Prawda

Środa, 2 grudnia 2020 - 11:17

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

Przemysł produkcji kłamstw


Jeffrey Herf 2019-01-01

CreateSpace Independent Publishing Platform <br /> 342 pp., $29.99.

CreateSpace Independent Publishing Platform 
342 pp., $29.99.



Ben-Dror Yemini jako dziennikarz poświęcił wiele czasu najpierw w ”Maariv a teraz w ”Yedioth Ahronothna obalanie tego, co uważa za fałszywe oskarżenia państwa żydowskiego przez NGO, akademików i media. W 2014 roku podsumował swoją szeroko rozgałęzioną obronę swojego kraju w książce zatytułowanej Industry of Lies, którą teraz Institute for the Study of Global Antisemitism and Policy opublikował w angielskim przekładzie. Jest to książka, która łączy żarliwy ton publicystyki z poważnymi badaniami. Chociaż nie obejmuje ostatnich czterech lat, pozostaje ważnym źródłem dla tych, którzy chcą zwalczać lub choćby zrozumieć kalumnie rzucane na Izrael.


Ben-Dror Yemini
Ben-Dror Yemini

Yemini niewiele czasu spędza na wyjaśnianie syjonizmu lub uzasadnianie powstania państwa Izrael, lub gloryfikowanie jakichkolwiek działań tego państwa. Ani też nie głosi, że Izrael jest wolny od winy. Jego celem nie jest podkreślanie tego, co pozytywne, ale eliminowanie negatywnego poglądu na Izrael, który w tak wielkim stopniu odbiega od rzeczywistości, jest niesprawiedliwy i odseparowany od wszystkiego, co dzieje się w świecie państw i polityki.


Yemini obarcza dziennikarzy sporą częścią winy za oczernianie Izraela. Ale piszący do gazet – izraelskich i zagranicznych – w żadnym razie nie są, jego zdaniem, jedynymi winnymi. „Każdy dziennikarz – pisze w przedmowie – wskazuje na dwóch historyków, każdy historyk wskazuje na dwóch polityków, a każdy polityk wskazuje z powrotem na dwóch dziennikarzy. Stworzono olbrzymią jaskinię ech, w które odbija się zawsze ta sama główna myśl: Izraelowi nie wolno pozwolić na to, by był krajem, jak każdy inny, zwykłym krajem jak Stany Zjednoczone lub Francja, które czasami popełniają zbrodnie lub nawet potworności, ale zasadniczo są sądzone na rozsądnej i proporcjonalnej, ludzkiej skali. Izrael natomiast jest prezentowany jako nikczemny do samego szpiku, zrodzony w grzechu i trzeba z nim walczyć i zniszczyć go, a  nie zajmować się nim w racjonalny sposób”.  


A konkretnie, jakie są to kłamstwa? W skrócie, wrogowie Izraela przedstawiają go jako diabolicznie okrutne państwo, wyłącznie odpowiedzialne za wygnanie znacznej większości Palestyńczyków z ich ziemi rodzinnej i okrutny ucisk tych, którzy pozostali pod izraelskim panowaniem. Twierdzą, że to państwo nadal poddaje Arabów, którzy są jego obywatelami, jak również tych, którzy od 1967 roku żyją pod jego administracją, systemowi rządzenia, który jest równoznaczny a apartheidem, a nawet że dopuszczają się ludobójstwa.


Yemini pisze, że tragiczna porażka Palestyńczyków w 1948 roku była ich własną winą. Już w latach 1930. Palestyńczycy odmówili zaakceptowania podziału ziemi i nie należy zapominać gróźb Hadż Amina al-Husseiniego z czasów wojny i po wojnie o unicestwieniu Żydów, ani zdecydowania Ligi Arabskiej do wydalenia wszystkich Żydów z krajów arabskich po ogłoszeniu niepodległości przez Izrael. “Problem [palestyńskich] uchodźców – pisze Yemini - nie powstałby bez stanowczego odrzucenia planu podziału z 1947 roku przez Arabów” i nie pogłębiłby się jeszcze bardziej, gdyby państwa arabskie nie najechały na Izrael w 1948 roku. Problemu tych uchodźców, pisze Yemini, nie można oceniać w oderwaniu, ale konieczne jest rozważenie go w kontekście innych konfliktów etnicznych połowy XX wieku, które były związane z na nowo wytyczonymi granicami, jak na Bałkanach, potraktowaniem etnicznych Niemców w Europie Wschodniej po II Wojnie Światowej i walką między hindusami i muzułmanami w Indiach i Pakistanie. Odejście około 700 tysięcy palestyńskich uchodźców  podczas wojny 1948 roku było stosunkowo mniejszą migracją i spowodowało mniej zgonów niż wysiedlenia wynikające z tych innych sytuacji, niemniej otrzymało znacznie więcej uwagi niż którakolwiek z nich. „Sednem problemu jest to, że wielu z tych, którzy nauczają na uniwersyteckich wydziałach badań Bliskiego Wschodu (i innych wydziałach), całkowicie ignoruje te podstawowe fakty”.     


A co z Arabami, którzy zostali w Izraelu i którzy wraz ze swoimi potomkami liczą obecnie niemal dwa miliony i stanowią jedną piątą populacji?
Yemini przyznaje, że w ich wypadku “istnieją problemy. Istnieje dyskryminacja. Istnieją uprzedzenia”. Dokumentuje jednak olbrzymią poprawę warunków życia izraelskich Arabów w ciągu tych lat, analizuje czy uprzedzenia i dyskryminacja stanowią główną przyczynę nadal istniejących problemów i skutecznie obala tezę, że arabscy obywatele Izraela są ofiarami czegokolwiek podobnego do apartheidu. Wiele wskazuje na to, pisze Yemini, że „izraelscy chrześcijanie, którzy są także Arabami, są na równi – lub czasami powyżej – izraelskich Żydów w kategoriach socjoekonomicznych, w odróżnieniu od muzułmańskich Arabów, którym powodzi się gorzej”. Fakt, że tylko 13% muzułmańskich kobiet w Izraelu jest na rynku pracy w odróżnieniu od 42% chrześcijańskich kobiet, może wyjaśnić te różnicę lepiej niż cokolwiek innego. Długość życia i poziom umiejętności czytania i pisania są wyższe wśród izraelskich Arabów niż w populacjach wszystkich sąsiadów Izraela, a luka w tych dziedzinach między izraelskimi Arabami i izraelskimi Żydami niezmiernie zmalała na przestrzeni ostatniego półwiecza.


W każdym razie, jak można mówić o apartheidzie w kraju, którego prezydent został w 2011 roku skazany na siedem lat więzienia przez panel sędziów pod przewodnictwem sędziego-Araba, lub gdzie głównym administratorem Centrum Medycznego imienia Rambama w Hajfie także jest Arab? W sondażu przeprowadzonym przez Izraelski Instytut Demokratyczny w 2014 roku 65% Arabów izraelskich określiło siebie jako „dumnych Izraelczyków”. Podobnie w badaniu z 2014 roku przeprowadzonym przez izraelski telewizyjny Kanał 10, 77% arabskich respondentów wolało żyć w Izraelu niż być pod rządami Autonomii Palestyńskiej. Istotnie, “większość izraelskich Arabów wie, że z wszystkimi istniejącymi problemami ich codzienne życie jest lepsze niż gdziekolwiek indziej na Bliskim Wschodzie”.  


Kilka najważniejszych rozdziałów książki przedstawia statystyki dotyczące podniesienia standardu życia Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu i Gazy od 1967 roku.
 Według danych ONZ, spodziewana długość życia przy urodzeniu podniosła się dla Palestyńczyków na Zachodnim Brzegu i w Gazie z 48 lat w 1967 roku do 72 w 2000 roku, ”wyżej niż w większości krajów arabskich”. Śmiertelność niemowląt zmalała z między 152 a 162 na 1000 urodzeń w 1967 roku do między 53 a 63 w 1985 roku. W 1967 roku nie było żadnego uniwersytetu na Zachodnim Brzegu i w Strefie Gazy. Dzisiaj jest 10 uniwersytetów i 20 dwuletnich uczelni. Poprawa w dostępie do bieżącej wody dzięki nowoczesnemu systemowi podaży podniosła konsumpcję wody na głowę. A zatem “teza, że Izrael popełnia ludobójstwo – wolne lub szybkie, bezpośrednie lub pośrednie – jest ewidentnie całkowitym nonsensem”. Izrael nie tylko nie ogranicza wyższego wykształcenia na Zachodnim Brzegu, ale założono pod administracją i przy wsparciu Izraela nowe uniwersytety, co pomogło stworzyć kilka pokoleń wysoko wykształconych Palestyńczyków, z których część, jak na ironię, została aktywistami inicjatyw BDS.


Yemini pisze o kilku krytykach, którzy określają pewne posunięcia Izraela jako formy ludobójstwa i mówi o szkodliwym wpływie ich oskarżeń. Pisze, że, na przykład, w badaniu zamówionym w 2012 roku przez niemiecki Bundestag stwierdzono, że 41% Niemców uważa, iż „Izrael prowadzi z Palestyńczykami wojnę unicestwienia”. Yemini następnie sumuje liczbę muzułmanów – w przeważającej mierze niewinnych cywilów – zabitych w wojnach, rzeziach lub zmarłych z głodu i chorób z powodu wojny, od lat 1960 w Algierii, Sudanie, Biafrze, Afganistanie, Somalii, Bangladeszu, Indonezji, Iraku, Libanie, Jemenie, Czeczenii, Syrii, Jordanii, Czadzie, Kosowie, Zanzibarze, Tadżykistanie, Turcji i Pakistanie. Wynik wynosi około ośmiu milionów ludzi. Yemini ocenia, że od 1948 roku konflikt izraelsko-arabski spowodował między 80 a 120 tysięcy zgonów po stronie arabskiej, co już obejmuje główne wojny 1948, 1956, 1967, 1973 i bliższe nam w czasie wojny w Libanie i Gazie. Informuje również, że według B’Tselemlewicowej organizacji w Izraelu, która systematycznie krytykuje izraelską armię, 11,5 tysiąca Palestyńczyków zginęło w ciągu ostatnich 30 lat konfliktu z Izraelem. Yemini wątpi w poprawność tej liczby, ale nawet jeśli jest poprawna, jest „mniejsza niż liczba muzułmanów zabitych w ciągu jednego roku przez byłego syryjskiego dyktatora Hafeza al-Assada w 1982 roku” – nie mówiąc już o znacznie większej liczbie zabitych w ostatnich latach przez jego syna, Baszara Hafiz al-Asada.


W rozdziałach o sposobie informowania o wojnach z Gazą z lat 2008-9, 2012 i 2014 Yemini omawia znane już przesadzone lub po prostu kłamliwe twierdzenia o śmierci cywilów, najpierw przedstawiane przez Hamas, a potem powtarzane w prasie, twierdzenia, którym legitymacji udzielił na moment Raport Goldstone’a. Przypomina szczegóły tego, co okazało się sfabrykowaną historią o zabiciu Muhammeda al-Dura, palestyńskiego chłopca w Gazie, i o odmowie francuskich dziennikarzy, którzy brali w tym udział, przyznania swojej roli w szerzeniu fałszywych oskarżeń wobec izraelskiej armii. Yemini opowiada o staraniach Izraelskich Sił Obronnych, by ostrzec cywilów, którzy mieszkają w budynkach zajętych przez żołnierzy Hamasu, o nadchodzącym ataku i porównuje cywilne ofiary spowodowane przez IDF ze znacznie wyższymi liczbami związanymi z militarnymi interwencjami Stanów Zjednoczonych, Rosji i armii NATO.  “Tylko izraelska armia, która robi więcej niż jakakolwiek inna armia na świecie, by bronić cywilnego życia podczas walk, służy jako regularny worek treningowy do walenia przez światową opinię publiczną”.  


Przeciwnicy Izraela stosują podobne podwójne standardy do opisów działań dyplomacji Izraela. Mimo zgody Izraela i palestyńskiego odrzucenia, między innymi, planu podziału z 1947 roku, planu Clintona z 2000 roku i planu Ehuda Olmerta z 2008, „olbrzymia sieć mediów z imponującymi możliwościami logistycznymi” obwinia Izrael za trwanie konfliktu, popiera starania BDS i służy jako „awangarda przemysłu kłamstw”.  


Podobnie jak wielu Izraelczyków, od centrowo-lewicowych do skrajnie prawicowych, Yemini jest wściekły na redaktorów i dziennikarzy „Haaretz”:


W ostatnim dziesięcioleciu ”Haaretz”, najszerzej na Zachodzie czytana izraelska gazeta po angielsku, stała się głównym filarem przemysłu kłamstw. Problemem nie są artykuły z opiniami. Problem polega na uprzedzeniach, wypaczeniach i kłamstwach, jak również zachęcaniu palestyńskiego nieprzejednania i przemocy, które „Haaretz” popiera.


Choć części gazety nadal są poważne, ”niestety, trzon relacji o konflikcie” został w ostatnich latach „zdominowany przez skrajny margines radykalnej lewicy”.  


Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.

Pierwsza strona ”Haaretz” w latach 1920.



“Choć przedstawia się jako postępowa i demokratyczna – pisze Yemini  - ‘Haaretz’ stara się ‘obejść’ izraelski system podejmowania decyzji (w zasadzie, znieść samostanowienie społeczeństwa i jego wybranych przywódców) przez sprzedawanie zagranicznym wpływowym kręgom (opiniotwórcom, decydentom i światowej opinii publicznej) worek z trzema komunikatami o Izraelu, które wymagają obalenia: (1) że Izrael popełnia zbrodnie wojenne (2) że Izrael jest państwem apartheidu (3) że to Izrael odmawia zawarcia pokoju, nie zaś Palestyńczycy”.


Przykłady tego typu relacji z „Haaretz”, które podaje Yemini, obejmują relację Gideona Levy’ego o żołnierzach izraelskiego patrolu granicznego, którzy rzekomo przywiązali więźniów do osłów, a następnie pędzili osły, aż ofiary zmarły z odniesionych ran, oraz tekst   Yitzaka Laora z twierdzeniem, że izraelscy żołnierze wysadzili w powietrze meczet „z setkami ludzi w środku, włącznie z dziećmi”. Yemini cytuje także fałszywe twierdzenie Levy’ego w 2012 roku, że sondaż pokazał, iż większość Izraelczyków popiera reżim apartheidu oraz jego pełne sympatii artykuły o malezyjskim premierze, Mahathirze Mohamadzie, po szeroko nagłośnionych antysemickich wypowiedziach tego polityka. Jest tam również komentarz Amiry Hass z 2008 roku wobec palestyńskiej intifady, że „rzucanie kamieniami jest przyrodzonym prawem i obowiązkiem każdego poddanego obcym rządom”. Te rzucane kamienie zabiły czternaścioro Izraelczyków. Yemini przytacza twierdzenie Levy’ego z wywiadu dla brytyjskiej gazety „Independent”, że podczas Operacji Płynny Ołów w 2008-09 roku na pierwszej stronie „najpopularniejszej gazety w Izraelu” pojawiło się zdjęcie psa, ale tego dnia nie było ani słowa o „dziesiątkach zabitych Palestyńczyków”. Żaden z tych dziennikarzy nie został wyrzucony z pracy ani nawet nie otrzymał nagany. Yemini mówi, że „Haaretz” nie reprezentuje już liberalnej lub lewicowej części społeczeństwa izraelskiego – skrzydła, które popiera zarówno prawa człowieka, jak i żydowskie, demokratyczne państwo. „Istnieje lewica, która obala kłamstwa i fałszerstwa o Izraelu, i istnieje lewica, która je szerzy”.


Niektórych czytelników może zaskoczyć siła retoryki Yeminiego, ale ma on fakty po swojej stronie i, niestety, niewiele zmieniło się od czasu, kiedy napisał tę książkę. Jak już, to przynajmniej na amerykańskich kampusach fałszywy obraz Izraela jako wyjątkowo złowrogiego państwa zyskał jeszcze na popularności w ciągu ostatnich kilku lat i przegląd dowodów przedstawiony przez Yeminiego do 2014 roku pozostaje bardzo pouczającym wyjaśnieniem tego, jak do tego doszło.


Manufacturing Falsehood

Jewish Review of Books, 12 grudnia 2018

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jeffrey C. Herf

Amerykański historyk, socjolog i politolog specjalizujący się w nowożytnej historii Europy, a szczególnie Niemiec. Profesor Herf związany jest z University of Maryland.

Jego najbardziej znane książki to:

  • Nazi Propaganda for the Arab World, Yale University Press, 2009.
  • “Western Strategy and Public Discussion: The "Double Decision" Makes Sense”. Telos 52 (Summer 1982). New York: Telos Press.
  • Reactionary Modernism: Technology, Culture and Politics in Weimar and the Third Reich (Cambridge University Press, 1984).  Książka tłumaczona na grecki, włoski, japoński portugalski i hiszpański.
  • War By Other Means: Soviet Power, West German Resistance and the Battle of the Euromissiles (The Free Press, 1991.
  • Divided Memory: The Nazi Past in the Two Germanys (Harvard University Press, 1997.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Niepokój
Hili: Upadłeś? 
Ja: Nie, położyłem się na podłodze, żeby ci zrobić zdjęcie.

Więcej

„Gryzoń skunksowy”,
który żuje trujące rośliny
Jerry A. Coyne 

Jest to duży, długo żyjący szczur, który waży do kilograma.

W różnych częściach Afryki Wschodniej żyje czarnobiały gryzoń, grzywak afrykański,  Lophiomys imhausi. Nazywam go “gryzoniem skunksowym” z powodu ich podobnych białoczarnych wzorów na futrze i dlatego, że porusza się powoli (szczególnie jak na gryzonia) oraz, że - jak ze skunksem - spotkanie z nim nie jest przyjemne. 


Skunksa broni przed drapieżnikami cuchnąca (ale nie zabijająca) wydzielina, którą wystrzeliwują z gruczołów koło odbytu. Wyewoluował charakterystyczny “aposematyczny” wzór odstraszający, który mówi drapieżnikom “trzymaj się z daleka ode mnie” (unikanie go przez drapieżniki może być albo wyuczone, albo genetyczne). Podobnie jak skunks grzywak afrykański nie musi poruszać się szybko, bo nie ma powodu bać się drapieżników.  

Więcej

Iran, a  nie Izrael,
jest wrogiem Arabów
'Abdallah Zajed

Karykatura z gazecie ZEA: Iran oburzony na porozumienie między ZEA a Izraelem (Al-Ru'ya, ZEA, 19 września 2020)

Przesłanie do Iranu w świetle pokoju z Izraelem, w artykule pod takim tytułem saudyjski dziennikarz, 'Abdallah Zajed, odpowiedział na ostry atak Iranu na porozumienia o normalizacji stosunków między ZEA, Bahrajnem a Izraelem. Iran, napisał, zapomina, że jest jednym z tych, których zastraszające i terrorystyczne zachowanie destabilizuje region i który stał się wrogiem Arabów. Dodał, że Iran wygłasza slogany o wyzwoleniu Jerozolimy, ale w praktyce nie robi niczego dla realizacji tego celu, a ponadto okupuje wiele krajów arabskich, dążąc równocześnie do celu odrodzenia swojego straconego imperium perskiego.

"Łkania, szlochy, ból i żal rządowych przedstawicieli Iranu i jego marionetek narastają nieustannie, od kiedy ZEA i Bahrajn podpisały porozumienie pokojowe z Izraelem. Rzecznik irańskiego ministerstwa spraw zagranicznych powtarza nieustannie zwroty takie jak “arabska szlachetność” i “islamskie wartości”, podczas gdy irański rząd zapomina o własnych działaniach w regionie i fakcie, że przekroczył wiele czerwonych linii, które zamieniły go w jawnego wroga Arabów.
Irańczycy zapominają, że to oni są w stanie wrogości, a właściwie wojny, z krajami w regionie...." 

Więcej
Blue line

Książka, której jeszcze
nie możesz przeczytać
Anjuli Pandavar


Od redakcji „Listów z naszego sadu”

Brytyjska pisarka, Anjuli Pandavar urodziła się w Republice Południowej Afryki, w rodzinie muzułmańskiej. Ostatecznie porzuciła wiarę na studiach, ale religia nie zamierzała porzucać jej. Islam domaga się kary śmierci dla apostatów. Możesz udawać, że cię nie ma. Możesz również uznać, że nie zgadzasz się na barbarzyństwo, ani na zagrożenie własnego życia, ani  na zagrożenie innych. Za pozwoleniem Autorki publikujemy tu fragment wstępu do nowej książki Anjuli Pandavar, książki która jeszcze nie została opublikowana. The Muslim’s Inner Struggle & The Apostate nie jest tylko kolejną pozycją wśród wielu publikacji byłych muzułmanów, jest potężnym manifestem przeciw najbardziej barbarzyńskiej religii w dzisiejszym świecie.

Więcej

"Ziemia obiecana"
Baracka Obamy
Dov Lipman

Prezydent Barack Obama rozmawia przez telefon izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu 8 czerwca 2009r. Zdjęcie: Pete Souza/White House.

Były prezydent USA w swoje nowej książce wprowadza czytelników w błąd w sposób, który na zawsze utrwali ich negatywne spojrzenie na państwo żydowskie

 

Nigdy nie krytykowałem publicznie byłego prezydenta USA, Baracka Obamy – ani podczas mojej kadencji w Knesecie, ani nigdy – mimo że nie zgadzałem się z wieloma jego posunięciami. Uważam, że Izraelczycy nie powinni angażować się ani ingerować w amerykańską politykę i zawsze po prostu dziękowałem wszystkim amerykańskim prezydentom za ekonomiczne i militarne wsparcie dla Izraela.
Jednak jego pamiętnik, "A Promised Land" jest pełen nieścisłości, którymi moim zdaniem trzeba się zająć. Jego wersja historii Izraela (na początku rozdziału 25) nie tylko pokazuje błędne rozumienie regionu – co miało wpływ na jego politykę jako prezydenta – ale wprowadza czytelników w błąd w sposób, który na zawsze utrwali ich negatywne spojrzenie na państwo żydowskie.

Na przykład, Obama pisze, że Brytyjczycy “okupowali Palestynę”, kiedy wydali Deklarację Balfoura, która postulowała państwo żydowskie. Określanie jednak Wielkiej Brytanii jako “okupanta” wyraźnie rzuca cień wątpliwości na jej prawo do ustalania czegokolwiek o przyszłości Ziemi Świętej. Sytuacja jednak nie tak wyglądała.

Więcej
Blue line

Cyrkowe fikołki, teatralne
gesty i działania opozycji
Weronika Górska

Sejm pod specjalnym nadzorem.

Budynek polskiego Sejmu przypomina kształtem cyrkowy namiot, nic zatem dziwnego, że jego posłowie niejednokrotnie zachowują się jak klowni, iluzjoniści czy wręcz treserzy suwerena. Polski Sejm jest śmieszny, ale nie dla obywateli. Wielu posłów nie stroni też od kabaretu czy teatralnych gestów, zarazem nie podejmując zbyt wielu działań realnie poprawiających życie wyborców. Trudno się zatem dziwić, że duża część Polaków albo wcale nie uczestniczy w wyborach, nie mając zaufania do żadnego ugrupowania, albo też głosuje na „mniejsze zło”. 
Cyrkowo-kabaretowy charakter Sejmu nie jest zjawiskiem nowym.

Więcej

Zamachowcy, demokraci
i potępieńcze łkania
Andrzej Koraszewski 

(Źródło: Fars News Agency)

Nikt nie wie, kto zabił. Ale palce jak namagnesowane zwracają się w jedną stronę. Wskazana strona milczy, jednak żalu po stracie nie wyraża. Generał Strażników Islamskiej Rewolucji Mohsen Fachrizadeh, uważany również za ojca irańskiej bomby atomowej w budowie, zabity został w piątek 27 listopada, w zamachu, który można nazwać konwencjonalnym, czyli bez użycia podejrzanie ultranowoczesnych technik. (No chyba, że uwierzymy niedzielnym doniesieniom z Iranu, że nie było oddziału zamachowców. Był samochód autonomiczny z zamontowaną bronią obsługiwaną zdalnie. Cała operacja trwała 3 minuty.)

Więcej

Listy byłych niewolników
do ich byłych Panów
Lucjan Ferus


Człowiek staje się ateistą, kiedy czuje się lepszy od swego Boga”  - Friedrich Nietzsche.

 

Nie ukrywam, że powyższy tytuł został zainspirowany artykułem „List, który były niewolnik Frederick Douglass napisal do swojego pana w 10 rocznicę ucieczki”. Ukazał się on jakiś czas temu w „Listach z naszego sadu”, a jego wymowny tytuł spodobał mi się do tego stopnia, iż postanowiłem go zaadoptować do niniejszego tekstu. Zacznę od zacytowania buddyjskiej maksymy, która w jednoznaczny (i dość szokujący na „pierwszy rzut oka”) sposób odnosi się do tego problemu:

„Jeśli spotkasz swego pana, zabij go!”. No, no, ostro! Ale tylko pozornie.

Więcej

Premier AP broni polityki
“płaca za mordowanie”
Hugh Fitzgerald

Mohammed Sztajjeh

“Płaca za mordowanie” pokazuje, że AP jest zamieszana w terroryzm, którego – jak twierdzi – nie popiera. Motywuje do terroru przez zapewnianie, że terroryści lub ich rodziny w wypadku ich śmierci w trakcie zamachu będą otrzymywały wsparcie do końca życia, które jest wyższe niż zarobki przeciętnego Palestyńczyka na Zachodnim Brzegu lub w Gazie. Oczywiście, że ta polityka motywuje do terroru: ci terroryści, którzy giną, zostają “męczennikami”, upamiętnianymi przez nazywanie placów i ulic ich nazwiskami, ale także pośmiertnie zapewniają swoimi morderczymi atakami trwałe dochody dla swoich rodzin. Chodzi o olbrzymie sumy: premier Netanjahu w 2018 roku oceniał, że AP wydaje 350 milionów dolarów rocznie na program “płaca za morderstwa”.

Więcej

Ewolucja roślin w reakcji
na ich zbieractwo przez ludzi
Jerry A. Coyne


Jeśli ludzie polują na zwierzęta lub zbierają rośliny, szczególnie jeśli robią to intensywnie, gatunki często ewoluują, by stać się mniej warte polowania lub trudniejsze do zebrania. Na przykład, przemysłowe odławianie, w którym odławia się większe ryby w morzu, doprowadziły do ewolucji osobników, które dojrzewają wcześniej, kiedy są mniejsze, bo małe rozmnażające się ryby są tymi, które nie zostają odłowione. Słonie, na które polowano dla ich kości słoniowej, wyewoluowały w niektórych populacjach mniejsze kły lub nawet w ogóle brak kłów, bo słonie bez kłów pozostawiały więcej potomstwa. (Warunkiem każdej takiej ewolucji jest oczywiście, że wyewoluowana cecha ma przynajmniej częściową podstawę genetyczną.)

Więcej

Antysemici zwalczają
antysemityzm
Ruthie Blum


Jeśli George Orwell przewraca się w tych dniach w grobie, to prawdopodobnie tarza się ze śmiechu tak, że doprowadza siebie i nas do łez. Nadchodzące seminarium internetowe o nienawiści do Żydów jest tylko jednym z niedawnych przykładów zjawiska, którego nie mogli przewidzieć nawet proroczy krytycy, których eseje i powieści przewidywały z mrożącą krew w żyłach poprawnością świat, jaki kształtował się od czasu II wojny światowej. Wydarzenie zaplanowane na 15 grudnia – pod tytułem “Dismantling Antisemitism, Winning Justice” [“Demontowanie antysemityzmu, zdobycie sprawiedliwości”] – jest organizowane przez lewicową, antyizraelską NGO Jewish Voice for Peace (JVP) i moderowane przez JVP i wicedyrektorkę JVP Action, rabinkę Alissę Wise.

Więcej
Blue line

Mordercza wojna
o zdrowie moralne
Andrzej Koraszewski 

Abubakar Shekau, przywódca Boko Haram, mówi, że nie może zostać zaaresztowany, ponieważ wykonuje dzieło Boga i Bóg go osłoni. Shekau, w pół godzinnym wideo odpowiada na zapowiedź ujęcia go przez nigeryjską armię i przysięga, że będzie kontynuował wojnę przeciwko rządowi. (Zdjęcie: nigeryjski The Daily Times)


Wiadomości z Afryki docierają do nas rzadko, a kiedy docierają, wzrok zaledwie zaczepia się na ułamek sekundy o tytuł i wędruje dalej. W stanie Kano, na północy Nigerii, właśnie zniszczono blisko dwa miliony butelek alkoholu. Muzułmańskie władze tego stanu wprowadzają coraz ostrzejsze prawo szariatu. Nigeria ma dziś ponad 200 milionów ludności, czterdzieści osiem procent stanowią chrześcijanie ponad czterdzieści trzy procent muzułmanie. Zaledwie dziesięć procent (czyli koło 20 milionów) należy do plemienia Fulani, mieszkającego głównie na południu, plemienia najbardziej zradykalizowanego, słynącego z nieustannego mordowania chrześcijan.

Więcej

Ciekawy opis
antysemityzmu z 1944 roku
Elder of Ziyon


Socjalistyczna lewica chce, byśmy myśleli, że tylko antyżydowskie uprzedzenie jest identyczne z antysemityzmem, ponieważ chcą odwrócić uwagę od ich nowego, niemal religijnego ruchu nienawiści do Izraela. Dzisiaj jednak antysyjonizm ma dużo więcej wspólnego z tradycyjnym antysemityzmem niż jego dzisiejsza prymitywna, prawicowa odmiana. Właśnie natknąłem się na artykuł Johna LaFarge w “Religious Education”, 1944, o antysemityzmie. LaFarge był  księdzem-jezuitą i przywódcą w walce z antysemityzmem i rasizmem.

Więcej
Blue line

Lekcja zdalna
i pytanie dodatkowe
Marcin Kruk


Lekcje zdalne mają swoje plusy i minusy, i jak można sądzić ze sporadycznych ostatnio kontaktów z kolegami, w środowisku nauczycielskim panuje silne przekonanie o zdecydowanej dominacji minusów nad plusami. Jakby na sprawę nie patrzeć, nowy wspaniały świat jest piekielnie irytujący. Obawiam się, że uczniowie, którzy najbardziej potrzebują naszej pomocy, są w tym systemie najbardziej poszkodowani, bo nie ma jak do nich dotrzeć. Zdawać by się mogło, że ta narzucona przez pandemię rewolucja wyłącznie wzmocni tradycyjny podział na uczniów aktywnych i motywowanych w domu do nauki, uczniów jakich takich i tych zagubionych, którzy z każdym rokiem nauki bardziej szkoły nienawidzą, zazwyczaj z wzajemnością, bo nauczyciel też człowiek i trudno mu darzyć wroga sympatią.

Więcej

Kto finansuje palestyńskie
organizacje terrorystyczne?
Maurice Hirsch

Rina Schnerb, izraelska nastolatka zamordowana przez terrorystów opłacanych przez europejskich podatników. 

Palestyńscy terroryści w sierpniu 2019 roku detonowali bombę przy źródle wody, mordując 17-letnia Rinę Schnerb i poważnie raniąc jej ojca i brata. Śledztwo w sprawie tego zamachu doprowadziło do aresztowania dziesiątków terrorystów z desygnowanego przez wiele krajów  jako organizacja terrorystyczna Ludowego Frontu Wyzwolenia Palestyny (LFWP). Czterech z sześciu głównych terrorystów było nie tylko członkami LFWP, ale byli także centralnymi figurami w palestyńskich organizacjach pozarządowych (NGO), które otrzymywały znaczne środki finansowe od Unii Europejskiej. 
Choć UE zaprzeczyła możliwości, że środki Unii dawane NGO, w których byli zatrudnieni ci terroryści, faktycznie finansowały zamach, po morderstwie UE oznajmiła, że dodała nowy warunek do swojego formularza z “Ogólnymi warunkami”, jakie wypełniają NGO proszące o wsparcie.

Więcej

Jak ewoluuuje
altruizm?
Jerry A. Coyne

Uroczo porwany instynkt rodzicielski.

Krótka odpowiedź: przez dobór krewniaczy.


W nowym artykule w “Proceedings of the National Academy of Sciences” (PNAS), pokazanym poniżej, i ogólnie w biologii ewolucyjnej altruizm jest definiowany jako “zachowanie zmniejszające oczekiwane przetrwanie i/lub rozmnożenie (dostosowanie) dawcy, podnosząc równocześnie dostosowanie biorcy”.  

Więcej

Odkrywając pokój
w Dubaju
Ben-Dror Yemini

Wspaniałe spotkanie w Dubaju

Dubaj, Zjednoczone Emiraty Arabskie – Dwie młode miejscowe kobiety weszły do baru. Obie były ubrane w tradycyjną czarną odzież, okryte od stop do głów. Wraz z maska chroniącą przeciwko koronawirusowi, tylko oczy były widoczne. Wyglądało to jak nikab.


“No ładnie, tylko tego nam brakowało” – pomyślałem, bo dokładnie o tej porze mieliśmy tam wyznaczone spotkanie z grupą ludzi z uniwersytetu. Jesteśmy w Dubaju.

Myślałem, że te kobiety to jakieś islamistki, które przyszły, żeby przeszkodzić w spotkaniu. Minuty mijały. Zanim zrozumiałem, co się dzieje, jedna z nich podeszła do mnie i przedstawiła się w świetnym języku angielskim.


“Na imię mi Lubna” – powiedziała i wyciągnęła rękę. Przez moment wahałem się, czego ona chce? Okazało się, że te młode kobiety ubrane w abaje były częścią grupy, która przyszła na spotkanie. 

Więcej

Jak Jarosław Kaczyński
rozpętał wojnę domową
Weronika Górska 


„Mamy wojnę domową. (…) Od dawna Jarosław Kaczyński prowadził Polskę w stronę wojny domowej, świadomie eskalował nastroje” – stwierdziła Eliza Michalik w felietonie z 19 listopada To już jest wojna domowa, podkreślając, że to nie jest coś, co może się stać, przed czym należy ostrzegać, ale coś, co faktycznie się zaczęło. Brutalność policji – również nieoznakowanych funkcjonariuszy – wobec pokojowo demonstrujących kobiet i młodzieży, a nawet wobec dziennikarzy i opozycyjnych posłów, upolitycznienie kolejnych instytucji państwowych, stanowienie prawa w sposób niezgodny z prawem, pozbawienie immunitetu sędziego Tuleji... 

W jaki sposób ta wojna wybuchła?

Więcej

Izraelski opór przeciwko
arabskiej kolonizacji
Vic Rosenthal 


Według Ha'aretz, NBC, CBS, NPR, BBC, UE, ONZ i niezliczonych bywalców mediów społecznościowych 4 listopada tego roku rzekomo zburzono całą palestyńską wieś i z całej jej populacji uczyniono bezdomnych. Ilhan Omar oskarżyła Izrael o “ciężką zbrodnię … czystkę etniczną” i wezwała do „zaprzestania finansowania” Izraela. Według tej opowieści, zostało to zrobione “pod osłoną wyborów w USA”, żeby pozwolić na zastąpienie Palestyńczyków na tych terytoriach żydowskimi “osadnikami”. Czyn nazwano “nielegalnym”, “bezprawnym, “nieludzkim” i jeszcze gorzej.

Więcej

Filozof zainfekowany
efektem potwierdzenia
Jerry A. Coyne 

Holmes Rolstone III (zrzut z ekranu z wideo)

Religijne potwierdzenia, jak w tym wideo poniżej, zawsze mnie złoszczą do tego stopnia, że chciałbym nazwać filozofa Holmesa Rolstona III tępakiem, który wyłudza pieniądze pod fałszywym pretekstem. Powstrzymam się jednak od takich wyzwisk. Niemniej to, co wychodzi z ust Rolstona w krótkim wywiadzie Closer to Truth, jest zwykłym śmieciem: nawet nie jest znośną filozofią. Powinno przygnębiać wszystkich racjonalnych ludzi, że taki człowiek nie tylko wyraża śmiechu godne efekty potwierdzenia, ale jeszcze płacą mu za to.

Więcej

Usprawiedliwianie muzułmańskiej
wściekłości na karykatury
Hazem Saghieh

\

Wychodząca w Londynie gazeta saudyjska, “Al-Sharq Al-Awsat”, opublikowała 8 listopada artykuł libańskiego dziennikarza Hazema Saghieha, który skrytykował trzech islamskich przywódców – tureckiego prezydenta Erdogana, pakistańskiego premiera Imrana Khana i byłego malezyjskiego premiera Mahathira Muhammada - za usprawiedliwianie niedawnych islamistycznych zamachów terrorystycznych w Europie, a szczególnie za popieranie argumentu, który jest powszechny w świecie muzułmańskim, a mianowicie, że w Europie panuje hipokryzja, 

Więcej
Blue line

Diabelnie skuteczny
strach przed piekłem
Lucjan Ferus


Będzie to nieco spóźniony temat, trudno. Otóż w niedawne Zaduszki (czyli właściwe święto zmarłych), spośród wielu wystąpień osób duchownych w telewizji, zwróciła moją uwagę wypowiedź jakiegoś księdza, który mniej więcej powiedział coś takiego (nie zdążyłem dokładnie zapisać całości):

„Szczególnie jest ważna modlitwa za tych zmarłych, którzy jeszcze czekają na spotkanie z Bogiem, aby mogli dostać odpust zupełny”. I coś tam jeszcze, iż „zmarli czekają na naszą pomoc w formie modlitwy i starają się nam pomagać w życiu doczesnym”, czy jakoś podobnie, o ile dobrze usłyszałem i zapamiętałem.

Więcej

Dlaczego Bractwo
Muzułmańskie wylazło z nory
Khaled Abu Toameh

Komunikat, jaki Arabowie wysyłają nowej administracji USA: nie powtarzajcie błędów byłego prezydenta, Baracka Obamy, którego administracja stanęła po stronie egipskiego prezydenta, Mohammeda Morsiego, członka Bractwa Muzułmańskiego. Na zdjęciu: &Oacute;wczesny sekretarz stanu USA, John Kerry (po lewej) spotyka się z Morsim w Kairze 3 marca 2013 roku. (Zdjęcie: wikipedia)

Czy nowa administracja USA, prawdopodobnie pod przywództwem Joe Bidena, pomoże ożywić Bractwo Muzułmańskie, które jest uważane za organizację terrorystyczną przez Egipt,  Arabie Saudyjską, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Syrię? Dlaczego Bractwo Muzułmańskie nie posiada się z radości z powodu „zwycięstwa” Bidena?  Niektórzy Arabowie mówią, że niepokoją się, kiedy widzą Bractwo Muzułmańskie świętujące wynik wyborów prezydenckich w USA. Obawiają się, że Bractwo Muzułmańskie, przygotowuje triumfalny powrót.

Więcej

Mowa pozasejmowa
do obywatela Kaczyńskiego
Andrzej Koraszewski 

(Zrzut z ekranu z wideo)

Szanowny panie naczelniku, prezesie, wicepremierze, pośle – sam nie wiem jak chciałby pan, iżby się do niego zwracać. Chyba jednak pozostanę przy obywatelu, to bowiem stawia nas w relacji partnerskiej, jako iż obaj jesteśmy tym samym, równymi sobie obywatelami Rzeczpospolitej.


Chciałbym cię obywatelu Kaczyński przeprosić za ten okrzyk w sejmowej izbie, że będziesz siedział. Jeśli dożyję i będę mógł głos mój rzucić na szalę, głosować będę na partię, która obieca, że będziesz miał uczciwy proces, że staniesz przed niezależnymi sędziami, na których żaden Ławrientij Beria, ani inny Zbigniew Ziobro nie będzie mógł mieć żadnego wpływu. Mam nadzieję, że będzie to partia, która przywróci również parlamentarny język w naszym Sejmie. Niezbyt właściwe to słowo „przywróci”. Tak, wiem, hołubicie w tym naszym Sejmie tradycję narodowego warcholstwa i ze smutkiem patrzę, jak wasze warcholstwo udziela się również tym, którzy mają w tej izbie mnie reprezentować.

Więcej

Brytyjski rząd raz
za razem opluwa Izrael
David Collier

Gdyby Algieria zgłosiła rezolucję deklarującą, że ziemia jest płaska i że to Izrael ją spłaszczył, zostałaby przyjęta w głosowaniu stosunkiem głosów 164 do 13 przy 26 głosach wstrzymujących się – Abba Eban.

Konserwatywny rząd ma większość liczącą 80 posłów. To znaczy, że po raz pierwszy od ponad dziesięciu lat mamy rząd z przestrzenią na manewry. Oznaki były dobre. Boris Johnson ośmieszał ruch BDS i Partia Konserwatywna publicznie i głośno mówiła o antyizraelskim skrzywieniu na międzynarodowych forach, takich jak Organizacja Narodów Zjednoczonych.

W czerwcu 2018 roku Borys zaatakował Radę Praw Człowieka ONZ, nazywając permanentny, antyizraelski punkt ich programu „nieproporcjonalnym i szkodliwym”, i obiecał głosować przeciwko tym rezolucjom, jeśli będą kontynuowane. Kiedy jednak Konserwatywny rząd stanął przed rzeczywistym testem – i poszedł razem z łajdackim tłumem. W Organizacji Narodów Zjednoczonych odbywa się obecnie 75. sesja Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

Na porządku dnia są dwadzieścia cztery rezolucje. Niewiarygodne, siedemnaście z nich atakuje Izrael. Oglądając stan świata każdy człowiek o zdrowych zmysłach musi się zastanawiać, jak to jest możliwe, że Izrael zasługuje na niemal 75% czasu ONZ.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Mułłowie świętują w nadziei
na powrót do bomby nuklearnej
Majid Rafizadeh

Urojenie osobistej
dyplomacji
Jonathan S. Tobin

Cztery gatunki pingwinów
białobrewych, a nie tylko jeden?
Jerry A. Coyne

Trzynastu wspaniałych
pod wodzą misjonarza
Andrzej Koraszewski 

Gra w łajdactwo,
by zrozumieć łajdaków
Steven Novella

Europa poddaje się
potworowi politycznego islamu
Hamed 'Abdel-Samad

W wasze ręce,
czyli moja nowa książka
Andrzej Koraszewski 

Historyczna Palestyna:
czyli co należy wiedzieć!
Sheri Oz

Przekleństwo naszych czasów
i wszystkich wcześniejszych
Marcin Kruk

Wybory 2020 były
okropne
Caroline Glick

Dylemat moralny
czy prosty wybór?
Lucjan Ferus

Amerykańsko-żydowsko
-radzieckie doświadczenie
Izabella Tabarovsky

Muślinowa kurtyna
samooszustwa
Andrzej Koraszewski 

Meczet Al-Aksa nie
należy do Palestyńczyków
Khaled Abu Toameh

Święta wojna Erdoğana
przeciw ‘niewiernej Europie’
Burak Bekdil

Blue line
Polecane
artykuły

Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk