Prawda

Niedziela, 20 maja 2018 - 19:26

« Poprzedni Następny »


Bóg się rodzi i inne troski


Andrzej Koraszewski 2017-12-24


Klimat się zmienia, wściekły fanatyzm politycznego islamu coraz bardziej napędza wiatr chrześcijańskiej skłonności do totalitaryzmu. Zderzenie cywilizacji może okazać się zderzeniem barbarii z demencją cywilizacji. Ostatnio na prawo i na lewo polecam ciekawy wywiad z Tadeuszem Bartosiem. Wywiad pod tytułem: Polski katolicyzm atakuje każdego kto jest inny ukazał się w „Wyborczej”. Oczywiście przymiotnik „polski” kieruje uwagę na nasze narodowe podwórko, ale Bartoś już w pierwszym akapicie wyjaśnia, że jest to specyfika całego Kościoła katolickiego (nie dodając, że jest łudząco podobna do tego, co najbardziej charakteryzuje polityczny islam). Globalne religie monoteistyczne mają z definicji charakter totalitarny, zmierzają do całkowitego podporządkowania sobie jednostki i do podboju świata.

Prowadząca wywiad Agnieszka Swoboda zaczyna  od pytania, czy Tadeusz Bartoś nie ma wrażenia, że indoktrynacja Kościoła staje się powoli nieznośna? W szkołach organizuje się Bale Wszystkich Świętych, a prezydent i ministrowie wciąż się modlą?


Bartoś odrobinę zbywa pytanie dziennikarki, wyjaśniając, że jedni nazwą to indoktrynacją, a inni ewangelizacją i przechodzi do odpowiedzi na pytanie domyślne, o charakter katolicyzmu:

„Kościół katolicki w swej głębokiej strukturze ma charakter wykluczający. Mówi: "Tylko nasza religia jest prawdziwa, inne są fałszywe i nie dają zbawienia. Bez nas - wieczne potępienie". Trzeba uwierzyć i ochrzcić się, a kto tego nie zrobi, ryzykuje strasznie. Katolicyzm w swej historii z reguły był nietolerancyjny, odrzucał inne religie. Pech chciał, że w IV wieku w Cesarstwie Rzymskim chrześcijaństwo stało się religią państwową. W ciągu dwóch wieków wyeliminowano wszystkie tradycyjne kulty, szkoły filozoficzne, poprzez zakazy, niszczenie świątyń, zabójstwa.”

Przeskakujemy do Polski i współczesności, do upadku komunistycznej władzy, kiedy widzieliśmy licytację polityków z lewa, z prawa i ze środka o to, kto da więcej za miejsce w pobliżu ołtarza. Tadeusz Bartoś stwierdza, że nie widziano zagrożeń. (W rzeczywistości było znacznie gorzej. Wyciszano każdy głos, który o tych zagrożeniach mówił, a dla wielu te zagrożenia były od pierwszej chwili bardzo wyraźne.) Zdaniem Bartosia odcinanie salami zaczęło się od prośby o udostępnienie sal szkolnych na katechizację. Dziś – mówi - ta katechizacja jest za państwowe pieniądze, w państwowych lokalach, od przedszkola do matury, bez możliwości kontroli kto i czego naucza, z dominującym miejscem pod względem ilości godzin w planach lekcji i układem pozwalającym księdzu na funkcjonowanie w szkole jako superwładza.    


Biskupi dostali wszystko i na dodatek zostało to umocowane w Konstytucji.    


Tadeusz Bartoś mówi wprost:

„Przy takim uprzywilejowaniu jednej instytucji nie ma co się dziwić dominującym władczym zachowaniom duchownych. Jeśli dziś narzekamy, że politycy kłaniają się w pas księdzu Rydzykowi, to musimy sobie zdawać sprawę, że doszło do tego z powodu wadliwej konstrukcji prawnej naszego ustroju. A talenty biznesowe oraz wpływy księdza Rydzyka pozwoliły mu to umiejętnie wykorzystać.”

Ponieważ Kościół ma tę pozycje, którą ma, powstała patologiczna sytuacja, w której to Kościół wskazuje kandydatów na urzędy od wójta do prezydenta.


Bartoś o tym nie wspomina, ale jest to patologia, która znów przypomina sytuację w krajach islamu, gdzie politycy, jeśli chcą mieć wpływy, muszą grzecznie chodzić na pasku duchownych.


Dziennikarka „Wyborczej” dopytuje, czy Kościół nie mógłby potępić ONR-u?    


Były teolog i dominikanin, a dziś antropolog odpowiada, że istotą Kościoła jest podporządkowanie sobie wszystkiego.

„Nauczanie o miłosierdziu, o dobroci to elementy kościelnego marketingu, aktywności wizerunkowej. Pani pewnie też ma w głowie obraz Kościoła jako oazy dobroci i miłości. To efekt zabiegów propagandowych, a nie stan faktyczny. Celem jest ewangelizacja, czyli poszerzanie wpływów, narracja o miłości bliźniego jest środkiem do celu. Narzędziem. Dlatego dobrze, że są papież Franciszek czy siostra Chmielewska, a nawet ksiądz Stryczek. Bo to korzystne wizerunkowo.”

I raz jeszcze profesor Bartoś podkreśla stanowczo:

„Kościół od samego początku jest nietolerancyjny, chce, by jego idee stawały się prawem państwowym, jeśli tylko to możliwe. […] Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć.”

Tak więc, Kościół nie potępi ONR, bo nietolerancja tej organizacji doskonale wpisuje się w strategię Kościoła. Celem jest posłuch, najlepiej bezwzględny.  

 

Turecki dziennikarz, Burak Bekdil przypomina, powtórzone niedawno po raz kolejny słowa prezydenta Turcji, Erdogana; „Nie ma umiarkowanego islamu”. Turecki prezydent mówi dokładnie to, o czym  mówi Tadeusz Bartoś – celem jest poszerzanie wpływów i bezwzględny posłuch. Taktyka bywa różna, cel jeden, podporządkowanie świata. Dlatego właśnie główny uniwersytet sunnickiego islamu, uniwersytet Al-Azhar w Kairze, odmówił jednoznacznego potępienia ISIS jako organizacji, której działania są sprzeczne z islamem. Islam jest religią pokoju, chrześcijaństwo jest religią miłości. Próby oddzielenia państwa i religii to grzech i moralny nihilizm.


W reakcji na cytowane przeze mnie słowa irańskiego dysydenta, że „Iran wpadł w łapy teokratycznej tyranii zbudowanej wokół mieszanki religijnego bełkotu i niewydarzonych, marksistowsko-leninowskich metod” ucieszony czytelnik pisał:

„Ten króciutki fragment wystarczy, by odpowiedzieć sobie na wiele pytań dotyczących tego, co się dzieje nie tylko na Bliskim Wschodzie, ale i w innych regionach świata. […] błędem jest zrównanie ideologii z religią. Marksizm to ideologia. Choć występują w niej elementy quasi religijne, to jednak religią jako taką nie jest […] mamy problem z judaizmem, ponieważ jest on również fanatyczny. Z judaizmem łączy się oczywiście idea syjonistyczna. A ta z kolei, czy to się komuś podoba, czy nie, jednak walczy o podporządkowanie sobie świata. Czymże różni się określenie goj od kufar? Jedno i drugie w pogardliwy sposób określa innowiercę lub niewiernego.”

Długo można się zastanawiać nad pytaniem, dlaczego walczące ze sobą totalitarne religie tak bardzo potrzebują Żyda jako antybliźniego i jako koronny dowód, że to one właśnie są religią pokoju czy religią miłości? Oczywiście dostałem zapewnienie od tego czytelnika, że nie jest antysemitą i że opiera się tylko na faktach. Jak zwykle pojawił się argument, że nie może być antysemitą, bo Arabowie to też semici. Nie miało większego sensu informowanie po raz tysięczny, że słowo antysemityzm jest dość młode, że odnosi się wyłącznie do Żydów i że Arabowie oraz inni muzułmanie doskonale o tym wiedzą, czego najlepszym dowodem może być fakt, że dwie najbardziej antysemickie pozycje z kultury świata chrześcijańskiego – Protokoły mędrców Syjonu i Mein Kampf - to jedyne pozycje, które weszły na stałe do kanonu kultury muzułmańskiej i są ciągle drukowane w wielomilionowych nakładach.


W obydwu tych religiach nienawiść do narodu, od którego przejęli ideę monoteizmu i podstawy swoich wiar, jest zwornikiem i zapewnieniem, że „wybrali” wiarę jedynie słuszną, najbardziej prawdziwą. Ilekroć oglądam kazania imamów wzywających do zabijania Żydów, ilekroć muzułmański duchowny błaga Allaha, by zabił [żydowskich] mężczyzn i kobiety, a ich dzieci uczynił sierotami, wierni odpowiadają hebrajskim słowem amen i czują, że są bliżej zbawienia.             
     

Mój czytelnik, przekonywał mnie, że syjonizm, to wcale nie jest sprawa żydowskiej ojczyzny na skrawku ziemi, nie żadna próba zbudowania schronienia przed chrześcijańskim i muzułmańskim bandytyzmem, ale jakieś tajemnicze „coś więcej”. Na dowód tego „coś więcej” pisał o „dowiedzionym fakcie”, że 80 procent personelu NKWD to byli Żydzi. Nie było sensu odpowiadać, że to wierutna bzdura, ani informować, że 100 procent pierwszych chrześcijan to naprawdę byli Żydzi, ani wreszcie, że rasizm jest podłością, która wiąże się również z usprawiedliwianiem już dokonanych zbrodni i potrzebą niedostrzegania przygotowań do kolejnych zbrodni. Ten człowiek był przekonany o swojej dobroci, o tym, że jego religia jest miłością i o tym, że paskudni Żydzi gardzą innymi i odmawiają światu pokoju.         


Ostatnie tygodnie pełne są trwogi przed strasznymi Żydami w związku z mega-awanturą o miasto, które jest przecież święte dla trzech religii (dwóch dużych, które wyrosły z jednej małej i tej właśnie, która je zapoczątkowała). Egipska dysydentka, wychowana jako muzułmanka, a co więcej córka wysokiego oficera egipskiej armii zabitego przez Izraelczyków, wiele razy pisała, że muzułmańska nietolerancja, nienawiść do każdego innego, i szczególna koncentracja na nienawiści do Żydów, jest największym problemem islamu. Na marginesie wrzaskliwych sporów wokół uznania Jerozolimy jako stolicy Izraela, Nonie Darwish pisała:

„Świat zachodni zrobiłby sobie i prawdzie przysługę, gdyby przynajmniej raz zjednoczył się w poparciu dla Izraela i Jerozolimy jako jego niepodzielnej stolicy. Czas również, żeby muzułmanie zaakceptowali fakty o Jerozolimie i naprawili swoje historyczne błędy. Nie tak dawno Arabowie, przy okazji różnych konfliktów z Żydami w różnych miejscach na Bliskim Wschodzie, mówili, żeby wracali do swojej ziemi świętej w Jerozolimie. Teraz, kiedy Żydzi to zrobili, Arabowie próbują znowu ich ograbić z ich ziemi świętej.”     

Uczciwie przyznam, że ominęła mnie informacja, że Arabowie też kochali hasło „Żydzi do Palestyny”, a przecież ponad połowa żydowskich obywateli Izraela to uciekinierzy i potomkowie uciekinierów z krajów arabskich, więc pewnie nie powinniśmy się dziwić, że te wyrazy nienawiści były podobne jak u nas.            

 

Nonie Darwish chce mieć nadzieję, że sprawa Jerozolimy będzie okazją dla islamskiej reformacji. Przypomina, że dziś islamski terror jest wszechobecny, że w meczetach masowo naucza się nienawiści do Żydów i do chrześcijan, że jeśli jest jakiś respekt przed islamem, to jest on powodowany strachem przed terrorem, a wreszcie mówi, że muzułmanie, jeśli chcą zasługiwać na szacunek, muszą porzucić nietolerancję i terror i przestać przekłamywać historię. Arabska akceptacja Jerozolimy jako stolicy Izraela jest jedyną drogą do pokoju i rozwoju Bliskiego Wschodu -  stwierdza Nonie Darwish w zakończeniu swojego artykułu, zapewne dobrze wiedząc, jak bardzo to jej marzenie jest naiwne.


Tadeusz Bartoś mówił, że „Kościół katolicki to instytucja ekspansywna i dominująca: ciągle bada granice, jak daleko może się posunąć”. Polityczny islam prowadzi to badanie od dłuższego czasu i cały czas otrzymuje odpowiedź, że może przesuwać te granice coraz dalej. Nic dziwnego, że wielu podziela opinię irańskiego pro-rządowego publicysty,  Abdollaha Motevaliana, który niedawno stwierdzał:

„…kilka zasad, które muszą być wprowadzane w życie, żeby zapewnić, że islamska rewolucja będzie nadal realizowała swoje cele w Iranie i na świecie:


Zidentyfikowanie wroga; wiara w potrzebę walki z wrogiem; rewolucyjny dyskurs; strategia walki; wytrwanie w walce, bez żadnych przerw; duch dżihadystyczny; plan walki; niestrudzoność; uczynienie z tego wojny narodu i zmobilizowanie [do tego] całego ludzkiego potencjału kraju; poleganie na krajowych i narodowych zasobach […] Przez ostatnich 40 lat Iran z powodzeniem rozszerzył swoją penetrację – z północy do Azji Środkowej i na Kaukaz; z południa, do Zatoki Adenu i Bab al-Mandab; ze wschodu do granicy Chin; i z zachodu, do wybrzeży Morza Śródziemnego. 


Wyraźnie widać oznaki strachu przed potęgą i wpływami Iranu.”

Irański publicysta nie grzeszy naiwną wiarą egipskiej dysydentki mieszkającej w Stanach Zjednoczonych, doskonale wie, że o sile tego strachu i słabości morale zachodniego świata świadczą wyniki głosowań w ONZ, że terror działa, a granice daje się przesuwać bez końca.


Jezus podobno urodził się w Betlejem. Jak twierdzi UNRWA, agencja ONZ stworzona dla palestyńskich uchodźców (których było co najmniej o 100 tysięcy mniej niż uchodźców żydowskich z arabskiego świata), Jezus urodził się w Palestynie, zaś niektórzy muzułmanie zapewniają, że w gruncie rzeczy był muzułmaninem. Jezus-Palestyńczyk to symbol  pokazujący działanie strachu. Arabski chrześcijanin z Nazaretu przypomina, że w Betlejem, pod władzą Autonomii Palestyńskiej, liczba chrześcijan spadła z 60 do 20 procent, przypomina, że w Izraelu chrześcijanie mogą liczyć na tolerancję, że w muzułmańskim świecie terror i dyskryminacja idą coraz dalej.

 

 

 

 

Tadeusz Bartoś daje do zrozumienia, że tyrania totalitarnych religijnych apetytów wymaga ustroju, w którym są wyraźne granice, a instytucje religijne wiedzą, że ich próby przekraczania tych granic są kosztowne. Nadzieja, że te religijne instytucje zreformują się dobrowolnie, apelowanie, by kierowały się tym, czym mydlą nam oczy, jest samobójczą głupotą. Tak, są na świecie pięknie wierzący, jest ich nawet dużo, ale to nie oni zarządzają machinami, dążącymi do tego, by na całym świecie był jeden bóg, jedna myśl, jeden boży lud i jedna kościelna władza. Wymaga to tylko zderzenia barbarii, a to już się zaczęło.

Wesołych Świąt.       


Skomentuj     Wyślij artykuł do znajomego:     Wydrukuj




Komentarze
3. Kościelna "skleroza"... Irracja 2018-01-01
2. Skrócona i poprawiona historia goja MEF 2017-12-24
1. Ciekawie i strasznie zarazem.. Leszek 2017-12-24








Trawa
Ja: Nawróciłaś sie na wegetarianizm?
Hili: Nie, nadal żyję w zgodzie z naturą, ale trawa wspomaga trawienie.

Więcej

Człowiek musi
w coś wierzyć (II)
Lucjan Ferus

Wypędzenie albigensów z Carcassonne na obrazie z 'Wielkiej kroniki Francji' z ok. 1415 r.   

Jest to kontynuacja tematyki z poprzedniej części, zaprezentowanej w książce Andrzeja J.Sarwy Herezjarchowie i schizmatycy. W niniejszej części będę podążał szlakiem idei leżącej u podstaw manicheizmu, przybliżając Czytelnikom niektóre religie, które z niej powstały, ale – jak to jest częste w doktrynach religijnych – ewoluowały one z czasem odchodząc coraz bardziej od „oryginału”. W rozdziale zatytułowanym „Bogomilska nauka” autor m.in. pisze:

„Dualiści bałkańscy zbyt daleko odeszli od źródła wiary – nauki Maniego, aby zachować jej pierwotną czystość. /../ bardziej nasiąkli już nie tylko nomenklaturą chrześcijańską, ale przejęli wiele chrześcijańskich wierzeń. /../ Dualiści bułgarscy jako pisma natchnione przyjmowali Biblię, ale odpowiednio „oczyszczoną” z naleciałości diabelskich."

Więcej

Gaza: raz jeszcze
o "pokojowych" Marszach
Z materiałów MEMRI


Analiza wypowiedzi o kampanii „Wielkiego Marszu Powrotu” przedstawicieli Hamasu, organizatorów kampanii i uczestników i zwolenników kampanii ujawnia, że nie była to spontaniczna akcja obywatelska, ale działanie w pełni wspierane przez Hamas i że celem było przełamanie płotu granicznego w celu wdarcia się na izraelskie terytorium i marszu na społeczności izraelskie. Od momentu jej rozpoczęcia w Dzień Ziemi (30 marca 2018 r.) przedstawiciele Hamasu odwiedzali obozy wzdłuż granicy, gdzie zbierali się maszerujący, żeby wyrazić swoje poparcie i zachętę. Przedstawiciele Hamasu mówili, że członkowie ruchu uczestniczyli w marszach i że stanowili większość ofiar śmiertelnych. Mahmoud Al-Zahar podkreślał nawet, że marsz nie był formą pokojowego oporu.

Więcej
Blue line

Nasi ludzie zdjęli mundury
i dołączyli do marszów
Z materiałów MEMRI


Przywódca Hamasu w Gazie, Jahja Sinwar, powiedział w wywiadzie z 16 maja dla Al-Dżazira TV, że chociaż Hamas wybrał „cudowną i cywilizowaną” metodę niezbrojnych starć, nie zawaha się uciec się znowu do walki zbrojnej, kiedy będą tego wymagały okoliczności. Sinwar powiedział również, że członkowie Hamasu mogli „zrzucić tysiące pocisków” na miasta izraelskie, ale zamiast tego wybrali zdjęcie mundurów wojskowych i dołączenie do marszów. Powiedział następnie, że wobec obrazów nowej ambasady USA w Jerozolimie Palestyńczycy namalowali wizerunek heroizmu i determinacji  swoimi poświęceniami – „poświęceniem swoich dzieci jako ofiar dla Jerozolimy i Prawa Powrotu”.

Więcej

Gaza, Daniel
i toporna robota
Noru Tsalic

Nowy światowy rekord hucpy

Według przedstawicieli Hamasu w poniedziałek 14 maja 2018 r. Izraelskie Siły Obronne [IDF] zabiły 62 Palestyńczyków – wszystkich podczas pokojowych protestów na granicy ze Strefą Gazy.  Większość zachodnich mediów przypisała ten wybuch (albo wyraźnie, albo sugerując) parze prawicowych ekstremistów: Trumpowi i Netanjahu. Którzy, jak każe nam się wierzyć, zaaranżowali ten nikczemny akt przeniesienia ambasady USA z Tel Awiwu do Jerozolimy. Na przykład, pod natchnionym tytułem Co zdarzyło się w Gazie we wtorek [sic!], BBC pisze: “Poniedziałek oznaczał także otwarcie ambasady USA w Jerozolimie, posunięcie, które rozsierdziło Palestyńczyków”.  

Więcej
Blue line

Finansowanie społecznościowe
terapii komórkami macierzystymi
Orac 


Wcześniej pisałem o tym, jak FDA [Agencja Żywności i Leków] rozprawia się z dwoma podejrzanymi klinikami komórek macierzystych. Szarlatańskie kliniki komórek macierzystych są tematem, o którym pisałem wiele, wiele razy, szczególnie o rozmnożeniu się klinik sprzedających wątpliwe i szarlatańskie terapie komórkami macierzystymi przy użyciu nachalnych technik sprzedaży. Także naturopaci to robią. Te kliniki kupczą fałszywą nadzieją tak samo, jak kliniki medycyny alternatywnej. To dlatego, wiadomość o finansowaniu społecznościowym, jaka pojawiła się dzisiaj, ściągnęła moją uwagę:

Więcej

Dlaczego nie będę dziś
krytykował Izraela
David Collier


Jednym z powodów, dla których nie będę dzisiaj krytykował Izraela, jest to, że jestem w Londynie. Nie stoję przed 40 tysięcznym, rozwścieczonym tłumem, wysłanym przez Hamas na izraelską granicę. Siedzę bezpiecznie bardzo daleko stamtąd w stosunkowo bezpiecznej części globu, z armiami wrogów Wielkiej Brytanii odpychanymi przez stulecia brutalnych konfliktów. Także w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci wielu zginęło na Bliskim Wschodzie w starciach z armią brytyjską, jak też z armią Stanów Zjednoczonych, broniących swoich granic i globalnych interesów przez walkę daleko od naszych brzegów. Naszym wrogom nie pozwala się nawet na podejście w pobliże naszych granic.

Więcej
wwi_book

Co nam mówi
ruch płaskiej Ziemi
Steven Novella


Za każdym razem, kiedy piszę o zwolennikach płaskiej ziemi, tych, którzy – co jest niewiarygodne! – rzeczywiście wierzą w XXI wieku, że Ziemia jest płaska, przychodzi wiele komentarzy mówiących, że po prostu dajemy się nabrać. Nikt naprawdę nie wierzy, że świat jest płaski i tylko tak mówią, żeby nas drażnić, a my połykamy przynętę.


Ten pogląd jest jednak w sposób oczywisty błędny. Spotkałem zwolenników płaskiej ziemi w, żeby tak powiedzieć, naturze. Naprawdę na poważnie akceptują teorię, że ziemia jest płaska. Harry T Dyer informował także niedawno w „Raw Story” o trzydniowym zjeździe zwolenników płaskiej ziemi. Nie byli to dowcipnisie szukający okazji do pośmiania się. Byli śmiertelnie poważni.

Więcej

Czy media rozumieją
przemoc w Gazie?
Simon Plosker


Po scenach przemocy na granicy Gazy w poniedziałek 14 maja, Izrael stoi teraz oskarżony przez swoich krytyków o różne zbrodnie wobec ludu palestyńskiego.


Kto odnosi korzyści z obrazów zabitych i rannych Palestyńczyków? Jest tylko jeden zwycięzca w tej sytuacji, a Izrael z pewnością nie świętuje rozlewu krwi. Zdjęcia Izraelczyków świętujących przeniesienie ambasady USA w tym samym czasie tworzą jednak fałszywy wizerunek izraelskiego braku wrażliwości. 

Dla terrorystycznej organizacji Hamas jak zawsze była to sytuacja, w której przy chętnej pomocy zachodnich mediów nie może przegrać. 

Więcej

Czy naród może
zakochać się w demokracji?
Andrzej Koraszewski 


Wybiło nas na niepodległość, pytanie czy wygrzebiemy się na demokrację. Na niepodległość wybiło nas po dwakroć i nie tylko skorzystaliśmy z okazji, ale dokonywaliśmy czynów mężnych, iżby okazję trochę wesprzeć. Zawdzięczamy naszą dzisiejszą niepodległość powolnemu rozpadowi Związku Radzieckiego, przegranej przez ZSRR wojnie w Afganistanie, stanowczości Reagana, Gorbaczowowi, ale również KOR-owi, „Solidarności” i innym.

Więcej

Sześć tygodni przemocy
na granicy Gazy
Richard Kemp

Bojówkarze Hamasu podpalili tysiące opon, tworząc zasłonę dymną, by ukryć swoje ruchy ku granicy Izraela.  Bojówkarze z bronią ukrywają się w grupach cywilów, szukając okazji na przełamanie bariery granicznej i wdarcie się do Izraela. (Zdjęcie: HLMG/IDF)

Od 30 marca Hamas organizuje przemoc na dużą skalę na granicy między Gazą a Izraelem. Główne wybuchy przemocy na ogół mają miejsce w piątki, po modlitwach w meczetach, kiedy wielokrotnie widzieliśmy skoordynowane działania tłumów liczących do 40 tysięcy ludzi w pięciu odrębnych obszarach przygranicznych. Przemoc i agresywne akcje, włącznie z konkretnymi aktami terroru przy użyciu ładunków wybuchowych i broni palnej, zdarzały się także w tym okresie w innych dniach.

Więcej
Blue line

Ateizm
w Nigerii Północnej
Leo Igwe

W styczniu 2018 pobożni muzułmanie z plemienia Fulani zamordowali w Makurdi 73 osoby.

Nigeria Północna jest w przeważającej mierze religijna. Region jest zamieszkały głównie przez chrześcijan, muzułmanów i wyznawców tradycyjnych religii. Czy są tam również ateiści? Okazuje się, że religijna demografia Nigerii Północnej przechodzi jednak obecnie pewną zmianę. Ludzie niereligijni i religijnie obojętni zaczęli otwarcie i publicznie mówić o swoich wątpliwościach i braku wiary. Daje się to zauważyć już od pewnego czasu. Wolnomyśliciele z Nigerii Północnej uczestniczyli w spotkaniu ateistów i humanistów w Ibadan w 2001 r., w Abudża w 2011 r., w Lagos w 2012, 2017 i 2018 r.

Więcej

Gazańczycy są ofiarami
ideologii i nienawiści
Ben-Dror Yemini

Palestyńczycy podpalają przejście graniczne Kerem-Szalom, piątek (zdjęcie: IDF Spokesperson's Unit)

Palestyńczyków, którzy demolują terminal towarowy i rurociągi mające na celu ułatwienie życia Gazańczyków oraz wysyłają płonące latawce przez granicę, nie mogłoby mniej obchodzić cierpienie ludzi w Gazie. Wręcz przeciwnie, chcą je powiększyć, bo to jest ideologia Hamasu – zniszczenie i ruina. Izraelczycy, wszyscy Izraelczycy – poza niewielką mniejszością ludzi o twardych sercach – patrzą z wielkim smutkiem na mieszkańców Strefy Gazy. Bezrobocie wśród młodych Gazańczyków dochodzi do 60 procent, brakuje czystej wody i leków, a elektryczność jest dostarczana tylko przez kilka godzin dziennie. 

Więcej
Blue line

Osy papierowe, sprytny biolog
i tęczowe gniazda
Jerry A. Coyne


Społeczne osy z rodziny Vespidae rzędu Hymenoptera (chyba znacie ten rząd) budują szare gniazda, które wyglądają jakby były zrobione ze sztywnego papieru i dotknięcie ich daje to samo wrażenie.

W rzeczywistości  zrobione z papieru, ale papieru produkowanego przez osy na długo zanim ludzie wynaleźli metodę jego wytwarzania. Samica osy przeżuwa włókna drewna, których celuloza zmieszana z jej śliną rozkłada się w papier. Następnie robotnice kształtują go w śliczne sześciokątne komórki, jak te: 

Więcej

220 nalotów na
Palestyńczyków; świat ziewa
Khaled Abu Toameh

Kłęby dymu unoszą się nad obozem Jarmouk w Damaszku, kiedy syryjska armia prowadzi ostrzał obozu 20 kwietnia 2018 r. (Zrzut z ekranu z Ruptly)

Podczas gdy wszystkie oczy utkwione są w cotygodniowe demonstracje organizowane przez Hamas i inne palestyńskie frakcje wzdłuż granicy między Strefą Gazy a Izraelem pod hasłem  tak zwanego Marszu Powrotu, palestyński obóz dla uchodźców w pobliżu Damaszku stoi przed wielką ofensywą militarną i czystką etniczną dokonywanymi przez armię syryjską i jej sojuszników.
Zbrodnie wojenne popełnione przeciwko Palestyńczykom w obozie Jarmouk nie wywołały jak dotąd ani cienia oburzenia, nie mówiąc już o takich krzykach protestu, jakie urządza społeczność międzynarodowa w reakcji na wydarzenia ostatnich czterech tygodni na granicy miedzy Strefą Gazy a Izraelem.
Społeczność międzynarodowa wydaje się czynić różnicę między Palestyńczykiem zastrzelonym przez izraelskiego żołnierza i Palestyńczykiem zastrzelonym przez syryjskiego żołnierza.

Więcej

Człowiek musi
w coś wierzyć. Manicheizm
Lucjan Ferus


„Człowiek musi w coś wierzyć”, to popularne powiedzenie, używane często jako usprawiedliwienie ludzkich poglądów, zawiera w tych paru słowach głębszą myśl, dotyczącą nie tylko naszej natury, ale też relacji człowieka do otaczającej go rzeczywistości. 

Więcej

Taniec na linie
i rekiny
Forest Rain


Słyszałam, że ludzie z zaburzeniem dwubiegunowym często przestają zażywać lekarstwa, ponieważ – choć niziny depresji są trudne i czasami niebezpieczne – wyżyny euforii, jakich doświadczają, są tak wspaniałe, że nie chcą z nich rezygnować na rzecz normalności. Wyżyny otwierają drzwi do geniuszu, kreatywności i wzniosłości.

 

I nie jest możliwe osiągnięcie wyżyny bez doświadczenia niziny.

Więcej

Szarlatan żeruje
na zrozpaczonych pacjentach
Orac


Parę dni temu zastanawiałem się, jakim cudem znany szarlatan Stanislaw Burzynski może nadal działać, zwabiając zrozpaczone rodziny chorych na raka, takie jak 11-letnia dziewczynka z rdzeniakiem [medulloblastoma], Demi Knight. Demi mieszka w Louth w Lincolnshire w Wielkiej Brytanii i fałszywa nadzieja, jaką kupczy Burzyński, doprowadziła jej rodzinę do rozpoczęcia kampanii zbiórki pieniędzy, by zdobyć 150 tysięcy funtów na zapłatę za „cudowną kurację” Burzyńskiego, znaną jako antyneoplastony (ANP).

Więcej

List otwarty
do niemieckiej kanclerz
Smadar Bat Adam


Szanowna Pani, popieranie Izraela oznacza uznanie Jerozolimy jako jego stolicy. Uznanie miasta, które jest święte dla trzech religii, ale założone przez lud Izraela, jest najbardziej moralną rzeczą, jaką mogą zrobić Niemcy pod Pani rządami. Ogromna szkoda, że przyłożyła się Pani do potępienia uznania tego miasta za naszą stolicę przez prezydenta Trumpa.

Więcej
Biblioteka

Przekonania antyoświeceniowe
są „zaskakująco trwałe”
Quillette Magazine


Najnowsza książka Stevena Pinkiera ma wiele entuzjastycznych recenzji, ale również sporo krytyk, jak sam Pinker tłumaczy ten niechętny stosunek do Osiecenia: Część z tego jest obroną terytorium: niektórzy intelektualiści-eksperci, krytycy kulturalni, intelektualiści literaccy, profesorowie nauk humanistycznych i inni członkowie „Drugiej Kultury” C. P. Snowa nie znoszą wtargnięcia nauki, danych i wymierności na tradycyjnie odgrodzone terytoria, które uważają za swoją własność. I zaskakująco wielu z nich jest kulturowymi pesymistami, którzy nie znoszą ideałów oświeceniowych rozumu, nauki, humanizmu i postępu.

Więcej

Ku politycznemu
wymarciu
Yigal Carmon

Statek palestyńskiego państwa tonie pod falami (Źródło: Alghad.com, 2 maja 2018)

Palestyński ruch narodowy zapada się w wewnętrznej walce o prawo do reprezentowania Palestyńczyków – w walce, która jest pozbawiona jakiegokolwiek znaczenia politycznego w kategoriach rozwiązania konfliktu z Izraelem. Ponad 80-letni przywódca tego ruchu, tracąc do reszty kontakt z rzeczywistością, bluznął rynsztokowym antysemityzmem, obwiniając Żydów za Holocaust i ściągnął na siebie międzynarodowe potępienie.

Jak dotarliśmy do tego punktu?

Więcej
Blue line

Czy Putin jest uczniem
Sołżenicyna?
Andrzej de Lazari


Putin został prezydentem Rosji 26 marca 2000 roku, a 20 września złożył wizytę Sołżenicynowi. W odróżnieniu od Jelcyna, nie zaprosił rosyjskiego Starca do siebie, lecz udał się z „pielgrzymką” do jego domu w Troice-Łykowie. Raczej nie zrobił tego dla zyskania poklasku w społeczeństwie rosyjskim, gdyż Sołżenicyn był już wówczas postrzegany jako utopista i demagog. O ile w 1998 w badaniach Centrum Lewady znalazł się jeszcze na 9 miejscu wśród „ludzi roku” z pięcioprocentowym poparciem (na czele Primakow z 29 procentami), o tyle rok później do spisu już nie trafił, zaś pierwsze miejsce zajął Putin z 38 procentami.

Więcej

Kiedy nawet ateiści
wierzą w fatwy i zaklęcia
Andrzej Koraszewski


Prezydent Stanów Zjednoczonych podjął decyzję o zerwaniu umowy nuklearnej z Iranem. Jego zdaniem Iran wielokrotnie pogwałcił tę umowę i nadal dąży do produkcji broni nuklearnej, co może spowodować kolejną falę wyścigu zbrojeń i chęć zdobycia takiej broni przez inne kraje. Większość reakcji zarówno polityków, jak i  komentatorów jest negatywna. Jak można było się spodziewać, decyzja prezydenta Trumpa przyjęta została entuzjastycznie w Izraelu i w Arabii Saudyjskiej.

Więcej

Jeremy Sherman nadal
nie rozumie ewolucji
Jerry A. Coyne

Mechanizm ewolucji bodaj najprzystępniej wyjaśniał Richard Dawkins w cyklu pięciu wykładów dla dzieci i młodzieży “Dorastać we wszechświecie” w 1991 roku (Zrzut z ekranu z pierwszego wykładu z tego cyklu: https://www.youtube.com/watch?v=mxWceGYjRYg )

19 marca pisałem krytycznie o poglądzie teoretyka procesów decyzyjnych, Jeremy’ego Shermana, że ewolucja nie potrafi wyjaśnić, dlaczego organizmy “próbują” robić rzeczy i wydają się “cenić” pewne zachowania bardziej niż inne. Nie ma racji i choć to nie jest głupi człowiek, wyraźnie nie rozumie, jak dobór naturalny może prowadzić do “celowego” zachowania. Te zachowania, pozornie nakierowane na cel, ewoluują dlatego, że geny, których są produktem, pozostawiają więcej kopi niż geny produkujące alternatywne zachowania.

Więcej

Nowy zwrot
w starym kłamstwie
Bassam Tawil


Zaprzeczanie żydowskiej historii w Jerozolimie i istnienia żydowskiej Świątyni zawsze było centralnym składnikiem palestyńskiej narracji i ideologii.  

Palestyńczycy, podobnie jak członkowie wszystkich społeczeństw, nie zgadzają się w wielu sprawach. Niemniej, jeśli chodzi o historyczny związek między Żydami a Jerozolimą, Palestyńczycy potrafią się zjednoczyć.

Więcej
Dorastać we wszechświecie

Zdrowy tryb życia
ma znaczenie
Steven Novella

Dlaczego jestem wdzięczny
Mahmoudowi Abbasowi
Vic Rosenthal

Igrzysk, igrzysk,
pal diabli chleb
Andrzej Koraszewski

Islamistyczny antysemityzm
dręczy Francję
Qanta Ahmed

Paradoksy cudu Słońca
w Fatimie
Lucjan Ferus

“Guardian” kwestionuje
czy Izrael powinien istnieć
Aron White

Ateista jest robakiem
w ciele muzułmanów…
Z materiałów MEMRI

Izrael z prespektywy
lewicowego Araba
Fred Maroun

Miasta są nowymi
wyspami Galapagos
Matt Ridley

Hitler zawarł umowę
z Żydami
Z materiałów MEMRI

O obowiązkowym
oznakowywaniu GMO
Steven Novella

Ludobójstwo
w Nigerii
Raymond Ibrahim

Tydzień Świadomości
Homeopatii. 
Orac

“Biuro prasowe” Hamasu:
cenzura i zastraszanie
Bassam Tawil

Znajdź skmienielinę
Tiktaalika w skale
Jerry A. Coyne

Blue line
Polecane
artykuły

WSzyscy wiedza



Nieustający marsz



Oświecenie Pinker



Alternatywna medycyna zabija



Kobiety ofiarami



Prometeusz



modyfikowana pszenica



Arabowie



Roboty będą uprawiać ziemię



Sumienie, czyli moralność bez smyczy



Skomplikowana ewolucja



Argument neuroróżnorodności



Nowe badanie pamięci długotrwałej



Ściganie bluźnierstwa



Ryby jaskiniowe



Autyzm



Od niepamiętnych czasów



Tunezyjczycy przeciw złemu prawu



Drugie prawo termodynamiki



Pochwała ignorancj



Mistyfikacja Sokala



Intronizacja Chrystusa



Obama chrzescijanie



Szelest liści



Czego wam nie pokazują?



Rozdzielenie religii i państwa



Trwa ewolucyjne upokorzenie archeopteryksa



Trucizna, kamuflaż i tęcza ewolucji



Religia zdrowego rozsądku



Kto się boi czarnego luda?



Land of the pure



świecące ryby



Lewica klania sie



Nis zgubic


Listy z naszego sadu
Redaktor naczelny:   Hili
Webmaster:   Andrzej Koraszewski
Współpracownicy:   Jacek, , Malgorzata, Andrzej, Marcin, Henryk