Prawda

Sobota, 4 lipca 2020 - 13:24

« Poprzedni Następny »


Dejudaizacja Jerozolimy w 1948 roku


John Roy Carlson 2015-09-07


W mediach zachodnich powracają nieustannie zarzuty o „judaizacji” Jerozolimy. Zachodni publicyści powtarzają jak za panią matką pacierz wszystkie argumenty z propagandy islamistów o „konieczności obrony Jerozolimy przed judaizacją”. Mieszkający obecnie w Ammanie, były tytularny burmistrz Jerozolimy Wschodniej, Haj Zaki Al Ghoul, wydał niedawno dramatyczne oświadczenie o rzekomo pogarszającej się sytuacji arabskich mieszkańców Jerozolimy.

Jakoś nie widać, żeby podobno dyskryminowani  Arabowie izraelscy (czy to obywatele Izraela, czy tylko rezydenci) uciekali od „prześladowań” do Jordanii, Egiptu, czy do Europy. Jest zgoła odwrotnie, coraz więcej arabskich mieszkańców Jerozolimy składa podania o izraelskie obywatelstwo. Dla wielu zachodnich dziennikarzy nie jest to jednak żadne powód do krytycznego spojrzenia na powielane przez nich propagandowe materiały. Nie tylko nie sięgają do analiz palestyńskich dysydentów, całkowicie akceptują ahistoryczną narrację i wydają sie nie interesować historią dejudaizacji Jerozolimy w 1948 roku.      


W latach 1948-1967 wschodnia część Jerozolimy (wraz ze Starym Miastem) była okupowany przez Jordanię, a Żydzi nie mieli tam wstępu. Jerozolimę podzieliły zasieki z drutu kolczastego i pola minowe. Żydowskie synagogi czy jesziwy były wysadzane w powietrze przez wojska jordańskie. Niszczono żydowskie cmentarze. Dzielnica Żydowska Starego Miasta została zrównana z ziemią.


Jak się wydaje, warto w tym miejscu przypomnieć historię zajęcia Jerozolimy przez armie arabskie w 1948 roku. Tę historię opisywał amerykański dziennikarz ormiańskiego pochodzenia, który (udając amerykańskiego nazistę) towarzyszył jako fotograf egipskim ochotnikom z Bractwa Muzułmańskiego. John Roy Carlson (właściwie Avedis Boghos Derounian) opisał walki o Jerozolimę w swojej książce Cairo to Damascus, która po raz pierwszy ukazała się w Stanach Zjednoczonych w 1951 roku.

 

Ostatni exodus

 

Zwycięzcy i sępy krążyły na peryferiach Starego Miasta Żydowskiego, bombardowanego bezlitośnie przez Legion Arabski. Abdullah El Tal obiecał miłosierdzie przy kapitulacji, ale w barbarzyński sposób starał się do niej doprowadzić. Nie było drogi do „pokoju" poza wojną, bo Żydzi odmawiali poddania się. Karabiny Legionu strzelały prosto do celów z odległości nie większej niż niespełna pięćdziesiąt do dwustu metrów. Doszedłem tak blisko, jak tylko śmiałem. W miarę jak obrońcy byli wypychani z kolejnych ostrzeliwanych budynków, przychodzili saperzy i wysadzali całość. Dom za domem Żydzi byli wpychani do środka swojego getta. Trwało to dzień i noc i teraz był już dziesiąty dzień.


Arabów było pod dostatkiem — setki żołnierzy Legionu Arabskiego kłębiło się w brytyjskich mundurach khaki i kefijach. Byli wszyscy młodzi i wyglądali na prawdziwą, walczącą armię. Byli ciężko uzbrojeni i bez przerwy donoszono amunicję w skrzyniach z angielskimi oznaczeniami. Nie brakowało ani ludzi, ani broni.


Dostałem pozwolenie od jednego z oficerów, żeby zobaczyć obronę Bramy Syjońskiej. Jedna część masywnego portalu wisiała w zwariowany sposób na jednym zestawie zawiasów, druga była wysadzona. Przejście o szerokości około sześciu metrów i wysokości około dziewięciu było ciasno upakowane drutem kolczastym, drągami i kamieniami. Tutaj także znalazłem grupę dezerterów brytyjskich, którzy walczyli po stronie arabskiej. Bezpośrednio przed Bramą trzy brytyjskie ciężkie samochody pancerne czekały w zasadzce na Palmach. Jeśli Żydzi będą próbowali kolejnego przedarcia się przez Bramę, czeka ich gorąca niespodzianka.

[...]

Za biurkiem siedział dowódca frontu Bramy Syjońskiej, kapitan Mahmoud Bey Mousa. [...] Przez tłumacza podałem moje nazwisko i zawód i poprosiłem o pozwolenie pozostania aż do kapitulacji.


— Sądzę, że negocjacje zaczną się jutro rano - powiedział Mahmoud Bey.


Siedział dosłownie na przysłowiowej beczce prochu, bo za nim i wokół niego, pod jego łóżkiem, które stało obok, i aż do najdalszego końca piwnicy używanej jako szpital polowy, stały skrzynia na skrzyni z amunicją ze znakami armii Jego Królewskiej Mości. Wcisnąłem moją torbę między skrzynie z amunicją pod jego łóżkiem i poszedłem na najwyższe piętro, żeby zrobić zdjęcia dzielnicy żydowskiej. Okazały się mieć wartość historyczną, bo w mniej niż czterdzieści osiem godzin później z getta pozostały ruiny i gruz.


Kapitulacja

 

Nie było spokoju tej nocy. Z górnych pięter miażdżący ogień sypał się na getto, podczas gdy z dołu szczekały większe działa. Budynek zawalał się za budynkiem z wyciem i klekotem kamieni. Budynek szkoły trząsł się od wściekłej kanonady. Płomienie dziko lizały wszystko w dzielnicy żydowskiej. Coraz większy obszar nieba czerwieniał od poświaty. Wydawało się, że cała dzielnica żydowska stoi w ogniu — jak rozżarzony piec, gigantyczna ofiara dla bogów wojny, okrucieństwa i barbarzyństwa. A gdy bogowie donośnie żądali więcej, przewracało się więcej budynków, zapalało się więcej ogni. Szerzej rozpościerała się poświata głowni i rozżarzonych kamieni, bardziej mdlący smród palących się mebli, ubrań i martwych ciał.


Stojąc na dachu za umocnieniami z worków z piaskiem, patrzyłem na piekło, na palenie żywcem miasta, na spopielanie jego świątyń, miejsc świętych, ksiąg świętych, świętych wspomnień. Patrzyłem na te jatki i miałem mdłości. Odwróciłem się, żeby zejść na dół, kiedy skądś z getta wystrzeliła kolejna czerwona raca — krzyk o pomoc.

[...]

Zbudziłem się o świcie 28 maja — w dniu, który miał okazać się niemal równie historyczny dla losu Żydów jak 15 maja. [...] Żydzi, za pośrednictwem Czerwonego Krzyża, prosili o przychylne warunki kapitulacji. Kurierzy biegali tam i z powrotem. Abdullah El Tel wyznaczył ostateczny termin na 13:30. Do tego czasu kapitulacja miała zostać zaakceptowana albo znowu rozpocznie się dewastacja.


Szerzyły się plotki, że emisariusze Żydów już idą. Inne plotki mówiły, że wszyscy Żydzi są już martwi.

[...]

Nad głowami tłumu zobaczyłem białą flagę przyczepioną do kija. To byli żydowscy emisariusze!


Flagę trzymała patriarchalna postać rabina w czarnym ubraniu, z powiewająca brodą, podpierającego się laską. Rabin Ben Zion Hazzan Irek, 72 lata, był wysoki jak na Żyda ze Starego Miasta, głowę trzymał wysoko, nie kuląc się ze strachu. Towarzyszył mu niski, przestraszony mężczyzna, osiemdziesięciosześcioletni Żyd, Israel Zief Mintzberg. [...] Zaprowadzono ich do tylnego wejścia. Siedzieli na ławce i czekali na kapitana Mahmouda Bey Moussę. [...] Przedstawiciele Ihwan El Muslimin (Bractwa Muzułmańskiego) — z Egiptu, Syrii i Palestyny — krążyli rozwścieczeni, warcząc na takie traktowanie emisariuszy.


— Żydzi zasłużyli tylko na to… — jeden z nich przeciągnął ręką po gardle.


Rozmowa była krótka. Kiedy kapitan Mahmoud przybył, powiedział im, krótko, ale uprzejmie, że kapitulacja ma być bezwarunkowa. Mogli ją przyjąć albo odrzucić.

[...]

Beznamiętnym tonem major Tel zaczął czytać warunki porozumienia: 1. Oddanie całej broni i przejęcie jej przez Legion Arabski; 2. Wszyscy zdrowi mężczyźni będą wzięci do niewoli jako jeńcy wojenni; 3. Starcy, kobiety, dzieci i poważnie ranni dostaną pozwolenie na wejście do Nowego Miasta przy nadzorze Czerwonego Krzyża; 4. Legion Arabski gwarantuje bezpieczeństwo wszystkich Żydów, którzy się poddadzą; 5. Legion Arabski będzie okupował dzielnicę żydowską.


— A co z kobietami, które walczyły jako żołnierze? - zapytałem majora.


— Będą traktowane jak cywile i pójdą z innymi.


— To niesprawiedliwe dla nas. Ich kobiety strzelają równie dobrze jak mężczyźni — był to głos brytyjskiego dezertera z karabinem przewieszonym przez ramię.


Wyjście

 

Była dokładnie 15:25. Uzgodniono, że nie będzie żadnej zwłoki w usunięciu Żydów, bo gdy raz rozejdzie się wiadomość, tysiące Arabów rzuci się na dzielnicę w orgii masakry i gwałtów, które będzie można powstrzymać tylko ogniem Legionu Arabskiego. Z dr Azcaraet (przedstawiciel Czerwonego Krzyża) i Weingartenem (burmistrz dzielnicy żydowskiej) na czele tłum żołnierzy, dziennikarzy i fotografów przeszedł drogą Bramy Syjońskiej do samego serca dzielnicy żydowskiej. Cóż za staranną pracę dewastacji wykonały broń i amunicja Jego Królewskiej Mości w tej części Świętego Miasta! Była to ziemia niczyja gruzów i kamienia — Saint-Lo, Berlin, Hiroszima w miniaturze — ze zwęglonymi resztkami ubrań i przedmiotów codziennego użytku rozrzuconymi wśród gruzów.


Żołnierze Legionu otwierali drzwi lub włamywali się do zamkniętych domów. Szedłem z nimi. Większość domów była pusta. W jednej kamiennej ruderze znaleźliśmy kobietę. Albo była obłożnie chora, nie chciała, albo bała się wyjść. Miała na sobie zieloną podomkę i długie włosy w nieładzie spadające na ramiona. Siedziała na łóżku, zawodząc wstrząsającym duszę lamentem, do jakiego zdolni są tylko ludzie Orientu.


Żołnierz Legionu kazał jej wyjść: "Imszi! Imszi!" Płakała jeszcze bardziej i trzymała się łóżka. Najwyraźniej chciała umrzeć w tym ciemnym grobie. Żołnierz zamierzył się kolbą, ale zobaczył mnie, zmienił zdanie i znowu zawołał: "Imszi! Imszi!" Kobieta wreszcie wstała z łóżka. Zobaczyłem, że ma spuchnięte nogi. [...]


Szedłem za żołnierzami. Nie miałem pojęcia, dokąd idziemy. [...] Jakiś Arab dał mi święty zwój w znakomitym stanie. Bałem się go wziąć, żeby w podnieceniu nie wzięto mnie za Żyda. [...] Ofiarodawca rzucił zwój i ktoś po nim przeszedł. Widziałem kolumnę młodych Żydów maszerujących pod ciężką strażą Legionów. Wąskie, kręte uliczki - datujące się z dni Chrystusa, a może nawet Dawida, o tysiąc lat wcześniej — były chaosem pchających się mężczyzn, gruzu i uchodźców.


Nagle wyszliśmy na dużą, otwartą przestrzeń, której podobieństwo odmalowano na słynnych obrazach przedstawiających piekło Dantego. Ciężki, niebieskawy dym wisiał nad masą skulonych ludzi; nie widziałem ani boków placu, ani jak daleko rozciągała się masa ludzka. Po prawej stronie był szpital; dym wydostawał się oknami w powolnych, leniwych spiralach, jak gdyby nie chciał wychodzić, nie chciał pożreć tego prastarego budynku. Wszystko tutaj było zakorzenione w przeszłości. Ten, kto tego nie widział, nie może zrozumieć nadzwyczajnego przywiązania ludzi do ducha i ziemi Jerozolimy.


Szedłem od grupy do grupy, fotografując exodus. Tutaj był niewidomy, stary Żyd, który wydawał się równie prastary jak Biblia, prowadziła go żona, niemal tak stara jak on, dołączyli do kolejki uchodźców, którzy właśnie mieli opuścić piekło. Tam była żydowska kobieta z gromadką dzieci, skulonych wokół niej. [...]


Gdzie była Hagana? Chciałem na własne oczy zobaczyć tych, którzy przez miesiące odpierali ataki tysięcy Arabów, żyjąc na głodowych racjach i walcząc przy brakach amunicji, stawiając wyzwanie potędze Legionu Arabskiego, aż ich ciała i dusze nie mogły już wytrwać dłużej.

[...]

Krzyki żołnierzy mieszały się z zawodzeniem kobiet, udręczonymi słowami mężczyzn i odwiecznym pochlipywaniem dzieci. Płacz dzieci i męczarnie starców najbardziej szarpały za serce, bo ci są najbardziej niewinni. Jakie grzechy popełniło to dziecko i ten stary Żyd, by zasłużyć na to wyszarpanie z domu, w którym się urodził, tak jak jego ojciec i dziad przed nim?

[...]

Teraz widzę więźniów wychodzących na plac z Drogi Bramy Syjońskiej. Wyglądają młodo. To Hagana!


Było ich około 250, młodzież zmieszana z mężczyznami do pięćdziesiątego roku życia. [...] Chodziłem między nimi, obserwowałem ich twarze, patrzyłem im w oczy. Wszyscy byli niscy, większość wątła, wychudzona i zmęczona, najbardziej niebohatersko wyglądająca grupa pierwszorzędnych bojowników, jaką kiedykolwiek widziałem. (Później dowiedziałem się, że tylko 40 z nich było żołnierzami z Hagany, pozostali to byli sklepikarze i studenci zamienieni na bojowników w chwili potrzeby.)


Tej nocy dzielnica żydowska została podpalona i płonęła od jednego końca do drugiego, olbrzymi pożar konsumujący wszystko, co pozostało po poprzednich pożarach. Fotografowałem to całopalenie z dachu szkoły. Niepochowane ciała pod gruzami i ciała pochowane od czasu zakończenia Mandatu były spopielane raz jeszcze. Domy, szpitale, synagogi i sklepy zostały spalone do fundamentów. Miasto, w który Żydzi mieszkali niemal bez przerwy przez trzy i pół tysiąca lat, zostało zniszczone jak nigdy przedtem — była to gruntowniejsza robota niż kiedy zrównał je z ziemią Tytus, bo starożytny generał rzymski nie miał dynamitu ani karabinów i pocisków ze znakami armii Jego Królewskiej Mości.


Exodus się skończył, cmentarzysko zostało zapieczętowane. Żydzi nie mieli teraz powodu, żeby wracać do miejsca świętego swoich przodków. Było tak jak życzył sobie tego Allah — i brytyjskie Foreign Office.


Tekst pierwotnie był opublikowany w dawnym „Racjonaliście”. 

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska

 

* Książkę Carlsona można nabyć w języku angielskim za pośrednictwem księgarni Amazon.



John Roy Carlson

Avedis Boghos Derounian vel John Roy Carlson urodził się w 1909 roku w greckim mieście Alexandroupoli (zmarł w 1991 w Nowym Jorku). Amerykański dziennikarz ormiańskiego pochodzenia. Jego wydana w 1943 roku książka "Under cover" była bestsellerem. Ujawniał w niej działalność nazistowskich organizacji w Stanach Zjednoczonych. W 1948 roku pojechał do Egiptu, gdzie podał się za amerykańskiego nazistę i zdobył dostęp do kierownictwa Bractwa Muzułmańskiego. Jako fotograf towarzyszył ochotnikom Bractwa podczas wojny z Izraelem.


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
2. Było sobie Imperium kuba 2019-07-03
1. Co na to Anglia? MKraus 2015-09-07








Spacer
Ja: Idziesz z nami nad Wisłę?  
Hili: Zastanawiam się.

Więcej

Zatruty koktajl skarg
i zażaleń
Amir Taheri

Od samego początku niewolnictwo było stałą częścią ludzkiego istnienia, a w niektórych krajach jest nadal. Ani też czarni Afrykanie nie byli jedynymi ludźmi, których zamieniano w niewolników… Niewolnictwo było powszechną chorobą, która dotykała każdą społeczność na ziemi; jest to wstydliwa karta całej ludzkiej rodziny. Na rycinie: \

Kiedy oburzenie wywołane śmiercią George’a Floyda w sfuszerowanej operacji aresztowania podejrzanego zaczyna się uspokajać, może pora rozważyć, co osiągnął gniew rozpętany tą sprawą w dziesiątkach miast na całym świecie. 
Obawiam się niestety, że nie tylko wiele z tego gniewu poszło na marne, ale że ta forma gniewu mogła przyczynić się do pogłębienia społecznych resentymentów. Są po temu co najmniej dwie przyczyny.

Więcej

Chińskie urojenie
Nasrallaha i innych
Alberto M. Fernandez


Siedemnastego czerwca członek libańskiej grupy terrorystycznej Hezbollah, która narzuca na Liban irańską satrapię, udzielił długiego wywiadu telewizji LBC w Bejrucie. Pozornie Naim Kassem i jego szef, Hassan Nasrallah, są tylko przywódcami politycznej partii i organizacji “oporu”, ale kontrola Hezbollahu nad Libanem oznacza, że wszyscy dopatrują się kontekstu i znaczenia w  pojawiających się dyskursach i wywiadach. Wrogowie szukają aluzji, a słudzy Iranu w Libanie szukają wskazówek.

Więcej
Blue line

Kiedy trzeba powiedzieć:
przepraszam, myliłem się
Andrzej Koraszewski 


Najnowszy artykuł Michaela Shellenbergera ukazał się na łamach „Forbes” i natychmiast został zdjęty. Czytałem go na jego stronie internetowej i rozumiem przerażenie redaktorów „Forbesa”. Jeden z najbardziej rozpoznawanych w dzisiejszym świecie ekologów przeprasza za rozpętanie histerii wokół zmian klimatycznych. Urodzony w 1971 roku Shellenberger jest współzałożycielem Breakthrough Institute oraz Environmental Progress. „Time” w 2008 roku nazwał go „bohaterem walki o środowisko”, jest autorem kilku książek i jest uznawany za autorytet w sprawach środowiska.

Więcej

Żydzi: Azjaci, Słowianie,
a teraz straszni biali 
Daled Amos

Przywilej białych Żydów. 

Jeśli chodzi o szerzenie nienawiści do Żydów, Tamika Mallory -- uczennica Ala Sharptona – dobrze nauczyła się lekcji. W 2018 roku cytowano jej słowa w artykule „New York Times” o tym, jak wiele dowiedziała się o białych Żydach. Od czasu tej rozmowy wszyscy wiemy jak to biali Żydzi podtrzymują białą supremację.

Więcej
Blue line

Postmodernizm: filozofia za
naszymi wojnami kulturowymi
Jason D. Hill


W moim poprzednim artykule postawiłem tezę, że wojny kulturowe, jakie dzieją się na ulicach i na uniwersytetach w całych Stanach Zjednoczonych i w krajach Europy, są objawami większej moralnej pandemii, której filozoficzne korzenie zarówno spłodziły, jak legitymizują szaleństwo anarchicznych impulsów. Wskazałem na to, że relatywizm moralny wspiera ideę, że nie ma obiektywnych kryteriów, by rozsądzić między konkurencyjnymi twierdzeniami o prawdzie. Rządzącą zasadą jest subiektywizm. To, co człowiek czuje, że jest prawdą, stanowi prawdę. Logika i rozum, według bardziej radykalnej szkoły subiektywizmu, jest wytworem rasistowskich i imperialistycznych białych konstruktów. 

Więcej

Nieislamskie prawo
o ochronie rodziny
Khaled Abu Toameh

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamsu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny. Ich zdaniem kryminalizacja bicia i mordowania kobiet jest bezspornym naruszeniem islamskiego nauczania i islamskich wartości. (Zdjęcie: Tessa Fox/Al Jazeera)

Palestyńskie kobiety i organizacje praw człowieka są obiektem ataków Hamasu i innych islamskich grup oraz osobistości za ich poparcie propozycji nowej ustawy o ochronie rodziny, która została przedstawiona przez rząd Autonomii Palestyńskiej.  


Ministerstwo do Spraw Kobiet AP informuje, że proponowane prawo ma uzupełnić kodeks karny przez wprowadzenie minimalnego wieku pozwalającego na zawarcie małżeństwa, uporządkować obecne zasady ochrony ofiar domowej przemocy, wprowadzić ostrzejsze kary dla sprawców i szkolenie sił policyjnych w udzielaniu pomocy ofiarom.      

Więcej

Przekonajcie mnie dlaczego
mam głosować na Trzaskowskiego
Andrzej Koraszewski 

Zamach na prezydenta Narutowicza.

Trudno powiedzieć, czy ten apel był dramatyczny, czy szyderczy. Przeglądając późnym wieczorem Internet zobaczyłem gdzieś wpis człowieka, którego nie znam. Zaintrygował mnie tytuł: „Przekonajcie mnie, dlaczego mam w drugiej turze głosować na Trzaskowskiego, macie dwa tygodnie czasu”. Dalej autor informował, że widzi wkoło pogardę i bezmiar niechęci, że nie jest zwolennikiem Dudy, ale zupełnie nie rozumie dlaczego miałby głosować na Trzaskowskiego. Pisał, że chce się dowiedzieć czy potrafimy go przekonać. Do Rafała Trzaskowskiego i do jego obozu pełnego pogardy dla innych.

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (6)
Anjuli Pandavar

Elinor Joseph, chrześcijanka z arabskiej wioski Jish, żołnierka IDF – Zdjęcie: Israel and Staff.com

Na domiar wszystkich złożoności muzułmańskiej tożsamości muzułmański Arab izraelski musi borykać się z wieloma splątanymi problemami. 

Więcej

Współczesne niewolnictwo
i “przebudzona” hipokryzja
Judith Bergman

Podczas gdy Black Lives Matter (BLM) i jego sykofanci bez końca debatują o zmianach nazw ulic i usuwaniu pomników, ignorują osłupiające 40 milionów ofiar rzeczywistego niewolnictwa w dzisiejszym świecie, włącznie z około 9,2 milionami mężczyzn, kobiet i dzieci obecnie żyjących jako niewolnicy w Afryce. Na zdjęciu: Wandale próbują obalić pomnik prezydenta USA, Andrew Jackson na Lafayette Square, 22 czerwca 2020, w pobliżu Białego Domu w Waszyngtonie.

Wiadomości pełne są informacji o zwolennikach Black Lives Matter (BLM), którzy dewastują i demolują pomniki handlarzy niewolnikami, właścicieli niewolników i każdego, kogo uważają za historycznie związanego z niewolnictwem. W Bristolu w Anglii obalono pomnik handlarza niewolnikami, Edwarda Colstona i wrzucono go do morza. W Belgii wymalowano graffiti na pomnikach króla Leopolda .


Z powodu tych akcji część władz lokalnych zaczęła rozważać, czy wszystkie pomniki, postrzegane jako obraźliwe dla obecnej wrażliwości, powinny zostać usunięte. Burmistrz Londynu, Sadiq Khan ogłosił o decyzji ustanowienia komisji, która zbada pomniki i nazwy ulic w stolicy Wielkiej Brytanii.

Więcej

Izrael musi nauczyć się
rozumieć język “palestyński”
Itamar Marcus

Palestyński chłopiec rzuca kamieniami w izraelskich żołnierzy podczas starć na Zachodnim Brzegu(zdjęcie: REUTERS)

Słyszymy doniesienia izraelskich przedstawicieli i mediów, że Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że jest przeciwna zbrojnemu terrorowi w reakcji na spodziewane rozciągnięcie izraelskiego prawa na części Judei i Samarii. Jednak Palestinian Media Watch pokazuje, że komunikaty AP do własnej ludności zupełnie otwarcie prowadzą kampanię terroru. Które z tych dwóch sprzecznych przesłań reprezentuje obecną strategię AP?
Jednak istnieje tylko jedno przesłanie AP, a problem polega na tym, że izraelscy przywódcy, media i społeczność międzynarodowa nie opanowali palestyńskiego języka – nie rozumieją “palestyńskiego”.

Więcej
Blue line

Erdoğan życzy:
„Wielu szczęśliwych zdobyczy"
Burak Bekdil

Miejsce na tegoroczne tureckie obchody rocznicy zdobycia Konstantynopola w 1453 roku nie zostało dobrane przypadkowo: była nim olśniewająca budowla katedry Hagia Sophia (na zdjęciu), zbudowana w szóstym wieku w Bizantyjskim Imperium jako punkt centralny jego stolicy. Prezydent Recep Tayyip Erdoğan osobiście upamiętnił to zdobycie islamską modlitwą w Hagia Sophia, która jest uznana przez UNESCO za miejsce dziedzictwa światowego. (Zdjęcie z Wikipedii)

Każdego roku w Turcji dzień 29 maja budzi się “fetysz podboju”. Turcy są dumni z tego, że ich osmańscy przodkowie w 1453 roku “zdobyli” (nie “najechali”) ówczesny Konstantynopol, dzisiejszy Stambuł. Jest wystarczająco dziwaczne, że dumny naród upamiętnia rok po roku podbój “siłą miecza” największego miasta innego narodu. Tegoroczna 567. rocznica nie była wyjątkiem: podczas obchodów eufemistycznie mówiono o upadku Konstantynopola jako o islamskiej “zdobyczy” – nie “inwazji”.
W tureckim żargonie różnica jest wyraźna: “zdobycz” jest wtedy, kiedy my to robimy, “inwazja”, kiedy robią to inni. Podczas tegorocznych obchodów prezydent Recep Tayyip Erdoğan podniósł stawkę, 
mówiąc o zdobywaniu w czasie przyszłym, a nie tylko retrospektywnie. 

Więcej

Teraz jest czas na przełamanie
izraelsko-palestyńskiego impasu
Vic Rosenthal


Przez dziesięciolecia wielu ludzi nawoływało do “rozwiązania w postaci dwóch państw”. Izraelska lewica, amerykański establishment, nawet przywódcy Autonomii Palestyńskiej utrzymywali, że tego chcą. Niektórzy lubili powtarzać, że “wszyscy wiedzą, jakie jest rozwiązanie” i że trzeba tylko dopracować kilka drobnych szczegółów – jak, dokładnie, podzielić Jerozolimę; jak wynagrodzić arabskich “uchodźców” (którzy w większości nie są uchodźcami), którym przez wszystkie te lata obiecywano, że “powrócą”.

Więcej
Blue line

Pochwała parlamentarnego
ateizmu
Andrzej Koraszewski 

Wicepremier Emilewicz przemawia z ambony

Czy żyjemy w czasach nowej kontrreformacji? Kiedy rządowi politycy pielgrzymują do sanktuariów, kiedy trudno rozróżnić, czy oglądamy mszę, czy wiec polityczny, kiedy przedsiębiorstwa zawierza się Matce Boskiej, kiedy w parlamencie słyszymy modlitwy, a projekty ustaw składają organizacje w rodzaju Ordo Iuris, kiedy wymiar sprawiedliwości wspiera tuszowanie przestępstw popełnionych przez książy, a na ulicach pojawiają się komiczne postaci w średniowiecznych strojach z ogromnymi krzyżami, reakcją na ten powrót do średniowiecza może być rewolucyjny ateizm trybunów ludowych.

Więcej

Czarne Życie Się Liczy,
a co z palestyńskim życiem?
Ruthie Blum

<span>Protestujący w Tel Awiwie niosą transparent “Palestyńskie Życie Się Liczy” (Zdjęcie: LEON SVERDLOV)</span>

Na całym Zachodzie protestujący  z Black Lives Matter (BLM) demolują historyczne symbole i pomniki kultury, wszystko, co uważają za rasistowskie. Żadna książka, film, sztuka ani pomnik nie są bezpieczne przed ich cenzurą i pogardą.  

 

Władze Minnesoty usunęły książki Marka Twaina i Harper Lee z programów szkolnych. HBO wycofało Gone with the Wind z listy filmów.

 

Paramount Network anulowała nowy sezon popularnego programu “Cops” przed jego premierą 15 czerwca. Inne studia i zespoły pędzą w ich ślady sprawdzając sitcomy i książki starych klasyków.

Więcej

Bodźce do innowacji
w końcu pokonają COVID-19
Matt Ridley


Wirusa pokona w końcu innowacja: nowa szczepionka, nowy lek przeciwwirusowy – lub nowa aplikacja, która pomoże nam unikania kontaktu z zarażonymi osobami.


Tym więc, czego świat najbardziej teraz potrzebuje, są bodźce do innowacji. Oto pomysł, jak to zrobić.  


Problem polega na tym, że innowacja jest niepewnym i nieprzewidywalnym procesem. Piszę w mojej książce How Innovation Works, że rzadko kiedy można otrzymać innowację na rozkaz wtedy, kiedy jest potrzebna.

Więcej

Grają surmy bojowe
i werble wciąż warczą
Andrzej Koraszewski


Goźba wojny religijnej przeraża. Jeśli dobrze słyszę, totalna wojna religijna czai się tuż za rogiem, może wybuchnąć jutro, albo za tydzień. Na spotkaniu w ONZ Sekretarz Generalny Ligi Arabskiej, Ahmed Aboul Ghejt powiedział, że „TO” spowoduje wojnę religijną w regionie i poza regionem. Co właściwie powiedział Sekretarz Generaly? Powiedział, że Liga Arabska i nie tylko Liga Arabska będzie podżegać muzułmanów do mordowania Żydów i innych niewiernych na całym świecie. Niby już to robią od lat, ale Sekretarz Generalny ostrzegł, że teraz to dopiero zobaczymy. Pan Antonio G., Sekratarz Generalny Wszystkich Narodów Świata wysłuchał uważnie gróźb gangstera i natychmiast wezwał Żydów do oddalenia groźby.

Więcej

Postępujący nihilizm
i zgnilizna postmodernizmu
Jason D. Hill


Wiele już napisano o koszmarnym i tragicznym zabójstwie George’a Floyda i wiele napisano  o istnieniu lub nieistnieniu systemowego rasizmu w naszym kraju i wśród policji w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Twierdzę, że rozsądni ludzie mogą mieć rozsądne różnice zdań w tej kwestii; mogą oferować rozsądne argumenty oparte na faktach i równie przekonujące repliki. Z wykształcenia jestem filozofem, a z natury mam chłodny, niesentymentalny umysł. Dlatego przyjmuję, że brak zgody w sprawach, które dalece nie są niepodważalną prawdą, może istnieć bez tego, by życie obywatelskie i społeczne zaufanie oraz spójność staczały się w kompletny chaos.

Więcej

Palestyńczycy: Czy rzeczywiście
chodzi o “aneksję”?
Khaled Abu Toameh

Islamscy funkcjonariusze w Strefie Gazy wzywają teraz Palestyńczyków do dokonywania ataków terrorystycznych na Izrael, nie z powodu planu “aneksji”, ale w celu wygnania Żydów z „palestyńskich, arabskich, islamskich ziem”. Na zdjęciu: Zbrojni członkowie Hamasu w Strefie Gazy.

Dla palestyńskich duchownych islamskich zamiar Izraela rozciągnięcia swojej suwerenności na części Zachodniego Brzegu, szczególnie na żydowskie osiedla i Dolinę Jordanu, znaczy bardzo niewiele: ich zdaniem Żydzi „nie mają żadnego prawa do palestyńskiej, arabskiej i islamskiej ziemi”.


Stanowisko islamskich duchownych zaprzecza twierdzeniu  Autonomii Palestyńskiej, że plan aneksji “zniszczy rozwiązanie w postaci dwóch państw i wszelką szansę procesu pokojowego z Izraelem”.

Więcej

Maleńkie stworzenia morskie
budują olbrzymie domy
Jerry A. Coyne

Zdjęcie nagiej osłonicy z Ocean.

Ze wszystkich postów, jakie napisałem o zdumiewających rzeczach, jakie robią zwierzęta, dając tym świadectwo o mocy doboru naturalnego, to jest być może najbardziej zdumiewające. Dotyczy bardzo małego zwierzęcia, Bathochordaeus stygius, „ogonicy olbrzymiej”, która jest wolno pływającą morską osłonicą, strunowcem z tego samego typu jak ludzie. Ma około 4 cm długości, z „tułowiem”, gdzie mieszczą się narządy, i ogonem.

Więcej

Więc myślisz, że wiesz,
kim są Izraelczycy?
David Collier


Izraelczycy to naród uchodźców, uchodźców ze wszystkich zakątków świata, uciekających nieodmiennie przed tym samym – przed przesądami, nienawiścią, prześladowaniami, przed śmiercią z rąk motłochu i przed państwowym terrorem. Izraelczycy to również Arabowie, chrześcijanie i muzułmanie, ci którzy mieszkali tam przed powstaniem Izraela i tacy, którzy szukali w Izraelu schronienia przed prześladowaniami w swoich krajach.    

Jest tak wiele ignorancji na temat Izraela i Izraelczyków. Nienawidzący Izraela opowiadają tak wiele kłamstw, a przecież czasami prawda jest tak prosta i gapi się każdemu w oczy.  

Kim są Izraelczycy? Lubię indywidualne podejście, pomyślałem więc, że zabiorę was na wycieczkę, byście kilkoro z nich spotkali.

Więcej
Blue line

Przerażająca prawda
o dziewicach z raju
Andrzej Koraszewski 


Wiadomość z obozu koncentracyjnego w Gazie z dnia 8 maja 2020. przekazana przez uczonego w islamie Ahmada Khadoura, w kazaniu wygłoszonym pod gołym niebem przed ruiną jego posiadłości. Jak poinformował duchowy przywódca, z powodu blokady i syjonistycznej okupacji liczba dziewic w raju została zredukowana z 72 do zaledwie dwóch. Uczony nie powiedział tego wprost. Informacja została przekazana w kazaniu chwalącym piękno raju i doskonałość przydzielonych pośmiertnie dziewic. Raz jeszcze usłyszeliśmy zapewnienie o wyższości dziewic pośmiertnych nad śmiertelnymi. Obietnica wiecznego życia seksualnego w raju jest niezmienna i równie kusząca jak wcześniej, chociaż zdecydowanie skromniejsza. Ahmad Khadura mówił:

Więcej

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (5)
Anjuli Pandavar


Można zastanawiać się, czy żydowskie zaprzeczanie nienawiści i istnieniu planów eksterminacji, jakie islam ma dla Żydów, jest analogiczne do zaprzeczania żydowskiemu statusowi dhimmi pod władzą islamu? Wydaje się, że u sedna całego żydowskiego doświadczenia ukrywa się negacja. Sprzeciwianie się jednej negacji (Holocaust), by ukryć inną negację (dhimmitude pod władzą islamu). Jest gorzką ironią, że ta negacja znajduje się także u sedna stosunku muzułmanina do islamu.  Islam odmawia muzułmaninowi jego człowieczeństwa i muzułmanin musi codziennie zaprzeczać temu, że aby być człowiekiem, musi zanegować islam.

Tak islam trzyma w garści swoich wyznawców. Islam niszczy każdego, kto ma kontakt z islamem. 

Więcej

Sowiecka mentalność
Amerykanów 
Izabella Tabarovsky


Rosjanie lubią cytować Sergeia Dowlatowa, radzieckiego pisarza, dysydenta, który w 1979 roku wyemigrował do Stanów Zjednoczonych: “Nadal przeklinamy towarzysza Stalina, i oczywiście mamy po temu powody. A jednak chciałbym zapytać – kto napisał cztery miliony donosów?”  Dodał również, że nie zrobiła tego radzicka bezpieka. Zrobili to zwykli ludzie.

Więcej

Normalizacja i prezenty
z warunkami
Liat Collins

Urzędniczka Hamasu w Gazie pokazuje dolarowe banknoty po otrzymaniu pensji wypłaconej przez Katar w grudniu 2018 roku(zdęcie: IBRAHEEM ABU MUSTAFA/REUTERS)

Wydarzenia tego tygodnia przywodzą na myśl ulubioną historyjkę izraelskiego satyryka, Efraima Kiszona. Jest to opowieść o pięknej bombonierce z czekoladkami, która przechodziła od jednej osoby do drugiej, aż po przewędrowaniu kraju wróciła do pierwszego posiadacza. Kiedy ją wreszcie otwarto, zawartość była cała spleśniała.
Okoliczności, w jakich przypomniałam sobie tę historyjkę, nie były tak śmieszne, jak opowiadanie Kiszona o ludzkich wadach i dziwactwach. W zeszłym tygodniu było kilka doniesień, że samolot transportowy z logo Etihad Airways wylądował na lotnisku Ben-Guriona, by dostarczyć pomoc i zaopatrzenie medyczne dla Autonomii Palestyńskiej. Był to już drugi taki transport dla Palestyńczyków, który przywiozły linie lotnicze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale AP nie przyjęła przesyłki. Podobno szef AP, Mahmoud Abbas, był zirytowany, że dar wysłano przez lotnisko w Tel Awiwie, co uznał za robotę Mohammeda Dahlana, osiadłego w Abu Dhabi rywala, by zrobić mu na złość. Ponadto, wskazywało to na rodzaj normalizacji między Abu Dhabi a Izraelem. Państwa Zatoki potrafią marnować swoje pieniądze na gesty.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Niszczycielska siła
rewolucyjnego romantyzmu
Andrzej Koraszewski 

Międzynarodowy Trybunał
Karny i sprawiedliwość
Michel Calvo

Najskuteczniejsze narzędzie
ludzkości – fikcja (VI)
Lucjan Ferus

Zamach na dziedzictwo
Martina Luther Kinga
Ruthie Blum

Rośliny uprawne
z edytowanym genomem
Matt Ridley 

Jordania zaprzecza,
że anektowała Zachodni Brzeg
Elder of Ziyon

Uczniowie czytają Koran
i porzucają islam
Uzay Bulut

Mocarstwa igrają
z ogniem w Libii
Amir Taheri

Klucz do COVID jest
w rosyjskiej pandemii?
Matt Ridley

New York Review of Books”
papuguje kłamstwa
Elder of Ziyon

Wiara, nauka
i umiłowanie bzdury
Andrzej Koraszewski

Uprowadzenie Holocaustu
dla Dżihadu (4)
Anjuli Pandavar

Skąd więc wziął się
ten wirus?
Matt Ridley

Gaza, jakiej nie chcą,
byście zobaczyli
Bassam Tawil

Jak działają grzyby
„mrówek zombie”
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

Wzmacnianie układu odpornościowego



Wykluczenie Tajwanu z WHO



Drzazgę źle się czyta



Sześć lat



Pochodzenie



Papież Franciszek



Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk