Prawda

Czwartek, 17 sierpnia 2017 - 07:41

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Niewolnictwo seksualne, nic wspólnego z islamem?


Uzay Bulut 2015-10-27

Aresztowani gwałciciele dzieci z gangu w Oxfordzie.
Aresztowani gwałciciele dzieci z gangu w Oxfordzie.


Seksualne wykorzystywanie niemuzułmańskich dzieci i kobiet przez grupy dżihadystyczne, takie jak ISIS i Boko Haram, jest nie tylko rozpowszechnioną praktyką w świecie muzułmańskim, ale ma również wiele wspólnego z nauczaniem islamskim.


Niewolnictwo seksualne jest głęboko zakorzenione w islamskim prawie i tradycji. Założyciel islamu praktykował i aprobował niewolnictwo, które w jego czasach było bardziej powszechne. Kalifowie mieli haremy setek tysięcy młodych dziewcząt i kobiet sprowadzanych z ziem chrześcijańskich, hinduskich, perskich i afrykańskich.


Niewolnictwo islamskie było także – i jest nadal – oparte na idei rasy. Umar, teść Mahometa i kalif, zadeklarował, że Arabowie nie mogą być brani na niewolników; uwolnił także wszystkich niewolników arabskich. W islamie na niewolników można brać tylko niemuzułmanów – która to reguła jest niestety tylko kolejnym dowodem doktryny religijnej supremacji: islam jest nadrzędny wobec wszystkich innych religii i dlatego jego wyznawcy mają przywileje nieprzysługujące członkom innych religii.


Ta doktryna supremacji islamu sprowadziła na niemuzułmanów stulecia prześladowań i zinstytucjonalizowanej dyskryminacji. Jednych poddano nagiej sile i zmuszono do nawrócenia się na islam; innym nadano status „zimmi”: „tolerowanych obywateli trzeciej kategorii, którzy musieli płacić pogłówne (dżizja) w zamian za „ochronę” i nigdy nie mieli tych samych religijnych praw i wolności jak muzułmanie. Jeśli nie mogli płacić pogłównego, zabijano ich lub zabierano im dzieci.


Wszystkie te praktyki pokazują, co rządy islamskie przynoszą niemuzułmanom: śmierć lub aprobowaną przez państwo pozycję podległości i poniżenia[1]. Jedną z najbardziej oburzających praktyk mentalności islamskiej supremacji była instytucja janczarów w Imperium Osmańskim. Przez setki lat Turcy osmańscy odbierali synów chrześcijan w okupowanej Europie i siłą zamieniali ich w wojowników muzułmańskich (janczarów).


Istnieje około tuzin wersetów w Koranie i hadisach o nienawiści Allaha do niemuzułmanów,  wiecznym potępieniu i karze oczekującymi ich w życiu następnym[2]. Kiedy islam ustanawia nadrzędność polityczną, jest bardzo niewiele tolerancji wobec wyznawców innych wiar lub ateistów.  


Kiedy wcześni muzułmanie używali miecza, by zdobyć i zislamizować kraje niemuzułmańskie, zamieniali niemuzułmanów w niewolników, a dotyczyło to także czarnych muzułmanów. Święte pisma islamskie aprobują gwałcenie niemuzułmańskich kobiet wziętych do niewoli, które według prawa islamskiego mają bardzo mało praw.


Przez 1400 lat dżihadu, a także dzisiaj, świat muzułmański jest na ogół bierny i milczy o agresji seksualnej. Wielu muzułmanów próbuje to wręcz usprawiedliwić. Obecnie więc praktyka ta jest powszechna nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także w Europie, włącznie z Wielką Brytanią.  


Kobiety wreszcie odmawiają zaakceptowania tej sytuacji. Na przykład, Toni Bugle, działaczka praw kobiet, założyła organizację o nazwie M.A.R.I.A.S (Mothers Against Radical Islam and Sharia – Matki przeciwko radykalnemu islamowi i szariatowi), która próbuje podnieść świadomość i działać przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu, okaleczaniu genitaliów kobiecych, działalności gangów wykorzystujących seksualnie dzieci, małżeństwom dzieci, przemocy domowej, przymusowym małżeństwom i zabójstwom honorowym.


Wśród milczenia wielu instytucji, włącznie z brytyjskimi mediami głównego nurtu, Bugle próbuje chronić brytyjskie dzieci i kobiety przed gwałcicielami – z których wielu jest muzułmanami. 


Jako ofiara wykorzystywania seksualnego od chwili kiedy miała dwa lata aż do ósmego roku życia, Bugle była przez pewien czas bezdomna, a potem była narażona na przemoc fizyczną. Widziała swoje przyjaciółki na ulicach wykorzystywane seksualnie i zmuszane do prostytucji.

"Dopiero całe lata później zorientowałam się, że był to wzór podobny do tego, co przydarza  się dziewczynkom w wielu miejscach Zjednoczonego Królestwa – powiedziała Bugle. – Rozmawiałam także z kobietami muzułmańskimi, wykorzystywanymi i maltretowanymi z powodu szariatu. Jedną zabrałam do mojego domu. Jej rodzina próbowała użyć jej, by szmuglować ludzi z Somalii do Wielkiej Brytanii”. 

Kilka miesięcy temu przedstawiono w raporcie dane, że w latach 1977 – 2013 co najmniej 1400 niemuzułmańskich dzieci brytyjskich doznało gwałtów zbiorowych i brutalnego traktowania z rąk muzułmanów w Rotherham. Według tego raportu już dzieci w wieku 11 lat były gwałcone, porywane, sprzedawane do innych miast w Anglii, bite i zastraszane.  Władze nie robiły niczego „ze strachu przed oskarżeniem o rasizm”.  


W innym raporcie, z maja 2015 r., czytamy, że rada miejska Rotherham i policja chciały zakazać protestu przeciwko gwałceniu dzieci. Według Breitbart "władze zaapelowały do ministra spraw wewnętrznych o specjalne, nadzwyczajne uprawnienia zgodnie z Ustawą o Porządku Publicznym 1986".


Bugle mówi, że nie tylko ta ideologia polityczna i religijna zachęca muzułmańskich mężczyzn do gwałcenia niemuzułmańskich dzieci i kobiet, że poddanie się Wielkiej Brytanii inspirowaną przez szariat brutalnością wydaje się mieć kilka innych przyczyn:  

"Muzułmanie wierzą, że są w stanie wojny z Zachodem; a kiedy są w stanie wojny (dżihad), mają prawo do ‘łupów wojennych’: tego, co posiada twoja prawa ręka, czyli niewolnic seksualnych. Uczy się ich także, że białe niemuzułmanki są łatwymi, tanimi, brudnymi zdzirami i że [wzięcie ich] jest ich prawem. Dodatkowo, uczenie nienawiści do każdego, kto nie jest muzułmaninem – jak to robi wiele meczetów – prowadzi oczywiście do tego, że wielu ludzi faktycznie nienawidzi każdego, kto nie jest muzułmaninem. Problem polega jednak również na tym, że policja, sędziowie, prawnicy, nauczyciele, żeby wymienić tylko kilka grup zawodowych, obawiają się słów ‘rasista’ i ‘islamofob’ – i nie robi się nic, by to propagowanie nienawiści  powstrzymać”.

Mapa na stronie internetowej tej organizacji pokazuje obszary, gdzie działają muzułmańskie gangi seksualnego wykorzystywania w Rotherham, Rochdale, Telsley, Stevenage, Peterborough, Birmingham, Oxford i Bradford. Bugle mówi:

"To zaledwie czubek góry lodowej.[3]


Media w Wielkiej Brytanii odmawiają używania terminu ‘muzułmanin’. Ale w samym Londynie 27% więźniów to muzułmanie, odsiadujący kary za gwałty, narkotyki i przemoc. To jest olbrzymi odsetek, biorąc pod uwagę fakt, że muzułmanie stanowią tylko 4% populacji.


Kiedy gwałcą, ci gwałciciele mówią o zgwałconych dziewczynach ‘białe śmieci’, ‘białe kurwy’ i białe kafiry’. Mówią to całkiem otwarcie do dziewcząt. A dziewczęta podczas przesłuchań informują o tym policję. Niemniej tych ataków nigdy nie uznaje się za ‘motywowane rasowo’”.

Bugle mówi, że mimo ogromu problemu, media praktycznie ignorują epidemię gwałtów muzułmańskich na Zachodzie:

"Media rzadko mówią o tym dłużej niż przez jeden dzień. Sprawa Rotherhamu była wyjątkiem, a i tak upierali się, by nazywać sprawców ‘Azjatami’, nie zaś ‘muzułmanami’. I nigdy nie wspominają związku między gwałtami i nauczaniem islamskim”.  

Jeden z niewielu badaczy, którzy ujawniają ten związek, Raymond Ibrahim, napisał w obszernym artykule o gwałtach islamskich:

"Trwająca epidemia w Wielkiej Brytanii, Skandynawii i innych krajach – w której muzułmańscy mężczyźni gwałcą niemuzułmańskie kobiety – jest równie stara jak islam, z precedensami proroka i jego towarzyszy, i do dnia dzisiejszego jest zalecana jako prawomocna praktyka przez niektórych ludzi w świecie muzułmańskim”.

Mimo alarmującego szerzenia się problemu wiele dziewcząt brytyjskich milczy, być może po części ze wstydu i strachu, że zostaną uznane za współwinne. Według Bugle silniejszym powodem jest to, że sprawcy grożą im i zastraszają je.

"To wystarczyłoby, by uciszyć większość dziewcząt. Ponadto policja ignoruje błagania dziewcząt, nie ufają więc policji”.

Bugle mówi:

"Wysyłałam e-maile do kilku organizacji ‘feministycznych’, prosząc, by wypowiedziały się przeciwko prawu szariatu i nigdy nawet nie odpowiedziały. Kiedy szukasz feministek przeciwstawiających się prawu szariatu lub gwałtom głównie niemuzułmańskich dziewcząt, zawsze powiedzą ci, że nie ma to nic wspólnego z islamem. Niezależnie od tego, jak próbujesz tłumaczyć, że chcemy sprzeciwiać się wszystkim postaciom mizoginii, one nie chcą zaakceptować faktów. Odmawiają zajęcia się problemem. Mówią: „nie możesz obwiniać całej społeczności’. Nie obwiniam całej społeczności i nie myślę, że wszyscy muzułmanie są gwałcicielami i terrorystami, ale uważam, że milczenie społeczności oznacza jej zgodę na to co się dzieje. Aby porządnie zająć się problemem, trzeba najpierw uznać i zaakceptować istnienie problemu”.

Jednym z głównych argumentów apologetów ekstremistycznego islamu na Zachodzie jest oskarżanie ludzi o “biały przywilej”, jawnie rasistowskie określenie przewag, jakie mają rzekomo ludzie biali, a których nie mają niebiali.  


Bugle, która sama jest ofiarą seksualnej przemocy, sprzeciwia się temu określeniu:

"Niedobrze mi się robi, kiedy słyszę, że znaczę mniej, bo urodziłam się biała lub że ktoś inny znaczy mniej, bo urodził się z innym kolorem skóry. Takie określenia są rasistowskie. Wydaje się, że ludzie używają teraz karty rasowej, by zachowywać się w najbardziej oburzający sposób oraz dlatego, że inni boją się, iż nazwą ich rasistami. Nie widzę koloru skóry. Niemniej używa się koloru skóry, by zamknąć dyskusję. Manipuluje się ‘białą winą’, by uciszyć masy. Czy jesteś czarny, brązowy, czy biały, powinieneś być dumny z koloru swojej skóry, z jakim urodziłeś się; to nie był wybór”.

Bugle mówi, że celem jej organizacji jest danie głosu wszystkim kobietom wykorzystanym i maltretowanym oraz miejsce schronienia dla wszystkich dziewcząt, które stają się celem – po pierwsze dlatego że nie są muzułmankami, a po drugie dlatego, że są białe. Będą tam mogły rozmawiać z ludźmi, którzy im wierzą i ich nie obwiniają[4].


Mówi, że chciałaby, by dziewczęta nie czuły się winne i przejęły z powrotem panowanie nad swoim życiem:

"Może w przyszłości będziemy w stanie dostarczyć bezpiecznych domów, telefonicznych linii pomocy i poczucia bezpieczeństwa, i pomóc im, by nie pozostawały ofiarami, ale z czasem stały się tymi, które przeżyły. Nie wszystkie odzyskają normalne życie, ale te, które to zrobią, pomogą któregoś dnia innym”.

Kiedy organizacja miała swoją pierwszą konferencję 29 sierpnia, przemawiały na niej dwie  muzułmanki, z których jedna była wielokrotnie zgwałcona przez muzułmańskich mężczyzn. Organizacja planuje kolejną konferencje, również z udziałem muzułmanek w Rochdale w połowie listopada.


Jak mówi Bugle, Wielka Brytania, z jej wszystkimi instytucjami,– powinna chronić dzieci i kobiety przed gwałcicielami. Niezależnie od tego kto może czuć się zraniony lub obrażony, nic nie jest równie raniące, jak niewinne kobiety i dzieci, które są gwałcone, znalazły się w łapach sutenerów, są torturowane i sprzedawane. „Najpierw jednak – mówi – potrzebujemy rządu z moralnym hartem ducha, który przestanie ignorować fakty i powtarzać bez przerwy, że ‘To nie ma nic wspólnego z islamem’”.

[1] Np.: Koran 67:6-8; 21:98; 2:191-193; 9:111; 9:5; 9:29; 5:32; 5:33; 33:50; 8:41; 22:19-22; 2:178; 8:12

[2] Np..: Koran 6:27; 3:91

[3] Blog na Channel 4 także informował, że w wielu innych wypadkach w Wielkiej Brytanii wykorzystywano seksualnie dziewczynki z narażonych środowisk:

"Mamy dowody takiego wykorzystywania z Keighley (2005 i 2013), Blackpool (2006), Oldham (2007 i 2008), Blackburn (2007, 2008 i 2009), Sheffield (2008), Manchester (2008 i 2013) Skipton (2009), Rochdale (dwa wypadki w 2010, jeden w 2012 i kolejny w 2013), Nelson (2010), Preston (2010) Rotherham (2010) Derby (2010), Telford (2012), Bradford (2012), Ipswich (2013), Birmingham (2013), Oxford (2013), Barking (2013) i Peterborough (2013)."

W raporcie znajduje się stwierdzenie, że "Z 306 sprawców, których pochodzenie etniczne podano, 75 procent określono jako Azjatów”.

[4] Na witrynie internetowej są blogi pisane przez same dziewczęta.

 

Sexual slavery islam

Gatestone Institute, 5 października 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Uzay Bulut

Publicystka turecka mieszkająca w Ankarze. Pisze o sobie, że urodziła się jako muzułmanka.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Głęboko zakorzeniona niechęć, jad i hipokryzja... Heretyk 2016-02-04








Iluzja
Hili: Dobrze, że to iluzja ograniczenia wolności.
Ja: Co masz na myśłi?
Hili: Nie umiem sobie wyobrazić życia w zamknięciu.

Więcej

Obawy przed straszydłem
osłabiają Zachód
Seth J. Frantzman

Rosyjski minister spraw zagranicznych, Sergej Ławrow, ściska dłoń sekretarza stanu USA, Rexa Tillersona, podczas konferencji prasowej po ich rozmowach w Moskwie 12 kwietnia 2017 r.(zdjęcie: REUTERS)

Co chwila widzimy w amerykańskich mediach jakąś nową wiadomość o rosyjskich spiskach. Od lat 1950. nie było tak wielu opowieści o Rosjanach chowających się w amerykańskich szafach. Niestety, wszystkie te teorie spiskowe, insynuacje i prostackie, wyświechtane oskarżenia podsycają kulturę ignorancji i idiotyzmu, co nie pomoże Zachodowi w przeciwstawieniu się rzeczywistym groźbom rosyjskim ani w radzeniu sobie z realiami polityki i strategii zagranicznej.
Senator USA, John McCain, tweetował 6 sierpnia, że w sprawdzaniu ingerencji rosyjskiej w zeszłoroczne wybory w USA chodzi o “nasz kraj, system wyborczy i demokrację”. “Rosja atakuje demokrację USA” jest powszechnym refrenem. Częstym tweetem do prezydenta USA, Donalda Trumpa, jest oskarżenie: „spiskowałeś z Rosją”.

Więcej

Pan Baginski pyta
o antysemityzm
Andrzej Koraszewski

Ilustracja z przedwojennego kalendarza dla katolików.

Powraca z różnych stron pytanie o definicję antysemityzmu, są różne definicje słownikowe i mogło by się zdawać, że te definicje są wystarczająco precyzyjne, okazuje się jednak, że nie tylko pytanie o definicję ustawicznie powraca, ale zmienia się również postrzeganie tego, kto właściwie jest antysemitą. Czy słowo antysemita jest dziś już tylko wyzwiskiem, a prawdziwych antysemitów nie ma, czy może jest ich dziś więcej niż kiedykolwiek? Ten zawiły dylemat uświadomił mi pan Bogdan Baginski z Toronto zwracając się do mnie z uprzejmą prośbą  w przesłanym elektronicznie liście zatytułowanym: „Co to  jest antysemityzm – proszę o odpowiedź”.  Reszta listu brzmiała:

Więcej
Blue line

Przetwarzanie informacji
przez mózg - porcjowanie
Steven Novella


Jeśli masz szereg cyfr do zapamiętania, ile dasz radę zapamiętać? Na przykład, spróbuj zapamiętać liczbę – 8945557302. To jest 10 cyfr. Większość ludzi pamięta tylko 7 i jest po temu specyficzna przyczyna neurologiczna. Nasza pamięć robocza jest okablowana na około 7 informacji (plus minus 1-2).

A teraz spróbuj zapamiętać tę liczbę jako 894-555-7302. Jest to wyraźnie numer telefonu i mimo faktu, że liczba poszczególnych cyfr przekracza nieco naszą pojemność, większość ludzi potrafi pamiętać takie numery.

Więcej

Indianin i Arab o syjonizmie
Ryan Bellerose
Fred Maroun


Nasi czytelnicy dobrze znają Ryana Bellerose, kanadyjskiego Indianina, który nie przebiera w słowach, kiedy ktoś próbuje porównywać palestyński terroryzm do walki o prawa rdzennych mieszkańców Ameryki. Ryan nie ma wątpliwości co do tego, kto jest rdzennym ludem Izraela. Fred Maroun jest również Kanadyjczykiem, ale pochodzi z Libanu i jest dla odmiany arabskim syjonistą. Na ogół mają bardzo podobne zdanie – świat jest wredny wobec Izraela, a pokoju nie będzie, jak długo Arabowie nie uznają prawa Izraela do istnienia. Fred Maroun nie przeczy, że Żydzi są rdzennym ludem Izraela, ale prezentuje ten problem inaczej. Najpierw jednak głos Ryana Bellerose.

Więcej
Blue line

Dziecięca choroba
„lewicowości”
Andrzej Koraszewski


Sto lat bez mała minęło od czasu wydania słynnej niegdyś pracy Włodzimierza Iljicza o „Dziecięcej chorobie 'lewicowości' w komunizmie". Karcił towarzysz Lenin zachodnich towarzyszy, bo nie brali przykładu z bolszewików, co nie wydawało mu się słuszne. Pisał o konieczności żelaznej dyscypliny partyjnej i potrzebie kontaktu z masami, zarzucał niemieckim towarzyszom ultraradykalizm i zachęcał do większej elastyczności, uświadamiał,  że jeśli robotnicy nie mają (skądinąd słusznej) niechęci do parlamentaryzmu, to może trzeba wraz ze związkami zawodowymi iść, a potem się zobaczy. Podobnie brytyjskim towarzyszom zalecał wspieranie Partii Pracy i rozmiękczanie jej od środka. Mądry był towarzysz Lenin. Szczególnie pięknie łączył żelazną dyscyplinę partyjną z kontaktem z masami.

Więcej

Czy nikt nie zatroszczy się
o prawa kobiet i dzieci?
Khadija Khan

Shaker Elsayed, imam z meczetu Dar Al-Hijrah w Falls Church w Virginii, został wyrzucony za popieranie okaleczania genitaliów kobiecych (FGM), mówiąc, że islam zachęca do FGM, by zapobiec „przeseksualizowaniu” kobiet. (Zrzut z ekranu z filmu wideo MEMRI)

Tariq Ramadan, uczony islamski, którego Oxford University traktuje jak trofeum, zaszokował niedawno świat, kiedy starannie próbował uniknąć skrytykowania okaleczania genitaliów kobiecych (FGM). Zamiast tego twierdził, że jest to część tradycji islamskiej i sprawa wewnętrzna muzułmanów na Zachodzie. Ramadan – wnuk duchownego egipskiego, Hassana al Banny, który założył Bractwo Muzułmańskie - starannie podkreślał w niedawnej wypowiedzi, że chociaż osobiście nie popiera FGM, jest to wspomniane w hadisach (czynach i powiedzeniach proroka Mahometa); że nadal jest zalecane przez wielu szacownych uczonych w islamie i że nie może być określone jako nieislamskie.


Mówił także, że nie powinno się krytykować ani wyrzucać z pracy ludzi, którzy popierają takie rytuały jak FGM. Była to wyraźnie aluzja do Shakera Elsayeda, imama z meczetu Dar Al-Hijrah w Falls Church w Virginii, który został wyrzucony za popieranie FGM. Powiedział także, że islam zachęca do FGM, żeby zapobiec „przeseksualizowaniu” kobiet. Wypowiedź Elsayeda w tej sprawie wypłynęła w związku z aresztowaniem w Michigan kilku lekarzy za chirurgiczne okaleczenie genitaliów małych dziewczynek w imię rytuału islamskiego.

Więcej
wwi_book

Ostatnia gimnazjalna
ciąża w Rzeczpospolitej
Marcin Kruk


Skończyli dzień, zmęczeni raczej walką ze światem niż fizycznym wysiłkiem. Damian pocałował żonę mocniej i dłużej niż poprzedniego wieczoru, więc spojrzała na niego nie bez zainteresowania i nieco od rzeczy zapytała – czemu?


- Bo tęsknię po tobie, jak poeta po Litwie – odpowiedział, a ona przysunęła się do niego bliżej, mówiąc, że jeśli wyprosi wieszcza, to będą zupełnie sami. Wskazał placem na drzwi, nakazując natychmiastowe opuszczenie sypialni, co wieszcz posłusznie uczynił nie zamykając za sobą drzwi.

Więcej

Obozy Hamasjugend
Gaza 2017
Z materiałów MEMRI


Letnie obozy młodzieży Hamasu organizowane są od lat. Sport, wyszkolenie wojskowe, religia, godziny nienawiści. W tym roku rozpoczęły się 9 lipca i wzięło w nich udział 120 tysięcy dzieci i nastolatków. Tegoroczne hasło: „Marsz na Jerozolimę”. Wyjaśniając powód tego motta obozów, były minister edukacji Hamasu, Osama Al-Muzaini, powiedział: "Jerozolima jest kompasem sprawy palestyńskiej i centralną kwestią w konflikcie z okupantem… jej wyzwolenie jest obowiązkiem religijnym.

Więcej

Dlaczego
jestem ateistą?
Andrzej Koraszewski


Prosta odpowiedź, iż dlatego, że nie znalazłem Boga, może zabrzmieć nieco dwuznacznie i wyglądać na kpinę zgoła, że gdzieś musieliśmy się minąć.  Porzuciłem szukanie Boga jako nastolatek na rzecz stwierdzenia, że ta hipoteza nie jest mi potrzebna. Nie jest potrzebna dla wyjaśnienia praw fizyki, ani kosmologii, ani tajemnicy życia i zjawisk przyrodniczych. W czasach przednaukowych idea Boga okazała się hipotezą zwodniczą, hamującą rozwój nauki, rozwój krytycznego myślenia, ideą wzmacniającą skłonność do zabobonów i teorii spiskowych. Jesteśmy ignorantami, ale religia dostarcza błędnych odpowiedzi o naturze świata, zmieniając naszą ignorancję z czynnika stymulującego, skłaniającego do szukania odpowiedzi, w umysłowe lenistwo i zadawalanie się wyjaśnieniami, które przy bliższym oglądzie okazują się nieodmiennie fałszywe.

Więcej

Droga do wzniosłej
nienawiści
Jamie Palmer

Demonstracja pod hasłem: „Zatrzymać wojnę” Londyn 3 stycznia 2009. Zdjęcie: Claudia Marques Vieira. Flickr.

Większość Izraelczyków uważa, że państwowość palestyńska musi zależeć od gwarancji trwałego pokoju i bezpieczeństwa, co nie jest na razie osiągalne. Kiedy chaos ogarnia otaczający region, nie powinno być zaskoczeniem, że opinia publiczna w zagrożonej demokracji przesuwa się systematycznie w kierunku mniejszej skłonności do ryzyka. Zachodni orędownicy Palestyny twierdzą jednak niewzruszenie, że takie obawy i niepokoje nie zasługują na zainteresowanie ani na rozpatrzenie, ponieważ zagrażają nietykalnej przesłance moralnej o szlachetności ofiary, w obronie której mobilizuje się wszystkie kolejne argumenty. Na początku ubiegłego roku napisałem artykuł dla Quillette o oskarżeniach państwa Izrael i jego zwolenników o ‘pinkwashing’. Według lewicy Izrael respektuje prawa człowieka dla odwrócenia uwagi od swojego traktowania Palestyńczyków.

Więcej
Blue line

Pomachaj do pańci 
ogonkiem
Paulina Łopatniuk

Podobno nie wszyscy lubią zdjęcia zwierzątek, nawet tych patologicznych (zdjęcie własne)

Lubicie zwierzątka domowe? No nie, nie będę z góry zakładać, że lubicie. Nie każdy jest fanem – zwłaszcza cudzych – zwierzaków. Nie każdy lubi fejsbukowe potoki fotek kotków, piesków, ulubieńców generalnie rozmaitej maści i gatunku. Ale też każdy z nas mniej czy bardziej świadomie (choć prawdopodobnie raczej niecelowo) hoduje sobie stadko nader mocno do właścicieli przywiązanych pociech. Zwierzątek społecznych (nie, nie dosłownie jak mrówki czy golce, to tylko metafora), stadnych wręcz w pewnym sensie. One też mogą swej pańci czy pańciowi pomerdać ogonkiem. Nie wiem czy będzie to dla was źródłem komfortu, czy też wręcz przeciwnie, ale prawdopodobnie większość z was nigdy nie jest i nie zostanie sama. I nie, nie mam na myśli wcale waszych bakterii jelitowych do zwierząt zresztą niezaliczanych przecież. Mówię o nużeńcach.

Więcej

Dlaczego niektórzy
usprawiedliwiają antysemityzm?
Seth J. Framtzman


Jako redaktor działu opinii widziałeś już wszystko. Jako redaktor działu opinii dotyczących Izraela, dostajesz czasami artykuły, w których są twierdzenia takiej jak: “wzrost antysemityzmu jest zrozumiały w obliczu działań Izraela”. Albo: „Żydzi muszą zrozumieć, że antysemityzm jest ściśle związany z zachowaniem Izraela i jeśli chcą uniknąć go, powinni sprzeciwiać się polityce Izraela”. Niedawno w artykule w dziale opinii innej gazety przedstawiono argument: “jeśli okupacja izraelska nie skończy się, antysemityzm na całym świecie podniesie się na złowieszcze wyżyny”. Autor twierdził, że „50 lat okupacji ponownie obudziło ukryte uprzedzenia i stare stereotypy… wielu jednak nadal zaprzecza, że coraz bardziej uciskające panowanie Izraela jest kluczowym czynnikiem”.
W ŻADNYM innym wypadku na świecie nie uważa się nienawiści do całego narodu lub grupy religijnej za akceptowalną z powodu polityki jednego kraju 

Więcej
Blue line

Zrobić więcej za mniej
dla Haiti
Bjorn Lomborg

Zdjęcie dziecka na Haiti ze strony internetowej organizacji Worship in Action

Jako gospodarz dużej populacji diaspory haitańskiej Kanada od dawna kieruje wiele pomocy oficjalnej i prywatnej na Haiti – najbiedniejszy kraj zachodniej półkuli ziemskiej. Niedawno jednak cofnęła się: w roku 2015 Haiti spadło z największego odbiorcy pomocy w r. 2010 na 16. miejsce.


Rząd kanadyjski zabrał się za badanie różnych sposobów lepszego wydawania pieniędzy przeznaczonych na pomoc dla Haiti – przez obce rządy, filantropów lub samo Haiti, które ma roczny budżet w wysokości 2,5 miliarda dolarów. Kanada sfinansowała projekt kierowany przez mój think tank, Copenhagen Consensus, do stworzenia danych o sposobach podniesienia zamożności i polepszenia sytuacji zdrowotnej.

Więcej

Na Wzgórzu Świątynnym
i w Australii Petra
Marquardt-Bigman


Niedowierzanie, rozczarowanie, a nawet furia wybuchły w mediach społecznościowych w reakcji na wiadomość, że rada miejska w Sydney w Australii “zablokowała plany zbudowania nowej synagogi, mówiąc, że może ona stać się celem terrorystów i stanowi nieakceptowane zagrożenie bezpieczeństwa”. Być może jednak ci ludzie, wściekli na tchórzostwo australijskie i niezdolność zachowania wolności wyznania, powinni pamiętać, że „status quo” w najświętszym miejscu judaizmu, tj. na Wzgórzu Świątynnym, odzwierciedla tę samą gotowość zapobieżenia „zagrożeniu bezpieczeństwa”: podczas gdy izraelski Sad Najwyższy teoretycznie utrzymał w mocy prawo Żydów do modlenia się na Wzgórzu Świątynnym, w praktyce Żydzi mają zakaz korzystania z tego prawa, gdy tylko jest powód do obawy, że może z tego wyniknąć „zakłócenie porządku publicznego”.

Więcej

Perkoz zausznik
i jego pisklęta
Bruce Lyon


Mokradła, gdzie badaliśmy łyski amerykańskie w środkowej Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie, pełne są wielu innych gatunków ptaków wodnych. Zagęszczenie ptaków jest tak wielkie, że mokradła robią niesłychanie ptasie i ożywione wrażenie. Pływające kryjówki, jakich używaliśmy do badania łysek, są także znakomite do obserwowania z bliska innych ptaków wodnych – marzenie fotografa. Dzisiaj opowiem o perkozach, które gniazdują na naszych mokradłach.

Więcej

Boże słowo głoszone
z ambony
Z materiałów MEMRI


Wzywania do eksterminacji Żydów nie są naganne, ani w Kalifornii, ani Kopenhadze, ani w Jerozolimie. Oczywiście powinien to robić muzułmanin i najlepiej, żeby te wezwania były w języku arabskim. Naganne jest tłumaczenie takich kazań na języki zachodnie. Po niedawnym kazaniu muzułmańskiego duchownego w Kalifornii szacowna gazeta „Washington Post” gromko skrytykowała MEMRI za ujawnienie treści tego kazania. Mimo tej nagany, MEMRI nadal obserwował reakcje szacownego duchownego jak również wyrwał z kontekstu przeszłości jego inne podobne wystąpienia.

Więcej

Jak to na wojence ładnie,
tarara...
Andrzej Koraszewski

W Zielonce na poligonie generałowie wojsk Układu Warszawskiego poruszali się czymś takim, to jednak było straszne dziadostwo.

Nic tak nie ubogaca totalnego upupienia narodowego jak zdrobnienia w języku naszym. Zarabiamy pieniążki, piszemy na fejsbuczku, klniemy na szefunia. Gdzie nie spojrzysz, Bozia, Honorek i Ojczyzieńka. Zrządzeniem Opaczności minisia wojenki mamy srogiego i wiemy, że nie odda ani honorku. Honorek jednak trzeba okazać, iżby wiadomo było, czego bronić trzeba jak Piekarski na mękach.
Jak tu pokazać,  że ma się ten honorek? Cesarz salonką po imperium jeździł, nie będzie minisio wojenki czym gorszym się poruszał.

Więcej

Dlaczego ludobójstwo Jazydów
nie jest osądzone?
Seth J. Frantzman

Zdjęcie masowego grobu w pobliżu Sindżar w 2015 r. Są to groby Jazydów, których ISIS mordowało masowo podczas ludobójstwa w 2014 r. (zdjęcie: SETH J. FRANTZMAN)

Szesnastego czerwca 2014 r. członkowie Państwa Islamskiego wjechali do Tal Afar w Iraku północnym.

To miasto liczące 200 tysięcy mieszkańców jest podzielone wzdłuż linii sekciarskich na muzułmanów szyickich i sunnickich, a wielu mieszkańców pochodziło z mniejszości turkmeńskiej. Sunnici powitali ISIS radosną strzelaniną na wiwat, podczas gdy szyici uciekali na łeb na szyję. Tysiące ich ciągnęło zakurzonymi drogami, ich dobytek na półciężarówkach, mijali pobliskie wsie jazydzkie i miasto Sindżar.

Więcej
Biblioteka

Argument neuroróżnorodności
na rzecz wolności słowa
Geoffrey Miller


Wyobraźmy sobie młodego Isaaca Newtona, podróżującego w czasie z Anglii lat 1670., by uczyć studentów Harvardu w roku 2017. Po tej podróży w czasie, Newton nadal byłby z osobowością obsesyjną i paranoiczną, z zespołem Aspergera, z silnym jąkaniem się, huśtawką nastrojów i epizodami manii psychotycznej i depresji. Ale teraz  byłby poddany kodeksowi języka  Harvardu, który zabrania  jakiegokolwiek “nieposzanowania godności innych”; każde naruszenie ściągnie na niego kłopoty ze strony Inkwizycji Harvardu (‘Office for Equity, Diversity, and Inclusion’). Newton chce także opublikować Philosophiæ Naturalis Principia Mathematica, żeby wyjaśnić prawa ruchu we wszechświecie. Jego agent literacki mówi mu jednak, że nie może dostać porządnej umowy na książkę, dopóki nie zbuduje swojej „platformy autorskiej” z co najmniej 20 tysiącami obserwujących – bez wywołania odporu za ogłaszanie swoich ekscentrycznych poglądów o alchemii starożytnych Greków, kryptografii biblijnej, mistycyzmie żydowskim lub o tym, jak przepowiedzieć datę Apokalipsy.

Więcej

Ocenzurowany film, którego
nie chcą, byście zobaczyli
Stefan Frank

Prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, otrzymuje owację na stojąco w Parlamencie Europejskim w Brukseli po wygłoszeniu fałszywego twierdzenia, że rabini izraelscy wzywają do trucia wody palestyńskiej. Abbas później odwołał to i przyznał, że jego twierdzenie było fałszywe. (Zdjęcie: European Parliament)

Film francusko-niemiecki, którego nikomu w Europie nie wolno legalnie oglądać, stał się źródłem wielkiego skandalu, a jego twórcy celem bezprecedensowej kampanii oczerniania i nienawiści ze strony nadawców niemieckich.


W centrum skandalu jest jeden z największych europejskich nadawców radiowo-telewizyjnych, Westdeutsche Rundfunk (WDR) -- z 4,5 tysiącem zatrudnionych i rocznym budżetem 1,4 miliarda euro – oraz francusko-niemiecki kanał kulturalny, ARTE.
Ten telewizyjny film dokumentalny, "Chosen and Excluded – the Hate for Jews in Europe" [Wybrani i wykluczeni – nienawiść do Żydów w Europie], będzie pokazany w Stanach Zjednoczony tylko raz, wieczorem, 9 sierpnia, ogłosiło Centrum Simona Wiesenthala w Los Angeles po tym, jak sieci francuska i niemiecka próbowały “pogrzebać ten film zanim będzie mógł zakazić publiczność prawdą”, jak powiedział dziekan Centrum, rabin Abraham Cooper, w wywiadzie dla Gatestone Institute. "To jest film, który musi obejrzeć każdy człowiek zaniepokojony antysemityzmem i każdy zatroskany o demokratyczną przyszłość Europy. To jest film dokumentalny, który mówi prawdę i rozbija poprawność polityczną” – powiedział. 

Więcej
Blue line

Czyste okrucieństwo cięć
w pomocy żywnościowej
Bjorn Lomborg


Proponowane cięcia niemal wszystkich wydatków nie militarnych w propozycji budżetowej administracji Trumpa wywołały silny sprzeciw z wielu stron. Cięcia na szkolenie nauczycieli i granty edukacyjne wzburzyły związki nauczycieli; zmniejszenie subsydiów dla rolnictwa krytykują kongresmeni reprezentujący farmerów; orędownicy niepełnosprawnych potępiają zaostrzenie kryteriów ubezpieczenia.

Więcej

NGO rzeczywiście troszczące się
o ludzi i o pokój
Elder of Ziyon


Wiele było artykułów na tej witrynie o tym, jak wiele NGO używa aureoli organizacji popierającej prawa człowieka jako czekanu do walenia w Izrael do takiego stopnia, że ujawniają się jako organizacje na antysemickie.

Czasami jednak można znaleźć NGO, która rzeczywiście próbuje pomóc ludziom – i przybliżyć pokój.

Więcej

O seksie, moralności
i religii
Andrzej Koraszewski


Kilka dni temu czytelniczka poprosiła mnie o napisanie artykułu o wychowaniu seksualnym. Zastanawiałem się, czy mam cokolwiek ciekawego do powiedzenia na ten temat. Prawie ćwierć wieku temu wyszła moja książka W grzechu poczęci. Wiara i seks we współczesnym świecie. Pisałem ją w 1992 roku, a zabiegi o jej publikację zajęły blisko cztery lata. Początkowo miała się ukazać w PWN i w końcowej fazie jeden z recenzentów stanowczo zaprotestował. Swoją długą na kilka stron recenzję ów profesor kończy tak:

„ Czytelnik odnosi wrażenie, że autor za wszelką cenę pragnie udowodnić zgubną działalność Kościoła katolickiego i w czambuł potępić moralność chrześcijańską, a w tym celu posługuje się wszelkimi dostępnymi w jego wiedzy argumentami, łącznie z pomówieniami.”

Odpowiadając tej czytelniczce, napisałem, że nie umiałbym pisać o wychowaniu seksualnym w dzisiejszej szkole bez pokazania tła sporu, a o tym tle traktuje dostępna on-line książka. Jak to często bywa w takich sytuacjach skusiło mnie, żeby spojrzeć, co otwierając tę książkę dzisiejszy czytelnik zobaczy najpierw i doszedłem do wniosku, że może warto przypomnieć napisany w 1992 roku wstęp.

Więcej

Arabskie czystki
i żydowski humanizm
Fred Maroun

Deportacja ocalałych Żydów z Jerozolimy wschodniej w 1948 roku. (”Life”: John Phillips) 

Powszechnie uważa się, że kiedy Izrael zwyciężył Arabów w 1948 i 1967 r. i zajął dodatkowe tereny, pozwolenie Arabom na pozostanie na tych terenach było etyczne, mimo że uprzednio Arabowie deportowali wszystkich Żydów z tychże terenów. Ale czy była to rzeczywiście etyczna decyzja?
Konflikt izraelsko-palestyński wydaje się dzisiaj nie do rozwiązania z powodu podwójnego paradoksu: palestyńskiego paradoksu i izraelskiego paradoksu. Sprawy mogły potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby Izrael podjął inną decyzję.


Paradoksem palestyńskim jest to, że twierdzą, iż są narodem i niemal powszechnie są uznawani za naród, ale nie zachowują się jak naród. Nie mają żadnego projektu narodowego poza zniszczeniem Izraela.

Kiedy dostali możliwość samostanowienia w planie podziału ONZ w 1947 r., odrzucili to. Kiedy Gaza, Zachodni Brzeg i Jerozolima Wschodnia były pod panowaniem arabskim między 1948 a 1967 r., nie założono państwa palestyńskiego na tej ziemi.
Kiedy bezpośrednio po wojnie 1967 r. Izrael zaoferował negocjacje pokojowe, mówiąc, że “wszystko podlega negocjacjom”, Palestyńczycy nie podchwycili tej okazji, by żądać własnego państwa w zamian za pokój. Kiedy otrzymali ofertę pokoju i własnego państwa od premiera izraelskiego, Ehuda Baraka w 2000 r., włącznie ze Wzgórzem Świątynnym, Palestyńczycy odmówili.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Więcej o śmieciowym
DNA
Steven Novella

Boskie podstawy
islamizacji historii
Uzay Bulut

Sumienie,
czyli moralność bez smyczy
Andrzej Koraszewski

Środki bezpieczeństwa
i rosnące napięcia
Liat Collins

Skomplikowana ewolucja
wielkich kotów
Jerry Coyne

Bohaterscy imamowie,
o których nic nie słychać
Khadija Khan

Kruchość prawdy
i medycyna alternatywna
Steven Novella

“Washington Post” wybiela
wezwania do zabijania Żydów
Petra Marquardt-Bigman

Burzliwe życie
Wiesława Jaszczyńskiego
Andrzej Koraszewski

Oszczerstwa o Al-Aksa,
serial wielopokoleniowy
Ben-Dror Yemini

Kryzys komunikacji werbalnej,
czyli patos środkowego palca
Andrzej Koraszewski

Zaprzeczaj Holocaustowi,
ale nigdy nie kwestionuj szariatu?
Majid Rafizadeh

Arabskie powody
do zawiści
Ghassan Charbel

Poznacie ich po
ich owocach
Anthony C. Grayling

Czy kruki robią plany
na przyszłość?
Jerry Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk