Prawda

Środa, 13 listopada 2019 - 05:58

« Poprzedni Następny »


Przemysł produkcji kłamstw


Jeffrey Herf 2019-01-01

CreateSpace Independent Publishing Platform <br /> 342 pp., $29.99.

CreateSpace Independent Publishing Platform 
342 pp., $29.99.



Ben-Dror Yemini jako dziennikarz poświęcił wiele czasu najpierw w ”Maariv a teraz w ”Yedioth Ahronothna obalanie tego, co uważa za fałszywe oskarżenia państwa żydowskiego przez NGO, akademików i media. W 2014 roku podsumował swoją szeroko rozgałęzioną obronę swojego kraju w książce zatytułowanej Industry of Lies, którą teraz Institute for the Study of Global Antisemitism and Policy opublikował w angielskim przekładzie. Jest to książka, która łączy żarliwy ton publicystyki z poważnymi badaniami. Chociaż nie obejmuje ostatnich czterech lat, pozostaje ważnym źródłem dla tych, którzy chcą zwalczać lub choćby zrozumieć kalumnie rzucane na Izrael.


Ben-Dror Yemini
Ben-Dror Yemini

Yemini niewiele czasu spędza na wyjaśnianie syjonizmu lub uzasadnianie powstania państwa Izrael, lub gloryfikowanie jakichkolwiek działań tego państwa. Ani też nie głosi, że Izrael jest wolny od winy. Jego celem nie jest podkreślanie tego, co pozytywne, ale eliminowanie negatywnego poglądu na Izrael, który w tak wielkim stopniu odbiega od rzeczywistości, jest niesprawiedliwy i odseparowany od wszystkiego, co dzieje się w świecie państw i polityki.


Yemini obarcza dziennikarzy sporą częścią winy za oczernianie Izraela. Ale piszący do gazet – izraelskich i zagranicznych – w żadnym razie nie są, jego zdaniem, jedynymi winnymi. „Każdy dziennikarz – pisze w przedmowie – wskazuje na dwóch historyków, każdy historyk wskazuje na dwóch polityków, a każdy polityk wskazuje z powrotem na dwóch dziennikarzy. Stworzono olbrzymią jaskinię ech, w które odbija się zawsze ta sama główna myśl: Izraelowi nie wolno pozwolić na to, by był krajem, jak każdy inny, zwykłym krajem jak Stany Zjednoczone lub Francja, które czasami popełniają zbrodnie lub nawet potworności, ale zasadniczo są sądzone na rozsądnej i proporcjonalnej, ludzkiej skali. Izrael natomiast jest prezentowany jako nikczemny do samego szpiku, zrodzony w grzechu i trzeba z nim walczyć i zniszczyć go, a  nie zajmować się nim w racjonalny sposób”.  


A konkretnie, jakie są to kłamstwa? W skrócie, wrogowie Izraela przedstawiają go jako diabolicznie okrutne państwo, wyłącznie odpowiedzialne za wygnanie znacznej większości Palestyńczyków z ich ziemi rodzinnej i okrutny ucisk tych, którzy pozostali pod izraelskim panowaniem. Twierdzą, że to państwo nadal poddaje Arabów, którzy są jego obywatelami, jak również tych, którzy od 1967 roku żyją pod jego administracją, systemowi rządzenia, który jest równoznaczny a apartheidem, a nawet że dopuszczają się ludobójstwa.


Yemini pisze, że tragiczna porażka Palestyńczyków w 1948 roku była ich własną winą. Już w latach 1930. Palestyńczycy odmówili zaakceptowania podziału ziemi i nie należy zapominać gróźb Hadż Amina al-Husseiniego z czasów wojny i po wojnie o unicestwieniu Żydów, ani zdecydowania Ligi Arabskiej do wydalenia wszystkich Żydów z krajów arabskich po ogłoszeniu niepodległości przez Izrael. “Problem [palestyńskich] uchodźców – pisze Yemini - nie powstałby bez stanowczego odrzucenia planu podziału z 1947 roku przez Arabów” i nie pogłębiłby się jeszcze bardziej, gdyby państwa arabskie nie najechały na Izrael w 1948 roku. Problemu tych uchodźców, pisze Yemini, nie można oceniać w oderwaniu, ale konieczne jest rozważenie go w kontekście innych konfliktów etnicznych połowy XX wieku, które były związane z na nowo wytyczonymi granicami, jak na Bałkanach, potraktowaniem etnicznych Niemców w Europie Wschodniej po II Wojnie Światowej i walką między hindusami i muzułmanami w Indiach i Pakistanie. Odejście około 700 tysięcy palestyńskich uchodźców  podczas wojny 1948 roku było stosunkowo mniejszą migracją i spowodowało mniej zgonów niż wysiedlenia wynikające z tych innych sytuacji, niemniej otrzymało znacznie więcej uwagi niż którakolwiek z nich. „Sednem problemu jest to, że wielu z tych, którzy nauczają na uniwersyteckich wydziałach badań Bliskiego Wschodu (i innych wydziałach), całkowicie ignoruje te podstawowe fakty”.     


A co z Arabami, którzy zostali w Izraelu i którzy wraz ze swoimi potomkami liczą obecnie niemal dwa miliony i stanowią jedną piątą populacji?
Yemini przyznaje, że w ich wypadku “istnieją problemy. Istnieje dyskryminacja. Istnieją uprzedzenia”. Dokumentuje jednak olbrzymią poprawę warunków życia izraelskich Arabów w ciągu tych lat, analizuje czy uprzedzenia i dyskryminacja stanowią główną przyczynę nadal istniejących problemów i skutecznie obala tezę, że arabscy obywatele Izraela są ofiarami czegokolwiek podobnego do apartheidu. Wiele wskazuje na to, pisze Yemini, że „izraelscy chrześcijanie, którzy są także Arabami, są na równi – lub czasami powyżej – izraelskich Żydów w kategoriach socjoekonomicznych, w odróżnieniu od muzułmańskich Arabów, którym powodzi się gorzej”. Fakt, że tylko 13% muzułmańskich kobiet w Izraelu jest na rynku pracy w odróżnieniu od 42% chrześcijańskich kobiet, może wyjaśnić te różnicę lepiej niż cokolwiek innego. Długość życia i poziom umiejętności czytania i pisania są wyższe wśród izraelskich Arabów niż w populacjach wszystkich sąsiadów Izraela, a luka w tych dziedzinach między izraelskimi Arabami i izraelskimi Żydami niezmiernie zmalała na przestrzeni ostatniego półwiecza.


W każdym razie, jak można mówić o apartheidzie w kraju, którego prezydent został w 2011 roku skazany na siedem lat więzienia przez panel sędziów pod przewodnictwem sędziego-Araba, lub gdzie głównym administratorem Centrum Medycznego imienia Rambama w Hajfie także jest Arab? W sondażu przeprowadzonym przez Izraelski Instytut Demokratyczny w 2014 roku 65% Arabów izraelskich określiło siebie jako „dumnych Izraelczyków”. Podobnie w badaniu z 2014 roku przeprowadzonym przez izraelski telewizyjny Kanał 10, 77% arabskich respondentów wolało żyć w Izraelu niż być pod rządami Autonomii Palestyńskiej. Istotnie, “większość izraelskich Arabów wie, że z wszystkimi istniejącymi problemami ich codzienne życie jest lepsze niż gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie”.  


Kilka najważniejszych rozdziałów książki przedstawia statystyki dotyczące podniesienia standardu życia Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Gazy od 1967 roku.
 Według danych ONZ, spodziewana długość życia przy urodzeniu podniosła się dla Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Gazie z 48 lat w 1967 roku do 72 w 2000 roku, ”wyżej niż w większości krajów arabskich”. Śmiertelność niemowląt zmalała z między 152 a 162 na 1000 urodzeń w 1967 roku do między 53 a 63 w 1985 roku. W 1967 roku nie było żadnego uniwersytetu na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Dzisiaj jest 10 uniwersytetów i 20 dwuletnich uczelni. Poprawa w dostępie do bieżącej wody dzięki nowoczesnemu systemowi podaży podniosła konsumpcję wody na głowę. A zatem “teza, że Izrael popełnia ludobójstwo – wolne lub szybkie, bezpośrednie lub pośrednie – jest ewidentnie całkowitym nonsensem”. Izrael nie tylko nie ogranicza wyższego wykształcenia na Zachodnim Brzegu, ale założono pod administracją i przy wsparciu Izraela nowe uniwersytety, co pomogło stworzyć kilka pokoleń wysoko wykształconych Palestyńczyków, z których część, jak na ironię, została aktywistami inicjatyw BDS.


Yemini pisze o kilku krytykach, którzy określają pewne posunięcia Izraela jako formy ludobójstwa i mówi o szkodliwym wpływie ich oskarżeń. Pisze, że, na przykład, w badaniu zamówionym w 2012 roku przez niemiecki Bundestag stwierdzono, że 41% Niemców uważa, iż „Izrael prowadzi z Palestyńczykami wojnę unicestwienia”. Yemini następnie sumuje liczbę muzułmanów – w przeważającej mierze niewinnych cywilów – zabitych w wojnach, rzeziach lub zmarłych z głodu i chorób z powodu wojny, od lat 1960 w Algierii, Sudanie, Biafrze, Afganistanie, Somalii, Bangladeszu, Indonezji, Iraku, Libanie, Jemenie, Czeczenii, Syrii, Jordanii, Czadzie, Kosowie, Zanzibarze, Tadżykistanie, Turcji i Pakistanie. Wynik wynosi około ośmiu milionów ludzi. Yemini ocenia, że od 1948 roku konflikt izraelsko-arabski spowodował między 80 a 120 tysięcy zgonów po stronie arabskiej, co już obejmuje główne wojny 1948, 1956, 1967, 1973 i bliższe nam w czasie wojny w Libanie i Gazie. Informuje również, że według B’Tselemlewicowej organizacji w Izraelu, która systematycznie krytykuje izraelską armię, 11,5 tysiąca Palestyńczyków zginęło w ciągu ostatnich 30 lat konfliktu z Izraelem. Yemini wątpi w poprawność tej liczby, ale nawet jeśli jest poprawna, jest „mniejsza niż liczba muzułmanów zabitych w ciągu jednego roku przez byłego syryjskiego dyktatora Hafeza al-Assada w 1982 roku” – nie mówiąc już o znacznie większej liczbie zabitych w ostatnich latach przez jego syna, Baszara Hafiz al-Asada.


W rozdziałach o sposobie informowania o wojnach z Gazą z lat 2008-9, 2012 i 2014 Yemini omawia znane już przesadzone lub po prostu kłamliwe twierdzenia o śmierci cywilów, najpierw przedstawiane przez Hamas, a potem powtarzane w prasie, twierdzenia, którym legitymacji udzielił na moment Raport Goldstone’a. Przypomina szczegóły tego, co okazało się sfabrykowaną historią o zabiciu Muhammeda al-Dura, palestyńskiego chłopca w Gazie, i o odmowie francuskich dziennikarzy, którzy brali w tym udział, przyznania swojej roli w szerzeniu fałszywych oskarżeń wobec izraelskiej armii. Yemini opowiada o staraniach Izraelskich Sił Obronnych, by ostrzec cywilów, którzy mieszkają w budynkach zajętych przez żołnierzy Hamasu, o nadchodzącym ataku i porównuje cywilne ofiary spowodowane przez IDF ze znacznie wyższymi liczbami związanymi z militarnymi interwencjami Stanów Zjednoczonych, Rosji i armii NATO.  “Tylko izraelska armia, która robi więcej niż jakakolwiek inna armia na świecie, by bronić cywilnego życia podczas walk, służy jako regularny worek treningowy do walenia przez światową opinię publiczną”.  


Przeciwnicy Izraela stosują podobne podwójne standardy do opisów działań dyplomacji Izraela. Mimo zgody Izraela i palestyńskiego odrzucenia, między innymi, planu podziału z 1947 roku, planu Clintona z 2000 roku i planu Ehuda Olmerta z 2008, „olbrzymia sieć mediów z imponującymi możliwościami logistycznymi” obwinia Izrael za trwanie konfliktu, popiera starania BDS i służy jako „awangarda przemysłu kłamstw”.  


Podobnie jak wielu Izraelczyków, od centrowo-lewicowych do skrajnie prawicowych, Yemini jest wściekły na redaktorów i dziennikarzy „Haaretz”:


W ostatnim dziesięcioleciu ”Haaretz”, najszerzej na Zachodzie czytana izraelska gazeta po angielsku, stała się głównym filarem przemysłu kłamstw. Problemem nie są artykuły z opiniami. Problem polega na uprzedzeniach, wypaczeniach i kłamstwach, jak również zachęcaniu palestyńskiego nieprzejednania i przemocy, które „Haaretz” popiera.


Choć części gazety nadal są poważne, ”niestety, trzon relacji o konflikcie” został w ostatnich latach „zdominowany przez skrajny margines radykalnej lewicy”.  


Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.

Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.



“Choć przedstawia się jako postępowa i demokratyczna – pisze Yemini  - ‘Haaretz’ stara się ‘obejść’ izraelski system podejmowania decyzji (w zasadzie, znieść samostanowienie społeczeństwa i jego wybranych przywódców) przez sprzedawanie zagranicznym wpływowym kręgom (opiniotwórcom, decydentom i światowej opinii publicznej) worek z trzema komunikatami o Izraelu, które wymagają obalenia: (1) że Izrael popełnia zbrodnie wojenne (2) że Izrael jest państwem apartheidu (3) że to Izrael odmawia zawarcia pokoju, nie zaś Palestyńczycy”.


Przykłady tego typu relacji z „Haaretz”, które podaje Yemini, obejmują relację Gideona Levy’ego o żołnierzach izraelskiego patrolu granicznego, którzy rzekomo przywiązali więźniów do osłów, a następnie pędzili osły, aż ofiary zmarły z odniesionych ran, oraz tekst   Yitzaka Laora z twierdzeniem, że izraelscy żołnierze wysadzili w powietrze meczet „z setkami ludzi w środku, włącznie z dziećmi”. Yemini cytuje także fałszywe twierdzenie Levy’ego w 2012 roku, że sondaż pokazał, iż większość Izraelczyków popiera reżim apartheidu oraz jego pełne sympatii artykuły o malezyjskim premierze, Mahathirze Mohamadzie, po szeroko nagłośnionych antysemickich wypowiedziach tego polityka. Jest tam również komentarz Amiry Hass z 2008 roku wobec palestyńskiej intifady, że „rzucanie kamieniami jest przyrodzonym prawem i obowiązkiem każdego poddanego obcym rządom”. Te rzucane kamienie zabiły czternaścioro Izraelczyków. Yemini przytacza twierdzenie Levy’ego z wywiadu dla brytyjskiej gazety „Independent”, że podczas Operacji Płynny Ołów w 2008-09 roku na pierwszej stronie „najpopularniejszej gazety w Izraelu” pojawiło się zdjęcie psa, ale tego dnia nie było ani słowa o „dziesiątkach zabitych Palestyńczyków”. Żaden z tych dziennikarzy nie został wyrzucony z pracy ani nawet nie otrzymał nagany. Yemini mówi, że „Haaretz” nie reprezentuje już liberalnej lub lewicowej części społeczeństwa izraelskiego – skrzydła, które popiera zarówno prawa człowieka, jak i żydowskie, demokratyczne państwo. „Istnieje lewica, która obala kłamstwa i fałszerstwa o Izraelu, i istnieje lewica, która je szerzy”.


Niektórych czytelników może zaskoczyć siła retoryki Yeminiego, ale ma on fakty po swojej stronie i, niestety, niewiele zmieniło się od czasu, kiedy napisał tę książkę. Jak już, to przynajmniej na amerykańskich kampusach fałszywy obraz Izraela jako wyjątkowo złowrogiego państwa zyskał jeszcze na popularności w ciągu ostatnich kilku lat i przegląd dowodów przedstawiony przez Yeminiego do 2014 roku pozostaje bardzo pouczającym wyjaśnieniem tego, jak do tego doszło.


Manufacturing Falsehood

Jewish Review of Books, 12 grudnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jeffrey C. Herf

Amerykański historyk, socjolog i politolog specjalizujący się w nowożytnej historii Europy, a szczególnie Niemiec. Profesor Herf związany jest z University of Maryland.

Jego najbardziej znane książki to:

  • Nazi Propaganda for the Arab World, Yale University Press, 2009.
  • “Western Strategy and Public Discussion: The "Double Decision" Makes Sense”. Telos 52 (Summer 1982). New York: Telos Press.
  • Reactionary Modernism: Technology, Culture and Politics in Weimar and the Third Reich (Cambridge University Press, 1984).  Książka tłumaczona na grecki, włoski, japoński portugalski i hiszpański.
  • War By Other Means: Soviet Power, West German Resistance and the Battle of the Euromissiles (The Free Press, 1991.
  • Divided Memory: The Nazi Past in the Two Germanys (Harvard University Press, 1997.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Ślad zapachowy
Ja: Co tam było?
Hili: Ptak albo ssak, albo coś innego.

Więcej

Sen nocy
listopadowej
Marcin Kruk


Wigilia naszego święta niepodległości była co najmniej dziwaczna. Niepokój, dławiący strach jaką znowu twarz pokaże mój kraj. Radosnego nastroju ani za grosz. Od lat mamy pewność, że znów zobaczymy straszne oblicza ogłupiałych narodowców, wrzaski, petardy, pewnie również przemoc. Usłyszymy również budzące mdłości homilie hierarchów, przemówienia mistrzów dobrej zmiany. Trzydzieści lat temu nie sposób było sobie wyobrazić, że tak to może wyglądać po kilku dziesięcioleciach wolności. Właściwie miałem ochotę się upić. To nigdy jednak nie jest dobry pomysł, lepiej zostać trzeźwym patrząc na oszalałą rzeczywistość. Późno w nocy zamknąłem komputer i poszedłem spać.

Więcej

Czego boją się
palestyńscy przywódcy?
Khaled Abu Toameh


Wobec narastającego niezadowolenia ze strony własnej ludności przywódcy Autonomii Palestyńskiej i Hamasu wznowili rozprawę z palestyńskimi dziennikarzami na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. W ciągu ostatnich kilku tygodni siły bezpieczeństwa AP i Hamasu aresztowały kilku dziennikarzy. Palestyńscy dziennikarze uważają te aresztowania za część programu AP i Hamasu uciszenia swoich krytyków i odstraszenia reporterów od ujawniania czegokolwiek, co rzuca złe światło na palestyńskich przywódców. Każda krytyka, szczególnie ze strony palestyńskich dziennikarzy, od dawna był anatemą dla AP i Hamasu. 
Ta najnowsza rozprawa z palestyńskimi dziennikarzami wynika, jak się twierdzi, ze strachu AP i Hamasu, że obecna fala protestów przeciwko korupcji może się rozszerzyć.

Więcej
Blue line

Dlaczego nie żyjemy
w epoce post-prawdy
Steven Pinker


Czy twierdzenie, że “Żyjemy w świecie post-prawdy? jest prawdziwe? Jeśli odpowiadasz „tak”, to twoją odpowiedzią jest „nie”, ponieważ właśnie oceniłeś twierdzenie w sposób oparty na dowodach, a więc nadal liczą się dowody i nadal liczą się fakty. Psycholog z Harvardu, Steven Pinker w artkule z pisma Skeptic 24.3 (2019) wyjaśnia, dlaczego nie żyjemy w świecie post-prawdy. Artykuł opiera się na wykładzie wygłoszonym na dorocznej konferencji Heterodox Academy w czerwcu 2019 roku.

Więcej

Żelazna Kopuła zamyka usta
uprawnionej krytyce Izraela
PreOccupied Territory


To jest satyra, gdyby ktoś miał wątpliwości. Mógłby to napisać każdy antysemita, podający się tylko za antysyjonistę (jakby była tu jakaś różnica)


Londyn, Nowy Jork, Waszyngton, gdziekolwiek, 7 listopada
 – Widzimy to wszędzie: Ludzie, którzy przedstawiają autentyczną, szczerą krytykę polityki Izraela przez wzywanie do całkowitego ostracyzmu i rozwiązania jedynego na świecie państwa żydowskiego, piętnowani są jako antysemici za dzielenie się swoimi poglądami. Świat nie może tolerować takiej przesadnej reakcji na krytykę i dlatego, wśród wielu innych kroków, społeczność międzynarodowa musi działać na rzecz pozbawienia Izraela jego obrony przed rakietami jak również innych systemów obronnych, które są wycelowane szczególnie na uprawnioną krytykę polityki izraelskiej.

Więcej
Blue line

Wizyta u starszej
pobożnej pani
Lucjan Ferus


Jak co roku w listopadzie udajemy się z żoną na grób jej rodziców do odległej o kilkadziesiąt kilometrów miejscowości, skąd pochodzi jej rodzina. Tyle, że z szacunku do historii nie jedziemy w dniu Wszystkich Świętych. Uroczystość obchodzoną w tym dniu ustanowił papież Grzegorz IV w 835 r., gdyż Kościół nie mógł obchodzić rocznicy śmierci każdego męczennika oddzielnie z powodu ich wielkiej liczby, wprowadzono więc dla nich wspólne święto 1 listopada. Z czasem dołączano do rzeszy męczenników także innych świętych, aż kiedyś stał się ów dzień świętem Wszystkich Świętych.

Więcej

Kiedy spotkania z historią
gubią się w cyberprzestrzeni
Liat Collins

Potomkowie żołnierzy z australijskiej i nowozelandzkiej armii (ANZAC) przygotowują się do odtworzenia szarży kawalerii z czasu I Wojny Światowej, znanej jako „Bitwa o Beer Szewę” w stulecie tego wydarzenia w 2017 roku. (zdjęcie: AMIR COHEN/REUTERS)

Kiedyś pracowałam z redaktorem, który nienawidził rocznic. Nie chodziło oczywiście o śluby i urodziny, ale o rocznice historyczne. Głównie sprzeciwiał się praktyce obchodzenia okrągłych stuletnich lub dziesięcioletnich rocznic wydarzeń. Traktował je jako ryzyko zawodowe i opowiadał się raczej za artykułami zaznaczającymi takie rzeczy jak „Przed 87 laty… i „Przez 53 lata…” Wydawało się, że każdy dzień był jakimś świętem – ale bardzo niewielu obchodziło je w tym samym czasie, co on.

Więcej

Śledząc pochodzenie
człowieka
Steven Novella


Kiedy i gdzie wyłonili się pierwsi w pełni współcześni ludzie? To jest ciekawe pytanie i paleontolodzy od dziesięcioleci szukają na nie odpowiedzi. Teraz w nowym badaniu genetycznym autorzy twierdzą, że udało im się ustalić to pochodzenie i wskazują na północną Botswanę oraz datę około 200 tysięcy lat temu. Inni eksperci już zgłaszają opinie krytyczne, ale te nowe dane dodają nowe fakty, zbliżające nas do lepszego zrozumienia pochodzenia człowieka.

W badaniu przyglądano się mitochondrialnemu DNA, a tej techniki używano już wcześniej. Jest to DNA spoza jądra w każdym mitochondrium komórki. Mitochondria są niemal wyłącznie przekazywane przez linię macierzystą, ponieważ jajeczko dostarcza zarodkowi wszystkich mitochondriów, podczas gdy plemnik na ogół nie dostarcza żadnego (chociaż mogą prześlizgnąć się od czasu do czasu). Można więc używać mDNA dla prześledzenia linii macierzyńskich.

Więcej

Niezrozumiana (przez turystę)
Palestyna
Petra Marquardt-Bigman


Tel Awiw, tu z mojego domu na południowym przedmieściu słyszę codziennie muzułmańskie wezwanie do modłów, dochodzące z meczetu niespełna kilometr dalej, w sąsiedniej Jaffie. Izraelscy Żydzi widzą język arabski na swoich pieniądzach, na tabliczkach z nazwami ulic, w autobusach i na etykietkach produktów żywnościowych, które informują konsumentów o ich wartości odżywczej. Słyszą język arabski w sklepach, centrach handlowych i w kawiarniach, do których często chodzą. A jeśli idą do przychodni lub szpitala, żydowscy Izraelczycy usłyszą język arabski, jakim posługują się inni pacjenci oraz lekarze i pielęgniarki, którzy się nimi zajmują. Izrael jest może jedynym żydowskim państwem na świecie, ale Arabowie stanowią 21 procent jego populacji, a więc dźwięk i widok arabskiego są po prostu częścią codziennego życia w tym zakątku Lewantu.

Więcej

Biskupa
czerep rubaszny
Andrzej Koraszewski


Co czyni uczonego w Pismie Świętym autorytetem w sprawach państwowych i człowieczych? Kasztelan poznański Jan Ostroróg ponad pięćset lat temu podejrzewał, że tylko strój i łeb podgolony. Wielka czapa i inne teatralne rekwizyty mają nas przekonywać, że z ust biskupa płyną same mądrości podlane sosem wody święconej i namaszczone olejkami. Powiedzieć, że ten czy inny biskup w tej czy innej sprawie bredzi jak poparzony, może człowieka narazić na na klątwę, zarzut bluźnierstwa albo jeszcze gorzej. Powiedzieć, że to człowiek amoralny, a na dodatek funkcjonariusz obcego pańswa, może wywołać falę nienawiści

Więcej

Wsparcie dla Arabów
przez „rasistę” Netanjahu
Elder of Ziyon


„Haaretz” opublikował fascynujący artykuł o wsparciu, jakie rząd Netanjahu daje arabskiej mniejszości Izraela. W Haaretz czytamy:

"Ron Gerlitz mówi, że nigdy nie zapomni dramatycznego tygodnia pod koniec 2015 roku.  Kilka miesięcy wcześniej, jako koordynator żydowsko-arabskiej organizacji non profit, Sikkuy – Stowarzyszenie Popierania Obywatelskiej Równości, otrzymał wezwanie do Ministerstwa Finansów. Poinformowano go, że ministerstwo przeprowadziło wszechstronne, tajne badanie o budżetowej dyskryminacji arabskich społeczności w Izraelu, którą chce się zająć...." 

Więcej
Blue line

Pracownicy państwowi 
i związki zawodowe
Jeff Jacoby

Nauczyciele publicznych szkół w Chicago strajkują od 17 października, pozostawiając na lodzie 350 tysięcy uczniów i ich rodziców. Kiedy pracownicy państwowi porzucają swoje miejsca pracy, ich celem jest zadanie maksymalnej dolegliwości zwykłym obywatelom.

Kiedy bostońscy policjanci ogłosili nielegalny strajk we wrześniu 1919 roku, gubernator Massachusetts, Calvin Coolidge, potępił ich za „porzucenie obowiązku” i zatwierdził decyzję komisarza policji o wyrzuceniu strajkujących z pracy i zatrudnieniu w ich miejsce innych. „Nie ma prawa do strajku przeciwko bezpieczeństwu publicznemu – oświadczył – przez nikogo, nigdzie i nigdy”.   


Zdecydowana postawa Coolidge'a z dnia na dzień zrobiła z niego narodowego bohatera. W listopadzie został ponownie wybrany przytłaczającą większością głosów. W rok później startował jako kandydat na wiceprezydenta u boku Warrena Hardinga, a w 1924 roku wygrał wybory do Białego Domu.

Więcej

Zakaz mowy nienawiści
nie chroni Żydów
Daled Amos

Europejski Trybunał Praw Człowieka

28 stycznia 2010 roku – zaledwie w dzień po Dniu Pamięci o Holocauście - Udo Pastörs wygłosił przemówienie, w którym powiedział, że „tak zwany Holocaust jest używany do politycznych i komercyjnych celów” i potępił „zalew krytyki i propagandowych kłamstw” oraz „fantazji o Auschwitz”.  

W owym czasie Pastörs był członkiem krajowego parlamentu Meklemburgii-Pomorza Przedniego, więc jego przemówienie zdobyło znaczną uwagę.
Wystarczającą uwagę, by w sierpniu 2012 roku sąd okręgowy skazał go za naruszenie pamięci zmarłych i świadome zniesławianie narodu żydowskiego.  

W marcu 2013 roku apelował od tego wyroku – apelacja została odrzucona.

Więcej
Blue line

Skamieniałe trylobity
idące gęsiego
Jerry A. Coyne


Nowy artykuł w „Nature” Jeana Vanniera i in. donosi o niezwykłym znalezisku parady trylobitów – grupy pradawnych stawonogów – zabitych i skamieniałych, kiedy maszerowały „gęsiego”. Liczą sobie 480 milionów lat, są z wczesnego ordowiku i znaleziono je w Maroku. To dziwaczne uszeregowanie trylobitów sugeruje jakiś rodzaj zbiorowego zachowania – pierwsze takie znalezisko udokumentowane przez paleontologów*. Ale jaki rodzaj zachowania? Autorzy mają dwie hipotezy i omówię je pokrótce. 

Więcej

UE popiera Iran – czołowego
kata dzieci na świecie
Majid Rafizadeh

Europejscy przywódcy, których zdaje się nigdy nie męczyć świętoszkowate udawanie obrońców praw człowieka, prowadzą politykę obłaskawiania reżimu Iranu – czołowego na świecie kata dzieci i dorosłych (zdjęcie: iStock)

Unia Europejska nadal pomaga mułłom rządzącym Iranem w unikaniu amerykańskich sankcji przez politykę obłaskawiania, włącznie z wprowadzeniem mechanizmu nazwanego INSTEX. Te inicjały są skrótem Instrument in Support of Trade Exchanges [Instrument wspierania wymiany handlowej]; jest to mechanizm płacenia, który pozwoli europejskim firmom i korporacjom na kontynuowanie  interesów z rządem irańskim mimo ekonomicznych sankcji USA narzuconych na Teheran.


Unia Europejska niedawno przechwalała się:


"Francja, Niemcy i Wielka Brytania poinformowały uczestników, że INSTEX już działa i jest dostępny dla wszystkich państw członkowskich UE, i że pierwsze transakcje już się odbywają”.

Innymi słowy, UE legitymizuje despotyczny, teokratyczny establishment poprzez handel i stosunki dyplomatyczne, jak również wzmacnia go, przez 
pomoc rządzącym Iranem duchownym w zdobyciu  dochodów.

Więcej

Rozkład normalny
i paranormalny
Andrzej Koraszewski

Ze strony internetowej March for Science

Kłamstwo ma długie nogi. Podobno zanim prawda zawiąże sznurówki, obiega cały świat, przynosi również zyski, daje dobre samopoczucie, często ma dobre intencje. Czasem się mści  strasznie, ale o tym dowiadujemy się, kiedy jest zbyt późno. Kto wie, jak często kłamstwo  nie jest świadomym kłamstwem, jak często jest złudzeniem, albo tęsknotą braną za dobrą monetę?

Więcej

Milczący świadkowie
w wojnie przeciwko Żydom
Phyllis Chesler

Na amertykańskich uniwersytetach przeciwstawianie się antysemityzmowi nierzadko grozi fizycznymi atakami.

Żydzi, których żydostwo można rozpoznać po wyglądzie, są bici na ulicach w Europie i w Ameryce Północnej. Przypomina mi to o tym, co działo się w Niemczech w połowie lat 1930., jak to udokumentował Erik Larson w książce z 2011 roku, In The Garden of the Beasts: Love, Terror, and an American Family in Hitler’s Berlin. Dziś żydowscy studenci i profesorowie są wypychani z kampusów i ze stowarzyszeń akademickich lub zmuszeni do najeżonego niebezpieczeństwami i nieprzyjemnego przechodzenia obok antyizraelskich demonstracji na kampusach oraz wysłuchiwania wrzaskliwych rezolucji BDS na rzecz bojkotowania wyłącznie jednego kraju (Izraela).

Więcej

Saga
o złotym ryżu
Steven Novella


Popularyzator nauki, Ed Regis, opublikował niedawno książkę Golden Rice: The Imperiled Birth of a GMO Superfood, w której opisuje tragiczną historię złotego ryżu. Nie robi wrażenia ideologa, lub kogoś, kto trzymał się początkowej, dramatycznej narracji niezależnie od faktów. Próbuje znaleźć prawdę, która jest zabałaganiona i zniuansowana.

Więcej

Otwartość ONZ na turecki
plan dla północnej Syrii
Seth J. Frantzman

Pojazdy i żołnierze armii tureckiej stacjonują w pobliżu turecko-syryjskiej granicy w prowincji Sanliurfa w Turcji, 12 października 2019 r. (zdjęcie: MURAD SEZER/REUTERS)

Wygląda na to, że NATO, ONZ, Rosja i inne światowe mocarstwa będą współdziałać, by nie dopuścić do powrotu ludzi, którzy uciekli przed ofensywą Turcji, i będą chcieli osiedlić innych w ich miejsce.

Sekretarz generalny ONZ, Antonio Guterres, wydaje się popierać turecki plan osiedlenia milionów (głównie arabskich), uchodźców z innych części Syrii na obszarze, z którego w ostatnich tygodniach musiało uciekać ponad 180 tysięcy Kurdów. Przywódca ONZ podziękował Turcji za dobrą współpracę i poparcie, i zgodził się na utworzenie zespołu do zbadania propozycji Turcji i współpracy z Turcją. ONZ wydała oświadczenie otwarte na plan Turcji z obietnicą zbadania go. 
Szef ONZ nie krytykował październikowej ofensywy militarnej Turcji, która doprowadziła do pogwałcenia praw człowieka, włącznie z doraźnymi egzekucjami i rozpowszechnianiem wideo z egzekucji więźniów, jakich dokonywały wspierane przez Turcję grupy syryjskich rebeliantów.

Więcej
Biblioteka

Sen mara,
Bóg wiara
Lucjan Ferus

Kadr z filmu \

Wczoraj do późna w nocy oglądałem w telewizji film SF pt. „Lucy” (w programie określono go jako sensacyjny) z doskonałymi rolami Scarlett Johansson i Morgana Freemana. Jest to jeden z tych filmów, które moim zdaniem posiadają mądre i wartościowe przesłanie. Rzeczywiście przemocy w nim nie brakowało, teraz żaden film i żaden serial nie może się bez niej obejść (ciekawe dlaczego?), jednak dla mnie ważniejszy był inny jego aspekt, właśnie owa SF, dzięki czemu udało się Lucowi Bessonowi zgrabnie połączyć naukę z fantastyką.

Więcej

Pochowajcie Baghdadiego,
ale nie jego zbrodnie
Liat Collins

Jordańscy demonstranci niosą kukłę przywódcy ISIS, Abu Bakr al-Baghdadiego w Ammanie w lutym 2015 roku, po ukazaniu się wideo z makabrycznym mordem pilota, Muatha Al-Kaseasbeha. (zdjęcie: MUHAMMAD HAMED/REUTERS)

Przeginając zasadę, że nie mówi się źle o zmarłych, "Washington Post" napisała: „Abu Bakr al-Baghdadi, ascetyczny uczony religijny stojący na czele Państwa Islamskiego, ginie w wieku 48 lat”. Burza medialna, jaka się po tym rozpętała, zmusiła gazetę do zmiany na: „Abu Bakr al-Baghdadi, ekstremistyczny przywódca Państwa Islamskiego, ginie w wieku 48 lat”. Pisanie zwięzłych, poprawnych tytułów jest sztuką. Ktoś w „Washington Post” jej nie opanował.

Więcej
Blue line

Kolejne badanie
rolnictwa organicznego
Steven Novella


Wyniki niedawno przeprowadzonego badania pokazują, jak przejście na wyłącznie organiczne rolnictwo w Anglii i Walii wpłynęłoby na emisję dwutlenku węgla. W końcowych wnioskach czytamy:

Przewidujemy ogromny spadek produkcji rolnej w porównaniu do konwencjonalnej produkcji. Bezpośrednie emisje gazów cieplarnianych zostałyby zredukowane przez przejście na rolnictwo organiczne, jednak konieczność zwiększenia areału ziemi dla rolnictwa poza Wielką Brytanią, jaki były konieczny wobec niedoborów żywności w UK, prowadziłoby do globalnego zwiększenia emisji. Zwiększona sekwestracja dwutlenku węgla w niewielkim stopniu równoważyłaby wzrost emisji poza krajem.    

Więcej

Straszna wrzawa
na ulicy Żydowskiej
Andrzej Koraszewski

Bernie Sanders

Dawna ulica Żydowska w malutkim Dobrzyniu nad Wisłą to teraz Slowackiego. Młode pokolenie o Słowackim nie wie zbyt dużo, o dawnej przeszłości swojego miasteczka też nie. Tymczasem w kraju nadal wrzenie, bo podobno ta nasza nowa noblistka to jakaś polakożerczyni. Kto wie, co ona mogła w tych swoich książkach napisać, ale ludzie różne rzeczy mówią. Tak czy inaczej, Żydowskiej w Dobrzyniu nie ma, Żydzi zniknęli, nikt nie wie co się z nimi stało, pewnie pojechali do Palestyny. W Ameryce jest jakaś Żydowska. Po ichniemu nazywa się J Street.  Podobno to nawet nie jest ulica, tylko taka organizacja Żydów, którzy się kłócą z innymi Żydami.
Olga Tokarczuk opisywała kłótnie polskich Żydów prawie 300 lat temu i też trudno było dojść, o co oni się tak naprawdę kłócili, o Boga, czy o to jak uciec od nienawiści?

Więcej

Czy badania placebo
wzmacniają pseudonaukę?
Orac


Fabrizio Benedetti jest profesorem fizjologii i neuronauki w Akademii Medycznej Uniwersytetu w Turynie we Włoszech i jest najlepiej znany jako badacz efektów placebo. Benedetti jest chyba najsłynniejszym i najbardziej wpływowym badaczem placebo. Już to daje pojęcie o jego znaczeniu, ale jako przykład można pokazać, że Harriet Hall omawiała wywiad o placebo, jakiego udzielił Benedetti, a następnie pisała o kwestiach etycznych, jakie wywołuje używanie placebo oraz o błędnej interpretacji jego badań przez dziennikarza. Dostawcy pseudonaukowej medycyny używali jego prac przynajmniej tak długo, jak sam pisałem o pseudonaukowej medycynie, co oznacza blisko dwadzieścia lat. Z wielkim zainteresowaniem więc przyjąłem informację, którą dostałem z wielu stron, że Benedetti napisał artykuł w „Clinical Pharmacology & Therapeutics” pod tytułem The Dangerous Side of Placebo Research: Is Hard Science Boosting Pseudoscience? [Niebezpieczna strona badań nad placebo: czy nauka wzmacnia pseudonaukę?] W tym artykule Benedetti opłakuje coś, co opłakiwaliśmy od momentu rozpoczęcia tego blogu, a mianowicie to, jak szarlatani kooptują badania nad placebo, by uzasadnić swoją szarlatanerię.

Więcej

Autonomia Palestyńska
i jej pieniądze
David Bedein

Dom jednorodzinny w Ramallah

Raport o tym, co dzieje się z funduszami, zbieranymi przez Machinę Darczyńców Autonomii Palestyńskiej.


W sprawie humanitarnej pomocy dla Autonomii Palestyńskiej przejrzystość nie istnieje. 

Efektem jest bogata palestyńska elita, która buduje ekskluzywne dzielnice wokół Ramallah, pozostawiając reszcie społeczeństwa palestyńskiego tandetnie budowane mieszkania bez usług.


Ton AP nadał Jaser Arafat, kiedy przybył do Gazy w 1994 roku. Arafat przejął kontrolę nad każdym kontraktem i inwestycją, używając pieniędzy darczyńców do zbudowania własnego, wartego miliardy dolarów majątku, włącznie z inwestycjami w Coca Cola, tunezyjskiej firmie telefonów komórkowych i funduszach kapitałowych w USA i na Kajmanach. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Nauka nie czyni postępów
(czy może robi to?)
Jerry A. Coyne

Dlaczego Hamas
popiera wojnę Erdogana
Khaled Abu Toameh

Troski i zmartwienia
z celibatem
Andrzej Koraszewski

Obwiniony
przez fałszywe skojarzenie
Simon Plosker

Pochwała jednoznaczności
- w obliczu mętności w nauce
Tomasz Witkowski

Terroryści wzywają
do zabijania Żydów
Bassam Tawil

Stare i nowe  troski
o bezpieczeństwo żywnościowe
Isaac Ongu

Zapowiedź
wielkiej wojny?
Andrzej Koraszewski

Refleksje sprzed lat:
„Proporcje krzyku i smaku”
Lucjan Ferus

Nowi „baszybuzucy”,
Wolna Armia Syrii
Burak Bekdil

Zjednoczona prawica
i Halloween
Andrzej Koraszewski

Kościół,
który szerzy nienawiść
Nima Gholam Ali Pour

Powrót Adama i Ewy
- kolejna pseudonaukowa teoria
Jerry A. Coyne

Barghouti nie jest
współzałożycielem BDS
Gerald Steinberg

Pradawne przechowywanie
żywności
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk