Prawda

Środa, 21 października 2020 - 20:57

« Poprzedni Następny »


Marsz lunatyków do Armagedonu


Sam Harris 2014-09-13


Prezydent Obama przemawiając po koszmarnym zamordowaniu amerykańskiego dziennikarza, Jamesa Foleya, przez brytyjskiego dżihadystę, wygłosił następujące słowa (używając nie powszechnie znanego skrótu ISIS, ale mniej znanego akronimu):

ISIL nie mówi w imieniu religii… i żadna wiara nie uczy ludzi, by mordowali niewinnych. Żaden sprawiedliwy Bóg nie pozwoliłby na to, co zrobili wczoraj i co robią codziennie. ISIL nie ma żadnej ideologii ani wartości dla ludzi. Ich ideologia jest zbankrutowana… zrobimy wszystko, co możemy, by obronić naszych ludzi i ponadczasowe wartości, za którymi się opowiadamy. Niech Bóg błogosławi i podtrzymuje pamięć o Jimie. I niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki.

Dalej, kreśląc strategię pokonania ISIS, prezydent oznajmił:

 

Powiedzmy wyraźnie dwie rzeczy: ISIL nie jest islamskie. Żadna religia nie akceptuje zabijania niewinnych, a olbrzymia większość ofiar ISIL to byli muzułmanie… ISIL jest po prostu i zwyczajnie organizacją terrorystyczną. I nie ma żadnej innej wizji poza masakrowaniem wszystkich, którzy stoją na jej drodze… Niech Bóg błogosławi naszych żołnierzy i niech Bóg błogosławi Stany Zjednoczone Ameryki.  

Jako ateista nie mogę nie zastanawiać się, kiedy ta zasłona pozorów i urojeń wreszcie zostanie przepalona – albo przez ostre światło rozumu, albo przez nadmiar koszmarów zadanych niewinnym przez różnorodne partie Boga. Co będzie pierwsze: latające samochody i wakacje na Marsie, czy zwykłe przyznanie, że wiara rzeczywiście kieruje zachowaniem ludzi i że pewne idee religijne – takie jak dżihad, męczeństwo, bluźnierstwo, apostazja – niezawodnie prowadzą do przemocy i mordów? Może być prawdą, że żadna wiara nie uczy ludzi, by mordowali niewinnych – ale niewinność, jak prezydent z pewnością wie, zależy od tego kto ją ocenia. Czy apostaci są „niewinni”? Bluźniercy? Politeiści? Islam ma na to odpowiedź i tą odpowiedzią jest “nie”.

 

Więcej muzułmanów brytyjskich dołączyło do szeregów ISIS niż zgłosiło się do służby w armii brytyjskiej. W istocie, tej grupie udało się przyciągnąć tysiące rekrutów z wolnych społeczeństw na całym świecie, by pomogli zbudować raj represji i masakr sekciarskich w Syrii i Iraku. Jest to zdumiewające zjawisko i ujawnia kilka bardzo niewygodnych prawd o porażce wielokulturowości, nieodłącznej kruchości społeczeństw otwartych i przerażającej mocy złych idei.

 

Niewątpliwie w tym momencie do głowy czytelnika przyjdzie wiele oświeconych pytań. Nie chcę tworzyć wrażenia, że większość muzułmanów popiera ISIS, ani nie chciałbym dawać jakiejkolwiek osłony ani inspiracji dla nienawiści wobec muzułmanów jako ludzi. Pokazując związek między doktryną islamu a przemocą dżihadystów, mówię o ideach i ich konsekwencjach, nie o 1,5 miliarda nominalnych muzułmanów, z których wielu nie traktuje nazbyt poważnie swojej religii.

 

Jednak wiara w męczeństwo, nienawiść do niewiernych i zobowiązanie do pełnego przemocy dżihadu nie są w świecie muzułmańskim zjawiskami marginalnymi. Poparcie dla takich zachowań znajduje się w Koranie i w licznych hadisach. Dlatego właśnie popularny duchowny saudyjski Mohammad Al-Areefi brzmi jak kapelan armii ISIS. Ten człowiek ma 9,5 miliona śledzących go na Twitterze (dwa razy więcej niż papież Franciszek). Jeśli potrafisz znaleźć ważną różnicę między wiarą, którą głosi, a tym, co motywuje barbarzyństwo ISIS, prawdopodobnie powinieneś pójść na konsultację do neurologa.

 

Zrozumienie i krytykowanie doktryny islamu – i znalezienie sposobu nakłonienia muzułmanów, by ją zmienili – jest jednym z najważniejszych wyzwań, przed jakimi stoi obecnie cywilizowany świat. To zadanie nie jest jednak równie proste, jak słowne zdyskredytowanie fałszywej doktryny muzułmańskich „ekstremistów”, ponieważ większość ich poglądów nie jest fałszywa w świetle ich pism świętych. Nienawiść do niewiernych jest zapewne centralnym przesłaniem Koranu. Realność męczeństwa i świętość zbrojnego dżihadu są mniej więcej tak kontrowersyjne w islamie, jak zmartwychwstanie Jezusa w chrześcijaństwie. Nie jest przypadkiem, że miliony muzułmanów recytują szahadę i uczestniczy w pielgrzymkach do Mekki.  Ani też nie jest przypadkiem, że koszmarne filmy z obcinania głów niewiernym i apostatom stały się popularną formą pornografii w całym świecie muzułmańskim. Każda z tych praktyk, włącznie z tą upiorną metodą mordowania, znajduje jasno sprecyzowane poparcie w księgach świętych.

 

Obecnie jednak istnieje cały przemysł zaciemniania, którego celem jest ochrona muzułmanów przed koniecznością zmagania się z tymi prawdami. Nasze wydziały nauk humanistycznych i społecznych wypełnione są uczonymi i pseudo-uczonymi, uznawanymi za ekspertów w kwestiach terroryzmu, religii, prawoznawstwa islamskiego, antropologii, politologii i innych rozmaitych dziedzin, którzy twierdzą, że jeśli chodzi o muzułmańską nietolerancję i przemoc, nic nie jest tym, co wszyscy widzimy. Nade wszystko ci eksperci twierdzą, że nie można wierzyć deklaracjom islamistów i dżihadystów: ich nieustanne powtarzane słowa o Bogu, raju, męczeństwie i ohydzie apostazji są jedynie maską ukrywającą ich rzeczywiste motywy. Jakie są ich rzeczywiste motywy? Wstaw tutaj najbardziej żałosne nadzieje i projekcje świeckiego liberalizmu: jak byś się czuł, gdyby zachodni imperialiści i ich kartografowie podzielili twoje ziemie, ukradli twoją ropę naftową i upokorzyli twoją dumną kulturę? Pobożni muzułmanie chcą jedynie tego, czego chcą wszyscy – bezpieczeństwa politycznego i ekonomicznego, kawałka ziemi, który można nazwać domem, dobrych szkół dla swoich dzieci, trochę wolnego czasu, żeby cieszyć się towarzystwem przyjaciół.

 

Niestety, większość moich kolegów-liberałów wydaje się w to wierzyć. W rzeczywistości, nieakceptowanie tego obskurantyzmu jako głębokiego zrozumienia natury ludzkiej i otwieranie oczu na to, co znajduje się w świętych pismach islamu, uważane jest za rodzaj bigoterii.

 

W każdej rozmowie na ten temat trzeba nieustannie wznosić ścianę zaporową zastrzeżeń i ustępstw na rzecz spraw nieistotnych: Oczywiście, polityka USA jest problematyczna. Tak, naprawdę musimy odzwyczaić się od ropy naftowej. Nie, nie popierałem wojny w Iraku. Jasne, czytałem Chomsky’ego. Niewątpliwie Biblia zawiera równie okropne fragmenty. Tak, słyszałem o zamachu bombowym na klinikę aborcyjną w 1984 r. Nie, przykro mi, ale ani Hitler, ani Stalin nie byli motywowani ateizmem. Tygrysy Tamilskie? Oczywiście, słyszałem o nich. Czy możemy teraz uczciwie porozmawiać o związku między wiarą a zachowaniem?

 

Tak, to prawda, że wielu muzułmanów spokojnie ignoruje apostazję i bluźnierstwa swoich bliźnich, uważa kobiety za moralnie równe mężczyznom i uważa, że antysemityzm jest niegodziwy. Istnieją także muzułmanie, którzy piją alkohol i jedzą bekon. Wszyscy oni - do takiego czy innego stopnia - zachowują się sprzecznie z naukami islamu. I tak samo jak umiarkowani w każdej innej religii, większość umiarkowanych muzułmanów staje się obskurantystami, kiedy bronią swojej wiary przed krytyką. Polegają na nowoczesnych, świeckich wartościach – na przykład, tolerancji dla różnorodności i szacunku dla praw człowieka – jako podstawie reinterpretowania i ignorowania najbardziej nikczemnych części swoich ksiąg świętych. Niemniej żądają, byśmy szanowali ideę objawienia, a to pozostawia nas w stanie wiecznego zagrożenia przez tych, którzy bardziej dosłownie odczytują te księgi.

 

Myśl, że jakakolwiek książka została zainspirowana przez stwórcę wszechświata, jest trucizną – intelektualnie, etycznie i politycznie. A nigdzie ta trucizna nie robi obecnie więcej szkód niż w społecznościach muzułmańskich na Wschodzie i na Zachodzie. Mimo całego oczywistego barbarzyństwa w Starym Testamencie i niebezpiecznej eschatologii w Nowym, Żydom i chrześcijanom bardzo łatwo jest rozdzielić religię od polityki i etyki świeckiej. Jeden wiersz w Ewangelii św. Mateusza – „oddaj cesarzowi, co cesarskie, a Bogu, co boskie” – w znacznej mierze odpowiada za to, że Zachód nie jest już zakładnikiem teokracji. Koran zawiera kilka linijek, które mogłyby być równie potężne – na przykład: „Nie ma przymusu w religii” (2:256), ale te iskierki tolerancji łatwo zostają zaduszone. Przekształcenie islamu w prawdziwie dobrotliwą wiarę wymagałoby cudu reinterpretacji. I kilku nieustraszonych reformatorów, takich jak Maajid Nawaz, robią, co mogą, by tego dokonać.

 

Wielu sądzi, że niemądrze jest dyskutować o związkach między islamem a nietolerancją i przemocą, jakie widzimy w świecie muzułmańskim, obawiając się, że wzmocni to pogląd, iż Zachód prowadzi wojnę z wiarą i skłoni miliony pokojowych skądinąd muzułmanów do zjednoczenia się wokół sprawy dżihadu. Przyznaję, że ten niepokój nie jest w sposób oczywisty szalony – ale potwierdza to jedynie powagę leżącego u podstaw problemu. Religia tworzy perwersyjną solidarność i musimy znaleźć jakiś sposób na jej podważenie. Powoduje lojalność wewnątrz grupy i wrogość do grup zewnętrznych, nawet, kiedy członkowie własnej grupy zachowują się jak psychopaci.

 

Krytykowanie przekonań religijnych w większości społeczeństw pozostaje jednak tabu. Także ateiści na ogół przestrzegają tego tabu i narzucają go innym, ponieważ sądzą, że religia jest niezbędna dla wielu ludzi. W końcu, życie jest trudne – a wiara jest balsamem. Większość ludzi wyobraża sobie, że filozofia epoki żelaza reprezentuje jedyną dostępną formę dla ich duchowych nadziei i egzystencjalnych trosk. Dla sił rozumu jest to dramatyczny problem, ponieważ najbardziej formatywne przeżycia człowieka – szczęście, oddanie, samo-transcendencja – są nadal zakotwiczone w najgorszych częściach kultury i w sposobach myślenia, które jedynie wzmacniają przesądy, samooszukiwanie się i konflikt.

 

Wśród wszystkich szkód powodowanych przez religię w tym momencie historii, ta jest chyba najbardziej subtelna: nawet kiedy religia wydaje się najbardziej dobroczynna – inspirując ludzi do zbierania się w pięknych budynkach, by kontemplować tajemnicę istnienia i etyczne zobowiązania wobec siebie nawzajem – przekazuje przesłanie, że nie ma żadnego intelektualnego i nie związanego z religią sposobu  osiągania tej wspólnoty. Taki sposób jednak istnieje. Możemy budować silne społeczności i cieszyć się głęboko moralnym i duchowym życiem bez wiary w żaden dzielący nas nonsens o boskim pochodzeniu konkretnych książek.

 

I ten właśnie zbędny respekt dla objawienia wyjaśnia dlaczego, w reakcji na najostrzejszy wyobrażalny wyraz fanatyzmu religijnego, prezydent Obama odpowiedział równocześnie eufemizmami – i pociskami. Może to być najlepsze, na co możemy mieć nadzieję, biorąc pod uwagę stan naszych dyskusji o religii. Być może któregoś dnia „zrobimy wszystko, co możemy, by obronić naszych ludzi i ponadczasowe wartości, za którymi się opowiadamy”. Dzisiaj jednak nie chcemy nawet uczciwie opisać motywów działania naszych wrogów. I w tym akcie kłamania samym sobie nadal składamy czcze deklaracje wobec tych właśnie urojeń, które dają im siłę.


Sleepwalking toward Armageddon

10 września 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Sam Harris


Neurobiolog i filozof, jeden z „czterech jeźdźców Nowego ateizmu”. Jego wydana w 2004 roku książka The End of Faith (Koniec wiary), wywołała burzliwą dyskusję i była tłumaczona na wiele języków.  W 2006 roku opublikował Letter to a Christian Nation, a w 2010The Moral Landscape.


Sam Harris jest często publikowany w głównych mediach amerykańskich, prowadzi również swoją własną stronę internetową: http://www.samharris.org/blog   


Od Redakcji

 
Islamskie Państwo Iraku I Syrii (ISIS) powstało jako organizacja rozłamowa. Grupa oderwała się od Al-Kaidy, której przywódca zlecił ograniczenie jej działań do Iraku. Niezwykła brutalność tej grupy natychmiast zdobyła jej popularność większą niż kiedykolwiek miała Al-Kaida. Po zdobyciu dużych obszarów Iraku i Syrii (i deklaracjach Obamy, że Ameryka nie zamierza walczyć z ISIS gdyż jest to zadanie armii irackiej), grupa przemianowała się na Islamskie Państwo Iraku i Lewantu (ISIL), co obejmuje również Syrię, południową Turcję, Liban, Jordanię, Izrael, Arabię Saudyjską i inne. Na kolejnym etapie zmieniono nazwę na IS (Państwo Islamskie), publikując swoją osławioną mapę planów na najbliższe pięć lat.


Opublikowana niedawno przez ISIS mapa planowanych podbojów na najbliższe pięć lat (obszary zaznaczone na czarno).
Opublikowana niedawno przez ISIS mapa planowanych podbojów na najbliższe pięć lat (obszary zaznaczone na czarno).

Prezydent USA nie musi tego wiedzieć, jego doradcy mają obowiązek wiedzieć, że nazwa ISIL używana jest dumnie przez ludzi patrzących z sympatią na imperialne aspiracje tej nowej grupy, która faktycznie ma już swoje silne komórki we wszystkich tych krajach. Nic dziwnego, że wszyscy obserwatorzy zauważyli użycie tej właśnie nazwy w niemrawym wystąpieniu amerykańskiego prezydenta.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
5. Brawo S.Harris "obudzone demony" 2015-03-14
4. Panu Mieczysławskiemu Lucjan Ferus 2014-09-13
3. @Mieczysławski Tomek 2014-09-13
2. moja krytyka religii Mieczysławski 2014-09-13
1. Nie bądźmy kontrowersyjni. Tomek 2014-09-13








Nastrój
Hili: Jestem w paskudnym nastroju.
Ja: Dlaczego?
Hili: A musi być powód?

Więcej

Całkowicie nieodpowiedzialny
wirus
Andrzej Koraszewski 


Oboje z żoną należymy do grupy osób, które mogą nie doczekać końca pandemii. Wiek i przebyte choroby nie dają nam dobrych prognoz. Na szczęście oboje jesteśmy palaczami (a palacze mają zniszczone receptory w nosach, co utrudnia temu wirusowi czepianie się). Niby mieszkamy strategicznie, czyli na odludziu, jednak bardzo trudno być stu procentowym odludkiem, a zaraza zastukała już do bram naszego miasteczka, więc jakiś kontakt z tym świństwem już był, albo zaraz będzie.

Więcej

Zakup Chevron gwoździem
do trumny ruchu BDS
Jonathan S. Tobin

Widok na izraelską platformę wiertniczą gazu widziany z plaży rezerwatu przyrody Dor Habonim, 1 stycznia 2020. zdjęcie Flash90.

Inwestycja tej korporacji naftowej jest nie tylko olbrzymim czynnikiem pobudzającym  przemysł gazu ziemnego Izraela. Jest kolejnym dowodem, że świat arabski zrezygnował z prowadzenia wojny z państwem żydowskim.

 

Przez wiele dziesięcioleci jedną z oczywistości w dyskusjach o świecie arabskim i Izraelu była rola jaką odgrywał amerykański i międzynarodowy przemysł naftowy.


Ten przemysł popierał arabską wojnę ze syjonizmem. Jednym z najważniejszych czynników w podtrzymywaniu wrogości establishmentu polityki zagranicznej wobec Izraela były olbrzymie wpływy wielkich korporacji naftowych, które uważały stosunki USA z Izraelem za zagrożenie ich możliwości robienia interesów na Bliskim Wschodzie. Myśl o którejkolwiek z tych korporacji robiącej interesy z Izraelem był nie do pomyślenia, ponieważ to głównie one wspierały arabski bojkot państwa żydowskiego.

Więcej
Blue line

Media społecznościowe
i radykalna wolność słowa
Vic Rosenthal


Internet i jego pochodne, takie jak email i World Wide Web, zostały stworzone przez akademickich badaczy. Chociaż armia zapłaciła za znaczną część tych innowacji, niewiele uwagi zwracano na bezpieczeństwo i żadnej na treść. Akademicy zbudowali skrajnie demokratyczną strukturę. Każdy mógł stworzyć stronę internetową i włożyć tam cokolwiek chciał. Nie trzeba było być publiczną postacią ani przekonywać wydawcy, by zainwestował w szerzenie twoich idei, ani nie trzeba było posiadać stacji telewizyjnej. Jeśli miałeś czyjś adres email, niezależnie od tego, kim byłeś i kim był odbiorca, mogłeś wysłać mu komunikat (może nie byłoby odpowiedzi, ale jednak). Radykalna wolność słowa była nie tylko teoretyczna, była realna.

Więcej

Saeb Erekat pospiesznie
przewieziony do szpitala Hadassah
Hugh Fitzgerald


Hipokryzja palestyńskich Arabów nie zna granic. Oskarżają Izraelczyków o wszystkie możliwe potworności – gwałcenie, okaleczanie, mordowanie niewinnych Arabów, jak również „zabieranie narządów palestyńskich męczenników”, żeby je przeszczepić Izraelczykom. Oskarżają także Izraelczyków o nieokreślone „medyczne eksperymenty” na palestyńskich więźniach, niewątpliwie zainspirowane przez dra Josefa Mengele. W końcu, czyż nie twierdzą, że syjoniści byli bliskimi kolaborantami nazistów? Niemniej, kiedy chodzi o ich własne dobro, palestyńscy przywódcy pokazują, w co naprawdę wierzą, mimo oskarżania Izraelczyków o popełnianie wszelkiego rodzaju potworności.

Więcej
Blue line

Czego pandemia
nauczyła nas o nauce?
Matt Ridley


Metoda naukowa pozostaje najlepszym sposobem rozwiązywania wielu problemów, ale uprzedzenia, nadmiar pewności siebie i polityka mogą czasami wyprowadzić naukowców na manowce.

Więcej

Po co Żydom państwo,
a szczególnie żydowskie?
Andrzej Koraszewski

Arabski publicysta o Arabach i Izraeluhttps://www.facebook.com/ImTirtzuEnglish/videos/257245235710397

Dowiedziałem się od amerykańskiego myśliciela Petera Beinarta, że Izrael powinien natychmiast anektować cały Zachodni Brzeg i utworzyć jedno państwo. Chwilowo pomysł wzbudził największy entuzjazm w redakcji „New York Timesa”, która postanowiła uzupełnić braki personalne po odejściu Bari Weiss i zatrudnić go na etacie głównego specjalisty do rozwiązywania światowych konfliktów, z których liczy się tak naprawdę tylko jeden.

Więcej

Dziecinne pytanie: Po co
ludzie stworzyli bogów?
Lucjan Ferus

Wenus z Willendorfu – mierząca 11,1 cm figurka z epoki górnego paleolitu przedstawiająca postać kobiecą. Szacuje się, że ma ok. 30 tysięcy lat i że mogła mieć jakieś religijne znaczenie.  Religie powstawały w społecznościach zbieracko-łowieckich, by stopniowo zmienić się w instytucje wspierające społeczeństwa większe niż klan.   

Jest to kontynuacja artykułu: „ Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?”. Mimo tego, że teraz nie dziecko zadaje to pytanie lecz dorosły (a nawet stary) autor tekstu, także uznałem je za dziecinne. Dlaczego? (Nie, nie, aż tak jeszcze nie zdziecinniałem!). Bowiem sugeruje ono, iż ludzie świadomie (po coś) stworzyli swych bogów. Należałoby raczej spytać: „Dlaczego, lub z jakich powodów powstała idea nadprzyrodzonych istot nazywanych bogami/Bogiem?”. Zastanowiło mnie, czy odwrócenie tego problemu wniesie coś ważnego do przytaczanych argumentów i wzbogaci je, ukazując inne ich aspekty?

Więcej

“Przebudzony” świat idzie
na wojnę z Wonder Woman
Jonathan S. Tobin


Ostry sprzeciw wobec obsadzenia roli Kleopatry przez izraelską gwiazdę filmową, Gal Gadot, pokazuje podstępną naturę mitów zrodzonych przez krytyczną teorię rasy i intersekcjonalizm.

Nie jestem pewien, czy świat rzeczywiście potrzebuje kolejnego filmu o Kleopatrze. A kariera izraelskiej aktorki, Gal Gadot, która stała się międzynarodową gwiazdą przez filmy o  “Wonder Woman”, nie jest czymś, co waży szczególnie dużo w dziejach świata. Niemniej, ogłoszenie
, że Gadot wraz z Patty Jenkins (reżyserką jej filmu na podstawie komiksu), mają stworzyć film produkowany przez Paramount Pictures (z firmą produkcyjną Gadot także biorącą udział) o legendarnej królowej, Kleopatrze, rozgrzało Twitter do czerwoności. Szum w mediach społecznościowych w sprawie tego projektu pokazał, że wielu ludzi uważa, że Gadot nie ma prawa kroczyć śladami legend Hollywood, Claudette Colbert i Elizabeth Taylor, i wystąpić w tej roli największej uwodzicielki w dziejach. Uważają, że jest niesłuszne, by kobieta, która nie jest czarna, ani nie jest Arabką miała prawo zagrać tę rolę. Wielu z tych, którzy wypowiadali się w tej sprawie, po prostu ma za złe Gadot to, że jest Izraelką, że była żołnierką Izraelskich Sił Obronnych i że jej rodzina imigrowała do państwa żydowskiego z Europy Wschodniej (jej dziadkowie ze strony matki ocaleli z Holocaustu, ale jej ojciec jest już w szóstym pokoleniu sabrą). 

Więcej

Z notatnika starego
państwowca
Andrzej Koraszewski


Proszę Państwa, mamy państwo i to poważny kłopot, to wpędza w depresję, kto wie, czy to ma sens? Przecież bez państwa bylibyśmy, proszę Państwa, znacznie lepszymi patriotami. Państwo do patriotyzmu zniechęca. I ten naród jakiś kaprawy i elity jakieś zagubione, a Kościół to mamy taki, że nie daj boże.
Margrabia mógł mieć rację... 

Więcej

My także mamy dosyć
Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Książę Bandar bin Sultan bin Abdulaziz. (Zdjęcie: kremlin.ru)

Zjadliwy i bezprecedensowy atak saudyjskiego księcia Bandara bin Sultan bin Abdulaziza na palestyńskich przywódców w wywiadzie nadanym 6 października przez saudyjską stację telewizyjną Al-Arabiya dodaje Arabię Saudyjską do rosnącej listy Arabów, którzy uważają Palestyńczyków za „niewdzięcznych”.

W wywiadzie książę, były saudyjski ambasador w USA, powiedział, że "palestyńska sprawa jest słuszną sprawą, ale jej orędownicy są porażką, a izraelska sprawa jest niesłuszna, ale jej orędownicy odnieśli sukces”.  

Więcej
Blue line

Charles Darwin
i przeddarwinowscy “darwiniści”
Andrew Berry

Erasmus Darwin

Jerry A. Coyne: Kiedy dwa dni temu pisałem post o rzekomych arabskich prekursorach Darwina, wymieniłem kilka emaili i rozmawiałem przez telefon z moim przyjacielem, Andrew Berrym... 

Więcej

Pokój z Izraelem jest
koniecznością
Fahd Ibrahim Al-Dughaither


Artykuł w saudyjskiej gazecie państwowej “Okaz” miał tytuł: Pokój jest koniecznością, a nie tylko wyborem. Opublikowany był w dzień przed oficjalnym podpisaniem porozumień pokojowych między ZEA, Bahrajnem a Izraelem. Saudyjski dziennikarz, Fahd Ibrahim Al-Dughaither, pisał w nim, że te porozumienia są zwiastunem koegzystencji, wzrostu ekonomicznego i konstruktywnego współzawodnictwa w regionie. Al-Dughaither napisał, że Arabia Saudyjska nie tylko nie sprzeciwia się porozumieniom, ale ma własne plany przyszłego rozwoju, które wymagają pokoju i stabilności; dlatego ma prawo podejmować decyzje, które służą jej najwyższym interesom, w czasie, jaki sama wybierze.

Więcej
Blue line

Covid 19 może przejmować
kontrolę nad receptorami bólu
Jerry A.Coyne


W artykule, który niedawno opublikowano autorzy opisują badania, czy wirus Covid-19 ma zdolność uśmierzania bólu.

“Ma to dla mnie dużo sensu, że być może powodem niepohamowanego szerzenia się COVID-19 jest to, że na wczesnych stadiach chodzisz, jakby nic złego się nie działo, ponieważ ból został uśmierzony – powiedział dr Khanna. – Masz wirusa, ale nie czujesz się źle, ponieważ twój ból zniknął. Jeśli będziemy mogli dowieść, że to uśmierzanie bólu jest tym, co pozwala COVID-19 na szerzenie się, będzie to niezmiernie cenne”.

Więcej

Czy możliwe jest pohamowanie
skrajnej stronniczości BBC?
Manfred Gerstenfeld

Dyrektor generalny BBC, Tim Davie, zdjęcie via Twitter

Przez dziesięciolecia płynął nieustanny strumień skarg w sprawie antyizraelskich uprzedzeń BBC. Niemniej, poza publiczną krytyką BBC, niewiele można było zrobić. Być może, to się zmieniło. W czerwcu 2020 roku Tim Davie został nowym dyrektorem generalnym BBC. Davie chce, żeby relacje BBC były bezstronne. To byłaby dobra okazja do opublikowania tajnego raportu Malcolma Balena z 2004 roku o relacjonowaniu przez BBC konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Więcej

Życie na salonach
światowego humanizmu
Andrzej Koraszewski


Ojciec święty ogłosił encyklikę Fratelli tutti, o braterstwie i przyjaźni społecznej. Nie ma w niej wzmianki o ludobójstwie chrześcijan w Afryce, ani o islamistycznym terroryzmie, ani o zaborczych działaniach Iranu, Turcji czy Rosji. Odnosi się wrażenie, że Ojciec Święty najbardziej obawia się kapitalizmu i darzy głęboką miłością innego wielkiego humanistę, szejka Ahmeda al-Tajeba, który stoi na czele Uniwersytetu Al Azhar i jest najważniejszą postacią w sunnickim islamie. Obaj panowie głoszą miłość i pokój. Można powiedzieć, że islamski humanizm jest nieco bardziej agresywny od tego katolickiego, szejk odmówił uznania Islamskiego Państwa Iraku i Syrii za organizację nieislamską.  

Więcej

Hipokryzja “aktywistki
ruchu pokojowego”
Elder of Ziyon


Urodzona w 1991 roku mieszkanka Jerozolimy Sahar Vardi jest częstym gościem na łamach palestyńsko-izraelskiego magazynu +972. (od kodu telefonicznego Izraela i terytoriów palestyńskich). Podobnie jak jej ojciec odmówiła obowiązkowej służby wojskowej, jest wieloletnią członkinią ruchu pokojowego. Obecnie przeciwstawia się Porozumieniom Abrahamowym.         

Ostatnie akapity najnowszego artykułu Sahar Vardiu  w magazynie +972, współzałożycielki izraelskiego NGO, Hamushim, pokazują antyizraelskie klapki na oczach ludzi, którzy absurdalnie twierdzą, że są aktywistami na rzecz pokoju:

Więcej

Znowu wrzawa, że
“teoria ewolucji wywrócona”
Jerry A. Coyne


Raz jeszcze pisma krzykliwie zachwalają Wielkie Nowe Zmiany w Teorii Ewolucji. Tym razem jednak jest to szacowny “Economist”, który ma politykę nie ujawniania nazwisk autorów. Powinni jednak, bo niektórzy autorzy potrzebują edukacji o sprawach, o których piszą, a przynajmniej powinni odpowiadać za popełnione błędy. Zdziwiłem się, że ich strona internetowa ma tak długi artykuł, ale nieczęsto czytam “Economista” i nie wiedziałem, że zajmują się nauką “w dużym formacie”.

Więcej

Co Trump zrobił dla pokoju
na Bliskim Wschodzie?
Elder of Ziyon


Trudno o wątpliwości, że polityka administracji prezydenta Donalda Trumpa jest pro-izraelska. Czy oznacza to, że jest antyarabska i antypalestyńska? Czy ta polityka zatrzymała proces pokojowy i utrwaliła konflikt, czy zgoła odwrotnie? Wielu ludzi sądziło, że kolejne kroki amerykańskiej administracji prowadzić będą do zaostrzenia konfliktu. Istotnie wywoływały one bardzo stanowcze protesty palestyńskiego kierownictwa, Iranu i Turcji.

Więcej

Meandry odporności
stadnej
Andrzej Koraszewski


Stado jest, odporności jak nie było, tak nie ma. To znaczy, nie widać odporności stadnej na zarazę, bo odporność stadna na fakty jest imponująca. Owszem, możemy się zastanawiać czy odporność stadna na fakty jest dziś większa niż w przeszłości, czy też jest wielkością stałą od zarania dziejów, a zmieniają się tylko mity i nośniki wiary.  


W Nowej Zelandii awantura na cztery fajerki, bo wybudowano supernowoczesny szpital i kierownictwo postanowiło urządzić w nim kaplicę dla wierzących w cokolwiek. Doniesienia nie informują, jak miał wyglądać wystrój kaplicy duchowości wszelakiej, by zapobiec sytuacjom, w których modlący się o wyzdrowienie do Boga Mojca odnoszą wrażenie, że ich błagania blokowane są przez modlących się do jakiejś zmyślonej łachudry.

Więcej

Jak ma wyglądać izraelsko
-palestyński pokój?
Daled Amos


Francja jest pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej.

 

Z tej racji są pewne podstawowe poglądy, które Francja ma wspólne z UE – takie jak „rozwiązanie w postaci dwóch państw”.

 

Istotnie, rok temu, Josep Borrell, obejmujący wówczas stanowisko szefa polityki zagranicznych UE, jasno przedstawił stanowisko UE:

Europejskim stanowiskiem jest obrona rozwiązania w postaci dwóch państw. Mam nadzieję, że to nadal będzie stanowisko UE.

Więcej
Blue line

Dziecinne pytanie: 
Po co Bóg stworzył ludzi?
Lucjan Ferus

Z okładki ksiazki Jeana Effela Stworzenie świata

Niedawno z ciekawości zacząłem oglądać religijny film „Genesis: Od stworzenia do potopu”, ale był tak nudny i infantylny (a już szczególnie fragment gdzie lektor/Bóg mówi: „Ludzie w raju, dlatego że zjedli zakazany owoc i poznali czym jest dobro i zło, to dzięki tej wiedzy umrą niechybnie”.). Dobrze, że przyszła wnuczka i zainteresowała się co oglądam. Kiedy jej powiedziałem, spytała: „zapytała jakby od niechcenia: „Ciekawe, po co właściwie Bóg stworzył ludzi, a potem ich wszystkich potopił?”.

Więcej

Gwóźdź do trumny palestyńsko
-arabskich stosunków?
Khaled Abu Toameh

Palestyński prezydent, Mahmoud Abbas, przemawia zdalnie podczas 75. dorocznego Zgromadzenia Ogólnego ONZ – wrzesień 2020   (zdjęcie: UNITED NATIONS/REUTERS)

Krytyka palestyńskich przywódców, jaką saudyjski książę, Bandar bin Sultan bin Abdulaziz, wygłosił w tym tygodniu, nie zdziwiła tych, którzy śledzili pogorszenie się stosunków między Palestyńczykami a kilkoma krajami arabskimi w ciągu ostatnich kilku miesięcy. 
Nie jest również zaskakujące, że palestyńskie kierownictwo wydaje się nie mieć pojęcia, jak zatrzymać to gwałtowne pogorszenie. Palestyńscy przedstawiciele przyznali w tym tygodniu, że nigdy nie musieli zmagać się z takim gradem krytyki ze strony Arabów.

W nadanym w tym tygodniu wywiadzie dla saudyjskiej sieci telewizyjnej Al-Arabiya książę nazwał reakcje palestyńskiego kierownictwa na porozumienia pokojowe między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, “wykroczeniem” i “nagannym dyskursem”.

Więcej

Wiara w czarnoksięstwo
i afrykańskie oświecenie
Leo Igwe

Zachodni antropolodzy zawiedli w próbie wyjaśnienia objawów czarnoksięstwa w Afryce 

Dziewięć lat temu odwiedziłem Australię z moją pierwszą serią pogadanek. Przyjechałem do Australii podekscytowany ale bardzo nerwowy, bo nieustannie zastanawiałem się, co mogę powiedzieć Australijczykom. Zastanawiałem się, co potrafię przekazać moim nigeryjskim angielskim ludziom, dla których angielski był językiem ojczystym. Dzięki jednak ciepłemu przyjęciu i okazywanej przyjaźni przezwyciężyłem zdenerwowanie i mój pobyt tam był niezapomniany.

Więcej

UE wspiera łamanie
praw człowieka
Majid Rafizadeh

Mimo międzynarodowego oburzenia teokratyczny reżim dokonał 12 września egzekucji mistrza zapaśniczego, Navida Afkariego, niewinnego uczestnika protestu, którego torturami zmuszono do fałszywego przyznania się. Jego egzekucja była wyraźnie przeprowadzona pospiesznie i odmówiono mu nawet ostatniej wizyty rodziny.

Unia Europejska otwarcie staje po stronie mułłów rządzących Iranem i próbuje storpedować starania USA powstrzymania tego bandyckiego reżimu. Wielka Brytania, Francja i Niemcy powiedziały 18 września Radzie Bezpieczeństwa, że UE jest silnie przekonana do idei zapewnienia dalszego znoszenia sankcji przeciwko irańskiemu rządowi. Te trzy europejskie mocarstwa dodały, że nawet jeśli Stany Zjednoczone narzucą ponownie wszystkie sankcje, one po 20 września będą kontynuować oenzetowskie ulgi w sankcjach wobec Iranu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

“New Scientist” o ewolucji:
4. Dryf genetyczny w ewolucji
Jerry A. Coyne

Jak BBC tworzy materialy
edukacyjne dla szkół
Hadar Sela

Chromosomy Y ludzi,
neandertalczyków i denisowian
Steven Novella

Wojna o pokój w mediach
drukowanych i elektronicznych
Andrzej Koraszewski

“New Scientist” o ewolucji: 
3. znaczenie epigenetyki 
Jerry A.Coyne

Nerdeen Kiswani
walczy o Palestynę
Hugh Fitzgerald

Czy faszyzm to już
tylko wyzwisko?
Andrzej Koraszewski 

Sprawa Al-Dury
po 20 latach
Richard Landes

“New Scientist” o ewolucji:
2. Rzekome nieistnienie gatunków
Jerry A. Coyne

Poszukiwana przez USA 
terrorystka informuje
Frimet i Armold Roth

Alternatywa
dla idei zbawienia
Lucjan Ferus

Czy państwa arabskie
popierają Palestyńczyków?
Mordechai Kedar

“New Scientist” o ewolucji:
1. Genetyczna plastyczność
Jerry A. Coyne

BBC idzie na wojnę
z Żydami w Jerozolimie
David Collier

Lekcja białoruskiego,
czyli Francišak Viačorka i inni
Paweł Zbierski

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk