Prawda

Czwartek, 21 października 2021 - 10:59

« Poprzedni Następny »


Przekazanie Afganistanu talibom nie pomaga strategicznym priorytetom Ameryki; sabotuje je


Yigal Carmon 2021-09-07

Wicepremier Kataru i minister spraw zagranicznych Mohammed bin Abdulrahman Al Thani spotyka się z mułłą Abdulem Ghani Baradarem, szefem biura politycznego Talibanu, w Doha, 17 sierpnia 2021. Zdjęcie: Qatar News Agency
Wicepremier Kataru i minister spraw zagranicznych Mohammed bin Abdulrahman Al Thani spotyka się z mułłą Abdulem Ghani Baradarem, szefem biura politycznego Talibanu, w Doha, 17 sierpnia 2021. Zdjęcie: Qatar News Agency

Zdrada nie jest sednem afgańskiej tragedii. Wielkie mocarstwa, takie jak USA, a także małe kraje, jak Izrael, zdradzały i nadal będą zdradzać swoich sojuszników, jeśli wierzą, że w ich interesie taka zdrada jest niezbędna. Jest to smutny ale historyczny fakt: realpolitik w najgorszym wydaniu. Niemniej, w końcu nawet zdradzony rozumie to i, wiedząc o tym, nadal powraca do swojego byłego protektora, kiedy wierzy, że dyktuje to jego własny interes. Spójrzmy, na przykład, na tak często zdradzanych Kurdów. Dlatego moralny osąd wycofania się z Afganistanu jest nieistotny. Nikt nie oczekuje ani nie chce, by jego kraj poświęcał własne interesy na rzecz innych. Pora przywołać aforyzm: “To gorsze niż zbrodnia; to błąd” – przypisywany francuskiemu dyplomacie, Talleyrandowi. Amerykańska zdrada jej sojusznika, demokratycznie wybranego rządu Afganistanu przez zarówno administrację Trumpa, jak Bidena, powinna być potępiona w mniejszym stopniu ze względu na moralną ułomność, a bardziej z powodu szkód wyrządzonych strategicznym interesom Ameryki przez to nieprzemyślane wycofanie.

Gdyby wyższe interesy strategiczne spowodowały to wycofanie, mogłoby być uzasadnione. Niestety, Afgańczycy najwyraźniej zostali zdradzeni przez obie amerykańskie administracje z powodu polityki wewnętrznej. Kiedy Biden uzasadnia wycofanie się, mówiąc: "Poszliśmy do Afganistanu z powodu koszmarnego ataku, który zdarzył się 20 lat temu. To nie może wyjaśnić, dlaczego mamy pozostawać tam w 2021 roku. Zamiast powrócić do wojny z Talibanem, musimy skupić się na wyzwaniach, jakie są przed nami"[1], albo oszukuje albo dokonuje samooszustwa. Chociaż Ameryka zajęła Afganistan w reakcji na 9/11, amerykańskie interesy w tym kraju były wcześniejsze niż ataki terrorystyczne. Wartością Afganistanu zawsze był strategiczny interes bez odniesienia do terroryzmu.  


Afganistan, od dni Wielkiej Gry między Rosją a Wielką Brytanią i dalej przez czasy zimnej wojny między USA a ZSRR, był uważany za strategicznie cenny i dlatego rywalizujące supermocarstwa tak wiele inwestowały w Afganistanie. Obecnie strategiczna wartość Afganistanu jest wykładniczo większa, bowiem amerykańska obecność jest kością w gardle Rosji, Chin i Iranu. Jednak zachodni przywódcy przedkładają względy krajowe nad nadrzędne interesy strategiczne. Biden publicznie oświadczył, że USA są we współzawodnictwie z Rosją i Chinami, ale jego decyzja osłabiła pozycję USA w tym współzawodnictwie. Ponadto, sposób przeprowadzenia tego wycofania wyłącznie pogorszył sprawy. Rosja, Chiny i Iran mogą teraz odetchnąć z ulgą, że ich główny przeciwnik zszedł z pola.  


Dlatego, prawdziwe pytanie brzmi: czy USA mogły utrzymać swoją pozycję w Afganistanie, jak to dyktuje strategiczna konieczność, wykraczająca poza dwadzieścia lat okupacji? Odpowiedź jest zdecydowanie twierdząca; Ameryka mogła zachować swoją obecność bez żołnierzy w terenie przez delegowanie odpowiedzialności przyjaznemu reżimowi, który miałby pełne militarne, polityczne i ekonomiczne poparcie, takie jak wsparcie lotnicze, wywiadowcze i logistyczne. Kiedy to poparcie zostało szybko anulowane, afgańska armia załamała się w ten sam sposób, w jaki załamała się ARVN (armia południowowietnamska), kiedy USA cofnęły poparcie.  


Utrzymanie zdolności do życia lokalnego zastępcy nie byłoby przechadzką po parku z przyczyn, które są wyliczone poniżej, ale była to realna opcja, pod warunkiem, że taka polityka opierałaby się na znajomości areny i gotowości do radzenia sobie z trudnościami. To byłby naturalny sposób wycofania żołnierzy z Afganistanu. Jednak dwie ostatnie administracje wybrały odwrotną drogę: wybrały innowacyjną opcję abdykowania siły i kontroli na rzecz swojego wroga – Talibanu[2].


Przez dwa lata administracja Trumpa prowadziła negocjacje o wycofaniu się Ameryki i o przyszłości Afganistanu nie z legalnym rządem afgańskim, który był wykluczony z rozmów, ale z terrorystycznym ruchem talibów. USA nawet zmusiły afgański rząd do, między innymi, uwolnienia tysięcy terrorystów Talibanu z rządowych więzień. Bidena nie wiązało porozumienie Trumpa z talibami. Mógł je odrzucić lub zmienić, jak zrobił w wielu innych wypadkach z całego spektrum, włącznie z międzynarodowymi porozumieniami.  


Jakie były trudności do pokonania, gdyby USA wybrały dążenie do zabezpieczenia swoich strategicznych interesów w Afganistanie? Pierwszą trudnością było to, że USA musiały stawić czoła terrorystycznemu powstaniu talibów, którzy zabili i okaleczyli wielu Amerykanów przez minione 20 lat. Najbardziej niewytłumaczalny w tym jest fakt, że przez wszystkie lata, kiedy USA borykały się z tą trudnością, nigdy nie rozprawiły się z problemem u jego źródła, mianowicie z tym, że Taliban był tworem tych, którzy udawali, że są sojusznikami: tworzyła go pakistańska Inter-Services Intelligence (ISI) – służba specjalna.


Ignorowanie tego faktu przez Amerykę zakrawa na szaleństwo. Nie zawsze tak było. Po 9/11 ówczesny sekretarza stanu, Richard Armitage, w ostrych słowach ostrzegł generała Mahmuda Ahmeda, ówczesnego dyrektora pakistańskiego ISI: "Bądźcie przygotowani na bombardowanie. Bądźcie przygotowani na cofnięcie się do epoki kamiennej"[3]. Szef ISI był wówczas z wizytą w Waszyngtonie, jak wspominał Armitage w wywiadzie[4]. Pakistan istotnie pomyślał i choć nie ingerował otwarcie w inwazję USA na Afganistan, sub rosa podtrzymywał talibów jako czynną, nieustającą rewoltę. W pewnym momencie, w latach 2007-08, prezydent Bush nawet zawiesił kooperację wywiadowczą z Pakistańczykami, ale szybko do niej wrócił.[5] Obecnie ISI rozkoszuje się słodkim odwetem na USA: poprzez swoją marionetkę, Taliban, wygnał USA z Afganistanu i spodziewa się rządzić Afganistanem poprzez tę marionetkę.


Drugim problemem, jaki USA musiałyby przezwyciężyć, było, że strategia utrzymania obecności bez żołnierzy w terenie wymagała afgańskiej siły politycznej z poparciem zdecydowanej większości, co stanowiłoby skuteczne jądro trwałego sojuszu USA-Afganistan. Afganistan jednak nie jest krajem lub narodem, lub choćby terenem związanym wspólnym językiem. Jest sztuczną konstrukcją XIX-wiecznej rywalizacji brytyjsko-rosyjskiej. Jest koalicją ad hoc różnych grup etnicznych, obejmujących pasztuńską większość, szyickich Hazarów i inne etniczne mniejszości. Ten problem, jakkolwiek trudny, można było przezwyciężyć, gdyby USA lepiej rozumiały etniczne składniki reżimu i oparły swoją politykę na tej podstawie.  


USA mogły budować Afganistan na pasztuńskiej większości i pasztuńskim nacjonalizmie, by z powodzeniem rywalizował z Talibanem, który także jest pasztuński i łączy pasztuński nacjonalizm z islamską opcją. Aszraf Ghani, wybrany prezydent, był Pasztunem i z jego współpracą można było zbudować nowoczesne państwo pasztuńskie w przeciwieństwie do islamskiej alternatywy, Talibanu. Wymagałoby to innego działania Amerykanów na poziomie lokalnym i wiejskim z kooptowaniem pasztuńskiego tradycyjnego islamu zamiast niezdarnego budowania demokracji pod nadzorem pracowników i dostawców USAID. USA wybrały jednak dwie bezsensowne, sprzeczne i autodestrukcyjne drogi. Z jednej strony, traktowały Afganistan jak nowoczesne państwo, które tylko wymaga pomocy demokracji w zachodnim stylu, by stało się zrównoważone i trwałe i przestało być koalicją ad hoc plemion i grup etnicznych. Z drugiej strony, wolały rzucić Ghaniego wilkom na pożarcie i zachęcać islamską opcję talibów. Co sobie wyobrażali – że Taliban stanie się sojusznikiem? Czy naprawdę mogli mieć nadzieję na udomowienie Talibanu i zawarcie sojuszu z islamskim ruchem dżihadystycznym?  


Donald Trump sądził, że potrafi dokonać niemożliwego pod wpływem porad starego kumpla Talibanu, Zalmaya Khalilzada[6] i wielkiego orędownika Talibanu: Kataru. Trump marginalizował afgański reżim – stworzony i wspierany przez USA – i teraz Katar i Pakistan świętują zwycięstwo nad USA. To zwycięstwo jest szczególnie słodką nagrodą dla Doha, bo nie tylko pomogli oni wygnąć USA z Afganistanu, ale ta nic nierozumiejąca administracja dziękuje im dniami i nocami za pomoc w wygnaniu siebie z Afganistanu. 


Niezdolność Ameryki do odróżnienia przyjaciela od wroga widać było z okrutną wyrazistością u wszystkich, od Bidena do Antony’ego Blinkena, a także nieszczęsnych generałów. Najwyższej rangi stratedzy USA nie potrafili pojąć tego, co wie nawet dziecko w regionie Afganistanu-Pakistanu – mianowicie, że talibowie, którzy od lat zabijali Amerykanów, byli założeni, finansowani, szkoleni i kierowani przez ISI, dwulicowego sojusznika Ameryki, z Pakistanu.[7] Każdej zimy żołnierze Talibanu wycofywali się do swojej bezpiecznej przystani w Pakistanie, by przygotować się do wiosennych walk. Amerykanie wiedzieli, że Rada Szura Talibanu mieści się w Kwecie, niedaleko od bazy CIA w Szamsi – jedno i drugie w pakistańskiej prowincji Beludżystanu.[8]


Teraz, nawet ci na Bliskim Wschodzie, którzy są skłonni sprzymierzyć się z USA, zachowują od nich dystans, ponieważ sojusz z tak tępym krajem jest potencjalnym niebezpieczeństwem dla ich przetrwania.


Sprawa Kataru jest najbardziej pouczająca, ponieważ Doha przez dostarczenie USA ważnej bazy lotniczej zabezpieczyła sobie status sojusznika, używając go jako pozwolenia na wspieranie islamistycznych organizacji terrorystycznych w świecie islamskim i poza nim. To obejmuje   najbardziej obciążającą sprawę ze wszystkich: Chalid Szejk Muhammad, organizator 9/11, pięć lat wcześniej znalazł bezpieczne miejsce w miejskim przedsiębiorstwie zaopatrzenia w wodę w Doha. Kiedy FBI przyszło w 1996 r., żeby go aresztować i osobiście poinformowało o tym Emira, Chalid Szejk Muhammad zniknął tej samej nocy. Richard Clarke, główny doradca ds. walki z terroryzmem Rady Bezpieczeństwa Narodowego Billa Clintona, napisał: “Gdyby Katarczycy przekazali go nam, jak żądaliśmy w 1996 r., świat mógłby być zupełnie innym miejscem"[9].


Jest wątpliwe, by ktokolwiek w amerykańskie administracji rozumiał, że Katar dostarcza bazy lotniczej nie po to, by płacić za bycie sojusznikiem USA, ale by zapewnić własne przetrwanie, ponieważ bez amerykańskiej obecności emirat katarskiej rodziny dano przestałby istnieć.


Ponadto USA mogły otrzymać równe lub lepsze instalacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub w Arabii Saudyjskiej. Tutaj jednak wchodzi w grę nacelowana katarska “gościnność”, która kupuje dobrą wolę wysokich rangą dygnitarzy, najwyższych dowódców wojskowych, wpływowych mediów i mędrców telewizyjnych. Czują się wystarczająco zobowiązani do wdzięczności za osobiste i organizacyjne korzyści, by odłożyć na bok strategiczną logikę i przymykać oczy na wyraźne wypadki katarskiej przestępczości w popieraniu organizacji terrorystycznych.[10] Katar dokonał dyplomatycznej tour de force: jest arcy-piromanem, który przekonał wszystkich, że jest strażakiem, który zasługuje na międzynarodowe pochwały i wdzięczność. Jest poetycką sprawiedliwością, że ambasada USA w Kabulu została przeniesiona do Doha, kiedy cała amerykańska polityka afgańska została zdegradowana do Doha, by zajmować się wyłącznie sprawami terroryzmu i raz jeszcze zrzec się globalnych, strategicznych interesów Ameryki wobec Chin, Rosji i Iranu.[11]


Nadal nie jest za późno. USA muszą otworzyć oczy i wyrwać się z okowów własnego szaleństwa, by ponownie zdobyć status odpowiedni dla supermocarstwa w Afganistanie, przeciwstawiając się, jak twierdzą, Rosji i Chinom. Do tego Amerykanie będą musieli odróżnić swoich prawdziwych przyjaciół od wrogów i bezpośrednio naciskać na Pakistan i Katar, uznając ich odpowiedzialność za przejęcie Afganistanu przez Taliban. Obecnie taka perspektywa wydaje się całkowitą fantazją, ale rzeczywistość narzuci ten wybór USA, chyba że są gotowe do zaakceptowania degradacji do statusu regionalnego mocarstwa, jak Barack Obama szyderczo nazywał Rosję. W  2011 r. USA wycofały wojska z Iraku tylko po to, by wrócić tam w 2014 r. do walki z ISIS. Teraz mają nadzieję na wykonanie w jakiś sposób tego samego zadania zza horyzontu.[12] Jako supermocarstwo USA muszą pokazywać siłę, zapewniać sojuszników i zastraszać wrogów. Muszą być obecne w strategicznych lokalizacjach, inaczej one także spadną do rangi regionalnego mocarstwa. Wycofanie się z Afganistanu jest pierwszym krokiem na tej równi pochyłej.

* Yigal Carmon jest prezesem MEMRI.

 


[1] Whitehouse.gov/briefing-room/speeches-remarks/2021/04/14/remarks-by-president-biden-on-the-way-forward-in-afghanistan, April 14, 2021.

[2] Israel holds the copyright on this innovative self-destructive approach when it transferred control of occupied territories to its enemy: PLO.

[3] Subsequently, in 2006, Pakistani ruler General Pervez Musharraf recalled Armitage's threat to bomb Pakistan to stone age in an interview Theguardian.com/world/2006/sep/22/pakistan.usa, September 22, 2006.

[4] Pbs.org/wgbh/pages/frontline/shows/campaign/interviews/armitage.html, accessed September 1, 2021.

[5] George W. Bush ordered the establishment of a parallel human intelligence network in the Pakistani tribal region after U.S. felt that Pakistani military's Inter-Services Intelligence (ISI) was sharing info about impending drone strikes with the terrorists being targeted, helping them escape. In 2008, Bush expressed his displeasure about ISI's double role during a meeting in Washington with visiting Pakistani Prime Minister Yousaf Raza Gilani. Archive.indianexpress.com/news/annoyed-by-isi-information-leak-bush-asks-gilani-who-s-in-control/343043, August 1, 2008. 

[6] Qatar: The 'Stealth' Pro-Islamist Subverter, July 15, 2021.

[7] During the years after the U.S. invasion of Afghanistan, top Afghan Taliban leaders maintained their hideout in Quetta, the capital of Pakistan's Baluchistan province, where they came for medical treatment and recuperating and from where they ran the Quetta Shura, the main decision-making body. U.S. special ambassador to Afghanistan and Pakistan Richard Holbrooke observed: "Quetta appears to be the headquarters for the leaders of the Taliban." Ctc.usma.edu/wp-content/uploads/2010/06/Vol2Iss5-Art2.pdf, June 2010.

[8] It is impossible that the U.S., which maintained the classified Shamsi airbase in Baluchistan the province whose capital hosted the Taliban leaders, did not know about the existence of the Quetta Shura and ISI's collaboration with the Afghan Taliban leadership. Nytimes.com/2011/12/12/world/asia/cia-leaves-pakistan-base-used-for-drone-strikes.html, December 11, 2011.

[9] Nydailynews.com/opinion/knew-qatar-trouble-article-1.3306729, July 6, 2017.

[10] For more information about Qatar's role for international Islamist terrorist organizations, see MEMRI MDBs and reports: The US-Taliban Negotiations: A Deadly Qatari Trap, September 1, 2019; Qatar And The American Syndrome, March 9, 2018; >Qatar, The Emirate That Fools Them All, And Its Enablers, January 18, 2018; Two-Faced Qatar Squirms – But They Shouldn't Be the Only Ones, June 2, 2017; Qatari School Curricula Promote Jihad And Martyrdom, May 25, 2021. Qatar: The 'Stealth' Pro-Islamist Subverter, July 15, 2021.

[11] Msn.com/en-in/news/world/a-new-chapter-has-begun-us-suspends-diplomatic-mission-in-afghanistan-moves-embassy-to-qatar/ar-AANUUYc, August 31, 2021.  

[12] Washingtonpost.com/politics/2021/08/17/daily-202-withdrawal-symptoms-biden-gambles-over-horizon-afghanistan, August 17, 2021.


Odwiedź polska stronę MEMRI: http://www2.memri.org/polish/


Handing Over Afghanistan to the Taliban Does Not Advance America’s New Strategic Priorities; It Sabotegers Them

MEMRI, Daily Brief Nr 310, 2 września 2021

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska  


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj






Notatki

Znalezionych 1938 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Koszty finansowe błędnej świadomości   Koraszewski   2021-10-20
Wielkie zwycięstwo krytycznej teorii rasy wraz z nowymi wymaganiami otrzymania dyplomu   Tobin   2021-10-20
Branie zakładników przez irański reżim: gdzie jest Zachód i ONZ?   Rafizadeh   2021-10-19
Od czegoś trzeba zacząć…   Koraszewski   2021-10-17
Marina i reszta   Łukaszewski   2021-10-14
Dlaczego USA chcą palestyńskiego konsulatu w Jerozolimie   Kontorovich   2021-10-14
Biden ignoruje stanowisko Palestyńczyków   Tawil   2021-10-13
Taniec pijanych motyli   Koraszewski   2021-10-11
Facebook – przestój i panika   Collins   2021-10-09
Aktywiści, którzy serwują połowę wiadomości   Abdul-Hussain   2021-10-08
Dalsze próby uratowania afgańskich kobiet to “jedyna rzecz, jaką możemy zrobić”   Chesler   2021-10-06
Korzenie kryzysu energetycznego   Ridley   2021-10-05
Joe Biden mówi podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ o potrzebie “suwerennego i demokratycznego państwa palestyńskiego”   Fitzgerald   2021-10-03
Jak impas w sprawie federalnego budżetu pokazał rozłam w sprawie Izraela   Tobin   2021-10-01
Kraj NATO, sojusznik Rosji i przyjaciel talibów   Bekdil   2021-09-30
Dlaczego Arabowie nie ufają już Bractwu Muzułmańskiemu?   Toameh   2021-09-29
Dlaczego Irakijczycy nienawidzą Palestyny   Abdul-Hussain   2021-09-29
Sudańskie pułapki na drodze do reform   Fernandez   2021-09-28
Nie ma powodu by przepraszać za ujawnianie hipokryzji   Bard   2021-09-25
Szczęśliwi na widok pokonanej Ameryki   Abdul-Hussain   2021-09-24
Antysemityzm  jest naszym nieszczęściem   Koraszewski   2021-09-24
Arabskie dążenia do lepszego przestrzegania praw człowieka powinny być chwalone, a nie wyśmiewane     2021-09-22
Talibowie domagają się miliarda dolarów pomocy   Fitzgerald   2021-09-21
Źródła ubóstwa narodów   Koraszewski   2021-09-20
Stanisław Lem - pisarz, który widział więcej niż inni   Ferus   2021-09-19
Jak Associated Press łagodzi obraz terrorystów Hamasu   Fitzgerald   2021-09-19
Dyskusja o antysemityzmie wymaga uczciwości   Tobin   2021-09-17
Ucieczka z Afganistanu   Rosenthal   2021-09-16
Palestyńczycy: Dlaczego środki pomocowe Bidena nie przyniosą pokoju   Toameh   2021-09-16
Dziwny apel do teoretycznie przyzwoitych   Koraszewski   2021-09-15
Nie ma niczego takiego jak palestyński terrorysta   Flatow   2021-09-13
Lepiej poczekać z nawiązywaniem stosunków z talibami   Taheri   2021-09-13
Ocena dwóch katastrof z września 2001 roku   Glick   2021-09-12
Wielka Brytania: Witamy w Średniowieczu roku 2021   Ash   2021-09-10
Nowe próby wybielania haniebnej postawy papieża Piusa XII podczas Holocaustu     2021-09-09
Długi marsz przebudzeńców   Koraszewski   2021-09-09
Opatrywanie wielkich dzieł sztuki ostrzeżeniami dla wrażliwych jest brakiem zrozumienia istoty sztuki   Tobin   2021-09-08
Co byłoby, gdyby palestyńscy uchodźcy byli …. ?   Oz   2021-09-07
Przekazanie Afganistanu talibom nie pomaga strategicznym priorytetom Ameryki; sabotuje je   Carmon   2021-09-07
Nawet antysemici kochają martwych Żydów   Koraszewski   2021-09-06
Słaby koń raz jeszcze   Jacoby   2021-09-06
Biuro podróży Bidena w Kabulu   Taheri   2021-09-04
Upadłe państwo Libanu zwalcza “normalizację” stosunków z Izraelem   Toameh   2021-09-03
Nie ma boga nad Godota, a Godek jest jego posłanką   Koraszewski   2021-09-02
Kto oślepił Mohammada Szabana?   Fitzgerald   2021-09-02
Polityka zagraniczna Bidena jest nie do utrzymania   Bard   2021-09-01
Korzenie klęski Ameryki   Glick   2021-08-29
Tożsamość i pamięć zakodowana w DNA   Ibrahim   2021-08-28
Miłość ponad kolorem skóry   Jacoby   2021-08-27
"Pan Hitler mnie oszukał"   Koraszewski   2021-08-26
Powrót pokusy socjalizmu   Jacoby   2021-08-25
Jak daleko jest Kabul od Polski?   Koraszewski   2021-08-23
BBC przewodzi światu w walce z Izraelem   Kemp   2021-08-22
Biden popiera okupację   Flatow   2021-08-21
Pomarańczowa alternatywa w czasach Internetu   Koraszewski   2021-08-21
Klęska w Afganistanie i problem uchodźców   Bekdil   2021-08-20
Ratowanie tylko jednej afgańskiej kobiety   Chesler   2021-08-17
Arabowie świętują upadek islamistów w Tunezji   Toameh   2021-08-17
Żadna “inwestycja” USA nie wypłaca tak dużych i stałych dywidend jak inwestycja w Izrael   Fithzgerald   2021-08-15
Klimat, klimat pokaż rogi…   Koraszewski   2021-08-14
Jak Zachód się zgubił   Rosenthal   2021-08-13
Rozchodzą się drogi Turcji i Zachodu   Bekdil   2021-08-12
Media porzuciły fakty, żeby mówić o “anielskich” palestyńskich aktywistach   Levick   2021-08-11
Do administracji Bidena: Żadnej wizy, żadnych negocjacji z masowym mordercą z irańskiego reżimu   Rafizadeh   2021-08-09
Inkluzywna ekskluzywność   Bawer   2021-08-07
Cicho płynie główny ściek   Koraszewski   2021-08-05
Palestyńczycy oskarżają Hamas o magazynowanie broni na cywilnych terenach   Fitzgerald   2021-08-02
Arabowie ostrzegają Bidena: Wojna z terroryzmem nie jest skończona   Toameh   2021-08-02
Robert Spencer – gwałtowny ekstremista   Koraszewski   2021-07-31
Biden i potrzeba długiej łyżki w Wiedniu   Taheri   2021-07-30
Wiara, woda, odsalanie i inne problemy   Koraszewski   2021-07-29
Wikipedia prowadzi wojnę z Żydami   Collier   2021-07-27
Dlaczego Al-Aksa jest niedostępna dla Żydów?   Abdul-Hussain   2021-07-26
"Jeśli nie masz wolności słowa, nie jesteś wolny". Uchodźcy z krajów komunistycznych przerażeni Ameryką   Meotti   2021-07-26
To komunizm, a nie embargo USA, jest powodem kubańskiego cierpienia   Jacoby   2021-07-23
Masz zły dzień? Obwiń Izrael   Abdul-Hussain   2021-07-20
Specjalista z West Point twierdzi, że uderzenie IDF w wieżowiec Al Jalaa Tower było legalne     2021-07-12
Szlachetne zdrowie (psychiczne) w czasach pandemii   Koraszewski   2021-07-08
Ateny, Sparta i nora królika   Koraszewski   2021-07-03
Irańska polityka administracji Bidena: dużo marchewki, ale kija brak   Rafizadeh   2021-07-01
Dziennikarstwo umiera w jasnym świetle dnia   Tobin   2021-06-27
Co dziś myślą palestyńscy Arabowie?   Roth   2021-06-25
Waszyngton, dwójmyślenie i umowa z Iranem   Blum   2021-06-24
Biden powraca do polityki zaprojektowanej przez Bakera-Hamiltona-Rhodesa   Rosenthal   2021-06-22
Fiasko ze szczepionkami: Palestyńscy przywódcy i NGO “praw człowieka” bardziej nienawidzą Izraela niż cenią życie Palestyńczyków     2021-06-21
Opowieści z Gazy, o których zachodnie media NIGDY nie informują     2021-06-17
Biden i plan gry ajatollaha   Taheri   2021-06-15
Kandydaci do Nagrody za Hucpę   Collins   2021-06-14
200 dziennikarzy popiera kłamstwa o Izraelu     2021-06-12
Dlaczego Stany Zjednoczone mają dawać palestyńskim dyktatorom jakąkolwiek pomoc?   Fitzgerald   2021-06-10
Konwalie na byłym cmentarzu   Ferus   2021-05-30
Tak pięknie kwitną konwalie   Koraszewski   2021-05-27
Kochający Hitlera i Stalina socjalista, którego pomnika nikt nie ruszy   Greenfield   2021-05-25
Biedni Amerykanie walczą z rasizmem   Koraszewski   2021-05-22
Czego Palestyńczycy mogliby się nauczyć od Niemców Sudeckich   Schwarz   2021-05-20
Odpowiedź senatorowi Bernie Sandersowi   Harris   2021-05-20
Amerykanie mają prawo wiedzieć o nadchodzącej umowie Bidena z irańskimi mułłami   Rafizadeh   2021-05-19
Biden i Iran: pokusa uratowania zombi   Taheri   2021-05-18
Jak zapewnić powtarzanie rakietowych ataków Hamasu   Dershowitz   2021-05-15
Liberalna reakcja na Tima Scotta pokazuje, że rasizm stał się bronią polityczną   Tobin   2021-05-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk