Prawda

Wtorek, 17 wrzesnia 2019 - 10:28

« Poprzedni Następny »


Wojna współczesnych młotów na heretyków


Andrzej Koraszewski 2014-12-18


Wojna między sunnitami i szyitami trwa od 1400 lat. Zaczęła się bezpośrednio po śmierci Mahometa. W historii najnowszej nasilenie się konfliktu religijnego w ramach islamu obserwujemy od wojny iracko-irańskiej, w latach 1980-1988, w której zginęło około miliona ludzi.  Persja w XVI wieku została oczyszczona z wpływów sunnickich i od tamtej pory jest głównym centrum szyizmu. Dzisiejsze konflikty na Bliskim Wschodzie są przede wszystkim wojną religijną wewnątrz islamu.

W Europie wojny religijne są odległą historią, zaś spośród różnych nieszczęść, które spadały na Polskę, to nieszczęście, mimo wysiłków ludzi takich jak Hozjusz czy Skarga, właściwie Polskę ominęło (aczkolwiek Konfederacja Barska była głównie wojną domową i to wojną religijną). Fakt , że we współczesnym świecie toczy się wojna religijna, jest dla wielu niezrozumiały i często próbuje się interpretować krwawe starcia dorabiając do nich wyjaśnienia z zupełnie innego filmu.  

 


Wiceprezydent Joe Biden. Znawca islamu.
Wiceprezydent Joe Biden. Znawca islamu.

Mógłby ktoś podejrzewać, że ten bezmiar pewnej siebie ignorancji to cecha administracji prezydenta Obamy, któremu już podczas pierwszej kampanii prezydenckiej zarzucano całkowity brak doświadczenia w sprawach polityki międzynarodowej (a ta w ostatnich dziesięcioleciach jest dziwnie często sprzężona z kłopotami w relacjach z światem islamu). Pod pewnymi względami decyzje administracji Baraka Obamy na polu polityki zagranicznej są zamierzone jako próba naprawienia błędów jego poprzednika, Georga W. Busha juniora związanych głównie z wojną w Iraku.


Istotnie, z perspektywy czasu możemy bez obawy popełnienia błędu powiedzieć, że decyzja o wysłaniu wojsk do Iraku w 2003 roku, która w założeniu strategów amerykańskich miała być śmiertelnym ciosem w muzułmański terroryzm, okazała się popisem militarnej sprawności i szczytem braku skuteczności politycznej, gdyż w rzeczywistości spowodowała lawinowy wzrost tego terroryzmu.


Administracja prezydenta Busha poprawnie domyślała się, że Saddam Husajn może nie być demokratą, miała rzetelne informacje, że finansuje terroryzm, miała informacje, że dysponuje bronią masowej zagłady (aczkolwiek informacje na temat jej ilości, jakości i miejsc przechowywania były delikatnie mówiąc nieścisłe, co przez kolejną dekadę było głównym problemem krytyk pod adresem Busha), nie miała jednak żadnego rozeznania w sprawach duchowości. Również, wbrew temu co czytałem w setkach gazet, podejrzewam że Amerykanie działali raczej pod wpływem traumy po 11 Września niż z chęci zysku z irackich pól naftowych, jak również, że działali w dobrej wierze, ufając iż uwolniony od tyrana naród iracki podejmie mądre decyzje przy urnach wyborczych.


Mimo, że zarówno republikańska administracja Busha, jak i obecna demokratyczna administracja prezydenta Obamy są strefami wolnymi od ateistów, a wybrani przez Amerykanów politycy są przepojeni religijną duchowością, ani w tej pierwszej, ani w tej drugiej nie było i nadal nie ma żadnych ekspertów mających elementarne pojęcie o wybuchowych właściwościach duchowości, politycy nie wydają się być również świadomi, że duchowość może być bronią masowej zagłady.                  


Poniżej mamy plan Bagdadu z naniesionymi na niego oznaczeniami punktów, w których po marcu 2003 roku miały miejsce eksplozje pułapek samochodowych (z samobójcami za kierownica lub bez).    



Źródło:
http://www.ryot.org/every-car-bomb-map-baghdad-2003/844693               


Bez trudu można dotrzeć do informacji, że lwia część tych zamachów nie była skierowana przeciw żołnierzom zachodniej koalicji, że były to głównie zamachy skierowane przeciwko cywilnej ludności, nieodmiennie inaczej chwalącej Allaha niż zamachowiec.


Co się stało? Niedawna historia tego kraju pozwalała przewidzieć taki rozwój sytuacji. 97 procent mieszkańców Iraku stanowią muzułmanie, około 65 procent ludności, to wyznawcy szyizmu, którzy są obiektem zainteresowania Iranu i wśród których władze irańskie mogą rekrutować niemal dowolną ilość silnie motywowanych religijnie bojowników . „Świecka” władza Saddama Husajna oparta była głównie na arabskiej mniejszości sunnickiej (większość Kurdów to muzułmanie wyznania sunnickiego, tu jednak tożsamość narodowa walczy o lepsze z tożsamością religijną.) 


Politycy amerykańscy, po konsultacjach ze swoimi natowskimi sojusznikami, postawili urny wyborcze, a garnizony wojsk okupacyjnych miały strzec przed terroryzmem. Podobnie jak wcześniej w Libanie, arena polityczna rozpadła się natychmiast na bloki wyznaniowe i rozpoczęła się wojna domowa, która prowadziła do błyskawicznej radykalizacji duchowieństwa i wiernych, do tworzenia uzbrojonych milicji wyznaniowych, finansowanych i zaopatrywanych w broń z zewnątrz. Wszystkie strony twierdziły, że walczą z okupantem, mordowano jednak głównie sąsiadów. Zaś werble wzywające do wojny religijnej słychać było w Teheranie, Kairze, Rijadzie, Damaszku, Bejrucie i wielu innych miejscach. Armia narodowa oraz policja,  w których to organizacjach podziały religijne miały nie istnieć, okazały się świetnie wyposażonymi w amerykański sprzęt makietami instytucji porządku publicznego, których kadry oficerskie miały swoje sekciarskie lojalności i kolaborowały z sekciarskimi milicjami.


Nie tylko nam trudno sobie wyobrazić świat, w którym doskonale uzbrojona i karna milicja Radia Maryja walczy z równie dobrze wyposażoną w broń milicją Frondy, obie strony mordują Świadków Jehowy i ateistów, zamachowcy wysadzają się w powietrze w kościołach, w których proboszczami są księża tacy jak ksiądz Lemański, wierni zaczynają robić zakupy w różnych domach towarowych, dzielnice mieszkaniowe zmieniają się w strefy wyznaniowe, będące zarazem obronnymi twierdzami, jak i obiektami ataków, zaś generałowie wojska polskiego albo zajmują się handlem bronią, albo dostarczają logistycznego wsparcia stronie, z którą sympatyzują.


Mimo wcześniejszych doświadczeń libańskich, analitycy w Waszyngtonie nie ostrzegali przed wspieraniem podziałów wyznaniowych na arenie politycznej i nie zaczęli nawet szukać strategii przeciwdziałania temu, co powinno wiedzieć nawet dziecko. Liczyli na niewidzialną rękę zdrowego rozsądku, którym nie dysponował ani okupant, ani społeczeństwo, któremu dano urny wyborcze, szybko zmieniające się w urny na prochy zabitych.                                    


To że wojna w Syrii jest wojną religijną wydaje się zupełnie nie docierać do świadomości zachodnich analityków przekonanych początkowo, że społeczeństwo syryjskie dojrzało do obalenia antydemokratycznej tyranii. W niemym zdumieniu przyglądano się, jak front przeciw władzy państwowej rozpadł się na kilka frontów organizacji walczących z wojskami Assada oraz między sobą, a walczące strony różniły się wyłącznie odmiennymi sposobami chwalenia Allaha, co oczywiście nie mogło mieć nic wspólnego z religią, ponieważ punktem wyjściowym wszystkich uczonych analiz było założenie, że religie z założenia są dobre, społeczeństwo pragnie demokracji i lepszego życia, a na czele ugrupowań politycznych stoją ludzie kierujący się zasadami racjonalizmu, walczący o interesy grup, które reprezentują.


Ciekawą ilustracją narastającej nienawiści religijnej był niedawny zamach w Arabii Saudyjskiej na wiernych modlących się w szyickim meczecie.       


Jak czytamy w doniesieniu MEMRI z 10 grudnia 2014 (Specjalny Komunikat nr 5901):

3 listopada 2014 r. w szyickie święto Aszura, które jest rocznicą Bitwy pod Karbala w 690 r., w Arabii Saudyjskiej kilku zamaskowanych mężczyzn otworzyło ogień w Husseinija, szyickim ośrodku religijnym we wsi Al-Dalwa we wschodniej prowincji saudyjskiej Al-Ahsa, zabijając ośmiu szyitów i raniąc kilkunastu. Atak dokonany przez sunnitów, wywołał wśród władz saudyjskich obawy przed eskalacją napięć sunnico-szyickich w królestwie; władze szybko podjęły kroki zmierzające do złagodzenia napięcia i zapobieżenia rozruchom.


Pogrzeb ofiar z Al-Ahsa (zdjęcie: Al-Iqtisadiyya, Arabia Saudyjska, 9 listopada 2014)

Pogrzeb ofiar z Al-Ahsa (zdjęcie: Al-Iqtisadiyya, Arabia Saudyjska, 9 listopada 2014)



Istotnie, reakcja władz była natychmiastowa i stanowcza, już w kilka godzin później ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało o aresztowaniu sprawców. Wszyscy, włącznie z królem stanowczo potępili ten zamach. Król zapowiedział, że państwo uderzy żelazną pięścią w każdego, kto spróbuje naruszyć bezpieczeństwo. Trudno się dziwić. Szyici stanowią ponad 10 procent populacji. Niedawne zamieszki w Bahrajnie miały charakter konfliktu religijnego, w leżącym za południową granicą Arabii Saudyjskiej Jemenie toczy się wojna domowa, w której strona szyicka wyraźnie bierze górę. Perspektywa, że Iran wejdzie w posiadanie broni jądrowej budzi w Rijadzie poczucie zagrożenia równie silne jak w Izraelu. Chwilowo jednak zagrożeniem jest terror i to zarówno terror szyicki, jak i sunnicki.        


Oficjalne środki masowego przekazu mówiły jednym głosem o zbrodni. W kilku niezależnych gazetach ukazały się jednak publikacje mówiące wprost, że ani potępienie przez władze, ani aresztowania, ani głosy oficjalnych środków masowego przekazu nie mogą okazać się skuteczne w obliczu zalewu nienawistnej propagandy przekazywanej w meczetach.     


Bodaj najbardziej dramatyczny był tu głos saudyjskiego publicysty Faresa bin Hazema, który na stronie internetowej Al-Arabiya opublikował 6 listopada artykuł pod tytułem „Przestańcie kłamać”. Zapewnienia o harmonijnym współżyciu sunnitów i szyitów w  naszym kraju są kłamstwem – pisał.


„Jesteśmy obecnie świadkami i będziemy świadkami w najbliższej przyszłości kampanii oszukiwania, w kwestii jedności sunnicko-szyickiej w Arabii Saudyjskiej. Ten incydent (zamach w Al-Ahsa) odsłonił wzajemną nienawiść. Ta kampania oświadczeń  i potępień nie potrwa długo i niebawem wszyscy powrócą do swoich obyczajów podsycania fanatycznych sporów. Sunnicko-szyicka nienawiść nie różni się w Arabii Saudyjskiej od tej, którą widzimy w innych krajach muzułmańskich. Ta nienawiść jest powszechna i szerzy się ponad granicami, a jej intensywność zależy od postaw rządów w poszczególnych krajach...”      

 

Fares bin Hazem pisze dalej, że saudyjska codzienność jest przepełniona kampaniami nienawiści, że jej roznosicielami są przede wszystkim duchowni, zarówno sunniccy, jak i szyiccy. Oficjalne media nie oddają obrazu tego, co dzieje się w społeczeństwie; płynący z meczetów jad spowodował, że w ostatnich latach sunnici i szyici zaczęli się inaczej ubierać, że używają odmiennych formuł językowych, że powstają coraz bardziej rozdzielone społeczności.


Kiedy pozwala się duchownym na wybór drogi, nie można oczekiwać, że będą kierować ludzi ku pokojowemu współżyciu, pokojowe slogany pozostaną pustymi frazesami.

Na łamach rządowego dziennika Al-Watan inny publicysta saudyjski Ali Al-Sharimi pisze, że „Żadna strategia walki z terroryzmem nie może być skuteczna jeśli nie zmierzymy się z trzecią stroną terroryzmu, która trzyma w uścisku społeczeństwo.”


Dziennikarz pisze, że nie wystarczy ukarać sprawcę, który popełnia zbrodnię, jeśli pozostawia się swobodę tym, którzy do niej podżegają.


„Nigdy nie przestawałem ostrzegać przed wzrostem siły ekstremistycznych grup związanych z zarazą religijnego sekciarstwa, grup które podżegają do mordowania ludzi tylko dlatego, że należą do innej sekty. Pisałem o tym wiele lat temu, pytając, czy ludzie z fanatycznymi poglądami mają prawo do podżegania mas  do uczestnictwa w aktach przemocy. Czy wolno im wciągać nas w mroki i barbarzyństwo średniowiecza? Wielokrotnie również  żądałem, aby Ministerstwo Edukacji, i jego różne nadzorujące instytucje, przejrzały religijne programy i oczyściły je z wszystkiego, co jest sprzeczne z prawami człowieka, a do czego nasza religia zachęca... Żądałem również uciszenia ekstremistycznych duchownych, którzy wzywają do zdławienia odmian islamu, które są inne, niż to co oni sami wyznają.”


Autor ze szczególną mocą obwinia duchownych wykładających na uniwersytetach, wykorzystują oni do siania nienawiści takie instrumenty jak Twitter. Nie jest to margines, ale masowe zjawisko, a podżegający do wojny domowej nie ukrywają swoich nazwisk i otwarcie nawołują do wojny domowej.  


W zapisanym na wideo kazaniu jordańskiego duchownego słyszymy to, co powtarza się w tysiącach innych, podobnych kazań; filarem nienawiści międzywyznaniowej jest nienawiść do Żydów. Nienawidzący się i  mordujący się wzajemnie muzułmanie oskarżają się o grzech najcięższy – o współpracę z Żydami.      



To podżeganie do religijnej nienawiści może czasem przyjmować formułę politycznych analiz interesów i zagrożeń narodowych. Ciekawym przykładem był tu opublikowany 7 grudnia 2014, w saudyjskiej gazecie rządowej „Al-Riyadh”artykuł Jousufa Al-Kuwailita, o tworzonej kosztem Arabów tajnej współpracy USA z Iranem. Zdaniem saudyjskiego publicysty Ameryka dała Iranowi swobodę działania w Syrii i w Libanie, zaś rozmowy o programie nuklearnym są farsą, co nie pozwala na uznawanie USA za godnego zaufania sojusznika. Artykuł saudyjskiego analityka zalatuje paranoją i rasizmem. Oskarża już Cyrusa Wielkiego (590-529 p.n.e.) o spisek przeciw Arabom i zapoczątkowanie nazizmu. Pisze, że rasowa wyższość Irańczyków (Persów) nad Arabami jest ich obsesją. Daje do zrozumienia, że szyizm jest wyłącznie perską propagandą religijną i że nie ma szans na koegzystencję między Arabami i irańskimi „aryjczykami”, ponieważ uniemożliwia to głęboko, historycznie zakorzeniona mentalność Irańczyków.


Na muzułmańskim bliskim Wschodzie mało jest analiz, które obywają się bez nabudowanych teorii spiskowych. Oczywiście Irańczycy działają w zmowie z Amerykanami. Autor pisze:


„W celu lepszego zrozumienia rozwoju wydarzeń musimy zdać sobie sprawę z tego, że USA i ich sojusznicy dawno temu ustanowili plan podzielenia regionów arabskich i że umowa Sykes-Picot była tylko pierwszym wynikiem tego planu. Musimy także zrozumieć, że przekazanie Iraku Iranowi i zaanektowanie przez Iran Syrii, a później Libanu oraz ciche porozumienie z USA, że Iran będzie miał swobodne ręce w tych krajach – wszystko to jest tylko wstępem do bardziej niebezpiecznej działalności.”


Saudyjski autor nie pisze otwarcie o swojej sympatii dla ISIS, ale jako dowód współdziałania Stanów Zjednoczonych z Iranem przeciw Arabom przedstawia sprawą ataków lotnictwa irańskiego na pozycje ISIS na terenie Iraku (ataków, które potwierdzają Amerykanie, a którym zaprzeczają władze irańskie – A.K.)   


Histerią steruje strach lub przekonanie o słabości przeciwnika. Wojnę iracko-irańską rozpoczął w 1980 roku Saddam Husajn, a Amerykanie (Carter) wówczas go poparli.  Krwawa, ośmioletnia wojna była początkiem obecnej fali konfliktu szyicko-sunnickiego. Irak tę wojnę przegrał, a Iran zdobył najpierw nowe przyczółki w Syrii i w Libanie i znakomicie wykorzystał amerykańską naiwność po pokonaniu wojsk Saddama Husajna w marcu 2003 roku. Obecnie kolejną zdobyczą jest Jemen. Po przejęciu Sany przez Houthi we wrześniu 2014 r., w Iranie odezwały się głosy, że Houthi nie powinni opuszczać miasta, jak to zobowiązali się zrobić w umowie podpisanej z kierownictwem sunnickim, ponieważ to porozumienie było podstępem saudyjskim, mającym na celu powstrzymanie szyickiej rewolucji islamskiej w Jemenie.


W Iranie wieszczono rychły upadek rządów sunnickich, a przede wszystkim Arabii Saudyjskiej.


Przedstawiciel Chameneiego Ali Saeedi, powiedział w wywiadzie dla witryny internetowej Tasnim 10 września 2014 r.:


„Niestety, Arabia Saudyjska używa swojego majątku, by zniszczyć świat islamski i masakrować niewinnych – kiedy powinna być ośrodkiem rozwoju myśli, mądrości i polityki potrzebnej do zarządzania światem islamskim, by stanowił bezpieczną przystań dla ludów muzułmańskich. Zamiast tego Arabia Saudyjska stała się ośrodkiem spisków i tworzenia rozłamów w świecie islamskim.”


Ta retoryka mogłaby wskazywać, że Obama ma rację, nie religia, a zwyczajne imperialne interesy ubrane w religijną retorykę. W pewnym sensie tak było zawsze, jednak dla odpalenia bomby, która zabije ciebie i kilka lub kilkadziesiąt osób wierzących inaczej, trzeba głębokiej wiary w wyższość prawa bożego nad prawem ludzkim. O tej wyższości mówił w niedzielnej homilii kielecki biskup.   


„Dzisiaj w życiu publicznym toczy się batalia o sumienie, a ludzie, którzy nie wstydzą się Chrystusa, płacą za to wysoką cenę - twierdził bp Henryk Tomasik podczas mszy w Mstowie. Jego zdaniem wierzący nie może mieć wątpliwości, co jest ważniejsze - prawo Boże czy prawo ludzkie.”


Co jest, a co nie jest prawem bożym mówią wiernym kapłani wzywając do nieposłuszeństwa prawom stanowionym i do mordów inaczej wierzących. Gdzie religia jest polityką, jest popyt na kaznodziejów będących młotami na heretyków. Ci duchowni będącymi młotami na heretyków budzą fanatyczną wiarę najlepiej, a twierdzenie, że fanatyczna wiara nie ma nic wspólnego z religią, okazuje się polityką najgorszą.


W Pakistanie właśnie zginęło 132 uczniów i 9 pracowników szkoły gdyż talibowie zaatakowali szkołę. Napastnicy byli zamachowcami-samobójcami. Ponownie usłyszymy, że nie ma to nic wspólnego z religią, a wierni ponownie usłyszą powtarzane w różnych językach słowa o wyższości prawa bożego nad prawem ludzkim. Nieludzkie słowa bożych sług.             


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
1. gratulacje Rafał Kozłowski 2014-12-19


Brunatna fala

Znalezionych 678 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

Dorastaliśmy nienawidząc i przeklinając Żydów   Koraszewski   2019-09-15
Iran jest gotowy do ”wymazania syjonistycznego reżimu z mapy”   Rafizadeh   2019-09-14
Ewoluująca ideologia białej supremacji i jej protagoniści   i Yigal Carmon   2019-09-13
Wojna, pokój, podżegacze i podżegani   Koraszewski   2019-09-12
Palestyńczycy: Dlaczego fakty miałyby nam wchodzić w drogę?   Tawil   2019-09-11
Bal tchórzy, opętanych i szubrawców   Koraszewski   2019-09-05
Do europejskich przywódców: żydowskie życie jest tanie   Milliere   2019-09-03
Hamas, Islamski Dżihad: "Krąg ognia rozszerza się"   Toameh   2019-08-31
Wehikuł czasu Mahmouda Abbasa skazuje pokój (raz jeszcze)   Tobin   2019-08-30
Kto mówi, że przestępstwo nie popłaca?   Bedein   2019-08-23
Pięć nagłówków pokazuje antysemickie incydenty na całym świecie - analiza   Frantzman   2019-08-22
Proirańska, antyizraelska polityka zagraniczna Niemiec   Kern   2019-08-14
Palestyńczycy w potrzebie lustra?   Tawil   2019-08-11
Powody, dla których pokojowe rozwiązania konfliktu arabsko-izraelskiego zawsze zawodzą   Hamid   2019-08-10
BDS, Omar Shakir i eliminacjonizm wobec izraela   Steinberg   2019-08-04
Plan Hamasu i Iranu na zlikwidowanie Izraela   Tawil   2019-07-29
Walka z BDS. Część I   Rosenthal   2019-07-27
Hamas maszeruje, by zniszczyć Izrael   Toameh   2019-07-26
Antyizraelskie prawa zaproponowane przez Dublin: złe dla Irlandii, gorsze dla Palestyńczyków, straszne dla wszystkich   Franklin   2019-07-13
Nihil novi   Lewin   2019-07-11
Tak, antysyjonizm jest tylko najnowszą odmianą antysemityzmu     2019-07-04
Palestyńscy ”umiarkowani”: karabiny, granaty i terroryzm    Tawil   2019-06-29
Dlaczego neonaziści tak bardzo kochają ruch BDS?     Marquardt-Bigman   2019-06-26
Haniebny wzrost antysemityzmu a antysemicki tweet znanego aktora   Frantzman   2019-06-25
Zatajany los palestyńskich chrześcijan   Ibrahim   2019-06-24
Mułłowie obiecują ”koniec” Izraela i amerykańskiej cywilizacji   Rafizadeh   2019-06-22
Rewelacje o Hezbollahu w Wielkiej Brytanii częścią niepokojącego trendu obłaskawiania Iranu   Frantzman   2019-06-19
Normalizacja islamskiego antysemityzmu   Wójcik   2019-06-06
Ludobójstwo chrześcijan weszło na ”alarmujący etap”   Ibrahim   2019-05-29
Na początku był Arab z nożem. 180 lat wykrętów (wersja 2)   Collier   2019-05-21
Bliskowschodni ruch antypokojowy   Toameh   2019-05-20
Radziecki antysyjonizm i współczesny antysemityzm lewicy   Tabarovsky   2019-05-18
Między Eurowizją a tańcem z Hamasem   Collins   2019-05-12
Ilhan Omar – ignorancja i bigoteria w sprawie rakiet z Gazy   Dershowitz   2019-05-09
Jak palestyńscy przywódcy zachęcają do terroryzmu   Tawil   2019-05-08
Nie, to nie jest o „rasie”   Rosenthal   2019-05-06
Unia Europejska: pielęgnowanie niestabilności i terroryzmu na Bliskim Wschodzie   Kahn   2019-05-05
Facebook walczy z Fake News stronniczym wideo z Gazy   Miller   2019-05-04
Abbas chce kryzysu humanitarnego   Bergman   2019-05-01
Dlaczego główny nurt polityki jest winny szerzenia się antysemityzmu   Collier   2019-04-29
Grecja: „Strefa zakazana” w Atenach?   Polizoidou   2019-04-27
Iran: nowe słownictwo lalki brzuchomówcy   Taheri   2019-04-26
Co dzieje się z Palestyńczykami, którzy żądają lepszego życia?   Toameh   2019-04-23
Uczciwość Hamasu i umowa stulecia   Toameh   2019-04-20
Współczujący wszystkich krajów łączą się   Koraszewski   2019-04-17
Tak, palestyńska tożsamość jest pomyślana tylko jako broń przeciwko Izraelowi     2019-04-15
Co się kryje za sprzeciwem wobec pokoju z Izraelem?   Tawil   2019-04-07
Wielka Brytania: Radykalni muzułmanie mile widziani, prześladowani  chrześcijanie wręcz przeciwnie   Ibrahim   2019-04-06
Konflikt świata z Izraelem w liczbach. Izraelsko-arabski konflikt w kontekście – jakiego nigdy nie widzieliście   Collier   2019-04-03
Między Gazą a Wzgórzami Golan   Collins   2019-03-31
Iran krok za krokiem zbliża się do swojego celu:  "wymazania Izraela z mapy"   Rafizadeh   2019-03-27
CODE PINK przekracza czerwoną linię w Iranie   Collins   2019-03-24
Iran: egzekucje dzieci, amputacje, chłosty   Rafizadeh   2019-03-22
Uratowani Jazydzi stoją przed ponurą przyszłością po powrocie do Iraku   Frantzman   2019-03-21
Zbrodnie wojenne Hamasu przeciwko Izraelowi i Palestyńczykom   Tawil   2019-03-20
Obalanie oskarżenia o użycie „nieproporcjonalnej siły”   Plosker   2019-03-18
Palestyńczycy: Abbas staje przed „sądem” pod zarzutem zdrady   Toameh   2019-03-17
Nie wiatr niesie odpowiedź na ”balonowy terror”   Collins   2019-03-14
Palestyńczycy: Nie dla pokoju i pojednania z „niewiernymi”   Toameh   2019-03-13
Kolorowe pranie czy pranie mózgów - uwagi o Eurowizji w Izraelu?   Benson   2019-03-08
Palestyńczycy: "Nie ma miejsca na twór syjonistyczny w Palestynie”   Tawil   2019-03-07
Iran: narastające prześladowania chrześcijan   Rafizadeh   2019-03-05
Dzwon alarmowy – powrót antysemityzmu   Collins   2019-02-28
Zbrodnie wojenne Hamasu i Islamskiego Dżihadu wobec dzieci i kobiet   Tawil   2019-02-23
“Nowy Bliski Wschód” – może za 500 lat?   Rosenthal   2019-02-22
Dlaczego brytyjska lewica nie zacznie czepiać się kogoś innego?    MacEoin   2019-02-19
Do ludzi z Gazy: kupcie sobie własne cholerne szpitale   Rose   2019-02-16
Skąd się bierze gwałtowny wzrost antysemityzmu na świecie?   Dershowitz   2019-02-15
Tragedia wschodnich chrześcijan i na czym polega żydostwo   Lewin   2019-02-14
Irańska rewolucja i uprzedzenia establishmentu   Glick   2019-02-03
Przypomnienia, wspomnienia i upamiętnienia Holocaustu   Collins   2019-01-27
”Guardian” delegitymizuje Izrael w kłamliwym artykule redakcyjnym   Plosker   2019-01-26
Naziści w przebraniu. Antyizraelskie przesłanie jest skrajnie prawicową retoryką   Collier   2019-01-24
Co mają wspólnego Mahmoud Abbas i handlarze narkotykami   Amos   2019-01-21
Kiedy skrajnie prawicowi żydożercy zgadzają się ze skrajnie lewicowymi żydożercami   Marquardt-Bigman   2019-01-14
Palestyńczycy: Prawdziwe ”zbrodnie”   Tawil   2019-01-12
Pallywood znowu podnosi swój ohydny łeb   Lieberman   2019-01-08
Palestyna: Co byłoby, gdyby nie było wojny sześciodniowej?   Sherman   2019-01-06
Gaza: sześć kłamstw i jedna prawda   Maroun   2019-01-04
Erdoğan nie jest dobrotliwym sułtanem z przeszłości, jest potworem, którego trzeba powstrzymać   Yemini   2019-01-03
Dżihadystyczny psychopata: czaruje nas, uwodzi i pożera   Chesler   2018-12-31
Rasowa polityka antysemityzmu i islamofobii   Frantzman   2018-12-30
Sił dżihadu nie można oswoić ani obłaskawić   Yemini   2018-12-28
Żadnych Żydów w Europie i żadnego państwa żydowskiego na Bliskim Wschodzie   Meotti   2018-12-27
Zwolennicy ISIS grożą zamachami terrorystycznymi podczas Świąt     2018-12-23
Co złego to Żydzi   Rosenthal   2018-12-18
Antysemityzm drogą do kariery w Turcji   Bulut   2018-12-17
11 w Pittsburghu i niemowlę w Ofra     2018-12-14
Walcz z antysemityzmem w swoim domu, a nie u sąsiada   Maroun   2018-12-11
Brytyjski profesor – fan Hamasu i jego ”poezja”     2018-12-05
Brendan O’Neill o obsesji potępiania Izraela przez lewicę   Coyne   2018-11-28
Jak wyrwać się z łap osobliwie pojmowanej empatii?   Koraszewski   2018-11-24
Dlaczego wznowione sankcje wobec Iranu są dobre dla Palestyńczyków   Toameh   2018-11-23
Tykająca bomba zegarowa islamskiej nienawiści do Żydów w USA   Bergman   2018-11-21
Jak ”New York Times” usprawiedliwia antysemityzm   Chesler   2018-11-18
Rzeź chrześcijan, brak reakcji egipskich władz   Ibrahim   2018-11-13
Żydzi a rządy prawa w Europie   Gerstenfeld   2018-11-12
Asia Bibi: Pakistańska zdrada sprawiedliwości   Meotti   2018-11-07
W Nowym Jorku są setki antyżydowskich przestępstw nienawiści – i ANI JEDEN schwytany sprawca nie był ze skrajnej prawicy      2018-11-03
Masakra w synagodze w Pittsburghu: pobudka dla antysemitów?   Maroun   2018-11-02

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk