Prawda

Czwartek, 23 maja 2019 - 20:58

« Poprzedni Następny »


Czy kobiety rzeczywiście są ofiarami? Cztery kobiety dorzucają swoje zdanie

 


Quillette Magazine 2017-12-15


Magazyn Quillette opublikował artykuł redakcyjny, w którym cztery autorki ustosunkowują się do akcji #Me Too. Nie, nie przyłączają się do tej akcji, wręcz przeciwnie, uważają, że jest szkodliwa, że trywializuje rzeczywiste problemy kobiet, że zmienia kobiety w wieczne ofiary, istoty słabe i potrzebujące ciągłej opieki. Ich zdaniem jest to rażąco sprzeczne z ideą wczesnego feminizmu i podważa ideę równości. Wzywają do opamiętania się i ucieczki od tego obłędu. Jak się wydaje jest to odosobniony głos, ale naszym zdaniem zdecydowanie wart zauważenia.   


Helen Pluckrose
Helen Pluckrose

Helen Pluckrose pisze dla “Areo Magazine” i interesuje się badaniami późnośredniowiecznych i wczesnonowożytnych tekstów dla i o kobietach. Często pisze krytycznie o postmodernizmie i kulturowym konstruktywizmie, które jej zdaniem dominują obecnie humanistykę.


Kobiety mogą być ofiarami. Istnieją na tym świecie agresywni i eksploatujący ludzie, którzy używają i nadużywają innych ludzi. Czasami tymi innymi ludźmi są kobiety i czasami są one dręczone i wykorzystywane seksualnie przez władczych mężczyzn, ponieważ są kobietami. Ale kobiety nie są klasą ofiar. Nie możemy być ofiarami z powodu czynów i słów, na jakie mężczyźni mogą po prostu wzruszyć ramionami – niechciane aluzje seksualne, krytyka, niemiły komentarz, niesmaczny dowcip, zawołanie, gwizdnięcie, mrugnięcie okiem. Jesteśmy kompetentnymi dorosłymi, w pełni wyposażonymi do radzenia sobie z trudnym, nieprzyjemnym, irytującym lub po prostu chamskim zachowaniem. Mamy poczucie humoru, empatię, rozum, poczucie perspektywy i wyrozumiałość, przy pomocy których możemy oceniać zachowanie mężczyzn z naszego otoczenia bez rozwijania mentalności oblężenia lub budowania strefy wojennej.


Kiedy niedawna akcja #MeToo objęła zarówno koszmarne relacje z gwałtów, jak niezręczny flirt i niechciane komplementy, kiedy gwałt i, być może, przypadkowe, dotknięcie kolana dyskutuje się jako część tego samego zjawiska i kiedy 28% młodych ludzi uważa, że puszczenie oka jest nękaniem seksualnym, społeczeństwu można wybaczyć, że wątpi w zdolność kobiet do oceny niebezpieczeństwa i radzenia sobie z życiem publicznym. To jest reputacja, na jaką nie możemy sobie pozwolić, jeśli chcemy odnosić sukcesy w życiu.


Feministki z pokolenia mojej matki z wściekłością sprzeciwiały się twierdzeniom, że kobiety są zbyt nieśmiałe, zbyt kruche, zbyt neurotyczne i zbyt łatwo wpadające w panikę, by funkcjonować w sferze publicznej. Wygrały tę walkę. Siostry zaczęły działać. Kobiety zajęły miejsca obok mężczyzn w zarządach i na arenie politycznej, na salach wykładowych i na salach operacyjnych, w sądach i w armiach.


Temu zagraża obecnie zmiana kulturowa w feminizmie, która przesunęła cel z równości i siły kobiet na „status ofiary”. Grozi to zniweczeniem postępów, jakie uczyniły kobiety. Waloryzacja kruchości, zniechęcanie do odporności, uczynienie broni ze słabości fatalnie szkodzi stosunkom między płciami. Dla kobiet nie jest dobre, jeśli są traktowane jako kruche ofiary zamiast kompetentne osoby w sferze publicznej. Nie jest to dobre dla żadnej z płci, ponieważ mężczyźni zaczynają się bać, że rozmawianie z kobietami, mówienie kobietom komplementów, krytykowanie kobiet, flirtowanie z kobietami lub dotykanie kobiet w przyjacielskim przywitaniu może zniszczyć ich karierę i reputację.


Kobiety muszą przeciwstawić się moralnej panice “nękania seksualnego” i polowaniom na czarownice skierowanym przeciwko mężczyznom, jeśli dbamy o wiarygodność ofiar napaści seksualnych, prawa i dobro mężczyzn i własną pozycję społeczną.


Holly Ashe
Holly Ashe

Holly Ashe pisze z Londynu o modzie i kulturze. Publikowała poprzednio w “Vogue International” jako projektantka mody i przedsiębiorca start-up.


Od dzieciństwa uczono mnie, bym była silną kobietą; mówiono, że kobiety są w pełni kompetentne. Wyrosłam w rodzinie, w której była tylko matka, bez żadnych męskich wpływów. Matka robiła wszystko. Kładła dywan w ósmym miesiącu ciąży, sama budowała szafki i piętrowe łóżka, sama wychowywała dwie dziewczynki na początku lat 1990., za konserwatywnego rządu, żyjąc ze „wstydem” tworzonym przeciwko niej przez ten rząd, a wszystko z ilością pieniędzy zaledwie wystarczającą na życie.


Ale moja matka nigdy nie była ofiarą. To było coś, czym zaciekle pogardzała i zapewniła, że moja siostra i ja nigdy nie czułyśmy się mniej niż w pełni kompetentne tylko dlatego, że byłyśmy dziewczynkami.


To jest mantra, jaką praktykuję teraz codziennie, jaka pomagała mi przez lata osłabiającej, chronicznej choroby, rozbitego małżeństwa i zmiany zawodu zanim skończyłam 30 lat. Miałam wszystkie wymówki, by grać kartą ofiary; siedzieć i litować się nad sobą, skomleć i jęczeć nad klawiaturą wobec milionów męczenniczek on line, które tylko podsycają i zachęcają do tej żałosnej praktyki, ale dlaczego miałabym tego chcieć? Dlaczego ktokolwiek, szczególnie kobiety (po wszystkich poświęceniach naszych sióstr, które były przed nami, a które utorowały drogę do odrzucenia piętna bycia „tylko kobietą” i do rozpoczęcia sytuacji, w której jesteśmy traktowane jako kompetentni ludzie) chcą tak bardzo cofnąć się w czasie i żądają takich rzeczy jak „ostrzeżenia przed traumatycznymi treściami”, „kozetki do omdleń” i „opiekunów”?


Absurdalność tego najnowszego trendu (tak, to jest modny trend) byłaby zabawna, gdyby nie była tak wstecznicka i nie była tak agresywnie promowana przez media. Zachodnie kobiety, które są w bardzo uprzywilejowanej pozycji w porównaniu z ich siostrami na całym świecie, tworzą stereotyp o sobie jako o damach w opresji, niezdolnych do funkcjonowania w świecie dorosłych i w nieustannej potrzebie, by je ktoś uratował. Jest to równie bezsensowne, jak szkodliwe.


Możemy dojść do punktu, w którym mężczyźni będą obawiali się pracować razem z kobietami ze strachu przed oskarżeniami o nękanie, a pracodawcy będą obawiali się zatrudniać kobiet ze strachu przed procesami sądowymi. Jak jedna feministka pisała niedawno na Twitterze : “Istotnie, zupełnie nie martwię się o to, że niewinni mężczyźni tracą pracę z powodu fałszywych oskarżeń o seksualną napaść/nękanie”.


Twierdzenie, że ten ruch pomaga kobietom, jest zwyczajnie krótkowzrocznym urojeniem.  


Amy Alkon
Amy Alkon

Amy Alkon zajmuje się “stosowaną nauką behawioralną”, przekładając badania naukowe na wysoce praktyczne porady. Jej przygotowywana do druku książka nosi tytuł Unf*ckology: A Field Guide to Living with Guts and Confidence (St. Martin’s Press, Jan. 2018). Jej Twitter @amyalkon.


To było w Nowym Jorku w latach 1990. Szłam Seventh Avenue, kiedy facet idący z naprzeciwka zawołał: “Nigdy nie widziałem takiego ciała u białej kobiety!”  


Naturalnie zaczęłam wrzeszczeć wzywając policjanta, który tego człowieka aresztował i dokonał szybkiej egzekucji.


Oczywiście, kpiny sobie robię. Uwielbiałam to wtedy i z przyjemnością to sobie przypominam teraz, jako 53-letnia ruda kobieta, martwiąca się, że w końcu zacznę wyglądać jak klown z IT.


Proszę zauważyć moją porażkę w wychłeptaniu wymaganej misy feministycznej mowy-trawy o horrorze “uprzedmiotowienia” i moją całkowitą porażkę w identyfikowaniu się jako ofiara patriarchalnego tego czy tamtego.


Ponieważ nie identyfikuję się jako ofiara, mogę śmiać się, zaakceptować żart i powiedzieć komuś, kto mnie irytuje, by przestał pieprzyć – zamiast pobiec z donosem do władz.   


Oczywiście pomaga to, że nie jestem feministką. Zamiast tego nazywam siebie humanistką, tak, wiem, że to określenie ma już jakieś przyczepione do niego znaczenie. Jednak używam go, by wyjaśnić, że jestem za indywidualnymi prawami – w znaczeniu praw dla wszystkich ludzi, a nie tylko ludzi z waginą.


To jest sprzeczne z tym, czym stał się feminizm. Chociaż feminizm twierdzi, że oręduje na rzecz „równych praw”, zajmuje się teraz żądaniem specjalnych praw dla kobiet – pod przykrywką równych praw. (Nawiasem mówiąc, niewiele jest rzeczy, które wrzeszczą równie głośno, że kobiety nie są równe, jak żądanie specjalnego traktowania.) 


Feminizm regularnie nawołuje teraz, by kobiety były traktowane jak zgniłe jaja zamiast jak równe istoty. Tym samym robi coś zgubnego dla kobiet, których, jak twierdzi, jest orędownikiem: feminizm stał się ruchem na rzecz kobiecego ubezwłasnowolnienia lub, jak ja to nazywam „zachęcanej bezradności” (od określenia ukutego przez psychologa Martina Seligmana „wyuczonej bezradności” – uczucia, że nie ma niczego, co mogłabyś zrobić, by uniknąć swojego losu).


W rzeczywistości feminizm, w sposób straszny i dziwaczny, przekształcił się w paternalizm – instruując kobiety, że są kruchymi, biernymi, bezsilnymi ofiarami, które potrzebują autorytetów, by przemawiały w ich imieniu.


Nie chcę mieć nic wspólnego z takim ruchem. Albo, jak czasem mówię – ponieważ nie jestem ani feministką, ani damą: bawcie się beze mnie.


Jeśli jesteś kobietą, dołącz do mnie – wypisz się z tego, czym stał się feminizm.  


To nie wymaga od ciebie, żebyś była nieustraszona. Musisz tylko zepchnąć swoje strachy na bok i zrobić to, co trzeba zrobić – powiedzmy, wstać na nogi i powiedzieć jakiemuś współpracownikowi: „Przestań mówić do mnie takie rzeczy” lub „…traktować mnie w ten sposób”.


Jeśli to trwa, mimo że kilka razy mu to powiedziałaś, to jest to nękanie i możesz poszukać pomocy, by to zatrzymać. Pomyśl jednak, że dojście do takiego punktu jest mniej prawdopodobne, jeśli po prostu zachowujesz się jak równa mężczyznom – zamiast działać, jakbyś była feministką. 


Claire Lehmann
Claire Lehmann

Claire Lehmann jest założycielką i redaktorką naczelną „Quillette”. Jej Twitter @clairlemon


Człowiek jest ofiarą tylko wtedy, kiedy czuje się jak ofiara – kobiety także. Ludzie, którzy byli obiektem przemocy lub naprawdę złego traktowania, są w stanie myśleć o sobie nie jako o ofiarach, jeśli tak postanawiają, nawet jeśli to, czego doświadczyli, jest straszliwe według wszystkich standardów.


W rzeczywistości twierdziłabym, że często właśnie ludzie, którzy doświadczyli poważnych przeciwności, odmawiają myślenia o sobie w kategoriach ofiary. (Co nie znaczy, że nie domagają się sprawiedliwości albo, że zachowują milczenie.) Chodzi o to, żeby pokazać, że często ludzie, którzy doświadczyli krzywdy, odrzucają takie etykietki i wolą myśleć o sobie jako o „tych, którzy przeżyli” lub „wojownikach”.


Wyrosłam w ekonomicznie upośledzonej dzielnicy w mieście Adelaide w południowej Australii. I nie pamiętam, by dziewczynki, z którymi chodziłam do szkoły, żądały dla siebie statusu ofiary, chociaż wiele z nich pochodziło z rozbitych rodzin, gdzie matki z trudem płaciły rachunki. W moim sąsiedztwie zazwyczaj chłopcy wpadali w tarapaty – wylatywali ze szkoły za palenie zbyt dużo marihuany – lub ginęli w wypadkach samochodowych, kiedy przekraczali szybkość lub prowadzili po pijanemu.


Ale to były inne czasy. Dzisiejsza kultura ofiar rośnie gwałtownie jak trująca chmura, ponieważ ludziom wydaje się, że dostaną za to specjalny status lub będą nadzwyczajnie traktowani. I może jest to na krótką metę prawda. Podejrzewam jednak, że wiele kobiet, które żądają dla siebie statusu ofiary, dorośnie i tego pożałuje.


Poczucie pewności siebie rzadko przychodzi z koncentrowania się na sprawach poza naszą kontrolą, włącznie z wydarzeniami z przeszłości. Sens i zadowolenie powstają z robienia rzeczy, które tworzą wartość dla innych – nie z żądań specjalnego traktowania i uznania.


Tak więc ci z nas, których niepokoi kultura wiktymologii zastanawiają się  co mamy zrobić, żeby ją powstrzymać? Uważam, że musimy opowiadać więcej historii o odwadze, sile i praktykowaniu wdzięczności za to, co mamy. Nasze przodkinie, na przykład, musiały przechodzić poród pięć, dziesięć, a nawet piętnaście razy w życiu – bez pomocy nowoczesnej medycyny. Jeśli nie pochodzimy z arystokracji, nasze przodkinie musiały harować na roli lub służyć jako służące w domach innych ludzi. Wiele z nich nie miało prawa do posiadania własności, porzucenia maltretującego je męża, a większość nie miała dostępu do edukacji. Nasze pramatki śmiałyby się z naszego łatwego życia dzisiaj.


Nie chodzi o to, żeby twierdzić, że życie dzisiaj nie jest trudne! Oczywiście, że jest i potrzebujemy siebie wzajemnie w trudnych chwilach. W ostatecznym rachunku jednak żadna z nas nie jest ofiarą, jeśli nie wmówimy sobie, że jesteśmy.


Are Women Really Victims? Four Women Weigh In

Quilette, 22 listopada 2017

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. odpowiedź na reakcję redakcji BB 2018-12-18
1. zgłaszam sprzeciw BB 2018-11-04








Czekanie
Ja: Jak patrzysz na kwestię ocieplenia?
Hili: Wyczekująco.

Więcej

Imigracja, czyli jak
współczuć i być mądrym
Andrzej Koraszewski 


Twierdzenie, że historia ludzkości jest historią wędrówek ludów, jest zapewne bardziej prawdziwe niż twierdzenie, że historia ludzkości jest historią walk klasowych. Jedno i drugie wydaje się być propozycją zawężonego spojrzenia na historię, aczkolwiek oba traktują o zjawiskach zarówno fascynujących, jak i istotnych. Rewolucje obalały trony, a wędrówki ludów powodowały znikanie całych narodów i cywilizacji. Współcześnie problem imigracji do krajów rozwiniętych nie bez powodu zaczyna wielu ludzi niepokoić, stając się jedną z najbardziej zapalnych kwestii politycznych. Co gorsza, irracjonalna formuła sporów o rozmiar i charakter zagrożeń powodowanych masową migracją niesłychanie utrudnia poszukiwanie strategii pozwalających na zmniejszenie tego zagrożenia.

Więcej

Powody, dla których
trwają wojny z Gazą
Fred Maroun

Palestyńczycy ścierają się z izraelskimi żołnierzami w pobliżu płotu granicznego na wschód od miasta Gaza 22 grudnia 2017 roku. (AFP/Mohammed Abed) 

Wszystkie właściwe relacje mediów głównego nurtu o konflikcie Gazy z Izraelem pomijają najważniejszy fakt, co powoduje, że publiczność, która czerpie informacje z mediów głównego nurtu całkowicie źle rozumie sytuację: powodem, dla którego ten konflikt trwa, jest to, że Izrael nie uderza Gazę wystarczająco silnie, by ten konflikt zakończyć. Kiedy to słyszymy, to twierdzenie brzmi jak oczywistość, ale dziennikarze rzadko odważają się to powiedzieć.
Izrael wycofał z Gazy swoją armię i swoje osiedla w 2005 roku i zostawił ją w 100% w rękach Palestyńczyków. Początkowo nie było żadnej blokady. Rządy Egiptu i Izraela założyły blokadę później, po tym, jak terroryści rozpoczęli ataki z Gazy, co przyznaje nawet antyizraelska Al-Dżazira. Jedynym celem blokady, którą popiera ONZ, jest ograniczenie dostaw broni dla terrorystów.

Więcej
Blue line

Rażąco przesadzona
wiadomość w mediach
Jerry A. Coyne


Wielu czytelników zwróciło mi uwagę na nową pracę w „Zoological Journal of the Linnaean Society” o wypadku konwergentnej ewolucji – dwóch niezależnych wypadkach ewolucji, dających organizmy, które wyglądały tak samo. 

Ewolucja zaszła u chruścieli z rodzaju Dryolimnas, które wyewoluowały nielotność (i podobną budowę kości) w dwóch niezależnych kolonizacjach Aldabry, dużego atolu koralowego (155,4 km2) między Afryką a Madagaskarem. Ptaki na odległych wyspach oceanicznych często stają się nielotne, najprawdopodobniej dlatego, że na wyspie nie ma drapieżników, których muszą unikać, a latanie jest kosztowne.

Więcej

Iran otrzymał status
państwa nuklearnego
Yigal Carmon


JCPOA nie jest porozumieniem ekonomicznym; jego ekonomiczne korzyści dla obu stron, choć ważne, nie są zasadnicze. Tym, co Iran starał się osiągnąć przez JCPOA było uznanie jego statusu państwa nuklearnego. W rzeczywistości warunkiem wstępnym do wejścia w dwustronne rozmowy z administracją Obamy było to, że USA dostarczą pisemnej gwarancji, że uznają prawo Iranu do wzbogacania uranu i prezydent Obama dostarczył takiego uznania przed rozpoczęciem rozmów w 2012 roku i raz jeszcze przy ich zakończeniu. Iran zapewnił sobie także zakotwiczenie tego uznania w rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ zamiast w dwustronnych lub wielostronnych porozumieniach, które zależą od woli stron. Status JCPOA (Nr 2231) zapewnia, że nie można go unieważnić. 

Więcej
Blue line

Trenowanie AI,
żeby widziała jak człowiek
Steven Novella


Synergia między badaniami nad sztuczną inteligencją (AI) a neuronauką jest fascynująca i ta fascynacja rośnie. Wiedza o tym, jak funkcjonuje organiczny mózg, pomaga w badaniach nad sztuczną inteligencją, a badania AI rozszerzają zrozumienie w neuronauce. Sądzę, że ten proces doprowadzi z czasem do sztucznego ludzkiego mózgu, ale bardzo trudno przewidzieć, jak długo to zabierze.


Tymczasem zaczynamy widzieć owoce algorytmów AI, które stosują neuronalne sieci lub w jakiś sposób próbują zrekapitulować organiczne uczenie się. Zespół z University of Texas opublikował pracę, w której pokazują kolejny przykład – uczenie AI do szybkiego zbierania wizualnej informacji o swoim otoczeniu z kilku „migawek”.

Więcej

Na początku był
Arab z nożem
David Collier


W ostatnich dniach BBC umyślnie źle przetłumaczyła słowo ”Jehud” jako ”Izraelczyk”, a reprezentantka Demokratów z Michigan, Rashida Tlaib, wygłosiła słowa wypaczające historię arabskiej przemocy. Oba te niedawne incydenty są związane z szerszym ruchem, który usprawiedliwia i wybiela antyżydowską przemoc. W 2915 roku napisałem artykuł na ten temat. To jest druga wersja. U szczytu drugiej intifady media i politycy twierdzili stanowczo, że tylko skrajna desperacja może skłonić człowieka do wejścia do autobusu pełnego niewinnych cywilów i wysadzenia się w powietrze. Ta pokrętna logika bezwstydnie obwinia ofiary za akt przemocy i wypacza motywy mordercy, zdejmując osobistą odpowiedzialność z terrorysty. 

Więcej

Uwagi o pełniących obowiązki
mądrych i dobrych
Andrzej Koraszewski

Andrzej Frycz Modrzewski

Chmury nad polskim Kościołem katolickim zbierały się już od dłuższego czasu, a film „Nie mów o tym nikomu” okazał się wstrząsem, ponieważ pojawił się we właściwym momencie i wybudził z drzemki zarówno biskupów, jak i wielu wiernych, którzy wcześniej uczciwie chcieli wierzyć uspakajającym słowom swoich pasterzy.

Więcej

Bliskowschodni
ruch antypokojowy
Khaled Abu Toameh

Na zdjęciu: Al-Karak, Jordania. (Zdjęcie: Berthold Werner/Wikimedia Commons)

Ibrahim al-Karaki, burmistrz jordańskiego miasta Al-Karak,  leżącego 140 kilometrów na południe od Ammanu z widokiem na Morze Martwe, jest atakowany za ugoszczenie izraelskich (żydowskich) turystów podczas żydowskiego święta Paschy. Jego krytycy oskarżyli go o promowanie normalizacji z ”izraelskim wrogiem” i żądają jego rezygnacji.  


Chociaż Jordania ma traktat pokojowy z Izraelem, wielu Jordańczyków nadal sprzeciwia się jakiejkolwiek normalizacji stosunków z Izraelem. To samo jest w Egipcie, drugim kraju arabskim, który zawarł pokój z Izraelem i gdzie obóz „antynormalizacji” jest jednym z najsilniejszych w świecie arabskim.  

Więcej

Rozmyślając nad
sensem życia (VII)
Lucjan Ferus

Biskupi okazują swoją pokorę w haftowanych szatach, by nie utracić swojego sensu życia.

Motto: Aby ludzkość przetrwała i wznosiła się ku wyższemu życiu, w którym jest coraz więcej świadomości, wolności i poszanowania człowieka, trzeba ją przekonywać, że warto w tym kierunku podążać” (Pierre Teilhard de Chardin).

Zatem dzięki dokonaniom nauki ludzkość doszła wreszcie do przekonania, że Wszechświat ma sens, mimo, iż nie jest on dziełem Boga, stworzonym specjalnie dla człowieka słowami: „Niechaj się stanie!” około sześciu tysięcy lat temu. Musiało jednak upłynąć jeszcze parę wieków, nim w zbiorowej świadomości ludzi zaszła na tyle duża zmiana, by można było zaakceptować to, co skonstatował Hubert Reeves w książce Godzina upojenia.

Więcej

Flirty UE
z Ligą Arabską
Judith Bergman

Pierwsze spotkanie na szczycie Unii Europejskiej (UE) i Ligi Arabskiej, znanej formalnie jako Liga Państw Arabskich (LPA) miał miejsce w dniach 24-25 lutego. Na zdjęciu Przywódcy UE i LPA na tym spotkaniu. (Zdjęcie: Dan Kitwood/Getty Images)

Pierwsze spotkanie na szczycie Unii Europejskiej (UE) i Ligi Arabskiej, znanej formalnie jako Liga Państw Arabskich (LPA) miało miejsce w dniach 24-25 lutego. "Europejczycy i Arabowie mają długą i bogatą historię wymiany kulturalnej, ekonomicznej, handlowej i politycznej. To wraz z geograficzną bliskością i współzależnością przyczyniło się do zinstytucjonalizowania silnych stosunków między UE a Ligą Państwa Arabskich (LPA).

W tych ramach wspólnym celem jest rozwinięcie bliższej współpracy dla zrealizowania wspólnych aspiracji zapewnienia pokoju, bezpieczeństwa i zamożności w obu regionach” -  czytamy na stronie internetowej Unii Europejskiej.

Więcej
Blue line

A polać wielką
wodą…
Jan Cipiur


Nie wierzycie, że hydrologia w połączeniu z klimatologią mogą pomóc zrozumieć, czemu odbija tylu ludziom, to uwierzcie, bo jest w tym zapewne coś na rzeczy.

Coraz więcej ludzi traci głowę. Jedni boją się szczepień, choć przecie kiedy indziej, także w ramach współczesnych procedur medycznych, dają sobie np. wszczepić nową nerkę. Innym, nagle podobać się zaczynają ruchy narodowe w barwach zbliżonych do brązu albo czerni. Winien temu jest prawdopodobnie strach, który minął wraz z ludźmi, którzy go doświadczali. Tak twierdzi pewien uczony Czech nazwiskiem Václav Fanta — historyk środowiska z praskiego Uniwersytetu Przyrodniczego. 

Wraz z kolegami (Miroslav Šálek i Petr Sklenicka) spróbował zmierzyć się z pytaniem, dlaczego ludzie mają tak krótką pamięć, zapominają, ile krzywd może im wyrządzić rozszalała znienacka przyroda i osiedlają się znowu tam, gdzie kiedyś woda powodziowa zmiotła ich domostwa.

Więcej

Radziecki antysyjonizm
i współczesny antysemityzm
Izabella Tabarovsky

Antysyjonistyczna karykatura z  radzieckiego pisma  „Krokodil,” 1972. Reddit.

Narracja, którą  dzisiaj słyszymy z lewicowego obozu antysyjonistycznego, jest uderzająco podobna do przesłania radzieckiej kampanii antysyjonistycznej. Od twierdzeń o kolaboracji syjonistów z nazistami podczas Holocaustu poprzez ideę syjonizmu jako wewnętrznie rasistowskiej i ciemiężącej ideologii, do rozumienia Izraela jako osadniczo-kolonialnego państwa, które jest ludobójczym państwem apartheidu – wszystkie te koncepcje były nieodłączną częścią radzieckiej, antysyjonistycznej narracji.

Więcej
Blue line

Wykrywanie kłamstw
w mózgu
Steven Novella


Dość powszechnie wiadomo, że sprawdzanie wariografem, kto kłamie, nie jest wystarczająco niezawodne, by można było go używać w praktyce. Tutaj jest dobre podsumowanie Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego (APA). Podstawową tezą jest stwierdzenie, że cała idea wykrywacza kłamstwa jest problematyczna z rozmaitych powodów. Po pierwsze, leżąca u podstaw przesłanka nie wynikła z badań psychologicznych i nie została potwierdzona przez badania. Chodzi o tezę, że ludzie okażą fizjologiczne oznaki stresu, kiedy podejmują wysiłek, by oszukać lub kiedy spotykają się z obciążającą ich informacją. Jednak związek między fizjologicznymi objawami a psychicznym stresem jest zbyt skomplikowany, by zbudować jakiś niezawodny test. Nie ma uniwersalnej cechy kłamania, którą dałoby się wykryć.

Więcej

Musicie się z tym pogodzić:
Jerozolima jest stolicą Izraela
Pesach Benson


“Jerozolima jest stolicą Izraela”.

Dlaczego takie proste zdanie, zawierające zaledwie cztery słowa, wywołuje takie kontrowersje? Czy większość świata rzeczywiście może się mylić, kiedy zaprzecza statusowi Jerozolimy jako stolicy? Jakie właściwie są argumenty przeciwko i jak skutecznie Izrael równoważy zasady i pragmatyzm w tym mieście?

I czy cały szum — o polityczny i prawny status miasta, o misje dyplomatyczne, o sprzeczne roszczenia – w ogóle ma znaczenie?

Kraje wybierają swoje stolice i lokują większość – jeśli nie wszystkie – najważniejsze urzędy rządowe w tym mieście. Koniec. 
W większości wypadków siedziby władzy wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej i administracyjnej są skoncentrowane w tym mieście. Tam mieszczą się ambasady i tam wizytujący zagraniczni dygnitarze spotykają się z przywódcami państwa. Jedne stolice, takie jak Londyn, Buenos Aires lub Bangkok, są również największymi miastami, inne nie. 

Więcej

Coraz węższy, zaściankowy
pryzmat dziennikarstwa
Douglas Murray

Dziwaczne i szkalujące jest nazywanie ludzi „skrajną prawicą” lub insynuowanie, że są związani ze skrajną prawicą, ponieważ smuci ich pożar w Notre Dame. (Zdjęcie: Dan Kitwood/Getty Images)

Dla tych, którzy znają przemysł dziennikarski, degradacja, której przykładami są autorzy tacy jak Tharoor, Taylor and Noack, nie jest niespodzianką. Jest to konsekwencja kurczącego się przemysłu z kurczącymi się budżetami, którego nie stać na zagranicznych korespondentów i zamiast tego musi płacić marnym dziennikarzynom, żeby siedzieli w Ameryce i pisali o ludziach w Europie, którzy tweetują o masakrze na Sri Lance. Poza okazywaniem niesłychanej nonszalancji wobec faktów i nieznajomości prawa o zniesławieniu, ci „dziennikarze” robią także coś innego. Widzą świat i straszliwe czyny straszliwych ludzi przez pryzmat, który nie tylko jest niezwykle płytki, ale uderzająco wąski i zaściankowy.  

Więcej

Nakba: Dlaczego Arabowie
uciekli, a Żydzi zostali?
Elder of Ziyon


Większość Arabów, którzy uciekli ze swoich domów w 1948 roku, uciekła ze strachu przed wojną, zanim zobaczyli choćby jednego syjonistycznego żołnierza. Nawet historycy „Nowej Fali” zgadzają się, że fale arabskich ucieczek do czerwca 1948 roku wywołał strach przed wojną i że do tego momentu nie było żadnych wysiedleń.  

Interesującą rzeczą jest fakt, że pierwsza fala uciekających, w grudniu 1947 i styczniu 1948 roku składała się z ludzi bogatych; do czerwca wyjechało wielu przywódców. Cała struktura społeczna Arabów w Palestynie załamała się i kiedy ludność arabska zobaczyła, że przywódcy porzucili ich, wyjechali także.

Więcej

Walka o zachowanie
bioróżnorodności
Matt Ridley


W tym tygodniu biolodzy podnieśli głośny krzyk w sprawie bioróżnorodności - być może z zazdrości o uwagę, jaką cieszą się ich koledzy zajmujący się zmianą klimatu, a także z powodu ambicji ustanowienia nowego, wielkiego, międzyrządowego organu, który będzie dowoził naukowców samolotami na gigantyczne konferencje.


Mają rację, że dzieje się niedobrze z dziką fauna i florą świata, że możemy zrobić znacznie więcej, by ją zachować, wzmocnić i odbudować, ale nagłośnienie w mediach i wiele wypowiedzi Sir Boba Watsona, przewodniczącego Międzyrządowego Panelu ds. Bioróżnorodności i Usług Ekosystemu[Intergovernmental Panel on Biodiversity and Ecosystem Services (IPBES)], jest, prawdę mówiąc, dziwaczne.

Więcej

Kiedy ajatollah rozgrywa
swojego  dżokera
Amir Taheri

Pierwszy tydzień niedawnych powodzi w Iranie, z chaosem i zamieszaniem, pokazał, że mimo przechwałek jego dowódców Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) nie był w stanie zorganizować wiarygodnej operacji ratowniczej. Na zdjęciu: Powódź w Sziraz w  Iranie 25 marca 2019. (Zdjęcie: Fars News/Wikimedia Commons)

Przez lata "irańscy eksperci" na Zachodzie uważali Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) za ukryty rząd, "państwo w państwie" w Republice Islamskiej. Jednak wydarzenia ostatnich tygodni z powodziami, które siały zniszczenie w 22 z 31 prowincji Iranu, mogą pokazywać potrzebę powtórnego przyjrzenia się tej teorii. Powodzie pokazały, że w rzeczywistości Iran nie ma żadnego rządu i że IRGC jest bardziej konglomeratem biznesu i bezpieczeństwa niż rządem, czy to ukrytym, czy jawnym. Pierwszy tydzień chaosu i zamieszania pokazał, że mimo przechwałek jego dowódców, IRGC nie był w stanie zorganizować wiarygodnej operacji ratowniczej.

Więcej
Biblioteka

Skaczący pająk
naśladuje gąsienicę
Jerry A. Coyne


Tony Eales, który dostarczył nam zdjęć grzybów, zwrócił moją uwagę na artykuł w „Israel Journal of Entomology”, opisujący niezwykły przypadek mimikry widzianej w nowo odkrytym gatunku skakunowatych (skaczących pająków). Autorzy, z których jeden (Logunov) jest z Muzeum w Manche- sterze przy University of Manchester, a drugi jest pasjonatem entomologii w Hong Kongu, który zobaczył to stworzenie i rozpoznał je jako nowe, opisują skaczącego pająka znalezionego w Hong Kongu.

Więcej

”Pinkwashing” i Izrael:
geje przeciw gejom
Denis MacEoin 

W 2015 roku Izrael zajmował 7. miejsce na pierwszym Indeksie Szczęścia Gejów, badaniu, które mierzyło opinię publiczną, zachowanie społeczne i zadowolenie z życia gejów – mężczyzn w 127 krajach. Na zdjęciu: doroczny marsz LGBT w Tel Awiwie w Izraelu, 8 czerwca 2018 roku. (Zdjęcie: Amir Levy/Getty Images)

Na początku kwietnia brytyjska gazeta gejów, ”Pink News”, opublikowała artykuł pod tytułem: LGBT performers to boycott Eurovision in Israel with online broadcast [Artyści LGBT bojkotują Eurowizje w Izraelu występem on line].

Występ ten, znany jako Globalvision, będzie częścią międzynarodowego ruchu Bojkot, Dywestycje i Sankcje (BDS), który usilnie próbuje delegitymizować Izrael ekonomicznie i politycznie.

Więcej
Blue line

Primas Poloniae i jego
niepokojący brak zgody
Andrzej Koraszewski 


„Nie może być zgody, by naruszać to, co nienaruszalne” – powiedział Prymas Polski i są to słowa w najwyższym stopniu niepokojące. Nie były te słowa wypowiedziane po obejrzeniu filmu „Tylko nie mów nikomu”. Po tym filmie Prymas powiedział, że „jest głęboko poruszony”. Czym? Tym, o czym wiedział od lat? Chyba nie twierdzi, że ten film powiedział mu coś nowego. Odmawił udziału w tym filmie. Podejrzewam, że zrobił to jako człowiek przyzwity, który nie chciał przed kamerą kłamać.

Więcej

Dobry książę
i umowa z Iranem
Vic Rosenthal


Stało się już truizmem, że nienawiść i nękanie indywidualnych Żydów i społeczności żydowskich, jakie kiedyś panowało w krajach diaspory przed odrodzeniem się państwa żydowskiego, przekształciło się w odrazę i prześladowanie tego państwa. Istnieją inne paralele. Żydowskie społeczności w Europie, Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie  miały niepewne życie, zależne od dobrej woli lokalnego księcia lub emira. Jeśli władca lubił Żydów – lub, prawdopodobnie bardziej poprawnie – jeśli uważał ich za bardziej użytecznych niż nikczemnych, mogli żyć w stosunkowym spokoju. Z drugiej strony, jeśli – no cóż, znacie historię. Dzisiaj sytuacja państwa żydowskiego także zależy od potężnych ludzi i rządów, całkowicie poza kontrolą Żydów.

Więcej

Rozmyślając nad
sensem życia (VI)
Lucjan Ferus

Thirty Meter Telescope (w skrócie TMT) – międzynarodowy projekt zakładający skonstruowanie i zbudowanie teleskopu z lustrem o średnicy 30 metrów. Jego budowa jest opóźniona z powodu protestów lokalnej społeczności na Hawajach, twierdzącej, że góra Mauna Kea, gdzie ma być zbudowany jest święta.

Zanim przejdę do meritum niniejszego cyklu, proponuję wpierw – jako, że respektuję chronologiczny porządek – spróbować odpowiedzieć na jeden z aspektów pytania postawionego w pierwszej części cyklu: „Jeśli nie ma następnego życia ani celu Wszechświata, to jak to zrobić, żeby nasze życie liczyło się?”. Chodzi mi o to, skąd wziął się pomysł, by ŁĄCZYĆ sens ludzkiego życia z celem lub brakiem celu Wszechświata?

 

Więcej

Między Eurowizją
a tańcem z Hamasem
Liat Collins

Człowiek maluje mural w pobliżu Wioski Eurowizji w Tel Awiwie. (zdjęcie: REUTERS/CORINNA KERN)

Czasami nie widomo, czy śmiać się, czy płakać. W zeszłym tygodniu kamery bezpieczeństwa przed domem rodziny Handeli w Rehowot ujawniły stan dezorientacji, który obrazuje stan umysłu. Zdjęcia z jednej kamery pokazują matkę, Ortal, wybiegającą z domu, wyraźnie zdenerwowaną, szukającą swoich dzieci. Druga kamera w tym samym czasie pokazuje grupkę dzieci nagle porzucających swoje rowery i stojących bez ruchu, z rękami za plecami, ze spuszczonymi głowami. Biedne dzieciaki. To była właściwa reakcja na niewłaściwą syrenę.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Czyje to było
zwycięstwo?
Ernest Skalski

Sankcje USA nałożone
na mułłów działają
Majid Rafizadeh

Serwus, madonna,
czyli signum temporis
Andrzej Koraszewski

Żydowska i palestyńska
tożsamość narodowa
Elder of Ziyon

Selektywnie stosowana
koncepcja tabula rasa 
Bo Winegard i Cory Clark

Ilhan Omar – ignorancja
i bigoteria
Alan M. Dershowitz

Dlaczego szarlatani
nadzorują sami siebie?
Orac

Jak palestyńscy przywódcy
zachęcają do terroryzmu
Bassam Tawil

Kiedy naukowcy nie tolerują
odmiennego zdania
Myles Weber

Jak poskromić naszych
kuzynów z Gazy
Vic Rosenthal

De non existentia
Dei
Andrzej Koraszewski

Nie, to nie jest
o „rasie”
Vic Rosenthal

Rozmyślając nad sensem
życia (V)
Lucjan Ferus

Pielęgnowanie terroryzmu
na Bliskim Wschodzie
Naomi Linder Kahn

Nieszczęsny ateizm.
List do przyjaciela
Małgorzata Koraszewska

Blue line
Polecane
artykuły

Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk