Prawda

Niedziela, 31 lipca 2016 - 02:31

« Poprzedni Następny »


Youtube

Najnowsze filmy
Najczęściej oglądane
youtube - ikona

Kto wygrał?


Richard Landes 2014-09-09


Po tygodniach walk w Gazie mędrcy rozważają ”Kto wygrał?” Słabsza strona (Hamas) twierdzi, że zdobyła punkty za samo przetrwanie, mimo potężnych ciosów, jakie dostali jego przywódcy i ich wyborcy, podczas gdy silna strona (Izrael), jakiekolwiek byłyby jej zdobycze na polu bitwy, przegrała “wojnę o umysły” — i to solidnie. W przewróconym do góry nogami świecie polityki bliskowschodniej nic nie przynosi takiego sukcesu, jak porażka na polu bitwy i nic nie przynosi takiej porażki, jak sukces militarny.

Jeśli chodzi o graczy pomocniczych, więcej jest przegranych: wiarygodność dziennikarzy jest poważnie uszkodzona; zachowanie UNHRC i UNRWA – żenująco stronnicze; sekretarz stanu Kerry i prezydent Obama – zdumiewająco niezorientowani i niezdarni; intelektualna lewica – żenująco prawicowa w swej akceptacji antysemickiej narracji. Zgodna opinia wielu analityków: Operacja Ochronny Brzeg przyniosła tylko przegranych i większych przegranych.

 

Tylko jedna grupa wyłoniła się z Operacji Ochronny Brzeg  jako wielki zwycięzca: dżihadyści europejscy. Podczas tygodni, kiedy Izrael walił w Hamas, a Hamas ukrywał się za cywilami, demonstranci wylali się na ulice miast zachodnich i muzułmańskich na całym świecie, żeby zaprotestować przeciwko „izraelskiemu ludobójstwu Palestyńczyków”, krzycząc „Śmierć Żydom!” #Hitlerwasright, “Żydzi do gazu!” Sklepy splądrowane, Żydom odmówiono pomocy medycznej, Żydów atakowano podczas  zamieszek, żydowskie przedsiębiorstwa bojkotowane. Dżihadystom Operacja Ochronny Brzeg oferowała całkiem nowy i być może permanentny poziom akceptacji publicznej przemocy. W Niemczech: “Hamas! Hamas! Żydzi do gazu!”; we Francji: “Śmierć Żydom! Poderżnąć żydowskie gardła!” Tym razem skandowanie zamieniło się w okrzyk do bitwy dla band “młodzieży” uzbrojonej w pręty metalowe i goniącej Żydów. Żydzi europejscy pakują walizki.

 

W społeczności żydowskiej diaspory i w Izraelu niepokój był namacalny. „Pora wyjechać?”  zapytał retorycznie Shmuel Trigano we Francji. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że raz jeszcze ludzi zabili lub próbowali zabijać Żydów na ulicach Europy, ale dlatego, że media nieustannie pomniejszały rozmiary przemocy i nienawiści, a władze, zarówno policja, jak sądy, przeciwstawiały się temu bez przekonania. We Francji, podobnie jak w Anglii, antysemici nie ukrywają się już dłużej; bez strachu przed policją maszerują ulicami jak brunatne koszule w minionych latach. Czy to jest “początek końca” dwóch tysięcy lat obecności żydowskiej w Europie?

 

Dżihadyści cieszą się oczywiście z tych nowych poziomów dozwolonej nienawiści i przemocy. Dla nich jest to poczwórne zwycięstwo: 1) przedstawia Izrael publiczności zachodniej jako Dadżal (Antychrysta); 2) pozwala im przemierzać ulice miast zachodnich wykrzykując hasła Dżihadu; 3) przyspiesza usunięcie Żydów z Europy w przygotowaniu do jej podboju; 4) utrzymuje Europejczyków w przekonaniu, że przemoc jest wymierzona tylko w Żydów i tylko z powodu Izraela. Te ostatnie tygodnie potwierdziły dżihadystom to, w co od dawna wierzyli: że jest to stulecie muzułmanów, w którym między innym Europa przyłączy się do Dar al Islam.

 

Jak to się stało? Jak doszło do tak złej sytuacji zanim ją zauważyliśmy? Czy widzimy zmiany o wymiarze cywilizacyjnym?

 

Globalne konsekwencje śmiercionośnego dziennikarstwa: Ulica Muzułmańska  

 

Historia tego wybuchu nienawiści do Żydów, której wściekłość jeszcze się nie wypaliła, zaczęła się w roku 2000 i trwała nie słabnąc przez pierwszą dekadę, a także ciągnie się nadal teraz, kiedy stulecie ma już naście lat. Jak na ironię, wydaje się być niezamierzoną konsekwencją palestyńskiej strategii wojny asymetrycznej, zaplanowanej do walki z Izraelem, która okazała się także znacznie większym dobrodziejstwem dla globalnego Dżihadu. Spektakularny sukces palestyńskiej propagandy wojennej dostarczanej Zachodowi przez dziennikarzy jako tak zwane  wiadomości, zaktywizował „Ulicę Muzułmańską”, której obecność i dominująca narracja nienawiści do Żydów wpadły jak burza na scenę cywilizacji europejskiej.

 

Kiedy Palestyńczycy rozpoczęli “Intifadę Al Aksa” pod koniec września 2000 r., mogli liczyć na dziennikarzy, że będą obwiniali Izrael. Ci dziennikarze uważali, że ich zadaniem jest stanie “ramię w ramię” z Palestyńczykami, lub “wyrównywanie boiska” przez powtarzanie palestyńskich “śmiercionośnych narracji” o Izraelskiej Armii Obronnej umyślnie celującej w cywilów, a szczególnie w dzieci. Mogli nie przewidzieć, że ich śmiercionośna narracja będzie miała wybuchowy wpływ na społeczeństwa zachodnie, szczególnie w Europie i tego, że w efekcie, systematycznie propagowali globalny Dżihad.

 

Najbardziej dramatycznym przykładem takiego śmiercionośnego dziennikarstwa, było pokazanie przez France2 dnia 30 września 2000 r. - zgodnie z instrukcjami od Palestyńczyków - materiału zdjęciowego, który rzekomo pokazywał Izraelską Armię Obronną biorącą na cel i zabijającą palestyńskiego chłopca, umierającego w ramionach swojego ojca. Ta wyjątkowo zakłamana narracja miała olbrzymi wpływ i stała się symbolem nienawiści XXI wieku. Natychmiast wywołała gwałtowne zamieszki wśród Arabów izraelskich i mordercze ataki Intifady ze strony Palestyńczyków. Osama bin Laden niemal natychmiast wykorzystał tę historię do rekrutacji do globalnego Dżihadu: żaden inny obraz nie miał tej mocy emocjonalnej jako propaganda wojenna wzbudzająca nienawiść do Izraela.

 

Dziwniejsza od reakcji dżihadystów, ale nie mniej silna, była reakcja post-chrześcijańskich Europejczyków, którzy chwycili się tego jako możliwości wyzwolenia z „poczucia winy za Holocaust”. “Śmierć tego chłopca – perorował znany prezenter telewizyjny – wymazuje i zastępuje obraz chłopca w Getcie Warszawskim”. Trudno wyobrazić sobie bardziej osłupiający wypadek zagubienia moralnego: wątpliwe wideo pokazujące chłopca schwytanego w ogień krzyżowy, który rozpoczęła palestyńska strona, przebija obraz symboliczny dla świadomego i umyślnego zamordowania miliona dzieci przez nazistów? Niemniej, na skrzydłach tej świeckiej teologii zastąpienia Syjonazizm wkroczył w sferę publiczną: Izraelczycy stali się nowymi nazistami, a Palestyńczycy nowymi Żydami.

 

Europejczycy, a szczególnie Francuzi wielokrotnie powtarzali ten obraz - “l’image choc” Intifady. Choć jednak robili to dla zaspokojenia własnych potrzeb psychicznych, wymachiwali flagą Dżihadu przed oczyma swojej imigranckiej populacji muzułmańskiej. Już w pierwszym tygodniu przemocy, która stała się znana jako intifada Al-Aksa, paryscy “lewicowcy” i muzułmanie z przedmieść spotkali się na Place de la République, żeby zaprotestować przeciwko zamordowaniu Muhammada al Durah. Tam, pod transparentem zrównującym Izrael z nazistami, po raz pierwszy od czasów Holocaustu, okrzyk “Śmierć Żydom” rozległ się w stolicy europejskiej.

 

W kolejnych tygodniach, miesiącach i latach, podsycana nieustannym strumieniem zdjęć i opowieści o cierpieniu palestyńskim, “intifada przedmieść” importowała przemoc Bliskiego Wschodu do Europy, szczególnie do ZUS (zones urbaines sensibles), gdzie rozwścieczeni i agresywni muzułmanie obierali za cel w znacznej mierze bezbronną społeczność żydowską. Rozpoczynający się dokładnie na początku października 2000 r., “nowy antysemityzm” zaczął “podnosić się z bagna” we Francji i w całej Europie.

 

Później każdy nowy wybuch przemocy między Izraelem a jego najbardziej nieprzejednanymi dżihadystowskimi wrogami – Fatahem, Hamasem, Hezbollahem, Islamskim Dżihadem – prowadził do fal śmiercionośnego dziennikarstwa, które z kolei wywoływały protesty na całym świecie ze złorzeczeniami na Izrael, łatwo zamieniającymi się w nienawiść do Żydów. W 2002 r., po tygodniach fałszywych, ale wszechobecnych raportów o masakrze w Jenin, mieszkańcy Zachodu ubrani w atrapy pasów ludzkich bomb i niosący zdjęcia Szarona ze swastyką na czole, maszerowali ulicami Europy, nieświadomi tego, że są parodią tych, którzy w filmie „Dzień Niepodległości”, radośnie witali kosmitów mających rozerwać ich na strzępy. W 2006 r. Jostein Gaarder napisał kredo świeckiego „zastąpienia” przeciwko “wybranemu narodowi Boga”, a Judith Butler przyjęła Hezbollah i Hamas w objęcia „globalnej postępowej lewicy”. W 2009 r. członkowie niemieckiej partii Die Linke  maszerowali w rozdzielonym według płci marszu, wykrzykując Allahu Akhbar i Śmierć Izraelowi, podczas gdy Brytyjczycy manifestowali z okrzykami “Jesteśmy Hamasem” i gonili policję brytyjską po ulicach Londynu. A teraz mamy rok 2014.

 

Tak szybko i tak potężnie wyłoniła się ta obecność protestów ulicznych, że już w 2003 r. niektórzy zaczęli mówić o pojawieniu się na Zachodzie (szczególnie w Europie) Ulicy Muzułmańskiej, być może silniejszej i bardziej zastraszającej niż “Ulica arabska”. Ulica Muzułmańska nie ograniczała się też do demonstracji antyizraelskich. W lutym 2003 r. między 6 a 30 milionów ludzi na całym świecie uczestniczyło w protestach przeciwko planom inwazji na Irak prezydenta USA George’a Busha, opisywanych przez uczestników jako “największy wiec pokojowy” w historii.

 

Żadne wydarzenie nie ilustruje lepiej sposobu, w jaki dżihadyści dokooptowali ruch „pokojowy” niż wojowniczy ton tych rzekomo antywojennych wieców z olbrzymimi plakatami Saddama Husajna i Jasera Arafata, co tak uderzyło niektórych obserwatorów, że zrozumieli, iż coś niepokojącego stało się z lewicą. Uwiedzieni wizją globalnej postępowej lewicy, która prowadzi świat jako przeciwwaga amerykańskiej hegemonii imperialnej, postępowcy świeccy i antyimperialistyczni przyjęli z otwartymi ramionami poparcie imperialistycznych globalnych dżihadystów, zjadliwego antysemityzmu i jego bliźniaka anty-amerykanizmu.

 

W połowie pierwszej dekady naszego wieku Ulica Muzułmańska, której animuszu dodało entuzjastyczne przyjęcie na „antywojennych” wiecach przeciwko Izraelowi i USA, zadebiutowała solo. Zamieszki w ramadan w listopadzie 2005 r. we Francji (poniżej) rozpoczęły otwarte działania wojenne między neo-plemiennym Dżihadem o panowanie nad ZUS – strefami zakazanymi dla policji w sercu Europy,  “terytoriami straconymi dla Republiki”. Skandal duńskich karykatur, wzmocniony przez radykałów sfałszowaną karykaturą Mahometa jako świni, ogarnął planetę jak burza. Podczas demonstracji w Londynie przed ambasadą duńską w lutym 2006 r. zobaczyliśmy po raz pierwszy dżihadystyczną Ulicę Muzułmańską protestująca formalnie pod ochroną policji. Obok człowieka w atrapie kamizelki ludzkiej bomby, w kilka zaledwie miesięcy po zamachach bombowych w Londynie (7.7.2005) i przemówieniach o podboju Danii i gwałceniu duńskich kobiet, ludzie nosili plakaty z napisami takimi jak: EUROPO ZAPŁACISZ SZYKUJE SIĘ TWOJA EKSTERMINACJA i ISLAM ZDOMINUJE ŚWIAT.

 

Przy setkach podobnych zgromadzeń w całej Europie Ulica Muzułmańska stawała się śmielsza, bardziej agresywna z każdym mijającym rokiem. Antyżydowskie pogromy 2014 r. reprezentują dzisiaj najbardziej agresywne przejawy Ulicy Muzułmańskiej w Europie i zbiegają się z najbardziej otwartą agitacją na rzecz Dżihadu. „Nigdy przedtem – pisała w artykule redakcyjnym jedna z gazet – sympatycy terroru islamskiego nie występowali tak otwarcie w Niemczech”. Amsterdam nadzorował wiec na rzecz ISIS, z okrzykami “śmierć Żydom”, podczas gdy ci dżihadyści masakrowali niewiernych odmawiających przejścia na islam. W Norwegii dżihadyści grożą krajowi, który udzielił im gościny, “drugim 9/11” jeśli nie stworzą oddzielonej, rządzonej przez szariat części Oslo, gdzie muzułmanie nie musieliby “żyć z takimi brudnymi zwierzętami jak wy”.

 

Przypuszczam, że większość dżihadystów zaskoczyły te sukcesy w XXI wieku. Tylko prawdziwy wierny mógł w roku 2000 wyobrażać sobie, że Zachód będzie tak powszechnie pobłażać agresji islamskiej i tak chętnie współpracować z żądaniami muzułmańskimi, by uciszyć krytykę. Nawet najbardziej optymistyczni dżihadyści nie spodziewali się, że ich postępowi sojusznicy – ONZ, organizacje „praw człowieka” post-kolonialni akademicy i dziennikarze – którzy, ostatecznie, różnią się od nich wszystkimi zasadami i wartościami moralnymi poza tym, że mają wspólnego z nimi wroga, otworzą bramy globalnej sfery publicznej dla ich narracji (która ostatecznie właśnie ich obiera za cel).

 

Wysoki koszt szczucia na Żydów: metastazy globalnego Dżihadu

 

Rok 2000 zaznacza metastazę Dżihadu z marginesów, gdzie rozpoczął się na przełomie muzułmańskiego XV wieku (1400=1979) – IranArabia SaudyjskaAfganistanNigeria – do zjawiska jego coraz bardziej asertywnej obecności na Zachodzie. Niemal rok po wybuchu Intifady Al Durah sojusz NGO „praw człowieka” pod egidą ONZ zamienił konferencję przeciwko nienawiści i rasizmowi w Durban w RPA w festyn nienawiści wycelowany w Izrael i USA (muzułmański Wielki i Mały Szatan), który właściwie sformalizował anty-syjonistyczne zogniskowanie sojuszu „dżihadyści-czerwoni”.  Kiedy krótko po zakończeniu tej konferencji Bin Laden uderzył 11 września 2001 r., czerpał z olbrzymiej rezerwy anty-amerykanizmu i anty-syjonizmu wśród zachodnich niewiernych. On i inni dżihadyści znaleźli miękkie podbrzusze kultury zachodnioeuropejskiej.

 

Jeśli ci, którzy przyzwalali na syjonazi i szczucie na Żydów, zdawali sobie sprawę z tego, że nie jest to za darmo, niewielu okazywało świadomość katastrofalnej ceny tego przyzwolenia. Nikt nie połączył (nie odważył się połączyć) tego z coraz bardziej agresywną obecnością muzułmańską w sferze publicznej. Po 9/11: więcej kobiet muzułmańskich w hidżabach, więcej starć na dziecinnych placach zabaw, więcej zderzeń między narracją dżihadystyczną a szybko kruszącymi się obiekcjami społeczeństwa obywatelskiego, więcej muzułmańskich modlitw publicznych, które w piątkowe popołudnia zajmowały przestrzeń – czasami główne trasy przelotowe – na tymczasowe strefy szariatu.

 

I coś znacznie gorszego… ciemność przenikała najbardziej radykalne części społeczności muzułmańskiej i lewicy. Teoria spiskowa, ludobójcza nienawiść, oszczerstwa krwi, przyprawiały toksyczną duszeninę millenijną, którą łapczywie połykało śmiercionośne dziennikarstwo mediów i zamieniając ją w wielką narrację zwycięstwa Dżihadu nie tylko nad Żydami, ale nad wszystkimi przeciwnikami prawdziwej wiary. Niektórzy islamiści wierzyli, że teraz nadszedł apokaliptyczny czas eksterminacji Żydów, jak tego pobożnie spodziewa się Hamas w swojej Karcie. Przyjmując wiarę, że “zabijesz Żyda, pójdziesz do nieba”, co odważniejsi rozpoczęli mordy rytualne: utalentowany żydowski didżej – poderżnięte gardło przez wieloletniego przyjaciela muzułmańskiego na parkingu ich budynku; nieznajomy zwabiony na długie tortury do śmierci w ZUS, których nikt nie ośmielał się przerwać. “Zabiłem mojego Żyda, mogę iść do nieba”. Kiedy w 2009 r. urodzony we Francji muzułmanin algierski zabił żydowskie dzieci, twierdząc, że chciał pomścić dzieci palestyńskie zabite przez Żydów, dla wielu ludzi ten morderca dzieci stał się bohaterem.

 

Równowaga kulturowa  zmieniła się radykalnie. Dżihad stał się, używając określenia Bin Ladena po 9/11, “silnym koniem”, zyskując coraz większy rozpęd z każdym mijającym rokiem. Każdy cykl śmiercionośnego dziennikarstwa prowokował agresywne protesty publiczne, demonizację, podnoszenie przemocy na nowe poziomy.  Siła społeczeństwa obywatelskiego Europy kruszyła się jak kulturowa Linia Maginota; rozkwitała muzułmańska mowa nienawiści, przekraczając jedną granicę za drugą przy zdawkowym tylko oporze. Powszechną reakcją na falę zamachów samobójczych w Izraelu w 2001 r. było: “Jaki mają wybór?” “To czyn desperacji” . W połowie dziesięciolecia pojawiły się pierwsze książki, ostrzegające, że Europa załamuje się kulturowo pod tym atakiem.

 

Inteligencja jednak zbywała takie ostrzeżenia jako alarmistyczne, prawicowe, rasistowskie, islamofobiczne podżeganie wojenne. W ten sposób marginalizowali głosy ostrzeżenia, równocześnie przenosząc do głównego nurtu głosy Dżihadu. Tej początkowej tendencji nie skorygowały też zetknięcia z rzeczywistością. Zachodnie zaprzeczanie i przemilczanie idei i działalności dżihadystów, dokonywane przez tych właśnie ludzi, którzy byli celem narracji wojennej, stanowi jeden z bardziej zdumiewających elementów tego młodego i już doniosłego stulecia.

 

Być może najważniejsze zadanie dotyczy więc zatrzymania zachodniego zaprzeczenia problemu przez główny nurt. Ci sami dziennikarze, którzy nie ustawali w powtarzaniu śmiercionośnych narracji o Izraelu, niezależnie od tego, jak były nieuczciwe, unikali informowania o nieustannych atakach muzułmanów na społeczeństwo obywatelskie, niezależnie od tego jak było to prawdziwe. Codzienne, cotygodniowe, comiesięczne pogwałcenia reguł społeczeństwa obywatelskiego, agresja, która obejmowała gwałty zbiorowe i niczym nie usprawiedliwione morderstwa, pozostaje nieodnotowana lub przypisana wyalienowanym “jeunes.” Na przykład, zamieszki w Ramadan w 2005 r. nie miały nic wspólnego z islamem.

 

Wynika z tego kulturowa postać analgezji wrodzonej, zburzenia, przy którym nerwy nie informują mózgu o bólu ciała społecznego. Agenci inwazji przybywają pod przykrywką milczenia dostarczonego przez ich zamierzone ofiary, a potencjalne ofiary atakują tych, którzy ostrzegają o niebezpieczeństwie. Można zrozumieć pesymizm obserwatorów: to jest złośliwa postać choroby autoimmunologicznej.

 

Globalna, apokaliptyczna strategia Hamasu i media zachodnie

 

Ludzie Zachodu myślą na ogół o Hamasie jako o grupie lokalnej/regionalnej, palestyńskim ruchu politycznym. Hamas jednak postrzega sam siebie jako część większego wysiłku  sprowadzenia całego świata do Dar al Islam: celem dżihadu Hamasu jest Izrael, inne „islamistyczne” ruchy mają za cel inne części Dar al Harb. Debaty polityczne Hamasu o hudna z Izraelem przeciwstawiają tych, którzy chcą wytchnienia, by się na nowo uzbroić, tym, którzy uważają, że jeśli Hamas kontynuuje „walkę” i nadal powoduje śmierć Gazańczyków, ten straszliwy rezultat wzmocni globalny Dżihad. Dla wojowników apokalipsy poświęcanie życia całych ludów nie stanowi problemu, w tym wypadku poświęca się nieszczęsnych mieszkańców Gazy. Każda śmierć jest wartościowym poświęceniem w tej wojnie przeciwko Izraelowi prowadzonej przez Hamas zza pleców cywilów. Im większe cierpienie, tym większa inspiracja dla salafitów, towarzyszy Mahometa, by prowadzić Dżihad na całym świecie i tym bardziej autodestrukcyjnie reagują na Dżihad ludzie Zachodu.

 

Takie poświęcenie, męczeństwo narodowe, przełamałoby ich zdaniem ostatnie ograniczenia powstrzymujące nienawiść do Żydów i rozpętało krwawą falę na całym świecie, niszczący wstęp do mesjańskiego globalnego Kalifatu. ISIS daje nam obraz otchłani. Każdy dżihadysta Hamasu, mimo twierdzenia, że mówi w imieniu narodu palestyńskiego, chętnie poświęciłby cały swój naród dla dobra globalnego celu.

 

Aby jednak ten szaleńczo destrukcyjny plan odniósł sukces, media muszą kontynuować obwinianie Izraela i pomijać milczeniem nikczemne zachowania Hamasu. Zmiana tych zachowań może być trudna: oznacza przeciwstawienie się zastraszaniu Hamasu i oznacza „poparcie dla narracji izraelskiej”, najwyraźniej czegoś, co jest dla dziennikarzy niebezpieczne . Oznacza także zakręcenie kurka śmiercionośnym narracjom o Izraelu, oznacza niemożność dalszego dogadzania własnemu apetytowi na Schadenfreude. Jak długo Zachód oszczędza dżihadystów, wzmacnia ich, zaopatruje ich i obwinia Izrael za ich samobójcze i ludobójcze pragnienia, ci wojownicy apokalipsy będą kontynuowali narażanie własnych ludzi na śmierć (a nawet będą ich zabijać)… dla większej chwały globalnego Dżihadu, szczególnie na Zachodzie.

 

Nie znaczy to, że trzeba zaakceptować narrację izraelską (a jest ich w rzeczywistości wiele) jako “prawdę”; po prostu trzeba kwestionować narrację palestyńską i przestać pompować ich złowrogą propagandę wojenną jako wiarygodne relacje do zachodniej sfery publicznej, która w całości jest dla dżihadystów obiektem przeznaczonym do zniszczenia. Wiara, że Izraelska Armia Obronna umyślnie zabija dzieci lub że Izrael jest społeczeństwem rasistowskim, stanowi przykład najbardziej osłupiającego odwrócenia prawdy i zaprzeczenie każdej, stosunkowo uczciwej oceny Izraela. Pora wytrzeźwieć z tej inwersji moralnej, która przez ostatnich 15 lat uczyniła tak wielkie szkody społeczeństwu obywatelskiemu na całym świecie.


The biggest winner in the Lose-Lose Operation Protective Edge

The Augean Stables, 4 września 2014

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Allen Landes


Amerykański historyk, wykładowca na Boston University, dyrektor bostońskiego Center for Millennial Studies. Autor szeregu książek o średniowieczu i ruchach apokaliptycznych. Obserwator konfliktu na Bliskim Wschodzie (to on ukuł pojęcie „Pallywood” na wyprodukowane ze statystami filmy mające być „dowodami” przeciwko Izraelowi). Jest również autorem dwuczęściowej druzgoczącej analizy  tzw. „Raportu Goldstone’a”.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. A jednak lewica poleszuk 2014-09-13
2. Przekonujące argumenty - odpowiedź na odpowiedź. Marek C (Negev) 2014-09-11
1. Przekonujące argumenty Marek C (Negev) 2014-09-09


Brunatna fala

Znalezionych 434 artykuły.

Tytuł   Autor   Opublikowany

“Żydzi są naszym nieszczęściem” – wydanie XXI wieku   Marquardt-Bigman   2016-07-28
ISIS, nazizm i zniszczenie Iraku   Frantzman   2016-07-27
Państwo Islamskie zmienia strategię   Spyer   2016-07-26
Irański obłęd antysemityzmu     2016-07-23
Turcja: Świat wstrzymał oddech   Koraszewski   2016-07-19
Kogo bigoci obwiniają za strzelaninę w Ameryce? Oczywiście, Izrael!   Dershowitz   2016-07-19
Zabicie dwojga Żydów otrzymało owację na stojąco od UE   Meotti   2016-07-16
Masowa czystka etniczna Żydów jest prawdziwym dziedzictwem XX wieku   Frentzman   2016-07-13
Przerwać finansowanie palestyńskiego terroru   Greenfield   2016-07-11
Antysyjonizm: XXI-wieczne wcielenie najdłuższej nienawiści   Landes   2016-07-06
Walka o pokój trwa   Koraszewski   2016-06-27
Skąd pochodzą pieniądze na trwające dziesięciolecia nieszczęście pod nazwą UNRWA?     2016-06-11
Bangladesz: O nienawiści do Izraela   Bustle   2016-06-08
68 lat arabskiego obwiniania Izraela za swoje nieszczęścia trafiło na żyłę złota we Francji     2016-06-06
Decydenci, pedagodzy i dysydenci   Koraszewski   2016-06-02
Szczęśliwe dzieciństwo w Gazie   Dżihad   2016-06-01
Światowa Organizacja Zdrowia w oparach zbrodniczego absurdu     2016-05-28
Czy Rada Praw Człowieka ONZ stała się potworem Frankensteina?   Neuer   2016-05-27
Wizyta w starych i nowych piekłach Europy dostarcza przypomnienia o ważności Izraela   Dershowitz   2016-05-26
Jezus – Palestyńczyk i świat w rękach Chazarów   Koraszewski   2016-05-24
Antysemityzm Iranu   Rafizadeh   2016-05-22
Alchemia narodowości palestyńskiej   Sherman   2016-05-21
Jazydzka dziewczyna opowiada o piekle gwałtów ISIS   Ibrahim   2016-05-20
Turcja? W UE?   Bulut   2016-05-16
Prawdziwa pretensja Arabów do Żydów   Maroun   2016-05-14
Iran planuje sprawowanie kontroli nad państwem palestyńskim   Toameh   2016-05-13
Endemiczna nienawiść do Żydów     2016-05-12
Pozorowana wojna Turcji z dżihadystami   Bekdil   2016-05-11
Leżące u podstaw przyczyny i zasłony dymne   Sherman   2016-05-09
Postęp nie wyklucza horroru   Yemini   2016-05-08
Używanie Gandhiego do uświęcenia terroryzmu   Uniyal   2016-05-07
Pokój zaczyna się od  przeciwstawienia się nienawiści   Maroun   2016-05-06
Kolejny powrót brunatnej fali   Koraszewski   2016-04-28
Holocaust, lewica i powrót nienawiści   Palmer   2016-04-28
Nie umiemy uczyć się na błędach   Imani   2016-04-27
Jak przeżyć na Bliskim Wschodzie   Kedar   2016-04-27
Pośrodku wojny syryjskiej Iran zbroi Hezbollah do śmiertelnego konfliktu z Izraelem   Uniyal   2016-04-26
Żydzi, którzy bezczeszczą pamięć Holocaustu, by przypodobać się antysemitom   Maroun   2016-04-25
Dajr Jasin: kolejny obraz wart tysiąca kłamstw   Marquardt-Bigman   2016-04-24
 Palestyńskie podżeganie rodzi terroryzm    Uniyal   2016-04-21
Dlaczego Palestyńczycy wzywają do obalenia Abbasa   Toameh   2016-04-18
Jak rozległa jest "szara strefa" ISIS w Europie?   Meotti   2016-04-15
96 lat terroru arabskiego wobec Żydów   Roth   2016-04-13
BDS: pomaganie Palestyńczykom czy promowanie nienawiści?   Goel   2016-04-11
USA w Wielkanoc: Kiedy chrześcijanie są masakrowani, odwróć wzrok   Ibrahim   2016-04-06
"Dyktator" Egiptu, "Demokrata" Turcji   Bekdil   2016-04-04
Jak podatnicy amerykańscy sfinansowali zamordowanie weterana wojny w Iraku   Greenfield   2016-03-27
Europa musi skonfrontować swoją rzeczywistość   Yemini   2016-03-26
Nowy wspaniały świat bez antysemitów   Koraszewski   2016-03-25
Przestańmy wreszcie ściskać terrorystów   Raza   2016-03-24
“Intelektualiści” przemysłu pastwienia się nad Izraelem   Meotti   2016-03-21
Iran: “Izrael powinien być starty z powierzchni Ziemi”     2016-03-20
Zrywając boki ze śmiechu   Toameh   2016-03-19
Według ONZ  ISIS i Izrael są takie same   Meotti   2016-03-18
Iran, równocześnie z wspieraniem ludobójstwa w Syrii, wzywa do “jedności muzułmańskiej” w walce z Izraelem   Uniyal   2016-03-16
Osłanianie faszyzmu tarczą wolności słowa   Frantzman   2016-03-10
Francja: krytykuj islam i żyj pod ochroną policyjną   Meotti   2016-03-08
Zachód finansuje tortury w Autonomii Palestyńskiej   Toameh   2016-03-07
Nie definiuj dla mnie antysemityzmu!   Goldberg   2016-03-04
Czego spodziewać się w Iranie   Singh   2016-03-03
Palestyńczycy: Kerry i gra w zaciemnianie   Toameh   2016-03-01
‘Mein Kampf’ jako projekt edukacyjny   Koraszewski   2016-02-29
Potęga Iranu rzuca USA na kolana     2016-02-29
Od Hitlera do Erdogana: Bierność liberałów w obliczu kolejnego rosnącego imperium faszystowskiego   Ahmed   2016-02-25
Wesołych urodzin, Republiko Islamska   Blum   2016-02-23
Pamiętają barbarzyńców, zapominają o ofiarach   Roth   2016-02-21
Zorganizowana pro-palestyńska schizofrenia pozarządowa   Collier   2016-02-19
Iran zbudował wielki potencjał     2016-02-16
Hamas: "Handlarze wojną", którzy dążą do zniszczenia Izraela   Toameh   2016-02-14
From Gaza with Love   Koraszewski   2016-02-12
Turcja: Śmierć wolności słowa   Bekdil   2016-02-10
Palestyńskie działania na rzecz "pokoju"   Milliere   2016-02-08
Szanowny Panie Sekretarzu generalny Ban Ki-moon,   Neuer   2016-02-07
Zrozumieć krzywą kalifatu   Greenfield   2016-02-05
List do University of Kent – antysemityzm na kampusie     2016-02-03
Upamiętnianie martwych i nienawiść żywych   Bergman   2016-02-01
Głodzenie cywilów pod nadzorem ONZ     2016-01-31
OWP nie można naprawić     2016-01-30
Holocaust rozpoczął się od słów, nie od masowego zabijania   i Sara Bloomfield   2016-01-29
Stowarzyszenie Dzieci Eichmanna   Koraszewski   2016-01-28
Zwolennicy ISIS planują przejęcie Strefy Gazy   Toameh   2016-01-22
Lekcje, których wszyscy możemy się nauczyć   Tawil   2016-01-20
Tureccy dziennikarze o tureckich związkach z ISIS     2016-01-19
Wyłania się lewica popierająca Hamas   Herf   2016-01-18
Kiedy prawa człowieka nie są już ważne dla organizacji pozarządowych   Collier   2016-01-16
Oddal obraz   Bellerose   2016-01-13
Przywódcy palestyńscy zapowiadają kolejny rok przemocy   Toameh   2016-01-11
Palestyńscy dziennikarze przeciw robieniu z dzieci morderców     2016-01-09
Rzeczywiste zagrożenie dla chrześcijan palestyńskich: radykalny islam   Tawil   2016-01-08
Dlaczego Palestyńczycy kochają morderców dzieci   Tawil   2016-01-04
Arabowie żyjący na Zachodzie nie walczą z arabskim antysemityzmem – to jest niemoralne i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia   Maroun   2015-12-29
ISIS sprzedaje jazydzkie kobiety i dzieci w Turcji   Bulut   2015-12-28
ISIS kieruje wzrok na Wschód     2015-12-27
List obywatela szwedzkiego do Margot Wallström      2015-12-26
ISIS w Libii i innych afrykańskich krajach   Koraszewski   2015-12-25
Czy ideologia ISIS zaatakowała już polskie umysły?   Koraszewski   2015-12-23
Przywilej terrorysty   Frantzman   2015-12-18
Okupowani z wyboru: dlaczego nie popieram sprawy palestyńskiej     2015-12-17
Palestyńczycy: Prawdziwy cel intifady   Tawil   2015-12-15
Pora nazwać ekstremizm islamski po imieniu     2015-12-13

« Poprzednia strona  Następna strona »
Polecane
artykuły

Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba



Problem zielonych strachów



Antysemiccy Żydzi



Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet.



Moc Chrystusa zmusza cię


Technika, konsumeryzm i papież


W obronie pesymizmu



Tracąc moją religię?



Ewolucja pomogła im...



Konstytucyjni demokraci



PAP ma Alę, Ala ma Hamas


Homeopatia



Więcej żywności



Kiedy słowa zabijają?



Uprawy GMO



Zderzenie barbarii



Ateizm wśród czarnych



Turcja, kraj NATO



NaturalnoSc zycia



Podpala West Bank



How do we get to now



Uo, zaklinacz deszczu