Prawda

Sobota, 13 sierpnia 2022 - 07:35

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Sześć lat „Listów z naszego sadu”


Andrzej Koraszewski 2019-12-14

Foto: Henryk Rubinstein.
Foto: Henryk Rubinstein.

Pisać, nie pisać? „Listy” skończyły sześć lat i można się zastanawiać komu to potrzebne? Pisze człowiek głównie dla samego siebie, żeby poukładać myśli, tak by móc je przekazać innym do sprawdzenia. Zaczynając wysyłać „Listy” w świat, nie mieliśmy pojęcia, czy będą docierać do kilkudziesięciu, kilkuset czy do kilku tysięcy osób. Umówiliśmy się z Małgorzatą, że nie ma to większego znaczenia, że nawet gdyby docierały do tysięcy, to przecież świata nie zmienią. Jest zatem to pisanie i dzielenie się tym, co wydaje nam się interesujące, zawracaniem Wisły kijem, albo poszukiwaniem tych, którzy podzielają nasze zainteresowania, a szczególnie tych, których kompetencje są większe niż nasze i którzy mogą nam pomóc w odnajdywaniu błędów w naszym rozumowaniu. Póki żyjemy, próbujemy dowiedzieć się, na jakim świecie żyjemy, a jak się okazuje, nie jest to wcale takie proste.

Widzimy świat we fragmentach potrzaskanego lustra, próbując z tych fragmentów sklecić spójną całość. Udaje się to lepiej lub gorzej, ale nigdy doskonale. Nie tylko nie mamy pewności, że nasz obraz świata jest poprawny, ale mamy wręcz pewność, że jest niepełny i z błędami. Żyjemy na najlepszym ze światów (no chyba, że gdzieś w odległych glaktykach jest coś lepszego), a z pewnością jest on dziś nieco lepszy od tego koszmaru, który był wcześniej. Poprawę zawdzięczamy nauce, demokracji i kapitalizmowi, mniej ludzi jest dziś głodnych niż w przeszłości, świat nigdy nie był tak bogaty, ani tak egalitarny jak jest dziś. Jesteśmy Krezusami, co nie znaczy, że miliony dzieci nie umierają z głodu, że skończyły się wojny, czy że postęp nie produkuje groźnych zjawisk ubocznych. Postęp nauki skłania do optymizmu, ale powodów do pesymizmu nie brakuje nigdy.                      


Podczas gdy nauka pozwala na nieustanne zwiększanie dobrostanu ludzkości, ruchy religijne i świeckie ideologie totalitarne zachęcają do powrotu do średniowiecza. Robią to całkiem skutecznie, oferując uproszczone ale spójne obrazy świata, które pozwalają na pozbycie się wątpliwości, na pogardę dla nauki i tęsknotę do prawa pięści.


Są w tych naszych „Listach” wyraźne trzy pola. Pierwsze dwa to nauka obiecująca dalszy rozwój rolnictwa, która oferuje możliwości zapobieżenia kryzysowi wody pitnej, znalezienie nowych źródeł energii, lepszego wykorzystania potencjału intelektualnego spłeczeństw oraz  religia, która dała hordom lepsze możliwości organizowania się, wspierając tożsamość wspólnoty przeciw tożsamości jednostki, zwalczając każdą myśl odbiegającą od sztancy, zwalczając naukę, konserwując organizację spłeczną opartą na przemocy i na pogardzie. Te negatywne cechy religii odżywają dziś ze zdumiewającą mocą. Widzimy to przede wszystkim w świecie islamu, gdzie nie tylko kapłani, ale i przywódcy religijnych partii politycznych otwarcie wyrażają swój paniczny strach przed „zachodnim” zepsuciem. Nietrudno zdefiniować co uważają za zepsucie. Mówią to sami zupełnie otwarcie. Tym zepsuciem jest osłabienie religii, prawa kobiet, demokracja. Kiedy słyszymy zdanie: „Im lepiej chronimy nasze dzieci, kobiety, ludzi starszych i niepełnosprawnych, tym lepiej chronimy strukturę rodziny” trudno nam odgadnąć, kto to powiedział. Równie dobrze mógł to zdanie powiedzieć stojący na czele Partii Sprawiedliwości i Rozwoju prezydent Turcji, jak i stojący na czele Prawa i Sprawiedliwości prezes Kaczyński. To akurat były słowa prezydenta Erdogana, polityka, który skutecznie zmienił turecki system oświaty w system indoktrynacji religijnej.


Krytyka religii ma kilka aspektów, jest tu odwieczny konflikt między nauką i religią, o którym często piszemy i jest drugi, zgoła dziś groźniejszy problem, religijnego fanatyzmu zmierzającego do zdominowania areny politycznej i podporządkowania prawa państowego tzw „prawu bożemu”, czyli dyktatowi instytucji religijnych na arenie politycznej.


Jak w praktyce wygląda ta ochrona dzieci, kobiet i rodziny tak zachwalana przez prezydenta Turcji? W Turcji lawinowo wzrasta liczba zamordowanych kobiet, wiekszość z nich ginie z rąk męskich krewnych, czyli mężów lub braci. Giną, bo zażądały rozwodu, chciały same decydować o swoim życiu, nie tak się ubrały, albo nie odebrały telefonu od męża. Za to, że zupa była niesłona, zbierają „tylko” siniaki.      


Nic dziwnego, że w świecie muzułmańskim sekularyzm jest definiowany przez tamtejszych dysydentów zgodnie z jego właściwym znaczeniem, czyli jako rozdział państwa i instytucji religijnych, jako gwarantowana przez państwo swoboda wyznania i rozdział prawa stanowionego od tzw.”prawa bożego”. (W społeczeństwach zachodnich coraz częściej widzimy manipulacje świadomie zmierzające do wypaczenia pojęcia sekularyzmu i łączenia go z laicyzacją społeczeństwa oraz z ateizmem, dlatego też często przypominamy, że idea sekularyzmu nie powstała w umysłach ateistów, stworzyli ją liberalni wierzący różnych wyznań, mający nadzieję, że wiara może być sprawą prywatną, a państwo wspólnotą ludzi o różnych poglądach.)    


Czy jesteśmy dziś świadkami wzrostu irracjonalizmu, podejrzliwości i wręcz niechęci do nauki, powrotu z jednej strony do fanatyzmu religijnego, z drugiej do perwersyjnego interpretowania demokracji i wolności jako anarchii, a debat publicznych jako kakofonii monologów w jakiejeś epoce post-prawdy, gdzie głosy w rzekomej debacie publicznej zmieniają się w konkursy piękności?


Czy prawdą jest, że polityka tożsamości znów zaczyna pogrążać zasadę racjonalności i jednostkowej odpowiedzialności? Wiele na to wskazuje. Teoretycznie antidotum na takie tendencje powinna stanowić masowa oświata, ucząca od najwcześniejszych lat krytycznego myślenia, fascynacji nauką, odkrywająca wrodzone talenty dziecka, ucząca racjonalnej komunikacji i sprawnego współdziałania. Tymczasem z wielu stron napływają sygnały, że ta oświata gwałtownie się psuje, że najlepsi nauczyciele uciekają ze szkół, że kolejne reformy cofają systemy oświatowe w kierunku indoktrynacji, czy to religijnej, czy ideologicznej.


To wszystko cofa nas myślą do pytań o przyczyny upadku cywilizaji greckiej (która upadła prawdopodobnie bardziej z powodu sił odśrodkowych niż uderzeń z zewnątrz), upadku starożytnego Rzymu, pod wpływem oszalałej biurokracji, walk o władzę, a dopiero potem pod uderzeniami barbarzyńców i wskutek religijnego fanatyzmu chrześcijan. Islamski renesans (starszy od europejskiego o dobre 500 lat) runął z powodu odrodzenia się islamskiego fundamentalizmu. Chińczycy postawili na izolacjonizm i ugrzęźli w poczuciu własnej doskonałości.


Czy zbliża się kres europejskiej cywilizacji? Po dwóch straszliwych wojnach nastąpiło niesamowite przyspieszenie rozwoju nauki, wzrost dobrobytu i, jak się łudzono, wzrost racjonalności. Skąd ten odwrót? Dlaczego Zachód nie umie dziś reagować na wzrost islamskiego terroryzmu, na ideę muzułmańskiej supremacji, odrzucającej wartości demokracji i sekularyzmu, globalny handel i współpracę? Nie ma na to pytanie wyczerpującej odpowiedzi, mamy fakty, możemy wskazywać na korelacje, zastanawiać się nad pytaniem, dlaczego raz jeszcze, kiedy świat odrzuca wolność, powraca w stare koleiny ksenofobii, jak pies Pawłowa reagując na odwieczne bodźce nienawiści do Żydów. Oglądanie i analiza antysemityzmu to trzecie główne pole „Listów”.


Kiedy jeszcze nikt nie przewidywał, że zaczął się okres schyłkowy rzymskiego imperium,  Rzymianie wygnali Żydów z Izraela a ziemie Izraela nazwali Palestyną. Był to obszar dzisiejszej Jordanii, dzisiejszego Izraela i tzw. terytoriów palestyńskich. Wygnano niemal wszystkich Żydów (niemal, bo jednak części udało się pozostać, a niebawem, kiedy tylko to było możliwe, mieli tam powracać inni, byli mordowani i ponownie wyganiani, a jednak nieustannie wracali.) Wygnani Żydzi osiedlali się głównie w Egipcie, na terenach dzisiejszej Syrii i Turcji, gdzie wówczas dominowali Grecy, w Rzymie, na terenach dzisiejszej Hiszpanii. Część z nich przyniosła do Europy chrześcijaństwo. W diasporze Żydzi-chrześcijanie byli w w ostrym konflikcie z Żydami, którzy pozostali przy judaizmie i zapewne to oni tworzyli zręby chrześcijańskiego antyjudaizmu, który niebawem miał się stać zwornikiem chrześcijaństwa. Żyd miał się stać wzorem antybliźniego, żywym odpowiednikiem Szatana, kimś wobec kogo nie obowiązuje przykazanie nie zabijaj, nie kradnij, nie dawaj fałszywego świadectwa. Nienawiść do Żyda podtrzymywała chrześcijańskie poczucie wspólnoty. A utrwalana w umysłach przez dziesiątki pokoleń, przez kapłanów i władców, doprowadziła do Zagłady.


Historia chrześcijaństwa jest również historią mordowania, okradania i szkalowania Żydów, co w tej religii miłości częściej uznawano za cnotę niż za grzech.


Niewielu ludzi dziwi się współcześnie temu, że 135 państw formalnie uznaje państwo „Palestyna”. Nikt nie uznaje za państwo irackiego Kurdystanu, który de facto jest z ekonomicznego i politycznego punktu widzenia samodzielnym państwem, równocześnie tak wielu uznaje państwowość tworu żyjącego z międzynarodowych datków i kierowanego przez grupy terrorystyczne. To „państwo” nazywa się Palestyna i deklaruje gotowość powtórzenia ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Władze Autonomii Palestyńskiej to kontynuatorzy grupy kształconej, finansowanej i zbrojonej przez Związek Radziecki, konkuruje z nimi grupa władców Gazy, będąca odłamem Bractwa Muzułmańskiego, organizacji islamofaszystowskiej założonej w końcu lat 20. ubiegłego stulecia, mającej od początku ścisłe kontakty z niemieckimi nazistami i do dziś pielęgnującej ich tradycje.


Islamscy, europejscy i amerykańscy sympatycy „państwa Palestyna” twierdzą, że kieruje nimi jakieś współczucie dla Palestyńczyków. Współczują jednak tylko i wyłącznie tym Palestyńczykom, którzy strzelają do Żydów, podrzynają im gardła, taranują samochodami, ostrzeliwują  rakietami lub podpalają ich pola i lasy. Nie współczują Palestyńczykom pozbawionym możliwości pracy przez swoich przywódców, mordowanym przez swoje palestyńskie władze, albo przez innych Arabów, torturowanym za pragnienie pokoju z Izraelem. Mało kogo dziwi ta osobliwa forma „współczucia”, która tak często znajduje wyraz w rozpaczy, że ich przyjaciele tak się starają, a tych Żydów tak mało ginie. To jest nieproporcjonalne. Hamas od jego powstania wystrzelił na izraelskie miasta i wsie ponad 30 tysięcy rakiet, a zginęło więcej Palestyńczyków niż Żydów. Dla wielu Europejczyków jest to nieznośne i niemożliwe do zaakceptowania. Jest to całkowicie sprzeczne z naszą kulturową tradycją.        


Europa, która dokonywała cudów, żeby Izrael nigdy nie powstał, żeby uniemożliwić ucieczkę europejskich Żydów przed Zagładą, żeby ułatwić planowane dokończenie Zagłady przez kraje arabskie, dziś nałogowo zajmuje się „współczuciem” Palestyńczykom  i potępianiem Izraela za obronę życia swoich mieszkańców. Europejscy prawnicy powrócili do hasła „Nie kupuj u Żyda”, a politycy większości państw dzisiejszego świata nie mają czasu na osądzenie zbrodni ISIS przeciw ludzkości, zbrodni Assada przeciw syryjskiemu społeczeństwu, zbrodni Turcji przeciw własnej ludności i Kurdom również poza jej granicami, zbrodni Rosji przeciw ludności ukraińskiej, zbrodni Chińczyków przeciw Tybetańczykom, ponieważ są nieustannie zajęci tym, że Żydzi depczą swoimi brudnymi stopami miasto, po którym chodził Jezus-Palestyńczyk, tym że ośmielają się mieć stolicę w Jerozolimie, tym, że gnębią na punktach granicznych Palestyńczyków, którzy przecież co najwyżej mogą planować zabicie jakiegoś Żyda.


Czy szukając odpowiedzi na pytanie, na jakim świecie właściwie żyjemy, powinniśmy poświęcać tak wiele uwagi tej obłędnej obsesji świata na punkcie Żydów? Tych odwiecznych starań uczynienia z Żydów kozła ofiarnego, na którego można złożyć wszystkie winy świata? Tej odwiecznej skłonności do magicznego myślenia, do przekonania, że można bezkarnie zastąpić krytyczne myślenie okultyzmem i teoriami spiskowymi?


Możemy być w błędzie, ale zgadzamy się z tymi arabskimi dysydentami, którzy są przekonani, że pokój z Izraelem przyniósłby Arabom stokrotne zyski z tytułu współpracy, a jeszcze większe z tytułu porzucenia teorii spiskowych i przejścia do troski o dobrobyt własnych społeczeństw.


Brytyjski polityk Jeremy Corbyn, który mniemał, że jadąc na antysemityzmie ma szanse zostać brytyjskim premierem, orzekł, że BBC jest stronnicza, bo twierdzi, że Izrael ma prawo do istnienia. Inni politycy europejscy, tacy jak Angela Merkel, często powtarzają, że uważają bezpieczeństwo Izraela za sprawę, która nie podlega negocjacjom, ale równocześnie łożą miliony na wsparcie organizacji terrorystycznych, zmierzających do zniszczenia tego bezpieczeństwa. Czy jest tu jakaś sprzeczność? Patrząc na głosowania w ONZ, na działalność Rady Praw Człowieka ONZ, na politykę Unii Europejskiej, ta sprzeczność wydaje się być tylko pozorna. „Nigdy więcej” w ustach tych polityków wydaje się oznaczać, że nigdy więcej nie będą tego robić własnymi rękoma.


Jeśli dziwi cię, że ponad połowa populacji żydowskiej Izraela to uciekinierzy i potomkowie uciekinierów z krajów muzułmańskich, nie dziw się. Przemilczanie tego faktu przez środki masowego przekazu jest próbą zachowania pozorów, że Izrael to ostatnie istniejące na świecie mocarstwo kolonialne, które zarówno samo jest kolonią jak i zdobywcą kolonii na palestyńskich terytoriach.           


Absurdalność twierdzenia, że Izrael jest europejską kolonią, przebija tylko twierdzenie, że jest zdobywcą jakichś kolonii i że planuje zagrabienie ziem sąsiednich krajów. Uderzająca głupota tych twierdzeń zdumiewa niewielu, znacznie więcej ludzi jest gotowych uwierzyć, że europejscy Żydzi to potomkowie jakichś Chazarów. Żydzi są ludnością rdzenną Izraela, przemianowanego przez Rzymian na Palestynę, Palestyna to obszar dzisiejszej Jordanii, Izraela i tzw terytoriów palestyńskich, czyli Judei i Samarii. Izrael nie zgłasza roszczeń terytorialnych do Jordanii (stanowiącej 78 procent Palestyny) ani do Gazy i zaoferował wymianę ziemi za pokój w odniesieniu do znacznej części Judei i Samarii, anektowanych niegdyś przez Jordanię w ramach wojny zaborczej.  


Czy Żydzi aszkenazyjscy z Europy są w równym stopniu rdzennymi mieszkańcami Izraela jak Żydzi, którzy musieli uciekać z krajów muzułmańskich? Interesujące pytanie, na które  wyczerpująco odpowiada  amerykański autor, Dani Ishai Behan. Europejscy Żydzi to nie są biali Europejczycy i nigdy nie byli tak w Europie traktowani. Jeśli sądzisz, że Żydzi z Niemiec, Polski, Rosji, Francji i innch europejskich krajów, to Niemcy, Polacy, Rosjanie i Francuzi, którzy pojechali na wyprawę krzyżową podbijać obce kraje, a jednocześnie zaczynasz dziwnie mamrotać na propozycję, żeby wrócili do Europy, to nie tylko masz problemy z logiką, ale masz również tandetny kompas moralny.


Pytają nas czasem dlaczego sprawa antysemityzmu zajmuje w „Listach” tak wiele miejsca. Otóż wydaje nam się, że szukając odpowiedzi na pytanie, na jakim świecie żyjemy, musimy spojrzeć uważnie na obłędną obsesję świata chrześcijańskiego, muzułmańskiego, oraz zachodniej lewicy i prawicy na punkcie kwestii żydowskiej.   


Minęło sześć lat codziennej prezentacji tego, co nas interesuje i co poddajemy pod ocenę czytelników. Czasem słyszymy gniewne głosy, a nawet wyzwiska, czasem otrzymujemy zasadną krytykę, czasem podziękowania. Dla nas samych te „Listy” to duży wysiłek, ale i ogromna satysfakcja, a ta strona internetowa istnieje w znacznym stopniu dzięki pomocy i technicznej opiece Henryka Rubinsteina, bo bez niego ani by to nie wyglądało tak jak wygląda, ani nie działało tak sprawnie jak działa.              


Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj









Problem
Ja: Czy zechcesz również zjeść środek na robaki?
Hili: Niechętnie.

Więcej

Biden i bardzo
masochistyczny gwóźdź
Amir Taheri

Na zdjęciu: Najwyższy Przywódca Iranu, ajatollah Ali Chamenei, ogłasza w telewizji swoje centralne hasło  „Śmierć Ameryce”. (Źródło obrazu: zrzut ekranu wideo MEMRI)

„Jak można pomóc Irańczykom w przywróceniu normalnego życia?” Takie pytanie zadał mi japoński przyjaciel w 2019 roku, podczas czegoś, co w tamtym czasie wydawało się być luźną pogawędką w perskiej restauracji w Londynie. Trzy lata później dowiedziałem się, że pytanie było czymś więcej niż luźną rozmową. Przyjaciel, o którym mowa, wypytywał kilka osób na temat taktyki, którą ówczesny premier Japonii Shinzo Abe powinien zastosować podczas wizyty w Teheranie.

Więcej

Jak media “równoważąc”
próbują ukryć prawdę
Judean Rose

Niebo nad Izraelem. Ponad 20 procent palestyńskich rakiet spada na ludność Gazy.

Materiał filmowy, w którym rakieta Islamskiego Dżihadu zawróciła i spadła na Dżabaliję, był jak z filmu Cecila B. DeMille'a. Tyle że to było prawdziwe. Rakieta rozpoczyna swoją podróż; jej celem są izraelscy cywile. Potem nagle z świstem rakieta zmienia kierunek, tak jakby ręka samego Boga prowadziła ją z dala od narodu żydowskiego (a może naśladując bumerang). W tle słyszymy z głośników upiorne wezwanie muezina do modlitwy. Wydaje się, że jest to rodzaj osądu, moment biblijny, ale dla mediów powinna być ważna informacja o faktach.

Więcej
Blue line

Gdybym ja był
Panem Bogiem
Marcin Kruk


Ból zęba nie jest sprawą łatwą ani małą. Pogoda piękna, a mnie w oczach ciemno i mam wrażenie, że mi zaraz szczękę urwie. Nie pomogła higiena, najlepsze pasty do zębów i szczoteczka do zębów w robocie po każdym posiłku. Jakaś siła wyższa, albo raczej chytre mikrusy wygrały wojnę i zostawiły mnie z jednym marzeniem, żeby kontynuować dalsze istnienie bez tego zęba, który mnie boli.

Więcej

„Śledczy” Rady Praw Człowieka
mówi głośno to, co przemilczane
Jonathan s. Tobin

Pałac Narodów w Genewie, imponujący i kosztowny ośrodek mało imponujących działań.

Oburzenie z powodu nienawistnych komentarzy Miloona Kothariego nie powinno odwracać uwagi od prawdziwego problemu: Komisja śledcza sądu kapturowego ONZ przeciwko Izraelowi sama jest przesiąknięta nienawiścią do Żydów.

 

To, że urzędnik ONZ wystąpił publicznie z antysemickimi komentarzami, powinno wystarczyć, aby wywołać oburzenie i pociągać za sobą konsekwencje dla tego urzędnika. Ale ...

Więcej
Blue line

Nie karm mózgu
śmieciowym jedzeniem
Gurwinder Bhogal


Prostym sposobem na zniechęcenie influencerów do tworzenia treści o niskiej jakości jest rezygnacja z pstrykania myszką.

Więcej

Przywódcy Libanu są
“oderwani od rzeczywistości”
Khaled Abu Toameh

Władze Libanu oskarżają chrześcijańskiego maronickiego arcybiskupa Musę al-Hadża z powodu dostarczanie pieniędzy biednym i chorym w czasie, gdy Iran dostarcza – poprzez Hezbollah – pieniądze i broń do użycia w następnej wojnie przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: maronicki arcybiskup Musa al-Hadż.

Od kilku lat Liban jest upadłym państwem i doświadcza jednego z najgorszych kryzysów gospodarczych, politycznych i społecznych w najnowszej historii z powodu trwających od lat konfliktów politycznych i marazmu gospodarczego. Jednak zamiast koncentrować swoje wysiłki na znalezieniu sposobów zakończenia kryzysu, władze i przywódcy libańscy spędzają czas na zastraszaniu tych, którzy próbują ulżyć cierpieniom narodu libańskiego.
Tak właśnie stało się ostatnio w Libanie wobec człowieka, który próbował pomóc ludności libańskiej, zdobywając dla nich pieniądze i lekarstwa.

Więcej

Kot Mehitabel
pisze w “Science”
Jerry A. Coyne

Archy. Rysunek Don Marquisa.

Czytelniczka Miriam zwróciła mi uwagę na artykuł redakcyjny w Science”, który dla odmiany zupełnie nie jest z kategorii “przebudzonych”. Jest prześmieszny, napisany na wzór słynnych książek rysunkowych "Archy and Mihitabel", autorstwa pisarza i humorysty Don Marquisa. Efekty twórczości tych dwóch zwierząt pojawiały się w gazetach, a następnie w książkach w latach 1916-1937 (do śmierci Marquisa) i były niesłychanie popularne. Kiedy byłem dzieckiem nasz sąsiad miał kota o imieniu Mehitabel i dociekania o pochodzenie tego imienia zaprowadziły mnie do książek, które pochłaniałem. Przeczytajcie choć jedną!

Ktoś w  Science  ma zarówno długą pamięć, jak i duże poczucie humoru, bo w najnowszym numerze jest „artykuł redakcyjny” tej pary na temat udomowienia kota. Kot Mehitabel nakazał Archiemu wystukać na maszynie do pisania protest wobec artykułu naukowego opublikowanego w 2007 roku.

Więcej

Co zobaczył Seward
w Jerozolimie
Jeff Jacoby

Żydzi modlący się przy Ścianie Zachodniej w Jerozolimie, Johann Martin Bernatz (1868)

Amerykański mąż stanu William H. Seward — były gubernator, senator i sekretarz stanu Abrahama Lincolna — wyruszył w sierpniu 1870 roku w 14-miesięczną podróż po świecie wraz ze swoją adoptowaną córką Olive Risley Seward. Odwiedzili Japonię, Chiny, Indonezję, Indie, Lewant i Europę, a po powrocie jesienią 1871 roku rozpoczęli pracę nad książką o swoich podróżach. Prawie 800-stronicowy tom — William H. Seward’s Travels Around the World  — został opublikowany w 1873 roku i stał się bestsellerem.

Więcej

Pandemia małpiego
rozumu
Andrzej Koraszewski

Pomieszanie języków Gustave’a Dorégo, 1865 (Źródłó zdjęcia: Wikipedia)

Zmarły w 2013 roku amerykański historyk gospodarki David Landes pisał, że: „jeśli historia rozwoju gospodarczego czegoś nas uczy, to tego, że o wszystkim decyduje kultura”. Rozwój zależy od obszarów wolności, umiejętności wykorzystania ludzkiego potencjału intelektualnego, ograniczania obszarów dyskryminacji. Od tysiąca lat Europa znajdowała się na czele peletonu, ponieważ była bardziej zdolna do reform niż inni, a protestantyzm, odchodząc od feudalizmu i pracy niewolniczej, wyzwolił pęd do innowacyjności, co na przestrzeni ostatnich stuleci spowodowało szaleńczy rozwój nauki i radykalną zmianę jakości życia. Inne kultury wlokły się w tyle, próbując się donowocześnić, a zarazem zachować swoją tożsamość opartą na pogardzie dla rolnika i rzemieślnika, na dyskryminacji kobiet, na boskim autorytecie władców i ich gwardii oraz wyższości raz ustalonej prawdy nad wątpliwościami i rozumem.

Więcej

Gaza: Ci co zawsze,
potępiają Izrael
Richard Kemp

Podczas gdy Palestyński Islamski Dżihad i ich koledzy dżihadyści na chybił trafił wystrzelili około 400 pocisków (do momentu pisania tego tekstu) na cele od Sderot do Tel Awiwu od rozpoczęcia operacji „Przed świtem”, IDF kontynuuje precyzyjne ataki z powietrza i ziemi, aby zatrzymać ataki na obywateli Izraela. Zdjęcie z palestyńskiego wideo rakiety wystrzelonej z dzielnicy mieszkalnej i natychmiast do niej powracającej.  (Źródło: World Israel News) 

Tydzień temu prezydent USA Joe Biden nakazał eliminację szefa Al-Kaidy Ajmana al-Zawahiriego w Kabulu. Kilka dni później izraelski premier Jair Lapid nakazał eliminację dowódcy Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu (PIJ) Tajseera al-Dżabariego w Gazie. Byli oni z jednej gliny: masowi mordercy, których jedynym celem było zadawanie bólu, śmierci i zniszczenia zwykłym przyzwoitym ludziom w celu urzeczywistnienia ich wizji islamskiego podboju.


Oczywiście była inna historia, kiedy to Izrael zadziałał przeciwko Dżabariemu. Specjalny Koordynator ONZ ds. Procesu Pokojowego na Bliskim Wschodzie Tor Wennesland był „głęboko zaniepokojony” „nacelowanym zabiciem palestyńskiego przywódcy Islamskiego Dżihadu w Strefie Gazy”.


Oczywiście, że był zaniepokojony. Nieważne, że atak na Dżabariego i jego grupę terrorystyczną zapobiegł śmierci niewinnych cywilów; to nic nie znaczy dla organizacji, która jest instytucjonalnie uprzedzona przeciwko Izraelowi. Dowodem jest Miloon Kathari, jeden z komisarzy w najnowszym sądzie kapturowym Rady Praw Człowieka ONZ badającym Izrael, który zaledwie kilka dni temu został zmuszony do wygłoszenia czegoś, co szef UN Watch Hillel Neuer nazwał „przeprosinami bez przeproszenia” za jego antysemickie uwagi w zeszłym miesiącu. 

Więcej
Blue line

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów. (II)
Lucjan Ferus


Nie ma się co dziwić tej spontanicznie wyrażanej radości, bowiem po wielu nieudanych próbach mediacji między plemiennej, został w końcu uczyniony pierwszy krok na tej długiej drodze ku potędze tej organizacji. Kiedy zadowolone towarzystwo uciszyło się, na mównicę wstąpił stary szaman z rolniczego plemienia Sa-bna  Podniósł rękę, a gdy zapadła całkowita cisza i wszystkie oczy zwróciły się na niego, tak zaczął swe historyczne wystąpienie:
„Drodzy bracia! Mamy do rozważenia bardzo poważne i żywotne problemy. Każdemu z nas wiadomo, że to Niebo zapładnia Ziemię, a ona rodzi. Zatem jakie hymny – prośby – będą najlepsze, podczas przygotowywania pola pod obsiewy zbożem, aby bóstwa ziemi przebaczyły nam, że ranimy Matkę Ziemię..." 

Więcej

Zachodni dziennikarze
i palestyński nepotyzm
Hugh Fitzgerald


Nieżyjący już palestyński aktywista Nizar Banat wrzucał do sieci zjadliwe filmy o korupcji w Autonomii Palestyńskiej (AP), a zwłaszcza o tym, w co zamieszany jest Mahmoud Abbas; za co Abbas kazał go swoim zbirom zabić, nadając nowe znaczenie pojęciu „uciszania krytyków”. Wielu Palestyńczyków oburzyły niedawne nominacje bliskich krewnych wysokich rangą oficjeli Autonomii Palestyńskiej na stanowiska w rządzie, do których wykształcenie i doświadczenie raczej ich nie kwalifikowało. Ostatni protest Palestyńczyków przeciwko ich władcom był ograniczony do w mediów społecznościowych, ponieważ każda grupa protestująca na ulicy była brutalnie okładana pałkami, uczestnicy protestu byli wyłapywani i aresztowani przez policję AP.

Więcej
Blue line

Nauka o wolności:
rozmowa z Anną Kryłow
Olivia Glunz i Anna Kryłow

Anna Kryłow. (Photo: UHH/CUI, Adler)

Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Urodzona w 1967 roku w Doniecku w Ukrainie Anna Kryłow magisterium z chemii robiła w Moskwie, w 1990 roku, doktorat w 1996 w Jerozolimie, a studia postdoktoranckie u profesora Roberta B. Gerbera na Berkley University w Kaliforni, dziś sama jest profesorem chemii na University of Southern California. Jak wielu uciekinierów z komunistycznego raju Anna Kryłow widzi wyraźniej niż większość Amerykanów zagrożenia, jakie płyną z polityzacji nauki.

Więcej

Rezolucja 181 ONZ
a legalność istnienia Izraela
Elder of Ziyon 

Miloon Kothari

Śledczy ONZ Miloon Kothari, rad nie rad, przeprosił, (ale głęboko nieszczerze), za swoje oświadczenia sprzed ponad tygodnia, że „lobby żydowskie” kontroluje media społecznościowe, i za swoje kwestionowanie legalności Izraela, przez powiedzenie: „Posunąłbym się nawet do poruszenia tej kwestii, dlaczego oni [Izrael] są w ogóle członkiem Organizacji Narodów Zjednoczonych”. 

Więcej

Pierwsze dowody kopalne
na opiekę nad lęgiem
Jerry A. Coyne


Zespół biologów z Chin, badając drobnoziarnistą warstwę skamieniałości datowanych na około 164 milionów lat temu, odkrył gatunek pluskwiaków wodnych z rodziny wioślakowatych, który dostarcza najstarszych dowodów na opiekę rodzicielską wśród owadów. Opiekę sprawują samice, które przyczepiają jaja do drugiej pary odnóży. Ciekawostką jest to, że we wszystkich badanych okazach samice przyczepiały jaja tylko do lewej środkowej nogi: rzadki przykład „kierunkowej asymetrii”.

Więcej

Pierwsza połowa 2022 r.:
3700 ataków na Izraelczyków
Aryeh Savir

Zabieranie zwłok po zamachu bronią palną w B’nei Brak. 29 marca 2021r.

Podczas pierwszej połowy 2022 r. arabscy terroryści dokonali ponad 3700 ataków terrorystycznych na Izraelczyków, poinformowała w niedzielę organizacja Sauveteurs sans Frontières (SSF) Judea i Samaria. Raport nie obejmuje setek ataków na izraelskie siły bezpieczeństwa podczas nocnych operacji, ponieważ koncentruje się na terroryzmie wymierzonym w ludność cywilną.)

W wyniku ataków i przemocy Arabów wobec Izraelczyków w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2022 roku 21 Izraelczyków zostało zamordowanych, pozostawiając 43 sieroty, a 316 osób zostało rannych.

Więcej

Ekoekstremizm rzucił
Sri Lankę na kolana
Matt Ridley


Obsesja na punkcie rolnictwa ekologicznego „zsynchronizowanego z naturą” wywołała niezrównoważony, ale przewidywalny kryzys gospodarczy. Upadek Sri Lanki ,od jednej z najszybciej rozwijających się gospodarek azjatyckich po polityczny, gospodarczy i humanitarny horror, zaskoczył wszystkich. Pięć lat temu Bank Światowy wychwalał „jak Sri Lanka zamierza zmienić się w bardziej konkurencyjny i otwarty kraj o średnio-wysokich dochodach”. 

Więcej

Przemilczana pielgrzymka
posłów do grobu Arafata
Andrzej Koraszewski

Jaser Arafat wraz z ówczesnym przywódcą Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny Nayefem Hawatmehem oraz pisarzem palestyńskim Kamalem Nasserem na konferencji prasowej w Ammanie w 1970 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Jak się wydaje media głównego nurtu albo nie zauważyły, albo wolały nie zauważyć pielgrzymki polskich parlamentarzystów do grobu Jasera Arafata. Przeglądając doniesienia o tej pielgrzymce na stronie Facebooka Przedstawicielstwa RP przy Palestyńskiej Władzy Narodowej z siedzibą w Ramallah, podziwiałem zjawisko rzadko spotykane w polskiej polityce – wspólnotę poglądów ponad podziałami.

Więcej

Zielone marzenia,
inflacyjne realia
Joel Kotkin i Hügo Krüger

Źródło zdjęcia: Wikipedia

Politycy, szczególnie w zamożnym świecie, mają obsesję na punkcie marzeń o zielonej energii. Narzucanie coraz bardziej sztywnych metod ograniczania emisji gazów cieplarnianych jako sposobu na „ratowanie planety” jest praktycznie w mediach, środowiskach akademickich i zarządach korporacji krajów rozwiniętych poza dyskusją. Wyniki w terenie są mniej przekonujące, głównie ze względu na cenę wszystkiego, poczynając od energii i żywności po koszty materiałów budowlanych. Ceny rosną do astronomicznych poziomów, a handel międzynarodowy kurczy się w miarę zbliżania się do globlanej recesji. Miliardy ludzi są dziś w obliczu zubożenia, niedożywienia lub głodu. Ekonomistka Isabel Schnabel nazywa ten poroces „zieloną inflacją” (greenflacją) — wysiłki firm na rzecz redukcji emisji spowodowały wzrost cen, gwałtownie przyspieszając od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

Więcej

Badania dowodzą,
że fakty nie mają znaczenia
Elder of Ziyon


Natknąłem się na to badanie z 2021 r. w „Proceedings of the National Academy of Sciences” Emily Kubin i in.: "Osobiste doświadczenia lepiej łączą ponad podziałami moralnymi i politycznymi niż fakty". Autorzy piszą:

"Ludzie wierzą, że fakty są niezbędne do zdobycia szacunku przeciwników politycznych, ale nasze badania pokazują, że to przekonanie jest błędne. Uważamy, że dzielenie się osobistymi doświadczeniami dotyczącymi kwestii politycznych — zwłaszcza doświadczeń związanych z krzywdą — pomaga budować szacunek poprzez zwiększone postrzeganie racjonalności. Badania te zapewniają prostą drogę do zwiększenia zrozumienia moralnego i zmniejszenia nietolerancji politycznej. ....W sporach moralnych i politycznych zwykli ludzie traktują subiektywne doświadczenia jako prawdziwsze niż obiektywne fakty."

Więcej
Blue line

Horyzontalny transfer
genów u owadów
Jerry A. Coyne

Tantniś krzyżowiaczek

„Horyzontalny transfer genów” (dalej „HGT”), to proces, w którym gen jest przenoszony między gatunkami metodami innymi niż rozmnażanie bezpośrednie (to ostatnie nazywa się „pionowym transferem genów”). Dzisiaj napiszę o nowym badaniu opublikowanym w „Cell”, próbującym zbadać, jak często ten proces przenosi geny do DNA owadów. Jest to zaskakująco powszechne, a autorzy odkryli jeden przypadek, w którym gen przeniesiony do Lepidoptera z bakterii wydaje się pomagać samcom ciem i motyli w uzyskaniu partnerów. Ale nie jest wystarczająco powszechne, by niszczyć ewolucyjne drzewa owadów. W rzeczywistości jest to jednak częstsze niż myślałem, ale wciąż cholernie rzadkie.

Więcej

Haniebna polityka U E
wobec mułłów w Iranie
Majid Rafizadeh

Ministrowie spraw zagranicznych Chin, Francji, Niemiec, Unii Europejskiej, Iranu, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych ogłaszający zakończenie rozmów i ustanowienie porozumienia nuklearnego. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)

Dzięki polityce appeasementu Unii Europejskiej wobec reżimu irańskiego jest on teraz w stanie zbudować bombę atomową.

Kamal Charrazi, wysoki rangą urzędnik i doradca irańskiego najwyższego przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego, w rzadkim oświadczeniu ujawnił telewizji Al-Dżazira:


„W ciągu kilku dni byliśmy w stanie wzbogacić uran do 60 procent i możemy z łatwością wyprodukować 90 procent wzbogaconego uranu… Iran ma [teraz] techniczne środki do wyprodukowania bomby atomowej”.

Obecna zdolność mułłów do wyprodukowania bomby atomowej jest najprawdopodobniej efektem unijnej polityki appeasementu wobec Republiki Islamskiej, zwłaszcza od 2015 roku.

W 2015 roku mocarstwa europejskie – Francja, Niemcy i Wielka Brytania – zmieniły swoją politykę wobec Iranu z nacisków na dyplomację. Droga dyplomatyczna obejmowała zniesienie sankcji na irańską ropę i gaz.

Więcej

Badanie genomu
fasolnika egipskiego w Afryce
Nicolas Karavolias


Wyniki nowych badań sugerują, że afrykańscy naukowcy mogą przejąć inicjatywę w ulepszaniu mniej znanych rodzimych roślin, które mogą pomóc w dywersyfikacji światowego zaopatrzenia w żywność.
Większość żywności, którą spożywamy, pochodzi z maleńkiej części istniejącej różnorodności roślin. 

Więcej

Mohammed El-Kurd, reporter
narodu  “Palestyny”
Hugh Fitzgerald

Mohammed-El-Kurd

Na antyizraelskim firmamencie pojawiła się nowa gwiazda: Mohammed El-Kurd. Raport o młodym mistrzu El-Kurdzie i jego nagłej sławie jako ulubieńca mediów, w których szerzy przesłanie o morderczej nienawiści, jest w artykule pod tytułem: “Palestine Correspondent” Mohammed El-Kurd Shares „Nazi-Like” Cartoon: Will The Nation Remain Silent?autorstwa Akivy Van Koningsvelda,  „Algemeiner", 25 lipca 2022 roku.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Szamani: antenaci
współczesnych kapłanów
Lucjan Ferus

Judaizm zasługuje na
taki sam szacunek jak islam
Jonathan S.Tobin

Grupy anty-GMO przegrywają
sprawę sądową w Nigerii
J. Maina i N. Isaak

Film “Pamiętaj Bagdad”
(2017)
Lyn Julius

Dyskryminacja z miłości
i dobrego serca
Andrzej Koraszewski

Administracja Bidena finansuje
propagandę nienawiści
Bassam Tawil 

Ludzkie rasy nie są 
społecznym konstruktem
Jerry A. Coyne

Anne Frank zdradzona
raz jeszcze
David Collier 

Śmierć dla “bluźnierców”
w Pakistanie
Raymond Ibrahim 

Odkryte taśmy
z wyznaniami Eichmanna
Jeff Jacoby

Kaczyński w Kórniku
i powrót towarzysza Szmaciaka
Andrzej Koraszewski 

Palestyńskie kłamstwa
(zbudowane na żydowskiej krwi)
David Collier

Czy drzewo ewolucyjne
Darwina może być urojeniem
Jerry A. Coyne

Czy Palestyńczycy zamierzają
pozwać ONZ do sądu?
Maurice Hirsch

Podstępne kuszenie
Jezusa (IV)
Lucjan Ferus

Blue line
Polecane
artykuły

Nowy ateizm


Lomborg


„Choroba” przywrócona przez Putina


„Przebudzeni”


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk