Prawda

Sobota, 24 października 2020 - 11:31

« Poprzedni Następny »


Wybór ostatecznej wolności


Tomasz Witkowski 2020-09-07

Klinika Dignitas została założona w 1998 roku przez szwajcarskiego prawnika Ludwiga Minelli, działacza praw człowieka.
Klinika Dignitas została założona w 1998 roku przez szwajcarskiego prawnika Ludwiga Minelli, działacza praw człowieka.

„Siostra mojej mamy była w czasie II Wojny Światowej łączniczką AK. Wykonywała bardzo niebezpieczną konspiracyjną robotę. Jak sama mówiła nie bała się śmierci tylko tortur. Była mało odporna na ból i obawiała się, że kogoś wyda, że zdradzi ważne informacje. Jakimś sposobem weszła w posiadanie kapsułki z cyjankiem potasu. Użyła trucizny, kiedy Gestapo otoczyło jej dom, a wcześniej podpaliła jedno z pomieszczeń (prawdopodobnie niszcząc w ten sposób jakieś dokumenty)”, Ta, znaleziona w interenecie, relacja jest jedną z setek, jeśli nie tysięcy, podobnych z tamtych ponurych czasów. Kapsułka z trucizną była wówczas gwarancją ostatecznej ucieczki, której nie mogły zapobiec ani Gestapo ani SS. Ucieczki od niepewności własnej tolerancji na ból zadawany podczas tortur, poniżenia i śmierci odartej z godności. Nie przez przypadek władze Trzeciej Rzeszy tak niechętnie odnosiły się do ludzi, którzy dobrowolnie rozstawali się z życiem. Potępili nawet używanie terminu Freitod (wolna śmierć), jednego z czterech funkcjonujących w języku niemieckim określeń czynności, którą my nazywamy samobójstwem. Pozostałe trzy to najbliższe naszemu Selbsttötung (uśmiercenie samego/samej siebie), naukowe, socjologiczne Suizid (od niego pochodzi nazwa dziedziny badań – suicydologii) oraz Selbstmord najbardziej radykalne, drastyczne i wartościujące negatywnie sam akt. Naziści najchętniej używali tego ostatniego. W szczelnym totalitarnym systemie tkwiła luka, a słowo Freitod wskazywało jej lokalizację. Dla przedstawiciela władzy absolutnej nie ma chyba nic gorszego niż świadomość jej ograniczeń, a dla zniewolonego nic bardziej krzepiącego, jak możliwość wyrwania się z niewoli. Kapsułka z cyjankiem potasu w tamtych czasach wielu ludziom dawała realne poczucie wolności.

Stygmatyzacja i penalizacja samobójstwa


Niechęć do samobójstwa jako wyboru i manifestacji ostatecznej wolności nie była jednak unikalna dla totalitaryzmu Trzeciej Rzeszy. Jakkolwiek sam pomysł karania kogoś, kto nie żyje mógłby się wydawać absurdalny, to jednak z powodzeniem wcielano go w życie na przestrzeni dziejów. W starożytnym Rzymie sankcją za samobójstwo była konfiskata całego majątku. Od V wieku kolejne synody nie dość, że potępiły samobójstwo, zakazały go, to jeszcze obłożyły samobójców karami kanonicznymi, takimi jak brak możliwości odprawiania mszy w ich intencji, pochówku na cmentarzu czy ekskomunika.


Anglia była krajem, w którym już od X wieku prawo karało samobójców. Podobnie jak w Rzymie konfiskowano majątek sprawcy, a ich samych traktowano tak, jak przestępców kryminalnych. Karalność samobójstwa zniesiono dopiero w 1961 roku.


We Francji począwszy od XV wieku samobójcę traktowano tak samo, jak mordercę. W roku 1670 Ludwik XIV nakazał, by ciała samobójców ciągano po mieście a następnie wieszano lub wyrzucano na śmietnik. Ich majątek również podlegał konfiskacie.


W podobnie bezpardonowy sposób obchodzono się z samobójcami w Austrii. Zwłoki osób, które targnęły się na własne życie wieszano, palono na stosie lub łamano kołem. Poza tym pozbawiano samobójcę pogrzebu kościelnego, konfiskowano majątek oraz stosowano infamię jego pamięci. Kodeks Józefina z 1787 roku przewidywał osadzenie osób usiłujących popełnić samobójstwo w więzieniu, by okazały żal i zmieniły swoje zachowanie.


W Islamie samobójstwo nadal traktowane jest jako zbrodnia gorsza niż morderstwo. Jest ono nielegalne również w Korei Północnej, gdzie konsekwencją jest posłanie rodziny oskarżonego (dwa-trzy pokolenia, prawdopodobnie też sąsiadów) do obozów koncentracyjnych.------------


Jest wiele przyczyn, dla których tak pastwiono się nad ciałami ludzi, którzy odebrali sobie życie. Wśród nich jest irracjonalny lęk, przed tymi, którzy nie zawahali się zmierzyć ze śmiercią, ale również obawa przed ich powrotem, gniewem bogów, siła tradycji i pewnie kilka innych. Jest jednakowoż wśród nich przyczyna, którą najrzadziej, jeśli w ogóle, wskazuje się jako czynnik decydujący o surowości prawa i obyczaju w traktowaniu samobójstwa – wartość ekonomiczna samobójcy.


Targnąwszy się na własne życie niewolnik ograbia swego właściciela z jego własności i praw. Rozporządzając swoim życiem zachowuje się jak człowiek wolny. Przekonanie, że Stwórca sam jeden ma prawo decydowania o życiu i śmierci ludzi a sprzeniewierzanie się jego woli jest bluźnierstwem, było o tyle uzasadnione, że kolejni w hierarchii przedstawiciele władzy zawsze cząstkę owej boskiej władzy dzierżyli sami. Życie niewolnika, czy feudalnego poddanego, miało taką wartość, jak wykonywana przez niego praca, dlatego decydowanie o jego zakończeniu było zamachem na własność. W jednej chwili poddani mogli pozbawić swojego pana części jego dóbr. To było nie do przyjęcia, dlatego stworzono prawa, które zezwalając na bezczeszczenie zwłok i dysponowanie majątkiem zmarłego miały odstraszyć tych, w których umysłach zakiełkowała myśl o wyborze ostatecznej wolności.


Jeśli nie liczyć wzmianek Platona i Arystotelesa o antypaństwowym charakterze samobójstwa, źródła historyczne nie wskazują explicite na przyczyny ekonomiczne formułowanych w stosunku do samobójców drakońskich praw, podobnie jak nigdzie nie znajdziemy deklaracji, która by wskazywała, że współczesna apoteoza optymistycznego podejścia do życia, niechęć do depresji i wszelkich emocji negatywnych czy moda na zdrowy tryb życia służą systemowi ekonomicznemu, dla którego wartość jednostki jest mierzona jej wydajnością. Zamiast tego znajdziemy historyczne, często pokrętne uzasadnienia teologiczne i współczesne, wątpliwej jakości wyniki badań korelacyjnych stanowiących narzędzie nowej świeckiej teologii. Jeśli jednak chcemy zrozumieć samobójstwo – fenomen, o którym francuski pisarz i filozof Albert Camus pisał, że jest jedynym prawdziwie poważnym problemem filozoficznym, nie możemy o nim myśleć w oderwaniu od rzeczywistości ekonomicznej.

 

Ostateczna wolność dla wybranych


Gdyby niechęć do samobójstwa płynęła z czystej apoteozy i szacunku do życia, arystokracja w starożytnym Rzymie nie zachowałaby sobie prawa do decydowania o własnej śmierci. Prawa, którego odmawiano nawet ciężko chorym. Gdyby przedkładano nade wszystko wartość życia w starożytnej Grecji nie byłoby możliwości wystąpienia do senatu o zgodę na rozstanie się z nim, a jeśli nawet takie prawo by istniało, to niewielu byłoby chętnych, aby z niego skorzystać.

Podobnie nie przetrwałoby samobójstwo honorowe zarezerwowane wyłącznie dla szlachetnie urodzonych w Japonii, gdzie inne formy odebrania sobie życia były surowo karane. Wreszcie, nie nazywalibyśmy honorowym odebrania sobie życia przez oficerów i arystokratów naszego kręgu kulturowego, a ich odsetek nie byłby dwu, a nawet trzykrotnie wyższy niż wśród mężczyzn cywilnych (wśród członków oddziałów elitarnych jest jeszcze wyższy).


Dzisiaj stoimy zatem w obliczu ambiwalentnych postaw w stosunku do samobójstwa, które są historyczną spuścizną naszej kultury. Czasami darzymy respektem jako honorowe rozwiązanie z sytuacji bez wyjścia, w której znaleźli się wysoko postawieni reprezentanci naszego społeczeństwa, ale częściej boimy się go i gardzimy nim, szczególnie wtedy, kiedy podejrzewamy stojącą za tym czynem słabość i rezygnację. Ci sami przedstawiciele „klasy panów”, którzy wcześniej piętnowali samobójców, nie wahali się przed rozgryzieniem kapsułki z trucizną, kiedy uznawali, że jest to jedynym sposobem odzyskania godności i drogi do wolności. Wielu wysoko postawionych dygnitarzy Trzeciej Rzeszy wybrało tę drogę, a Herman Goering popełnił samobójstwo wyłącznie dlatego, że odmówiono mu rozstrzelania, którego się domagał uznając za potwarz dla swojego oficerskiego honoru śmierć na szubienicy. Masowo korzystali z Freitod – wyjścia do niedawna jeszcze tak surowo zakazywanego ich poddanym.

 

W pułapce św. Augustyna


Dzisiaj, kiedy medycyna uczyniła takie postępy, że życie ludzkie u jego schyłku, wraz z towarzyszącymi mu cierpieniami i utratą godności, jest przedłużane poza granice wytrzymałości, wielu marzy o Freitod. Ale marzy po cichu, bowiem uwarunkowane przez stulecia pogardy i bezczeszczenia zwłok samobójców postawy uległości w stosunku do tych, którzy decydują o tym, co możemy zrobić z własnym życiem i niechęci wobec tych, którzy postanowili sami zadecydować o swoim końcu, natychmiast wylewają się falą niechęci i oburzenia. Kiedy pojawi się wzmianka o pomocy innych osób w takiej nieludzkiej sytuacji, reakcje osiągają rozmiar histerii zapakowanej w piękny slogan szacunku dla życia i okraszonej piątym przykazaniem. A przecież nie ma śladu danych potwierdzających fakt, aby w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, jego wyznawcy mieli z dobrowolną śmiercią jakikolwiek problem. Ba, wielu z nich chętnie kończyło swoje życie w nadziei uwolnienia się od grzechu, opuszczenia tego padołu łez i płaczu i odnalezienia wytęsknionej rajskiej szczęśliwości.


Donatyści, przedstawiciele wczesnych chrześcijan, którzy w pewnym momencie zostali uznani za schizmatyków, masowo popełniali samobójstwa, aby jak najprędzej uwolnić się od przekleństwa grzechu. Poszukując śmierci posuwali się aż do tego, że prosili o zadanie śmiertelnego ciosu przypadkowych, spotkanych na gościńcu podróżnych, a gdy ci odmawiali, uzyskiwali to, czego żądali sami grożąc im śmiercią. Kobiety popełniały samobójstwo, aby uniknąć gwałtu i nie narazić się na grzech nieczystości, a pierwsi ojcowie Kościoła nie tylko nie ganili takich praktyk, lecz wręcz je chwalili zrównując ze śmiercią męczeńską. Wczesne chrześcijaństwo z nadzieją rychłego zbawienia stawało się wręcz religią śmierci. Przywilej decydowania o własnym końcu stał się tak egalitarny, jak nigdy w dotychczasowej historii cywilizacji.


Pierwszym, który próbował zaradzić tej masowej epidemii śmierci, prowadzącej chrześcijaństwo ku unicestwieniu był św. Augustyn, choć i on miał z tym spory problem. W swoich rozmyślaniach początkowo doszedł do paradoksu, w którym śmierć następująca zaraz po otrzymaniu sakramentu chrztu jawiła się jako najlepsze możliwe rozwiązania – człowiek umierał w stanie łaski uświęcającej i grzech nie mógł mieć do niego dostępu. Przełamał swój impas myślowy sięgając do piątego przykazania, jako wykładni regulującej również zabicie samego siebie. Od tego czasu rozpoczyna się historia niechęci i pogardy dla samobójstwa, którą przypieczętował synod zwołany w 452 roku w Arles. Ponad sto lat później w Bradze odbyły się kolejne synody, na których sformułowano zakazy samobójstwa oraz ustanowiono kary, wśród których najsroższą była ekskomunika.


Ponad półtora tysiąca lat później trudno wziąć udział w dyskusji poświęconej wspomaganemu samobójstwu czy eutanazji, w której nie powtarzano by argumentacji św. Augustyna. Argumentacji, którą stworzył w określonych warunkach kulturowych, ekonomicznych i politycznych i służącej określonym potrzebom. Powtarzanej z taką bezrefleksyjnością jakby otrzymał ją Mojżesz na górze Synaj w postaci wyrytego w kamieniu aneksu do tablic dekalogu.


Celem tego felietonu nie jest agitacja na rzecz liberalnego podejścia do eutanazji. Pisząc go mam cichą nadzieję, że niektórzy czytelnicy uświadomią sobie, że ich przekonania i argumenty dotyczące tej problematyki nie uwzględniają niektórych faktów, że być może to, co uznają za swoje wartości nie jest tak czarno białe, jak im się dotychczas wydawało, a swoją argumentację otrzymali wraz ze spuścizną przekonań przyjętych przez ich rodziców, katechetów, parafialnych księży. Ci zaś odziedziczyli ją od ludzi, którzy żyli w czasach, kiedy nie było respiratorów i innych urządzeń oraz leków podtrzymujących w nieskończoność tlące się życie, a ich głównym problemem było powstrzymanie samobójczego pędu chrześcijaństwa w pogoni za obietnicą wiecznego zbawienia.

 



Dr Tomasz Witkowski 

Psycholog, autor trylogii Zakazana psychologia poświęconej nadużyciom i nieprawidłowościom w psychologii i psychoterapii, a także wydanych w USA Psychology Gone Wrong: The Dark Sides of Science and Therapy oraz Psychology Led Astray: Cargo Cult in Science and Therapy.

Od redakcji „Listów z naszego sadu”


Ciekawą ilustracją tego tekstu jest sprawa Alaina Cocqa:


Alain Cocq cierpi na nieuleczalną chorobę, która powoduje zlepienie się jego tętnic
. Mężczyzna porusza się na wózku inwalidzkim. Jak podkreśla, z powodu swojego schorzenia, ogromnie cierpi fizycznie.


20 lipca Cocq napisał do prezydenta Francji Emmanuela Macrona list z prośbą o zgodę na eutanazję. Jak twierdził, dzięki temu mógłby odejść z godnością i skróciłyby się jego straszne cierpienia. Chcę podkreślić - znalazłem się w sytuacji, gdy mam w pełni świadomy umysł, jestem przykuty do mojego dysfunkcyjnego ciała, okaleczony przez ból - te słowa Cocqa znalazły się w liście, który pomógł mu napisać jego asystent medyczny. Czy zniósłby Pan, Panie Prezydencie, opróżnianie jelit do woreczka, opróżnianie pęcherza do woreczka i karmienie przy pomocy woreczka, kąpanie przez inną osobę, okaleczenie przez niewyobrażalny ból, fakt , że ktoś musi Pana kąpać? - pisał mężczyzna. Proszę o możliwość godnej śmierci- dodawał. Niektórzy używają terminu "aktywna eutanazja" lub "wspomagane samobójstwo", ale dla mnie bardziej odpowiednie jest określenie "godne zakończenie życie z pomocą asystenta medycznego" - stwierdził.


Eutanazja jest nielegalna we Francji. Prezydent Macron w związku z tym odmówił wydania zgody na nią. W liście do chorego napisał, że jest poruszony jego prośbą, podziwia jego niewiarygodną wolę walki, którą się wykazał w zmaganiach z chorobą. Przyznał jednak, że nie może stanąć ponad prawem.


Więcej: https://www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-nie-dostal-zgody-na-eutanazje-57-latek-postanowil-transmitow,nId,4713463


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. @subject Hal 2020-09-10








Kocie przywileje
Ja: Nad czym myślisz?
Hili: Sprawdzam kocie przywileje.
Ja: I co?
Hili: Trzymają się.

Więcej

Czy koniec wojen
o ropę naftową?
Andrzej Koraszewski 

Podpalone przez irackich żołnierzy szyby naftowe w Kuwejcie w 1991r.  

Węgiel pchnął rewolucję przemysłową, zawdzięczamy mu więcej niż większość ludzi zdaje sobie z tego sprawę. To dzięki nowej energii poruszającej maszyny możliwe było uruchomienie masowej produkcji i rozpoczęcie procesu wychodzenia z powszechnej nędzy. Jeszcze lepszym, tańszym i wygodniejszym źródłem energii okazała się ropa naftowa. Węgiel przyniósł nam zmorę zanieczyszczonego powietrza. Ropa również nie okazała się ideałem, chociaż w tym przypadku bodaj większym problemem od powodowanych przez to paliwo zanieczyszczeń były zbrojne konflikty, nieustanna walka o panowanie nad tym bogactwem, stanowiącym od stu lat główny napęd przemysłowego rozwoju.

Więcej

Dekapitacja wolności
w Europie
David Collier


Nauczyciel Samuel Paty, został zabity w pobliżu szkoły, w której pracował i morderca obciął mu głowę. Jego „przestępstwem” było mówienie uczniom o wolności słowa. W tym zamachu terrorystycznym jest koszmarna różnica z innymi zamachami, różnica która nie została w pełni zrozumiana. To jest dzieło społeczności. Kilku muzułmanów w szkole poczuło się obrażonych i rozpoczęli protest. Jeden z rodziców sprowadził “eksperta”, by pomógł w walce z bluźnierczym nauczycielem. Wydano fatwę i wymierzono karę za bluźnierstwo. Co gorsza – mimo wyrazów solidarności z ofiarą ze strony sfer politycznych – przesłanie jest jasne i otrzymali je nauczyciele w całej Francji. Bluźnierstwo jest we Francji przestępstwem obłożonym karą śmierci.

Więcej
Blue line

Zakład Simon-Ehrlich
po 40 latach
Marian Tupy i Gale Pooley


Jest rok 1980 i bierzesz ślub. Twoi rodzice postanowili zaprosić na wesele 100 gości. Przyjęcie kosztuje 100 dolarów na osobę czyli w sumie 10 tysięcy dolarów. Szybko przenosimy się do roku 2018. Teraz pora na ciebie. Urządzasz wesele dla swojego dziecka. Lista gości wzrosła o 72% (kilku staruszków już nie ma, ale liczba kuzynów eksplodowała). To znaczy, że musisz zaopatrzyć 172 ludzi. Cena za jednego gościa pozostała ta sama (chwilowo zapomnij i zignoruj inflację), więc spodziewasz się rachunku na 17 200 dolarów. Zamiast tego rachunek wynosi 4 816 dolarów, czyli mniej niż połowa tego, co twoi rodzice zapłacili za ciebie. Jak to możliwe, pytasz właściciela restauracji? Odpowiada, że na każdy jeden procent wzrostu liczby uczestników rachunek obniża się o jeden procent. A więc, podczas gdy liczba gości wzrosła o 72%, twój rachunek zmalał o 72%. Z pewnością takie rzeczy nie zdarzają się w prawdziwym życiu – a może jednak?

Więcej

Czy kiedykolwiek
zapanuje pokój?
Seth J. Frantzman

Sekretarz Stanu USA, Mike Pompeo, spotyka się z ministrem spraw zagranicznych Bahrajnu w Manamie 25 sierpnia.(zdjęcie: BAHRAIN NEWS AGENCY/HANDOUT VIA REUTERS)           

Jest październik 2010 roku przywódcy państw arabskich i afrykańskich zebrali się w Sirte. To nadmorskie miasto wiele ucierpiało z powodu z rozlewu krwi podczas dziesięciu lat wojny domowej w Libii.

 

W owym czasie było jednak spokojniejsze, gorące i suche. Trwał drugi arabsko-afrykański szczyt. Przywódcy na całym Bliskim Wschodzie i w Afryce wznosili toasty za sukces. Mówili o utrzymaniu pokoju, bezpieczeństwa i stabilności na świecie. We wspólnej deklaracji powiedzieli, że są oddani “respektowaniu prawa międzynarodowego, praw człowieka, międzynarodowego prawa humanitarnego, rozbrojeniu, nierozprzestrzenianiu broni jądrowej i walce z międzynarodowym terroryzmem”. Wygłaszano te wzniosłe deklaracje mimo, że wielu z obecnych było dyktatorami i despotami. Dotyczyło to gospodarza, Muammara Kaddafiego, jak również Hosni Mubaraka...  

Więcej
Blue line

Używające narzędzi mrówki
budują struktury
Jerry A. Coyne


Wiadomo obecnie, że wiele zwierząt używa narzędzi i artykuł poniżej z “Functional Ecology” pokazuje, że tylko u owadów znamy pięćdziesiąt przykładów. Niektóre z nich, u mrówek, dotyczą używania różnych substancji, takich jak liście lub sklejone grudki ziemi, które nasączają słodkim płynem i zabierają do mrowiska. Artykuł poniżej opisuje nie tylko użycie narzędzi, ale zdolność dopasowania ich użycia w warunkach środowiska.

Więcej

Największym wrogiem
Palestyńczyków jest archeologia
Stephen M. Flatow

Inskrypcja po hebrajsku ze słowem Jerozolima na kolumnie z czasów drugiej świątyni odnalezionej podczas wykopalisk w Jerozolimie w 2018 roku

Eksperci telewizyjni powiedzą ci, że najbardziej niebezpiecznymi wrogami sprawy Arabów palestyńskich są królestwa z Zatoki, które postanowiły uznać Izrael lub europejskie kraje, które przenoszą swoje ambasady do Jerozolimy, albo amerykańscy politycy, którzy odmawiają dalszego spłacania długów Autonomii Palestyńskiej.  

 

Nie zgadzam się z tym. Moim zdaniem największym wrogiem Palestyńczyków jest  … archeologia.

Więcej

Całkowicie nieodpowiedzialny
wirus
Andrzej Koraszewski 


Oboje z żoną należymy do grupy osób, które mogą nie doczekać końca pandemii. Wiek i przebyte choroby nie dają nam dobrych prognoz. Na szczęście oboje jesteśmy palaczami (a palacze mają zniszczone receptory w nosach, co utrudnia temu wirusowi czepianie się). Niby mieszkamy strategicznie, czyli na odludziu, jednak bardzo trudno być stu procentowym odludkiem, a zaraza zastukała już do bram naszego miasteczka, więc jakiś kontakt z tym świństwem już był, albo zaraz będzie.

Więcej

Zakup Chevron gwoździem
do trumny ruchu BDS
Jonathan S. Tobin

Widok na izraelską platformę wiertniczą gazu widziany z plaży rezerwatu przyrody Dor Habonim, 1 stycznia 2020. zdjęcie Flash90.

Inwestycja tej korporacji naftowej jest nie tylko olbrzymim czynnikiem pobudzającym  przemysł gazu ziemnego Izraela. Jest kolejnym dowodem, że świat arabski zrezygnował z prowadzenia wojny z państwem żydowskim.

 

Przez wiele dziesięcioleci jedną z oczywistości w dyskusjach o świecie arabskim i Izraelu była rola jaką odgrywał amerykański i międzynarodowy przemysł naftowy.


Ten przemysł popierał arabską wojnę ze syjonizmem. Jednym z najważniejszych czynników w podtrzymywaniu wrogości establishmentu polityki zagranicznej wobec Izraela były olbrzymie wpływy wielkich korporacji naftowych, które uważały stosunki USA z Izraelem za zagrożenie ich możliwości robienia interesów na Bliskim Wschodzie. Myśl o którejkolwiek z tych korporacji robiącej interesy z Izraelem był nie do pomyślenia, ponieważ to głównie one wspierały arabski bojkot państwa żydowskiego.

Więcej

Media społecznościowe
i radykalna wolność słowa
Vic Rosenthal


Internet i jego pochodne, takie jak email i World Wide Web, zostały stworzone przez akademickich badaczy. Chociaż armia zapłaciła za znaczną część tych innowacji, niewiele uwagi zwracano na bezpieczeństwo i żadnej na treść. Akademicy zbudowali skrajnie demokratyczną strukturę. Każdy mógł stworzyć stronę internetową i włożyć tam cokolwiek chciał. Nie trzeba było być publiczną postacią ani przekonywać wydawcy, by zainwestował w szerzenie twoich idei, ani nie trzeba było posiadać stacji telewizyjnej. Jeśli miałeś czyjś adres email, niezależnie od tego, kim byłeś i kim był odbiorca, mogłeś wysłać mu komunikat (może nie byłoby odpowiedzi, ale jednak). Radykalna wolność słowa była nie tylko teoretyczna, była realna.

Więcej

Saeb Erekat pospiesznie
przewieziony do szpitala Hadassah
Hugh Fitzgerald


Hipokryzja palestyńskich Arabów nie zna granic. Oskarżają Izraelczyków o wszystkie możliwe potworności – gwałcenie, okaleczanie, mordowanie niewinnych Arabów, jak również „zabieranie narządów palestyńskich męczenników”, żeby je przeszczepić Izraelczykom. Oskarżają także Izraelczyków o nieokreślone „medyczne eksperymenty” na palestyńskich więźniach, niewątpliwie zainspirowane przez dra Josefa Mengele. W końcu, czyż nie twierdzą, że syjoniści byli bliskimi kolaborantami nazistów? Niemniej, kiedy chodzi o ich własne dobro, palestyńscy przywódcy pokazują, w co naprawdę wierzą, mimo oskarżania Izraelczyków o popełnianie wszelkiego rodzaju potworności.

Więcej
Blue line

Czego pandemia
nauczyła nas o nauce?
Matt Ridley


Metoda naukowa pozostaje najlepszym sposobem rozwiązywania wielu problemów, ale uprzedzenia, nadmiar pewności siebie i polityka mogą czasami wyprowadzić naukowców na manowce.

Więcej

Po co Żydom państwo,
a szczególnie żydowskie?
Andrzej Koraszewski

Arabski publicysta o Arabach i Izraeluhttps://www.facebook.com/ImTirtzuEnglish/videos/257245235710397

Dowiedziałem się od amerykańskiego myśliciela Petera Beinarta, że Izrael powinien natychmiast anektować cały Zachodni Brzeg i utworzyć jedno państwo. Chwilowo pomysł wzbudził największy entuzjazm w redakcji „New York Timesa”, która postanowiła uzupełnić braki personalne po odejściu Bari Weiss i zatrudnić go na etacie głównego specjalisty do rozwiązywania światowych konfliktów, z których liczy się tak naprawdę tylko jeden.

Więcej
Blue line

Dziecinne pytanie: Po co
ludzie stworzyli bogów?
Lucjan Ferus

Wenus z Willendorfu – mierząca 11,1 cm figurka z epoki górnego paleolitu przedstawiająca postać kobiecą. Szacuje się, że ma ok. 30 tysięcy lat i że mogła mieć jakieś religijne znaczenie.  Religie powstawały w społecznościach zbieracko-łowieckich, by stopniowo zmienić się w instytucje wspierające społeczeństwa większe niż klan.   

Jest to kontynuacja artykułu: „ Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?”. Mimo tego, że teraz nie dziecko zadaje to pytanie lecz dorosły (a nawet stary) autor tekstu, także uznałem je za dziecinne. Dlaczego? (Nie, nie, aż tak jeszcze nie zdziecinniałem!). Bowiem sugeruje ono, iż ludzie świadomie (po coś) stworzyli swych bogów. Należałoby raczej spytać: „Dlaczego, lub z jakich powodów powstała idea nadprzyrodzonych istot nazywanych bogami/Bogiem?”. Zastanowiło mnie, czy odwrócenie tego problemu wniesie coś ważnego do przytaczanych argumentów i wzbogaci je, ukazując inne ich aspekty?

Więcej

“Przebudzony” świat idzie
na wojnę z Wonder Woman
Jonathan S. Tobin


Ostry sprzeciw wobec obsadzenia roli Kleopatry przez izraelską gwiazdę filmową, Gal Gadot, pokazuje podstępną naturę mitów zrodzonych przez krytyczną teorię rasy i intersekcjonalizm.

Nie jestem pewien, czy świat rzeczywiście potrzebuje kolejnego filmu o Kleopatrze. A kariera izraelskiej aktorki, Gal Gadot, która stała się międzynarodową gwiazdą przez filmy o  “Wonder Woman”, nie jest czymś, co waży szczególnie dużo w dziejach świata. Niemniej, ogłoszenie
, że Gadot wraz z Patty Jenkins (reżyserką jej filmu na podstawie komiksu), mają stworzyć film produkowany przez Paramount Pictures (z firmą produkcyjną Gadot także biorącą udział) o legendarnej królowej, Kleopatrze, rozgrzało Twitter do czerwoności. Szum w mediach społecznościowych w sprawie tego projektu pokazał, że wielu ludzi uważa, że Gadot nie ma prawa kroczyć śladami legend Hollywood, Claudette Colbert i Elizabeth Taylor, i wystąpić w tej roli największej uwodzicielki w dziejach. Uważają, że jest niesłuszne, by kobieta, która nie jest czarna, ani nie jest Arabką miała prawo zagrać tę rolę. Wielu z tych, którzy wypowiadali się w tej sprawie, po prostu ma za złe Gadot to, że jest Izraelką, że była żołnierką Izraelskich Sił Obronnych i że jej rodzina imigrowała do państwa żydowskiego z Europy Wschodniej (jej dziadkowie ze strony matki ocaleli z Holocaustu, ale jej ojciec jest już w szóstym pokoleniu sabrą). 

Więcej

Z notatnika starego
państwowca
Andrzej Koraszewski


Proszę Państwa, mamy państwo i to poważny kłopot, to wpędza w depresję, kto wie, czy to ma sens? Przecież bez państwa bylibyśmy, proszę Państwa, znacznie lepszymi patriotami. Państwo do patriotyzmu zniechęca. I ten naród jakiś kaprawy i elity jakieś zagubione, a Kościół to mamy taki, że nie daj boże.
Margrabia mógł mieć rację... 

Więcej

My także mamy dosyć
Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Książę Bandar bin Sultan bin Abdulaziz. (Zdjęcie: kremlin.ru)

Zjadliwy i bezprecedensowy atak saudyjskiego księcia Bandara bin Sultan bin Abdulaziza na palestyńskich przywódców w wywiadzie nadanym 6 października przez saudyjską stację telewizyjną Al-Arabiya dodaje Arabię Saudyjską do rosnącej listy Arabów, którzy uważają Palestyńczyków za „niewdzięcznych”.

W wywiadzie książę, były saudyjski ambasador w USA, powiedział, że "palestyńska sprawa jest słuszną sprawą, ale jej orędownicy są porażką, a izraelska sprawa jest niesłuszna, ale jej orędownicy odnieśli sukces”.  

Więcej

Charles Darwin
i przeddarwinowscy “darwiniści”
Andrew Berry

Erasmus Darwin

Jerry A. Coyne: Kiedy dwa dni temu pisałem post o rzekomych arabskich prekursorach Darwina, wymieniłem kilka emaili i rozmawiałem przez telefon z moim przyjacielem, Andrew Berrym... 

Więcej

Pokój z Izraelem jest
koniecznością
Fahd Ibrahim Al-Dughaither


Artykuł w saudyjskiej gazecie państwowej “Okaz” miał tytuł: Pokój jest koniecznością, a nie tylko wyborem. Opublikowany był w dzień przed oficjalnym podpisaniem porozumień pokojowych między ZEA, Bahrajnem a Izraelem. Saudyjski dziennikarz, Fahd Ibrahim Al-Dughaither, pisał w nim, że te porozumienia są zwiastunem koegzystencji, wzrostu ekonomicznego i konstruktywnego współzawodnictwa w regionie. Al-Dughaither napisał, że Arabia Saudyjska nie tylko nie sprzeciwia się porozumieniom, ale ma własne plany przyszłego rozwoju, które wymagają pokoju i stabilności; dlatego ma prawo podejmować decyzje, które służą jej najwyższym interesom, w czasie, jaki sama wybierze.

Więcej

Covid 19 może przejmować
kontrolę nad receptorami bólu
Jerry A.Coyne


W artykule, który niedawno opublikowano autorzy opisują badania, czy wirus Covid-19 ma zdolność uśmierzania bólu.

“Ma to dla mnie dużo sensu, że być może powodem niepohamowanego szerzenia się COVID-19 jest to, że na wczesnych stadiach chodzisz, jakby nic złego się nie działo, ponieważ ból został uśmierzony – powiedział dr Khanna. – Masz wirusa, ale nie czujesz się źle, ponieważ twój ból zniknął. Jeśli będziemy mogli dowieść, że to uśmierzanie bólu jest tym, co pozwala COVID-19 na szerzenie się, będzie to niezmiernie cenne”.

Więcej

Czy możliwe jest pohamowanie
skrajnej stronniczości BBC?
Manfred Gerstenfeld

Dyrektor generalny BBC, Tim Davie, zdjęcie via Twitter

Przez dziesięciolecia płynął nieustanny strumień skarg w sprawie antyizraelskich uprzedzeń BBC. Niemniej, poza publiczną krytyką BBC, niewiele można było zrobić. Być może, to się zmieniło. W czerwcu 2020 roku Tim Davie został nowym dyrektorem generalnym BBC. Davie chce, żeby relacje BBC były bezstronne. To byłaby dobra okazja do opublikowania tajnego raportu Malcolma Balena z 2004 roku o relacjonowaniu przez BBC konfliktu izraelsko-palestyńskiego.

Więcej
Blue line

Życie na salonach
światowego humanizmu
Andrzej Koraszewski


Ojciec święty ogłosił encyklikę Fratelli tutti, o braterstwie i przyjaźni społecznej. Nie ma w niej wzmianki o ludobójstwie chrześcijan w Afryce, ani o islamistycznym terroryzmie, ani o zaborczych działaniach Iranu, Turcji czy Rosji. Odnosi się wrażenie, że Ojciec Święty najbardziej obawia się kapitalizmu i darzy głęboką miłością innego wielkiego humanistę, szejka Ahmeda al-Tajeba, który stoi na czele Uniwersytetu Al Azhar i jest najważniejszą postacią w sunnickim islamie. Obaj panowie głoszą miłość i pokój. Można powiedzieć, że islamski humanizm jest nieco bardziej agresywny od tego katolickiego, szejk odmówił uznania Islamskiego Państwa Iraku i Syrii za organizację nieislamską.  

Więcej

Hipokryzja “aktywistki
ruchu pokojowego”
Elder of Ziyon


Urodzona w 1991 roku mieszkanka Jerozolimy Sahar Vardi jest częstym gościem na łamach palestyńsko-izraelskiego magazynu +972. (od kodu telefonicznego Izraela i terytoriów palestyńskich). Podobnie jak jej ojciec odmówiła obowiązkowej służby wojskowej, jest wieloletnią członkinią ruchu pokojowego. Obecnie przeciwstawia się Porozumieniom Abrahamowym.         

Ostatnie akapity najnowszego artykułu Sahar Vardiu  w magazynie +972, współzałożycielki izraelskiego NGO, Hamushim, pokazują antyizraelskie klapki na oczach ludzi, którzy absurdalnie twierdzą, że są aktywistami na rzecz pokoju:

Więcej

Znowu wrzawa, że
“teoria ewolucji wywrócona”
Jerry A. Coyne


Raz jeszcze pisma krzykliwie zachwalają Wielkie Nowe Zmiany w Teorii Ewolucji. Tym razem jednak jest to szacowny “Economist”, który ma politykę nie ujawniania nazwisk autorów. Powinni jednak, bo niektórzy autorzy potrzebują edukacji o sprawach, o których piszą, a przynajmniej powinni odpowiadać za popełnione błędy. Zdziwiłem się, że ich strona internetowa ma tak długi artykuł, ale nieczęsto czytam “Economista” i nie wiedziałem, że zajmują się nauką “w dużym formacie”.

Więcej

Co Trump zrobił dla pokoju
na Bliskim Wschodzie?
Elder of Ziyon


Trudno o wątpliwości, że polityka administracji prezydenta Donalda Trumpa jest pro-izraelska. Czy oznacza to, że jest antyarabska i antypalestyńska? Czy ta polityka zatrzymała proces pokojowy i utrwaliła konflikt, czy zgoła odwrotnie? Wielu ludzi sądziło, że kolejne kroki amerykańskiej administracji prowadzić będą do zaostrzenia konfliktu. Istotnie wywoływały one bardzo stanowcze protesty palestyńskiego kierownictwa, Iranu i Turcji.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Meandry odporności
stadnej
Andrzej Koraszewski

Jak ma wyglądać izraelsko
-palestyński pokój?
Daled Amos

Dziecinne pytanie: 
Po co Bóg stworzył ludzi?
Lucjan Ferus

Gwóźdź do trumny palestyńsko
-arabskich stosunków?
Khaled Abu Toameh

Wiara w czarnoksięstwo
i afrykańskie oświecenie
Leo Igwe

UE wspiera łamanie
praw człowieka
Majid Rafizadeh

“New Scientist” o ewolucji:
4. Dryf genetyczny w ewolucji
Jerry A. Coyne

Jak BBC tworzy materialy
edukacyjne dla szkół
Hadar Sela

Chromosomy Y ludzi,
neandertalczyków i denisowian
Steven Novella

Wojna o pokój w mediach
drukowanych i elektronicznych
Andrzej Koraszewski

“New Scientist” o ewolucji: 
3. znaczenie epigenetyki 
Jerry A.Coyne

Nerdeen Kiswani
walczy o Palestynę
Hugh Fitzgerald

Czy faszyzm to już
tylko wyzwisko?
Andrzej Koraszewski 

Sprawa Al-Dury
po 20 latach
Richard Landes

“New Scientist” o ewolucji:
2. Rzekome nieistnienie gatunków
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk