Prawda

Wtorek, 24 listopada 2020 - 13:29

« Poprzedni Następny »


List Einsteina kwestionujący religię, biblię i ideę Boga jest znowu na sprzedaż


Jerry A. Coyne 2018-10-19


Dlaczego wszystkich tak bardzo obchodzi, czy Albert Einstein był religijny, czy był ateistą? Podejrzewam, że ponieważ jest uważany za Najbardziej Inteligentnego Człowieka naszych czasów, a więc jego opinia na każdy temat jest uważana za autorytatywną. I jeśli Einstein był religijny, to można twierdzić, że nauka i religia są do pogodzenia.


W tej logice są jednak dwa błędy. Ktoś, kto jest wspaniałym naukowcem, niekoniecznie ma do zaoferowania najbardziej autorytatywne opinie na inne tematy. Ponadto, tylko to, że naukowiec może być religijny, nie dowodzi, że nauka i religia są ze sobą zgodne. Czytelnicy znają moje argumenty na rzecz ich niezgodności, więc nie będę ich tutaj powtarzał.


Niemniej debata trwa, chociaż istnieją obfite dowody, że Einstein nie był teistą, ale w najlepszym wypadku gatunkiem panteisty, który wspierał jego podziw dla regularności praw natury. Z pewnością nie był religijny w sensie, w jakim religijni Amerykanie są religijni, bo wyrzekał się wiary w osobowego boga, w Pisma Święte i tak dalej.


Najnowszym odrodzeniem się kwestii ”Czy Einstein był religijny?” jest pojawienie się listu, jaki napisał w 1954 r. w reakcji na przeczytanie (za namową przyjaciela) książki promującej Boga i religię. List Einsteina był skierowany do autora książki, Erika Gutkinda (patrz poniżej). List jest znowu wystawiony na aukcję za zawrotną cenę. (Kupiono go w 2008 r. za 404 tysiące dolarów, Richard Dawkins był jednym z licytujących, którym się nie udało), pojawił się na eBay sześć lat temu z ceną wywoławczą 3 milionów dolarów, której nie osiągnął, a teraz jest na aukcji w Christie, z oszacowaną ceną 1,5 miliona dolarów. Wysoka cena jest niewątpliwie spowodowana treścią listu.


Okazuje się, że list bezpośrednio odrzuca zarówno religie, jak Boga; religia jest ”dziecięcym przesądem”, a Bóg ”słowem i wytworem ludzkich słabości”. Także Biblia jest jedynie ”zbiorem prymitywnych legend”. Po przeczytaniu tego listu (patrz poniżej) będzie bardzo trudno utrzymywać, że Einstein był religijny w jakimkolwiek sensie! 


Tutaj jest fotokopia listu (po niemiecku) i tłumaczenie z Letters of Note:



Tłumaczenie z moimi podkreśleniami:

Princeton, 3. 1. 1954

Drogi Panie Gutkind,


Zainspirowany wielokrotnymi sugestiami Brouwera przeczytałem znaczną część Pana książki i bardzo dziękuję za pożyczenie mi jej. Uderzyło mnie następujące: jeśli chodzi o faktograficzną postawę wobec życia i społeczności ludzkiej, mamy bardzo wiele wspólnego.    Pana osobisty ideał z jego dążeniem do wolności od skierowanych na ego pragnień, do uczynienia życia pięknym i szlachetnym, z naciskiem na czysto ludzki element. To łączy nas jako posiadaczy „nie-amerykańskiej postawy”.


Niemniej bez sugestii Brouwera nigdy nie zabrałbym się intensywnie za Pana książkę, bo jest napisana w niedostępnym dla mnie języku. Słowo Bóg jest dla mnie niczym innym, jak tylko słowem i wytworem ludzkich słabości, Biblia zaś to zbiór znakomitych, ale raczej prymitywnych legend, które są ponadto dość dziecinne. Żadna interpretacja, niezależnie od tego, jak subtelna, nie może (dla mnie) tego zmienić. Dla mnie żydowska religia jest, podobnie jak wszystkie inne religie, wcieleniem prymitywnych i dziecięcych przesądów. A naród żydowski, do którego chętnie należę i do którego tradycji myślenia mam głęboką sympatię, nie ma dla mnie jakiejkolwiek innej godności niż inne narody. Jeśli chodzi o moje doświadczenie, nie są także lepsi od żadnej innej grupy ludzi, chociaż przed najgorszymi rakami broni ich brak władzy. Inaczej nie widzę w nich niczego „wybranego”.  


Ogólnie odczuwam jako bolesne Pana twierdzenie o uprzywilejowanej pozycji i próba obrony tego przez dwa mury dumy, zewnętrznej, jako człowieka i wewnętrznej jako Żyda. Jako człowiek rości Pan sobie, że się tak wyrażę, zwolnienie z przyczynowości zaakceptowanej w innych wypadkach, jako Żyd – przywilej monoteizmu. Ale ograniczona przyczynowość w ogóle nie jest dłużej przyczynowością, jak nasz wspaniały Spinoza rozpoznał z pełną przenikliwością, prawdopodobnie jako pierwszy. A animistyczne interpretacje religii natury w zasadzie nie zostają anulowane przez monopolizowanie. Z takimi murami możemy osiągnąć tylko pewne samooszustwo, ale nie pomaga to naszym moralnym staraniom. Wręcz przeciwnie.  


Teraz, kiedy całkiem otwarcie pokazałem nasze różnice przekonań intelektualnych, nadal jest dla mnie jasne, że jesteśmy sobie całkiem bliscy w innych zasadniczych sprawach, tj. w naszej ocenie ludzkiego zachowania. Tym, co nas dzieli, są tylko intelektualne „rekwizyty” i „racjonalizacja” w języku Freuda. Dlatego sądzę, że zrozumielibyśmy się wzajemnie zupełnie dobrze, jeśli rozmawialibyśmy o konkretnych sprawach.


Z przyjacielskimi pozdrowieniami i najlepszymi życzeniami,

Oddany,
A. Einstein

Ponieważ zostało to napisane na rok przed śmiercią Einsteina, myślę, że jest punktem kulminacyjnym jego myślenia, niezależnie do tego, jak deistyczny, teistyczny lub agnostyczny był wcześniej. Einstein z pewnością nie był umysłowo niedołężny lub niesprawny, kiedy to pisał, a więc ci, którzy mówią, że Einstein był religijny, będą musieli jakoś zracjonalizować sobie ten list. Czekam z niecierpliwością jak sobie z tym poradzą  nabożnie klęczący z Brainpickings i nadskakujący religii program Kristy Tippett, “On Being”. Tippett, jak podejrzewam, będzie jakoś próbowała twierdzić, że Einstein nadal miał quasi-religijną wiarę.


Einstein’s letter impugning religion scripture, and the idea of god goes up for sale again

Why Evolution Is True, 5 października 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry Coyne

Profesor (emeritus) na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. list lebo 2018-10-19








Prośba
Hili: Uprzejmie proszę o coś bardzo smacznego. 
Ja: Czy może być pasztet z wątróbki?
Hili: Tak, poproszę.

Więcej

Jak Jarosław Kaczyński
rozpętał wojnę domową
Weronika Górska 


„Mamy wojnę domową. (…) Od dawna Jarosław Kaczyński prowadził Polskę w stronę wojny domowej, świadomie eskalował nastroje” – stwierdziła Eliza Michalik w felietonie z 19 listopada To już jest wojna domowa, podkreślając, że to nie jest coś, co może się stać, przed czym należy ostrzegać, ale coś, co faktycznie się zaczęło. Brutalność policji – również nieoznakowanych funkcjonariuszy – wobec pokojowo demonstrujących kobiet i młodzieży, a nawet wobec dziennikarzy i opozycyjnych posłów, upolitycznienie kolejnych instytucji państwowych, stanowienie prawa w sposób niezgodny z prawem, pozbawienie immunitetu sędziego Tuleji... 

W jaki sposób ta wojna wybuchła?

Więcej

Izraelski opór przeciwko
arabskiej kolonizacji
Vic Rosenthal 


Według Ha'aretz, NBC, CBS, NPR, BBC, UE, ONZ i niezliczonych bywalców mediów społecznościowych 4 listopada tego roku rzekomo zburzono całą palestyńską wieś i z całej jej populacji uczyniono bezdomnych. Ilhan Omar oskarżyła Izrael o “ciężką zbrodnię … czystkę etniczną” i wezwała do „zaprzestania finansowania” Izraela. Według tej opowieści, zostało to zrobione “pod osłoną wyborów w USA”, żeby pozwolić na zastąpienie Palestyńczyków na tych terytoriach żydowskimi “osadnikami”. Czyn nazwano “nielegalnym”, “bezprawnym, “nieludzkim” i jeszcze gorzej.

Więcej
Blue line

Filozof zainfekowany
efektem potwierdzenia
Jerry A. Coyne 

Holmes Rolstone III (zrzut z ekranu z wideo)

Religijne potwierdzenia, jak w tym wideo poniżej, zawsze mnie złoszczą do tego stopnia, że chciałbym nazwać filozofa Holmesa Rolstona III tępakiem, który wyłudza pieniądze pod fałszywym pretekstem. Powstrzymam się jednak od takich wyzwisk. Niemniej to, co wychodzi z ust Rolstona w krótkim wywiadzie Closer to Truth, jest zwykłym śmieciem: nawet nie jest znośną filozofią. Powinno przygnębiać wszystkich racjonalnych ludzi, że taki człowiek nie tylko wyraża śmiechu godne efekty potwierdzenia, ale jeszcze płacą mu za to.

Więcej

Usprawiedliwianie muzułmańskiej
wściekłości na karykatury
Hazem Saghieh

\

Wychodząca w Londynie gazeta saudyjska, “Al-Sharq Al-Awsat”, opublikowała 8 listopada artykuł libańskiego dziennikarza Hazema Saghieha, który skrytykował trzech islamskich przywódców – tureckiego prezydenta Erdogana, pakistańskiego premiera Imrana Khana i byłego malezyjskiego premiera Mahathira Muhammada - za usprawiedliwianie niedawnych islamistycznych zamachów terrorystycznych w Europie, a szczególnie za popieranie argumentu, który jest powszechny w świecie muzułmańskim, a mianowicie, że w Europie panuje hipokryzja, 

Więcej
Blue line

Diabelnie skuteczny
strach przed piekłem
Lucjan Ferus


Będzie to nieco spóźniony temat, trudno. Otóż w niedawne Zaduszki (czyli właściwe święto zmarłych), spośród wielu wystąpień osób duchownych w telewizji, zwróciła moją uwagę wypowiedź jakiegoś księdza, który mniej więcej powiedział coś takiego (nie zdążyłem dokładnie zapisać całości):

„Szczególnie jest ważna modlitwa za tych zmarłych, którzy jeszcze czekają na spotkanie z Bogiem, aby mogli dostać odpust zupełny”. I coś tam jeszcze, iż „zmarli czekają na naszą pomoc w formie modlitwy i starają się nam pomagać w życiu doczesnym”, czy jakoś podobnie, o ile dobrze usłyszałem i zapamiętałem.

Więcej

Dlaczego Bractwo
Muzułmańskie wylazło z nory
Khaled Abu Toameh

Komunikat, jaki Arabowie wysyłają nowej administracji USA: nie powtarzajcie błędów byłego prezydenta, Baracka Obamy, którego administracja stanęła po stronie egipskiego prezydenta, Mohammeda Morsiego, członka Bractwa Muzułmańskiego. Na zdjęciu: Ówczesny sekretarz stanu USA, John Kerry (po lewej) spotyka się z Morsim w Kairze 3 marca 2013 roku. (Zdjęcie: wikipedia)

Czy nowa administracja USA, prawdopodobnie pod przywództwem Joe Bidena, pomoże ożywić Bractwo Muzułmańskie, które jest uważane za organizację terrorystyczną przez Egipt,  Arabie Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Syrię? Dlaczego Bractwo Muzułmańskie nie posiada się z radości z powodu „zwycięstwa” Bidena?  Niektórzy Arabowie mówią, że niepokoją się, kiedy widzą Bractwo Muzułmańskie świętujące wynik wyborów prezydenckich w USA. Obawiają się, że Bractwo Muzułmańskie, przygotowuje triumfalny powrót.

Więcej

Mowa pozasejmowa
do obywatela Kaczyńskiego
Andrzej Koraszewski 

(Zrzut z ekranu z wideo)

Szanowny panie naczelniku, prezesie, wicepremierze, pośle – sam nie wiem jak chciałby pan, iżby się do niego zwracać. Chyba jednak pozostanę przy obywatelu, to bowiem stawia nas w relacji partnerskiej, jako iż obaj jesteśmy tym samym, równymi sobie obywatelami Rzeczpospolitej.


Chciałbym cię obywatelu Kaczyński przeprosić za ten okrzyk w sejmowej izbie, że będziesz siedział. Jeśli dożyję i będę mógł głos mój rzucić na szalę, głosować będę na partię, która obieca, że będziesz miał uczciwy proces, że staniesz przed niezależnymi sędziami, na których żaden Ławrientij Beria, ani inny Zbigniew Ziobro nie będzie mógł mieć żadnego wpływu. Mam nadzieję, że będzie to partia, która przywróci również parlamentarny język w naszym Sejmie. Niezbyt właściwe to słowo „przywróci”. Tak, wiem, hołubicie w tym naszym Sejmie tradycję narodowego warcholstwa i ze smutkiem patrzę, jak wasze warcholstwo udziela się również tym, którzy mają w tej izbie mnie reprezentować.

Więcej

Brytyjski rząd raz
za razem opluwa Izrael
David Collier

Gdyby Algieria zgłosiła rezolucję deklarującą, że ziemia jest płaska i że to Izrael ją spłaszczył, zostałaby przyjęta w głosowaniu stosunkiem głosów 164 do 13 przy 26 głosach wstrzymujących się – Abba Eban.

Konserwatywny rząd ma większość liczącą 80 posłów. To znaczy, że po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat mamy rząd z przestrzenią na manewry. Oznaki były dobre. Boris Johnson ośmieszał ruch BDS i Partia Konserwatywna publicznie i głośno mówiła o antyizraelskim skrzywieniu na międzynarodowych forach, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych.

W czerwcu 2018 roku Borys zaatakował Radę Praw Człowieka ONZ, nazywając permanentny, antyizraelski punkt ich programu „nieproporcjonalnym i szkodliwym”, i obiecał głosować przeciwko tym rezolucjom, jeśli będą kontynuowane. Kiedy jednak Konserwatywny rząd stanął przed rzeczywistym testem – i poszedł razem z łajdackim tłumem. W Organizacji Narodów Zjednoczonych odbywa się obecnie 75. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Na porządku dnia są dwadzieścia cztery rezolucje. Niewiarygodne, siedemnaście z nich atakuje Izrael. Oglądając stan świata każdy człowiek o zdrowych zmysłach musi się zastanawiać, jak to jest możliwe, że Izrael zasługuje na niemal 75% czasu ONZ.

Więcej

Mułłowie świętują w nadziei
na powrót do bomby nuklearnej
Majid Rafizadeh

Irańskie władze uważają szansę, że John Biden może przejąć Biały Dom za zdecydowane zwycięstwo dla Teheranu. Nagłówki w państwowych gazetach świętowały podawane wyniki wyborów w USA.

Irański reżim entuzjastycznie ogłosił możliwe zwycięstwo w wyborach byłego wiceprezydenta USA, Joego Bidena i świętuje z powodu tego, że następna administracja USA będzie, jak mają nadzieję, z partii Demokratycznej.

Irańskie władze uważają szansę, że John Biden może przejąć Biały Dom za zdecydowane zwycięstwo dla Teheranu. Hesameddin Aszena, doradca prezydenta Iranu, Hassana Rouhaniego, tweetował, że Irańczycy "odważnie nie poddawali się, aż nadszedł czas odejścia tchórza [Donalda Trumpa]". Nagłówki w państwowych gazetach, które świętowały tę wiadomość, głosiły: Świat bez Trumpa! (gazeta “Aftabe Yazd”), Pan Wycofywacz jest bliski wykopania z Białego Domu i Idź do diabła, hazardzisto! (gazeta “Sobhe Now”), Karta Trumpa straciła ważność w mediach! (gazeta “Aftabe Yazd”), Zbankrutowany prezydent USA został upokorzony (Gazeta “Mardom Salari”) i Trump musi odejść (gazeta „Donyaye Eghtesad”).

Więcej

Urojenie osobistej
dyplomacji
Jonathan S. Tobin

Były sekretarz stanu John Kerry z głównym palestyńskim negocjatorem Saebem Erekatem przed spotkaniem Kerry’ego z przywódcą Autonomii Palestyńskiej Mahmoudem Abbasem w Ramallah, 7 kwietnia 2013 r. Zdjęcie: Issam Rimawi/Flash90.

Podobnie jak fałszywa narracja Oslo, wyrazy uznania dla Saeba Erekata od dyplomatów pokazują, że wiara, iż pokój jest osiągalny poprzez budowanie osobistych relacji, pozostaje mitem.  

 

Istnieją pewne idee, które są na pozór tak logiczne i odzwierciedlające nasze najlepsze nadzieje o ludzkiej naturze, że nie ma znaczenia, jak często okazują się niesłuszne. Jedną taką koncepcją jest wiara, że negocjatorzy, których okoliczności zmuszają do uznania wzajemnego człowieczeństwa, mogą wykuć pokój między nieprzejednanymi wrogami. To zadufanie widać w sztuce J.T. Rogersa, Oslo, która zdobyła Nagrodę Tony za najlepszą sztukę w 2017 roku. Sztuka, oparta na pamiętnikach norweskiego socjologa, Terje Rod-Larsena, jest fabularyzowanym dokumentem o tajnych rozmowach między Izraelem a Organizacją Wyzwolenia Palestyny zakończonych podpisaniem porozumienia na trawniku Białego Domu we wrześniu 1993 roku.

Więcej
Blue line

Cztery gatunki pingwinów
białobrewych, a nie tylko jeden?
Jerry A. Coyne


Pingwin białobrewy był poprzednio jednym gatunkiem, Pygoscelis papua, zamieszkujący Antarktykę. Poprzednio wymieniano kilka podgatunków na podstawie niewielkich różnic morfologicznych między populacjami, które żyły w różnych miejscach (żyją nie tylko na Półwyspie Antarktycznym, ale także na Szetlandach Południowych i Wyspach Falklandzkich, Georgii Południowej i w innych miejscach). Są filopatryczne (rozmnażają się w tym samym miejscu rok za rokiem), więc można oczekiwać, że geograficznie izolowane populacje będą różniły się od siebie z powodu działania doboru naturalnego i dryfu genetycznego na populacje, które nie wymieniają genów z innymi.

W nowym artykule w “Ecology and Evolution” (kliknij na link pod zrzutem z ekranu poniżej, 
pdf tutaj) autorzy piszą, że zróżnicowanie zaszło tak daleko, że nie ma już jednego gatunku pingwina białobrewego, ale cztery. Jest to subiektywna decyzja oparta zarówno na różnicach rozmiarów, jak na genetycznym rozejściu się, ale o tym za chwilę.

Więcej

Trzynastu wspaniałych
pod wodzą misjonarza
Andrzej Koraszewski 

Sven Kühn von Burgsdorff (w niebieskiej koszuli) oraz tajemniczy rzekomi europejscy dyplomaci. Z tyłu protestujący z plakatem głoszącym: „Unio Europejska, twoje pieniądze zabiły Rinę Shnerb R.I.P.”

Nikt nie odpowiada za grzechy przodków, ale tym, którzy te grzechy pielęgnują, warto powiedzieć, że to widzimy. Również kwestia powiązań rodzinnych też nie zawsze jest jasna, więc mogę się narazić na podejrzenia. Amerykańsko-izraelski autor Tuvia Tenenbom zauważył, że wielu Niemców pragnąc odpokutować za grzechy przodków wobec Żydów poświęca się współczuciu Palestyńczykom, którym Żydzi rzekomo robią to samo, co naziści Żydom. Prześledził ten fenomen najpierw udając Niemca w Niemczech, a potem jeżdżąc po Izraelu i terytoriach palestyńskich jako niemiecki dziennikarz, rozmawiając m. in. z niemieckim aktywistami. Udawała mu się ta sztuka, bo chociaż mieszka od lat w USA, urodził się w rodzinie niemieckich Żydów w Izraelu, po niemiecku, mówi jak Niemiec, po hebrajsku jak Izraelczyk, jako że urodził się i wychowywał w  Izraelu, (zna również arabski, więc czasem łgał, że jego ojciec jest Jordańczykiem) i wygląda jak monachijski bywalec lokalnych piwiarni.

Więcej
Blue line

Gra w łajdactwo,
by zrozumieć łajdaków
Steven Novella


Dzisiaj (10 listopada) weszła na rynek nowa gra o nazwie Harmony Square. W tej grze ciebie, gracza, zatrudnia się jako Głównego Manipulatora [Chief Disinformation Officer], a następnie pomagasz przeprowadzić kampanię wywołania politycznego chaosu w normalnie spokojnym mieście. Gra opiera sie na badaniu, które pokazało, że wystawienie ludzi na taktyki dezinformacji “zaszczepia” ich przeciwko podobnym taktykom w rzeczywistym świecie. Badanie wykazało, między innymi, że podatność na tytuły zawierające fake news zmalała o 21% po rozegraniu tej gry. 

Więcej

Europa poddaje się
potworowi politycznego islamu
Hamed 'Abdel-Samad

Hamed 'Abdel-Samad (Źródło: Dw.com/ar)

Po niedawnej serii zamachów terrorystycznych w Europie Hamed 'Abdel-Samad, liberalny egipski autor żyjący w Niemczech, opublikował artykuł w liberalnej egipskiej gazecie “Al-Maqal” i w marokańskiej witrynie internetowej, Al-Kanat, w którym ostro krytykuje Europę za pozwolenie ekstremistycznemu, politycznemu islamowi na szerzenie się na swojej ziemi w imię tolerancji i kulturowego pluralizmu. „Potwór” politycznego islamu, powiedział, którego sponsorują Turcja, Katar i Iran, ma na celu narzucenie swoich ekstremistycznych wartości wszędzie, gdzie zdobędzie przyczółek, i zakładanie meczetów, w których zatruwa umysły muzułmanów żyjących w Europie. Al-Samad, który od 25 lat mieszka w Niemczech i który dużo pisze o niebezpieczeństwie politycznego islamu, dodał, że on także obawia się odwetu ze strony terrorystów. Abdel-Samad wezwał muzułmanów do walki z politycznym islamem we własnych krajach, bo nie spocznie on, aż pożre wszystkich.  

Więcej

W wasze ręce,
czyli moja nowa książka
Andrzej Koraszewski 


Kolejny raz w życiu na moim biurku wylądowała książka, która przy tym biurku powstawała. Dziwne uczucie, była moja do ostatniej korekty. Teraz jest własnością tych, którzy zechcą po nią sięgnąć, filtrując podczas lektury to, co napisałem przez swoje doświadczenia, poglądy i wiedzę. Nie ma dłużej znaczenia, co chciałem powiedzieć, teraz istotne jest to, jak odbiorą moje słowa inni.

 

Jak jest ważna? Nigdy nie pytajcie o to autora. Decydując się na  napisanie książki, decydujemy się na długie miesiące obłędnej pracy. Motywacja musi być silna, człowiek ma głębokie przekonanie, że to „trzeba” zrobić. (Po każdej książce obiecuję sobie solennie, że nigdy więcej.)

Więcej

Historyczna Palestyna:
czyli co należy wiedzieć!
Sheri Oz


Niedawno krytykowałam artykuł, w którym dziewięć razy na 21 stronach użyto określenia “historyczna Palestyna” bez choćby raz podania definicji. Przyjęto za rzecz oczywistą, że czytelnik będzie wiedział, co to znaczy. Ponieważ nie jestem historykiem, poprosiłam historyka, profesora Amatzię Barama, by mi to wyjaśnił. Odpowiedział emailem:


Nie ma określonej “historycznej Palestyny”. To zależy od okresu, o jakim mówisz. Początkiem, oczywiście była trzy częściowa rzymska Palestyna [Palestina Prima, Secunda i Tertia]. Brytyjczycy do 1922 roku rozumieli, że to obie strony rzeki Jordan. Potem masz Brytyjską Mandatową Palestynę, która nie obejmuje wschodniej strony rzeki Jordan. Fatah i OWP nadal uważają zarówno Jordanię, jak Izrael za „Palestynę”. To samo uważał Żabotyński. Begin tego dłużej nie robił. Każdy ma swoją Palestynę. 

Więcej

Przekleństwo naszych czasów
i wszystkich wcześniejszych
Marcin Kruk


Przekleństwo dobrobytu. Nie wiadomo na co się oburzać najpierw i w oparciu o jakie kryteria wyznaczać priorytety. Brak klarownych priorytetów ma katastrofalne skutki. First come first served. Od świtu proponują człowiekowi dziesiątki możliwości, co powoduje rozproszenie oburzenia, a tym samym znaczne osłabienie jego skuteczności. Na to zgody nie ma i być nie może. Oburzenie powinno być zintegrowane i zmasowane. Spotykam czasem hasło „murem za…”. Te ruchome mury oburzenia wdają się jednak być cienkie jak ścianki działowe. Dawniej mówili „kupą panowie” i też g. z tego wychodziło. Tak, czy inaczej hasło „murem za…” jako kryterium wyboru obiektu oburzenia nie wydaje mi się wystarczające. Zastanawiałem się nad podziałem na oburzenia kardynalne i pospolite.   
Powiesz kardynalne i od razy jakiś kardynał wyskoczy. I nie ma się co dziwić. Tak działa umysł. Od świtu zafrapował mnie gowinowski umysł i nawet rozważałem oburzenie, ale machnąłem ręką.

Więcej

Wybory 2020 były
okropne
Caroline Glick

(Zrzut z ekranu z wideo)

Od redakcji „:Listów z naszego sadu”


Po raz kolejny publikujemy tekst, który obrazi religijne uczucia antytrumpistów. Mały sens ma przypominanie, że z wielu powodów nie głosowaliśmy na Donalda Trumpa (po pierwsze nie jesteśmy amerykańskimi obywatelami…), nie warto chyba pisać, że nie zachwycamy się jego aparycją, dykcją, elokwencją, ani ogólnie osobowością. Nasz osobisty stosunek do amerykańskiego prezydenta nie ma tu najmniejszego znaczenia. Mamy zbyt małe kompetencje, by oceniać jego politykę wewnętrzną, natomiast patrzymy z dużym zainteresowaniem na jego politykę zagraniczną. Publikujemy artykuł amerykańsko-izraelskiej publicystki, która pisze o kryzysie amerykańskiej demokracji i o tym, że w konsekwencji (jak zwykle) pierwszymi ofiarami będą Żydzi i jak zwykle nie będą to ostatnie ofiary. Raz jeszcze pokazujemy tu głos, którego nie pokażą inni.

Więcej

Dylemat moralny
czy prosty wybór?
Lucjan Ferus

Obrońcy życia w akcji

Niedawno oglądałem w telewizji rozmowę ze znaną i lubianą aktorką (nie podaję nazwiska, bo uznaję zasadę wyrażoną przez św.Tomasza z Akwinu: „Nie patrz kto mówi lecz co mówi”, a poza tym, też ją cenię jako aktorkę i lubię), przeprowadzoną w związku z odbywającymi się właśnie demonstracjami kobiet, oburzonych (mało powiedziane!) decyzją Trybunału Konstytucyjnego, dotyczącą zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. W swoim dość długim emocjonalnym wystąpieniu powiedziała m.in. coś takiego:
„Ludzie, którzy kierują się Dekalogiem, którzy wierzą w Boga, dla nich wybór jest prosty”. Biorąc pod uwagę społeczno-polityczny kontekst tej rozmowy można przyjąć, iż miała na myśli problem przestrzegania przez wierzących ludzi (a konkretnie przez kobiety), szóstego przykazania „Nie będziesz zabijał”, figurującego we wspomnianym Dekalogu. Ten fragment wypowiedzi musiał także spodobać się prowadzącemu audycję.

Więcej

Amerykańsko-żydowsko
-radzieckie doświadczenie
Izabella Tabarovsky


Rozmowa z Natanem Szaranskim, autorem Never Alone: Prison, Politics, and My People


Anatoli Szaranski, obecnie Natan, urodził się w 1948 roku w ukraińskim mieście Stalino (obecnie Donieck), miejsce i czas, w którym bycie Żydem było, jak sam mówi „ nieuleczalną chorobą, wyrokiem na życie bez nadziei” i „zaproszeniem do litości”. Jego rodzice – świadkowie przedwojennego terroru reżimu Stalina, Holocaustu Hitlera i powojennych kampanii Stalina przeciwko kosmopolitom – kierowali swojego syna na drogę radzieckich Żydów, drogę “przetrwania”, słowo, które nie wzbudza echa u powojennych Żydów amerykańskich, choć byłoby z łatwością rozpoznane przez ich rodziców i, niestety, może także ich wnuków.  

Więcej
Blue line

Muślinowa kurtyna
samooszustwa
Andrzej Koraszewski 

Manuel Valls (zdjęcie z wikipedii)

Ojciec powtarzał, że historia oszukuje każdego, uczył mnie historii na tabliczkach ulic, w drodze do kina, albo do łaźni, bo piecyk w łazience się przepalił i nie miał go kto naprawić. Opowiadał o ludziach mądrych, których nikt nie słuchał, i o głupcach, którzy pociągali za sobą tłumy. Powstanie listopadowe irytowało go szczególnie, styczniowego nie cenił, warszawskie wywoływało gniew. Nie wszystko pamiętam, nie zawsze słuchałem uważnie.

Więcej

Meczet Al-Aksa nie
należy do Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Dla Palestyńczyków muzułmanin, który wierzy w prawo Izraela do istnienia, nie jest uprawniony do wejścia na Wzgórze Świątynne ani modlenia się w meczecie Al-Aksa. Rządzący Fatah, frakcja prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, przewodzi kampanii nie dopuszczania muzułmanów ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Bahrajnu do odwiedzania Wzgórza Świątynnego. Na zdjęciu: Palestyńczycy palą portret następcy tronu ZEA, Mohammeda Bin Zajeda.)

W ostatnich latach Palestyńczycy regularnie potępiali Żydów za odwiedzanie Wzgórza Świątynnego/Haram Al-Szarif (Szlachetnej Świątyni) w Jerozolimie. Palestyńczycy przedstawiają te wizyty Żydów jako “wtargnięcia” i twierdzą, że odwiedzający „bezczeszczą” meczet Al-Aksa, kiedy wchodzą na Wzgórze Świątynne.


Żydzi jednak nie wchodzą do meczetu; chodzą jedynie po otwartym terenie i chroni ich izraelska policja. Warto wspomnieć, że Palestyńczycy często obrzucają Żydów na Wzgórzu Świątynnym obelgami i próbują fizycznie atakować.


Wzgórze Świątynne jest najświętszym miejscem judaizmu i miejscem, ku któremu Żydzi zwracają się podczas modlitw. Wśród sunnickich muzułmanów Wzgórze Świątynne uważane jest za trzecie najświętsze miejsce islamu.


Palestyńczycy mówią teraz, że 
sprzeciwiają się nie tylko Żydom odwiedzającym ich najświętsze miejsce, ale także wizytom muzułmanów, którzy wierzą w pokój z Izraelem.

Więcej

Święta wojna Erdoğana
przeciw ‘niewiernej Europie’
Burak Bekdil

W umyśle tureckiego prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana, \

Dżihad tureckiego prezydenta przeciwko Europie prawdopodobnie bazuje zarówno na ideologii, jak i na oportunizmie. Jego płomienna, antyzachodnia retoryka jest czysto ideologiczna na użytek tureckiego islamizmu, ma również na celu zdobycie głosów wśród konserwatywnych, szowinistycznych mas.


Dżihadyzm Erdoğana nie ma sezonowego charakteru ani nie jest jakąś nową ideą polityczną. Nie stanowi również jakiejś odmiany pokojowego sufizmu. Erdoğan wyłonił się z szeregów tureckiego wojowniczego islamizmu lat 60. ubiegłego wieku, kierowanego i kształtowanego przez Necmettina Erbakana, pierwszego islamistycznego premiera Turcji i mentora Erdoğana. Polityczne założenia, które znajdujemy w retoryce Erbakana, były proste – walka między prawymi (muzułmanami) a koalicją syjonistów i rasistowskich imperialistów – cała reszta to jakieś drobiazgi. Twierdził, że syjoniści popierają członkostwo Turcji w Unii Europejskiej, bo chcą, „żeby tureccy muzułmanie rozpłynęli się w morzu chrześcijaństwa”.      

Więcej

Gazeta “Guardian”
jak Electronic Intifada
David Collier


“Guardian” właśnie opublikował artykuł, który mógł być napisany przez aktywistów propagandowej szmaty, Electronic Intifada. Artykuł opisuje łamiącą serce sytuację 41 dzieci, których izraelska armia pozostawiła bez domów, kiedy zniszczyła ich „wioskę”.
W artykule opowiadają nam, że 73 wieśniaków straciło swoje domy i że jest to “największe wyburzenie ostatniego dziesięciolecia”. Są zdjęcia pozostałego po wyburzeniu łóżka (i kołyski, na dokładkę), stojącego bezdomnie na pustyni, wraz ze zdjęciami wieśniaków, “grzebiących w swoich wyrzuconych rzeczach”, kiedy zaczyna padać „pierwszy deszcz”. Artykuł “Guardiana” szybko rozszedł się jak ogień po prerii, i już w ciągu pierwszych kilku godzin przekazano go dalej tysiące razy. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

„Co izraelscy żołnierze robią
palestyńskim dzieciom” -  recenzja
Piotr Ibrahim Kalwas

Dlaczego znowu głosowałam
na Trumpa
Barbara Nykiel-Herbert

Ojczyznę wolną racz
nam wrócić Panie!
Andrzej Koraszewski

Hipokryzja Demokratów
szkodzi demokracji
Jonathan Tobin

Europa musi bezwarunkowo
bronić swoich wartości
David Harris

Oblężenie Francji,
2020
Vic Rosenthal

Ewolucja psów
i kreacjoniści
Steven Novella 

Sukces Trumpa
na Bliskim Wschodzie
Elder of Ziyon

Refleksje sprzed lat:
„W obronie kobiet” II.
Lucjan Ferus

Saeb Erekat - bohater
palestyńskiej walki o pokój
Andrzej Koraszewski 

Hipokryzja kontrowersji
wokół  “bluźnierstwa”
Seth J. Frantzman

Corbyn to jeden człowiek.
Antysemityzm to tradycja
Alan Johnson

Dziennikarz: rzemieślnik
czy misjonarz?
Andrzej Koraszewski 

Europa nadal finansuje
radykalizację AP
Melody Sucharewicz

ONZ nagradza irańskie
potworności
Judith Bergman

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk