Prawda

Czwartek, 21 stycznia 2021 - 21:18

« Poprzedni Następny »


Niewolnictwo seksualne, nic wspólnego z islamem?


Uzay Bulut 2015-10-27

Aresztowani gwałciciele dzieci z gangu w Oxfordzie.
Aresztowani gwałciciele dzieci z gangu w Oxfordzie.


Seksualne wykorzystywanie niemuzułmańskich dzieci i kobiet przez grupy dżihadystyczne, takie jak ISIS i Boko Haram, jest nie tylko rozpowszechnioną praktyką w świecie muzułmańskim, ale ma również wiele wspólnego z nauczaniem islamskim.


Niewolnictwo seksualne jest głęboko zakorzenione w islamskim prawie i tradycji. Założyciel islamu praktykował i aprobował niewolnictwo, które w jego czasach było bardziej powszechne. Kalifowie mieli haremy setek tysięcy młodych dziewcząt i kobiet sprowadzanych z ziem chrześcijańskich, hinduskich, perskich i afrykańskich.


Niewolnictwo islamskie było także – i jest nadal – oparte na idei rasy. Umar, teść Mahometa i kalif, zadeklarował, że Arabowie nie mogą być brani na niewolników; uwolnił także wszystkich niewolników arabskich. W islamie na niewolników można brać tylko niemuzułmanów – która to reguła jest niestety tylko kolejnym dowodem doktryny religijnej supremacji: islam jest nadrzędny wobec wszystkich innych religii i dlatego jego wyznawcy mają przywileje nieprzysługujące członkom innych religii.


Ta doktryna supremacji islamu sprowadziła na niemuzułmanów stulecia prześladowań i zinstytucjonalizowanej dyskryminacji. Jednych poddano nagiej sile i zmuszono do nawrócenia się na islam; innym nadano status „zimmi”: „tolerowanych obywateli trzeciej kategorii, którzy musieli płacić pogłówne (dżizja) w zamian za „ochronę” i nigdy nie mieli tych samych religijnych praw i wolności jak muzułmanie. Jeśli nie mogli płacić pogłównego, zabijano ich lub zabierano im dzieci.


Wszystkie te praktyki pokazują, co rządy islamskie przynoszą niemuzułmanom: śmierć lub aprobowaną przez państwo pozycję podległości i poniżenia[1]. Jedną z najbardziej oburzających praktyk mentalności islamskiej supremacji była instytucja janczarów w Imperium Osmańskim. Przez setki lat Turcy osmańscy odbierali synów chrześcijan w okupowanej Europie i siłą zamieniali ich w wojowników muzułmańskich (janczarów).


Istnieje około tuzin wersetów w Koranie i hadisach o nienawiści Allaha do niemuzułmanów,  wiecznym potępieniu i karze oczekującymi ich w życiu następnym[2]. Kiedy islam ustanawia nadrzędność polityczną, jest bardzo niewiele tolerancji wobec wyznawców innych wiar lub ateistów.  


Kiedy wcześni muzułmanie używali miecza, by zdobyć i zislamizować kraje niemuzułmańskie, zamieniali niemuzułmanów w niewolników, a dotyczyło to także czarnych muzułmanów. Święte pisma islamskie aprobują gwałcenie niemuzułmańskich kobiet wziętych do niewoli, które według prawa islamskiego mają bardzo mało praw.


Przez 1400 lat dżihadu, a także dzisiaj, świat muzułmański jest na ogół bierny i milczy o agresji seksualnej. Wielu muzułmanów próbuje to wręcz usprawiedliwić. Obecnie więc praktyka ta jest powszechna nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale także w Europie, włącznie z Wielką Brytanią.  


Kobiety wreszcie odmawiają zaakceptowania tej sytuacji. Na przykład, Toni Bugle, działaczka praw kobiet, założyła organizację o nazwie M.A.R.I.A.S (Mothers Against Radical Islam and Sharia – Matki przeciwko radykalnemu islamowi i szariatowi), która próbuje podnieść świadomość i działać przeciwko wykorzystywaniu seksualnemu, okaleczaniu genitaliów kobiecych, działalności gangów wykorzystujących seksualnie dzieci, małżeństwom dzieci, przemocy domowej, przymusowym małżeństwom i zabójstwom honorowym.


Wśród milczenia wielu instytucji, włącznie z brytyjskimi mediami głównego nurtu, Bugle próbuje chronić brytyjskie dzieci i kobiety przed gwałcicielami – z których wielu jest muzułmanami. 


Jako ofiara wykorzystywania seksualnego od chwili kiedy miała dwa lata aż do ósmego roku życia, Bugle była przez pewien czas bezdomna, a potem była narażona na przemoc fizyczną. Widziała swoje przyjaciółki na ulicach wykorzystywane seksualnie i zmuszane do prostytucji.

"Dopiero całe lata później zorientowałam się, że był to wzór podobny do tego, co przydarza  się dziewczynkom w wielu miejscach Zjednoczonego Królestwa – powiedziała Bugle. – Rozmawiałam także z kobietami muzułmańskimi, wykorzystywanymi i maltretowanymi z powodu szariatu. Jedną zabrałam do mojego domu. Jej rodzina próbowała użyć jej, by szmuglować ludzi z Somalii do Wielkiej Brytanii”. 

Kilka miesięcy temu przedstawiono w raporcie dane, że w latach 1977 – 2013 co najmniej 1400 niemuzułmańskich dzieci brytyjskich doznało gwałtów zbiorowych i brutalnego traktowania z rąk muzułmanów w Rotherham. Według tego raportu już dzieci w wieku 11 lat były gwałcone, porywane, sprzedawane do innych miast w Anglii, bite i zastraszane.  Władze nie robiły niczego „ze strachu przed oskarżeniem o rasizm”.  


W innym raporcie, z maja 2015 r., czytamy, że rada miejska Rotherham i policja chciały zakazać protestu przeciwko gwałceniu dzieci. Według Breitbart "władze zaapelowały do ministra spraw wewnętrznych o specjalne, nadzwyczajne uprawnienia zgodnie z Ustawą o Porządku Publicznym 1986".


Bugle mówi, że nie tylko ta ideologia polityczna i religijna zachęca muzułmańskich mężczyzn do gwałcenia niemuzułmańskich dzieci i kobiet, że poddanie się Wielkiej Brytanii inspirowaną przez szariat brutalnością wydaje się mieć kilka innych przyczyn:  

"Muzułmanie wierzą, że są w stanie wojny z Zachodem; a kiedy są w stanie wojny (dżihad), mają prawo do ‘łupów wojennych’: tego, co posiada twoja prawa ręka, czyli niewolnic seksualnych. Uczy się ich także, że białe niemuzułmanki są łatwymi, tanimi, brudnymi zdzirami i że [wzięcie ich] jest ich prawem. Dodatkowo, uczenie nienawiści do każdego, kto nie jest muzułmaninem – jak to robi wiele meczetów – prowadzi oczywiście do tego, że wielu ludzi faktycznie nienawidzi każdego, kto nie jest muzułmaninem. Problem polega jednak również na tym, że policja, sędziowie, prawnicy, nauczyciele, żeby wymienić tylko kilka grup zawodowych, obawiają się słów ‘rasista’ i ‘islamofob’ – i nie robi się nic, by to propagowanie nienawiści  powstrzymać”.

Mapa na stronie internetowej tej organizacji pokazuje obszary, gdzie działają muzułmańskie gangi seksualnego wykorzystywania w Rotherham, Rochdale, Telsley, Stevenage, Peterborough, Birmingham, Oxford i Bradford. Bugle mówi:

"To zaledwie czubek góry lodowej.[3]


Media w Wielkiej Brytanii odmawiają używania terminu ‘muzułmanin’. Ale w samym Londynie 27% więźniów to muzułmanie, odsiadujący kary za gwałty, narkotyki i przemoc. To jest olbrzymi odsetek, biorąc pod uwagę fakt, że muzułmanie stanowią tylko 4% populacji.


Kiedy gwałcą, ci gwałciciele mówią o zgwałconych dziewczynach ‘białe śmieci’, ‘białe kurwy’ i białe kafiry’. Mówią to całkiem otwarcie do dziewcząt. A dziewczęta podczas przesłuchań informują o tym policję. Niemniej tych ataków nigdy nie uznaje się za ‘motywowane rasowo’”.

Bugle mówi, że mimo ogromu problemu, media praktycznie ignorują epidemię gwałtów muzułmańskich na Zachodzie:

"Media rzadko mówią o tym dłużej niż przez jeden dzień. Sprawa Rotherhamu była wyjątkiem, a i tak upierali się, by nazywać sprawców ‘Azjatami’, nie zaś ‘muzułmanami’. I nigdy nie wspominają związku między gwałtami i nauczaniem islamskim”.  

Jeden z niewielu badaczy, którzy ujawniają ten związek, Raymond Ibrahim, napisał w obszernym artykule o gwałtach islamskich:

"Trwająca epidemia w Wielkiej Brytanii, Skandynawii i innych krajach – w której muzułmańscy mężczyźni gwałcą niemuzułmańskie kobiety – jest równie stara jak islam, z precedensami proroka i jego towarzyszy, i do dnia dzisiejszego jest zalecana jako prawomocna praktyka przez niektórych ludzi w świecie muzułmańskim”.

Mimo alarmującego szerzenia się problemu wiele dziewcząt brytyjskich milczy, być może po części ze wstydu i strachu, że zostaną uznane za współwinne. Według Bugle silniejszym powodem jest to, że sprawcy grożą im i zastraszają je.

"To wystarczyłoby, by uciszyć większość dziewcząt. Ponadto policja ignoruje błagania dziewcząt, nie ufają więc policji”.

Bugle mówi:

"Wysyłałam e-maile do kilku organizacji ‘feministycznych’, prosząc, by wypowiedziały się przeciwko prawu szariatu i nigdy nawet nie odpowiedziały. Kiedy szukasz feministek przeciwstawiających się prawu szariatu lub gwałtom głównie niemuzułmańskich dziewcząt, zawsze powiedzą ci, że nie ma to nic wspólnego z islamem. Niezależnie od tego, jak próbujesz tłumaczyć, że chcemy sprzeciwiać się wszystkim postaciom mizoginii, one nie chcą zaakceptować faktów. Odmawiają zajęcia się problemem. Mówią: „nie możesz obwiniać całej społeczności’. Nie obwiniam całej społeczności i nie myślę, że wszyscy muzułmanie są gwałcicielami i terrorystami, ale uważam, że milczenie społeczności oznacza jej zgodę na to co się dzieje. Aby porządnie zająć się problemem, trzeba najpierw uznać i zaakceptować istnienie problemu”.

Jednym z głównych argumentów apologetów ekstremistycznego islamu na Zachodzie jest oskarżanie ludzi o “biały przywilej”, jawnie rasistowskie określenie przewag, jakie mają rzekomo ludzie biali, a których nie mają niebiali.  


Bugle, która sama jest ofiarą seksualnej przemocy, sprzeciwia się temu określeniu:

"Niedobrze mi się robi, kiedy słyszę, że znaczę mniej, bo urodziłam się biała lub że ktoś inny znaczy mniej, bo urodził się z innym kolorem skóry. Takie określenia są rasistowskie. Wydaje się, że ludzie używają teraz karty rasowej, by zachowywać się w najbardziej oburzający sposób oraz dlatego, że inni boją się, iż nazwą ich rasistami. Nie widzę koloru skóry. Niemniej używa się koloru skóry, by zamknąć dyskusję. Manipuluje się ‘białą winą’, by uciszyć masy. Czy jesteś czarny, brązowy, czy biały, powinieneś być dumny z koloru swojej skóry, z jakim urodziłeś się; to nie był wybór”.

Bugle mówi, że celem jej organizacji jest danie głosu wszystkim kobietom wykorzystanym i maltretowanym oraz miejsce schronienia dla wszystkich dziewcząt, które stają się celem – po pierwsze dlatego że nie są muzułmankami, a po drugie dlatego, że są białe. Będą tam mogły rozmawiać z ludźmi, którzy im wierzą i ich nie obwiniają[4].


Mówi, że chciałaby, by dziewczęta nie czuły się winne i przejęły z powrotem panowanie nad swoim życiem:

"Może w przyszłości będziemy w stanie dostarczyć bezpiecznych domów, telefonicznych linii pomocy i poczucia bezpieczeństwa, i pomóc im, by nie pozostawały ofiarami, ale z czasem stały się tymi, które przeżyły. Nie wszystkie odzyskają normalne życie, ale te, które to zrobią, pomogą któregoś dnia innym”.

Kiedy organizacja miała swoją pierwszą konferencję 29 sierpnia, przemawiały na niej dwie  muzułmanki, z których jedna była wielokrotnie zgwałcona przez muzułmańskich mężczyzn. Organizacja planuje kolejną konferencje, również z udziałem muzułmanek w Rochdale w połowie listopada.


Jak mówi Bugle, Wielka Brytania, z jej wszystkimi instytucjami,– powinna chronić dzieci i kobiety przed gwałcicielami. Niezależnie od tego kto może czuć się zraniony lub obrażony, nic nie jest równie raniące, jak niewinne kobiety i dzieci, które są gwałcone, znalazły się w łapach sutenerów, są torturowane i sprzedawane. „Najpierw jednak – mówi – potrzebujemy rządu z moralnym hartem ducha, który przestanie ignorować fakty i powtarzać bez przerwy, że ‘To nie ma nic wspólnego z islamem’”.

[1] Np.: Koran 67:6-8; 21:98; 2:191-193; 9:111; 9:5; 9:29; 5:32; 5:33; 33:50; 8:41; 22:19-22; 2:178; 8:12

[2] Np..: Koran 6:27; 3:91

[3] Blog na Channel 4 także informował, że w wielu innych wypadkach w Wielkiej Brytanii wykorzystywano seksualnie dziewczynki z narażonych środowisk:

"Mamy dowody takiego wykorzystywania z Keighley (2005 i 2013), Blackpool (2006), Oldham (2007 i 2008), Blackburn (2007, 2008 i 2009), Sheffield (2008), Manchester (2008 i 2013) Skipton (2009), Rochdale (dwa wypadki w 2010, jeden w 2012 i kolejny w 2013), Nelson (2010), Preston (2010) Rotherham (2010) Derby (2010), Telford (2012), Bradford (2012), Ipswich (2013), Birmingham (2013), Oxford (2013), Barking (2013) i Peterborough (2013)."

W raporcie znajduje się stwierdzenie, że "Z 306 sprawców, których pochodzenie etniczne podano, 75 procent określono jako Azjatów”.

[4] Na witrynie internetowej są blogi pisane przez same dziewczęta.

 

Sexual slavery islam

Gatestone Institute, 5 października 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Uzay Bulut

Publicystka turecka mieszkająca w Ankarze. Pisze o sobie, że urodziła się jako muzułmanka.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. Głęboko zakorzeniona niechęć, jad i hipokryzja... Heretyk 2016-02-04








Szafa
Ja: znowu schowałaś się w szafie? 
Hili: Tak, tu nie ma mediów społecznościowych.

Więcej

Rzecz o prawdzie, nauczaniu
i namaszczonych
Andrzej Koraszewski 

Thomas Sowell. (Zrzut z ekranu z wideo.)

Urodzony w 1930 roku Thomas Sowell jest nadal niemal tak aktywny jak dawniej. Opublikował właśnie krótki artykuł, zastanawiając się nad pytaniem, czy prawda ma jeszcze jakiekolwiek znaczenie. Pisze, że dziś zbyt wielu ludzi, szczególnie w mediach, zbyt często ocenia, co jest prawdą, a co fałszem, w zależności od tego, komu to pomoże, a komu zaszkodzi na arenie politycznej. Sowell demonstruje tę osobliwą miłość do pokazywania świata w krzywym zwierciadle na przykładzie, który może wydawać się dla nas mało znaczący, ale dla niego jest szczególnie ważny – usuwanie nazwiska, portretów i pomników Abrahama Lincolna w szkołach, „ponieważ uznawał, że Czarni ludzie są własnością”.

Więcej

Guardian: Izrael jest państwem
”żydowskich suprematystów”
Adam Levick

Dawid Ben Gurion przemawiający na zjeździe partii Mapai w 1949 (Źródło: Wikipedia)

Dwunastego stycznia “Guardian” opublikował artykuł Hagaia El-Ada, Izraelczyka stojącego na czele antyizraelskiej NGO B’tselem. Artykuł opatrzony tytułem: “Jesteśmy największą organizacją praw człowieka i nazywamy to apartheidem” redakcja osobno specjalnie poleca w dziale wiadomości pisząc: “Izrael; jest niedemokratyczną dyktaturą apartheidu – stwierdzają obrońcy praw”. Być może jeszcze bardziej niepokojąca niż fałszywe oskarżenie o apartheid jest ewidentnie antysemicka narracja tego artykułu, z której wynika, że samo istnienie państwa Izrael jest rasistowskie”.

Więcej
Blue line

Jak Big Tech (nie) cenzuruje
zagranicznych tyranów?
Seth J. Frantzman

Zrzut z ekranu Twitter @khamenei_ir

Od kiedy Twitter zawiesił konto prezydenta USA, Donalda Trumpa, słychać głosy wzywające platformy mediów społecznościowych Big Tech, by zastosowały te samą kontrolę do zagranicznych przywódców, takich jak przywódca Iranu, ajatollah Chamenei. Według tej opinii, choć Trump i inni mogli być zasadnie zawieszeni przez gigantów mediów społecznościowych, jest hipokryzją z ich strony, że nie stosują tych samych standardów do innych za granicą. Powody tego są liczne. Przede wszystkim, stosowanie przez giganty mediów społecznościowych własnych standardów.

Więcej

Media: Izrael zawsze
musi być oczerniany
Richard Kempt

Gazety i media elektroniczne po obu stronach Atlantyku dokonują akrobatycznych wysiłków, by prowadzić nagonkę na Izrael z powodu nadzwyczajnego sukcesu w szczepieniach przeciwko koronawirusowi. Na zdjęciu: Pielęgniarka izraelska szczepi kobietę w środkowym Izraelu 28 grudnia 2020 (Gideon Sharon/ GPO)

Uprzedzenia wobec państwa żydowskiego są tak silne w zachodnich mediach, że godne pochwały działania, które niewątpliwie wylądowałyby na czołówkach, gdyby dało się je przypisać jakiemukolwiek innemu państwu, są ignorowanie, umniejszane bądź oczerniane, jeśli dokonuje ich Izrael. Na przykład, kiedy gdziekolwiek na świecie zdarza się katastrofa, Izrael jest często pierwszy lub wśród pierwszych z ofertą pomocy i wysłania ratowników. Ostatnio (w zeszłym miesiącu), Izraelskie Siły Obronne wysłały zespół do Hondurasu po zniszczeniach przez huragany Eta i Iota, które pozostawiły tysiące ludzi bez dachu nad głową.

Więcej
Blue line

Głębia ludzkiej
historii
Steven Novella

Narzędzia z środkowego okresu epoki kamienia łupanego

Mogliście już słyszeć, że Kleopatra urodziła się bliżej w czasie do lądowania na Księżycu niż do budowania piramid. Pierwszy raz, kiedy się to słyszy, wydaje się to dziwne. Mamy tendencję do kondensowania starożytnej historii, jak gdyby był to jeden okres. Trudno też współczesnym ludziom wyobrazić sobie niewiarygodną głębię historii ludzkości. Cywilizacja zmieniła się tak bardzo przez ostatnich 100 lat i przez ostatnie 2000 lat, że trudno wyobrazić sobie tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy lat mijających ze stosunkowo niewielkimi zmianami.

Więcej

Ataki mediów na Izrael są
dobrane do potrzeb chwili
Daled Amos


Jackson Diehl – zastępca kierownika działu artykułów redakcyjnych w “Washington Post” – napisał w 2010 roku  artykuł pod tytułem How Obama sabotaged Middle East peace talks [Jak Obama sabotował bliskowschodnie rozmowy pokojowe] między Izraelem a Autonomią Palestyńską. Obiegową mądrością w owym czasie było twierdzenie, że to Netanjahu jest odpowiedzialny za impas.

 

Diehl nie zgadzał się z tym:

Więcej

Grona rozproszonego
gniewu
Andrzej Koraszewski 


Żyjemy w czasach, ale warto pamiętać, że robili to również nasi przodkowie. Podejrzewam, że czeka nas wiosna ludów. Nie jest jeszcze pewne których, ale zdenerwowanych jest wielu i to z różnych powodów. Stowarzyszenia zagniewanych założyć nie można ze względu na trudności ustalenia celu. Potrzeba nam charyzmatycznego wodza, któremu moglibyśmy powiedzieć „Wodzu prowadź”. Nieustający kasting jak dotąd nie przyniósł rezultatów. Nie ma już żadnego „my, naród”, jest „my, jurorzy”, podzieleni w naszym marzeniu o jakiejś wykluczającej jedności.

Więcej

Izrael wraca
do przyszłości
Caroline Glick

Rouhani oraz Salehi przed reaktorem jądrowym Buszehr na południe od Teheranu | Wikipedia

Prezydent-elekt Joe Biden ponownie oznajmił w wywiadzie dla “New York Timesa” w zeszłym miesiącu o swoim zamiarze powrotu do umowy nuklearnej z Iranem. Izrael sprzeciwia się temu, ponieważ ta umowa zapewnia, że Iran stanie się państwem z bronią nuklearną.

Między innymi, rząd zamierza użyć dokumentów z archiwum nuklearnego Iranu, które agenci Mosadu wywieźli potajemnie z Teheranu w 2018 roku, żeby pokazać Bidenowi i jego doradcom, że umowa z 2015 roku była oparta na błędnym założeniu, że program nuklearny Iranu był obronny i cywilny.

Więcej

Bajkowe dziedzictwo
religii
Lucjan Ferus

“Grzech pierworodny” Jan Brueghel Starszy i Peter Paul Rubens (Źródło: Wikipedia) 

Kiedy w niedawne święta bożonarodzeniowe oglądałem po raz któryś z rzędu „Ekspres polarny”, „Charlie i fabryka czekolady”, „Polowanie na mysz”, „Kontakt” i „Atlas chmur”, czyli moje ulubione filmy, w których nieodmiennie podziwiam wielką wyobraźnię ich twórców, w pewnym momencie przyszła mi do głowy taka myśl. Otóż święta Bożego Narodzenia i święta Wielkanocne, to wielkie zwycięstwo ludzkiej wyobraźni nad naszą rzeczywistością. To „prawdziwie magiczny czas”, okresowo wypierający zwyczajny bieg wydarzeń, pozwalający cieszyć się ludziom płodami nieprzeciętnej wyobraźni dawnych pokoleń, które stworzyły ideę czyniącą ludzi lepszymi dla siebie,.. choćby na krótko.

Więcej

Złowroga agenda 
B’Tselem
Seth Frantzman


Izraelska grupa praw człowieka, B’Tselem, znalazła się w ubiegłym tygodniu na czołówkach gazet na całym świecie z powodu ich twierdzenia, że Izrael jest reżimem “apartheidu”. Nie jest to nowe oskarżenie.   


To, że właśnie izraelska grupa użyła tego języka, zwróciło szczególną uwagę.

Więcej
Blue line

Turcja: Turcy czczą
sympatyka nazizmu
Uzay Bulut

16 grudnia władze miejskie Stambułu pod rządami głównej opozycyjnej partii Turcji, Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), nazwały park w dzielnicy Stambułu, Maltepe, parkiem Hüseyina Nihala Atsıza, rasistowskiego antysemity i jednego z najbardziej znanych sympatyków niemieckiego nazizmu w Turcji. Na zdjęciu: plakat zachęcający do udziału w uroczystości przemianowania nazwy parku (Twitter).

Szesnastego grudnia władze miejskie Stambułu pod rządami głównej opozycyjnej partii Turcji, Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), nazwały park w dzielnicy Stambułu, Maltepe, parkiem Hüseyina Nihala Atsıza, rasistowskiego antysemity i jednego z najbardziej znanych sympatyków niemieckiego nazizmu w Turcji. Prośbę o zmianę nazwy parku wnieśli członkowie innej opozycyjnej partii tureckiej, o nazwie „Dobra Partia” (Iyi). Atsız (1905-1975) był znany z “mierzenia czaszek”, żeby ustalić “stopień tureckości” ludzi. W marcu członek Dobrej Partii zgłosił wniosek do rady miejskiej Stambułu, by park Maltepe nazwać imieniem Atsıza. We wniosku napisał, że Atsız spędził większość życia w dzielnicy Köyiçi przylegającej do Maltepe. Wniosek przedstawiono radzie w listopadzie. Po uchwaleniu wniosku przez radę park oficjalnie otrzymał nazwę imienia Nihala Atsıza.

Więcej

Krytyka oskarżenia
Izraela o apartheid
Eugene Kontorovich 

Israeli Apartheid Week Montreal | March 8-17, 2015iawmontreal.org

Oskarżenie Izraela o apartheid przez B’Tselem w ich niedawno opublikowanym raporcie jest nie tylko całkowicie fałszywe, ale jest antysemickie. Apartheid nie jest tylko określeniem polityki, której ktoś nie lubi – jest to międzynarodowe przestępstwo definiowane jako “nieludzkie czyny popełniane w kontekście zinstytucjonalizowanego reżimu systematycznego ucisku i dominacji jednej grupy rasowej nad inną grupą lub grupami rasowymi, i popełnione w intencji utrzymania tego reżimu”. 

Więcej
Blue line

W obronie obiektywności
i liberalizmu
Jeff Jackoby

Legendarny krytyk i wydawca Leon Wieseltier rozpoczął wydawanie nowego pisma poświęconego “rehabilitacji liberalizmu”

Jednym z najbardziej deprymujących zjawisk ostatnich lat jest zanikanie obiektywizmu na wielu obszarach dziennikarstwa i nauki. Zawsze pryncypialna zasada neutralności, przekonanie, że wierność faktom niezależnie od tego do jakich wniosków mogą prowadzić i niezależnie od tego, kogo wzmacniają w politycznych przepychankach, była raczej kwestią wartości niż rygorystycznie przestrzeganej zasady. Uczciwość była jednak traktowana jako ideał. Ten ideał był często naruszany, ale nawet jeśli naturalne ludzkie skłonności nazbyt często popychały, do naginania badanych faktów do ich ideologicznych przekonań, przynajmniej w teorii panowała zgoda, że wierność prawdzie i bezstronność są samym fundamentem dziennikarstwa, nauczania i pracy badacza.

Więcej

Pandemia zniszczyła
turystykę protestu
Seth J. Frantzman

American-Colony-Hotel

Kiedy mieszkałem w Jerozolimie w co drugi piątek grupa europejskich aktywistów w wieku średnim urządzała antyizraelskie protesty niedaleko mojego domu.  


Można było natknąć się na nich później w jednym z pubów Jerozolimy. Byli to na ogół Niemcy lub Szwedzi i przyjechali tutaj na tydzień aktywizmu, głównie na Zachodnim Brzegu.


Ci szczególnie eleganccy nosili palestyńskie szaliki i mówili o najnowszej “demo” i o “okropnych Izraelczykach”. Popijali palestyńskie piwo Taybeh, jeśli mogli je znaleźć. W ciągu wieczora topili całkiem sporo gotówki w izraelskich barach, których ewidentnie nie bojkotowali.  

Więcej

Bóg, ojczyzna, nędza
i zniewolenie
Andrzej Koraszewski 

Radziecki plakat z 1930 roku (autor nieznany)

Ucieszyłem się widząc artykuł z informacją o badaniach nad wpływem religii na rozwój gospodarczy i poziom życia. Kiedyś to była moja działka, badałem jak dawne różnice między społeczeństwami z odmiennymi  kulturami religijnymi zacierały się pod wpływem reform, ale również w wyniku sekularyzacji (rozdziału państwa i kościoła) i laicyzacji. Okazało się jednak, że słowo badania zostało w tym przypadku użyte na wyrost. Business Insider Polska przejrzał garść statystyk Międzynarodowego Funduszu Walutowego i zestawił je z danymi na temat wyznań, wspominając przy okazji, że był taki socjolog, który nazywał się Max Weber.

Więcej

Niezwykle ważny głos
na rzecz pokoju
Khaled Abu Toameh

Kiedy ktoś o znaczeniu i pozycji George’a Kurdahiego otwarcie mówi, że do krajów arabskich należy decyzja, czy chcą zawrzeć pokój z Izraelem, wysyła to komunikat do milionów Arabów, że pomysł ustanowienia stosunków z Izraelem może jednak nie być taki zły. (Zdjęcie: Yahya Al Qahtani/Flickr/CC by 2.0)

George Kurdahi jest jednym z najbardziej wpływowych prezenterów telewizyjnych w świecie arabskim. 26 grudnia 2020 roku zaskoczył wielu swoich fanów mówiąc, że kraje arabskie mają prawo do znormalizowania stosunków z Izraelem.  

Urodzony w Libanie Kurdahi, były gospodarz arabskiej wersji teleturnieju “Kto chce zostać milionerem?”, rozgniewał także wielu Arabów i muzułmanów przez krytykowanie wspieranej przez Iran organizacji terrorystycznej Hezbollah, jak też Palestyńczyków. Do niedawna uważano Kurdahiego za zwolennika Hezbollahu i przeciwnika stosunków z Izraelem.  
Wypowiedzi Kurdahiego podczas wywiadu dla libańskiej Sawt Beirut International TV, odzwierciedlają poglądy rosnącej liczby Libańczyków i Arabów w sprawie normalizacji stosunków z Izraelem, destrukcyjnej polityki i działań Hezbollahu oraz rozpowszechnionego rozczarowania Palestyńczykami żyjącymi w krajach arabskich.   

W ostatnich kilku dniach Kurdahiego potępiło kilku Arabów, którzy powiedzieli, że maska wreszcie spadła z jego twarzy i oskarżyli go o zdradę i o to, że opłacają go bogate państwa Zatoki.

Więcej

Media społecznościowe
cenzorem XXI wieku
Grzegorz Lindenberg

Cenzura mediów społecznościowych (zdj. Pixabay)

Głównym zagrożeniem dla wolności słowa w krajach demokratycznych nie są dziś bezsilne rządy, tylko potęga social mediów i firm technologicznych – pięciu firm, które decydują o tym, kto i o czym może z innymi rozmawiać.

Więcej

Palestyński dziennikarz
o Bractwie Muzułmańskim
Adli Sadek

'Adli Sadek (źródło: palumedia.eu)

Adli Sadek został wyrzucony z Fatahu w 2016 r. za popieranie frakcji Muhammada Dahlana i za udział w kampanii przeciwko prezydentowi Autonomii Palestyńskiej. Wcześniej był urzędnikiem palestyńskiego ministerstwa spraw zagranicznych oraz członkiem Rewolucyjnej Rady Fatahu. Po zamachu terrorystycznym w Wiedniu 2 listopada 2020 r. Adli Sadek, opublikował w wychodzącej w Londynie gazecie “Al-Arab” artykuł zatytułowany „Jaki szatański umysł spłodził ten terror?”. Jak pisze, Bractwo Muzułmańskie (BM),  które nadal jest aktywne na arenie politycznej w świecie arabskim i muzułmańskim, a także w krajach niemuzułmańskich, nie tylko nie jest umiarkowane ale propaguje takfir, czyli oskarżanie innych muzułmanów o herezje i wzywanie do zabijania ich. Kluczem do walki z terrorem jest odrzucenie ideologii Bractwa Muzułmańskiego.

Więcej

Depcząc zdrowy
rozsądek
Noru Tsalic

Ślepa sprawiedliwość

Szóstego stycznia były zamieszki na Kapitolu. Agresywna tłuszcza wdarła się do budynku, powodując, że ustawodawcy rozbiegli się, szukając schronienia w innych pomieszczeniach. Było to haniebne, obrzydliwe wydarzenie. Oczywiście, ludzie mają prawo protestować i demonstrować, chociaż lepiej, jeśli takich środków używają ci, którzy nie są u władzy. Widok prezydenta USA, który wzywa do demonstracji, jest żałosny – by powiedzieć najłagodniej – i jest nieodpowiedzialne z jego strony używanie języka, który można interpretować jako szczucie.  

Więcej

Szczepienia
i odwieczna plaga
Liat Collins

Kobieta czeka na szczepienie przeciwko koronawirusowi w Umm el-Fahm w niedzielę 3 stycznia.(zdjęcie: AMMAR AWAD/REUTERS)

Wygląda na to, że w konsekwencji izraelskiego programu  szczepień przeciwko koronawirusowi cierpię na dziwny efekt uboczny: nagłe wspomnienia typu flashback.

 

Kiedy kraj rozpoczął imponujący plan masowych szczepień i w ciągu trzech tygodni podał 1,5 milionowi obywateli pierwszą dawkę, Izrael stał się przedmiotem zazdrości wielu innych państw. Globalne media podchwyciły tę wiadomość i Izrael z Narodu Start-upów zmienił przydomek na Naród Szczepień.

Więcej
Blue line

Zamach na dyskurs
wieczorową porą
Andrzej Koraszewski 

Pokojowe protesty w Minneapolis. 29 maja 2020. (Zrzut z ekranu z wideo).

Zakochałem, się w tym „zamachu na dyskurs”. Po lekturze któregoś z rzędu artykułu na temat Trumpa i wydarzeń w Ameryce wyruszyłem na normalny obchód miejsc, z których zbieram wiadomości dobre lub złe, ale rzadko bezstronnie prezentowane i natrafiłem na opowieść o arabskim dziennikarzu, który w Bejrucie odważył się powiedzieć, że nie ma nic przeciwko pokojowi z Izraelem, jak również, że Palestyńczycy zasługują na krytykę, a Hezbollah jest organizacją terrorystyczną niszczącą Liban. Właśnie w reakcji na to wystąpienie inny arabski dziennikarz nazwał je „zamachem na dyskurs”, wywołując tym stwierdzeniem gwałtowną burzę w moim mózgu.

Więcej

„Guardian” i kłamstwo
o „izraelskim apartheidzie”
Adam Levick

Laureat pokojowej Nagrody Nobla biskup D. Tutu

Chociaż artykuł Desmonda Tutu w “Guardianie” jest przedstawiony tak, aby wydawało się, że traktuje o domniemanym arsenale nuklearnym Izraela, kiedy go czytamy, dowiadujemy się, że ten południowoafrykański, anglikański duchowny miał jednak inny cel: propagowanie kłamstwa, że Izrael jest państwem apartheidu.
Artykuł z 31 grudnia (Joe Biden should end the US pretence over Israel’s ‘secret’ nuclear weapons [Joe Biden powinien skończyć z udawaniem w sprawie “tajnej” broni nuklearnej Izraela]), natychmiast przechodzi do porównania Izraela z Afryką Południową.

Więcej

Biegnące ku dorosłości. 
Czyli dzieci szybko dojrzewają
Lucjan Ferus


Powyższy tytuł nawiązuje do pewnej książki, o której będzie później. Do rzeczy zatem. Czytelnicy tego portalu wiedzą, iż jestem szczęśliwym dziadkiem (przynajmniej na razie) dwóch dorodnych wnuczek. Starsza niebawem skończy 16 lat, a młodsza kończy właśnie 11. No i co z tego?! Też mi wielka osobliwość! (mogą stwierdzić osoby postronne). I słusznie, lecz warte jest zastanowienia, co w tym wieku dzieje się z ich życiem. 

Więcej

Arabia Saudyjska
i problemy normalizacji
Hugh Fitzgerald


Normalizacja stosunków między Marokiem – czwartym z kolei państwem arabskim – a Izraelem doprowadziła wielu analityków do wniosku, że z pewnością Arabia Saudyjska będzie następna, a jeśli nie, to następny będzie Oman. Taka perspektywa nie jest jednak całkiem oczywista. W najnowszym artykule o Arabii Saudyjskiej i zbliżeniu z Izraelem Saahar Klaiman pisze na łamach „Israel Hayom z 18 grudnia 2020 roku:


"Umowa pokojowa z Marokiem jest czwartym porozumieniem między Izraelem a państwem arabskim, które odsuwa na bok sprawę palestyńską. Podczas gdy przywódcy Abu Dhabi, Manamy i Chartumu obiecali kontynuować poparcie dla państwowych aspiracji Palestyńczyków, w ostatecznym rachunku żaden z nich nie wybrał przedłożenia interesów Ramallah ponad własne.  

Podobnie jak z umowami pokojowymi ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Bahrajnem, także tutaj Stany Zjednoczone, które pośredniczyły w umowach, czyniły aluzje, że być może Arabia Saudyjska będzie następnym krajem, który znormalizuje stosunki z Izraelem…"

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Pora, by świat położył kres
korupcji Hezbollahu i Iranu
Baria Alamuddin

Szalone rady
dla prezydenta Bidena
Mitchell Bard

Kiedy załamują się
rządy prawa 
Jonathan S. Tobin

“Haniebne” lata Niemiec
w Radzie Bezpieczeństwa ONZ
Soeren Kern

Nowy rok: lepszy
czy mniej zły?
Amir Taheri

Pełna hipokryzji, narracja
o szczpieniach w Izraelu
Seth J. Frantzman

Co mówił Stalin
o fałszowaniu wyborów
Daniel Greenfield

Opowieść o Polaku, który się
prawdzie nie kłaniał
Andrzej Koraszewski 

Radości Paryża
w czasach koronawirusa
Amir Taheri

Czy nowy pokój zarazi
izraelskich Arabów?
Daled Amos

Rok parasola
i parasolki?
Andrzej Koraszewski 

Abbas chce międzynarodowej
konferencji “pokojowej” 
Bassam Tawil

Opatrzność Boża,
a szczepienia na COVID
Lucjan Ferus

Joseph Massad
i “Brzydki Palestyńczyk”
Elder of Ziyon

Szczepionki mRNA mogą
zrewolucjonizować medycynę?
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk