Prawda

Piątek, 29 maja 2020 - 03:05

« Poprzedni Następny »


Powiadom znajomych o tym artykule:
Do:
Od:

PRL Chrystusem narodów


Andrzej Koraszewski 2018-08-31


Kamień grobowy z napisem Konstytucja odwalony, grób pusty, coraz więcej ludzi mówi, że ją widziano żywą. Komunistyczne państwo udawało, że jest socjalistyczne, czasem ktoś przekonywał, że nie jest ani jednym, ani drugim, politycy bredzili o jakiejś demokracji socjalistycznej, co było świetnym tematem dyskretnych kabaretowych żartów. Jedno było pewne, władza państwowa chciała pełnić rolę jedynego organizatora ładu społecznego. Totalitaryzm, a więc system społeczny, w którym władza centralna zarządza wszystkim, włącznie z poglądami i z życiem seksualnym poddanych, narodził się  jako teokracja, najpierw chrześcijańska, a potem muzułmańska, a dopiero potem wyłonił się w formie metareligijnych ideologii politycznych. Sam termin pojawił się w latach dwudziestych ubiegłego wieku w reakcji na idee włoskiego faszyzmu. W Polsce kojarzono ten termin głównie z systemem komunistycznym. Model idealny sugerowałby „trupie posłuszeństwo”, co nie mogło się udać nigdzie, jednak zmasowany terror pozwalał na zredukowanie oporu społeczeństwa i zepchnięcie dysydentów do katakumb.

Jeśli określamy jakieś systemy polityczne jako totalitarne, to mamy zwykle na myśli systemy, w których sfery prywatności nie posiadają gwarancji, a autonomia jednostek i grup społecznych redukowana jest na rzecz krańcowej instrumentalizacji działań ludzkich w kierunku realizacji celów wyznaczonych przez władzę centralną. Na szczęście starych mechanizmów koordynacji życia społecznego tak całkiem wyeliminować się nie daje, a co jeszcze ważniejsze, rodzi się świadomy opór grup społecznych dążących do przywrócenia kontroli społecznej nad ustawodawczymi i wykonawczymi mechanizmami władzy państwowej.


Totalitaryzm nie jest stanem, jest raczej tendencją, zjawiskiem stopniowalnym, doskonale opisanym przez Orwella, który w momencie pojawienia się telewizji podejrzewał, że technika umożliwi niemal pełną kontrolę jednostki przez władzę. Stało się odwrotnie, z czasem rozwój techniki sparaliżował państwową cenzurę, pozbawił ją monopolu na przekaz informacji, umożliwił sprawniejsze tworzenie się grup społecznych poza kontrolą władzy. (Na kolejnym etapie pojawiają się ponownie obawy, iż nowe techniki zbierania i przetwarzania informacji mogą znów odwrócić ten trend, dostarczając władzy nowych możliwości nadzorowania jednostek.)


Historia systemow totalitarnych, tych religijnych i tych metareligijnych, wydaje się wskazywać, że to dążenie do kontroli zachowań jednostek i grup społecznych zaczyna się niemal zawsze od ograniczenia praw kobiet i narzucenia jakiegoś wzoru rodziny. (Kiedy pół wieku temu braliśmy z moją żoną ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Warszawie przy Nowym Świecie, nadęty urzędnik zakomunikował, że teraz jesteśmy rodziną, czyli postawową komórką socjalistycznego społeczeństwa. Zgromadzeni goście zareagowali radosnym śmiechem, co reprezentanta socjalistycznego państwa najwyraźniej nieco zbiło z tropu.) 


Totalitarne systemy opierają się na stosunkowo niewielkich grupach fanatyków, na masach oportunistów, mających nadzieję na kariery i profity i na strachu, który paraliżuje niemal całą resztę społeczeństwa. Nieodłączny wydaje się tu również kult jednostki. Na temat roli jednostki w historii historycy spierają się od stuleci i nic  nie wsakzuje na to, abyśmy zbliżali się do  jakiegoś konsensusu. W dwóch modelowych systemach totalitarnych, komunizmie i narodowym socjalizmie, kult jednostki był jedną z istotniejszych cech. W krajach satelitarnych ten kult jednostki był słabszy, a raczej podzielony między obowiązkiem wielbienia wodza narodów w głównym ośrodku danej idei totalitarnej i obowiązkiem podziwiania lokalnego kacyka. Fenomen budowania kultu jednostki doskonale opisał swego czasu Jacek Bocheński w niewielkiej książce Boski Juliusz. (Konieczność ucieczki przed cenzurą i analiza współczesnych zjawisk pokazywanych przez analogię z wydarzeniami ze starożytności lub średniowiecza była dość częstym chwytem w czasach realnego socjalizmu i pozwoliła na stworzenie wielu ponadczasowych wybitnych dzieł.)


Czy rzeczywiście obserwujemy dziś powrót do PRL i narodziny totalitarnego systemu? Dziesiątki razy wskazywano na podobieństwa Jarosława Kaczyńskiego do Władysława Gomułki, ale moim zdaniem to podobieństwo można by sprowadzić do charyzmatycznej tępoty. To, na co zwracają uwagę niemal wszyscy krytycy PiS, to konsekwente dążenie do fasadowej demokracji, w której instytucje kontroli podporządkowane są partii sprawującej władzę, a polityka kadrowa w instytucjach państwowych oparta jest na kryterium lojalności wobec Wodza.


Jakie znaczenie ma tu ideologia? Czy w ogóle jest tu jakaś spójna ideologia? Koniec wieku ideologii ogłoszony został cokolwiek przedwcześnie, a nadzieje na rządy merytokracji okazały się raczej płonne. Próbując zdefiniować ideologię PiS widzimy  kilka charakterystycznych cech - dominacja myśli narodowej, instrumentalne wykorzystywanie tradycji religijnej, pogarda dla demokracji i głęboka niechęć do idei społeczeństwa obywatelskiego, w którym konflikty rozwiązywane są na drodze parlamentarnych kompromisów.   


Jaki jest jednak zewnętrzny kontekst tej ideologii? Teokratyczny totalitaryzm zaczął się odradzać w innych miejscach na świecie na długo przed końcem zimnej wojny. Wojna w Afganistanie niewątpliwie przyspieszyła rozpad ZSRR, ale niebywale wzmocniła morale islamskich fantyków obawiających się jak ognia demokratyzacji społeczeństw muzułmańskich. Wyłonienie się Islamskiej Republiki Iranu (z walnym wsparciem zachodniej lewicy), oznaczało powstanie nowego centrum walki z demokracją pod hasłem walki z imperializmem, kapitalizmem i Ameryką. Ameryka została po raz kolejny uznana za Wielkiego Szatana ku radości nie tylko zachodnich agitatorów komunistycznych partyjek, ale również wielu polityków szacownych partii politycznych. Rzecz ciekawa, bo ideologia muzułmańskiej teokracji nie tylko nie wywoływała takiej odrazy Kościołów chrześcijańskich jak ideologia komunistyczna, ale wręcz budziła dyskretne zainteresowanie i życzliwość.               


Oczywiście nie wiemy na ile pojawiły się tu jakieś świadome strategie zmierzające do odepchnięcia znienawidzonego sekularyzmu, a na ile były to zachowania instynktowne, ale na przestrzeni kilku dekad widzieliśmy osobliwe zjawisko braku reakcji na krwawe prześladowania mniejszości religijnych (w tym chrześcijan) w krajach muzułmańskich i w krajach z silną mniejszością muzułmańską, powstrzymywanie się od krytyki muzłmańskiego fanatyzmu i zapewnienia, że muzułmański terroryzm nie ma nic wspólnego z religią, oraz  obsuwanie się Kościołów chrześcijańskich w stare antysemickie koleiny w miarę narastania antysemityzmu w muzułmańskim świecie. Głównym wrogiem był sekularyzm, czyli rozdział Kościoła i państwa, i poszukiwanie politycznych sojuszników na drodze do ponownego wpuszczenia religii do szkół, szpitali, do armii i policji, do parlamentów, do instytucji państwowych i samorządowych. W byłych krajach komunistycznych ten trend mógł się wydawać naturalną reakcją na upadek systemu, który ograniczał swobodę wyznania i dążył do zastąpienia religii kultem swoich wodzów, ale analogiczne tendencje pojawiły się już wcześniej w wielu krajach zachodnich.

Niezwykle symptomatyczne było zwołanie przez prezydenta Francji Macrona spotkania przedstawicieli sześciu religii (katolickiej, protestanckiej, prawosławnej, muzułmańskiej, żydowskiej i buddyjskiej), gdzie mówił o „złośliwej wizji sekularyzmu”. To nie było odosobnione zdarzenie, a raczej wyraźniejszy niż gdzie indziej objaw trwającego od dłuższego czasu trendu. 


Powrót finansowanych przez państwo wyznaniowych szkół jest zjawiskiem narastającym od lat siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Wspierały to rządy zarówno lewicowe, jak i prawicowe, solidarnie podkopując zasadę rozdziału państwa i religii.   


Na tym tle Polskę wyróżniał efekt Papieża-Polaka nakładający się na opóźnienie cywilizacyjne spowodowane kontrreformacją, rozbiorami i komunizmem.


Dążenie do przechwycenia państwa przez Kościół widoczne było w Polsce od chwili upadku komunizmu, a idea rozdziału Kościoła i państwa ignorowana była przez wszystkie kolejne rządy. Kościół szukając sojuszników mógł wybierać i przebierać, a PiS jest tylko kolejną odmianą partii politycznej dążącej do zdobycia i umocnienia swojej władzy przy wsparciu ambony.


Tadeusz Mazowiecki narzekał, że biskupi Kościoła katolickiego nie rozumieją zasad demokracji. Obawiam się, że był w błędzie, że nie tylko doskonale je rozumieją, ale są im równie przeciwni jak parlamentarnej demokracji byli przeciwni komuniści. Duchowni muzułmańscy mówią o sprzeczności między religią i demokracją zupełnie otwarcie, duchowni chrześcijańscy nauczyli się dwójmowy, hasłowej akceptacji demokracji i rozdziału państwa i Koscioła i równoczesnych manipulacji, aby podważać ten rozdział wszędzie, gdzie jest to tylko możliwe.


Z tego punktu widzenia polski Kościół katolicki znalazł w osobie Jarosława Kaczyńskiego swój ideał – człowieka dążącego do władzy dyktatorskiej, opartej na tradycji religijnej, na nacjonalistycznych hasłach i ksenofobii oraz wyznawcy demokracji fasadowej.


Jego zdumiewający sukces po części możemy przypisać błędom poprzedniej ekipy, ale również zręcznemu wykorzystaniu katastrofy smoleńskiej, skłonności społeczeństwa do dawania wiary teoriom spiskowymi, stawce na religijny fanatyzm. Jego charyzma prymitywnego fanatyka czyniła z niego idealnego partnera w sytuacji, w której Kościół czuł się oblężony. Pedofilskie i finansowe skandale, spadek autorytetu duchownych, pustoszejące kościoły. Powrót PRL-u w nowym narodowo-katolickim wydaniu przestał być utopijnym marzeniem, stał się nie tylko realny, ale przeszedł z fazy wstępnej polegania na fanatycznie oddanych kadrach w fazę, w której puchną szeregi oportunistów przekonanych o trwałości i sile nowego układu.


Może nas zdumiewać popularność irracjonalizmu, koronacji Chrystusa na króla Polski, zawierzenia kraju Czarnej Madonnie, poparcie tego zawierzenia przez większość społeczeństwa, maratony polityków na klęczkach do Częstochowy i Torunia i nie tylko trwanie tego zdumiewającego cyrku, ale jego rosnąca siła i kolejne fakty dokonane, które z każdym dniem będą trudniejsze do odwrócenia, błędem byłoby jednak uważanie ich za zdarzenia marginalne i bez znaczenia.  


Twierdzenie, że PRL zmartwychwstała, ciągle jeszcze może wydawać się przesadzone, niestety nie brzmi już absurdalnie.          


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Mazowiecki Peyotl 2018-09-07
1. lojalność i czołobitność po próżnicy lebo 2018-08-31








Pomnik
Hili: Dostrzegam poważny problem. 
Ja: Jaki?
Hili: Jest zbyt wiele pomników Jana Pawła II, a za mało moich.

Więcej

Przestańcie wierzyć
w naukę
Daniel Greenfield


Alchemicy i astrolodzy, którzy byli odległymi przodkami nowoczesnej  nauki, wierzyli w świat prawd absolutnych. Odkrycie właściwej formuły, przeszukanie połaci nieba dawało pełna kontrolę nad tajemniczymi skądinąd siłami we wszechświecie. Nasza obecna wiedza mówi nam, że chociaż wszechświat może mieć absolutne wartości, nasze rozumienie ich nigdy takim nie będzie. Nieokreśloność pozostawiła nas z wszechświatem, w którym nasz pęd do wiedzy  jest ograniczony przez nasze szukanie wiedzy. Rzeczywistość wydaje się być zbudowana, by stawiać wyzwanie naszej pysze, zmuszając nas do przemyślenia własnych wad, ograniczając nas do wymiarów i punktów w czasie i prosząc nas, byśmy zaakceptowali to, czego nie możemy wiedzieć.

Więcej

Mułłowie Iranu propagują
antyizraelską agendę 
Majid Rafizadeh

Chociaż w Iranie tradycyjne marsze antyizraelskie w tym roku anulowano z powodu szerzenia się koronawirusa, prezydent Hassan Rouhani powiedział, że ludzie będą mogli zamiast tego odbyć marsz samochodami, dołączyć do zmotoryzowanej kolumny lub do wydarzeń on line, organizowanych przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej.

Iran stał się epicentrum pandemii koronawirusa na Bliskim Wschodzie. Reżim Iranu oskarżono zarówno o ukrywanie zasięgu wirusa w kraju, jak i o szerzenie choroby na całym Bliskim Wschodzie. Podczas gdy wiele ze 186 krajów, którym Chiny przekazały wirusa, skupia się na tym pilnym problemie, rządzący Iranem mułłowie wydają się zamiast tego najbardziej zajęci promowaniem swojej antyizraelskiej obsesji.


Niedawno parlament Iranu jednogłośnie zaaprobował "pilną ustawę" skierowaną przeciwko Izraelowi. Możemy więc założyć, że uchwalenie ustawy przeciwko państwu Izrael jest „pilniejsze” dla irańskiego reżimu niż skoncentrowanie się na chronieniu życia populacji Iranu podczas publicznego kryzysu zdrowotnego. Ustawa nazywa Jerozolimę wieczną stolicą Palestyny...

Więcej
Blue line

Ewolucyjne
korzenie sztuki
Andrzej Koraszewski


Zapytałem lokalnego artystę, czym jest sztuka. Po krótkiej chwili namysłu powiedział, że jest to przedstawienie czegokolwiek w takiej formie, żeby wszystkie dziewuchy piszczały. Znam artystów, którymi ta definicja wstrząsnęłaby do głębi, ale zadałem pytanie kontrolne i zapytałem, czym jest nauka. Młody człowiek uśmiechnął się z zadowoleniem jakby był przygotowany na to pytanie i powiedział, że jest to takie przedstawienie najciekawszej sprawy, żeby tego nikt nie mógł bez ziewania przeczytać. Pomyślałem o naukowych książkach, które czyta się z zapartym tchem, wśród naukowców są również artyści prezentacji rzeczy pierońsko trudnych.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu
Anjuli Pandavar

Mansour Abbas

W Izraelu mówi się, że “Palestyńczycy nigdy nie tracą okazji, by stracić okazję”. Jared Kushner, architect planu prezydenta Trumpa, „Pokój do dobrobytu”, czyli tak zwanej Umowy Stulecia, zaakceptował tę przesłankę jako wyzwanie i skonstruował okazję tak dobrą, że żaden “Palestyńczyk” w żadnym razie nie mógł jej stracić, lub tylko tak mu się zdawało. W rzeczywistości “Palestyńczycy z pogardą odrzucili pakiet pomocowy dziesięć razy hojniejszy na głowę niż Plan Marshalla dał Europie Zachodniej, zniszczonej po II wojnie światowej, i to odrzucili jeszcze przed zobaczeniem go. Kushner i jego koledzy mogli osłupieć; izraelski premier, Benamin Netanjahu, nie był w najmniejszym stopniu zdziwiony, chociaż jest zbyt mądry, by się tym chełpić. Kiedy dar 4762 dolarów na głowę zostaje odrzucony z pogardą, to jest oczywiste, że nie chodzi o pieniądze, biedę lub rozwój. Z palestyńskiej perspektywy 50 miliardów dolarów nie jest w ogóle żadną okazją. To wywołuje pytanie, co stanowi okazję dla “Palestyńczyków”? Tego pytania Kushner nie zadał i jak dotąd wydaje się, że bardzo niewielu je zadaje.

Więcej
Blue line

Innowacji nie można wymusić,
ale można je zdławić
Matt Ridley


Aby rozwiązać problemy XXI wieku innowatorzy potrzebują wolności eksperymentowania bez ciężaru nadmiernych regulacji i nadużywania własności intelektualnej przez prywatne firmy.

Pandemia COVID-19 ujawnia, że dalece nie jest prawą, że żyjemy w epoce nieustannych zmian technologicznych. Zaniedbywaliśmy innowacje właśnie w tych dziedzinach, w których potrzebujemy ich najbardziej. Kiedy stanęliśmy przed XVII- wieczną zarazą, pozostały nam tylko XVII-wieczne reakcje kwarantanny i zamykania teatrów.
Powszechnie mówi się dzisiaj, że innowacje nabierają tempa, ale podobnie jak wiele innych obiegowych mądrości, nie jest to prawdą. Z pewnością jedne innowacje nabierają tempa, ale inne spowalniają.

Więcej

Hipokryzja UE, używającej
”prawa międzynarodowego”
Elder of Ziyon

Josep Borrell

Wysoki komisarz UE, Josep Borrell usilnie próbuje pokazać, że jest bezstronny i opowiada się za pokojem w sprawie konfliktu izraelski-palestyńskiego. Kiedy jednak pcha tę fikcję w oficjalnych komunikatach prasowych, widać wyraźnie rzeczywistą antypatię Unii Europejskiej wobec Izraela.

"Międzynarodowe prawo jest fundamentalnym filarem międzynarodowego, opartego na regułach porządku. Pod tym względem UE i jej państwa członkowskie przypominają, że nie uznają żadnych zmian granic 1967, jeśli nie są one uzgodnione przez Izraelczyków i Palestyńczyków. Rozwiązanie w postaci dwóch państw, z Jerozolimą jako przyszłą stolicą obu państw, jest jedynym sposobem zapewnienia trwałego pokoju i stabilności w regionie."  

Więcej

Męczeństwo w obronie
niezmiernej głupoty
Andrzej Koraszewski 

Pastor Franklin Ndifor

Kilka lat temu obdarzony łaską wielkiej wiary afrykański kapłan chrześcijański postanowił wrócić do domu pieszo, wysiadł z łodzi na głębokiej wodzie i tyle go widziano. Naiwni podejrzewali, że może to przyspieszyć proces laicyzacji czarnego lądu, ale sprawa szybko przyschła. Uwagę wiernych przyciągnęli nowi cudotwórcy. W Kamerunie właśnie zmarł pastor Franklin Ndifor, który dłońmi swemi uzdrawiał chorych na COVID-19. Tragicznie zmarły z powodu pakowania rąk gdzie nie trzeba był dwa lata temu prezydenckim kandydatem, sugerując podczas kampanii, że jest tak solidnie namaszczony, iż dobra zmiana jest gwarantowana. Wtedy jednak ludzie małej wiary słabo go poparli i dotarł do mety dopiero na siódmym miejscu. Teraz tysięczne tłumy modlą się o jego rezurekcję.

Więcej

Porwanie
zachodniej wolności
Fiamma Nirenstein


Silvia Romano, włoska wolontariuszka w NGO, która spędziła 18 miesięcy w niewoli w Somalii, wylądowała w niedzielę na rzymskim lotnisku Ciampino, ubrana od stóp do głów w ubiór islamski. Fakt, że 25-letnia kobieta – która została uprowadzona w listopadzie 2018 roku przez terrorystów z Al-Szabab w Kenii, gdzie pracowała dla włoskiej organizacji charytatywnej, Africa Milele, w miejscowym sierocińcu – wróciła do domu w hidżabie, jest powodem do alarmu, a nie wyrazów chwalących taką wolność wyznania.

 

Świat radykalnego islamizmu, w którym uprowadzona włoska dziewczyna została zindoktrynowana w niewoli, jest sprzeczny z zachodnimi wartościami, w których została wychowana. Mantra islamizmu sprowadza się do pochwały śmierci i ujarzmiania kobiet oraz nie-muzułmanów i „apostatów”.

Więcej

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości – fikcja (II)
Lucjan Ferus


Przez te wszystkie lata mojego życia byłem całkowicie przekonany, iż jedyną właściwą drogą rozumu, którą powinien podążać człowiek jest droga prawdy. I jako uzasadnienie tego  założenia, przytaczałem słowa Stanisława Lema: „Najwyższą wartością naszej kultury jest prawda. Jest ona wartością naczelną, bez względu na to, czy jest to prawda deprymująca czy ekscytująca i prawdzie powinniśmy wszyscy służyć”. Wydawało mi się, że jest to najlepsze „usprawiedliwienie” mojego wyboru poznawczej drogi rzeczywistości.

Więcej

Cenny dar Abbasa dla Iranu:
Hamas
Khaled Abu Toameh

Gdyby palestyński przywódca powstrzymał porozumienie w sprawach bezpieczeństwa z Izraelem, jak wielokrotnie groził, podpisałby własny wyrok śmierci. Zdjęcie przywódcy Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa.

Wspierany przez Iran ruch Hamasu z zadowoleniem powitał najnowszą groźbę prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, zerwania wszystkich umów i porozumień z Izraelem i z USA, włącznie z kooperacją w sprawach bezpieczeństwa.


"Mamy nadzieję, że tym razem decyzja Abu Mazena (Abbasa) jest poważna” - powiedział Saleh Arouri, wiceprzewodniczący „biura politycznego”  Hamasu. Arouri dodał, że powrót „zbrojnego oporu” na Zachodnim Brzegu jest teraz możliwy, „a nawet bliższy niż niektórzy sądzą”.

Więcej
Blue line

Stymulowanie kory
wzrokowej
Steven Novella


Dorośli, którzy kiedyś widzieli, ale stracili wzrok z powodu choroby oczu lub uszkodzenia nerwu ocznego, mają korę wzrokową jest nietkniętą. Jest pozbawiona dopływu danych, ale teoretycznie zdolna do normalnego funkcjonowania i tworzenia obrazów. Najwyższym technologicznym wyrazem tego potencjału byłoby coś jak wizjer Geordiego La Forge’a – urządzenie, które potrafi widzieć nawet w częstotliwościach i cząstkach, których normalnie ludzie nie widzą, i przekazywać informację do kory wzrokowej. Oczywiście, jesteśmy bardzo daleko od takiej technologii, ale postawiliśmy pierwsze, niemowlęce kroki w tym kierunku, włącznie z niedawnym badaniem, które czyni jeden maleńki dodatkowy krok (więcej o tym za chwilę).
Wczesne badania tego podejścia dotyczyły zwierząt i po prostu próbowano ustalić, czy małpy mogły „widzieć” stymulację. Po prostych zachowaniach, takich jak poruszanie oczyma, oceniano, czy stymulacja miała jakiś skutek. Część badań pochodzi także z prób mapowania kory wzrokowej, niekoniecznie zaś z prób umożliwienia widzenia niewidomym.

Więcej

Żydzi nigdy nie byli równi
w arabskich krajach
Malka Shulewitz


Ten artykuł Malki Shulewitz opublikowany przez Jewish Telegraphic Agency we wrześniu 1977 roku nie jest dostępny w archiwach JTA; zobaczyłem go w „The Sentinel” (Chicago). Jest jednym z najlepszych, zwięzłych artykułów, jakie kiedykolwiek widziałem o traktowaniu Żydów w krajach muzułmańskich wraz z wyjaśnieniem, dlaczego ich tak traktowano.
Elder of Ziyon

Więcej
Blue line

Stan wojenny
w cyberprzestrzeni
Andrzej Koraszewski


Trzymajmy się półprawdy, półprawda nas wyzwoli. Ojczyźniane troski kręcą się wokół Kazika, radości wokół okrągłych urodzin Papieża-Polaka, trolle Putina nie śpią, chociaż pewnie Polska nie jest ich pierwszym wyborem. Podejrzewam, że u nas grasują głównie prymitywni amatorzy, a wielkie bitwy pod specjalnym nadzorem toczą się na innych frontach. Może to przykre, ale nie jesteśmy dla świata specjalnie intresujący.


W dawnych dobrych czasach półprawda była głównym narzędziem czarnej propagandy wrażych sił. Czasy się zmieniły, pełnokrwiste kłamstwo wypłynęło na szerokie morze Internetu, a renomowane media łowią czytelników na fejki. W nowym wspaniałym świecie do grozy broni chemicznej, bakteriologicznej i nuklearnej, dochodzi groza wojen w cyberprzestrzeni. 

Więcej

Gorycz z powodu
nieudanego ludobójstwa
Daniel Greenfield


Wyobraźmy sobie sytuację, w której co roku, 7 maja, Niemcy obchodzą upamiętnienie klęski nazistowskiego państwa ze swastykami, skandowaniem antysemickich sloganów i twierdzeniem, że Volksdeutsche wydaleni z Polski, Czechosłowacji i Węgier byli prawdziwymi ofiarami.

Taki spektakl ma miejsce co roku w maju, kiedy muzułmanie w Izraelu skandują i organizują rozruchy, by protestować przeciwko swojemu nieudanemu ludobójstwu rdzennej żydowskiej mniejszości.


A media zachodnie życzliwie relacjonują ten odrażający spektakl historycznej ignorancji o regionalnej większości, odpowiedzialnej za wiele ludobójstw, ubierającej się w szaty ofiar, ponieważ ich inwazja na Izrael skończyła się impasem zamiast zamierzonym ludobójstwem Żydów.

Więcej

Turcja: ”Resztki po mieczu”
Erdogana
Uzay Bulut

Publiczne użycie przez tureckiego prezydenta, Recepa Tayyip Erdoğana, obelgi „resztki po mieczu” w odniesieniu do ocalałych z masakr chrześcijan w jego kraju jest ze wszech stron przerażające. Ten zwrot jest nie tylko obelgą wobec ofiar i ocalałych z masakr, ale zagraża także bezpieczeństwu zanikającej dziś społeczności chrześcijańskiej w Turcji, która często narażona jest na prześladowania, włącznie z fizycznymi atakami.

Podczas spotkania informacyjnego 4 maja o koronawirusie prezydent Turcji, Recep Tayyip Erdoğan, użył mówiąc o chrześcijańskich mieszkańcach Turcji najbardziej uwłaczającego zwrotu: „resztki po mieczu”.  

Powiedział: "Nie pozwalamy terrorystycznym resztkom po mieczu w naszym kraju na próby dokonywania akcji [terrorystycznych]. Ich liczba bardzo zmalała, ale nadal istnieją”.  


„Resztki po mieczu” (kılıç artığı po turecku) jest powszechnie używaną w Turcji obelgą wobec ocalałych z chrześcijańskich masakr, które głównie uderzyły w Ormian, Greków i Asyryjczyków w Imperium Osmańskim i jego spadkobierczyni Turcji.

Więcej

Międzynarodowy sąd
kapturowy
Lawrence A. Franklin

Międzynarodowy Trybunał Karny jest upolitycznionym organem międzynarodowym, którego wyroki nieustannie zdradzają mentalność pełną uprzedzeń.

Międzynarodowy Trybunał Karny (ICC) wydaje się być gotowy do rozpoczęcia dochodzenia w sprawie rzekomych zbrodni wojennych popełnionych przez izraelskich żołnierzy wobec arabskich cywilnych obywateli w Gazie, na Zachodnim Brzegu i we wschodniej Jerozolimie. Fatou Bensouda, prokuratorka ICC, ogłosiła 30 kwietnia, że będzie prowadziła dochodzenie, jeśli sędziowie w postępowaniu przedprocesowym poinformują ją, że oskarżenie stoi na solidnym gruncie do rozpoczęcia śledztwa.

Więcej

Znikający bohaterowie Chin 
i milczenie Zachodu
Giulio Meotti

Dr Li Wenliang, który zmarł na koronawirusa 7 lutego, otrzymał wcześniej od rządu naganę (wraz z siedmioma innymi lekarzami) za ostrzeżenie w grudniu o wybuchu epidemii. Został oskarżony o ”szerzenie fałszywych plotek” i „zakłócanie porządku publicznego” i za te odważne starania został zatrzymany i przesłuchiwany. Na zdjęciu: Li Wenliang na kilka dni przed śmiercią.

Trzech chińskich działaczy internetowych zniknęło i prawdopodobnie zostali zatrzymani przez policję. Podobno zostali oskarżeni o zachowywanie artykułów, które usunęli chińscy cenzorzy Internetu. Chen Mei, Cai Wei i narzeczona Caia zaginęli 19 kwietnia. Kilka dni wcześniej pekińska policja formalnie aresztowała emerytowanego profesora Chena Zhaozhi za "wywoływanie kłótni i prowokowanie kłopotów”. Ten były profesor pekińskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii zamieścił on line komentarz, w którym między innymi napisał, że "zapalenie płuc z Wuhan nie jest chińskim wirusem, ale wirusem chińskiej partii komunistycznej”. Ponadto, Wang Quanzhang, chiński działacz na rzecz praw człowieka, skazany za „działalność wywrotową przeciwko państwu”, natychmiast po wyjściu z więzienia został zatrzymany.

Więcej

Palestyńscy uchodźcy
i UNRWA
David Collier

Obóz „uchodźców palestyńskich” w Libanie. Bez prawa do pracy, bez prawa do własności, bez prawa do nauki, bez prawa do opieki zdrowotnej. (Zdjęcie: Ein al-Hilweh)   

Podczas panelowego spotkania w maju 2016 roku mówiłem o możliwości rozwiązania w postaci dwóch państw. Skupiałem się na kluczowej dla całego konfliktu kwestii – na przyczynie, dla której sytuacja „palestyńskich uchodźców” nigdy nie może się skończyć. Wzywałem wtedy do wyrzucenia na śmietnik absurdalnej definicji palestyńskiego uchodźcy i do równoczesnego z tym zlikwidowania UNRWA. Niedawno opublikowana książka Adi Shwartza i Einat Wilf pod tytułem War of Return przedstawia sprawę znacznie lepiej niż ja to zrobiłem. To, co piszę teraz, nie tyle jest recenzją z książki, ile poparciem dla prawdy w niej napisanej.

Rzadko zgadzam się z czytaną książką tak bardzo, jak zgadzałem się, czytając War of Return. Jeśli chcesz zobaczyć wszystkie dowody, które popierają te argumenty, naprawdę proponuję przeczytanie jej.
Adi Schwartz pracował dla „Ha’aretz”. Einat Wilf była członkinią parlamentu z ramienia Partii Pracy.

Więcej

Pora na
telemedycynę
Steven Novella


Być może jednym z pozytywnych skutków pandemii jest przyspieszenie akceptacji telemedycyny i teleopieki psychicznej – przyjmowanie pacjentów on line zamiast osobiście. W moim miejscu pracy przez lata staraliśmy się wprowadzić telemedycynę, ale wszędzie były przeszkody. A teraz, nagle, byliśmy w stanie to zrobić.  Kierownik naszej kliniki ocenia, że w trzy tygodnie dokonaliśmy tego, co w normalnej sytuacji zabrałoby nam trzy lata. Od dwóch miesięcy uprawiam telemedycynę. 

Więcej

Apartheid i koronawirus
na Bliskim Wschodzie
Khaled Abu Toameh

Wydana 1 maja dyrektywa libańskiego rządu zakazuje powrotu „zagranicznych pokojówek” i palestyńskich uchodźców, nawet jeśli ich rodziny żyją w Libanie od pokoleń. Na zdjęciu: Żołnierze stoją na straży na międzynarodowym lotnisku Rafika Hariri w Bejrucie.

Czy Liban używa pandemii koronawirusa do przeprowadzenia czystki etnicznej Palestyńczyków?


Dyrektywa wydana 1 maja przez libańską agencję Bezpieczeństwa Ogólnego, która jest odpowiedzialna za imigrację w Libanie, zakazuje (do odwołania) powrotu „zagranicznych służących” i palestyńskich uchodźców, nawet jeśli ich rodziny żyją w Libanie od pokoleń. W oczach Libańczyków nie ma widocznie różnicy między „zagranicznymi pokojówkami”, a palestyńskimi Arabami.

Więcej
Blue line

Nie ma boga
nad Boga
Andrzej Koraszewski 


Nowy film braci Sekielskich pokazuje wyraźnie, że przedstawiciele instytucji religijnych, stojąc w obliczu zarzutów, którym nie można zaprzeczyć wprost, zaprzeczają im wybierając absurdalne i łajdackie krętactwa. Nie przestępcy w sutannach są tu najważniejsi, ale ci, którzy w obronie wiary i instytucji gotowi są ich chronić i przekonywać, że wrogami są ci, którzy zbrodnie pokazują, bo to może prowadzić do zakwestionowania Boga i podważania autorytetu bożych sług. To zjawisko ani nie ogranicza się do Polski, ani do katolicyzmu. Kiedy przychodzi do oddawania Bogu co boskie, przyzwoitość ląduje na ołtarzu ofiarnym pierwsza.

Więcej

Co byłoby,
gdyby Izrael zniknął?
Nervana Mahmoud

<span>Plakat egipskiej sztuki ”Koniec” – produkcja: Synergy</span>

Przygotowana na Ramadan egipska sztuka science-fiction, "Koniec", której akcja toczy się w 2120 roku, opisuje to, co wielu ludzi na Bliskim Wschodzie pragnie, by stało się rzeczywistością – zniszczenie Izraela. W jednej ze scen filmu nauczyciel mówi uczniom, że wszyscy Żydzi z Izraela „powrócili do krajów swojego pochodzenia i że USA rozpadły się na wiele regionów”. Ta scena i temat filmu wywołały gniewne reakcje w Izraelu, ale spowodowały radość w niektórych kręgach, szczególnie w mediach społecznościowych. Typowym komentarzem tych, którzy są entuzjastami tego wyimaginowanego scenariusza, było pytanie: „Czy nie mamy prawa do marzenia?” – co powtarzało wielu na Twitterze.
Nauczyłam się na własnej skórze, że omawianie arabsko-izraelskiego konfliktu w naszym regionie nie prowadzi do produktywnej dyskusji o możliwych rozwiązaniach. Wywołuje tylko gniew i histeryczne reakcje, a nawet oskarżenia o zdradę. Przyjmijmy więc zamiast tego inne podejście. Na potrzeby dyskusji załóżmy, że to iluzoryczne marzenie antyizraelskiego obozu spełni się.

Więcej

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości - fikcja
Lucjan Ferus


Pół roku temu, moja znajoma pożyczyła mi książkę, mówiąc przy tym: „Powinieneś ją przeczytać! Jest w niej także dużo o tematyce, którą poruszasz w swoich tekstach. Jestem pewna, że spodoba ci się ta pozycja”. Wziąwszy do ręki ten gruby tom, uświadomiłem sobie, że nie przeczytam go „od ręki” i to bynajmniej nie z powodu jego „opasłości”. Już wtedy pochłonęła mnie lektura książki Leo Zena Tak wymyślono chrześcijaństwo i nie chciałem rozpraszać uwagi innymi publikacjami. Próbowałem wymówić się od tej propozycji, odkładając ją na późniejszy czas, jak już uporam się z książką Leo Zena. Teraz wreszcie zacząłem ją czytać.

Więcej

Nakba trwa od 72 lat
ale czym jest?
Elder of Ziyon

Obóz UNRWA Dżaramana w Syrii

Słowo “nakba” zostało ukute w 1948 roku przez Constantina Zureiqa w jego broszurze Znaczenie Nakby, ale nie opisał jej w sposób, w jakim to słowo jest używane dzisiaj. Jego opis wydarzeń z 1948 roku skupiał się wokół błędów Arabów, nie zaś działań Żydów.

Napisał: „Kiedy wybuchła bitwa, nasza publiczna dyplomacja zaczęła mówić o wyimaginowanych zwycięstwach, żeby uśpić arabską publiczność i przekonać do zdolności łatwego przechylenia szali i zwycięstwa – aż zdarzyła się Nakba…Musimy przyznać się do naszych błędów… i uznać rozmiary naszej odpowiedzialności za nieszczęście, jakie jest naszym losem”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Turecka ”sprawiedliwość”:
uwolnić gangsterów
Burak Bekdil

Jedni osuszali moczary,
inni propagują nienawiść
Andrzej Koraszewski 

Czy modele poprawnie
przewidują przyszłość?
Matt Ridley 

Program oszustw
i kłamstw OWP
Bassam Tawil

MMR jest bezpieczna
i skuteczna
Steven Novella

Anektujcie wreszcie
te tereny
Vic Rosenthal

Odporność stada
na fakty
Andrzej Koraszewski

Czerwony Krzyż gloryfikuje
matkę terrorystycznej rodziny
Elder of Ziyon

O COVID wiemy wszystko
– i nie wiemy niczego
Matt Ridley

Petycja palestyńskich
robotników
Sheri Oz

Nanotechnologia zastosowana
do leczenia choroby Alzheimera
Steven Novella

Palestyńczycy, Izrael
i koronawirus
Richard Kemp

Naprawdę świat
chce być oszukiwany?
Lucjan Ferus

Podobno Gaza
jest okupowana
Daled Amos

Niespodziewana erekcja
impotenta na placu elekcyjnym
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk