Prawda

Niedziela, 3 marca 2024 - 17:09

« Poprzedni Następny »


Przekonajcie mnie dlaczego mam głosować na Trzaskowskiego


Andrzej Koraszewski 2020-07-01

Zamach na prezydenta Narutowicza.
Zamach na prezydenta Narutowicza.

Trudno powiedzieć, czy ten apel był dramatyczny, czy szyderczy. Przeglądając późnym wieczorem Internet zobaczyłem gdzieś wpis człowieka, którego nie znam. Zaintrygował mnie tytuł: „Przekonajcie mnie, dlaczego mam w drugiej turze głosować na Trzaskowskiego, macie dwa tygodnie czasu”. Dalej autor informował, że widzi wkoło pogardę i bezmiar niechęci, że nie jest zwolennikiem Dudy, ale zupełnie nie rozumie dlaczego miałby głosować na Trzaskowskiego. Pisał, że chce się dowiedzieć, czy potrafimy go przekonać. Do Rafała Trzaskowskiego i do jego obozu pełnego pogardy dla innych.

To gorzkie słowa. Przeczytałem, poszedłem dalej i dopiero w nocy uświadomiłem sobie, że być może to  jedno z najważniejszych wyzwań w chwili obecnej. Rano nie umiałem już odszukać tego wpisu, więc jest to list do pana Dariusza i nie tylko do niego. Nic o nim nie wiem, rozmowa twarzą w twarz byłaby łatwiejsza. Rozmowa nie jest wykładem, zakłada relacje partnerskie, równość, uzupełnia ją mowa ciała, tak zawsze ważna w naszych kontaktach.


Nie wiem, ile autor tego wpisu ma lat, jakie ma wykształcenie, znam tylko ten jego wpis, którego na domiar złego nie mogę przeczytać ponownie, a wielokrotna lektura nawet krótkiego  przekazu mówi nam wiele więcej.


Od czego bym zaczął? Dobre pytanie, przecież to zależy od okoliczności. Być może zacząłbym od spraw bardzo odległych, od tego, że kilkaset milionów ludzi chce dziś uciec z krajów rządzonych przez ich rodaków. Ojczyzna bywa macochą częściej niż umiemy to sobie wyobrazić. Dokąd ludzie chcą od tej macochy uciekać? Na szczycie listy marzeń są nieodmiennie Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, w Europie Niemcy, Wielka Brytania, kraje skandynawskie, Francja. W świecie bez granic w ciągu kilku tygodni do USA wlałyby się dziesiątki, a może i setki milionów mieszkańców Meksyku, Wenezueli, Kuby, ale również Brazylii czy Argentyny. Podróż z Afryki byłaby trudniejsza. Ale tu chętnych byłoby nawet więcej.


Cudza ojczyzna bywa bardziej ludzka. Dlaczego Stany Zjednoczone są na czele tej listy? Długa historia długiej drogi ograniczania samowoli władców. Hasła Rewolucji Francuskiej wygrały w Ameryce, bo tam się zlały z tradycją brytyjskiego parlamentaryzmu. Niektórzy podejrzewali, że Waszyngton ogłosi się cesarzem. Ojcowie założyciele Stanów Zjednoczonych wiedzieli, że władza rodzi niezdrowe ambicje, że politykom nie wolno ufać. Stąd system trójpodziału władzy i wiele możliwości blokowania nadmiernych apetytów. Długo myślano, co zrobić, żeby uniemożliwić narodzenie się despotyzmu, możliwość przerodzenia się państwa w tyranię. Skomplikowany system elektorski wyboru prezydenta, Kongres i Senat, które mogą zawetować decyzje prezydenta, gwarantowana niezależność Sądu Najwyższego (i jeszcze sprawa, która z czasem narobiła sporo kłopotów, niezbywalne prawo posiadania broni), wolność słowa i ciekawy konstytucyjny zapis o religii. Szkoda, że w naszych szkołach nie ma lekcji o amerykańskiej konstytucji i jej poprawkach. Można się z tej historii wiele nauczyć o tym, jak utrudnić ojczyźnie zostanie macochą.


Co to wszystko ma wspólnego z drugą turą i Rafałem Trzaskowskim? Sporo. Idealnej demokracji nie ma nigdzie. Są jednak miejsca, gdzie politycy mogą robić mniej złego, a równocześnie dostarczać więcej tego, czego od nich oczekujemy. Oczekujemy bezpieczeństwa, organizacji społecznego ładu, w którym daje się żyć, wymiaru sprawiedliwości ścigającego pasażerów na gapę, równych praw, i zażartych sporów o to, jak i na co wydawać pieniądze ze wspólnej kasy. Najważniejsze jednak jest w tym wszystkim pilnowanie samych polityków. Nie wolno ufać żadnemu z nich, ale sama nieufność nie wystarcza, konieczny jest system gwarantujący, że oni sami będą sobie nawzajem patrzyli na ręce, a reguły gry będą na tyle wyraźnie, żeby trzymały w ryzach również możliwość robienia sobie przez nich  wzajemnych świństw. Polityka jest brudną grą i dlatego muszą być jasne reguły i sędzia z gwizdkiem, inaczej będą zabijać siebie nawzajem, a nam wszystkim stworzą piekło.


Nasza demokracja nie ma tradycji, mieliśmy tradycję republiki szlachty folwarcznej i pańszczyzny, ojczyzny będącej macochą dla lwiej części mieszkańców kraju, liberum veto i niemożność stanowienia praw, a potem prawa narzucane przez zaborców, a wreszcie niepodległość, w której wszyscy skoczyli sobie wzajemnie do gardeł. Potem, w 1989, zrobiliśmy krok do przodu, próbowaliśmy tworzyć instytucje na wzór innych krajów, domyślając się, że ten trójpodział władzy może być ważny, chociaż polski Sejm pozostał przysłowiowym polskim sejmem, w którym więcej było pustego gadania niż umiejętności tworzenia praw. Nasze demokratyczne instytucje nie były już tak fasadowe jak w czasach komunizmu, ani tak nieskuteczne jak w Rosji czy na Ukrainie, ale daleko im było do skuteczności tych w Ameryce czy w Nowej Zelandii. Kto wie, może najważniejszy był samorząd lokalny, ale ludzie chcieli dobrego władcy, który cudem zmieni macochę w prawdziwą ojczyznę. Dobry władca się nie pojawił, bo nie mógł się pojawić, a demokracji uczyliśmy się kiepsko. Działo się wiele rzeczy dobrych, w końcu nigdy w przeszłości, w tak krótkim czasie nie zyskaliśmy tak wiele. Polityka jest jednak ważna. To głównie od niej zależy, czy będziemy postrzegać ojczyznę jako ojczyznę, czy jako macochę. To w dużej mierze zależy od tego, czy i jak rozumiemy słowo demokracja, czy rozumiemy wagę trójpodziału władzy i konstytucji regulującej zakresy kompetencji polityków i działanie systemu wzajemnej kontroli.


Dlaczego warto oddać głos na kogoś, kto nie będzie marionetką rządzącej partii? Prezydent ma prawo weta, jest również strażnikiem Konstytucji. W polskim systemie prezydent nie ma władzy wykonawczej, może czasem wychodzić z inicjatywą ustawodawczą, ale nie to jest najważniejsze, jest ważną instytucją chroniącą nas przed despotyzmem. Dla mnie to wystarczająco dużo, żebym nie miał wątpliwości, na kogo oddać mój głos.      


Mieszkam w małym miasteczku, w którym Andrzej Duda wygrałby w pierwszym podejściu, uzyskując solidne 57 procent głosów. Kilku moich przyjaciół będzie w drugiej turze głosować inaczej niż ja. Nie mam do nich pretensji, nie zajmuję się agitacją. Gdybyśmy byli prawdziwszą demokracją, znaczenie tych wyborów byłoby mniejsze, ale jesteśmy na rozdrożu i nasza słaba demokracja może być po tych wyborach jeszcze słabsza, a to może oznaczać, że młodzi ludzie znów będą marzyć o ucieczce od ojczyzny, która jest marną ojczyzną. Chyba warto w tej drugiej turze oddać głos na Trzaskowskiego. Ale nawet jeśli wygra, nie będzie to oznaczać cudu, nie staniemy się z dnia na dzień prawdziwą demokracją, będzie to zaledwie krok w kierunku bardziej konstytucyjnego ładu. Chyba warto, bo wiara w obiecujących dobre zmiany nie ma sensu. Dając wiarę takim obietnicom mamy gwarancję, że znowu zostaniemy oszukani, poniekąd na własne życzenie. Zostając w domu, też głosujemy, jednak chyba najmniej rozsądnie, zdając się na innych. Warto budować system, w którym politycy  kontrolują się wzajemnie, bo wówczas nasz głos może autentycznie decydować o naszym życiu.  


Tak więc na cud nie warto czekać, ale nasz głos ma znaczenie, być może większe niż nam się zdaje, może być również ważny dla tych, którzy przyjdą po nas.                                                                         


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
1. @subject Hal 2020-07-01








Przesada
Ja: Czemu się tak przyglądasz? 
Hili: Patrzę czy drzewa kwitną.
Ja: Coś ci się pomyliło.

Więcej

Bogu/bogom nic
nie jesteśmy winni (III)
Lucjan Ferus

Stworzenie gwiazd, Kaplica Sykstyńska, Michał Anioł (Wikipedia)

Jesteście zszokowani wizerunkiem Boga jaki wynika z mojego rozumowania? Podejrzewaliście, że właśnie taki może być nasz Stwórca? Różni się on „trochę” od tego, jakiego poznawaliśmy na lekcjach religii, prawda? Jesteście tym zbulwersowani, a może nawet co niektórzy obrażeni?

Całkiem niepotrzebnie, możecie mi wierzyć. Pragnę was uspokoić: ten wizerunek Boga jest ani mniej ani bardziej prawdziwy od jakiegokolwiek innego z naszych „świętych ksiąg” lub religijnej tradycji.

Więcej

Opary zbiorowego
obłędu
Andrzej Koraszewski


Zachód staje na głowie, żeby prawdziwą masakrę Żydów przeprowadzoną przez islamo-nazistów z Hamasu zatrzeć kłamstwami o rzekomych masakrach biednych Palestyńczyków dokonywanych przez „żydowskich faszystów”. Prawdy Hamasu wydają się być święte dla zachodnich polityków, dyplomatów, dziennikarzy i celebrytów. Nasze nowe Ministerstwo Spraw Zagranicznych pozostaje wierne tradycji pisowskich dyplomatów i właśnie doniosło o swoim zaniepokojeniu:

Więcej
Blue line

Wszyscy jesteśmy
imigrantami
Andrzej Koraszewski 


„Litwini uważają mnie za zdrajcę” – powiedział mi kiedyś w rozmowie Jerzy Giedoyc z tym swoim zagadkowym uśmiechem. Urodził się w Mińsku, do szkoły poszedł w Moskwie, jego pierwszym językiem był rosyjski, polskiego nauczył się później. Litewskie korzenie były dla niego raczej legendą, niż źródłem tożsamości. Polska była najważniejsza. Żałuję, że nie zadałem mu w tamtej rozmowie pytań, które zadałbym dzisiaj. Mój pradziad uciekł z Litwy po powstaniu styczniowym, osiadł w zaborze niemieckim w 1864 roku. Litewska gałąź rodziny była spolonizowana od kilkuset lat.
Dopiero kiedy zamieszkałem w Anglii zaczęło mnie fascynować pytanie, jak funkcjonuje proces przejmowania języka i kultury kolonizatorów przez ziemiaństwo skolonizowanego narodu? Irlandia, Finlandia. Litwa. Trzy kraje, w których elity przeszły na język najeźdźcy, a stara narodowa kultura tliła się w „warstwach niższych”. W Polsce każde dziecko zna słowa „Litwo ojczyzno moja”, ale nie spotkałem polonisty, który zastanawiałby się nad pytaniem, jak to brzmi po litewsku. Polską literaturę niesłychanie wzbogacili polskojęzyczni Litwini, ale ten fenomen wzbogacenia własnej kultury przez ludzi z narodów podbitych jest doskonale znany w literaturze szwedzkiej, a jeszcze bardziej w literaturze anglosaskiej czy francuskiej.     

Więcej

Protokoły mędrców Syjonu
w Karcie Hamasu
Eliyahu Stern

Okładka arabskiego tłumaczenia Protokołów mędrców Syjonu (Zdjęcie: https://books.e3raf.co/b13632/)

To jest ziemia, która należy do Boga i którą mogą posiadać jedynie muzułmanie. Hamas wierzy, że ta ziemia – „od rzeki (Jordan) do morza (Śródziemnego)” – stała się wakf podczas wczesnych podbojów islamskich wkrótce po śmierci proroka Mahometa i że muzułmanie są zobowiązani wyzwolić ją od Żydów poprzez dżihad (świętą wojnę). 

Drugim źródłem jest antysemicka nienawiść do Żydów, gdziekolwiek się znajdują. Nienawiść ta wywodzi się ze starożytnych źródeł islamu (Koran, hadisy i ich interpretacje, a także historyczne relacje z życia Proroka). Ale opiera się także na obrazie Żyda, jaki pojawia się w źródłach antysemickich przejętych z kręgów chrześcijaństwa i Zachodu.

Więcej
Blue line

Współudział UE w finansowaniu
irańskiego terrroru
Majid Rafizadeh

Zarówno Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej jak i wszystkie tworzone przez Iran milicje posługują się nazistowskim salutem. Europa woli tego nie zauważać. Na zdjęciu bojownicy Hezbollahu. 

Za pozornie łagodnymi transakcjami handlowymi kryje się niepokojąca rzeczywistość: fundusze wygenerowane z handlu Europy z Iranem są kierowane na działania, które obecnie przedłużają przemoc i konflikty oraz stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla Europy, Bliskiego Wschodu i interesów bezpieczeństwa Ameryki.... Od 2012 r. reżim irański przeznaczył ponad 13 miliardów dolarów na wsparcie swojej sieci terrorystycznych milicji.

Więcej

Powtarzanie kłamstwa
czyni je powszechną prawdą
Elder of Ziyon

Po zakończeniu pierwszej wojny światowej i upadku Imperium Osmańskiego na konferencji w San Remo (w dniach 19–26 kwietnia 1920) ustalono granice niepodległych krajów arabskich jak również uznano, że po przyznaniu Arabom Transjordanii, obszar Mandatu Palestyńskiego od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego będzie Domem Narodu Żydowskiego. Decyzja została zatwierdzona przez Ligę Narodów.  (Źródło zdjęcia: Wikipedia.)

Izraelożercy swobodnie stosowali metodę Wielkiego Kłamstwa. Widzimy to dzisiaj, gdy stosują terminy „ludobójstwo” i „apartheid” wobec Izraela. Już nawet nie udają, że bronią tych absurdalnych oskarżeń – wierzą, że po prostu je powtarzając i traktując jako oczywistość, mogą zaszczepić w ludzkich umysłach skojarzenie między Izraelem a tymi zbrodniami przeciwko ludzkości, tak aby kłamstwa zostały zaakceptowane jako oczywista prawda. Nikt nie może uwierzyć, że są tak bezczelnie okłamywani.


Ale przed tymi zniesławieniami było inne kłamstwo, które udokumentowałem wcześniej – kłamstwo, że Izrael znajduje się na „okupowanym” lub („skradzionym”) „terytorium palestyńskim”. 

Więcej

Carl Zimmer o gatunkach
i ochronie
Jerry Coyne i Greg Mayer


Wczoraj [19 lutego] Carl Zimmer opublikował w „New York Times” artykuł na temat pojęcia gatunków i ich ochrony. Greg i ja przedyskutowaliśmy ten artykuł i postanowiliśmy go omówić. Obaj uznaliśmy, że chociaż Zimmer nie zajmuje stanowiska w sprawie koncepcji gatunków (co jest dobre), porusza ważny temat. A wydaje się on być następujący: ochrona różnorodności biologicznej zależy w decydującym stopniu od tego, co biolodzy uznają za „gatunek”. Naszym zdaniem argument ten nie jest poprawny, ponieważ różnorodność biologiczną można chronić niezależnie od koncepcji gatunku, mimo że niektórzy biolodzy wydają się uważać, że musimy chronić gatunki. 

Więcej

Jak działa kampania
„przemocy osadników”
Caroline B. Glick

Givat Eitam koło Efratu, wrzesień 2007. Zdjęcie: Michal Fattal/Flash90.

Po południu w ubiegłą sobotę  71-letnia Hagar Gefen jechała przez Dolinę Jordanu, kiedy została napadnięta przez palestyńskich napastników. Wyciągnęli ją z samochodu, pobili i ukradli pojazd.

Gefen jest działaczką antysyjonistyczną powiązaną z radykalną organizacją pozarządową pod nazwą „Patrząc okupacji w oczy”. Modus operandi jej grupy polega na nękaniu izraelskiej ludności cywilnej i sił zbrojnych w Judei i Samarii w celu ich demonizowania. Jak napisali niedawno przywódcy tej organizacji: „Inicjujemy bezpośrednie działania, które denerwują osadników i rzucają wyzwanie siłom bezpieczeństwa. Współpracujemy z palestyńskimi kolegami, którzy często stoją razem z nami na Zachodnim Brzegu”.

Więcej

Zachód nakarmi
głodujących Jemeńczyków
Steven Stalinsky

Niedożywione dziecko w jemeńskim szpitalu

Na całym Bliskim Wschodzie upadłe państwa i terytoria są zależne od ogromnych ilości pomocy humanitarnej z Zachodu, która ma na celu wyżywienie ludności i opiekę nad nią. Wiele z nich jest de facto kontrolowanych przez Iran za pośrednictwem pełnomocników. Jednym z takich pełnomocników jest Ansar Allah, powszechnie znana jako Hutii, organizacja panująca nad znaczną częścią kraju, w tym nad stolicą Saną i 70-80 procent populacji. Huti przez ostatnią dekadę zaopatrywani byli przez Iran w zaawansowaną i wyrafinowaną broń.

Więcej

Porwani przez Hamas
i ślepota moralna
Liat Collins

EYLON LEVY. Izrael nie potrzebuje pouczeń obcych rządów na temat znaczenia uwolnienia zakładników.(zdjęcie: HAIM ZACH/GPO)

Tak się złożyło, że po porannym czytaniu gazet po prostu podniosło mi się ciśnienie krwi.


Na przykład artykuł na pierwszej stronie z 15 lutego głosił: „Biały Dom nalegał, aby ‘wszyscy, włącznie z Izraelem’, zrobili wszystko, co w ich mocy, by osiągnąć porozumienie w sprawie uwolnienia zakładników, w czasie, kiedy są doniesienia, że premier Benjamin Netanjahu nie aprobował ponownego wysłania delegacji do Kairu w celu dalszych negocjacji”.

Więcej
Blue line

„Przebudzone”
skrzydło Hamasu
Brendan O’Neill


Czy teraz możemy nazwać je marszami nienawiści? W sobotę w Londynie odbyło się kolejne zgromadzenie pieniących się Izraelofobów. Kolejne hałaśliwe zgromadzenie burżuazyjnych lewicowców i radykalnych islamistów. Kolejna długa wędrówka przez miasto tej najbardziej nikczemnej bandy klientów Waitrose i fanów dżihadu, afektowanych liberałów i ludzi, którzy wymierzą im sto batów, jeśli rewolucja islamska kiedykolwiek dopadnie Wielką Brytanię. 

Więcej

Jeśli Hamas przyznaje,
że zginęło 6000 terrorystów...
Elder of Ziyon

Źródło zdjęcia: biuro rzecznika prasowego IDF.

Dziś pojawia się wiele raportów cytujących anonimowego funkcjonariusza Hamasu w Katarze, który powiedział, że Hamas szacuje, że zginęło jedynie 6 000 terrorystów, a nie 12 tysięcy, jak szacuje Izrael.

Kto mówi prawdę?

 

Spójrzmy na pełny cytat Reutersa w kontekście:

Więcej
Blue line

Dzień po
i jego konteksty
Andrzej Koraszewski

Londyńska ulica sprzymierzona z barbarią (Źródło: Instagram)

Podczas gdy w Polsce toczą się teologiczno-sejmowe spory o tabletkę „dzień po”, w Ameryce wrzenie, w związku z jednoznacznym planem na „dzień po” przedstawionym przez premiera Netanjahu. Po dwóch latach wojny w Ukrainie nikt jeszcze niczego nie planuje na „dzień po”, ponieważ ta perspektywa wydaje się zbyt odległa. W Gazie coraz częściej widzimy tłumy mieszkańców przeklinających Hamas, a nawet życzących Izraelowi szybkiego zwycięstwa. 

Więcej

Hamas: Palestyńscy cywile
są także terrorystami
Khaled Abu Toameh

<span>Udział palestyńskich cywilów w masakrze 7 października i w porwaniu Izraelczyków jest niezwykle niepokojący: pokazuje, że duża liczba ludzi w Strefie Gazy faktycznie wspiera Hamas i jego terroryzm przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: terrorysta Hamasu i palestyńscy cywilni wspólnicy wchodzą do kibucu Be'eri, aby mordować, gwałcić i torturować Żydów, 7 października 2023 r. (Źródło zdjęcia: kamera bezpieczeństwa kibucu Be'eri)</span>

Od ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. przywódcy tej wspieranej przez Iran grupy terrorystycznej próbują zdystansować się od okrucieństw, zrzucając na palestyńskich cywilów odpowiedzialność za niektóre zbrodnie, w tym morderstwa, ścięcia głów, gwałty, tortury, porwania, okaleczenie i spalenie setek izraelskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

Są to ci sami cywile, których Hamas od dawna używa jako ludzkich tarcz w swoim Dżihadzie (świętej wojnie), by mordować Żydów i unicestwić Izrael.

Więcej

Bogu/bogom nic
nie jesteśmy winni (II)
Lucjan Ferus

Giovanni di Paolo (1403-1483), Chrzest Chrystusa, Galeria Fine Art Express.

Drugie pytanie jakie się nasuwa w związku z odkupicielską ofiarą na krzyżu Syna bożego: „Czy był to jedyny sposób, w jaki Bóg mógł naprawić grzech pierworodny człowieka?”. Jednym słowem: czy konieczna była ta ofiara z Syna bożego, złożona przez Boga samemu sobie, po to, by przebłagać nią (przekupić) siebie za swoje niezbyt udane stworzenia – ludzi? 

Więcej

Premier Kataru o porwanych
i zawieszeniu broni
Daniel Greenfield

Sekretarz stanu USA Antony Blinken wita premiera Kataru i ministra spraw zagranicznych Mohammeda bin Abdulrahmana Al Thaniego w Doha, Katar, 6 lutego 2024 r. Źródło: Chuck Kennedy/Departament Stanu USA.

Katar jest islamskim państwem terrorystycznym. To bardzo sprytne państwo terroru, które działa głównie w sferze propagandowej. Stworzyło międzynarodową sieć informacyjną Al Dżazira, jest właścicielem think tanków doradzających rządowi w Waszyngtonie, takich jak Brookings, a wielu byłych pracowników tych think tanków znalazło posady w administracji Bidena, zaś rzecznicy tego państwa przodują w kłamaniu, dzieleniu i podbijaniu.

Więcej

Sabotowanie romansu
USA-Izrael
Douglas Altabef

Prezydent USA Joe Biden i premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel Awiwie, 18 października 2023. Zdjęcie: Avi Ohayon/GPO.

Wszystkie małżeństwa mają swoje wzloty i upadki. Choć nie jest to małżeństwo per se, Amerykę i Izrael łączy trwający od kilkudziesięciu lat romans. W stosunkach międzyludzkich uczucie to było niezmienne. Na poziomie politycznym były okresy ciepłe i zimne. Od czasu podpisania traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem pod koniec lat 70. XX w. na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, narasta obsesja na punkcie znalezienia trwałego rozwiązania konfliktu na skim Wschodzie.

Więcej

Nie ma rozwiązania
w postaci dwóch państw 
Gadi Taub

Źródło zdjęcia: zrzut z ekranu wideo IDF.

Nie winię żadnego syjonisty ani sojusznika Izraela za to, że przyjął rozwiązanie w postaci dwóch państw, tak jak sam to robiłem przez wiele lat. Żaden inny plan pokojowy nie potrafiłby tak płynnie godzić interes własny i wzniosłe zasady. Żaden inny plan nie mógłby zaoferować lepszego sposobu na przekroczenie sprzeczności, jakie rzeczywistość narzuciła Izraelczykom, niż przez przedstawienie syjonistycznego argumentu na rzecz państwowości palestyńskiej. Idea dwóch państw, znacznie potężniejsza niż zwykłe rozwiązanie problemu, miała dla nas nieodparty urok – była obietnicą, że podział może zjednoczyć Izrael.

Więcej

Prawdziwa śmierć
w kognitywnej wojnie
Andrzej Koraszewski


Rozgniewało mnie pytanie korespondenta następnego dnia po Twoim powrocie do Rosji. 'Dlaczego wrócił? Wszyscy wiedzieliśmy, że zostanie aresztowany na lotnisku – czy on nie rozumie takich prostych rzeczy?' Moja odpowiedź była dość niegrzeczna: „To ty czegoś nie rozumiesz. Jeśli myślisz, że jego celem jest przetrwanie – masz rację. Ale jego prawdziwą troską jest los jego narodu i mówi mu: 'Ja się nie boję i wy też nie powinniście się bać'."

Więcej

Eurowizja
i bębny wojny
Liat Collins

EDEN GOLAN  z Izraela – w drodze na Eurowizję? (zdjęcie: Regev Zarka/Keshet)

Uwaga, spoiler: Izrael nie wygra tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. Nie ma znaczenia, jak wypadnie Eden Golan, jaką piosenkę zaśpiewa i jakie przesłanie przekaże wielomilionowej publiczności na całym świecie. Po prostu nie pasuje do tonu panującego na świecie przez sam fakt, że jest Izraelką – i jest z tego dumna.
Ta impreza muzyczna chwali się swoją apolitycznością.

Więcej
Blue line

Kolejna błędna próba
skorygowania ewolucji
Jerry A. Coyne


Co prawda jest to recenzja recenzji, ale Noble przedstawia swoją opinię na temat znaczenia tej książki, ujawniając w ten sposób wprowadzający w błąd w ważnych kwestiach.

Więcej

Milczenie feministycznych
owiec
Phyllis Chesler


Książkę The Death of Feminism opublikowałam w 2005 roku. W tamtym czasie skupiałam się na tym, jak zachodnie feministki miały większą obsesję na punkcie rzekomej „okupacji” kraju, który nigdy nie istniał – Palestyny – niż prawdziwej okupacji ciał kobiet w Gazie i na Zachodnim Brzegu, które były zmuszane do noszenia hidżabu, nikabu, oraz losu dzieci i aranżowanych małżeństw. Nie interesował ich też los kobiet, które były zabijane przez ich własne rodziny w imię honoru za drobne lub wyimaginowane wykroczenia. Ta forma Zabójstwa kobiet jest przede wszystkim przestępstwem popełnianym przez muzułmanów na muzułmankach zarówno na Zachodzie, jak i w krajach muzułmańskich, ale w mniejszym stopniu ma miejsce także wśród Hindusów w Indiach i rzadziej wśród Sikhów. Napisałam, że zabójstwa honorowe to prawdopodobnie zwyczaj plemienny, którego przywódcy religijni nie zdołali obalić, i w którym współpracują także kobiety.

Więcej

Jak oskarżać Izrael
o najgorsze łamanie praw
Elder of Ziyon 

Recykling plakatów. (Z karykatur EoZ.)

Określ, o jaką konkretną zbrodnię przeciwko ludzkości chcesz oskarżyć Izrael. Zanim zaczniesz gromadzić dowody, ważne jest wybranie dobrego oszczerstwa. Tak to robią profesjonaliści.

 

Zacznij zbierać dowody. Jest całkowicie nieistotne, czy dowód odpowiada prawnej definicji zbrodni; możesz oświadczyć, że tak jest, bez obawy, że ktoś zaprzeczy. Twoi odbiorcy chcą podzielać i potwierdzić swój antysemityzm, a nie szukać prawdy.

Więcej

A zwycięzcą jest
– Hamas!
Alan M. Dershowitz

<span>Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Na zdjęciu: ludność Gazy świętuje 25. rocznicę powstania Hamasu w grudniu 2012 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)</span>

Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Jeśli ofiary tych okrucieństw – naród Izraela i wszystkie kraje walczące z terroryzmem – przegrają? Jeśli perspektywy pokoju w regionie i Wolnym Świecie zostaną poważnie zniszczone? Jeśli stosunki między USA i Izraelem oraz utrata wiary w USA jako gwaranta wolności będą nadal się pogarszać? 
Administracja Bidena może nagrodzić palestyńskich terrorystów, jednostronnie uznając państwo palestyńskie, które oczywiście wkrótce zostanie zmilitaryzowane. Niepowodzenie UNIFiL-u w utrzymaniu pokoju w południowym Libanie i UNWRA w walce z terroryzmem w Gazie powinno sugerować ostrożność.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Żyjemy w momencie
kulturowego chaosu
Giulio Meotti

"Palestyńczycy są tacy sami
jak my"
Anjuli Pandavar

Chleba naszego powszedniego
daj nam Google
Andrzej Koraszewski
 

Spór o reformę sądownictwa
ośmielił wrogów Izraela
Khaled Abu Toameh

Bogom/Bogu nic
nie jesteśmy winni
Lucjan Ferus

Kiedy terroryści
rządzą
Shoshana Bryen

Droga Saladyna
kończy się w Rafah
Anjuli Pandavar

Inne głosy
z Gazy
Bassam Tawil

Kosmiczna zdrada żydowskich
kobiet przez lewicę
Bendan O'Neill

Jak propalestyńscy
są zachodni demonstranci?
Captain Allen

Ryjący w ziemi
przedsiębiorcy
Athayde Tonhasca Júnior

Guardian kłamie, żeby przedstawić
żołnierzy IDF jako potwory
Elder of Ziyon
 

Autonomia Palestyńska
jest równie zła jak Hamas
Itamar Marcus

Czy może istnieć uczciwa
propalestyńska lewica?
Adam Levick

Mistrzowska operacja
odbicia zakładników
Andrzej Koraszewski 

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk