Prawda

Piątek, 5 czerwca 2020 - 01:32

« Poprzedni Następny »


Jesień Oświecenia


Andrzej Koraszewski 2020-03-19

Mirosław Tryczyk, autor książki „Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć” (Zrzut z ekranu z wideo).
Mirosław Tryczyk, autor książki „Drzazga. Kłamstwa silniejsze niż śmierć” (Zrzut z ekranu z wideo).

Drzazgę źle się czyta, wytrzyma człowiek kilka stron i musi odłożyć, wraca i znów odkłada. Koszmarna lektura. Czy Spowiedź Perechodnika jest jeszcze gorsza? Trudno powiedzieć. Mam wrażenie, że najdłużej czytałem Mordechaja Canina, Przez ruiny i zgliszcza. Podróż po stu zgładzonych gminach żydowskichDrzazga jest świeża, ma podtytuł Kłamstwa silniejsze niż śmierć. Napisał ją młody człowiek, który dotarł do historii rodzinnej. Jesteśmy potomkami morderców. Nie my jedni. To są książki o naturze człowieka, ilustrowane historią najnowszą z bliskiego otoczenia. Manifest komunistyczny zaczyna się od słów: „Widmo krąży po Europie - widmo komunizmu”. W drugim akapicie czytamy: „Historia wszelkiego społeczeństwa dotychczasowego jest historią walk klasowych”. Widmo komunizmu miało niebawem ujawnić swoją ohydną gębę, twierdzenie o tym, że historia społeczeństw jest historią walk klasowych, jest tylko po części prawdziwe, bowiem jest to również histora walk plemiennych, religijnych, wędrówek ludów połączonych z rabunkami i mordami, królewskich ambicji i sąsiedzkich podpaleń.

Równie dobrze moglibyśmy dziś powiedzieć, że po świecie krąży dziś (ponownie) widmo antysemityzmu, a historia morderczej nienawiści, ta z naszego narodowego podwórka, to tylko powtórka historii Europy, którą starannie ukryto przed uczniami w szkole. Kiedy czytam o mordowaniu Żydów w Jedwabnem, czy w Grajewie, mogę przywołać York, Strasburg i setki innych miejsc w Europie, gdzie miały miejsce podobne sceny w przeszłości i gdzie nadal kłamstwo jest silniejsze niż śmierć, a odległe o stulecia zdarzenia wpływają na postawy współczesnych.


Historia ludzkości jest również historią atawistycznej nienawiści, przesądów usprawiedliwiających okrucieństwo i dających iluzję racjonalności. Leo Igwe, przyjaciel zajmujący się w Nigerii ratowaniem dzieci oskarżonych o czary, dobrze wie, że nie wygra tej walki, że może tylko złagodzić skutki bestialstwa popełnianego przez głęboko wierzących. Tak głęboko wierzących, że gotowych wypędzać z domu, a nawet zabijać własne dzieci. Tę wiarę w czary podtrzymują szamani, chrześcijańscy kapłani i muzułmańscy duchowni. Ta wiara siedzi w ludziach głębiej niż się komukolwiek zdaje, a duchowni li tylko ją wykorzystują dla swoich celów, politycy powstrzymują się od zdecydowanych działań czasem dlatego, że sami podzielają wiarę w czary, czasem dlatego, że tak im podpowiada arytmetyka wyborcza. Co ma afrykańska wiara w czary wspólnego z antysemityzmem? Bazuje na tej samej potrzebie szukania winnych naszych nieszczęść i zaufania do wiary przodków. Jeśli przez tysiąclecia wszyscy nienawidzą Żydów, to przecież coś w tym musi być (słyszałem to dziesiątki razy).


Saudyjski publicysta Abdallah bin Bakhit, na marginesie pandemii koronawirusa, w rządowej gazecie rozpacza nad stanem umysłów w muzułmańskim świecie.

„Zarazy nie są niczym nowym. Nie są również efektem spisków, ani metafizycznych iluzji. Szalały po świecie zanim nauczyliśmy się produkować broń biologiczną w laboratoriach, nie było w historii okresu wolnego od nich..


Kiedy wyliczasz kraje, które wkroczyły do wyścigu walki z wirusem i próbują wynaleźć szczepionkę, nie znajdziesz między nimi ani jednego muzułmańskiego kraju.”

Saudyjski publicysta pisze, że Arabowie są częścią problemu, ale rozwiązań oczekują od innych. Jest jednak znacznie gorzej, w świadomości społecznej dominują teoriie spiskowe i średniowieczne idee, że zaraza jest boskim gniewem. Jedni opowiadają głupstwa, że wirus był efektem eksperymentów naukowców, inni dają wiarę jeszcze bardziej poronionym ideom.


Z dziesiątków stron powtarzają się głosy, że tę zarazę stworzyli Żydzi. Czasem ktoś zapewnia, że to nie Żydzi tylko syjoniści. (Istotna różnica, żeby nikt przypadkiem nie pomyślał, że za takimi zarzutami kryje się jakiś antysemityzm). Przewodniczący tureckiej partii politycznej Refah, Fatih Erbakan, nie ma wątpliwości:

„Chociaż nie mamy niezbitych dowodów, ten wirus służy celom syjonizmu zmniejszenia liczby ludzi i zapobieżenia jej zwiększaniu się, i pokazują to ważne badania. Syjonizm jest mającą pięć tysięcy lat bakterią, która powoduje cierpienia ludzi'."

Turecka prasa główngo nurtu pełna jest takich wypowiedzi. Trudno powiedzieć, czy jest ich więcej w prasie tureckiej, czy irańskiej. W połowie marca 2020 tytuły irańskiej prasy „informowały”, że syjoniści wyprodukowali szczególnie śmiercionośną odmianę wirusa przeciwko Iranowi.


Reakcje na zarazę bez trudu wpadają w średniowieczne koleiny – winni Żydzi, ale Bóg nas chroni, więc nadzieja w modlitwie, a w świątyniach nic nam nie grozi.        


Amerykański bloger ze zdumieniem powtarza słowa polskiego arcybiskupa, żeby bez wahania sięgać po wodę święconą, bo Chrystus nie roznosi zarazków ani wirusów. 


Tymczasem Amerykanie w obawie przed załamaniem się systemu bezpieczeństwa masowo kupują broń. Już dziś najlepiej jest w nią zaopatrzona skrajna prawica, która masowo powiela na swoich forach absurdalne teorie spiskowe, obwinając za zarazę Żydów i nie tylko. Na lewym skrzydle bodaj najbardziej zdumiewającym przypadkiem jest Ali Rizvi, kanadyjski lekarz, eksmuzułmanin, liberalny ateista, który na twitterze napisał, że jeśli zaraziłeś się koronawirusem idź natychmiast na wiec zwolenników Trumpa. W reakcji na falę oburzenia poinformował, że to był tylko żart. Był to jednak żart zadziwiająco podobny do tysięcy innych, w podobnym duchu. Często były to wręcz żarliwe apele, żeby skorzystać z okazji i wykorzystać tę biologiczną broń w walce z śmiertelnym wrogiem. 


Prawdę mówiąc, ciekaw jestem, czy jakiś nauczyciel uczący (zdalnie) w czasach zarazy odważy się sięgnąć do Konrada Wallenroda i jego odrażającą balladę o zarazie w Grenadzie i „bohaterskim” Almanzorze.


Religijni przywódcy nie potrafią powstrzymać się przed powtarzaniem odwiecznych głupstw o woli bożej i bożym gniewie. Jeszcze w lutym jeden z czołowych kaznodziei palestyńskich mówił w kazaniu przekazywanym przez palestyńską telewizję, że koronawirus to „żołnierze wszechmogącego Allaha, karzący grzeszniów”. 


Izraelski ultraortodoksyjny rabin, Meir Mazuz, orzekł, że pandemia koronawirusa spowodowana jest przez aktywność społeczności LGBTQ i parady gejów. Oczywiście nie był  osamotniony w swoich poglądach. Naczelny Rabin Safedu, Shmuel Eliyahu, reagując na liczne pytania wiernych, odpowiedział na YouTube, dlaczego Bóg zesłał na ludzi pandemię. Otóż, okazuje się, że Bóg po głębokim zastanowieniu się (a pewnie i po kilku głębszych) doszedł do wniosku, że trzeba przyspieszyć powrót Mesjasza i że dzięki koronawirusowi będziemy się mocniej trzymali słów Boga.


Izraelski rabin powołał się nawet na autorytet katolickiego papieża, który ponoć powiedział, że ludzie będą teraz bardziej przestrzegać dzień święty i dał ludzkości Żydów za wzór przestrzegających szabatu. (Pomyślałem, że rozumiem, ale nie była to cała prawda.)


Myśl oświeceniowa cofała się od dawna, a przecież nigdy nie wdarła się zbyt głęboko i nigdy nie zalała obszarów ludzkich przesądów.


Czy lektura Drzazgi jest dobra na czas zarazy? To ciekawe pytanie. Kłamstwa silniejsze niż śmierć z głuchego milczenia przeszły w fazę demonstracyjnej niechęci, otwartej wrogości i nienawiści. Irracjonalizm odważniej broni swojego honoru. Zaraza dopiero się zaczyna. Jesień Oświecenia nie zaczęła się od zarazy, zaraza może ją umocnić, ale nie musi.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Oburzenie
Szaron: To mój domek.
Hili: Patrzę tylko jak wygląda. 
(Foto: Paulina R.)

Więcej

Dzień nadziei
i odwagi
Jeff Jacoby


Dwie drogi rozchodzą się na drodze ludzkiej wolności i 31 lat temu historia poszła obydwiema.


3 czerwca 1989 roku wschodnia część Europy nadal była zamknięta w lodowych okowach komunizmu. Czuło się w powietrzu odwilż tylko na Węgrzech, gdzie znikał drut kolczasty na granicy z Austrią; i w Polsce, gdzie partia komunistyczna pozwoliła, by o część miejsc w parlamencie zawalczyła „Solidarność” Lecha Wałęsy. Komunistyczni władcy Węgier nie zamierzali jednak poluzować swojego uścisku i niezależnie od tego, co stanie się w wyborach, wydawało się bardzo wątpliwe, by zrobili to władcy w Polsce.  

Więcej

Palestyńskie ”prawo powrotu”
jest bronią polityczną
Lyn Julius

Druga (palestyńska) strona muru bezpieczeństwa. Ilustracja do eseju Einat Wilf.

"The War of Return" właśnie ukazała się na półkach księgarskich książka pod tym tytułem Einat Wilf i dziennikarza Adi Schwartza. Autorzy zasypują Zoom prezentacjami głównych argumentów ze swojej książki, która jest obecnie dostępna w angielskim przekładzie. Pokazują ponad wszelką wątpliwość, że palestyński cel – „prawo powrotu” dla palestyńskich uchodźców wojennych, których liczba niepowstrzymanie rośnie (co pokazują  z rozdziału na rozdział) nie zmienił się of 1948 roku. Dla osiągnięcia swojego celu palestyńskie kierownictwo nie używa karabinów ani czołgów – próbowali tego i ponieśli porażkę. Chcą zmienić charakter żydowskiego państwa przez zalanie Izraela chmarami powracających uchodźców.

Więcej
Blue line

Nieprzyzwoici policjanci,
nieprzyzwoici buntownicy
Jeff Jacoby


„Są na świecie dwie rasy ludzi” - pisał psychoanalityk Viktor Frankl w słynnej książce "Man's Search for Meaning", która opowiada o jego doświadczeniach w nazistowskich obozach koncentracyjnych. „Tylko te dwie – ‘rasa porządnych ludzi’ i ‘rasa nieprzyzwoitych ludzi’. Obie są obecne we wszystkich grupach społecznych. Żadna grupa nie składa się wyłącznie z porządnych lub wyłącznie z nieprzyzwoitych ludzi.”

Derek Chauvin, policjant z Minneapolis, który kolanem przycisnął szyję George'a Floyda do ziemi i dusił go, póki Floyd nie skonał, należy do rasy nieprzyzwoitych. Podobnie należą do tej rasy Gregory McMichael - były policjant i jego syn Travis McMichael, ze stanu Georgia, którzy ścigali i zastrzeli Ahmauda Arbery, ponieważ biegł obok ich domu. Podobnie jak do tej rasy należy każdy policjant, który celowo zabija kogoś, kto nie ma broni i nie stanowi zagrożenia.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (II)
Anjuli Pandavar

Jahija Sinvar: „Jeśli respiratory nie zostaną dostarczone [do Gazy] – wrzeszczał – to weźmiemy je siłą z Izraela i zatrzymamy oddech sześciu milionów Izraelczyków”.  

Jak dotąd, analizując muzułmańskie uprowadzenie Holocaustu dla Dżihadu, wprowadziliśmy dwa powiązane zjawiska: muzułmanów udających, że upamiętniają Holocaust wraz z Żydami, i nie-muzułmanów, dających się nabrać na takie oszustwo, szczególnie w okresach wydarzeń upamiętniających, takich jak wyzwolenie nazistowskiego obozu śmierci Auschwitz-Birkenau i Dzień Pamięci o Holocauście w Izraelu, jak również popularne w Izraelu błędne pojęcia o muzułmańskich Arabach w Izraelu. W tej części zajmiemy się bliżej żydowskimi reakcjami na przemówienie posła Mansoura Abbasa w Knesecie w Dniu Pamięci o Holocauście, znaczeniem ohydnego nadużywania Holocaustu przez Jahję Sinwara, podstawami islamu w politycznej ekonomii barbarzyństwa, jak również islamskim nakazem eksterminowania Żydów.  

Urojenia, myślenie według skrajnie pobożnych życzeń (przy najniższej ze wszystkich możliwych niskich poprzeczek), lały się kubłami w odpowiedzi na przemówienie posła Mansoura Abbasa w Dzień Pamięci o Holocauście. 

Więcej
Blue line

Rozwiązanie
dla obecnego kryzysu
Matt Ridley


Rozwiązaniem dla obecnego kryzysu jest więcej innowacji, nie zaś mniej

Kiedy pomyślisz o tym, to, co stało się z ludzkim społeczeństwem w ciągu ostatnich 300 lat, to dostrzegasz coś dziwnego. Po żółwich tysiącleciach z końmi i żaglowcami, niewolnikami i mieczami, nagle dostaliśmy maszyny parowe i wyszukiwarki, samoloty i samochody, elektryczność i komputery, media społecznościowe i sekwencjonowanie DNA. Stworzyliśmy sobie maszynę perpetuum mobile o nazwie innowacja. Im więcej innowacji wprowadzaliśmy, tym więcej innowacji stawało się możliwych.

Więcej

Jedzenie posiłku z Żydami
jest przestępstwem
Khaled Abu Toameh

Żydzi i Arabowie podczas wspólnego posiłku iftar w Jerozolimie (Photo: Linda Gradstein/The Media Line)

Nie jest tajemnicą, że wielu Palestyńczyków sprzeciwia się jakiejkolwiek normalizacji stosunków z Izraelem. Przez kilka ubiegłych lat ci Palestyńczycy prowadzili kampanie oczerniania każdego Palestyńczyka i Araba, którzy podobno zaangażowali się w normalizujące stosunki z Izraelem, szczególnie spotkania między dwiema stronami.  


Wydaje się jednak, że poprzeczka właśnie została obniżona. Niedawno wspólny posiłek z Izraelczykiem, a także ogladanie serialu telewizyjnego, który przedstawia Żydów w pozytywnym świetle, zaczęło stanowić pogardzana „normalizację” i jest uważane za przestępstwo i akt zdrady.  

Więcej

Widziane z ławy
oskarżonych
Andrzej Koraszewski


Usiadłem sobie na ławie oskarżonych i siedzę. Pani sędzina w masce, protokolantka w masce, obrońcy w maskach, ja też mam maskę, ale oddychać się nie daje. Czasy takie, że nie bardzo wiadomo, czy jeszcze warto. Oskarżyciel bez maski, więc myślę sobie, że może i oskarżonemu ujdzie na sucho. Myślałem nawet, że jak będę mógł oddychać, to coś usłyszę. Pani sędzina coś mówiła, ale maseczkę miała bardzo solidną, chyba watowaną i nic się nie przebijało. Adwokat oskarżyciela miał maseczkę czarną, ale tłumiała równie dobrze jak biała maseczka pani sędziny. Moja pani adwokat w maseczce błękitnej, jak się domyślałem, sprzeciwiała się temu, co mówił obrońca oskarżyciela (a bóg mi świadkiem, że oskarżyciel potrzebował obrońcy), ale skąd wiedziała, co on mówił, to ja nie wiem.

Więcej

Sztuczne oburzenie
o ”aneksję”
Vic Rosenthal


Aneksja! To słowo jest wypluwane z takim jadem, że można by pomyśleć, że chodzi o masowe morderstwo. Od Mahmouda Abbasa do króla Jordanii Abdullaha, do Unii Europejskiej, do Justina Trudeau, potępienia, ostrzeżenia i groźby płyną nieustannie. I, oczywiście, Joe Biden ma też coś do powiedzenia.

Kilka słów o rzeczywistości ukrywającej się za tą tak zwaną „aneksją”. Na początek, nic nie jest anektowane. Uzasadnionym stanowiskiem rządu izraelskiego jest to, że według prawa międzynarodowego jest suwerenem w Judei i Samarii.

Więcej

Najskuteczniejsze
narzędzie ludzkości – fikcja (III)
Lucjan Ferus

Izraelski pisarz Yuval Noah Hariri

W tym odcinku cyklu opartego na książce Yuvala Noaha Hararii 21 lekcji na XXI wiek, chciałbym odnieść się do niektórych fragmentów rozdziału pt. „Sens” z racji na jego dużą wartość poznawczą (choć moim zdaniem wszystkie są ciekawe). Autor poprzedza go mottem: „Jak żyć w czasach zamętu, kiedy runęły dawne narracje, a w ich miejsce nie powstała jak dotąd żadna nowa?”.Już wiele lat temu zetknąłem się z podobną konstatacją Josepha Campbella: „Człowiek nowoczesny nie ma prawdziwej mitologii /../. Stare mity są martwe, a na ich miejsce nie powstały nowe”. Dalej w wyżej wymienionej publikacji czytamy:

Więcej

Jerozolima
1948-1967- 2020
Gerald Steinberg

Żydzi uciekający z Dzielnicy Żydowskiej po arabskim pogromie w 1929 roku (Library of Congress)

Okropne lata, kiedy Jordania miała kontrolę nad Jerozolimą, kiedy Żydom zabraniano dostępu do ich świętych miejsc, są najlepszym dowodem na to, że wspólna administracja jest utopią.   

Dla mnie, mieszkańca Jerozolimy, to jak bardzo nowożytna historia naszego miasta jest maltretowana, zniekształcana i podrabiana przez dziennikarzy, zagranicznych polityków i dyplomatów oraz różnych niedbających o fakty badaczy, jest ciągłym źródłem frustracji, szczególnie w okolicach Dnia Jerozolimy.    

Więcej
Blue line

Lokalizacja funkcji
wykonawczych
Steven Novella


Gdzie w mózgu jest zlokalizowana konkretna zdolność? Jest to bardziej skomplikowane pytanie niż może się wydawać na pierwszy rzut oka, głównie dlatego, że najpierw musimy zdefiniować każdą konkretną zdolność. Niektóre są oczywiste, takie jak zdolność dobrowolnego poruszenia twoją prawą ręką. Pierwszorzędowa kora ruchowa fizycznie mapuje ciało i jest stosunkowo łatwo skorelować konkretną część mózgu ze słabością konkretnej części ciała. Jednak również coś tak prostego jak kontrola motoryczna ma wiele warstw – inne części mózgu, które modyfikują kontrolę, pozwalając, na przykład, na płynne, skoordynowane ruchy.

Więcej

Czas próby
dla premiera i dla kraju
Liat Collins

Premier Benjamin Netanjahu, w maseczce, stoi na sali sądowej okręgowego sądu w Jerozolimie podczas otwarcia jego procesu 24 maja. (zdjęcie: RONEN ZVULUN / REUTERS

Nazywają to „Procesem Stulecia” – ja tego jednak nie robię. Biorąc pod uwagę to, że w styczniu 2020 roku nikt nie mógł przewidzieć, co w kilka tygodni później spadnie na świat wraz z nowym koronawirusem, nie zamierzam wdawać się w zabawy zgadywania co do reszty tego roku ani dziesięciolecia – nie mówiąc już o 100 latach. Chociaż pojawienie się urzędującego premiera w sądzie na procesie o oszustwo, nadużycie zaufania i korupcję przejdzie do izraelskiej historii – niezależnie od wyniku – prawdopodobnie będą w tym stuleciu większe wydarzenia. Obecnie ważne jest pamiętanie o tym, że Benjamin Netanjahu – tak samo jak każdy inny obywatel – jest uważany za niewinnego dopóki nie zostanie uznany winnym przez sąd. A to nie znaczy sąd kapturowy.

Więcej
Blue line

Biurokraci powstrzymują
następną falę innowacji
Matt Ridley


Na początku pandemii Chiny zbudowały szpital w niesłychanie krótkim czasie i wszyscy myśleliśmy: „to dlatego mają taki dobry wzrost gospodarczy”. Potem Wielka Brytania zrobiła to samo, dowodząc, że my też potrafimy to zrobić. Proces zatwierdzania urządzeń medycznych skrócono do kilku dni. Praca nad szczepionką wspaniale przyspieszyła. Pokazaliśmy, że potrafimy robić rzeczy szybko. Dlaczego nie możemy robić tego samego w zwykłych czasach? 

Podobnie jak każdy właściciel niewielkiego przedsiębiorstwa uważam, że podejmowanie decyzji przez organizacje quasi-pozarządowe zawsze trwa znacznie dłużej niż potrzeba.  

Więcej

Palestyńskie mity
i izraelska rzeczywistość
Rami Dabbas

<span>Materiał ilustracyjny. Zdjęcie: Reuters / Ammar Awad.</span>

Lubię mieć do czynienia z prawdą i rzeczywistością, więc tutaj jest kilka faktów: Izrael nigdy nie był nazywany „Palestyną”, przynajmniej jako narodowa, polityczna jednostka. Do 1420 lat temu nie było żadnej znaczącej populacji arabskiej na tej ziemi – starożytna historia tego kraju jest w sposób oczywisty żydowska, aramejska i syriacka.  


Wystarczy spojrzeć na wiele ”palestyńskich” miast i wsi, które nadal noszą aramejskie, hebrajskie i syriackie nazwy.

Inną prawdą jest, że islam zajął Lewant siłą i narzucił własną religie i kulturę, próbując wymazać prawdziwe, judeochrześcijańskie dziedzictwo regionu.

Więcej

Przestańcie wierzyć
w naukę
Daniel Greenfield


Alchemicy i astrolodzy, którzy byli odległymi przodkami nowoczesnej  nauki, wierzyli w świat prawd absolutnych. Odkrycie właściwej formuły, przeszukanie połaci nieba dawało pełna kontrolę nad tajemniczymi skądinąd siłami we wszechświecie. Nasza obecna wiedza mówi nam, że chociaż wszechświat może mieć absolutne wartości, nasze rozumienie ich nigdy takim nie będzie. Nieokreśloność pozostawiła nas z wszechświatem, w którym nasz pęd do wiedzy  jest ograniczony przez nasze szukanie wiedzy. Rzeczywistość wydaje się być zbudowana, by stawiać wyzwanie naszej pysze, zmuszając nas do przemyślenia własnych wad, ograniczając nas do wymiarów i punktów w czasie i prosząc nas, byśmy zaakceptowali to, czego nie możemy wiedzieć.

Więcej

Mułłowie Iranu propagują
antyizraelską agendę 
Majid Rafizadeh

Chociaż w Iranie tradycyjne marsze antyizraelskie w tym roku anulowano z powodu szerzenia się koronawirusa, prezydent Hassan Rouhani powiedział, że ludzie będą mogli zamiast tego odbyć marsz samochodami, dołączyć do zmotoryzowanej kolumny lub do wydarzeń on line, organizowanych przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

Iran stał się epicentrum pandemii koronawirusa na Bliskim Wschodzie. Reżim Iranu oskarżono zarówno o ukrywanie zasięgu wirusa w kraju, jak i o szerzenie choroby na całym Bliskim Wschodzie. Podczas gdy wiele ze 186 krajów, którym Chiny przekazały wirusa, skupia się na tym pilnym problemie, rządzący Iranem mułłowie wydają się zamiast tego najbardziej zajęci promowaniem swojej antyizraelskiej obsesji.


Niedawno parlament Iranu jednogłośnie zaaprobował "pilną ustawę" skierowaną przeciwko Izraelowi. Możemy więc założyć, że uchwalenie ustawy przeciwko państwu Izrael jest „pilniejsze” dla irańskiego reżimu niż skoncentrowanie się na chronieniu życia populacji Iranu podczas publicznego kryzysu zdrowotnego. Ustawa nazywa Jerozolimę wieczną stolicą Palestyny...

Więcej

Ewolucyjne
korzenie sztuki
Andrzej Koraszewski


Zapytałem lokalnego artystę, czym jest sztuka. Po krótkiej chwili namysłu powiedział, że jest to przedstawienie czegokolwiek w takiej formie, żeby wszystkie dziewuchy piszczały. Znam artystów, którymi ta definicja wstrząsnęłaby do głębi, ale zadałem pytanie kontrolne i zapytałem, czym jest nauka. Młody człowiek uśmiechnął się z zadowoleniem jakby był przygotowany na to pytanie i powiedział, że jest to takie przedstawienie najciekawszej sprawy, żeby tego nikt nie mógł bez ziewania przeczytać. Pomyślałem o naukowych książkach, które czyta się z zapartym tchem, wśród naukowców są również artyści prezentacji rzeczy pierońsko trudnych.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu
Anjuli Pandavar

Mansour Abbas

W Izraelu mówi się, że “Palestyńczycy nigdy nie tracą okazji, by stracić okazję”. Jared Kushner, architect planu prezydenta Trumpa, „Pokój do dobrobytu”, czyli tak zwanej Umowy Stulecia, zaakceptował tę przesłankę jako wyzwanie i skonstruował okazję tak dobrą, że żaden “Palestyńczyk” w żadnym razie nie mógł jej stracić, lub tylko tak mu się zdawało. W rzeczywistości “Palestyńczycy z pogardą odrzucili pakiet pomocowy dziesięć razy hojniejszy na głowę niż Plan Marshalla dał Europie Zachodniej, zniszczonej po II wojnie światowej, i to odrzucili jeszcze przed zobaczeniem go. Kushner i jego koledzy mogli osłupieć; izraelski premier, Benamin Netanjahu, nie był w najmniejszym stopniu zdziwiony, chociaż jest zbyt mądry, by się tym chełpić. Kiedy dar 4762 dolarów na głowę zostaje odrzucony z pogardą, to jest oczywiste, że nie chodzi o pieniądze, biedę lub rozwój. Z palestyńskiej perspektywy 50 miliardów dolarów nie jest w ogóle żadną okazją. To wywołuje pytanie, co stanowi okazję dla “Palestyńczyków”? Tego pytania Kushner nie zadał i jak dotąd wydaje się, że bardzo niewielu je zadaje.

Więcej

Innowacji nie można wymusić,
ale można je zdławić
Matt Ridley


Aby rozwiązać problemy XXI wieku innowatorzy potrzebują wolności eksperymentowania bez ciężaru nadmiernych regulacji i nadużywania własności intelektualnej przez prywatne firmy.

Pandemia COVID-19 ujawnia, że dalece nie jest prawą, że żyjemy w epoce nieustannych zmian technologicznych. Zaniedbywaliśmy innowacje właśnie w tych dziedzinach, w których potrzebujemy ich najbardziej. Kiedy stanęliśmy przed XVII- wieczną zarazą, pozostały nam tylko XVII-wieczne reakcje kwarantanny i zamykania teatrów.
Powszechnie mówi się dzisiaj, że innowacje nabierają tempa, ale podobnie jak wiele innych obiegowych mądrości, nie jest to prawdą. Z pewnością jedne innowacje nabierają tempa, ale inne spowalniają.

Więcej

Hipokryzja UE, używającej
”prawa międzynarodowego”
Elder of Ziyon

Josep Borrell

Wysoki komisarz UE, Josep Borrell usilnie próbuje pokazać, że jest bezstronny i opowiada się za pokojem w sprawie konfliktu izraelski-palestyńskiego. Kiedy jednak pcha tę fikcję w oficjalnych komunikatach prasowych, widać wyraźnie rzeczywistą antypatię Unii Europejskiej wobec Izraela.

"Międzynarodowe prawo jest fundamentalnym filarem międzynarodowego, opartego na regułach porządku. Pod tym względem UE i jej państwa członkowskie przypominają, że nie uznają żadnych zmian granic 1967, jeśli nie są one uzgodnione przez Izraelczyków i Palestyńczyków. Rozwiązanie w postaci dwóch państw, z Jerozolimą jako przyszłą stolicą obu państw, jest jedynym sposobem zapewnienia trwałego pokoju i stabilności w regionie."  

Więcej
Blue line

Męczeństwo w obronie
niezmiernej głupoty
Andrzej Koraszewski 

Pastor Franklin Ndifor

Kilka lat temu obdarzony łaską wielkiej wiary afrykański kapłan chrześcijański postanowił wrócić do domu pieszo, wysiadł z łodzi na głębokiej wodzie i tyle go widziano. Naiwni podejrzewali, że może to przyspieszyć proces laicyzacji czarnego lądu, ale sprawa szybko przyschła. Uwagę wiernych przyciągnęli nowi cudotwórcy. W Kamerunie właśnie zmarł pastor Franklin Ndifor, który dłońmi swemi uzdrawiał chorych na COVID-19. Tragicznie zmarły z powodu pakowania rąk gdzie nie trzeba był dwa lata temu prezydenckim kandydatem, sugerując podczas kampanii, że jest tak solidnie namaszczony, iż dobra zmiana jest gwarantowana. Wtedy jednak ludzie małej wiary słabo go poparli i dotarł do mety dopiero na siódmym miejscu. Teraz tysięczne tłumy modlą się o jego rezurekcję.

Więcej

Porwanie
zachodniej wolności
Fiamma Nirenstein


Silvia Romano, włoska wolontariuszka w NGO, która spędziła 18 miesięcy w niewoli w Somalii, wylądowała w niedzielę na rzymskim lotnisku Ciampino, ubrana od stóp do głów w ubiór islamski. Fakt, że 25-letnia kobieta – która została uprowadzona w listopadzie 2018 roku przez terrorystów z Al-Szabab w Kenii, gdzie pracowała dla włoskiej organizacji charytatywnej, Africa Milele, w miejscowym sierocińcu – wróciła do domu w hidżabie, jest powodem do alarmu, a nie wyrazów chwalących taką wolność wyznania.

 

Świat radykalnego islamizmu, w którym uprowadzona włoska dziewczyna została zindoktrynowana w niewoli, jest sprzeczny z zachodnimi wartościami, w których została wychowana. Mantra islamizmu sprowadza się do pochwały śmierci i ujarzmiania kobiet oraz nie-muzułmanów i „apostatów”.

Więcej

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości – fikcja (II)
Lucjan Ferus


Przez te wszystkie lata mojego życia byłem całkowicie przekonany, iż jedyną właściwą drogą rozumu, którą powinien podążać człowiek jest droga prawdy. I jako uzasadnienie tego  założenia, przytaczałem słowa Stanisława Lema: „Najwyższą wartością naszej kultury jest prawda. Jest ona wartością naczelną, bez względu na to, czy jest to prawda deprymująca czy ekscytująca i prawdzie powinniśmy wszyscy służyć”. Wydawało mi się, że jest to najlepsze „usprawiedliwienie” mojego wyboru poznawczej drogi rzeczywistości.

Więcej

Cenny dar Abbasa dla Iranu:
Hamas
Khaled Abu Toameh

Gdyby palestyński przywódca powstrzymał porozumienie w sprawach bezpieczeństwa z Izraelem, jak wielokrotnie groził, podpisałby własny wyrok śmierci. Zdjęcie przywódcy Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa.

Wspierany przez Iran ruch Hamasu z zadowoleniem powitał najnowszą groźbę prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, zerwania wszystkich umów i porozumień z Izraelem i z USA, włącznie z kooperacją w sprawach bezpieczeństwa.


"Mamy nadzieję, że tym razem decyzja Abu Mazena (Abbasa) jest poważna” - powiedział Saleh Arouri, wiceprzewodniczący „biura politycznego”  Hamasu. Arouri dodał, że powrót „zbrojnego oporu” na Zachodnim Brzegu jest teraz możliwy, „a nawet bliższy niż niektórzy sądzą”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Stymulowanie kory
wzrokowej
Steven Novella

Żydzi nigdy nie byli równi
w arabskich krajach
Malka Shulewitz

Stan wojenny
w cyberprzestrzeni
Andrzej Koraszewski

Gorycz z powodu
nieudanego ludobójstwa
Daniel Greenfield

Turcja: ”Resztki po mieczu”
Erdogana
Uzay Bulut

Międzynarodowy sąd
kapturowy
Lawrence A. Franklin

Znikający bohaterowie Chin 
i milczenie Zachodu
Giulio Meotti

Palestyńscy uchodźcy
i UNRWA
David Collier

Pora na
telemedycynę
Steven Novella

Apartheid i koronawirus
na Bliskim Wschodzie
Khaled Abu Toameh

Nie ma boga
nad Boga
Andrzej Koraszewski 

Co byłoby,
gdyby Izrael zniknął?
Nervana Mahmoud

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości - fikcja
Lucjan Ferus

Nakba trwa od 72 lat
ale czym jest?
Elder of Ziyon

Turecka ”sprawiedliwość”:
uwolnić gangsterów
Burak Bekdil

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk