Prawda

Czwartek, 4 marca 2021 - 23:06

« Poprzedni Następny »


Wstęga Möbiusa sprzecznych egocentryzmów poznawczych


Richard Landes 2019-04-18


Poniżej jest Część II, rozdział 3 z mojej książki: They’re so Smart cause we’re so Stupid: A Medievalist’s Guide to the 21st Century. 

 

Poznawczy egocentryzm


Pod koniec lat 1960. psycholog David Elkind opublikował badanie nad nastoletnimi chłopcami i tym, co nazwał " egocentryzmem poznawczym ", a co znaczyło, że badani zakładali, iż wszyscy myślą o świecie w taki sam sposób jak oni - w tym wypadku zakładali, że każdy jest tak skoncentrowany na seksie jak oni[1]. Ta koncepcja egocentryzmu poznawczego, zapożyczona od Piageta, właściwie ma wymiar ironiczny: normalnie odnosi się do niedojrzałych etapów rozwoju – dzieciństwa i wczesnej młodości – a im bardziej dojrzewa człowiek, tym bardziej uczy się empatii wobec innych, tym przypuszczalnie staje się mniej egocentryczny. Jak to ujęła jedna grupa badaczy: zimni ludzie (pozbawieni empatii) są znacznie częściej egocentrykami poznawczymi[2]. Niemniej, paradoksalnie, w XXI wieku niektórzy z najbardziej dogmatycznych egocentryków poznawczych pochodzą z kręgów najbardziej postępowych i empatycznych myślicieli i aktywistów.  

 


Dominujący/hierarchiczny egocentryzm poznawczy

 

Standardowym nastawieniem jest przewidywanie gry o sumie zerowej. W końcu, im bardziej ograniczone dobra – schronienie, żywność, bezpieczeństwo – tym mniej szczodra postawa wobec innych konkurentów do tych zasobów. Przez tysiąclecia olbrzymia większość  ludzkości żyła w warunkach bardzo ograniczonych zasobów. Przez setki tysiącleci koncepcja sumy zerowej wobec ograniczonych dóbr, idea nieuniknionego starcia między „nami” a „nimi”, dominowała także stosunki między „nami”. Plemiona, od Yanomamö do australijskich aborygenów, do miejskich gett, zamieszkują świat, w którym trudno nam wyobrazić sobie, jak „powszechny jest strach przed sąsiadami, od morderczego ataku do kradzieży kobiet przez sąsiadów”[3].  Niewielu ludzi obecnie docenia, jak „kochaj bliźniego jak siebie samego” – nawet przy najmniej radykalnej interpretacji – stanowi nieskończenie trudne przykazanie.

 

Ludzie, którzy żyją w świecie, gdzie jeden wygrywa tylko wtedy, kiedy inny traci, gdzie nieliczni dominują, a reszta jest poddanymi, gdzie człowiek wznosi się przez przemoc i pada przez porażkę, łatwo przypisują swoją mentalność innym jako „mroczną stronę człowieka”[4]. Eli Sagan nazywał to imperatywem paranoicznym, to znaczy, koniecznością panowania nad innymi, bo inaczej oni zrobią to pierwsi: zrób to innym zanim oni zrobią to tobie[5]. Zarówno w stosunkach z innymi klanami i plemionami, jak w stosunkach międzynarodowych z innymi narodami, przez olbrzymią większość historii ludzkości występował imperatyw paranoiczny[6]. Jest to sama podstawa wojen aż do niedawna: rabuj albo zostaniesz obrabowany, panuj albo zostaniesz opanowany, zhańb albo zostaniesz zhańbiony, dokonaj eksterminacji albo będziesz eksterminowany.

 

Nietzsche określił “niewolniczą moralność” jako tych, którzy, choć są nieudacznikami, skarżą się gorzko na to, jak niesprawiedliwe jest życie, podczas gdy marzą o mocy zamiany miejsc, by zemścić się na niesprawiedliwym[7].  Jak powiedzieli Melijczykom ”demokratyczni” imperialiści, Ateńczycy:

To było prawem na długo przed nami i będzie na długo po nas: ci, którzy mogą, robią, co chcą; ci, którzy nie mogą, znoszą, co muszą… wiemy, że wy, i wszyscy inni, mając potęgę równą naszej, postąpilibyście tak samo”[8].

Inaczej mówiąc: „Każdy myśli w kategoriach dominowania. Każdy gra w twarde gry o sumie zerowej. A ci, którzy tego nie robią, są albo nieudacznikami, którzy nie zasługują na szacunek i nie mają honoru, albo są podstępnymi ludźmi, którzy chcą cię oszukać.   

 

Wydostanie się z tej mentalności, wyzwolenie się choćby w ograniczonym stopniu z grawitacyjnych sił limbicznych emocji, z natychmiastowej projekcji wrogości na innego i strachu przed publiczną porażką i szyderstwem, wymaga wielkiego wysiłku (istotnie, wielu ludzi uważa, że tego nie da się zrobić). A przecież, dopóki człowiek tego nie zrobi, inny jest niemal zawsze wrogiem, nie sąsiadem, wrogiem, nie zaś podobnym do ciebie współobywatelem.  

 

Eli Sagan dosłownie definiuje demokrację (tj. wprowadzenie w życie liberalnych wartości) jako niemal cudowne zwycięstwo nad zakorzenioną psychologiczną więzią z imperatywem dominacji:

Paranoja jest problemem. Paranoiczna postawa jest obroną. Demokracja jest cudem, biorąc pod uwagę psychologiczne ułomności człowieka[9.]

W przypadkach głębokiego zakorzenienia dominujący egocentryzm poznawczy (DCE) nie potrafi nawet pojąć możliwości gry o pozytywnej sumie: cokolwiek robi “inny”, niezależnie od tego, jak może to się wydawać szczodre, jest to pułapka, ukryty akt wrogości, w którym inny w rzeczywistości bezpardonowo walczy o wyższą pozycję w grze o sumie zerowej. Tak więc DCE ma silną skłonność do teorii spiskowych (inny jest złowrogą niegodziwością, której trzeba się przeciwstawiać za każdą cenę).

 

Liberalny egocentryzm poznawczy

 

Decyzja Amerykanów aby nie przejmować krajów, które okupowali w wyniku II Wojny Światowej, choć my w powojennym świecie przyjmujemy ją za oczywistość, w rzeczywistości stanowi fundamentalną zmianę stosunku do wojny, bezprecedensowe, otwarcie stwierdzone wyrzeczenie się dominacji przez podbój[10].  Położyło to podstawy pod Konwencje Genewskie i ONZ.  Jednym z najbardziej niezwykłych osiągnięć postnowoczesnego, powojennego świata jest szeroki konsensus, że ludzie są zasadniczo dobrzy i że domyślny stosunek między obcymi jest przyjacielski.

 

Jeśli uśmiechniesz się do mnie, zrozumiem,
Bo to jest coś,
Co każdy robi w tym samym języku…
[11]

Ta zakładana życzliwość jest prawdą na wszystkich rozważanych poziomach, od międzyludzkiego (gdzie się najpierw rozwinęła) do międzynarodowego (gdzie odniosła uprzednio niewyobrażalne sukcesy – ONZ, UE, globalne społeczeństwo obywatelskie i powszechna deklaracja praw człowieka). Wprowadzenie tego rodzaju wielkodusznej antropologii, w której ludzie instynktownie współpracują, są towarzyskimi, pacyfistycznymi istotami, nie było z góry przesądzone. My jednak traktujemy to jako oczywistość, nie rozumiejąc, jak rzadkie jest to i jak ryzykowne. John Tooby, antropolog, wyjaśnia po zamachach w Paryżu na Bataclan w 2015 roku:

Dla urodzonych w świecie, w którym od tak dawna panuje wewnętrzny pokój, łatwe jest (i wygodne) branie tego za stan natury, nie zaś za coś utrzymywanego przez kosztowne samopoświęcenie niektórych. Ludzie wychowani w kulturach, które są zorganizowane wokół racjonalności współpracy, nie potrafią wyobrazić sobie żadnej innej racjonalności: kiedy więc ludzie używają przemocy, to musieli być do tego doprowadzeni przez rozpacz lub palącą niesprawiedliwość, i przestaną, kiedy osiągną sprawiedliwość. Myślimy, że nie jest możliwe, by ktoś preferował wojnę… Współpracujący chce dotrzeć do umowy, w której wszyscy wygrywają. Ale drapieżnik chce zamiast tego dominacji w stylu „ja wygrywam, ty przegrywasz”[12].

W cytowanym powyżej “Wooden Ships” dwóch ocalałych z apokaliptycznej wojny jądrowej, z wrogich sobie stron, spotyka się i dzieli jagodami, które prawdopodobnie „utrzymają przy życiu nas obu”. Razem odchodzą od tragicznego świata nienawiści i będą teraz żyć „wolni i spokojni, tak jak to powinno być”.

Idź, weź swoją siostrę za rękę,
wyprowadź ją z tej obcej ziemi,
Daleko, gdzie będziemy śmiać się znowu,
Odchodzimy – nie potrzebujecie nas.

Hymn lat 1960.[13] To była radykalnie nowa mentalność, całkowicie inna od sposobu myślenia ”my- oni”, jakie dominowało w poprzednim pokoleniu.

 

John Lennon uchwycił ten Zeitgeist w 1971 roku swoim Imagine.

Wyobraź sobie, że nie ma Nieba
To łatwe, jeśli spróbujesz
Żadnego piekła pod nami
Nad nami tylko niebo
Wyobraź sobie wszystkich ludzi
Żyjących dla dnia dzisiejszego…
Wyobraź sobie, że nie ma krajów
Nie trudno jest to zrobić
Nic, dla czego warto zabijać lub umierać
A także żadnej religii
Wyobraź sobie wszystkich ludzi
Żyjących w pokoju…
Powiesz, że jestem marzycielem
Ale nie jestem sam
Może któregoś dnia dołączysz do nas
I świat będzie jednością
Wyobraź sobie, że nie ma własności
Zastanawiam się, czy potrafisz
Nie potrzeba chciwości lub głodu
Braterstwo ludzi…

To jest być może najbardziej wpływowa piosenka, jaka kiedykolwiek została napisana, ”hymn uniwersalnej nadziei”, przyjęty z otwartymi ramionami w równym stopniu przez ludzi uduchowionych, jak i głównego nurtu socjalistów[14]. Niemiecki pianista Davide Martello jechał cztery godziny samochodem do Paryża, by odegrać ją przed Bataclan w Paryżu, po dżihadystycznym ataku w 2015 r.[15]

Przeniesiony z osobistego lub mesjańskiego poziomu do rzeczywistości politycznych i międzynarodowych stosunków ten nowy paradygmat wymagał traktowania każdego – obywatela i cudzoziemca – jak brata i siostry. Zaczynając od ruchu praw obywatelskich, zaczęły szerzyć się uzasadnione oskarżenia, że rządy zachodnie nie spełniają własnych standardów… nie tylko w sposobie, w jaki traktują własnych obywateli, ale także obcych w coraz „mniejszej” globalnej wiosce. Kluczem do radykalnej krytyki amerykańskiego i izraelskiego imperializmu przez Chomsky’ego jest do dnia dzisiejszego żądanie, by traktowali inne narody i ludy z równymi względami, z jakimi, jak twierdzą, traktują własny naród. Program, który mistrzowsko opanowali Brytyjczycy w XIX wieku - demokracji w kraju, imperium za granicą - nie był już dłużej do zaakceptowania.


A u podstaw tych (mesjańskich, niemożliwych do spełnienia) ideałów całkowitego zlikwidowania rozróżnienia ”my/oni” leży wielkoduszna antropologia, która kategorycznie odrzuca doktrynę grzechu pierworodnego: koncepcję, którą pewni konserwatywni myśliciele uważali za tak niezbędną dla porządku publicznego, że zaprzeczenie jej oznaczało zniszczenie państwa[16]. Dla nowego pokolenia jednak złe myślenie o innych było nikczemne, było zdradą sprawy, oznaką rasizmu, uprzedzeń, było nienawistnym, wrogim czynem. Rozróżnianie, normalnie oznaka znajomości przedmiotu, stało się „złą rzeczą”, a jego przeciwieństwo, nieład (ale tak nie nazwany) stał się „dobrą rzeczą”. Każdy musiał być traktowany tak samo, każdy obcy był (potencjalnym) przyjacielem. I to nowe podejście do stosunków między ludźmi odniosło sukces na planetarną skalę – Plan Marshalla, ONZ, UE – zachęcały do zarówno edukacyjnego, jak intelektualnego oddania, by uczynić „stary świat” pełnej przemocy gry o sumie zerowej czymś dosłownie nie do pomyślenia.

 

Zabijanie, uciskanie, zastraszanie, hańbienie – wszystko to nie tylko stało się ”złe”, ale dla dobrej, empatycznej osoby, dosłownie niewyobrażalne[17]. A ponieważ taka postawa, kiedy jest szeroko przyjęta, potrafi w sposób godny podziwu mnożyć interakcje o pozytywnej sumie, ta nowa mentalność „przyjęła się”. Zamiast imperatywu dominacji (rządź lub bądź rządzony) mieliśmy nie tylko wzajemne wycofanie się (żyj i daj żyć), ale imperatyw empatyczny (bądź miły dla innych, a będą mili dla ciebie). Dla liberałów stało się równie trudne wyobrażenie sobie lub zrozumienie mentalności gry o sumie zerowej, jak dla autokratów wyobrażenie sobie mentalności gry o sumie pozytywnej.  

 

Problem do pewnego stopnia wynika z pomieszania między empatią a sympatią. Kiedy ktoś próbuje okazać empatię komuś innemu, próbuje zrozumieć, jak on lub ona doświadczają świat. Zbyt często jednak przetwarzamy to w egocentryczne: „jak ja bym się czuł, gdybym był w ich sytuacji?” i w sympatyczne: „oni są w zasadzie tacy jak ja”. To przekłada się na szeroko wyznawaną improwizacyjną antropologię o naturze człowieka:

Olbrzymia większość wszędzie chce dachu nad głową, spokojnego snu w nocy, cieszenia się rodziną, nakarmienia ich i powiedzenia dzień dobry sąsiadom[18]

Albo,

W większości chcą oni tych samych rzeczy: zdrowych rodzin, smacznej i pożywnej żywności, wygodnego schronienia, oszczędzających pracę narzędzi, wolnego czasu, by go spędzić z przyjaciółmi i rodziną[19].

Ta szczodra postawa wobec „innego”, ta projekcja sympatii – „oni są tacy sami jak my” – leży u podstaw zdolności społeczeństwa obywatelskiego do unikania konfliktów. Korzysta z ciężkich wysiłków stuleci, by dotrzeć do takiego bezprecedensowego poziomu wielkodusznego konsensusu, i dopiero w ostatnich dwóch pokoleniach stała się aksjomatyczna – co jest niesłychanym osiągnięciem z ogromnie produktywną zapłatą[20]. Jakiekolwiek może być niezadowolenie z nowoczesnego życia, niewielu wymieniłoby je na życie w czasach, kiedy ból i głód, i przemoc były codziennymi towarzyszami.  

 

Ta szczodra projekcja jednak, to odwrócenie projekcji paranoidalnej, nie zawsze jest ścisła. A kiedy ma się mylne wyobrażenie o innym, kiedy są to kontakty z ludźmi i kulturami nadal grającymi według reguł gry o sumie zerowej, może być niebezpieczna. Jeśli zakładamy podobieństwo i nie potrafimy sami wyjść z błędu, szczególnie w obliczu tego, co powinno być dowodami nie do odparcia, to staje się to rodzajem egocentryzmu poznawczego, rodzajem wyuczonej bezradności. Liberalni egocentrycy poznawczy nie potrafią wyobrazić sobie – nie chcą sobie pozwolić na wyobrażenie – że inni ludzie, inne kultury  nie podzielają ich wartości.  

 

Kiedy ludzie religijni bądź badacze religii oświadczają, że ”Żadna wiara nie uczy ludzi masakrowania niewinnych”, to – czy to wiedzą, czy nie – igrają z semantyką, definiując wszystkie religie w kategoriach własnego rozumienia swojej religii[21].  Rene Girard argumentuje, że jest wręcz przeciwnie, że poświęcanie kozła ofiarnego z niewinnych jako rozwiązanie kryzysu i kult, jaki to tworzy, było i jest podstawą większości życia religijnego przez większość historii ludzkości[22]. Istnieje fundamentalna różnica między pojęciem  ludzki a humanitarny. Sadyzm jest wyjątkowo i specyficznie ludzką cechą niezależnie od tego, jak jest nieludzki[23]. Tak więc, projekcja humanitarnych postaw na wszystkich ludzi i ich religie tylko czasami odnosi sukcesy w zrozumieniu i/lub zmianie innych i ustanowieniu stosunków z korzyścią dla wszystkich. Przez pozostały czas działa w świecie fantastycznego zaprzeczenia.  

 

Normalnie kojarzymy ten sposób myślenia z liberalną lub postępową, ”politycznie poprawną” myślą. Podczas kadencji Busha jednak – szeroko oczernianego przez swoich przeciwników jako proto-faszysta – ten rodzaj myślenia dominował myślenie amerykańskiej administracji. W dodatku do projekcji zachodniego, nowoczesnego, judeochrześcijańskiego myślenia na islam (które omawiam w rozdziałach 9-11), inwazja Busha na Irak przywołała tę liberalną projekcję: przemawiając zgodnie z poradami swoich neokonserwatywnych doradców, „prawicowy” prezydent sformułował paradygmat liberalnego egocentryzmu poznawczego w obronie swojej polityki zagranicznej w Iraku dokładnie w stylu Chomsky’ego:

Raz za razem obserwatorzy kwestionowali czy ten kraj lub ten naród, lub ta grupa są „gotowi” do demokracji – jak gdyby wolność była nagrodą, jaką zdobywasz za spełnienie naszych zachodnich standardów postępu. W rzeczywistości, codzienna praca demokracji sama w sobie jest drogą postępu. Uczy kooperacji, swobodnej wymiany myśli i pokojowego rozwiązywania różnic. Jak pokazują mężczyźni i kobiety, od Bangladeszu do Botswany i do Mongolii, to praktyka demokracji czyni naród gotowym do demokracji i każdy naród może zacząć iść tą drogą. Powinno być jasne dla wszystkich, że islam – wiara jednej piątej ludzkości – jest zgodna z rządami demokratycznymi. Demokratyczny postęp znajdujemy w wielu przeważająco muzułmańskich krajach – w Turcji i Indonezji, Senegalu i Albanii, Nigrze i Sierra Leone. Muzułmańscy mężczyźni i kobiety są dobrymi obywatelami Indii i Afryki Południowej, narodów Europy i Stanów Zjednoczonych Ameryki[24]

Można argumentować, że zrobił to cynicznie, ale nawet jeśli, to zwrócił się do wspólnego Zeitgeist. Choć niewątpliwie istnieją ludzie, którzy marzą o zamanifestowaniu władzy Ameryki w tradycji imperialnej, będą unikali jakiegokolwiek publicznego przyznania takiego celu. Hipokryzja jest komplementem, jaki występek składa cnocie, a tutaj cnotą jest uniwersalizacja liberalnych wartości.  

 

Był szeroki konsensus między liberałami a „konserwatystami”, przynajmniej na Zachodzie: demokracja jest uniwersalnym błogosławieństwem, które powinny przyjąć wszystkie narody, jeśli mają szansę. W przemówieniu w Kairze, nowo wybrany prezydent Obama sformułował tę „nieugiętą wiarę” dosłownie jako doktrynę:

wszyscy ludzie tęskną do pewnych rzeczy: możliwość mówienia tego, co myślą i prawa głosu w sprawie tego, jak są rządzeni; zaufania do rządów prawa i równego stosowania sprawiedliwości; rządu, który jest przejrzysty i nie kradnie narodowi; wolności życia według własnego wyboru. To nie są tylko amerykańskie idee; to są ludzkie prawa. I dlatego popieramy je wszędzie[25].

Tutaj znajdujemy liberalny egocentryzm poznawczy wzniesiony na pozycje a) dogmatycznej wiary, i b) doktryny polityki zagranicznej. Jak powiedział mój normalnie psychologicznie przenikliwy (i psychoterapeuta) kolega po 9/11: „Nie mogę zrozumieć! Ci terroryści żyli dobrym życiem zachodniej wolności i obfitości. Jak mogli popełnić samobójstwo, by to zniszczyć?”

 

Takie wyobrażenia stały się wraz z upadkiem Związku Radzieckiego w 1989 roku paradygmatycznym podejściem do stosunków międzynarodowych, formułowanym przez kilku czołowych zachodnich politologów.  


Grupa liberalnych internacjonalistów pod przewodem Roberta O. Keohane i Josepha S. Nye, Jr., postulowała, że nowa epoka międzynarodowej współpracy zastąpi zaciekłą konkurencyjność dwubiegunowego systemu. Ci i inni internacjonaliści przepowiadali, że szerzenie się demokracji, silniejsze związki ekonomiczne i silne organizacje międzynarodowe doprowadzą do bardziej pokojowego środowiska globalnego. W tej analizie tkwiło założenie, że narodowa siła, dotąd oparta na sprawności armii i zdolności odstraszania, zostanie zastąpiona takimi narzędziami „miękkiej siły” jak więzi ekonomiczne i wymiana kulturalna[26]. To zwycięstwo liberalnych wartości i poglądów oferowało następnie specjalistom od Bliskiego Wschodu nadzieje, że teraz jest najbardziej odpowiedni moment na zmianę tego skłonnego do konfliktów regionu w region demokratyczny i ekonomicznie kwitnący[27], inni zaś wierzyli, że rozszerzona Unia Europejska będzie „kierować” XXI wiekiem[28].

 

Wstęga Möobiusa egocentryzmu poznawczego


Co dzieje się przy kontakcie egocentryków poznawczych, z których jeden jest liberałem, a drugi wierzy w grę o sumie zerowej?  Liberałowie lubią wyobrażać sobie, że ich empatia i sympatia wygra nad graczami sumy zerowej, którzy trzymają się kurczowo swojego antagonizmu tylko ze strachu, i którzy, kiedy zrozumieją, że nie są w niebezpieczeństwie, zmienią swoje postępowanie. (W tym sensie jest to świecki rodzaj działalności misyjnej na rzecz pozytywnej sumy.) I dość często może to działać. Kiedy jednak przekonany liberał spotyka przekonanego dominatora, dynamika działa na niekorzyść tego pierwszego.

W tym wypadku dominujący egocentryk poznawczy szybko uczy się, jak wykorzystać dobre intencje i słabości liberalnego egocentryka poznawczego, które ten z kolei uważa za swoją prawdziwą siłę wobec drugiej strony. Dominujący egocentrycy poznawczy używają dokładnie tej terminologii, jaka apeluje do liberała, twierdząc, że walczą o prawa człowieka, słuszność i sprawiedliwość, mimo że ich pojęcia w tej sprawie różnią się diametralnie od pojęć liberałów, do których apelują. Liberałowie czują się zdezorientowani, ponieważ zarówno autentycznie umiarkowani, jak demopaci używają tego samego języka[29]. Zmuszeni do sądzenia, wielu liberałów, chętnych do uwierzenia we wszystko, co ci uprzejmi ludzie mogą powiedzieć, wolą projekcję dobrej wiary i biorą zapewnienia demopatów za dobrą monetę, dając im się nabrać.

 

W wyniku wyłania się dysfunkcjonalny stosunek między demopatami (DCE) i nabranymi przez nich naiwniakami (LCE). W obecnej sytuacji, kiedy większość liberałów nie potrafi nawet odkryć istnienia własnego egocentryzmu poznawczego ani wyobrazić sobie dominującego egocentryzmu poznawczego u innych, ten dysfunkcjonalny stosunek działa radykalnie na rzecz demopatów. Kiedy zachodnie władze upoważniają i wzmacniają demopatów zamiast rzeczywistych umiarkowanych, szkodzą siłom społeczeństwa obywatelskiego i prawom człowieka i wzmacniają siły dominacji i wojny.

Książka Jytte Klausen The Islamic Challenge: Politics and Religion in Western Europe, daje świetny przykład liberalnego egocentryka poznawczego, który spotyka się z demopatią. Po dwóch latach (2003-2005) przeprowadzania wywiadów z ludźmi, których identyfikuje jako „nową muzułmańską elitę” w Europie, autorka zadaje pytanie: „jak oddani są muzułmańscy przywódcy Europy liberalnym wartościom?” Podaje prostą odpowiedź, do której wróci jako do definitywnej odpowiedzi:

Muzułmańscy przywódcy Europy przyjęli liberalizm przez zaangażowanie się w instytucje demokracji. Powołują się na prawa człowieka, by żądać równości lub apelują do zasad humanistycznego uniwersalizmu, by argumentować na rzecz „równej wartości” chrześcijaństwa i islamu. Tak czy inaczej, czerpią z odmian liberalizmu30].

Autorka oferuje więc rodzaj ”dowodu”, całkowicie nieświadoma demopatycznego używania dyskursu, który ona interpretuje jako szczery i chce do tego przekonać swoich czytelników. Bruce Bawer przedstawia obszerną argumentację, że dziennikarze robili wszystko, co mogli, by przedstawić radykałów jako umiarkowanych, od Tarika Ramadana do lokalnego imama[31].

 

Nie było tak, że kiedy Jytte Klausen przeprowadzała wywiady, muzułmańscy demopaci, tacy jak Muhammad Omar Bakri, paradujący, kiedy to konieczne, jako nieszkodliwy błazen, jeszcze nie przedstawili wyraźnie swoich zasad. Zrobili to: „Użyjemy waszej demokracji do zniszczenia demokracji”[32]. Nie było tak, jak gdyby chociażby jeden z ludzi, z którym przeprowadzała wywiady, nie wyłożył demopatycznego planu z „mrożącymi krew w żyłach” szczegółami, dając jej okazję do myślenia o granicach tolerancji…  Ale nie dłużej niż na chwilkę: „Częściej jednak spotykałam szczodrą i zasadniczą obronę praw człowieka…” Zamiast poważnej analizy, czytelnik dostaje kojące uogólnienia. Niepokojące trendy złowrogich zamiarów – zapewnia czytelników autorka – zmniejszą się „wobec słabnięcia etnicznych więzi przodków, [a to] ułatwia integracja”. Myśl, że niedominujący etnicznie neoislam może powtórzyć  al-wala’ w’al bara’, wzór muzułmańskiego myślenia „my-oni”, najwyraźniej nawet nie przychodzi jej do głowy[33].

 

Sama książka jest świadectwem łatwości, z jaką „badacz społeczny” mógł wówczas (i może teraz) wyprodukować dające się opublikować wyniki, które opiera na systematycznie wykrzywionej próbie – tych muzułmanów, którzy używają demokratycznych środków do zorganizowania się – bez żadnych wbudowanych detektorów zasadniczych zmiennych poza własnym, hojnym osądem autora. Zawodowcy od informacji, jak się można było spodziewać, powitali entuzjastycznie jej wnioski[34].

 

I, oczywiście, następstwem tych zapewnień o tym, jak „umiarkowana” i demokratyczna jest nowa elita muzułmańska, były obwieszczenia, że europejska ksenofobia i uprzedzenia są nieuzasadnione. Tak więc Klausen stawia diagnozę, że Zachód jest w niepotrzebnej „moralnej panice” z powodu niepokoju o zagrożenie wobec swojej kultury ze strony triumfalistycznego islamu i martwi się o zachodni rasizm i ksenofobię, podczas gdy zbywa dżihadystyczną ideologię jako marginalne zjawisko, otwarcie i wielokrotnie wyolbrzymiane w obliczu paniki Zachodniego zagrożenia wobec islamu, często inscenizowanego przy pomocy fake news[35].

 

Stanley Hoffman napisał na stronach „Foreign policy”: “Przez zniszczenie [islamofobicznego] straszydła Klausen zmusza nas do rozważenia - racjonalnie i współczująco - drażliwych i trudnych kwestii o olbrzymim znaczeniu dla przyszłości Europy”. Wręcz przeciwnie, przez zlekceważenie poważnych zagrożeń Klausen zmusza ludzi systematycznie dezinformowanych do rozważenia drażliwych i trudnych kwestii o olbrzymim znaczeniu dla przyszłości Europy (i Zachodu)[36]. Ich empatia oparta na egocentryzmie poznawczym i sygnalizowaniu cnoty oślepiła ich, skłaniając do odrzucenia samego istnienia ich demopatycznego, marzącego o Kalifacie wroga.   

 

Europa może paść ofiarą tej dysfunkcjonalnej dynamiki, mimo okazjonalnych przebłysków ostrego kwestionowania istnienia demopatów poprzebieranych za umiarkowanych, które ujawniają dzihadystyczny dyskurs pod demopatyczną retoryką „praw człowieka”[37]. Klausen mocno wierzy, że ”nowa muzułmańska elita” chce ”szacunku i uznania”. Szczodrze wyobraża sobie, że, z jednej strony, to wystarczy, a z drugiej, że są oni gotowi odwzajemnić szacunek i uznanie tym, którzy traktują ich jak równych. Wszystkie dowody zaprzeczające temu, fakt, że triumfalistyczny islam nie akceptuje równości z Kuffār, i każdy wybuch kolektywnej woli dążenia do dominacji – 7/7, francuskie rozruchy, sprawa duńskich karykatur – pokazuje, że nie zboczy ze z góry ustalonego kursu[38]. ”Olbrzymia większość jest taka jak my, oni proszą tylko o sprawiedliwe traktowanie”.

 

Najlepiej nie poddawać naszych muzułmańskich przyjaciół niewygodnemu testowi na demopatię. Najlepiej nie żądać odwzajemnienia. Najlepiej nie przyznawać niesłychanego oporu przeciwko czynieniu jakichkolwiek ustępstw. To jest jakby zachodni liberał prosił Araba o sympatyzowanie z Izraelem w sposób, w jaki oczekuje, że Izrael będzie sympatyzował z Palestyńczykami. Niewygodne odwzajemnienie, które ujawnia nierównowagę i rozprostowuje wstęgę Möbiusa.

Dla zrozumienia rozbieżności między marzeniami demopaty i liberalnego egocentryka poznawczego, popatrz na dżihadystyczną wersję “Imagine.”

Wyobraź sobie że nie ma żadnych krajów
To nie jest trudno zrobić
Coś, za co można zabijać i umierać
A także jedna religia
Wyobraź sobie wszystkich ludzi
Żyjących według naszego pokoju…

Hymn zwolennika Kalifatu.

Kiedy więc Davide Martello jedzie do Francji po masakrze w Bataclan (2015), żeby zagrać Imagine, a HuffPo myśli, że tym samym “zjednoczył Francję”, dżihadyści wbili kolejny szpon w ciało francuskiej polityki. Tym niewyobrażalnie bestialskim i sadystycznym atakiem, „męczennicy” stworzyli miliony dodatkowych dhimmi, którzy rozumieją, kogo nie wolno wkurzać, jak również zyskali podziw niewypowiedzianej (nieznanej) liczby zwolenników Kalifatu na całym świecie, którzy płoną zapałem, by zadać cios[39]. Jeśli chcecie przykładu nierównej bitwy w wojnie poznawczej, żadne miejsce nie pokazuje bardziej zdecydowanego rozgromienia niż między naiwniakami LCE, którzy stoją przed demopatami DCE.


[1] David Elkind, Egocentrism in Adolescence, ”Child Development”, 38:4 (grudzień, 1967): 1025-1034.

[2] Ryan L. Boyd, Konrad Bresin, Scott Ode, Michael D. Robinson, Cognitive egocentrism differentiates warm and cold people, ”Journal of Research in Personality”, 47:1 (luty 2013): 90-96

[3] Napoleon Chagnon do Richarda Wranghama, mówiący o doświadczeniach Williama Buckleya w środkowej Australii na początku XIX wieku, oraz jego doświadczeniach z Yanomamö pod koniec XX wieku, Napoleon Chagnon: Blood is their Argument, „Edge”, 6 czerwca 2013.

[4] Ghiglieri, Michael P., The Dark Side of Man: Tracing the Origins of Male Violence (Cambridge, MA: Perseus Books, 2000); Wrangham, Richard and Peterson, Dale, Demonic Males: Apes and the Origins of Human Violence (Boston: Houghton Mifflin, 1996).

[5] Eli Sagan, Honey and the Hemlock***.

[6] Landes, “The Melian Dialogue, the Protocols, and the Paranoid Imperative,” The Paranoid Apocalypse, pp. 23-33.

[7] Nietzsche, Genealogy of Morals ***

[8] Thucydides,  Peloponnesian Wars****

[9] Sagan, The Honey and the Hemlock, p. 22. To, co Sagan nazywa “ludzkimi psychologicznymi ułomnościami”, ja nazywam tutaj limbiczną niewolą. Zamiast patrzeć na opór jako na ułomność, wydaje się produktywniejsze uważanie tego i konstelacji emocji za podstawowy wymiar ludzkiej egzystencji.  

[10]

[11] Crosby, Stills i Nash, Wooden Ships (1968).

[12] John Tooby, A Message from Paris, ”Edge”, 14 listopada 2015.

[13] Sherrylynn70, ma znakomitą dyskusję wokół tego ”hymnu”.

[14] “Imagine, by John Lennon,” Socialist Party of Britain (n.d.); Laurie Ulter, “The Life & Legacy of John Lennon’s ‘Imagine’,” Biography, 7 grudnia 2015; Josh Magnes, “The Legacy of John Lennon,” Diamondback, 11 października 2015.

[15] David Marans, Pianist Plays ‘Imagine’ Outside Bataclan, Uniting Parisians in Moment of Peace, ”HuffPost”, 14 listopada 2015.

[16] Carl Schmitt, nazistowski ideolog, wychodząc z socjologicznych obserwacji Troeltscha (millennialnych) sekt religijnych, twierdził, że ”zaprzeczenie grzechowi pierworodnemu zniszczyło cały porządek społeczny” i że żadne państwo nie może opierać się na przekonaniu, że człowiek jest z urodzenia dobry. Schmitt, Concept of the Political (Chicago, University of Chicago Press, 1932, 2010), s. 65. Albo, jak mi wyjaśniał pewien prezbiterianin, dlaczego Orygenes był heretykiem z powodu twierdzenia, że wszyscy, także diabeł, będą w końcu zbawieni: „bez groźby wiecznego potępienia nie może być porządku społecznego”.   

[17] Odpowiedź “dobrych ludzi” w sztuce Ayada Akhtara Disgraced protagoniście Amirowi, (pozornie całkowicie zasymilowanemu) muzułmaninowi z Indii/Pakistanu, kiedy przyznaje się do odrobiny dumy, kiedy padły Bliźniacze Wieże, odzwierciedla tę mentalność. Chociaż  Amir był uczciwy, niewyobrażalność takiego uczucia doprowadziła jego ”przyjaciół” do głębokiego oburzenia i ostatecznie zniszczyła jego stosunki z żoną. Disgraced, s. 62-3.

[18] Uwaga przyjaciela podczas rozmowy.

[19] Joshua Greene, Moral Tribes: Emotion, Reason, and the Gap Between Us and Them (NY Penguin, 2013) s. 4. To jest szeroko rozprzestrzeniony mem wśród liberalnych egocentryków poznawczych. Patrz także poniżej, Christine Amanpour w wywiadzie z Jaserem Arafatem: “Ale wie pan, że wielu, wielu ludzi wolałoby… mieć żywność w żołądku niż rozmawiać o sloganach…”

[20] To jest trzon argumentu Jeremy’ego Rifkina w The Empathic Civilization: The Race to Global Consciousness in a World in Crisis. Książka napisana w 2009 roku ma tylko jedną (marginalną) wzmiankę o islamskim terroryzmie i o 9/11 (s.488).

[21] Prezydent Obama, “…żadna wiara nie uczy ludzi masakrowania niewinnych”. Statement by the President, 20 sierpnia 2014; Papież Franciszek, “Wszystkie religie chcą pokoju; to inni ludzie chcą wojny”. Pope Francis, 27 lipca 2016.

[22] Girard, Things Hidden; Eli Sagan, At the Dawn of Tyranny (NY: Knopf, 1985).

[23] Student krytykował kiedyś Daniela Goldhagena (Hitler’s Willing Executioners) za “dehumanizowanie” Niemców przez przedstawianie ich jako sadystów.

[24] George Bush, “Remarks by the President at the 20th Anniversary of the National Endowment for Democracy,” United States Chamber of Commerce Washington, D.C., 11:05 A.M. EST. O podobnej do logiki Chomsky’ego naturze myślenia (Zachód jest winien tego, że są dyktatury w reszcie świata, gdybyśmy wspierali ich ”naturalne” instynkty demokratyczne, pozbyliby się swoich ciemiężców), patrz Landes, “Bush’s Chomskyite Foreign Policy,” Augean Stables, February 2, 2006.

[25] Obama, przemówienie w Kairze, ***; przemówienie w Berlinie w 2008 r. (kiedy jeszcze był kandydatem) było ładnym przykładem Imagine Lennona. Patrz Landes, ***, Augean Stables, ***

[26] Ofira Seliktar, Doomed to Failure?: The Politics and Intelligence of the Oslo Peace Process (Boulder CO: Praeger Security International, 2009), s. 27. Dla tego badania Seliktar poleca Jack Snyder, One World, Rival Theories, ”Foreign Policy” 145 (2004); i jej krytykę: Ofira Seliktar, Realism Is Not Ignorance: A Critique of the Mearsheimer-Walt Thesis,  ”MERIA Journal” (marzec 2008).

[27] Patrz poniżej, n. 22.

[28] Jeremy Rifkin, The European Dream: How Europe’s Vision of the Future Is Quietly Eclipsing the American Dream (NY: Penguin, 2004); T.R. Reid, The United States of Europe: The New Superpower and the End of American Supremacy (London: Penguin, 2005); Mark Leonard, Why Europe Will Run the 21st Century (London: Public Affairs, 2006). Praca Rifkina jest świadectwem liberalnego egocentryzmu poznawczego: The Empathic Civilization; The Race to Global Consciousness in a World in Crisis (NY: Penguin, 2009).

[29] Patrz, na przykład, Daniel Pipes, Finding Moderate Muslims: Do you believe in modernity, ”Jerusalem Post”, 26 listopada 2003.

[30] Jytte Klausen, Islamic Challenge, s. 205.

[31] Bawer, Surrender.

[32] Wśród wielu przykładów tego szeroko używanego wyrażenia, patrz Patrick Goodenough, “Radical Islam: The Enemy in our Midst,” CNS Commentary, 18 października 2000. Patrz także, Hasnain Kazim, Democracy is for Infidels: Interview with an Islamic State Recruiter, „Spiegel”, 28 października 2014.

[33] Nie jest to twierdzenie, że każdy, z którym Klausen przeprowadzała wywiad, był demopatą; nie miała ona jednak żadnego sposobu na sprawdzenie, czy są.

[34] Cytat z recenzji Stanleya Hoffmana w „Foreign Affairs”. 

[35] Klausen, Islamic Challenge, s. 128. To stało się wielkim tematem w sprawie islamofobii: Global Islamophobia: Muslims and Moral Panic in the West, ed. George Mordan and Scott Poynting (NY: Routledge, 2012).

[36] Rozumiem aluzję do ”spraw wielkiej wagi” jako odnoszącą się do Eurabii, która ukazała się rok wcześniej i jest albo energicznie potępiana jako teoria spiskowa, albo nie zaszczycana wyraźną wzmianką.

[37] Bruce S. Thornton, “Muslim ‘moderates’ are true to spirit of Islam,” Victor Davis Hanson, Private Papers,  26 lipca 2005.

[38] Patrz powtórzenie wzniosków z 2005 r. przez Jytte Klausen po 7/7: Counterterrorism and the Integration of Islam in Europe, ”Foreign Policy Research Institute”, 6 maja 2006.

[39] O sadyzmie, patrz dyskusja o torturach na drugim piętrze Bataclan; o miałkich reakcjach (włącznie z niechęcią policji do interwencji podczas sesji tortur) patrz Louise Mensch, “Knife Torture, Castration and Severed Heads at Bataclan,” Heat Street, 17 lipca 2016.

 

The Moebius Strip of Opposing Cognitive Egocentrism

The Augean Stables, 11 kwietnia 2019

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Richard Allen Landes


Amerykański historyk, wykładowca na Boston University, dyrektor bostońskiego Center for Millennial Studies. Autor szeregu książek o średniowieczu i ruchach apokaliptycznych. Obserwator konfliktu na Bliskim Wschodzie (to on ukuł pojęcie „Pallywood” na wyprodukowane ze statystami filmy mające być „dowodami” przeciwko Izraelowi). Jest również autorem dwuczęściowej druzgoczącej analizy  tzw. „Raportu Goldstone’a”.    


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Ostrożność
Paulina: Niech będzie pokój między kotami.
Hili: Lepiej zachować ostrożność.

Więcej

Chiny kupują ludzi
na zachodnich uniwersytetach
Giulio Meotti 


Francuski tygodnik “Le Point” właśnie opublikował szokujące wyniki badania, jak Pekin kupuje przychylność zachodnich uniwersytetów. Na przykład, włoski profesor, Fabio Massimo Parenti z Międzynarodowego Instytutu im. Lorenzo de Medici we Florencji, był gościem w Sinciangu, gdzie, jak się ocenia, około dwa miliony Ujgurów jest zamkniętych w „obozach reedukacyjnych”. Ponadto wiele brytyjskich szkół jest obecnie pod wpływem i przekazuje propagandę z Chin. Nigel Farage, przywódca brytyjskiej Reform UK Party, niedawno tweetował, że “chińscy miliarderzy z bezpośrednimi związkami z Komunistyczną Partią Chin kupują brytyjskie szkoły – i zalewają programy swoją propagandą” i wymienił wiele z tych, które, jak pisze, są "pod chińską kontrolą". 
Na początku września 2019 roku w Urumczi, stolicy ujgurskiego regionu Sinciang w zachodnich Chinach, Christian Mestre, honorowy dziekan wydziału prawa uniwersytetu w Strasbourgu, uczestniczył w “międzynarodowym seminarium na temat walki z terroryzmem, deradykalizacji i ochrony praw człowieka”.

Więcej

Groza umiarkowanego
islamizmu
Phillis Chesler


Jako urodzone w Egipcie dziecko jemeńskiego dyplomaty Elham Manea i jej rodzina dużo podróżowali. Jednak przeniesienie się z Maroka do Jemenu, kiedy Elham była nastolatką, wyróżniało się. Porównuje to do podróży w czasie, pozostawienie swobodnego i nowoczesnego życia i wylądowania w świecie, gdzie kobiety chodzą w zasłonach, a publiczne życie jest segregowane według płci. Powiedziano je, że sztuka, muzyka, poezja i filozofia są zakazane i że jej nową, prawdziwą rodziną „sióstr” i „braci” są inni muzułmanie, którzy w to wszystko wierzą.

Więcej
Blue line

Ochrona dzieci
przed rządową edukacją
Jason D. Hill

Profesor Jason Hill.

Poniższy artykuł jest dyskusyjny lub jak kto woli, bardzo dyskusyjny. Autor proponuje ni mniej ni więcej tylko likwidację państwowych szkół, likwidację ministerstwa edukacji, prywatyzację nauki od przedszkola do uniwersytetu. Pisze, że edukacja w rękach rządu, staje się rządową indoktrynacją, niszczeniem samodzielnego myślenia, blokowaniem jednostkowego rozwoju. Autor przyjechał do Ameryki z Jamajki mając lat dwadzieścia, zrobił studia, został profesorem filozofii, zajmuje się etyką. Jest również gejem i deklaruje się jako konserwatywny demokrata. Jego tezy mogą budzić zdumienie, a nawet oburzenie. Warto się jednak z nimi zapoznać. Czy zgadamy się z wnioskami Autora? Nie. Edukacja rządowa jest jednak zagrożeniem dla młodego pokolenia tak w Ameryce jak i w Polsce, nie wiadomo jak to zmienić. Trudno o wątpliwości, że szkoły społeczne działają lepiej.         

Więcej

Świat krytykuje Izrael za
brak szczepień Palestyńczyków
Jerry A. Coyne

- Zdumiewające. Nigdy nie prosiliście Izraela o szczepionki, a Izrael i tak jest szkalowany.- Tak! Czy to nie jest wspaniałe?

Powszechne twierdzenie, że Izrael jest nikczemny, ponieważ nie wykonuje swojego rzekomego moralnego obowiązku dostarczenia szczepionek przeciwko Covid-19 Palestyńczykom, jest przykładem totalnego niezrozumienia, jak również obłudnej palestyńskiej kampanii demonizowania Izraela. Pokazuje także, jak nienawidzący Izraela, wśród których jest wielu ludzi z lewicy, nigdy nie pozwalają, by fakty zagrodziły drogę ich uprzedzeniom.
Bernie Sanders jest tylko jednym z wielu udzielających Izraelowi ostrej nagany za to, że nie daje Palestyńczykom szczepionek przeciwko koronawirusowi. To samo sugerowano w NBC Evening News, gdzie do informacji, że Izrael jest krajem o najwyższym odsetku zaszczepionych obywateli na świecie (jest mały i sprawny), dodano: “Palestyna nie dostała wiele szczepionek”. Oskarżenia, że Izrael jest albo prawnie, albo moralnie zobowiązany do przekazania szczepionek Palestyńczykom, przyszły też z “New York Times”, „Washington Post”, CNN, „Guardiana”.

Więcej
Blue line

Banany edytowane
przez CRISPR
Steven Novella


W brytyjskim serialu telewizyjnym "Years and Years" wyobrażano sobie bardzo niedaleką przyszłość. Zastanawiam się, co ktoś w 2010 roku myślał o poprawnym przewidywaniu roku 2020. W jednym z odcinków pada zdanie, że nie będzie już bananów. Autorzy programu czytali gazety – to, że około roku 2020 znikną banany Cavendish, było wysoce prawdopodobne. Groził tym bananom grzyb o nazwie “tropikalna rasa czwarta” (TR4), który sto lat wcześniej wyniszczył poprzednie banany, Gros Michel (nie są całkowicie wytępione, ale nie można ich już uprawiać komercyjnie).

Więcej

Głupia polityka
bliskowschodnia Bidena
Vic Rosenthal

Iran odrzuca zaproszenie do rozmów.

Ta polityka jest niezrozumiała z punktu widzenia amerykańskich interesów. Podobno jej celem jest niedopuszczenie do tego, by Iran zdobył broń jądrową oraz powstrzymanie go przed eksportowaniem terroru do regionu i na cały świat. Najlepszym sposobem zrobienia tego bez wojny jest użycie olbrzymiej siły ekonomicznej USA, by przyciskać reżim aż albo załamie się i zostanie obalony przez własną ludność (która będzie szczęśliwa, jeśli znikną), albo bezwarunkowo zgodzi się na zastopowanie swoich projektów nuklearnego i rakiet dalekiego zasięgu oraz zakończy wojny zastępcze z sąsiadami. W nieśmiertelnych słowach Vito Corleone, przedstawią im ofertę, której nie będą mogli odrzucić.

Więcej

Dążenie mułłów
do zdobycia broni jądrowej
Majid Rafizadeh

Mimo twierdzeń irańskich przywódców, że ich program nuklearny jest skierowany na  cele pokojowe, dowody pokazują, że reżim irański od dawna dąży do zdobycia broni jądrowej. Program pocisków balistycznych do przenoszenia jądrowych głowic jest ściśle związany z programem nuklearnym. Na zdjęciu: pocisk balistyczny Szahab-3. (Zdjęcie: Wikipedia)

Mimo twierdzeń irańskich przywódców, że ich program nuklearny jest skierowany na cele pokojowe, dowody pokazują, że reżim irański od dawna dąży do zdobycia broni jądrowej.

Więcej

Co dobre, a co złe
dla Żydów i reszty świata?
Andrzej Koraszewski 


Redaktor Ernest Skalski na łamach „Studia Opinii” zwrócił się do mnie z pytaniem o przyszłość Porozumień Abrahamowych i perspektyw pokoju między Arabami i Izraelem, jak również ich możliwości wspólnej obrony przed irańskim zagrożeniem. Nie jest łatwo odpowiedzieć na takie pytanie. Wiele istotnych faktów nigdy nie dociera do opinii publicznej, a to, co widzimy, jest z konieczności dalece niepełne. Co więcej, próbując przedstawić te fakty, które naszym zdaniem, będą wpływały na jutro, z konieczności idziemy na skróty, bo innej możliwości nie ma. Bliskowschodnia polityka prezydenta Trumpa zmieniła grę w tym regionie, ale jak się sytuacja będzie rozwijała dalej, tego oczywiście nikt nie wie, chociaż dziś trudno o optymizm. 

Więcej

Hartowanie ciała
i hart ducha
Lucjan Ferus

Morsy witają Nowy Rok w Gdańsku. (Zdjęcie: Wikipedia)  

W ostatnich czasach z roku na rok, coraz popularniejsze staje się tzw. „morsowanie”, polegające na zanurzaniu się zimą po szyję w lodowatej wodzie (staw, jezioro czy inny zbiornik wodny) i wytrzymanie w niej jakiś czas, kwadrans lub coś koło tego. Jednakże ostatnio nastała jeszcze nowsza odmiana tej mody, polegająca na zimowych wycieczkach po górach w mocno niekompletnym ubiorze, a mówiąc wprost w minimalnym letnim ubraniu jakie bardziej pasuje na upalne lato, niż na zimową nieprzewidywalną aurę i przejmujący „do szpiku kości” wiatr, co w górach jest częstym zjawiskiem.

Więcej

Unia Europejska ułatwia
zwycięstwo Hamasu
Basam Tawil

Ci, którzy naciskają obecnie na Palestyńczyków, by przeprowadzili “wolne i uczciwe” wybory, powinni sprawdzić swoje końskie okulary. UE i inne międzynarodowe grupy, które pozwalają Hamasowi na udział w wyborach bez postawienia jakichkolwiek warunków, ułatwiają kolejne zwycięstwo tej grupy i jej nieuniknione dojście do władzy. Na zdjęciu: Panie głosujące w wyborach samorządowych w 2016 roku. Fakt, że panowie i panie głosują osobno jest tu najmniejszym problemem.  Zdjęcie Anadolu Agency. 

Pod naciskiem Unii Europejskiej prezydent Autonomii Palestyńskiej, Mahmoud Abbas, po raz pierwszy od 15 lat ustanowił w zeszłym miesiącu datę wyborów powszechnych.

UE szybko wyraziła zadowolenie z decyzji Abbasa o przeprowadzenia wyborów do Palestyńskiej Rady Legislacyjnej, prezydentury i Narodowej Rady OWP.
"To jest pożądany rozwój sytuacji, ponieważ uczestniczące, przedstawicielskie i odpowiedzialne instytucje demokratyczne są kluczem do palestyńskiego samostanowienia i budowania państwa - 
powiedział rzecznik UE w Brukseli. – W zeszłym roku UE systematycznie wspierała i finansowała pracę Centralnej Komisji Wyborczej w celu przygotowania wolnych, uczciwych i powszechnych wyborów dla wszystkich Palestyńczyków”.  

Więcej
Blue line

Groza reedukacji
narodowej
Andrzej Koraszewski

Zdjęcie: Creavtive commons.

Nasz minister reedukacji narodowej mówi, że w „szkołach powinno być więcej treści katolickich i patriotycznych”, mówi również o szkole „z wizją […] która uczy tego, skąd jesteśmy, skąd pochodzimy i dzięki komu żyjemy tutaj, w tym miejscu, w wolnym kraju”.

W tym samym artykule autorka cytuje ministra sprawiedliwości narodowej, który na łonie telewizji „Trwam”  również o wychowaniu narodu mówił: „Jeśli my tego teraz nie zrobimy, jeśli nie zajmiemy się edukacją, jeśli nie zajmiemy się sferą nauczania na uniwersytetach, jeśli nie zajmiemy się obszarem mediów, to przegramy bitwę o polskie dusze. Jeżeli nie podejmiemy realnych działań, to z całą pewnością w Polsce nie będzie Budapesztu, tylko będzie raczej Dublin”.

Więcej

Pokolenie oszukanych,
którzy popierają BDS
Richard Kemp


Raz jeszcze zbliżamy się do odmętów dorocznego światowego Tygodnia Nienawiści do Żydów. Jego organizatorzy dobrze wiedzą, że nie mogą nazywać tej imprezy jej prawdziwą nazwą. Nazwali zatem swój festiwal nienawiści “Tygodniem Apartheidu w Izraelu”, ale prawdziwe znaczenie i cel tego są zupełnie oczywiste. Od jego wczesnego jątrzenia w Toronto w 2005 roku Tydzień Nienawiści do Żydów narzucono światu, zakażając uniwersytety od Ameryki do Australii i od Afryki Południowej do Irlandii Północnej.
Tydzień Nienawiści do Żydów organizowany na kampusach co roku o tej porze jest okrętem flagowym rasistowskiego ruchu Bojkot, Dywestycje i Sankcje (BDS), którego celem jest przekonanie studentów do jego złowrogiej krucjaty.

Więcej
Blue line

Nikczemne grzyby
naśladują kwiaty trawy
Jerry A. Coyne

Grzyby udające kwiaty.

Niektóre z najbardziej fascynujących obserwacji w biologii, przynajmniej dla mnie, dotyczą przejmowania gatunku przez pasożyta, który zmienia gospodarza w taki sposób, że ułatwia własne rozmnażanie się pasożyta. “Mrówki zombi“, zakażone przez zmieniającego zachowanie grzyba, są tu ciekawym przykładem, a niektórzy ludzie uważają, że pierwotniak Toxoplasma gondii, którym ludzie zakażają się przez odchody kota, zmieniają zachowanie szczurów, kiedy je zakażą, czyniąc, że szczury tracą wyewoluowany strach przed kotami. Kotom jest wtedy łatwiej zjadać zakażone szczury ułatwiając w ten sposób szerzenie się pierwotniaka, który staje się zakaźny, kiedy dostaje się do kotów i wychodzi wraz z ich odchodami. Każdy zmutowany pierwotniak z tendencją do zmniejszania strachu szczurów przed kotami, będzie przypuszczalnie przekazany dalej, co jest pozytywnym doborem naturalnym. Ani w tym wypadku, ani w wypadku mrówek zombi nie wiemy dokładnie, jak pasożyt przejmuje gospodarza i zmienia jego zachowanie. Zrozumienie tego jest fascynującym zadaniem.

Więcej

W BBC profesor usprawiedliwia
palestyńską negację Holocaustu
Adam Levick

Gilbert Achcar – brytyjski myśliciel, nauczający o sprawach orientalnych. (Zdjęcie z Wikipedii)

Program nadany w zeszłym miesiącu w BBC 2 (“Confronting Holocaust Denial with David Baddiel”) zwierał wiele mówiącą wymianę słów, którą chcemy naświetlić. Baddiel jest Żydem, brytyjskim komikiem i pisarzem, który niedawno opublikował książkę o antysemityzmie.

W 33 minucie programu Baddiel mówi, że w oparciu o globalne sondaże, negowanie Holocaustu (twierdzenie, że Holocaust jest wyolbrzymiany lub że jest mitem) jest bardzo niskie w Europie, włącznie z Wielką Brytanią, z marginalnym procentem ludzi deklarujących takie przekonanie. Najwyższy poziom negacji widzimy według tych danych na terytoriach palestyńskich, gdzie 82% populacji zaprzecza (w różnym stopniu) Holocaustowi.

Więcej

Co zabiło megafaunę
Ameryki Północnej?
Steven Novella


Około 13 tysięcy lat temu wielkie ssaki wędrowały po Ameryce Północnej – najsłynniejszy z nich to mamut, ale także olbrzymie bobry, olbrzymie leniwce, gliptodonty, amerykańskie gepardy i inne. Mniej więcej 11 tysięcy lat temu wszystkie zniknęły. Wymieranie jest naturalną częścią cyklu ekosystemów i żaden gatunek nie trwa wiecznie. Kiedy jednak paleontolodzy identyfikują nagły przypływ wymierania, nazywają to zagładą, a z taką sytuacją z pewnością mamy do czynienia. Wydarzenia zagłady wymaga wyjaśnienia – jaka była tego przyczyna?

Więcej

Międzynarodowy Trybunał
Karny jest w błędzie
Hugh Fitzgerald


Fatouh Bensouda uważa, że izraelskie osiedla mogą być “zbrodnią wojenną”. Skąd wziął się ten pomysł? Pochodzi z jej (błędnej) interpretacji Artykułu 49 Konwencji Genewskiej.

Więcej

Państwo mi
nie służy
Andrzej Koraszewski

Hotel „Puszcza” w (niegdyś) tajnym rządowym ośrodku wypoczynkowym w Łańsku. (Zdjęcie z broszury reklamowej.)

Chwilami mi niedobrze, albo raczej często mi niedobrze. Niedobrze mi, kiedy czytam o hajlującym narodowcu w Instytucie Pamięci Narodowej (i cieszy, że jednak zmuszono go do rezygnacji), niedobrze mi na widok Krystyny Pawłowicz w Trybunale Konstytucyjnym (inni sędziowie tego trybunału też wywołują mdłości). Niedobrze mi, kiedy patrzę na wystąpienia Wicepremiera Generalnego. Niedobrze mi, kiedy czytam gazety, niedobrze mi, kiedy patrzę na prezydenta i niedobrze mi, kiedy oglądam opozycję w Sejmie. Niedobrze mi, kiedy widzę Jacka Kurskiego podpisującego umowę państwowej telewizji z Kościołem katolickim i przedstawicieli rządu na kazaniu pana Rydzyka. Niedobrze mi wiele razy dziennie. Państwo mi nie służy, chociaż osobiście nie mam powodów do narzekań.

Więcej

Palestyńczycy: Co znaczy
prawdziwa edukacja
Khaled Abu Toameh

Wybory do palestyńskiej Rady Legislacyjnej wyznaczono na 15 maja 2021 roku. Ostatnie wybory (w 2006 roku) wygrał Hamas. W obecnej sytuacji, kiedy antyizraelskie nastroje są skrajnie silne, można zastanawiać się, czy przeprowadzenie wyborów teraz jest dobrym pomysłem. Z pewnością tylko jeszcze bardziej wzmocnią radykalny obóz wśród Palestyńczyków. (Zdjęcie: Palestyński Parlament. Źródło: Wikipedia)

Ostatnie palestyńskie wybory parlamentarne, przeprowadzone 25 stycznia 2006 roku, dały zwycięstwo Hamasu, islamistycznego ruchu, który panuje w Strefie Gazy. Kolejne wybory parlamentarne są wyznaczone na 15 maja 2021 roku, chociaż parlament, znany jako Palestyńska Rada Legislacyjna (PLC) był wybrany na czteroletnią kadencję.
Zwycięstwo Hamasu w 2006 roku wywołało zażarty spór z frakcją Fatah prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, skutecznie paraliżując PLC i tworząc dwa odrębne minipaństwa dla Palestyńczyków.

Więcej

Okrucieństwo podnoszenia
płacy minimalnej
Jeff Jackoby

Prezydent Biden obiecuje działania na rzecz federalnej płacy minimalnej w wysokości 15 dolarów za godzinę. Jeśli mu się to uda, ponad milion ludzi straci pracę.

Były dobre wiadomości i złe wiadomości na froncie płacy minimalnej w wywiadzie udzielonym przez prezydenta Bidena dla CBS. Zgodnie z regułami Senatu, przyznał on, nie ma dosłownie żadnej szansy, by próba Demokratów podwojenia minimalnej płacy do 15 dolarów na godzinę została włączona do wynoszącej 1,9 biliona dolarów tarczy kryzysowej w związku z COVID-19, co jest właśnie przedmiotem obrad Kongresu. To jest dobra wiadomość.  Złą wiadomością jest to, że Biden zamierza działać na rzecz wyższej płacy minimalnej w odrębnej legislacji, ponieważ jak twierdzi „cała ekonomia pokazuje, że jeśli to zrobisz, gospodarka rośnie”.

Więcej

Propaganda terroryzmu
nadal obecna na Twitterze
Alberto M. Fernandez


Wraz z zamknięciem kont urzędującego prezydenta USA i tysięcy innych, podobno z powodów związanych z wyborami w USA w 2020 r. i cudacznymi teoriami spiskowymi, widzimy, że władza "Big Tech" firm mediów społecznościowych nigdy nie była bardziej ewidentna. Jak podkreślało wielu, są to prywatne firmy, które – obecnie – mają pełne prawo decydować, kto może otrzymać miejsce na ich platformach w oparciu o własną, subiektywną i niejasną interpretację ich warunków świadczenia usług. To jest decyzja, którą można krytykować, choć nie można naprawdę jej podważyć, czasami wydaje się, że ostateczną miarą tego, co uchodzi, jest światopogląd mędrców z Big Tech w bańce Doliny Krzemowej w Kalifornii.

Więcej
Blue line

Na tropach dyktatora
i smętków
Andrzej Koraszewski 

Abdul Fattah al-Sisi  (Wikipedia.)

Oni mają dobrze, ci młodzi znaczy się. Te wszystkie elektroniczne gadżety pozwalają każdemu zostać dziennikarzem śledczym, jak również zrozumieć, że nie wszystko daje się do końca wyjaśnić. 

Więcej

Zapał Bidena do zawarcia
umowy z Iranem
Jonathan S. Tobin

Prezydent USA Joe Biden salutuje wysiadając z rządowego helikoptera w Bazie Andrews w Maryland przed wejściem na pokład Air Force One, by polecieć  na lotnisko w New Castle, Del., 5 lutego 2021. Zdjęcie: Official White House Photo by Carlos Fyfe.

Jeśli, jak stwierdza w nagłówku “New York Times”, reakcja Izraela na wiadomość, że Stany Zjednoczone są gotowe do rozpoczęcia rozmów z Iranem, była “powściągliwa”, to istniał zasadny powód takiej powściągliwej reakcji. Oznajmienie sekretarza stanu USA, Anthony’ego Blinkena, że administracja będzie pracować ze swoimi europejskimi sojusznikami, by przywrócić umowę nuklearną z Iranem z 2015 roku, było spełnieniem obietnicy wyborczej prezydenta Joego Bidena, a więc nieuniknioną konsekwencją wyniku wyborów 2020 roku. Reakcja izraelskiego premiera, Benjamina Netanjahu, była jedynie powtórzeniem sprzeciwu wobec dążeń Iranu do zdobycia broni jądrowej i zachodniego powrotu do ułomnego porozumienia.

Więcej

Bezbożne „Ranczo”
- czyli nie jest dobrze
Lucjan Ferus

Wikary z serialu „Ranczo” (Zrzut z ekranu.)

Od wielu już lat oglądam serial „Ranczo” ilekroć jest powtarzany w telewizji i uważam, iż jest to jeden z najlepszych polskich seriali, dorównujący twórczości Stanisława Barei.

Niedawno oglądałem odcinek z 2009 r., w którym nowy wikary (niezrównany Bartosz Kasprzykowski w tej roli, choć moim zdaniem w tym serialu każda z ról jest aktorską perełką) zaczął przeprowadzać swoiste testy wśród mieszkańców filmowych Wilkowyj, na znajomość Biblii i ogólnej wiedzy religijnej. 

Więcej

Prawda o finansowej pomocy
dla Autonomii Palestyńskiej
Mordechai Kedar

Mahmoud Abbas (zdjęcie: Olivier Pacteau via Flickr Creative Commons)

Dramatyczny list napisany przez byłego terrorystę, który staje do wyborów prezydenckich w Autonomii Palestyńskiej, ujawnia rozmiary tego, jak pieniądze przekazywane AP przez Izrael i świat podsycają śmierć i terror. Pora, by świat to zauważył.

 

Wiele powiedziano o olbrzymich sumach, jakie świat wlewa w Autonomię Palestyńską i o tym, co dzieje się z tymi pieniędzmi, kiedy tam dotrą. Te informacje skłoniły kilka krajów europejskich do znacznej redukcji pomocy finansowej dla AP i administrację Trumpa do niemal całkowitego zatrzymania jej. Słyszymy także od czasu do czasu od zwykłych Palestyńczyków o korupcji w AP: są oni w pełni świadomi tego, że pieniądze znikają bez poprawienia ich życia w jakikolwiek sposób.  

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Kościół absurdalnego
antyrasizmu
Jerry A. Coyne

Więcej korupcji, kiedy Biden
wznawia pomoc finansową
BassamTawil

Prymas częściowo
nieświeży
Andrzej Koraszewski 

Łamanie praw człowieka,
o którym nikt nie mówi
Khaled Abu Toameh

Czy sukcesy Trumpa przetrwają
na Bliskim Wschodzie?
Guy Millière

Czy Joe zapomniał
Józefa?
Vic Rosenthal

Człowiek
to brzmi dumnie
Andrzej Koraszewski

Idiotyczna mentalność 
gry o “sumie zerowej”
Elder of Ziyon

Dla Obamy Izrael nie był
“żadną Ziemią Obiecaną”
Mitchell Bard

Chrześcijańskie dziewczęta
gwalcopne i mordowane
Raymond Ibrahim

Przeszłość i przyszłość,
czyli uwagi o futurologii
Andrzej Koraszewski 

Lista błędów USA w polityce
wobec Bliskiego Wschodu
Daled Amos

Uciekinierzy z bastionu
fałszywych świętości (IV)
Lucjan Ferus

Klapki na oczach
antyizraelskich historyków
Elder of Ziyon

Irańscy dysydenci
proszą USA o sankcje
Judith Bergman 

Blue line
Polecane
artykuły

Przekupieni



Heretycki impuls



Nie klanial



Cervantes



Wojaki Chrystusa



 Palestyńskie weto



Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk