Prawda

Czwartek, 21 listopada 2019 - 12:12

« Poprzedni Następny »


„WSZYSCY WIEDZĄ”


Anna Karolina Kłys 2018-03-05


Trudno znaleźć słowa. Te, które teraz pierwsze przychodzą do głowy są zbyt gniewne, zbyt radykalne. Ale może nie ma już czasu na inne, może teraz trzeba już walić słowami, nie chować się za miękkim „to nieprawdopodobne”, „to straszne”, „jak tak można”?

Skoro tylu ludzi odważyło się powiedzieć i napisać okrutne, nieprawdziwe zdania o ludziach, których poniżano, maltretowano i mordowano, o milionach mamuś, synków, babć i ojców, których kości spalono, a to co zostało, zmielono na pył, aby nie było śladu po ich życiu, to może jest jednak czas, by nie mówić cichym, spokojnym głosem tylko wrzasnąć: ZAMKNIJCIE SIĘ!

Każde kolejne słowo jest jak nabój, jak ostrze, które wchodzi głębiej i głębiej w obolałe ciało.


To, że o czymś nie wiecie, to że propaganda i ciche uspokajające mruczenie dysonansu poznawczego pozwala uśpić wszelkie niewygodne informacje docierające z przeszłości, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla kłamstw. Dla obrażania ludzi, którzy raz zabici fizycznie teraz mają zostać zabici ostatecznie - wymazani z historii.

Wiele osób ciężko pracowało by wyczyścić pamięć. Żeby sumienie było bialutkie i trzeszczało świeżym krochmalem, a nie śmierdziało zawiścią, zdradą, okrucieństwem i chciwością. 


Wszyscy wiedzą, że przed wojną Żydzi w Polsce okradali chłopów, studentów, robotników, robili macę z krwi dzieci chrześcijańskich, studiowali medycynę i prawo, byli komunistami, posiadali fabryki, w których wykorzystywali chrześcijańskich robotników, witali ukwieconymi bramami Armię Czerwoną w 1920 roku, kolaborowali z Niemcami, dezerterowali z wojska, byli syjonistami, chcieli się asymilować i wtopić w społeczeństwo Prawdziwych Polaków, jedli białą chałkę i bułki a polscy chłopi brukiew z wodą, mieli cały handel w swoich rękach, wykupowali polską ziemie, nie chcieli ciężko pracować, nie uprawiali ziemi, żyli w swoich grupach, wkręcali się do oświaty i kultury by plugawić i wykrzywiać polski język, nie uczyli się polskiego, było ich mnóstwo, właściwie ich nie było. 


Wszyscy wiedzą, że w czasie wojny (i okupacji) Żydzi byli w Getcie Warszawskim, gdzie tysiące Sprawiedliwych Polaków narażając życie własne i swoich rodzin dostarczało broń, jedzenie w jedną stronę, a w drugą wyprowadzało setki, tysiące, może miliony dzieci i dorosłych, których ukrywano. Ukrywano też powierzone przez Żydów woreczki z tajemniczymi zawartościami, po które po wojnie ktoś się zgłaszał i ten ktoś –nie dzielił się z tymi bohaterami zawartością woreczka, ba! Często nawet nie mówił dziękuję! Niektórzy wiedzą, że było jeszcze getto w Łodzi. No, ale tam to inna historia, tam to Żydzi mieli swoje Państwo, pracowali dla Niemców. Można nawet powiedzieć, że się wysługiwali tym Niemcom.

Wszyscy wiedzą, że Żydzi to tchórze. Dali się zabić. Szli na rzeź potulnie. Sami siebie wsadzali do pociągów, sami siebie wydawali, sami siebie mordowali i palili w piecach krematoryjnych. Mieli taką specjalną policję, która biła i pędziła na Umschlagplatz. 

Wszyscy wiedzą, że dzięki Prawdziwym Polakom (od prawej do lewej) w Getcie Warszawskim mogło wybuchnąć powstanie, które się nie udało, więc nie ma o czym gadać... Ale jednak - gdyby nie Prawdziwi Polacy to by go wcale nie było. Ale czy to dobrze, czy źle to już nie wszyscy wiedzą, więc o tym nie mówią na wszelki wypadek.

Wszystko co zostało po Żydach zabrali Niemcy. Futra, diamenty, złote zęby. Fabryki. Dywany. Maszyny do szycia.

Wszyscy też wiedzą, że ze środowiska półświatka przedwojennego złodziei i sutenerów kilku mniej honorowych trudniło się w Warszawie szmalcownictwem. Na prowincji raczej nie, bo na prowincji – i to wiedzą już naprawdę wszyscy – „moja babcia pomagała Żydom”. Każda babcia, wujek albo kuzyn dziadka „nosił jedzenie”, „tak mu było żal”, „trzymał w piwnicy, dał jej bochenek chleba, a ona mu na pamiątkę obrączkę”.

I to, że Żydzi byli niewdzięczni, że komunistyczna partyzantka, że kradli na wsiach, że zabijali eneszetowców. Chociaż o tym, to chyba też nie wszyscy (jeszcze) wiedzą.

Ostatnio za to wszyscy mogli się dowiedzieć, że w gettach żydowskich było życie jak w Madrycie, wesoło, kawiarnie i dobrobyt, a po stronie aryjskiej (polskiej) bieda, podziemie niepodległościowe i strach. (Licentia poetica: Ewa Kurek) 

I jeszcze wszyscy wiedzą, że był obóz. Auschwitz. Koncentracyjny. Niektórzy wiedzą, że był też jakiś obóz zagłady. Prawdopodobnie też Auschwitz. I Irena Sendler. Bym zapomniała.



A teraz okres po wojnie - tu już nie tylko wszyscy wiedzą, ale właściwie są świadkami bezpośrednimi tego, że w UB byli sami Żydzi, w partii byli sami Żydzi, stalinowcami byli Żydzi, prokuratorami i śledczymi bijącymi byli Żydzi, jedni Żydzi drugich Żydów wygryźli w 1968 roku, dzięki czemu ci cwańsi wyjechali za granicę, a biedni Polacy chrześcijanie musieli tu zostać i dalej się męczyć, nie w Szwecji, nie w Stanach tylko na Mazowszu. W Kielcach Rosjanie przebrani za Żydów podburzyli chrześcijan, ale w sumie to nie wiadomo kto zabił pewną liczbę Żydów. I to chyba wszystko co działo się po wojnie - ubecy i enkawudyści głównie. A później do Szwecji. 


I to wiedzą wszyscy. To słyszą, o tym mówią. W tej wersji nie ma białych plam, wszystko się zgadza, daje poczucie dumy narodowej, sprawiedliwości dziejowej, nie razi, nie wymaga zastanowienia, karmi dysonans poznawczy smakowitymi kąskami.


Jest jednak pewna ilość informacji, o których nie wszyscy wiedzą. Ale jednak ktoś wie.
Otóż, „wie się”, że było getto ławkowe przed wojną. Nie wie się dokładnie na czym polegało, wydaje się, że nie było jakoś szczególnie uciążliwe, chyba coś się stemplowało, prawdopodobnie indeksy, trzeba było siadać osobno? To się wie mniej więcej. Wie się, ostatnio jakby częściej, że nawet jeśli komuś zdarzyło się przed wojną być narodowcem i antysemitą (nie bez powodu! A w dodatku w całej Europie były takie trendy, ogólnie nie lubiano Żydów, a jakże!), to później doznawał przemiany w sercu i stawał się Sprawiedliwym (tu przykłady: Zofia Kossak –Szczucka, koniecznie Jan Mosdorf, a być może przebije się ksiądz Trzeciak – wyjaśnić czy to nie plotka).

Wie się tu i ówdzie, że doszło do tragedii w Jedwabnem. Że Niemcy zmusili Polaków –chrześcijan do biernego uczestnictwa w strasznym morderstwie. Kto wie, może ci chrześcijanie nawet bardziej ucierpieli w tym wszystkim, bo najpierw z rąk żydokomuny, później Niemców i później znowu żydokomuny, która robiła jakieś procesy, ludziom życie marnowała, krew psuła. Kwaśniewski pijany albo na kacu gadał bzdury, jak żyć w takim miasteczku, skoro w kółko te kłamstwa? 

Wie się też, że był Dworzec Gdański, z niego odjeżdżały pociągi? Pociąg? Do Wiednia albo do Szwecji - a w nim Żydzi. Problem, że nie łatwo rozpoznać na zdjęciach i filmach - kto odjeżdża, bo Żyd, a kto zostaje, bo nie Żyd - bo wszyscy wyglądają identycznie, mają takie same fryzury, ubrania i mówią tym samym językiem. Emigracja - ładne słowo, takie okrągłe i ewidentnie pozytywne jednak. Więc wie się, że była „emigracja’68”.


I jest w końcu pamięć. Są ludzie, gazety, zdjęcia, dokumenty, pamiętniki, wspomnienia. 
W nich mieszka inna opowieść. Tam jest to, o czym nikt nie chce wiedzieć.


Ci, którym udało się legalnie i nie, wyjechać przed 1939 z Polski pamiętali biedę. Bicie. Upokorzenie. Pamiętali bomby podkładane pod sklepy i synagogi. Kamienie latające w powietrzu, dywany ze szkła na chodnikach Mińska, Częstochowy, Bielska, Przytyka. Pamiętali karykatury, wierszyki, „naukowe opracowania”, w których mowa jest o wszach i robactwie, o ogórkowych nosach, o tym, że mają uciekać, zniknąć. Pamiętali, że bali się chodzić ulicami, że bito nie tylko na wyższych uczelniach, ale też w gimnazjach i szkołach powszechnych. Że dzień w dzień w gazetach były informacje o kolejnych „zajściach”. Że odbywały się pogrzeby dzieci, kobiet, mężczyzn, którzy zginęli „bo byli Żydami”. Co mieli więc opowiadać swoim dzieciom? Że tego wszystkiego nie było? Że było cudnie? Więc milczeli albo mówili o strachu i nienawiści. I mówili prawdę. 

Ta druga strona, ta niepamięć, to codzienne życie, praca, święta, narodziny, wesela, ale też głód, połamane ręce i nosy, roztrzaskane czaszki. 

Nie ma, nie istnieje taka Polska, która nie byłaby budowana, tworzona przez ludzi różnej narodowości. Nie można wyrwać z encyklopedii literatury polskiej stron z tymi poetami i pisarzami, którzy mieli matkę bądź babkę żydowską - bo zostałaby z niej cieniutka broszurka. Nie można skreślić naukowców „żydowskich”, bo zostanie nam lampa naftowa (o, przepraszam, to akurat można, nie przyznajemy się do noblistów z „pochodzeniem”). Nie można iść przez polskie miasto czy miasteczko i nie widzieć- kto budował kamienice, kto gmachy urzędów, uczelni i bibliotek.

Trudno przyjąć do wiadomości, że Żydzi mieszkali w grupach, ponieważ przez setki lat nie
mogli osiedlać się w dowolnych miejscach, nie mogli mieszkać i pracować w centrach itd...
Jeśli chodzi o przyrost naturalny- nie prawdą jest, że Żydzi zalewali Polskę” bo wg danych GUS za trzeci kwartał 1936 roku, w kwestii przyrostu naturalnego według religii odnotowano: rzymscy katolicy 12 na 1000, grekokatolicy 11,5 na 1000, prawosławni 10,8 na 1000, mojżeszowi 9,9 na 1000. Twierdzenie, że Żydzi monopolizują polski handel i rzemiosło, jak wynika z danych statystycznych, jest nieprawdziwe, natomiast prawdą jest, że osoby narodowości żydowskiej nie mogą pracować w żadnym urzędzie państwowym, nie mogą być kominiarzami, tramwajarzami ani nawet woźnymi w urzędzie. Według opracowanej przez ekonomistę J. Leszczyńskiego statystyki, w 1938 roku w Polsce Żydzi byli właścicielami 20 tysięcy gospodarstw. Na roli pracowało około 100 tysięcy osób narodowości żydowskiej. 8500 było gospodarstw o powierzchni poniżej 2 ha, 6500 od 2 do 5 ha, 2500 od 5 do 10 ha, 800 do 50 ha i 700 powyżej 50 ha.

W 1937 senator profesor Schorr podczas debaty nad projektem budżetu Ministerstwa Przemysłu i Handlu mówił: 

„Żydzi nie są napływową ludnością w Polsce. My – Żydzi – jesteśmy więzami gospodarczymi i moralnymi związani od tysiąca lat z tym krajem”.

Przypomina, że niezliczone sklepiki i stragany żydowskie, warsztaty krawieckie, szewskie, ślusarskie itp. to nie wynik upodobań, przekonań czy uzdolnień żydowskich, ale historycznych uwarunkowań, przepisów i obostrzeń, które przed zaborami i w czasie ich trwania wyznaczały określone miejsca w sferze zawodowej dla osób narodowości żydowskiej. Omawia dziewiętnastowieczne problemy zapaści gospodarczej Polski, niezrozumienia roli rozwoju gospodarczego dla Polski przez szlachtę. Żydzi odsądzani byli od czci i wiary, kiedy namawiali mieszczan i szlachtę do tworzenia wielkiego handlu, przemysłu, bankowości i kolejnictwa:

„Żydzi nie chcą imać się ciężkiej pracy na roli, wolą zajęcia lekkie”, „Żydzi, wciągając nasze rodziny szlacheckie do handlu, przemysłu itp., przyczyniają się do rozkładu najpiękniejszych tradycji szlacheckich”, „Nie zyski, procenty, dywidendy, weksle i akcje są ideałem szlachcica” – przywołuje opinie z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku. I cytuje pracę ekonomisty Surowieckiego O upadku miast w Polsce:

„Po zniszczeniu kraju przez różne smutne zdarzenia, po upadku miast i ich mieszkańców, ze zniknięciem kapitału i gotowych pieniędzy, rękodzieła i handel pozbawione zostały wszelkich środków do utrzymania się nadal w Polsce. Wyjąwszy kilka znaczniejszych miast, wszędzie prawie samym Żydom winna Polska ocalenie handlu i rękodzieł (…) kto bez uprzedzenia patrzy na Żydów, musi przyznać, że zdatność i przemysł ich był dotąd niepospolitym źródłem wzbogacającym Polskę, ale jeśli naród żydowski jest użyteczny krajowi naszemu przez swój przemysł rękodzielniczy, nierównie jeszcze pożyteczniejszym się staje przez handel.”

Senator Schorr wymienia nazwiska wszystkich tych Żydów, którzy budowali gospodarkę Polski. Przede wszystkim Leopolda Kronenberga, twórcę: kredytów rolnych dla Domów, Banku Handlowego, Towarzystwa Kredytowego miasta Warszawy, Kasy Przemysłowców, Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, Towarzystwa Wzajemnego Kredytu, Warszawskiego Towarzystwa Fabryk Cukru, Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Górniczych, budowniczego kolei Wileńskiej i Nadwiślańskiej, administratora kolei Wiedeńskiej, reformatora statutu Giełdy Warszawskiej i fundatora pierwszej Szkoły Handlowej w Warszawie.

Dalej: Poznański, Silberstein, Rozenblatt, Osser, Jarosiński, Barciński, Kon, Ettingonowie – senator Schorr przypomina o wkładzie tych obywateli narodowości żydowskiej w rozwój Łodzi. Na zakończenie powoła się na jeszcze jednego Polaka, ekonomistę Stanisława Szczepanowskiego: 

"Żyjąc z braku należytego wykształcenia ekonomicznego w świecie ciągłych urojeń i strachów, zrobiliśmy tych Żydów, których mamy przed naszymi oczyma, kozłem ofiarnym wszystkich naszych niepowodzeń i naszego własnego niedołęstwa, a zaledwie przeczuwamy istnienie przyczyn upadku i głębszych, i trudniejszych do usunięcia.”

Wspomni o profesorze Stanisławie Grabskim, bracie premiera Grabskiego, polityku i ekonomiście, który pisał:

„demagogicznym frazesem jest zapewnienie, że gdy się wyrzuci Żydów z Polski, będzie przez to samo dość pracy u nas dla wszystkich. Zawodowo czynnych Żydów jest u nas co najwyżej 2 miliony. Przybywa nam natomiast w ostatnich czterech latach rocznie po 300 000 bezrobotnych. Więc gdybyśmy mogli dowolną ilość Żydów z Polski wysiedlić i na wszystkie zajmowane przez nich stanowiska wprowadzić bezrobotnych Polaków, dając im dotknięciem czarodziejskiej różdżki potrzebne dla tego wiadomości i kapitały, to po 7 latach już by wszystkie możliwości zarobkowe wynikające z emigracji Żydów były wyczerpane, a co wtedy? Kogo byśmy z kolei usuwali poza granice?”

I nie można spalić wszystkich świadectw ludzi, którzy zamknięci w gettach od jesieni 1939 (a było ich w Europie Wschodniej 1100, z czego absolutnie najwięcej w granicach II RP) umierali z głodu, wyłapywani do ciężkich prac jak niewolnicy, na boso, gołymi rękoma budowali drogi, sprzątali gruz, wykładali nagrobkami swoich bliskich rynki i podwórka. I nie można zakrzyczeć tego, że to Polacy-chrześcijanie mogli wyczuć lekki akcent, nieco przestawiony szyk zdania, albo błędy gramatyczne, a nie niemiecki wermachtowiec spod Lipska czy Monachium. I to sąsiedzi wiedzieli, gdzie kto mieszka. To oni wskazywali skrytki, podpalali schrony, to oni: strażacy, granatowi policjanci i dobrotliwi sąsiedzi. I to dla wielu, wielu tysięcy tych dobrotliwych chrześcijan Żydzi stali się źródłem dochodu. Kto miał „swojego Żyda”, ten mógł, przynajmniej przez jakiś czas liczyć na pieniądze, biżuterię, narzędzia, ubrania. Później, gdy dobro się kończyło - obie strony rozstawały się. I ten, kto uszedł z tego z życiem miał niebywałe szczęście. Bo najczęściej jednak szczęścia nie miał. 

I o ile nie zabił go dotychczasowy gospodarz, to ginął z głodu, zimna, przypadkowego spotkania z „niesprawiedliwym”. Czego jeszcze nikt nie wie? Że ci głupi Niemcy tak bardzo nie lubili się dzielić dobrem, że zarządzili karę śmierci za handel z Żydami? Za dostarczanie im jedzenia i przechowywanie? Albo tego, że ci głupi Niemcy skazali na śmierć matkę i syna - Prawdziwych Polaków, którzy zabili całą przechowywaną u siebie żydowską rodzinę (w tym dziecko) kiedy skończyła się żydowska kasa? Czego jeszcze nie wiecie?

Że Malowany ptak to nie fantazja? Że kobieta, która przeżyła egzekucję i wyczołgała się spod trupów, w tym ciała swojej córeczki - nago uciekała do lasu, a polscy chłopi przeszukali ją ginekologicznie, bo chcieli pieniędzy i obrączki?

Czego jeszcze nie wiecie?

Że ci, którzy przeżyli w ZSRR (w tragicznych warunkach), gdy wracali do Polski PO WOJNIE byli wywożeni na Dolny Śląsk, nie mogli wrócić do swoich domów- bo tam czekała na nich śmierć?

Czego jeszcze nie wiecie? Że PO WOJNIE z nagrobków z żydowskich cmentarzy budowano, tak jak za Niemca – podwórka, mury i koryta dla zwierząt?

Nie wiecie co stało się z masowymi grobami, z miejscami gdzie zakopano dziesiątki, setki ludzi, gdy „likwidowano” getta? Nie wiecie, że na terenie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zagazowano w ciężarówkach nie mniej niż 160 TYSIĘCY LUDZI, w tym 15 tysięcy dzieci z getta łódzkiego PO WOJNIE był sklep gminnej spółdzielni? I w miejscu, gdzie tysiące i tysiące ludzi przeżywało niewyobrażalną katorgę-leżały sobie w pryzmach, jakże potrzebne rolnikom, nawozy i węgiel.

Może nie wiecie tego, że ta „żydowska kasa” te talerze, buty, krzesła i maszyny do pisania nie paliły rąk Prawdziwych Polaków, że nie poszli PO WOJNIE do żadnej organizacji żydowskiej i nie oddali tego „spadku” mamrocząc coś o tym, że im przykro?! 

Nie uda się schować teraz za tymi, którzy byli ludźmi do końca. Za tymi, którzy byli bardziej sprawiedliwi niż chciwi. Za tą garstka Sprawiedliwych. Ich było ZBYT mało wtedy by pomóc braciom i siostrom, i zbyt mało teraz-przy przesłonić niesprawiedliwych, głupich i złych.

I pewnie będzie przesadą propozycja, żeby sprawdzić sobie „Listę kadry kierowniczej aparatu bezpieczeństwa w latach 1945-1953”? Kto, gdzie i jak długo był w tym UB? I dlaczego jest to tak niesamowicie ważne, najważniejsze właściwie - czy był „pochodzenia” czy nie??


Wyczyśćcie swoje sumienia, tylko używajcie mocnego wybielacza. Może wypali w nich dziurę, przez którą zobaczycie wykrzywione w głupim, okrutnym uśmiechu twarze Prawdziwych Polaków, twarze miłych pań, które mówią: „idź stąd, ja ci nie mogę pomóc”? I uważajcie na lustra. Bo w nich zobaczycie własne twarze. 


I co wtedy wszyscy będą wiedzieć?

 

 



Anna Karolina Kłys

 

Poznańska dziennikarka, autorka książek „Brudne serca” i „Tajemnica Pana Cukra”. Badaczka polskiej przedwojennej prasy.    


Od Redakcji "Listów z naszego sadu"

Poniższy komunikat pojawił się na stronie Facebooka Autorki: 




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
10. Świetne, choć mocne i do pojęcia trudne ;) yamata 2019-02-11
9. Dziwny ton dct 2018-05-08
8. Nie zgadzam się Peyotl 2018-04-06
7. Demagogia Piotr Jankowski 2018-04-06
6. Sprostowanie Wojtek 2018-03-22
5. Wszyscy wiedzą? Wojtek 2018-03-20
4. Jeśli idzie o wykorzystanie terenów po obozach jast 2018-03-12
3. Natura przypadku baszarteg 2018-03-08
2. Niepojęte Krzysztof M. Kaźmierczak 2018-03-07
1. „WSZYSCY WIEDZĄ” janko 2018-03-05










Higiena
Hili: Umywam nogi.
Ja: Piłat umył ręce i to źle się skończyło.

Więcej

Diabeł hasa
po Księżych Górkach
Marcin Kruk

Pomnik JPII w Czarnej k. Łańcuta.

Przesadziłem? Jasne, że przesadziłem pisząc opowieść o szkole imienia Jana Pawła, przy ulicy Jana Pawła, w Janowie Pawłowie Małym. Ale czy tak bardzo przesadziłem? W Łańcucie jest szkoła im. Jana Pawła II, jest ulica Jana Pawła II, jest Dom Pamięci Jana Pawła II, jest Grupa Biblijna imienia Jana Pawła II i Osiedle Jana Pawła II. To znaczy osiedle było i decyzją radnych zmieniono, a raczej przywrócono mu starą nazwę „Księże Górki”. 
Radni doszli do wniosku, że ulica naszego świętego i osiedle naszego świętego mogą się troszkę ze sobą gryźć.

Więcej

Uniwersyteckie przyzwolenie
dla szerzenia nienawiści
Jonathan S. Tobin

Protestujący zakłócają imprezę zorganizowaną przez studentów popierających Izrael na University of California, Los Angeles 17 maja 2018. Zrzut z ekranu.

Atmosfera na kampusach uniwersyteckich w Ameryce Północnej jest dzisiaj taka, że niemal wszystko można nazwać – słusznie lub niesłusznie – mową nienawiści; i wszystko, co może spowodować, że jakakolwiek grupa poczuje się „sprowokowana” lub w inny sposób zdenerwowana, może zostać zakazane lub uciszone w inny sposób. Uniwersytety, które kiedyś szczyciły się obroną wolności słowa przeciw próbom dławienia odrębnego zdania, robią teraz co mogą, żeby dostarczyć „bezpiecznej przestrzeni” tym, którzy są zbyt wrażliwi, by usłyszeć poglądy sprzeczne z ich uprzedzeniami i przesądami.

Więcej
Blue line

Socjalizm?
Nie, dziękuję.
Andrzej Koraszewski 

Borys Jelcyn po raz pierwszy w życiu oko w oko z liberalizmem.

Boliwia. Socjalizm umiera po raz kolejny. Potknął się na odwiecznej zasadzie – raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy. Czy wyborcze oszustwo było kroplą, która przelała dzban? Prawdopodobnie. Ale są tu i inne sprawy niż tylko brudna gra o nielegalne pozostanie prezydenta na stanowisku na czwartą kadencję. Ciekawe, bo początkowo ostry skręt w lewo przynosił wyraźną poprawę. Zmniejszył rozmiary nędzy, dyskryminację rasową, wzmocnił gospodarkę. Boliwia ma ogromne zasoby gazu, ropę naftową, duże zasoby litu. Jest również największym dziś producentem koki i kokainy, którą zalewa obydwie Ameryki. Prezydent Evo Morales (były plantator koki) miał z czego rozdawać i robił to bardziej ostrożnie niż jego przyjaciel w Wenezueli, Hugo Chavez.
Zapewne głównym problemem boliwarskiego socjalizmu było to, co było problemem wcześniejszego boliwarskiego kapitalizmu – niebotyczna korupcja i nepotyzm. W socjalizmie zatrudnieni przez państwo aniołowie w zarękawkach czynią dobro, dzieląc wtórnie dochód narodowy i pobierając na boku opłaty za empatię.

Więcej

Prawdziwa twarz
sprawy palestyńskiej
David Collier

Doktor Eyal Dror, dowódca operacji \

Wiele z moich badań dotyczy ujawniania prawdziwej twarzy sprawy palestyńskiej. Widzę wyraźną różnicę między sympatią dla losu Arabów z Ramallah i Gazy, a nienawiścią, która stanowi siłę napędową antyizraelskiego aktywizmu. Wiele krytyki, z jaką się spotykam, pochodzi ze strony ludzi, którzy nie rozumieją tej różnicy. Widzą flagę palestyńską powiewającą w Londynie i myślą, że oznacza prawa człowieka i pokój.

Nic nie mogłoby być dalsze od prawdy. 

Więcej
Blue line

Jak walczyć
z firehosing
Steven Novella


Według niedawnego artykułu „Guardiana”:


“Firehosing” [zalewanie ognia wodą strażackim wężem] jest stosunkowo nowym użyciem tego terminem w 2016 roku przez badaczy z Rand, Christophera Paula i Miriam Matthews do opisania taktyk propagandowych, jakich władze rosyjskie używały do dławienia opozycji i kontrolowania politycznego krajobrazu.

Więcej

Hańba antysemickiej
Unii Europejskiej
Jerusalem Post

Stara mapa przedstawiająca Europę w kształcie królowej, która trzyma berło i jabłko królewskie, z Portugalią jako koroną, Hiszpanią jako twarzą, Francją poniżej szyi, Niemcami i Danią jako lewą ręką, Włochami jako prawą ręką (z Sycylią jako kulą) i resztą środkowej i wschodniej Europu jako szatą(zdjęcie: Wikimedia Commons)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej postanowił w tym tygodniu, że produkty wytworzone w Judei i Samarii nie mogą być oznakowane “made in Israel”, nakazując zmianę oznakowania we wszystkich 28 państwach członkowskich UE.  Przed tym orzeczeniem UE wyłącznie doradzała takie oznakowanie, ale teraz jest to wymóg i Unia może rozpocząć postępowanie prawne przeciwko każdemu państwu, które się temu nie podporządkuje.  

Więcej

Nie cała władza w rękach
postprawdziwków
Andrzej Koraszewski


Zachwycił nas mądry esej Stevena Pinkera pod tytułem "Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy", więc długo dyskutowaliśmy z żoną, czy wkładać pracę w tłumaczenie, bo bardzo długi, a pewnie niewielu przeczyta. Ostatecznie doszliśmy do wniosku, że warto, nawet dla kilkudziesięciu osób. Byliśmy w błędzie, okazało się, że wzbudził zainteresowanie większe niż się spodziewaliśmy i przeczytało go ponad tysiąc dwieście  osób.

Więcej

Izrael nie może mu pozwolić
na pozostawanie w kraju
Ben-Dror Yemini

Pracownik Human Rights Watch, Omar Shakir, w sądzie w Jerozolimie (Zdjęcie: Reuters) 

Omar Shakir, którego pozwolenie na pozostanie w Izraelu anulował Sąd Najwyższy, określa siebie jak ”aktywistę praw człowieka”. Jest dyrektorem na Izrael organizacji Human Rights Watch, największej organizacji obrony praw człowieka na świecie. 

Można spokojnie założyć, że z czasem Izrael zapłaci za decyzję deportowania Omara. Kraj raz jeszcze zostanie przedstawiony jako niedemokratyczny – bojący się tych, którzy ośmielają się go krytykować, przerażony tymi, którzy mogą ujawnić go jako kraj łamiący prawa człowieka.

Więcej

Byli ateiści,
obecnie wierzący
Lucjan Ferus


Od jakiegoś już czasu staram się zrozumieć pewien problem, który przypomniał mi jeden z Czytelników w swym komentarzu, pisząc m.in.: „Bycie ateistą, to wielka frajda, spijanie śmietanki z życia  (wiem, bo nim byłem)”. Z dalszej części owego wpisu można było się domyśleć, iż obecnie jest wyznawcą jednego z licznych Kościołów chrześcijańskich. 
Pierwszy raz zetknąłem się z tym fenomenem w połowie lat 70-tych, podczas lektury bardzo popularnej wtedy serii książek Hoimara von Ditwurtha, niemieckiego lekarza i popularyzatora nauki, będących swoistym kompendium wiedzy o pochodzeniu Kosmosu, świata i człowieka.

Więcej

”Guardian” nie kwestionuje
kłamstw Omara Shakira
Adam Levick

Omar Shakir

”Guardian” opanował do mistrzostwa powiększanie i nagłaśnianie bezpodstawnych twierdzeń i oskarżeń antyizraelskich NGO, i nie zajmuje się krytycznym ich badaniem, a dzisiejszy artykuł o decyzji Sądu Najwyższego Izraela w sprawie regionalnego dyrektora Human Right Watch, Omara Shakira – wieloletniego aktywisty BDS – wpisuje się w tej wzór.
Jak przewidzieliśmy w tweecie przed opublikowaniem artykułu Olivera Holmesa (Israel can deport Human Rights Watch official, court rules, 5 listopada), bezkrytycznie cytuje wściekłą  odpowiedź Shakira na decyzje sądu:

Więcej
Blue line

Aktywiści koncentrują się
na złych rozwiązaniach
Bjorn Lomborg

Aktywiści chcieliby, żeby ludzie przestali podróżować samolotami, jeździć samochodami i jeść mięso, ale to nie są zmiany, które zatrzymają wzrost temperatur.Getty Images

Jest już oczywiste, że polityczne reakcje na globalne ocieplenie, takie jak porozumienie paryskie w sprawie zmian klimatycznych, nie przyniosły rezultatu. Działacze środowiskowi zachęcają nas do zastanowienia się nad tym, jak nasze jednostkowe działania wpływają na klimat. Nie jedz mięsa, nie używaj samochodu na benzynę, nie lataj samolotem. Jednak nie ma szans na to, żeby te jednostkowe działania wpłynęły na naszą planetę. Tymczasem te kampanie odwracają uwagę od tych rozwiązań, które są rzeczywiście konieczne.
Nawet jeśli wszystkie loty samolotów pasażerskich (a było ich 4 i pół miliarda w minionym roku) zostałyby wstrzymane przez wszystkie lata, aż do roku 2100, to, stosując najczęściej używane modele zmian klimatycznych, spowodowałoby to obniżenie temperatury o 0,054 stopnia Celsjusza, czyli opóźnienie przewidywanego wzrostu temperatur o mniej niż rok.

Więcej

Palestynizm i zasada
”przede wszystkim zaszkodzić”
Vic Rosenthal


Po tym jak Izrael zabił wojskowego dowódcę Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) w Gazie, PIJ odpowiedział ponad 450 rakietami skierowanymi na izraelskich cywilów. Ta potyczka w stuletniej wojnie o żydowską suwerenność w Eretz Yisrael z pewnością nie będzie ostatnia.

Jeśli zastanawiacie się, dlaczego robią to, wiedząc, że IDF boleśnie im odpowie, niszcząc infrastrukturę i zabijając ich ludzi, jak też widząc, że są zerowe szanse, by skłoniło to Żydów do opuszczenia swojej ojczyzny, to istnieje na to odpowiedź. Jest to odpowiedź, która wyjaśnia wiele w historii tego konfliktu, jak również wiele innych, niezrozumiałych inaczej wydarzeń.

Więcej
Blue line

Odwołajcie antyszczepionkową
konferencję w Tel Awiwie
Ruthie Blum

Szczepienie młodej pacjentki (zdjęcie: INGIMAGE)

Kakofonia wokół sytuacji patowej z tworzeniem rządu po wyborach wywiera niebezpieczny efekt na zasadnicze sprawy dotyczące zdrowia, edukacji i opieki społecznej – z powodu braku budżetu ministerstw – i zagłuszyła informację Kanału 12 z zeszłego tygodnia o nadchodzącej imprezie w Tel Awiwie, które stanowi realne i bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia.   

Impreza, która ma odbyć się 21 listopada w Expo Tel Awiw, znanym powszechnie po hebrajsku jako “Ganei HaTaarucha” jest zgromadzeniem ludzi z Izraela i z zagranicy, którzy sprzeciwiają się szczepieniom. Tak, antyszczepionkowcy zewsząd zbiorą się w Białym Mieście, które nigdy nie śpi, żeby szerzyć kłamstwa i zarazki. Oczywiście, oni sami nie widzą tego w ten sposób. Reszcie z nas jednak potrzebne jest przypomnienie, dlaczego ten szalony ruch nie jest jedynie ich prywatną sprawą, co ilustruje następująca historia.

Więcej

Prawo do samoobrony
nie dla Izraela
Jonathan S. Tobin


Kiedy izraelskie siły dokonały ataku na wysokiego rangą dowódcę Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) w Gazie, można się było spodziewać czterech prawdopodobnych reakcji.

 

Jedną było to, że ta grupa terroru odpowie na wyeliminowanie tego osławionego mordercy gradem rakiet na Izrael. Drugą, że Hamas, grupa terrorystyczna, która rządzi Gazą i która jest odpowiedzialna za utrzymywanie zawieszenia broni z Izraelem, wkrótce dołączy do Islamskiego Dżihadu w zbrodniczym ostrzeliwaniu izraelskich miast i wsi. Trzecią, że znaczna część światowej opinii publicznej będzie winiła Izrael za rozpoczęcie kolejnego „cyklu przemocy” i państwo żydowskie zostanie osądzone jako równie, jeśli nie bardziej winne, jak terroryści. Czwartą właściwie nieuniknioną reakcją było to, że krytycy premiera Benjamina Netanjahu - izraelscy i amerykańscy - oskarżą go o wydanie rozkazu dokonania tej akcji dla własnych interesów politycznych.

Więcej

Długa ewolucja
do dwunożności
Steven Novella


Ewolucja ludzkiej dwunożności jest jednym z największych wydarzeń w historii życia, które nadal nie jest w pełni zbadane. Mamy tendencję do koncentrowania się na wielkich przejściach z powodu ich konsekwencji dla historii życia – wyjście na ląd, ewolucja lotu i rozwój inteligencji. Nadal jest wiele tego, czego nie wiemy o dokładnej drodze rozwoju ludzkiej dwunożności, ponieważ brakuje nam dobrych skamielin pozwalających zerknąć na ten czas i miejsce w naszej przeszłości.

Naukowcy opisali teraz nowy gatunek hominidów, do czego dojdę poniżej, ale najpierw trochę tła. Pierwszym dowodem dwunożności hominidów, jaki mamy jest Sahelanthropus tchadensis, który żył między 6 a 7 milionów lat temu. Dla kontekstu: ostatni wspólny przodek z szympansami żył między 8 a 6 milionów lat temu, więc jest to dość bliskie przejścia. 

Więcej

Spirala
islamskiego terroru
Andrzej Koraszewski

Budynek, w którym zginął przywódca Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu, Baha Abu al-Ata.

Izrael. Po raz kolejny zmasowane ataki rakietowe na ludność cywilną, na które strona izraelska odpowiada precyzyjnymi atakami na dowódców Islamskigo Dżihadu. Obecne ataki rakietowe już są reakcją na zabicie jednego z dowódców tej organizacji terrorystycznej, Baha Abu al-Ata. Światowa prasa komentuje to wszystko ostrożnie, ale „New York Times” (i nie tylko ta gazeta), sugeruje, że izraelska akcja była częścią wewnątrzizraelskej gry politycznej. Świadczy to zapewne nie tyle o braku zdolności analizy konfliktu, o którym rzekomo informują, co raczej o łajdactwie z przekonania i nawyku.

Więcej

Granice „przeskoczenia”
progu opłacalności
Bjorn Lomborg

Fidżi, wieś Naceva.

Wielu zachodnich darczyńców uwielbia myśl, że zamiast brudnych, opalanych węglem elektrowni, biedne kraje powinny „przeskoczyć” prosto do czystszych źródeł energii, takich jak niezależna technologia zasilania słonecznego.  Bank Światowy jest na czele tych starań i nie finansuje już dłużej projektów energetycznych opartych na węglu.

Projekty niezależnego zasilania słonecznego rozpoczynają się od wspaniałych zamiarów, ale bardzo często kończą z odbiorcami w ledwo lepszej sytuacji. Możemy zobaczyć to w małym, wyspiarskim kraju na Oceanie Spokojnym, Fidżi, gdzie rząd – orędownicy globalnej polityki klimatycznej – w partnerstwie z japońską firmą pracowali nad dostarczeniem niezależnego zasilania energią słoneczną.  

Więcej

Zaczepiono mnie w Bonn,
bo wzięto mnie za Żyda
Vijeta Uniyal

Vijeta Uniyal

Nosiłem jarmułkę jako wyraz solidarności z Żydami podczas wiecu przeciwko antysemityzmowi. Teraz znam niebezpieczeństwo „bycia Żydem na ulicy”.

Jako cudzoziemiec, który przyjechał do Niemiec, wcześnie zetknąłem się z antysemityzmem. Znałem sprawców aż nazbyt dobrze. Głównie byli to mężczyźni w moim wieku, większość z nich z Bliskiego Wschodu lub z Afryki Północnej, gdzie jest muzułmańska większość.


Kiedy po raz pierwszy spacerowałem po śródmieściu Kolonii około dziesięć lat temu, nienawiść do Żydów zaglądała mi prosto w twarz.

Więcej
Biblioteka

Sen nocy
listopadowej
Marcin Kruk


Wigilia naszego święta niepodległości była co najmniej dziwaczna. Niepokój, dławiący strach jaką znowu twarz pokaże mój kraj. Radosnego nastroju ani za grosz. Od lat mamy pewność, że znów zobaczymy straszne oblicza ogłupiałych narodowców, wrzaski, petardy, pewnie również przemoc. Usłyszymy również budzące mdłości homilie hierarchów, przemówienia mistrzów dobrej zmiany. Trzydzieści lat temu nie sposób było sobie wyobrazić, że tak to może wyglądać po kilku dziesięcioleciach wolności. Właściwie miałem ochotę się upić. To nigdy jednak nie jest dobry pomysł, lepiej zostać trzeźwym patrząc na oszalałą rzeczywistość. Późno w nocy zamknąłem komputer i poszedłem spać.

Więcej

Czego boją się
palestyńscy przywódcy?
Khaled Abu Toameh


Wobec narastającego niezadowolenia ze strony własnej ludności przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Hamasu wznowili rozprawę z palestyńskimi dziennikarzami na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. W ciągu ostatnich kilku tygodni siły bezpieczeństwa AP i Hamasu aresztowały kilku dziennikarzy. Palestyńscy dziennikarze uważają te aresztowania za część programu AP i Hamasu uciszenia swoich krytyków i odstraszenia reporterów od ujawniania czegokolwiek, co rzuca złe światło na palestyńskich przywódców. Każda krytyka, szczególnie ze strony palestyńskich dziennikarzy, od dawna był anatemą dla AP i Hamasu. 
Ta najnowsza rozprawa z palestyńskimi dziennikarzami wynika, jak się twierdzi, ze strachu AP i Hamasu, że obecna fala protestów przeciwko korupcji może się rozszerzyć.

Więcej
Blue line

Dlaczego nie żyjemy
w epoce post-prawdy
Steven Pinker


Czy twierdzenie, że “Żyjemy w świecie post-prawdy? jest prawdziwe? Jeśli odpowiadasz „tak”, to twoją odpowiedzią jest „nie”, ponieważ właśnie oceniłeś twierdzenie w sposób oparty na dowodach, a więc nadal liczą się dowody i nadal liczą się fakty. Psycholog z Harvardu, Steven Pinker w artkule z pisma Skeptic 24.3 (2019) wyjaśnia, dlaczego nie żyjemy w świecie post-prawdy. Artykuł opiera się na wykładzie wygłoszonym na dorocznej konferencji Heterodox Academy w czerwcu 2019 roku.

Więcej

Żelazna Kopuła zamyka usta
uprawnionej krytyce Izraela
PreOccupied Territory


To jest satyra, gdyby ktoś miał wątpliwości. Mógłby to napisać każdy antysemita, podający się tylko za antysyjonistę (jakby była tu jakaś różnica)


Londyn, Nowy Jork, Waszyngton, gdziekolwiek, 7 listopada
 – Widzimy to wszędzie: Ludzie, którzy przedstawiają autentyczną, szczerą krytykę polityki Izraela przez wzywanie do całkowitego ostracyzmu i rozwiązania jedynego na świecie państwa żydowskiego, piętnowani są jako antysemici za dzielenie się swoimi poglądami. Świat nie może tolerować takiej przesadnej reakcji na krytykę i dlatego, wśród wielu innych kroków, społeczność międzynarodowa musi działać na rzecz pozbawienia Izraela jego obrony przed rakietami jak również innych systemów obronnych, które są wycelowane szczególnie na uprawnioną krytykę polityki izraelskiej.

Więcej

Wizyta u starszej
pobożnej pani
Lucjan Ferus


Jak co roku w listopadzie udajemy się z żoną na grób jej rodziców do odległej o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości, skąd pochodzi jej rodzina. Tyle, że z szacunku do historii nie jedziemy w dniu Wszystkich Świętych. Uroczystość obchodzoną w tym dniu ustanowił papież Grzegorz IV w 835 r., gdyż Kościół nie mógł obchodzić rocznicy śmierci każdego męczennika oddzielnie z powodu ich wielkiej liczby, wprowadzono więc dla nich wspólne święto 1 listopada. Z czasem dołączano do rzeszy męczenników także innych świętych, aż kiedyś stał się ów dzień świętem Wszystkich Świętych.

Więcej

Kiedy spotkania z historią
gubią się w cyberprzestrzeni
Liat Collins

Potomkowie żołnierzy z australijskiej i nowozelandzkiej armii (ANZAC) przygotowują się do odtworzenia szarży kawalerii z czasu I Wojny Światowej, znanej jako „Bitwa o Beer Szewę” w stulecie tego wydarzenia w 2017 roku. (zdjęcie: AMIR COHEN/REUTERS)

Kiedyś pracowałam z redaktorem, który nienawidził rocznic. Nie chodziło oczywiście o śluby i urodziny, ale o rocznice historyczne. Głównie sprzeciwiał się praktyce obchodzenia okrągłych stuletnich lub dziesięcioletnich rocznic wydarzeń. Traktował je jako ryzyko zawodowe i opowiadał się raczej za artykułami zaznaczającymi takie rzeczy jak „Przed 87 laty… i „Przez 53 lata…” Wydawało się, że każdy dzień był jakimś świętem – ale bardzo niewielu obchodziło je w tym samym czasie, co on.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Śledząc pochodzenie
człowieka
Steven Novella

Niezrozumiana (przez turystę)
Palestyna
Petra Marquardt-Bigman

Biskupa
czerep rubaszny
Andrzej Koraszewski

Wsparcie dla Arabów
przez „rasistę” Netanjahu
Elder of Ziyon

Pracownicy państwowi 
i związki zawodowe
Jeff Jacoby

Zakaz mowy nienawiści
nie chroni Żydów
Daled Amos

Skamieniałe trylobity
idące gęsiego
Jerry A. Coyne

UE popiera Iran – czołowego
kata dzieci na świecie
Majid Rafizadeh

Rozkład normalny
i paranormalny
Andrzej Koraszewski

Milczący świadkowie
w wojnie przeciwko Żydom
Phyllis Chesler

Saga
o złotym ryżu
Steven Novella

Otwartość ONZ na turecki
plan dla północnej Syrii
Seth J. Frantzman

Sen mara,
Bóg wiara
Lucjan Ferus

Pochowajcie Baghdadiego,
ale nie jego zbrodnie
Liat Collins

Kolejne badanie
rolnictwa organicznego
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk