Prawda

Poniedziałek, 26 lutego 2024 - 11:41

« Poprzedni Następny »


Dziecinne pytanie: Po co Bóg stworzył ludzi?


Lucjan Ferus 2020-10-11

Z okładki ksiazki Jeana Effela Stworzenie świata
Z okładki ksiazki Jeana Effela Stworzenie świata

Niedawno z ciekawości zacząłem oglądać religijny film „Genesis: Od stworzenia do potopu”, ale był tak nudny i infantylny (a już szczególnie fragment gdzie lektor/Bóg mówi: „Ludzie w raju, dlatego że zjedli zakazany owoc i poznali czym jest dobro i zło, to dzięki tej wiedzy umrą niechybnie”. Ciekawa koncepcja!), że nie wytrzymałem do końca. Dobrze, że przyszła wnuczka i zainteresowała się co oglądam. Kiedy jej powiedziałem, spytała: „Czy chodzi o ten potop, o którym opowiadał nam katecheta na religii?”. Przytaknąłem, więc zapytała jakby od niechcenia: „Ciekawe, po co właściwie Bóg stworzył ludzi, a potem ich wszystkich potopił?”.


Już miałem jej odpowiedzieć, że nie wszystkich, gdyż 8 osób uratowało się w arce Noego, a potopił ich z powodu, że zawiódł się na istotach przez siebie stworzonych. Dlatego później nawet żałował, że stworzył ludzi,… kiedy dotarł do mnie głębszy sens tego postawionego w dziecinny sposób pytania (gdyż dziecko pyta „po co?”, a dorosły „dlaczego?”). Z pewnością wielu wierzących uznałoby to pytanie za bezsensowne. Jak to po co?! Chyba w dziele bożym, to człowiek jest najważniejszy, prawda? Jesteśmy wszak „koroną stworzenia”, czyż nie?!

 

Rzeczywiście, pozornie tak to wygląda. Tyle że, ta „jakże oczywista prawda” kłóci się nawet z Biblią, bo cóż to za „korona stworzenia”, której kreacji Bóg powstydził się i nawet żałował, że w ogóle stworzył człowieka? (Rdz 6,5). Kiedy później zacząłem zastanawiać się nad tym problemem, uświadomiłem sobie, że nigdzie nie „rzuciła mi się w oczy” jakaś jednoznaczna odpowiedź na tak sformułowane pytanie. To nasze ego każe uznawać za oczywiste, że kogo jak kogo, ale człowieka (ogólnie mówiąc ludzi) Bóg powinien przede wszystkim stworzyć.  

 

Aby jednak poważnie potraktować to pytanie, powinno ono raczej brzmieć: „Po co bogowiestworzyli ludzi?”.Przed zaistnieniem „jedynego” Boga w monoteistycznych religiach, przez tysiące lat w wierzeniach ludzi funkcjonowali bogowie, boginie i bóstwa, a było ich mnóstwo. To taka luźna dygresja. Wróćmy jednak do próby odpowiedzi na powyższe pytanie.Zapewne teolodzy i apologeci (na swój pokrętny sposób) odpowiedzą na nie różnie. A to, że Bóg będąc istotą świadomą pragnął, aby inne istoty rozumne także cieszyły się ową świadomością. A to, że stwarzając aniołów, zechciał stworzyć podobne istoty, tyle że w wersji materialnej.

 

A to, że zapragnął aby ktoś świadomy mógł podziwiać jego dzieło i chwalić jego Stwórcę. A to, że potrzebował okazywania wdzięczności i hołdów ze strony swych stworzeń. A to, że gdyby nie stworzył grzesznych (z natury) ludzi, którym mógłby okazywać swe Miłosierdzie i przebaczać wspaniałomyślnie winy i grzechy, ucierpiałaby na tym jego chwała, która polega na okazywaniu przez Boga swym ułomnym stworzeniom tej pięknej cechy. I wreszcie owo znamienne wytłumaczenie (wykorzystane w apologetyce chrześcijańskiej): Bóg tak bardzo umiłował człowieka, iż zechciał, aby ten służył mu dobrowolnie, więc dał mu wolną wolę

 

Może te rzekome przyczyny stworzenia ludzi przez bogów, dla wielu osób będą brzmiały wiarygodnie. Jeśli jednak rozpatrzyć je w kontekście choćby niektórych bożych atrybutów (np. wszechmoc, wszechwiedza i wszechobecność w swym dziele), wyraźnie widać, iż każda z nich będzie brzmiała niewiarygodnie. Są one bowiem sprzeczne z atrybutami bożymi i przyjętym wcześniej przez religię dogmatem o absolutnej doskonałości natury boskiej, co kłóciło by się z powyższymi założeniami. Dlaczego więc uparłem się, by rozważać takie kłopotliwe pytanie? Dlatego, że znalezienie na nie właściwej odpowiedzi pokaże, nie tylko jak bardzo zakłamany jest ów problem, ale i religie mające go w swej doktrynie.

 

Aby zrozumieć na czym polega to zakłamanie i dlaczego jest to takie ważne, musimy cofnąć się o tysiące lat do dawnych religii, w tym przypadku do religii babilońskiej, która – o dziwo! – w zupełnie inny sposób rozumiała rolę ludzi w dziele ich bogów. Oto fragment z monumentalnego Zarysu dziejów religii zrozdziały pt. „Religie Mezopotamii”:

 

„Według mitów babilońskich bogowie stworzyli człowieka dla siebie, aby dbał o nich, gdy tymczasem sami żyją bez troski. Bogowie są panami dobrymi, sprawiedliwymi i strasznymi. Człowiek powinien więc służyć im z bojaźnią, pokorą i zaufaniem. Przede wszystkim ciąży na nim obowiązek utrzymywania bogów i uprzyjemniania im życia. Za to ma prawo żądać od nich pomocy w potrzebie /../ człowiek powinien obdarzać ich odpowiednimi podarkami /../ i zapraszać ich do stołu, aby w ten sposób uznać ich za panów świata, pozyskać ich przychylność i uspokoić ich gniew. /../

 

Bogowie są panami, a ludzie ich sługami – oto główna zasada wg której kształtuje się życie religijne /../. Człowiek powinien oddawać cześć bogu, ten zaś chroni go przed złem. Z drugiej strony człowiek musi spodziewać się kary, jeśli nie wypełni obowiązku wobec bogów, tzn. nie będzie składał ofiar ani obchodził świąt. Gdy człowiek zgrzeszy, bogowie sądzą go i każda wina pociąga za sobą karę. Człowiek jest istotą grzeszną, przeto bogowie mają zawsze powody, aby go karać”.

No, proszę! Czy zaprezentowany powyżej powód stworzenia ludzi przez bogów, nie jest najbardziej wiarygodny, jeśli się weźmie pod uwagę przytoczone wcześniej założenia? Ależ tak! Człowiek bowiem nie powinien zapominać kto tu jest Panem, a kto sługą. Dlatego uważam, iż najbardziej logiczną odpowiedzią na pytanie: „Po co bogowie stworzyli ludzi?”, jest właśnie ta: bogowie stworzyli sobie służących, dla własnego dobra i z dbałości wyłącznie o własne dobro, o lepszy komfort swej egzystencji. Powinniśmy z łatwością to zrozumieć, gdyż nasza cywilizacja także powstała na ciężkiej pracy, pocie i krwi niezliczonej rzeszy służących panom niewolników, których trud był ponoć miły także biblijnemu Bogu.

 

A więc tak, a nie inaczej sprawy się mają: człowiek, to nie żadna „korona stworzenia” (Bóg musiałby się chyba „zapaść pod ziemię” ze wstydu!), ale zwykły niewolnik służący swym bogom, który powinien być dumny z tej roli. Gdyby nie troska bogów o własny komfort, to człowiek nie miałby możliwości zaistnienia na tym „najlepszym ze światów”. Bo i po co mieliby stwarzać taką ułomną, mało rozumną, łatwowierną i kłótliwą istotę? No i te słowa: „Bogowie stworzyli człowieka dla siebie, /../ Ciąży na nim obowiązek utrzymywania bogów i uprzyjemniania im życia”. Czy tak nie jest do dziś? Tyle, że teraz wiemy, iż chodzi tu o uprzyjemnianie życia nie tyle bogom, co ich kapłanom (a już szczególnie hierarchom).

 

Jak więc to się stało, że wizerunek naszego chrześcijańskiego Boga, tak bardzo się zmienił na korzyść bożych stworzeń – ludzi? I to do tego stopnia, iż tak bardzo on umiłował człowieka, że poświęcił dla jego dobra życie swego jedynego Syna, byle tylko człowiek mógł zostać zbawiony i żyć wiecznie w niebie? Otóż jest to efektem owej nieustannej ewolucji idei bogów/Boga, która w przeciągu paru ostatnich tysiącleci zmieniła diametralnie rolę bożych kreatur – ludzi. Z bezwolnych niewolników służących z bojaźnią i oddaniem swym boskim, straszliwym Panom – na „koronę całego stworzenia”, tak bardzo umiłowaną przez Stwórcę.

 

Oczywiście, nie sposób było tak od razu przejść od idei bogów, którzy stworzyli ludzi po to wyłącznie, by im służyli pomocą i utrzymywali ich – do idei Boga, który tak umiłował rodzaj ludzki, że posłał na Ziemię swego Syna na męczeńską i krwawą ofiarę odkupującą grzechy ludzkości. Musiało zaistnieć w tzw. międzyczasie jakieś „pośrednie ideowe ogniwo”, czyli pośrednia koncepcja Boga, która umożliwiłaby „uzasadnione” przejście od idei bogów wykorzystujących ludzi dla swych egzystencjalnych „fanaberii” – do idei miłosiernego Boga Zbawcy. Jak sobie z tym problemem poradzili kapłani z tamtych czasów i religii?

 

Wyobrażam sobie to tak: musieli zdawać sobie sprawę z tego, że społeczeństwa wiernych stają się z czasem coraz mądrzejsze (zapewne ku ich dużej frustracji) i te wymyślane przez nich bajki o niewidzialnych i nienamacalnych bóstwach, które „upodobały” sobie ofiary z najwyższej jakości mięsa zwierząt, i które trzeba nieustannie nim karmić, będą wydawały się wiernym coraz mniej wiarygodne, a z czasem i niedorzeczne. Musieli więc być świadomi, że kiedyś będą zmuszeni wymyślić coś nowego i tak mądrze pomyślanego, aby masy ludzkie uwierzyły w to bez zbędnych wątpliwości i dzięki czemu oni nadal pozostaną na szczytach władzy, czerpiąc z niej niepomierne korzyści, tak jak to dotąd było.

 

Wydaje mi się, że taka psychiczna presja mogła leżeć u podstaw wykreowania perfidnie pomyślanej religijnej idei, która pozwalałaby (w dużym skrócie) „tak wiele zmienić, nie zmieniając w istocie zbyt wiele”. Cóż takiego mam na myśli? Chodzi mi o wykorzystaną w Starym Testamencie ideę rzekomego „upadku” człowieka w raju, który miał „zaowocować” (nomen omen) grzechem pierworodnym człowieka, „psującym” ponoć całe boże dzieło. Na czym konkretnie polega iście szatański pomysł będący istotą tejże koncepcji? Otóż głównie na tym, że występujący w niej Bóg nie ma już niczego wspólnego z infantylnymi pomysłami dawnych bogów, którzy po to stworzyli ludzi, by byli ich posłusznymi niewolnikami.

 

Nie, tutaj pominięta jest kwestia po co Bóg stworzył ludzi. Natomiast wyeksponowana jest rzekoma przyczyna, z powodu której zaistniało zło w dziele bożym. I tą przyczyną był oczywiście człowiek, który nie zastosował się do zakazu bożego w kwestii konsumpcji owoców z drzewa poznania dobra i zła, lecz dał się skusić przez węża/Szatana, za co Bóg musiał ukarać ich wszystkich. To „nieodpowiedzialne” zachowanie ludzi w raju (a węża nie?!) zostało nazwane „upadkiem” człowieka, który to upadek wskutek kary bożej przerodził się w tzw. „grzech pierworodny”, przechodzący „drogą rozrodu” na całą ludzkość.

                                                           ------ // ------

Nieraz poruszając w swych tekstach problem rzekomego „grzechu pierworodnego człowieka” powoływałem się na argumentację zawartą w książce Najtrudniejsze stronice Biblii Zygmunta Ziółkowskiego, która w skrócie brzmi tak: w X w.pne. nieznany hebrajski mędrzec podjął się wytłumaczenia problemu pochodzenia zła w dziele bożym. Wymyślił więc historię, która jego zdaniem dobrze tłumaczyła genezę złej natury ludzkiej. To właśnie jest ta opowieść o rajskim ogrodzie, podstępnym wężu, który skusił Ewę do zjedzenia zakazanego owocu i o karze, jaką Bóg wymierzył pierwszej parze ludzi, która figuruje w Starym Testamencie.

 

Posłużyła ona Pawłowi z Tarsu, jako ideowe „uzasadnienie” do wprowadzenia w życie koncepcji Boga Zbawcy i Odkupiciela grzechów ludzkości. Jej przesłanie było raczej mało wiarygodne ze względu na zawarte w niej liczne sprzeczności i niedorzeczności. Jednakże dla mnie było ważne wtedy to, że potwierdzała ona tezę, iż ta ponoć „natchniona” opowieść została wymyślona przez konkretnego człowieka – kapłana, który tak wyobrażał sobie ów problem, choć nie miał ku temu uzasadnionych przesłanek. Jednak teraz, rozważając nad ewolucją idei bogów/Boga (i wiedząc z książki Leo Zena, iż ów mit ma pochodzenie sumeryjskie), widzę ten problem z nieco innej perspektywy.

 

Otóż ówczesnym kapłanom musiało chodzić o stworzenie takiej idei, która po pierwsze, nie widziałaby w bogach infantylnych istot dbających wyłącznie o własne przyjemności i wysługujących się w tym celu podporządkowanymi im ludźmi. Ale też (a może przede wszystkim) chodziło im o to, by ten ich Bóg miał jakiś wiarygodny i uzasadniony powód do tego, aby mimo wszystko człowiek (jako jego stworzenie) musiał być od niego zależny i nie mógł się uwolnić od jego „pomocy”, mówiąc oględnie, a w istocie od jego władzy. Przez jego  kapłanów dzierżonej, którzy co „oczywiste”, reprezentują jego interesy na Ziemi.

 

Dlatego w micie o rajskim ogrodzie, to człowiek ponosi odpowiedzialność i winę za to, że istnieje zło w dziele bożym, że ma on grzeszną naturę, skłonną do czynienia zła i nieprawości, no i że jest śmiertelny. Mówiąc krótko: tamten Bóg chciał dla człowieka dobrze (przecież stworzył mu raj!), ale ludzie nie potrafili docenić owej dobroci bożej i woleli posłuchać głosu Szatana, niż zastosować się do woli bożej. I właśnie z tej przyczyny człowiek został wrobiony w rzekomy „upadek” w rzekomym raju, oraz w rzekomy „grzech pierworodny”, który ponoć miał „skazić” nie tylko wszelkie boże stworzenia, ale też całe boże dzieło.   

                                                           ------ // ------

I dopiero w tym kontekście staje się całkowicie zrozumiałe, dlaczego w rajskim ogrodzie Bóg zabronił człowiekowi zjeść owoc z drzewa poznania dobra i zła. Bez posiadanej wiedzy o tym, co jest dla człowieka dobre, a co złe – staje się niemożliwe jego samostanowienie, czyli dokonywanie własnych wyborów życiowych, co jest jednoznaczne z decydowaniem o swym losie (bez „pomocy” tzw. „przewodników duchowych”). To wyglądałoby tak, jakby Bóg dał człowiekowi rozum, ale zabronił z niego korzystać. Co zresztą otwarcie wyjaśniają przypisy biblijne odnoszące się do owego problemu:

 

„Wąż-kusiciel jest wrogiem Boga, uosobieniem zła, jest też istotą rozumną, skoro umie mówić. Późniejsze księgi Pisma nazwą go szatanem, diabłem, złym duchem. Jego pokusa obiecuje pierwszym rodzicom równość z Bogiem przez uzurpowanie sobie samostanowienia o dobru i złu moralnym.” /../„Gorzka ironia: ludzie chcieli dorównać Bogu, sięgając po samostanowienie o dobru i złu moralnym, a srodze się zawiedli”. Zatem według religii „samostanowienie człowieka o dobru i złu moralnym” jest „uzurpowaniem” sobie przez niego „równości z Bogiem”? Czy nie został on ponoć stworzony na podobieństwo i obraz boży?

 

A więc o to generalnie chodzi w idei bogów/Boga! Aby człowiek przez całe życie nie mógł się obejść bez religii, bez ich licznych zakazów i nakazów, bez uciekania się do ich „pomocy nadprzyrodzonej”, bez nieustannego pocieszania ludzkiego ego, że „wszystko będzie dobrze” i nie ma się czego bać. Mówiąc krótko chodzi o to, by człowiek nie próbował „wydorośleć” i odrzucić „opiekuńczą” rolę samozwańczych „sług bożych” i pójść przez życie własną drogą. Dlatego uważam, iż dziwnie brzmiące w „ustach” Boga słowa: „Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać także owoc z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki” (Rdz 3,22), należy rozumieć w ten sposób:

 

„Oto człowiek chce stać się taki jak my (kapłani): znać dobro i zło (czyli samemu decydować co jest dla niego dobre, a co złe), niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, by odebrać należną nam władzę i rządzić się bez nas przez wieki”. Moim zdaniem, taki jest ukryty sens tej „wypowiedzi Boga”. To nie obawa Boga przebija w tej konstatacji, to odwieczny strach kapłanów przed utratą władzy nad ludźmi. Strach przed wiedzą, która wybawi człowieka spod ich wpływów, wyzwoli go od ich władzy i uniezależni go od ich obłudnej i zaborczej „opieki”, strach przed utratą panowania nad sumieniami ludzi.

 

Z tego mitu, dla ludzi wierzących (i nie tylko) powinna wynikać taka oto konkluzja: „Gdyby człowiek nie sięgnął po wiedzę (ten zakazany „przez Boga” owoc), miałby od Boga wszystko, przysłowiowy raj na ziemi. Lecz niezdrowa ludzka ciekawość spowodowała, iż człowiek sam chciał znać dobro i zło – bez pośrednictwa uprawnionych kapłanów – musi więc teraz za karę cierpieć. Bowiem, to my – kapłani – jesteśmy od tego, by mówić ludziom, co jest dla nich dobre, a co złe i nigdy nie pozwolimy sobie odebrać tego odwiecznego przywileju!”.

 

A, że mam rację w tej kwestii, najlepiej potwierdza to krwawa historia Kościoła kat., a w niej takie oto teologiczne „kwiatuszki”, wypowiadane przez jego najwyższych pasterzy: „Z tego to najbrudniejszego źródła indyferentyzmu wypłynęło owo błędne i niedorzeczne mniemanie, albo raczej szalone głupstwo, jakoby każdemu należało zapewnić i zaręczyć wolność sumienia” (fragment encykliki „Mirari vos” papieża Grzegorza XVI z 1832 r.). Albo to: „Niedorzeczne i błędne nauki lub inne brednie broniące wolności sumienia są największym błędem, zarazą najbardziej dla państwa niebezpieczną” (encyklika Piusa IX z 1864 r.).

 

I jeszcze to: „Heretykiem jest ten, kto ma własne zdanie i kieruje się własną myślą i własnym uczuciem” (fragment kazania biskupa Bossueta). A już najlepiej wyłożył ów problem Pius X: „Co do tłumu, nie ma on innych obowiązków jak dać się prowadzić i jak trzoda posłuszna iść za swymi pasterzami”. Lepiej tego nie można było ująć!  I właśnie ten raj, to iluzoryczne szczęśliwe i beztroskie życie, ta religijna „marchewka” – miały być nagrodą (oczywiście pośmiertną, jakże by inaczej!) za dobrowolne zrezygnowanie z rozumu na rzecz religijnej wiary, za podporządkowanie się religijnym autorytetom, za niemyślenie w kwestiach wiary.

 

Reasumując. Gdyby mnie ktoś zapytał: Co jest najlepszym dowodem na potwierdzenie tezy, że to ludzie stworzyli swoich bogów, a nie odwrotnie? Odparłbym bez wahania: Jest to bezsporny fakt, że od wielu tysięcy lat, przebiega nieustannie ewolucja idei bogów/Boga, która przy religijnym założeniu, iż Bóg jest stały i niezmienny – nie miałaby prawa zaistnieć. Co w niewielkim choć stopniu starałem się pokazać w niniejszym tekście.  

 

Październik 2020 r.                            ------ KONIEC-----

 

 

 


Skomentuj Tipsa en vn Wydrukuj




Komentarze
4. do pani Krysytny Leszek 2020-10-13
3. Odpowiedź p.Rafałowi Lucjan Ferus 2020-10-13
2. Po co Bóg stworzył ludzi Krystyna 2020-10-13
1. niebezpieczne pytania Rafał Potempa 2020-10-12








Sadyzm
Hili: To jest sadyzm.
Ja: Co jest sadyzmem?
Hili: Dawanie kotu tak małego kawałka świeżej wołowiny.

Więcej

Dzień po
i jego konteksty
Andrzej Koraszewski

Londyńska ulica sprzymierzona z barbarią (Źródło: Instagram)

Podczas gdy w Polsce toczą się teologiczno-sejmowe spory o tabletkę „dzień po”, w Ameryce wrzenie, w związku z jednoznacznym planem na „dzień po” przedstawionym przez premiera Netanjahu. Po dwóch latach wojny w Ukrainie nikt jeszcze niczego nie planuje na „dzień po”, ponieważ ta perspektywa wydaje się zbyt odległa. W Gazie coraz częściej widzimy tłumy mieszkańców przeklinających Hamas, a nawet życzących Izraelowi szybkiego zwycięstwa. 

Więcej

Hamas: Palestyńscy cywile
są także terrorystami
Khaled Abu Toameh

<span>Udział palestyńskich cywilów w masakrze 7 października i w porwaniu Izraelczyków jest niezwykle niepokojący: pokazuje, że duża liczba ludzi w Strefie Gazy faktycznie wspiera Hamas i jego terroryzm przeciwko Izraelowi. Na zdjęciu: terrorysta Hamasu i palestyńscy cywilni wspólnicy wchodzą do kibucu Be'eri, aby mordować, gwałcić i torturować Żydów, 7 października 2023 r. (Źródło zdjęcia: kamera bezpieczeństwa kibucu Be'eri)</span>

Od ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r. przywódcy tej wspieranej przez Iran grupy terrorystycznej próbują zdystansować się od okrucieństw, zrzucając na palestyńskich cywilów odpowiedzialność za niektóre zbrodnie, w tym morderstwa, ścięcia głów, gwałty, tortury, porwania, okaleczenie i spalenie setek izraelskich mężczyzn, kobiet i dzieci.

Są to ci sami cywile, których Hamas od dawna używa jako ludzkich tarcz w swoim Dżihadzie (świętej wojnie), by mordować Żydów i unicestwić Izrael.

Więcej
Blue line

Bogu/bogom nic
nie jesteśmy winni (II)
Lucjan Ferus

Giovanni di Paolo (1403-1483), Chrzest Chrystusa, Galeria Fine Art Express.

Drugie pytanie jakie się nasuwa w związku z odkupicielską ofiarą na krzyżu Syna bożego: „Czy był to jedyny sposób, w jaki Bóg mógł naprawić grzech pierworodny człowieka?”. Jednym słowem: czy konieczna była ta ofiara z Syna bożego, złożona przez Boga samemu sobie, po to, by przebłagać nią (przekupić) siebie za swoje niezbyt udane stworzenia – ludzi? 

Więcej

Premier Kataru o porwanych
i zawieszeniu broni
Daniel Greenfield

Sekretarz stanu USA Antony Blinken wita premiera Kataru i ministra spraw zagranicznych Mohammeda bin Abdulrahmana Al Thaniego w Doha, Katar, 6 lutego 2024 r. Źródło: Chuck Kennedy/Departament Stanu USA.

Katar jest islamskim państwem terrorystycznym. To bardzo sprytne państwo terroru, które działa głównie w sferze propagandowej. Stworzyło międzynarodową sieć informacyjną Al Dżazira, jest właścicielem think tanków doradzających rządowi w Waszyngtonie, takich jak Brookings, a wielu byłych pracowników tych think tanków znalazło posady w administracji Bidena, zaś rzecznicy tego państwa przodują w kłamaniu, dzieleniu i podbijaniu.

Więcej
Blue line

Sabotowanie romansu
USA-Izrael
Douglas Altabef

Prezydent USA Joe Biden i premier Izraela Benjamin Netanjahu w Tel Awiwie, 18 października 2023. Zdjęcie: Avi Ohayon/GPO.

Wszystkie małżeństwa mają swoje wzloty i upadki. Choć nie jest to małżeństwo per se, Amerykę i Izrael łączy trwający od kilkudziesięciu lat romans. W stosunkach międzyludzkich uczucie to było niezmienne. Na poziomie politycznym były okresy ciepłe i zimne. Od czasu podpisania traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem pod koniec lat 70. XX w. na Zachodzie, a zwłaszcza w USA, narasta obsesja na punkcie znalezienia trwałego rozwiązania konfliktu na skim Wschodzie.

Więcej

Nie ma rozwiązania
w postaci dwóch państw 
Gadi Taub

Źródło zdjęcia: zrzut z ekranu wideo IDF.

Nie winię żadnego syjonisty ani sojusznika Izraela za to, że przyjął rozwiązanie w postaci dwóch państw, tak jak sam to robiłem przez wiele lat. Żaden inny plan pokojowy nie potrafiłby tak płynnie godzić interes własny i wzniosłe zasady. Żaden inny plan nie mógłby zaoferować lepszego sposobu na przekroczenie sprzeczności, jakie rzeczywistość narzuciła Izraelczykom, niż przez przedstawienie syjonistycznego argumentu na rzecz państwowości palestyńskiej. Idea dwóch państw, znacznie potężniejsza niż zwykłe rozwiązanie problemu, miała dla nas nieodparty urok – była obietnicą, że podział może zjednoczyć Izrael.

Więcej

Prawdziwa śmierć
w kognitywnej wojnie
Andrzej Koraszewski


Rozgniewało mnie pytanie korespondenta następnego dnia po Twoim powrocie do Rosji. 'Dlaczego wrócił? Wszyscy wiedzieliśmy, że zostanie aresztowany na lotnisku – czy on nie rozumie takich prostych rzeczy?' Moja odpowiedź była dość niegrzeczna: „To ty czegoś nie rozumiesz. Jeśli myślisz, że jego celem jest przetrwanie – masz rację. Ale jego prawdziwą troską jest los jego narodu i mówi mu: 'Ja się nie boję i wy też nie powinniście się bać'."

Więcej

Eurowizja
i bębny wojny
Liat Collins

EDEN GOLAN  z Izraela – w drodze na Eurowizję? (zdjęcie: Regev Zarka/Keshet)

Uwaga, spoiler: Izrael nie wygra tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji. Nie ma znaczenia, jak wypadnie Eden Golan, jaką piosenkę zaśpiewa i jakie przesłanie przekaże wielomilionowej publiczności na całym świecie. Po prostu nie pasuje do tonu panującego na świecie przez sam fakt, że jest Izraelką – i jest z tego dumna.
Ta impreza muzyczna chwali się swoją apolitycznością.

Więcej

Kolejna błędna próba
skorygowania ewolucji
Jerry A. Coyne


Co prawda jest to recenzja recenzji, ale Noble przedstawia swoją opinię na temat znaczenia tej książki, ujawniając w ten sposób wprowadzający w błąd w ważnych kwestiach.

Więcej

Milczenie feministycznych
owiec
Phyllis Chesler


Książkę The Death of Feminism opublikowałam w 2005 roku. W tamtym czasie skupiałam się na tym, jak zachodnie feministki miały większą obsesję na punkcie rzekomej „okupacji” kraju, który nigdy nie istniał – Palestyny – niż prawdziwej okupacji ciał kobiet w Gazie i na Zachodnim Brzegu, które były zmuszane do noszenia hidżabu, nikabu, oraz losu dzieci i aranżowanych małżeństw. Nie interesował ich też los kobiet, które były zabijane przez ich własne rodziny w imię honoru za drobne lub wyimaginowane wykroczenia. Ta forma Zabójstwa kobiet jest przede wszystkim przestępstwem popełnianym przez muzułmanów na muzułmankach zarówno na Zachodzie, jak i w krajach muzułmańskich, ale w mniejszym stopniu ma miejsce także wśród Hindusów w Indiach i rzadziej wśród Sikhów. Napisałam, że zabójstwa honorowe to prawdopodobnie zwyczaj plemienny, którego przywódcy religijni nie zdołali obalić, i w którym współpracują także kobiety.

Więcej
Blue line

Jak oskarżać Izrael
o najgorsze łamanie praw
Elder of Ziyon 

Recykling plakatów. (Z karykatur EoZ.)

Określ, o jaką konkretną zbrodnię przeciwko ludzkości chcesz oskarżyć Izrael. Zanim zaczniesz gromadzić dowody, ważne jest wybranie dobrego oszczerstwa. Tak to robią profesjonaliści.

 

Zacznij zbierać dowody. Jest całkowicie nieistotne, czy dowód odpowiada prawnej definicji zbrodni; możesz oświadczyć, że tak jest, bez obawy, że ktoś zaprzeczy. Twoi odbiorcy chcą podzielać i potwierdzić swój antysemityzm, a nie szukać prawdy.

Więcej

A zwycięzcą jest
– Hamas!
Alan M. Dershowitz

<span>Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Na zdjęciu: ludność Gazy świętuje 25. rocznicę powstania Hamasu w grudniu 2012 roku. (Źródło zdjęcia: Wikipedia)</span>

Co się stanie, jeśli pozwolimy Hamasowi wygrać tę wojnę? Jeśli Hamas otrzyma pozwolenie na osiągnięcie swojego celu przez masowe morderstwa, porwania i gwałty? Jeśli ofiary tych okrucieństw – naród Izraela i wszystkie kraje walczące z terroryzmem – przegrają? Jeśli perspektywy pokoju w regionie i Wolnym Świecie zostaną poważnie zniszczone? Jeśli stosunki między USA i Izraelem oraz utrata wiary w USA jako gwaranta wolności będą nadal się pogarszać? 
Administracja Bidena może nagrodzić palestyńskich terrorystów, jednostronnie uznając państwo palestyńskie, które oczywiście wkrótce zostanie zmilitaryzowane. Niepowodzenie UNIFiL-u w utrzymaniu pokoju w południowym Libanie i UNWRA w walce z terroryzmem w Gazie powinno sugerować ostrożność.

Więcej
Blue line

Żyjemy w momencie
kulturowego chaosu
Giulio Meotti

Katedra w Utrechcie. (Zdjęcie: Wikipedia.)

„Europa nigdy nie wybaczy Żydom Auschwitz” – pisał holenderski pisarz Leon de Winter. Paradoks? Nie tak bardzo. Być może w świadomości wielu Europejczyków islam jest narzędziem pozwalającym położyć kres temu psychologicznemu paradoksowi.


Pomyślcie tylko, że 7 października Hamas wygnał z ich domów 1894 ocalałych z Szoah, a  ulice Europy pełne były rozradowanych islamistów.

Więcej

"Palestyńczycy są tacy sami
jak my"
Anjuli Pandavar

Palestyńczyk rozdający słodycze na ulicy w Gazie z okazji zabicia pięciu Izraelczyków przez palestyńskiego terrorystę. 29 marca 2022r. Zdjęcie Ashraf Amra. Twitter.

„Nie możemy i nie wolno nam tracić z oczu naszego wspólnego człowieczeństwa”.

 

Przytłaczająca większość mieszkańców Gazy nie miała nic wspólnego z atakami z 7 października. A rodziny w Gazie, których przetrwanie zależy od dostaw pomocy z Izraela, są takie same jak nasze rodziny. Są matkami i ojcami, synami i córkami, chcą zarabiać na godne życie, wysyłać dzieci do szkoły, prowadzić normalne życie. Oto kim oni są. Tego właśnie chcą. I nie możemy, nie wolno nam tracić tego z oczu. Nie możemy i nie wolno nam tracić z oczu naszego wspólnego człowieczeństwa.

Pokornie proponuję moją egzegezę:

Główna mądrość, która może nie być dostępna dla niewtajemniczonego obserwatora, brzmi: „Rodziny w Gazie są takie same jak nasze rodziny”. To rzeczywiście mądre słowa, bo jak wszyscy wiemy, kiedy 11 września 2001 r. samoloty wbiły się w Bliźniacze Wieże, całe amerykańskie rodziny wyszły na ulice w porywającej radości, dziko tańcząc i rozdając wszystkim słodycze.

Więcej

Chleba naszego powszedniego
daj nam Google
Andrzej Koraszewski
 

Sudańscy uchodźcy w kolejce po żywność (Źródło: Al-Dżazira, zrzut z ekranu wideo.)

Krótka rozmowa z pracownicą opieki społecznej w moim miasteczku. Czy odwiedzając domy rodzin wymagających pomocy spotyka dzieci niedożywione? Odpowiada zdecydowanie, że nie, dodaje, że nawet dzieci z rodzin patologicznych nie są niedożywione, korzystają z posiłków w szkole, w domu też zawsze jest coś do zjedzenia. Odbiera się dzieci rodzicom, z powodu maltretowania i zaniedbania, problem alkoholizmu matek jest dla dzieci jeszcze groźniejszy niż alkoholizm ojców, jednak samo niedożywienie dzieci przestało być problemem.  Dzieci z rodzin patologicznych narażone są na złą dietę żywnościową i kulturową. 

Więcej

Spór o reformę sądownictwa
ośmielił wrogów Izraela
Khaled Abu Toameh

<span>Podczas gdy polityczni rywale Netanjahu byli zajęci protestowaniem przeciwko niemu, wrogowie Izraela przygotowywali się do inwazji na Izrael. Na zdjęciu: Demonstracja przeciwko reformie sądownictwa w Jerozolimie. 13 lutego 2023r. (Źródło: Wikipedia) </span>

Kontrowersje wokół reformy sądownictwa zaproponowanej przez rząd izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu w zeszłym roku prawdopodobnie zachęciły irańskich pełnomocników terrorystycznych, Hamas, Hezbollah i Huti, do ataku na Izrael. Mułłowie w Teheranie oraz trzy wspierane przez Iran grupy terrorystyczne z Palestyny, Libanu i Jemenu postrzegały spór dotyczący reformy jako dowód słabości Izraela, braku jedności i oznakę jego rychłego upadku.

Więcej

Bogom/Bogu nic
nie jesteśmy winni
Lucjan Ferus

<span>Benjamin West, Wygnanie Adama i Ewy z Raju, 1791r.</span>

Czy zastanawialiście się kiedyś (pytam tych, których nie obraża zastanawianie się nad dogmatami wiary), jakie jest największe albo jedno z największych zakłamań w naszej religii? (w wielu innych też, ale tym niech się martwią tamtejsi wyznawcy). Powiecie zapewne: odwrócenie sytuacji, w której Bóg stwarza ludzi na swoje podobieństwo, podczas gdy naprawdę było odwrotnie (dowodzi tego niezbicie historia religii): ludzie stworzyli bogów na swoje własne podobieństwo i obraz. O, tak! To na pewno! Ja mam jednak na myśli zakłamanie będące immanentnym składnikiem religii. Na nie chcę zwrócić uwagę i jemu poświęcić niniejszy tekst. Nie ustępuje ono w wymowie temu pierwszemu, a jeśli wziąć pod uwagę konsekwencje jakie z niego wynikają dla ludzkości, to może nawet je przewyższa.

Więcej

Kiedy terroryści
rządzą
Shoshana Bryen

Siły bezpieczeństwa Hamasu prezentują swoje umiejętności wojskowe podczas ceremonii ukończenia akademii policyjnej w mieście Gaza, 27 lutego 2023 r. Zdjęcie: Atia Mohammed/Flash90.

Zachód spóźnił się ze zrozumieniem szerokiego zasięgu planów Iranu, które wykraczają poza broń jądrową. A Izrael, z ważnych powodów, skupił się głównie na swoich granicach. Ale Izrael jest teraz w stanie zlikwidować jeden front z wielu frontów wojny Iranu z Zachodem. Nie można pozwolić, aby Hamas pozostał ugruntowaną siłą w Gazie. Zwycięstwo IDF to jedyny sposób, aby, jak mówi Tillander, „powstrzymać grupy terrorystyczne dżihadu, gdziekolwiek się pojawią, zablokować ich natarcie i zlikwidować ich panowanie”.
Niemożliwe jest stworzenie bezpiecznego i zamożnego społeczeństwa obywatelskiego, gdy dźwignia władzy jest w rękach terrorystów. Do takiego wniosku doszedł Izrael – nie tylko w odniesieniu do Hamasu w Gazie, ale także w odniesieniu do Autonomii Palestyńskiej w Judei i Samarii.

Więcej

Droga Saladyna
kończy się w Rafah
Anjuli Pandavar

Źródło zdjęcia: Gaetano Faillace – fotografia z archiwum armii Stanów Zjednoczonych, domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=31971

Upokorzenie Jahji Sinwara musi być takie, by barbarzyńca uznał je za upokorzenie, tj. jednak zupełnie inny rodzaj upokorzenia niż ten, jaki wymierzył Japończykom MacArthur.

Kiedy twój wróg jest totalitarny i dąży do twojego całkowitego zniszczenia, tylko ostateczne upokorzenie oznacza zwycięstwo. Ramadan, muzułmański miesiąc masowych morderstw. Bohaterscy izraelscy żołnierze dziesiątkują potężną muzułmańską machinę mordów w Gazie, mimo że generałowie IDF, Gabinet Wojenny i administracja Bidena starają się zapewnić Hamasowi tyle dostaw i swobody, na ile pozwoli im izraelskie społeczeństwo. Premier Benjamin Netanjahu waha się. To człowiek, który znajduje się między młotem a kowadłem. Jednak zmierza we właściwym kierunku, o czym świadczy jego przemówienie z okazji Międzynarodowego Dnia Holokaustu, 27 stycznia 2024 r., oraz nowy rozkaz z 10 lutego, nakazujący zdobycie Rafah przed rozpoczęciem Ramadanu 10 marca. Możliwe, że rozkaz ten został wydany pod naciskiem państw arabskich.

Więcej

Inne głosy
z Gazy
Bassam Tawil

<span>Arabskie media relacjonujące wojnę w Gazie ignorują każdego Palestyńczyka, który ośmiela się krytykować Hamas. Al-Dżazira, katarska stacja telewizyjna, która od dawna jest oficjalnym rzecznikiem Hamasu, usunęła z wywiadów na żywo Palestyńczyków, którzy skarżyli się na represje Hamasu i uznają Hamas za odpowiedzialny za masowe zniszczenia. Na zdjęciu: studio Al Dżaziry w Doha w Katarze. (Zdjęcie: Wikipedia)</span>

Od początku obecnej wojny w Strefie Gazy rosnąca liczba Palestyńczyków i innych Arabów wypowiada się przeciwko wspieranej przez Iran grupie terrorystycznej Hamas, której członkowie dokonali masakry na Izraelczykach 7 października. Tego dnia ponad 1200 Izraelczyków zostało zamordowanych, zgwałconych, okaleczonych, torturowanych i spalonych żywcem, a kolejnych 240 porwano i zabrano do Strefy Gazy, gdzie ponad połowa nadal jest przetrzymywana jako zakładnicy przez terrorystów Hamasu.

Jednak media głównego nurtu na Zachodzie, z których większość ma obsesję na punkcie Izraela, niemal całkowicie zignorowały głosy Palestyńczyków i Arabów krytyczne wobec Hamasu. Obecnie w Strefie Gazy nie ma zagranicznych dziennikarzy, ale nie powinno to służyć jako wymówka do ignorowania poglądów i nastrojów Palestyńczyków, którzy nie zgadzają się z ludobójczym atakiem Hamasu na Izrael lub którzy obarczają go pełną odpowiedzialnością za nakbę (katastrofę), która dotknęła dwa miliony Palestyńczyków w wyniku wojny w Strefie Gazy. Nie trzeba dodawać, że wojna ta została wywołana okrucieństwami Hamasu z 7 października. Zagraniczne media zawsze mogą znaleźć Palestyńczyków ze Strefy Gazy i innych miejsc, którzy wyrażają swoje poglądy za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Więcej
Blue line

Kosmiczna zdrada żydowskich
kobiet przez lewicę
Bendan O'Neill


Gwałciciele nie są mile widziani w Hollywood. Dziś ludzie sprzeciwiają się gwałtom. Zauważcie gniew, który ogarnął Gwyneth Paltrow, który skłonił ją do zamieszczenia na Instagramie postu, gdzie napisała: „Gwałt nie jest oporem ani walką o wolność”. Miała na myśli użycie przez Hamas przemocy seksualnej jako broni przeciwko kobietom w południowym Izraelu podczas pogromu, który miał miejsce 7 października. I za to – za  sugerowanie, że zbrodnią są bestialskie gwałty na izraelskich kobietach przez grasujących w Izraelu mizoginów z Hamasu – została nazwana szumowiną.

Więcej

Jak propalestyńscy
są zachodni demonstranci?
Captain Allen

Jarmuk 2018r.

Mogę wam jednym słowem udowodnić, że rzekome „propalestyńskie” protesty na całym świecie są: w najlepszym razie antyizraelskie, oparte na ignorancji; w najgorszym razie wściekle antysemickie i/lub nienawistnie antyizraelskie; a jedyną rzeczą, jaką NIE , to nie są „pro-palestyńskie”. Znasz to słowo?
Jarmuk.

Jarmuk był zaledwie 12 lat temu syryjskim miastem z największą w tym kraju społecznością palestyńską. Mieszkało tam co najmniej ~160 000 Palestyńczyków. 

Więcej

Ryjący w ziemi
przedsiębiorcy
Athayde Tonhasca Júnior

Strefa krytyczna Ziemi. Grafika autorstwa R. Kindlimanna © Chorover i in. , 2007 , Wikimedia Commons.

Przy promieniu równikowym wynoszącym ponad 6000 km i powierzchni lądów wynoszącej ponad 148 milionów kilometrów kwadratowych (29% całości; pozostała część to woda), planeta Ziemia może wydawać się domem wystarczająco przestronnym, aby pomieścić wiele stworzeń lądowych. Jednak liczby te wprowadzają w błąd, ponieważ wszystkie formy życia na lądzie ograniczają się do cienkiej warstwy pomiędzy wierzchołkiem koron drzew a dnem warstw wodonośnych. Wszystkie procesy fizyczne, chemiczne i biologiczne niezbędne do życia zachodzą w tej cienkiej jak opłatek powłoce. Gail Ashley nazwała tę żywą skórę „strefą krytyczną”.

Więcej

Guardian kłamie, żeby przedstawić
żołnierzy IDF jako potwory
Elder of Ziyon
 


„Guardian” naprawdę chciał napisać artykuł o nadużyciach IDF skutkujących nieuzasadnioną śmiercią cywilów. Przeprowadzili wywiady z wieloma żołnierzami IDF, którzy wypowiadali się pod warunkiem zachowania anonimowości, ponieważ nie powinni rozmawiać z prasą. 

 

Podczas gdy brytyjska gazeta próbuje przedstawiać ich oświadczenia jako dowód, że wojenne praktyki Izraela są okropne, gdy czyta się, co faktycznie mówią, ich wypowiedzi po raz kolejny dowodzą, że IDF jest najbardziej moralną armią w historii – a doniesienia „Guardian” są niemoralne.

Gazeta podaje na przykład:


"Niektórzy w ogóle nie widzieli palestyńskich cywilów, spędzając tygodnie w Gazie i nie spotykając nikogo poza małymi grupkami wojowników Hamasu. Inni twierdzili, że niemal codziennie prowadzili walkę w mieście i uważali cywilów, którzy ignorowali izraelskie instrukcje ucieczki, za współwinnych Hamasu, a tym samym za legalne cele. Rozmówcy wyrazili także współczucie ludności cywilnej i stwierdzili, że próbowali im pomóc."

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Autonomia Palestyńska
jest równie zła jak Hamas
Itamar Marcus

Czy może istnieć uczciwa
propalestyńska lewica?
Adam Levick

Mistrzowska operacja
odbicia zakładników
Andrzej Koraszewski 

Egiptu zakazuje wjazdu
jakimkolwiek uchodźcom z Gazy
Elder of Ziyon

Palestyńscy terroryści, szpitale
i perspektywy państwa
Bassam Tawil 

Tylko pełne zwycięstwo
w Gazie 
Gadi Taub

Wkład chrześcijaństwa
w cywilizację
Lucjan Ferus

Czy uchodźcy żydowscy
i arabscy są równi?
Lyn Julius

Hamas zainwestował wszystko
w beznadziejną wojnę
Z materiałów MEMRI

Rafah jest kluczem
do przetrwania Hamasu
Seth J. Frantzman

Kilka uwag
wokół niepewności
Andrzej Koraszewski
 

Biden powinien nakładać
sankcje na Palestyńczyków
Mitchell Bard

Olbrzymie armie
o licznych umiejętnościach
Athayde Tonhasca Júnior

Arabscy obywatele Izraela
wiedzą, że wygrali
Bassam Tawil

Czas pozbyć się naszych
przywódców i przyjąć oferty
Bassem Eid

Blue line
Polecane
artykuły

Lekarze bez Granic


Wojna w Ukrainie


Krytycy Izraela


Walka z malarią


Przedwyborcza kampania


Nowy ateizm


Rzeczywiste łamanie


Jest lepiej


Aburd


Rasy - konstrukt


Zielone energie


Zmiana klimatu


Pogrzebać złudzenia Oslo


Kilka poważnych...


Przeciwko autentyczności


Nowy ateizm


Lomborg


&#8222;Choroba&#8221; przywrócona przez Putina


&#8222;Przebudzeni&#8221;


Pod sztandarem


Wielki przekret


Łamanie praw człowieka


Jason Hill


Dlaczego BIden


Korzenie kryzysu energetycznego



Obietnica



Pytanie bez odpowiedzi



Bohaterzy chińskiego narodu



Naukowcy Unii Europejskiej



Teoria Rasy



Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Małgorzata, Andrzej, Henryk