Prawda

Wtorek, 23 października 2018 - 18:02

« Poprzedni Następny »


Bóg się rodzi i inne troski


Andrzej Koraszewski 2017-12-24


Klimat się zmienia, wściekły fanatyzm politycznego islamu coraz bardziej napędza wiatr chrześcijańskiej skłonności do totalitaryzmu. Zderzenie cywilizacji może okazać się zderzeniem barbarii z demencją cywilizacji. Ostatnio na prawo i na lewo polecam ciekawy wywiad z Tadeuszem Bartosiem. Wywiad pod tytułem: Polski katolicyzm atakuje każdego kto jest inny ukazał się w „Wyborczej”. Oczywiście przymiotnik „polski” kieruje uwagę na nasze narodowe podwórko, ale Bartoś już w pierwszym akapicie wyjaśnia, że jest to specyfika całego Kościoła katolickiego (nie dodając, że jest łudząco podobna do tego, co najbardziej charakteryzuje polityczny islam). Globalne religie monoteistyczne mają z definicji charakter totalitarny, zmierzają do całkowitego podporządkowania sobie jednostki i do podboju świata.

Prowadząca wywiad Agnieszka Swoboda zaczyna  od pytania, czy Tadeusz Bartoś nie ma wrażenia, że indoktrynacja Kościoła staje się powoli nieznośna? W szkołach organizuje się Bale Wszystkich Świętych, a prezydent i ministrowie wciąż się modlą?


Bartoś odrobinę zbywa pytanie dziennikarki, wyjaśniając, że jedni nazwą to indoktrynacją, a inni ewangelizacją i przechodzi do odpowiedzi na pytanie domyślne, o charakter katolicyzmu:

„Kościół katolicki w swej głębokiej strukturze ma charakter wykluczający. Mówi: "Tylko nasza religia jest prawdziwa, inne są fałszywe i nie dają zbawienia. Bez nas - wieczne potępienie". Trzeba uwierzyć i ochrzcić się, a kto tego nie zrobi, ryzykuje strasznie. Katolicyzm w swej historii z reguły był nietolerancyjny, odrzucał inne religie. Pech chciał, że w IV wieku w Cesarstwie Rzymskim chrześcijaństwo stało się religią państwową. W ciągu dwóch wieków wyeliminowano wszystkie tradycyjne kulty, szkoły filozoficzne, poprzez zakazy, niszczenie świątyń, zabójstwa.”

Przeskakujemy do Polski i współczesności, do upadku komunistycznej władzy, kiedy widzieliśmy licytację polityków z lewa, z prawa i ze środka o to, kto da więcej za miejsce w pobliżu ołtarza. Tadeusz Bartoś stwierdza, że nie widziano zagrożeń. (W rzeczywistości było znacznie gorzej. Wyciszano każdy głos, który o tych zagrożeniach mówił, a dla wielu te zagrożenia były od pierwszej chwili bardzo wyraźne.) Zdaniem Bartosia odcinanie salami zaczęło się od prośby o udostępnienie sal szkolnych na katechizację. Dziś – mówi - ta katechizacja jest za państwowe pieniądze, w państwowych lokalach, od przedszkola do matury, bez możliwości kontroli kto i czego naucza, z dominującym miejscem pod względem ilości godzin w planach lekcji i układem pozwalającym księdzu na funkcjonowanie w szkole jako superwładza.    


Biskupi dostali wszystko i na dodatek zostało to umocowane w Konstytucji.    


Tadeusz Bartoś mówi wprost:

„Przy takim uprzywilejowaniu jednej instytucji nie ma co się dziwić dominującym władczym zachowaniom duchownych. Jeśli dziś narzekamy, że politycy kłaniają się w pas księdzu Rydzykowi, to musimy sobie zdawać sprawę, że doszło do tego z powodu wadliwej konstrukcji prawnej naszego ustroju. A talenty biznesowe oraz wpływy księdza Rydzyka pozwoliły mu to umiejętnie wykorzystać.”

Ponieważ Kościół ma tę pozycje, którą ma, powstała patologiczna sytuacja, w której to Kościół wskazuje kandydatów na urzędy od wójta do prezydenta.


Bartoś o tym nie wspomina, ale jest to patologia, która znów przypomina sytuację w krajach islamu, gdzie politycy, jeśli chcą mieć wpływy, muszą grzecznie chodzić na pasku duchownych.


Dziennikarka „Wyborczej” dopytuje, czy Kościół nie mógłby potępić ONR-u?    


Były teolog i dominikanin, a dziś antropolog odpowiada, że istotą Kościoła jest podporządkowanie sobie wszystkiego.

„Nauczanie o miłosierdziu, o dobroci to elementy kościelnego marketingu, aktywności wizerunkowej. Pani pewnie też ma w głowie obraz Kościoła jako oazy dobroci i miłości. To efekt zabiegów propagandowych, a nie stan faktyczny. Celem jest ewangelizacja, czyli poszerzanie wpływów, narracja o miłości bliźniego jest środkiem do celu. Narzędziem. Dlatego dobrze, że są papież Franciszek czy siostra Chmielewska, a nawet ksiądz Stryczek. Bo to korzystne wizerunkowo.”

I raz jeszcze profesor Bartoś podkreśla stanowczo:

„Kościół od samego początku jest nietolerancyjny, chce, by jego idee stawały się prawem państwowym, jeśli tylko to możliwe. […] Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć.”

Tak więc, Kościół nie potępi ONR, bo nietolerancja tej organizacji doskonale wpisuje się w strategię Kościoła. Celem jest posłuch, najlepiej bezwzględny.  

 

Turecki dziennikarz, Burak Bekdil przypomina, powtórzone niedawno po raz kolejny słowa prezydenta Turcji, Erdogana; „Nie ma umiarkowanego islamu”. Turecki prezydent mówi dokładnie to, o czym  mówi Tadeusz Bartoś – celem jest poszerzanie wpływów i bezwzględny posłuch. Taktyka bywa różna, cel jeden, podporządkowanie świata. Dlatego właśnie główny uniwersytet sunnickiego islamu, uniwersytet Al-Azhar w Kairze, odmówił jednoznacznego potępienia ISIS jako organizacji, której działania są sprzeczne z islamem. Islam jest religią pokoju, chrześcijaństwo jest religią miłości. Próby oddzielenia państwa i religii to grzech i moralny nihilizm.


W reakcji na cytowane przeze mnie słowa irańskiego dysydenta, że „Iran wpadł w łapy teokratycznej tyranii zbudowanej wokół mieszanki religijnego bełkotu i niewydarzonych, marksistowsko-leninowskich metod” ucieszony czytelnik pisał:

„Ten króciutki fragment wystarczy, by odpowiedzieć sobie na wiele pytań dotyczących tego, co się dzieje nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i w innych regionach świata. […] błędem jest zrównanie ideologii z religią. Marksizm to ideologia. Choć występują w niej elementy quasi religijne, to jednak religią jako taką nie jest […] mamy problem z judaizmem, ponieważ jest on również fanatyczny. Z judaizmem łączy się oczywiście idea syjonistyczna. A ta z kolei, czy to się komuś podoba, czy nie, jednak walczy o podporządkowanie sobie świata. Czymże różni się określenie goj od kufar? Jedno i drugie w pogardliwy sposób określa innowiercę lub niewiernego.”

Długo można się zastanawiać nad pytaniem, dlaczego walczące ze sobą totalitarne religie tak bardzo potrzebują Żyda jako antybliźniego i jako koronny dowód, że to one właśnie są religią pokoju czy religią miłości? Oczywiście dostałem zapewnienie od tego czytelnika, że nie jest antysemitą i że opiera się tylko na faktach. Jak zwykle pojawił się argument, że nie może być antysemitą, bo Arabowie to też semici. Nie miało większego sensu informowanie po raz tysięczny, że słowo antysemityzm jest dość młode, że odnosi się wyłącznie do Żydów i że Arabowie oraz inni muzułmanie doskonale o tym wiedzą, czego najlepszym dowodem może być fakt, że dwie najbardziej antysemickie pozycje z kultury świata chrześcijańskiego – Protokoły mędrców Syjonu i Mein Kampf - to jedyne pozycje, które weszły na stałe do kanonu kultury muzułmańskiej i są ciągle drukowane w wielomilionowych nakładach.


W obydwu tych religiach nienawiść do narodu, od którego przejęli ideę monoteizmu i podstawy swoich wiar, jest zwornikiem i zapewnieniem, że „wybrali” wiarę jedynie słuszną, najbardziej prawdziwą. Ilekroć oglądam kazania imamów wzywających do zabijania Żydów, ilekroć muzułmański duchowny błaga Allaha, by zabił [żydowskich] mężczyzn i kobiety, a ich dzieci uczynił sierotami, wierni odpowiadają hebrajskim słowem amen i czują, że są bliżej zbawienia.             
     

Mój czytelnik, przekonywał mnie, że syjonizm, to wcale nie jest sprawa żydowskiej ojczyzny na skrawku ziemi, nie żadna próba zbudowania schronienia przed chrześcijańskim i muzułmańskim bandytyzmem, ale jakieś tajemnicze „coś więcej”. Na dowód tego „coś więcej” pisał o „dowiedzionym fakcie”, że 80 procent personelu NKWD to byli Żydzi. Nie było sensu odpowiadać, że to wierutna bzdura, ani informować, że 100 procent pierwszych chrześcijan to naprawdę byli Żydzi, ani wreszcie, że rasizm jest podłością, która wiąże się również z usprawiedliwianiem już dokonanych zbrodni i potrzebą niedostrzegania przygotowań do kolejnych zbrodni. Ten człowiek był przekonany o swojej dobroci, o tym, że jego religia jest miłością i o tym, że paskudni Żydzi gardzą innymi i odmawiają światu pokoju.         


Ostatnie tygodnie pełne są trwogi przed strasznymi Żydami w związku z mega-awanturą o miasto, które jest przecież święte dla trzech religii (dwóch dużych, które wyrosły z jednej małej i tej właśnie, która je zapoczątkowała). Egipska dysydentka, wychowana jako muzułmanka, a co więcej córka wysokiego oficera egipskiej armii zabitego przez Izraelczyków, wiele razy pisała, że muzułmańska nietolerancja, nienawiść do każdego innego, i szczególna koncentracja na nienawiści do Żydów, jest największym problemem islamu. Na marginesie wrzaskliwych sporów wokół uznania Jerozolimy jako stolicy Izraela, Nonie Darwish pisała:

„Świat zachodni zrobiłby sobie i prawdzie przysługę, gdyby przynajmniej raz zjednoczył się w poparciu dla Izraela i Jerozolimy jako jego niepodzielnej stolicy. Czas również, żeby muzułmanie zaakceptowali fakty o Jerozolimie i naprawili swoje historyczne błędy. Nie tak dawno Arabowie, przy okazji różnych konfliktów z Żydami w różnych miejscach na Bliskim Wschodzie, mówili, żeby wracali do swojej ziemi świętej w Jerozolimie. Teraz, kiedy Żydzi to zrobili, Arabowie próbują znowu ich ograbić z ich ziemi świętej.”     

Uczciwie przyznam, że ominęła mnie informacja, że Arabowie też kochali hasło „Żydzi do Palestyny”, a przecież ponad połowa żydowskich obywateli Izraela to uciekinierzy i potomkowie uciekinierów z krajów arabskich, więc pewnie nie powinniśmy się dziwić, że te wyrazy nienawiści były podobne jak u nas.            

 

Nonie Darwish chce mieć nadzieję, że sprawa Jerozolimy będzie okazją dla islamskiej reformacji. Przypomina, że dziś islamski terror jest wszechobecny, że w meczetach masowo naucza się nienawiści do Żydów i do chrześcijan, że jeśli jest jakiś respekt przed islamem, to jest on powodowany strachem przed terrorem, a wreszcie mówi, że muzułmanie, jeśli chcą zasługiwać na szacunek, muszą porzucić nietolerancję i terror i przestać przekłamywać historię. Arabska akceptacja Jerozolimy jako stolicy Izraela jest jedyną drogą do pokoju i rozwoju Bliskiego Wschodu -  stwierdza Nonie Darwish w zakończeniu swojego artykułu, zapewne dobrze wiedząc, jak bardzo to jej marzenie jest naiwne.


Tadeusz Bartoś mówił, że „Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć”. Polityczny islam prowadzi to badanie od dłuższego czasu i cały czas otrzymuje odpowiedź, że może przesuwać te granice coraz dalej. Nic dziwnego, że wielu podziela opinię irańskiego pro-rządowego publicysty,  Abdollaha Motevaliana, który niedawno stwierdzał:

„…kilka zasad, które muszą być wprowadzane w życie, żeby zapewnić, że islamska rewolucja będzie nadal realizowała swoje cele w Iranie i na świecie:


Zidentyfikowanie wroga; wiara w potrzebę walki z wrogiem; rewolucyjny dyskurs; strategia walki; wytrwanie w walce, bez żadnych przerw; duch dżihadystyczny; plan walki; niestrudzoność; uczynienie z tego wojny narodu i zmobilizowanie [do tego] całego ludzkiego potencjału kraju; poleganie na krajowych i narodowych zasobach […] Przez ostatnich 40 lat Iran z powodzeniem rozszerzył swoją penetrację – z północy do Azji Środkowej i na Kaukaz; z południa, do Zatoki Adenu i Bab al-Mandab; ze wschodu do granicy Chin; i z zachodu, do wybrzeży Morza Śródziemnego. 


Wyraźnie widać oznaki strachu przed potęgą i wpływami Iranu.”

Irański publicysta nie grzeszy naiwną wiarą egipskiej dysydentki mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, doskonale wie, że o sile tego strachu i słabości morale zachodniego świata świadczą wyniki głosowań w ONZ, że terror działa, a granice daje się przesuwać bez końca.


Jezus podobno urodził się w Betlejem. Jak twierdzi UNRWA, agencja ONZ stworzona dla palestyńskich uchodźców (których było co najmniej o 100 tysięcy mniej niż uchodźców żydowskich z arabskiego świata), Jezus urodził się w Palestynie, zaś niektórzy muzułmanie zapewniają, że w gruncie rzeczy był muzułmaninem. Jezus-Palestyńczyk to symbol  pokazujący działanie strachu. Arabski chrześcijanin z Nazaretu przypomina, że w Betlejem, pod władzą Autonomii Palestyńskiej, liczba chrześcijan spadła z 60 do 20 procent, przypomina, że w Izraelu chrześcijanie mogą liczyć na tolerancję, że w muzułmańskim świecie terror i dyskryminacja idą coraz dalej.

 

 

 

 

Tadeusz Bartoś daje do zrozumienia, że tyrania totalitarnych religijnych apetytów wymaga ustroju, w którym są wyraźne granice, a instytucje religijne wiedzą, że ich próby przekraczania tych granic są kosztowne. Nadzieja, że te religijne instytucje zreformują się dobrowolnie, apelowanie, by kierowały się tym, czym mydlą nam oczy, jest samobójczą głupotą. Tak, są na świecie pięknie wierzący, jest ich nawet dużo, ale to nie oni zarządzają machinami, dążącymi do tego, by na całym świecie był jeden bóg, jedna myśl, jeden boży lud i jedna kościelna władza. Wymaga to tylko zderzenia barbarii, a to już się zaczęło.

Wesołych Świąt.       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Kościelna "skleroza"... Irracja 2018-01-01
2. Skrócona i poprawiona historia goja MEF 2017-12-24
1. Ciekawie i strasznie zarazem.. Leszek 2017-12-24








Lenistwo
Hili: Nie ma kto łowić myszy.
Ja: A ty?
Hili: Ja idę spać.

Więcej

Prawo, religia
i sekularyzacja  w Nigerii
Leo Igwe


Afrykańskie Konsorcjum Badań Prawa i Religii zorganizowało niedawno spotkanie, by zbadać wpływ prawa i religii na dobrostan ludzi. Prelegenci dzielili się spostrzeżeniami o  punktach przecięcia między różnymi wyznaniami i systemami prawnymi w różnych krajach afrykańskich. To spotkanie, które odbyło się w dniach 20-22 maja, było okazją dla nigeryjskich uczonym i polityków do gorących dyskusji o świeckości lub nie-świeckości nigeryjskiego państwa. Świeckość jest naładowanym tematem, ponieważ budzi obawy ograniczania przestrzeni dla aktywności religijnej. Choć była to konferencja, na której od prelegentów oczekiwano opisu i wyjaśnienia swojego punktu widzenia, wielu prelegentów przemawiało w kategoriach deklaratywnych. Spotkanie ujawniło  dyskusyjną i polaryzująca naturę sekularyzmu. Było ewidentne, że Nigeryjczycy są podzieleni na temat tego, jakie mają być związki między kościołem, meczetem a państwem.

Więcej

Pokonanie terroru wymaga
walki ideologicznej
'Abd Al-Hamid Al-Ansari

Dr 'Abd Al-Hamid Al-Ansari (zdjęcie: Raya.com)

Siedemnastego września 2018 r., kilka dni po rocznicy zamachów 9/11, dr 'Abd Al-Hamid Al-Ansari, publicysta katarskiej gazety “Al-Watan” i były dziekan wydziału prawa islamskiego na uniwersytecie Kataru, napisał o lekcjach, jakich można nauczyć się z wydarzeń 9/11. To nie bieda i ucisk prowadzą młodych ludzi do popełniania czynów terrorystycznych. Jest to raczej płomienna wiara – przekonanie, że służą wzniosłemu celowi.  

Więcej
Blue line

Socjologia. Uwagi
o nauce zaangażowanej
Andrzej Koraszewski


Przyjaciel zgniewał się na mnie okrutnie, kiedy stwierdziłem, że socjologia nie jest nauką. Mówiłem, że nie ma spójnej teorii socjologicznej, ani metody pozwalającej na falsyfikowanie nowych koncepcji. Nie oznacza to, że nie ma znakomitych socjologów, których prace czyta się z zafascynowaniem. Trudno tu jednak mówić o jakimś rozwoju, zgoła przeciwnie, obserwujemy regres.


W latach stalinowskich wyrzucono socjologię z polskich uniwersytetów, ponieważ ówcześni gowinowie uznali ją za „naukę burżuazyjną”. Oficjalną nauką o społeczeństwie był wówczas marksizm, serwujący wiedzę o walce klas jako nadrzędnej teorii porządkującej historię i wszelkie zjawiska społeczne, która miała ten drobny feler, że nie całkiem zgadzała się z rzeczywistością.

Więcej

Irańscy chrześcijanie
pod prawem szariatu
Majid Rafizadeh

Kościół grecko prawosławny Panny Marii w Teheranie w Iranie (Zdjęcie: Orijentolog/Wikimedia Commons)

Często można usłyszeć szyickich kaznodziei i przywódców, którzy mówią, że islam uznaje „Ludzi Księgi”, co odnosi się do chrześcijan i Żydów. To zapewnienie brzmi, jak gdyby islam dawał chrześcijanom i Żydom taki sam status jak muzułmanom.

Potwierdził to niedawno prezydent republiki Iranu, Hassan Rouhani, kiedy powiedział, że „Chrześcijanie mają takie same prawa jak inni”. Mógłby ktoś sądzić, że chrześcijanie są stosunkowo bezpieczni w Iranie. Tak nie jest.
W przemówieniach i na papierze te słowa dają wrażenie, że chrześcijanie są nie tylko mile widziani w Iranie, ale że mają równe prawa i ochronę. Jednak codzienne doświadczenia chrześcijan w Iranie opowiadają zupełnie inną historię.


Przemoc i prześladowania chrześcijan pod stosowanym w Iranie prawem szariatu znacząco nasiliły się. Niedawna sprawa 
pokazuje traumatyczne przeżycia pastora Victora Bet-Tamraza i jego żony, Szamiram Issavi, etnicznych chrześcijan asyryjskich oraz Amina Afshar Naderiego i Hadiego Asgariego, którzy nawrócili się na chrześcijaństwo z islamu. Wszyscy zostali skazani przez Rewolucyjny Sąd w Teheranie na długoletnie kary więzienia. Mimo twierdzeń Iranu, że daje im równe prawa i ochronę, mogą nigdy już nie zobaczyć wolności. 

Więcej
Blue line

Człowiek musi w coś wierzyć.
Kontynuacja.
Lucjan Ferus

Wiara zabija (wojny husyckie)

W maju br. napisałem 4 teksty z cyklu poświęconego religiom powstałym z wielkich herezji Kościoła katolickiego, korzystając z książki Andrzeja J.Sarwy Herezjarchowie i schizmatycy.   Przedstawiałem je w kolejności chronologicznej: manicheizm, spadkobiercy manicheizmu, arianizm i nestorianizm. Na tym ostatnim zakończyłem ów cykl, obiecując sobie, iż kiedyś do niego wrócę z racji na ciekawe i niewykorzystane materiały. 

Więcej

Czasem Internet
może korygować fake news
Tom Gross


Tradycyjne media fałszywie oskarżyły Izrael o zamordowanie niemowlęcia w Gazie w maju 2018 r., podczas gdy media społecznościowe ujawniły, że palestyńscy lekarze powiedzieli, że dziecko zmarło z powodu istniejącej już wcześniej choroby i z przyczyn naturalnych

Modne jest twierdzenie, że Internet dostarcza i szerzy mnóstwo fałszywych wiadomości. To może pod pewnymi względami być prawdą, ale jeśli chodzi o Izrael, uważam, że często to właśnie media społecznościowe zmuszają media tradycyjne do sprostowań ich fake news.

Więcej
wwi_book

Daj ać
ja pobruszę …
Jerzy Łukaszewski


Moje spotkania z gdyńskimi seniorami zyskały kolejny rozdział. Sami sobie winni, bo jak dotąd dzielnie przeżyli wszystkie moje eksperymenty z nauczaniem historii, więc nie widziałem powodu, by nie spróbować kolejnego.


Dwa ostatnie lata, kiedy „braliśmy” „Historię kobiety” nauczyły nas, że czasem jakiś szczególny kąt, pod którym spojrzy się na dzieje ludzkości, potrafi odkryć przed nami rzeczy zaskakujące, których istnienia albo byśmy nie podejrzewali, albo dotąd traktowaliśmy jako marginalne i niczego istotnego niewnoszące.

Więcej

Ukryci zakładnicy
w wojnie Hamasu w Gazie
Liat Collins

Uszkodzony dom w Beer Szewie, w który uderzyła rakieta w środę 17 października 2018 r. (zdjęcie: MARC ISRAEL SELLEM)

Hamas codziennie popełnia zbrodnie wojenne, podczas gdy udaje mu się zrzucać winę na ofiarę – Izrael. Hamas ma dużo więcej zakładników niż się na ogół uznaje. Przetrzymuje zwłoki dwóch żołnierzy IDF porwanych podczas Operacji Ochronny Brzeg w 2014 r.: Hadara Goldina i Orona Shaula. Nie dopuszcza również do jakichkolwiek kontaktów z rodzinami i ze światem zewnętrznym dwóch izraelskich obywateli – Avera Mengistu i Hiszama al-Sajeda. Poza tym jednak Hamas trzyma miliony ludzi jako zakładników: zarówno Gazańczyków, jak Izraelczyków. Używanie ludzkich tarczy jest mocną stroną Hamasu.   

Więcej

List Einsteina
kwestionujący religię
Jerry A. Coyne


Dlaczego wszystkich tak bardzo obchodzi, czy Albert Einstein był religijny, czy był ateistą? Podejrzewam, że ponieważ jest uważany za Najbardziej Inteligentnego Człowieka naszych czasów, a więc jego opinia na każdy temat jest uważana za autorytatywną. I jeśli Einstein był religijny, to można twierdzić, że nauka i religia są do pogodzenia.

W tej logice są jednak dwa błędy. Ktoś, kto jest wspaniałym naukowcem, niekoniecznie ma do zaoferowania najbardziej autorytatywne opinie na inne tematy. Ponadto, tylko to, że naukowiec może być religijny, nie dowodzi, że nauka i religia są ze sobą zgodne. Czytelnicy znają moje argumenty na rzecz ich niezgodności, więc nie będę ich tutaj powtarzał.

Więcej

Jak pobożny rząd traktuje
dziewczynki i kobiety
Uzay Bulut

Seksualne wykorzystywanie dzieci wzrosło w Turcji o 700% w ciągu 10 lat do roku 2017, według Rady Adwokackiej Diyarbakir. Od 2002 r. 440 tysięcy dziewczynek poniżej 18 roku życia urodziło dziecko, według Stowarzyszenia Praw Człowieka w Turcji (Zdjęcie:  iStock)

Stowarzyszenie Praw Człowieka w Turcji (IHD) wydało mrożący krew w żyłach raport o łamaniu praw dziecka w Turcji. Według nich „od 2002 r. za rządów AKP [Partia Sprawiedliwości i Rozwoju] 440 tysięcy dziewczynek poniżej 18 roku życia urodziło dziecko"


"Co czwarte małżeństwo w Turcji jest małżeństwem z dzieckiem” powiedziała Selen Doğan, członkini mieszczącego się w Ankarze Stowarzyszenia Komunikacji i Badań Kobiet Latającej Miotły.  

Według tureckiego kodeksu cywilnego mężczyźni i kobiety nie mogą zawierać związków małżeńskich przed ukończeniem 18 lat.

"Jest tylko kilka wyjątków, które pozwalają na ślub osobom, które nie ukończyły 18 lat. 17-letnia osoba może otrzymać pozwolenie na zawarcie małżeństwa za zgodą rodziców lub opiekuna prawnego; a 16-letnia osoba może otrzymać pozwolenie na zawarcie małżeństwa decyzją sądową i za zgodą rodziców lub opiekuna prawnego”.

Więcej
Blue line

Do urn obywatele,
do urn
Andrzej Koraszewski 


Jeszcze wszystko jest niemal parlamentarne, wielkie rozstrzygnięcia dokonają się przy uranch gdzieś po kolejnych wyborach, a może dopiero po następnych, urny mogą stracić znaczenie i być już tylko dekoracją. Chwilowo toczy się bitwa o samorządy. Te w wielkich miastach, na których skupiają się reflektory mediów, te w województwach i w powiatach i te w gminach.

Nie można wykluczyć, że te w województwach i powiatach są wręcz ważniejsze od tych w metropoliach, znaczenie tych w gminach trudno badać i mało kto zwraca na nie uwagę. W gminach aż nazbyt często proboszcz uczestniczy w kampanii wyborczej. Czasem robi to zupełnie otwarcie, czasem zaledwie pociąga za sznurki. W gminie głosuje się na członków rodziny, na znajomych, zgodnie z rodzinną tradycją, czasem, jeśli ludzie mieli szczęście i wcześniej trafili na dobrego gospodarza, kierują się względami merytorycznymi.

Więcej

Nowoczesne
”ostateczne rozwiązanie”
Fred Maroun

Koszulka na wystawie w sklepie w muzułmańskiej dzielnicy Jerozolimy. Gloryfikuje walkę o „wyzwolenie” Jerozolimy od Żydów.

Zwrot „ostateczne rozwiązanie” ukuli naziści podczas II Wojny Światowej jako kryptonim unicestwienia wszystkich Żydów, by rozwiązać to, co widzieli jako „problem żydowski”. Dzisiaj „ostateczne rozwiązanie” nadal jest celem antysemitów, choć starannie unikają używania tego zwrotu.


Inną różnicą między „ostatecznym rozwiązaniem” dzisiejszych antysemitów a „ostatecznym rozwiązaniem” nazistów, jest, że podczas gdy naziści chcieli zlikwidować naród żydowski, nowocześni antysemici chcą zlikwidować państwo żydowskie. W obu wypadkach „rozwiązanie” widzi się jako sposób na załatwienie „problemu” powodowanego rzekomo przez Żydów.  

Więcej
Blue line

Opieka zdrowotna
neandertalczyków
Steven Novella


Neandertalczycy byli naszymi bliskimi kuzynami. Są gatunkiem najbardziej zbliżonym  do współczesnego człowieka, o jakim wiemy. Są także Denisowianie, którzy są obecnie zaklasyfikowani jako podgatunek Homo sapiens, ale mogą z czasem zostać zaklasyfikowani jako osobny gatunek.


Neandertalczycy żyli od 400 do 40 tysięcy lat temu. Wyszli z Afryki i rozeszli się po Europie i Azji. Kiedy nowocześni ludzie przybyli później, było między nimi pewne krzyżowanie się – Europejczycy i Azjaci mają około 2% neandertalskiego DNA. Niedawne badanie sugeruje, że nowocześni ludzie zachowali neandertalskie geny, które dają lepszą odporność na europejskie wirusy.  

Więcej

Jak Iran planuje
przejęcie Gazy
Khaled Abu Toameh

Drugą co do wielkości grupą terrorystyczną w Gazie po Hamasie jest finansowany przez Iran Palestyński Islamski Dżihad (PIJ), który ma tysiące zwolenników i bojówkarzy. Na zdjęciu: zamaskowani członkowie PIJ na szkoleniu w Strefie Gazy (Zdjęcie: Abid Katib/Getty Images)

Jeśli ktokolwiek ma nadzieję, że usunięcie Hamasu od władzy w Strefie Gazy polepszy tam sytuację i podniesie szanse na pokój między Palestyńczykami i Izraelem, czeka go wielkie rozczarowanie. Hamas, który siłą przejął panowanie nad Strefą Gazy latem 2007 r., nie jest jedyną grupa terrorystyczną w tej nadbrzeżnej enklawie, mieszczącej niemal dwa miliony Palestyńczyków. W dodatku do Hamasu w Strefie Gazy jest kilka innych palestyńskich grup terrorystycznych.  Drugą największa po Hamasie grupą jest Palestyński Islamski Dżihad (PIJ), który ma tysiące zwolenników i bojówkarzy. Jeśli Hamas zostanie kiedykolwiek odsunięty od władzy, PIJ ma największą szansę na zajęcie powstałej próżni.

Więcej

Polska w obiektywie
Konrada Szołajskiego
Andrzej Koraszewski 

Kadr z filmu Konrada Szołajskiego \

Nasza wojna domowa jest jeszcze tylko na słowa, marsze, transparenty. Rosną emocje, rośnie zakleszczenie, nasila się dehumanizacja przeciwnikow. Przyszły historyk będzie ją rekonstruował przeglądając doniesienia prasowe, sejmowe stenogramy, artykuły i książki. Nowy film Konrada Szołajskiego to dokument, w którym kamera towarzyszy dwóm aktywistkom, po dwóch stronach barykady. Aktywiści amerykańscy, niemieccy, brytyjscym, czy polscy są do siebie dziwnie podobni. Żyją w spolaryzowanym świecie, walczą o jego dalszą polaryzację, gdyż zwycięstwo drugiej strony będzie oznaczało apokalipsę.

Więcej

Kiepsko skrywany
antysemityzm Facebooka
Fred Maroun


Nie mam żalu do Facebooka za zawieszenie mnie na 24 godziny po tym, jak nazwałem antyizraelską aktywistkę Lindę Sarsour  „szczurem z rynsztoka”. Należało mi się. Kara nie była zbyt surowa, a nikt nie powinien używać tak dehumanizującego języka na Facebooku, chociaż Sarsour jest uważana przez wielu za antysemitkę, a nawet antysemicką terrorystkę.


Czy znaczy to jednak, że Facebook zabrania wszelkiej mowy nienawiści? Niestety, nic podobnego. 

Więcej

Szatan pierwszej
klasy
Marcin Kruk


Nareszcie! Mamy pełne wyjaśnienie problemu pedofilii w katolickim Kościele. Wiadomość jest z poważnego źródła – pierwszy zastępca Pana Boga, jego świątobliwość papież Franciszek, wskazał winnego. Jest nim Szatan, który chce zniszczyć Kościół katolicki. Z chwilą kiedy sprawca został zidentyfikowany, ostateczne rozprawienie się z tym problemem nie powinno stanowić większego problemu. Wystarczy przyskrzynić szatana i walczyć z nim zarówno lokalnie, jak i globalnie.

Więcej

Turcja buduje meczety,
likwiduje chrześcijaństwo
Uzay Bulut

29 września prezydent Turcji Erdogan Recep Tayyip otworzył najnowszy europejski meczet sfinansowany przez rząd turecki „Centralny meczet w Kolonii” w Niemczech. (Zdjęcie: Carsten Koall/Getty Images)

Turecki rząd wydaje setki milionów dolarów na budowanie meczetów jako część długofalowego planu szerzenia islamu na świecie.

Wielu muzułmanów ma nadzieję, że nowe meczety w całej Europie poprą i ułatwią im szerzenie islamu w krajach nie-muzułmańskich i przekonają chrześcijańskich „niewiernych” do porzucenia swojej wiary na rzecz islamu.

Więcej
Biblioteka

Przemyślana odmowa  
relokacji uchodźców
Lucjan Ferus


Co tu dużo mówić, mam spore zaległości w komentowaniu aktualnych ważnych wydarzeń dziejących się na świecie. Widać już to było w poprzednim moim tekście odnoszącym się do listu papieża Franciszka do ludu Bożego (ogłoszonego 20 sierpnia br.), dotyczącego licznych przestępstw pedofilii w Kościele katolickim, do którego odniosłem się z półtoramiesięcznym „poślizgiem”. Natomiast ten tekst porusza jeszcze wcześniejszy problem, który w ten sposób zanotowałem w lipcu tego roku:

Więcej

Skrzyżowanie Netzarim
i narodziny Fake News
Richard Landes

Źródło: Ramsey Clark’s International Action website. Catherine Nay, prezenterka Europe1, orzekła z zadowoleniem, że to zdjęcie palestyńskiego chłopca wymazuje zdjęcie chłopca z warszawskiego getta.

Jednym z najbardziej szokujących przeżyć, jakie miałem w moim życiu, było oglądanie oryginalnego, materiału filmowego, jaki nakręcił palestyński kamerzysta na skrzyżowaniu  Netzarim w dniu 30 września 2000 r. Była to możliwość patrzenia przez obiektyw palestyńskiego kamerzysty, który filmował to, co dziennikarze potem opisali jako dzień rozruchów, w których zginął  12-letni chłopiec, Muhammad al Durah.

Więcej
Blue line

Łez kamienie,
krwawe łzy
Paulina Łopatniuk

Kamica żółciowa niekiedy prezentuje się niezwykle atrakcyjnie – na zdjęciu rozcięty pęcherzyk i wypadające zeń kamienie

Najrozmaitsze kamice pojawiają się od czasu do czasu na fejsbukowym profilu bloga, nieodmiennie wzbudzając entuzjazm. Kamyki w pęcherzykach żółciowych, choć banalne, bywają niezwykle atrakcyjne wizualnie i zawsze przyciągają uwagę oraz tradycyjnie już skojarzenia kulinarne (ziemniaczki? kukurydza? cukierki?). Kamica nerkowa – również mało zaskakująca – jest fenomenem, o którym każdy słyszał, niewiele bardziej zaskakującym niż kamica żółciowa. Te dwie nie stanowią żadnej niespodzianki, choć potrafią zdumiewać estetycznie. Kamica ślinianek wzbudziła już nieco więcej zdziwienia, w prawdziwe zaś osłupienie wprawiła mikrokamica pęcherzykowa płuc, zaburzenie odmiennej zupełnie niźli pozostałe wspomniane natury, schorzenie genetyczne, na pewno kiedyś jeszcze doń wrócę.

Więcej

Jak Palestyńczycy
kłamią Europejczykom
Bassam Tawil

W dniach poprzedzających przemówienie prezydenta Autonomii Palestyńskiej, Mahmouda Abbasa, na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 27 września, jego siły bezpieczeństwa prowadziły wielką rozprawę z jego krytykami i przeciwnikami, aresztując ponad 100 Palestyńczyków. (UN Photo/Cia Pak)

Autonomia Palestyńska (AP) mówi, że chce, by społeczność międzynarodowa wywarła nacisk na Izrael, by „powstrzymać łamania praw Palestyńczyków i prawa międzynarodowego”.  To żądanie przekazano członkom delegacji z Parlamentu Europejskiego, którzy 8 października spotkali się w Ramallah z premierem AP, Ramim Hamdallahem. Na spotkaniu Hamdallah ponowił także wezwanie AP do dostarczenia ”międzynarodowej obrony” dla Palestyńczyków.


Apel Hamdallaha do przedstawicieli Parlamentu Europejskiego należy widzieć w kontekście prowadzonej przez kierownictwo AP kampanii kłamstw i podżegania przeciwko Izraelowi. Ten apel zalatuje także hipokryzją i oszustwem.

Więcej

Troje badaczy umyślnie
publikowało fałszywe artykuły
Jerry A Coyne 

Z lewej do prawej: Lindsay, Pluckrose, Boghossian

Drugiego października troje akademików, James Lindsay, Peter Boghossian i Helen Pluckrose, ogłosiło, że przez rok byli zaangażowani w projekt wysyłania „absurdalnych artykułów do wiodących pism naukowych jako część badania ujawniającego skrajną stronniczość w dziedzinach, które badają rasę, gender, seksualność i inne politycznie naładowane tematy”.

Więcej

Wierzę tej palestyńskiej
nastolatce
Stephen M. Flatow

<span>Palestyńska nastolatka, Ahed Tamimi wchodzi do sali sądowej eskortowana przez izraelski personel więzienny z więzienia Ofer w pobliżu Ramallah, 15stycznia 2018. Zdjęcie: Reuters / Ammar Awad.</span>

Ahed Tamimi, palestyńska nastolatka uwięziona za napad na izraelskiego żołnierza mówi, że popiera przemoc przeciwko Żydom i dąży do zniszczenia Izraela.

Wierzę jej. I uważam, że grupy takie jak J Street, które broniły Tamimi i twierdziły, że stawia opór bez przemocy „izraelskiej okupacji Zachodniego Brzegu” powinny przeprosić żydowską społeczność za odmowę dania wiary jej słowom.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Polak
od kuchni
Marcin Kruk

Polityczne paradoksy
więzi niemiecko-izraelskich
Melody Sucharewicz

Skuteczny kontra
patologiczny altruizm
Jonny Anomaly

Narodowe prawo Izraela
i palestyńskie kłamstwa
Bassam Tawil

Czy oczekiwać mniej
od Arabów niż od Żydów?
Fred Maroun

Dzisiaj opublikowana
książka
Steven Novella

Ważny komunikat
Skarbnicy Narodowej
Andrzej Koraszewski

”Antysyjonizm” traktuje
o Żydach, głupcze!
Noru Tsalic

Kiedy rzeczywistość
zaprzecza religijnej fikcji
Lucjan Ferus

Szwecja – schronieniem
przestępców
Judith Bergman

A gdyby Kavanaugh był
muzułmaninem?
Alan M. Dershowitz

Na marginesie tegorocznej
Nagrody Pokojowej Nobla
Elder of Ziyon

Chińska medycyna
i policja myśli
Steven Novella

Przekłuwanie mitu palestyńskich
uchodźców
Vic Rosenthal

Narodowa dyskalkulia
i lokalne porachunki
Marcin Kruk

Blue line
Polecane
artykuły

Uprzednie doświadczenie



Żydowski exodus



PRL Chrystusem narodów



Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk