Prawda

Poniedziałek, 19 kwietnia 2021 - 12:09

« Poprzedni Następny »


Przeszłość i przyszłość polskiego paralmentaryzmu


Andrzej Koraszewski 2019-07-27

Marszałek Kuchciński pod portretem marszałka Rataja.
Marszałek Kuchciński pod portretem marszałka Rataja.

Czytając liczne doniesienia z dzisiejszego Sejmu postanowiłem wrócić do zbioru przedwojennych artykułów Bernarda Singera, wieloletniego sprawozdawcy sejmowego, fenomenalnego kronikarza polskiego paralmentarzymu w okresie dwudziestolecia. Jerzy Giedroyc wydał ten zbiór w 1962 roku z przedmową Pawła Hostowca  (Jerzego Stempowskiego). Stempowski sam był dyplomatą i dziennikarzem, aktywnym w tamtym okresie i doskonale znającym atmosferę, wady i zalety tego polskiego parlamentaryzmu w czasach pierwszej niepodległości po rozbiorach. „Porównując dziś moje wspomnienia z kroniką Singera – pisze w tym wstępie Hostowiec – widzę od razu, o czym cenzura nie pozwalała mu mówić.”

Singer przede wszystkim kreśli portrety ówczesnych parlamentarzystów i czytelnikowi może czasem brakować kontekstu tamtych sporów. Walka Piłsudskiego z Sejmem toczyła się na zamkniętym ringu, przy nielicznej publiczności. Zdaniem Hostowca, Piłsudski nie dążył do kompromisów, ale do kapitulacji Sejmu, chciał władzy opartej na autorytecie jednego człowieka. Bernard Singer mistrzowsko pokazuje sceny z tych zmagań między ideą parlamentarnej i wodzowskiej władzy państwowej.

„Słabość pozycji Sejmu w walce z Piłsudskim – pisze Hostowiec – wynikała w znacznej mierze z listy spraw niezałatwionych przez rządy parlamentarne. Rządy te położyły wielkie zasługi w odbudowie kraju zniszczonego przez wojnę, w scaleniu dawnych zaborów i względem uporządkowania spraw gospodarczych, mniej szczęśliwą rękę miały natomiast w sprawach politycznych.”

Relacje z mniejszością ukraińską, białoruską, litewską i żydowską powodowały nieustające napięcia. Nawet po doświadczeniach rozbiorów, Polacy nie umieli zrozumieć, że próby wynaradowiania innych wywołują naturalny opór i poczucie krzywdy. A przecież była to nie tylko odmowa przyznania chociażby ograniczonego samorządu, prawa do nauczania własnego języka, czy rozwijania własnej działalności gospodarczej, ale również przyzwolenie, a nawet inicjowanie przez władze bestialskich prześladowań. Sprawa reformy rolnej praktycznie utknęła w martwym punkcie, zaś głupi i bezgraniczny egoizm warstw ziemiańskich nie mógł być przezwyciężony parlamentarnymi metodami. Kościół katolicki polskiego paralamentaryzmu nie wzmacniał. Przeciwnie, Kościół prowadził politykę zmierzającą do zaognienia kwestii narodowościowych i konfliktów religijnych, utrudniał wprowadzenie reformy rolnej i refrom społecznych, popychał w kierunku władzy dyktatorskiej.


Ostatecznie mniejszości przeniosły swoje nadzieje z parlamentu na Piłsudskiego. Jednak te nadzieje związane z autorytetem wodza zaczęły się szybko kruszyć po klęsce Sejmu.

”Zdumiewająca jest łatwość – czytamy w tym wstępie – z jaką wodzowie, w odróżnieniu od zwykłych śmiertelników, wchodzą na drogi, z których nie ma odwrotu. Zmusza to ich potem do skupienia uwagi na środkach utrzymania się przy władzy, której w trybie pokojowym już zrzec się nie mogą.”

Pierwszy w tym zbiorze felieton jest z maja 1929 roku, pisany z okazji dziesięciolecia Sejmu. Piłsudski odmówił pojawienia się na uroczystości jubileuszowej. Szykowano wielkie przyjęcie, a ponieważ wszystko wskazywało na to, że byłoby to przyjęcie żałobne po śmierci polskiego parlamentaryzmu, prezydium Sejmu skorzystało z okazji żałoby w rodzinie prezydenta i odwołało uroczystość.

„Minęły te czasy – pisze Bernard Singer – kiedy Sejm był wszystkim, a rząd jego sługą, kiedy Sejm był gospodarzem kraju, a gospodarzem Sejmu on, włodarz sejmowy, poseł Witos.


Dnia 9 lutego 1919 otwarto Sejm, 20 lutego Sejm zatwierdził swoje prawa, ogłaszając, że jest jedynym suwerennym władcą w kraju. Tekst Małej Konstytujcji brzmi:


Sejm konstytucyjny jest suwerenną i ustawodawczą władzą w państwie. Ustawy ogłasza marszałek Sejmu, Naczelnik państwa wyznacza rząd na podstawie porozumienia z Sejmem’.


Czyż można sobie wyobrazić szerszą władzę, niż posiadał ją Sejm?”

Singer opisuje pierwszy konwent seniorów – Witos, Daszyński, oczywiście arcybiskup Teodorowicz i wiecznie szczujący ksiądz Lutosławski, mądry i pyszny Rataj. Ziemiaństwo gotowe na maleńki kompromis, PPS miażdżący chłopów za nadmierną ugodowość, dziennkarze czekający pod drzwiami konwentu seniorów, żeby dowiedzieć się, czy jest kryzys rządowy. Niemal znajomo, chociaż dzisiejsi sprawozdawcy sejmowi nie mają tak barwnego stylu.      


W  lipcu 1929 roku Singer pisze felieton o osobistych nieprzyjaciołach Pana Boga w Sejmie.  Autor wraca wspomnieniami do pierwszego Sejmu, pisze o posłach Czapińskim i Putku. Debata o stosunkach państwa i Kościoła. Na trybunę ciężkim krokiem wchodzi Kazimierz Czapiński, dźwiga pod pachą stertę książek, mówi monotonnie, ale od czasu do czasu uderza dla efektu w pulpit. Cytuje Reja i innych autorów, którzy pisali o obskurantyzmie w Polsce, przypomina wredne dla Polski papieskie bulle. Chłopi – pisze Singer – patrzą z podziwem na biskupa masonów i podziwiają jego uczoność. Kiedy potem na trybunę wchodzi arcybiskup Teodorowicz z twarzy chłopskich posłów znika podziw i zastępuje ją nabożność. Arcybiskup mówi o prześladowaniach księży katolickich w Rosji, zmienia mowę sejmową w kazanie. Podobnie jak Czapiński cytuje Mickiedwicza i Słowackiego, ale jakby cytował zupełnie innych poetów. Po nim wkracza na scenę poseł Putek, wójt z Małopolski, sypie opowieściami o chciwych proboszczach, zmaga się z Panem Bogiem na klepisku. Potem jest głosowanie nad konkordatem. Głosowanie jest imienne. Część radykalnych chłopów znika. Wnioski wolnomyślne przepadają.


Tylko ostatni akapit felietonu ma związek z datą jego pierwszej publikacji:

„W trzecim sejmie ustała prawie dyskusja religijna. Nie ma już dawno arcybiskupa Teodorowicza, zmarł ksiądz Lutosławski, nie dorówna mu ksiądz Nowakowski. Zresztą nowy Bóg panuje w Polsce, z którym nie radzi zadzierać marszałek Daszyński, któremu nie ważą się przeciwstawiać osobiści nieprzyjaciele Boga – posłowie Czapiński i Putek.”

Uciekając przed cenzurą Singer szkicuje sejmowe portrety, jest tych portretów wiele. Macieja Rataja przedstawia jako mistrza stępiania ostrza radykalnych uchwał. Należał do najbliższych ludzi Witosa. Chłopski syn, inteligent, człowiek, który mógł wmieszać się w dyskusję teoretyczną i w ogniu akademickich dyskusji dorzucić argumenty zgodne z polityką Piasta.   

„Środeczkiem do celu – to była dewiza p. Rataja. […] Nie był specjalnie religijny, a jednak potępiał akcje wolnomyślicieli. Nie był skrajnym reakcjonistą, a jednak ganił obstrukcjonistów przy obradach nad reformą rolną. Chłopski syn, Maciej Rataj, wyrobił sobie maniery, które wyróżniały go spośród chłopskiego żywiołu. Prócz Witosa, rzadko chłop bywał w jego mieszkaniu.”

Po zamordowaniu Narutowicza pełnił funkcję tymczasowego prezydenta. Czekano na premiera, który odeprze atak prawicy. Rataj pozostał jednak wierny zasadzie złotego środka. Wybrał Sikorskiego i, jak pisze Singer, szybko znalazł mir w oczach endecji. Kiedy doszło do przewrotu majowego, marszałek Sejmu Rataj patrzył ze zdziwieniem na świat, w którym odebrano mu wszystko z wyjątkiem mandatu posła. Dlaczego? „Przecież nie angażował się, nikomu nie stawał na przeszkodzie, był przez wszystkich lubiany, szedł zawsze złotym środkiem.”


W końcowej scenie widzimy Macieja Rataja krążącego jak duch po korytarzach Sejmu, gdzie tylko pełne szacunku ukłony sejmowych woźnych przypominały jego dawną wielkość.


Z ciekawością czytam opowieść o Daszyńskim, z rozbawieniem króciutki szkic o zapomnianym pośle, prawniku, Hermanie Libermanie. Debata o projekcie „sanacyjnej” konstytucji.

„Prawniczy szpercz wyjął z niej bebechy i położył je na stole parlamentarnym. Uczynił to jednak z takim taktem, że nikt nie doznał uczucia wstrętu, a cała sala rozbrzmiewała śmiechem, patrząc jak męczy się i umiera w agonii projekt sanacji.”

To jednak była już ostatnia parlamentarna walka jednego z byłych przywódców PPS, całkowicie spolszczonego, ale teraz już nie całkiem koszernego znakomitego znawcy prawa.


Dla endecji koszerny był natomiast profesor Stroński. „Raduje się dusza prawicy na widok ‘talmudycznej głowy’ posła Strońskiego”. Profesor romanistyki, który w niczym nie przypominał roztargnionego profesora. Nerwowy, rzucający Zwischenrufy, niemal zawsze w biegu.


Reakcjonista, antysemita, członek najbardziej prawicowego klubu sejmowego. Przyjaciel Ligi Narodów i gładki dyplomata.

„Któż, jak on w lot pochwycił ideę faszyzmu? Kto pierwszy ogłosił artykuł z tytułem wziętym z hymnu polskiego  ‘Z ziemi włoskiej do Polski’. Stroński drżał z radości na myśl, że Polska pójdzie w ślady Włoch. Cieszł się, gdy obserwował pochód studentów endeckich spod bramy Sejmu w pamiętne dni listopada 1922, gdy prawica usiłowała objąć władzę.”

To Stroński wzywał po zamordowaniu prezydenta do cichszego zachowania nad tą trumną. Kierowana przez niego „Rzeczpospolita” dzień po dniu atakowała Piłsudskiego, był przekonany, że w Belwederze zmobilizowano lewicę przeciw triumfującemu pochodowi faszyzmu. Ten żydowski antysemita był w czołówce walki o polski faszyzm. Z czasem odbrano mu „Rzeczpospolitą” i został na garnuszku antysemickiego, utytułowanego ziemiaństwa. Służył im wiernie w walce przeciw reformie rolnej i o patriotyzm z pańszczyźnianią duszą. Przydawał się jeszcze w czasach, kiedy trzeba było przekonać, że to Ukraińcy uciskają Polaków i wtedy ten przysięgły wróg sanacji zbierał oklaski nawet ze strony rządowego klubu.


Bernard Singer pokazuje funkcjonowanie parlamentu, spiski w sejmowym ogrodzie, narady u bibliotekarza, debaty przy kieliszku w sejmowym bufecie.


Mozolnie i nieudolnie próbowano przerobić Polskę feudalną na nowoczesne społeczeństwo. Faszyzm inspirował, więzy krwi i nienawiść do Innego pozwalały zachować wewnętrzną strukturę pogardy, dając równocześnie ludowi namiastkę godności w nacjonalistycznym sosie i boskie błogosławieństwo nienawiści.        


O chłopach i chłopskich posłach pisze Singer dużo, bo też sprawa chłopska, tak jak i sprawy mniejszości, wysuwała się w czasach dwudziestolecia na czoło społecznych i politycznych problemów krajowych. Osobliwą ciekawostką jest tu mały szkic o Kubie Bojko. Stary chłop, honorowy prezes Piasta, nauczyciel ludowy, powtarzający w kółko gniewne słowa o „niewolniczej duszy”. Gniewał się Bojko na krętactwo i zdrady chłopskich przywódców. Kusili ich wszyscy.

„Dobrocią i złością usiłowała szlachta obalić ruch ludowy, przekupić przywódców. Walkę prowadzono przy pomocy administracji i kościoła.


W biednej Galicji, gdzie ciężko było zarobić na kawałek chleba, a władza ziemian była ogromna, załamywał się jeden przywódca za drugim, a każdy w inny sposób” – pisze Singer.

Jedni, jak ksiądz Stojałowski, dawali się wplątać w interesy finasowe, wpadając w konszachty z ziemiaństwem i endekami, inni, jak Jan Stapiński (założyciel Polskiego Stronnictwa Ludowego, a potem rozłamowego PSL Lewica), dał się skaptować koncesjami. To przeciwko niemu napisał jego uczeń Kuba Bojko broszurę pod znamiennym tytułem „Dwie Dusze”.

„ Ale na to przysiąc mogę, że w chłopach pokutuje dotąd, prócz naszej duszyczki jeszcze druga, a choć to talmud żydowski pisze, że jeno Żyd, a i to na szabas, dostaje drugą duszę, to ja na całe gardło wołam, śmiało, nich mi zrobią co chcą – że chłopi oprócz swojej własnej, mają jeszcze drugą duszę. W nas pokutuje dusza bardzo brzydkiej pani, która zmarła w Roku Pańskim 1848, a zwała się pańszczyzna. Toć z przykrością i ze wstydem stwierdzam, że ta cholera i w chłopach posłach siedzi. Lubo nie we wszystkich.” (Kuba Bojko, „Dwie dusze”)

Rzucił wtedy Bojko Stapińskiego i poszedł do Witosa. Z czasem, sam już zamożny, przestał dostrzegać problem najliczniejszej grupy - drobnych rolników. Został pierwszym wicemarszałkiem pierwszego Sejmu i pisał artykuły o dawnych czasach. W końcu poszedł na służbę do endeków i klerykałów.

„Kuba czemu milczysz – pytali  się Bojki jego uczniowie Dąbski i Bryl. Ale Kuba chciał wypocząć, nie miał już sił do walki z tarnowskim biskupem, z otoczeniem Witosa, który mu przydzielił honorowy i dobrze płatny urząd wicemarszałka.”

Po przewrocie majowym Bojko opuścił Witosa i poszedł z sanacją. Podobnie jak kiedy kreślił wiele innych portretów parlamentarzystów, Singer dociera do czasu teraźniejszego dopiero w ostatnich zdaniach. Tekst jest z czerwca 1930 roku.

„W towarzystwie księcia Radziwiłła siedzi teraz Kuba Bojko w prezydium klubu BB. Z biskupem Wałęgą już dawno się przeprosił, a kiedy przypomina mu się jego dawną broszurę, sławną w całej Polsce, która w oczach mas chłopskich uczyniła go stróżem honoru chłopskiego, macha ręką i odpowiada z uśmiechem – ‘byłem wówczas taki młody’.”

Ruch chłopski spotykał się w dwudziestoleciu ze zwierzęcą niemal nienawiścią, nie mniejszą niż dziś. Był również kokietowany, a jego przywódcy byli przekupywani. Kiedy zaczynała się kampania wyborcza, wtedy widzieliśmy gwałtowne umizgi polityków i biskupów. Chodziło w tych zalotach nie tylko o głosy, ale również, a może przede wszystkim, o to, żeby raz jeszcze zatrzymać próby unowocześnienia społeczeństwa i pozbycia się tej drugiej duszy tak głęboko siedzącej nie tylko w chłopach.


(Diabli wiedzą czemu ten portret Kuby Bojko przypomniał mi wizytę w gmachu Sejmu we wrześniu 1989 roku. Byłem tam zaproszony przez Józefa Ślisza, już zdradzonego przez obóz Wałęsy, świeżo upieczonego wicemarszałka Senatu, już kuszonego wówczas przez biskupów, zapewniających, że będą dla chłopów lepszymi patronami niż gardząca nimi „Solidarność”.)


Zbiór sejmowych felietonów Bernarda Singera kończy się tekstem z 10 lipca 1939 roku. Felieton nosi tytuł „Rozpamiętywania”. Singer pisał w nim:

„Okres przeżywany nazywano w Europie i w kraju odprężeniem. Słuszniej i ściślej  wypadałoby zastosować termin sowiecki „pieredyszka”. Nikt bowiem nie sądzi, że jest to odprężenie w kierunku porozumienia się stron przeciwnych. Obie strony powiedziały już swoje i czekają. Czekanie polega na przyglądaniu się, oglądaniu się wzajemnym, werbowaniu sojuszników, zakończeniu pewnych aktów przygotowawczych. […] Tkwiący w parlamentaryzmie mężowie stanu Zachodu składają wielokrotne oświadczenia… wyrazom tym towarzyszą zdania o obronie demokracji, parlamentaryzmu i innych urządzeń, które są w pogardzie u nas i ulegają wycofaniu.”

Zamknąłem ostrożnie książkę, żeby nie wypluła chmury kurzu. Strzegący spuścizny Jerzego Giedroycia mogliby szybko, za psi grosz, wznowić tę pozycję w charakterze e-booka. Kto wie, może by się nawet koszty zwróciły. A przyszłość polskiego parlamentaryzmu? No cóż, jestem optymistą, ja już tego nie zobaczę.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Sens życia
Hili: Znalazłam sens życia.
Ja: W czym? 
Hili: W leżeniu na słońcu do góry brzuchem.
(Zdjęcie: Paulina R.)

Więcej

Mayflower wyrusza
w podróż raz jeszcze
Andrzej Koraszewski 


Dziewiętnastego kwietnia 2021 Myflower 400 wyrusza z Plymouth z dużym opóźnieniem z powodu pandemii. Miał wyruszyć we wrześniu ubiegłego roku w czterechsetną rocznicę początku wyprawy 102 pielgrzymów (plus 30 osób załogi), radykalnych purytanów, uciekających od religijnych prześladowań i marzących o zbudowaniu królestwa bożego według najnowszych instrukcji od Ducha Świętego. Tamten Mayflower był w tragicznym stanie, przeciekał i trzeba go było naprawiać, więc podróż była opóźniona, a część chętnych wycofała się z tego przedsięwzięcia, obawiając się, że to jednak nadmierna ufność w Bogu.

Więcej

Kłamstwa, bezczelne kłamstwa
i statystyka „Guardiana”
Adam Levick


Artykuł Yary M Asi z 9 kwietnia (autorki związanej z mającym swoją siedzibę w Waszyngtonie think-tankiem Al-Shabaka),  pod tytułem The US media is touting Israel’s Covid recovery. But occupied Palestinians are left out, nie jest pierwszym takim artykułem w “Guardianie”, który propaguje pogląd, że Izrael jest w pełni odpowiedzialny za zaszczepienie wszystkich Palestyńczyków w Gazie i na Zachodnim Brzegu.  

Więcej
Blue line

Duchowa służba zdrowia,
czyli oblicze Boga Miłosiernego
Lucjan Ferus

<br /><span>\

Ostatnio z racji panującej pandemii koronawirusa, dość często mówi się w mediach, jak i w prywatnych rozmowach o naszej „kulejącej” służbie zdrowia, borykającej się od zawsze z brakiem pieniędzy i dobrego zarządzania. Nie mam zamiaru tym tekstem przyłączać się do licznych i często uzasadnionych krytyk, tej potrzebnej chorym instytucji, mimo, że z racji wieku daleko mi do okazu zdrowia. Biorąc bowiem pod uwagę moje nietypowe zainteresowania, chciałbym przy okazji niedawnego święta, poruszyć problem zasugerowany w tytule tekstu, nazwany przeze mnie „Duchową służbą zdrowia”. Dlaczego akurat tak?

Więcej

Polityka Bidena  wobec Iranu
nie jest przypadkiem
Vic Rosenthal 

Irańczycy protestujący przeciw polityce ajatollahów, styczeń 2020 (Źródło: Wikipedia)

Ludzie Joego Bidena mówią, że jego działania, by powrócić do JCPOA Baracka Obamy, nuklearnego porozumienia z Iranem, jest jedyną rozsądną drogą. Twierdzą, że polityka “maksymalnego nacisku” Donalda Trumpa zawiodła, czego dowodem jest podpisanie przez Iran 25-letniego porozumienia o współpracy gospodarczej i strategicznej z Chinami. Mówią także, że Iran odpowiedział przez nasilenie naruszeń porozumienia.
Chociaż początkowo słowa Bidena były ostre i mówił, że USA nie osłabią sankcji zanim Iran nie powróci do podporządkowania się pierwotnemu porozumieniu przez zakończenie wzbogacania uranu do 20% , zredukowanie zapasu wzbogaconego materiału i kilka innych spraw, amerykańskie zdecydowanie wydawało się szybko zanikać w obliczu irańskiego uporu. Człowiek, którego prezydent obarczył odpowiedzialnością za negocjacje, Robert Malley, powiedział, że woli najpierw powrót do mniej lub bardziej pierwotnej umowy, a później próbę wynegocjowania nowej, lepszej. To nie wygląda mądrze. Jeśli USA zrezygnują z nacisku przez usunięcie sankcji, dlaczego Irańczycy mieliby chcieć nowych negocjacji później tylko po to, żeby otrzymać umowę, która jest dla nich gorsza?

Więcej
Blue line

Polityka,  czyli wojna
innymi środkami
Andrzej Koraszewski 


Pod koniec marca turecki prezydent przybił piątkę z chińskim Ministrem Spraw Zagranicznych. Planują rozwój handlu i budowę długiej linii kolejowej oraz zgadzają się w różnych sprawach. Dla prasy był to dowód zdrady Ujgurów, czyli  chińskich braci w sunnickiej wierze, ale prawdopodobnie było to głównie spotkanie w ramach budowy sojuszu przeciw Zachodowi. Turecki prezydent nie kocha demokracji, co nie oznacza, że zapomniał, iż odwiecznym wrogiem Turcji jest Rosja. Wizyta prezydenta Ukrainy w Stambule (10 kwietnia 2021) i otwarte poparcie Turcji dla Ukrainy w konflikcie z Rosją jest mocno osadzone w historycznym kontekście...

Więcej

Uprowadzenie terminologii
Holocaustu
Maurice Hirsch   


Integralną częścią propagandy Autonomii Palestyńskiej (AP) jest przyjmowanie terminologii związanej z działaniami nazistów wobec Żydów w Europie podczas Holocaustu i twierdzenia, że Izrael prowadzi takie same działania wobec Palestyńczyków.


Powtarzając propagandę AP, Palestyńczyk z Hebronu, Badia Dweik, który określa się jako “obrońca praw człowieka”, przedstawił ostatnio twierdzenia tego typu w palestyńskiej telewizji, oskarżając Izrael o „judaizowanie” Hebronu i zamienianie miasta w getto w nazistowskim stylu. Następnie Dweik twierdził, że nie ma na świecie takiego “apartheidu”, jaki jego zdaniem panuje w Hebronie.      

Więcej

Genetyczny przełącznik
CRISPR
Steven Novella


Nadal szybko powiększa się nasza wiedza o genetyce i narzędziach do genetycznego konstruowania lub modyfikowania. Najgłośniejszym niedawnym postępem był CRISPR (clustered regularly interspaced short palindromic repeats - zgrupowane, regularnie rozproszone, krótkie, powtarzające się sekwencje palindromiczne), system, który powstał na podstawie bakterii i który z łatwością może wycelować w każdą sekwencję DNA używając do tego gRNA. CRISPR jest jak system strzelania do celu i można go połączyć z różnymi ładunkami, najczęściej z Cas9, który jest enzymem przecinającym obie nici DNA w pożądanym miejscu. 

Więcej

Dlaczego arabscy posłowie do
Knesetu nienawidzą państwa
Vic Rosenthal

<div class=\

We wtorek w Izraelu odbyło się zaprzysiężenie posłów 24. Knesetu. Posłów poproszono o złożenie przysięgi, że “…będą wierni państwu Izrael i z oddaniem będą wypełniać [swoje] zadanie w Knesecie”. Większość odpowiedziała: “Przysięgam”, ale czterech posłów arabskich i jeden żydowski komunista nie zrobili tego. Arabowie, członkowie partii Hadasz (komunistycznej) i Balad (“ziemi”) powiedzieli że przysięgają walczyć przeciwko „okupacji i apartheidowi” lub „rasizmowi i rasistom”. Te oświadczenia nie zostały przyjęte i pięciu posłów wyprowadzono z sali. Stracą zapewne przywileje posłów do Knesetu do momentu złożenia poprawnej przysięgi, jak nakazuje Prawo Podstawowe w tej sprawie. Nie udało mi się ustalić, czy również zostaną pozbawieni poselskich uposażeń, ale nie czekam na to z zapartym tchem.

Więcej

Czy możemy wygrać
w “szarej strefie”?
Richard Kemp


W kwietniu prezydent USA, Joe Biden, wydał Interim National Security Strategic Guidance [Tymczasowe wskazówki strategiczne bezpieczeństwa narodowego]. Po drugiej stronie Atlantyku brytyjski premier, Boris Johnson, przedstawił Integrated Review of Security, Defense, Development and Foreign Policy [Zintegrowany przegląd bezpieczeństwa, obrony, rozwoju i polityki zagranicznej] Obaj przywódcy wyrazili troskę wobec narastających wyzwań w szare strefie i obiecali podjęcie kroków, by reagować skuteczniej. Szara strefa jest przestrzenią między pokojem a wojną z środkami przymusu, które wychodzą poza normalną geopolityczną rywalizację między państwami, ale nie sięgają poziomu zbrojnego konfliktu. Państwa prowadzące działania w szarej strefie używają często zastępców... 

Więcej

Zapomniani Amerykanie zabici
przez palestyńskich Arabów
Stephen M. Flatow

Ceremonia Jom Hazikaron (Źródłó: Rzecznik policji)

Obchodzony 14 kwietnia Jom Hazikaron jest dniem, w którym Izrael przypomina nie tylko o swoich poległych żołnierzach, ale także o cywilach, których zamordowali arabscy terroryści. Jest jednak pewna kategoria ofiar terroru, które, choć technicznie włączone w ten opis, są niemal całkowicie zapomniane – amerykańskie ofiary terroryzmu palestyńskich Arabów.  


Od 1968 roku w sumie 146 obywateli USA zginęło, a ponad 200 zostało rannych w terrorystycznych atakach palestyńskich Arabów. Większość była turystami lub studentami, którzy spędzali lato, sześć miesięcy lub rok studiując w Izraelu – jak moja córka, Alisa. Inni mieli podwójne, izraelsko-amerykańskie obywatelstwo i mieszkali w Izraelu.

Więcej
Blue line

Czy wicepremier zarządzi
wcześniejsze wybory?
Andrzej Koraszewski 

<span>Hypnos. Rzymska kopia starożytnego greckiego posągu boga snu i ułudy znalezionego w Civitella d'Arna niedaleko Perugii w środkowych Włoszech. (Wikipedia) </span>

Rzeczywistość nie nadaje się do użytku, ale nie można od niej uciec. Niektórzy próbują stronić od politycznej pornografii, inni są uzależnieni. W zależności od decyzji Stratega wybory będą albo we właściwym czasie, albo wcześniej. Pomruki Gowina w tej kwestii to raczej potrząsanie szabelką koalicjanta obawiającego się, że może wypaść z gry. Sam kukiełkarz nie wyklucza wcześniejszych wyborów mówi, że jeszcze niczego nie postanowił, że teraz nie, ale może za rok. Na kilkanaście minut przed tragicznym lądowaniem prezydent też „jeszcze nic nie postanowił”, co oznaczało nakaz podjęcia absurdalnej i desperackiej próby lądowania.

Więcej

Antony Blinken zadzwonił
do niewłaściwego faceta
Stephen A. Flatow

Palestyńska policja rozprasza demonstrację w Ramallah

Sekretarz Stanu USA powinien dzwonić do Autonomii Palestyńskiej, żeby rozmawiać o braku demokracji, ale nie powinien zakładać, że Izrael jest w jakikolwiek sposób winny za to, jak AP rządzi swoją ludnością.

 

W rozmowie telefonicznej z bliskowschodnim politykiem Sekretarz Stanu Antony Blinken powiedział, że palestyńscy Arabowie są uprawnieni do „wolności, bezpieczeństwa, dobrobytu i demokracji”. Nie można się z tym twierdzeniem nie zgodzić. Każdy człowiek na to zasługuje.

Problem polega na tym, że pan Blinken zadzwonił do niewłaściwego faceta.

Więcej
Blue line

Wykorzystywanie zachodniego
świata akademickiego przez Chiny
Judith Bergman 

Na zdjęciu: Prezydent Chin Xi Jinping (drugi od prawej strony) odwiedza University of Manchester 23 października 2015. (Zrzut z ekranu wideo)

Trwa dochodzenie wobec niemal 200 brytyjskich pracowników naukowych z 20 nienazwanych uniwersytetów w Wielkiej Brytanii w sprawach o możliwe przekazywanie  Chinom brytyjskiej technologii, którą chiński rząd może używać do represjonowania mniejszości i dysydentów, jak niedawno informował „Times”. Ta informacja pojawiła się wkrótce po anulowaniu przez University of Manchester naukowego partnerstwa z Grupą Technologii Elektronicznych Chin (CETC).

Więcej

Brytyjski dyplomata uratował
ponad 40 tysięcy Żydów
John Bull

To jest Robert Smallbones, urzędnik służby cywilnej i dyplomata, i jego żona, Inga. Między listopadem 1938 roku a wybuchem II wojny światowej pomogli PONAD CZTERDZIESTU TYSIĄCOM Żydów uciec przed nazistami i dostać się do Wielkiej Brytanii.

Robert Smallbones był dzieckiem austriackich rodziców, którzy emigrowali do Wielkiej Brytanii przed jego urodzeniem. Studiował na uniwersytecie w Oxfordzie, a potem zaczął pracę w ministerstwie spraw zagranicznych. Tam zyskał renomę kompetentnego dyplomaty i ogólnie przyjaznego człowieka. W 1938 roku został brytyjskim konsulem generalnym w Frankfurcie. Nieustannie pisał ostrzeżenia przed nazizmem do ministerstwa.

Więcej

Nie marszcz czoła,
stawiaj go wyzwaniom
Marcin Kruk

Pomoce do zdalnego nauczania religii. Klasa II. Ania Kosmowska. Syn Marnotrawny, Przepraszamy Jezusa za złe postępowanie.

Czy państwo są świadomi, zapytała pani dyrektor, przyglądając nam się uważnie. Rozejrzałem się i doszedłem do wniosku, że wszyscy są świadomi. Koleżanka siedząca obok starannie kaligrafowała słowo „Chiny”. Byłem trochę zdziwiony, bo chociaż jej mąż pracuje na wysokim stanowisku w gminie, ale nie ma nic wspólnego z departamentem chińskim. (Nie mamy w gminie departamentu chińskiego.) Domyśliłem się, że ma jakieś skojarzenia; kolega matematyk patrzył w telefon, inni patrzyli w ścianę, próbując nie patrzeć na panią dyrektor.

Więcej

Dlaczego Żydzi i Polacy nadal
spierają się o Holocaust?
Jonathan S. Tobin

Muzeum Auschwitz-Birkenau,  bez uczestników w dorocznym Marszu Żywych w Jom HaSzoa, 20-21 kwietnia 2020. Zdjęcie: Marcin Kozłowski, March of the Living.

Jest to spór, w którym nie ma bohaterów, jak również spór, którym w nieco bardziej racjonalnym świecie nikt by się nie zajmował. To jest chyba jedyny sposób scharakteryzowania coraz bardziej skomplikowanej awantury o to, co niektórzy Polacy robili podczas Holocaustu, którą wskrzeszono akurat na tegoroczne obchody Jom HaSzhoa.
Najnowszy rozdział tej trwającej „debaty” historycznej zaczął się od sprawy sądowej wokół czynów człowieka o nazwisku Edward Malinowski z wsi Malinowo we wschodniej Polsce.  Według książki opublikowanej w 2018 roku, która omawiała niedawno odkryte świadectwo, Malinowski, który był sołtysem w tej wsi zanim Niemcy zajęli Polskę w 1939 roku, zaprowadził nazistowskich okupantów do lasu, gdzie ukrywało się 22 Żydów.  Niemcy zabili wszystkich.

Więcej

Kiedy mity traktowane są
jako rzeczywistość
Lucjan Ferus


Jak każdego roku w okresie świąt, pojawiają się w telewizji filmy o tematyce religijnej. Są to zazwyczaj te same tytuły, wielokrotnie powtarzane przy tej okazji i dobrze mi znane. Jednak w tym roku obejrzałem film, który mimo, że nie raz był powtarzany, umykał mojej uwadze. To film „Syn Boży” z 2014 r. w reżyserii Christophera Spencera. Może i w tym roku też nie obejrzałbym go, gdyby nie moja ciekawość i nadzieja, że będzie się wyróżniał od innych produkcji nowatorskim ujęciem przedstawianych problemów (tak np. jak „Dogma” czy „Ostatnie kuszenie Chrystusa”). Jednakże pokazana w nim historia prawie w niczym się nie różniła od innych filmów poświęconych owemu chrześcijańskiemu mitowi.

Więcej

Mansour Abbas
i libanizacja Izraela
Mordechai Kedar

Mansour Abbas, zdjęcie via Wikimedia Commons

Islamski Ruch w Izraelu jest gałęzią Bractwa Muzułmańskiego, ideologicznej wylęgarni, z której powstały takie organizacje, jak Hamas, Al-Kaida, ISIS i rozmaite sunnickie grupy dżihadystyczne, które odrzucają prawo Izraela do istnienia. Dawanie Islamskiemu Ruchowi pieczęci aprobaty ustawia Izrael na tej samej destrukcyjnej drodze, jaką szedł Liban od chwili, kiedy Hezbollah stał się częścią tego kraju.

Polityczna walka w Izraelu znalazła się w martwym punkcie, ponieważ strony skupiają się nie na problemach i ideologii, ale na względach osobistych, sekciarskich, frakcyjnych i partyjnych. Narodowe interesy zostały zepchnięte na margines politycznego dyskursu zamiast zająć swoje właściwe miejsce w rozważaniach partii. Jedną z oznak tego zjawiska jest całkowita nieobecność kwestii palestyńskiej w publicznym i politycznym dyskursie, który towarzyszył wyborom, jak gdyby ten problem został dawno temu rozwiązany.   

Więcej

Bliźni gorszego sortu
i problem moralności
Andrzej Koraszewski 

Gandawa, sukiennice z befroi, przy kościele św. Mikołaja (Zdjęcie: Wikipedia)

Człowiek nigdy nie brzmi tak szczerze, jak wtedy, kiedy przekonuje o swojej moralnej wyższości. Nie pamiętam już, kto to zdanie napisał, ale przypomniało mi się natychmiast, kiedy dostałem link do pewnego artykułu, z pytaniem, co o tym artykule myślę. Tekst dość stary, z września 2016 roku, katolickiego historyka i publicysty, Jacka Borkowicza, nosi tytuł „Mieszczaństwo czyli przeciętność i degrneracja”, opublikowany na łamach „Rzeczpospolitej”. Nie byłem pewien, czy mam ochotę go czytać. Opowieści o strasznych mieszczanach towarzyszą mi od czasów szkolnych...

Więcej

Ameryka zmienia
stronę
Vic Rosenthal

Irańska rakieta dalekiego zasięgu typu Bavar-373 pokazywana na defiladzie w Teheranie (Źródło: Wikipedia)

USA “modyfikuje” stosunki z Arabią Saudyjską (czytaj: wycofuje poparcie w jej walce z Iranem i jego marionetkami). Zabrały kilka baterii przeciwrakietowych, Patriot, z terenu Arabii Saudyjskiej, zakończyły trwałe stacjonowanie lotniskowca w regionie i zlikwidowały systemy inwigilacji, które tam działały. Wstrzymały dostarczanie broni wykorzystywanej do “ofensywnych” operacji saudyjskich w Jemenie (Saudyjczycy mówią, że są one defensywne) i cofnęła uznanie rebeliantów Huti w Jemenie za terrorystyczną organizację. Kontrolowani i wspierani przez Iran Huti nasilili natychmiast ataki na Arabię Saudyjska, używając irańskich dronów i pocisków balistycznych. W zeszłym miesiącu administracja Bidena opublikowała raport o zamordowaniu dysydenckiego dziennikarza saudyjskiego, Dżamala Chaszukdżiego, w którym jest oskarżenie saudyjskiego następcy tronu i de facto władcy, Mohammeda bin Salmana, o nakazanie tego morderstwa.

Więcej
Blue line

Wielkie zdarzenie
oksydacyjne
Steven Novella

Współczesna sinica (powiększona 2400x). Odległa krewna rośliny, która zmieniła naszą planetę. Zdjęcie: Josef Reischig via Wikipedia

Bardzo dawna historia Ziemi jest fascynująca i choć dowiedzieliśmy się już wiele o odległej przeszłości, nadal brakuje nam wielu kawałków układanki. Nowe badania dodaje do naszego rozumienia największego wydarzenia w historii Ziemi – Wielkiego Zdarzenia Oksydacyjnego – a także pomaga lepiej uporządkować inne wielkie wydarzenia z przeszłości.  


Ziemia, jak wiemy, powstała około 4,5 miliarda lat temu. 

Więcej

Palestyńczycy o korupcji
w ich społeczeństwie?
Arnold i Frimet Roth


Odwiedź pewne części Zachodniego Brzegu, a zobaczysz rezydencje, które są własnością wysokich rangą funkcjonariuszy Autonomii Palestyńskiej (AP). Według wszelkich standardów – nie mówiąc już o tych, do których przyzwyczajeni są zwykli obywatele – są one imponujące, z łukami, kolumnadami i wielkimi oknami. Jeśli oglądałeś je w ostatnich tygodniach, mogłeś widzieć szczepionki po cichu dostarczane do tych rezydencji nieoznakowanymi samochodami po zarekwirowaniu ich z dostaw przeznaczonych dla pracowników medycznych.

Więcej

Tajne umowy
i ponowne ugłaskiwanie?
Majid Rafizadeh

Administracja Bidena nasila politykę ugłaskiwania irańskiej dyktatury w nadziei na ponowne ożywienie umowy nuklearnej z 2015 roku. Jak historia wielokrotnie już pokazywała, ugłaskiwanie, tajne umowy i szczodre ustępstwa wobec drapieżnych reżimów nigdy nie przynoszą dobrych efektów. Na zdjęciu amerykański Sekretarz Stanu John Kerry wita się z irańskim Ministrem Spraw Zagranicznych Mohammadem Dżawadem Zarifem w Wiedniu 12 lipca 2014 roku. (Źródło: US State Department)

Administracja Bidena nasila politykę ugłaskiwania irańskiej dyktatury w nadziei na ponowne ożywienie umowy nuklearnej z 2015 roku, której nawiasem mówiąc Iran nigdy nie podpisał.


Prezydent Joe Biden zapowiedział powrót do tej umowy nuklearnej jeszcze zanim objął swój urząd. Później powołał na stanowisko zastępczyni Sekretarza Stanu Wendy Sherman – która była główną negocjatorką umowy nuklearnej z 2015 roku w czasach prezydentury Obamy. Zachwalał przy tej okazji jej rzekome osiągnięcia:

Więcej

Na amerykańskim uniwersytecie
wymazują palestyńskie głosy
Bassem Eid

Bassem Eid

Mówią, że chcą dostarczyć platform dla palestyńskich głosów, ale cenzurują głos rzeczywistego Palestyńczyka? Wszystko zaczęło się od zamieszczenia przez nich oświadczenia na Instagramie, w którym sprzeciwili się międzynarodowo zaakceptowanej definicji antysemityzmu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Prawda, sumienie,
zgoda
Andrzej Koraszewski

Congressional Research Service
zmieniła historię palestyńską
Elder of Ziyon

Kiedy panika klimatyczna
zlewa się z kulturą anulowania
Bjorn Lomborg

Niewidzialna wojna Unii
Europejskiej z Izraelem
Vic Rosenthal

Lękliwe cenzurowanie Dantego
i wyznania Adama Michnika
Andrzej Koraszewski 

Czy wykształceni ludzie
są bardziej antysemiccy?
J. P. Greene, A. Cheng i I. Kingsbury

Nieautoryzowany wywiad
z Bogiem
Lucjan Ferus

Biden i gloryfikacja
antysemityzmu przez ONZ
Anne Bayefsky

Obcinanie głów dzieciom
w Mozambiku
Judith Bergman

Nowa, lepsza definicja
antysemityzmu
Elder of Ziyon

USA, Chiny, Rosja
i pułapka Tucydydesa
Amir Taheri

Rzekome międzynarodowe prawo
jest antyizraelskim oszczerstwem
Eugene Kontorovich

Rewolucja w NBP,
nominały jawne i poufne
Andrzej Koraszewski 

Profesor pod ochroną
policyjną
Robert Spencer 

Nieoczekiwana historia
i cudowny sukces szczepionek
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk