Prawda

Niedziela, 22 października 2017 - 01:07

« Poprzedni Następny »


Nowy gatunek homininów na czołówkach gazet. Co to jest i co to znaczy?


Jerry A. Coyne 2015-09-13

Opisano nowy gatunek hominina, H. naledi, w nowym artykule w eLife. Napisał go Lee Berger i in. (“i in.” to około 60 autorów!) i opisują oni kolekcję 15 szkieletów odkrytych razem w jaskini w Afryce Południowej. Jest to niezwykle kompletna kolekcja szkieletów i artykuł ten omawia zarówno BBC, jak „New York Times”. To, co wkładam poniżej, jest głównie wydestylowane z tych drugorzędowych źródeł, chociaż czytałem także sam artykuł.

 


“Homininy” (dawniej “hominidy”), obejmują wszystkie gatunki, wymarłe i żyjące ( z tych ostatnich jest tylko H. sapiens), po tej stronie linii rodowej, która dała współczesnych ludzi po rozejściu się z linią rodową, która doprowadziła do współczesnych szympansów (naszych najbliższych żyjących krewnych). Oczywiście, nie wszystkie homininy znajdują się w gatunku Homo: mamy Australopithecus, Sahelanthropus, Paranthropus i kilka innych rodzajów, których członkowie wymarli bezpotomnie. Ponadto, nie wszyscy członkowie rodzaju Homo muszą być naszymi przodkami: kilka gatunków mogło żyć – i prawdopodobnie żyło – w tym samym czasie, jak pokazuje poniższa tabela. A niektóre z tych gatunków prawdopodobnie wymarły bezpotomnie, a więc nie są naszymi przodkami:


W rzeczywistości nie jesteśmy pewni, który z wcześniejszych gatunków wyewoluował w Homo sapiens. Homo erectus, ze stosunkowo dużym mózgiem i szeroką dystrybucją geograficzną, może być kandydatem, ale także tego nie jesteśmy pewni. Skamieniałości są rzadkie, ich cechy nakładają się na cechy skamieniałości z innych miejsc i często nie jesteśmy w stanie odróżnić różnych gatunków od zwykłej zmienność lokalizacji geograficznej jednego gatunku – rodzaj zmienności, który czasami jest nazywany „zmiennością rasową”.


Doprowadziło to do tendencji określania każdej nowej skamieniałości jako odrębnego gatunku (kto by chciał po prostu opisać jeszcze jeden okaz H. habilis?), co z kolei prowadziło do zajadłych debat o to, który gatunek jest którym, a potem do Wielkiej Debaty o to „który gatunek jest z linii wiodącej do ludzi współczesnych?”


Niestety, nie możemy jeszcze odpowiedzieć na to ostatnie pytanie, ani na inne, blisko z nim związane: “Kiedy staliśmy się ludźmi?” Moim zdaniem to pytanie jest nonsensowne, ponieważ zależy to od tego, co rozumie się przez „ludzi”. Jeśli chodzi o cechy czysto fizyczne, to możemy, przynajmniej w zasadzie, określić taki punkt czasowy, chociaż same cechy są wybierane arbitralnie. Jeśli chodzi o cechy umysłowe lub o zachowanie, jest to jeszcze trudniejsze, bo takie rzeczy nie stają się skamieniałościami. Czasami jednak możemy znaleźć przypadki zrytualizowanego zachowania, jak w pogrzebach ciał neandertalczyków i namaszczaniu szkieletów ochrą. Czy to czyniło nas ludźmi? Czy też była to mowa, coś niezmiernie trudnego do odkrycia w skamieniałościach? Czy też była to złożoność poznania lub rozwój „postawy intencjonalnej”, coś niemal niemożliwego do odczytania z szkieletów?


W każdym razie opisano nowy gatunek hominina, H. naledi, w nowym artykule (odnośnik poniżej) w eLife. Napisał go Lee Berger i in. (“i in.” to około 60 autorów!) i opisują oni kolekcję 15 szkieletów odkrytych razem w jaskini w Afryce Południowej. Jest to niezwykle kompletna kolekcja szkieletów i artykuł ten omawia zarówno BBC, jak „New York Times”. To, co wkładam poniżej, jest głównie wydestylowane z tych drugorzędowych źródeł, chociaż czytałem także sam artykuł.


Przede wszystkim, jest godne uwagi, że jest tam tak wiele szkieletów, co – w odróżnieniu od wielu skamieniałości homininów znajdowanych jako części czaszki lub innych kości – pozwoliło autorom na zestawienie pełnego obrazu cech szkieletowych gatunku. Oto kilka pozostałości na zdjęciu Johna Hawksa z witryny BBC:



Dlaczego jest to uważane za nowy gatunek hominina? No cóż, jest to mozaika cech prymitywnych i zaawansowanych, jak autorzy sami piszą w artykule:

H. naledi przedstawia jeszcze inną kombinację cech. Ten gatunek łączy rozmiar i postać ciała, podobnego do ludzkiego, z mózgiem rozmiarów australopiteka; cechy ramion i ręki dobrze nadające się do wspinania z podobną do ludzkiej dłonią i nadgarstkiem zaadaptowanymi do manipulacji; mechanikę bioder podobną do australopiteka z podobnymi do człowieka adaptacjami stopy i dolnych kończyn; drobne uzębienie z prymitywnymi proporcjami zębowymi.  

Jak stary jest ten gatunek? Nie wiemy. Podano wiek jaskini i może ona liczyć 3 miliony lat. Autorzy mówią też, że te skamieniałości mogą liczyć 3 miliony lat, wyprzedzając najwcześniejszy opisany gatunek Homo - H. habilis – o niemal milion lat. Ale to jest wiek jaskini, nie zaś skamieniałości. Skamieniałości mogą liczyć dwa miliony, milion lub nawet 500 tysięcy lat. (H. floresiensis, “hobbit”, który miał około metra wzrostu, malutki mózg i całkowicie nienowoczesny szkielet, żył zaledwie 12 tysięcy lat temu!)  


Podobnie jak australopiteki, H. naledi miał bardzo małą czaszkę, ale w zasadzie nowoczesny szkielet. Dlaczego nie jest to australopitek? Głównie dlatego, że ma większy mózg (o około 25%), jego zęby trzonowe są bardzo małe (australopiteki miały duże zęby trzonowe) i są w jego czaszce cechy, które łączą go z H. erectus. Wiele z tych cech nadal jednak wchodzi w zestaw cech australopiteków. Tutaj jest kilka dodatkowych rysunków z BBC, pokazujących cechy „nowoczesne” pomieszane z prymitywnymi:



Zakrzywione palce mogą sugerować, że ten gatunek był częściowo leśny, tj. że nadal chodził po drzewach:


Kształt stopy sugeruje jednak, że gatunek był, przynajmniej w dużej mierze, dwunożny, co jest cechą nowoczesną. (Australopiteki także były dwunożne, jak wiemy z odcisków stóp z Laetoli). 



Przejdźmy więc do trzech dużych pytań. Na dwa z nich odpowiedziano błędnie w tytule artykułu w “New York Times piece”: “New species of human ancestor is found in a South African cave” [W południowoafrykańskiej jaskini znaleziono nowy gatunek ludzkiego przodka] To jest złe dziennikarstwo: nie mamy pojęcia, czy H. naledi był z linii wiodącej do  H. sapiens. Znaczy to, że nie możemy powiedzieć z pewnością, iż był jednym z naszych przodków. Wszystko, co możemy powiedzieć, to, że był spokrewniony z naszymi przodkami. Po drugie, nie wiemy na pewno, że jest to nowy gatunek, bo jest to kwestia oceny. Spójrzmy jednak na to głębiej.  


Czy H. naledi jest nowym gatunkiem?
Biolodzy ewolucyjni definiują “gatunek” jako grupę jednostek lub populacje oddzielone od innych takich grup izolującą barierą reprodukcyjną, która nie pozwala im na udaną wymianę genów. Ponieważ nie wiemy tego o tych skamieniałych homininach (choć wiemy w sprawie neandertalczycy kontra H. sapiens, którzy wyraźnie wymieniali geny, a więc należą do tego samego gatunku), na ogół czynimy takie osądy wyłącznie na podstawach morfologicznych: czy gatunek wygląda inaczej niż inne opisane gatunki homininów? Według oceny autorów opartej na wielu szkieletach i fragmentach, jakie znaleźli, wygląda inaczej, a więc dali mu nową nazwę.


To jednak nie przekonuje mnie w pełni, bo różnice są niewielkie i, jak piszą autorzy, wiele cech przypomina H. habilis lub wczesnego H. erectus. Fakt, że mogą być różnice w pewnych cechach nie przekonuje mnie, że to jest nowy gatunek, bo może to być po prostu geograficznie zlokalizowana odmiana – być może nawet pokrewna genetycznie grupa – gatunku, który już został opisany. Sądzę więc, że nadawanie nowej nazwy jest nieco przedwczesne. Niespecjalnie mnie to jednak martwi. Ważniejsze jest ustalenie daty tych skamieniałości, bo jeśli naprawdę mają 3 miliony lat, to z pewnością bardzo przesunęłoby to do tyłu powstanie rodzaju Homo.


Czy H. naledi jest naszym przodkiem?
Jak powiedziałem powyżej, nie mamy najmniejszego pojęcia. Żaden dziennikarz nie powinien twierdzić, że jest to linia prowadząca do ludzi współczesnych.  


Czy H. naledi praktykowali rytualne pogrzeby? 
To wydaje się bardziej prawdopodobne, ponieważ wszystkie szkielety były zgromadzone razem, chociaż nie widzę żadnej oznaki, że były w tej praktyce jakieś zabobony. Być może składali zwłoki z dala od żywych, by uniknąć odoru. A nawet jeśli kładli zmarłych razem (nawiasem mówiąc, wśród tych zmarłych były homininy w rozmaitym wieku) nie mówi to wiele o ich mentalności poza faktem, że uznawali zmarłych za różnych od żywych. Jest więc również przedwczesne mówienie, że to było „ludzkie”, jak gdyby mieli władze umysłowe lub duchowość przypominające ludzi współczesnych. Wypowiedź Lee Bergera, która pojawia się w doniesieniu BBC, wydaje mi się więc właściwie bezsensowna, bo „czym jest bycie człowiekiem” zależy całkowicie od tego, co rozumiesz przez „człowieka”:

Prof. Berger wierzy, że odkrycie stworzenia, które ma taką mieszankę cech nowoczesnych i prymitywnych, powinno spowodować, że naukowcy zrewidują definicję tego, czym jest bycie człowiekiem – do tego stopnia, że sam ociąga się z opisaniem naledi jako ludzi.

Nie wiem nawet, czy naukowcy mają zgodny pogląd na to „czym jest bycie człowiekiem”!


Nie zamierzam krytykować tej pracy, bo opis tego skarbca szkieletów jest niezwykły i analiza oraz opis różnic w stosunku do istniejących gatunków jest bardzo dobra. Tym, co krytykuję, są w zasadzie relacje prasowe o tym znalezisku, ale także gotowość badaczy do dania tej grupie nazwy nowego gatunku, kiedy nie znamy nawet jej wieku i kiedy może to być po prostu geograficzna odmiana istniejącego gatunku – coś, co byłoby jaśniejsze, gdybyśmy mieli datę! Ale nie jestem specjalistą ewolucji człowieka i mogłem czegoś nie zrozumieć lub przedstawić błędną opinię. Jak zwykle, jestem gotowy na zmianę zdania, jeśli pobłądziłem. Na razie jednak: caveat lector.

________

Berger, L. R. et al. 2015. Homo naledi, a new species of the genus Homo from the Dinaledi Chamber, South Africa. eLife: 2015;4:e09560, DOI http://dx.doi.org/10.7554/eLife.09560. ;

 

A new species of hominin hits the news. What is it and what does it mean?

Why Evolution Is True, 10 września 2015

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Jerry A. Coyne

Profesor na wydziale ekologii i ewolucji University of Chicago, jego książka "Why Evolution is True" (Polskie wydanie: "Ewolucja jest faktem", Prószyński i Ska, 2009r.) została przełożona na kilkanaście języków, a przez Richarda Dawkinsa jest oceniana jako najlepsza książka o ewolucji.  Jerry Coyne jest jednym z najlepszych na świecie specjalistów od specjacji, rozdzielania się gatunków.  Jest wielkim miłośnikiem kotów i osobistym przyjacielem redaktor naczelnej.

Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Refleksja
Hili: Świat potrzebuje nowego przywódcy.
Ja: Będziesz kandydować?
Hili: Jeszcze za wcześnie, żeby coś powiedzieć.

Więcej

Kościół, wierzący,
dialog
Andrzej Koraszewski


„Tygodnik Powszechny” opublikował niezwykle ciekawy wywiad z Prymasem Polski, arcybiskupem Wojciechem Polakiem. Wywiad wzbudził liczne kontrowersje, albo raczej, jak informuje portal gazeta.pl – „falę hejtu”.
Wśród oburzonych dominowali wierni, niektórzy w sutannach. Tymczasem Prymas mówił o dialogu. Na pytanie dlaczego jesteśmy podzieleni, odpowiedział:

Więcej

Patrząc z Jemenu
na Singapur
'Adel Al-Bakili


Swego czasu wybitny warszawski intelektualista i jeden z czołowych publicystów czołowego polskiego dziennika, Jacek Żakowski, zalecał Komitetowi Obrony Demokracji wzorowanie się na Hamasie. W Jemenie wysoki urzędnik, który z ramienia Organizacji Współpracy Islamskiej zarządza pomocą tej organizacji dla Jemenu, patrzy z zazdrością na Singapur, gdzie nie tylko jest ciepła woda w kranie, ale niedawno wybrano kobietę na stanowisko prezydenta, a jakby tego było mało, ta kobieta jest muzułmanką. W artykule z 23 września 2017 r. na jemeńskiej witrynie internetowej shurannews, 'Adel Al-Bakili, zajął się niedawnym wyborem, Halimah Yacob. Al-Bakili podziwia Singapur za wybieranie swoich przedstawicieli w oparciu o ich kwalifikacje, niezależnie od ich płci, religii i przynależności etnicznej.

Więcej
Blue line

“Słodki handel” Monteskiusza
i “dyplomacja Boga” Cobdena
Matt Ridley

Anarchiści i antyglobaliści wypowiadają się za silnym państwem opiekuńczym i przeciw obrzydliwemu konsumeryzmowi.

“Gra w ultimatum” jest szatańskim wynalazkiem ekonomistów, do badania ludzkiego egoizmu. Jeden z graczy ma podzielić się otrzymaną sumą pieniędzy z innym graczem, ale cała suma przepada, jeśli ten drugi gracz odmawia przyjęcia oferty. Ile powinno się zaofiarować? Kiedy poproszono ludzi z plemienia Machiguenga w Peru, by zagrali w tę grę, zachowywali się egoistycznie, chcąc dzielić się tylko drobną częścią niespodziewanej gotówki. Nie tak daleko od nich, Achuarowie w Ekwadorze byli znacznie hojniejsi, oferując drugiemu graczowi niemal połowę pieniędzy – i tak samo, mniej więcej, reagują ludzie w świecie rozwiniętym.

Więcej

Izraelscy Arabowie
przełamują milczenie
Ben-Dror Yemini

Poglądy członków delegacji nie są poglądami małej i wyalienowanej mniejszości. Sondaże pokazują, że 51 procent Arabów jest dumna z bycia Izraelczykami. (Pierwsza z prawej to Dima Tayeh, drugi to Bassam Eid, słynny palestyński dysydent, do którego żaden dziennikarz \

Poddawani groźbom i zastraszaniu, delegacja młodych Arabów włącza się do walki przeciwko BDS, reprezentując milczącą większość izraelskich Arabów, którzy stali się integralną częścią Izraela w każdej niemal dziedzinie. Dzięki nim walka o równość, sprawiedliwość społeczną i pojednanie między narodami ma lepszą szansę na zwycięstwo. 

W niedzielę delegacja młodych Arabów izraelskich dołączyła do walki przeciwko kłamstwu o apartheidzie i oszczerstwom BDS. Ta delegacja  jest zdecydowanie odświeżającą zmianą, która wywołuje nie tylko zaciekawione i przyjazne reakcje, ale także groźby i kampanię oszczerstw.

Więcej
Blue line

Niemal
pięciokilogramowa żaba
Jerry A. Coyne 


Żaba, która mogła połknąć małego dinozaura teropoda? No cóż, kto wie? Była wystarczająco duża i ważyła solidne 4,5 kilograma. To zwierzę o pomysłowej nazwie Beelzebufo, opisano po raz pierwszy w 2008 r., ale nowy artykuł w PNAS Susan Evans i in. opisuje gatunek Beelzebufo ampinga w oparciu o większą liczbę skamieniałości z Madagaskaru. Nazwa podana jest i opisana w następujący sposób:

Etymologia. Nazwa rodzajowa oparta jest na Belzebub (po grecku) diabeł, i Bufo (po łacinie) ropucha, w odniesieniu do rozmiaru i prawdopodobnie wyglądu tego płaza bezogonowego.

Więcej

Szwecja
Kraj podwójnych standardów
Judith Bergman

Członkowie neonazistowskiego Nordyckiego Ruchu Oporu (NRM) podczas wcześniejszego marszu w Falun, w Szwecji, 1 maja 2017. (Zdjęcie: Edaen/Wikimedia Commons)

Kraj, który cenzuruje rzekomo obraźliwe słowa w książkach dla dzieci – szwedzcy wydawcy i biblioteki ocenzurowały, między innymi, klasyczną książkę Astrid Lindgren o Pippi Pończoszance – najwyraźniej znalazł poprawną politycznie zamianę.
Farfar har fyra fruar ("Dziadek ma cztery żony") i Mormor är inget spöke ("Babcia nie jest duchem"), dwie książki napisane przez szwedzkiego autora Oscara Trimbela, które niedawno pokazano na targu książek w Goteborgu. Pierwsza książka jest o "Asli, która nigdy nie była w Somalii, ale teraz jedzie tam z ojcem, żeby spotkać swoje cztery babcie”. Szwedzkie dzieci najwyraźniej mają dowiedzieć się, że praktyka poligamii – nielegalna w Szwecji – jest całkowicie normalna.

Więcej
wwi_book

Rakka zdobyta,
Erdogan w Warszawie
Andrzej Koraszewski


Pozornie niezwiązane ze sobą wiadomości. Nie wiemy o czym rozmawiali prezydenci Polski i Turcji. Pewnie głównie o interesach. Prezydent Turcji jest dziś jednym z najbardziej niebezpiecznych dyktatorów na świecie i głową państwa, które jest najbardziej kłopotliwym członkiem NATO. Islamista, nie tylko dziedzic tych, którzy popełnili ludobójstwo Ormian, ale również kontynuator. O prześladowaniach tureckich Kurdów dowiadujemy się od tureckiej opozycji. Erdogan jest również największym przeciwnikiem niepodległości Kurdów irackich i zbrojnie zwalcza Kurdów syryjskich.

Więcej

Nazywam się
Rachel ‘X’
David Collier


Śmierć Rachel Corrie była tragiczna, ale był to wypadek stworzony przez terrorystów, którzy zawsze mogą liczyć na antyizraelskich propagandzistów, by wykrzywić umysły wrażliwej młodzieży. Snuje się kłamstwa, podsyca się nienawiść, a w rezultacie młodzi głupcy stają, by bronić terrorystów przeciwko liberalnym demokracjom pośrodku strefy konfliktu. Jednym z tych ludzi była Rachel Corrie.
2 października 1938 r. arabscy „uczestnicy zamieszek” wkradli się do dzielnicy żydowskiej w Tyberiadzie. Najpierw przecięli druty telefoniczne, by nie można było wezwać pomocy. Potem zabrali się za masakrowanie cywilów...

Więcej

Uroczy wykres, który
opowiada naszą historię
Matthew Cobb


Natknąłem się na ten piękny wykres w artykule w piśmie “Cell” w tym tygodniu. Pokazuje malejące poziomy zmienności genetycznej w 51 populacjach ludzi na całej planecie, wykreślone wobec odległości każdej z tych populacji od Afryki Wschodniej.

Dane na wykresie pochodzą z artykułu z 2008 r. w “Science” autorstwa Jun Li i współpracowników, którzy badali ludzką zmienność genetyczną. 

Więcej

Islam, feminizm
i Koran
Maryam Assaf

Chociaż nie jest to powiedziane explicite, muzułmańscy mężczyźni winią w ten sposób kobiety za swoje potrzeby seksualne, kiedy zmuszają je do noszenia hidżabu i nikabu, żeby nie uwiodły ich swoimi ciałami i nie wywołały pożądania. (Zdjęcie: Peter Macdiarmid/Getty Images)

Ostatnio muzułmańskie “feministki” z Zachodu, takie jak Linda Sarsour lub Yasmin Abdel-Magied, twierdzą, że islam jest “feministyczną religią”, która respektuje prawa kobiet. “Islam dla mnie - mówi Abdel-Magied, autorka sudańsko-australijska – jest najbardziej feministyczną religią”. 

Te samozwańcze adwokatki wydają się próbować przekonać innych, że islam dotrzymuje kroku nowoczesności, prawom człowieka i demokratycznym wartościom. To, niestety, jest kłamstwo, które wydaje się powtarzane po to, by ułatwić asymilację islamu w krajach zachodnich i poprawić jego wizerunek.

Więcej
Blue line

Pszenica GM
dla wrażliwych na gluten
Steven Novella


Celiakia jest poważnym zaburzeniem, które dotyka około 1% populacji na całym świecie. Chorobę powoduje reakcja immunologiczna na gliadynę, która jest częścią glutenu, białka znajdującego się w pszenicy, życie i jęczmieniu. Gluten jest tym białkiem, który nadaje chlebowi gąbczastość i pozwala na rośnięcie ciasta. Ludzie z celiakią wytwarzają przeciwciała na gliadynę, które powodują zapalenie wyściółki jelita cienkiego i wiele bolesnych i szkodliwych objawów. 

Więcej

Chcecie zamknąć mi usta?
Idźcie na koniec kolejki!
Raheel Raza

(Illustrative photo: Pixabay/Aykapog)

“Aby uniknąć krytyki, nie mów niczego, nie rób niczego, bądź nikim”.


Pewne kręgi na lewicy, prawdopodobnie pod wpływem wielu $$$$, mówią, że jestem anty-muzułmanką. Te organizacje nawet same nie są muzułmańskie, jak więc ośmielają się kwestionować moją wiarę, moje stosunki z innymi muzułmanami, którzy są moją rodziną i moimi przyjaciółmi, oraz moje prawo krytykowania tych muzułmanów, którzy szargają moją wiarę?

Więcej
Blue line

Moja ambiwalentna
krytyka religii II.
Lucjan Ferus


„Religia jest pobożną, mimowolną, nieświadomą iluzją. Kapłaństwo, kler jest polityczną, świadomą, wyrafinowaną iluzją, jeśli nie od samego początku, to w miarę rozwoju religii” pisał Feuerbach.  Z przedstawionych wcześniej argumentów wynikałoby, że bardziej prawdopodobna jest ta druga opcja: „w miarę rozwoju religii”.

Zatem zasadne będzie w tym miejscu pytanie: kiedy kapłani wszechczasów (tak ogólnikowo nazywam stan kapłański) zorientowali się, że to nie człowiek służy interesom bogów, lecz jest dokładnie odwrotnie: to idea bogów/ Boga służy interesom człowieka?

Więcej

Nieuczciwy artykuł
redakcyjny z “Ha’aretz”
Vic Rosenthal

Życie palestyńskich elit w okupowanej Palestynie.

"Ha’aretz", głos izraelskiej lewicy, tuż przed Jom Kippur opublikował artykuł redakcyjny z zamiarem postraszenia tych, którzy sprzeciwiają się likwidacji żydowskich społeczności w Judei i Samarii i ustanowieniu tam państwa palestyńskiego. Warto go bliżej zanalizować, ponieważ nadal istnieją ludzie, szczególnie poza Izraelem, którzy mogą potraktować go poważnie. Oto ten artykuł w całości z moimi komentarzami:

Orędownicy rozwiązania w postaci dwóch państw – innymi słowy większość w Izraelu i na całym świecie, lub prawie – nie może pozostać niewzruszona w obliczu przyspieszającej spirali śmierci, która dzieje się na naszych oczach pod nieodpowiedzialnym przywództwem premiera Benjamina Netnajahu.

Izraelczycy odpowiadali od czasu do czasu “tak” na pytania w rodzaju: "Gdyby przyniosło to pokój i bezpieczeństwo, czy poparłbyś wycofanie się z terytoriów i ustanowienie państwa palestyńskiego?" Ha'aretz rozumie to jednak inaczej.

Więcej

Czy Oświecenie
przygasa?
Matty Ridley


Mel Brooks powiedział w zeszłym tygodniu, że komedia stała się niemożliwa w tym wieku cenzury i że dzisiaj nie udałoby mu się zrobić filmu “Płonące siodła” z 1974 r. W niedawnym sondażu odkryto, że 38 procent Brytyjczyków i 70 procent Niemców uważa, że rząd powinien mieć prawo blokowania wypowiedzi, które są obraźliwe wobec mniejszości. Jeśli masz wygłosić przemówienie z okazji rozdania dyplomów na uniwersytecie w USA  i nie przyciągasz wrzeszczącej tłuszczy, to najwyraźniej jesteś nikim.

Więcej

Państwo w państwie
w niby państwie
Khaled Abu Toameh 

Hezbollah i Hamas muszą zaśmiewać się, bo pod słabymi i bezsilnymi rządami widzą, jak rośnie ich potęga. Po lewej: przywódca Hezbollahu Hassan Nasrallah (Paula Bronstein/Getty Images). Po prawej: przywódca Hamasu Ismail Haniyeh (Muhammad Alostaz/PPM via Getty Images).

Najnowsze "pojednanie" między Autonomią Palestyńską (AP) a Hamasem przybliża stworzenie państwa w państwie w Strefie Gazy. AP i Hamas będą teraz dwoma odrębnymi minipaństwami w Strefie Gazy.


Jest to podobne do sytuacji w Libanie, gdzie Hezbollah ma odrębne, własne minipaństwo.


Na modłę państwa Hezbollah ma w Libanie własną armię i terytorium. Ta sytuacja, która trwa od dziesięcioleci, wścieka wielu libańskich polityków.

Więcej

Palestyńska normalizacja
– z Hamasem, nie z Izraelem
Bassam Tawil

Marsz izraelskich i palestyńskich kobiet na rzecz pokoju. 8 października 2017 (Zdjęcie Ha’aretz)

Kiedy w tym tygodniu palestyńskie kobiety wzięły udział w marszu o pokój z izraelskimi kobietami, wielu Palestyńczyków potępiło je w najostrzejszych słowach, wzywając do ukarania ich. Palestyńskie kobiety, które uczestniczyły w marszu 8 października, zorganizowanym przez grupę o nazwie Kobiety walczą o pokój, zostały potępione przez wielu spośród swoich ludzi jako „zdrajczynie” i „dziwki”.
Natomiast rozmowy pojednawcze z Hamasem wielu Palestyńczyków wychwalało ich jako „bohaterstwo odważnych ludzi”.

Więcej

Zdumiewająca, mordująca
ptaki modliszka
Jerry A. Coyne


Artykuły Natalie Angier o nauce w “New York Times” zawsze są dobrą lekturą, bo umie ona nie tylko znaleźć ciekawą opowieść, ale także świetnie pisze. Jedno i drugie pokazała w niedawnym artykule – kliknij na zrzut z ekranu poniżej – głównie o coraz obfitszej dokumentacji modliszek zjadających ptaki. Mogliście słyszeć, że kręcą się w pobliżu karmników dla kolibrów, gdzie łapią te małe ptaszki i je zjadają, ale dobierają się nie tylko do kolibrów:

Więcej
Biblioteka

“Szlachetna dzikuska”
przemówiła
Nushin Arbabzadah


Fala terroru islamistycznego w 2015 r. skłoniła amerykańską stację radiową do skontaktowania się ze mną. Zapytali, czy chciałabym skomentować fakt, że media wydają się poświęcać więcej uwagi zamachom terrorystycznym w Europie niż zamachom na Bliskim Wschodzie. Czy może być tak, że media wiedziały, iż ludzie nie nastawią radia, żeby wysłuchać wiadomości o nowych zamachach w miejscach takich jak Bagdad i Bejrut? Co jest w kulturze amerykańskiej, że ludzie okazują sympatię mieszkańcom Paryża, ale nie mieszkańcom Bejrutu?

Więcej

Odkrycie Ameryki zawdzięczamy
islamowi i muzułmanom
Robert Spencer


Dwunastego października świat świętuje Dzień Kolumba. W tym dniu musimy pamiętać, że bez islamu Stany Zjednoczone nie istniałyby.

Tak jest: bez islamu Stany Zjednoczone, jakie znamy, nie istniałyby.
Nie, Reza Aslan nie rąbnął mnie kamieniem w głowę  i nie przechwycił pisania tekstów w Jihad Watch, podszywając się pod moje nazwisko. 


Każde dziecko szkolne wie, lub wiedziało, zanim programy szkół publicznych przestawiono na nauczanie o mikroagresji i różnorodności i przestały dzieciom zawracać głowę sprawami marginalnymi, takimi jak historia, że w 1492 r. Krzysztof Kolumb popłynął przez błękitny ocean i odkrył Amerykę.

Więcej
Blue line

Indie otwierają laboratorium
homeopatyczne
Steven Novella


Kontynuując walkę z pseudonauką w medycynie często zadaję sobie pytanie – jak daleko może to wszystko dojść? Mówię o tym również z innymi i niektórzy uspokajają, że nie powinniśmy martwić się, bo na długą metę nauka zwycięży. Nauka działa na autokorekcie i z czasem pseudonauka zostanie zmarginalizowana. Mam nadzieję, że ten optymistyczny pogląd okaże się poprawny, ale dowody mnie nie uspokajają.

Popatrzmy na niedawny artykuł w “Hindustan Times”, napisany bez cienia sceptycyzmu lub ironii, który opisuje najnowocześniejsze laboratorium otwarte przez rząd Indii do badania homeopatii.

Więcej

Kiedy wilk
pilnuje owiec
Fiamma Nirenstein


Jeden z czołowych arabsko-izraelskich polityków w Knesecie, Ahmad Tibi, był wniebowzięty i powiedział z zachwytem: “Tak wygląda dyplomatyczne tsunami”. To się zgadza, bo upadek organu, który powinien być poświęcony obronie świata przed terroryzmem, jest rzeczywiście katastrofą naturalną i ujawnia skrajnie nieszczęsny stan dzisiejszej współpracy między krajami. Zdumiewający jest fakt, że 76 procent państw członkowskich Interpolu, międzyrządowej organizacji umożliwiającej współpracę policji, która została ustanowiona, by chronić obywateli świata przed nielegalnymi działaniami, a więc wśród jej najważniejszych zadań jest ochrona przed terroryzmem, głosowana za przyjęciem „Państwa palestyńskiego” jako pełnego członka.

Więcej

W oparach
religijnej magii
Andrzej Koraszewski


Racjonalizm okazał się utopią. Oświecenie przygasa, a nigdy nie dawało nad Wisłą mocnego światła. Młodość spędziłem w oparach komunistycznego absurdu, jesień życia spędzam w oparach absurdu religijnej i nie tylko religijnej magii, wśród ludzi, którzy żyją w głębokim przekonaniu, że lepiej być uzdrowionym niż wyleczonym i to nawet jeśli to dążenie do uzdrowienia miałoby skończyć się przedwczesną śmiercią.

Romantyzm uzdrowienia ma tak  przemożny urok, że utrata rozumu nie wydaje się być stratą, którą warto się przejmować. Chyba modlić się trzeba, ale nie o rozum modlą się rodacy.

Więcej

Morderca, wraca (zbyt późno)
do więziennej celi
Frimet i Arnold Roth


Kolejny beneficjent katastrofalnej umowy o zwolnienie Shalita z 2011 r. został znowu skazany przez sąd izraelski. Media nie zwróciły na to uwagi, nawet tutaj, w Izraelu.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Roboty będą uprawiać
ziemię
Matt Ridley

Mowa obronna na rzecz
kurdyjskiej niepodległości
Alan M. Dershowitz

Moja ambiwalentna
krytyka religii
Lucjan Ferus

Żydowskie matki
i palestyńscy ojcowie
Ryan Bellerose

Przełyk Barretta,
czyli bez paniki, ale…
Paulina Łopatniuk

Prawdziwe znaczenie
“Nigdy więcej”
Vic Rosenthal

Nie rydzykujmy
Polski
Andrzej Koraszewski

Mohammad Bakri,
wróg Palestyńczyków
Ben-Dror Yemini

Czy  dzieci mogą “odziedziczyć
wspomnienia Holocaustu”?
Jerry A. Coyne

Walczymy z radykałami,
nie z muzułmanami
Yehuda Bauer

Wszystkiego najlepszego
w dniu 60. urodzin
Matthew Cobb

Muzułmańscy reformatorzy
potrzebują ochrony policyjnej
Giulio Meotti

Najbardziej orwellowska
instytucja świata
Andrzej Koraszewski

Islamskie reguły
w duńskich szkołach
Judith Bergman

Huragany zdarzały się
i zdarzają się
Matt Ridley

Blue line
Polecane
artykuły

Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic



Religia pieklo



Nienawisc



Niedożywienie w Ugandzie



Ewolucja nieunikniona



Starty z powierzchni



Niewolnictwo seksualne



Miłość teoretycznie przyzwoitych



Psy nie idą do Nieba


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk