Prawda

Piątek, 18 wrzesnia 2020 - 12:44

« Poprzedni Następny »


„WSZYSCY WIEDZĄ”


Anna Karolina Kłys 2018-03-05


Trudno znaleźć słowa. Te, które teraz pierwsze przychodzą do głowy są zbyt gniewne, zbyt radykalne. Ale może nie ma już czasu na inne, może teraz trzeba już walić słowami, nie chować się za miękkim „to nieprawdopodobne”, „to straszne”, „jak tak można”?

Skoro tylu ludzi odważyło się powiedzieć i napisać okrutne, nieprawdziwe zdania o ludziach, których poniżano, maltretowano i mordowano, o milionach mamuś, synków, babć i ojców, których kości spalono, a to co zostało, zmielono na pył, aby nie było śladu po ich życiu, to może jest jednak czas, by nie mówić cichym, spokojnym głosem tylko wrzasnąć: ZAMKNIJCIE SIĘ!

Każde kolejne słowo jest jak nabój, jak ostrze, które wchodzi głębiej i głębiej w obolałe ciało.


To, że o czymś nie wiecie, to że propaganda i ciche uspokajające mruczenie dysonansu poznawczego pozwala uśpić wszelkie niewygodne informacje docierające z przeszłości, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla kłamstw. Dla obrażania ludzi, którzy raz zabici fizycznie teraz mają zostać zabici ostatecznie - wymazani z historii.

Wiele osób ciężko pracowało by wyczyścić pamięć. Żeby sumienie było bialutkie i trzeszczało świeżym krochmalem, a nie śmierdziało zawiścią, zdradą, okrucieństwem i chciwością. 


Wszyscy wiedzą, że przed wojną Żydzi w Polsce okradali chłopów, studentów, robotników, robili macę z krwi dzieci chrześcijańskich, studiowali medycynę i prawo, byli komunistami, posiadali fabryki, w których wykorzystywali chrześcijańskich robotników, witali ukwieconymi bramami Armię Czerwoną w 1920 roku, kolaborowali z Niemcami, dezerterowali z wojska, byli syjonistami, chcieli się asymilować i wtopić w społeczeństwo Prawdziwych Polaków, jedli białą chałkę i bułki a polscy chłopi brukiew z wodą, mieli cały handel w swoich rękach, wykupowali polską ziemie, nie chcieli ciężko pracować, nie uprawiali ziemi, żyli w swoich grupach, wkręcali się do oświaty i kultury by plugawić i wykrzywiać polski język, nie uczyli się polskiego, było ich mnóstwo, właściwie ich nie było. 


Wszyscy wiedzą, że w czasie wojny (i okupacji) Żydzi byli w Getcie Warszawskim, gdzie tysiące Sprawiedliwych Polaków narażając życie własne i swoich rodzin dostarczało broń, jedzenie w jedną stronę, a w drugą wyprowadzało setki, tysiące, może miliony dzieci i dorosłych, których ukrywano. Ukrywano też powierzone przez Żydów woreczki z tajemniczymi zawartościami, po które po wojnie ktoś się zgłaszał i ten ktoś –nie dzielił się z tymi bohaterami zawartością woreczka, ba! Często nawet nie mówił dziękuję! Niektórzy wiedzą, że było jeszcze getto w Łodzi. No, ale tam to inna historia, tam to Żydzi mieli swoje Państwo, pracowali dla Niemców. Można nawet powiedzieć, że się wysługiwali tym Niemcom.

Wszyscy wiedzą, że Żydzi to tchórze. Dali się zabić. Szli na rzeź potulnie. Sami siebie wsadzali do pociągów, sami siebie wydawali, sami siebie mordowali i palili w piecach krematoryjnych. Mieli taką specjalną policję, która biła i pędziła na Umschlagplatz. 

Wszyscy wiedzą, że dzięki Prawdziwym Polakom (od prawej do lewej) w Getcie Warszawskim mogło wybuchnąć powstanie, które się nie udało, więc nie ma o czym gadać... Ale jednak - gdyby nie Prawdziwi Polacy to by go wcale nie było. Ale czy to dobrze, czy źle to już nie wszyscy wiedzą, więc o tym nie mówią na wszelki wypadek.

Wszystko co zostało po Żydach zabrali Niemcy. Futra, diamenty, złote zęby. Fabryki. Dywany. Maszyny do szycia.

Wszyscy też wiedzą, że ze środowiska półświatka przedwojennego złodziei i sutenerów kilku mniej honorowych trudniło się w Warszawie szmalcownictwem. Na prowincji raczej nie, bo na prowincji – i to wiedzą już naprawdę wszyscy – „moja babcia pomagała Żydom”. Każda babcia, wujek albo kuzyn dziadka „nosił jedzenie”, „tak mu było żal”, „trzymał w piwnicy, dał jej bochenek chleba, a ona mu na pamiątkę obrączkę”.

I to, że Żydzi byli niewdzięczni, że komunistyczna partyzantka, że kradli na wsiach, że zabijali eneszetowców. Chociaż o tym, to chyba też nie wszyscy (jeszcze) wiedzą.

Ostatnio za to wszyscy mogli się dowiedzieć, że w gettach żydowskich było życie jak w Madrycie, wesoło, kawiarnie i dobrobyt, a po stronie aryjskiej (polskiej) bieda, podziemie niepodległościowe i strach. (Licentia poetica: Ewa Kurek) 

I jeszcze wszyscy wiedzą, że był obóz. Auschwitz. Koncentracyjny. Niektórzy wiedzą, że był też jakiś obóz zagłady. Prawdopodobnie też Auschwitz. I Irena Sendler. Bym zapomniała.



A teraz okres po wojnie - tu już nie tylko wszyscy wiedzą, ale właściwie są świadkami bezpośrednimi tego, że w UB byli sami Żydzi, w partii byli sami Żydzi, stalinowcami byli Żydzi, prokuratorami i śledczymi bijącymi byli Żydzi, jedni Żydzi drugich Żydów wygryźli w 1968 roku, dzięki czemu ci cwańsi wyjechali za granicę, a biedni Polacy chrześcijanie musieli tu zostać i dalej się męczyć, nie w Szwecji, nie w Stanach tylko na Mazowszu. W Kielcach Rosjanie przebrani za Żydów podburzyli chrześcijan, ale w sumie to nie wiadomo kto zabił pewną liczbę Żydów. I to chyba wszystko co działo się po wojnie - ubecy i enkawudyści głównie. A później do Szwecji. 


I to wiedzą wszyscy. To słyszą, o tym mówią. W tej wersji nie ma białych plam, wszystko się zgadza, daje poczucie dumy narodowej, sprawiedliwości dziejowej, nie razi, nie wymaga zastanowienia, karmi dysonans poznawczy smakowitymi kąskami.


Jest jednak pewna ilość informacji, o których nie wszyscy wiedzą. Ale jednak ktoś wie.
Otóż, „wie się”, że było getto ławkowe przed wojną. Nie wie się dokładnie na czym polegało, wydaje się, że nie było jakoś szczególnie uciążliwe, chyba coś się stemplowało, prawdopodobnie indeksy, trzeba było siadać osobno? To się wie mniej więcej. Wie się, ostatnio jakby częściej, że nawet jeśli komuś zdarzyło się przed wojną być narodowcem i antysemitą (nie bez powodu! A w dodatku w całej Europie były takie trendy, ogólnie nie lubiano Żydów, a jakże!), to później doznawał przemiany w sercu i stawał się Sprawiedliwym (tu przykłady: Zofia Kossak –Szczucka, koniecznie Jan Mosdorf, a być może przebije się ksiądz Trzeciak – wyjaśnić czy to nie plotka).

Wie się tu i ówdzie, że doszło do tragedii w Jedwabnem. Że Niemcy zmusili Polaków –chrześcijan do biernego uczestnictwa w strasznym morderstwie. Kto wie, może ci chrześcijanie nawet bardziej ucierpieli w tym wszystkim, bo najpierw z rąk żydokomuny, później Niemców i później znowu żydokomuny, która robiła jakieś procesy, ludziom życie marnowała, krew psuła. Kwaśniewski pijany albo na kacu gadał bzdury, jak żyć w takim miasteczku, skoro w kółko te kłamstwa? 

Wie się też, że był Dworzec Gdański, z niego odjeżdżały pociągi? Pociąg? Do Wiednia albo do Szwecji - a w nim Żydzi. Problem, że nie łatwo rozpoznać na zdjęciach i filmach - kto odjeżdża, bo Żyd, a kto zostaje, bo nie Żyd - bo wszyscy wyglądają identycznie, mają takie same fryzury, ubrania i mówią tym samym językiem. Emigracja - ładne słowo, takie okrągłe i ewidentnie pozytywne jednak. Więc wie się, że była „emigracja’68”.


I jest w końcu pamięć. Są ludzie, gazety, zdjęcia, dokumenty, pamiętniki, wspomnienia. 
W nich mieszka inna opowieść. Tam jest to, o czym nikt nie chce wiedzieć.


Ci, którym udało się legalnie i nie, wyjechać przed 1939 z Polski pamiętali biedę. Bicie. Upokorzenie. Pamiętali bomby podkładane pod sklepy i synagogi. Kamienie latające w powietrzu, dywany ze szkła na chodnikach Mińska, Częstochowy, Bielska, Przytyka. Pamiętali karykatury, wierszyki, „naukowe opracowania”, w których mowa jest o wszach i robactwie, o ogórkowych nosach, o tym, że mają uciekać, zniknąć. Pamiętali, że bali się chodzić ulicami, że bito nie tylko na wyższych uczelniach, ale też w gimnazjach i szkołach powszechnych. Że dzień w dzień w gazetach były informacje o kolejnych „zajściach”. Że odbywały się pogrzeby dzieci, kobiet, mężczyzn, którzy zginęli „bo byli Żydami”. Co mieli więc opowiadać swoim dzieciom? Że tego wszystkiego nie było? Że było cudnie? Więc milczeli albo mówili o strachu i nienawiści. I mówili prawdę. 

Ta druga strona, ta niepamięć, to codzienne życie, praca, święta, narodziny, wesela, ale też głód, połamane ręce i nosy, roztrzaskane czaszki. 

Nie ma, nie istnieje taka Polska, która nie byłaby budowana, tworzona przez ludzi różnej narodowości. Nie można wyrwać z encyklopedii literatury polskiej stron z tymi poetami i pisarzami, którzy mieli matkę bądź babkę żydowską - bo zostałaby z niej cieniutka broszurka. Nie można skreślić naukowców „żydowskich”, bo zostanie nam lampa naftowa (o, przepraszam, to akurat można, nie przyznajemy się do noblistów z „pochodzeniem”). Nie można iść przez polskie miasto czy miasteczko i nie widzieć- kto budował kamienice, kto gmachy urzędów, uczelni i bibliotek.

Trudno przyjąć do wiadomości, że Żydzi mieszkali w grupach, ponieważ przez setki lat nie
mogli osiedlać się w dowolnych miejscach, nie mogli mieszkać i pracować w centrach itd...
Jeśli chodzi o przyrost naturalny- nie prawdą jest, że Żydzi zalewali Polskę” bo wg danych GUS za trzeci kwartał 1936 roku, w kwestii przyrostu naturalnego według religii odnotowano: rzymscy katolicy 12 na 1000, grekokatolicy 11,5 na 1000, prawosławni 10,8 na 1000, mojżeszowi 9,9 na 1000. Twierdzenie, że Żydzi monopolizują polski handel i rzemiosło, jak wynika z danych statystycznych, jest nieprawdziwe, natomiast prawdą jest, że osoby narodowości żydowskiej nie mogą pracować w żadnym urzędzie państwowym, nie mogą być kominiarzami, tramwajarzami ani nawet woźnymi w urzędzie. Według opracowanej przez ekonomistę J. Leszczyńskiego statystyki, w 1938 roku w Polsce Żydzi byli właścicielami 20 tysięcy gospodarstw. Na roli pracowało około 100 tysięcy osób narodowości żydowskiej. 8500 było gospodarstw o powierzchni poniżej 2 ha, 6500 od 2 do 5 ha, 2500 od 5 do 10 ha, 800 do 50 ha i 700 powyżej 50 ha.

W 1937 senator profesor Schorr podczas debaty nad projektem budżetu Ministerstwa Przemysłu i Handlu mówił: 

„Żydzi nie są napływową ludnością w Polsce. My – Żydzi – jesteśmy więzami gospodarczymi i moralnymi związani od tysiąca lat z tym krajem”.

Przypomina, że niezliczone sklepiki i stragany żydowskie, warsztaty krawieckie, szewskie, ślusarskie itp. to nie wynik upodobań, przekonań czy uzdolnień żydowskich, ale historycznych uwarunkowań, przepisów i obostrzeń, które przed zaborami i w czasie ich trwania wyznaczały określone miejsca w sferze zawodowej dla osób narodowości żydowskiej. Omawia dziewiętnastowieczne problemy zapaści gospodarczej Polski, niezrozumienia roli rozwoju gospodarczego dla Polski przez szlachtę. Żydzi odsądzani byli od czci i wiary, kiedy namawiali mieszczan i szlachtę do tworzenia wielkiego handlu, przemysłu, bankowości i kolejnictwa:

„Żydzi nie chcą imać się ciężkiej pracy na roli, wolą zajęcia lekkie”, „Żydzi, wciągając nasze rodziny szlacheckie do handlu, przemysłu itp., przyczyniają się do rozkładu najpiękniejszych tradycji szlacheckich”, „Nie zyski, procenty, dywidendy, weksle i akcje są ideałem szlachcica” – przywołuje opinie z lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XIX wieku. I cytuje pracę ekonomisty Surowieckiego O upadku miast w Polsce:

„Po zniszczeniu kraju przez różne smutne zdarzenia, po upadku miast i ich mieszkańców, ze zniknięciem kapitału i gotowych pieniędzy, rękodzieła i handel pozbawione zostały wszelkich środków do utrzymania się nadal w Polsce. Wyjąwszy kilka znaczniejszych miast, wszędzie prawie samym Żydom winna Polska ocalenie handlu i rękodzieł (…) kto bez uprzedzenia patrzy na Żydów, musi przyznać, że zdatność i przemysł ich był dotąd niepospolitym źródłem wzbogacającym Polskę, ale jeśli naród żydowski jest użyteczny krajowi naszemu przez swój przemysł rękodzielniczy, nierównie jeszcze pożyteczniejszym się staje przez handel.”

Senator Schorr wymienia nazwiska wszystkich tych Żydów, którzy budowali gospodarkę Polski. Przede wszystkim Leopolda Kronenberga, twórcę: kredytów rolnych dla Domów, Banku Handlowego, Towarzystwa Kredytowego miasta Warszawy, Kasy Przemysłowców, Warszawskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, Towarzystwa Wzajemnego Kredytu, Warszawskiego Towarzystwa Fabryk Cukru, Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Górniczych, budowniczego kolei Wileńskiej i Nadwiślańskiej, administratora kolei Wiedeńskiej, reformatora statutu Giełdy Warszawskiej i fundatora pierwszej Szkoły Handlowej w Warszawie.

Dalej: Poznański, Silberstein, Rozenblatt, Osser, Jarosiński, Barciński, Kon, Ettingonowie – senator Schorr przypomina o wkładzie tych obywateli narodowości żydowskiej w rozwój Łodzi. Na zakończenie powoła się na jeszcze jednego Polaka, ekonomistę Stanisława Szczepanowskiego: 

"Żyjąc z braku należytego wykształcenia ekonomicznego w świecie ciągłych urojeń i strachów, zrobiliśmy tych Żydów, których mamy przed naszymi oczyma, kozłem ofiarnym wszystkich naszych niepowodzeń i naszego własnego niedołęstwa, a zaledwie przeczuwamy istnienie przyczyn upadku i głębszych, i trudniejszych do usunięcia.”

Wspomni o profesorze Stanisławie Grabskim, bracie premiera Grabskiego, polityku i ekonomiście, który pisał:

„demagogicznym frazesem jest zapewnienie, że gdy się wyrzuci Żydów z Polski, będzie przez to samo dość pracy u nas dla wszystkich. Zawodowo czynnych Żydów jest u nas co najwyżej 2 miliony. Przybywa nam natomiast w ostatnich czterech latach rocznie po 300 000 bezrobotnych. Więc gdybyśmy mogli dowolną ilość Żydów z Polski wysiedlić i na wszystkie zajmowane przez nich stanowiska wprowadzić bezrobotnych Polaków, dając im dotknięciem czarodziejskiej różdżki potrzebne dla tego wiadomości i kapitały, to po 7 latach już by wszystkie możliwości zarobkowe wynikające z emigracji Żydów były wyczerpane, a co wtedy? Kogo byśmy z kolei usuwali poza granice?”

I nie można spalić wszystkich świadectw ludzi, którzy zamknięci w gettach od jesieni 1939 (a było ich w Europie Wschodniej 1100, z czego absolutnie najwięcej w granicach II RP) umierali z głodu, wyłapywani do ciężkich prac jak niewolnicy, na boso, gołymi rękoma budowali drogi, sprzątali gruz, wykładali nagrobkami swoich bliskich rynki i podwórka. I nie można zakrzyczeć tego, że to Polacy-chrześcijanie mogli wyczuć lekki akcent, nieco przestawiony szyk zdania, albo błędy gramatyczne, a nie niemiecki wermachtowiec spod Lipska czy Monachium. I to sąsiedzi wiedzieli, gdzie kto mieszka. To oni wskazywali skrytki, podpalali schrony, to oni: strażacy, granatowi policjanci i dobrotliwi sąsiedzi. I to dla wielu, wielu tysięcy tych dobrotliwych chrześcijan Żydzi stali się źródłem dochodu. Kto miał „swojego Żyda”, ten mógł, przynajmniej przez jakiś czas liczyć na pieniądze, biżuterię, narzędzia, ubrania. Później, gdy dobro się kończyło - obie strony rozstawały się. I ten, kto uszedł z tego z życiem miał niebywałe szczęście. Bo najczęściej jednak szczęścia nie miał. 

I o ile nie zabił go dotychczasowy gospodarz, to ginął z głodu, zimna, przypadkowego spotkania z „niesprawiedliwym”. Czego jeszcze nikt nie wie? Że ci głupi Niemcy tak bardzo nie lubili się dzielić dobrem, że zarządzili karę śmierci za handel z Żydami? Za dostarczanie im jedzenia i przechowywanie? Albo tego, że ci głupi Niemcy skazali na śmierć matkę i syna - Prawdziwych Polaków, którzy zabili całą przechowywaną u siebie żydowską rodzinę (w tym dziecko) kiedy skończyła się żydowska kasa? Czego jeszcze nie wiecie?

Że Malowany ptak to nie fantazja? Że kobieta, która przeżyła egzekucję i wyczołgała się spod trupów, w tym ciała swojej córeczki - nago uciekała do lasu, a polscy chłopi przeszukali ją ginekologicznie, bo chcieli pieniędzy i obrączki?

Czego jeszcze nie wiecie?

Że ci, którzy przeżyli w ZSRR (w tragicznych warunkach), gdy wracali do Polski PO WOJNIE byli wywożeni na Dolny Śląsk, nie mogli wrócić do swoich domów- bo tam czekała na nich śmierć?

Czego jeszcze nie wiecie? Że PO WOJNIE z nagrobków z żydowskich cmentarzy budowano, tak jak za Niemca – podwórka, mury i koryta dla zwierząt?

Nie wiecie co stało się z masowymi grobami, z miejscami gdzie zakopano dziesiątki, setki ludzi, gdy „likwidowano” getta? Nie wiecie, że na terenie obozu zagłady w Chełmnie nad Nerem, gdzie zagazowano w ciężarówkach nie mniej niż 160 TYSIĘCY LUDZI, w tym 15 tysięcy dzieci z getta łódzkiego PO WOJNIE był sklep gminnej spółdzielni? I w miejscu, gdzie tysiące i tysiące ludzi przeżywało niewyobrażalną katorgę-leżały sobie w pryzmach, jakże potrzebne rolnikom, nawozy i węgiel.

Może nie wiecie tego, że ta „żydowska kasa” te talerze, buty, krzesła i maszyny do pisania nie paliły rąk Prawdziwych Polaków, że nie poszli PO WOJNIE do żadnej organizacji żydowskiej i nie oddali tego „spadku” mamrocząc coś o tym, że im przykro?! 

Nie uda się schować teraz za tymi, którzy byli ludźmi do końca. Za tymi, którzy byli bardziej sprawiedliwi niż chciwi. Za tą garstka Sprawiedliwych. Ich było ZBYT mało wtedy by pomóc braciom i siostrom, i zbyt mało teraz-przy przesłonić niesprawiedliwych, głupich i złych.

I pewnie będzie przesadą propozycja, żeby sprawdzić sobie „Listę kadry kierowniczej aparatu bezpieczeństwa w latach 1945-1953”? Kto, gdzie i jak długo był w tym UB? I dlaczego jest to tak niesamowicie ważne, najważniejsze właściwie - czy był „pochodzenia” czy nie??


Wyczyśćcie swoje sumienia, tylko używajcie mocnego wybielacza. Może wypali w nich dziurę, przez którą zobaczycie wykrzywione w głupim, okrutnym uśmiechu twarze Prawdziwych Polaków, twarze miłych pań, które mówią: „idź stąd, ja ci nie mogę pomóc”? I uważajcie na lustra. Bo w nich zobaczycie własne twarze. 


I co wtedy wszyscy będą wiedzieć?

 

 



Anna Karolina Kłys

 

Poznańska dziennikarka, autorka książek „Brudne serca” i „Tajemnica Pana Cukra”. Badaczka polskiej przedwojennej prasy.    


Od Redakcji "Listów z naszego sadu"

Poniższy komunikat pojawił się na stronie Facebooka Autorki: 




Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
10. Świetne, choć mocne i do pojęcia trudne ;) yamata 2019-02-11
9. Dziwny ton dct 2018-05-08
8. Nie zgadzam się Peyotl 2018-04-06
7. Demagogia Piotr Jankowski 2018-04-06
6. Sprostowanie Wojtek 2018-03-22
5. Wszyscy wiedzą? Wojtek 2018-03-20
4. Jeśli idzie o wykorzystanie terenów po obozach jast 2018-03-12
3. Natura przypadku baszarteg 2018-03-08
2. Niepojęte Krzysztof M. Kaźmierczak 2018-03-07
1. „WSZYSCY WIEDZĄ” janko 2018-03-05








Obchód
Hili: Idę na obchód mojego terytorium. 
Ja: A może najpierw zjesz coś w domu?

Więcej

Przyjemności seksu
i jagód
Matt Ridley


Nasi przodkowie spędzili co najwyżej kilkaset lat w miastach. Przedtem, spędzili miliony lat na wiecznej wycieczce kempingowej, większość z tego w Afryce. Nic dziwnego, że ludzi łatwiej przestraszyć wężem niż samochodem, głęboką wodą niż prędkością, pająkami niż pistoletami. Jesteśmy w większym stopniu przystosowani do środowiska, w którym wyewoluowaliśmy, niż do tego, które obecnie zamieszkujemy.  

To niedopasowanie wyjaśnia całkiem dużo naszych obecnych problemów i Adam Hart, entomolog i prezenter, postanowił zobaczyć, jak dalece i jak przekonująco to niedopasowanie można wyjaśnić.

Więcej

Izrael nie jest
naszym wrogiem
Khaled Abu Toameh

Rosnąca liczba Arabów, szczególnie tych, którzy żyją w Zatoce, mówi, że wreszcie zrozumieli, że Izrael nie jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Taka zmiana opinii była widoczna jeszcze zanim Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem podczas ceremonii w Białym Domu 15 września. Za zdjęciu od lewej do prawej: premier Netanjahu, prezydent Trump, minister spraw zagranicznych ZEA, Abdullah bin Zajed Al-Nahjan, minister spraw zagranicznych Bahrajnu, Abdullatif al-Zajani, 15 września 2020 r. (Zdjęcie: zrzut z ekranu z relacji telewizyjnej.)

Rosnąca liczba Arabów, szczególnie tych, którzy żyją w Zatoce, mówi dziś, iż wreszcie zrozumieli, że Izrael nie jest wrogiem muzułmanów i Arabów. Taka zmiana opinii była widoczna jeszcze zanim Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem podczas ceremonii w Białym Domu, 15 września. Jest to bezpośredni rezultat ekspansjonistycznych ambicji Iranu i Turcji wobec świata arabskiego i opinia panująca wśród Arabów, że te dwa państwa stanowią poważne zagrożenie ich bezpieczeństwa narodowego.

Więcej
Blue line

Prośba o pokorę
od Benjamina Franklina
Jeff Jacoby

\

Siedemnastego września 1787 roku Konwencja Konstytucyjna w Filadelfii zakończyła pracę. Pierwotnie zwołana, by zaproponować poprawki dla pełnych wad Artykułów Konfederacji, delegaci szybko zmienili biegi, decydując się na stworzenie całkowicie innego systemu rządzenia. Przez niemal cztery miesiące wyczerpujących debat, naszkicowali coś zupełnie nowego: Konstytucję Stanów Zjednoczonych. 15 września tekst został spisany na pergaminie. Dwa dni później dokument przedstawiono delegatom do zaaprobowania.
Wielu Amerykanów słyszało historię kobiety, która podeszła do Benjamina Franklina, kiedy delegaci po obradach wychodzili z Independence Hall i zapytała: „No jak, doktorze, co dostaliśmy, republikę czy monarchię?” Słynna jest odpowiedź Franklina: „Republikę, jeśli potraficie ją utrzymać”. Dużo głębsze jednak niż ta luźno rzucona odpowiedź są mniej znane słowa, jakie wypowiedział nieco wcześniej tego dnia w swoim niezwykłym, końcowym przemówieniu do uczestników Konwencji. Jego przesłanie o politycznym kompromisie i intelektualnej skromności jest tym, co nasze, tak gniewnie bezkompromisowe i nieskromne społeczeństwo powinno dziś usłyszeć.

Więcej

„Czarny Wrzesień”
pół wieku temu i teraz
Alberto M. Fernandez

\

Jest ciekawym zbiegiem okoliczności, że podpisanie porozumienia pokojowego z państwami Zatoki Arabskiej – Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem – a Izraelem odbywa się w połowie września 2020 r., 50 lat od “Czarnego Września”, początku wojny lat 1970-1971 miedzy palestyńskimi frakcjami a Haszymidzkim Królestwem Jordanii. Było to ważne wydarzenie w historii Bliskiego Wschodu i historii palestyńsko-jordańskiej, ale wielu czuje się z nim niewygodnie – nigdzie bardziej niż w samej Jordanii z palestyńską większością populacji, a nawet od 1999 roku, palestyńską królową.

Więcej
Blue line

Zamordowanie amerykańskiego
“bluźniercy” w Pakistanie
Raymond Ibrahim

29 lipca amerykański obywatel, Tahir Naseem, został zamordowany na pakistańskiej sali sądowej podczas procesu o bluźnierstwo, oskarżony, między innymi, o „uwłaczanie Koranowi i Prorokowi Mahometowi”. Morderca, 15-letni Faisal Khan, dla wielu Pakistańczyków jest bohaterem. Radykałowie już poprzednio grozili zamordowaniem adwokatów i osób, które publicznie bronią ludzi oskarżonych o bluźnierstwo. Dwóch ludzi, broniących Asię Bibi, kiedy była w więzieniu, ministra ds. mniejszości  Szahbaza Bhattiego i gubernatora Pundżabu, Salmana Taseera, zamordowano w 2011 roku. (Na zdjęciu: Tahir Nassem w chwilę po zamachu, źródło Wiki.)

Niedawne morderstwo rzuciło "na nowo światło na pakistańskie prawa o bluźnierstwie”.  29 lipca 2020 roku Tahir Naseem, 57-letni obywatel USA, został zastrzelony na sali sądowej podczas rozprawy o zwolnienie za kaucją w procesie o bluźnierstwo, oskarżony, jak donosił Reuters, między innymi, o „uwłaczanie Koranowi i Prorokowi Mahometowi” - Chociaż jego nastoletni zabójca został zatrzymany i oskarżony o morderstwo, dla wielu ludzi w Pakistanie jest on wielkim bohaterem.

"Faisal Khan, 15-letni Pakistańczyk, promiennie uśmiecha się podczas wspólnych zdjęć z prawnikami i policjantami. Na ulicach tysiące ludzi nazywa go ‘świętym wojownikiem’. Jego tytuł  do chwały? Zastrzelenie w sądzie Amerykanina oskarżonego o bluźnierstwo".

Więcej

Porozumienie Abrahamowe
- ostry zakręt historii
Andrzej Koraszewski

Podpisanie porozumień o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Zjednoczonymi Emiratami Arabskim i Bahrajnem a Izraelem. Waszyngton, 15 września 2020. (Zdjęcie - zrzut z ekranu)

Słowo przełom może być irytujące, kto wie, co z tego przełomu się wyłoni? Zakręt jest lepszym określeniem, widzimy zmianę kierunku, ale nie mamy pojęcia, co się za tym zakrętem kryje. Podpisanie umowy pokojowej między Izraelem a dwoma krajami arabskimi Zatoki to już zdumiewające. Zapowiedź podobnych umów z kilkoma innymi krajami arabskimi, to tylko zapowiedź. Zignorowanie apelu Autonomii Palestyńskiej przez Ligę Arabską było jak wybuch potężnej bomby. Zamiast stanowczego NIE dla normalizacji, państwa arabskie powiedziały NIE państwom osi (oporu). Przedstawiciele Organizacji Wyzwolenia Palestyny, Hamasu i Islamskiego Dżihadu pospiesznie spotkali się w Bejrucie, żeby porozumieć się w sprawie wzajemnej przyjaźni i współpracy i pokłonić ostatniej desce ratunku, czyli Iranowi.

Więcej

Niewolnictwo: czy jest monopol
na cierpienie?
Amir Taheri 

W 2016 roku Michelle Obama powiedziała, że budzi się co rano w Białym Domu myśląc, że jest to „dom zbudowany przez niewolników”. Jednak Biały Dom był gruntownie przebudowany w 1902 roku i otrzymał obecny kształt w 1950 roku, na długo po zniesieniu niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych w 1865 roku i przyznaniu byłym niewolnikom obywatelstwa w 1869 roku. (Zdjęcie z Twittera Białego Domu)

Czy zachodnie kraje, a szczególnie Stany Zjednoczone i Wielka Brytania, zawdzięczają swoje bogactwo czarnym niewolnikom z Afryki?
To i pokrewne pytania krążą od lat, a ostatnio nabrały nowego życia dzięki marszom protestacyjnym w USA i w Europie. W 2009 roku na międzynarodowym seminarium w Evian, którego gospodarzem był ówczesny prezydent Francji, Nicholas Sarkozy, słuchaliśmy w zdumieniu jak amerykański pastor, Jesse Jackson, mówił, że afrykańscy niewolnicy zbudowali Amerykę jako dom, który okazał się być więzieniem.  

Więcej

Kulturowe wojny
w szkołach w Kalifornii
Lyn Julius

Nie wszyscy amerykańscy Żydzi przyjechali z Europy, wielu z nich to uchodźcy z krajów arabskich, Iranu i Turcji.

Uniwersytety już ignorują lub wypaczają historię Mizrachijczyków, chyba że mizrachijskich Żydów można użyć jako broni przeciwko aszkenazyjskim Żydom. Teraz grozi im wymazanie z programów szkolnych.


Trwa walka o serca i umysły kalifornijskich dzieci.

Propozycja programu szkolnego przedstawiona w 2019 roku spotkała się z protestami grup żydowskich i innych mniejszości, kiedy okazało się, że dział “ludy bliskowschodnie” przedstawiał tylko Arabów-Amerykanów. Niemniej 60 procent dzieci w szkołach publicznych z korzeniami na Bliskim Wschodzie należy do nie-arabskich mniejszości: chrześcijańskich Koptów, Asyryjczyków, Ormian, Berberów – i Żydów.   

Więcej

„Moje życie
jest klęską”
Andrzej Koraszewski 


Dziś mija 20 rocznica śmierci Jerzego Giedroycia. Niektórzy nazywali go Księciem, dla wielu z nas to był po prostu Redaktor. Tak, Redaktor z dużej litery. On sam uważał, że prawdziwy redaktor nie powinien zajmować się pisaniem swoich artykułów, że jego rolą jest szukanie dobrych piór, inspirowanie, tworzenie linii pisma, które nie powinno mieć znamion partyjności. Przeciwnie, winno być forum starcia idei, łączyć sprawy polityczne z gospodarką i szeroko pojętą kulturą. Dla polskich pisarzy, którzy znaleźli się na emigracji był zbawieniem. Pozwalał istnieć, docierać do kraju. Stworzył miejsce, w którym najlepsza literatura emigracyjna miała swoje centrum.

Więcej

Turecki prezydent
zapowiada wojnę
Z materiałów MEMRI


Turecki prezydent, Recep Tayyip Erdoğan, powiedział w przemówieniu z 30 sierpnia 2020 r. w Ankarze, że Turcja nie jest społeczeństwem z armią, ale “narodem, który sam jest armią […] nie ma siły, która może stanąć na drodze tego kraju”.  Powiedział, że Turcja nie zawaha się przed poświęceniem męczenników w walce przeciwko swoim wrogom. Erdoğan zapytał, czy narody Grecji, Francji i pewnych krajów Afryki Północnej i Zatoki są gotowe do uczynienia tych samych poświęceń z powodu ich „chciwych i niekompetentnych przywódców”. Oświadczył, że Turcja nigdy nie była kolonizatorem, że jest to raczej cywilizacja, która zdobywa serca. Erdoğan dodał, że fakt, iż Turcję wysuwa się na czoło negatywnych opinii jest oznaką faszyzmu i wrogości jej przeciwników.

Więcej
Blue line

Pożegnanie lata, czyli
prywatne drzewo życia
Lucjan Ferus


Niepostrzeżenie minęło lato „zanim człowiek zdążył się obejrzeć”, jak mawiała moja babcia, kiedy jeszcze byłem małym chłopcem (co mnie wtedy niezmiernie dziwiło, gdyż ja w żadnym wypadku nie odczuwałem tego szybkiego tempa upływającego czasu). Teraz wcale się jej nie dziwię, samemu doświadczając owego irytującego wrażenia. Co z tego, iż wiem jaki jest za to odpowiedzialny mechanizm psychologiczny, i że można to łatwo wytłumaczyć za pomocą prostego rachunku, skoro i tak co roku to odczucie nieodmiennie powtarza się, a nawet nasila z wiekiem?

Więcej

Przegląd wiadomości
w drodze na zakupy
Andrzej Koraszewski 

Płonący ośrodek Moria na wyspie Lesbos. (Zrzut z ekranu z Youtube.)

Do sklepu nie jest daleko, trzysta, może trzysta pięćdziesiąt metrów, przy ładnej pogodzie sympatyczny spacer. Spotkany sąsiad pyta o zdrowie, narzeka na własne, skręca w Robotniczą, więc można wrócić myślami do przeglądu wiadomości. Słowo „basta” pisane cyrylicą, białoruskie protesty budzą podziw i skłaniają do pytań, na które długo nie będzie odpowiedzi. Jakie są rzeczywiste proporcje postaw i poglądów w białoruskim społeczeństwie? Ile siły użyje dyktator w obronie swojej władzy, jak zachowa się Rosja? Chwilowo można tylko odczuwać podziw dla białoruskiej opozycji, dla jej strategii, podziw dla białoruskich kobiet.

Więcej
Blue line

Czy można falsyfikować
naukowe teorie?
Jerry A. Coyne 

Hurra, Ziemia nie jest płaska. 

Prowokacyjny tytuł artykułu (poniżej) w “Scientific American” fizyka Mano Singhama, jest, jak sądzę, głęboko niesłuszny. Koncepcja, że nauka postępuje naprzód przez eliminację niepoprawnych wyjaśnień (a to jest właśnie falsyfikacja), wydaje mi się nie tylko dobrą strategią, ale taką, która historycznie rzecz biorąc działała znakomicie. Powiedzenie, że jest to mit, jest więcej niż błędem. 

Więcej

Gdzie postawić granicę
antysemitom?
Jonathan S. Tobin

Jacob Blake Sr., ojciec Jacoba Blake’a, który został postrzelony przez policję w Kenosha, 23 sierpnia 2020.

Joe Biden spotkał się ze zwolennikiem bluzgającego nienawiścią Farrakhana, którego syn został postrzelony przez policję. Dlaczego ci, którzy tropią Donalda Trumpa w kwestii antysemityzmu, nie uważają tego za sprawę, o której warto mówić?

Co stałoby się, gdyby prezydent Donald Trump postanowił spotkać się z rodziną ofiary postrzelenia i okazało się, że ojciec ofiary jest neonazistą? Byłaby to wiadomość na pierwsze strony wiodących gazet i dyskutowano by o tym bez przerwy w CNN i MSNBC. Niezależnie od okoliczności incydentu uznano by, że takie spotkanie pokazuje obojętność Trumpa na nienawiść. I słusznie.


Co by się stało, gdyby jego oponent, były wiceprezydent, Joe Biden zrobił dokładnie to samo? Media głównego nurtu zignorowałyby to. Tych, którzy podnosiliby tę sprawę, piętnowano by jako prowokatorów “prawicowego skrzydła” lub potępiano ich za próby dzielenia kraju według rasy.

Więcej

Palestyńscy przywódcy
są skorumpowani
Khaled Abu Toameh

Reakcje mieszkańców ZEA na palestyńską kampanię podżegania  przeciwko Zjednoczonym Emiratom Arabskim są kolejną oznaką rosnącego rozczarowania wielu obywateli Zatoki palestyńskimi przywódcami i palestyńską sprawą. Na zdjęciu: Przedstawiciel ZEA stoi obok samolotu pasażerskiego El Alu, w masce z trzema flagami, 31 sierpnia 2020. (Zdjęcie: Nir Elias)

Podczas gdy palestyńscy przywódcy nadal potepiają Zjednoczone Emiraty Arabskie za zgodę na normalizację stosunków z Izraelem, obywatele Emiratów odpowiedzieli przez odrzucenie oskarżenia, że ZEA zdradziły tak meczet Al-Aksa, jak Jerozolimę i sprawę palestyńską. Głównym komunikatem, jaki obywatele ZEA i innych państw Zatoki wysyłają Palestyńczykom i pozostałym Arabom i muzułmanom, jest coś w rodzaju: “Nikogo nie zdradziliśmy. Mamy mądrego przywódcę, który postanowił zrobić to, co jest dobre dla jego kraju, dla Palestyńczyków i dla wszystkich Arabów i muzułmanów. Wy, Palestyńczycy, musicie pozbyć się waszych skorumpowanych przywódców”.

Więcej

Cypr: 46 lat
tureckiej okupacji
Uzay Bulut


Co przychodzi na myśl ludziom, kiedy słyszą „Cypr”? Piękny kraj wyspiarski, na Morzu Śródziemnym? Wymarzone miejsce na urlop? Ciepła pogoda i malownicze plaże? To wszystko jest prawdą. Jednak ten mały i wytrwały kraj ma także mroczną i tragiczną historię – historię ukształtowaną przez turecką okupację od 1974 roku.


Cypr zdobył niepodległość od Wielkiej Brytanii w 1960 roku, ale pełna niepodległość na całej wyspie nie trwała długo. Latem 1974 roku turecka armia dwukrotnie najechała na północny Cypr – najpierw 20 lipca, a potem 14 sierpnia, dokonując etniczno-religijnej czystki i zbrodni przeciwko ludzkości w akcji terroryzowania greckich Cypryjczyków i wypchnięcia ich na południe.  

Więcej

Inna twarz polskiego
Sejmu
Andrzej Koraszewski


Kiedy opozycyjna partia postanowiła wystawić w wyborach parlamentarnych Klaudię Jachirę powiedziałem, że to może być dobry pomysł. Żona spojrzała na mnie wzrokiem kobiety nieprzekonanej, a ja nie upierałem się, bowiem nie mam kwalifikacji proroka, więc moja uwaga nie miała charakteru wizji przyszłości. 

Więcej

W Iraku też mówią
o normalizacji
Elder of Ziyon


„Sotal Iraq” (Głos Iraku) była jak dotąd jedną z najbardziej konsekwentnie antysemickich witryn informacyjnych w świecie arabskim. 

 

Jest rzeczą absolutnie szokującą zobaczenie w tej gazecie artykułu, który jest nie tylko pojednawczy wobec Żydów, ale także otwarty na możliwość normalizacji stosunków między Irakiem i Izraelem.  

 

Autor artykułu, Hamed Szehab, pisze najpierw o historii opuszczenia Iraku przez Żydów:

Więcej

Naukowe pismo “Nature”
przystaje do Przebudzonych
Jerry A. Coyne


Groza wdziera się w świat nauki, bowiem dwa najbardziej prestiżowe na świecie pisma naukowe, “Nature” i “Science”, przystają do Przebudzonych. A rozumiem przez to, że akceptują zasady Krytycznej Teorii Przebudzenia, które są ewidentnie nienaukowe.

Więcej

Normalizacja może stworzyć
„Nowy Bliski Wschód”
Vic Rosenthal

Irańczycy obiecują, że nawet jeśli cały świat zapomni o Palestynie, oni nie zapomną.

Główną rzeczą, jaką trzeba wiedzieć o normalizacji stosunków między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi, jest to, że Iran, Turcja, Autonomia Palestyńska, Hamas, IfNotNowJewish Voice for Peace, i inni wrogowie państwa żydowskiego są temu przeciwni.  

Przeciwnicy umowy lubią nazywać ją “zdradą Palestyńczyków”. Nie jest, raczej jest zdradą OWP i Hamasu, organizacji, które są najgorszą rzeczą, jak przydarzyła się palestyńskim Arabom od czasu nazistowskiego muftiego, Amina al-Husseiniego.

Więcej
Blue line

Milczenie ONZ i UE wobec
łamania praw człowieka
Majid Rafizadeh

Według Amnesty International wśród ofiar tortur systematycznie stosowanych przez irański reżim są 10-letnie dzieci. „Ofiary mają często zakrytą twarz.. są bite, kopane i chłostane; bite pałkami, gumowymi rurami, nożami … podwieszane lub zmuszane do przyjmowania przez długi czas  wywołujących ból pozycji; pozbawione wystarczającej żywności i wody pitnej…” (Zdjęcie: Navid Afkari (w środku) i jego dwaj bracia.)

Irański reżim znacząco nasilił łamanie praw człowieka. Organizacja Narodów Zjednoczonych i Unia Europejska, które prawią kazania o prawach człowieka, całkowicie zamknęły oczy na skandaliczne działania tego reżimu.


Według niedawnego raportu Amnesty International, opublikowanego 2 września, różne gałęzie władz Iranu, włącznie z systemem sądowniczym, organami ochrony porządku publicznego i ministerstwem wywiadu biorą udział w tych zbrodniach.  

Więcej

Kiedy Palestyńczyk
wreszcie się obudzi?!
Hani Al-Dahiri

Po otwarciu bezpośrednich połączeń telefonicznych mieszkańcy ZEA otwarcie i masowo komunikują się z Izraelczykami.

Patrzymy ze współczuciem na palestyńskich braci, których politycy kupczyli ich sprawą przez ponad 60 lat. Ci politycy pilnowali, by sprawa pozostawała gorąca i nigdy nie osiągnęła żadnego rozwiązania. Sabotowali negocjacje i odrzucali wszystkie inicjatywy pokojowe, czy to przedstawiane przez stronę izraelską, czy przez innych międzynarodowych pośredników.

Palestyńscy politycy długo robili to kosztem swojego ludu, żeby ciągnąć zyski z konfliktu i taka sytuacja istnieje do dnia dzisiejszego.

Więcej

Wybór ostatecznej
wolności
Tomasz Witkowski

Klinika Dignitas została założona w 1998 roku przez szwajcarskiego prawnika Ludwiga Minelli, działacza praw człowieka.

„Siostra mojej mamy była w czasie II Wojny Światowej łączniczką AK. Wykonywała bardzo niebezpieczną konspiracyjną robotę. Jak sama mówiła nie bała się śmierci tylko tortur. Była mało odporna na ból i obawiała się, że kogoś wyda, że zdradzi ważne informacje. Jakimś sposobem weszła w posiadanie kapsułki z cyjankiem potasu. Użyła trucizny, kiedy Gestapo otoczyło jej dom, a wcześniej podpaliła jedno z pomieszczeń (prawdopodobnie niszcząc w ten sposób jakieś dokumenty)”, Ta, znaleziona w interenecie, relacja jest jedną z setek.

Więcej

Lot
nad Arabią Saudyjską
Jeff Jacoby


“Kolejny kamień milowy. Izraelski samolot pasażerski przeleciał w poniedziałek przez przestrzeń powietrzną Arabii Saudyjskiej w pierwszym, bezpośrednim (nie towarowym), locie między Izraelem a Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi”, napisał „Times of Israel”. “Lot El Al 971, z delegacjami wysokiego szczebla izraelską i USA poleciał na wschód, przez całą niemal długość terytorium Arabii Saudyjskiej, by dotrzeć do Abu Zabi. Był to pierwszy raz, kiedy izraelski samolot otrzymał pozwolenie królestwa na użycie jego przestrzeni powietrznej”. Czasy się zmieniają.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Czy istnieją
„głęboko niewierzący”?
Lucjan Ferus

Kogo bać się najbardziej
podczas „powstania”?
Jonathan S. Tobin

Polio zlikwidowane
w Afryce
Steven Novella

Wielki krok naprzód
dla światowego pokoju
Richard Kemp 

Obietnica i zagrożenia
pokoju w Sudanie
Alberto M. Fernandez

Harvard zaprasza
palestyńskiego negacjonistę
Dov Lipman

Ludzie są grzeszni, ale
Kościół (na pokaz) jest święty
Marcin Kruk

Arabski antysemityzm
za europejskie pieniądze
Andrzej Koraszewski 

Czy wyrazy ludzkiej twarzy
są uniwersalne?
Jerry A. Coyne 

Zgraja „proizraelskiej
surowej miłości”
Seth J. Frantzman 

Niech żyje
król!
Jerzy Łukaszewski

Niektórzy Palestyńczycy
popierają pokój
Khaled Abu Toameh

Kogo bije
dzban?
Andrzej Koraszewski

Krótka historia europejskich
obserwatorów w Gazie
Gerald M. Steinberg

Refleksje sprzed lat:
„Łaska boska” i inne
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk