Prawda

Sobota, 7 grudnia 2019 - 16:17

« Poprzedni Następny »


Co byłoby, gdyby Wilkins i Franklin umieli ze sobą współpracować?


Matthew Cobb 2016-09-03

Rosalind Franklin
Rosalind Franklin

Miałem dzisiaj wywiad dla francuskiej stacji radiowej, France-Culture (potocznie znanej jako France-Cul), do programu o Rosalind Franklin z King’s College w Londynie, badaczce, której danych użyli Watson i Crick jako podstawy swojego modelu struktury DNA jako podwójnej helisy.

Wiele z dyskusji, w sposób nieunikniony, krążyło wokół punktów poruszonych przez Jima Watsona na niedawnym spotkaniu z okazji stuletniej rocznicy urodzin Francisa Cricka w Cold Spring Harbor – że gdyby nie zbieg przypadków, mówilibyśmy dzisiaj o strukturze DNA  „Franklin-Wilkinsa” zamiast „Watsona-Cricka”. Podczas wywiadu zacząłem nagle przedstawiać alternatywną wersję historii, w które mielibyśmy strukturę DNA Franklin-Wilkinsa, a czego konsekwencje byłyby interesujące.

Myślałem o wersji historii „co by było, gdyby” na artykuł o innej części historii DNA, który piszę – jeśli zostanie przyjęty, dam znać; a jeśli zostanie odrzucony, opublikuję go tutaj. [JAC: Hej, kim jesteśmy? Koszem na odrzucone kawałki?:)]


Jak pisze historyk brytyjski Richard Evans w znakomitej książce Altered Pasts, która traktuje  o “historii kontrafaktycznej”. Jest wiele problemów z takim podejściem do historii i większość przykładów to mizerne pobożne życzenia, wiele zaś ma wyraźny cel polityczny; niewiele z nich rzuca jakiekolwiek światło na historię lub na to, jak się zdarzyła. Niemniej – tutaj jest moje ‘jeu d’espri’: Co by się stało, gdyby Wilkins i Franklin umieli się dogadać?


Co się zdarzyło


Głównym powodem, dla którego Watson i Crick byli w stanie przedstawić budowę podwójnej helisy dla DNA na początku 1953 r. jest to, że ich konkurenci w King’s - Rosalind Franklin i Maurice Wilkins – nie umieli pracować razem. Franklin i Wilkins byli uderzająco różnymi osobowościami, ale przede wszystkim zostali wprowadzeni w błąd w sprawie tego, jak ich praca ma być koordynowana, z powodu zachowania szefa laboratorium w King’s, Johna Randalla.


Maurice Wilkins
Maurice Wilkins

Wilkins był zastępcą Randalla i od pewnego czasu pracował nad strukturą DNA przy pomocy krystalografii rentgenowskiej. Randall postanowił zatrudnić nową badaczkę z większa ekspertyzą w tej technice, Rosalind Franklin. Wilkins zrozumiał, że Franklin miała z nim pracować lub wręcz być jego asystentką; list Randalla mianujący Franklin mówił wyraźnie, że tylko ona miała pracować nad strukturą DNA.


Kiedy przybyła Franklin, Wilkins był na urlopie; po powrocie zastał wysoko wykwalifikowaną, pewną siebie młodą kobietę nie tylko kierującą “jego” projektem, ale nadzorującą jego doktoranta, Raya Goslinga. Zwykła rozmowa między Franklin, Wilkinsem i Randall mogłaby wyjaśnić sytuację, ale nigdy nie się odbyła (Wilkins przez dziesięciolecia nie zobaczył listu mianującego Franklin i był zaszokowany, kiedy go zobaczył – biedaczyna, nie miał zielonego pojęcia).



John Randall

Nie jest jasne, czy Randall chciał dać Wilkinsowi kopa, czy doprowadzić do współzawodnictwa między tą dwójką. W każdym razie wynik był katastrofalny –poza podstawowym nieporozumieniem w sprawie tego, kto co robi i kto kieruje projektem, widzieliśmy tam wielkie starcie osobowości. Zamknięty w sobie Wilkins zamknął się jeszcze bardziej, a otwarta i kłótliwa Franklin była sfrustrowana.


Nie byli w stanie współpracować i w efekcie praca w King’s nie postępowała jak trzeba. Wilkins i Franklin byli odseparowani, każde pracowało nad inną postacią cząsteczki DNA – Franklin pracowała z suchszą formą A, która dawała wprowadzające w błąd ostre zdjęcia rentgenowskie, podczas gdy Wilkins pracował z biologicznie ważniejszą formą B, która dawała bardziej zamazane zdjęcia. W ten sposób spędzili znaczną część 1952 r., nie rozmawiając ze sobą, nie współpracując i nie wymieniając się pomysłami.


Franklin była rozczarowana i miała dość atmosfery w King’s, zdecydowała się więc na przeniesienie do pobliskiego Birkbeck College, by zająć się badaniem budowy wirusów zamiast budowy DNA.


Tymczasem pod koniec roku w laboratorium w Cambridge, gdzie pracowali Watson i Crick, rozeszła się wiadomość, że amerykański chemik, Linus Pauling, zabiera się do badania DNA. Szef laboratorium w Cambridge, Bragg, zabronił uprzednio Watsonowi i Crickowi zajmowania się ich nieoficjalną dziedziną zainteresowań budową DNA, ponieważ ten problem był „własnością” King’s.


Przy groźbie, że zostaną wyprzedzeni przez Paulinga, Bragg zmienił zdanie i powiedział Watsonowi i Crickowi, żeby zaczęli pracować nad tym problemem; otrzymali także na wpół oficjalny raport z King’s, zawierający streszczenia badań robionych tam nad DNA, który zawierał pewne rozstrzygające dane od Rosalind Franklin.


(To jest źródło często powtarzanego zarzutu, że “ukradli” jej dane; późniejsze twierdzenie Watsona, że Wilkins pokazał mu zdjęcie rentgenowskie formy B, zrobione przez Goslinga (nie przez Franklin!) i że to było przełomowym olśnieniem, można zlekceważyć; kluczowy krok do zbudowania modelu znajdował się w liczbach. Jak na ironię, ta informacja była bardzo podobna do danych przedstawionych przez Franklin w listopadzie 1951 r. na wykładzie, na którym był Watson; jak sam przyznał, nie robił notatek i nie słuchał uważnie, rozmyślając zamiast tego o jej włosach i wyczuciu mody… Więcej o tym pisałem tutaj; ale nie o to chodzi w tym poście!)


Tych danych użyli Watson i Crick do zbudowania podwójnej helisy. Mogli zobaczyć – a raczej Crick mógł zobaczyć, implikacje tych danych, których nie widziała Franklin, ponieważ Crick wypracował właśnie procedurę matematyczną do zamiany 2-wymiarowych danych produkowanych przez helisę molekularną w 3-wymiarowy model; opublikował to w „Nature” w październiku 1952 r. Jest to dość skomplikowane i Crick był jednym z niewielu ludzi na świecie, który wiedział, jak to zrobić.


Na początku marca 1953 r. ukończyli swój model; równocześnie Franklin, pracując samotnie, zrozumiała, że DNA składa się z dwóch nici idących w przeciwnym kierunku, z zasadami, które wiążą te dwie nici, zorganizowanymi na nieskończoną liczbę sposobów, dostarczając zmienności, która może kodować informację genetyczną. Nigdy nie doszła dalej, bo dwójka z Cambridge wyprzedziła ją przy pomocy jej danych.


Budowa podwójnej helisy pojawiła się w “Nature” w kwietniu 1953 roku razem z dwoma empirycznymi artykułami, jednym autorstwa Franklin i drugim autorstwa Wilkinsa. Artykuł Watsona i Cricka zawierał podziękowanie: „Stymulowała nas także wiedza ogólnej natury z niepublikowanych rezultatów eksperymentów i pomysłów dra M. H. F. Wilkinsa, dr R. E. Franklin i ich współpracowników”.


Franklin dała następnie wielki wkład w rozwikłanie budowy wirusów, ale zmarła z powodu raka jajnika w kwietniu 1958 r. W październiku 1962 r., po złamaniu tego lata kodu genetycznego, Watson, Crick i Wilkins otrzymali Nagrodę Nobla za ustalenie budowy DNA, podwójnej helisy.


Co by było, gdyby?


No dobrze, a co byłoby, gdyby Franklin i Wilkins umieli pracować razem? Co byłoby, gdyby Randall uczciwie wyjaśnił, jak chce, by pracowali – jako partnerzy lub nawet z Wilsonem w roli kierownika (był “starszy” w kategoriach akademickich)? Co by się zdarzyło?


Sprawy przybrałyby inny obrót. Wilkins i Franklin nadal deptaliby sobie po odciskach, nadal byłyby kłótnie, ale wydaje się niemal pewne, że Watson i Crick, jako para, która ukształtowała dalsze wydarzenia, nie mieliby w to wglądu. Do połowy1952 roku Wilkins i Franklin otrzymaliby dane zarówno z formy A, jak B DNA i próbowaliby zrozumieć, jak są zbudowane.


Inni ludzie w laboratorium w King’s sugerowali, że cząsteczka może być helisą (tak było), ale Wilkins i Franklin nie mieli narzędzi matematycznych do przeprowadzenia obliczeń i zamiany danych z 2-D w model 3-D.


A potem zdarzył się szczęśliwy traf – latem 1952 r. przyjaciel Wilkinsa, Crick, pokazał mu, jak analizować dane z cząsteczek heliakalnych przy pomocy konkretnego przykładu cząsteczki keratyny. Crick chciał wysłać artykuł do „Nature” i poprosił Wilkinsa o opinię.


Wilkins przeczytał i zrozumiał znaczenie tego dla swojej pracy z Franklin nad DNA; po krótkim wahaniu pokazał nieopublikowany artykuł Franklin. Ona także zrozumiała, jak mogą tego użyć i przez kolejne tygodnie ta para pracowała nad matematyką, a następnie zamienili wiedzę w zbudowanie strukturalnego modelu formy B DNA.


W październiku 1952 r. zakończyli budowę modelu, którym była piękna podwójna helisa. Wysłali artykuł do „Nature” i ukazał się w grudniu 1952 r., wraz z podziękowaniem, że ich pracę stymulowała wiedza ogólnej natury z niepublikowanych rezultatów eksperymentów i pomysłów Francisa Cricka. W 1962 r. Nagroda Nobla została przyznana Mauricemu Wilkinsowi i pośmiertnie (to nadal było wówczas dozwolone) Rosalind Franklin, która zmarła w 1958 r.


Watson nigdy nie pracował z DNA, ani też Crick i obaj mieli pomniejsze miejsce w historii nauki i zostali zapomniani. Wiele z historii XX-wiecznej genetyki pozostało zasadniczo takie samo, ale tempo i punkty skupienia prac były inne z braku intelektualnego przywództwa Cricka i obsesyjnego skupienia Watsona.


Życie Wilkinsa było właściwie takie samo, a nazwisko Franklin zapisało się znacznie wyraźniej w annałach biologii – jej nazwisko poznawali wszyscy uczniowie liceów, kiedy uczyli się o strukturze DNA Franklin-Wilkinsa. Jednak na początku XXI wieku w Internecie rozpoczęła się kampania, w której argumentowano, że Crick został obrabowany z nagród, jakie mu się należały, bo bez jego metody Wilkins i Franklin nigdy nie byliby w stanie rozgryźć problemu.


No to co?


No cóż, prawdopodobnie niewiele. Ale to ciekawe, prawda?


What if Wilkins and Franklin had been able to work together?

Why Evolution Is True, 24 sierpnia 2016

Tłumaczenie: Małgorzata Koraszewska



Matthew Cobb


Biolog i pisarz, mieszka i pracuje w Manchesterze, niedawno w Stanach Zjednoczonych ukazała się jego książka „Generation”, a w Wielkiej Brytanii „The Egg & Sperm Race”. Systematycznie publikuje w "LA Times", "Times Literary Supplement", oraz "Journal of Experimental Biology".


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj












Myśli
Hili: Czy myśli zmieniają świat?
Ja: Tak, ale nie zawsze po naszej myśli.

Więcej

Spisek przeciwko
szczelinowaniu
Matt Ridley


Pierwszą kawiarnię w Marsylii otwarto w 1671 roku, co skłoniło kupców wina w tym mieście do zaangażowaniu paru profesorów uniwersytetu w Aix, by oczernili reputację ich nowego konkurenta. Profesorzy zabrali się jak należy do dzieła i dali jednemu ze swoich studentów zadanie napisania pamfletu z twierdzeniami, że kawa jest obrzydliwą zagraniczną nowinką, zrobioną z owoców drzewa ulubionego przez kozy i wielbłądy. Pali krew, wysusza nerki i ściąga limfę, powodując porażenie i impotencję. “Z tego wszystkiego musimy wyciągnąć wniosek, że kawa jest szkodliwa dla wielkiej części mieszkańców Marsylii”.

W ten sposób nowość napotyka okopane interesy. Dzisiaj podobna pseudonauka służy do oczerniania reputacji niemal każdej innowacji. Zazwyczaj, jak to było z kawą, taka kampania nie udaje się. W dzisiejszych czasach jednak siły antyinnowacyjne mają grube portfele i niewiele skrupułów, i wygrały kilka wielkich bitew. Wiemy teraz, że sprzeciw wobec genetycznie modyfikowanych roślin spowodował większe zużycie pestycydów i szkody dla środowiska, niemniej ten sprzeciw był bardzo zyskowny dla wielkich zielonych grup nacisku.   

Więcej

Postępowi Demokraci
mylą się – raz jeszcze
Vic Rosenthal


Czasami mówię, zazwyczaj po tym, jak na targu żądają ode mnie absurdalnej ceny za avocado, że Izraelczycy myślą, iż wszyscy Amerykanie są głupi i bogaci. Zaczynam podejrzewać, że mają rację w sprawie głupoty, przynajmniej kiedy mówią o postępowych, Demokratycznych członkach Kongresu. W odpowiedzi na decyzję sekretarza stanu, Pompeo, by wreszcie oficjalnie zmienić stanowisko USA, że „izraelskie osiedla na Zachodnim Brzegu” – to jest, żydowskie społeczności w Judei i Samarii – nie są niezgodne z prawem międzynarodowym, 100 demokratycznych członków Kongresu wysłało mu list z wezwaniem, by zmienił tę decyzję.

Więcej
Blue line

Szkoliłam przyszłych lekarzy,
by pilnowali swoich zaimków
Anna Slatz


Zawsze uważałam się za zbieraczkę interesujących doświadczeń. Pewnie ze szkodą dla mnie, mój życiorys wygląda bardziej jak spis skeczy z Whose Line Is It Anyway niż ciąg powiązanych doświadczeń, które prowadzą do stabilnego życia zawodowego. Celem było ”nigdy chwili nudy” i większość moich chwil była satysfakcjonująco nienudna.  


Kiedy więc miejscowa akademia medyczna poprosiła mnie, bym odgrywała rolę pacjentki podczas ich sesji szkoleniowych, wskoczyłam w to natychmiast. Nie miałam absolutnie żadnego doświadczenia aktorskiego, a większość mojej wiedzy medycznej jest na poziomie Dr. Phil. Może jednak w ten sposób rodzą się gwiazdy. Jesteś Pacjentką z Kokluszem Nr 3 – aż zalany w trupa Bradley Cooper wkracza do szpitalnego oddziału ratunkowego i słyszy twój piękny napad kaszlu.

Więcej

Antysyjonizm widziany
oczyma syryjskiego uchodźcy
About Dandachi


Uchodźca z rozdartego wojną domową kraju jest przyzwyczajony do tego, że wszystkie części jego ojczyzny stają się polem bitwy. Ulice. Mieszkania. Boiska. Podczas syryjskiej wojny domowej walczono także o zamek Krak de Chaveliers w moim rodzinnym Homs. Przybywszy jednak do Kanady nie spodziewałem się, że uniwersytety w moim nowym kraju staną się areną ideologicznej tłuszczy zakrzykującej i potępiającej swoich oponentów.


Kiedy wieczorem 20 listopada wybrałem się na York University, byłem błogo nieświadomy tego, że uniwersytet miał status siedliska „antysyjonistycznego aktywizmu”. Przybyłem do Kanady dwa lata temu dzięki Refugee Resettlement Program i, nadal chcąc odkrywać wszystko, wybrałem się po raz pierwszy do York. Chciałem pójść na spotkanie organizowane przez Herut Canada z pięcioma członkami izraelskiej NGO “Reservists on Duty” [Rezerwiści na służbie].

Więcej
Blue line

Pies Pawłowa
wiecznie żywy
Andrzej Koraszewski

Wojciech Wilczyk

Kiedy Partia naciska guziczek „patriotyzm”, możesz być pewny, że zobaczysz fajerwerki, usłyszysz huk peterd i żarliwe modlitwy nawyższych kapłanów. Wielki Brat poległ, niech żyje Wielki Brat. Sercu Narodu potrzebny bypass. Gdzie jest pies pogrzebany? W odwiecznym sporze między kolektywistycznym porządkiem a wolnością, między narodem będącym zbiorem ludzi wolnych, a narodem będącym hordą wpatrzoną w wodza i oczekującą na sygnał. Naciśnięcie guziczka z napisem „patriotyzm” ma gwarantowany skutek. Naród zmieniony w hordę jest religijny, funkcjonuje na prostych symbolach, gniewa go każda złożona myśl. Kocha historyczne malowidła, glorię przebierańców. Śmietnik ozdobiony piastowskim orłem jest bardziej ujutny.

Więcej

Iran strzela do protestujących,
Europa spiskuje
Jonathan S. Tobin


Przemoc Teheranu wobec demonstrantów jest największa od 40 lat. Europejczycy wybrali ten właśnie tydzień, by podwoić starania o ominięcie sankcji nałożonych przez USA na Iran.


Wiadomości z Iranu powinny wstrząsnąć sumieniem świata. Kiedy Irańczycy próbowali protestować przeciwko arbitralnej decyzji swojego rządu o drastycznej podwyżce cen benzyny, reżim odpowiedział z bezprecedensową siłą. W całym kraju siły bezpieczeństwa, włącznie z jednostkami Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, otworzyły ogień do nieuzbrojonych obywateli. Według „New York Times” w pierwszych dwóch tygodniach protestów zabito między 180 a 450 osób, co najmniej 2 tysiące raniono i 7 tysięcy aresztowano. 

Więcej

Elizabeth Warren
gra kartą ”seksizmu”
Jeff Jacoby

Podczas kampanii Elizabeth Warren mówi dziewczynkom, że kandydowanie na prezydenta jest „tym, co robią dziewczynki” i zaczepia im mały palec na znak, że mają o tym pamiętać.

Kiedy Franklin Delano Roosevelt prowadził kampanię prezydencką w 1932 roku, robił to z wózka inwalidzkiego. Był paraplegikiem i stracił możliwość chodzenia w wyniku polio, a niektórzy z jego doradców niepokoili się, że oponenci mogą użyć jego kalectwa przeciwko niemu, wykorzystując ignorancję ludzi dla korzyści politycznych.  


Z pewnością Herbert Hoover, republikanin, któremu stawiał wyzwanie, krytykował FDR. W miarę zaogniania się kampanii Hoover ostro rozprawiał się z „nonsensem”, „tyradami, „ignorancją” i „szkalowaniem” ze strony Roosevelta i ostrzegał, że „trawa będzie rosnąć na ulicach setek miast”, jeśli FDR zostanie prezydentem i zrealizuje swoje propozycje. Nikt jednak nigdy nie twierdził, że ta krytyka była ukradkowymi aluzjami do fizycznego kalectwa Roosevelta. FDR nie skarżył się, że wymaga się od niego wyższych standardów niż od pełnosprawnego kandydata. Jego lojalni zwolennicy nie interpretowali każdego politycznego ciosu jako przykładu zawoalowanej bigoterii przeciwko niepełnosprawnym.

Więcej

Nieproporcjonalna
obrona cywilna Izraela
Paul Shindman

Izraelczycy biegną do schronu podczas palestyńskiego ataku rakietowego na Beer Szewę 23 marca 2011 r. Zdjęcie: Menahem Kahana/AFP via Getty Images.

To obrona cywilna Izraela jest nieproporcjonalna, nie zaś taktyki IDF.Za każdym razem, kiedy Hamas i Islamski Dżihad strzelają rakietami na izraelskie miasta, wiadomości pełne są zdjęć systemu Żelaznej Kopuły, który przechwytuje nadlatujące bomby, eksperci podają analizy, pokazują zdjęcia wyrządzonych szkód i informacje ze szpitali o rannych.

Od 2006 roku, kiedy Hamas przemocą przejął panowanie w Gazie, było kilka dużych starć, włącznie z operacjami IDF: Płynny Ołów, Filar Obrony i  Ochronny Brzeg wraz z wieloma konfliktami o mniejszym natężeniu. Podczas tych wybuchów Hamas i inne grupy terrorystyczne strzelały tysiącami rakiet na Izrael, a IDF odpowiadał uderzeniami wycelowanymi w terrorystów i ich infrastrukturę. W największych operacjach IDF: 2008-09, 2012 i 2014 roku Izrael wysłał także siły naziemne do Strefy Gazy.

Jak łatwo przewidzieć, zagraniczne media porównują liczby ofiar po obu stronach, ale zazwyczaj bez kontekstu lub wyjaśnienia. Aż nazbyt często redaktorzy rzucają modne słowo: nieproporcjonalnie.

Więcej

Wirtualna edukacja
w szkole
Steven Novella


Kiedy w latach 1970. byłem w liceum, komputery dopiero wchodziły w szkolne środowisko. Mieliśmy mały gabinet komputerowy z – według dzisiejszych standardów - okropnie prymitywnymi komputerami, ale na owe czasy były super. Pamiętam używanie bardzo prostego, opartego na DOS programu, który uczył jak używać chemicznej nomenklatury. Była to prosta gra, gdzie proszono cię o rozwiązanie problemu i dostawało się natychmiastową reakcję na twoją odpowiedź. Zrobiło na mnie wrażenie szybkie tempo, w jakim uczyłem się przy pomocy tego prostego, zindywidualizowanego mechanizmu interakcji. Zasadniczo była to gra wideo zaprojektowana do nauczenia jednej rzeczy i działało to naprawdę dobrze.

Więcej

Inwersja antysemityzmu
czyli lewicowa prawicowość
Elder of Ziyon


Popieranie Żydów jest antysemityzmem, a popieranie wrogów Żydów jest walką z antysemityzmem w nowomowie antysyjonistycznej bandy.
Dawniej było tak, że żydożercy twierdzili, że nie są antysemitami, ponieważ „Arabowie są semitami” – to była wczesna forma inwersji antysemityzmu.
Nowa wersja jest jednak bardziej wyrafinowana.
Jeden nurt, popularny w Electronic Intifada, twierdzi, że antysemityzm jest rodzajem rasizmu, syjonizm jest rodzajem rasizmu, a więc antysyjoniści są bojownikami przeciwko antysemityzmowi.
Wyciągają również starszy argument, że syjoniści współpracowali z nazistami (powołując się na umowę Haavara z nazistowskimi Niemcami w celu uratowania życia Żydów) jako na dowód „kolaboracji” syjonistów z antysemitami.

Więcej
Blue line

Teoria Thorsteina Veblena
– uaktualnienie statusu
Rob Henderson


Byłem oszołomiony, kiedy w Yale spotkałem nową klasę społeczną: klasę posiadaczy  luksusowych poglądów. Mój mętlik w głowie nie był dziwny przy mojej dość niezwykłej historii. Kiedy miałem dwa lata, moja matka była narkomanką, a mój ojciec porzucił nas. Dorastałem w wielu domach zastępczych, byłem adoptowany przez kolejne rozbite rodziny, a potem doświadczyłem serię tragedii rodzinnych. Później, po kilku latach w wojsku, poszedłem do Yale. Na kampusie zrozumiałem, że luksusowe poglądy stały się modnym symbolem statusu.

Więcej

Chrześcijaństwo, Zagłada
i syjonizm
Andrzej Koraszewski 

Plaskorzeźba wisząca w Sanktuarium Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu przy ulicy Żydowskiej. 

Ksiądz profesor Tadusz Guz otrzymał zakaz wypowiadania się na temat Lutra i Reformacji, nikt jednak nie zabronił mu wypowiedzi  jadowicie antysemickich. Ksiądz profesor Leszek Wilczyński, kustosz Sanktuarium Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu opublikował niedawno książkę pod tytułem Z hostii wytrysnęła krew, książkę podtrzymującą stare antyjudaistyczne kłamstwo. „Gazeta Wyborcza” cytuje obszerne fragmenty tego dzieła. Dowiadujemy się m. in. że w 1399 roku poznańscy Żydzi skradli trzy hostie, które zabrali do pomieszczenia…

Więcej
Blue line

Bajka-nie bajka
o powstaniu religii
Lucjan Ferus


Dawno, dawno temu,.. no, właśnie! Kiedy zaczęło się to wszystko? Zapewne wiele tysięcy lat temu, kiedy zaczęli pojawiać się na Ziemi różni dziwni ludzie, którzy z przekonaniem twierdzili, że mają wyjątkowe możliwości nawiązywania kontaktu z  niewidzialnymi istotami spoza naszego świata. Potrafili ponoć nie tylko je słyszeć, ale też porozumiewać się z nimi w ludzkim języku, który te istoty opanowały do perfekcji. Początkowo musieli być rzadkością w społecznościach plemiennych, potem coraz częściej można było o nich usłyszeć, bo jak już człowiek raz wpadnie na jakiś genialny pomysł, to z niego tak łatwo nie zrezygnuje.

Więcej

Izrael:
Podzielony ekran
Caroline B. Glick


Okoliczności dostarczają Izraelowi okazji do wykorzystania chaosu w Iranie. Nasz rząd jednak jest niezdolny do wykonywania swoich normalnych obowiązków, ponieważ prokurator generalny, Avichai Mendelblit, zdecydował, że niemal każde działanie wymaga jego uprzedniej aprobaty.


Obserwowanie wydarzeń w Izraelu jest doświadczaniem poliekranu na żywo. Po prawej stronie ekranu jest chaos poza naszymi bramami, w sąsiednich krajach. A po lewej stronie ekranu jest chaos wewnątrz.  

Więcej

Punkt szczytowy
inteligencji
Steven Novella


W ”The Conversation” jest ciekawy artykuł, w którym pada pytanie – czy ludzie osiągnęli punkt szczytowy inteligencji? To jest coś, co dyskutowaliśmy już w SGU i ciekawy byłem, jakie jest zdanie filozofów w tej sprawie. Podstawowym pytaniem jest: czy są jakieś ostateczne granice ludzkiej zdolności do myślenia, zrozumienia i stawiania hipotez? Jeśli tak, to czy zbliżamy się teraz do tej granicy? Jest także aspekt, którego ten artykuł nie porusza bezpośrednio – czy istnieją granice naszej zdolności do opanowania złożoności (w odróżnieniu od samego rozumienia rzeczywistości)?

Więcej

Dlaczego świat milczy,
kiedy nasz rząd nas morduje?
Uzay Bulut


Od kiedy 15 listopada w całym Iranie wybuchły demonstracje z powodu wysokich cen, zginęło co najmniej 140 demonstrantów. Amnesty International donosi, że irańskie siły bezpieczeństwa „strzelały do nieuzbrojonych ludzi na ulicach z dachów budynków i z helikoptera”. Podobno aresztowano tysiące ludzi. Rząd irański na tydzień zablokował Internet, żeby świat nie zobaczył nadużyć władzy. A wiele organizacji praw człowieka sądzi, że liczba ofiar jest znacząco wyższa

Irańskie władze przenoszą rannych protestujących ze szpitali do ośrodków internowania, narażając ich życie przez odmowę potencjalnie ratującej życie opieki medycznej.

Więcej

Zakończyć prześladowania
ludzi przez radykałów
Lawrence A. Franklin

W  Pakistanie powszechne jest porywanie dziewcząt i młodych kobiet, żeby zmusić je do nawrócenia się. Ofiarami porwań są głównie chrześcijanki i hinduski. Katolicki arcybiskup Lahore, Sebastian Shaw (na zdjęciu), wyraził niedawno wielki niepokój z powodu nasilenia porwań i przymusowych nawróceń. Na zdjęciu: Arcybiskup Sebastian Shaw. (Zdjęcie: UK Foreign & Commonwealth Office/Flickr)

26 września nigeryjscy żołnierze wyzwolili ponad 300 mężczyzn i chłopców – w tym dzieci zaledwie pięcioletnie – z tego, co można nazwać więzieniem, podającym się za islamską szkołę w mieście Kaduna w północnozachodniej Nigerii.

"Większość uwolnionych, których widział reporter Reutersa w mieście Kaduna, to były dzieci w wieku do osiemnastu lat. Niektórzy powłóczyli skutymi w kostkach nogami, inni byli przykuci łańcuchami do wielkich metalowych kół, by zapobiec ucieczkom…  

Lokalne media informowały, że byli oni torturowani, głodzeni, seksualnie wykorzystywani…


Jeden młody człowiek, Hassan Jusuf, powiedział, że wysłano go do tej szkoły z powodu niepokoju o jego sposób życia po kilku latach nauki za granicą.

Więcej

Czterdzieści lat,
od kiedy uciekła Victoria
Lyn Julius

Ajatollah Chomeini, architekt Islamskiej Rewolucji w Iranie

Nigdy nie poświęciłam zbyt wiele myśli lukrecji do czasu, kiedy spotkałam Victorię. Victoria, obecnie po osiemdziesiątce, żyła w Iranie do 1979 roku. Zajęciem jej nieżyjącego już męża było zbieranie korzeni rośliny lukrecji, która pleni się dziko w pobliżu miasta Kermanszah, i sprzedawanie tych korzeni lukrecji do przetwórni na żywność i naturalne leki.

Więcej
Biblioteka

Zerwana zasłona
zniewolenia
Andrzej Koraszewski

Yasmine Mohammed

Yasmine urodziła się w Kanadzie, jako sześciolatka, była przywiązywana do łóżka i bita w stopy przez dochodzącego „ojczyma” ponieważ niedokładnie nauczyła się modlitw (jej matka była tajną drugą żoną tego potwora). Kiedy miała trzynaście lat ten sam człowiek ją gwałcił, bił ją również za najmniejsze przewinienie. Kiedy napisała swoje imię zmieniając pisownię na angielską, związał ją i powiesił głową w dół w garażu, bijąc pasem tak długo, aż zemdlała. Kiedy w szkole opowiedziała nauczycielowi o tym, czego doświadcza w domu, pokazując blizny i siniaki, sprawa została skierowana do policji, która przeprowadziła dochodzenie. Oskarżony wyparł się gwałcenia, a jego wersja została poparta przez obydwie żony i pozostałe dzieci, bicie uznane zostało za „dyscyplinowanie” zgodne z islamską religią i kulturą. Kanadyjski sędzia orzekł, że dziewczynka powinna wrócić do rodziny. Yasmine zniknęła ze szkoły, nauczyciel, który skierował sprawę do policji miał się dowiedzieć o jej dalszych losach dopiero po trzydziestu latach.

Więcej

Socjalizm stał się
antysemityzmem oświeconych
Jonathan Tobin

Bernie Sanders, kandydat na stanowisko prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej, z członkinią Izby Reprezentantów Alexandrią Ocasio-Cortez na wiecu w Iowa 10 listopada 2019.

To, co jest stare, czasami staje się znowu nowe. W ostatnich latach socjalizm – ideologia, która zrodziła niektóre z najgorszych horrorów XX i najbardziej krwawego wieku naszej ery – powrócił. Tylko 30 lat po tym, jak został złożony do nieopłakiwanego grobu wraz z upadkiem Muru Berlińskiego, uczynił polityczny powrót.

Część tego przypływu sympatii do socjalizmu w Ameryce wynika z zainteresowania  prezydencką kandydaturą Berniego Sandersa, jak również z rozgłosu zdobytego przez jedną z jego największych zwolenniczek: reprezentantkę Alexandrię Ocasio-Cortez (Demokraci, Nowy Jork), która, podobnie jak senator z Vermontu, jest zaprzysięgłą socjalistką. Ich negatywne poglądy na Izrael nie przeszkodziły żydowskim Demokratom w oklaskiwaniu ich. 


Sondaż Gallupa sprzed kilku miesięcy pokazał, że czterech z dziesięciu Amerykanów popiera jakąś formę socjalizmu. Podczas gdy większość respondentów - 51 procent - powiedziała, że socjalizm byłby złą rzeczą dla kraju, zdumiewające 43 procent powiedziało, że byłby dobrą.  

Więcej
Blue line

Likwidowanie przeziębienia
miedzią
Steven Novella


Czy możesz zapobiec przeziębieniu lub wyleczyć go tylko miedzią? Zazwyczaj, kiedy takie pytanie pada w artykule, odpowiedź brzmi „nie”. W tym wypadku odpowiedź brzmi: być może, no cóż, to jest skomplikowane. Sprzedawcy CopperZap chcieliby jednak, żebyście bez zastrzeżeń myśleli, że odpowiedź brzmi „tak”. Ogłaszają na swojej stronie internetowej: „Nowe badanie wskazuje, że możesz naturalnie powstrzymać przeziębienie, zanim się rozwinie”. Jest tam również wiele anegdot, takich jak: „Siedem lat bez przeziębienia” – wynalazca, dr Doug Cornell, PhD. Co wynalazł dr Doug? Kawałek miedzi. Ma kształt dogodnej pałeczki, która z łatwością wsuwa się do nosa, a to jest jej zamierzoną funkcją. Za tę wygodę każe sobie płacić 69,95 dolara za coś, co wygląda jak miedź warta 1 dolara (obecnie płaci się 5,83 dolarów za kilogram).

Więcej

Polityczna poprawność
w sprawie antysemityzmu
Raheel Raza

(Photo: Flickr/Marc Nozell/CC2.0)

Nieustraszona Raheel Raza pisze o nowym antysemityzmie stwierdzając: Po Holocauście świat powiedział ”Nigdy więcej”.

A jednak tylko w ostatnich dniach, pobieżny przegląd wiadomości pokazuje, że jest inaczej:

  • W Brooklinie, ataki na Żydów stały się codziennością.
  • W Omaha, 75 nagrobków na żydowskim cmentarzy zostało przewróconych, a szkody ocenia się na około 50 tysięcy dolarów.
  • W Wielkiej Brytanii w 81 rocznicę Kristallnacht, masowych pogromów przeciwko Żydom w Niemczech, drzwi do synagogi zostały zachlapane czerwoną farbą.

Więcej

Wskrzeszenie
Józefy K.
Andrzej Koraszewski


Józefę K. wezwano przed Sąd Najwyższy w święto państwowe, w święto niepodległości. Uczciwie mówiąc, nie spodziewała się tego wezwania. Jechała na Bielany, kiedy poczuła ból w piersiach, który początkowo próbowała zignorować, koncentrując uwagę na afiszach, wreszcie zachwiała się, co skłoniło jakąś kobietę do ustąpienie jej miejsca. Musiała wysiąść z tramwaju, bo pamiętała pochylone nad sobą twarze na przystanku i głos jakiegoś mężczyzny krzyczącego coś do komórki i ten ból, paskudny ból w piersiach.

Więcej

List
do Goldy Meir
Izabella Tabarovsky

Premier Izraela, Icchak Rabin odsłania tablicę na placu Szabtaja Elaszwili podczas ceremonii w Jerozolimie, 31 marca 1975 (Z Elashvili Family Passover Hagaddah)

Pięćdziesiąt lat temu grupa odważnych Żydów gruzińskich otwarcie zażądała wolności. Ich ”List Osiemnastu” pozostaje jednym z najbardziej ważkich momentów historii europejskiego żydostwa, torując drogę do exodusu 1,5 miliona sowieckich Żydów.  

 

Pięćdziesiąt lat temu ruch radzieckich syjonistów – którzy w Ameryce znani są jako ruch “refuseników” – wywołał odrodzenie tożsamości, odmienne od wszystkiego, co widziano w niedawnej historii Żydów.
Zamiast pozwolić sobie na ciche zniknięcie przez asymilację – los, jaki dla Żydów planowały radzieckie władze – mała, ale prężna grupa działaczy odkryła na nowo 
związek z żydostwem i pociągnęła za sobą resztę radzieckich Żydów.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Biały przywilej nie wszystko
wyjaśnia 
Vincent Harinam i Rob Henderson

Warren i Sanders popierają
palestyńskich terrorystów
Daniel Greenield

Refleksje sprzed lat:
Wartości chrześcijańskie
Lucjan Ferus

Dyplomatyczne deklaracje
i fakty w terenie
Liat Collins

Dokąd zmierzają powstania
na Bliskim Wschodzie?
Alberto M. Fernandez

Trzydziestu wspaniałych
i inni
Andrzej Koraszewski

Panpsychizm jako rozwiązanie
problemu świadomości?
Jerry A. Coyne

4006 Palestyńczyków, o których
Europejczycy nie słyszeli
Bassam Tawil

Diabeł hasa
po Księżych Górkach
Marcin Kruk

Uniwersyteckie przyzwolenie
dla szerzenia nienawiści
Jonathan S. Tobin

Socjalizm?
Nie, dziękuję.
Andrzej Koraszewski 

Prawdziwa twarz
sprawy palestyńskiej
David Collier

Jak walczyć
z firehosing
Steven Novella

Hańba antysemickiej
Unii Europejskiej
Jerusalem Post

Nie cała władza w rękach
postprawdziwków
Andrzej Koraszewski

Blue line
Polecane
artykuły

Schadenfreude



Pseudonaukowa histeria...


Panstwo etc



Biły się dwa bogi


 Forma przejściowa


Wstęga Möbiusa


Przemysł produkcji kłamstw


Jesteś tym, co czytasz,



Radykalne poglądy polityczne


Einstein



Socjologia



Allah stworzyl



Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk