Prawda

Czwartek, 16 lipca 2020 - 15:45

« Poprzedni Następny »


„WSZYSCY WIEDZĄ”


Anna Karolina Kłys 2018-03-05


Trudno znaleźć słowa. Te, które teraz pierwsze przychodzą do głowy są zbyt gniewne, zbyt radykalne. Ale może nie ma już czasu na inne, może teraz trzeba już walić słowami, nie chować się za miękkim „to nieprawdopodobne”, „to straszne”, „jak tak można”?

Skoro tylu ludzi odważyło się powiedzieć i napisać okrutne, nieprawdziwe zdania o ludziach, których poniżano, maltretowano i mordowano, o milionach mamuś, synków, babć i ojców, których kości spalono, a to co zostało, zmielono na pył, aby nie było śladu po ich życiu, to może jest jednak czas, by nie mówić cichym, spokojnym głosem tylko wrzasnąć: ZAMKNIJCIE SIĘ!

Każde kolejne słowo jest jak nabój, jak ostrze, które wchodzi głębiej i głębiej w obolałe ciało.


To, że o czymś nie wiecie, to że propaganda i ciche uspokajające mruczenie dysonansu poznawczego pozwala uśpić wszelkie niewygodne informacje docierające z przeszłości, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla kłamstw. Dla obrażania ludzi, którzy raz zabici fizycznie teraz mają zostać zabici ostatecznie - wymazani z historii.

Wiele osób ciężko pracowało by wyczyścić pamięć. Żeby sumienie było bialutkie i trzeszczało świeżym krochmalem, a nie śmierdziało zawiścią, zdradą, okrucieństwem i chciwością. 


Wszyscy wiedzą, że przed wojną Żydzi w Polsce okradali chłopów, studentów, robotników, robili macę z krwi dzieci chrześcijańskich, studiowali medycynę i prawo, byli komunistami, posiadali fabryki, w których wykorzystywali chrześcijańskich robotników, witali ukwieconymi bramami Armię Czerwoną w 1920 roku, kolaborowali z Niemcami, dezerterowali z wojska, byli syjonistami, chcieli się asymilować i wtopić w społeczeństwo Prawdziwych Polaków, jedli białą chałkę i bułki a polscy chłopi brukiew z wodą, mieli cały handel w swoich rękach, wykupowali polską ziemie, nie chcieli ciężko pracować, nie uprawiali ziemi, żyli w swoich grupach, wkręcali się do oświaty i kultury by plugawić i wykrzywiać polski język, nie uczyli się polskiego, było ich mnóstwo, właściwie ich nie było. 


Wszyscy wiedzą, że w czasie wojny (i okupacji) Żydzi byli w Getcie Warszawskim, gdzie tysiące Sprawiedliwych Polaków narażając życie własne i swoich rodzin dostarczało broń, jedzenie w jedną stronę, a w drugą wyprowadzało setki, tysiące, może miliony dzieci i dorosłych, których ukrywano. Ukrywano też powierzone przez Żydów woreczki z tajemniczymi zawartościami, po które po wojnie ktoś się zgłaszał i ten ktoś –nie dzielił się z tymi bohaterami zawartością woreczka, ba! Często nawet nie mówił dziękuję! Niektórzy wiedzą, że było jeszcze getto w Łodzi. No, ale tam to inna historia, tam to Żydzi mieli swoje Państwo, pracowali dla Niemców. Można nawet powiedzieć, że się wysługiwali tym Niemcom.

Wszyscy wiedzą, że Żydzi to tchórze. Dali się zabić. Szli na rzeź potulnie. Sami siebie wsadzali do pociągów, sami siebie wydawali, sami siebie mordowali i palili w piecach krematoryjnych. Mieli taką specjalną policję, która biła i pędziła na Umschlagplatz. 

Wszyscy wiedzą, że dzięki Prawdziwym Polakom (od prawej do lewej) w Getcie Warszawskim mogło wybuchnąć powstanie, które się nie udało, więc nie ma o czym gadać... Ale jednak - gdyby nie Prawdziwi Polacy to by go wcale nie było. Ale czy to dobrze, czy źle to już nie wszyscy wiedzą, więc o tym nie mówią na wszelki wypadek.

Wszystko co zostało po Żydach zabrali Niemcy. Futra, diamenty, złote zęby. Fabryki. Dywany. Maszyny do szycia.

Wszyscy też wiedzą, że ze środowiska półświatka przedwojennego złodziei i sutenerów kilku mniej honorowych trudniło się w Warszawie szmalcownictwem. Na prowincji raczej nie, bo na prowincji – i to wiedzą już naprawdę wszyscy – „moja babcia pomagała Żydom”. Każda babcia, wujek albo kuzyn dziadka „nosił jedzenie”, „tak mu było żal”, „trzymał w piwnicy, dał jej bochenek chleba, a ona mu na pamiątkę obrączkę”.

I to, że Żydzi byli niewdzięczni, że komunistyczna partyzantka, że kradli na wsiach, że zabijali eneszetowców. Chociaż o tym, to chyba też nie wszyscy (jeszcze) wiedzą.

Ostatnio za to wszyscy mogli się dowiedzieć, że w gettach żydowskich było życie jak w Madrycie, wesoło, kawiarnie i dobrobyt, a po stronie aryjskiej (polskiej) bieda, podziemie niepodległościowe i strach. (Licentia poetica: Ewa Kurek) 

I jeszcze wszyscy wiedzą, że był obóz. Auschwitz. Koncentracyjny. Niektórzy wiedzą, że był też jakiś obóz zagłady. Prawdopodobnie też Auschwitz. I Irena Sendler. Bym zapomniała.



A teraz okres po wojnie - tu już nie tylko wszyscy wiedzą, ale właściwie są świadkami bezpośrednimi tego, że w UB byli sami Żydzi, w partii byli sami Żydzi, stalinowcami byli Żydzi, prokuratorami i śledczymi bijącymi byli Żydzi, jedni Żydzi drugich Żydów wygryźli w 1968 roku, dzięki czemu ci cwańsi wyjechali za granicę, a biedni Polacy chrześcijanie musieli tu zostać i dalej się męczyć, nie w Szwecji, nie w Stanach tylko na Mazowszu. W Kielcach Rosjanie przebrani za Żydów podburzyli chrześcijan, ale w sumie to nie wiadomo kto zabił pewną liczbę Żydów. I to chyba wszystko co działo się po wojnie - ubecy i enkawudyści głównie. A później do Szwecji. 


I to wiedzą wszyscy. To słyszą, o tym mówią. W tej wersji nie ma białych plam, wszystko się zgadza, daje poczucie dumy narodowej, sprawiedliwości dziejowej, nie razi, nie wymaga zastanowienia, karmi dysonans poznawczy smakowitymi kąskami.


Jest jednak pewna ilość informacji, o których nie wszyscy wiedzą. Ale jednak ktoś wie.
Otóż, „wie się”, że było getto ławkowe przed wojną. Nie wie się dokładnie na czym polegało, wydaje się, że nie było jakoś szczególnie uciążliwe, chyba coś się stemplowało, prawdopodobnie indeksy, trzeba było siadać osobno? To się wie mniej więcej. Wie się, ostatnio jakby częściej, że nawet jeśli komuś zdarzyło się przed wojną być narodowcem i antysemitą (nie bez powodu! A w dodatku w całej Europie były takie trendy, ogólnie nie lubiano Żydów, a jakże!), to później doznawał przemiany w sercu i stawał się Sprawiedliwym (tu przykłady: Zofia Kossak –Szczucka, koniecznie Jan Mosdorf, a być może przebije się ksiądz Trzeciak – wyjaśnić czy to nie plotka).

Wie się tu i ówdzie, że doszło do tragedii w Jedwabnem. Że Niemcy zmusili Polaków –chrześcijan do biernego uczestnictwa w strasznym morderstwie. Kto wie, może ci chrześcijanie nawet bardziej ucierpieli w tym wszystkim, bo najpierw z rąk żydokomuny, później Niemców i później znowu żydokomuny, która robiła jakieś procesy, ludziom życie marnowała, krew psuła. Kwaśniewski pijany albo na kacu gadał bzdury, jak żyć w takim miasteczku, skoro w kółko te kłamstwa? 

Wie się też, że był Dworzec Gdański, z niego odjeżdżały pociągi? Pociąg? Do Wiednia albo do Szwecji - a w nim Żydzi. Problem, że nie łatwo rozpoznać na zdjęciach i filmach - kto odjeżdża, bo Żyd, a kto zostaje, bo nie Żyd - bo wszyscy wyglądają identycznie, mają takie same fryzury, ubrania i mówią tym samym językiem. Emigracja - ładne słowo, takie okrągłe i ewidentnie pozytywne jednak. Więc wie się, że była „emigracja’68”.


I jest w końcu pamięć. Są ludzie, gazety, zdjęcia, dokumenty, pamiętniki, wspomnienia. 
W nich mieszka inna opowieść. Tam jest to, o czym nikt nie chce wiedzieć.


Ci, którym udało się legalnie i nie, wyjechać przed 1939 z Polski pamiętali biedę. Bicie. Upokorzenie. Pamiętali bomby podkładane pod sklepy i synagogi. Kamienie latające w powietrzu, dywany ze szkła na chodnikach Mińska, Częstochowy, Bielska, Przytyka. Pamiętali karykatury, wierszyki, „naukowe opracowania”, w których mowa jest o wszach i robactwie, o ogórkowych nosach, o tym, że mają uciekać, zniknąć. Pamiętali, że bali się chodzić ulicami, że bito nie tylko na wyższych uczelniach, ale też w gimnazjach i szkołach powszechnych. Że dzień w dzień w gazetach były informacje o kolejnych „zajściach”. Że odbywały się pogrzeby dzieci, kobiet, mężczyzn, którzy zginęli „bo byli Żydami”. Co mieli więc opowiadać swoim dzieciom? Że tego wszystkiego nie było? Że było cudnie? Więc milczeli albo mówili o strachu i nienawiści. I mówili prawdę. 

Ta druga strona, ta niepamięć, to codzienne życie, praca, święta, narodziny, wesela, ale też głód, połamane ręce i nosy, roztrzaskane czaszki. 

Nie ma, nie istnieje taka Polska, która nie byłaby budowana, tworzona przez ludzi różnej narodowości. Nie można wyrwać z encyklopedii literatury polskiej stron z tymi poetami i pisarzami, którzy mieli matkę bądź babkę żydowską - bo zostałaby z niej cieniutka broszurka. Nie można skreślić naukowców „żydowskich”, bo zostanie nam lampa naftowa (o, przepraszam, to akurat można, nie przyznajemy się do noblistów z „pochodzeniem”). Nie można iść przez polskie miasto czy miasteczko i nie widzieć- kto budował kamienice, kto gmachy urzędów, uczelni i bibliotek.

Trudno przyjąć do wiadomości, że Żydzi mieszkali w grupach, ponieważ przez setki lat nie
mogli osiedlać się w dowolnych miejscach, nie mogli mieszkać i pracować w centrach itd...
Jeśli chodzi o przyrost naturalny- nie prawdą jest, że Żydzi zalewali Polskę” bo wg danych GUS za trzeci kwartał 1936 roku, w kwestii przyrostu naturalnego według religii odnotowano: rzymscy katolicy 12 na 1000, grekokatolicy 11,5 na 1000, prawosławni 10,8 na 1000, mojżeszowi 9,9 na 1000. Twierdzenie, że Żydzi monopolizują polski handel i rzemiosło, jak wynika z danych statystycznych, jest nieprawdziwe, natomiast prawdą jest, że osoby narodowości żydowskiej nie mogą pracować w żadnym urzędzie państwowym, nie mogą być kominiarzami, tramwajarzami ani nawet woźnymi w urzędzie. Według opracowanej przez ekonomistę J. Leszczyńskiego statystyki, w 1938 roku w Polsce Żydzi byli właścicielami 20 tysięcy gospodarstw. Na roli pracowało około 100 tysięcy osób narodowości żydowskiej. 8500 było gospodarstw o powierzchni poniżej 2 ha, 6500 od 2 do 5 ha, 2500 od 5 do 10 ha, 800 do 50 ha i 700 powyżej 50 ha.

W 1937 senator profesor Schorr podczas debaty nad projektem budżetu Ministerstwa Przemysłu i Handlu mówił: 

„Żydzi nie są napływową ludnością w Polsce. My – Żydzi – jesteśmy więzami gospodarczymi i moralnymi związani od tysiąca lat z tym krajem”.

Przypomina, że niezliczone sklepiki i stragany żydowskie, warsztaty krawieckie, szewskie, ślusarskie itp. to nie wynik upodobań, przekonań czy uzdolnień żydowskich, ale historycznych uwarunkowań, przepisów i obostrzeń, które przed zaborami i w czasie ich trwania wyznaczały określone miejsca w sferze zawodowej dla osób narodowości żydowskiej. Omawia dziewiętnastowieczne problemy zapaści gospodarczej Polski, niezrozumienia roli rozwoju gospodarczego dla Polski przez szlachtę. Żydzi odsądzani byli od czci i wiary, kiedy namawiali mieszczan i szlachtę do tworzenia wielkiego handlu, przemysłu, bankowości i kolejnictwa:

„Żydzi nie chcą imać się ciężkiej pracy na roli, wolą zajęcia lekkie”, „Żydzi, wciągając nasze rodziny szlacheckie do handlu, przemysłu itp., przyczyniają się do rozkładu najpiękniejszych tradycji szlacheckich”, „Nie zyski, procenty, dywidendy, weksle i akcje są ideałem szlachcica” – przywołuje opinie z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku. I cytuje pracę ekonomisty Surowieckiego O upadku miast w Polsce:

„Po zniszczeniu kraju przez różne smutne zdarzenia, po upadku miast i ich mieszkańców, ze zniknięciem kapitału i gotowych pieniędzy, rękodzieła i handel pozbawione zostały wszelkich środków do utrzymania się nadal w Polsce. Wyjąwszy kilka znaczniejszych miast, wszędzie prawie samym Żydom winna Polska ocalenie handlu i rękodzieł (…) kto bez uprzedzenia patrzy na Żydów, musi przyznać, że zdatność i przemysł ich był dotąd niepospolitym źródłem wzbogacającym Polskę, ale jeśli naród żydowski jest użyteczny krajowi naszemu przez swój przemysł rękodzielniczy, nierównie jeszcze pożyteczniejszym się staje przez handel.”

Senator Schorr wymienia nazwiska wszystkich tych Żydów, którzy budowali gospodarkę Polski. Przede wszystkim Leopolda Kronenberga, twórcę: kredytów rolnych dla Domów, Banku Handlowego, Towarzystwa Kredytowego miasta Warszawy, Kasy Przemysłowców, Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, Towarzystwa Wzajemnego Kredytu, Warszawskiego Towarzystwa Fabryk Cukru, Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Górniczych, budowniczego kolei Wileńskiej i Nadwiślańskiej, administratora kolei Wiedeńskiej, reformatora statutu Giełdy Warszawskiej i fundatora pierwszej Szkoły Handlowej w Warszawie.

Dalej: Poznański, Silberstein, Rozenblatt, Osser, Jarosiński, Barciński, Kon, Ettingonowie – senator Schorr przypomina o wkładzie tych obywateli narodowości żydowskiej w rozwój Łodzi. Na zakończenie powoła się na jeszcze jednego Polaka, ekonomistę Stanisława Szczepanowskiego: 

"Żyjąc z braku należytego wykształcenia ekonomicznego w świecie ciągłych urojeń i strachów, zrobiliśmy tych Żydów, których mamy przed naszymi oczyma, kozłem ofiarnym wszystkich naszych niepowodzeń i naszego własnego niedołęstwa, a zaledwie przeczuwamy istnienie przyczyn upadku i głębszych, i trudniejszych do usunięcia.”

Wspomni o profesorze Stanisławie Grabskim, bracie premiera Grabskiego, polityku i ekonomiście, który pisał:

„demagogicznym frazesem jest zapewnienie, że gdy się wyrzuci Żydów z Polski, będzie przez to samo dość pracy u nas dla wszystkich. Zawodowo czynnych Żydów jest u nas co najwyżej 2 miliony. Przybywa nam natomiast w ostatnich czterech latach rocznie po 300 000 bezrobotnych. Więc gdybyśmy mogli dowolną ilość Żydów z Polski wysiedlić i na wszystkie zajmowane przez nich stanowiska wprowadzić bezrobotnych Polaków, dając im dotknięciem czarodziejskiej różdżki potrzebne dla tego wiadomości i kapitały, to po 7 latach już by wszystkie możliwości zarobkowe wynikające z emigracji Żydów były wyczerpane, a co wtedy? Kogo byśmy z kolei usuwali poza granice?”

I nie można spalić wszystkich świadectw ludzi, którzy zamknięci w gettach od jesieni 1939 (a było ich w Europie Wschodniej 1100, z czego absolutnie najwięcej w granicach II RP) umierali z głodu, wyłapywani do ciężkich prac jak niewolnicy, na boso, gołymi rękoma budowali drogi, sprzątali gruz, wykładali nagrobkami swoich bliskich rynki i podwórka. I nie można zakrzyczeć tego, że to Polacy-chrześcijanie mogli wyczuć lekki akcent, nieco przestawiony szyk zdania, albo błędy gramatyczne, a nie niemiecki wermachtowiec spod Lipska czy Monachium. I to sąsiedzi wiedzieli, gdzie kto mieszka. To oni wskazywali skrytki, podpalali schrony, to oni: strażacy, granatowi policjanci i dobrotliwi sąsiedzi. I to dla wielu, wielu tysięcy tych dobrotliwych chrześcijan Żydzi stali się źródłem dochodu. Kto miał „swojego Żyda”, ten mógł, przynajmniej przez jakiś czas liczyć na pieniądze, biżuterię, narzędzia, ubrania. Później, gdy dobro się kończyło - obie strony rozstawały się. I ten, kto uszedł z tego z życiem miał niebywałe szczęście. Bo najczęściej jednak szczęścia nie miał. 

I o ile nie zabił go dotychczasowy gospodarz, to ginął z głodu, zimna, przypadkowego spotkania z „niesprawiedliwym”. Czego jeszcze nikt nie wie? Że ci głupi Niemcy tak bardzo nie lubili się dzielić dobrem, że zarządzili karę śmierci za handel z Żydami? Za dostarczanie im jedzenia i przechowywanie? Albo tego, że ci głupi Niemcy skazali na śmierć matkę i syna - Prawdziwych Polaków, którzy zabili całą przechowywaną u siebie żydowską rodzinę (w tym dziecko) kiedy skończyła się żydowska kasa? Czego jeszcze nie wiecie?

Że Malowany ptak to nie fantazja? Że kobieta, która przeżyła egzekucję i wyczołgała się spod trupów, w tym ciała swojej córeczki - nago uciekała do lasu, a polscy chłopi przeszukali ją ginekologicznie, bo chcieli pieniędzy i obrączki?

Czego jeszcze nie wiecie?

Że ci, którzy przeżyli w ZSRR (w tragicznych warunkach), gdy wracali do Polski PO WOJNIE byli wywożeni na Dolny Śląsk, nie mogli wrócić do swoich domów- bo tam czekała na nich śmierć?

Czego jeszcze nie wiecie? Że PO WOJNIE z nagrobków z żydowskich cmentarzy budowano, tak jak za Niemca – podwórka, mury i koryta dla zwierząt?

Nie wiecie co stało się z masowymi grobami, z miejscami gdzie zakopano dziesiątki, setki ludzi, gdy „likwidowano” getta? Nie wiecie, że na terenie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zagazowano w ciężarówkach nie mniej niż 160 TYSIĘCY LUDZI, w tym 15 tysięcy dzieci z getta łódzkiego PO WOJNIE był sklep gminnej spółdzielni? I w miejscu, gdzie tysiące i tysiące ludzi przeżywało niewyobrażalną katorgę-leżały sobie w pryzmach, jakże potrzebne rolnikom, nawozy i węgiel.

Może nie wiecie tego, że ta „żydowska kasa” te talerze, buty, krzesła i maszyny do pisania nie paliły rąk Prawdziwych Polaków, że nie poszli PO WOJNIE do żadnej organizacji żydowskiej i nie oddali tego „spadku” mamrocząc coś o tym, że im przykro?! 

Nie uda się schować teraz za tymi, którzy byli ludźmi do końca. Za tymi, którzy byli bardziej sprawiedliwi niż chciwi. Za tą garstka Sprawiedliwych. Ich było ZBYT mało wtedy by pomóc braciom i siostrom, i zbyt mało teraz-przy przesłonić niesprawiedliwych, głupich i złych.

I pewnie będzie przesadą propozycja, żeby sprawdzić sobie „Listę kadry kierowniczej aparatu bezpieczeństwa w latach 1945-1953”? Kto, gdzie i jak długo był w tym UB? I dlaczego jest to tak niesamowicie ważne, najważniejsze właściwie - czy był „pochodzenia” czy nie??


Wyczyśćcie swoje sumienia, tylko używajcie mocnego wybielacza. Może wypali w nich dziurę, przez którą zobaczycie wykrzywione w głupim, okrutnym uśmiechu twarze Prawdziwych Polaków, twarze miłych pań, które mówią: „idź stąd, ja ci nie mogę pomóc”? I uważajcie na lustra. Bo w nich zobaczycie własne twarze. 


I co wtedy wszyscy będą wiedzieć?

 

 



Anna Karolina Kłys

 

Poznańska dziennikarka, autorka książek „Brudne serca” i „Tajemnica Pana Cukra”. Badaczka polskiej przedwojennej prasy.    


Od Redakcji "Listów z naszego sadu"

Poniższy komunikat pojawił się na stronie Facebooka Autorki: 




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
10. Świetne, choć mocne i do pojęcia trudne ;) yamata 2019-02-11
9. Dziwny ton dct 2018-05-08
8. Nie zgadzam się Peyotl 2018-04-06
7. Demagogia Piotr Jankowski 2018-04-06
6. Sprostowanie Wojtek 2018-03-22
5. Wszyscy wiedzą? Wojtek 2018-03-20
4. Jeśli idzie o wykorzystanie terenów po obozach jast 2018-03-12
3. Natura przypadku baszarteg 2018-03-08
2. Niepojęte Krzysztof M. Kaźmierczak 2018-03-07
1. „WSZYSCY WIEDZĄ” janko 2018-03-05








Poranek
Ja: Czytelnicy czekają.
Hili: Szybko się umyję i biegnę do komputera.

Więcej

Wspinaczka na szczyt
nieprawdopodobieństwa
Marcin Kruk


Nihil novi, Słoneczko – mówię do Zosi, a Słoneczko z biustem wylewnym w skromnej osłonie patrzy na mnie wzrokiem pełnym pretensji do świata za całokształt. Słoneczko dopytuje jak się wiersze pisze, bo pani od polskiego zarządziła konkurs wakacyjny. Strajku klimakteryjnego można dostać przez tę młodzież. Wyjaśniam zatem, że wiersze można pisać długopisem lub na komputerze, chociaż słyszałem o takim, co pisał wiersze w telefonie, co można nazwać duchem czasu. Słoneczko macha górnymi odnóżami i domaga się traktowania z powagą, zapewniając, że ja wiem, czego ono chce. Domyślam się, ono chce napisać wiersz i zdobyć sławę (o książkową nagrodę rzeczową nie dba).

Więcej

Palestyńczycy i rozwiązanie
w postaci jednego państwa?
Elder of Ziyon

Muammar Kaddafi proponował również rozwiązanie w postaci jednego państwa.

Bardzo wiele miejsca w mediach poświęcono w tym tygodniu esejowi Petera Beinarta zamieszczonemu w skrajnie lewicowym piśmie “Jewish Currents” i coraz bardziej lewicowym dziale opinii w “New York Times”, z powodu jego propozycji, żeby zamiast rozwiązania w postaci dwóch państw preferowanym wynikiem był żydowski „dom narodowy” w jednym państwie, które prawdopodobnie nazywałoby się „Palestyna”.


Oczywiście, nie jest to nowy pomysł. W 1947 roku, kiedy Arabowie stanęli przed możliwością, że ONZ przegłosuje podział kraju i stworzy żydowskie państwo, nagle ogłosili, że interesuje ich “dwunarodowe” państwo z Żydami – pod warunkiem, że najpierw zakończy się imigracja Żydów, co zapewniłoby Arabom większość w każdych wyborach.

Istnieje bardziej nowoczesna wersja tego pomysłu, za którą opowiada się wielu mówiących po angielsku Arabów. Podkreślają oni wobec swojej zachodniej publiczności, że rozwiązanie w postaci jednego państwa z równymi prawami jest cudowne, jak długo miliony Arabów, których przodkami byli palestyńscy Arabowie, dostaną najpierw pozwolenie na zalanie całego obszaru i zapewnienie, że w każdych wyborach będzie arabska większość.   

Więcej
Blue line

Dekolonizacja ewolucji
była nieunikniona
Jerry A. Coyne

Pomnik Charlesa Darwina w Museum Historii Naturalnej w Londynie

Kiedy powiedziałem: “Darwin jest następny” w kolejce do usuwania pomników, zmiany nazw i oskarżeń o rasizm, nie żartowałem. Darwin był abolicjonistą, ale istotnie używał języka białej supremacji w swoich pismach i listach, nazywając czarnych „dzikusami” i „barbarzyńcami” (mówię o tym na wykładach). Jest więc tylko kwestią czasu zanim ten bigoteryjny paternalizm, powszechny w XIX wieku, doprowadzi do prób obalania Darwina.

Więcej

Czy Izrael “kradnie” prywatną
ziemię palestyńską?
Hugh Fitzgerald

Zdjęcie ze strony Al Haq z podpisem: „Izrael demoluje palestyńskie domy”. 

W “Jerusalem Post” jest pouczający – i przygnębiający - atrykuł o własności ziemi na „Zachodnim Brzegu”:

"Jednym z najpoważniejszych oskarżeń w sprawie obecności Izraela w Judei i Samarii wysuwanych przez kampanie “skończyć z okupacją” i Bojkot, Dywestycje i Sankcje jest to, że Izrael systematycznie kradnie lub „przejmuje” „prywatną ziemię palestyńską”. Byłoby to nie tylko nielegalne, ale także niemoralne. To wydaje się być podstawą decyzji Sądu Najwyższego, by anulować Prawo o Regulacji.
Istotne jest pamiętanie o przyczynach powstania Prawa o Regulacji. Kiedy zakładano żydowskie społeczności (“osiedla”), było to robione “w dobrej wierze”, na wolnej ziemi i za aprobatą rządu. Arabowie nie poszli do sądu, by zgłosić roszczenia do „swojej ziemi”.  Dopiero znacznie później lewicowe NGO zachęcały Arabów, by zgłosili roszczenia."

Więcej
Blue line

Filtr mózgu
(czyli czego nie widzimy)
Steven Novella


Jeśli nie widzieliście tego wideo studentów rzucających do siebie piłkę do siatkówki, obejrzycie to przed dalszym czytaniem.  

To słynne już wideo Simonsa z 1999 roku jest pokazem pozauwagowej ślepoty. Nie ma tu żadnej sztuczki, tylko pokaz normalnego funkcjonowania mózgu. Kiedy skupiamy uwagę na jednym rodzaju bodźców, możemy odfiltrować “zakłócający” bodziec, który nie pasuje do parametrów. W wypadku z piłką, otrzymaliście instrukcję, by zwracać uwagę na studentów w białym stroju, więc wasz mózg oznakował studentów w czarnym stroju jako zakłócającą informację. Goryl także jest czarny, więc został również odfiltrowany (dla około 40% badanych).

Co ciekawe, ludzie często czują się dumni, że zauważyli goryla, ale niekoniecznie jest to przejaw lepszej uwagi. W rzeczywistości, zauważenie goryla, może znaczyć  (jeśli w ogóle znaczy cokolwiek), że łatwiej odwrócić ich uwagę (może to być również losowy przypadek). Mózg powinien odfiltrowywać nieistotne bodźce, bo inaczej nie bylibyśmy w stanie funkcjonować. Na przykład, ludzie, którzy doznali uszkodzenia mózgu, często skarżą się, że nie mogą odfiltrować zakłócających bodźców czuciowych. 

Więcej

Igraszki z hasłem
„nie zabijaj”
Andrzej Koraszewski

<span>Ludzie padający na kolana podczas wiecu Black Lives Matter na placu przed Kapitolem w Waszyngtonie, 3 czerwca 2020  Zdjęcie: Reuters / Jonathan Ernst.</span>

Podczas gdy nad Wisłą świątobliwi bredzą o Holokauście nienarodzonych, Ameryka żyje dziś hasłem „Black Lives Matter”, w obu przypadkach możemy się zastanawiać nad szczerością i uczciwością tych obrońców moralności apelujących do naszych uczuć i wzywających nas na barykady. Obrońcy nienarodzonych nie tylko świadomie i z premedytacją nadużywają słowa Holokaust, może nie zawsze wiedząc, jakie znaczenie miało to słowo w języku greckim, ale doskonale wiedząc, że w dzisiejszym świecie oznacza ono Zagładę sześciu milionów Żydów przez chrześcijańską Europę pod wodzą niemieckich nazistów. Kradzież tego pojęcia na użytek kampanii na rzecz lekceważenia życia kobiet i jakości życia narodzonych nie jest tak niewinna, jakby to się mogło zdawać. Walczący o życie nienarodzonych nie zamierzają rozmawiać o znaczeniu i ograniczeniach nakazu nie zabijaj. Nie walczą również o ograniczenie liczby wykonywanych zabiegów chirurgicznej aborcji (co osiąga się najskuteczniej przez edukację seksualną i dostęp do środków antykoncepcyjnych), ale o narzucenie społeczeństwu praw religijnych.

Więcej

Jazydzi:
historia prześladowań
Uzay Bulut

Jazydzi uciekający przed mordercami z ISIS. 

Ludobójstwo dokonane na Jazydach przez ISIS w 2014 roku w Iraku i turecka okupacja północnej Syrii od 2018 roku przedstawiły uwadze świata ten od dawna cierpiący lud.


Jazydzi (lub Jezydzi) są nie-muzułmańską społecznością, rdzenną w północnej Mezopotamii. Nazwani od swojego wyznania Jazydzi mają bogatą ustną tradycję, łączącą rozmaite aspekty starożytnych religii mezopotamskich, takich jak zaratusztrianizm.

Według ustnej historii Jazydzi przetrwali 72 masakry przed ludobójstwem Jazydów w 2014 roku w Iraku. „Na przestrzeni 700 lat – podaje Yezidis International Organization – zamordowano niemal 23 miliony Jazydów, doprowadzając ich cywilizację na skraj wymarcia”.

Muzułmanie często walczyli na Bliskim Wschodzie o terytoria i o władzę polityczną. Wydaje się jednak, że jedna rzecz ich łączy: ich obsesyjne pragnienie eksterminowania Jazydów.

Więcej

Jak Palestyńczycy
terroryzują własną ludność
Bassam Tawil

Nadia Harhasz, znana palestyńska dziennikarka, nie zdziwiła się, kiedy przed świtem spalono jej samochód. Wszystko wskazywało na jednego winnego: Autonomię Palestyńską. Harhasz ma dobre powody, by podejrzewać AP i jej przywódców. Artykuły, jakie publikowała w ostatnich latach, wywołały gniew wielu wysokich rangą palestyńskich oficjeli. Przywódcy AP zawsze uciekali się do różnych metod, by zastraszyć i uciszyć swoich krytyków. O sobie Nadia Harhasz pisze: „Jestem muzułmanką, jestem rozwiedziona, mam partnera. W innym miejscu na świecie nie byłoby w tym nic szczególnego, ale nie w Palestynie.” Prowadzi blog “Living in the Shoes of a Woman“,

Przywódcy finansowanej przez Zachód Autonomii Palestyńskiej (AP) raz jeszcze dowiedli, że nie tolerują – i nie będą tolerowali – żadnej krytyki, szczególnie, kiedy ta krytyka przychodzi od własnej ludności. W ostatnich kilku dniach co najmniej trzech dziennikarzy padło ofiarą długotrwałej polityki AP terroryzowania i uciszania sprzeciwiających się głosów.


Przywódcy AP zawsze uciekali się do rozmaitych metod, by uciszyć i zastraszyć swoich krytyków. Te metody obejmują, między innymi: aresztowania, wielokrotne wezwania na przesłuchanie, zwolnienie z pracy i fizyczne oraz psychiczne nękanie.

Więcej

Andrew Sullivan
o nowomowie
Jerry A. Coyne


Namawiam każdego, kto jeszcze nie czytał książki Orwella Rok 1984, lub czytał ją bardzo dawno, by powtórzył jej lekturę. Głównym zadaniem pracy bohatera - Winstona Smitha – jest wymazywanie prawdziwej historii i zastępowanie jej najnowszą, ideologicznie zaaprobowaną wersją historii. Brzmi znajomo?

Rządząca partia Wielkiego Brata stworzyła także język, “nowomowę“, który Wikipedia opisuje w następujący sposób:

Więcej

Turcja przysięga,
że “wyzwoli Al-Aksę”
Seth J. Frantzman 

Turecki prezydent Tayyip Erdogan wygłasza przemówienie podczas ponownego otwarcia meczetu Yildiz Hamidiye z epoki osmańskiej w Stambule, Turcja, 4 sierpnia 2017 r. Zdjęcie: MURAD SEZER/REUTERS)

Po “wskrzeszeniu Hagia Sophia" jako meczetu, prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdogan, przysiągł w piątek “wyzwolić meczet Al-Aksa” z rąk Izraela.

 

W zeszłym tygodniu została podjęta decyzja o zmianie statusu starożytnej bazyliki Hagia Sophia, która została zamieniona w meczet w 1452 roku, a następnie zamieniona na  muzeum w 1934 roku.

Więcej
Blue line

Smutek obwodów
kiepsko scalonych
Marcin Kruk


Docent ma pyzatą twarz i kogoś mi przypomina, nie wiem kogo, ale to uczucie, że już go gdzieś widziałem, wzmacnia moją antypatię. Siedzimy przy stole, jemy maliny ze śmietaną, docent jest bratem gospodyni, wyjść nie można, trzeba robić dobrą minę do złej gry. Siedzimy jakby żadnej pandemii nigdy nie było, a kto może wiedzieć, co taki przywlókł ze sobą z wielkiego miasta.

Bo widzi pan, zwraca się do mnie, my dostajemy studentów po waszych szkołach, to jest materiał, z którym już nic się nie da zrobić. Oni nie tylko nic nie umieją i niczego nie potrafią, oni po prostu nie chcą się niczego nauczyć.

Więcej

Proizraelscy demokraci
i ich niezrozumienie problemu
Elder of Ziyon


Przez ostatnie dwudzieścia lat Autonomia Palestyńska odrzucała wszystkie propozycje, które dałyby im państwo. Nie robili tego z jakąkolwiek realistyczną kontrpropozycją – robili to przez stosowanie siły weta wobec każdego proponowanego rozwiązania. Ponieważ każde porozumienie, z definicji, musi być “wspólnie uzgodnione”, AP ma możliwość nie zgodzenia się nigdy na cokolwiek, co nie spełnia ich maksymalnych żądań. Negocjacje nie polegały na poszukiwaniu kompromisu – były to izraelskie oferty i palestyńskie odmowy.

Więcej
Blue line

Homeopatia jest
bezwartościowa
Steven Novella 


Większość ludzi nie wie naprawdę, czym jest homeopatia, sądząc, że jest to jakiś rodzaj “naturalnej” medycyny. Ci jednak, którzy wiedzą, rozumieją, że homeopatia jest dosłownie niczym – jest to woda. Każdy początkowy składnik zostaje rozcieńczony do tego stopnia, że nie pozostaje z niego nic. Jak to często powtarzam, jest to czarodziejski pył rozcieńczony do nieistnienia. Ten fakt jednak nie tylko prowadzi do nieuniknionego wniosku, że homeopatia jest nic nie warta, prowadzi także do wniosku, że jest nieszkodliwa, przynajmniej bezpośrednio.

Więcej

Trwający problem
antysemityzmu w Niemczech
Judith Bergman

Antyizraelski wiec powiązanej z Palestyńskim Frontem Wyzwolenia Palestyny lewicowej grupy niemieckiej. (Berlin, 3 lipca 2020)

Według niedawno opublikowanego rządowego raportu, "Politycznie motywowane przestępstwa w 2019 r.", niemal wszystkie antysemickie przestępstwa popełnione w Niemczech w 2019 roku były popełnione przez prawicowych ekstremistów. W tym raporcie podzielono “politycznie motywowane przestępstwa” na przestępstwa prawego skrzydła, przestępstwa lewego skrzydła, przestępstwa motywowane religijną ideologią i nieprzypisane przestępstwa.

Więcej

Kontrrewolucjoniści wszystkich
krajów łączmy się
Andrzej Koraszewski 

Zdjęcie z afisza zapraszającego na spotkanie w Melbourne, na które Ayaan Hirsi Ali nie mogła przybyć ze względu na groźby śmierci.

Peter Robinson w serii wywiadów Uncommon Knowledge przeprowadził wywiad z Ayaan Hirsi Ali. Rozmowa koncentruje się na rewolucyjnych nastrojach w Ameryce i na tym, jak je postrzega czarna imigrantka z Afryki. Robinson na początku przywołuje dwa tweety, pierwszy tweet Ayaan Hirsi Ali, w którym pisze: ”Czego media ci nie mówią, to że Ameryka jest najlepszym miejsce na planecie dla czarnych, dla kobiet, gejów, trans, czy kimkolwiek jesteś. Mamy nasze problemy, na które musimy spojrzeć. Ale nasze społeczeństwo, nasze systemy są dalekie od rasizmu”.     

Więcej

Boris Johnson,
Tarcza Izraela
Noru Tsalic


Izraelczycy latami spotykali się z oskarżeniem o apatię w sprawie pokoju z Palestyńczykami. Ale możliwa aneksja/rozciągnięcie jurysdykcji na części Zachodniego Brzegu/Judei i Samarii już zmieniła stan rzeczy. Jest w Izraelu przedmiotem zaciekłej debaty. I tak powinno być. To prawda, obecny rząd jest wynikiem demokratycznych wyborów, a izraelski elektorat wiedział dokładnie, na co głosuje.  Niemniej, nie ma nic złego w ponownej debacie o tej kwestii, żeby dokładnie wyjaśnić zamiary i ujawnić nieprzewidywane poprzednio konsekwencje.

Więcej

Pięć błędnych wyobrażeń
o ewolucji
Jerry A. Coyne

Tak, współczesne małpy i my mieliśmy wspólnego małpiego przodka.

Przeszukując The Conversation, natknąłem się na artykuł Pauli Kover o częstych błędnych wyobrażeniach o ewolucji. Dla tych z nas, którzy uczą o ewolucji, ważne jest poznanie ich, bo musimy je wyjaśnić, kiedy nauczamy biologii ewolucyjnej. Mam taką listę w moim komputerze i możecie zobaczyć wyczerpujące podsumowanie takich błędnych wyobrażeń na stronie UC Berkeley Understanding Evolution.

Więcej

Porwanie Holocaustu
dla Dżihadu (7)
Anjuli Pandavar


Plan Pokój do Dobrobytu zawiera także niebezpieczeństwa dla Izraela. Po Oslo „świeckie” brygady OWP wpuszczono do Judei, Samarii i Gazy jakoby po to, by walczyć i pokonać „islamistyczny” Hamas. Według Nabila Sza'atha, wysoko postawionego funkcjonariusza OWP:

“Mogliście wpuścić tysiąc przedsiębiorców i bogatych ludzi, a zamiast tego woleliście dziesięć tysięcy uzbrojonych bandytów. … Arafat walczył bardzo ostro przeciwko powstaniu palestyńskiej klasy średniej i wolał zmilitaryzowaną bazę”.
10 tysięcy uzbrojonych bandytów zamiast tysiąca przedsiębiorców było fundamentalnym błędem Oslo, który plan Pokój do Dobrobytu próbuje poprawić. “Palestyńska klasa średnia”, której tak obawiał się Jaser Arafat jest tym właśnie, co oznacza 50 miliardów dolarów. 

Więcej

W niedzielę druga tura,
ale właściwie czego?
Andrzej Koraszewski 


Lubimy walczyć, za chwilę pójdziemy do wyborów, mamy podobno wybrać prezydenta, ale mam wrażenie, że wielu pójdzie do urn w innej sprawie. Inteligencja wylewa swoją niechęć do mieszkańców wsi i zależnych od wsi małych miasteczek, mając nadzieję, że uda jej się wybrać inny naród. Z wielu powodów kieruje to moje myśli w kierunku twórczości Conrada. Wśród miłośników Józefa Conrada zdecydowanie większą popularnością cieszy się Lord Jim niż Nostromo

Więcej

Trzeba stanowczo wystąpić
przeciwko promocji mordowania
Manfred Gerstenfeld

Dzieci przedszkolne w Gazie na uroczystości zakończenia roku przedszkolnego, 2012 rok, zdjęcie od The Israel Project Flickr CC

Cywilizowane społeczeństwa powinny podejmować działania przeciwko każdemu, kto wyraża pragnienie popełnienia morderstwa. Irański rząd, Hamas, Hezbollah, rozmaici duchowni i inne wpływowe postaci w świecie muzułmańskim, jak również neonaziści i inne ekstremistyczne grupy prawicowe, otwarcie oznajmiają o swoim pragnieniu popełnienia morderstw lub wręcz ludobójstwa na Żydach i Izraelu. Wielu w zachodnim świecie albo odmawia usłyszenia tych wypowiedzi, albo aktywnie je popiera. Wielu innych nieustannie krytykuje Izrael i zachowuje całkowite milczenie w sprawie propagowania przez Palestyńczyków zabijania Żydów.  

Więcej
Blue line

Wiecznie kurczący się tranzystor
i wynalezienie Google
Matt Ridley


Innowatorzy to często nieznośni ludzie: niespokojni, kłótliwi, niezadowoleni i ambitni. Często są imigrantami, szczególnie na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Nie zawsze tak jest. Czasami mogą to być spokojni, bezpretensjonalni skromni domatorzy. Jednym z takich ludzi, którego kariera i pomysły najlepiej pokazują nadzwyczajną ewolucję komputerów od roku 1950 do 2000, był właśnie taki człowiek. Gordon Moore był w centrum przemysłu przez cały ten czas i rozumiał oraz wyjaśniał lepiej niż ktokolwiek inny, że była to ewolucja, a nie rewolucja. Poza studiami w Caltech i parą nieszczęśliwych lat na wschodzie, prawie nie opuszczał Bay Area, nie mówiąc już o Kalifornii. Co niezwykłe jak na Kalifornię, stamtąd pochodził, dorastał w mały mieście Pescadero na wybrzeżu Pacyfiku, tuż za wzgórzami kryjącymi to, co nazywa się obecnie Doliną Krzemową, robił licencjat w San Jose State College. Tam poznał i ożenił się z koleżanką ze studiów, Betty Whitaker.

Więcej

UE nadal próbuje finansować
palestyński terror
Khaled Abu Toameh


Przez wiele lat Palestyńczycy otrzymywali bez żadnych warunków pomoc od zachodnich darczyńców.


Działało to w następujący sposób: palestyńskie organizacje składały podania o finansowanie, a darczyńcy automatycznie podpisywali czek lub aprobowali przekazywanie milionów dolarów lub euro na konta bankowe Palestyńczyków.

W największym skrócie, palestyńska postawa wobec zachodniego finansowania zawsze była następująca: “Wy, ludzie Zachodu, jesteście nam winni te pieniądze ponieważ przyczyniliście się do założenia Izraela po II wojnie światowej. Tak więc, nie macie prawa ustalania żadnych warunków finansowania. Po prostu dajcie nam pieniądze i zamknijcie się. Każda odmowa naszych żądań spowoduje naszą wściekłość i możliwy terroryzm oraz inne rodzaje przemocy nie tylko przeciwko Izraelowi, ale także przeciwko wam [nie-muzułmańskim] niewiernym na Zachodzie”.

Więcej

Dlaczego nauki i religii
nie można ze sobą pogodzić
Andrzej Koraszewski

Jerry A. Coyne: Wiara vs. fakty. Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić. Wydawnictwo „Stapis”, przekład Monika Stogowska-Woszczyk.  

Właśnie dostałem książkę, napisaną przez przyjaciela, przetłumaczoną na język polski przez przyjaciółkę, wydaną po polsku przez innego przyjaciela i zadedykowaną mojej żonie i mnie oraz naszej kotce Hili. Z oczywistych względów nie będzie to recenzja krytyczna.

Więcej

Gorący apel o rozsądek
ze strony byłego terrorysty
Sheri Oz

Mohammad Massad

W wieczornych wiadomościach słyszę jak Abbas grozi, że jeśli Izrael rozciągnie suwerenność na milimetr tego, o czym mówi, że jest JEGO ziemią, rozwiąże Autonomię Palestyńską (AP) i wręczy klucze Izraelowi. Parskam śmiechem i zastanawiam się, kogo on chce nabrać! Czy to jest jego sposób na zachowanie godności, kiedy AP rzeczywiście upadnie? Abbas wydaje się rozumować, że w ten sposób będzie mógł przedstawić światu porażkę swojego reżimu jako zawinioną przez Żydów, a świat aż nazbyt łatwo przekonać, że Żydzi są u podstaw wszystkiego złego, co się dzieje.

Nagle jednak pojawia się były terrorysta palestyński Mohammad Massad. Massad, były członek Czarnych Panter z Dżenin, były terrorysta, który starał się o zniszczenie Izraela, który obecnie walczy o prawa człowieka dla swojego ludu. Massad mówi, że on i 98% mieszkańców AP wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na implozję reżimu Abbasa. Pisze o tym coraz więcej postów na Facebooku i dostaje publicznie i prywatnie komentarze od innych Palestyńczyków, którzy się z nim zgadzają.

Oto jego najnowszy post (28 czerwca 2020).

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Zatruty koktajl skarg
i zażaleń
Amir Taheri

Chińskie urojenie
Nasrallaha i innych
Alberto M. Fernandez

Kiedy trzeba powiedzieć:
przepraszam, myliłem się
Andrzej Koraszewski 

Żydzi: Azjaci, Słowianie,
a teraz straszni biali 
Daled Amos

Postmodernizm: filozofia za
naszymi wojnami kulturowymi
Jason D. Hill

Nieislamskie prawo
o ochronie rodziny
Khaled Abu Toameh

Przekonajcie mnie dlaczego
mam głosować na Trzaskowskiego
Andrzej Koraszewski 

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (6)
Anjuli Pandavar

Współczesne niewolnictwo
i “przebudzona” hipokryzja
Judith Bergman

Izrael musi nauczyć się
rozumieć język “palestyński”
Itamar Marcus

Erdoğan życzy:
„Wielu szczęśliwych zdobyczy"
Burak Bekdil

Teraz jest czas na przełamanie
izraelsko-palestyńskiego impasu
Vic Rosenthal

Pochwała parlamentarnego
ateizmu
Andrzej Koraszewski 

Czarne Życie Się Liczy,
a co z palestyńskim życiem?
Ruthie Blum

Bodźce do innowacji
w końcu pokonają COVID-19
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk