłopski spotykał się w dwudziestoleciu ze zwierzęcą niemal nienawiścią, nie mniejszą niż dziś. Był również kokietowany, a jego przywódcy byli przekupywani. Kiedy zaczynała się kampania wyborcza, wtedy widzieliśmy gwałtowne umizgi polityków i biskupów. Chodziło w tych zalotach nie tylko o głosy, ale również, a może przede wszystkim, o to, żeby raz jeszcze zatrzymać próby unowocześnienia społeczeństwa i pozbycia się tej drugiej duszy tak głęboko siedzącej nie tylko w chłopach.


(Diabli wiedzą czemu ten portret Kuby Bojko przypomniał mi wizytę w gmachu Sejmu we wrześniu 1989 roku. Byłem tam zaproszony przez Józefa Ślisza, już zdradzonego przez obóz Wałęsy, świeżo upieczonego wicemarszałka Senatu, już kuszonego wówczas przez biskupów, zapewniających, że będą dla chłopów lepszymi patronami niż gardząca nimi „Solidarność”.)


Zbiór sejmowych felietonów Bernarda Singera kończy się tekstem z 10 lipca 1939 roku. Felieton nosi tytuł „Rozpamiętywania”. Singer pisał w nim:

„Okres przeżywany nazywano w Europie i w kraju odprężeniem. Słuszniej i ściślej  wypadałoby zastosować termin sowiecki „pieredyszka”. Nikt bowiem nie sądzi, że jest to odprężenie w kierunku porozumienia się stron przeciwnych. Obie strony powiedziały już swoje i czekają. Czekanie polega na przyglądaniu się, oglądaniu się wzajemnym, werbowaniu sojuszników, zakończeniu pewnych aktów przygotowawczych. […] Tkwiący w parlamentaryzmie mężowie stanu Zachodu składają wielokrotne oświadczenia… wyrazom tym towarzyszą zdania o obronie demokracji, parlamentaryzmu i innych urządzeń, które są w pogardzie u nas i ulegają wycofaniu.”

Zamknąłem ostrożnie książkę, żeby nie wypluła chmury kurzu. Strzegący spuścizny Jerzego Giedroycia mogliby szybko, za psi grosz, wznowić tę pozycję w charakterze e-booka. Kto wie, może by się nawet koszty zwróciły. A przyszłość polskiego parlamentaryzmu? No cóż, jestem optymistą, ja już tego nie zobaczę.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj







 




Dzieci

Ja: Co tam widzisz? 
Hili: Dzieci.
Ja: No to co?
Hili: Z dziećmi nigdy nic nie wiadomo.

Więcej

Wytwarzanie białek
w roślinach
Steven Novella 


Kiedy świat zastanawia się nad sposobami usprawnienia produkcji żywności tak, by były bardziej sprawne, wydajne, zrównoważone i przyjazne środowisku, prawdopodobnie biotechnologia jest naszym najlepszym narzędziem. Nie twierdzę, że jest to nasze jedyne narzędzie – jest wiele aspektów rolnictwa i wszystkie należy wykorzystać, by osiągnąć nasze cele. Po prostu nie sądzę, że powinniśmy z góry rezygnować z jakiegokolwiek narzędzia z powodu błędnej filozofii lub, co gorsza, narracji marketingowych. Najbardziej szkodliwą z takich filozofii jest odwoływanie się do błędu naturalistycznego, gdzie używa się jakiegoś arbitralnego i niewyraźnego znaczenia tego, co jest “naturalne” do argumentowania (bez dowodów lub wręcz wbrew dowodom), że pewne opcje są lepsze od innych. Nie stać nas już na taki luksus. Musimy patrzeć na to, co mówi nauka.

Więcej

Dlaczego Palestyńczycy
wolą pracować w Izraelu
Khaled Abu Toameh

Fakt, że duża liczba Palestyńczyków rozpaczliwie pragnie pracować w Izraelu, jest oznaką braku działania Hamasu i Autonomii Palestyńskiej na rzecz poprawy warunków życia swojej ludności mimo olbrzymich sum pieniędzy, jakie otrzymują z rozmaitych źródeł, włącznie ze Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską i ONZ. Na zdjęciu: Palestyńscy mężczyźni w północnej Strefie Gazy gromadzą się, by złożyć podanie o pozwolenie na pracę w Izraelu, 6 października 2021 roku. (Zdjęcie: Alrabiya News)

Palestyńczycy w rządzonej przez Hamas Strefie Gazy są podnieceni. Izraelskie władze zdecydowały pozwolić tysiącom z nich na pracę w Izraelu. Wiadomość o izraelskiej decyzji rozeszła się jak ogień po prerii i dziesiątki tysięcy Palestyńczyków w całej Strefie Gazy zbiegło się do biur handlowych w nadziei otrzymania pozwolenia na pracę w Izraelu. Sceny Palestyńczyków przepychających się, by otrzymać pozwolenie na pracę w Izraelu, rozgniewało i zażenowało wielu Palestyńczyków i Arabów, z których wielu uważa, że palestyńscy przywódcy nie robią wystarczająco dużo, by zakończyć cierpienia Palestyńczyków. Fakt, że duża liczba Palestyńczyków rozpaczliwie pragnie pracować w Izraelu, jest oznaką braku działania Hamasu i Autonomii Palestyńskiej na rzecz poprawy warunków życia swojej ludności.

Więcej
Blue line

Branie zakładników
przez irański reżim
Majid Rafizadeh

Obecnie wśród zagranicznych obywateli przetrzymywanych jako zakładnicy w Iranie jest Nazanin Zaghari-Ratcliffe, Brytyjka, która w 2016 roku razem ze swoją wówczas 22-miesięczną córką pojechała do Iranu, by odwiedzić w Nowruz swoją rodzinę i została aresztowana przy wsiadaniu do samolotu, w drodze powrotnej do Wielkiej Brytanii. Na zdjęciu: Nazanin Zaghari-Ratcliff w 2011 roku (Źródło: Wikipedia)

Mając nadzieję na wskrzeszenie katastrofalnej umowy nuklearnej (Wspólnego, Wszechstronnego Planu Działania) nie tylko zniesiono sankcje na rządzących mułłów w Iranie, administracja Bidena i Unia Europejska ignoruje los zagranicznych zakładników trzymanych w owianych złą sławą więzieniach Iranu.


Część zagranicznych zakładników w Iranie pochodzi z zachodnich krajów, włącznie z Stanami Zjednoczonymi, Francją, Kanadą, Niemcami, Wielką Brytanią i Australią.

Więcej

Prawda o irlandzkim
antysemityzmie
David Collier

Wiec na rzecz solidarności Irlandii z Palestyną Dublin, O’Connell Street, 2018.

W czwartek (7/10) opublikowałem obszerne badanie o antysemityzmie w Irlandii – który często jest prezentowany jako działalność antysyjonistyczna. Ten antysemityzm jest hańbą Irlandii.

 

Takie są fakty:

  • Raport zawiera 760 przypisów, które dostarczają konkretnych dowodów na poparcie przedstawionych w nim wniosków.
  • Demaskuje irlandzkich polityków, którzy szerzyli jawne kłamstwa.
  • Pokazuje irlandzkich polityków, którzy także w mediach społecznościowych “lubili” lub przekazywali koszmarne antysemickie komentarze.
  • Przemoc, zastraszanie i antysemityzm są filarami antysyjonistycznej działalności na kampusach.
  • Pokazuje obrzydliwy antysemityzm czołowych aktywistów “praw człowieka” – włącznie z poparciem dla Protokołów mędrców Syjonu i zaprzeczaniem Holocaustowi.
  • Tradycyjny chrześcijański antysemityzm odgrywa również znaczącą rolę i chrześcijańskie NGO ułatwiają szerzenie antysemityzmu.

Więcej
Blue line

Pytanie
bez odpowiedzi
Jerzy Łukaszewski  


Kiedy czytałem w „Przeglądzie” wywiad z A. Nowakiem i S. Obirkiem na temat wydanej przez nich ostatnio książki „Gomora”, szczególną uwagę zwróciłem na twierdzenie, że polski Kościół jest antyintelektualny. Nie, żeby była to dla mnie jakaś nowość, ludyczna religijność Polaków skupiających się na czci świętej kremówki od lat drażni każdego w miarę rozumnego człowieka.

Więcej

HRW wypacza międzynarodowe
prawo przeciwko Izraelowi
Elder of Ziyon


Po kolejnym tweecie Kena Rotha (z grubsza około 130 w tym roku) z twierdzeniem, że Izrael praktykuje apartheid, postanowiłem spojrzeć głębiej na faktyczną prawną definicję apartheidu i zobaczyć, czy i jak Human Rights Watch ją wypacza.


Wszystkie istotne definicje apartheidu używają  precyzyjnego języka, że jest to zbrodnia dyskryminacji rasowej. 

Więcej

Atak ateizmu
na ludzki rozum? (II)
Lucjan Ferus


Kontynuacja tekstu z poprzedniego tygodnia. Odnoszę się w niej do dawnej wypowiedzi obecnego doradcy ministra edukacji Pawła Skrzydlewskiego, a konkretnie do słów: „ /../ ateizm jest atakiem na ludzki rozum. Jest zgodą na absurd. Jest pogwałceniem racjonalności”. No cóż, każdy ma prawo do własnych poglądów, tym nie mniej, chętnie poznałbym uzasadnienie tych zarzutów. Bardziej pasują one do religii niż do ateizmu, o którym nasz noblista Czesław Miłosz, w książce Ziemia Ulro napisał: „Moralnie nic nie przemawia moim zdaniem za chrześcijanami i przeciw ateistom”. I dalej: „Rzekłbym nawet, że jeżeli kogoś stać na to, żeby być ateistą – powinien nim być”.

Więcej

Od czegoś trzeba
zacząć…
Andrzej Koraszewski


Znakomity polski dziennikarz (i naprawdę przesympatyczny człowiek), zadał mi pytanie, czy izraelska gazeta „Haaretz” jest antysemicka. Towarzysząca pytaniu uśmiechnięta ikonka wydawała się informować, że twierdzącą odpowiedź uznałby za jakąś aberrację.

Być może warto przyjrzeć się tej sprawie bliżej, ponieważ wiele wskazuje na to, że jest to stanowisko znacznej części polskich opiniotwórców. Kto zatem twierdzi, że ta izraelska gazeta jest antyizraelska, że wchodzi w systematyczne sojusze z oczywistymi antysemitami, że systematycznie przekłamuje obraz Izraela?

Więcej

Ludobójstwo chrześcijan
w Nigerii
Raymond Ibrahim

Odkąd islamskie natarcie w Nigerii zaczęło się na dobre w lipcu 2009 roku, ponad 60 000 chrześcijan zostało zamordowanych lub porwanych podczas najazdów. Uprowadzeni chrześcijanie nigdy nie wrócili do swoich domów, a ich bliscy uważają, że nie żyją. W tym samym czasie podpalono i zniszczono około 20 000 kościołów i szkół chrześcijańskich. Na zdjęciu: Islamscy ekstremiści spalili kościół w nigeryjskim mieścieGarkida, luty 2021r. Żródło: Facebook, autor anonimowy.

Wielu międzynarodowych obserwatorów od lat pisze o  „ludobójstwo” chrześcijan w Nigerii, jednak to zjawisko w ostatnim czasie przybrało zastraszające rozmiary.

Odkąd islamskie natarcie zaczęło się na dobre w lipcu 2009 roku – najpierw w wykonaniu Boko Haram, islamskiej organizacji terrorystycznej, a później przez muzułmańskich pasterzy z plemienia Fulani (również zradykalizowanych i motywowanych ideologią dżihadystyczną),  ponad 60 000 chrześcijan zostało zamordowanych, lub uprowadzonych podczas napadów. Uprowadzeni chrześcijanie nigdy nie wrócili do swoich domów, a ich bliscy uważają, że nie żyją. Ponadto w tym samym czasie podpalono i zniszczono około 20 000 kościołów i szkół chrześcijańskich.

Więcej

Dlaczego Żydzi
bronią swoich wrogów?
Lyn Julius

Masowy grób żydowskich ofiar pogromu w Bagdadzie w czerwcu 1941 roku. (Zdjęcie: Wikipedia.)

W zeszłym miesiącu na forum „Jewish Chronicle” Sabrina Miller wystosowała apel: żydowskie szkoły [w Anglii] powinny uczyć palestyńskiej narracji. Argumentowała, że to pomogłoby żałośnie niedoinformowanym młodym Żydom w przedstawianiu lepszych argumentów na rzecz syjonizmu, kiedy pójdą na uniwersytety. Chociaż ten apel mógł mieć najlepsze intencje, jest tu niebezpieczeństwo wpadnięcia w pułapkę. Nakba (arabskie słowo na “katastrofalny” exodus 710 tysięcy palestyńskich uchodźców) była konsekwencją arabskiej decyzji pójścia na wojnę w 1948 roku – wojnę rozpoczętą przez ich stronę i przegraną. Mówienie o nakbie bez zrównoważenia lub kontekstu byłoby promowaniem jednostronnej narracji Palestyńczyków jako pokrzywdzonych.

Więcej
Blue line

My naród
i klops
Andrzej Koraszewski 


Wszystkie narody mają kłopot ze słowem naród i nie ma się czemu dziwić, bo nie tylko obrosło licznymi znaczeniami, jest często używane jak maczuga lub prymitywny środek nasenny (co czasem na jedno wychodzi). Minister kultury finansuje szermujących słowem „naród” i uzupełniających to pojęcie hasłami „Bóg, Honor, Ojczyzna” oraz „Śmierć wrogom ojczyzny”. Czy minister kultury wie, co robi i do czego dąży? Bez przesady, ministra kultury nie należy podejrzewać o świadomość.
Być może problem jest gdzie indziej. Czy jeśli banda prymitywnych i morderczych chłystków próbuje zawłaszczyć słowo „naród” jako bojowy okrzyk dla kolejnych zadym, to czy wszyscy inni powinni zrezygnować z tego pojęcia? To raczej nie byłoby mądre. Część narodu może przestać używać słowa „naród”, ale ono nie zniknie, co więcej, nie przestanie być narzędziem w polityce, w wojnie o rząd dusz w narodzie.

Więcej

Sztuczki UNRWA,
by wyciszyć słowa prawdy
Ruthiue Blum

 Ambasadorowi Izraela przy ONZ, Giladowi Erdanowi, nie pozwolono na przedstawienie zebranym na obradach Zgromadzenia Ogólnego zdjęcia, które pokazywało antysemicką naturę nauczycieli UNRWA(zdjęcie: Rzecznik ambasadora GILADA ERDANA)

Biorąc pod uwagę naturę i misję Agencji Narodów Zjednoczonych ds. Pomocy Uchodźcom Palestyńskim (UNRWA), nie dziwi, że izraelskiemu ambasadorowi przy ONZ, Giladowi Erdanowi nie pozwolono na wejście na salę Zgromadzenia Ogólnego z dużym zdjęciem dowodzącym tego, co zamierzał przedstawić na zgromadzeniu na temat tej organizacji.


Był to plakat ilustrujący antysemickie poglądy nauczyciela szkoły UNRWA w Gazie, na którym chwalił Adolfa Hitlera. Erdan zaopatrzył się w ten plakat, by obalić twierdzenia, które głosi sekretarz generalny UNRWA, Philippe Lazzarini.

Więcej
Blue line

Marina Abramović
- artystka niezwykła
Jerzy Łukaszewski 


Marina Abramović to artystka niezwykła pod każdym względem. Nieczęsto się zdarza, że w organizowanym przez kogokolwiek performansie chce uczestniczyć aż 750 tysięcy ludzi, jak to się zdarzyło w 2010 roku pani Abramović w Nowym Jorku.

Więcej

Konsulat dla Palestyńczyków
w Jerozolimie?
Eugene Kontorovich 


Administracja Bidena wie, że nie ma krajowego poparcia, by w pełni  cofnąć uznanie Jerozolimy – spełnia więc żądania skrajnej lewicy przez zniweczenie naturalnych konsekwencji tego uznania.


Administracja Bidena próbuje częściowo zniweczyć jedno z największych dyplomatycznych osiągnięć Izraela w ostatnich dziesięcioleciach – uznanie suwerenności Izraela nad całą Jerozolimą przez Stany Zjednoczone, a potem przez kilka innych krajów. Dobrą wiadomością jest to, że – w odróżnieniu od wielu dyplomatycznych podchodów – izraelski rząd ma możliwość zatrzymania tego ataku.

Więcej

Jarred Diamond. Dlaczego
lewica go nie kocha?
Jerry Barnett


Minęło 30 lat od opublikowania pierwszej książki Jareda Diamonda Trzeci szympans i dobrze przetrwała test czasu. Diamond analizuje w niej ewolucyjne podstawy ludzkiego zachowania, a w szczególności zróżnicowanie zachowań ze względu na płeć. Na marginesie, przy rozważaniach, jak ewolucja ukształtowała nasze zachowania, Diamond rozważa kontrowersyjny fakt, że genetycznie odmienne grupy ludzi uzyskiwały tak różne rezultaty w historii ludzkości – jedne rozprzestrzeniły się na całą planetę i nagromadziły bogactwa, podczas gdy inne do niedawna żyły w powszechnej biedzie. Jeszcze inne zepchnięto do punktu wymarcia. Jego wnioskiem jest, że te olbrzymie rozbieżności wyników nie są spowodowane biologicznymi różnicami między różnymi odłamami ludzkości, ale zróżnicowaniem geografii i środowiska różnych części świata.

Więcej

Biden ignoruje stanowisko
Palestyńczyków
Bassam Tawil

Słowa administracji Bidena o osiągnięciu “rozwiązania w postaci dwóch państw”  nie wydają się imponować wielu Palestyńczykom. Ci Palestyńczycy, według niedawnego sondażu opinii publicznej, wolą prowadzić walkę zbrojną przeciwko Izraelowi. Przy takich poglądach można bezpiecznie założyć, że palestyńskie państwo, które administracja Bidena ma nadzieje założyć obok Izraela, będzie opanowane przez wspieranych przez Iran terrorystów, takich jak Hamas i Palestyński Islamski Dżihad. Na zdjęciu: ówczesny wiceprezydent, Joe Biden w 2013 roku. (Zdjęcie: Wikipedia)

Mimo decyzji administracji Bidena o wznowieniu finansowej pomocy dla Palestyńczyków i działań na rzecz wskrzeszenia “procesu pokojowego” z Izraelem, większość Palestyńczyków nadal popiera Hamas, palestyńską grupę terrorystyczną, która nie uznaje prawa Izraela do istnienia.

Więcej

Nigeryjscy farmerzy
nie mogą się doczekać
Joseph Opoku Gakpo


Brak genetycznie modyfikowanych nasion wspięgi wężowatej, bo popyt na tę odporną na owady odmianę radykalnie przekracza podaż. Naukowcy sektora publicznego, którzy stworzyli tę wysokoplenną odmianę, mają trudności z wyprodukowaniem wystarczającej ilości certyfikowanych nasion, by zaspokoić olbrzymi popyt po tym, jak farmerzy, posadzili je na próbę w ubiegłym roku i opowiadali o tym, jak pomogła ochronić ich pola przed żarłocznym owadem, który niszczy strąki roślin. W grudniu 2019 roku Nigeria zaaprobowała komercyjne używanie odpornej na te owady odmiany.

Więcej

Próbowali spalić Żydów żywcem.
Znowu
Stephen M. Flatow

Modlitwa przy Grobie Józefa.

Nie wyobrażałem sobie, że 76 lat po końcu Holocaustu będę pisał te słowa, a jednak. W zeszłym tygodniu antysemici próbowali spalić Żydów żywcem. Świat odwrócił wzrok.


Kilkuset Żydów było w drodze na spokojną, legalną ceremonię religijną w święto Szałasów przy grobie biblijnego patriarchy Józefa, który znajduje się w mieście Sychem. Miasto, lepiej znane pod swoją rzymską nazwą – Nabluz – miało znaczną żydowską społeczność do czasu, kiedy arabscy uczestnicy rozruchów wygnali ich w latach 1930. Teraz nowe pokolenie arabskich terrorystów urządziło zasadzkę na Żydów. Autonomia Palestyńska, która rządzi miastem, nie zrobiła niczego, by interweniować.

Więcej

Taniec pijanych
motyli
Andrzej Koraszewski 


Jak co roku o tej porze, w ogrodzie szaleństwo pijanych motyli. Żerują na spadających owocach, preferują fermentujące winogrona. Nie dziwcie im się, życie jest krótkie i brutalne. Czasem któryś wpada na werandę i tłucze się o szybę. Trzeba go wtedy ostrożnie zamknąć w dłoniach i wypuścić na wolność. Odlatuje na niepewnych skrzydłach tam, gdzie ma nadzieję na coś mocniejszego.

Więcej

Opowieść
ku przestrodze
Jonathan S. Tobin 

Konferencja  w Erbilu w Iraku, której gospodarzem jest Centrum Komunikacji Pokojowej, wrzesień 2021 r. Źródło: Zrzut z ekranu

Konferencja, której uczestnicy wezwali Irak do przyłączenia się do Porozumień Abrahamowych, dała nadzieję na rozszerzenie rosnącego kręgu zwolenników normalizacji. Jednak zastraszanie zaangażowanych w ten proces osób pokazuje, jak niebezpieczny może być zdrowy rozsądek w świecie arabskim. Czytelnicy „Wall Street Journal”  zobaczyli 24 września dobrą wiadomość na temat perspektyw pokoju  na Bliskim Wschodzie. W tej gazecie, na stronie opinii, znalazł się artykuł szejka Wisama Al-Hardena, wpływowego przywódcy plemiennego z irackiej prowincji Anbar...

Więcej
Blue line

Atak ateizmu
na ludzki rozum?!
Lucjan Ferus

Szaleniec, czy tylko fanatyk? Święty Augustyn (354-430)

Do napisania niniejszego tekstu zainspirował mnie niedawny artykuł z „Listów z naszego sadu” autorstwa Andrzeja Koraszewskiego, pt. „Powolne odrzucanie religijnego mitu”. A mówiąc dokładniej, zacytowany w nim fragment: „Od czasów św.Augustyna /../ św.Tomasza z Akwinu istnieje przekonanie charakterystyczne dla kultury zachodu, że /../ Wielu ludzi nie nadaje się do tego, by być nauczycielami. Nie nadają się przede wszystkim ateiści, dlatego, że sam ateizm jest atakiem na ludzki rozum. Jest zgodą na absurd. Jest pogwałceniem racjonalności” (Paweł Skrzydlewski, doradca ministra edukacji. Wypowiedź z 2014 r.).

Choć p.Koraszewski dokładnie wyłożył w nim swoje racje, chcę dodać swoje „trzy grosze” mając nadzieję, że uda mi się pokazać ten problem z innej perspektywy. Mamy więc w tym cytacie zarysowane parę problemów, które można ująć w trzy pytania: „1.Ateistyczny czy religijny atak na ludzki rozum? 2.Ateistyczna czy religijna zgoda na absurd? 3.Ateistyczne czy religijne pogwałcenie racjonalności?” Jednak zacznę od innego fragmentu tej wypowiedzi: odwołania się jej autora do dwóch „wielkich świętych” katolicyzmu: św. Augustyna  i św. Tomasza z Akwinu. Znając ich „dokonania na niwie religijnej”, można będzie od razu poznać, jakie „chrześcijańskie wartości” reprezentuje jej autor.

Więcej

Prawdziwi palestyńscy
“bohaterzy”: terroryści
Bassam Tawil

Dla prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa (na zdjęciu) i dla kierownictwa AP każdy Palestyńczyk, który przyłącza się do dżihadu przeciwko Izraelowi i Żydom i zostaje zabity, ranny lub uwięziony, jest „bohaterem”. To jest ta sama AP, nad wzmocnieniem której pracuje obecnie administracja Bidena. (Zdjęcie: Mahmoud Abbas. Wikipedia.)

Podczas gdy wiele międzynarodowych mediów skupiało uwagę na ucieczce sześciu palestyńskich więźniów z izraelskiego więzienia 6 września, jak również na rozgrywającym się w kolejnych dniach dramatycznym pościgu za nimi tysięcy izraelskich policjantów i żołnierzy, tylko nieliczne – jeśli w ogóle jakieś – informowały o trwającym gloryfikowaniu terrorystów przez przywódców Autonomii Palestyńskiej (AP).  

Fakt traktowania przez AP palestyńskich terrorystów jako bohaterów, włącznie z tymi, których złapały siły bezpieczeństwa Izraela, którzy zostali osądzeni i odsiadują kary więzienia, nie jest niczym nowym. W rzeczywistości ta praktyka datuje się do pierwszych lat po założeniu Organizacji Wyzwolenia Palestyny (OWP) w 1964 roku.

Więcej

Facebook
– przestój i panika
Liat Collins

Przed logo Facebooka, WhatsApp, Instagramu i  Messengera widać przerwane kable ethernetu na ilustracyjnym zdjęciu zrobionym w tym tygodniu(photo credit: DADO RUVIC/REUTERS) 

Podobnie jak miliardy ludzi na całym świecie, wzięłam w tym tygodniu krótką, niezaplanowaną przerwę od Facebooka. W poniedziałek lub wtorek (zależnie od twojej strefy czasu) całe imperium Facebooka w przedziwny sposób stanęło: żadnego Facebooka, WhatsApp, Instagramu ani Messengera. Firma obwiniała potem “błędną zmianę konfiguracji”. To nie brzmi pocieszająco. Big Tech jest właścicielem – i handluje – olbrzymią ilością osobistych danych. Niepokoi myśl, że ktoś mógł niedbale przerwać nasze wirtualne życie. Właściwie, wszystko o mediach społecznościowych wydaje się coraz bardziej niepokojące.

Więcej

Konferencja – Palestyna
po  “zniknięciu” Izraela
Z materiałów MEMRI

Konferencja Obietnica Życia Przyszłego sponsorowana przez Al-Sinwara (Źródło: Palsawa.com, 30 września 2021)

Trzydziestego września 2021 r. na konferencji  "Obietnica Życia Przyszłego – Palestyna po wyzwoleniu”, sponsorowanej przez przywódcę Hamasu w Gazie, Jahję Sinwara, w której udział wzięli wysocy rangą funkcjonariusze Hamasu i innych grup palestyńskich, omawiano przygotowania dla przyszłej administracji państwa Palestyna po jego „wyzwoleniu” od Izraela i po „zniknięciu” Izraela.


Niniejszy raport jest przeglądem komunikatu końcowego konferencji z 30 września 2021 r., “Obietnica życia przyszłego” oraz wypowiedzi kilku  uczestniczących w niej funkcjonariuszy.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Dobór płciowy
versus dobór naturalny
Jerry A. Coyne

Aktywiści, którzy serwują
połowę wiadomości
Hussain Abdul-Hussain

Iran  bardziej niebezpieczny
niż Korea Północna
Majid Rafizadeh

“Syjoniści” uczą
syjonizmu
Noru Tsalic

Dalsze próby ratowania
afgańskich kobiet
Phyllis Chesler

Premier A P: “Izrael
musi zginąć demograficznie”
Z materiałów MEMRI

Korzenie kryzysu
energetycznego
Matt Ridley

Przemówienie Abbasa
w ONZ
Maurice Hirsch   

Saga rodu Fedorowiczów
i inne historie
Andrzej Koraszewski 

O samowystarczalności
w zakresie obrony
Vic Rosenthal

Idea, która wyprowadziła
rozum na manowce
Lucjan Ferus

Joe Biden mówi o potrzebie
państwa palestyńskiego
Hugh Fitzgerald

"Time Magazine” i zachodnie
podejście do islamizmu
Nervana Mahmoud

Najgorsza rzecz, jaka
przydarzyła się islamowi
Anjuli Pandavar

Edytowanie genów kluczem
do wyżywienia Afryki
Modesta Abugu

Blue line
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk