Prawda

Wtorek, 11 sierpnia 2020 - 15:20

« Poprzedni Następny »


PRL Chrystusem narodów


Andrzej Koraszewski 2018-08-31


Kamień grobowy z napisem Konstytucja odwalony, grób pusty, coraz więcej ludzi mówi, że ją widziano żywą. Komunistyczne państwo udawało, że jest socjalistyczne, czasem ktoś przekonywał, że nie jest ani jednym, ani drugim, politycy bredzili o jakiejś demokracji socjalistycznej, co było świetnym tematem dyskretnych kabaretowych żartów. Jedno było pewne, władza państwowa chciała pełnić rolę jedynego organizatora ładu społecznego. Totalitaryzm, a więc system społeczny, w którym władza centralna zarządza wszystkim, włącznie z poglądami i z życiem seksualnym poddanych, narodził się  jako teokracja, najpierw chrześcijańska, a potem muzułmańska, a dopiero potem wyłonił się w formie metareligijnych ideologii politycznych. Sam termin pojawił się w latach dwudziestych ubiegłego wieku w reakcji na idee włoskiego faszyzmu. W Polsce kojarzono ten termin głównie z systemem komunistycznym. Model idealny sugerowałby „trupie posłuszeństwo”, co nie mogło się udać nigdzie, jednak zmasowany terror pozwalał na zredukowanie oporu społeczeństwa i zepchnięcie dysydentów do katakumb.

Jeśli określamy jakieś systemy polityczne jako totalitarne, to mamy zwykle na myśli systemy, w których sfery prywatności nie posiadają gwarancji, a autonomia jednostek i grup społecznych redukowana jest na rzecz krańcowej instrumentalizacji działań ludzkich w kierunku realizacji celów wyznaczonych przez władzę centralną. Na szczęście starych mechanizmów koordynacji życia społecznego tak całkiem wyeliminować się nie daje, a co jeszcze ważniejsze, rodzi się świadomy opór grup społecznych dążących do przywrócenia kontroli społecznej nad ustawodawczymi i wykonawczymi mechanizmami władzy państwowej.


Totalitaryzm nie jest stanem, jest raczej tendencją, zjawiskiem stopniowalnym, doskonale opisanym przez Orwella, który w momencie pojawienia się telewizji podejrzewał, że technika umożliwi niemal pełną kontrolę jednostki przez władzę. Stało się odwrotnie, z czasem rozwój techniki sparaliżował państwową cenzurę, pozbawił ją monopolu na przekaz informacji, umożliwił sprawniejsze tworzenie się grup społecznych poza kontrolą władzy. (Na kolejnym etapie pojawiają się ponownie obawy, iż nowe techniki zbierania i przetwarzania informacji mogą znów odwrócić ten trend, dostarczając władzy nowych możliwości nadzorowania jednostek.)


Historia systemow totalitarnych, tych religijnych i tych metareligijnych, wydaje się wskazywać, że to dążenie do kontroli zachowań jednostek i grup społecznych zaczyna się niemal zawsze od ograniczenia praw kobiet i narzucenia jakiegoś wzoru rodziny. (Kiedy pół wieku temu braliśmy z moją żoną ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie przy Nowym Świecie, nadęty urzędnik zakomunikował, że teraz jesteśmy rodziną, czyli postawową komórką socjalistycznego społeczeństwa. Zgromadzeni goście zareagowali radosnym śmiechem, co reprezentanta socjalistycznego państwa najwyraźniej nieco zbiło z tropu.) 


Totalitarne systemy opierają się na stosunkowo niewielkich grupach fanatyków, na masach oportunistów, mających nadzieję na kariery i profity i na strachu, który paraliżuje niemal całą resztę społeczeństwa. Nieodłączny wydaje się tu również kult jednostki. Na temat roli jednostki w historii historycy spierają się od stuleci i nic  nie wsakzuje na to, abyśmy zbliżali się do  jakiegoś konsensusu. W dwóch modelowych systemach totalitarnych, komunizmie i narodowym socjalizmie, kult jednostki był jedną z istotniejszych cech. W krajach satelitarnych ten kult jednostki był słabszy, a raczej podzielony między obowiązkiem wielbienia wodza narodów w głównym ośrodku danej idei totalitarnej i obowiązkiem podziwiania lokalnego kacyka. Fenomen budowania kultu jednostki doskonale opisał swego czasu Jacek Bocheński w niewielkiej książce Boski Juliusz. (Konieczność ucieczki przed cenzurą i analiza współczesnych zjawisk pokazywanych przez analogię z wydarzeniami ze starożytności lub średniowiecza była dość częstym chwytem w czasach realnego socjalizmu i pozwoliła na stworzenie wielu ponadczasowych wybitnych dzieł.)


Czy rzeczywiście obserwujemy dziś powrót do PRL i narodziny totalitarnego systemu? Dziesiątki razy wskazywano na podobieństwa Jarosława Kaczyńskiego do Władysława Gomułki, ale moim zdaniem to podobieństwo można by sprowadzić do charyzmatycznej tępoty. To, na co zwracają uwagę niemal wszyscy krytycy PiS, to konsekwente dążenie do fasadowej demokracji, w której instytucje kontroli podporządkowane są partii sprawującej władzę, a polityka kadrowa w instytucjach państwowych oparta jest na kryterium lojalności wobec Wodza.


Jakie znaczenie ma tu ideologia? Czy w ogóle jest tu jakaś spójna ideologia? Koniec wieku ideologii ogłoszony został cokolwiek przedwcześnie, a nadzieje na rządy merytokracji okazały się raczej płonne. Próbując zdefiniować ideologię PiS widzimy  kilka charakterystycznych cech - dominacja myśli narodowej, instrumentalne wykorzystywanie tradycji religijnej, pogarda dla demokracji i głęboka niechęć do idei społeczeństwa obywatelskiego, w którym konflikty rozwiązywane są na drodze parlamentarnych kompromisów.   


Jaki jest jednak zewnętrzny kontekst tej ideologii? Teokratyczny totalitaryzm zaczął się odradzać w innych miejscach na świecie na długo przed końcem zimnej wojny. Wojna w Afganistanie niewątpliwie przyspieszyła rozpad ZSRR, ale niebywale wzmocniła morale islamskich fantyków obawiających się jak ognia demokratyzacji społeczeństw muzułmańskich. Wyłonienie się Islamskiej Republiki Iranu (z walnym wsparciem zachodniej lewicy), oznaczało powstanie nowego centrum walki z demokracją pod hasłem walki z imperializmem, kapitalizmem i Ameryką. Ameryka została po raz kolejny uznana za Wielkiego Szatana ku radości nie tylko zachodnich agitatorów komunistycznych partyjek, ale również wielu polityków szacownych partii politycznych. Rzecz ciekawa, bo ideologia muzułmańskiej teokracji nie tylko nie wywoływała takiej odrazy Kościołów chrześcijańskich jak ideologia komunistyczna, ale wręcz budziła dyskretne zainteresowanie i życzliwość.               


Oczywiście nie wiemy na ile pojawiły się tu jakieś świadome strategie zmierzające do odepchnięcia znienawidzonego sekularyzmu, a na ile były to zachowania instynktowne, ale na przestrzeni kilku dekad widzieliśmy osobliwe zjawisko braku reakcji na krwawe prześladowania mniejszości religijnych (w tym chrześcijan) w krajach muzułmańskich i w krajach z silną mniejszością muzułmańską, powstrzymywanie się od krytyki muzłmańskiego fanatyzmu i zapewnienia, że muzułmański terroryzm nie ma nic wspólnego z religią, oraz  obsuwanie się Kościołów chrześcijańskich w stare antysemickie koleiny w miarę narastania antysemityzmu w muzułmańskim świecie. Głównym wrogiem był sekularyzm, czyli rozdział Kościoła i państwa, i poszukiwanie politycznych sojuszników na drodze do ponownego wpuszczenia religii do szkół, szpitali, do armii i policji, do parlamentów, do instytucji państwowych i samorządowych. W byłych krajach komunistycznych ten trend mógł się wydawać naturalną reakcją na upadek systemu, który ograniczał swobodę wyznania i dążył do zastąpienia religii kultem swoich wodzów, ale analogiczne tendencje pojawiły się już wcześniej w wielu krajach zachodnich.

Niezwykle symptomatyczne było zwołanie przez prezydenta Francji Macrona spotkania przedstawicieli sześciu religii (katolickiej, protestanckiej, prawosławnej, muzułmańskiej, żydowskiej i buddyjskiej), gdzie mówił o „złośliwej wizji sekularyzmu”. To nie było odosobnione zdarzenie, a raczej wyraźniejszy niż gdzie indziej objaw trwającego od dłuższego czasu trendu. 


Powrót finansowanych przez państwo wyznaniowych szkół jest zjawiskiem narastającym od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wspierały to rządy zarówno lewicowe, jak i prawicowe, solidarnie podkopując zasadę rozdziału państwa i religii.   


Na tym tle Polskę wyróżniał efekt Papieża-Polaka nakładający się na opóźnienie cywilizacyjne spowodowane kontrreformacją, rozbiorami i komunizmem.


Dążenie do przechwycenia państwa przez Kościół widoczne było w Polsce od chwili upadku komunizmu, a idea rozdziału Kościoła i państwa ignorowana była przez wszystkie kolejne rządy. Kościół szukając sojuszników mógł wybierać i przebierać, a PiS jest tylko kolejną odmianą partii politycznej dążącej do zdobycia i umocnienia swojej władzy przy wsparciu ambony.


Tadeusz Mazowiecki narzekał, że biskupi Kościoła katolickiego nie rozumieją zasad demokracji. Obawiam się, że był w błędzie, że nie tylko doskonale je rozumieją, ale są im równie przeciwni jak parlamentarnej demokracji byli przeciwni komuniści. Duchowni muzułmańscy mówią o sprzeczności między religią i demokracją zupełnie otwarcie, duchowni chrześcijańscy nauczyli się dwójmowy, hasłowej akceptacji demokracji i rozdziału państwa i Koscioła i równoczesnych manipulacji, aby podważać ten rozdział wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe.


Z tego punktu widzenia polski Kościół katolicki znalazł w osobie Jarosława Kaczyńskiego swój ideał – człowieka dążącego do władzy dyktatorskiej, opartej na tradycji religijnej, na nacjonalistycznych hasłach i ksenofobii oraz wyznawcy demokracji fasadowej.


Jego zdumiewający sukces po części możemy przypisać błędom poprzedniej ekipy, ale również zręcznemu wykorzystaniu katastrofy smoleńskiej, skłonności społeczeństwa do dawania wiary teoriom spiskowymi, stawce na religijny fanatyzm. Jego charyzma prymitywnego fanatyka czyniła z niego idealnego partnera w sytuacji, w której Kościół czuł się oblężony. Pedofilskie i finansowe skandale, spadek autorytetu duchownych, pustoszejące kościoły. Powrót PRL-u w nowym narodowo-katolickim wydaniu przestał być utopijnym marzeniem, stał się nie tylko realny, ale przeszedł z fazy wstępnej polegania na fanatycznie oddanych kadrach w fazę, w której puchną szeregi oportunistów przekonanych o trwałości i sile nowego układu.


Może nas zdumiewać popularność irracjonalizmu, koronacji Chrystusa na króla Polski, zawierzenia kraju Czarnej Madonnie, poparcie tego zawierzenia przez większość społeczeństwa, maratony polityków na klęczkach do Częstochowy i Torunia i nie tylko trwanie tego zdumiewającego cyrku, ale jego rosnąca siła i kolejne fakty dokonane, które z każdym dniem będą trudniejsze do odwrócenia, błędem byłoby jednak uważanie ich za zdarzenia marginalne i bez znaczenia.  


Twierdzenie, że PRL zmartwychwstała, ciągle jeszcze może wydawać się przesadzone, niestety nie brzmi już absurdalnie.          


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Mazowiecki Peyotl 2018-09-07
1. lojalność i czołobitność po próżnicy lebo 2018-08-31








Dobrzyń
Hili: To było kiedyś duże miasto. 
Ja: Nie było większe niż dziś.
Hili: To prawda, ale inne miasta były wtedy mniejsze.

Więcej

Raz na ludowo,
czyli rzecz o sztandarach
Jerzy Łukaszewski


Nie sprawdziły się doniesienia o aresztowaniu zespołu „Mazowsze” za propagowanie ideologii LGBT przez zakładania na występy strojów łowickich.
Na razie się nie sprawdziły. Podobnie jak wniosek adwokata smoka wawelskiego, który za jego sprofanowanie miał żądać odszkodowania w postaci trzech dziewic (podobno odszkodowania w tej formie nie da się skutecznie wyegzekwować, nie mam pojęcia, dlaczego).

Więcej

Co byłoby, gdyby nie było
“okupacji”?
Elder of Ziyon 


Laura Adkins pisze na Twitterze: “Najdzikszą rzeczą o kontrowersji wokół @Sethrogen nie jest dla mnie to, że jego słowa zostały odarte z kontekstu lub że każdy stara się, by jego słowa pasowały do jakiejś narracji. Dzikie jest to, że zorganizowana społeczność żydowska wydaje dziesiątki milionów dolarów starając się dotrzeć do Żydów takich jak [Seth] Rogen (liberalny, niezależny, poniżej 40, bezdzietny, robiący karierę), którzy na ogół mają podobne poglądy na judaizm i Izrael. Niemniej, jest on szeroko szkalowany. Co za strategia rekrutowania!”


Atkins ma sporo racji i dyskusja o tym, jak dotrzeć do Żydów, którzy nie mają najmniejszego pojęcia o rzeczywistości w Izraelu (lub o judaizmie) jest bardzo potrzebna.

Więcej
Blue line

Amerykanie
nie ufają medium
Andrzej Koraszewski


Milenialsi mogą się zdziwić, ale był taki czas, kiedy większość Amerykanów ufała, że media informują “wyczerpująco, dokładnie i uczciwie”.    


W 1972, kiedy Gallup rozpoczął badania stosunku społeczeństwa do mediów, 68 procent badanych deklarowało zaufanie do mediów. W 1976 roku Robert Redford, Dustin Hoffman, oraz Jason Robards grali w filmie "Wszyscy ludzie prezydenta", w tym czasie zaufanie społeczeństwa do uczciwości mediów osiągnęło najwyższy poziom – 72  procent.

Więcej

Osuszyć bagna
antysemickich kłamstw
Phyllis Chesler


Wielkie Kłamstwa, stare i nowe stają się coraz bardziej szalone, a ci, którzy je popierają, sądzą, że ochroni ich to przed nadchodzącą tłuszczą. Nie zrobi tego. Nie jesteśmy znowu w drodze do Babilonu lub do Europy, ale coraz bardziej ciąży mi ta nienawiść do Żydów, z którą spotykamy się codziennie i wszędzie: na kampusach, w mediach, w ONZ, w Kongresie, online, w muzyce rapu i na ulicach.
Czy nie jesteście tym także zmęczeni?

Więcej
Blue line

Urok domowej
wirusologii
Andrzej Koraszewski


Niemcy powierzyli kierowanie walką z pandemią najlepszemu w kraju wirusologowi, Szwedzi też, Izraelczycy zwrócili się do armii i wywiadu jako instytucji przygotowanych do odparcia wojny biologicznej. Tajwan i Sinjgapur miały już wcześniej swoje rządowe agendy gotowe do natychmiastowego wkroczenia do akcji i w momencie pojawienia się zagrożenia z ich wyrokami nie było dyskusji. Reszta świata zdała się na przyzwyczajonych do swojej ważności ministerialnych biurokratów, mających wspaniale opanowaną sztukę unikania wszelkiej odpowiedzialności.

Więcej

Do kogo należy
ta ziemia?
Vic Rosenthal

Dzielnica Żydowska we wschodniej Jerozolimie po jej zajęciu przez Legion Arabski w 1948 roku. Zdjęcie: wikipedia.

To się nigdy nie kończy: Europejczycy narzekają, że Izrael buduje, lub częściej, że coś Izraelczycy zamierzają budować. Taka działalność, twierdzą, jest nielegalna, bo według nich nic na wschód od linii zawieszenia broni z 1949 roku nie należy do Izraela.

 

Ale do kogo należy? 

Więcej

Bakteria po stu
milionach lat nadal żywa!
Jerry A. Coyne


Osłupiałem. Nowy raport w piśmie “Nature Communications” pokazuje, że pewne bakterie mogą pozostawać w uśpieniu przez ponad 100 milionów lat w osadach morskich – niewiarygodna ilość czasu, by organizm pozostał “żywy” – jeśli można to nazwać “żywym”. Ja to robię: w końcu, zebrane i ożywione przez badaczy bakterie zachowały zdolność przemiany materii, pobierania organicznych substancji i rozmnażania się. Uśpienie, przynajmniej dla mnie, nie jest tym samym, co “śmierć”.

Więcej

Dramat w Bejrucie ukazuje
poziom zagrożenia Izraela
Seth J. Frantzman

Libańskie policyjne oddziały prewencji w pobliżu ognisk rozpalonych w Bejrucie podczas protestu przeciwko spadkowi wartości waluty i narastającym problemom gospodarczym(zdjęcie: REUTERS/MOHAMED AZAKIR)

Hezbollah od dawna zaopatrywał się w systemy precyzyjnego rażenia, co powoduje, że ich arsenał, na który składa się 150 tysięcy rakiet, jest bardziej niebezpieczny niż dawniej. Olbrzymia eksplozja w Bejrucie, która dotknęła setki tysięcy ludzi, zraniła tysiące i prawdopodobnie zabiła setki, pokazuje również, jak niebezpieczne może być precyzyjnie rażąca broń we wrogich rękach.

Więcej

Modlitwa
to nie jest lekarstwo
Steven Novella


Najwyższy Sąd Alaski właśnie potwierdził bardzo ważną zasadę prawną i etyczną – deklarując, że modlitwa nie zastępuje medycyny. Choć dla wielu jest to oczywiste, jest to  prawna decyzja o dużym znaczeniu. Prawdopodobnie nie będzie miała takiego skutku w praktyce prawnej, jaki powinna mieć, ale naświetla niezmiernie ważną rzecz. Sprawa dotyczy Rachel O., która opiekuje się swoją matką, Tiffany O. Rachel twierdzi, że ponieważ ukończyła szkołę biblijną, ma kwalifikacje do leczenia matki wyłącznie modlitwami. 

Więcej

Turcja na ścieżce
wojennej
Uzay Bulut

Turecki prezydent Recep Tayyip Erdogan (po prawej) z Fayezem al-Sarrajem, premierem jednego z dwóch libijskich rządów. Luty 2020r.

Turcja jest obecnie zaangażowana w cały szereg konfliktów militarnych - zarówno przeciw swoim sąsiadom, a więc Grecji, Armenii, Irakowi, Syrii i Cyprowi, jak i innym krajom takim jak Libia i Jemen. Te działania wskazują, że polityka zagraniczna Turcji w coraz większym stopniu zmierza do destabilizacji nie tylko poszczególnych państw, ale całego regionu.    


Reżim Erdogana przeprowadza operacje militarne w Syrii i w Iraku, wysyła syryjskich najemników do Libii z zamiarem zajęcia pól naftowych, w dalszym ciągu nęka Grecję i prowokuje do przemocy w konflikcie między Armenią i Azerbejdżanem.

Więcej
Blue line

Maleńki dinosaur,
który zjadał owady
Jerry A. Coyne:

Rekonstrukcja K. kely, przypatrującego się chrząszczowi, z Science Alert;  (rysunek: Alex Boersma).

Przodkowie dinozaurów nie mogli być duzi, bo wyewoluowali one z płazów, a płazy z wielu powodów mają ograniczenia rozmiarów. Ten nowy artykuł w “PNAS” pokazuje, że niektórzy z najwcześniejszych przodków dinozaurów byli bardzo mali – nie tylko mali, ale maleńcy. Nowy gatunek opisany poniżej, należący do grupy, która potem rozdzieliła się na pterozaury (latające gady) i dinozaury, miał zaledwie 10 cm długości, odległość między moimi palcami wskazującymi na poniższym zdjęciu.

Więcej

Między Zachodnią Papuą
a Zachodnim Brzegiem
Liat Collins

Mężczyzna w tradycyjnym nakryciu głowy stoi obok flagi “Gwiazdy porannej” podczas wiecu w Sydney w Australii, w poparciu Zachodnich Papuasów.(photo credit: WILL BURGESS/REUTERS)

"ONZ, gdzie traktowanie Izraela jako chłopca do bicia jest czymś oczywistym, nie jest zdolny dostarczyć rozwiązania dla pokoju nigdzie na świecie.”  

Biedni Zachodni Papuasi. Wśród wszystkich globalnych konfliktów i trosk o prawa człowieka, którym udaje się dostać na strony gazet, Zachodni Papuasi są ledwo widoczni. W rzeczywistym świecie nie ma ich nawet na mapie – przynajmniej nie jako panów swojego losu we własnej ojczyźnie.

Niedawno napisał do mnie czytelnik z Kanady o ich tak często zapominanym losie, starając się dać trochę nagłośnienia ich zapomnianemu ruchowi o niepodległość.  

Więcej
Blue line

W okopach świętej
niechęci
Andrzej Koraszewski

Z teki rysunków Szymona Kobylińskiego

Do najczęściej spotykanych publicystycznych diagnoz sytuacji należy odkrycie, że polskie społeczeństwo jest podzielone. Nie można wykluczyć, że ta diagnoza jest poprawna, ale wymaga to jeszcze dalszych badań. Ciekawe, kiedy też ono zaczęło być takie podzielone i dlaczego tak trudno je zjednoczyć. Chętnych do jednoczenia nigdy nie brakowało, sztandarów zjednoczeniowych też nie, a jak już mieliśmy jedną partię i to w dodatku zjednoczoną, to też polskie społeczeństwo było podzielone, tylko mówiło się o tym na boku, teatralnym szeptem, bo o donosy sąsiadów nie było trudno.

Więcej

Intersekcjonalność,
czyli kto, co i z kim?
Daled Amos


Intersekcjonalność  jest już od lat wielką sprawą solidarności różnych mniejszości przeciwko ich ciemiężcom, solidarności, która przekracza granice rasy, płci, pochodzenia etnicznego i orientacji seksualnej. 

Jednoczy wszystkie mniejszości, oczywiście poza Żydami, którzy odmawiają wyrzeczenia się Izraela. 

Więcej

Strach przed słowem
zastępuje wolność słowa
Jeff Jacoby

Przez pokolenia wychowywano Amerykanów, by widzieli solidną debatę jako coś zasadniczego dla zdrowia demokracji. Czy to jest nadal prawdą?

Prawdziwe wydarzenie zainspirowało "WOLNOŚĆ SŁOWA", słynny obraz Normana Rockwella, który przedstawia młodego mężczyznę, zwracającego się do lokalnego zgromadzenia. Pewnego wieczoru w 1942 roku Rockwell uczestniczył w spotkaniu obywateli miasta Arlington, Vt., gdzie przez wiele lat mieszkał. Na porządku dnia była budowa nowej szkoły. Była to popularna propozycja, popierana przez wszystkich obecnych – poza jednym mieszkańcem, który wstał, żeby wyrazić swój odmienny pogląd. Było jasne, że jest robotnikiem i wyświechtana kurtka oraz niezbyt czyste paznokcie odróżniały go od innych mężczyzn na tej sali, wszystkich w białych koszulach z krawatami. 

Więcej

Priorytety muzułmańskich
“uczonych” podczas COVID-19
Khaled Abu Toameh

Kiedy Palestyńczycy stoją przed ostrym wzrostem liczby przypadków koronawirusa w palestyńskich miastach, wsiach i obozach na Zachodnim Brzegu, ich islamscy przywódcy religijni reagują na swój zwykły sposób: podżegając przeciwko Izraelowi i Żydom. Na zdjęciu: palestyńskie służby na punkcie kontrolnym w Betlejem pilnują zamknięcia miasta w celu powstrzymania szerzenia się wirusa. Asharq Al-Awsat

Kiedy Palestyńczycy stoją przed ostrym wzrostem liczby przypadków koronawirusa w palestyńskich miastach, wsiach i obozach na Zachodnim Brzegu, ich islamscy przywódcy religijni reagują na swój zwykły sposób: podżegając przeciwko Izraelowi i Żydom.


Ci przywódcy religijni mówią, że niepokoją się także o inne “epidemie”, które stanowią zagrożenie dla Arabów i muzułmanów, takie jak pokój z Izraelem i prawa kobiet.  

Według ministerstwa zdrowia Autonomii Palestyńskiej w informacji z 23 lipca liczba Palestyńczyków, u których od marca stwierdzono koronawirusa, doszła  do 8411. Siedemdziesięciu jeden Palestyńczyków zmarło z powodu tej choroby, podało ministerstwo.


Taka niepokojąca statystyka nie wydaje się jednak martwić tak zwane Stowarzyszenie Palestyńskich Uczonych. Ci samozwańczy uczeni religijni, którzy dumnie określają się mianem “spadkobierców proroków”, mówią, że nie widzą różnicy między niebezpieczeństwami koronawirusa a niebezpieczeństwem pokoju z Izraelem.

Więcej

Piękny skoczek, który
upodabnia się do mrówki
Jerry A. Coyne

F. indicus</a><span>. “Samiec wspinający się na patyk”</span>

Skoczki (piewiki) należą do rzędu Hemiptera (pluskwiaki) razem z cykadami i mszycami i są w podrzędzie AuchenorrhynchaPisałem już o nich wcześniej: przybierają najdziwaczniejsze kształty, które czasami nie dają się wyjaśnić (np., te). W 2012 roku pisałem o dziwnym skoczku (Formiscurra indicus), który upodabnia się do mrówki, ale zdumiewające było to, że ta mimikra ograniczała się do jednej płci: samców. Samice wyglądały jak “normalny” gatunek skoczka.  

Mimikra ograniczona do jednej płci jest znana u kilku gatunków, takich jak motyle i omawiałem to w poście z 2012 roku. Na przykład, niektóre motyle mają mimikrę ograniczoną do samic, z samicami tego samego gatunku, które mają różny wygląd na zamieszkiwanych przez gatunek terenach.

Więcej

Izrael był Strefą Zero
dla “przebudzonej” religii
Matti Friedman

Kamerzysta agencji informacyjnej Reuters w mieście Ramallah na Zachodnim Brzegu, kwiecień 2002 CHRIS HONDROS/GETTY IMAGES 

Jak relacjonowanie z państwa żydowskiego stało się zwiastunem ideologicznego aktywizmu, który obecnie przenika zachodnią kulturę

W tym roku wielu ludzi odkryło, że liberalne życie i instytucje na Zachodzie zostały przechwycone przez coś, co przypomina nową religię. Ci, którzy śledzą wydarzenia ostatnich kilku miesięcy, nie będą potrzebowali wyliczenia prób “anulowania” uczonych i naukowców za herezję, czystek wydawców za opublikowanie niewłaściwego artykułu lub ekskomuniki J.K. Rowling.

Więcej

Ituriel
– elektroniczny bóg.
Lucjan Ferus 


Wykorzystując przesyt pisaniem wieloodcinkowych tekstów, które pewnym zbiegiem okoliczności zajmowały moją uwagę przez ostatnie miesiące, pozwoliłem sobie na przerwę rekreacyjną, której nie miałem,.. ho, ho! a może i dłużej. Nie oznacza to wcale, że nudziłem się w tym czasie, wręcz przeciwnie. A to dzięki mojej wnuczce, która „zleciła” mi wykonanie trzypiętrowego domku (z drapakiem!) dla jej ukochanego kota (majnekuna czy jak tam to się pisze), który wyrósł z dotychczasowego domku. O innych moich pracach w tym czasie nie wspominając. Właściwie, nigdy nie mam szans, aby się nudzić czy też nic nie robić.


Kiedy już uporałem się z tymi zadaniami, postanowiłem zrobić porządek ze swymi notatkami, które tylko zajmują mi miejsce w biurku. 

Więcej

Dlaczego Palestyńczycy
popełniają samobójstwa?
Khaled Abu Toameh

Zrzut z ekranu z wideo pod tytułem Gaza Suicide crisis: ‘We’re dead already’

Terrorystyczna organizacja Hamas robi co w jej mocy, żeby uniemożliwić dziennikarzom informowanie o gwałtownym wzroście samobójstw w Gazie. Hamas nie chce, żeby świat dowiedział się, że młodzi ludzie żyjący pod ich rządami w Gazie odbierają sobie życie na skutek ekonomicznych dramatów i prześladowań.

Tylko w ubiegłym tygodniu, czterech Palestyńczyków z Gazy w niezwiązanych ze sobą przypadkach odebrało sobie życie, przy użyciu broni palnej, tabletek, przez okaleczenie i skacząc z dachu budynku. Te samobójstwa są kłopotliwe dla Hamasu, którego przywódcy podjęli kroki, żeby zapobiec przekazywaniu informacji o samobójstwach w mediach.   

Więcej
Blue line

List byłego niewolnika
do jego byłego pana
Frederick Douglas


Od tłumacza: Frederick Douglas jednana z tych postaci z amerykańskiej historii, o której chciałbym, żeby dzieci uczyły się w polskich szkołach. Urodzony w 1818 roku z matki niewolnicy, jako ośmioletni chłopiec został sprzedany, a tam żona nowego właściciela nauczyła go czytać i pisać. Mając dwadzieścia lat zbiegł do stanu Massachusetts, gdzie nie było niewolnictwa, co nie znaczy, że nie było tam rasizmu. Na wszelki wypadek zmienił nazwisko z Frederick Augustus Washington Bailey na Frederick Douglas, powoli budując swój świat wolnego człowieka. W dziesięć lat po ucieczce opublikował list do swojego byłego właściciela. Ten list ukazał się w gazecie „North Star”, którą założył w dziewięć lat po ucieczce, a która odegrała ważną rolę w walce o zniesienie niewolnictwa.


Dla tych, którzy obserwują zawirowania wokół dzisiejszej walki z rasizmem, ten list powinien być szczególnie interesującym dokumentem.

Więcej

Brytyjski wykładowca
wyrzucony za podziw dla Żydów
Hugh Fitzgerald


Wykładowca brytyjskiego uniwersytetu został wyrzucony z pracy za wyrażenie podziwu dla Żydów w prywatnej rozmowie z koleżanką. Powiedział o podziwie za to, co widział jako niezwykłe uzdolnienia Żydów w fizyce i matematyce.
To były słowa wypowiedziane w prywatnej rozmowie, nie na sali wykładowej. To była osobista obserwacja Lamonby’ego, że Żydzi wykazują wyjątkowe zdolności w matematyce i naukach ścisłych. Dlaczego ktokolwiek miałby to uznać za obraźliwe?  

Sprawa jest opisana tutaj.

Brytyjski profesor uniwersytetu został zwolniony z pracy częściowo za powiedzenie, że “Żydowski naród jest najzdolniejszy na świecie”.

Stephen Lamonby, lat 73, wykładowca na Solent University w Southampton, wypowiedział te słowa podczas spotkania i inną pracowniczką akademicką, informowała “Daily Mail”.

Więcej

Urodziny
Rosalind Franklin!
Matthew Cobb

<span>Franklin na wakacjach w Toskanii, 1950.</span>

Rosalind Franklin, chemiczka i rentgenografka strukturalna, urodziła się 100 lat temu [25 lipca 1920 r.]. Chociaż za życia nigdy nie była znana, przez ostatnie ćwierć wieku zdobyła sławę i jej nazwiskiem nazwano uniwersytet, szkołę medyczną, kilka budynków i akademików studenckich, sale wykładowe jak również wybito rozmaite prestiżowe medale i przyznano stypendia jej imienia oraz – ostatnio - przyszły Mars Rover i wypuszczono pamiątkową monetę brytyjską. Umarła w Londynie na raka jajników 16 kwietnia 1958 roku. Napis na płycie nagrobnej Franklin  kończy się słowami: “Jej badania i odkrycia o wirusach pozostają trwałym dorobkiem ludzkości”.

Więcej

Stabilność
dla naszych wrogów
Caroline Glick


Od lat 1990 dominującym poglądem w społeczności ludzi zajmujących się bezpieczeństwem narodowym Izraela było przekonanie, że najwyższym priorytetem Izraela w stosunku do Palestyńczyków jest zachowywanie stabilności ich kierownictwa. Dotyczy to zarówno stosunków z kontrolowaną przez Fatah Autonomią Palestyńską w Judei i Samarii, jak i reżimu Hamasu w Gazie.

 

Przesłanką, na której opiera się ten pogląd, jest to, że mimo ich wrogości, jeśli te reżimy utracą panowanie, będzie to gorsze dla Izraela, który będzie wtedy musiał przejąć je wielkim kosztem ofiar w ludziach i w pozycji międzynarodowej. Innymi słowy, to jest albo Hamas i Fatah, albo Izraelskie Siły Obronne. A izraelski establishment bezpieczeństwa woli te pierwsze.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Dlaczego podpisałam
list w „Harper’s Magazine”
Roya Hakakian

Akceptuj zachodnie fundusze,
głosuj na dżihad
Khaled Abu Toameh

Uwaga:
PiS kocha ubogich
Andrzej Koraszewski

Europejskich NGO zwalczają  
proizraelskie głosy
Gerald M. Steinberg

Kondor wielki: ptak,
który głównie szybuje
Jerry A. Coyne

Czego nauczyłeś się dzisiaj
w szkole UNRWA, drogie dziecko?
David Bedein


Rozważania wokół
praworządności
Andrzej Koraszewski

Plan sojuszu
Hamasu i Huti
Khaled Abu Toameh

Ludzie w Nowym Świecie
ponad 30 tysięcy lat temu?
Jerry A. Coyne

Instytucjonalny rasizm
Narodów Zjednoczonych
Judith Bergman

Oszaleć na punkcie nietoperzy
w czasach korony i politykierstwa
Liat Collins

O taranowaniu samochodami
w Izraelu i gdzie indziej
Gideon Ben-Zvi

“Przebudzona” Ameryka
i rosyjskie powieści
Peter Savodnik 

AP na bieżąco
przekłamuje historię
I. Marcus i N. J. Zilberdik

Mimo że rozeszły się
150 milionów lat temu...
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk