Prawda

Środa, 8 lipca 2020 - 09:09

« Poprzedni Następny »


Nieustający marsz niesłusznie dumnych


Andrzej Koraszewski 2018-02-13


Polityka tożsamości jest w Ameryce modnym terminem, tak modnym, że niektórym ludziom wydaje się zmieniać tożsamość. Jedni wpisują sobie ten termin na sztandary, a inni reagują na niego jak byk na czerwoną płachtę. Dawno, dawno temu był sobie niemiecki socjolog, który wymyślił „klasową teorię poznania”, współczesna nam Judith Butler wydaje się optować za kobiecą teorią poznania (co mogłoby mieć swój urok, gdyby nie Judith Butler), inni wybierają kolorową teorią poznania, radykalnie różniącą się od fałszywej teorii poznania białego człowieka (na szczęście daleko nie wszyscy kolorowi dają się porwać tej rasowej teorii poznania, ale wystarczająco wielu uczonych ich do tego zachęca, żeby niektóre dyskusje o tożsamości i świecie przypominały kompletny dom wariatów).

 


Kiedy kilka dni temu zobaczyłem zwrot „identity journalism”, musiałem sprawdzić, czy jest takie określenie, czy też autor użył go na zasadzie analogii do szaleństwa polityki tożsamości.


Tak czy inaczej, w samym artykule sprawa wydawała się dość przejrzysta, że chodzi o dziennikarstwo, w którym od faktów ważniejszy jest grupowy konformizm, duma z przynależności do takiej, czy innej wspólnoty zmieniająca sposób postrzegania świata. Fake news przestaje być oszustwem, jest tylko konsekwencją tożsamościowego zeza. Spory zmieniają się w pyskówki, logika zostaje wyrzucona za drzwi, ludzie z towarzystwa (mojego towarzystwa) nie mogą się mylić, bo przecież „wszyscy” widzą to samo.  (Okazało się, że coś przegapiłem i jest sporo artykułów, a nawet książek, analizujących dość powszechnie zauważane zjawisko takiego tożsamościowego dziennikarstwa.) 


Grupkowa teoria poznania ma swoje niesłychanie silne wsparcie w Internecie, ale dziennikarstwo tożsamości wydaje się być czymś innym, wykorzystaniem renomowanych mediów jako głośnika dla grupowego hip-hopu.   


Myliłby się człowiek myśląc, że mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, logika zaczęła powstawać w czasach biblijnych (ale w innym niż Biblia miejscu), wyraźnie w odpowiedzi na potrzebę posiadania jakiegoś narzędzia pozwalającego na porozumiewanie się mimo odmiennych tożsamości. Pamięć i tożsamość bywają dla logiki mordercze, a duma zabójcza.


Czymże zatem jest owe „dziennikarstwo tożsamości”? Dziennikarstwo od chwili poczęcia było zdominowane przez rzeczników. Było zatem albo królewskie, albo stronnicze (czyli stronnictwo jakoweś reprezentujące). Nadal lubimy o mediach mówić, że albo rządowe, albo opozycyjne, lewicowe lub prawicowe, ale jak kogoś mocniej nie lubimy, to skrajnie takie lub skrajnie inne.

Samo dziennikarstwo tożsamości wydaje się charakteryzować szufladkowanie zamiast analizy. W lewicowym medium prawicowa nalepka uwalnia od trudu analizowania faktów, sprawdzania znaczeń słów, od precyzyjnego wyjaśniania własnego stanowiska, nie wspominając nawet o potrzebie dokładnej prezentacji poglądów przeciwnika, w prawicowych wszelką analizę zastępuje okrzyk „lewactwo”, ale zawsze możne jeszcze dołożyć elitą. Dziennikarstwo tożsamości wydaje się być przekrzykiwaniem się przez barykadę.


Sprawdzając, co się o tym dziennikarstwie tożsamości pisze, natrafiłem przypadkiem na artykuł Krzysztofa Dzięciołowskiego Poland’s New „Journalism of Identity” z grudnia ubiegłego roku. Autor zaczyna od oczywistego dla wszystkich faktu, że polskie media stają się coraz bardziej podzielone, spolaryzowane i środowiskowe. Obiektywizm zastępowany jest przez „dziennikarstwo tożsamości”, czyli ideologicznie zabarwione narracje zmierzające do tworzenia i cementowania społeczności ludzi podobnie myślących.


Autor pisze, że krajobraz polskiej sceny medialnej zaczął się radykalnie zmieniać po katastrofie smoleńskiej w 2010 roku, a te zmiany gwałtownie przyspieszyły od wygranych przez PiS wyborów w 2015 roku.  Ponieważ tekst pisany był dla zagranicznego odbiorcy, zawiera dość oczywiste dla mieszkańców Polski wnioski, przypomina działania rządzącej partii zmierzające do przejęcia pełnej kontroli nad publicznymi mediami, działania które są elementem szerszych zmian również w innych dziedzinach, a w szczególności w sądownictwie, w oświacie, w radach (nadzorczych) i w resortach siłowych.


Obiektywność, aczkolwiek pożądana – pisze Krzysztof Dzięciołowski – nie wydaje się już być najważniejszym celem dziennikarstwa, misyjność i polityczne zaangażowanie coraz bardziej dominują krajobraz polskich mediów.


Łatwo powiedzieć, że dla dziennikarza tożsamość powinna być częściej przeciwnikiem niż przewodnikiem. Żyjemy w czasach ciągłego przyspieszania obrotów błędnego koła grupowych antagonizmów. Stwierdzenie, że inicjatywa tego napędzania wrogości jest w obozie rządowym, może się wydawać oczywiste i wręcz banalne. Nie zmienia to jednak faktu, że dla dziennikarza patrzenie przez obozowe okulary jest śmiertelnym niebezpieczeństwem. Motto Radia Wolna Europa (które słyszałem niemal codziennie w dzieciństwie): „Nadajemy wiadomości dobre czy złe, ale zawsze prawdziwe” nie straciło aktualności. Oczywiście przy bardzo silnym zaangażowaniu wszystkie strony są głęboko przekonane o tym, że walczą o prawdę, ale zbyt często są to prawdy środowiskowe.


Jesteśmy produktami miliardów przypadkowych zdarzeń, tych które wydarzyły się przed naszym narodzeniem i tych, które zdarzyły się w ciągu naszego życia i powodowały nasze reakcje. Czy Albert Camus miał rację pisząc, że człowiek  czterdziestoletni jest odpowiedzialny za swoją twarz? Zapewne tylko po części. Duma przynależności do plemienia nazbyt często każe akceptować plemienną tradycję z dobrodziejstwem inwentarza. Duma z bycia Polakiem, duma z bycia lewicowcem, duma z bycia katolikiem czy ateistą jest nieodmiennie dumą niosącą ryzyko ukrywania, zamazywania lub tylko umniejszania łajdactwa członków wspólnoty, które jest częścią historii każdej grupy społecznej.


Piękny felieton Joanny Szczepkowskiej nosi tytuł Poczucie wspólnoty. Joanna Szczepkowska pisze o zawiłościach tożsamości etnicznej, a może raczej etniczno-religijnej:

„Myślę, że by być Żydem, Polakiem czy Urugwajczykiem, trzeba odczuwać wspólnotę. Po linii ojca jestem rdzenną Polką i mogę powiedzieć, że czuję właśnie taką przynależność. I czuję się też za nią współodpowiedzialna. Ale czy na pewno? Może to tylko atawizm? Może jestem Żydówką, choć nie czuję wspólnoty? Czy od tych zawiłości można uciec?”

Joanna Szczepkowska pisze, że ma korzenie żydowskie, ukraińskie i polskie, ale jej tożsamość jest czysto polska. Tożsamość nie jest genetyczna, jest nieodmiennie kulturowa i nazbyt często bezkrytyczna. Poczucie odpowiedzialności za całość wspólnoty, poczucie wstydu za niecne czyny jej niektórych członków, jest nie tylko potrzebne dla zdrowia psychicznego, jest warunkiem powstrzymywania wspólnoty przed obsuwaniem się w przepaść. Joanna Szczepkowska wstydzi się za okropne słowa swojego dziadka, ale również „za tych wszystkich Polaków, którzy nie odczuwają wstydu za haniebne czyny wśród naszej wspólnoty”.


To wyznanie wykracza daleko poza problemy tożsamościowego dziennikarstwa, mówi o fundamentalnym problemie borykania się z naszymi tożsamościami (etnicznymi, zawodowymi, politycznymi, religijnymi). W każdej czyha groza nieuzasadnionej dumy, skłonności do urazy, do gniewnego reagowania na przypominanie faktów, które zaburzają idealny obraz.


Widzimy w mediach zdjęcia gnanych nienawiścią tłumów, żądających śmierci dla tych, którzy obrażają islam, widzimy tłumy (na szczęście mniej mordercze) obrażonych sztuką, która obraża katolickie uczucia, widzimy maszerujących z transparentem „Śmierć wrogom Ojczyzny”, możemy również przeczytać wystąpienie profesora socjologii, Andrzeja Zybertowicza, który powiedział:

„…Żydzi sami muszą się rozliczyć ze swoimi kolaborantami, a to co robią z Palestyńczykami to próba odreagowania bierności, jaką wykazywali się podczas Holokaustu”.

Oczywiście ten uczony niczego nie wymyślił, on tylko powtórzył to, co dziesiątki tysięcy innych podobnych patriotów mówiło przed nim (ostatnio ze zwielokrotnioną częstotliwością).


Ciekawym przykładem tej głębokiej potrzeby usprawiedliwienia ludobójczych morderców wśród swoich rodaków przez poszukiwanie win naszych ofiar zaprezentował litewski akademicki odpowiednik Zylbertowicza, Vigilijus Sadauskas, parlamentarny rzecznik  do spraw etyki na uniwersytetach. Ten litewski uczony poszedł nieco dalej niż Zylbertowicz i zaproponował  nagrodę w wysokości tysiąca euro dla studenta, doktoranta lub pracownika naukowego, który podejmie się zbierania informacji, dokumentacji i materiałów i napisze pracę „o osobach narodowości żydowskiej, które zabijały ludzi, przyczyniły się do deportacji lub tortur”.


Domyślam się, że profesor Zylbertowicz zupełnie nie rozumie, dlaczego jego litewskiego kolegę spotkała burzliwa krytyka i wezwania, by zrezygnował ze swojej funkcji (sam Sadauskas odpowiedział, że został wybrany na funkcję rzecznika przez parlament i zamierza pozostać do końca kadencji).


Ten typ postaw cechuje nie tylko brak wstydu, ale wręcz rozpierająca piersi duma, która niektórych ludzi, takich jak właśnie Joanna Szczepkowska, napawa głębokim wstydem.    


Uznawany za ojca logiki Arystoteles używał również pojęcia człowiek słusznie dumny. Słusznie dumny tylko z własnych dokonań, bo dokonania innych mogą być zaledwie wzorem. Marsze niesłusznie dumnych organizowane są nie tylko przez wraże siły. Niesłuszna duma może siedzieć w nas i to bardzo głęboko. Trudno nam się powstrzymać od dumy, że nasze dziewczyny wygrały złoto, gorzej, bo wielu trudno się powstrzymać od dumy z powodu bohaterstwa, które w rzeczywistości było bandytyzmem. Polityka tożsamości dyktuje potrzebę patrzenia na świat przez pryzmat grupowego konformizmu i prowadzi do marszów niesłusznie dumnych.


Marzenie, by dziennikarz był częściej samotnikiem i miał nad biurkiem karteczkę z napisem „Tylko fakty, głupcze” jest raczej utopią, ale zdanie o wstydzie z felietonu Joanny Szczepkowskiej może być zapamiętane tak, jak jej słynna kwestia o końcu komunizmu.             


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Razem
Szaron: Czy możemy coś zrobić razem?
Hili: Tak, możemy się razem ignorować.

Więcej

Pięć błędnych wyobrażeń
o ewolucji
Jerry A. Coyne

Tak, współczesne małpy i my mieliśmy wspólnego małpiego przodka.

Przeszukując The Conversation, natknąłem się na artykuł Pauli Kover o częstych błędnych wyobrażeniach o ewolucji. Dla tych z nas, którzy uczą o ewolucji, ważne jest poznanie ich, bo musimy je wyjaśnić, kiedy nauczamy biologii ewolucyjnej. Mam taką listę w moim komputerze i możecie zobaczyć wyczerpujące podsumowanie takich błędnych wyobrażeń na stronie UC Berkeley Understanding Evolution.

Więcej

Porwanie Holocaustu
dla Dżihadu (7)
Anjuli Pandavar


Plan Pokój do Dobrobytu zawiera także niebezpieczeństwa dla Izraela. Po Oslo „świeckie” brygady OWP wpuszczono do Judei, Samarii i Gazy jakoby po to, by walczyć i pokonać „islamistyczny” Hamas. Według Nabila Sza'atha, wysoko postawionego funkcjonariusza OWP:

“Mogliście wpuścić tysiąc przedsiębiorców i bogatych ludzi, a zamiast tego woleliście dziesięć tysięcy uzbrojonych bandytów. … Arafat walczył bardzo ostro przeciwko powstaniu palestyńskiej klasy średniej i wolał zmilitaryzowaną bazę”.
10 tysięcy uzbrojonych bandytów zamiast tysiąca przedsiębiorców było fundamentalnym błędem Oslo, który plan Pokój do Dobrobytu próbuje poprawić. “Palestyńska klasa średnia”, której tak obawiał się Jaser Arafat jest tym właśnie, co oznacza 50 miliardów dolarów. 

Więcej
Blue line

W niedzielę druga tura,
ale właściwie czego?
Andrzej Koraszewski 


Lubimy walczyć, za chwilę pójdziemy do wyborów, mamy podobno wybrać prezydenta, ale mam wrażenie, że wielu pójdzie do urn w innej sprawie. Inteligencja wylewa swoją niechęć do mieszkańców wsi i zależnych od wsi małych miasteczek, mając nadzieję, że uda jej się wybrać inny naród. Z wielu powodów kieruje to moje myśli w kierunku twórczości Conrada. Wśród miłośników Józefa Conrada zdecydowanie większą popularnością cieszy się Lord Jim niż Nostromo

Więcej

Trzeba stanowczo wystąpić
przeciwko promocji mordowania
Manfred Gerstenfeld

Dzieci przedszkolne w Gazie na uroczystości zakończenia roku przedszkolnego, 2012 rok, zdjęcie od The Israel Project Flickr CC

Cywilizowane społeczeństwa powinny podejmować działania przeciwko każdemu, kto wyraża pragnienie popełnienia morderstwa. Irański rząd, Hamas, Hezbollah, rozmaici duchowni i inne wpływowe postaci w świecie muzułmańskim, jak również neonaziści i inne ekstremistyczne grupy prawicowe, otwarcie oznajmiają o swoim pragnieniu popełnienia morderstw lub wręcz ludobójstwa na Żydach i Izraelu. Wielu w zachodnim świecie albo odmawia usłyszenia tych wypowiedzi, albo aktywnie je popiera. Wielu innych nieustannie krytykuje Izrael i zachowuje całkowite milczenie w sprawie propagowania przez Palestyńczyków zabijania Żydów.  

Więcej
Blue line

Wiecznie kurczący się tranzystor
i wynalezienie Google
Matt Ridley


Innowatorzy to często nieznośni ludzie: niespokojni, kłótliwi, niezadowoleni i ambitni. Często są imigrantami, szczególnie na zachodnim wybrzeżu Ameryki. Nie zawsze tak jest. Czasami mogą to być spokojni, bezpretensjonalni skromni domatorzy. Jednym z takich ludzi, którego kariera i pomysły najlepiej pokazują nadzwyczajną ewolucję komputerów od roku 1950 do 2000, był właśnie taki człowiek. Gordon Moore był w centrum przemysłu przez cały ten czas i rozumiał oraz wyjaśniał lepiej niż ktokolwiek inny, że była to ewolucja, a nie rewolucja. Poza studiami w Caltech i parą nieszczęśliwych lat na wschodzie, prawie nie opuszczał Bay Area, nie mówiąc już o Kalifornii. Co niezwykłe jak na Kalifornię, stamtąd pochodził, dorastał w mały mieście Pescadero na wybrzeżu Pacyfiku, tuż za wzgórzami kryjącymi to, co nazywa się obecnie Doliną Krzemową, robił licencjat w San Jose State College. Tam poznał i ożenił się z koleżanką ze studiów, Betty Whitaker.

Więcej

UE nadal próbuje finansować
palestyński terror
Khaled Abu Toameh


Przez wiele lat Palestyńczycy otrzymywali bez żadnych warunków pomoc od zachodnich darczyńców.


Działało to w następujący sposób: palestyńskie organizacje składały podania o finansowanie, a darczyńcy automatycznie podpisywali czek lub aprobowali przekazywanie milionów dolarów lub euro na konta bankowe Palestyńczyków.

W największym skrócie, palestyńska postawa wobec zachodniego finansowania zawsze była następująca: “Wy, ludzie Zachodu, jesteście nam winni te pieniądze ponieważ przyczyniliście się do założenia Izraela po II wojnie światowej. Tak więc, nie macie prawa ustalania żadnych warunków finansowania. Po prostu dajcie nam pieniądze i zamknijcie się. Każda odmowa naszych żądań spowoduje naszą wściekłość i możliwy terroryzm oraz inne rodzaje przemocy nie tylko przeciwko Izraelowi, ale także przeciwko wam [nie-muzułmańskim] niewiernym na Zachodzie”.

Więcej

Dlaczego nauki i religii
nie można ze sobą pogodzić
Andrzej Koraszewski

Jerry A. Coyne: Wiara vs. fakty. Dlaczego nauki i religii nie można ze sobą pogodzić. Wydawnictwo „Stapis”, przekład Monika Stogowska-Woszczyk.  

Właśnie dostałem książkę, napisaną przez przyjaciela, przetłumaczoną na język polski przez przyjaciółkę, wydaną po polsku przez innego przyjaciela i zadedykowaną mojej żonie i mnie oraz naszej kotce Hili. Z oczywistych względów nie będzie to recenzja krytyczna.

Więcej

Gorący apel o rozsądek
ze strony byłego terrorysty
Sheri Oz

Mohammad Massad

W wieczornych wiadomościach słyszę jak Abbas grozi, że jeśli Izrael rozciągnie suwerenność na milimetr tego, o czym mówi, że jest JEGO ziemią, rozwiąże Autonomię Palestyńską (AP) i wręczy klucze Izraelowi. Parskam śmiechem i zastanawiam się, kogo on chce nabrać! Czy to jest jego sposób na zachowanie godności, kiedy AP rzeczywiście upadnie? Abbas wydaje się rozumować, że w ten sposób będzie mógł przedstawić światu porażkę swojego reżimu jako zawinioną przez Żydów, a świat aż nazbyt łatwo przekonać, że Żydzi są u podstaw wszystkiego złego, co się dzieje.

Nagle jednak pojawia się były terrorysta palestyński Mohammad Massad. Massad, były członek Czarnych Panter z Dżenin, były terrorysta, który starał się o zniszczenie Izraela, który obecnie walczy o prawa człowieka dla swojego ludu. Massad mówi, że on i 98% mieszkańców AP wstrzymuje oddech w oczekiwaniu na implozję reżimu Abbasa. Pisze o tym coraz więcej postów na Facebooku i dostaje publicznie i prywatnie komentarze od innych Palestyńczyków, którzy się z nim zgadzają.

Oto jego najnowszy post (28 czerwca 2020).

Więcej

Zatruty koktajl skarg
i zażaleń
Amir Taheri

Od samego początku niewolnictwo było stałą częścią ludzkiego istnienia, a w niektórych krajach jest nadal. Ani też czarni Afrykanie nie byli jedynymi ludźmi, których zamieniano w niewolników… Niewolnictwo było powszechną chorobą, która dotykała każdą społeczność na ziemi; jest to wstydliwa karta całej ludzkiej rodziny. Na rycinie: \

Kiedy oburzenie wywołane śmiercią George’a Floyda w sfuszerowanej operacji aresztowania podejrzanego zaczyna się uspokajać, może pora rozważyć, co osiągnął gniew rozpętany tą sprawą w dziesiątkach miast na całym świecie. 
Obawiam się niestety, że nie tylko wiele z tego gniewu poszło na marne, ale że ta forma gniewu mogła przyczynić się do pogłębienia społecznych resentymentów. Są po temu co najmniej dwie przyczyny.

Więcej

Chińskie urojenie
Nasrallaha i innych
Alberto M. Fernandez


Siedemnastego czerwca członek libańskiej grupy terrorystycznej Hezbollah, która narzuca na Liban irańską satrapię, udzielił długiego wywiadu telewizji LBC w Bejrucie. Pozornie Naim Kassem i jego szef, Hassan Nasrallah, są tylko przywódcami politycznej partii i organizacji “oporu”, ale kontrola Hezbollahu nad Libanem oznacza, że wszyscy dopatrują się kontekstu i znaczenia w  pojawiających się dyskursach i wywiadach. Wrogowie szukają aluzji, a słudzy Iranu w Libanie szukają wskazówek.

Więcej
Blue line

Kiedy trzeba powiedzieć:
przepraszam, myliłem się
Andrzej Koraszewski 


Najnowszy artykuł Michaela Shellenbergera ukazał się na łamach „Forbes” i natychmiast został zdjęty. Czytałem go na jego stronie internetowej i rozumiem przerażenie redaktorów „Forbesa”. Jeden z najbardziej rozpoznawanych w dzisiejszym świecie ekologów przeprasza za rozpętanie histerii wokół zmian klimatycznych. Urodzony w 1971 roku Shellenberger jest współzałożycielem Breakthrough Institute oraz Environmental Progress. „Time” w 2008 roku nazwał go „bohaterem walki o środowisko”, jest autorem kilku książek i jest uznawany za autorytet w sprawach środowiska.

Więcej

Żydzi: Azjaci, Słowianie,
a teraz straszni biali 
Daled Amos

Przywilej białych Żydów. 

Jeśli chodzi o szerzenie nienawiści do Żydów, Tamika Mallory -- uczennica Ala Sharptona – dobrze nauczyła się lekcji. W 2018 roku cytowano jej słowa w artykule „New York Times” o tym, jak wiele dowiedziała się o białych Żydach. Od czasu tej rozmowy wszyscy wiemy jak to biali Żydzi podtrzymują białą supremację.

Więcej
Blue line

Postmodernizm: filozofia za
naszymi wojnami kulturowymi
Jason D. Hill


W moim poprzednim artykule postawiłem tezę, że wojny kulturowe, jakie dzieją się na ulicach i na uniwersytetach w całych Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy, są objawami większej moralnej pandemii, której filozoficzne korzenie zarówno spłodziły, jak legitymizują szaleństwo anarchicznych impulsów. Wskazałem na to, że relatywizm moralny wspiera ideę, że nie ma obiektywnych kryteriów, by rozsądzić między konkurencyjnymi twierdzeniami o prawdzie. Rządzącą zasadą jest subiektywizm. To, co człowiek czuje, że jest prawdą, stanowi prawdę. Logika i rozum, według bardziej radykalnej szkoły subiektywizmu, jest wytworem rasistowskich i imperialistycznych białych konstruktów. 

Więcej

Nieislamskie prawo
o ochronie rodziny
Khaled Abu Toameh

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamsu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny. Ich zdaniem kryminalizacja bicia i mordowania kobiet jest bezspornym naruszeniem islamskiego nauczania i islamskich wartości. (Zdjęcie: Tessa Fox/Al Jazeera)

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamasu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny, która została przedstawiona przez rząd Autonomii Palestyńskiej.  


Ministerstwo do Spraw Kobiet AP informuje, że proponowane prawo ma uzupełnić kodeks karny przez wprowadzenie minimalnego wieku pozwalającego na zawarcie małżeństwa, uporządkować obecne zasady ochrony ofiar domowej przemocy, wprowadzić ostrzejsze kary dla sprawców i szkolenie sił policyjnych w udzielaniu pomocy ofiarom.      

Więcej

Przekonajcie mnie dlaczego
mam głosować na Trzaskowskiego
Andrzej Koraszewski 

Zamach na prezydenta Narutowicza.

Trudno powiedzieć, czy ten apel był dramatyczny, czy szyderczy. Przeglądając późnym wieczorem Internet zobaczyłem gdzieś wpis człowieka, którego nie znam. Zaintrygował mnie tytuł: „Przekonajcie mnie, dlaczego mam w drugiej turze głosować na Trzaskowskiego, macie dwa tygodnie czasu”. Dalej autor informował, że widzi wkoło pogardę i bezmiar niechęci, że nie jest zwolennikiem Dudy, ale zupełnie nie rozumie dlaczego miałby głosować na Trzaskowskiego. Pisał, że chce się dowiedzieć czy potrafimy go przekonać. Do Rafała Trzaskowskiego i do jego obozu pełnego pogardy dla innych.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (6)
Anjuli Pandavar

Elinor Joseph, chrześcijanka z arabskiej wioski Jish, żołnierka IDF – Zdjęcie: Israel and Staff.com

Na domiar wszystkich złożoności muzułmańskiej tożsamości muzułmański Arab izraelski musi borykać się z wieloma splątanymi problemami. 

Więcej

Współczesne niewolnictwo
i “przebudzona” hipokryzja
Judith Bergman

Podczas gdy Black Lives Matter (BLM) i jego sykofanci bez końca debatują o zmianach nazw ulic i usuwaniu pomników, ignorują osłupiające 40 milionów ofiar rzeczywistego niewolnictwa w dzisiejszym świecie, włącznie z około 9,2 milionami mężczyzn, kobiet i dzieci obecnie żyjących jako niewolnicy w Afryce. Na zdjęciu: Wandale próbują obalić pomnik prezydenta USA, Andrew Jackson na Lafayette Square, 22 czerwca 2020, w pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie.

Wiadomości pełne są informacji o zwolennikach Black Lives Matter (BLM), którzy dewastują i demolują pomniki handlarzy niewolnikami, właścicieli niewolników i każdego, kogo uważają za historycznie związanego z niewolnictwem. W Bristolu w Anglii obalono pomnik handlarza niewolnikami, Edwarda Colstona i wrzucono go do morza. W Belgii wymalowano graffiti na pomnikach króla Leopolda .


Z powodu tych akcji część władz lokalnych zaczęła rozważać, czy wszystkie pomniki, postrzegane jako obraźliwe dla obecnej wrażliwości, powinny zostać usunięte. Burmistrz Londynu, Sadiq Khan ogłosił o decyzji ustanowienia komisji, która zbada pomniki i nazwy ulic w stolicy Wielkiej Brytanii.

Więcej

Izrael musi nauczyć się
rozumieć język “palestyński”
Itamar Marcus

Palestyński chłopiec rzuca kamieniami w izraelskich żołnierzy podczas starć na Zachodnim Brzegu(zdjęcie: REUTERS)

Słyszymy doniesienia izraelskich przedstawicieli i mediów, że Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że jest przeciwna zbrojnemu terrorowi w reakcji na spodziewane rozciągnięcie izraelskiego prawa na części Judei i Samarii. Jednak Palestinian Media Watch pokazuje, że komunikaty AP do własnej ludności zupełnie otwarcie prowadzą kampanię terroru. Które z tych dwóch sprzecznych przesłań reprezentuje obecną strategię AP?
Jednak istnieje tylko jedno przesłanie AP, a problem polega na tym, że izraelscy przywódcy, media i społeczność międzynarodowa nie opanowali palestyńskiego języka – nie rozumieją “palestyńskiego”.

Więcej

Erdoğan życzy:
„Wielu szczęśliwych zdobyczy"
Burak Bekdil

Miejsce na tegoroczne tureckie obchody rocznicy zdobycia Konstantynopola w 1453 roku nie zostało dobrane przypadkowo: była nim olśniewająca budowla katedry Hagia Sophia (na zdjęciu), zbudowana w szóstym wieku w Bizantyjskim Imperium jako punkt centralny jego stolicy. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan osobiście upamiętnił to zdobycie islamską modlitwą w Hagia Sophia, która jest uznana przez UNESCO za miejsce dziedzictwa światowego. (Zdjęcie z Wikipedii)

Każdego roku w Turcji dzień 29 maja budzi się “fetysz podboju”. Turcy są dumni z tego, że ich osmańscy przodkowie w 1453 roku “zdobyli” (nie “najechali”) ówczesny Konstantynopol, dzisiejszy Stambuł. Jest wystarczająco dziwaczne, że dumny naród upamiętnia rok po roku podbój “siłą miecza” największego miasta innego narodu. Tegoroczna 567. rocznica nie była wyjątkiem: podczas obchodów eufemistycznie mówiono o upadku Konstantynopola jako o islamskiej “zdobyczy” – nie “inwazji”.
W tureckim żargonie różnica jest wyraźna: “zdobycz” jest wtedy, kiedy my to robimy, “inwazja”, kiedy robią to inni. Podczas tegorocznych obchodów prezydent Recep Tayyip Erdoğan podniósł stawkę, 
mówiąc o zdobywaniu w czasie przyszłym, a nie tylko retrospektywnie. 

Więcej

Teraz jest czas na przełamanie
izraelsko-palestyńskiego impasu
Vic Rosenthal


Przez dziesięciolecia wielu ludzi nawoływało do “rozwiązania w postaci dwóch państw”. Izraelska lewica, amerykański establishment, nawet przywódcy Autonomii Palestyńskiej utrzymywali, że tego chcą. Niektórzy lubili powtarzać, że “wszyscy wiedzą, jakie jest rozwiązanie” i że trzeba tylko dopracować kilka drobnych szczegółów – jak, dokładnie, podzielić Jerozolimę; jak wynagrodzić arabskich “uchodźców” (którzy w większości nie są uchodźcami), którym przez wszystkie te lata obiecywano, że “powrócą”.

Więcej
Blue line

Pochwała parlamentarnego
ateizmu
Andrzej Koraszewski 

Wicepremier Emilewicz przemawia z ambony

Czy żyjemy w czasach nowej kontrreformacji? Kiedy rządowi politycy pielgrzymują do sanktuariów, kiedy trudno rozróżnić, czy oglądamy mszę, czy wiec polityczny, kiedy przedsiębiorstwa zawierza się Matce Boskiej, kiedy w parlamencie słyszymy modlitwy, a projekty ustaw składają organizacje w rodzaju Ordo Iuris, kiedy wymiar sprawiedliwości wspiera tuszowanie przestępstw popełnionych przez książy, a na ulicach pojawiają się komiczne postaci w średniowiecznych strojach z ogromnymi krzyżami, reakcją na ten powrót do średniowiecza może być rewolucyjny ateizm trybunów ludowych.

Więcej

Czarne Życie Się Liczy,
a co z palestyńskim życiem?
Ruthie Blum

<span>Protestujący w Tel Awiwie niosą transparent “Palestyńskie Życie Się Liczy” (Zdjęcie: LEON SVERDLOV)</span>

Na całym Zachodzie protestujący  z Black Lives Matter (BLM) demolują historyczne symbole i pomniki kultury, wszystko, co uważają za rasistowskie. Żadna książka, film, sztuka ani pomnik nie są bezpieczne przed ich cenzurą i pogardą.  

 

Władze Minnesoty usunęły książki Marka Twaina i Harper Lee z programów szkolnych. HBO wycofało Gone with the Wind z listy filmów.

 

Paramount Network anulowała nowy sezon popularnego programu “Cops” przed jego premierą 15 czerwca. Inne studia i zespoły pędzą w ich ślady sprawdzając sitcomy i książki starych klasyków.

Więcej

Bodźce do innowacji
w końcu pokonają COVID-19
Matt Ridley


Wirusa pokona w końcu innowacja: nowa szczepionka, nowy lek przeciwwirusowy – lub nowa aplikacja, która pomoże nam unikania kontaktu z zarażonymi osobami.


Tym więc, czego świat najbardziej teraz potrzebuje, są bodźce do innowacji. Oto pomysł, jak to zrobić.  


Problem polega na tym, że innowacja jest niepewnym i nieprzewidywalnym procesem. Piszę w mojej książce How Innovation Works, że rzadko kiedy można otrzymać innowację na rozkaz wtedy, kiedy jest potrzebna.

Więcej

Grają surmy bojowe
i werble wciąż warczą
Andrzej Koraszewski


Goźba wojny religijnej przeraża. Jeśli dobrze słyszę, totalna wojna religijna czai się tuż za rogiem, może wybuchnąć jutro, albo za tydzień. Na spotkaniu w ONZ Sekretarz Generalny Ligi Arabskiej, Ahmed Aboul Ghejt powiedział, że „TO” spowoduje wojnę religijną w regionie i poza regionem. Co właściwie powiedział Sekretarz Generaly? Powiedział, że Liga Arabska i nie tylko Liga Arabska będzie podżegać muzułmanów do mordowania Żydów i innych niewiernych na całym świecie. Niby już to robią od lat, ale Sekretarz Generalny ostrzegł, że teraz to dopiero zobaczymy. Pan Antonio G., Sekratarz Generalny Wszystkich Narodów Świata wysłuchał uważnie gróźb gangstera i natychmiast wezwał Żydów do oddalenia groźby.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Postępujący nihilizm
i zgnilizna postmodernizmu
Jason D. Hill

Palestyńczycy: Czy rzeczywiście
chodzi o “aneksję”?
Khaled Abu Toameh

Maleńkie stworzenia morskie
budują olbrzymie domy
Jerry A. Coyne

Więc myślisz, że wiesz,
kim są Izraelczycy?
David Collier

Przerażająca prawda
o dziewicach z raju
Andrzej Koraszewski 

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (5)
Anjuli Pandavar

Sowiecka mentalność
Amerykanów 
Izabella Tabarovsky

Normalizacja i prezenty
z warunkami
Liat Collins

Niszczycielska siła
rewolucyjnego romantyzmu
Andrzej Koraszewski 

Międzynarodowy Trybunał
Karny i sprawiedliwość
Michel Calvo

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości – fikcja (VI)
Lucjan Ferus

Zamach na dziedzictwo
Martina Luther Kinga
Ruthie Blum

Rośliny uprawne
z edytowanym genomem
Matt Ridley 

Jordania zaprzecza,
że anektowała Zachodni Brzeg
Elder of Ziyon

Uczniowie czytają Koran
i porzucają islam
Uzay Bulut

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk