Prawda

Środa, 8 lipca 2020 - 06:27

« Poprzedni Następny »


Dlaczego nie żyjemy w epoce post-prawdy


Steven Pinker 2019-11-11


(Niepotrzebna) obrona rozumu i (konieczna) obrona roli uniwersytetów i wspierania jej

 

Czy twierdzenie, że “Żyjemy w świecie post-prawdy? jest prawdziwe? Jeśli odpowiadasz „tak”, to twoją odpowiedzią jest „nie”, ponieważ właśnie oceniłeś twierdzenie w sposób oparty na dowodach, a więc nadal liczą się dowody i nadal liczą się fakty. Psycholog z Harvardu, Steven Pinker w artkule z pisma Skeptic 24.3 (2019) wyjaśnia, dlaczego nie żyjemy w świecie post-prawdy. Artykuł opiera się na wykładzie1 wygłoszonym na dorocznej konferencji Heterodox Academy w czerwcu 2019 roku. (Zdjęcie powyżej: Jeremy Danger)


Każdy, kto wzywa uniwersytety, by pozostały wierne swojej misji promowania wiedzy, prawdy i rozumu, musi spotkać się z zastrzeżeniami, że te ambicje są już tak dwudziestowieczne. Czy nie żyjemy w epoce post-prawdy? Czy psycholodzy poznawczy nie pokazali, że ludzie są w gruncie rzeczy irracjonalni? Czy nie musimy przyznać, że pogoń za bezstronnym rozumem i obiektywną prawdą są oświeceniowymi anachronizmami?


Odpowiedź na wszystkie te pytania brzmi „nie”.


Po pierwsze, nie żyjemy w epoce post-prawdy. Dlaczego nie? Rozważmy następujące twierdzenie: „Żyjemy w epoce post-prawdy” Czy to jest prawda? Jeśli mówimy, że tak, to nie może to być prawdą.


Podobnie, nie jest prawdą, że ludzie są irracjonalni. Rozważmy twierdzenie: ”Ludzie są irracjonalni”. Czy to twierdzenie jest racjonalne? Jeśli jest – to nie może być prawdą – przynajmniej, jeśli jest wypowiedziane i rozumiane przez ludzi. (Byłoby inną sprawą, gdyby była to rozmowa między członkami wysoko rozwiniętej rasy kosmitów.) Gdyby ludzie byli prawdziwie irracjonalni, kto ustalałby wzorzec racjonalności, do którego ludzie nie dorastają? Jak przeprowadzili porównanie? Dlaczego mielibyśmy im wierzyć? Właściwie, jak moglibyśmy ich zrozumieć?


W książce The Last Word filozof Thomas Nagel pokazał, że prawda, obiektywność i rozum nie podlegają negocjacjom2. Gdy tylko zaczynasz przedstawiać argumenty  przeciwko nim, implicite opowiadasz się za rozumem. Nagel nazywa ten argumentem kartezjańskim, za słynnym argumentem Kartezjusza, że sam fakt, iż człowiek zastanawia się nad własnym istnieniem, pokazuje, że musi istnieć, sam fakt, że człowiek analizuje zasadność rozumu, pokazuje, że opowiada się za rozumem. Następstwem tego jest to, że nie bronimy lub uzasadniamy rozumu, a z pewnością, jak to się czasami twierdzi, nie wierzymy w rozum. Jak to ujmuje Nagel, wszystko to idzie o „jedną myśl zbyt dużo”. Nie wierzymy w rozum; używamy rozumu.


To może brzmieć jak logiczne rozdzielanie włosa na czworo, ale jest wbudowane w sposób, w jaki budujemy codzienne argumenty. Jak długo nie przekupujesz ani nie straszysz słuchaczy, by słownie zgodzili się z tobą, ale próbujesz ich przekonać, że masz rację – że powinni ci wierzyć, że nie kłamiesz, ani nie zmyślasz – tak długo przyznajesz nadrzędność rozumu. Gdy tylko próbujesz argumentować, że powinniśmy wierzyć w coś jakimkolwiek innym sposobem niż przez rozum, przegrywasz, bo apelujesz do rozumu. Dlatego obrona rozumu jest niepotrzebna, może nawet wręcz niemożliwa.


Jeśli chodzi o ”epokę post-prawdy”,  dziennikarze powinni porzucić ten wyświechtany komunał, chyba że chcą utrzymać ton zjadliwej ironii. Pochodzi on z obserwacji, że niektórzy politycy – a jeden szczególnie – kłamią. Politycy jednak zawsze kłamali. Mówi się, że podczas wojny prawda jest pierwszą ofiarą, a to może dotyczyć również polityki. (Wyrażenie ”luka wiarygodności” przeżywało swój najlepszy okres za czasów Lyndona Johnsona w latach 1960.) A wypaczanie lub odwracanie prawdy przez ludzi u władzy od dawna miało konsekwencje, prowadzące do, na przykład, wojny hiszpańsko-amerykańskiej, I Wojny Światowej, wojny wietnamskiej, wojny irackiej, aż do niemal ataku w Zatoce Perskiej w 2019 roku.


Inną inspiracją dla komunału post-prawdy jest niedawna sława określenia „fake news”. To także nie jest jednak nic nowego. Tytuł mającej się niebawem ukazać książki Jamesa Cortady i Williama Aspray’a Fake News Nation: The Long History of Lies and Misinterpretations in America, nie potrzebuje objaśnień, choć długa historia w żadnym razie nie ogranicza się do Ameryki3Protokoły mędrców Syjonu, zmyślone sprawozdania z rzekomego tajnego spotkania Żydów spiskujących w celu zdobycia dominacji nad światem, przedstawiali jako fakt w kolejnych dziesięcioleciach znani ludzie, włącznie z przemysłowcem Henry Fordem. Pogłoski o rzekomej perfidii jakiejś grupy mniejszościowej wywołały niezliczone pogromy, lincze i śmiertelne rozruchy etniczne.


Niebezpieczeństwo dławienia otwartej debaty polega na tym, że wywołuje równy temu rykoszet, ale z przeciwnej strony. Regresywna lewica jest inkubatorem dla skrajnej prawicy.
Niebezpieczeństwo dławienia otwartej debaty polega na tym, że wywołuje równy temu rykoszet, ale z przeciwnej strony. Regresywna lewica jest inkubatorem dla skrajnej prawicy.

Także przekonanie, że fake news wypierają prawdę, musi zostać zbadane, czy jest prawdziwe. W analizie fake news w wyborach prezydenckich 2016 roku Andrew Guess, Brendan Nyhan i Jason Reifler stwierdzili, że stanowiły maleńki odsetek komunikacji on line (znacznie mniej niż 1 procent) i były głównie skierowane do ludzi już przekonanych i odpornych na wszelką perswazję4. To nie jest zaskakujące: jeśli nie jesteś już zamarynowany w prawicowej gorączce, gdy natkniesz się na post w mediach społecznościowych, twierdzący, że Hillary Clinton kierowała siatką seksualnego wykorzystywania dzieci z pizzerii w Waszyngtonie, potraktujesz to dokładnie tak jak należy.


Głównym jednak powodem, dla którego powinniśmy porzucić komunał o post-prawdzie, jest to, że jest on destrukcyjny, być może samospełniający się. Sugeruje, że możemy równie dobrze zrezygnować z rozumu i prawdy i walczyć z kłamstwami i zastraszaniem czarnych charakterów własnymi kłamstwami i zastraszeniami. Możemy jednak mierzyć wyżej.  


Powróćmy do twierdzenia, że Homo sapiens jest beznadziejnie irracjonalny, które zainspirowało zarówno badania psychologii poznawczej o iluzjach i uprzedzeniach, jak też karykaturalną wersję psychologii ewolucyjnej, w której rządzi nami gadzi mózg, szybko wykrywający niebezpieczeństwo z prostych sygnałów. Wnioskiem jest twierdzenie, że nie można oczekiwać, że ludzie będą myślącymi stworzeniami, skoro mają umysły zaadaptowane do epoki kamiennej. Jako człowiek, który wie co nieco zarówno o psychologii poznawczej, jak psychologii ewolucyjnej, jestem tutaj, żeby wam powiedzieć, że nie tak działa ludzki umysł.


We wspaniałym artykule Johna Tooby’ego i Irvena DeVore (z Ledą Cosmides jako niewymienioną współautorką)5 ci psycholodzy ewolucyjni argumentują, że Homo sapiens wyewoluował i zapełnił „niszę poznawczą”, żyjąc dzięki kombinacji społecznej współpracy, językowi i technologicznemu know-how. Etnograficzne dane pokazują, że ludy zbieracze, które dostarczają nam wglądu w życie naszych ewolucyjnych przodków, budowały modele umysłowe świata wokół nich, które pozwalały im wyjaśniać, przewidywać i kontrolować rzeczy, by uzyskiwać korzyści. Tutaj jest przykład podany przez Napoleona Chagnona, który spędził 30 lat z myśliwymi-zbieraczami, Yanomamö, z amazońskich lasów deszczowych.  Chagnon opisuje jeden ze sposobów, w jaki zdobyli obiad:  

Pancerniki żyją w norach głęboko pod ziemią, które mogą mieć wiele metrów długości i mają kilka wejść. Kiedy Yanomamö znajdują czynną norę, co określają dzięki obecności chmary owadów przy wejściu, których nie znajdują nigdzie indziej, zabierają się do wykurzenia pancernika. Najlepszym paliwem do tego celu jest suchy materiał ze starych gniazd termitów, który pali się wolno i daje intensywny żar i dużo gęstego dymu. Podpalają stertę tego materiału przy wejściu do nory i kierują dym do środka. Wkrótce odkrywają pozostałe wejścia przez unoszący się z nich dym i zatykają je ziemią. Następnie mężczyźni rozchodzą się na czworakach z uszami przy ziemi, żeby usłyszeć ruchy pancernika w norze. Kiedy słyszą coś, kopią tam, aż dotrą do nory i, przy odrobinie szczęścia, do pancernika.  


Pewnego razu, po tym jak myśliwi wykopali kilka dołów, wszystkie bez rezultatu, jeden z nich urwał długie pnącze, zawiązał węzeł na jednym końcu i wsunął koniec z węzłem do nory. Obracając pnączem, powoli wpychał je do dziury tak daleko, jak się dało. Podczas gdy jego towarzysze przykładali uszy do ziemi, on obracał pnączem, powodując, że węzeł wydawał dźwięki i to miejsce zostało zaznaczone. Odłamał pnącze przy wejściu do nory, wyciągnął część, która była w norze i położył ją na ziemi wzdłuż osi nory. Pozostali kopali w miejscu, gdzie usłyszeli uderzający węzeł i przy pierwszej próbie znaleźli pancernika uduszonego dymem6.

Ogromna ilość racjonalności była potrzebna do tego osiągnięcia.


Na drugim końcu świata wolontariusz nauki, Louis Liebenberg, badał techniki tropienia stosowane przez członków plemienia San z pustyni Kalahari7. Są oni myśliwymi, którzy tropią zwierzęta po ich śladach. Chociaż większość zwierząt kopytnych jest szybsza niż ludzie, nie są one sprawne w pozbywaniu się ciepła i jeśli są ścigane wystarczająco długo, słabną i można się z nimi rozprawić rzucając kamieniami lub włócznią. Sukces myśliwski San zależy od ich umiejętności wnioskowania: tworzą hipotezę o miejscu pobytu zwierzęcia na podstawie niewielu danych w postaci śladów, zagiętych gałązek i przemieszczonych kamyków – często wnioskując o gatunku zwierzęcia, jego wieku, płci i stanie ogólnym, co z kolei pozwala im na przewidywanie jego ruchów. Głęboki, spiczasty odcisk kopyta wskazuje na zwinną antylopę; płytki odcisk mówi o ciężkim kudu, który musi mieć oparcie dla swojej wagi. Nie zajmują się jednak tylko wnioskowaniem; zajmują się także rozumowaniem8. Kiedy przystają, żeby zastanowić się, co dalej, debatują, formułują swoją logikę i bronią jej przed alternatywami. Liebenberg widział także wiele przejawów sceptycyzmu, kiedy młodzi myśliwi kwestionowali twierdzenia starszych. Ich sceptycyzm rozciągał się także na ich mity i legendy. Liebenberg opisuje:

Namka …opowiedział mi mit o tym, że słońce jest jak antylopa eland, która przebiega przez niebo, a potem zabijają ją ludzie mieszkający na zachodzie. Czerwona poświata na niebie, kiedy zachodzi słońce, jest krwią antylopy. Kiedy już ją zjadają, rzucają kość łopatkową przez niebo z powrotem na wschód, gdzie spada do jeziora i zmienia się w nowe słońce. Mówią, że czasami można usłyszeć świszczący dźwięk kości łopatkowej, która leci w powietrzu. Po opowiedzeniu mi tego z drobnymi szczegółami, powiedział mi, że uważa, że „Starzy ludzie” kłamali, bo on nigdy nie widział… kości łopatkowej lecącej w powietrzu ani nie słyszał świszczącego dźwięku9.

Jeśli więc ktokolwiek próbuje usprawiedliwić irracjonalność i dogmaty przez wskazywanie palcem na nasze ewolucyjne pochodzenie, mówię: nie wińcie łowców-zbieraczy. Racjonalne wnioskowanie, sceptycyzm i debaty są w równym stopniu w naszej naturze jak zamieranie na dźwięk szelestu w trawie.


Dlaczego były naciski selekcyjne naprawdę i racjonalność? Odpowiedzią jest potężny nacisk selekcyjny rzeczywistości. Jak to ujął autor science fiction, Philip K. Dick: „Rzeczywistość jest tym, co nie znika, kiedy przestajesz w to wierzyć”10. Albo pancernik jest w norze, albo go nie ma. Ci, którzy byli tak skostniali w swoich stereotypach lub zwyczajach, że nie potrafili wydedukować, gdzie był lub jak go zabić, chodzili głodni. 


Bliżej własnych doświadczeń, często spotykam się z pytaniem, po co zawracam sobie głowę próbami przekonania czytelników przy pomocy danych i wykresów, skoro wszyscy wiedzą, że ludzie nigdy nie zmieniają zdania, kiedy stają przed sprzecznymi z ich poglądami dowodami. Ale to jest przesada. Ludzie okopują się i zacinają, kiedy dowody kwestionują ich święte przekonania, które są bliskie ich społecznej tożsamości. Nyhan i Reifler pokazali jednak, że dowody mogą spowodować, że ludzie zmieniają zdanie także w bardzo upolitycznionych sprawach, takich jak to, czy był wzrost globalnej temperatury (wśród ludzi z prawicy) lub czy militarna ofensywa George’a W. Busha w Iraku w 2007 roku zredukowała zamachy terrorystyczne (wśród ludzi z lewicy). Kiedy fakty są przedstawiane na wyraźnych wykresach, nawet silnie przekonani zmieniają czasem zdanie11.


Trzecim powodem, by porzucić twierdzenie, że ludzie są irracjonalni, jest to, że wiele pokazów irracjonalności, takich jak klasyczne eksperymenty Amosa Tversky’ego i Daniela Kahnemana12, zależą od tego, jak przedstawiona jest informacja i jak zdefiniowano racjonalność. Psycholog poznawczy Gerd Gigerenzer pokazał, że wiele iluzji i błędnych przekonań znika, jeśli informacja jest sformułowana w sposób harmonizujący z ludzką intuicją13.


Jeśli więc mamy zdolność do bycia racjonalnymi, dlaczego tak często jesteśmy irracjonalni? Jest kilka powodów. Na najbardziej oczywisty wskazał Herbert Simon, jeden z założycieli zarówno psychologii poznawczej, jak sztucznej inteligencji: racjonalność musi być ograniczona. Doskonała racjonalność wymagałaby nieograniczonego czasu i nieograniczonej pamięci. Często więc stosujemy regułę satysfakcji, wymieniając trafność na efektywność14.


A także, chociaż rzeczywistość zawsze stanowi potężny nacisk selekcyjny, nie wyewoluowaliśmy z powiększającymi prawdę technologiami, które wynaleźliśmy w ostatnich tysiącleciach (z przyspieszeniem w ostatnich stuleciach), takich jak pismo, ilościowe bazy danych, naukowa metodologia i specjalistyczna ekspertyza.


I, trochę złośliwie, fakty i logika mogą narazić na szwank nasz obraz samego siebie jako skutecznego i życzliwego człowieka, co jest potężną ludzką motywacją. Wszyscy próbujemy robić wrażenie nieomylnych, wszechwiedzących i świętych. Racjonalność musi być utrapieniem w tym dążeniu, ponieważ w sposób nieunikniony na światło dzienne wypłyną niewygodne prawdy, które pokazują, że jesteśmy tylko śmiertelnikami. Odrzucenie faktów i logiki jest często działaniem ratunkowym wobec zagrożenia naszego wizerunku.  


Przekonania mogą być także sygnałami lojalności wobec koalicji. Jak wskazał Tooby, im bardziej nieprawdopodobne przekonanie, tym bardziej wiarygodny sygnał15. Trudno zapewnić o twojej solidarności z plemieniem przez deklarowanie, że kamień spada a nie wzlatuje w niebo, każdy może powiedzieć, że kamień spada na ziemię. Jeśli jednak powiesz, że Bóg jest jedną osobą w trzech postaciach lub że Hillary Clinton kierowała siatką seksualnego wykorzystywania dzieci z pizzerii w Waszyngtonie, pokazałeś, że jesteś gotowy na podejmowanie ryzyka dla zespołu.


Grupowa lojalność jest niedocenianym źródłem irracjonalności w sferze publicznej, szczególnie kiedy chodzi o upolitycznione kwestie naukowe, takie jak ewolucja i zmiana klimatyczna. Dan Kahan pokazał, że wbrew temu, co sądzi większość naukowców, zaprzeczanie faktom ewolucji lub antropogenicznej zmianie klimatycznej nie jest objawem naukowego analfabetyzmu16. Zaprzeczający znają równie wiele nauki, co akceptujący. Różnią się natomiast poglądami politycznymi: im dalej na prawo, tym więcej zaprzeczania.  


Kahan pisze, że istnieje perwersyjna racjonalność w tym „wyrażanym poznaniu”. Jeśli nie należysz do małej liczby decydentów i ludzi kształtujących opinie publiczną, twoje poglądy na temat klimatu nie będą miały żadnego wpływu na klimat. Będą jednak miały olbrzymi wpływ na to, jak akceptują cię w twoim kręgu społecznym – czy jako kogoś, kto, w najlepszym wypadku, niczego nie rozumie, czy - w najgorszym wypadku - jako zdrajcę. Dla człowieka na dzisiejszym uniwersytecie zaprzeczenie spowodowanej przez człowieka zmianie klimatu, lub dla człowieka w wiejskiej społeczności na Południu lub Środkowym Zachodzie, potwierdzenie go, byłoby śmiercią społeczną. Jest więc perwersyjnie racjonalne zatwierdzanie  przekonań własnego kręgu społecznego. Problem polega na tym, że to, co może być racjonalne dla jednostki, może nie być racjonalne dla kraju lub planety. Kahan nazywa to “tragedią wspólnego pastwiska poglądów”17.


Innym paradoksem racjonalności jest pluralistyczna ignorancja, czyli „spirala milczenia”, w której wszyscy wierzą, że wszyscy inni wierzą w coś, w co w rzeczywistości nikt nie wierzy.  Klasycznym przykładem jest picie w studenckim środowisku: badanie Princeton z 1998 roku stwierdziło, że studenci błędnie wierzyli, że ich koledzy uważają picie w dużych ilościach za szpan i podczas życia na kampusie sami potwierdzali tę fałszywą normę18. To samo działo się z postawami studentek w sprawie przygodnego seksu19.


Skąd bierze się pluralistyczna ignorancja? Jak fałszywe przekonanie utrzymuje się, lewitując w powietrzu? Michael Macy i jego koledzy pokazali, że kluczowym czynnikiem jest egzekwowanie. Nie tylko przekonanie nigdy nie jest kwestionowane, ale członkowie grupy wierzą, że muszą karać lub potępiać tych, którzy zbiorowego poglądu nie wyznają – co jest powodowane równie błędną wiarą, że sami mogą zostać potępieni za zaniechanie potępienia20. Potępienie jest sygnałem solidarności z grupą, co może prowadzić do kaskady prewencyjnych, samowzmacniających potępień, a czasami do „nadzwyczajnych powszechnych urojeń i szaleństwa tłumów”, takich jak polowanie na czarownice i inne bańki i manie21. Czasami bańkę można przekłuć przez publiczne wykrzyczenie, że cesarz jest nagi, ale wymaga to niewinnego chłopca lub odważnego prawdomównego człowieka.  


Przeszkody dla rozumu – ograniczoność racjonalności, nowość wzmacniających prawdę instytucji, autoprezentacja, kosztowne sygnalizowanie, pluralistyczna ignorancja – przygnębiają swoją liczebnością i wagą. Istnieją jednak również siły, które wzmacniają racjonalne anioły naszej natury. Te racjonalne wzmocnienia badali psycholodzy tacy jak Jonathan Baron, Dan Sperber, Hugo Mercier, Steven Sloman i Jason Fernbach22 i wiele z wzmocnień czerpie swą moc z innej zasady sformułowanej przez Abrahama Lincolna: „Można oszukiwać wszystkich przez pewien czas, a część ludzi przez cały czas, ale nie da się oszukiwać wszystkich przez cały czas”. Istnieją zachęty i szturchnięcia, i normy, i instytucje, które pozwalają nam na to, byśmy byli bardziej racjonalni kolektywnie, niż każdy z nas jest indywidualnie 23.


Jedna z nich jest niewiarygodnie prosta: proszenie ludzi o sformułowanie swojego stanowiska. Okazuje się, że wielu niezłomnych z żarliwymi opiniami na temat, powiedzmy, opieki zdrowotnej Obamy lub NAFTA, słupieją, kiedy muszą wyjaśnić, czym dokładnie to jest. Kiedy ludzie stają wobec własnej nieznajomości faktów, nabierają epistemologicznej pokory wobec własnych opinii. Pokrewne szturchnięcia obejmują skłonienie ludzi do obrony stanowiska wobec alternatyw w obecności bezstronnych obserwatorów lub umieszczanie ich w małej grupie, która musi dojść do konsensusu. Baron opowiada się za jawnym propagowaniem cnoty, którą nazywa „czynną otwartością umysłu”: zawsze przemyśleć po raz drugi własną opinię, zawsze szukać krytyki24. A jest jeszcze technika odkryta dawno temu przez rabinów: najpierw każ swoim uczniom w jesziwie przedstawić najmocniejszy możliwy argument na rzecz jednej strony w talmudycznej dyskusji, a potem zmuś ich, żeby zmienili strony.


Sama znajomość psychologii poznawczej może być pomocna: ludzie powinni nauczyć się i unikać powszechnych uprzedzeń i błędów logicznych, jakie psycholodzy zidentyfikowali, takich jak dostępność (rozumowanie na podstawie anegdoty), reprezentatywność (rozumowanie na podstawie stereotypu), efekt potwierdzenia i paradoks hazardzisty. Pomocne jest także przejście próby ognia empirycznego przewidywania: przejście od słów do czynów, zobaczenie w praktyce. Naukowcy sami mogą zaangażować się w antagonistyczną współpracę, w której teoretycy o przeciwnym zdaniu w sprawie jakiejś hipotezy mogą razem wymyślić empiryczny test, który zdaniem obu stron rozstrzygnie sprawę.


Ludzie mogą więc być kolektywnie racjonalni, jeśli podporządkują się normom, które angażują ich racjonalne zdolności i odstawią na boczny tor swoją irracjonalność. Wiele z tych norm wdrożono w instytucjach, które są ramami nowoczesnych, liberalnych demokracji: wolna prasa zamiast rządowej propagandy; skargowy model procesu sądowego zamiast sądu bożego (przez ordalia) lub sprawiedliwości wymierzanej przez linczującą tłuszczę; nauka recenzowana przez specjalistów zamiast autorytetu i dogmatu; deliberatywna demokracja z mechanizmami gwarantującymi równowagę polityczną zamiast absolutnej autokracji. Działają one nie przez odwoływanie się do jednostek, by zmobilizowały nadludzką racjonalność, ale przez umieszczanie ich na arenie, na której intelektualna różnorodność może podważyć władzę, autorytet i konformizm. Jak to ujął James Madison: ”ambicję trzeba postawić naprzeciwko ambicji”25.


Czy minęły jednak dni promujących racjonalność norm i instytucji? Choć może to brzmieć szokująco, nigdy nie były bardziej znaczące. W dziedzinie za dziedziną świat jest bardziej racjonalny niż był zaledwie kilkadziesiąt lat temu. Dziennikarstwo uzupełnia staroświeckie relacjonowanie sprawdzającymi fakty organizacjami, takimi jak PolitiFact, ponieważ czytelnicy protestują, jeśli wypowiedzi polityków przechodzą bez kwestionowania. I zamiast podawać wyniki jednego sondażu opinii publicznej z całym szumem dobierania próby, widzimy powstanie dziennikarstwa danych, włącznie z fivethirtyeight.com Nate’a Silvera. Prognozowanie nie jest już dłużej sztuką mędrców, guru i wróżbitów, ale przedstawiają je superprognostycy Philipa Tetlocka, którzy zestawiają dane, wnioskowanie bayesowskie i czynną otwartość umysłu, by czynić ostrożne prognozy o dobrze zdefiniowanych wydarzeniach26.


W opiece zdrowotnej nastąpił bardzo opóźniony wzrost medycyny opartej na dowodach (spełniając obietnicę z żartu: „Jak nazywasz alternatywną medycynę z dowodami? Medycyna”). Kryminologia i praca policyjna pozostawiają za sobą rozmaite panacea, chwyty i teorie o „leżących u podstaw przyczynach”, i przyjmują przetwarzające dane liczbowe systemy, takie jak CompStat, które korzystają z faktu, że znaczną część przemocy można przypisać niewielkiej liczbie lokalizacji i sprawców – jeśli da się odkryć, gdzie i kim są, można szybko obniżyć liczbę morderstw, jak to zrobił Nowy Jork w latach 1990 (75% redukcja w niespełna dziesięć lat). Świat filantropii jest przekształcany przez efektywny altruizm, który próbuje odróżnić dobroczynność, rozpalającą miłe ciepło w dawcach, od tego, co w sposób wymierny polepsza życie beneficjentów. Psychoterapia wychodzi poza leżankę i notes, i używa Feedback- Informed Treatment, w którym śledzi się z dnia na dzień stan psychiczny pacjenta, żeby zobaczyć, które interwencje pomagają, a które szkodzą.


Rządy zaczynają opierać politykę w mniejszym stopniu na ideologii i biurokratycznej inercji, a bardziej na dowodach, rzeczywiście mierząc to, co czyni ulice bezpieczniejszymi i powoduje, że dzieci pozostają w szkołach. Behavioral Insights, zwane także Impulsem (od książki Richarda Thalera i Cassa Sunsteina) manipuluje interfejsem użytkownika i wyborem architektury programów rządowych, by skłonić ludzi do robienia tego, co leży w ich interesie, bez przymusu lub podstępu27. Socjoekonomiczne dane nie są dłużej pogrzebane w akademickich archiwach i w zastrzeżonych dla rządów i NGO bazach danych, ale są łatwo dostępne dla każdego, kto ma przeglądarkę, dzięki otwartym zestawom danych i interaktywnej grafice na takich stronach internetowych jak OurWorldInData.org, GapMinder.org, i HumanProgress.org. Sport widział powstanie Moneyball,28 gdzie lepsze drużyny mogą wygrać z bogatszymi drużynami dzięki przetwarzaniu danych zamiast spekulacji przy ciepłym piecu. „Społeczność racjonalistów” on line, znajdująca wyraz w takich miejscach jak LessWrong.comSlateStarCodex.comSkeptic.com, stara się propagować racjonalność, stygmatyzować błędy poznawcze i poprawiać jakość rozumowania, podejmowania decyzji i kształtowania opinii. Także codzienne sprawdzanie faktów zostało zrewolucjonizowane przez witrynę snopes.com, która śledzi miejskie legendy, i przez Wikipedię, która jest teraz 80 razy większa niż Encyclopedia Britannica i w zasadzie równie poprawna. (Niedawna karykatura z podpisem „Życie przed Google” pokazuje mężczyznę na stołku w barze, który mówi: „Zastanawiam się, kto grał kapitana w Gilligan’s Island”, a jego towarzysz odpowiada: „Chyba się nigdy nie dowiemy”.)


Z pewnością racjonalizm nie wzrasta wszędzie. Na niektórych arenach wydaje się szybko cofać. Najbardziej rzuca się tu w oczy polityka wyborcza, która jest niemal perwersyjnie zaprojektowana do hamowania naszej zdolności do racjonalnego myślenia. Wyborcy głosują w sprawach, które nie dotyczą ich osobiście i nie ma na nich żadnego nacisku, by zdobyli informacje lub bronili swojego stanowiska. Praktyczne sprawy, takie jak energia i opieka medyczna są w jednym pakiecie z symbolicznie gorącymi tematami jak eutanazja i nauczanie ewolucji. Te pakiety są następnie przyczepione do regionalnych, etnicznych lub religijnych koalicji, zachęcając do wzmacniającego grupę „wyrażanego poznania”. Ludzie głosują jakby dopingowali drużynę sportową, zachęcani przez media, które traktują politykę jak mecze piłki nożnej, zachęcając do rywalizacji w grze o sumie zerowej zamiast wyjaśnienia charakteru i  strategii.


I, jak głosił niedawny artykuł w „New York Times” (w którym pojawiłem się w epizodycznej roli): „Media społecznościowe ogłupiają nas”29. Nie tak dawno temu wielu intelektualistów ubolewało nad brakiem demokratycznego dostępu do środków masowego przekazu. Kilka korporacji medialnych w zmowie z rządem „fabrykowało zgodę” ze swoim oligopolem w sprawie środków produkowania i rozprowadzania idei. Jak mówiliśmy, wolność prasy należy do tych, którzy są jej właścicielami. Media społecznościowe obiecywały danie głosu ludziom.    


Powinniśmy byli być ostrożni z tym, czego sobie życzyliśmy. Nadal niezbyt rozumiemy dynamikę sieci mediów społecznościowych, ale nie mają one jeszcze mechanizmów sprawdzania i recenzowania, które są niezbędne, by prawdziwe przekonania wypływały na wierzch z mętnych bagien autoprezentacji, solidarności grupowej i pluralistycznej ignorancji. Stały się odskoczniami dla spirali moralistycznego pozerstwa i prewencyjnych denuncjacji.


Żyjemy teraz w epoce nierówności racjonalności. Na wysokim krańcu nigdy nie byliśmy bardziej racjonalni. Na niskim krańcu jednak istnieją areny, które tarzają się w najgorszych przejawach ludzkiej psychologii.  Trzeba jeszcze dokonać wiele pracy, by udoskonalić instytucje, które wydobywają racjonalne anioły naszej natury.


A to doprowadza mnie do roli uniwersytetów. Uniwersytety powinny być głównymi ośrodkami propagowania racjonalności. Otrzymały wiele przywilejów i dodatkowych korzyści w zamian za wypełnianie misji powiększania zasobu ludzkiej wiedzy i przekazywania jej kolejnym pokoleniom. Państwowe uniwersytety i uczelnie są opłacane z publicznej kieszeni, co również dotyczy dużej części kosztów nauczania i badań na prywatnych uniwersytetach w dodatku do ich statusu organizacji wyłączonych z obowiązku płacenia podatków. Nadzwyczajna instytucja dożywotniej profesury ma zapewnić niekonformistycznym intelektualistom wyrażanie heterodoksyjnych opinii bez obawy o uciszanie lub utratę pracy. Czesne jest wyśrubowane i szybko rosnące, rozdęte przez ogromną biurokrację i po części napędzane przez rządowe subsydia i brak regulacji. Uniwersytety otrzymały także przywileje potwierdzania kwalifikacji i pilnowania wstępu do biznesu i wolnych zawodów, gdzie dyplom jest często warunkiem przyjęcia mimo wątpliwej wartości dodanej do możliwości studenta przez cztery lata na uniwersytecie po ukończeniu studiów. (Niektórzy ekonomiści twierdzili, że dyplom jest bardziej dowodem na inteligencję i dyscyplinę, kosztującym ćwierć miliona dolarów testem IQ i testem cukierka, niż świadectwem posiadania wiedzy i umiejętności.)30 Niemniej, mimo tych korzyści i przywilejów, uniwersytety stały się siedliskiem monokultury lewicowej ortodoksji i nieliberalnego dławienia heterodoksyjnych idei (nie będę przytaczał najnowszych szaleństw, ale wspomnę tylko dwa słowa: kostiumy Halloween).31 Jak ujął to libertarianin Harvey Silverglate: „Możesz powiedzieć rzeczy na Harvard Square, których nie możesz powiedzieć na Harvard Yard”.


<span>Plakat oznajmiający o wykładzie E.O. Wilsona zaleca, by publiczność „przyniosła  hałaśliwe instrumenty”.</span>
Plakat oznajmiający o wykładzie E.O. Wilsona zaleca, by publiczność „przyniosła  hałaśliwe instrumenty”.

Czy powinniśmy być cyniczni w sprawie nowoczesnych uniwersytetów jako promującej racjonalność instytucji?  Pozwólcie, że ustawię to pytanie w historycznej perspektywie, ugruntowanej przez moje odkrycie podczas pisania dwóch książek, że „najlepszym wyjaśnieniem dawnych, dobrych dni jest kiepska pamięć”32. Jako początkujący student w latach 1970. jednym z moich pierwszych doświadczeń było obserwowanie sprzeczki w budynku głównego kampusu, w której aktywista Socjalistycznego Demokratycznego Marksistowskiego Leninowskiego Sojuszu (czy też był to Leninowsko-Marksistowski Demokratyczny Socjalistyczny Sojusz?) zakrzyczał studenta o odmiennej opinii proklamacją: „Faszyści nie mają prawa mówić!” Przez całe lata 1970. i 1980. naukowcy behawioralni, tacy jak Arthur Jensen, Hans Eysenck, Richard Herrnstein, Thomas Bouchard i Linda Gottfredson byli wypraszani, zagłuszani, a w kilku wypadkach napadnięto na nich fizycznie. Powyżej, jako przykład, jest plakat z 1984 roku ogłaszający wykład biologa ewolucyjnego, E. O. Wilsona, który zupełnie nieprawdopodobnie określa go jako „Proroka prawicowego patriarchatu” i zaprasza studentów, by przynieśli „hałaśliwe instrumenty”. Tak wiec, jeśli chodzi o nietolerancyjne dławienie nie lewicowych idei, nie obwiniajcie millenialsów ani pokolenia iGen. Wbrew temu, co mówi Billy Joel, to my, Baby Boomers rozpaliliśmy ten płomień – co nie znaczy, że zaprzeczam, że teraz pali się bez żadnej kontroli.


Dlaczego uniwersytety nie dorastają do tego, co uważa się za ich zasadniczą misję: promowania racjonalności otwartego umysłu? Jest kilka hipotez.  W książce The Coddling of the American Mind33 Greg Lukianoff i Jonathan Haidt sugerowali, że (w wielkim uproszczeniu) nadmiernie troskliwi rodzice z pokolenia Baby Boomer wychowali śnieżynki pokolenia iGen, które roztapiają się przy najmniejszej, kłopotliwej myśli. Inne wyjaśnienie wskazuje na wzrost homofilii – ludzie zbliżają się z ludźmi podobnymi do siebie, szczególnie liberałowie i ich dzieci w miastach i gęsto zaludnionych przedmieściach – co rodzi jednorodność opinii na kampusach uniwersyteckich34. Socjolodzy Bradley Campbell i Jason Manning opisali wzrost Kultury Ofiary, w której prestiż pochodzi nie ze zdecydowanej reakcji na groźby (Kultura Honoru), ani zdolności opanowywania własnych emocji (Kultura Godności), ale z twierdzenia, że doznało się prześladowań z powodu rasy lub płci, co w sposób przewidywalny zatwierdza i próbuje rekompensować biurokracja na kampusie35. A ponieważ z takiej dynamiki można upleść sieć pluralistycznej ignorancji egzekwowanej przez potępiającą tłuszczę, nie wiemy, jak wielu zastraszonych studentów prywatnie odrzuca intelektualną ortodoksję i kulturę ofiary, ale boją się powiedzieć o tym, błędnie sądząc, że wszyscy inny to popierają.


Część tego wstecznictwa jest, paradoksalnie, produktem ubocznym fantastycznego postępu, jaki zrobiliśmy w sprawie równości. Bardzo niewielu ludzi na uniwersytetach rzeczywiście ma rasistowskie, seksistowskie, homofobiczne i transfobiczne postawy (chociaż mogą mieć różne poglądy na naturę tych kategorii lub przyczyny różnic grupowych). To znaczy, że oskarżenia o rasizm, seksizm, homofobię i transfobię można uczynić bronią: ponieważ wszyscy piętnują taką bigoterię, można jej użyć do demonizowania przeciwników, co z kolei szerzy przerażenie przed byciem demonizowanym. Te oskarżenia są wyjątkowo szkodliwe, ponieważ jest dosłownie niemożliwe obronienie się przed nimi. Powiedzenie, że „Niektórzy z moich najlepszych przyjaciół są X”, wywołuje pusty śmiech, a przekonywanie o własnej  przeszłości bez uprzedzeń lub o pomocy udzielanej w życiu zawodowym kobietom i mniejszościom nie daje większego uniewinnienia. To stanowi pokusę potępienia innych za bigoterię, zanim oni zaczną mnie potępiać: jest to jeden z niewielu sposobów prewencyjnej samoobrony.  


Czy powinno nas obchodzić to, co dzieje się na uniwersytetach? Czasami mówi się, że akademickie dysputy są tak zajadłe, bo stawki są tak małe. W rzeczywistości stawki są znaczne. Zasadne jest pytanie, czy uniwersytety spełniają swój powierniczy obowiązek rozwijania wiedzy w zamian za olbrzymie pochłanianie przez nie zasobów i zaufania społecznego. Inną stawką jest ich pełzający wpływ na resztę społeczeństwa. Jak Andrew Sullivan napisał w 2018 roku: „wszyscy żyjemy teraz na kampusie”. Poprawność polityczna i wojna o sprawiedliwość społeczną wyszły z wież z kości słoniowej i wniknęły do techniki, do przedsiębiorstw, opieki zdrowotnej i rządu.


Co jeszcze gorsze, nietolerancja na kapusie niszczy wiarygodność uniwersyteckich badań w tak ważnych dziedzinach, jak zmiana klimatu i przemoc z bronią w ręku. Sceptycy na prawicy mogą powiedzieć: „Dlaczego ma nam imponować to, że specjaliści od spraw klimatu są jednogłośni, że ludzka działalność zagraża planecie? (Lub na jakikolwiek inny temat?) Pracują na uniwersytetach, a wszyscy wiedzą, że jest to jaskinia ech politycznie poprawnych dogmatów”. 



Ostatnim niebezpieczeństwem w pozwoleniu uniwersytetom na dławienie otwartej debaty jest to, że wywołuje równie silny odwrotny odpór.  Regresywna lewica jest inkubatorem dla skrajnej prawicy. Kiedy widzą, że pewnych opinii nie wolno wyrazić, kiedy widzą, że mówcom odbiera się platformę i napada na ludzi lub demonizuje ich za podawanie pewnych faktów lub wyrażanie pewnych idei, wnioskują: „Nie potraficie znieść prawdy!”  Ponieważ nie mogą dyskutować o heterodoksyjnych ideach ze studentami i kadrą uniwersytecką, wycofują się do alternatywnego uniwersum dyskursu, głównie internetowych grup dyskusyjnych, w których ich idee sztywnieją i stają się bardziej ekstremalne pod nieobecność krytycznej wymiany zdań. Kiedy zniuansowane, statystyczne, wieloczynnikowe,  kompetentne, wstępne i etycznie wrażliwe wersje hipotezy obłożonej tabu są miażdżone na uniwersytetach, prostackie, „wszystko lub nic”, jednoczynnikowe, przesadzone, szkodliwe wersje rozkwitają na zewnątrz. To zdarza się w dyskusjach o kapitalizmie, o przyczynach transpłciowości i różnicach między grupami etnicznymi i płciami.


Musimy więc chronić prawdę i promującą racjonalność misję uniwersytetów właśnie dlatego, że nie żyjemy w epoce post-prawdy. Istotnie, ludzie często są irracjonalni, ale nie zawsze i nie wszędzie. Racjonalne anioły naszej natury mogą i muszą być zachęcane przez promujące prawdę normy i instytucje. Wielu udaje się to, mimo tego, co wygląda na wzrost przewagi irracjonalizmu. Uniwersytety, ponieważ zostały zakażone politycznym konformizmem i restrykcjami na dozwolone do wyrażania idee, wydają się nie dorastać do swojej misji, ale jest ważne dla społeczeństwa, by pociągnąć je za to do odpowiedzialności: żeby mogły zapłacić za przyznane im korzyści, zabezpieczyć wiarygodność ich badań w żywotnych kwestiach i zaszczepić studentów przeciwko skrajnym i prostackim poglądom przez pozwolenie im na ocenę umiarkowanych i zniuansowanych idei.   


References
  1. This article is based on the keynote address delivered to the annual conference of the Heterodox Academy in June of 2019. https://bit.ly/2NZCOnS
  2. Nagel, Thomas. 1997. The Last Word. New York: Oxford University Press.
  3. Cortada, James W. and William Aspray. 2019. Fake News Nation: The Long History of Lies and Misinterpretations in America. Rowman & Littlefield.
  4. Guess, Andrew, Brendan Nyhan, and Jason Reifler. 2018. “Selective Exposure to Misinformation: Evidence from the Consumption of Fake News During the 2016 U.S. Presidential Campaign.” European Research Council. https://bit.ly/2CI7hA3
  5. Tooby, John and Irv DeVore. 1987. “The Reconstruction of Hominid Evolution Through Strategic Modeling.” In The Evolution of Human Behavior: Primate Models, (ed W. G. Kinsey). Albany, NY: SUNY Press.
  6. Chagnon, Napoleon. 1996. Yąnomamö: The Fierce People. New York: Harcourt Brace, 63–64.
  7. Liebenberg, Louis. 1990. The Art of Tracking: The Origin of Science. Cape Town: David Philip.
  8. Liebenberg, Louis. 2013. “Tracking Science: The Origin of Scientific Thinking in Our Paleolithic Ancestors.” Skeptic, Vol. 18, No. 3.
  9. Liebenberg 2014, 191–92.
  10. Dick, Philip K. 1985. I Hope I Shall Arrive Soon. New York: St. Martin’s Press.
  11. Nyhan, Brendan and Jason Reifler. 2018. “The Roles of Information Deficits and Identity Threat in the Prevalence of Misperceptions.” Journal of Elections, Public Opinion and Parties. Vol. 29, No. 2., 222–244.
  12. Kahneman, Daniel. 2011. Thinking, Fast and Slow. New York: Farrar, Straus & Giroux.
  13. Gigerenzer, Gerd. 2007. Gut Feelings: The Intelligence of the Unconscious. New York: Viking.
  14. Simon, Herbert A. 1984. Models of Bounded Rationality. MIT Press.
  15. Tooby, John. 2017. “Coalitional Instincts.” Edge.org https://bit.ly/2iIhEqD
  16. Kahan, Dan M. 2017. “On the Sources of Ordinary Science Knowledge and Extraordinary Science Ignorance.” In The Oxford Handbook of the Science of Science Communication (ed by Kathleen Hall Jamieson, Dan M. Kahan, Dietram Scheufele). New York: Oxford University Press, 35–49.
  17. In his words, the Tragedy of the Risk Perception Commons; I have broadened the term. Kahan, Dan M. 2012. “Cognitive Bias and the Constitution of the Liberal Republic of Science.” Yale Law School, Public Law Working Paper 270. https://bit.ly/2Sby7FS
  18. Prentice, D. A. and D. T. Miller. 1993. “Pluralistic Ignorance and Alcohol Use on Campus: Some Consequences of Misperceiving the Social Norm.” Journal of Personality and Social Psychology. February, 64(2): 243–256. https://bit.ly/2xPTenT
  19. Lambert, Tracy A., Arnold S. Kahn, and Kevin J. Apple. 2003. “Pluralistic Ignorance and Hooking Up.” The Journal of Sex Research. Vol. 40, No. 2, May, 129–133.
  20. Macy, Michael W., Robb Willer, and Ko Kuwabara. 2009. “The False Enforcement of Unpopular Norms.” American Journal of Sociology. Vol. 115, No. 2, September, 451–490.
  21. Mackay, Charles. 1841/1852/1980. Extraordinary Popular Delusions and the Madness of Crowds. New York: Crown, 559.
  22. See for example: Baron, J. 1993. “Why Teach Thinking?” Applied Psychology, 42, 191–237.
  23. I discuss these at length in: Pinker, Steven. 2018. Enlightenment Now: The Case for Reason, Science, Humanism, and Progress. New York: Viking. See Chapter 21.
  24. Baron, Jonathan. 2000 (3rd ed). Thinking and Deciding. Cambridge: Cambridge University Press.
  25. Madison, James. 1788. “The Federalist No. 51: The Structure of the Government Must Furnish the Proper Checks and Balances Between the Different Departments.” Independent Journal, Wednesday, February 6.
  26. Tetlock, P. E. & Gardner, D. 2015. Super forecasting: The Art and Science of Prediction. New York: Crown.
  27. Thaler, Richard H. and Cass R. Sunstein. 2008. Nudge: Improving Decisions About Health, Wealth, and Happiness. New Haven: Yale University Press.
  28. Lewis, Michael. 2003. Moneyball: The Art of Winning an Unfair Game. New York: W. W. Norton.
  29. https://nyti.ms/2mmMN5x
  30. Caplan, B. 2018. The Case Against Education: Why the Education System is a Waste of Time and Mondy. Princeton: Princeton University Press.
  31. Kors, A. C. & Silverglate, H. A. 1998. The Shadow University: The Betrayal of Liberty on America’s Campuses. New York: Free Press. Lukianoff, G. 2012. Unlearning Liberty: Campus Censorship and the End of American Debate. New York: Encounter Books; see also Enlightenment Now, 373–4, and the Web sites of the Foundation for Individual Rights in Education (thefire.org) and the Heterodox Academy (heterodoxacademy.org)
  32. From Franklin Pierce Adams.
  33. Lukianoff, Greg and Jonathan Haidt. 2018. The Coddling of the American Mind. New York: Penguin Press.
  34. See W. Wilkinson, The Density Divide: Urbanization Polarization, and Populist Backlash, Niskanen Center, June 2018.
  35. Campbell, Bradley and Jason Manning. 2018. The Rise of Victimhood Culture. Palgrave Macmillan.
  36. Sullivan, Andrew. 2018. “We All Live On Campus Now.” New York, Feb. 9. https://nym.ag/2LkVn3y

 

Why We Are Not Living in a Post-Truth Era

Sceptic, 23.3 (2019

Tłumaczenie:Małgorzata Koraszewska


Steven Pinker

Amerykański psycholog, profesor związany od wielu lat z Uniwersytetem Harvarda uznany przez magazyn Time za jedną ze 100 najbardziej wpływowych osób naszych czasów, autor wielu książek, w których porusza zagadnienia i problemy z zakresu neurobiologii, psychologii, językoznawstwa, teorii ewolucji. Na język polski przełożono Jak działa umysł (tłumaczenie Małgorzata Koraszewska) i Tabula Rasa. Spory o naturę ludzką (Tłumaczenie Agnieszka Nowak). Jego wydana w 2012 roku książka The Better Angels of Our Nature: Why Violence Has Declined cieszy się niesłabnącym powodzeniem, (polski tytuł Zmierzch przemocy), Nowe Oświecenie. Argumenty za rozumem, nauką, humanizmem i postępem . Niedawno ukazała się jego kolejna pozycja pt.: The Sense of Style: The Thinking Person's Guide to Writing in the 21st Century.

 Strona www autora


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Podkładka
Hili: Czy to jest podkładka pod mysz? 
Ja: Tak.
Hili: Czy możesz ją wyłożyć w ogrodzie?

Więcej

W niedzielę druga tura,
ale właściwie czego?
Andrzej Koraszewski 


Lubimy walczyć, za chwilę pójdziemy do wyborów, mamy podobno wybrać prezydenta, ale mam wrażenie, że wielu pójdzie do urn w innej sprawie. Inteligencja wylewa swoją niechęć do mieszkańców wsi i zależnych od wsi małych miasteczek, mając nadzieję, że uda jej się wybrać inny naród. Z wielu powodów kieruje to moje myśli w kierunku twórczości Conrada. Wśród miłośników Józefa Conrada zdecydowanie większą popularnością cieszy się Lord Jim niż Nostromo

Więcej

Trzeba stanowczo wystąpić
przeciwko promocji mordowania
Manfred Gerstenfeld

Dzieci przedszkolne w Gazie na uroczystości zakończenia roku przedszkolnego, 2012 rok, zdjęcie od The Israel Project Flickr CC

Cywilizowane społeczeństwa powinny podejmować działania przeciwko każdemu, kto wyraża pragnienie popełnienia morderstwa. Irański rząd, Hamas, Hezbollah, rozmaici duchowni i inne wpływowe postaci w świecie muzułmańskim, jak również neonaziści i inne ekstremistyczne grupy prawicowe, otwarcie oznajmiają o swoim pragnieniu popełnienia morderstw lub wręcz ludobójstwa na Żydach i Izraelu. Wielu w zachodnim świecie albo odmawia usłyszenia tych wypowiedzi, albo aktywnie je popiera. Wielu innych nieustannie krytykuje Izrael i zachowuje całkowite milczenie w sprawie propagowania przez Palestyńczyków zabijania Żydów.  

Więcej
Blue line

Wiecznie kurczący się tranzystor
i wynalezienie Google
Matt Ridley


Innowatorzy to często nieznośni ludzie: niespokojni, kłótliwi, niezadowoleni i ambitni. Często są imigrantami, szczególnie na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Nie zawsze tak jest. Czasami mogą to być spokojni, bezpretensjonalni skromni domatorzy. Jednym z takich ludzi, którego kariera i pomysły najlepiej pokazują nadzwyczajną ewolucję komputerów od roku 1950 do 2000, był właśnie taki człowiek. Gordon Moore był w centrum przemysłu przez cały ten czas i rozumiał oraz wyjaśniał lepiej niż ktokolwiek inny, że była to ewolucja, a nie rewolucja. Poza studiami w Caltech i parą nieszczęśliwych lat na wschodzie, prawie nie opuszczał Bay Area, nie mówiąc już o Kalifornii. Co niezwykłe jak na Kalifornię, stamtąd pochodził, dorastał w mały mieście Pescadero na wybrzeżu Pacyfiku, tuż za wzgórzami kryjącymi to, co nazywa się obecnie Doliną Krzemową, robił licencjat w San Jose State College. Tam poznał i ożenił się z koleżanką ze studiów, Betty Whitaker.

Więcej

UE nadal próbuje finansować
palestyński terror
Khaled Abu Toameh


Przez wiele lat Palestyńczycy otrzymywali bez żadnych warunków pomoc od zachodnich darczyńców.


Działało to w następujący sposób: palestyńskie organizacje składały podania o finansowanie, a darczyńcy automatycznie podpisywali czek lub aprobowali przekazywanie milionów dolarów lub euro na konta bankowe Palestyńczyków.

W największym skrócie, palestyńska postawa wobec zachodniego finansowania zawsze była następująca: “Wy, ludzie Zachodu, jesteście nam winni te pieniądze ponieważ przyczyniliście się do założenia Izraela po II wojnie światowej. Tak więc, nie macie prawa ustalania żadnych warunków finansowania. Po prostu dajcie nam pieniądze i zamknijcie się. Każda odmowa naszych żądań spowoduje naszą wściekłość i możliwy terroryzm oraz inne rodzaje przemocy nie tylko przeciwko Izraelowi, ale także przeciwko wam [nie-muzułmańskim] niewiernym na Zachodzie”.

Więcej
Blue line

Dlaczego nauki i religii
nie można ze sobą pogodzić
Andrzej Koraszewski

Jerry A. Coyne: Wiara vs. fakty. Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić. Wydawnictwo „Stapis”, przekład Monika Stogowska-Woszczyk.  

Właśnie dostałem książkę, napisaną przez przyjaciela, przetłumaczoną na język polski przez przyjaciółkę, wydaną po polsku przez innego przyjaciela i zadedykowaną mojej żonie i mnie oraz naszej kotce Hili. Z oczywistych względów nie będzie to recenzja krytyczna.

Więcej

Gorący apel o rozsądek
ze strony byłego terrorysty
Sheri Oz

Mohammad Massad

W wieczornych wiadomościach słyszę jak Abbas grozi, że jeśli Izrael rozciągnie suwerenność na milimetr tego, o czym mówi, że jest JEGO ziemią, rozwiąże Autonomię Palestyńską (AP) i wręczy klucze Izraelowi. Parskam śmiechem i zastanawiam się, kogo on chce nabrać! Czy to jest jego sposób na zachowanie godności, kiedy AP rzeczywiście upadnie? Abbas wydaje się rozumować, że w ten sposób będzie mógł przedstawić światu porażkę swojego reżimu jako zawinioną przez Żydów, a świat aż nazbyt łatwo przekonać, że Żydzi są u podstaw wszystkiego złego, co się dzieje.

Nagle jednak pojawia się były terrorysta palestyński Mohammad Massad. Massad, były członek Czarnych Panter z Dżenin, były terrorysta, który starał się o zniszczenie Izraela, który obecnie walczy o prawa człowieka dla swojego ludu. Massad mówi, że on i 98% mieszkańców AP wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na implozję reżimu Abbasa. Pisze o tym coraz więcej postów na Facebooku i dostaje publicznie i prywatnie komentarze od innych Palestyńczyków, którzy się z nim zgadzają.

Oto jego najnowszy post (28 czerwca 2020).

Więcej

Zatruty koktajl skarg
i zażaleń
Amir Taheri

Od samego początku niewolnictwo było stałą częścią ludzkiego istnienia, a w niektórych krajach jest nadal. Ani też czarni Afrykanie nie byli jedynymi ludźmi, których zamieniano w niewolników… Niewolnictwo było powszechną chorobą, która dotykała każdą społeczność na ziemi; jest to wstydliwa karta całej ludzkiej rodziny. Na rycinie: \

Kiedy oburzenie wywołane śmiercią George’a Floyda w sfuszerowanej operacji aresztowania podejrzanego zaczyna się uspokajać, może pora rozważyć, co osiągnął gniew rozpętany tą sprawą w dziesiątkach miast na całym świecie. 
Obawiam się niestety, że nie tylko wiele z tego gniewu poszło na marne, ale że ta forma gniewu mogła przyczynić się do pogłębienia społecznych resentymentów. Są po temu co najmniej dwie przyczyny.

Więcej

Chińskie urojenie
Nasrallaha i innych
Alberto M. Fernandez


Siedemnastego czerwca członek libańskiej grupy terrorystycznej Hezbollah, która narzuca na Liban irańską satrapię, udzielił długiego wywiadu telewizji LBC w Bejrucie. Pozornie Naim Kassem i jego szef, Hassan Nasrallah, są tylko przywódcami politycznej partii i organizacji “oporu”, ale kontrola Hezbollahu nad Libanem oznacza, że wszyscy dopatrują się kontekstu i znaczenia w  pojawiających się dyskursach i wywiadach. Wrogowie szukają aluzji, a słudzy Iranu w Libanie szukają wskazówek.

Więcej

Kiedy trzeba powiedzieć:
przepraszam, myliłem się
Andrzej Koraszewski 


Najnowszy artykuł Michaela Shellenbergera ukazał się na łamach „Forbes” i natychmiast został zdjęty. Czytałem go na jego stronie internetowej i rozumiem przerażenie redaktorów „Forbesa”. Jeden z najbardziej rozpoznawanych w dzisiejszym świecie ekologów przeprasza za rozpętanie histerii wokół zmian klimatycznych. Urodzony w 1971 roku Shellenberger jest współzałożycielem Breakthrough Institute oraz Environmental Progress. „Time” w 2008 roku nazwał go „bohaterem walki o środowisko”, jest autorem kilku książek i jest uznawany za autorytet w sprawach środowiska.

Więcej

Żydzi: Azjaci, Słowianie,
a teraz straszni biali 
Daled Amos

Przywilej białych Żydów. 

Jeśli chodzi o szerzenie nienawiści do Żydów, Tamika Mallory -- uczennica Ala Sharptona – dobrze nauczyła się lekcji. W 2018 roku cytowano jej słowa w artykule „New York Times” o tym, jak wiele dowiedziała się o białych Żydach. Od czasu tej rozmowy wszyscy wiemy jak to biali Żydzi podtrzymują białą supremację.

Więcej
Blue line

Postmodernizm: filozofia za
naszymi wojnami kulturowymi
Jason D. Hill


W moim poprzednim artykule postawiłem tezę, że wojny kulturowe, jakie dzieją się na ulicach i na uniwersytetach w całych Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy, są objawami większej moralnej pandemii, której filozoficzne korzenie zarówno spłodziły, jak legitymizują szaleństwo anarchicznych impulsów. Wskazałem na to, że relatywizm moralny wspiera ideę, że nie ma obiektywnych kryteriów, by rozsądzić między konkurencyjnymi twierdzeniami o prawdzie. Rządzącą zasadą jest subiektywizm. To, co człowiek czuje, że jest prawdą, stanowi prawdę. Logika i rozum, według bardziej radykalnej szkoły subiektywizmu, jest wytworem rasistowskich i imperialistycznych białych konstruktów. 

Więcej

Nieislamskie prawo
o ochronie rodziny
Khaled Abu Toameh

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamsu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny. Ich zdaniem kryminalizacja bicia i mordowania kobiet jest bezspornym naruszeniem islamskiego nauczania i islamskich wartości. (Zdjęcie: Tessa Fox/Al Jazeera)

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamasu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny, która została przedstawiona przez rząd Autonomii Palestyńskiej.  


Ministerstwo do Spraw Kobiet AP informuje, że proponowane prawo ma uzupełnić kodeks karny przez wprowadzenie minimalnego wieku pozwalającego na zawarcie małżeństwa, uporządkować obecne zasady ochrony ofiar domowej przemocy, wprowadzić ostrzejsze kary dla sprawców i szkolenie sił policyjnych w udzielaniu pomocy ofiarom.      

Więcej
Blue line

Przekonajcie mnie dlaczego
mam głosować na Trzaskowskiego
Andrzej Koraszewski 

Zamach na prezydenta Narutowicza.

Trudno powiedzieć, czy ten apel był dramatyczny, czy szyderczy. Przeglądając późnym wieczorem Internet zobaczyłem gdzieś wpis człowieka, którego nie znam. Zaintrygował mnie tytuł: „Przekonajcie mnie, dlaczego mam w drugiej turze głosować na Trzaskowskiego, macie dwa tygodnie czasu”. Dalej autor informował, że widzi wkoło pogardę i bezmiar niechęci, że nie jest zwolennikiem Dudy, ale zupełnie nie rozumie dlaczego miałby głosować na Trzaskowskiego. Pisał, że chce się dowiedzieć czy potrafimy go przekonać. Do Rafała Trzaskowskiego i do jego obozu pełnego pogardy dla innych.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (6)
Anjuli Pandavar

Elinor Joseph, chrześcijanka z arabskiej wioski Jish, żołnierka IDF – Zdjęcie: Israel and Staff.com

Na domiar wszystkich złożoności muzułmańskiej tożsamości muzułmański Arab izraelski musi borykać się z wieloma splątanymi problemami. 

Więcej

Współczesne niewolnictwo
i “przebudzona” hipokryzja
Judith Bergman

Podczas gdy Black Lives Matter (BLM) i jego sykofanci bez końca debatują o zmianach nazw ulic i usuwaniu pomników, ignorują osłupiające 40 milionów ofiar rzeczywistego niewolnictwa w dzisiejszym świecie, włącznie z około 9,2 milionami mężczyzn, kobiet i dzieci obecnie żyjących jako niewolnicy w Afryce. Na zdjęciu: Wandale próbują obalić pomnik prezydenta USA, Andrew Jackson na Lafayette Square, 22 czerwca 2020, w pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie.

Wiadomości pełne są informacji o zwolennikach Black Lives Matter (BLM), którzy dewastują i demolują pomniki handlarzy niewolnikami, właścicieli niewolników i każdego, kogo uważają za historycznie związanego z niewolnictwem. W Bristolu w Anglii obalono pomnik handlarza niewolnikami, Edwarda Colstona i wrzucono go do morza. W Belgii wymalowano graffiti na pomnikach króla Leopolda .


Z powodu tych akcji część władz lokalnych zaczęła rozważać, czy wszystkie pomniki, postrzegane jako obraźliwe dla obecnej wrażliwości, powinny zostać usunięte. Burmistrz Londynu, Sadiq Khan ogłosił o decyzji ustanowienia komisji, która zbada pomniki i nazwy ulic w stolicy Wielkiej Brytanii.

Więcej

Izrael musi nauczyć się
rozumieć język “palestyński”
Itamar Marcus

Palestyński chłopiec rzuca kamieniami w izraelskich żołnierzy podczas starć na Zachodnim Brzegu(zdjęcie: REUTERS)

Słyszymy doniesienia izraelskich przedstawicieli i mediów, że Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że jest przeciwna zbrojnemu terrorowi w reakcji na spodziewane rozciągnięcie izraelskiego prawa na części Judei i Samarii. Jednak Palestinian Media Watch pokazuje, że komunikaty AP do własnej ludności zupełnie otwarcie prowadzą kampanię terroru. Które z tych dwóch sprzecznych przesłań reprezentuje obecną strategię AP?
Jednak istnieje tylko jedno przesłanie AP, a problem polega na tym, że izraelscy przywódcy, media i społeczność międzynarodowa nie opanowali palestyńskiego języka – nie rozumieją “palestyńskiego”.

Więcej

Erdoğan życzy:
„Wielu szczęśliwych zdobyczy"
Burak Bekdil

Miejsce na tegoroczne tureckie obchody rocznicy zdobycia Konstantynopola w 1453 roku nie zostało dobrane przypadkowo: była nim olśniewająca budowla katedry Hagia Sophia (na zdjęciu), zbudowana w szóstym wieku w Bizantyjskim Imperium jako punkt centralny jego stolicy. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan osobiście upamiętnił to zdobycie islamską modlitwą w Hagia Sophia, która jest uznana przez UNESCO za miejsce dziedzictwa światowego. (Zdjęcie z Wikipedii)

Każdego roku w Turcji dzień 29 maja budzi się “fetysz podboju”. Turcy są dumni z tego, że ich osmańscy przodkowie w 1453 roku “zdobyli” (nie “najechali”) ówczesny Konstantynopol, dzisiejszy Stambuł. Jest wystarczająco dziwaczne, że dumny naród upamiętnia rok po roku podbój “siłą miecza” największego miasta innego narodu. Tegoroczna 567. rocznica nie była wyjątkiem: podczas obchodów eufemistycznie mówiono o upadku Konstantynopola jako o islamskiej “zdobyczy” – nie “inwazji”.
W tureckim żargonie różnica jest wyraźna: “zdobycz” jest wtedy, kiedy my to robimy, “inwazja”, kiedy robią to inni. Podczas tegorocznych obchodów prezydent Recep Tayyip Erdoğan podniósł stawkę, 
mówiąc o zdobywaniu w czasie przyszłym, a nie tylko retrospektywnie. 

Więcej

Teraz jest czas na przełamanie
izraelsko-palestyńskiego impasu
Vic Rosenthal


Przez dziesięciolecia wielu ludzi nawoływało do “rozwiązania w postaci dwóch państw”. Izraelska lewica, amerykański establishment, nawet przywódcy Autonomii Palestyńskiej utrzymywali, że tego chcą. Niektórzy lubili powtarzać, że “wszyscy wiedzą, jakie jest rozwiązanie” i że trzeba tylko dopracować kilka drobnych szczegółów – jak, dokładnie, podzielić Jerozolimę; jak wynagrodzić arabskich “uchodźców” (którzy w większości nie są uchodźcami), którym przez wszystkie te lata obiecywano, że “powrócą”.

Więcej

Pochwała parlamentarnego
ateizmu
Andrzej Koraszewski 

Wicepremier Emilewicz przemawia z ambony

Czy żyjemy w czasach nowej kontrreformacji? Kiedy rządowi politycy pielgrzymują do sanktuariów, kiedy trudno rozróżnić, czy oglądamy mszę, czy wiec polityczny, kiedy przedsiębiorstwa zawierza się Matce Boskiej, kiedy w parlamencie słyszymy modlitwy, a projekty ustaw składają organizacje w rodzaju Ordo Iuris, kiedy wymiar sprawiedliwości wspiera tuszowanie przestępstw popełnionych przez książy, a na ulicach pojawiają się komiczne postaci w średniowiecznych strojach z ogromnymi krzyżami, reakcją na ten powrót do średniowiecza może być rewolucyjny ateizm trybunów ludowych.

Więcej

Czarne Życie Się Liczy,
a co z palestyńskim życiem?
Ruthie Blum

<span>Protestujący w Tel Awiwie niosą transparent “Palestyńskie Życie Się Liczy” (Zdjęcie: LEON SVERDLOV)</span>

Na całym Zachodzie protestujący  z Black Lives Matter (BLM) demolują historyczne symbole i pomniki kultury, wszystko, co uważają za rasistowskie. Żadna książka, film, sztuka ani pomnik nie są bezpieczne przed ich cenzurą i pogardą.  

 

Władze Minnesoty usunęły książki Marka Twaina i Harper Lee z programów szkolnych. HBO wycofało Gone with the Wind z listy filmów.

 

Paramount Network anulowała nowy sezon popularnego programu “Cops” przed jego premierą 15 czerwca. Inne studia i zespoły pędzą w ich ślady sprawdzając sitcomy i książki starych klasyków.

Więcej
Blue line

Bodźce do innowacji
w końcu pokonają COVID-19
Matt Ridley


Wirusa pokona w końcu innowacja: nowa szczepionka, nowy lek przeciwwirusowy – lub nowa aplikacja, która pomoże nam unikania kontaktu z zarażonymi osobami.


Tym więc, czego świat najbardziej teraz potrzebuje, są bodźce do innowacji. Oto pomysł, jak to zrobić.  


Problem polega na tym, że innowacja jest niepewnym i nieprzewidywalnym procesem. Piszę w mojej książce How Innovation Works, że rzadko kiedy można otrzymać innowację na rozkaz wtedy, kiedy jest potrzebna.

Więcej

Grają surmy bojowe
i werble wciąż warczą
Andrzej Koraszewski


Goźba wojny religijnej przeraża. Jeśli dobrze słyszę, totalna wojna religijna czai się tuż za rogiem, może wybuchnąć jutro, albo za tydzień. Na spotkaniu w ONZ Sekretarz Generalny Ligi Arabskiej, Ahmed Aboul Ghejt powiedział, że „TO” spowoduje wojnę religijną w regionie i poza regionem. Co właściwie powiedział Sekretarz Generaly? Powiedział, że Liga Arabska i nie tylko Liga Arabska będzie podżegać muzułmanów do mordowania Żydów i innych niewiernych na całym świecie. Niby już to robią od lat, ale Sekretarz Generalny ostrzegł, że teraz to dopiero zobaczymy. Pan Antonio G., Sekratarz Generalny Wszystkich Narodów Świata wysłuchał uważnie gróźb gangstera i natychmiast wezwał Żydów do oddalenia groźby.

Więcej

Postępujący nihilizm
i zgnilizna postmodernizmu
Jason D. Hill


Wiele już napisano o koszmarnym i tragicznym zabójstwie George’a Floyda i wiele napisano  o istnieniu lub nieistnieniu systemowego rasizmu w naszym kraju i wśród policji w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Twierdzę, że rozsądni ludzie mogą mieć rozsądne różnice zdań w tej kwestii; mogą oferować rozsądne argumenty oparte na faktach i równie przekonujące repliki. Z wykształcenia jestem filozofem, a z natury mam chłodny, niesentymentalny umysł. Dlatego przyjmuję, że brak zgody w sprawach, które dalece nie są niepodważalną prawdą, może istnieć bez tego, by życie obywatelskie i społeczne zaufanie oraz spójność staczały się w kompletny chaos.

Więcej

Palestyńczycy: Czy rzeczywiście
chodzi o “aneksję”?
Khaled Abu Toameh

Islamscy funkcjonariusze w Strefie Gazy wzywają teraz Palestyńczyków do dokonywania ataków terrorystycznych na Izrael, nie z powodu planu “aneksji”, ale w celu wygnania Żydów z „palestyńskich, arabskich, islamskich ziem”. Na zdjęciu: Zbrojni członkowie Hamasu w Strefie Gazy.

Dla palestyńskich duchownych islamskich zamiar Izraela rozciągnięcia swojej suwerenności na części Zachodniego Brzegu, szczególnie na żydowskie osiedla i Dolinę Jordanu, znaczy bardzo niewiele: ich zdaniem Żydzi „nie mają żadnego prawa do palestyńskiej, arabskiej i islamskiej ziemi”.


Stanowisko islamskich duchownych zaprzecza twierdzeniu  Autonomii Palestyńskiej, że plan aneksji “zniszczy rozwiązanie w postaci dwóch państw i wszelką szansę procesu pokojowego z Izraelem”.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Maleńkie stworzenia morskie
budują olbrzymie domy
Jerry A. Coyne

Więc myślisz, że wiesz,
kim są Izraelczycy?
David Collier

Przerażająca prawda
o dziewicach z raju
Andrzej Koraszewski 

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (5)
Anjuli Pandavar

Sowiecka mentalność
Amerykanów 
Izabella Tabarovsky

Normalizacja i prezenty
z warunkami
Liat Collins

Niszczycielska siła
rewolucyjnego romantyzmu
Andrzej Koraszewski 

Międzynarodowy Trybunał
Karny i sprawiedliwość
Michel Calvo

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości – fikcja (VI)
Lucjan Ferus

Zamach na dziedzictwo
Martina Luther Kinga
Ruthie Blum

Rośliny uprawne
z edytowanym genomem
Matt Ridley 

Jordania zaprzecza,
że anektowała Zachodni Brzeg
Elder of Ziyon

Uczniowie czytają Koran
i porzucają islam
Uzay Bulut

Mocarstwa igrają
z ogniem w Libii
Amir Taheri

Klucz do COVID jest
w rosyjskiej pandemii?
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk