Prawda

Środa, 15 sierpnia 2018 - 14:31

« Poprzedni Następny »


Bóg się rodzi i inne troski


Andrzej Koraszewski 2017-12-24


Klimat się zmienia, wściekły fanatyzm politycznego islamu coraz bardziej napędza wiatr chrześcijańskiej skłonności do totalitaryzmu. Zderzenie cywilizacji może okazać się zderzeniem barbarii z demencją cywilizacji. Ostatnio na prawo i na lewo polecam ciekawy wywiad z Tadeuszem Bartosiem. Wywiad pod tytułem: Polski katolicyzm atakuje każdego kto jest inny ukazał się w „Wyborczej”. Oczywiście przymiotnik „polski” kieruje uwagę na nasze narodowe podwórko, ale Bartoś już w pierwszym akapicie wyjaśnia, że jest to specyfika całego Kościoła katolickiego (nie dodając, że jest łudząco podobna do tego, co najbardziej charakteryzuje polityczny islam). Globalne religie monoteistyczne mają z definicji charakter totalitarny, zmierzają do całkowitego podporządkowania sobie jednostki i do podboju świata.

Prowadząca wywiad Agnieszka Swoboda zaczyna  od pytania, czy Tadeusz Bartoś nie ma wrażenia, że indoktrynacja Kościoła staje się powoli nieznośna? W szkołach organizuje się Bale Wszystkich Świętych, a prezydent i ministrowie wciąż się modlą?


Bartoś odrobinę zbywa pytanie dziennikarki, wyjaśniając, że jedni nazwą to indoktrynacją, a inni ewangelizacją i przechodzi do odpowiedzi na pytanie domyślne, o charakter katolicyzmu:

„Kościół katolicki w swej głębokiej strukturze ma charakter wykluczający. Mówi: "Tylko nasza religia jest prawdziwa, inne są fałszywe i nie dają zbawienia. Bez nas - wieczne potępienie". Trzeba uwierzyć i ochrzcić się, a kto tego nie zrobi, ryzykuje strasznie. Katolicyzm w swej historii z reguły był nietolerancyjny, odrzucał inne religie. Pech chciał, że w IV wieku w Cesarstwie Rzymskim chrześcijaństwo stało się religią państwową. W ciągu dwóch wieków wyeliminowano wszystkie tradycyjne kulty, szkoły filozoficzne, poprzez zakazy, niszczenie świątyń, zabójstwa.”

Przeskakujemy do Polski i współczesności, do upadku komunistycznej władzy, kiedy widzieliśmy licytację polityków z lewa, z prawa i ze środka o to, kto da więcej za miejsce w pobliżu ołtarza. Tadeusz Bartoś stwierdza, że nie widziano zagrożeń. (W rzeczywistości było znacznie gorzej. Wyciszano każdy głos, który o tych zagrożeniach mówił, a dla wielu te zagrożenia były od pierwszej chwili bardzo wyraźne.) Zdaniem Bartosia odcinanie salami zaczęło się od prośby o udostępnienie sal szkolnych na katechizację. Dziś – mówi - ta katechizacja jest za państwowe pieniądze, w państwowych lokalach, od przedszkola do matury, bez możliwości kontroli kto i czego naucza, z dominującym miejscem pod względem ilości godzin w planach lekcji i układem pozwalającym księdzu na funkcjonowanie w szkole jako superwładza.    


Biskupi dostali wszystko i na dodatek zostało to umocowane w Konstytucji.    


Tadeusz Bartoś mówi wprost:

„Przy takim uprzywilejowaniu jednej instytucji nie ma co się dziwić dominującym władczym zachowaniom duchownych. Jeśli dziś narzekamy, że politycy kłaniają się w pas księdzu Rydzykowi, to musimy sobie zdawać sprawę, że doszło do tego z powodu wadliwej konstrukcji prawnej naszego ustroju. A talenty biznesowe oraz wpływy księdza Rydzyka pozwoliły mu to umiejętnie wykorzystać.”

Ponieważ Kościół ma tę pozycje, którą ma, powstała patologiczna sytuacja, w której to Kościół wskazuje kandydatów na urzędy od wójta do prezydenta.


Bartoś o tym nie wspomina, ale jest to patologia, która znów przypomina sytuację w krajach islamu, gdzie politycy, jeśli chcą mieć wpływy, muszą grzecznie chodzić na pasku duchownych.


Dziennikarka „Wyborczej” dopytuje, czy Kościół nie mógłby potępić ONR-u?    


Były teolog i dominikanin, a dziś antropolog odpowiada, że istotą Kościoła jest podporządkowanie sobie wszystkiego.

„Nauczanie o miłosierdziu, o dobroci to elementy kościelnego marketingu, aktywności wizerunkowej. Pani pewnie też ma w głowie obraz Kościoła jako oazy dobroci i miłości. To efekt zabiegów propagandowych, a nie stan faktyczny. Celem jest ewangelizacja, czyli poszerzanie wpływów, narracja o miłości bliźniego jest środkiem do celu. Narzędziem. Dlatego dobrze, że są papież Franciszek czy siostra Chmielewska, a nawet ksiądz Stryczek. Bo to korzystne wizerunkowo.”

I raz jeszcze profesor Bartoś podkreśla stanowczo:

„Kościół od samego początku jest nietolerancyjny, chce, by jego idee stawały się prawem państwowym, jeśli tylko to możliwe. […] Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć.”

Tak więc, Kościół nie potępi ONR, bo nietolerancja tej organizacji doskonale wpisuje się w strategię Kościoła. Celem jest posłuch, najlepiej bezwzględny.  

 

Turecki dziennikarz, Burak Bekdil przypomina, powtórzone niedawno po raz kolejny słowa prezydenta Turcji, Erdogana; „Nie ma umiarkowanego islamu”. Turecki prezydent mówi dokładnie to, o czym  mówi Tadeusz Bartoś – celem jest poszerzanie wpływów i bezwzględny posłuch. Taktyka bywa różna, cel jeden, podporządkowanie świata. Dlatego właśnie główny uniwersytet sunnickiego islamu, uniwersytet Al-Azhar w Kairze, odmówił jednoznacznego potępienia ISIS jako organizacji, której działania są sprzeczne z islamem. Islam jest religią pokoju, chrześcijaństwo jest religią miłości. Próby oddzielenia państwa i religii to grzech i moralny nihilizm.


W reakcji na cytowane przeze mnie słowa irańskiego dysydenta, że „Iran wpadł w łapy teokratycznej tyranii zbudowanej wokół mieszanki religijnego bełkotu i niewydarzonych, marksistowsko-leninowskich metod” ucieszony czytelnik pisał:

„Ten króciutki fragment wystarczy, by odpowiedzieć sobie na wiele pytań dotyczących tego, co się dzieje nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i w innych regionach świata. […] błędem jest zrównanie ideologii z religią. Marksizm to ideologia. Choć występują w niej elementy quasi religijne, to jednak religią jako taką nie jest […] mamy problem z judaizmem, ponieważ jest on również fanatyczny. Z judaizmem łączy się oczywiście idea syjonistyczna. A ta z kolei, czy to się komuś podoba, czy nie, jednak walczy o podporządkowanie sobie świata. Czymże różni się określenie goj od kufar? Jedno i drugie w pogardliwy sposób określa innowiercę lub niewiernego.”

Długo można się zastanawiać nad pytaniem, dlaczego walczące ze sobą totalitarne religie tak bardzo potrzebują Żyda jako antybliźniego i jako koronny dowód, że to one właśnie są religią pokoju czy religią miłości? Oczywiście dostałem zapewnienie od tego czytelnika, że nie jest antysemitą i że opiera się tylko na faktach. Jak zwykle pojawił się argument, że nie może być antysemitą, bo Arabowie to też semici. Nie miało większego sensu informowanie po raz tysięczny, że słowo antysemityzm jest dość młode, że odnosi się wyłącznie do Żydów i że Arabowie oraz inni muzułmanie doskonale o tym wiedzą, czego najlepszym dowodem może być fakt, że dwie najbardziej antysemickie pozycje z kultury świata chrześcijańskiego – Protokoły mędrców Syjonu i Mein Kampf - to jedyne pozycje, które weszły na stałe do kanonu kultury muzułmańskiej i są ciągle drukowane w wielomilionowych nakładach.


W obydwu tych religiach nienawiść do narodu, od którego przejęli ideę monoteizmu i podstawy swoich wiar, jest zwornikiem i zapewnieniem, że „wybrali” wiarę jedynie słuszną, najbardziej prawdziwą. Ilekroć oglądam kazania imamów wzywających do zabijania Żydów, ilekroć muzułmański duchowny błaga Allaha, by zabił [żydowskich] mężczyzn i kobiety, a ich dzieci uczynił sierotami, wierni odpowiadają hebrajskim słowem amen i czują, że są bliżej zbawienia.             
     

Mój czytelnik, przekonywał mnie, że syjonizm, to wcale nie jest sprawa żydowskiej ojczyzny na skrawku ziemi, nie żadna próba zbudowania schronienia przed chrześcijańskim i muzułmańskim bandytyzmem, ale jakieś tajemnicze „coś więcej”. Na dowód tego „coś więcej” pisał o „dowiedzionym fakcie”, że 80 procent personelu NKWD to byli Żydzi. Nie było sensu odpowiadać, że to wierutna bzdura, ani informować, że 100 procent pierwszych chrześcijan to naprawdę byli Żydzi, ani wreszcie, że rasizm jest podłością, która wiąże się również z usprawiedliwianiem już dokonanych zbrodni i potrzebą niedostrzegania przygotowań do kolejnych zbrodni. Ten człowiek był przekonany o swojej dobroci, o tym, że jego religia jest miłością i o tym, że paskudni Żydzi gardzą innymi i odmawiają światu pokoju.         


Ostatnie tygodnie pełne są trwogi przed strasznymi Żydami w związku z mega-awanturą o miasto, które jest przecież święte dla trzech religii (dwóch dużych, które wyrosły z jednej małej i tej właśnie, która je zapoczątkowała). Egipska dysydentka, wychowana jako muzułmanka, a co więcej córka wysokiego oficera egipskiej armii zabitego przez Izraelczyków, wiele razy pisała, że muzułmańska nietolerancja, nienawiść do każdego innego, i szczególna koncentracja na nienawiści do Żydów, jest największym problemem islamu. Na marginesie wrzaskliwych sporów wokół uznania Jerozolimy jako stolicy Izraela, Nonie Darwish pisała:

„Świat zachodni zrobiłby sobie i prawdzie przysługę, gdyby przynajmniej raz zjednoczył się w poparciu dla Izraela i Jerozolimy jako jego niepodzielnej stolicy. Czas również, żeby muzułmanie zaakceptowali fakty o Jerozolimie i naprawili swoje historyczne błędy. Nie tak dawno Arabowie, przy okazji różnych konfliktów z Żydami w różnych miejscach na Bliskim Wschodzie, mówili, żeby wracali do swojej ziemi świętej w Jerozolimie. Teraz, kiedy Żydzi to zrobili, Arabowie próbują znowu ich ograbić z ich ziemi świętej.”     

Uczciwie przyznam, że ominęła mnie informacja, że Arabowie też kochali hasło „Żydzi do Palestyny”, a przecież ponad połowa żydowskich obywateli Izraela to uciekinierzy i potomkowie uciekinierów z krajów arabskich, więc pewnie nie powinniśmy się dziwić, że te wyrazy nienawiści były podobne jak u nas.            

 

Nonie Darwish chce mieć nadzieję, że sprawa Jerozolimy będzie okazją dla islamskiej reformacji. Przypomina, że dziś islamski terror jest wszechobecny, że w meczetach masowo naucza się nienawiści do Żydów i do chrześcijan, że jeśli jest jakiś respekt przed islamem, to jest on powodowany strachem przed terrorem, a wreszcie mówi, że muzułmanie, jeśli chcą zasługiwać na szacunek, muszą porzucić nietolerancję i terror i przestać przekłamywać historię. Arabska akceptacja Jerozolimy jako stolicy Izraela jest jedyną drogą do pokoju i rozwoju Bliskiego Wschodu -  stwierdza Nonie Darwish w zakończeniu swojego artykułu, zapewne dobrze wiedząc, jak bardzo to jej marzenie jest naiwne.


Tadeusz Bartoś mówił, że „Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć”. Polityczny islam prowadzi to badanie od dłuższego czasu i cały czas otrzymuje odpowiedź, że może przesuwać te granice coraz dalej. Nic dziwnego, że wielu podziela opinię irańskiego pro-rządowego publicysty,  Abdollaha Motevaliana, który niedawno stwierdzał:

„…kilka zasad, które muszą być wprowadzane w życie, żeby zapewnić, że islamska rewolucja będzie nadal realizowała swoje cele w Iranie i na świecie:


Zidentyfikowanie wroga; wiara w potrzebę walki z wrogiem; rewolucyjny dyskurs; strategia walki; wytrwanie w walce, bez żadnych przerw; duch dżihadystyczny; plan walki; niestrudzoność; uczynienie z tego wojny narodu i zmobilizowanie [do tego] całego ludzkiego potencjału kraju; poleganie na krajowych i narodowych zasobach […] Przez ostatnich 40 lat Iran z powodzeniem rozszerzył swoją penetrację – z północy do Azji Środkowej i na Kaukaz; z południa, do Zatoki Adenu i Bab al-Mandab; ze wschodu do granicy Chin; i z zachodu, do wybrzeży Morza Śródziemnego. 


Wyraźnie widać oznaki strachu przed potęgą i wpływami Iranu.”

Irański publicysta nie grzeszy naiwną wiarą egipskiej dysydentki mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, doskonale wie, że o sile tego strachu i słabości morale zachodniego świata świadczą wyniki głosowań w ONZ, że terror działa, a granice daje się przesuwać bez końca.


Jezus podobno urodził się w Betlejem. Jak twierdzi UNRWA, agencja ONZ stworzona dla palestyńskich uchodźców (których było co najmniej o 100 tysięcy mniej niż uchodźców żydowskich z arabskiego świata), Jezus urodził się w Palestynie, zaś niektórzy muzułmanie zapewniają, że w gruncie rzeczy był muzułmaninem. Jezus-Palestyńczyk to symbol  pokazujący działanie strachu. Arabski chrześcijanin z Nazaretu przypomina, że w Betlejem, pod władzą Autonomii Palestyńskiej, liczba chrześcijan spadła z 60 do 20 procent, przypomina, że w Izraelu chrześcijanie mogą liczyć na tolerancję, że w muzułmańskim świecie terror i dyskryminacja idą coraz dalej.

 

 

 

 

Tadeusz Bartoś daje do zrozumienia, że tyrania totalitarnych religijnych apetytów wymaga ustroju, w którym są wyraźne granice, a instytucje religijne wiedzą, że ich próby przekraczania tych granic są kosztowne. Nadzieja, że te religijne instytucje zreformują się dobrowolnie, apelowanie, by kierowały się tym, czym mydlą nam oczy, jest samobójczą głupotą. Tak, są na świecie pięknie wierzący, jest ich nawet dużo, ale to nie oni zarządzają machinami, dążącymi do tego, by na całym świecie był jeden bóg, jedna myśl, jeden boży lud i jedna kościelna władza. Wymaga to tylko zderzenia barbarii, a to już się zaczęło.

Wesołych Świąt.       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Kościelna "skleroza"... Irracja 2018-01-01
2. Skrócona i poprawiona historia goja MEF 2017-12-24
1. Ciekawie i strasznie zarazem.. Leszek 2017-12-24








Pajęczyna
Hili: Jak pająki wpadły na pomysł robienia pajęczyn? 
Ja: Najlepsze w innowacjach są start-upy, ale nie zawsze tak było.

Więcej

Kontrolowane próby
szczepionek
Steven Novella


Istnieje silny konsensus naukowy, że szczepionki są skutecznym sposobem zapobiegania chorobom zakaźnym. Schemat szczepień jest chyba najskuteczniejszym i najbardziej opłacalnym działaniem na rzecz promowania zdrowia, jakie kiedykolwiek wymyślono. Szczepionki są home-run publicznej służby zdrowia.


Jak więc wyjaśnić ruch antyszczepionkowy? Ruch antyszczepionkowy opiera się głównie na negacji nauki i teoriach spiskowych. Szerzą wiele dezinformacji – części tej dezinformacji stają się artykułami wiary i każdy sprzeczny z nimi dowód zostaje albo odrzucony, albo zanegowany.

Więcej

Mordercza nienawiść do Żydów
znowu szerzy się jak ogień
Giulio Meotti


Ta paranoidalna, mordercza i zakaźna nienawiść do Żydów jest imponująca. W ramach mojej pracy praktycznie przez 15 godzin dziennie jestem podłączony do sieci i nie mija ani jedna godzina bez tytułu, który dotyczy Żydów. Spójrzmy na połowę lipca.

“Funkcjonariusz Hamasu mówi obywatelom Gazy: ’Gdziekolwiek znajdziecie syjonistę, zabijcie go’” – tutaj zaczniemy. Tego samego ranka była wiadomość o antysemityzmie w brytyjskiej Labour Party. Trzy gazety brytyjskiej społeczności żydowskiej – drugiej największej w Europie po Francji – opublikowały ten sam tekst przeciwko Jeremy’emu Corbynowi.

Więcej
Blue line

Badanie kosztów
antyszczepionkowej pseudonauki
Orac


Półtora miesiąca temu omawiałem badanie pokazujące, gdzie są „gorące punkty” odmowy szczepień w USA. Jak powiedziałem wtedy, są to miejsca, gdzie antyszczepionkowcy z największym prawdopodobieństwem w niedalekiej przyszłości  ”znowu uczynią odrę wielką”. Podejrzewam, że stanem, który najprawdopodobniej dozna wkrótce wielkiego wybuchu odry jest Teksas, bo antyszczepionkowcy dokooptowali tam konserwatywną, libertariańską, przeciwną wszelkim regulacjom politykę i przedstawiają prawo odmawiania szczepień jako kwestię osobistej wolności i praw rodzicielskich, upolityczniając w ten sposób to, co poprzednio cieszyło się silnym poparciem całego spektrum politycznego.

Więcej

Powód arabskiego odrzucenia
żydowskiego prawa narodowego
Bassam Tawil

Zouheir Bahloul, arabski członek Knesetu, jest ostatnim arabskim obywatelem Izraela, który ma prawo skarżyć się na dyskryminację. Przez dziesięciolecia był jednym z najbardziej popularnych dziennikarzy sportowych, wielbiony w równym stopniu przez Arabów i Żydów. Zawsze żył komfortowym życiem w Izraelu – o jakim nie mógłby marzyć w żadnym kraju arabskim. (Zdjęcie: Knesset Spokesperson)

Hipokryzja przywódców arabskich obywateli Izraela, którzy teraz protestują przeciwko nowemu prawu o narodowym państwie żydowskim, sięgnęła w ciągu ostatnich kilku dni nowe szczyty.


To są ci sami przywódcy, których słowa i czyny przez ostatnich dwadzieścia lat spowodowały ogromne szkody stosunkom między Żydami i Arabami w Izraelu, jak też interesom ich wyborców, arabskich obywateli Izraela.


Przywódcy izraelskich Arabów, szczególnie członkowie Knesetu, mówią, że są oburzeni nie tylko dlatego, że prawo definiuje Izrael jako ojczyznę narodu żydowskiego, ale także dlatego, że nowa ustawa nie zawiera zwrotu: „pełna równość praw dla wszystkich obywateli”. 

Więcej
Blue line

List otwarty do
Mendy
Andrzej Koraszewski


Nie lubię pisać listów otwartych, jest w nich coś podejrzanego, niby list, a właściwie wręcz przeciwnie. Czasem jednak człowieka kusi. Intryguje pytanie, czy adresat przeczyta, czy odpowie, albo i zaduma się. Widzisz Mendo, przeczytałem opowieść o tym, co powiedziałaś w Telewizji Republika. Twierdzą w doniesieniu, że zwymyślałaś opozycję od łajdaków, świń i mend. Tytuł mnie skusił, zastanowiło mnie bowiem, co też cię tak wzburzyło. Myślałem, że mnie niczym nie zdziwisz, a jednak muszę uchylić kapelusza, zaimponowałaś mi, Mendo. Przeczytałem zdanie:

„Chcę powiedzieć głośno świniom, łajdakom i mendom z opozycji. Jedyne cechy wspólne obozu narodowego z faszyzmem były takie, że walczył z Niemcami.”

Więcej

Czy Corbyn jest
antysemitą?
Noru Tsalic

Przywódca Labour Party, Jeremy Corbyn, porównał izraelską blokadę Strefy Gazy nazistowskiego oblężenia Stalingradu i Leningradu, które zabiły miliony ludzi. 

Stwierdzam tylko oczywistość: wolność słowa jest sama podstawą demokracji. Prawo swobodnego wyrażania tego, co się myśli, jest fundamentalnym prawem człowieka. 

Brzmi jak truizm, prawda? A to dlatego, że te pojęcia są tak często używane, niewłaściwie używane i nadużywane we współczesnym dyskursie politycznym. Tak często walą nas po głowie określeniem „prawa człowieka” (często robią to dyktatorzy, dla których te słowa nie mają żadnego realnego znaczenia), że zaczęliśmy je akceptować bez kwestionowania. W rzeczywistości nie wszystko, do czego czujemy się uprawnieni, jest „prawem człowieka”; a nawet, kiedy jest, nie znaczy to, że takie prawo jest nieograniczone.

Więcej
wwi_book

Na skrzydłach Nauki
i Wiary
Lucjan Ferus


Dzień 28.07.2018 r. wydał mi się najwłaściwszy dla napisania niniejszego tekstu. Otóż poprzedniego wieczoru oglądałem zadziwiające zjawisko astronomiczne na nocnym niebie, mianowicie bardzo nietypowe zaćmienie księżyca przez cień Ziemi, który spowodował zabarwienie go na czerwony kolor z odcieniem ochry. Widok zazwyczaj srebrzystej księżycowej tarczy był teraz tak odmienny, że nie sposób było oderwać od niego wzroku. Kilka razy wychodziłem do ogrodu podczas tego urokliwego spektaklu, skąd miałem doskonały widok, nad ciemną ścianą pobliskiego lasu.

Więcej

Pojechałam do Izraela
i nie żałuję tego
Elham Manea

Dr Elham Manea (Źródło: Maghrebvoices.com, 20 lipca 2018)

Liberalna jemeńsko-egipska autorka, dr Elham Manea, która mieszka w Szwajcarii, gdzie wykłada politologię na uniwersytecie w Zurichu i jest członkiem Federalnej Komisji ds. Kobiet Szwajcarii, napisała artykuł opublikowany 27 lipca 2018 r. na liberalnej arabskiej stronie internetowej  Ahewar.org, zatytułowany: “Jeśli my nie będziemy emisariuszami pokoju, to kto będzie? Pojechałam do Izraela i nie żałuję”.


Zwracając się do Arabów, by zrezygnowali z wiary, że Izrael po prostu któregoś dnia zniknie, bo nie zniknie, wezwała ich do szukania sposobu osiągnięcia pokoju dla dobra obu stron.

 

Poniżej podajemy fragmenty artykułu dr Manea z 27 lipca 2018 r z Ahewar.org:

Więcej

Uprzednie doświadczenie
wpływa na to, co widzimy
Steven Novella


Jedną z mantr na moim blogu jest to, że postrzeganie jest tworzone przez złożone procesy w mózgu, nie zaś przez bierne rejestrowanie zewnętrznych bodźców. Konsekwencje tego są głębokie – na to, co widzisz, słyszysz i smakujesz wpływa twój wewnętrzny model świata i to, co mówią ci inne zmysły. Mózg w rzeczywistym czasie porównuje ze sobą wkład zmysłów oraz zmagazynowaną pamięć. Następnie znajduje najlepsze możliwe dopasowanie i (co zasadnicze) dopasowuje postrzeganie, by bardziej zgadzało się z domniemanym odpowiednikiem.

Więcej

Dżihad, islamski kalifat,
zlikwidowanie Izraela
Z materiałów MEMRI


Podczas piątkowego kazania wygłoszonego 27 lipca 2018 r. w meczecie Al-Faruq w Kopenhadzie imam Mundhir Abdallah powiedział, że jego kazanie z 31 marca 2017 r., za które został ostatnio postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem mowy nienawiści, nie traktowało o Żydach, ale o Palestyniedzihad” i wezwał do ustanowienia islamskiego Kalifatu. “To oznacza wojnę – powiedzial – nie w Danii ani nigdzie indziej, ale w Palestynie, żeby wyzwolić ją spod okupacji”.


Poniżej podajemy fragment tego kazania:

Więcej
Blue line

Religia i strach,
historia hidżabu
Majid Rafizadeh

Na zdjęciu: Kobieta (po prawej) pobita przez „policje moralności” w Iranie za nie noszenie hidżabu, leży na ziemi, obejmowana przez inna kobietę. (Zrzut z ekranu z WhiteWednesdays wideo Masih Alinejad/YouTube)

W zeszłym miesiącu sąd w Iranie skazał 43-letnią kobietę, Szaparak Szadżarizadeh, na dwa lata więzienia i 18 lat dozoru kuratorskiego za zdjęcie w miejscu publicznym chusty z głowy.


Kiedy byliśmy dziećmi w Iranie, czasami w ciszy nocnej słyszeliśmy krzyki mojej siostry. Budziły ją koszmarne sny i była zbyt przerażona, by zasnąć z powrotem. Wszyscy prosiliśmy ją, żeby powiedziała nam, czego się boi, ale zawsze odmawiała. W końcu którejś nocy, trzęsąc się ze strachu, opowiedziała o swoich koszmarach.

Więcej

Powracająca (brunatna)
fala
Andrzej Koraszewski 

Jak sie uwolnić od piętna współpracy z nazizmem? Norweski dziennik „Dagbladet” opublikał karykaturę z sylwetką izraelskiego premiera w kształcie swastyki. Zamienianie wczorajszych ofiar w katów, to nasilająca się dziś tendencja nie tylko w Norwegii.

Przywódca Partii Pracy, Jeremy Corbyn, ma ogromne szanse zostania premierem Wielkiej Brytanii. Konfrontowany z niezlicznymi antysemickimi wypowiedziami, jego własnymi i jego najbliższych współpracowników, Corbyn zapewnia, że nie ma to nic wspólnego z z antysemityzmem, zaś jego współpracownicy informują, że to propaganda Żydów popierających Trumpa.

Kilka lat temu, Jeremy Corbyn mówił w wywiadzie dla telewizji irańskiej:

Więcej
Blue line

Antyszczepionkowcy
i arogancja ignorancji
Orac


Słynne powiedzenie Alexandra Pope sprzed 300 lat dobrze pasuje do aktywistów ruchu antyszczepionkowców. Zazwyczaj skraca się go do zdania: "Mały łyk nauki jest rzeczą niebezpieczną”. Nie lubię jednak skróconej wersji tego cytatu, bo sugeruje, że wiedza jest niebezpieczną rzeczą.

Pełen cytat jest znacznie lepszy: A little learning is a dangerous thing; drink deep, or taste not the Pierian spring: there shallow draughts intoxicate the brain, 
and drinking largely sobers us again. (Niebezpiecznie jest łyknąć małą porcję nauk/czerp obficie lub wcale z pieriańskiego źródła/bo mały łyk umysł ci zatruwa/czerpanie obfite wytrzeźwi nas znowu.)

Więcej

Chomsky nazywa rosyjską
ingerencję dowcipem
Alan M. Dershowitz

Zdjęcie po lewej: Brytyjski premier Winston Churchill przemawia na wspólnej sesji Kongresu USA 27 grudnia 1941 r. (zdjęcie: Keystone/Hulton Archive/Getty Images). Zdjęcie po prawej: Izraelski premier Benjamin Netanjahu przemawia na wspólnej sesji Kongresu USA 3 marca 2015 r. (Zdjęcie: US House of Representatives/Wikimedia Commons).

Noam Chomsky znowu miał odlot. Tym razem twierdzi, że dla ”większości świata” sprawa rosyjskiej ingerencji w wybory w USA jest „niemal dowcipem”. Jak niemal zawsze u Chomsky’ego, prawdziwym złoczyńcą jest oczywiście Izrael. Według tego „intelektualisty światowej klasy” izraelska ingerencja w wybory w USA „niesłychanie przewyższa wszystko, co mogliby zrobić Rosjanie”. Jego dowodem na to absurdalne i fałszywe oświadczenie jest to, że premier Izraela, Benjamin Netanjahu, wygłosił mowę do Kongresu „przy ogłuszającej owacji”. Tylko na planecie Chomsky’ego gorsze jest, kiedy premier amerykańskiego sojusznika otwarcie akceptuje zaproszenie przewodniczącego Izby Reprezentantów, by przemówił do Kongresu w sprawie niepokojącej obie strony, niż by rosyjscy agenci tajnie próbowali manipulować wyborcami przez fałszywe kampanie w mediach społecznościowych, hakowanie e-maili i inne nielegalne czynności.

Więcej

Pochwała Głupoty
i wieża z kości słonowej
Andrzej Koraszewski


Głupia myśl, a gdyby tak beneficjenci Erazmusa mieli obowiązek, albo tylko zalecenia, iżby chociażby Pochwałę głupoty przeczytać, a jeszcze lepiej poprzedzić ją lekturą Erazma Johana Huizingi. Żachnąłem się na własny pomysł, bo kto ma na to czas, pomyślałem, przypomniawszy sobie wspomnienia Oli z wydziału biotechnologii. Przygoda życia, trzeba podszlifować język, obkuć się na cztery łapy, bo jedzie człowiek do laboratorium, o jakim filozofom się nie śniło, a praca biotechnologa, to przede wszystkim praktyka. Więc zanim człowiek pojedzie musi snu oszczędzać, żeby taką szansę naprawdę wykorzystać. Jak takiej wspaniałej dziewczynie jeszcze głowę Erazmem zawracać, kiedy ona chce tego Erazmusa potraktować jak trampolinę do dalszej kariery zawodowej?
Opowiadają im chociaż o Erazmie, czy Erazmus to Erazmus, ważne, żeby się załapać, bo niesamowita okazja? Nie wiem, może ktoś wie, to niech mi powie. Zamyśli się człowiek to i wyhamować trudno.

Więcej

Mój problem
z białością
Chloe Valdary


Tożsamość może być czymś kapryśnym i fascynującym. Dotarło to do mnie przy dwóch różnych okazjach, kiedy gościłam u społeczności żydowskiej.     


Pierwszą jednak okazją był udział w debacie o BDS w dzielnicy Filadelfii, Germantown, miejscu, gdzie wielu nie-żydowskich kolorowych i ich samozwańczych sojuszników oraz wielu ludzi pochodzenia arabskiego postanowiło poświęcić dzień na to, co nazywali spotkaniem informacyjnym o Palestynie, a które zawierało wszystkie antyizraelskie błazeństwa, jakich można od nich oczekiwać.  

Więcej

Nowe zastosowania
zużytych filtrów do dializy
Brian Blum

Technologia NUFiltration recyklingu wody dla szklarni. Zdjęcie: NUFiltration

Izraelski startup ponownie wykorzystuje zużyte filtry do dializy nerek do produkcji czystej wody w Afryce, Azji i Ameryce Łacińskiej.


Każdego roku po jednorazowym użyciu wyrzuca się ponad 250 milionów filtrów do dializy. Profesor Joram Lass z Wydziału Medycyny uniwersytetu w Tel Awiwie, zastanawiał się, co byłoby, gdyby dało się recyklingować te filtry do nowego użytku.

Czy medyczny filtr, który potrafi usunąć najmniejszą niechcianą cząstkę z ludzkiej krwi, działałby także do, powiedzmy, oczyszczania wody?  

Więcej

O demokracji
i Izraelu
Vic Rosenthal


Ulubionym oskarżeniem izraelskiej lewicy i amerykańskiego liberalnego establishmentu na cokolwiek, co rzekomo „prawicowy” rząd Izraela robi, jest, że jest to „niedemokratyczne”.


Nie definiują zazwyczaj pojęcia demokracji, ale są pewni, że prawo o państwie narodowym prawo o przejrzystości NGO, dążenie do przywrócenia równowagi między Sądem Najwyższym a Knesetem i prawo o macierzyństwie zastępczym są „niedemokratyczne”.

Więcej
Biblioteka

Puszczyk mszarny
i jego obyczaje
Bruce Lyon

 


Puszczyki mszarne należą do moich ulubionych ptaków, kropka! Wydają się mistyczne ze swoimi wielkimi głowami i szlarami, i mają powolny, majestatyczny lot, który niemal przypomina lot motyli. Żyją na pięknych, dzikich terenach z mieszanką lasu iglastego i łąk do polowania. Małe gryzonie (nornice, myszy, lemingi) stanowią większość ich diety (90-95% zależnie od miejsca). Zabawna jest myśl, że maleńkie sóweczki dwuplamiste często chwytają większą zwierzynę. 

Więcej

Walka z ogniem
pod ogniem
Forest Rain


“Zapalające latawce i balony przylatują po południu i wieczorami, czasami w środku nocy”.  To wtedy wiatr przybiera na sile, wiejąc od morza w głąb lądu, i niesie ludności Izraela latające bomby zapalające.


Wielu z tych, którzy śledzą wiadomości o Izraelu, wie o bombardowaniu pociskami rakietowymi, które wysyłają Izraelczyków pędem do schronów. Jak wielu jednak naprawdę rozumie terroryzm pożarami? Hamas, znajdujący się na liście organizacji terrorystycznych, otwarcie deklaruje, że jego celem jest zniszczenie Izraela. Próbowali zaatakować Izrael z lądu i nie udało im się. Próbowali zaatakować Izrael spod ziemi, wydając miliony przeznaczone na pomoc dla ludności w Gazie, żeby zbudować tunele, które pozwolą komandosom Hamasu na wyskoczenie spod ziemi i zaskoczenie Izraelczyków (jedne tunele prowadziły do cywilnych osiedli, inne do instalacji wojskowych). To im się także nie udało.


Izraelski strażak Tal Goldstein stał w potwornym żarze i opowiadał nam o jeszcze potworniejszym żarze: “Naszym koszmarnym snem jest to, że zapalający latawiec lub balon ląduje na dachu domu w środku nocy, kiedy wszyscy śpią. Rodzina może spalić się żywcem”.

Więcej
Blue line

Dziecko, grzech i kochający
Ojciec w niebie
Lucjan Ferus


Pomysł na niniejszy tekst „podsunęła” mi niedawno moja młodsza wnuczka, która pewnego pięknego majowego popołudnia z przejęciem uczyła się na pamięć definicji grzechu z podręcznika do religii dla klasy drugiej szkoły podstawowej, zatytułowanego „Kochamy Pana Jezusa”, a rozdział w którym zamieszczona jest owa definicja to „Zło grzechu”. Ponieważ wnuczka jest bardzo ambitna, była bardzo przejęta i zestresowana nauką tekstu na pamięć, by nie popełnić żadnego błędu podczas odpowiedzi. Sama zaś definicja brzmi tak:

Więcej

Arabowie przegrali wojny
i muszą zapłacić cenę
Z materiałów MEMRI


Były kuwejcki minister informacji, Sami Abdullatif Al-Nesf, powiedział, że przez całą historię sprawa palestyńska cierpiała z powodu ekstremistów.   Krytykował muftiego Jerozolimy, Hadż Amina Al-Husseiniego za udaremnienie planu podziału, za wzywanie Palestyńczyków do odejścia „przez wyolbrzymienie poza wszelkie proporcje tego, co zdarzyło się w Deir Jassin i gdzie indziej” i za jego naleganie, by trzymać Palestyńczyków w obozach uchodźców.
"Jeśli nie zwrócimy się ku rozsądnemu myśleniu, będziemy iść drogą ekstremizmu, która zawsze kończy się katastrofą". 

Więcej

Oprzeć się wiatrom - dobór
naturalny, huragany i jaszczurki
Greg Mayer

 Colin Donohue na sympozjum o Anolis, 17 marca 2018.

 Podczas sympozjum o Anolis w Fairchild Tropical Botanic Garden w marcu, jedną z gwiazd programu był Colin Donihue z Harvard University, który wygłosił wykład o efektach huraganu Irma zeszłej jesieni na Anolis scriptus, jedyną rdzenną jaszczurką wysp Turks i Caicos. Colin i jego współpracownicy przypadkowo odwiedzili i zmierzyli jaszczurki tuż przed uderzeniem huraganu i mogli powrócić po kilku tygodniach, żeby zobaczyć, co się stało.

Więcej

Znów więcej
„Nigdy więcej”
Andrzej  Koraszewski 


Antysemityzm jest niemodny, dumnych antysemitów już nie ma, czasem ktoś coś  powie, co może wydawać się antysemityzmem, ale przecież to wyjęte z kontekstu i bez znaczenia. Ot powie sobie jakiś radny do opozycji, że będzie miała tyle do gadania, co Żyd w getcie, i od razu wielkie halo. Również poza granicami naszego państwa ciągle podnosi się krzyk, że to antysemityzm, albo tamto antysemityzm, a już krytykowanie Izraela to w ogóle jest całkowicie zabronione. „Nigdy więcej” to takie piękne hasło, warto je połączyć z protestem przeciw „ludobójstwu” mieszkańców Gazy, którzy pokojowo (strzelając, podpalając i mordując) protestują przeciw istnieniu Żydów. 

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Unia Europejska odrzuciła
uprawy z edytowanym genomem
Matt Ridley

Żydowskie państwo
w nieżydowskich oczach
Elder of Ziyon

Spojrzenie na ruch
anty-GMO
Steven Novella

Turcja Erdoğana:
niechciana w ziemiach arabskich
Burak Bekdil

Tajemne życie
morskich ptaków
Matt Ridley

Syryjscy działacze
o Ahed Tamimi
Seth J. Frantzman

Więcej dowodów przeciwko
„epigenetycznym zmianom w DNA
Jerry A. Coyne

Wielkie urojenie brytyjskiego
Foreign Office
Douglas Murray

Znieważenie pomnika
dłuta Stanisława Milewskiego
Andrzej Koraszewski

Ujawnianie zbrodni ISIS
jest w Turcji terroryzmem
Uzay Bulut

Na skrzydłach Nauki
i Wiary (II)
Lucjan Ferus

Kto szerzy truciznę
na ulicach Londynu?
David Collier

Spustoszenie i zaprzeczenie:
Kambodża i akademicka lewica
Matthew Blackwell

Dlaczego Iran wspiera
palestyńskie grupy terroru?
Khaled Abu Toameh

Pułapki postrzegania,
czyli usterka w Matriksie
Steven Novella

Blue line
Polecane
artykuły

Odrastające głowy hydry nazizmu



Homeopatia, wibracje i oszustwo


Żołnierz IDF



Prawo powrotu



Mózg i kodowanie predyktywne



Nocna rozmowa



WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk